INFO KOLEJ - forum kolejowe

Skargi i wnioski - Pasażerowie powoli przestają psioczyć na kolej

Victoria - 14-06-2014, 16:32
Temat postu: Pasażerowie powoli przestają psioczyć na kolej
Polacy patrzą na PKP nieco łaskawszym okiem niż jeszcze rok temu - wynika z badań pasażerów, do których dotarła "Wyborcza". Lepiej oceniają czystość w pociągach i na dworcach czy dostęp do informacji. Piętą achillesową są ciągle czasy przejazdów pociągów.

PKP zatrudniło firmy badawcze, by te sprawdziły, czy pasażerowie są zadowoleni z podróży koleją. Pierwszą falę badań - na blisko 1000 pasażerów - przeprowadzono w kwietniu zeszłego roku, drugą w październiku, a najnowszą - w maju tego roku.

Cały tekst:
http://wyborcza.pl/1,75248,16153561,Pasazerowie_powoli_przestaja_psioczyc_na_kolej.html
dddbb - 14-06-2014, 20:23
Temat postu:
Cytat:
Lipiec 2013 roku. Pociąg "Jantar" w barwach PKP InterCity wiezie wczasowiczów znad Bałtyku do Warszawy. Jest upał. Klimatyzacja jest wyłączona, ale okien nie da się szeroko otworzyć, w gniazdkach nie ma prądu. W takich warunkach ludzie jadą przez wiele godzin. Po skargach pasażerów sprawą zajął się Urząd Transportu Kolejowego. Okazało się, że klimatyzacja nie działała, bo wagony ciągnęła lokomotywa spalinowa, która nie pozwalała na włączenie klimatyzacji.

Bez przesady... Całą trasę ciągnęła lokomotywa spalinowa??
sympatyk - 17-04-2015, 23:22
Temat postu:
PKP IC przyciąga coraz więcej pasażerów.

PKP Intercity chwali się wzrostem liczby podróżnych w I kwartale 2015 r. W marcu br. z usług przewoźnika skorzystało ponad 10 proc. więcej osób niż w analogicznym okresie 2014 r. Jak twierdzi spółka, to pierwszy od 2010 r. trzymiesięczny trend wzrostowy spółki.

Więcej:
http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/23991/PKP-IC-przyciaga-coraz-wiecej-pasazerow.html
soad - 18-04-2015, 11:00
Temat postu: Ja nie przestaję psioczyć!!!!!!
Powodem działania PLK na Śląsku i w Małopolsce. Tragicznego obrazu nie zmienią "rewitalizacje" fragmentów sieci wyeksploatowanej w czasach PRL z doprowadzonej do ruiny po 1989 roku. No i kłamstwa urzędników na temat modernizowanej E30 Gliwice Katowice Kraków Tarnów Miało być w 2014 potem 2015 teraz 2018. Odstąpienie od modernizacji linii Gliwice Katowice bo rzekomo "nie da się". W biednych latach 80-tych ubiegłego wieku przystąpiono do przebudowy linii do Vmax 140 i wydzielenia ruchu aglomeracyjnego Gliwice - Sosnowiec. Ślady w postaci nasypów, części obiektów inżynierskich i wyburzeń w centrum Katowic pozostały. Czuję się przez PLK pominięty i lekceważony wraz trzema milionami potencjalnych użytkowników z Małopolski, Śląska i Zagłębia!!!!! Sad
sympatyk - 30-06-2015, 16:30
Temat postu:
Pasażerowie pozytywnie oceniają zmiany w PKP.

Coraz więcej podróżnych docenia punktualność pociągów PKP Intercity, krótsze czasy przejazdu, czystość i bezpieczeństwo w pociągach i na dworcach. PKP S.A. przedstawia wyniki najnowszych badań dotyczących satysfakcji klienta.

