INFO KOLEJ - forum kolejowe

woj. dolnośląskie - Dolnośląskie reaktywacje

Krycha - 05-01-2007, 08:50
Temat postu: Czyżby reaktywacja linii Legnica - Rudna Gwizdanów?
Otrzymałam maila. Jest to przedruk artykułu, jednak nie mogę podać źródła i daty publikacji, bo i autor maila tego nie uczynił.

-----

Urzędnicy obiecują: znów będzie można dojechać z Lubina do Wrocławia pociągiem

Możliwe, że już w lutym - wraz z korektą rozkładu jazdy - PKP przywróci połączenia ze stolicą Zagłębia Miedziowego. Samorządy muszą tylko złożyć wniosek

W środę na nieczynną od dwóch lat stację w Lubinie kolej podstawiła nowoczesny pociąg. Na zachętę zaproponowała przejażdkę do Rudnej. Mieszkańcy są za.
- Towarowe chodzą, a osobowych nie ma. Korzystałbym, bo wolę jechać pociągiem niż samochodem - mówi Jan Stępień.
- Brakuje nam połączeń z Legnicą - dodaje Małgorzata Dąbrowska z Rudnej.
Magdalena Rozik i Anna Sieja z Lubina deklarują, że chętnie jeździłyby do Wrocławia na zakupy. Prezydent Robert Raczyński liczy jednak, że to lubińskie galerie handlowe i targowiska będą przyciągać amatorów zakupów z całego Dolnego Śląska, a przy okazji interes zrobi także kolej.
- Warto zainwestować w tę trasę - przekonuje Marek Pawicki, dyrektor spółki PKP Przewozy Regionalne z Wrocławia. - Mamy kilkanaście nowych zespołów trakcyjnych do wykorzystania.
Tadeusza Kielana, naczelnika wydziału infrastruktury Urzędu Miasta w Lubinie przekonał kolejarz Norbert Lupa. Tak powstał plan przywrócenia połączeń. Kielan namawia gminy z Zagłębia Miedziowego do podpisania porozumienia w tej sprawie. Linia na pewno nie będzie rentowna, ale z Unii Europejskiej można uzyskać 75 procent dofinansowania. Brakujące pieniądze musiałyby wyłożyć gminy i urząd marszałkowski.
- Wchodzimy w to - deklaruje wójt gminy Rudna Władysław Bigus.

- Jest bardzo realna szansa, że od przyszłego roku będziemy mogli jeździć szynobusem - twierdzi Tadeusz Kielan.
Na początek - może już za cztery miesiące - PKP są gotowe uruchomić po dwa kursy dziennie na trasie Legnica-Rudna Gwizdanów i Rudna Gwizdanów-Legnica. Urzędnicy myślą też o przedłużeniu tej trasy do Głogowa. Więcej pociągów z Lubina ma szansę znaleźć się w rozkładzie jazdy przygotowywanym na sezon 2007-2008 (zacznie on obowiązywać za rok).
- Docelowo chcemy, by co godzinę odchodził szynobus do Wrocławia - mówi Tadeusz Kielan.
Na razie Lubin jest największym miastem w kraju bez komunikacji kolejowej. W maju prezydent Raczyński twierdził, że busy i autobusy wystarczą. Zmienił zdanie?
- Ja nie. Ale PKP tak - odpowiada prezydent.

-----

Kilka moich uwag do powyższego...
Oczywiście cieszy już sam fakt, że myśli się o reaktywacji połączeń na tej linii. Jednak najbardziej rozbawił mnie ten oto fragment:

- Warto zainwestować w tę trasę - przekonuje Marek Pawicki, dyrektor spółki PKP Przewozy Regionalne z Wrocławia.

Przecież to słynny tandem Pawicki & Piech zlikwidował parę lat temu połączenia na tej linii !!! Zresztą ów tandem ma niesamowity "dar" likwidowania, a potem reaktywowania! Wszyscy pamiętamy jak 1 kwietnia 2006 r. DZPR zlikwidował 42 pociągi regionalne na Dolnym Śląsku, by kilka miesięcy później przywrócić większość tych połączeń. Linia przeznaczona do "zaorania" Węgliniec - Jelnia Góra nagle w cudowny sposób ożyła - z dwóch par pociągów zrobiło się pięć + piątkowa "Kwisa" do Lubania. Skąd ta nagła metamorfoza dyrekcji DZPR? Nawet mnie to zadziwia!
Nawet dało się uporządkować sprawę z "Wrocławianinem" i nie ma już dziwacznych kombinacji. Jak widać nawet na Dolnym Śląsku dasię...
Modliszka - 05-01-2007, 16:19
Temat postu:
Rosną szanse na połączenie kolejowe Lubina z Polkowicami i Legnicą

Na pociągi do Wrocławia czekają studenci – mówi lubinianin Michał Dulko. – W busach jest ciasno, a koleją będzie taniej i wygodniej.

Z nowych połączeń skorzystaliby nie tylko studenci i uczniowie. Bronisław Gołas z Polkowic pracuje w Lubinie. Uważa, że kolej odciążyłaby drogi zatłoczone w godzinach szczytu.
– Chętnie przesiadłbym się do pociągu – mówi. – Jeśli jeszcze można by dojechać do Legnicy czy Głogowa, podróżnych nie zabraknie.

Lubin – Polkowice
– Najprawdopodobniej 22 lutego będzie pokazowy przejazd koleją do Polkowic – zapowiada Tadeusz Kielan z urzędu miasta w Lubinie.
Pomysł, by linią przemysłową kursował osobowy szynobus, zaakceptowały władze Polkowic i Pol-Miedź Trans, właściciel torów. Sprzyja mu zarząd województwa. Na razie ze stacji Lubin Górniczy przez Lubin Kopalnię można dojechać do stacji Rudna Przemysłowa – to przystanek najbliżej dawnej stacji Polkowice. Aby pociąg mógł dojechać do Polkowic, trzeba odnowić ok. 300 m torów i peron. Konieczny będzie także nowy dworzec, bo stary sprzedano.
W środę spotkali się samorządowcy obu miast. – Wspólnie z Lubinem złożymy wniosek o dofinansowanie rozbudowy infrastruktury kolejowej ze środków Unii Europejskiej – mówi Renata Dembek, wiceburmistrz Polkowic.

Lubin – Legnica
Te plany wymagają dopracowania. Wcześniej Lubin może odzyskać połączenie z Legnicą i z Wrocławiem. – Chodzi o to, by pociąg do Wrocławia ruszał z Lubina – wyjaśnia Kielan. – Jeśli marszałek się zgodzi, przewozy te mogłyby być uruchomione 1 lutego. Potem będziemy starać się o połączenia z Głogowem.
W urzędzie marszałkowskim poinformowano nas, że jest wstępna zgoda PKP i zarządu. – Dziś będziemy decydować o zakupie ośmiu szynobusów. Może skierujemy je na te trasy – mówi Piotr Borys z zarządu województwa.
Dyrektor oddziału transportu kolejowego w Pol-Miedź Trans Mieczysław Czerpita mówi, że spółka może być przewoźnikiem osób. Warunek to koncesja, przeszkolenie maszynistów do przewozów pasażerskich i zakup szynobusu przez województwo.

Agata Grzelińska - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
http://legnica.naszemiasto.pl/wydarzenia/684311.html
Naczelnik - 05-01-2007, 17:03
Temat postu:
Cytat:
Dyrektor oddziału transportu kolejowego w Pol-Miedź Trans Mieczysław Czerpita mówi, że spółka może być przewoźnikiem osób.

No proszę, stary znajomy. Mietek Czerpita to nasz były szef Krycha. Smile
Czerpita był zastępcą dyrektora ZLK Wrocław.
Fela - 05-01-2007, 18:07
Temat postu:
Świetna wiadomość i oby to wypaliło! Happy
W tej chwili Lubin opanowany jest przez busiarzy - jest ich tutaj conajmniej kilkunastu i jeżdżą m.in. do Legnicy, Polkowic, Głogowa, Wrocławia.
Rafi - 05-01-2007, 19:04
Temat postu:
Nareszcie jakieś dobre wiadomości, bo nie można pojąć by duże miasto, w dodatku zamożne ze względu na kopalnię miedzi nie miało połączeń do Wrocławia przez Legnicę i do Głogowa!
megane2003 - 06-01-2007, 21:41
Temat postu:
db uwierz mi że można pojąć u nas też są kopalnie jest przemysł a w tej chwili górny śląsk ma chyba najgorszą siec połączeń kolejowych w kraju. Chodzi o siec aglomeracyjną. Dziesiątki kilometrów torów pokopalnianych, po hutniczych leza odłogiem aż się prosi puscić po nich jakiś szynobus. Od gliwic po sosnowiec wszystko się dławi o tramwajach nie wspomne bo tez wymagają kapitalek komunikacja autobusowa nie daję rady moją ulubioną linią krajoznawczą nr 7 z zabrza do katowice jedzie sie póltorej godziny tzn głównie stoi w korku. Były plany puszczenia szynobusu przez koleje nadwiślańskie relacji katowice ligota-gliwice przez rudę wirek ale spełzło to na niczym chyba wiem dzięki komu Evil or Very Mad Evil or Very Mad i tak oto największa aglomeracja w polsce ma tak żałośne połaczenia co prawda są plany lekkiej koleji miejskiej ale to plany które są w planach od conajmniej 1985 roku Bang
zyrafa - 06-01-2007, 22:18
Temat postu:
Najbardziej podoba mi się fakt, że plany obejmują także połączenie do Polkowic i zainteresowanie prowadzenia ruchu wyraża prywatny przewoźnik (Pol-Miedź Trans).
Wojtek - 24-05-2007, 14:26
Temat postu: Dolnośląskie reaktywacje
Już w przyszłym roku, zamiast tłoczną drogą, do stolicy Dolnego Śląska pojedziemy pociągiem. Przywrócone zostanie nie tylko połączenie Świdnica – Wrocław, ale też do Jedliny-Zdroju. Na powrocie dawnych pociągów skorzystają nie tylko mieszkańcy. Uratowane zostaną także niszczejące i nieczynne dworce

Bardzo się cieszymy, bo to ułatwi życie, zwłaszcza młodym ludziom – mówią Marek Jarosz i Anna Hołdys ze Świdnicy, którzy codziennie dojeżdżają na uczelnię do Wrocławia. – Pociągiem będzie wygodniej, taniej i bezpieczniej. Dziś jeździmy busami, a to dość ekstremalne przeżycie. Na tej drodze codziennie jest jakiś wypadek.

Kolej do stolicy Dolnego Śląska ucieszy nie tylko uczniów. Setki świdniczan pracuje we Wrocławiu lub pobliskich Kobierzycach, a pociąg zawiezie ich i do jednej miejscowości, i do drugiej.
– Dojeżdżam do pracy we Wrocławiu kilka lat i zawsze jest to samo – mówi Halina Klimala. – Busy są tak przepełnione, że człowiek czuje się jak śledź w puszce. Pociąg rozwiąże ten problem. I będzie taniej, a to jest jeszcze ważniejsze. Moja koleżanka dojeżdża do Wrocławia z Jaworzyny Śląskiej i miesięczny bilet kolejowy kosztuje ją dużo mniej niż mnie.


Porozumienie po latach
Remontu nieczynnych dziś linii kolejowych w naszym regionie podejmie się kilkanaście dolnośląskich samorządów. Mowa o części trasy ze Świdnicy do Wrocławia, linii Świdnica Przedmieście – Świdnica Miasto, na których zawieszono przewozy pasażerskie, oraz trasie ze Świdnicy do Jedliny-Zdrój. Jest już porozumienie w tej sprawie i wszyscy patrzą na to z nadzieją.
– Dążyliśmy do przejęcia linii w porozumieniu z innymi samorządami już od wielu lat, ale trudnością były rzetelne informacje dotyczące kosztów i problemy z porozumieniem się z PKP – mówi Wojciech Murdzek, prezydent Świdnicy.

Na mistrzostwa pociągiem
Dlatego tak długo sprawa nie była rozstrzygnięta. A samorządowcom bardzo na tym zależy. Chodzi głównie o to, że dziś ruch na trasie ze Świdnicy do Wrocławia jest utrudniony ze względu na ogromną liczbę samochodów.
– Koleją można odjeżdżać z centrum miast i dojechać do centrum stolicy Dolnego Śląska – wylicza pozostałe plusy przedsięwzięcia prezydent Świdnicy. – Nie bez znaczenia reaktywacja linii będzie też dla organizacji Euro 2012 we Wrocławiu.
Kibice będą mogli sprawnie poruszać się po Dolnym Śląsku. Zazwyczaj nie przyjeżdżają własnymi samochodami i jak pokazują doświadczenia innych miast – organizatorów Euro, wybierają właśnie komunikację zbiorową.

Na szczęście sprawa przywrócenia tych połączeń jest na finiszu.
Patryk Wild, członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego mówi, że zapadły już decyzje o przejęciu linii przez województwo, a rozmowy z PKP zbliżają się do końca.
– Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to pierwszy pociąg przejedzie po reaktywowanej linii już w przyszłym roku – dodaje Patryk Wild.

Drezyna na pamiątkę
Świdnica od lat stara się nie zapominać o tradycji kolejowej regionu. To m.in. w tym mieście przed laty odbyła się prezentacja szynobusu, który obecnie kursuje do Legnicy. Rokrocznie miasto włącza się też w organizację przejazdów drezynowych po nieczynnej już, a bardzo malowniczej trasie z dworca Świdnica Kraszowice do Zagórza Śląskiego.

Dworce do remontu
Na przywróconych połączeniach kolejowych skorzystają nie tylko mieszkańcy, choć oni z pewnością najbardziej, ale też niezagospodarowane i niszczejące budynki dworcowe. Przejmą je samorządy na trasie, gdzie linia będzie przebiegać. W przypadku Świdnicy chodzi o piękną, zabytkową kamienicę w centrum miasta.
– Taki ciężar jesteśmy w stanie przyjąć na siebie – mówi Ireneusz Pałac, wiceprezydent Świdnicy. – Zwłaszcza że już wcześniej chcieliśmy to zrobić.
Rzeczywiście, od wielu lat samorząd prowadził rozmowy z PKP. Kolej, choć sama w budynek nie inwestowała, nie chciała go oddać. Wyceniła go na milion złotych, na co miasto nie przystało.

Źródło: NaszeMiasto.pl
Rafi - 30-05-2007, 10:27
Temat postu:
Ożyją torowiska

Na niektóre lokalne linie wracają pociągi, o rewitalizację innych zabiegają samorządy.

Na „pierwszy ogień” poszła linia z Lubania do Leśnej. Kursowanie pociągów zawieszono tam piętnaście lat temu. Teraz, po niezbędnym remoncie zaniedbanych torów, pojadą tam pociągi! Na razie tylko towarowe, ale to już coś – twierdzą samorządowcy.

Wagony będą woziły bazalt wydobywany w pobliskich kamieniołomach w Grabieszycach i Miłoszowie. Kruszec zostanie dostarczony do Leśnej ciężarówkami.

– To pierwszy krok do uruchomienia lokalnych połączeń turystycznych. A takie jest założenie lokalnych władz. W regionie wiele osób pamięta jeszcze pociągi osobowe regularnie kursujące do Leśnej. Linia ma bardzo duże walory krajobrazowe. Połączenie Lubania z Leśną to nie tylko dodatkowy magnes dla turystów, ale i dla tubylców. Połączenie to przed likwidacją cieszyło się sporym zaiteresowaniem.

Do grona gmin w Jeleniogórskiem, które chcą ożywić nieczynne od lat trasy kolejowe, chce także dołączyć Marciszów. Niegdyś jedna z większych węzłowych stacji kolejowych, dziś podupada. Samorządowcy chcą to zmienić poprzez przejęcie i starania o ponowne uruchomienie kursów na trasie Marciszów – Jerzmanice. Pociągi jeździły tamtędy jeszcze do końca lat 80-tych ubiegłego wieku.

Zdaniem wójta Stefana Zawieruchy „reanimacja” tej linii to spora szansa dla miejscowości i okolic. Z Marciszowa pociąg jeździłby przez Bolków (ruiny zamku) i łączyłby tereny gminy z Jaworem oraz Legnicą.
Marciszowskie władze jeszcze nie wiedzą, jakie są realne szanse na realizację pomysłu. Wójt Zawierucha jest jednak przekonany, że tematu nie można odpuścić.

Wcześniej zainteresowanie przejęciem linii z Gryfowa do Świeradowa Zdroju zadeklarował tamtejszy samorząd. Teraz wiele zależy od PKP, które ma ustalić warunki, na jakich samorządy będą mogły przejąć kolejowe nieruchomości. Wszyscy włodarze gmin podkreślają, że rozmowy z kolejerzami są wyjątkowo trudne.

www.jelonka.com


Piekne wiadomosci, szkoda , ze tylko na papierze......
Paszczak - 30-05-2007, 10:57
Temat postu:
Cytat:
Wszyscy włodarze gmin podkreślają, że rozmowy z kolejerzami są wyjątkowo trudne.

Z kolejarzami?! Dobre sobie. Biurwy pierdzące w kolejowe stołki to nie kolejarze tylko beton - komuszy pomiot!
kasjerka - 30-05-2007, 12:30
Temat postu:
Na linii Lubań-Leśna jest kilka ubytków w torach, ale linia w dobrym stanie. Kiedy te pociągi towarowe zaczną jeździć?
gregula44 - 30-05-2007, 13:17
Temat postu:
Przynajmniej dobrze, że są jakieś plany. Miejmy nadzieję, że będzie mniej typowo dolnośląskich linii kolejowych (Zarośnięte tory, zdewastowane, niezagospodarowane budynki dworcowe itp.) Chciałbym aby jeszcze odtworzyli linię z Jeleniej do Karpacza, do Sędzisława przez Kowary i Kamienną Górę i jeszcze ze Szklarkiej do Harrachova. Ach te marzenia Rolling Eyes
Rafi - 30-05-2007, 13:19
Temat postu:
Dosztukowac tory to nie problem, jestem ciekaw czy w ogole cokolwiek w tamta strone ruszy, znacie te obietnice, szczegolnie samorzadow, tak jak mialo to miejsce kilka lat temu w sprawie uruchomienia polaczenia Szklarska Poreba-Harrachov. Torowisko nadal bezuzyteczne lezy, mimo ze nadaje sie to wykorzystania i nie ma zadnych ubytkow.
kriss_18 - 30-05-2007, 18:52
Temat postu: (Bielawa) Dzierżoniów-Piława Górna-Niemcza-Wrocław
Wielki powrót kolei regionalnej zapowiadają samorządowcy województwa dolnośląskiego.
Jeśli nic się nie zmieni, już w grudniu przyszłego roku będziemy dojeżdżali pociągami do Wrocławia z Niemczy, Dzierżoniowa lub nawet z Bielawy.Bez korków, postojów i bezpiecznie do centrum Dolnego Śląska będziemy docierać w niecałą godzine. Cool
Wójtowie,burmistrzowie,prezydenci miast,którzy zebrali się w Niemczy 21 maja br. na spotkaniu z PATRYKIEM WILDEM członkiem Zarządu Województwa,podjęli decyzję o podpisaniu listu intencyjnego do PKP.
Województwo planuje bowiem przejąć dwie nieczynne linie kolejowe i wyremontować je. OK
Natomiast zadaniem poszczególnych gmin będzie wyremontowanie stojących na trasie dworców kolejowych, planuje przeznaczyć na ten cel ok.100 mln zł.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, już w lipcu nastąpi przekazanie dwóch lini kolejowcy nr 285 i 310.
Od tego momentu przez pół roku przeprowadzona zostanie inwentaryzacja linii.
Najbliższy termin uruchomienia kolei regionalnej to grudzień 2008 roku,a najdalszy-grudzień 2009 roku. Jupi
Decyzję o powrocie do transportu kolejowego podjęto po zapoznaniu się ze statystykami dotyczącymi liczby osób do Wrocławia i okolic do pracy.Okazuje się,że pod stolicą Dolnego Śląska pracuje blisko 80% osób dojeżdżających z pobliskich powiatów (Dzierżoniowski,Świdnicki,Ząbkowicki).
Na razie ludzie ci korzystają z transpotu drogowego,który jest droższy i bardziej niebezpieczny.
Niszczeniu ulegają drogi.Często trzeba stać w korkach ulicznych.Kolej wszystkie te niedogodności zlikwiduje.
Dodatkowo Patryk Wild zapewniał w trakcie spotkania,że będzie przeprowadzona odpowiednia polityka dotacyjna,tak aby bilety nie byłe drogie.
Dobrze funkcjonująca kolej będzie służyła mieszkańcom i turystom.Zarządzający województwem chcą,aby Przedgórze Sudeckie stało się miejscem wypadów weekendowych i turystycznych naszych sąsiadów zza zachodniej granicy,co miało już miejsce w latach przedwojennych.Smile
Najbliższe spotkanie planowane jest na pierwsze dni czerwca.W jego trakcie zostanie podpisany lizt intencyjny.Laughing
Rafi - 30-05-2007, 19:56
Temat postu:
Tak? To moze mi Pan Wild powie, dlaczego wiec od lat nie ma ani jednego pociagu z Görlitz czy Drezna do Jeleniej Gory przez Mikulowe, Luban, lub np. mimo checi CD, nadal nie ma reaktywacji trasy: Jelenia Gora-Liberec na odcinku Szklarska Poreba Gorna-Harrachov.
Zapewne 99 % z tych wiadomosci nigdy nie zostanie zrealizowanych, bo nagle okaze sie , ze nie ma pieniedzy, lub tez juz nikt sie tym nie interesuje, tak jak wielce i z duza pompa byl przejazd czeskiego szynobusu z Harrachova do Szklarskiej POreby. Minely lata, a na onbietnicach, pismach, i notatkach w gazetach regiolanych na pisaniu pozostalo.
Kozioł - 31-05-2007, 22:41
Temat postu:
Taaaa.jakoś nie chce mi się wierzyć.Nagle wymyślili złotą kolej,ale połowa tych planów nie zostanie zrealizowana znając realia.Niewiem po co ten szum....
Zwitt - 01-06-2007, 08:10
Temat postu:
Taaa... Fantazja jest piękna. Nie ma granic..
.Rafi, masz rację najpierw nich pan Wild wykaże zaangażowanie i wykorzysta potencjał istniejących linii i stworzy pociągi, o które proszą się nie tylko Polacy i to już od dłuższego czasu.
Tak wogóle to się zastanawiam, czy to nie jest przypadkiem takie zawracanie kijem Wisły. Mam nadzieję, że nie będę zbanowany Laughing ale pewnie się narażę ale na kilku konferencjach dot. transportu kolejowego (w kraju i zagranicą) większość mądrych głów twierdzi, że kolej regionalna umiera i jest to stała tendencja. Przyszłóść kolei i jej konkurencyjność międzygałęziowa to koleje wyskokich prędkości i koleje aglomeracyjne.
Dlatego w kontekście kolei aglomeracyjnej to ma sens. Niestety obawiam się, że chcą dobrze a wyjdzie jak zwykle...mimo wszystko życzę powodzenia
Marzy mi się porządny transport aglomeracyjny dla Wrocławia na wzór berlińskiej S-Bahn z częstymi i reguranymi połączeniami do Oleśnicy, Trzebnicy, Oławy, Strzelina, Wołowa, Obornik Śl., Jelcza-Laskowic i Świdnicy. Może lepiej zacząć od tego co jest może mniej efektowne ale bardziej efektywne
Rafi - 06-06-2007, 12:50
Temat postu:
Kolej na normalność!


