INFO KOLEJ - forum kolejowe

Tabor - Inwestycyjna ofensywa w PKP Intercity

Arek - 15-06-2011, 12:02
Temat postu: Inwestycyjna ofensywa w PKP Intercity
PKP Intercity nie tylko chce kupić pociągi Pendolino za ponad 2 mld zł, ma też na oku dwie inne inwestycje - modernizację blisko 70 wagonów i zakup 30 nowych wagonów piętrowych w sumie za 380 mln zł. Za to nieco się sypie projekt na zakup nowego taboru przez Przewozy Regionalne.

PKP Intercity mocno zabrało się za zakupy i modernizację pociągów. Zaczęła od podpisania pod koniec maja umowy na zakup 20 nowych tzw. składów zespołowych od francuskiego Alstomu. Cały kontrakt, licząc z budową zaplecza technicznego i utrzymaniem pociągów przez 17 lat, opiewa na 665 mln euro, czyli ponad 2,5 mld zł. Jak się dowiedziała "Gazeta", przewoźnik zamierza też realizować dwie inne inwestycje.

Pierwsza to kompleksowa modernizacja w latach 2011-14 około 70 wagonów pasażerskich używanych w komunikacji krajowej. Będzie to kosztowało 190 mln zł, czyli połowę kwoty z funduszy unijnych. Drugi projekt to zakup 30 nowych wagonów piętrowych, które miałyby kursować na trasie Warszawa - Łódź. Dzięki temu jeździłoby sześć nowych pociągów, każdy z nich mógłby zabrać 650-680 pasażerów i poruszać się z prędkością do 160 km/h. PKP Intercity liczy, że wagony kupi za 190 mln zł i dostanie je do 2014 r.

Prezes PKP Intercity Janusz Malinowski przyznaje, że spółka pracuje nad projektami. Chce rezygnować z leciwych składów liczących po 30-40 lat. - Modernizacja starego taboru bardzo dużo kosztuje. Trzeba z niego rezygnować - mówił nam niedawno.

PKP Intercity ma problemy z wagonami. Ma blisko 1500 wagonów z ważnymi świadectwami, ale codziennie wykorzystuje ok. 1200 (różnica wynika z tego, że część wagonów jest w przeglądach czy reklamacjach). Aby płynnie obsługiwać ruch w szczytach przewozowych powinna mieć o sto więcej. Spółka robi, co może by ich liczba wzrosła - w tym roku dokona około tysiąca przeglądów okresowych - ale pożądany stan sprawnych wagonów osiągnie dopiero pod koniec roku.

PKP Intercity nie jest jedyną spółką, która planuje wymianę taboru. Należące do samorządów Przewozy Regionalne chciały kupić 62 nowe pociągi między wojewódzkie nawet za 350 mln euro (połowa to środki unijne). Wydawało się, że inwestycję poprze 13 województw, ale jak doniósł "Rynek Kolejowy" ostatnio wycofały się: śląskie, małopolskie, podkarpackie i zachodniopomorskie.

Andrzej Massel, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za kolej, powiedział "RK", że fundusze unijne przeznaczone na tę inwestycję trafią na inne projekty taborowe. - Zakładamy również, że Przewozy Regionalne złożą wniosek, ale na ograniczoną liczbę taboru i relacji - powiedział Massel.

- Nasz przetarg jest cały czas aktualny, ale będziemy prawdopodobnie kupowali o kilkanaście pociągów mniej - potwierdza Piotr Olszewski, rzecznik Przewozów Regionalnych. Dodaje, że ostateczna specyfikacja przetargu - m.in. liczba zamawianych składów i wartość inwestycji - będzie znana pod koniec czerwca. - Przetarg ogłosimy na początku lipca - dodaje Olszewski.