Więcej:
http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/24125/Pasazerowie-pozytywnie-oceniaja-zmiany-w-PKP.html
Grad - 05-07-2015, 23:23
Temat postu:
Oczywiście gdy inna f-ma "niezaprzyjaźniona" z PKP uzyska wyniki badań negatywne PKP tym się nie pochwali.
Borys_q - 06-07-2015, 11:57
Temat postu:
Cytat:
Bez przesady... Całą trasę ciągnęła lokomotywa spalinowa??


Minus wagonów z przetwornicą statyczną, jak się wydoi całkowicie baterie to przetwornica się nie wzbudzi i mimo, że WN jest podłączone to wagon pozostaje ciemny. Pod koniec sezonu 2013 IC na peronie w Gdyni miało gościa z "Power Bankiem" który miał wzbudzić przetwornice po dojeździe elektrowozu.
LoloPendolo - 07-07-2015, 16:59
Temat postu:
Grad, a Ty mając firmę, chwaliłbyś się złym zdaniem na jej temat? Smile Smile
sympatyk - 08-07-2015, 06:23
Temat postu:
W końcu wzrost przewozów pasażerskich.

Poprawia się dynamika przewozów pasażerskich. W maju wszyscy operatorzy przewieźli w sumie 24,7 mln pasażerów, czyli aż o 1,2 mln osób więcej, niż rok wcześniej (5,22 proc.).

Więcej:

http://www.rynek-kolejowy.pl/58378/w_koncu_wzrost_przewozow_pasazerskich.html
pawelu - 08-07-2015, 08:48
Temat postu:
Wzrost liczby przewiezionych podróżnych widać na każdym kroku. Chyba nikt nie zaprzeczy kto często jeździł i jeździ pociągami. Skrócenie czasu podróży między największymi aglomeracjami, wprowadzenie taboru Pendolino, a przede wszystkim wprowadzenie oferty "happy hours". Moim zdaniem do pełni szczęścia brakuje wprowadzenie dynamicznego systemu sprzedaży biletów.
Torreador - 08-07-2015, 18:29
Temat postu:
Oferta happy hours pogłębia zadłużenie PKP Intercity. Widać desperackie działania ale cóż z tego jeśli są bezskuteczne. Jedynie widać poprawę frekwencji ale pieniędzy nie przybywa a dług rośnie.
dddbb - 08-07-2015, 18:49
Temat postu:
Co zatem Waść proponujesz? Podnieść dwukrotnie ceny biletów podstawowych i likwidację wszelkich ulg i promocji? Pomoże IC wygrzebać się z dołka?
Borys_q - 08-07-2015, 21:07
Temat postu:
Cytat:
Oferta happy hours pogłębia zadłużenie PKP Intercity.


Masz coś na podparcie tego stwierdzenia, czy wróżysz z szklanej kuli?
darian - 08-07-2015, 21:14
Temat postu:
Jeśli chodzi o pociągi komercyjne to DDS jest bardzo, bardzo wskazany. Poza HappyHours i weekendami nawet na tak chwalonej, jeśli chodzi o frekwencję relacji Trójmiasto-Kraków chyba jednak nie jest tak różowo. Wczoraj wczesnym wieczorem byłem na Dworcu Centralnym i EIP Gdynia- Kraków odjeżdzajacy z WC o 18.35 odjechał z okolo 40% frekwencja, z tego na Warszawa Centralna wsiadło do niego tylko około 70-80 osób . W odwrotnej relacji było gorzej. EIP Kraków-Gdynia odjeżdzający o 18.45 odjechał tylko z około 120 pasazerami (w sumie 1 i 2 klasa). Może to były wyjątki od reguły, nie wiem bo rzadko bywam na WC w dni robocze.

Wydaje mi się , że podniesie samego komfortu podrózowania , który niezaprzeczalnie nastąpił (szczegolnie w połaczeniach komercyjnych) nie wystarczy. Odnoszę wrażenie, że PKP Intercity skupiło się na relacjach pomiedzy duzymi aglomeracjami. Brak dobrych skomunikowań i wspólpracy z innymi przewoznikami eliminuje z rynku naprawdę dużą liczbę klientów. Dolny Śląsk to nie tylko Wrocław, prawie milionowa Opolszczyzna to nie tylko 120 tys Opole. 3 milionowy Górny Śląsk i Zagłębie, to nie tylko 350 tys Katowice, a Wybrzeże Bałtyku (ważne szczególnie latem) to nie tylko Trójmiasto.