Wróci połączenie Jelenia Góra – Zebrzydowa!


Ta wiadomość na pewno ucieszy zwolenników zachowania linii kolejowej do Lwówka. Nie tylko nie będzie zlikwidowana, ale przedłużona do stanu sprzed lat, kiedy to z Jeleniej Góry można było dojechać do Niwnic, Nowogrodźca oraz Zebrzydowej.

Druga strona medalu to taka, że połączenie – niestety – nie zostanie uruchomione przed wakacjami, ale przewidziano je dopiero w nowym rozkładzie jazdy. Ten będzie obowiązywał od grudnia.

Decyzja o utrzymaniu i przedłużeniu linii zapadła na szczeblu samorządu województwa. To nie jedyne światełko w tunelu mroku, w jakim ostatnio rysowano przyszłość kolei regionalnych.
Od nowego roku po dolnośląskich torach ma jeździć osiem nowych szynobusów. Część z nich na pewno trafi w Jeleniogórskie. Być może będą obsługiwały linię do Zebrzydowej.

– Często jeździłem tym pociągiem do Rakowic Wielkich na ryby, a do Zebrzydowej i Niwnic – na jagody i grzyby. W sezonie nie było wolnych miejsc w przedziałach – mówi Mirosław Spychalski, jeden z jeleniogórskich wędkarzy. – Szkoda, że linię zawieszono, ale dobrze, że wróci ona na tory. Szkoda tylko, że nie stanie się to już latem – dodaje jeleniogórzanin.

Jeszcze nie wiadomo, z jaką częstotliwością będą kursowały wspomniane pociągi. Pewne jest, że wyjadą na torowisko. – Po raz pierwszy od lat nie czujemy niepewności, że zlikwidują nam pociąg – mówią mieszkańcy Marczowa pod Lwówkiem, do którego jedyną możliwość wygodnego dojazdu stanowi pociąg.

W poniedziałek trasą Jelenia Góra – Niwnice przejechał pociąg retro. Była to promocja linii ufundowana przez samorządowców nie tylko z okazji Dnia Dziecka. Zainteresowanie, jakim cieszył się ten przejazd, utwierdza w przekonaniu, jak bardzo potrzebna jest to połączenie.

www.jelonka.com
Modliszka - 06-06-2007, 13:15
Temat postu:
Ciesząc się z kolejnych reaktywacji na Dolnym Śląsku nie zapominajmy o tym, że ktoś kiedyś doprowadził do upadku tych linii. Musimy ciągle to przypominać i piętnować osoby za to odpowiedzialne:

Linia Lwówek - Zebrzydowa upadła za kadencji ówczesnej dyrektorki PR Wrocław - Genowefy Ładniak. Wtedy upadły też inne dolnośląskie linie, np. do Karpacza. Ładniak nie zdążyła uwalić linii Jel. Góra - Lwówek. W nagrodę siedzi teraz w Centrali PKP PR jako pełnomocnik zarządu.

Najwięcej cięć było za Andrzeja Piecha, który do dziś siedzi w DZPR. Do kasacji pociągów do Drezna Piech też przyłożył rękę. Jego ksywa Geniusz Sudetów mówi sama za siebie. Pamiętacie ile pomyj Krycha na niego wylała?
Mar-cin - 06-06-2007, 18:26
Temat postu:
W TVP3 Wrocław mówili że chcą reaktywować linię między innymi Wrocław - Świdnica. Najwcześniej jednak pociągi pojadą tam jesienią 2008 roku czyli mniej więcej wtedy jak PESA wyprodukuje szynobusy. Trochę mnie to niepokoi bo zamiast za pomocą tych szynobusów poprawić najpierw ofertę na innych liniach ( Jelenia Góra - Lwówek Śląski - Zebrzydowa, Jelenia Góra - Zgorzelec ) to zaczynają otwierać linie w okolicach Wrocławia. No i znając życie wszystkie szynobusy zostaną tam.

Jak to teraz nagle wszyscy chcą te linie kolejowe otwierać.
eu11 - 06-06-2007, 18:35
Temat postu:
Pewnie na którejś z linii będzie jeździć Odkurzacz (ewentualnie Polsat) i 2 Bonanzy.
Pirat - 07-06-2007, 00:20
Temat postu:
Kolej do remontu

Urząd Marszałkowski wraz z władzami Świdnicy rozpoczyna pilotażowy program przywracania połączeń kolejowych i remontownia dworców. Na początek chodzi o trasę Wrocław-Świdnica-Jedlina Zdrój.

Cisza i pustka panuje na świdnickim dworcu od 1992 roku. To się zmieni, bowiem kolejowych połączeń z regionem potrzebują nie tylko mieszkańcy Świdnicy, ale także inwestujące w strefie ekonomicznej firmy.

Jako pierwsza odtworzona zostanie tak zwana "Bystrzycka Linia Kolejowa" czyli trasa numer 285, łącząca Wrocław, Kobierzyce, Sobótkę Świdnicę i Jedlinę Zdrój. Druga linia biegnie z Kobierzyc przez Łagiewniki, Niemczę do Piławy Górnej.

Na reaktywowane trasy wyjadą, być może, nowe szynobusy. Rozstrzygnięto właśnie przetarg na zakup 8 pojazdów. Są też pieniądze na inne inwestycje. W przyszłym tygodniu władze Świdnicy, Wrocławia i Dzierżoniowa podpiszą z zarządem województwa kolejowe porozumienie. Na jego mocy Urząd Marszałkowski stanie się właścicielem infrastruktury kolejowej, samorządy przejmą dworce.

Jeśli samorządowcy dograją szczegóły z PKP, pociągi powrócą na trasy jesienią 2008 roku.

źródło: TVP-3 Wrocław
Toporek - 11-07-2007, 22:31
Temat postu:
Szybciej będzie koleją
Większą odwagę w podejmowaniu decyzji zarząd województwa ma w sprawie transportu kolejowego. Zamierza reaktywować przewozy pasażerskie na trasie Wrocław – Trzebnica za około 8 mln zł.
– Od 2005 r. mamy tu tylko ruch turystyczny – mówi Tomasz Maciejewski, zarządca spółki Dolnośląskie Koleje Regionalne. – Kiedy właścicielem linii stanie się województwo, pociągi będą kursowały regularnie.
– Co godzinę – dodaje Robert Adach, starosta trzebnicki. Według niego przywrócenie tej trasy jest konieczne. Ponad połowa mieszkańców powiatu dojeżdża do pracy do Wrocławia, a kolej odciążyłaby ruch na drogach.
To pierwsze, ale nie ostatnie – jak zapowiada marszałek Łoś – takie posunięcie. Ponownie ma zostać uruchomiona trasa Szklarska Poręba – Jakuszyce i z Jeleniej Góry do Liberca. •

[http://www.wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/748465.html]

-----
Wkońcu coś UM zaczyna robić z pociągami, ostatnio czytałem też o reaktywacji linii Oleśnica - Kępno, połączenia miałyby być aż do Wielunia. Reaktywacja planowana jest w trakcie dwóch lat.
Gurdol1 - 11-07-2007, 23:07
Temat postu:
SUUUUPEEEERRRR!!!!!!

Może być tak, że wszystko co zniszczyła swego czasu Ładniakowa pod parasolem ochronnym Pekapu, wróci do życia.

Za udupienie takich dojazdówek do aglomeracji Wrocławia jak Świdnica - Wrocław, Trzebnica - Wrocław oraz Kępno - Oleśnica (Wrocław) powinno się kilku "kolejarzy" oraz polityków posadzić. A może i pełnomocników. Nie mówiąc o kompletnej degrengoladzie kolejowych pasażerskich przejść granicznych na DŚ.

Pozdrawiam
Robert Wyszyński
PS. Z tego co się dowiedziałem m.in. od Łukasza Romanieckiego z Jaworzyny Śląskiej, to Patryk Wild i nowy dyrektor departamentu infry (nie pamiętam nazwiska, może ktoś przypomni) to są prawdziwe kosmiczne świry kolejowe!!! Miłośnicy - m.in. drezyniarze oraz DKR - współpracują z nimi. Jak my Wam zazdrościmy TERAZ takich ludzi, szczególnie w porównaniu do poprzedniego marazmu. Z drugiej strony BARDZO się cieszymy - wszak Dolny Śląsk i jego zamordowane przez Pekap trasy są bardzo blisko Smile
Zed - 11-07-2007, 23:58
Temat postu:
Trasa Wrocław - Trzebnica całkowicie opanowana jest przez busiarstwo i trudno będzie odebrać im pasażerów. Zachętą może być tylko niższa cena!
Potoki na tej trasie są dość spore i reaktywacja linii do Trzebnicy ma sens, pod warunkiem, że skonstruuje się przyzwoitą ofertę: szynobus, conajmniej 6-8 kursów dziennie w relacji Wrocław Nadodrze - Trzebnica. Na Nadodrzu skomunikowanie z pociągami do/z Głównego. Taryfa specjalna! Najlepiej gdyby trasę obsługiwał prywaciarz, a więc należy rozpisać przetarg, bo przy "zaradności" PKP PR nic z tego nie będzie.

Koniecznie trzeba wznowić ruch na linii Szklarska Poręba - Harrachov! Tę linię powinien przejąć samorząd, bo PKP tylko patrzy jak ją zaorać!

Trzeba też zająć się ruchem przygranicznym w okolicy Zgorzelca. Myślę o połączeniach do Czech przez Zawidów - jest to najkrótsza droga do Liberca i dalej do Pragi.

A jeśli już mówimy o reaktywacjach to koniecznie trzeba wznowić bezpośrednie połączenia do Drezna. To absurd, żeby Polska nie miała połączenia kolejowego z tym miastem! Praga ma kilkanaście pociągów dziennie do Drezna. Z Liberca do Drezna jeżdżą 4 bezpośrednie pociągi. Z Wrocławia od 2004 roku - ZERO!!! Czy pamiętacie jak dyr. Piech z DZPR zachwalał decyzję o likwidacji pociągów do Drezna?
dexter - 12-07-2007, 00:44
Temat postu:
Komu tak strasznie zależało aby popularnie nazywany" Interregio" relacji Dresden - Wrocław - Dresden przestał jeździć?Początkowo zestawiony z niemieckich , cichych i wygodnych poźniej już polskich wagonów. Był to jeden z pociągów, który w dobrych godzinach, bo około 10 dojeżdżał zarówno do Wrocławia Głównego jak i w drugą stronę do Drezna. Dawało to możliwość przesiadki w tych miastach na wiele innych połączeń. Jak pamiętam 2 "Interregia" mijały się w Węglińcu przed 8 rano. I podobnie było po południu - dawało to możliwość odwiedzenia obu miast tego samego dnia i spokojny powrót na wieczór. To tyle wspomnień. Jestem za jak najszybszym przywróceniem podobnego połączenia. Ten pociąg nigdy nie woził powietrza.
Rafi - 12-07-2007, 10:35
Temat postu:
A co z Karpaczem i Swieradowem Zdr. ? Czyzby o tych liniach jednach zapomniano? Powinno sie reaktywowac bezposrednie polaczenie: Görlitz-Zgorzelec-Mikulowa-Luban Slaski-JG-Karpacz z odgalezieniem w Gryfowie Slaskim na Swieradow Zdroj. Przypomne ze w tym kurorcie buduje sie nowoczesna kolej gondolowa, stawia nowe hotele, uzdrowisko dla wielu kuracjuszy, zamierza sie otworzyc nowe i stare trasy narciarskie, a takze nowe trasy biegowe polaczone z Jakuszycami. Potzrbeny jest tam koniecznie dojazd, szczegolnie zima, gdy nie kazdy PKS dojezdza.
jano - 12-07-2007, 11:28
Temat postu:
Zed napisał/a:
Trasa Wrocław - Trzebnica całkowicie opanowana jest przez busiarstwo i trudno będzie odebrać im pasażerów. Zachętą może być tylko niższa cena!
Potoki na tej trasie są dość spore i reaktywacja linii do Trzebnicy ma sens, pod warunkiem, że skonstruuje się przyzwoitą ofertę: szynobus, conajmniej 6-8 kursów dziennie w relacji Wrocław Nadodrze - Trzebnica. Na Nadodrzu skomunikowanie z pociągami do/z Głównego. Taryfa specjalna! Najlepiej gdyby trasę obsługiwał prywaciarz, a więc należy rozpisać przetarg, bo przy "zaradności" PKP PR nic z tego nie będzie.


Obawiam się, że reaktywacja tej trasy będzie bardzo trudna. Zgadzam się z Tobą Zed, że trasa Wrocław - Trzebnica opanowana jest przez busy, oprócz licznych PKS-ów jeździ tam sporo busów, w zasadzie co 20-30 min. Cena biletu to ok. 5 zł. no i czas przejazdu to ok. 30-40 min. (w zależności czy są korki, a są dosyć często).
Ja miałem okazję kilkakrotnie jechać linią Trzebnica-Wrocław specjalnym pociągiem pielgrzymkowym no i trzeba przyznać, że jest to jazda manewrowa. Katastrofalny stan torów porośniętych krzakami i drzewami blisko torów powoduje, że czas przejazdu wynosi naprawdę dużo (żeby nie skłamać, nie pamiętam dokładnie, ale ze 2 godz. to na pewno). Nawet jak cena będzie konkurencyjna (choć trudno będzie to osiągnąć), to czas przejazdu całkowicie pogrąża to rozwiązanie.
Mar-cin - 12-07-2007, 11:56
Temat postu:
No Karpacz i Świeradów napewno by się przydały jeżeli chodzi o ruch pasażerski. Ale powiedzmy sobie szczeże że nie ma teraz za dużych szans na reaktywacje tych liniii. Przede wszystkim będą się starali reaktywować linię w okolicach Wrocławia czyli do Trzebnicy czy Świdnicy. Duże naciski są równiez na linię Szklarksa - Harrahov gdyż nie raz już była mowa że czesi by tam chętnie jeździli. Nie zapominajmy że UM nie ma za dużo szynobusów. Jak przyjdzie te nowe 8 to będzie razem 12 z czego 2 cały czas zepsute. No nie jest to liczba która pozwoliła by na reaktywacje tylu linii.

No chyba że przetarg by wygrał jakiś prywaciarz który wprowadził by trochę własnego taboru. UM powinien stworzyć właśnie takie pakiety jak w kujawsko - pomorskim. Ja bym zrobił taki podział na takie pakiety :

- wszystkie linie zelektryfikowane + odcinek Węgliniec - Zgorzelec

- linie spalinowe pakiet 1 :
-Jelenia - Lwówek - Zebrzydowa,
-Jelenia Góra - Karpacz,
-Lubań Śląski - Zgorzelec,
- Lubomierz - Świeradów,
-Lubań - Leśna,
-Marciszów - Lubawka
- Szklarska - Czechy

- linie spalinowe pakiet 2:
- Legnica - Kamieniec Ząbkowicki
- Kłodzko - Kudowa
- Kłodzko - Stronie Śląskie
- Wałbrzych - Kłodzko
- Wrocław - Świdnica

- linie spalinowe pakiet 3:
- Wrocław - Trzebnica
no i inne linie spalinowe na wschód od wrocławia warte uruchomienia jeżeli takie są.

Jeżeli chodzi o pakiet lini spalinowych 1 to myślę że oczywiśćie po odpowiednim przygotowaniu torowisk rzucili by się na niego przewoźnicy z Czech czy Niemiec. Linię są bardzo atrakcyjne, do miejscowości turystycznych oraz przygranicznych.

Jeżeli chodzi o pakiet spalinowy 2 to była bu to pewnie konkurencja PR z prywaciarzami. PR te linie by pasowały bo są blisko Wrocławia, prywatni przewoźnicy też by nie odpuszczali ze względu właśnie na Wrocław czyli Euro 2012, być może Expo co będzie się wiązało ze sporym wzrostem podróżnych. No i choćby na to są to kolejne miejscowości turystyczne ( Kłodzko, Kudowa,) oraz spore miasta które mogły by dawać przy dobrym rozkładzie duże potoki podróżnych ( Legnica, Wałbrzych)

Jeżeli chodzi o pakiet 3 to sie nie wypowiadam bo nie wiem jak tam jest. W Trzebnicy nigdy nie byłem i tamtej linii ani razu na oczy nie widziałem więc nie wiem czy warto i komu by na niej zależało.

Jeżeli chodzi o pakiet linii elektrycznych to dużego wyboru nie ma. I tak i tak wygra go PR bo to on ma tabor. Ale myślę że gdyby na tych pakietach spalinowych pojawili się prywaciarze to i PR polepszyło by nieco swoją ofertę bo od przejęcia przez prywaciarzy linii spalinowych, do przejęcia linii elektrycznych nie taka duża droga jakby się wydawało. Szczególnie jeżeli prywaciarze będą już mieli jakieś zaplecze techniczne.
janox79 - 27-07-2007, 18:04
Temat postu:
Dziś w hafasie znalazłem takie oto nowe pociągi Shocked

440 Lubin Górniczy (6:53) - Legnica (7:35), kursuje od 2 września
441 Legnica (16:02) - Lubin Górniczy (16:45), kursuje od 1 września
442 Lubin Górniczy (8:52) - Legnica (9:35), kursuje od 2 września
443 Legnica (18:05) - Lubin Górniczy (18:48), kursuje od 1 września

Czyżby od 1 września reaktywacja Legnica - Lubin Very Happy
Naczelnik - 29-09-2007, 14:15
Temat postu: Pol-Miedź-Trans reaktywuje połączenia PKP
Pol-Miedź-Trans reaktywuje połączenia PKP

Lubińska firma jest gotowa posłać pociągi tam, gdzie PKP nie opłacało się jeździć.

Pol-Miedź-Trans (spółka przewozowa KGHM) uruchomił 24-kilometrową linię na Kaszubach. Teraz, wspólnie z samorządami, chce reaktywować połączenia kolejowe na Dolnym Śląsku.

W naszym województwie są dwa miejsca, z którymi chcemy się związać. To Marciszów i Lądek - Zdrój - mówi Janusz Cendrowski, prezes lubińskiej firmy Pol-Miedź-Trans.

Wójt Stefan Zawierucha widzi w pociągach szansę na gospodarczy rozwój gminy. Dawno przejąłby od PKP dwie nieczynne linie kolejowe z Marciszowa przez Wojcieszów i Świerzawę do Jerzmanic - Zdroju (koło Złotoryi) oraz przez Bolków do Roztoki. Niestety, prawo zezwala przekazać samorządom tylko infrastrukturę znajdującą się na ich terenie.

Dlatego wójt Marciszowa musiał porozumieć się z włodarzami Złotoryi, Świerzawy, Wojcieszowa, Bolkowa i Dobromierza, a to kosztowało kilka miesięcy zwłoki.
- Czekamy, aż nasi partnerzy podejmą stosowne uchwały. Potem będziemy mogli na przykład zawiązać stowarzyszenie gmin, przejąć tory od PKP, uruchomić połączenia towarowe, a w dalszej kolejności także osobowe - mówi wójt Zawierucha.

- Gminy i marszałek podpisali list intencyjny w sprawie przejęcia infrastruktury kolejowej na trasach Stronie Śląskie - Kłodzko i Kłodzko - Kudowa - mówi Kazimierz Szkudlarek z Urzędu Miasta i Gminy Lądek-Zdrój. Gminy zaopiekowałyby się dworcami, a marszałek województwa torami.

- To ma szanse powodzenia - przekonuje prezes Cendrowski, choć PKP się to nie udało. Dla Pol-Miedź-Transu poligonem stała się reaktywowana wspólnie z samorządowcami 24-kilometrowa linia Lipusz - Bytów na Kaszubach. Lokomotywy lubińskiej spółki kursują po niej od miesiąca. Ciągną wagony z wapnem dla Prefabetu i cysterny dla Naftobazy. Prezes Janusz Cendrowski zapewnia, że jego firma do interesu nie dokłada ani złotówki, choć PKP utrzymanie linii się nie opłacało. Liczy na kolejnych klientów. Chce wozić nad morze węgiel wprost ze Śląska.

Tory, po których jeździ Pol-Miedź-Trans, zarastały trawą, aż przejęła je gmina. Bytów był jednym z pierwszych samorządów w Polsce, który zdecydował się na taki krok.
- Przed wysłaniem lokomotyw musieliśmy wykosić trawy na torach, naprawić podmyte przez wodę podkłady, zatrudnić trzech ludzi do obsługi - mówi Cendrowski.