Leszek Baj

źródło: Gazeta Wyborcza
Henryk - 15-06-2011, 14:54
Temat postu:
Cytat:
Dzięki temu jeździłoby sześć nowych pociągów


Świetnie, byleby to tylko dotyczyło stanu sprzed obecnego rozkładu.
Anonymous - 15-06-2011, 15:33
Temat postu:
W końcu będzie właściwy tabor na lokalnej linii Warszawa - Łódź --- Wagony Piętrowe.
dinxles - 15-06-2011, 18:34
Temat postu:
Tak, tyle ze przewoznikiem RE Łodź-Warszawa powinno byc PR.
Henryk - 15-06-2011, 18:55
Temat postu:
PR swoimi 3 czy 4 parami pociągów tutaj jeździ kiblami.
Anonymous - 15-06-2011, 19:00
Temat postu:
Cytat:
tyle ze przewoznikiem RE Łodź-Warszawa powinno byc PR.


A jak ty sobie to wyobrażasz bo ja jakoś nie bardzo. Wagonów brak, kasy brak, zakupów EZT nie będzie raczej, protesty płacowe itd.

Już najbardziej KM nadaje się do jazdy do Łodzi bo za kilka lat będą mieć doświadczenia z użytkowania push-pull z piętrowymi już od dwóch lat mają doświadczenia.
Damian Łódź - 15-06-2011, 19:46
Temat postu:
Swego czasu krążyły plotki jakoby KM własnie miały jezdzic do Łodzi jak i do Krakowa p.CMK, ale jak widac nic nie wyszło, no chyba,że dopiero się to szykuje.
Nie byłoby to dobre, bo 3 przewoźników na tej samej linii jakoś mi się niewidzi.

PKP IC niech wyciąga wagony do rewizji bo gdzieniegdzie mchem obrastają a nie tworzą jakies push&pulle czy tam inne podobne wynalazki. Owszem nowy tabor potrzebny, ale w obecnej sytuacji taborowej trzeba jezdzic czym się da, a nie bujac w obłokach.
geordi - 15-06-2011, 20:19
Temat postu:
a propo jazdy czym sie da, dzisiaj na TLK widziałem ... chyba mechpoma? Takie wypłowiałe pomarańczowe malowanie z "1" chyba i kartką w drzwiach "2", karuzela kolorów znowu:
2 - 2*m - 2* - 1 - 2* - 1 - 2
Damian Łódź - 15-06-2011, 20:32
Temat postu:
geordi, pewnie mechpom, z resztą lepszy 1 mechpom od jakiegoś brakującego w składzie wagonu, który to TLK?
geordi - 15-06-2011, 21:32
Temat postu:
25112 (lublin - gdynia) jak mnie łeb nie zawodzi.

A 45100 z Katowic na 4 wagonikach przyjechał, prawie jak w zimie Shocked. OK dosc juz o/t z mojej strony Rolling Eyes
alf1923 - 16-06-2011, 09:38
Temat postu:
Cytat:
Swego czasu krążyły plotki jakoby KM własnie miały jezdzic do Łodzi jak i do Krakowa p.CMK, ale jak widac nic nie wyszło, no chyba,że dopiero się to szykuje.


ta i jeszcze niech jeżdżą do Berlina i Pragi Smile no nie popadajmy w paranoje ludzie.

Myślenie prezesa PKP IC wcale nie jest najgorsze. Lepiej zainwestować w nowe składy i wagony,które można użytkować dłużej niż remontowane.A do tego poprawa komfortu jazdy. za to brawa
mateuszpiszcz - 16-06-2011, 10:51
Temat postu:
Masz jakieś obiekcje przed tym? Chcą to niech jeżdżą do Paryża nawet! Myślenie części pracowników jak widać jest takie samo jak betonu PKP. Tylko wy macie prawo jeździć na trasach międzywojewódzkich , a inni już nie. Zatrważające Evil or Very Mad
alf1923 - 16-06-2011, 11:17
Temat postu:
Jakbym jeździł w KMach czy Arivie miałbym takie samo zdanie na ten temat. W Europie najlepiej przyjął się model kolei państwowych. Nasze społeczeństwo i państwo "dorosło" do tego stopnia, że umiemy tylko prywatyzować. Jeśli jesteśmy już tak nowoczesnym(?) społeczeństwem to chociaż konkurujmy w zdrowy sposób. Ludzie... paranoja zjedz mnie i w wypluj dwa razy. Proponowałbym wrócić do starych rowerów kolejowych i drezyn i też za KASE wozić ludzi po wcześniejszym utworzeniu spółki drezyny i rowery regionalne.pl
Rolling Eyes
Anonymous - 16-06-2011, 14:26
Temat postu:
Co to znaczy konkurować w zdrowy sposób?
alf1923 - 16-06-2011, 14:52
Temat postu:
patrz wyżej.