Poza tym, aby zdobyć część klientów, kolej musi chwalić się nie tylko taborem, ale operatywnością działania w takich nieprzewidzianych sytuacjach jak dzisiaj . Czy pasażerowie Chopina musieli tyle czekać na komunikację zastepczą? Ilu z nich powtórnie skorzysta z usług PKP Intercity na trasie Wiedeń-Warszawa? Burze i drzewa na torach się zdarzają, ale naprawdę ważne są procedury w takich wypadkach . To nie może być tak, że pociag staje w lesie okolo 3 w nocy, a PKP Intercity prawie 12 godzin później "umieszcza" pasażerów w Pendolino w Katowicach. Czy naprawdę az 12 godzin potrzeba aby zorganizować przewiezienie pasazerów na odcinku okolo 100 km w XXI wieku ?


A jeśli chodzi o finanse, to też obawiam się, że pomimo zwiększonego zainteresowania koleją, boje się, że mimo wszystko to się chyba nie "zapnie". Pendolino, nowe Darty i Flirty oraz zmodernizowane wagony to 7% rocznie kosztów amortyzacji od ich wartości początkowej. To nie są małe kwoty.

Na koniec muszę dodać, ze należę do tej grupy ludzi , którzy w ostatnich miesiącach przesiedli się częściowo z samochodu na kolej. Moje dotychczasowe 6 przejazdów Pendolino i 2 następne na które mam bilety, to przesiadka z samochodu. Ale nie byłoby tego, gdyby nie fakt, że akurat lokalny przewoźnik postarał się o skomunikowanie (przynajmniej w jedną stronę) i jego tabor to klimatyzowane szynobusy PESy i Newagu. Oraz drugi czynnik, który zaważył, to wprowadzenie kilka miesięcy temu przez ZTM Warszawa nocnego autobusu, który kursuje z Dworca Centralnego pod mój dom. W wypadku jednego wyjazdu miało znaczenie, że hotel znajdował sie tylko kilkaset metrów od dworca kolejowego. Ostatnim czynnikiem mającym znaczenie przy wszystkich tych wyjazdach było to, że w miejscu docelowym mogłem obejść się bez samochodu. Gdyby nie te czynniki, to wybrałbym samochód, pomimo że za paliwo zapłaciłbym więcej, niż za bilety na pociąg.
sheva17 - 09-07-2015, 10:10
Temat postu:
Nie marudziłbym. Jest naprawdę dużo lepiej. Happy hours mają sens w mniej frekwencyjnych dniach czy też godzinach. PKP IC zmierza w dobrym kierunku, to należy docenić. A że jest dobrze dowodzą kolejne cięcia oferty PB Very Happy.
pawelu - 09-07-2015, 10:23
Temat postu:
Nikt nie mówi, że jest idealnie. Wiele jeszcze wymaga do poprawy, do ulepszenia, lepszej organizacji itp. Ale trzeba być ślepym, głuchym (absolutnie nie obrażając osób chorych pod tym względem) ignorantem, albo bardzo nienawidzić własnego państwa (jak co poniektórzy nasi politycy Smile ), żeby nie widzieć, jak wiele się zmieniło na korzyść w IC w ostatnich latach. Zresztą nie tylko w IC, inne spółki, też powoli się wygrzebują z dołka.
OS_24 - 10-07-2015, 11:40
Temat postu:
pawelu napisał/a:
Nikt nie mówi, że jest idealnie. Wiele jeszcze wymaga do poprawy, do ulepszenia, lepszej organizacji itp. Ale trzeba być ślepym, głuchym (absolutnie nie obrażając osób chorych pod tym względem) ignorantem, albo bardzo nienawidzić własnego państwa (jak co poniektórzy nasi politycy Smile ), żeby nie widzieć, jak wiele się zmieniło na korzyść w IC w ostatnich latach. Zresztą nie tylko w IC, inne spółki, też powoli się wygrzebują z dołka.
przewozy spadły z 50 milionów do 25?