Zarówno burmistrz Bytowa, jak i zarząd Pol-Miedź-Transu myślą teraz o uruchomieniu połączeń osobowych przy wsparciu funduszy unijnych. Lubińska spółka czeka na decyzję Urzędu Transportu Kolejowego w sprawie licencji na przewóz ludzi. Liczy na to, że pozwolenie to przyda się także na Dolnym Śląsku.

Atrakcja na torach

- Fantastyczna rzecz - kibicuje kolei Norbert Borkowski z Wojcieszowa. - Gdyby poza połączeniami towarowymi udało się reaktywować także osobowe, to doszłoby do ożywienia turystyki. Tory do Marciszowa są bardzo ładnie położone, na nasypie, z którego widać piękną panoramę Wojcieszowa. Taka podróż byłaby wielką atrakcją.

- Ludzie mają samochody, dużo pekaesów kursuje, ale może pociągiem dzieciom do szkoły lepiej by było dojeżdżać - przypuszcza 82-letnia Zdzisława Sadowska z Nowego Kościoła, jednej z miejscowości na trasie planowanego połączenia kolejowego.

A Lubin-Polkowice?

W planach samorządowców z Lubina i Polkowic wciąż jest uruchomienie obsługiwanej przez szynobusy linii kolejowej pomiędzy tymi miastami. W koncepcji tzw. Nowych Polkowic przewidziano terminal przesiadkowy ze stacją kolejową i dworcem autobusowym. Na razie władze Lubina doprowadziły do uruchomienia połączeń z Wrocławiem: od grudnia do stolicy województwa lubinianie będą mogli dojechać pociągiem.

Źródło: NaszeMiasto.pl
kub@ - 29-09-2007, 22:17
Temat postu:
Z Wrocławia do Lubina Górniczego : 11,52 / 15,25 / 19,52
janox79 - 29-09-2007, 22:36
Temat postu:
A z Lubina do Wrocławia?
Anonymous - 06-10-2007, 14:33
Temat postu:
Z Lubina do Wrocławia na to samo wychodzi... To byłoby całkowicie bez sensu gdyby było tylko połączenie w jedną stronę.
olavcdxx - 07-10-2007, 13:21
Temat postu:
Czy ma ktoś informacje na temat szans reaktywacji przewozów na linii Kłodzko - Wałbrzych?

Jak obecnie wygląda stan infrastruktury na tej linii?
Mar-cin - 07-10-2007, 14:24
Temat postu:
Z wałbrzych Kłodzko raczej źle nie jest. Wkońcu towary śmigają. Pozatym odnośnie nowego rozkładu jazdy to ponoć w KWR jest jedna para pod szynobus.
Naczelnik - 12-10-2007, 15:49
Temat postu: Pociągi wracają do Trzebnicy
Pociągi wracają do Trzebnicy

Po kilkunastu latach mieszkańcy Trzebnicy i okolic znów będą mogli dojeżdżać do pracy pociągiem, zamiast tłoczyć się drodze krajowej nr 5. W czwartek zarząd województwa przejął od PKP linię kolejową Wrocław - Trzebnica.

Szynobus będzie kursował co godzinę. Z Trzebnicy do Wrocławia pasażerowie dojadą w 27 minut, niemal dwa razy szybciej niż teraz pekaesem. We Wrocławiu pociąg zatrzymywać się będzie na Dworcu Nadodrze, w Sołtysowicach koło Centrum Korona, na Psim Polu i w Zakrzowie. Bilet ma kosztować 4,50 zł.

- Po raz pierwszy w Polsce samorząd przejmuje linię od PKP, by utworzyć kolej aglomeracyjną - mówi Patryk Wild, członek zarządu województwa.

Do Trzebnicy pociągi nie kursowały od czerwca 1991 roku. - Wyremontujemy torowisko, by na przełomie 2008 i 2009 roku pociągi mogły tam jeździć z prędkością 80 km na godzinę - zapewnia marszałek Andrzej Łoś. - Chcemy przejąć od PKP jeszcze dwie linie: z Wrocławia przez Kobierzyce do Świdnicy oraz Szklarska Poręba - Jakuszyce, by z czasem utworzyć połączenie Liberec - Jelenia Góra, ważne dla ruchu turystycznego.

Codziennie do pracy we Wrocławiu przyjeżdża autem 5 tys. trzebniczan, około 2 tys. dojeżdża pekaesem. - Gdyby wszyscy przesiedli się do pociągu, linia byłaby rentowna, ale pewnie tak się nie stanie. Dlatego zakładamy, że będziemy do niej dopłacać około miliona złotych rocznie - mówi Wild.

Starosta trzebnicki Robert Adach liczy natomiast na inwestorów: - Mając połączenie kolejowe, łatwiej będzie nam ich pozyskać.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
kriss_18 - 12-10-2007, 21:38
Temat postu: Wrocław-Kobierzyce-Piława Górna-Dzierżoniów
A więc temat linii Wrocław-Dzierżoniów zamilknął?? http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=2625
Bang
Szybka decyzja.... Crazy
Mózg - 12-10-2007, 22:18
Temat postu:
Dobrze by było, gdyby linie z Wrocławia od Świdnicy reaktywować w całości, aż do Jedliny ;]
Seblit - 13-10-2007, 00:52
Temat postu:
Brawo! Szkoda, że u nas na Warmii i Mazurach nie ma takich prokolejowych inicjatyw. Bez protestów pozwolono bałwanom z PKP PR udupić Korsze-Bartoszyce, Szczytno-Pisz-Ełk, a już totalną głupotą było oddanie walkowerem obu linii Elbląg-Braniewo.

Może to drugi koniec Polski ale dobrze, że chociaż na Dolnym Śląsku sie ocknęli.
Krycha - 13-10-2007, 08:45
Temat postu:
Seblit, wiesz, tak naprawdę wszystko jest w rękach urzędu marszałkowskiego. Poprzedni zarząd Dolnego Śląska (PiS) był nieudolny i beton PKP PR robił tu sobie co chciał. Teraz rządzi u nas PO, a władze UM są nastawione pro-kolejowo. PR Wrocław (DZPR) już nie podskakuje!
Seblit - 19-10-2007, 16:02
Temat postu:
Nasz obecny marszałek jest z PO a nie robi nic, jego poprzednik od komuchów Ryński na tę degrengoladę pozwolił, poszczególne samorządy zresztą też. Więc to nie jest kwestia przynależności partyjnej, raczej nastawienia do kolei i niepozwalania ZPRom na fikanie i szantaż.
Pirat - 21-10-2007, 01:35
Temat postu:


Przesiądziemy się z aut do pociągów. Za rok szybciej z Wrocławia do Trzebnicy

Mieszkańcy Trzebnicy nie mieli regularnego połączenia kolejowego od 1991 roku. Teraz je uzyskają dzięki temu, że linię przejął od PKP Dolnośląski Urząd Marszałkowski we Wrocławiu. To pierwsze takie udane przedsięwzięcie w Polsce. Szynobusy mają tu ruszyć w drugiej połowie przyszłego roku.

Codziennie około pięciu tysięcy trzebniczan dojeżdża do Wrocławia własnymi autami, a około dwóch tysięcy autobusami. Jest szansa, że większość z nich przesiądzie się do wygodnego i szybkiego szynobusu.
Andrzej Borodycz, właściciel Express Busu, którego samochody wożą mieszkańców Trzebnicy do Wrocławia i z powrotem na razie śpi spokojnie.
- Od piętnastu lat słyszę, że pociągi zaczną jeździć tą trasą - macha ręką. - To się nie opłaci. Zamiast pieniędzy włożonych w naprawę torów, lepiej zająć się drogą z Wrocławia do Trzebnicy. Byłoby o jeden cmentarz mniej - uważa.
Według Borodycza przedsięwzięcie marszałka jest skazane na fiasko, bo nie znajdzie się wystarczająco dużo pasażerów, którzy zdecydują się na kolej żelazną. Większość dojeżdżających do Wrocławia mieszka bowiem w powiecie trzebnickim, gdzie pociąg się nie zatrzyma. Bo nie ma tam torów.
- Ludzie przejadą się raz z ciekawości i wrócą do mnie - zapewnia. I zapowiada, że choć teraz bilet z Wrocławia do Trzebnicy w Express Busie kosztuje 4 zł, to Borodycz w 2009 roku obniży jego cenę do 3 zł, jeśli na pociąg będzie kosztował 4,5 zł.
- To świetna wiadomość dla moich kolegów z Trzebnicy - cieszy się Krzysztof Domagała, wiceszef Solidarności w firmie Whirpool. Zaznacza jednak, że jest ich najwyżej 40 na 2,5 tys. zatrudnionych. Dojeżdża z czterema kolegami autem spod Milicza, sam jest z Łaz. A tam nie ma torów.
- Ale dla nich to superrozwiązanie. Nie jechaliby godziny busem, nie staliby w korku. A poza tym mieliby dwa kroki do pracy ze stacji Wrocław Psie Pole - wylicza.
Przejęcie nieczynnej lini kolejowej przez samorząd to w przedsięwzięcie skomplikowane. - Linię kolejową przejmuje starostwo, bo ma takie uprawnienia, a potem przekazuje ją samorządowi województwa - tłumaczy Grażyna Kopania z PKP SA Oddziału Obrotu Nieruchomościami. - Wszystko jednak poszło w rekordowym tempie. Jesteśmy gotowi przekazać również inne, nieczynne odcinki kolejowe.
A samorządowi bardzo zależy na ich przejmowaniu. Wiadomo bowiem, że bez dobrej infraktruktury komunikacyjnej trudno myśleć o rozwoju regionu. - Myślimy o zagospodarowniu nawet 400 kilometrów takich połączeń - mówi Patryk Wild z zarządu województwa dolnośląskiego. - Linię kolejową Wrocław - Trzebnica wyremontujemy za około 8-10 milionów złotych. Kolej na takie przedsięwzięcie potrzebowałay kilkadziesiąt milionów złotych. Następnie rozpiszemy przetarg na jej obsługę. Szynobus ma kursować co godzinę. Z Trzebnicy do Wrocławia pasażerowie dojadą w 27 minut - niemal dwa razy szybciej niż teraz pekaesem. We Wrocławiu pociąg zatrzymywać się będzie na dworcu Nadodrze, w Sołtysowicach koło Centrum Korona, na Psim Polu i w Zakrzowie. Bilet ma kosztować 4,50 zł.
Własnością dolnośląskiego samorządu stała się też inna nieczynna linia kolejowa na trasie: Szklarska Poręba - Jakuszyce - granica państwa. Będzie miała wielkie znaczenie dla rozwoju turystyki.
Uruchomiona ma też być linia Wrocław- Kobierzyce- Świdnica z odnogą do Piławy Górnej.
- Obszar na południe od Wrocławia rozwija się szybko - tłumaczy Patryk Wild. - Jednak ten rozwój jest w największym stopniu hamowany przez brak pracowników. Trudno, aby ktoś dojeżdżał codziennie wiele kilometrów autobusem. Uruchomienie wygodnych połączeń kolejowych rozwiąże ten problem.
Obiecująco wyglądają też plany uruchomienia szybkiego połączenia kolejowego: Legnica - Lubin - Polkowice - Głogów. Przedsięwzięcie to jednak wymaga współpracy lokalnych samorządów, a przede wszystkim KGHM-u, który ma własne połączenie kolejowe Polkowice - Lubin.



źródło - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Pirat - 21-10-2007, 01:37
Temat postu:


Przesiądziemy się z aut do pociągów. Za rok szybciej z Wrocławia do Trzebnicy

Mieszkańcy Trzebnicy nie mieli regularnego połączenia kolejowego od 1991 roku. Teraz je uzyskają dzięki temu, że linię przejął od PKP Dolnośląski Urząd Marszałkowski we Wrocławiu. To pierwsze takie udane przedsięwzięcie w Polsce. Szynobusy mają tu ruszyć w drugiej połowie przyszłego roku.

Codziennie około pięciu tysięcy trzebniczan dojeżdża do Wrocławia własnymi autami, a około dwóch tysięcy autobusami. Jest szansa, że większość z nich przesiądzie się do wygodnego i szybkiego szynobusu.
Andrzej Borodycz, właściciel Express Busu, którego samochody wożą mieszkańców Trzebnicy do Wrocławia i z powrotem na razie śpi spokojnie.
- Od piętnastu lat słyszę, że pociągi zaczną jeździć tą trasą - macha ręką. - To się nie opłaci. Zamiast pieniędzy włożonych w naprawę torów, lepiej zająć się drogą z Wrocławia do Trzebnicy. Byłoby o jeden cmentarz mniej - uważa.
Według Borodycza przedsięwzięcie marszałka jest skazane na fiasko, bo nie znajdzie się wystarczająco dużo pasażerów, którzy zdecydują się na kolej żelazną. Większość dojeżdżających do Wrocławia mieszka bowiem w powiecie trzebnickim, gdzie pociąg się nie zatrzyma. Bo nie ma tam torów.
- Ludzie przejadą się raz z ciekawości i wrócą do mnie - zapewnia. I zapowiada, że choć teraz bilet z Wrocławia do Trzebnicy w Express Busie kosztuje 4 zł, to Borodycz w 2009 roku obniży jego cenę do 3 zł, jeśli na pociąg będzie kosztował 4,5 zł.
- To świetna wiadomość dla moich kolegów z Trzebnicy - cieszy się Krzysztof Domagała, wiceszef Solidarności w firmie Whirpool. Zaznacza jednak, że jest ich najwyżej 40 na 2,5 tys. zatrudnionych. Dojeżdża z czterema kolegami autem spod Milicza, sam jest z Łaz. A tam nie ma torów.
- Ale dla nich to superrozwiązanie. Nie jechaliby godziny busem, nie staliby w korku. A poza tym mieliby dwa kroki do pracy ze stacji Wrocław Psie Pole - wylicza.
Przejęcie nieczynnej lini kolejowej przez samorząd to w przedsięwzięcie skomplikowane. - Linię kolejową przejmuje starostwo, bo ma takie uprawnienia, a potem przekazuje ją samorządowi województwa - tłumaczy Grażyna Kopania z PKP SA Oddziału Obrotu Nieruchomościami. - Wszystko jednak poszło w rekordowym tempie. Jesteśmy gotowi przekazać również inne, nieczynne odcinki kolejowe.
A samorządowi bardzo zależy na ich przejmowaniu. Wiadomo bowiem, że bez dobrej infraktruktury komunikacyjnej trudno myśleć o rozwoju regionu. - Myślimy o zagospodarowniu nawet 400 kilometrów takich połączeń - mówi Patryk Wild z zarządu województwa dolnośląskiego. - Linię kolejową Wrocław - Trzebnica wyremontujemy za około 8-10 milionów złotych. Kolej na takie przedsięwzięcie potrzebowałay kilkadziesiąt milionów złotych. Następnie rozpiszemy przetarg na jej obsługę. Szynobus ma kursować co godzinę. Z Trzebnicy do Wrocławia pasażerowie dojadą w 27 minut - niemal dwa razy szybciej niż teraz pekaesem. We Wrocławiu pociąg zatrzymywać się będzie na dworcu Nadodrze, w Sołtysowicach koło Centrum Korona, na Psim Polu i w Zakrzowie. Bilet ma kosztować 4,50 zł.
Własnością dolnośląskiego samorządu stała się też inna nieczynna linia kolejowa na trasie: Szklarska Poręba - Jakuszyce - granica państwa. Będzie miała wielkie znaczenie dla rozwoju turystyki.
Uruchomiona ma też być linia Wrocław- Kobierzyce- Świdnica z odnogą do Piławy Górnej.
- Obszar na południe od Wrocławia rozwija się szybko - tłumaczy Patryk Wild. - Jednak ten rozwój jest w największym stopniu hamowany przez brak pracowników. Trudno, aby ktoś dojeżdżał codziennie wiele kilometrów autobusem. Uruchomienie wygodnych połączeń kolejowych rozwiąże ten problem.
Obiecująco wyglądają też plany uruchomienia szybkiego połączenia kolejowego: Legnica - Lubin - Polkowice - Głogów. Przedsięwzięcie to jednak wymaga współpracy lokalnych samorządów, a przede wszystkim KGHM-u, który ma własne połączenie kolejowe Polkowice - Lubin.



źródło - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Elektra - 21-10-2007, 07:14
Temat postu:
Same dobre wiadomości ostatnio. To co przez lata PKP zniszczyło i doprowadziło do ruiny teraz powoli ma szansę powrócić do życia dzięki samorządom. Wniosek z tego prosty: im mniej majątku w rękach PKP tym lepiej!
Anonymous - 21-10-2007, 13:59
Temat postu:
Dokładnie to prawda. Chciałem jeszcze podkreślić, iż w rozkładzie jazdy 07/08 miał jeździć pociąg z Wrocławia przez Legnicę do Lubina, a jak się okazuje będą też połączenia z Legnicy do Głogowa, co bardzo mnie pozytywnie zaskoczyło i cieszy. A wspaniale byłoby gdyby Legnica miała połączenie z Poznaniem, ale nie można mieć wszystkiego. Jak dla mnie połączenie z Lubinem, Polkowicami i Głogowem, to duży sukces - tak dla podkreślenia te połączenia wróciły lub wracają, bo nie wiadomo, czy to jest już pewne.
Krycha - 21-10-2007, 14:55
Temat postu:
Cytat:
- Ludzie przejadą się raz z ciekawości i wrócą do mnie - zapewnia. I zapowiada, że choć teraz bilet z Wrocławia do Trzebnicy w Express Busie kosztuje 4 zł, to Borodycz w 2009 roku obniży jego cenę do 3 zł, jeśli na pociąg będzie kosztował 4,5 zł.

Żebyś się nie zdziwił busiarzu. 4,5 zł to cena zwykłego biletu jednorazowego. Bilety miesięczne będą tańsze, do tego dojdą ulgi ustawowe i handlowe, których w busach nie ma. W praktyce jednostkowy przejazd będzie znacznie tańszy. Można też pomyśleć nad wspólną ofertą z komunikacją miejską we Wrocławiu. Praktyka pokazuje, że przy dobrej ofercie busy przegrywają z koleją. Na Dolnym Śląsku wykończyliśmy już kilka linii PKS-u, a kolejne padną w 2008 roku:
http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=1807
Stella - 26-10-2007, 16:51
Temat postu:
W związku z reaktywacją linii kolejowej Zebrzydowa - Lwówek mam dobrą wiadomość. Dowiedziałam się, że dyrektor DZPR wystąpił z wnioskiem do ZVON o objęcie biletem Euro-Nysa także linii Bolesławiec - Lwówek - Jelenia Góra. Smile
skubi - 26-10-2007, 17:19
Temat postu: Specjalny skład kolejowy w sobotę w Jeleniej Górze.
Specjalny skład kolejowy w sobotę w Jeleniej Górze.




Z Trutnova do Zgorzelca, przez Lubawkę, Kamienną Górę, Sędzisław, Marciszów, Jelenią Górę, Wleń, Lwówek Śląski, Nowogrodziec, Zebrzydową, Węgliniec oraz Pieńsk przejedzie w sobotę szynobus specjalny, który ma promować walory krajobrazowe Kotliny Jeleniogórskiej i okolic.

- Na peron dworca jeleniogórskiego pociąg wjedzie o godz. 10 – poinformował Marcin Lampart ze starostwa lwóweckiego, które ten przejazd organizuje.
W organizację przejazdu zaangażowane są samorządy lokalne, które znajdują się na trasie przejazdu.

Szlak jest jednym z niewielu tak pięknych i malowniczych tras kolejowych na Dolnym Śląsku. Wiedzie wzdłuż doliny Bobru, pośród malowniczych pasm górskich Sudetów, przez Rudawski Park Krajobrazowy oraz Park Krajobrazowy Doliny Bobru, nad jednym z największych w Polsce zbiorników zaporowych i obok największej kamiennej zapory wodnej w Europie.

To już drugi przejazd promocyjny pociągu w ostatnim okresie organizowany przez starostę lwóweckiego Artura Zycha. Poprzedni odbył się 4 czerwca i połączony był z obchodami Dnia Dziecka.

Zródło : jelonka.com
Naczelnik - 27-10-2007, 14:42
Temat postu:
Marzenia o szybkiej podróży

Konferencja prasowa na obskurnym peronie głogowskiego dworca PKP
Choć ambitny plan wydaje się mało prawdopodobny, władze miasta twierdzą, że za kilka lat do Legnicy, Lubina i Polkowic będziemy jeździć tramwajem kolejowym.

W spotkaniu z dziennikarzami na dworcu PKP wzięli udział prezydenci Głogowa i Lubina – Wiemy, jak wyglądają polskie drogi i trzeba jeszcze dużo czasu, aby ich stan się poprawił.

Połączenia kolejowe są w Europie najbardziej ekonomiczne i stąd pomysł, aby przywrócić tego rodzaju komunikację. Łączyłaby ona tereny Zagłębia Miedziowego – powiedział prezydent Jan Zubowski.

Aby projekt udało się wprowadzić w życie konieczna jest rozbudowa trakcji kolejowej Pol-Miedź-Trans, która kończy się na nasypie w okolicach zjazdu z krajowej drogi nr 3 w kierunku Głogowa.

– To także interes dla KGHM. Dziś koncentrat z kopalni transportowany jest do huty w Głogowie przez Legnicę i trasa ma blisko sto kilometrów – przekonywał prezydent Lubina Robert Raczyński.

Nie są jeszcze znane koszty inwestycji. Wiadomo natomiast, że powstaje dopiero dokumentacja, którą sfinansują samorządy oraz sejmik wojewódzki.

