INFO KOLEJ - forum kolejowe

Dział pracowniczy - [PKP Cargo] Pięknie skaczą do gardeł

Victoria - 16-06-2014, 07:10
Temat postu: [PKP Cargo] Pięknie skaczą do gardeł
Afera podsłuchowa w PO. Jedną z osób, w które najbardziej uderza ujawnienie taśm, jest były minister transportu Sławomir Nowak. Fragment artykułu z najnowszego numeru tygodnika WPROST:
alf1923 - 16-06-2014, 08:46
Temat postu:
hłe hłe hłe Śmiech

druga sprawa jest taka,jak ci na szczytach władzy traktują ludzi, maja ich za psy walczące w cyrku.
Brak słów. A ludzie jak widać dają się nabierać. Całą tę platformę powinni przymusić do prac społecznych, pod most i do pracy. Jeśli tę aferę zamiotą pod dywan to już nic mnie nie zaskoczy.
Arek - 16-06-2014, 08:59
Temat postu:
A propos, walkę związkowych "buldogów" o stanowisko w zarządzie PKP Cargo wygrał ten jegomość:

http://kurierkolejowy.eu/aktualnosci/19114/Dariusz-Browarek-w-zarzadzie-PKP-Cargo.html

Zażarta walka związkowców musiała się toczyć nie tylko o stołek wiceprezesa PKP Cargo, ale także o liczne etaty w centrali spółki: sekretariat wiceprezesa, podległe mu biura, działy itp. Po szczerych słowach ministra Nowaka można sobie tylko wyobrazić co tam się działo…
Beatrycze - 16-06-2014, 12:33
Temat postu:
Nie mogłam się powstrzymać i popełniłam mały artykuł:

http://3obieg.pl/pieknie-skacza-do-gardel

Pięknie skaczą do gardeł

Afera podsłuchowa w PO. Jedną z osób, w które najbardziej uderza ujawnienie taśm, jest były minister transportu Sławomir Nowak.

Sławomir Nowak jako minister transportu nadzorował m.in. polskie koleje. Jedną z kluczowych transakcji była prywatyzacja PKP Cargo. Tygodnik "Wprost" opublikował dziś zapis nagranej rozmowy, podczas której Sławomir Nowak miał powiedzieć:

"Zrobiliśmy prywatyzację Cargo. No to zrobiliśmy ten numer, żeby ich trochę tam kupić, no to wprowadziliśmy członka zarządu PKP Cargo od związkowców. Oni się podjarali. Dzisiaj spektakl, jak oni sobie skaczą do gardeł, jest po prostu piękny. Tylko kupić bilety, popcorn i okulary, i sobie oglądać. Jak się rzucają na siebie liderzy związkowi, żeby od nich ktoś był w tym zarządzie."

Walkę związkowych "buldogów" o stanowisko w zarządzie PKP Cargo wygrał Dariusz Browarek, wiceprzewodniczący Federacji ZZP PKP. Wierchuszka dwóch innych największych organizacji związkowych w PKP Cargo (Sekcja Krajowa Kolejarzy NSZZ "Solidarność" i Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych) obeszła się smakiem.

Zażarta walka związkowców musiała się toczyć nie tylko o stołek wiceprezesa PKP Cargo, ale także o liczne etaty w centrali spółki: sekretariat wiceprezesa, podległe mu biura, działy itp. Po szczerych słowach ministra Nowaka można sobie tylko wyobrazić co tam się działo...

"Ch*j, dupa i kamieni kupa".
leo1407 - 16-06-2014, 17:58
Temat postu:
A propos owego jak napisał Arek - jegomościa. Czasy w Spółce nieszczególne przynajmniej pod kątem pewności zatrudnienia. Nie sądzicie, że "przedstawiciel załogi" powinien w jakikolwiek sposób zabrać głos w takiej sytuacji ? Osobiście wydaje mi się to bardzo nie w porządku. Przecież to na niego głosowali pracownicy z Nowego Sącza, Łodzi czy Szczecina. To gdzie on ich teraz ma ? No gdzie ?
Pirat - 16-06-2014, 20:17
Temat postu:
W sumie słowa Nowaka nie powinny nikogo dziwić. Wszak członek zarządu PKP Cargo zarabia kilkadziesiąt tysięcy zł miesięcznie. Ten związkowiec, który dorwał się do koryta będzie ustawiony finansowo do końca życia, nawet jeśli powiceprezesuje sobie tylko przez 2 lata. Bo sądzę, że na tym stanowisku będzie dość częsta rotacja, tak aby bonzowie z innych związków zawodowych też się nachapali. Panowie związkowcy skakali sobie do gardeł, ale w końcu przecież musieli się jakoś dogadać i wskazać na tego, który pierwszy będzie w zarządzie...
Roman1000 - 19-06-2014, 19:17
Temat postu:
Drodzy forumowicze. Wcale się nie dziwię, że dajecie się omamić Platformie (niestety też się dałem ale już wyleczony). Nowakowi śniło się, że ma taką moc, a potem w to uwierzył, że potrafi zrobił to co powiedział. Dał związkowcom to co musiał bez żadnych celów tylko dlatego, że musiał. Wielką bzdurą jest stwierdzenie o kłótniach. Zebrano podpisy komisja zdecydowała i to cała prawda. Prawdą jest, że należałoby zadać pytanie czy konkurs był przejrzysty. Decyzję o powołaniu tego członka zarządu PKP Cargo ZZ przyjęły spokojnie choć bez zrozumienia. Żadnych awantur wśród liderów związkowych to nie wywołało. wprost przeciwnie