2. Wczoraj czy przedwczoraj zepsuła się GAMA i odwołali pociąg, bo nie mają zapasowej lokomotywy. Żenada. Gupiej Stonki
pawelu - 10-07-2015, 12:26
Temat postu:
Spadły o połowę w ciągu ostatnich 5 lat. I z tym nie dyskutuję bo takie są fakty. Ale mniej więcej od początku tego roku widać po raz pierwszy właśnie od 2009 roku tendencję wzrostu liczby pasażerów. Podejrzewam, że jak oddadzą w końcu odcinek Poznań-Wrocław, Kraków-Rzeszów i Warszawa-Białystok wzrost ten będzie jeszcze bardziej widoczny. Zwłaszcza linię do Białegostoku ma znaczenie, bo sporo osób jednak jak ma się przesiadać idzie do przewoźników autobusowych i jedzie bezpośrednio. I Kraków-Rzeszów bo tam IC ma poważnego konkurenta w postaci autostrady A4. Poznań-Wrocław obecnie poza Polskim Busem, który jedzie około 3 godzin więc dłużej niż TLK i IC, nie ma specjalnie żadnej konkurencji autobusowej, ale po remoncie różnica między PB a IC będzie około godziny więc tylko może pomóc kolei w odzyskaniu liczy pasażerów.
darian - 10-07-2015, 15:03
Temat postu:
Tylko nie należy zapominać, że na odcinku Poznań-Wrocław powstanie S5 i czas jazdy PB tez sie zmniejszy i różnica czasowa nie będzie duża. Na trasie Warszawa-kraków, też czas jazdy autobusem znacząco się zmniejszy po dokończeniu S7.
Tutaj mapka dla perspektywy finasowej unijnej do 2020 roku
http://cdn23.se.smcloud.net/t/photos/430900/rozbudowa-drog-program-rozbudowy-drog-krajowych-i.jpeg

Pytanie: Czy jeśli PKP intercity wprowadzi tzw "węzykowanie" dla pociągów segmentu ekonomicznego od najbliższego nowego rozkładu jazdy to pasażerowie nie zaczną znowu psioczyć na kolej ?


Przy wyborze przewoźnika ma znaczenie nie tylko czas jazdy, ale cena i jakość.
Wielka Brytania jest znacznie bogatszym krajem od Polski, a mimo to MEGABUS ma 9 połaczeń dziennie z Londynu do Glasgow, chociaż podróz trawa prawie 9 godzin (dla porównania Virgin Trains niecałe 5 godzin) , a przy niektórych połączeniach jeszcze dłużej. Przecież pociągi są bardzo konkurencyjne czasowo na tej trasie . A poza tym MAGABUS ( czyli PB) wkroczył juz do Francji,Włoch, Hiszpanii , Niemiec, Belgii i Holandii a nawet tak "biednego" kraju jak Luksemburg

http://uk.megabus.com/Route%20map.aspx

Przecież te europejskie kraje mają prawdziwe koleje dużych prędkości , więc taki MEGABUS nie powinien mieć racji bytu. Cena mimo wszystko ma znaczenie .

A tak na marginesie, właściciel Megabusa i PB eksploatuje ( jako współwłaściciel) również pociągi Pendolino w Wielkiej Brytanii, czyli w pewnym sensie konkuruje sam ze sobą
celtin.88 - 11-07-2015, 19:33
Temat postu:
Kolej dalekobieżna skończyła się w 2008r. i takiej liczby przewiezionych pasażerów w PL już nie zobaczymy. Oferta połączeń, szybkość, cena jaką oferuje PKP IC jest totalne dno. Weekendowa promocja na Pendolino tego nie zmieni.
Gaspares - 11-07-2015, 22:06
Temat postu:
celtin.88, 2009 - ostatnie podrygi. W tamtym roku sam o dziwo przejechałem najwięcej w życiu pośpiechami. A potem przez dwa lata nic.
sympatyk - 16-07-2015, 21:27
Temat postu:
Pasażerowie wrócili do pociągów. Pendolino nieźle obłożone.