nie doczytaliśmy? ok

Jakbym jeździł w KMach czy Arivie miałbym takie samo zdanie na ten temat. W Europie najlepiej przyjął się model kolei państwowych. Nasze społeczeństwo i państwo "dorosło" do tego stopnia, że umiemy tylko prywatyzować. Jeśli jesteśmy już tak nowoczesnym(?) społeczeństwem to chociaż konkurujmy w zdrowy sposób. Ludzie... paranoja zjedz mnie i w wypluj dwa razy. Proponowałbym wrócić do starych rowerów kolejowych i drezyn i też za KASE wozić ludzi po wcześniejszym utworzeniu spółki drezyny i rowery regionalne.pl
Rolling Eyes

Zresztą starczy. to nie czateria tylko forum
pozdrawiam
Henryk - 16-06-2011, 16:47
Temat postu:
Cytat:
Masz jakieś obiekcje przed tym?


Ja mam. KM to spółka wojewódzka i powinna poruszać się tylko po województwie. Niech się cieszą Skierniewice, że mają do niej dostęp.
Damian Łódź - 16-06-2011, 22:59
Temat postu:
alf1923, może i dostanę ostrzeżenie, ale powiem Ci kolego że pieprzysz takie farmazony jak ludzie z rządu,albo i gorzej!
Kto komu broni jezdzic komercyjnie gdzie chce, no chyba MI i twoje IC. Chore...

ps. każdy przewoźnik mający koncesję na przewozy osobowe może złożyc zamówienie do PLK, a że bez dotacji, trudno, IR jakos jezdzi, Słoneczny też, tylko Wy z dotacjami tniecie połączenia.

Sorry moderatorzy, ale niewytrzymałem.
Anonymous - 17-06-2011, 00:12
Temat postu:
Panowie @Damian Łódź, @Henryk, @alf1923 i @Pułtuś - czy mają polecieć głowy za OT? Tytuł tematu widzą? Jeśli nie, to przypominam: "Inwestycyjna ofensywa w PKP Intercity". Powtarzam, temat dotyczy inwestycji w tabor w PKP IC, a nie tego, czy KM powinny jeździć do Gdańska, czy konkurencja IR jest słuszna, czy co tam sobie jeszcze wymyślicie. Na forum dyskusji na te tematy nie brakuje, więc nie róbcie bajzlu.

A niektórzy (nie będę wymieniał po nickach) chyba zaczynają zapominać, że ja cały czas mam ich na oku, a oszołomstwa nie trawie i będę je odpowiednio nagradzał.

Proszę nie odpowiadać na ten post.

EOT.
TM_railfan - 17-06-2011, 11:00
Temat postu:
30 wagonów piętrowych dla linii Łódź - Warszawa, czyli 6 obiegów po 5 wagonów (jeden obieg jako odpowiednik obecnie jeżdżących 10-wagonowych TLK).
Brak przedziałów na pewno nie będzie jakąś wielką ujmą, tym bardziej że czas jazdy z Łodzi do Warszawy po zakończeniu modernizacji ma podobno wynosić około jednej godziny.

Przyjmuję to pozytywnie, i czekam na konkrety.
sympatyk - 23-09-2013, 15:55
Temat postu:
Poprawi się jakość połączeń PKP Intercity.

Nie będzie na razie nowych połączeń dalekobieżnych spółki PKP Intercity. Poprawiać ma się za to jakość już istniejących. W tym celu przewoźnik inwestuje w tabor ponad 5 mld złotych. Poprawa jakości najpierw ma być odczuwalna na połączeniach między największymi miastami i na połączeniach klasy Express Intercity, ale także na tańszych TLK.