Źródło: NaszeMiasto.pl
KaBe - 03-11-2007, 00:24
Temat postu:
Witam.
Co oznacza:
Cytat:
do Legnicy, Lubina i Polkowic

Z Głogowa? Którędy? 20 km nowych torów kłaść? Województwo czy PolMiedź? Jakaś bzdura.
I jak pan prezydent naliczył sto kilometrów z Polkowic do Głogowa?
przez Legnicę? A w swoim własnym mieście to nie wie, jak wygląda układ linii? Mapy w gabinecie nie ma?
Ech, ta prasa... Ech, ta władza...
Do rzeczy jednak - gdzie w Polkowicach usytuować dworzec? Na miejscu starego, bliżej centrum czy kopalni?
Ralny - 03-11-2007, 20:42
Temat postu:
KaBe, dziennikarze często piszą bzdury! Nie pierwszy i nie ostatni raz czytamy podobne głupoty.
Picolo - 06-11-2007, 13:57
Temat postu:
Lokalne pociągi wracają na regionalne trasy

Do łask w całej Polsce wracają pasażerskie przewozy kolejowe na krótkich trasach. - W latach 90. uważane były za nieopłacalne - bo w całym składzie jechało po kilka osób.

Teraz samorządy wojewódzkie podpisują z kolejami porozumienia o reaktywacji tras i gwarantują im zapłatę za to przez najbliższe lata.

Urząd Marszałkowski w Katowicach podpisał niedawno z PKP Przewozy Regionalne aż 5-letnią umowę. Na jej mocy samorząd województwa śląskiego przekaże rekordową w skali kraju kwotę 510 mln zł na dofinansowanie ruchu oraz na odtworzenie dawno zapomnianych tras. - To pierwsza w kraju umowa pomiędzy samorządem i przewoźnikiem zawierana na tak długi okres. W pozostałych województwach podobne kontrakty zostały podpisane na dwa lub trzy lata - mówi Jacek Stumpf, dyrektor Wydziału Komunikacji Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach.

Umowy z PKP Przewozy Regionalne podpisali na lata 2007-2009 marszałkowie takich województw jak lubelskie, lubuskie, łódzkie, małopolskie, opolskie, podkarpackie, pomorskie, świętokrzyskie, zachodniopomorskie. Nawet znacznie biedniejsze województwa, takie jak podlaskie czy warmińsko-mazurskie chcą wyasygnować ze swoich budżetów pieniądze na reanimację lokalnych linii. Wkrótce zostaną ogłoszone przetargi, które wyłonić mają przewoźników na lata 2009-2011.

W miarę jak rosną wpływy z podatków lokalnych (tylko w ubiegłym roku wzrosły one o ponad 34 proc.), przybywa połączeń na nieopłacalnych do niedawna liniach.

Dla mieszkańców ma to duże znaczenie. Odkąd w Nysie na Opolszczyźnie padł miejscowy przemysł, ludzie stracili nie tylko pracę, ale i nadzieję na nią. Nowy duch w nich wstąpił, gdy kolej powróciła na dawną trasę Nysa %07- Głuchołazy i dzięki temu wielu mieszkańców Nysy znalazło pracę tuż za miedzą, także w Czechach. Ale nie wszystkie samorządy, uruchamiając linie, zdecydowały się na współpracę z PKP. Niektóre wybierają przewoźników u naszych południowych sąsiadów.

Artur Zych, starosta lwówecki, chce podpisać umowę z czeskimi kolejami. Będzie ona wozić ludzi na trasie z czeskiego Trutnova przez Kamienną Górę, Jelenią Górę, Lwówek Śląski i Lubań do niemieckiego Goerlitz. Weekendowe połączenie ma ruszyć wiosną przyszłego roku. Firma Viamont, która chciałaby wejść, a właściwie wjechać, ze swoimi pociągami na tory kolejowe Dolnego Śląska, rozpoczęła już rozmowy z przedstawicielami PKP na temat wykorzystania torów.

- Czesi są tańsi także dlatego, że mają mniej rozbudowaną administrację - dodaje Artur Pawłowski z Towarzystwa Miłośników Kolei. - Z nimi łatwiej i szybciej można się dogadać.

O własnej kolei, niezależnej od PKP, myślą także władze powiatu kłodzkiego. Wspólnie z przedstawicielami urzędu marszałkowskiego i siedmiu gmin podpisały porozumienie w sprawie utworzenia samorządowej kolei ze Stronia Śląskiego przez Lądek-Zdrój i Kłodzko do Kudowy-Zdroju.

Wspólna deklaracja wyznacza kierunki działań dla trzech szczebli samorządowych. Województwo będzie zmierzało do przejęcia torów kolejowych, a gminy mają przejąć opuszczone i zdewastowane dworce. Również władze gmin w Górach Sowich chcą uruchomić 12-kilometrowy odcinek ze Srebrnej Góry do Woliborza.

Jednak najwięcej nowych %07połączeń wraca na Śląsk. Już od 9 grudnia ruszą tu 134 nowe pociągi, najwięcej na trasach: Bytom - Gliwice oraz Katowice - Tychy. Bytom o najwyższym od lat bezrobociu w regionie zyska dzięki temu połączenie z Gliwicami, gdzie jest prężna podstrefa Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, poszukująca ludzi do pracy. Atutem Bytomia są natomiast liczne uczelnie, do których trudno było z Gliwic dojechać. Z kolei Tychy - sypialnia Katowic - będą miały świetne połączenie dla studentów uczących się na kilkunastu katowickich uczelniach i osób szukających pracy w stolicy aglomeracji. Wszyscy skorzystają.

źródło: Dziennik Zachodni
Rafi - 06-11-2007, 16:12
Temat postu:
Ciekwe jak pociag ma jechac z JG przez Lwowek Slaski i Luban do Görlitz. Chyba dziennikarz nie zna tras i lini kolejowych. Znowu jakies bzdury wypisuja. CO innego linia JG-Luban-Mikulowa-Görlitz
Naczelnik - 07-11-2007, 08:51
Temat postu:
Rafi, z JG do Gorlitz można jechać i przez Lwówek - Węgliniec i przez Lubań - Węgliniec lub Mikułowę. Może chodzi o dwie alternatywne trasy?
eurek - 08-11-2007, 21:25
Temat postu:
Najbardziej mnie rozbawil ten teks z Dziennika Zachodniego gdzie piszą, że dzieki reaktywacji Nysa-Gluchołazy ludzie zyskali nową nadzieję i znalezli prace w Czechach Śmiech Śmiech Śmiech Propaganda jak najbardzij pozytywna i nie mam nic przeciwko aby w ten sposob to przedstawiano "w świecie" ale bez przesady. Dwie pary pociagow do Gluchołaz (jeden przed 8, drugi po 18) i to kursujacych okresowo (aktualnie w weekendy) nie przyczynily sie specjalnie do poprawy sytuacji. Oczywiscie ich kursowanie jest jak najbardziej na miejscu i przy takim natezeniu okres weekendowy jest jak najbardziej sluszny. Aby jednak mowic o realnym dojezdzie do pracy w Czechach (a rzeczywiscie wielu dojezdza jednak niemal nikt pkp) potrzeba ruchy cyklicznego. Wszyscy chyba wiemy, że takowy moze zapewnic jedynie prywaciarz lub Czesi. Dlatego cieszymy sie z tego co mamy ale czekamy wciaz na lepsze czasy Very Happy Dla mnie osobiscie wzorem jest tu ruch na trasie Kuźnica B.- Grodno. Wiadomo, inna specyfikacja graniczna ale mimo wszystko kilka par na trasie Nysa-Jesenik byłoby na miejscu.
Radek - 08-11-2007, 22:55
Temat postu:
Krycha napisał/a:
Seblit, wiesz, tak naprawdę wszystko jest w rękach urzędu marszałkowskiego. Poprzedni zarząd Dolnego Śląska (PiS) był nieudolny i beton PKP PR robił tu sobie co chciał. Teraz rządzi u nas PO, a władze UM są nastawione pro-kolejowo. PR Wrocław (DZPR) już nie podskakuje!


Krycha, samorząd na Warmii i Mazurach nie ma pojęcia o kształtowaniu rozkładu jazdy dla pasażerów. Liczą się tylko jak najmniejsze nakłady na kolej. Efektem jest pogarszanie się rozkładu z roku na rok.
Warmińsko-Mazurski Urząd Marszałkowski w Olsztynie urzęduje w godzinach 7:30 -15:30. Pracownicy dojeżdżający spoza Olsztyna np. z Iławy czy Ostródy nie mają możliwości normalnego dojazdu pociągiem. Pociąg z Iławy przyjeżdża do Olsztyna o 7:28. Nie lepiej jest po pracy - pociąg do Iławy odjeżdża o 15:30, następny jest pośpiech, który wyjeżdża o 16:42, ale tylko w piątki i niedziele. Osobowy do Iławy jest dopiero o 18:40! Dlaczego tak jest? Pociągiem tym dojeżdżał codziennie do pracy były już dyrektor WMZPR p. S. Rychlewski. 8 godzin w biurowcu tuż przy dworcu głównym i do domku. Na wszelkie prośby o przesunięcie tych pociągów odpowiedź PR była podobna: pociągi te jeżdżą od wielu lat o tych godzinach i pasażerów nie brakuje. Na szczęście p. Rychlewski nie jest już dyrektorem WMZPR, ale chyba dalej pracuje w biurze w Olsztynie. Nie wiem, skąd pochodzi nowy dyrektor i czego się spodziewać w nowym rozkładzie.

Znajoma jechała kiedyś pociągiem do Olsztyna i spisywali akurat bilety. Na pytanie czemu to robią konduktor odpowiedział, że między Iławą a Olsztynem jeździ aż 14 pociągów. Na to ona mu, że żaden z tych 14-tu nie pasuje jej ani do pracy, ani z powrotem!

W RPO nie ujęto żadnych inwestycji kolejowych. A przecież remontowana jest i będzie trasa Warszawa - Gdańsk, która omija stolicę Warmii i Mazur. Można było pomyśleć o wyremontowaniu torów i zakupie ok. 3 nowych pociągów, które jeździłyby co 30 min. w godzinach szczytu i co godzinę przez resztę dnia. Szczególnie, że pociągi z Warszawy i z Gdańska przeważnie mijają się w Iławie i wystarczyło by jedno połączenie skomunikowane do Olsztyna na godzinę.
Marcel Štancl - 09-11-2007, 00:23
Temat postu:
A jeśli już mówimy o reaktywacjach to koniecznie trzeba wznowić bezpośrednie połączenia do Drezna. To absurd, żeby Polska nie miała połączenia kolejowego z tym miastem! Praga ma kilkanaście pociągów dziennie do Drezna. Z Liberca do Drezna jeżdżą 4 bezpośrednie pociągi. Z Wrocławia od 2004 roku - ZERO!!! Czy pamiętacie jak dyr. Piech z DZPR zachwalał decyzję o likwidacji pociągów do Drezna?

Zed, mojim zdaniem 1 trzeba srobic odpowiedzalniego biletu!

Bo z Pragi do Dresdna Labe tiket , sone + DB i duzo snizek. Trzeba srobic poprostu regionalnego biletu na oblascz Dresden , Czechy Polnoczne i okolica Boleslawca ktory mozno kupic w 3 krajinach!
marekJG - 09-11-2007, 10:10
Temat postu:
Tymczasem jeśli chodzi o reaktywację polączenia JG- bolesławiec to nie wiadomo czy pociągi pojadą tą trasa. Problemem jest sypiący się wiadukt drogowy za Nowogrodźcem. W ostsnich NJ jest na ten temat artykuł, konstrukcja grozi zawaleniem a starostwo bolesławieckie do którego ów obiekt należy na razie nie ma środków na jego rozbiorkę
Noema - 09-11-2007, 10:41
Temat postu:
marekJG, nie rozsiewaj plotek z lokalnych brukowców. Szlak Zebrzydowa - Lwówek Śl. jest cały czas przejezdny. Wiadukty, przejazdy itp. należą do PLK.
marekJG - 09-11-2007, 10:59
Temat postu:
Noema napisał/a:
marekJG, nie rozsiewaj plotek z lokalnych brukowców. Szlak Zebrzydowa - Lwówek Śl. jest cały czas przejezdny. Wiadukty, przejazdy itp. należą do PLK.


Moim celem nie jest rozsiewanie plotek. pisze tylko o tym co przeczytałem. W NJ jest napisane że ten wiadukt nie należy do PKP PLK. Zostało to sprawdzone. Wiadukt należy do powiatu bolesławieckiego i grozi zawaleniem tak jest napisane. Sam nie jestem tego w stanie zweryfikowac i przepraszam jeżeli moja wypowiedź traktowana jest jako rozsiewanie plotek. A tak na marginesie to NJ nie są lokalnym brukowcem czytam je od wielu lat i naprawdę w wielu sprawach pomagają. nie sądzę aby specjalnie chcieli wypisywac bzdury.
Pozdrawiam Smile
Noema - 09-11-2007, 11:08
Temat postu:
marekJG, busiarze już nacierają! Dziwne, że przez lata jeżdżą tamtędy pociągi towarowe, a jak ma przejechać szynobus to nagle wiadukt ma się zawalić... Pismaki zawsze szukają sensacji.
marekJG - 10-11-2007, 13:24
Temat postu:
No to wierzę ci na słowo Very Happy
surgeon - 12-11-2007, 08:04
Temat postu:
Od 9 grudnia pociągi wracają do Lubina.

Rano pociąg do Legnicy skomunikowany z pociągiem do Wrocławia Głównego a nieco póżniej bezpośredni pociąg do Wrocławia Głównego
Przed południem pociąg do Międzylesia przez Wrocław Główny, Kłodzko Główne (dni robocze).
Po południu pociąg bezpośredni do Wrocławia. Jupi

Młody już nie jestem, ale nie pamiętam pociągów z napisem na czole czy na desce jako stacja końcowa LUBIN GÓRNICZY. Surprised
Lady Makbet - 12-11-2007, 08:25
Temat postu:
Jako ciekawostkę do powyższego dodam, że pierwszy pociąg relacji Lubin - Wrocław Gł. będzie pociągiem przyspieszonym, co znacznie skróci czas jazdy. W Legnicy będzie skomunikowanie na pospieszny do Przemyśla.
Jedrek - 20-11-2007, 11:40
Temat postu:
Najprawdopodbniej reaktywacja odcinka Lwówek Śl.- Zebrzydowa I połączeń J.G.-Bc nie dojdzie do skutku
Krycha - 20-11-2007, 11:52
Temat postu:
Nie mam wątpliwości. Beton DZPR od lat dążący do całkowitej zagłady linii Jelenia Góra - Lwówek Śl. - Zebrzydowa wziął w łapę od busiarzy i z premedytacją doprowadził do awarii szynobusa tuż przed planowaną reaktywacją połączeń. To oznacza tylko jedno: WOJNA!

Panowie z DZPR: Pawicki, Piech, Pomieczyński - żarty się skończyły! Odbije się to na całym Zarządzie PKP PR, bo to na nich będę się wyżywać za waszą nieudaczność, nieudolność, niedasizm i betonizm! A wtedy niech Zarząd bierze was za dupę!
Mar-cin - 20-11-2007, 16:31
Temat postu:
A ja mam nieco inne info na temat pociągów Jelenia - Lwówek - Bolesławiec. Rozkład na bahn.de jest zły. Pociągi te ponoć nie będą kończyć w Bolesławcu tylko będą aż do Legnicy ( nie wiem czy wszystkie). Będą obsługiwane 2 szynobusami. Jeden z JG a drugi z Legnicy. Poranny pociąg po 5 z JG będzie tylko do Lwówka i z powrotem do JG, tak żeby w JG być około 7:30.
Zed - 20-11-2007, 16:45
Temat postu:
Mar-cin, to jakiś absurd co piszesz. Po dwa szynobusy? Pod drutem? Dublujące pociągi z/do Zgorzelca? Skąd wy macie te wszystkie pseudo-info? Co tydzień to inną koncepcję znajduję na forum. Nie róbcie zamętu ludziom w głowach tylko poczekacje na oficjalny rozkład jazdy ogłoszony przez PKP.
Mar-cin - 20-11-2007, 17:18
Temat postu:
Tzn chodziło mi o to że cała linia Jelenia Góra - Lwówek - Bolesławiec będzie obsługiwana 2 szynobusami a nie że będą jeździć łączone. Z tego co się dowiedziałem to poranny pociąg z JG będzie tylko do Lwówka, jeden pociąg będzie z i do Legnicy a resztę do Bolesławca.

Co z tego że szynobusy pod drutem? Moim zdaniem pomysł dobry. Będzie połączenie JG z Legnicą, pozatym nie będzie problemu z podmianami szynobusów czy coś. Zawsze może być tak że przyjedzie z Kamieńca do Legnicy i pojedzie do JG.

No ale wiadomo na PKP wszystko się zmienia co 5 minut. Na razie to są takie spekulacje ale z dosyć pewnego źródła.
Zed - 20-11-2007, 17:27
Temat postu:
No teraz to ma to jakiś sens. Źle Cię zrozumiałem. Wink

Weź poprawkę na to, że kolejarze to bardzo rozplotkowane środowisko oraz (jak sam napisałeś) na PKP wszystko zmienia się co 5 minut.

Już dawno przestałem się podniecać spekulacjami, przeciekami i dziwacznymi koncepcjami. Myślę, że nawet DZPR do końca jeszcze nie wie, jaki będzie ostateczny rozkład jazdy od 9 grudnia, bo w UM też koncepcje mogą się zmieniać w ostatniej chwili... a tych było już kilka.
Gurdol1 - 21-11-2007, 04:13
Temat postu:
Beton DZPR od lat dążący do całkowitej zagłady linii Jelenia Góra - Lwówek Śl. - Zebrzydowa wziął w łapę od busiarzy i z premedytacją doprowadził do awarii szynobusa tuż przed planowaną reaktywacją połączeń. To oznacza tylko jedno: WOJNA!

A sprawdziłaś czy tak w RZECZYWISTOŚCI jest/było?

Bo znowu dorabiasz teorię do własnych interpretacji. W Opolu szynobus SA 109 jest nieczynny OD ROKU!!! Ale jego nieczynność akurat nie spowodował beton (co byś zapewne sobie zinterpretowała, nie znając faktów), tylko spadające drzewo podczas wichury na trasie Nysa - Opole. Potem były wielomiesięczne papierowo - biurowe przepychanki między UM a OZPR. Kto ma naprawiać (robić przetrag), za co, dlaczego ma płacić i po co?
Koń by się uśmiał, bo w Czeczeni załatwili by to szybciej.

Wreszcie UM ogłosił przetarg i - o CUDZIE Tuskowy (tu powinny triumfalnie zagrać Trąby Jerychońskie i Fanfary) - szynobus ten powędrował do naprawy. Jest szansa że gdzieś około grudnia/stycznia wróci na tory - jak dobrze pójdzie.

Czyli jakbym miał się czepiać, to kompletnej nieudolności porozumienia się miedzy zlecającym przewozy i je wykonującym. Zresztą ten wasz SA 102 już raz czekał ponad pół roku na naprawę - zanim się doczekał. To stary tabor i się psuje. Nic jednak nie tłumaczy zupełnej nieudolności naprawczej takiego taboru. Normalna firma nie pozwoliłaby sobie na coś takiego.

Nawiasem - dym robić trza na maksa, gdyby tam pociągi nie wjechały (autobusy asfaltowe jedynie odstraszają pasażerów).

Pozdrawiam
Robert Wyszyński
Krycha - 21-11-2007, 22:42
Temat postu:
Gurdol1, beton DZPR stać na wszystko! Uwierz mi. Może i czasem przesadzam, ale wolę dmuchać na zimne. Popuścisz im na chwilę i już wychodzi ich betonizm i to ze zdwojoną siłą! Dlatego nieustannie trzeba mieć ich na oku, strugać im kołki na tych tępych łbach i kontrolować każdy ich ruch. Muszą ciągle czuć bat nad sobą, bo inaczej to wszystko zlikwidują i zaorzą...
Naczelnik - 11-12-2007, 12:50
Temat postu:
Wsiądź do pociągu niebylejakiego

Naprawdę chcielibyśmy, żeby to się udało! Szynobus ma kursować między Wrocławiem a Trzebnicą przez całą dobę. O pełnych godzinach będzie wyjeżdżał z Trzebnicy, pół godziny później będzie odjeżdżał z powrotem z wrocławskiego Dworca Nadodrze. I tak w kółko.

Ten pomysł naprawdę jest boski. Przewoźnik, czyli Dolnośląskie Koleje Regionalne sp. zoo, chce, by ludzie nie musieli nigdy zaglądać do rozkładu jazdy. - W każdej chwili będzie można przyjść na stację, będąc pewnym, że pociąg lada moment przyjedzie. Zapewniam też, że jazda nie będzie koszmarem. Szynobusy można porównać z nowymi tramwajami Skody czy niskopodłogowymi autobusami Volvo, z tym że nasze pojazdy będą klimatyzowane - zapewnia Tomasz Maciejewski, prezes zarządu DKR.

Złodzieje nie dali rady
Jeden szynobus DKR już kupiło. Wybudowano także nowy przystanek kolejowy na tej trasie w Pierwoszowie. Teraz trzeba wyremontować szyny. - Nasza trasa i tak nie jest w najgorszym stanie, bo złodzieje nie zdążyli rozkraść szyn na złom. Teraz przystępujemy do rewitalizacji, tak by szynobusy mogły po niej jeździć z prędkością 80 km na godzinę, a nie jak dotychczasowe pociągi - o połowę wolniej - dodaje Maciejewski.
Teraz między Trzebnicą a Wrocławiem przejeżdża w ciągu doby średnio dwadzieścia tysięcy aut! - Liczymy, że kolej znacznie rozładuje to obciążenie. Dwie trzecie trzebniczan dojeżdża do Wrocławia do pracy. Nie wiadomo jeszcze, ilu przesiądzie się z aut do pociągu - mówi Wojciech Zdanowski.
Mieszkańcy są zachwyceni. - Kiedyś ta trasa cieszyła się dużym zainteresowaniem. Mieszkańcy Trzebnicy bardzo dotkliwie odczuli jej likwidację. Myślę, że jej przywrócenie znacznie ułatwi nam życie - mówi Alojzy Bombka, mieszkaniec Trzebnicy.