W ciągu pierwszego półrocza PKP Intercity przewiozło 13,4 mln pasażerów, o 1,9 mln osób więcej niż rok temu. W całym roku PKP planuje przewieźć 30 mln pasażerów, co oznacza pierwszy roczny wzrost od 2009 roku. I najważniejsze: Pendolino od maja jest rentowne i ma średnie obłożenie ponad 53 proc.

Więcej: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,18375398,pasazerowie-wrocili-do-pociagow-pendolino-niezle-oblozone.html
Elektronik - 22-07-2015, 23:33
Temat postu:
Teraz te statystyki mogą sie zmienić, bo będą ograniczenia oferty Happy Hours.
darian - 30-07-2015, 14:07
Temat postu:
Wygląda, na to że w przypadku PKP Intercity trend się odwrócił

http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/25280/Rosnie-liczba-niezadowolonych-pasazerow-PKP-IC.html
Cytuję fragment :
Cytat:
Minione półrocze tego roku (w porównaniu do pierwszych sześciu miesięcy 2014 r.) przyniosło wzrost o połowę liczby skarg na PKP Intercity.

pawelu - 30-07-2015, 22:29
Temat postu:
Wzrost liczby pasażerów widoczny po raz pierwszy od 5 lat to i wzrost skarg i zażaleń. Jednak z tej ogólnej liczby skarg które każdego dnia wpływają do IC należy oddzielić przysłowiowe "ziarna od plew". Czyki te które są jak najbardziej uzasadnione wynikające z winy pracowników różnego szczebla spółki, od tych, które piszą "niedzielni pasażerowie". Czyli wsiądzie taki raz na ruski rok do pociągu, kultura spod Grójca, ale wymagań cały wagon. Wymagań zupełnie nieuzasadnionych. Niedawno jechałem EIC Premium do Gdańska. Podróż niecałe 3 godziny a jeden Pan kilka razy czepiał się konduktora. Raz się awanturował że za zimno, za chwilę było za gorąco, potem Piwa w Warsie zabrakło, i tak wkoło. Jak już wysiadałem w Gdańsku Gł to kogoś tam uświadamiał o skandalu. Na szczęście nie musiałem tego słuchać dalej.
sympatyk - 31-07-2015, 22:51
Temat postu:
Rosną przewozy PKP Intercity. Wystarczająco?

W pierwszej połowie tego roku z usług wszystkich przewoźników kolejowych skorzystało niemal 140 mln pasażerów. To o 2,6% więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

Więcej:

http://www.rynek-kolejowy.pl/58756/rosna_przewozy_pkp_intercity_wystarczajaco.html
dddbb - 02-08-2015, 18:21
Temat postu:
Jak tu nie psioczyć na kolej?
W piątek odwoziłem do Katowic grupę dzieci jadących do Władysławowa. Z Bielska-Białej do Katowic grupa przejeżdżała TLK Pogoria, miejscówki były na wagon nr 11, którego ... nie było. Kierownik jak nagranie powtarzał, że nie ma co się martwić, bo wagon zostanie dołączony w Katowicach - nie przyjmował do wiadomości, że żadne to dla nas pocieszenie, bo my tam wysiadamy. Nic to - mieliśmy zgodnie z wytycznymi zająć wolne miejsca. Jak było nasze zdziwienie, gdy w Pszczynie do zajętego wagonu zaczęła wsiadać kolejna grupa młodzieży z miejscówkami na zajmowane przez nas miejsca... Układanie wszystkich zajęło jakieś 40 min (rodzice stojący na peronie i w wagonie uniemożliwili odjazd pociągu), więc z takim opóźnieniem pociąg ruszył w dalszą podróż. O nerwówce wśród dorosłych i dzieci nie wspomnę (niektóre pierwszy raz jechały pociągiem, więc wspomnienia będą miały nieszczególne). W Katowicach miała miejsce operacja dołączania wagonu do środka składu, więc w dalszą podróż pociąg wyruszył z ponad godzinnym opóźnieniem.
TLK Wydmy, którym dzieci jechały dalej także nie miał wagonu, na który wykupione były miejscówki, także dołączany był w Katowicach, więc z postoju 8 min zrobiło się jakieś 25 min. Jak słyszałem, prawie każdy pociąg spółki IC miał wówczas w Katowicach opóźnienie. Wyjątkiem był EIP z Warszawy czy Gdyni, który przywiózł jakieś 30-40 osób (z pozdrowieniami dla zapewniających o wysokiej frekwencji w tych pociągach w innym temacie na tym forum).
Dwa pytania:
- czy normalna jest taka beztroska firmy IC, która pozwala na rozwalanie rozkładu jazdy przez dołączanie wagonów w dowolnym miejscu na trasie?
- czy kierownik pociągu rzeczywiście nie wie co się w jego pociągu dzieje i nie jest w stanie wskazać kilkunastu osobom wolnych miejsc w pociągu, czy też nam się trafił osobnik nieogarnięty?
Dave - 05-08-2015, 10:42
Temat postu:
Kierownik pociągu ani konduktor SAM OD SIEBIE NIE WIE, które miejsca są/będą wolne bo nie ma nigdzie do tego wglądu. Taki wgląd ma (podobno) dyspozytor. Podejrzewam, że po prostu gdziekolwiek by nie umieścić Was od Bielska do Katowic (razem), to i tak by był problem bo w żadnym wagonie na tym odcinku nie było już miejsc dla tak dużej grupy podróżującej razem (co sam napisałeś, że w Pszczynie wsiadła kolejna grupa, która miała miejscówki akurat na te miejsca, które czasowo zajęliście Wy).

PS. Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że był to piątek i to równo na "łamaniu" miesięcy przy zmianie turnusu i urlopów.
Borys_q - 05-08-2015, 15:11
Temat postu:
Cytat:
- czy normalna jest taka beztroska firmy IC, która pozwala na rozwalanie rozkładu jazdy przez dołączanie wagonów w dowolnym miejscu na trasie?


A skąd IC miało wziąć wagon na wzmocnienie w Raciborzu lub w Bielsku? Wagony nie stoją porozrzucane w losowych miejscach w Kraju.
dddbb - 06-08-2015, 08:50
Temat postu:
Borys_q, A skąd się wziął w Katowicach? Czyli lepiej robić burdel na stacjach i w rozkładzie przez opóźnienie, niż przeciągnąć ten wagon do Bielska, skoro od tej stacji sprzedaje się na niego miejscówki?

Cytat:
Kierownik pociągu ani konduktor SAM OD SIEBIE NIE WIE, które miejsca są/będą wolne bo nie ma nigdzie do tego wglądu.

Dave, Takiej odpowiedzi się obawiałem. Tyle się trąbi o uzbrojeniu obsługi w tablety itp - czyli po to, by mogli sobie na nich pograć? Jeśli nawet nie wie, to mając świadomość, że będą pasażerowie na nieistniejący wagon, powinien się zorientować gdzie jest ich w stanie usadzić. A jeśli nie miał wiedzy, że taki wagon miał być - to ja nie mam więcej pytań...
anas - 06-08-2015, 11:38
Temat postu:
dddbb. W tabletach nie ma opcji podglądu miejsc(tylko kasy mają podgląd).Widać że jesteś laikiem kolejowym.Kierownik na pewno zgłosił brak miejsc do dyspozytora a dalej to on podejmuje decyzję.
dddbb - 06-08-2015, 13:29
Temat postu:
Cytat:
W tabletach nie ma opcji podglądu miejsc(tylko kasy mają podgląd).