Więcej:
http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/16040/Poprawi-sie-jakosc-polaczen-PKP-Intercity.html
Arek - 17-10-2013, 11:44
Temat postu:
Kolejne inwestycje w PKP. Intercity dokupi 20 pendolino

Należący do grupy PKP przewoźnik szykuje oręż do walki o rynek, którą zamierza stoczyć m.in. z samolotami Ryanaira i pociągami innych przewoźników, np. czeskiej firmy Leo Express. W tej chwili spółka realizuje (zostały zawarte lub są na etapie przetargu) 11 kontraktów taborowych o łącznej wartości 6,8 mld zł.

DGP dotarł do założeń nowego programu na lata 2014–2020, który jest tworzony pod kątem otwarcia rynku przewozów pasażerskich i zaostrzenia konkurencji, które Unia zapowiada od 2019 r. Po pierwsze, PKP Intercity planuje czwarty etap zakupu pociągów dalekobieżnych: chce dokupić 20 pociągów pasażerskich jeżdżących ponad 160 km/h. Na razie program obejmuje 60 pociągów, w tym 20 pendolino. Wśród potencjalnych dostawców wymienia się Pesę (pracującą nad nowym składem dalekobieżnym), Stadlera i Newag – zgrupowanych ostatnio w konsorcjum – a także CAF, Siemensa i Alstom.

Więcej:
http://serwisy.gazetaprawna.pl/transport/artykuly/739773,kolejne-inwestycje-w-pkp-intercity-dokupi-20-pendolino.html
sympatyk - 27-07-2015, 15:15
Temat postu:
Nowe pociągi Pesy w stylu Darta.

Bartosz Piotrowski, główny designer Pesy zdradził podczas prezentacji pojazdu, że producent odchodzi od linii estetycznej pudła rozpoczętej przez pojazdy Elf. Nowe produkty będą nawiązywać do Darta, który wyznacza początek nowej linii designu Pesy.

Więcej:
http://www.rynek-kolejowy.pl/58510/nowe_pociagi_pesy_w_stylu_darta.html

___

Karnowski: chcemy by PKP IC poszło drogą PKP Cargo.

Na początku przyszłego roku 70 proc. taboru PKP Intercity stanowić będą składy nowe albo zmodernizowane. To wszystko kolej robi też po to, aby dobrze przygotować się na liberalizację rynku przewozów pasażerskich w Europie – powiedział Jakub Karnowski, prezes PKP S.A. będąc wczoraj gościem audycji "Ludzie gospodarki" w Polskim Radiu 24.

Więcej:
http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/25232/Karnowski-chcemy-by-PKP-IC-poszlo-droga-PKP-Cargo.html
beton44 - 27-07-2015, 20:59
Temat postu:
Co? Co ten bankomat bredzi ?

Planuje pociągami IC obsługiwać jakieś trasy na zachód od Odry i Nysy Łużyckiej ?
OS_24 - 27-07-2015, 22:54
Temat postu:
Cytat:
Jego zdaniem nie wolno zapominać, że po 2019 roku PKP Intercity będzie musiało konkurować z zagranicznymi przewoźnikami, którzy zechcą świadczyć usługi na naszym rynku.
Wygryzą ich w 3 lata.
sympatyk - 31-12-2017, 20:05
Temat postu:
PKP Intercity ogłosiło trzy przetargi na zakup i modernizację pociągów.

W ramach wartej ponad 7 mld zł strategii taborowej na lata 2016-2020, z perspektywą do 2023 roku, PKP Intercity rozpoczęło postępowanie na zakup 12 elektrycznych zespołów trakcyjnych, modernizację 14 jednostek ED74 oraz 10 wagonów. Wszystkie pojazdy mają być wyposażone w wygodne fotele, gniazdka elektryczne czy bezprzewodowy internet.

Więcej:
http://pkpsa.pl/pkpsa/artykul.html?id=2740
Diken - 01-01-2018, 16:41
Temat postu:
Fajnie i popieram tego typu inwestycję kolejową, bo przewozy kolejowe w Polsce już dawno powinny być na wysokim poziomie.