[ Dodano: 19-06-2014, 20:20 ]
leo1407 Pracownicy nie głosowali, nie wybierali przedstawiciela załogi w zarządzie PKP Cargo. Podpisywali tylko listy poparcia bo każdy kandydat potrzebował poparcia chyba 10% załogi. W każdym zakładzie, każdy kandydat zebrał trochę podpisów.
Pirat - 19-06-2014, 23:29
Temat postu:
Roman1000, po pierwsze, nie dałem się omamić Platformie (nigdy na nich nie głosowałem). Po drugie, Nowak niczego nie musiał. Tajemnicą Poliszynela jest fakt, że aby kupić sobie przychylność związkowców przed prywatyzacją PKP Cargo, rząd w osobie ministra transportu dał im jedno stanowisko w zarządzie spółki. A że pretendentów do stołka wiceprezesa zapewne było wielu, jestem skłonny dać wiarę Nowakowi, że liderzy związkowi skoczyli sobie do gardeł. Rzecz jasna szara masa związkowa nie mogła tego oglądać, gdyż targi o stołki odbywają się w zaciszu gabinetów.
leo1407 - 20-06-2014, 17:38
Temat postu:
Roman 1000 głosowanie czy podpisywanie list poparcia - dla mnie nie stanowi to specjalnej różnicy przynajmniej w tym przypadku.
Wyrazy poparcia Twoim zdaniem do niczego delikwenta nie zobowiązują ? Przypomnę tylko, że jest to "przedstawiciel pracowników".
Bardzo jestem ciekawy, czy tak samo cichutko by siedział na stołku gdyby najnowsza reorganizacja dotykała Północnego Zakładu.....Osobiście baaaaardzo wątpię.
matador - 22-06-2014, 05:38
Temat postu:
Z tego co wiem kandydatów było dwóch: Zenon Kozendra "S" i Dariusz Browarek "F". Maszyniści nie wystawiali swojego kandydata. Podobno popierali Kozendrę, ale ten został ukarany za "Wolfa" z Nowego Sącza. Chodziło o karę dla Solidarności za ponowny jego wybór na przewodniczącego. Nowak albo nie wiedział, albo nie mówił prawdy gloryfikując siebie jakoby to była jego decyzja.
Roman1000 - 22-06-2014, 07:51
Temat postu:
matador trafiłeś w dziesiątkę.
Nie było żadnych swarów, kłótni wśród ZZ. Maszyniści zbierali podpisy poparcia dla kandydata zgłoszonego przez "Solidarność". Nowak zmyśla by pomniejszyć sukces ZZ w negocjacji Paktu Gwarancji Pracowniczych. mówi, że to była celowa zagrywka resortu by dać miejsce przedstawicielowi pracowników w Zarządzie Cargo. Konfabuluje nawet dalej, że były są jakoby jakieś swary. Jedno im się udało, że wybrano przedstawiciela o wiele gorzej wypadającego na przesłuchaniach (wywołało to nawet ogromne zdziwienie wśród doradców). Powód? Wyżej opisany. Oczywiście, że można ufać każdemu ale zdrowego rozsądku opartego na wiedzy nie powinno brakować.
Beatrycze - 22-06-2014, 21:48
Temat postu:
Roman1000, jakoś nie przekonują mnie twoje słowa. Wiesz dlaczego? Bo pracowałam w PKP i należałam do związku zawodowego (nieważne którego). I pamiętam jakie cyrki były z wyborem przewodniczącego związku w sekcji: naczelnik forsował swego przydupasa, niepokornych gnębiono itp. Mówię o sekcji. Proszę sobie teraz wyobrazić co się działo na poziomie zakładu. Tam to już była istna związkowa sitwa (wiem, bo byłam delegatką) wespół z dyrekcją zakładu, która wcześniej sekretarzowała w PZPR, a później po linii związkowej wskoczyła na dyrektorski stołek i od 20 lat jest nietykalna. Na poziomie spółki to już musi być związkowa mafia... I teraz Ty usiłujesz mi wmówić, że wybór członka zarządu PKP Cargo spośród związkowych bossów, dla których liczy się tylko kasa, odbył się spokojnie, bez żadnych ekscesów, bez knucia, bez kłótni? Sorry, ale taką ciemnotę możesz wciskać mikolom, ale nie byłym kolejarzom. Liderzy związkowi są największymi pasożytami na kolei (nic pożytecznego nie robią a nieźle zarabiają), więc gdy gra toczy się o naprawdę dużą stawkę jaką jest wynagrodzenie członka zarządu (klik) sięgające 40 tys. zł miesięcznie, walka o koryto jest bezpardonowa!
Roman1000 - 24-06-2014, 14:55
Temat postu:
Beatrycze możesz nie wierzyć moim słowom Twoje prawo. Możesz mieć swoją ocenę wyborów na funkcje związkowe i czasami tak bywa. Jednak wybór na członka zarządu PKP Cargo nie można tego porównywać i to nie dlatego, że chodzi o większa kasę. Nikomu nie wciskam ciemnoty, jestem daleki od prostowania opinii o liderach związkowych (choć w moim mniemaniu Twoja opinia jest krzywdząca dla większości liderów). Nie mogło być zadnej walki chociażby z tego powodu, że ten wybór nie zależał od liderów związkowych. Rola poszczególnych Związków kończyła się w momencie zebrania podpisów pracowników. Odbywało się to bardzo spokojnie bez żadnych ekscesów i wszyscy kandydaci zdołali to uczynić. Reszta była poza liderami. Firma doradcza przesłuchania przez RN i dziwny wynik głosowania , który zdziwił. Ponadto zauważ, że Solidarność i ZZM wystawiły wspólnego kandydata co oznacza, że rozważnie podeszli do tematu. Po prostu Nowak ( nie używam tu słowa pan bo po ostatnich aferach taśmowych nie zasługuje na tą formę grzecznościową) konfabuluje. Im się wydawało, że doprowadzą do wielkiej draki. Tylko wydawało. Nie skłócili ZZ na co dowodem jest wspólna pikieta Solidarności z Federacją ZZK pod MIR. Z Twego wpisu jasno wynika, że są to Twoje domysły a nie oparte na faktach stwierdzenia. Bardzie to wpis pod tytułem "dołóż ZZ w PKP Cargo" niż rozsądny, prawdziwy wpis.
Victoria - 16-12-2014, 22:18
Temat postu:
Związkowcy chcieli swego przedstawiciela w zarządzie PKP Cargo to mają. Teraz na niego narzekają... Chcą wylać Browarka:

https://www.facebook.com/infokolej/posts/868653353166381
brum - 17-12-2014, 18:40
Temat postu:
Wcale sie nie dziwię. Pytanie tylko - czy ktokolwiek inny będąc na miejscu tego pana zachowywał by sie inaczej ? Wątpię. Mimo to może warto zacząć zbierać podpisy pod stosowną petycją wśród zwykłych pracowników ?
Pirat - 02-01-2015, 14:51
Temat postu:
Miętek o Browarku: Nie wykluczamy możliwości uruchomienia regulaminowej procedury odwołania go z zarządu PKP Cargo
PinKi - 03-01-2015, 11:34
Temat postu:
A co się królewiczowi z ZZMu nie podoba?
Pewnie myśli, że członek zarządu spółki będzie z nim kolaborował. Niech sobie poczyta co leży w obowiązkach każdego członka zarządu:

"Zarząd prowadzi sprawy spółki i reprezentuje spółkę. Zarząd składa się z jednego albo większej liczby członków. Do zarządu mogą być powołane osoby spośród akcjonariuszy lub spoza ich grona. Członków zarządu powołuje i odwołuje rada nadzorcza, chyba że statut spółki stanowi inaczej."

"Członek zarządu nie może bez zgody spółki zajmować się interesami konkurencyjnymi ani też uczestniczyć w spółce konkurencyjnej jako wspólnik spółki cywilnej, spółki osobowej lub jako członek organu spółki kapitałowej bądź uczestniczyć w innej konkurencyjnej osobie prawnej jako członek organu."
Amen
brum - 04-01-2015, 10:19
Temat postu:
Mowa chyba nie o takim zwyczajnym członku zarządu. Mowa o PRZEDSTAWICIELU ZAŁOGI.
Biorąc pod uwagę Twoje wypociny wychodzi na to, że powołano go tylko i wyłącznie do celów marketingowych.
Ocena "królewicza z ZZM-u" nie jest zresztą odosobniona. Gdyby wśród załogi przeprowadzić anonimową ankietę w tej sprawie jej wynik jest nader łatwy do przewidzenia.
PinKi - 04-01-2015, 13:15
Temat postu:
Zajrzyj sobie tutaj zanim napiszesz, że to moje "wypociny":
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20000941037
Rozdział 3, Kodeksu Spółek Handlowych, wyraźnie mówi co to są organy spółki i co leży w ich obowiązkach.
Książęta związkowe mogą sobie go nazywać nawet "przedstawicielem muminków", a i tak niczego to nie zmieni w przepisach prawa obowiązujących wszystkich.
A zapis art.368, § 1.
"Zarząd prowadzi sprawy spółki i reprezentuje spółkę." jest nadal obowiązujący.
No ale zawsze można iść palić opony i gwizdać pod jakimś ministerstwem, niech się gawiedź płacąca składki cieszy...a na boku kręcić własne lody.
Pirat - 04-01-2015, 17:37
Temat postu:
brum, po pierwsze, członek zarządu każdej spółki prawa handlowego reprezentuje tylko i wyłącznie interes udziałowców (spółka z o.o.) lub akcjonariuszy (spółka akcyjna), a nie interes pracowników najemnych (od tego są związki zawodowe, a nie zarząd). Przedstawiciele udziałowców lub akcjonariuszy zasiadają w radzie nadzorczej spółki.

Po drugie, w spółkach kolejowych (Grupa PKP i PR) obok przedstawicieli udziałowców lub akcjonariuszy w radach nadzorczych zasiadają jeszcze związkowcy, czyli przedstawiciele załogi. Jest to chore, wręcz patologiczne, no ale tak jest i nic na to nie poradzimy. Stanowi to formę przekupstwa o czym piszemy w oddzielnym wątku "Prezesi korumpują związkowców":

http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=4180

Pomysł, aby do zarządu PKP CARGO wsadzić związkowca jest totalną głupotą rządu Tuska, którego reprezentował minister Nowak. Rządzącym się nie dziwię - oni są głupi z założenia. Ale związkowców podziwiam. Za jeszcze większą głupotę. I pazerność połączoną z prywatnym interesem (ok. 40 tys. zł wynagrodzenie członka zarządu rozwiązuje wszystkie problemy socjalno-bytowe całej rodziny). Efekty widać. Długo nie trzeba było czekać, aby beton związkowy zaczął skakać sobie do gardeł. Poniekąd przewidziałem to w czerwcu:

http://infokolej.pl/viewtopic.php?p=320533#320533

Reasumując, pracownicy mają pracować, a nie zarządzać spółką. Od tego jest zarząd (menadżerowie) i rada nadzorcza (przedstawiciele udziałowców lub akcjonariuszy), która kontroluje zarząd. W PKP CARGO wszystko postawiono na głowie! Bo związkowcy z rady nadzorczej kontrolują związkowca z zarządu! Absurd totalny jakiego świat nie widział! No ale to PKP, tu nic nie powinno dziwić.

Przypominam, że PKP CARGO to spółka poniekąd prywatna. PKP S.A. zachowało tylko 33% akcji, reszta trafiła na giełdę, część do pracowników. Prywatni akcjonariusze PKP CARGO (w tym pracownicy, którzy posiadają akcje) za kondycję spółki odpowiadają własnym prywatnym majątkiem. Jeśli do rządzenia spółką akcyjną aspirują pazerni i cwani związkowcy, którzy na niczym się nie znają (umiejętność prowadzenia lokomotywy nie daje kwalifikacji do zarządzania spółką) i za efekty swych rządów nie odpowiadają własnym prywatnym majątkiem tylko majątkiem akcjonariuszy (w tym Skarbu Państwa) to zalecam jak najszybsze zbycie akcji. Ja już to zrobiłem...
brum - 04-01-2015, 18:45
Temat postu:
Pirat napisał/a:
Ale związkowców podziwiam. Za jeszcze większą głupotę. I pazerność połączoną z prywatnym interesem.

Tak trudno sobie wyobrazić, że wśród pracowników znaleźli się i tacy, co mieli nadzieję, że będzie to naprawdę przedstawiciel załogi ?
Naiwnych nie sieją - sami się rodzą - to stara prawda ale nie zawsze wszyscy zdają sobie z tego sprawę.
Kto chce i może - ten w każdej chwili sprzeda posiadane przez siebie akcje. Pracownicy mają "szlaban" podobno do końca tego roku.

2.0 Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group