Przykre
Cytat:
Widać że jesteś laikiem kolejowym.

Jestem pasażerem, nie muszę znać oprogramowań i możliwości sprzętu kierownika. Natomiast zdrowy rozsądek podpowiada co powinien tam mieć. A przede wszystkim jak się zachować w sytuacji braku całego wagonu w składzie.
Cytat:
Kierownik na pewno zgłosił brak miejsc do dyspozytora a dalej to on podejmuje decyzję.

No i ktoś wie jaką decyzję w sprawie tej grupy podjął? Dlaczego na odcinku 60 km dzieci były przerzucane jak worki ziemniaków?
Pako - 06-08-2015, 14:27
Temat postu:
dddbb@
"Jestem pasażerem, nie muszę znać.."
To jest sedno sprawy i 100% racji i żadne tłumaczenia nie mają racjonalnego sensu.
Jak rezerwacja to rezerwacja. Twój pech polegał niestety na tym że jak podejrzewam, twoja rezrwacja była na wagon dodatkowo "wzmacniający" skład.
W Bielsku z pewnością takich dodatkowych wagonów nie ma więc powinien się tam znaleźć wcześniej. Najbliższa lokalizacja z której mógł być podesłany to własnie Katowice.
Ponieważ taki podsył ekstra jednego wagony kosztuje, by było taniej podpina się taki dodatkowy wagon w Katowicach już na kursie do Bielska by na odjazd był do dyspozycji podróżnych którzy za niego zapłacili.
Podejrzewam że po prostu " kołdra jest za krótka" i tego wagonu nie było jeszcze rano w Katowicach by można go było podesłać na czas do Bielska.
Marian Szatko - 06-08-2015, 15:09
Temat postu:
E tam nadinterpretujesz i szukasz spisku typowe ale mało prawdziwe. Prawda jest na kolei bardziej przyziemna niż kalkulacje mistrza ekonomii który sobie obmyślił ... Raczej podejrzewam że albo wagon który miał jechać do bielska był nie sprawny więc trudno dyspozytor powie wagonu nie urodzę. Albo pociąg którym ten wagon miał być wysłany był już na tyle opóźniony że zrezygnowano z tego bo przecież nie wolno opóźniać pociągu nikt tego nie weźmie na siebie tym bardziej dyspozytor. Albo ktoś zapomniał wysłać podstawić lokomotywy nie było albo miała co innego ważniejszego do roboty. Myślcie trochę racjonalnie ludzie a nie tylko te spiski i spiski. W lotnictwie non stop są takie kwiatki a to opóźniony 12 godzin a to odwołany a to nie wiadomo czy wyleci. Tylko że nikt tym się nie podnieca bo lotnictwo uchodzi za nowoczesne więc różne awarie mogą się zdarzyć. Tak samo na drogach a to korek a to wypadek i autobus się spóźnia po 6-7 godzin ale to nie problem zdarza się. Jedynie kolej podlega takiemu rygorowi że ma być idealna a raczej jest tak znienawidzona że nawet jak by wagon pachniał wanilią to napisali by artykuł jak to kolej dręczy alergików i przykładem była by pani Krystyna która właśnie jechała i jest uczulona a PKP jej nie udzielił informacji że taki będzie zapach i była chaos i tak dalej.
Borys_q - 06-08-2015, 15:21
Temat postu:
Cytat:
Jak rezerwacja to rezerwacja....


Tu się zgodzę powinno być na bilecie " Od bielska do Katowic Brak miejsc siedzących" I był by spokój.
dddbb - 06-08-2015, 16:32
Temat postu:
Cytat:
Twój pech polegał niestety na tym że jak podejrzewam, twoja rezrwacja była na wagon dodatkowo "wzmacniający" skład.