Do Jedliny i Harrachova
Prywatne połączenia między Trzebnicą a Wrocławiem to dopiero początek regionalnego ruchu kolejowego. Jeśli władzom województwa uda się szybko porozumieć z PKP SA, w grudniu przyszłego roku być może podobne szynobusy pojadą też na trasach Wrocław - Świdnica - Jedlina Zdrój, a także Szklarska Poręba - Jakuszyce - Harrachov. - Regionalna sieć kolejowa to przyszłość - twierdzi Wojciech Zdanowski. - Możemy budować więcej dróg, ale to nie wystarczy. Dobre połączenia drogowe zachęcają do częstszego korzystania z aut, a potrzebny jest alternatywny środek transportu. Kolej ma jeszcze inne, istotne znaczenie dla komunikacji na Dolnym Śląsku. W naszym regionie wydobywa się sporo kruszywa. Jest ono transportowane drogami, które szybko się niszczą. A mamy takie połączenia kolejowe, które byłyby doskonałym zastępstwem dla ciężarówek.

źródło: Echo Miasta
surgeon - 11-12-2007, 17:25
Temat postu:
Kilka fotek reaktywacyjnych z Lubina (Górniczego) i Wrocławia (Głównego).

http://komunikacja.lubin.pl/gallery2/v/wydarzenia/091207-pkp/

Smile
Beatrycze - 11-12-2007, 17:56
Temat postu:
surgeon, podobno nocujący w Lubinie EZT gówniarze zdążyli już pomazać i pojawił się pomysł, aby skład zostawiać na noc w Raszówce co uchroni go też przed dewastacją przez miejscowe menelstwo?
surgeon - 11-12-2007, 18:05
Temat postu:
Też o tym słyszałem. Ale takie odstawianie to koszty. I obawiam się, że nie mniejsze niż osprejowanie. Lepszym pomysłem byłby monitoring. Monitoring w mieście jest, wystarczy dołożyć kamerkę na stacji.
Pirat - 11-12-2007, 19:09
Temat postu:
W Zgorzelcu w nocy pilnują składów "Ślązaka" i "Łużyc", a w Lubinie zostawiają na pastwę losu? Shocked

Wicemarszałek Borys zadbał o pociągi dla swojego miasta, ale zapomniał, że składy w nocy trzeba pilnować przed graficiarzami i menelami.
Krycha - 11-12-2007, 21:17
Temat postu:
Jaka jest frekwencja w tych pociągach do/z Lubina? Biorąc pod uwagę "zabójczą" prędkość raczej nie spodziewam sie tłumów na odcinku Legnica - Lubin...
surgeon - 11-12-2007, 21:33
Temat postu:
Odcinek Legnica - Wrocław bardzo dobra. Legnica - Lubin Górniczy mizernie, ale myślałem, że będzie gorzej. Przykładowo, dzisiaj Urząd Miasta zafundował 146 dzieciom ze szkół wycieczkę do Wrocławia pociągiem:

http://www.lubin.pl/_portal/news/1197394202475ec91a56248/Lubi%C5%84ska_kolej_przynosi_pierwsze_korzy%C5%9Bci.html

A tutaj lokalna prasówka kolejowa (szczególnie ciekawe są komentarze tubylców):

http://www.lubin.pl/portal.php?aid=11969358184757ca8a267b7

Tez z w w w.lubin pl ale długaśny adres

http://powiat-lubin.pl/news.php?id=594

http://powiat-lubin.pl/news.php?id=595

Tłumów być nie może, bo kolej na starcie poniosła klęskę z PKS Lubin. Cenową (nawet mimo to, że PKS podniósł cenę od 1 grudnia), i czasową oraz dostępnościową.
PKP wygrywa tylko podczas korków w piątek i niedzielę po południu, kiedy to z Wrocławia wyjeżdża się blachosmrodem półtorej godziny.
Catz - 12-12-2007, 02:38
Temat postu:
Właśnie widziałem w Legnicy ten pociąg z uczniami wracając z jednodniowej wycieczki do Drezna. Pomyślałem, że to jakiś specjal się tu przypałętał, bo pociąg był wypełniony w 100%. Wink Wydaje mi się, że czekał jeszcze na kogoś z pociągu z Görlitz.
A Łużyce dzisiaj znowu miały jakieś niesamowite opóźnienie, Ślązak też około 15 minut po czasie był na Nowym Dworze.
Rev - 12-12-2007, 09:40
Temat postu:
Catz napisał/a:
A Łużyce dzisiaj znowu miały jakieś niesamowite opóźnienie

To nie opóźnienie, ale tymczasowy rozkład; na razie do końca grudnia.
Rafi - 17-12-2007, 22:37
Temat postu:
Pociągiem do Czech?
Jest szansa na odtworzenie linii kolejowej Ścinawka Średnia – Tłumaczów. Być może już za kilka lat pociągi pasażerskie i towarowe wrócą na zlikwidowaną w latach 90-tych linię kolejową prowadzącą do granicy państwowej z Czechami.

Będzie to możliwe, bo położone są przy niej duże złoża melafiru. Do ich eksploatacji przygotowują się dwie firmy: „J.A SOKÓŁ – MELAFIR” oraz „Geo-Bud”. W 2010 r. chcą produkować łącznie ok. 2 mln ton tego surowca rocznie. Przewiezienie urobku drogami wojewódzkimi na istniejącą bocznicę towarową w Ścinawce Średniej doprowadziłoby do ich zniszczenia. Mają tego świadomość właściciele obydwu firm. Dlatego zadeklarowali, że sfinansują projekt techniczny odbudowy linii kolejowej oraz nieodpłatnie przekażą kruszywo na podbudowę torów. Problemu nie będzie również z właścicielami terenów, po których ma przebiegać linia kolejowa. Częścią terenów nadal zarządza PKP oraz firma „Geo-Bud”. Jednak największy odcinek byłej linii kolejowej jest własnością gminy Radków.

Odtworzenie ok. 8 km odcinka linii kolejowej jest bardzo ważne, a jednocześnie możliwe do realizacji. Z jednej strony jest zapewnienie o pomocy przy realizacji tej inwestycji ze strony prywatnych firm. Z drugiej zapewniona jest rentowność linii (przewozy towarowe w wysokości 2 mln ton rocznie). Uruchomienie linii to szansa także na przywrócenie ruchu osobowego i odtworzenie linii kolejowej do Broumova. W przeciwieństwie do Polaków, Czesi nie rozebrali linii kolejowej z Broumova do przejścia granicznego w Otovicach.

Na ostatniej sesji Sejmiku Województwa Dolnośląskiego radny Julian Golak złożył w tej sprawie interpelację, w której wykazał możliwość odbudowania dwóch obiektów inżynierskich w Ścinawce Górnej oraz przywrócenia ruchu towarowego, a następnie osobowego na tej linii.

Kilka dni temu dotarły do nas również nowe informacje na temat linii kolejowej Kłodzko – Wałbrzych. Wicemarszałek Patryk Wild w piątek 7 grudnia br. podczas uroczystego otwarcia odcinka drogi wojewódzkiej nr 385 w Nowej Rudzie (ul. Piastów) zadeklarował, że ruch osobowy na linii Kłodzko – Wałbrzych będzie przywrócony na stałe. Na zabytkową trasę z najdłuższymi w Polsce tunelami mają powrócić najprawdopodobniej dwa z ośmiu nowych autobusów szynowych, które zakupił w tym roku Samorząd Województwa Dolnośląskiego. Na dofinansowanie regionalnych przewozów pasażerskich w 2008 r. Samorząd Województwa Dolnośląskiego przeznaczy 50 mln zł. Deklaracja jest tym bardziej ważna, że od 9 grudnia br. Zgodnie z nowym rozkładem jazdy PKP pociągi relacji Przemyśl – Jelenia Góra nie będą już jeździły przez Nową Rudę i Kłodzko. Przyczyną jest budowa tunelu w ramach obwodnicy, który ma przebiegać pod linią kolejową Kłodzko – Wałbrzych (w dzielnicy Drogosław).

Wiadomo jednak, że kolej będzie chciała jak najszybciej wznowić te połączenia, bo może się okazać, że za kilkanaście miesięcy elementy linii kolejowej zostaną rozkradzione przez złomiarzy, a ich odtworzenie będzie bardzo kosztowne.

W rozmowie z „Gazetą Noworudzką” Przewodniczący Rady Miejskiej w Nowej Rudzie Andrzej Behan poinformował, że w sierpniu br. linię kolejową zwiedzał podsekretarz stanu w Ministerstwie Transportu Mirosław Chaberek. Podczas tej wizyty Andrzej Behan pokazał najciekawsze elementy infrastruktury kolejowej znajdujące się na naszym terenie, a także pozostałości po linii kolejowej Ścinawka Średnia – Tłumaczów oraz Ścinawka Średnia – Radków. Minister wyraził zainteresowanie dalszym losem linii kolejowych na naszym terenie. Obiecał pomóc w ich odtworzeniu oraz uruchomieniu regularnych połączeń. W wizycie uczestniczył również poseł Waldemar Wiązowski.

www.naszesudety.pl
Wojtek - 10-01-2008, 21:50
Temat postu:
http://wolnadroga.pl/?dzial=archiwum&rok=08&nr=01&art=11

Nie jest ważne, kto jest właścicielem linii

Mówi Członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego, Patryk Wild

Linia Wrocław - Jelenia Góra jest najważniejszą linią regionalną na Dolnym Śląsku. Swego czasu mówiono o tym, że w remoncie tej linii będzie uczestniczył finansowo samorząd Województwa Dolnośląskiego. Jednak ostatecznie samorząd odstąpił od finansowania modernizacji tej linii. Czy to prawda?

Tak, jest to prawda. Natomiast dla nas sytuacja jest prosta. My możemy przejąć tą linię i wtedy będziemy ją remontować tak, jakby to był nasz majątek trwały. Z przykrością to mówię, ale ja nie mam zaufania ani do kosztów remontu linii wyliczonych przez PLK, ani do jakości tych remontów. Po tej linii jeżdżą ciężkie pociągi z kamieniem, na tej linii obowiązywał swego czasu zakaz jazdy ciężkich lokomotyw typu ET 22. Dziś obserwujemy katastrofę techniczną na tej linii. W moim przekonaniu doprowadzenie do śmierci technicznej tej linii nastąpiło na skutek prowadzenia na niej gospodarki rabunkowej. Linia nie jest nasza i nie możemy ponosić kosztów jej remontu, a gdyby się nawet tak stało, to PLK kasowałaby od nas pieniądze za to, że nasze pociągi będą jeździły po tej linii. Nie, tak nie może być, albo my, to przejmujemy, i gwarantuję, że gdybyśmy ją przyjęli, będzie ona bardzo szybko wyremontowana i będzie się jeździło za te same stawki. Skoro jednak ma ona być własnością PLK, to zarządca powinien ją wyremontować, bo to jest jedna z najbardziej dochodowych linii na Dolnym Śląsku i jest wielkim skandalem, że jest ona w tak krytycznym stanie.

Samorząd Województwa Dolnośląskiego zamierza uruchomić nieczynną od lat linię Wrocław - Trzebnica. Czy prawdą jest, że również zamierza przejąć linię Wrocław - Kobierzyce - Sobótka - Świdnica? A jeśli tak, to, czy samorząd ma świadomość tego, że na uruchomienie tej linii będą potrzebne duże środki finansowe?

Oczywiście zdajemy sobie z tego sprawę, jak wielkie potrzebne będą środki na ponowne uruchomienie tej linii. Wiemy, że będą one dużo większe, niż środki przeznaczone na uruchomienie linii Wrocław - Trzebnica. Dla nas jest to linia strategiczna, na której chcemy w miarę szybko odbudować przewozy, przy czym te przewozy będą się musiały odbywać z określoną szybkością, w związku, z czym wiemy, że będzie nas to kosztowało sporo, ale mamy pewną koncepcję, jak skorzystać z pieniędzy unijnych na odbudowę tej linii, przynajmniej w obrębie aglomeracji wrocławskiej. My będziemy tę linię chcieli przejąć, bo zdajemy sobie z tego sprawę, że w ciągu najbliższych lat ta linia nie zostanie wyremontowana, dlatego chcemy ją remontować, choć wiemy, że będzie to nas kosztowało miliony i jesteśmy na to przygotowani.

Czy mógłby Pan określić, jakiś nawet przybliżony termin, uruchomienia tej linii?

Jeżeli do końca tego roku podpiszemy umowę o użyczeniu tej linii samorządowi i do połowy przyszłego roku ją przyjmiemy, to w przeciągu dwóch lat te wszystkie konieczne roboty na tej linii wykonamy. Można by je wykonać szybciej, ale na terenie Wrocławia konieczne będzie przeprowadzenie bardzo kosztownych robot, bo tam będą konieczne dwa, a może nawet trzy wiadukty, także my wiemy, iż reaktywowanie linii do Świdnicy będzie kosztowało, ale zamierzamy wykorzystać, przynajmniej na terenie Wrocławia, środki pochodzące z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

Samorząd przejmuje również linię Szklarska Poręba Górna - Harachov. Proszę powiedzieć, jak do tego doszło, bo zamiar przejęcia tej linii, choćby przez Towarzystwo Kolei Izerskiej, jest znany od dawna? Czesi również chcieli uruchomić na tej linii swoje pociągi, a ostatnio prowadzili nawet z Polakami prace porządkowe na tej linii.

Ja nie wiem, jakie tam były czynniki decyzyjne. Po prostu poprosiliśmy i dostaliśmy. Dostaliśmy ją za pośrednictwem samorządu powiatowego. Starosta w tym przypadku pełnił rolę reprezentanta skarbu państwa. I to on przejął tę linię za zadłużenie od PKP SA. Odpowiadając wprost na pytanie sądzę, że tu zadecydowały argumenty merytoryczne, dlatego że z punktu widzenie zwykłego człowieka jest kompletnie nieistotne, kto jest właścicielem danej linii. Istotne jest to, aby mogły tam wjeżdżać pociągi i woziły ludzi i towary, żeby był tam koordynowany system rozkładowy. Dla mnie sprawa jest prosta, jeśli PKP czegoś nie robi, a samorząd chce to przejąć, i gwarantuje, że to zrobi, to niech robi.
Powiem szczerzę, że bardzo dobrze mi się rozmawiało z przedstawicielami PKP SA. Rzeczywiście przedstawiciele kolei wykazywali daleko idącą dobrą wolę. Również dobrze współpracowaliśmy przy przekazywaniu linii Wrocław - Trzebnica. Dzwoniliśmy do siebie regularnie, aby uzgodnić jakiś szczegół umowy, bo trzeba pamiętać, że jest o pierwszy przypadek w Polsce. Jest to dowód na to, że przy dobrych chęciach i woli współpracy, da się wiele załatwić. Świadczy o tym nasza, coraz lepsza współpraca z „Przewozami Regionalnymi”.

Jeśli uruchomicie linię do Harachova sprawicie tym samym dużą frajdę turystom, bo Góry Izerskie po stronie czeskiej są bardziej atrakcyjne niż po naszej. Dziękuję z rozmowę.

Rozmawiał Zygmunt Sobolewski
Pirat - 14-01-2008, 23:33
Temat postu:
Będa szynobusy na trasie Stronie - Wałbrzych

Prawdopodobnie w czerwcu na nieczynną trasę kolejową Stronie Śląskie - Kłodzko - Nowa Ruda - Wałbrzych po raz pierwszy wyjadą autobusy szynowe, zakupione niedawno przez województwo dolnośląskie. Jest to o tyle ważne, że przy tej okazji można byłoby wznowić też ruch kolejowy ze Ścinawki Średniej do byłego przejścia w Tłumaczowie i dalej do Czech.

Sejmik województwa dolnośląskiego pod koniec grudnia powołał do życia konkurencyjną do PKP spółkę Koleje Dolnośląskie, której zadaniem jest właśnie wznowienie lub utrzymanie ruchu kolejowego na trasach strategicznych dla całego regionu.

źródło: Polskie Radio Wrocław
Anonymous - 15-01-2008, 18:37
Temat postu:
Tak ogólnie ujmując dzięki takim przewozom wiele miast będzie miało nowych połączeń i to porządnych jak na przykład Lubin - Legnica - Świdnica - Kłodzko. Dokładniej nawiązując do Legnicy, to w końcu Legnica będzie miała połączenia w tamte okolice jak Kłodzko itd. Dzięki takim planom na takich odcinkach, jakie były wymieniane: Lubin - Legnica - Świdnica - Kłodzko - Polanica Zdrój, Wałbrzych - Kłodzko - Stronie Śląskie i Świdnica - Kobierzyce - Wrocław - Trzebnica będzie wiele nowych połączeń z miastami, do których nie było żadnej możliwości dojazdu koleją, a teraz dzięki kolejom Dolnośląskim wszystko się zmieni, ale nie chwalić dnia przed zachodem słońca, choć porównując do PKP PR to jakby nie patrzeć zawsze będzie lepiej.
Rafi - 21-01-2008, 10:22
Temat postu:
Szynobus zawiezie do pracy i na wycieczkę

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jeszcze w tym roku na trasie Jedlina-Zdrój-Świdnica-Wrocław pojedziemy szynobusem.

- To jedna z tras, którą chcemy rewitalizować. W tym celu powołaliśmy spółkę Koleje Dolnośląskie. Jesteśmy w trakcie przejmowania linii - mówi Patryk Wild, członek zarządu województwa dolnośląskiego.
Z połączenia mogłoby korzystać 200 tysięcy ludzi. Tyle jest osób w miejscowościach, przez które będzie przejeżdżał. Skorzystają na tym przede wszytkim pracownicy specjalnych stref ekonomicznych. Będą mogli bez problemu wydostać się np. ze Świdnicy do Wrocławia.
Ruch na drodze krajowej nr 35 jest utrudniony ze względu na ogromną liczbę samochodów. Szynobusy mają jeździć szybciej, a bilety będą tańsze od autobusowych.
- Poza tym ten rodzaj komunikacji jeszcze bardziej zyska na znaczeniu przy okazji Euro 2012, ponieważ kibice będą chcieli sprawnie poruszać się po Dolnym Śląsku - zachwala Wojciech Murdzek, prezydent Świdnicy.
Oprócz tego, koleje będą miały duże znaczenie turystyczne. Zwłaszcza na odcinku Świdnica-Jedlina, gdzie okolice są wyjatkowo malownicze. Każdego roku odbywają się tu zawody w wyścigach drezyn.
- Jesteśmy gotowi do przejęcia dworców. A z zapewnień, które płyną do nas z Urzędu Marszałkowskiego wynika, że linia kolejowa ze Świdnicy do Wrocławia będzie reaktywowana w pierwszej kolejności - dodaje.
Na razie nie wiadomo, ile będzie kosztować uruchomienie szynobusów. -Wszystko zależy od stanu wiaduktów i nasypów. Samo uzupełnienie kilometra torów to koszt około 500 tys. zł. - Po przejęciu lini zrobimy dokładne ekspertyzy. Liczymy jednak, że szynobus między Jedliną a Wrocławiem ruszy jeszcze w tym roku - mówi Wild.

www.gazetawroclawska.pl
Marek01110 - 22-01-2008, 22:12
Temat postu:
http://www.zl.luban24.pl/1,741,1,item.html

Wraca kolej

Pociągiem do Leśnej i na zakupy do Görlitz? Czemu nie. Wszystko wskazuje na to, że przeżyjemy renesans kolei
Już niebawem, bo w pierwszym kwartale br. zostanie uruchomiona linia kolejowa z Lubania do Leśnej. Na razie dla ruchu towarowego a w niedalekiej przyszłości dla szynobusów. Później pojedziemy pociągiem do Świeradowa, Zgorzelca i niemieckiego Görlitz.

Ciuchcią do Leśnej
Linia kolejowa z Lubania do Leśnej jest jedną z najbardziej malowniczych żelaznych dróg na Dolnym Śląsku. PKP pozbawiły mieszkańców miasteczka i okolic połączenia kolejowego w 1992 r. A w roku 1995 linia została przeznaczona do fizycznej likwidacji. I zapewne o tej przepięknej trasie moglibyśmy zapomnieć gdyby nie uchwała samorządowców powiatu lubańskiego. W 2001 roku radni zdecydowanie sprzeciwili się barbarzyńskiej decyzji kolei państwowych i odcinek pozostał. Na mocy porozumienia między spółką wydobywczą INK a PKP linia zostanie udrożniona dla celów transportu urobku bazaltowego z kopalni w Grabiszycach i Miłoszowie. PKP przeznaczyło na modernizację tej trasy ponad 1 mln zł, jednak kolejna reorganizacja w strukturach polskich kolei i przeniesienie ośrodka decyzyjnego z Wrocławia do Warszawy znacznie opróżniła prace remontowe torowiska i mostu na Kwisie we wsi Kościelniki. Burmistrz Leśnej Mirosław Markiewicz chce aby na linii Lubań- Leśna pojawiły się także szynobusy i starać się będzie o zakup takiego pojazdu ze środków Urzędu Marszakowskiego.
- Moim marzeniem jest również parowóz z wagonikami mknący do Leśnej, przyczyniłby się do reklamy walorów turystycznych miasteczka i gminy - mówi Mirosław Markiewicz.
Ponowne otwarcie niespełna 11-kilometrowego odcinka kolejowego Lubań - Leśna po 15-letniej przerwie będzie jednym z najważniejszych wydarzeń ostatnich lat. Przypomnijmy, że pociągi z Lubania do Leśnej kursowały od 1896 roku.