Pytanie tylko, czy będą też modernizowane wszystkie, pozostawione na bocznicach i zdewastowane wagony?
Bo jeżeli była to niedbałość PKP Intercity, to teraz będzie trzeba wydać sporo więcej środków na generalną modernizację tych wagonów dalekobieżnych, gdyż wszystko tam było poniszczone.
Za taką niedbałość i niegospodarność spółki, sam prezes, który jest odpowiedzialny za to, powinien być ukarany, dotkliwie wysoką karą finansową.
Żeby to nie uszło bezkarnie.
DarekP - 04-01-2018, 18:39
Temat postu:
Napiszę już to po raz kolejny. Wbrew pozorom demolowanie tych wagonów stojących od wielu lat na bocznicach ma niewielkie znaczenie w procesie ich przywracania do stanu sprawnego. Wagony po około 20 latach eksploatacji wymajają napraw tzw. głównych, w czasie których z wagonu pozostaje właściwie tylko pudło i wózki. Cała reszta jest i tak robiona od nowa. Najgorsze, co może spotkać taki wagon oczekujący naprawy, to pożar lub brak środków na naprawę, bo wtedy czeka go tylko złom.

Co do ilości wagonów, to plany modernizacji obejmują około 700 wagonów, a więc wydaje się, że nie wszystkie wagony stojące na bocznicach doczekają się drugiego życia. Priorytetem powinno być jednak przywracanie do życia wagonów nie starszych niż 30 lat, a jednak w ostatnich przetargach Intercity wspominało, że do modernizacji przeznacza wagony nawet z 1978 roku.
Diken - 04-01-2018, 19:06
Temat postu:
DarekP napisał/a:
Napiszę już to po raz kolejny. Wbrew pozorom demolowanie tych wagonów stojących od wielu lat na bocznicach ma niewielkie znaczenie w procesie ich przywracania do stanu sprawnego. Wagony po około 20 latach eksploatacji wymajają napraw tzw. głównych, w czasie których z wagonu pozostaje właściwie tylko pudło i wózki. Cała reszta jest i tak robiona od nowa. Najgorsze, co może spotkać taki wagon oczekujący naprawy, to pożar lub brak środków na naprawę, bo wtedy czeka go tylko złom.

Co do ilości wagonów, to plany modernizacji obejmują około 700 wagonów, a więc wydaje się, że nie wszystkie wagony stojące na bocznicach doczekają się drugiego życia. Priorytetem powinno być jednak przywracanie do życia wagonów nie starszych niż 30 lat, a jednak w ostatnich przetargach Intercity wspominało, że do modernizacji przeznacza wagony nawet z 1978 roku.

Wiesz, może i masz rację i ja trochę za "ostro" się odniosłem do Pana Prezesa PKP Intercity, który zaniedbał tabor, stojący na bocznicach, ale jednak to mienie państwowe spółki i nawet jedna rzecz nie powinna być w tych wagonach zniszczona, bo z jakiej racji?
Dlaczego ktoś ma niszczyć nie swoją rzecz, mienie? Następna rzecz, to takie wagony, jak i cały tabor, który latami stoi na bocznicach, z obowiązku powinien być dobrze pilnowany przez Straż Ochrony Kolei, żeby nikt obcy nie mógł nawet wchodzić do tych wagonów.
Jeżeli tak się działo, to moim zdaniem była to nieudolna praca SOK - istów, którzy nie mogli nawet przeganiać bezdomnych, pijaną młodzież i wandali, którzy wchodzili do wagonów i je niszczyli.

Fakt i tu się z Tobą zgodzę, że w przypadku starych, 30 - tnich wagonów, i tak modernizacja musiałaby objąć od podstaw i generalnie tabor, bo sam czas i użytkowanie przez lata spowodowało wysłużenie starego taboru.