Pako, To jest wagon standardowo kursujący w tym składzie. Bilety były kupowane na 30 dni przed wyjazdem.
Cytat:
Ponieważ taki podsył ekstra jednego wagony kosztuje, by było taniej podpina się taki dodatkowy wagon w Katowicach już na kursie do Bielska by na odjazd był do dyspozycji podróżnych którzy za niego zapłacili.

Wiadomo, że kosztuje. A nadplanowy postój 40 min w Pszczynie i jakieś 25 w Katowicach nie kosztuje? O wkurw..... pasażerów i opinii o kolei nie wspominając. Pociąg utrzymywał takie opóźnienie do końca, więc każdy z pasażerów ma prawo ubiegać się o 25% wartości biletu (szczęście dla IC, że mało kto o tej możliwości wie).
Cytat:
Raczej podejrzewam że albo wagon który miał jechać do bielska był nie sprawny więc trudno dyspozytor powie wagonu nie urodzę. Albo pociąg którym ten wagon miał być wysłany był już na tyle opóźniony że zrezygnowano z tego bo przecież nie wolno opóźniać pociągu nikt tego nie weźmie na siebie tym bardziej dyspozytor. Albo ktoś zapomniał wysłać podstawić lokomotywy nie było albo miała co innego ważniejszego do roboty.

Marian Szatko, Możliwe, że to któryś z podanych powodów, a może wszystkie naraz. Faktem jest, że wagonu nie było, a miał być. A obsługa nie miała żadnego pomysłu na rozwiązanie problemu. Może nie z własnej winy, może z braku rozwiązań systemowych - ale nie miała.
Borys_q - 06-08-2015, 19:39
Temat postu:
W takim układzie prawdopodobnie wagon miał usterkę i musiał być wystawiony na stacji początkowej, może nie hamował lub nie luzował, pewnie temat się pojawił tak z półgodziny przed odjazdem ze stacji początkowej (mniej więcej wtedy jest szczegółowa próba hamulca) a najbliższy wagon możliwy do włączenia do pociągu był w Katowicach.
pawelu - 07-08-2015, 15:27
Temat postu:
dddbb:
1. Kondkutorzy rzeczywiśYcie nie maja podglądu które miejsca są zarezerwowane a które nie więc nie do nich ta pretensja.
2. Proszę mi wskazać w którym miejscu ktokolwiek pisze o wysokiej frekwencji w pociągach EIPremium jadących do Katowic. Chyba Kraków czy Trójmiasto się trochę róznią od Katowic. Radzę czytać ze zrozumieniem bo własnie wszyscy i wszędzie narzekają na bardzo niską frekwencję na odcinku Warszawa-Katowice. I to jest jedyna relacja gdzie pociągi EIPremium się nie przyjęły po prostu nawet w okresie szczytów przewozowych. Między innymi z tego powodu IC ma tam wprowadzić "happy hours 24/7".
sympatyk - 06-01-2017, 16:00
Temat postu:
Trwa dobra passa PKP IC w odzyskiwaniu pasażerów.

PKP Intercity chwali się, że już siódmy miesiąc z rzędu utrzymuje wzrost liczby przewiezionych pasażerów. W lipcu br., w komunikacji krajowej, pociągami przewoźnika podróżowało o ponad 640 tys. pasażerów więcej niż w analogicznym okresie 2014 r., co wygenerowało blisko 27 proc. wzrost.

Więcej:
http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/25482/Trwa-dobra-passa-PKP-IC-w-odzyskiwaniu-pasazerow.html

---

Pociąg ładny, ale jeździ rzadko i się spóźnia. Co mówią pasażerowie PKP o polskiej kolei?

W ostatnich latach wizerunek polskiej kolei się poprawił. Rośnie liczba pasażerów PKP, ale mieszkańcy wielu miast i regionów zmian na lepsze nie odczuwają.

Więcej:
http://wyborcza.biz/biznes/1,147749,21195276,pociag-ladny-ale-rzadki-i-opozniony-co-mowia-pasazerowie-o.html

2.0 Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group