Szynobusem na przeceny
Jest także szansa na uruchomienie regularnych połączeń kolejowych z Lubania do Zgorzelca i niemieckiego Görlitz. Według nieoficjalnych informacji DB  niemiecki przewoźnik kolejowy, próbuje wjechać na tę linię i obsługiwać ją własnym taborem aż do Jeleniej Góry. Miałoby to sens, ponieważ Niemcy uczuleni na punkcie reaktywacji historycznych szlaków kolejowych mogliby w ten sposób przywrócić do życia tzw. Śląską Kolej Górską, której podwaliny zbudowali już w roku 1843. W latach 1865-1866 Lubań otrzymał połączenia z Görlitz, Węglińcem i Jelenią Górą a w roku 1922 przez miasto przebiegała główna elektryczna magistrala Śląskiej Kolei Górskiej (Jaworzyna Śl. - Wałbrzych  Lubań), gdzie nowoczesne pociągi osiągały wówczas zawrotną prędkość 120 kmh. Jednak polskie linie kolejowe nie potwierdziły tych informacji, nie mniej jednak coś jest na rzeczy. Szlak z Lubania przez Zarębę do Zgorzelca jest w pełni przejezdny i nic nie stoi na przeszkodzie abyśmy do nadnyskiego miasta ruszyli szynobusem, tym bardziej że po wejściu Polski do strefy Schengen zniesiono kontrolę graniczną także w pociągach.
-Chętnie jeździłabym pociągiem na zakupy do Görlitz. Nie musiałabym pokonywać drogi z dworca autobusowego w Zgorzelcu na piechotę. Wysiadam z pociągu i już można robić zakupy na Berlińskiej, bo dworzec kolejowy sąsiaduje z główną ulicą handlową Görlitz - mówi Magda, mieszkanka Lubania.
Na razie rzecznik kolei zapewnił, że jeżeli będzie zainteresowanie, to PKP uruchomi połączenia między Jelenią Górą, Lubaniem i Zgorzelcem a nawet Görlitz.

Pociągiem na narty
Na narty do Świeradowa również pojedziemy pociągiem. Burmistrz Mirska Andrzej Jasiński i Świeradowa Roland Marciniak od dawna starają się o przejęcie linii z Gryfowa do Świeradowa wraz z obiektami. I póki co końca sprawy nie widać, bo PKP nie spieszy się z podjęciem decyzji o przekazaniu szlaku. W operację zaangażowany jest zarząd województwa dolnośląskiego, sejmik, starosta lubański i lwówecki oraz gminy, przez które przebiega trasa. I nic, kolej ma czas. Niestety coraz mniej, ponieważ wkrótce rusza kolej gondolowa w Świeradowie, co wiązać się będzie z bardzo wysokim wzrostem ilości turystów odwiedzających kurort. A jednocześnie mniej drożna z tego względu stanie się droga wojewódzka łącząca uzdrowisko z trasą krajową relacji Jelenia Góra - Zgorzelec. Tutaj właśnie problem rozwiązałoby połączenie kolejowe.

Starostwo nie odpuści
Starosta Lubański Walery Czarnecki zapewnia, że zarząd powiatu trzyma rękę na przysłowiowym pulsie i jest zdeterminowany do działań w zakresie utrzymania połączeń kolejowych w powiecie lubańskim oraz reaktywację tych linii, które dotąd pozostają nieczynne. Na razie mieszkańcy Lubania i powiatu ponownie mogą pojechać pociągiem bezpośrednio do Szczecina, Zielonej Góry, Żar, Jeleniej Góry i Wrocławia. Miejmy nadzieję, że pod koniec roku kiedy PKP wprowadzi nowy rozkład stacja Lubań Śląski będzie mogła się poszczycić nowymi połączeniami do Leśnej i Zgorzelca.
(Janusz Wróblewski)
skubi - 23-01-2008, 10:01
Temat postu:
Z Jeleniej Góry do Górlitz bardzo potrzebne są pociągi m in. na zakupu itp,bilet w obie strony tylko 20zł. super promocja, łatwiej było by sie niemcom dostać w karkonosze,wszystkie gminy skorzystają Jel.G,St.Kamienica,Gryfów,Lubań,połączenie te wzmocnią ofertę przewozowa na trasie JG-Lubań .
Rafi - 23-01-2008, 11:17
Temat postu:
Od dawna o tym mówię i piszę, pisałem zarówno petycje do UM by uruchomić połączenia bezpośrednie z JG do Goerlitz przez Gryfów Śl, Lubań Śl, Mikułowę i Zgorzelec. Dworzec w Goerlitz znajduje się w samym centrum, dosłownie 20 metrów od Berliner-Str.znanej wielu Polakom z różnych sklepów. Z czasem możnaby polepszyć ofertę i uruchomić połączenia Karpacz - Goerlitz ( tzw. Express Śnieżka, Schneekoppenexpress) Szynobus z 2 lub 3 języcznymi napisami, duży rysunek Śnieżki i promocja trasy gotowa!
Z Lubania przydałyby się także sznobusy do Liberca przez Zawidów. Połączenia takie będą dobre o ile w Lubaniu skomunikuje się składy z Jeleniej Góry.
Do Świerdadowa Zdr. powinny jeżdzić szynobusy z Goerlitz, bo mnóstwo turystów przyjeżdza z Niemiec, szczególnie osoby strasze podróżujące zazwyczaj koleją. Reaktywacja tras do kurortów górskich jest koniecznością!
Naczelnik - 27-01-2008, 13:18
Temat postu:
Lubań: Wraca kolej

Pociągiem do Leśnej i na zakupy do Görlitz? Czemu nie. Wszystko wskazuje na to, że przeżyjemy renesans kolei. Już niebawem, bo w pierwszym kwartale br. zostanie uruchomiona linia kolejowa z Lubania do Leśnej.

Na razie dla ruchu towarowego a w niedalekiej przyszłości dla szynobusów. Później pojedziemy pociągiem do Świeradowa, Zgorzelca i niemieckiego Görlitz.
Ciuchcią do Leśnej

Linia kolejowa z Lubania do Leśnej jest jedną z najbardziej malowniczych „żelaznych dróg” na Dolnym Śląsku. PKP pozbawiły mieszkańców miasteczka i okolic połączenia kolejowego w 1992 r. A w roku 1995 linia została przeznaczona do fizycznej likwidacji. I zapewne o tej przepięknej trasie moglibyśmy zapomnieć gdyby nie uchwała samorządowców powiatu lubańskiego. W 2001 roku radni zdecydowanie sprzeciwili się barbarzyńskiej decyzji kolei państwowych i odcinek pozostał. Na mocy porozumienia między spółką wydobywczą INK a PKP linia zostanie udrożniona dla celów transportu urobku bazaltowego z kopalni w Grabiszycach i Miłoszowie. PKP przeznaczyło na modernizację tej trasy ponad 1 mln zł, jednak kolejna reorganizacja w strukturach polskich kolei i przeniesienie ośrodka decyzyjnego z Wrocławia do Warszawy znacznie opróżniła prace remontowe torowiska i mostu na Kwisie we wsi Kościelniki. Burmistrz Leśnej Mirosław Markiewicz chce aby na linii Lubań- Leśna pojawiły się także szynobusy i starać się będzie o zakup takiego pojazdu ze środków Urzędu Marszakowskiego.
- Moim marzeniem jest również parowóz z wagonikami mknący do Leśnej, przyczyniłby się do reklamy walorów turystycznych miasteczka i gminy - mówi Mirosław Markiewicz.
Ponowne otwarcie niespełna 11-kilometrowego odcinka kolejowego Lubań - Leśna po 15-letniej przerwie będzie jednym z najważniejszych wydarzeń ostatnich lat. Przypomnijmy, że pociągi z Lubania do Leśnej kursowały od 1896 roku.

Szynobusem na przeceny
Jest także szansa na uruchomienie regularnych połączeń kolejowych z Lubania do Zgorzelca i niemieckiego Görlitz. Według nieoficjalnych informacji DB – niemiecki przewoźnik kolejowy, próbuje „wjechać” na tę linię i obsługiwać ją własnym taborem aż do Jeleniej Góry. Miałoby to sens, ponieważ Niemcy uczuleni na punkcie reaktywacji historycznych szlaków kolejowych mogliby w ten sposób przywrócić do życia tzw. Śląską Kolej Górską, której podwaliny zbudowali już w roku 1843. W latach 1865-1866 Lubań otrzymał połączenia z Görlitz, Węglińcem i Jelenią Górą a w roku 1922 przez miasto przebiegała główna elektryczna magistrala Śląskiej Kolei Górskiej (Jaworzyna Śl. - Wałbrzych – Lubań), gdzie nowoczesne pociągi osiągały wówczas zawrotną prędkość 120 kmh. Jednak polskie linie kolejowe nie potwierdziły tych informacji, nie mniej jednak coś jest na rzeczy. Szlak z Lubania przez Zarębę do Zgorzelca jest w pełni przejezdny i nic nie stoi na przeszkodzie abyśmy do nadnyskiego miasta ruszyli szynobusem, tym bardziej że po wejściu Polski do strefy Schengen zniesiono kontrolę graniczną także w pociągach.

-Chętnie jeździłabym pociągiem na zakupy do Görlitz. Nie musiałabym pokonywać drogi z dworca autobusowego w Zgorzelcu na piechotę. Wysiadam z pociągu i już można robić zakupy na Berlińskiej, bo dworzec kolejowy sąsiaduje z główną ulicą handlową Görlitz - mówi Magda, mieszkanka Lubania.
Na razie rzecznik kolei zapewnił, że jeżeli będzie zainteresowanie, to PKP uruchomi połączenia między Jelenią Górą, Lubaniem i Zgorzelcem a nawet Görlitz.
pociągiem na narty

Na narty do Świeradowa również pojedziemy pociągiem. Burmistrz Mirska Andrzej Jasiński i Świeradowa Roland Marciniak od dawna starają się o przejęcie linii z Gryfowa do Świeradowa wraz z obiektami. I póki co końca sprawy nie widać, bo PKP nie spieszy się z podjęciem decyzji o przekazaniu szlaku. W operację zaangażowany jest zarząd województwa dolnośląskiego, sejmik, starosta lubański i lwówecki oraz gminy, przez które przebiega trasa. I nic, kolej ma czas. Niestety coraz mniej, ponieważ wkrótce rusza kolej gondolowa w Świeradowie, co wiązać się będzie z bardzo wysokim wzrostem ilości turystów odwiedzających kurort. A jednocześnie mniej drożna z tego względu stanie się droga wojewódzka łącząca uzdrowisko z trasą krajową relacji Jelenia Góra - Zgorzelec. Tutaj właśnie problem rozwiązałoby połączenie kolejowe.

Starostwo nie odpuści
Starosta Lubański Walery Czarnecki zapewnia, że zarząd powiatu trzyma rękę na przysłowiowym pulsie i jest zdeterminowany do działań w zakresie utrzymania połączeń kolejowych w powiecie lubańskim oraz reaktywację tych linii, które dotąd pozostają nieczynne. Na razie mieszkańcy Lubania i powiatu ponownie mogą pojechać pociągiem bezpośrednio do Szczecina, Zielonej Góry, Żar, Jeleniej Góry i Wrocławia. Miejmy nadzieję, że pod koniec roku kiedy PKP wprowadzi nowy rozkład stacja Lubań Śląski będzie mogła się poszczycić nowymi połączeniami do Leśnej i Zgorzelca.

Źródło: Ziemia Lubańska
Rafi - 27-01-2008, 22:20
Temat postu:
Nowa epoka dla kolejnictwa

Po latach zamykania i zawieszania lokalnych połączeń kolejowych, nadchodzą nowe czasy dla połączeń szynowych. Urząd marszałkowski i województwo Hradec Kralove zamierzają skomunikować stolicę czeskiego regionu z Lubawką, Jelenią Górą i Lwówkiem Śląskim. Myśli się także o pociągu do Pragi. Urzędnicy będą o tym rozmawiali w środę.

Aby podpisać deklaracje o uruchomieniu takiego połączenia spotkali się przedstawiciele władz czeskich, polskich oraz reprezentanci przewoźników, którzy są gotowi taką linię uruchomić, czyli PKP Przewozy Regionalne i czeska firma Viamont.

Na uruchomienie tego połączenia nie potrzeba zbyt wielu nakładów, napraw i niewielkich modernizacji wymagać będzie jedynie odcinek z Lubawki do Kamiennej Góry, przez kilka lat nieużywany.

Co się zmieniło, że ten pomysł, przez lata nieskutecznie popierany chociażby przez powiaty jeleniogórski i kamiennogórski, w końcu znalazł przychylność po obydwu stronach granicy? Po polskiej stronie patronat nad tym połączeniem objął marszałek dolnośląski, Andrzej Łoś, działania na rzecz uruchomienia linii obiecuje wspierać jeleniogórska posłanka na Sejm z ramienia PiS Marzena Machałek.

– Będziemy tę linię eksploatować razem z czeskim przewoźnikiem – mówił dyrektor dolnośląskiego zakładu PKP Przewozy Regionalne Marek Pawicki. – Po chudych latach, zanotowaliśmy na Dolnym Śląsku wzrost liczby podróżnych na trasach lokalnych aż o 800 tysięcy osób. To olbrzymi skok, a nasz zakład po raz pierwszy w historii zanotował dochód. Spodziewam się, że i ta linia może być dochodowa.

– Jesteśmy bardzo zainteresowani współpracą z Polakami – powiedział przedstawiciel prywatnej firmy przewozowej Viamont Jan Ivan. – Nie ma już granic, ale Czesi nie mogą do Polski przyjechać pociągiem, bo nie ma ani jednego stałego połączenia z terenami przygranicznymi.

Przedstawicielowi Viamontu wtórował Wojciech Zdanowski, dyrektor wydziału transportu dolnośląskiego urzędu marszałkowskiego. – Jest jeszcze gorzej. Nie mamy z Czechami ani jednego czynnego kolejowego przejścia granicznego.

Dopiero jesienią zostanie oddany do użytku remontowany obiekt w Międzylesiu. A Lubawka to gotowy most łączący nasze kraje. Zamierzamy też z pomocą lokalnych samorządów uruchomić przejazd do Czech przez Jakuszyce.

Pociąg ma służyć pasażerom, ale w równym stopniu ma obsługiwać ruch turystyczny. W każdym składzie będzie wagon do przewozu rowerów. Można więc będzie pojechać pociągiem do Czech i wrócić na rowerach lub wrócić do Polski pociągiem, jeśli trudy wycieczki rowerowej przerosły nasze siły. Uczestnicy spotkania starali się nie podawać daty uruchomienia połączenia, gdyż – jak mówią – nie wiadomo, ile czasu zajmie załatwienie formalności. Na przykład, polskie koleje potrzebują czeskiej homologacji na szynobusy a czesi muszą dostać polską homologację.

Możemy zazdrościć czeskim politykom rozwagi i troski o rozwój lokalnych przewozów. Czesi nigdy nie pozwolili na likwidację lokalnych połączeń i zawsze przeznaczali spore sumy na modernizację i zakup nowego taboru. Naszym politykom wyobraźni i mądrości Czechów nie starczyło. Może obecni politycy zaczną bardziej uczyć się pragmatyzmu i zaradności Czechów, którzy o wiele skuteczniej niż Polacy dbają o interes wspólny.

Problemem są też różnice w przygotowaniu do obsługi ruchu turystycznego. W Czechach prawie wszędzie obok informacji po niemiecku i angielsku można dostać mapy, informacje czy ulotki po polsku. Po naszej stronie na palcach jednej ręki można wymienić takie wydawnictwa w języku czeskim.

źródło: www.jelonka.com
Rafi - 05-02-2008, 22:05
Temat postu:
Pociągiem, jak za dawnych czasów?
Do rodziny mieszkającej na nieczynnej stacji PKP w Świerzawie przyszedł kilka dni temu jakiś mężczyzna w towarzystwie dwóch kobiet. Rozejrzeli się wokół, po czym zakomunikowali: za cztery lata znów pojadą tędy pociągi.

Stefan Zawierucha, wójt gminy Marciszów, jest gorąco przekonany, że za kilka lat jego wieś odzyska dawne kolejowe znaczenie. Dzięki pociągom, twierdzi, wiele gmin odżyje ekonomicznie. Kolej równa się rozwój. Prawie jak w XIX wieku.

- Weźmy na przykład Marciszów - tłumaczy. - Wcale przecież nie tak dawno z dworca odjeżdżały pociągi w pięciu kierunkach: na Jelenią, na Wrocław, na Lubawkę, na Jawor i na Złotoryję! Ruch panował jak w ulu!

A ruch to praca i pieniądze. Dziś, niestety, mało jednego i drugiego. Pociągi odjeżdżają ze stacji tylko do Wrocławia i do Jeleniej Góry. Pojawił się jednak pomysł, by przywrócić torom ich właściwą funkcję i na nowo dać im zarabiać. W tym właśnie celu powołano nieformalne stowarzyszenie gmin zainteresowanych rozwojem kolejnictwa na ich terenie. Należą do niego między innymi samorządowcy z Lubawki, Kamiennej Góry, Bolkowa, Jawora, Złotoryi i Świerzawy.

- Dziesięć lat temu, gdy zamykano trasy, w Polsce była recesja, a obecnie kraj się dynamicznie rozwija - mówi Stefan Zawierucha. - Mamy wielkie zakłady w kamiennogórskiej strefie ekonomicznej, są kopalnie w Wojcieszowie... Towary wożone pociągami mniej kosztują. To przyszłość.

Samorządowcy znaleźli już kilku potencjalnych inwestorów. Takich, którzy gotowi są wyłożyć miliony złotych na odbudowę szlaków. Pod koniec stycznia zamierzają rozmawiać o przejęciu torowisk z PKP i Urzędem Marszałkowskim.

- Mamy kilka bardzo konkretnych propozycji - mówi wójt Zawierucha. - Nie mogę jednak dziś o nich mówić. Trzeba pamiętać, że linia kolejowa przez Lubawkę to także szansa na przejęcie części ruchu z Czech i ożywienie polskich portów. Jestem pewny: za kilka lat pociągi pojadą tak przez Bolków w kierunku Jawora, jak i przez Złotoryję w kierunku Legnicy.

Po dziesięciu latach od ostatniego kursu pociągów linie kolejowe na nieczynnych traktach są już zniszczone, a stacje kolejowe zamieniły się w normalne wielorodzinne domy. Samorządowcy nie widzą jednak w tym problemu.

- Nawet w Marciszowie mieszkają na stacji ludzie - wzrusza ramionami Zawierucha. - No i co z tego? Będą mieli pracę!

Czy rodzinom, które mieszkają w dawnej stacji, przeszkadzałoby, gdyby pociąg znów pojechał?! - Wręcz przeciwnie - odpowiada żona kolejarza. - Teraz jest taka technika, że pociąg wjeżdża na stację cicho. Można spać i nie słyszeć! Nawet towarowy.

Podobnego zdania są emerytowani kolejarze ze Świerzawy - Zofia i Jan Śliwowie. W budynku dawnego dworca mieszkają od 30 lat. Pani Zofia była niegdyś zwrotnicową, a pan jan zawiadowcą.

- Na dobę jechało tędy 12 pociągów towarowych i cztery osobowe - mówi mężczyzna. - Można było dojechać do Legnicy i do Lubawki. Do Legnicy, 32 km, pociąg jechał godzinę.

- Latem często na jagody jeździliśmy - dodaje żona. - Była praca, pieniądze...

Razem z inną rodziną kolejarską mieszkają na stacji do dziś. Wynajmują mieszkanie od PKP. Chcieli je kupić, ale nigdy nie otrzymali na to zgody. Efekt? Przeciekający dach, zacieki w pokojach; zawalony sufit w dawnej poczekalni; uginające się stropy peronowych podcieni. Piękny i malowniczy dworzec to dziś ruina.

- Przyszli do nas parę dni temu jacyś ważni ludzie w mundurach i zakomunikowali, że w 2012 r. znowu pojadą pod naszymi oknami pociągi - mówi Jan Śliwa. - Cieszę się. Ale nie wierzę w to.

Dlaczego? Tory nie tylko miejscami są porośnięte bujną roślinnością, ale częściowo nie ma ich wcale.

- Na jednym moście wiszą praktycznie w powietrzu - opowiada kolejarz z okolic Nowego Kościoła. - To po powodzi. Ileż tu pieniędzy należałoby włożyć w odtworzenie trakcji!

Za Świerzawą torowisko podkopane jest też przez poszukiwaczy agatów. Nic to jednak nie zraża samorządowców, a miejscowi nie tylko nie protestują przeciwko uciążliwości związanej z pociągami, ale mocno im kibicują.

- Dziś przez Sędziszową pędzą tiry, a droga jak ser - twierdzi mieszkanka wsi. - Ludzie giną, dochodzi do wypadków. Pociągi zmniejszą ruch, będzie bezpieczniej.

- A w przyszłości zamierzamy uruchomić jakieś połączenia osobowe - dodaje wójt Zawierucha. - Szynobus do Trutnova? A czemu nie?

[Zbigniew Rzońca - www.nowiny.jgora.pl]
Gaspares - 24-03-2008, 19:01
Temat postu:
Wie ktoś coś o wspominanej reaktywacji połączeń osobowych przez Zawidów?