Jednak, jeżeli niektóre wagony można jeszcze "ożywić" do dalszej jazdy po torach, to warto to zrobić.
Moim zdaniem, polska kolej ma wiele, jeszcze dobrych i sprawnych wagonów, starych, które, po modernizacji, będą służyły znakomicie i nie wiem, czy to nie mniejsze koszty, niż zakup całkiem nowych wagonów do połączeń dalekobieżnych?
Właśnie dlatego, PKP Intercity chce zakupić tylko kilkanaście, nowiutkich wagonów, prosto z fabryki, a większość wagonów, chce zmodernizować i będą wyglądały, jak nowe.

Tu chodzi o to, żeby coś lepiej się opłacało i było przystępne w kosztach.
DarekP - 04-01-2018, 20:48
Temat postu:
Coś Ci jeszcze pokażę.
Intercity może uchodzić za bogatą firmę, bo pochwaliło się zyskiem na poziomie 230 mln złotych. A teraz zobaczmy, czy to dużo.

Ta suma wystarczyłaby na np. wykonanie napraw 50-60 wagonów z bocznic, o których rozmawialiśmy. To akurat tyle, ile Intercity wypożycza na wakacje od CD.

Taka liczba wystarcza na zestawienie 7-8 składów, w których może podróżować po około 350 osób. Wybrałem taką liczbę osób, bo dla mniej więcej tylu pasażerów przewidywano składy z remontowanymi wagonami na trasę Przemyśl-Szczecin i EZT, które kupiło i dalej chce kupować Intercity.

A teraz policzmy koszt używania takich wagonów przez np. 15 lat. Szacuję koszt napraw i przeglądów jednego wagonu na poziomie około 2,5 mln, co daje kolejne 120-150 mln, czyli łącznie około 450-480 mln, przeliczając na skład to minimum 60 mln.

A teraz weźmy pod uwagę te wymieniane EZT. Flirty i Darty kosztowały z 15 letnim utrzymaniem po 50-55 mln za sztukę. Widzisz teraz różnicę i motywację poprzedniego zarządu by kupować nowe EZT?
Porównałem zakup nowych EZT do remontu i utrzymania wagonów, a trzeba jeszcze doliczyć koszt lokomotyw.

Dlatego mnie nie dziwi, że wagony stoją i niszczeją, bo trzeba wyłożyć naprawdę sporo kasy, by je przywrócić do ruchu.
Diken - 04-01-2018, 22:46
Temat postu:
DarekP napisał/a:
Coś Ci jeszcze pokażę.
Intercity może uchodzić za bogatą firmę, bo pochwaliło się zyskiem na poziomie 230 mln złotych. A teraz zobaczmy, czy to dużo.

Ta suma wystarczyłaby na np. wykonanie napraw 50-60 wagonów z bocznic, o których rozmawialiśmy. To akurat tyle, ile Intercity wypożycza na wakacje od CD.

Taka liczba wystarcza na zestawienie 7-8 składów, w których może podróżować po około 350 osób. Wybrałem taką liczbę osób, bo dla mniej więcej tylu pasażerów przewidywano składy z remontowanymi wagonami na trasę Przemyśl-Szczecin i EZT, które kupiło i dalej chce kupować Intercity.

A teraz policzmy koszt używania takich wagonów przez np. 15 lat. Szacuję koszt napraw i przeglądów jednego wagonu na poziomie około 2,5 mln, co daje kolejne 120-150 mln, czyli łącznie około 450-480 mln, przeliczając na skład to minimum 60 mln.

A teraz weźmy pod uwagę te wymieniane EZT. Flirty i Darty kosztowały z 15 letnim utrzymaniem po 50-55 mln za sztukę. Widzisz teraz różnicę i motywację poprzedniego zarządu by kupować nowe EZT?
Porównałem zakup nowych EZT do remontu i utrzymania wagonów, a trzeba jeszcze doliczyć koszt lokomotyw.

Dlatego mnie nie dziwi, że wagony stoją i niszczeją, bo trzeba wyłożyć naprawdę sporo kasy, by je przywrócić do ruchu.