Wizja piękna, ale trudna.. Bo dworzec w Zawidowie leży dobry kawałek poza Zawidowem -- i tu trzeba by jakoś ludzi dowieść z miasta do dworca. Ludzi by trzeba jakoś zachęcić. Wiele osób w regionu pracuje w Czechach, np. w Denso w Libercu (pod Libercem?) -- ich dowożą autobusy czasem zakładowe, czasem wynajmowane (ale czeskich firm). Ale bezpośredniego połączenia dla polskich turystów do Liberca nie ma.
Hm, czasem mówi się że Zawidów i czeski Frydlant chcą zacieśniać współpracę, ale nie ma ani jednego ponadgranicznego połączenia, nawet busowego. Pozostaje własne auto lub podróż stopem Smile

Moja prywatne marzenie - żebym mógł wyjechać osobowym z Zawidowa i mieć jakoś skomunikowane połączenie do Wrocławia (Zawidów --> Lubań --> Węgliniec --> Wroc? - pomarzyć można Smile
Rafi - 24-03-2008, 19:44
Temat postu:
Uważam , że połączenie Lubań-Liberec czy nawet Jelenia Góra - Liberec przez Luban byłoby idealne.Tylko co z tego, jak od lat nie ma żadnych inicjatyw podjęcia takich przewozów...
Lban - 24-03-2008, 20:25
Temat postu:
Mam pytanie co z torami na odcinku Zgorzelec Miasto - Bogatynia przez Mikułową, Zawidów, Turoszów i czy mozna wznowic kursowanie pocigów osobowych.
Czy istnieją jeszcz tory Zawidów - Ćernousy?. Jeżeli stan to można pokusić sie o połączenie Liberec - Zgorzelec nawet Gorlitz przez Frydlant, Zawidów i właczenie go do Zvon. Może CD byłoby zinteresowane takim połaczeniem.
I jeszcze problem przystanku Porajów na trasie Liberec Zittau, czy władze Bogatyni i UM woj. dolnośląskiego działaja w tym kierunku aby zatrzymywały sie tam pociagi.
Gaspares - 24-03-2008, 23:02
Temat postu:
Zawidów - Černousy - jak najbardziej Smile Przecież po tej linii cały czas śmigają towarowe. Sam dziś widziałem jak z Zawidowa odjeżdżał spory skład do Czech.

Ruch osobowy Zgorzelec Miasto - Zawidów - Bogatynia nie ma wg mnie szans.
1) Tory z Zawidowa w kier. Bogatyni przy Podg. Wilka są już zarośnięte młodymi drzewami, trzeba by trochę zainwestować bo po tym skrawku szyn przez 8 lat praktycznie nic nie jeździło. Ruch do Bogatyni pomijał Zawidów, z Zawidowa nic nie jechało do Bogatyni i ta część torów zdziczała do reszty. Byłem tam dwa tyg. temu i widziałem.
Albo rewitalizacja torów albo pociąg do Bogatymi musiałby omijać Zawidów Sad
(Nota bene 1 kwietnia mija osiem lat od uwalenia relacji osobowej przez Zawidów do Bogatyni)

2) Linia do Zgorzelca nie ma racji bytu, nie zniosłaby konkurencji nawet jeśli pominąć stację w Zawidowie i jechał szybciej. Busiarze królują na tej trasie, z Bogatyni jadą do Zgorzelca ok. 4o-5o min. Biorą bodaj 7 zł za kurs (nie znam aktualnej taryfy, wiem, że u nich są ulgi szkolne i bilety miesięczne). Na tej trasie to najdogodniejsza oferta jak na razie. (Co ciekawe - połowa firm busiarskich w rejonie mieści się w Zawidowie Wątpliwość Wątpliwość ) Poza tym Bogatynia ma bezpośredniego pośpiesznego busa do Wrocławia kilka razy na dzień, jedzie on 2,5-3 h, a więc porównywalnie z osobowym ze Zgorzelca.

--> Co miałoby sens, to połączenie osobowe Bogatyni do Lubania (busów i pks'ów brak) i dalej do Jeleniej. Ta taka nisza, na którą można by wejść.
Lban - 25-03-2008, 00:17
Temat postu:
To trzeba zmusić CD do przedłużenia lini 037 Liberec - Ćernousy do Zawidowa, a z Zawidowa uruchomić polaczenie do Lubania to już niech zrobi Kolej Dolnośląska.
W Lubaniu skomunikować pociągi z Węgliniec - Jelenia Góra lina 255.
Myśle, że byłby sukces i nawet w przyszłoścci zostałaby uruchomiony odcinek Bogatynia-Zawidów. Tylko jaki jest stan torów Zawidów - Luban
Gaspares - 25-03-2008, 00:36
Temat postu:
Tam się jeszcze osobiście nie zapuściłem (pogoda nie ta, a i czasu mało), ale na pewno przejezdne.

Ale jak szedłem ostatnio wzdłuż torów z Zawidowa na Sulików, widziałem troszkę za dużo "zieleniny" porastającej tory, a stare drewniane podkłady są miejscami luźne. Jak widzę na drodze do Zgorzelca pociągi towarowe to jadą dość wolno. Ale to ciężkie składy, nie wiem ile na godzinę mógłby tam pędzić szynobus. Bo spalinówka z wagonami by się bez wątpienia wlokła.

Powtórzę raz jeszcze - stacja Zawidów jest grubo 2o min. piechotą od miasta. Ludzi trzeba by dodatkowo pozachęcać by z/do tego Zawidowa jeździli. Jak ktoś ma auto nie będzie jechał na PKP Zawidów, by wsiąść w pociąg do Lubania tylko do tego Lubania pojedzie od razu.
Albo! Smile Żeby tymi szynobusami szło przewozić rowery. Ewentualnie zostawić rower na stacji bez lęku, że ukradnąSmile Na Zachodzie podróżni z rowerem to już chleb powszedni, u nas raczej ewenement. Ale to już moja dygresja.


[ Dodano: 25-03-2008, 08:49 ]
Spytam jeszcze tylko, czy ktoś się orientuje, z jaką prędkością można jechać po torach między Zgolkiem a Lubaniem przez Mikułową?

Jaki jest czas przejazdu między Lubaniem a JG, wiadomo (godzina), zgodnie z rozkładem szynobusy pokonują ten odcinek może tylko o 5-6 min. szybciej niż EZT.

Trzeba się liczyć z tym że busiarz jedzie do JG 6o-75 min. i wysadza pasażerów praktycznie w samym centrum Jelonki. Z dworca trzeba się przejść alb przejechać jeszcze kilka minut MPK.

W związku z tym, hm, jeśli już dalekosiężnie planować, to trzeba by pomyśleć o jakimś włączeniu do ZVON, albo promocyjnym zintegrowanym bilecie na pociąg i na jeleniogórskie MPK.
Zed - 25-03-2008, 10:28
Temat postu:
Połączeniem na trasie Trutnov - Lubawka - Jelenia Góra - Lwówek Śląski - Zebrzydowa - Zgorzelec - Gorlitz był (jest?) zainteresowany czeski Viamont. W zeszłym roku odbyli nawet specjalny przejazd promocyjny Trutnov - Zgorzelec.

Moim zdaniem do rewitalizacji połączeń kolejowych w tym regionie trzeba włączyć wszystkich przewoźników operujących w regionie przygranicznym. Ktoś napisał, że nie chce, aby Czesi czy Niemcy u nas jeździli i na tym zarabiali. A ja się pytam dlaczego NIE? Skoro nieudolne PKP PR nie chce/nie potrafi zarabiać to niech zarabiają inni. Mnie w ogóle nie interesuje kto będzie jeździł po torach, byleby jeździł i robił to dobrze. PKP PR do tego się nie nadaje i mówię to jako kolejarz z PKP! PKP PR to dno!

Znam się trochę na organizacji przewozów kolejowych i na marketingu oraz dobrze znam lokalne uwarunkowania. I widziałbym to tak:

Linia Szklarska Poręba - Harrachov

Tu chcą jeździć Czesi, którzy mają odpowiedni tabor i spółkę lokalną. Niech sobie jeżdżą i zarabiają na turystach. Dolny Śląsk zarobi na udostępnianiu infrastruktury kolejowej, która została przejęta od PKP. My musimy tylko zapewnić skomunikowania Szklarskiej Poręby z Jelenią Górą i Wrocławiem - to może zrobić PKP PR na zlecenie UM.
Dogadujemy się ze ZVON, aby całą linię Jelenia Góra - Szklarska Poręba - Jakuszyce objąć biletem Euro-Nysa. Po czeskiej stronie ZVON już funkcjonuje.

Linia Gorlitz - Zgorzelec - Zawidów - Liberec

Tu też mogą jeździć Czesi swoimi motoriczkami - myślę, że byliby chętni. Rozkład jazdy tak konstruujemy, aby w Zgorzelcu były skomunikowania z pociągami do/z Wrocławia. Do Liberca mogą też pojechać Koleje Dolnośląskie.

Linia Gorlitz - Zgorzelec - Lubań - Jelenia Góra

Tu mogą jeździć Koleje Dolnośląskie, które zarobią na przewozie Niemców. KD dogadują się z jakimś busiarzem z Gryfowa Śl., który zapewni dogodny dojazd z/do pociągu w Gryfowie z/do Świeradowa Zdroju, który jest "okupowany" przez niemieckich emerytów. W JG skomunikowania ze Szklarską Porębą.

Linia Trutnov - Lubawka - Jelenia Góra - Lwówek Śl. - Zebrzydowa - Węgliniec - Zgorzelec - Gorlitz

Ponoć zainteresowany jest czeski Viamont, więc niech sobie jeździ. PKP PR lub KD też mogą jeździć na zlecenie UM - będzie wreszcie prawdziwa konkurencja. Na przykład na linii Liberec - Zittau jeżdżą obok siebie: Lausitz Bahn, Ceskie drahy i SBE. Dlaczego u nas nie może być podobnie?

Oprócz tego trzeba zmusić beton PLK do uruchomienia przystanku w Porajowie! Można też pomyśleć nad uruchomieniem sezonowego bezpośredniego połączenia na szynobusie Wrocław - Liberec przez Zawidów.

To o czym napisałem jest do zrobienia, ale bez udziału PKP PR! Beton PR Wrocław trzeba trzymać jak najdalej od turystycznych linii kolejowych w jeleniogórskiem, bo to oni wszystko zniszczyli i zaorali.

Gaspares napisał/a:
W związku z tym, hm, jeśli już dalekosiężnie planować, to trzeba by pomyśleć o jakimś włączeniu do ZVON, albo promocyjnym zintegrowanym bilecie na pociąg i na jeleniogórskie MPK.

Żaden problem! MZK Bolesławiec przystąpił do ZVON. PKS Bolesławiec też.
Gaspares - 25-03-2008, 11:34
Temat postu:
To ja się poważyłem powiedzieć, że nie chcę Niemców.

Niemerytorycznie: mimo że studiuję germanistykę i miałem 3 i pół roku kontakt z Niemcami, to ich nie lubię. Mentalność znam, zwłaszcza tych ze Wschodu (i tych ze sfer decydentów troszkę też). Z jednej strony poprawni politycznie, ale między sobą pojawiają się już te myśli rewizjonistyczne.

Merytorycznie: DB to na pewno solidny przewoźnik z doświadczeniem i kapitałem. Ale wolałbym, żeby się tu wykazały KM (o ile będą takie szanse) - ta linia, o ile dobrze zorganizowana i przemyślana byłaby wg mnie dochodowa, a KD mogłaby wpływy przeznaczyć na uruchomienie innych linii w późniejszym czasie. Jeśli mają zaczynać, niech zaczną tam, gdzie czekałyby na nich zyski.

Chodzi m.i. o to, że rodzima spółka sama zarobi i da zarobić innym. Kasa zostanie w kraju. A Niemcy dadzą dobre warunki pasażom, może (?) zatrudnią na tej trasie polskich kolejarzy (nie wiem jak rozwiążą tę kwestię zatrudnienia; dziwnie bym się czuł wsiadając w Zgorzelcu w drodzedo JG, gdyby miał mię uprzejmie obsługiwać niemiecki Schaffner, nieznający mojego narzecza), może i będą inwestycje, ale część wpływów zostałaby za granicą. (Wykorzystajmy rzadką okazję, by podoić Niemców Śmiech )

(Z drugiej strony nie chciałbym, żeby z Dolnośląskimi wyszło tak jak z KM, ale będę im kibicował)

Tyle moich prywatnych opinii. Kolejarzem nie jestem, PKP też daje mi się we znaki. Konkurencja by sie na pewno przydała, ale nie lubię dogmatyzować wolnego rynku - czasem wolę pomyśleć "zaściankowo" czyli po krajowemu.

PS.

Cytat:
Gaspares napisał/a:
W związku z tym, hm, jeśli już dalekosiężnie planować, to trzeba by pomyśleć o jakimś włączeniu do ZVON, albo promocyjnym zintegrowanym bilecie na pociąg i na jeleniogórskie MPK.

Żaden problem! MZK Bolesławiec przystąpił do ZVON. PKS Bolesławiec też.


ZVON obejmuje już połączenia z Węglińca do JG. Można by zacząć agitować, żeby tamtejsze MZK się dołączyło do ZVON'u? Można by nie tylko bezproblemowo krążyć po Jelonce pojechać w ten sposób małym kosztem do np Cieplic, Jagniątkowa, Piechowic.
Rafi - 25-03-2008, 12:14
Temat postu:
Mnie też jest obojętne kto będzie jeżdził. Jeszcze lepiej byłby niemiecki szynobus desiro na trasie Jelenia Góra - Drezno, takie jak juz obsługuja linie Dresden- Liberec. Tak samo można zrobić do JG. Myślę, że tu najlepiej DB obslużyłaby takie polączenie.
A co do wschodnioniemieckiej mentalności, to przeniśmy to lepiej do innego temtu, bo doskonale znam DDRowska mentalność, znacząco różniącą się od zachodnioniemieckiej.
Na pewno na trasie do JG jechałby Schaffner znający 2 języki, polski i niemiecki.

Odnośnie linii Gryfów Śl. - Świeradów-Zdrój, to powinna ona wrócić do łask. Kolej gondolowa ruszy juz niebawem, nowe inwestycje, nowe nartostrady, wynoszące 2,5 km, połączenie ze soba wyciągów sprawi że kurort u podnóża Gór Izerskich będzie nie tylko atrakcyjny dla licznie przybywającej już rzeszy niem emerytów ale także uprawiających sport nie tylko Nimeców ale np. mieszkańców Szczecina, Zielonej Góry, Żar, którzy, gdyby linie odrestaurowano mogliby dojechać pod same stoki narciarskie.
skubi - 25-03-2008, 12:18
Temat postu:
Bardzo dobry pomysł aby MZK Jelenia Góra dołączyło do ZVON , wówczas na jednym bilecie możnaby było jechać z/do np.Piechowic,Michałowic,Jagniątkowa,Przesieki,Borowic,Zachełmia,Cieplic,Sobieszowa itd.
Gaspares - 25-03-2008, 13:37
Temat postu:
Rafi,

Drezno - JG (kiedyś jeszcze --> Karpacz lub Świeradów) miałoby jeszcze więcej sensu. Nie byłoby potrzeby bawienia się w przesiadki w Görlitz. Więcej Niemców by wsiadło, a i więcej naszych by się wybrać mogło do Niemiec, choćby na taką wycieczkę weekendową (albo do prac sezonowych?.. Kto wie?)

Desiro.. Smile ach, pięknie by było.. Ale czy komfort i piękno to wszystko? Ale to już rozstrzygnąć powinni na szczeblu wojewódzkim.

Świeradów popieram! Ale żeby tak nie wyszło że to będą wszystko kurorty i połączenia nur für Deutsche, polski podróżny też by tam chciał dojechać. No i znaczenie regionalne musi być zachowane --> dzieci, młodzież do szkół a dorośli do pracy - za konkurencyjną cenę i prędkość. (Taki Mirsk - czasem najlepiej tam jechać autem od strony Czech)

Konduktor po germanistyce (albo po kursie) - chciałbym kiedyś zobaczyć i usłyszeć;] Jak skończę studia może i sam się bym pokusił? (joke)

PS.
Ciekawostka tak na marginesie: odcinek Görlitz-Mikułowa-Lubań został uwieczniony w powieści osadzonej na wątkach autobiograficznych pt. "Leviathan" pisarza Arno Schmidta - znaczną część swej młodości przeżył w Lubaniu, skąd co dziennie dojeżdżał przed wojną do Görlitz do szkoły średniej;] A w powieści opisane jest dość barwnie, jak grupa lubanian przedziera się z ostrzeliwanego miasteczka porzuconą lokomotywą z jednym wagonikiem towarowym po tej linii, z tyłu składu specjalne urządzenie do niszczenia szyn po których właśnie przejechali (Schienenwolf - nie wiem jak po polsku;/)
Tylko kto o tym wie? 4 lata temu były obchody rocznicowe, wycieczki do Lubania, ale po trasie kolejowej nie wybrał się nikt.. A ile linii ma swoje miejsce w kulturze? Mało..
Rafi - 25-03-2008, 15:17
Temat postu:
Trasa Świeradów-Zdrój lub Karpacz - Drezno byłoby wręcz genialne!
Tym bardziej do Świeradowa-Zdroju, uwzgledniając tu Proszówkę, potężny zakład prztwórstwa mięsnego, zatrudniający około 400 ludzi.
Także i dla naszego lokalnego społeczeństwa taka kolej jest potrzebna.A co powiesz o trasie Leśna-Lubań? Bo jak na razie to tylko czytamy artykuły w gazetach, że ma coś ruszyć....
Wojtek - 25-03-2008, 15:28
Temat postu:
Proponuję skupić się na liniach, na których ruch kolejowy można wznowić od "już", bez wielkich nakładów na konieczne remonty. Karpacz i Świeradów to odległa przyszłość i to pod warunkiem, że te linie przejmie samorząd, który potem znajdzie środki na ich remont.

Gaspares napisał/a:
Chodzi m.i. o to, że rodzima spółka sama zarobi i da zarobić innym. Kasa zostanie w kraju.

Którą spółkę masz na myśli? PKP Przewozy Regionalne? Oni nawet na dochodowych liniach wykażą wielkie straty i bez dotacji nie pojadą! Koleje Dolnośląskie to jeszcze nic pewnego, bo w związku z usamorządowieniem PKP PR są różne naciski, żeby tę inicjatywę uwalić w zarodku! Jeśli chcemy mieć normalną kolej w naszym regionie to musimy postawić na współpracę z czeskimi i niemieckimi przewoźnikami kolejowymi. Innego wyjścia nie ma. Jak napisał Zed - PKP PR to DNO i ma rację.
Gaspares - 25-03-2008, 15:35
Temat postu:
Leśna - Lubań jak najbardziej. Trasa malownicza, też jest zakład zainteresowany ruchem towarowym, więc może coś zrobią.

Rozmawiałem na dniach ze znajomą z Urz. Miasta w Lubaniu - rozmawia się o tym projekcie, rozmawia, może coś drgnie.

Co do realiów wygląda to tak: trasa biegnie niemal równolegle z drogą, przystanki by się praktycznie pokrywały. Można by się pokusić o wydłużenie torów do pobliskiego Miłoszowa - więcej ludzi skorzysta.
Rzeczywistość jest taka: tu PKS już nie rządzi, tylko "Bielawa" - spora firma biusiarska z Leśnej właśnie. To z nimi trzeba by konkurować: obsługują większość wiosek i wioseczek w powiecie i maja połączenie z JG i Wrockiem; są tu ulgi i miesięczne. Trzeba dać lepszą ofertę. (Cennika, ani rozkładu nie znam;]) Łatwo nie odpuszczą, sporo ludzi jeździ, a dochodzą tu też koneksje - rodzina i znajomi busiarza będą z nim trzymać.

Trzeba by obmyślić strategię;]
Adam M. - 25-03-2008, 17:01
Temat postu:
A wiadomo coś o wznowieniu połączeń na linii Kłodzko - Stronie Śl. i Kłodzko - Wałbrzych?? Ktoś ma jakieś info???
skubi - 25-03-2008, 18:39
Temat postu:
coś ucichło o reaktywacji tej linii, moim zdaniem szynobus powinien jezdzić na trasie Jelenia Góra-Kłodzko Gł. co wzmocniłoby oferte przewozową na trasie JG-Wałbrzych , korzysta dużo studentów,ludzi dojezdzajacych do pracy ,turystów


A co do linii Leśna-Lubań Śląski to sądze że będzie ciężko przyciągnąc klientów spowrotem na pociąg ponieważ na tej trasie tj.Lęśna-Lubań dziennie jezdzi 40 autobusów PKS i 23 prywatne Busy . PKP musiałoby kusić ceną! zródło lesna.pl dział turystyka
Lban - 25-03-2008, 22:59
Temat postu:
Może wróci pociąg relacji Mysłowice teraz Katowice - Stronie Śląskie przez Nyse, Kłodzko. Swego czasu dużo ludzi nim podróżowało, zwłaszcza z Nysy.
Było to dosyć wygodne połączenie Śląska z Ziemią Kłodzką. Myśle, że takie połączenie (turyści) przyczyniłoby się do rozwoju koleji w rejonie Kłodzka (Kudowa, Międzylesie, Stronie) a w przyszłosci do reaktywacji i odbudowy lini Kudowa- Nachod.
Gaspares - 27-03-2008, 10:07
Temat postu:
1) Połaczenie Kamiennej Góry nie tylko z Jelenią, ale także przez Wałbrzych z Wrocławiem!

Mogliby z takich pociagów na pewno korzystać studenci (PWSZ Wałbrzych i masa wrocławskich uczelni). Jedyny warunek to remonty torów na linii Wroc -- Wałbrzych -- JG, bo wszystko co tamtędzy jedzie wlecze się niemiłosiernie.