Tak, zgadzam się, tylko i tak, tabor, stojący w krzakach, na bocznicach nie powinien być niszczony, a lepiej zabezpieczony przed bezdomnymi i wandalami.
Wszystko sporo kosztuje, każdy remont, każda modernizacja taboru, jeżeli policzymy ilość starego taboru w całej Polsce, na wszystkich bocznicach, to są to kwoty w setkach milionów złotych.

Jak dajesz samochód do naprawy, do mechanika lub chcesz, żeby on Tobie w nim coś wymienił, za to musisz nie mało zapłacić, bo mechanicy sobie sporo liczą, i to tylko jednorazowa naprawa lub wymiana czegoś w samochodzie.

Nikt nikomu nie daje zniżek, ani ulg w remontach, w modernizacjach czegoś, tylko trzeba zapłacić sto procent kwoty za usługi.
Nie ma innej rady, chyba że ktoś zaoszczędzi na czymś i nie dokona naprawy, modernizacji, ale to jest zawsze: coś za coś.
krzychu12231 - 05-01-2018, 12:26
Temat postu:
DarekP napisał/a:
Widzisz teraz różnicę i motywację poprzedniego zarządu by kupować nowe EZT?
Porównałem zakup nowych EZT do remontu i utrzymania wagonów, a trzeba jeszcze doliczyć koszt lokomotyw.

Dlatego mnie nie dziwi, że wagony stoją i niszczeją, bo trzeba wyłożyć naprawdę sporo kasy, by je przywrócić do ruchu.


Ostatnio byłem kilkukrotnie zmuszony podróżować Flirtem PKP IC. O ile zwykle niezależnie od kategorii pociągu podróżuję 2 klasą, to tutaj zawsze dopłacałem do 1. Moje obserwacje są takie (głównie na podstawie najdłuższej, 3 godzinnej podróży):
- cisza i spokojność biegu - na dobrym torze jest ok, jest trochę ciszej niż w wagonach 111A/112A (ale głośniej niż w EIC lub IC na nowych FPSach), spokojność biegu podobna do 111A z wyłączeniem rozjazdów, tam w EZT rzuca o wiele mocniej. Na gorszym torze (Kraków - Zakopane) - masakra! Pasażer obok mnie rozlał trochę herbaty, a ja chwilami miałem obawy, czy ten wynalazek zaraz nie wyskoczy z toru. Wracałem wagonem 111A - o wiele spokojniejszy bieg i o wiele ciszej,
- klimatyzacja/ogrzewanie - w moim wagonie (nr 2) było mi dość chłodno (na moje oko ok. 19-20 stopni), ale nie najgorzej, pasażerowie w wagonie nr 1 skarżyli się, że u nich jest za gorąco. Nie wiem, być może to wina regulacji - ale ogólnie klima do przyjęcia, nie wysusza gardła,
- fotele - takie sobie, nie najgorsze ale trzeba dobrze usiąść bo inaczej się czuje pod tyłkiem jakąś deskę,
- miejsce na nogi - w 1 klasie na niedługą podróż (ja jechałem max 3h) jest ok
- ogólna przestronność wnętrza - zdecydowanie za ciasne, podczas 3 godzin podróży kilkukrotnie widziałem jak ktoś wstając spod okna uderzył się głową w półkę bagażową,
- toalety - podczas mojej podróży ta z której korzystałem działała bez zarzutu, ale trzeba przyznać, że są zdecydowanie za ciasne i jest ich za mało.

Resumując powyższe ja odnoszę wrażenie, że niższy koszt tych EZT zdecydowanie przekłada się na niższy komfort podróży, który w zmodernizowanych i nowych wagonach jest o wiele wyższy pod prawie każdym względem. Należy więc rozważyć, czy wolimy iść w tanią tandetę, czy też dołożyć więcej i jeździć naprawdę dobrym, wygodnym taborem. Ja w przypadku połączeń dalekobieżnych uważam, że należy wybrać opcję drugą.
Nie twierdzę, że zakup EZT był błędem, ale powinny one obsługiwać krótkie trasy typu Warszawa - Łódź/Lublin/Białystok itp.

2.0 Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group