2) Lubań -- Leśna

Na chwilę obecną nie ma szans na wznowienie ruchu pasażerskiego. Z ruchem kołowym ciężko będzie wygrać. Jeśli już to za kilka lat. Póki co trzeba się cieszyć, że ma być wznowiony ruch towarowy i tory nie będą zarastały.
Lban - 31-03-2008, 23:02
Temat postu:
Czy pasażerskie połaczenie Stronie Śląskie - Kłodzko będzie raktywowane?
Kozioł - 02-04-2008, 18:51
Temat postu:
Minęły już dwa lata od czasu zamknięcia Wałbrzych-Kłodzko Neutral
Adam M. - 02-04-2008, 19:24
Temat postu:
Kozioł napisał/a:
Minęły już dwa lata od czasu zamknięcia Wałbrzych-Kłodzko Neutral

Że co proszę, rok temu jeździł na tej linii pociąg pośpieszny relacji Lublin/Przemyśl - Jelenia Góra.
Kozioł - 02-04-2008, 23:29
Temat postu:
Dla osobówek...
kriss_18 - 03-04-2008, 12:51
Temat postu:
Witam coś ucichła sprawa w celu reaktywacji odcinka Dzierżoniów-Łagiewniki-Wrocław czy także ze Świdnicy na Wrocław wie ktoś coś na ten temat w ubiegłym roku ta sprawa była tak głośna a tu nagle cisza........... Confused
Gaspares - 04-04-2008, 19:50
Temat postu:
Zrodził się nowy szalony pomysł w mej głowie. Szanse na realizacje nikłe, bo opierałoby się to na liniach od lat już rozebranych,(a nikomu się za bardzo nie chce budować nowych linii). Niech pozostanie to w sferze fantazji, choć przyznam, brzmi ciekawie.

Linia z Bogatyni (ewentualnie Turoszowa) przez Frydlant -- Nowe Miasto pod Smerkiem a dalej:
albo przez Pobiedną -- Mirsk do Gryfowa (a stamtąd na JG),
albo przez Leśną do Lubania (jeszcze większa bajka).

Wiem, że szans nie ma, ale ośmielam się śnić na jawie.
Petrik - 17-05-2008, 20:32
Temat postu:
Widzialem zdjecie dworca w Lesnej, swiezo odnowione torowisko, nowe rozjazdy i w zeszlym tygodniu podobno zauwazono w Lubaniu ST43 przyjezdzajaca od Lesnej... Czy ktos posiada zdjecia albo dodatkowe informacje?
Artur - 17-05-2008, 22:18
Temat postu:
Ja osobiscie niemam nic przeciw prywatnym przewoznikom czy to polskim czy zagranicznym, ale obawiam sie sytuacji: Powiedzmy ze za pare lat bedziemy chcieli uruchomic pociag retro lub przejazd drezyn na trasie uzytkowanej przez prywaciarza to moze on wystapic o jakas wysoka oplate za wynajecie toru na czas imprezy.
sebciu92 - 25-05-2008, 22:40
Temat postu: Legnica-Świeradów Zdr.
Jest taka linia kolejowa która biegnie z Legnicy przez Złotoryję, Lwówek Śl., Lubomierz, Gryfów Śl.,
Mirsk do Świeradowa. jest ona nieczynna, czy ma mogła by być przywrócona jeśli:
odcinek Legnica-Jerzmanice Zdr. jest przejezdna dla ruchu towarowego,
odcinek Jerzmanice Zdr.-Lwówek w jednym miejscu podmyty tor a do Lwówka Śl. trochę zarośnięta,
Lwówek Śl. do Lubomierza rozebrana
Lubomierz przez Gryfów, Mirsk do Świeradowa zarośnięta.
Linia ta miała moim zdaniem miała by przyszłość np. z Grofowa do szkoły w Legnicy można by się
szybciej dostać i wygodniej, a dużo osób z terenów gryfów i okolice studiuje w Legnicy,
czy np. z Olesznej Podg. gdzie mało jeździ autobus itp. można by sie dostań do Lwówka np. na zakupy itp.
Mar-cin - 26-05-2008, 07:07
Temat postu:
Na 99 procent ta linia w całej relacji nigdy nie zostanie uruchomiona. Nie po to robili tam ścieżkę rowerową żeby teraz ją rozbierać i znowu kłaść tory.

W każdym razie gdyby cały szlak był przejezdny i szlakowa była by niezła to byłby to sztrzał w dziesiątke. Jeżeli chodzi o studiowanie to z okolic Jeleniej Góry również dużo ludzi jeździ na studia do Legnicy i na odwrót.
Gaspares - 26-05-2008, 09:48
Temat postu:
Wydaje mi się, że szanse na reaktywacje są tu z każdym rokiem mniejsze, nawet jeśli ktoś przejrzałby na oczy: bo taka linia byłaby idealna - dawałaby najlepszy dojazd ludziom w okolic Gryfowa i Lubania do Legnicy i dalej Wrocławia, a wrocławianom i legniczanom mogłaby zapewnić łatwy dojazd od kurortów w Świeradowie.

Ewentualnie można by dywagować o możliwościach remontu linii z Legnicy do Lwówka Śl. i puszczeniu relacji Jelenia Góra --> Legnica przez Lwówek, Jerzmanice, Złotoryję (8o km). Może byłoby szybciej jak przez Zebrzydową, Bolesławiec (ok. 12o km), wszystko zależałoby tylko od stanu infrastruktury.

Czy ktoś wie, do kogo należą tory od Lwówka do Legnicy? Bo szanse na coś takiego mogłyby zaistnieć chyba tylko na linach przejętych przez samorządy.
Rafi - 26-05-2008, 14:13
Temat postu:
Myślę także,że ważne byłoby powrócenie ruchu na odcniku Gryfów Śl- - Świeradów -Zdrój, tory są, lecz zarośnięte. Linia aż prosi się do ponownego użytkowania. Na pewno strzałem byłaby cała linia i wygodne połączenie do Wrocławia: Świeradów Zdr- Wrocław przez GS, LWS, Złotoryję i LG.
sebciu92 - 26-05-2008, 16:45
Temat postu:
Gdyby niedało się uruchomić całej lini to chociaż kawałek: mógłby kursować szynobus na z Lubomierza przez Gryfów Mirsk do Świeradowa.
albo Lubomierza do GS do jeleniej góry przez Lwówek do Złotoryję Legnicy...
Gurdol1 - 26-05-2008, 16:51
Temat postu:
Niewykluczona reaktywacja Legnica - Złotoryja oraz Lubin - Rudna Gwizdanów od grudnia 2008.

Pozdrawiam
RW
Anonymous - 26-05-2008, 17:24
Temat postu:
Niewykluczona? A skąd takie info? Ja słyszałem, że zamiast do Rudnej, będzie do Głogowa, ale to plota, choć zawsze w tym kryje się trochę prawdy...Wink. Powiem szczerze, że połączenie do Rudnej jest bez sensu - to samo będzie, co z połączeniami do Lubina - pociągi będą wiozły powietrze. To połączenie musi być co najmniej do Głogowa. A co do połączenia Legnica - Złotoryja... Będzie to samo! Kto będzie tym podróżować, dajmy na to, pół godziny jak nie mniej?! Autobusem trwa ok. 20 min czy nawet mniej, a co dopiero pociągiem... Wszystkim ostatnio zależy na czasie. Nie bądźmy śmieszni... te połączenia w ogóle są śmieszne. Połączenie Legnica - Złotoryja musi być co najmniej przedłużone do Lwówka Śl., czy nawet do samej Jeleniej Góry. Tak w ogóle moim skromnym zdaniem połączenie z Jelenią Górą przez Bolesławiec jest również bez sensu. Bolesławiec ma swoje poł., a Legnica powinna mieć swoje i w dodatku krótsze niż do tej pory właśnie przez Złotoryję...

Teraz tak z innej beczki. Co myślicie na temat połączenia z Legnicy do Wałbrzycha przez Jawor i Jaworzynę Śl.?

Pozdrawiam.
Krycha - 26-05-2008, 17:33
Temat postu:
Cytat:
Teraz tak z innej beczki. Co myślicie na temat połączenia z Legnicy do Wałbrzycha przez Jawor i Jaworzynę Śl.?

Przy dobrym skomunikowaniu w Jaworzynie jest to bez sensu. Chcesz pchać szynobus do Wałbrzycha? Szynobus niech jedzie do Kamieńca, a nawet do Nysy (są takie plany).

Co do Rudnej zgadzam się. Pociag powinien jechać do Głogowa, a nawet do Zielonej Góry lub Kostrzyna (tu dogodne przesiadki do Berlina). Choć z drugiej strony lepsza już ta Rudna niż tylko Lubin. W Rudnej chociaż można się na coś przesiąść.

Złotoryja - tu mam mieszane uczucia. Busiarze rządzą i nie widzę szans na przejęcie potoku podróżnych, zważywszy na fakt, że dworzec kolejowy w Złotoryi jest trochę na zadupiu, a przystanki tanich busów są wszędzie w całym mieście.
Mar-cin - 26-05-2008, 17:36
Temat postu:
Jezeli chodzi o połączenia Legnica - Złotoryja to pewnie tylko dlatego do złotoryji bo tam jest drut. Szynobusów za wiele nie ma a skoro tam jest linia zelektryfikowana to zawsze jakaś EN57 znajdą.
Anonymous - 26-05-2008, 17:39
Temat postu:
Wierzysz w to, że puszczą coś elektrycznego? Bo ja mam mieszane uczucia, choć kto wie... Ale i tak bez sensu.

Do Krychy:
No niby tak, ale nie sądzisz, że żądasz za wiele, jeżeli chodzi o Zieloną Górę? Jeśli w ten sposób, to co uważacie na temat połączenia z Poznaniem? Co prawda inni uważają to za nierealne, ale ja w to nie wątpię i będę o takie połączenie walczył.

Tak dużo mówione o tej Rudnej, a nie wiem, jakie są tam ogólnie połączenia... muszę sprawdzić Wink.
Krycha - 26-05-2008, 17:42
Temat postu:
Co do Złotoryi to widzę to tak:

- rano EZT Legnica - Złotoryja

- rano EZT relacji Złotoryja - Wrocław, który w Legnicy może być łączony z jednostką relacji Lubin - Wrocław.

- po południu EZT relacji Wrocław - Złotoryja.

- po południu EZT Złotoryja - Legnica.

Nic więcej nie ma na razie sensu, bo będą pustki jak w pociągach z/do Lubina.
Mar-cin - 26-05-2008, 18:10
Temat postu:
Dokładnie tak. Ja bym ewentualnie dodał jeszcze jakąś wieczorny pociąg Legnica - Złotoryja - Legnica dla tych którzy kończą prace około 18-19 albo i jeszcze troszke później. Oczywiście w Legnicy skomunikowane z pociągami do Wrocławia i Węglińca czy Zgorzelca.

Tak sobie teraz myślę że przydały by się na dolnym śląsku takie jednoczłonowe EN81 jakie są w Małopolske czy Świętokrzyskim. W sam raz na takie zelektryfikowane linie o małym potoku podróżnych. Były by dużo oszczędniejsze niż EN57 a i pewnie mogły by jeździć troszeczkę szybciej bo są lżejsze. Może się nasze województwo kiedyś skusi na dwie czy trzy sztuki.

W sam raz na wymieniane tu linie Legnica - Złotoryja, Legnica - Lubin czy choćby Jelenia Góra - Węgliniec.
senior - 26-05-2008, 18:12
Temat postu:
A mnie się wydaje, ze większość reaktywacji (żeby użyć tego potocznego stwierdzenia) jest zupełnie od" d..y strony robiona". Jestem wstanie zrozumieć- jeśli pociągi są wznawiane bo nie jeździ tam nic i inaczej jest niebezpieczeństwo rozkradzenia infrastruktury.
Ale w przeciwnym wypadku:
najpierw
a)poprawa stanu torów-prędkość handlowa musi być minimum 50km/h,
b)promocja- w tym włączenie w ten proces gmin, bilety promocyjne miesięczne (nawet darmowe przez 2-3 pierwsze m-ce lub za bardzo małe stawki),
c) badania ankietowe w miejscowościach o której sa potrzebne połączenia (oraz w jakich dalszych kierunkach) i sprawdzenie o których porach jeżdżą busy/inna komunikacja,
d)porównanie oferty biletów jednorazowych do pozostałej komunikacji (bilet w 1 roku MUSI byc tańszy niz w najtańszym środku lokomocji alternatywnej),
e) sensowne skomunikowania które są JAWNE NAPISANE NA rozkładzie (ciągle "zachodzę w głowę" czemu skomunikowania nie pojawiają sie na rozkładzie jazdy-to jest czysty zysk dla firmy gdyż wtedy zamiast kierunku np. Kamieniec Wrocław wie z rozkładu ze to jest Kamieniec Wrocław i dalej a)Poznan b)szczecin c)... i pociag poczeka na niego nawet jak będą opóźnienia )
f) na każdą trasa w rezerwie skald/szynobus z zasady puszczany (KKA powinno istnieć TYLKO w wyjątkowych sytuacjach zniszczenia infrastruktury),


A dopiero potem wznowienie ruchu kolejowego. Tak ja uważam. Niespełnienie większości z powyższych punktów powoduje ze reaktywacja ma mały lub zerowysens. Takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam serdecznie
senior

PS. Jesli to oznacza, ze zamiast 3 reaktywacji zrobi sie tylko jedna (z braku pieniędzy/taboru) ALE porządnie- to DOBRZE bo ma to większy sens.
Mar-cin - 26-05-2008, 18:12
Temat postu:
Co z linią z Czech przez Kamienną Górę, Jelenią Górę do Lwówka?? ruszają te pociągi od Lipca? wie ktoś coś?

[ Dodano: 26-05-2008, 18:27 ]
senior napisał/a:
A mnie się wydaje, ze większość reaktywacji (żeby użyć tego potocznego stwierdzenia) jest zupełnie od" d..y strony robiona".


Zgadzam się. Ale w polsce trzeba łapać każdą okazje. Jezeli ktoś z wysokich urzędników wpadnie na pomysł żeby coś reaktywować to trzeba to robić bo niedługo mogą być wybory, a następna ekipa może nie być taka chętna do reaktywacji.

senior napisał/a:

a)poprawa stanu torów-prędkość handlowa musi być minimum 50km/h,


Raczej niewykonalne w tej chwili. Gdyby mieli za każdym razem tak robic to by żadnej linii nie uruchomili. Na Jelenia - Wrocław na długich odcinkach jest tylko 30 km/h a linia mocno uczęszczana. Już na to nie ma pieniędzy a co dopiero wydawać grubą kase na remont linii żeby ją reaktywować, i to jeszcze tylko regionalnej linii gdzie będą jeździć 3 -4 pociągi na dobe.

senior napisał/a:

b)promocja- w tym włączenie w ten proces gmin, bilety promocyjne miesięczne (nawet darmowe przez 2-3 pierwsze m-ce lub za bardzo małe stawki),


Z tymi darmowymi to przesada. Ale jakieś porządne promocje być powinny. To chyba nie powinien być jakiś problem. Zresztą taka promocja jakby nie patrzeć na Jelenia - Zebrzydowa jest a mianowice bilet Euro - Nysa.

senior napisał/a:

c) badania ankietowe w miejscowościach o której sa potrzebne połączenia (oraz w jakich dalszych kierunkach) i sprawdzenie o których porach jeżdżą busy/inna komunikacja,


Co było pierwsze? kolej czy busy? niech busy się patrzą kiedy jeżdżą pociągi a nie na odwrót.Razz Chociarz jak najbardziej badania ankietowe popieram, mimo tego że nie będą one oddawaly rzeczywistości. Każdy z byle jakiej wioski bedzie chciał żeby jechał tam pociąg bo może kiedyś skorzysta. A prawda jest taka że skorzysta raz na dwa lata.

senior napisał/a:

d)porównanie oferty biletów jednorazowych do pozostałej komunikacji (bilet w 1 roku MUSI byc tańszy niz w najtańszym środku lokomocji alternatywnej),


Zgadzam się.

senior napisał/a:

e) sensowne skomunikowania które są JAWNE NAPISANE NA rozkładzie (ciągle "zachodzę w głowę" czemu skomunikowania nie pojawiają sie na rozkładzie jazdy-to jest czysty zysk dla firmy gdyż wtedy zamiast kierunku np. Kamieniec Wrocław wie z rozkładu ze to jest Kamieniec Wrocław i dalej a)Poznan b)szczecin c)... i pociag poczeka na niego nawet jak będą opóźnienia )


Zgadzam się. Zwykli ludzie nie interesują sie koleją tak jak my. Wolą jeździć bez przesiadek. Boją się ich, myślą że nie zdążą itd. Trzeba uświadamiać podróżnym że przesiadka to nie jest nic złego i że pociąg będzie na nas czekał.

senior napisał/a:

f) na każdą trasa w rezerwie skald/szynobus z zasady puszczany (KKA powinno istnieć TYLKO w wyjątkowych sytuacjach zniszczenia infrastruktury),



Powinno tak być. Ale to wszystko było by za drogie. Za często psują się szynobusy. Lepiej by chyba było zrezygnować z jakiegoś połączenia i jeden szynobus trzymać w rezerwie. Szynobus pali około 25-30 l/100 km. Lokomotywa z jednym wagonem kilka razy tyle + drugi maszynista, + dodatkowe koszty z oblotem składu na stacjach końcowych. Za drogi interes. Lepiej odkładać tą kase i kupić po roku czasu kolejny szynobus. Oczywiście. Skład jakiś w rezerwie zawsze trzymać można w przypadku chwilowej awarii jakiegoś szynobusu. Ale żeby puszczać przez miesiąc czy dwa skład wagonowy to nie za bardzo. To by był chyba gwóźdź do trumny. Szkoda pieniędzy poprostu. Trzeba też patrzyć pod tym względem.
senior - 26-05-2008, 19:32
Temat postu:
Cytat:
Raczej niewykonalne w tej chwili. Gdyby mieli za każdym razem tak robic to by żadnej linii nie uruchomili. Na Jelenia - Wrocław na długich odcinkach jest tylko 30 km/h a linia mocno uczęszczana.


Z tego co wiem nareszcie przynajmniej na część linii pieniądze sie znalazły -a miedzy Bogiem a Prawdą -poza połączeniami dalekobieżnymi ta linia przy 30km/h nie ma sensu (co gorsza byłem w weekend w tamtym rejonie i w schronisku rozmawiałem z turystami -wszyscy jak jeden mąż powiedzieli, że gdyby wiedzieli(wiedzieli =zdawali sobie sprawę - bo rozkład każdy znał) że to tak długo to by nie pojechali pociągiem tylko PKS em lub "jakimś busem". (to było zdanie ich nie moje)
Cytat:
Co było pierwsze? kolej czy busy

Nie oto w tej wypowiedzi "szło". Chodzi o to, że busy już się dostosowały do potrzeb klientów i należy puścić pociągi właśnie w tych godzinach co jeżdżą busy (chyba, że są ważne inne powody)a nie odkrywać koło na nowo.
POzdrawiam serdecznie
senior
tooms - 26-05-2008, 19:49
Temat postu:
Witam
Jestem mieszkańcem Legnicy i często jezdzę służbowo w kierunku Jeleniej Góry ,Swieradowa oglądając przy okazji niszczejącą infrastruktórę kolejową.Niestety stan torowiska ,dworców jest fatalny ,Próba rektywacji połaczenia Legnica-Swieradów praktycznie niemożliwa:
-Odcinek Jerzmanice -Lwówek Całkowicie nieprzejezdny- zasfaltowane tory w Jerzmanicach w kierunku Lwówka, W miescowości Piegrzymka kozioł oporowy z powodu zdmontowanego mostu nad lokalną drogą.
dalej w miare ok. Z Lwówka do Gryfowa z torowiska zrobiona ścieżka rowerowa. Linia z Gryfowa Do Świeradowa -zarośnieta .ubytki w torowisku.Jedynie z Legnicy do Jerzmanic trasa przejezdna ostanio nawet wymienili kilka odcinków torowiska celem (podobno) przystosowania trasy do 60km/h
Mar-cin - 26-05-2008, 20:31
Temat postu:
Cytat:
Z tego co wiem nareszcie przynajmniej na część linii pieniądze sie znalazły -a miedzy Bogiem a Prawdą -poza połączeniami dalekobieżnymi ta linia przy 30km/h nie ma sensu (co gorsza byłem w weekend w tamtym rejonie i w schronisku rozmawiałem z turystami -wszyscy jak jeden mąż powiedzieli, że gdyby wiedzieli(wiedzieli =zdawali sobie sprawę - bo rozkład każdy znał) że to tak długo to by nie pojechali pociągiem tylko PKS em lub "jakimś busem". (to było zdanie ich nie moje)


ostatnio przeglądałem przetargi na stronie PLK. Jest ogłoszony przetarg na remont jednego toru do chyba z tego co pamiętam 80 km/h odcinka Wałbrzych Fabryczny - Boguszów Gorce Wschód, pozatym remont kilku torów w Wałbrzychu Głównym i rozbiórka jednej zwrotnicy w Boguszowie Gorce Wschód. Więcej przetragów odnośnie tej linii nie znalazłem.

Nie wiem może jakąś kase ostatnio dostali ale jeszcze przetargi nieogłoszone. W każdym razie ja nic nie słyszałem żeby więcej mieli dostać.
sebciu92 - 26-05-2008, 22:29
Temat postu:
ale jakby kursowały by z legnicy do lwówka to by się opłacało... (np. z lubomierza do gryfowa tory są bardzo zarośnięte, najgorsze jest przy odcinku lwówek-lubomierz bo niema torów, ale tak to nawet w mierę...)
niż z lwówka przez bolesławiec do legnicy... bo tu dłuższa droga... Surprised Surprised
Mar-cin - 27-05-2008, 07:59
Temat postu:
sebciu92 napisał/a:
niż z lwówka przez bolesławiec do legnicy... bo tu dłuższa droga... Surprised Surprised


Z lwówka do Zebrzydowej nie jest tak daleko. Wystarczy wyremontować troszkę ten odcinek. A od Zebrzydowej do Legcniy już jest albo będzie 160 więc narazie nie ma co marzyć o reaktywacji tamtej linii.

Dużo bardziej prawdopodobne jest uruchomienie pociągów z Marciszowa do Jerzmanic. Szlak z Marciszowa do Wojcieszowa jest już ponoć wyremontowany, nie wiem do jakich prędkości ale w każdym razie remont jakiś był bo do Wojcieszowa mają jeździć towarowe. Pozostaje wyremontować 15 km odcinek pomiędzy Wojcieszowem a Nowym Kościołem a nawet i jeszcze krótszym bo za Nowym Kościołem odchodzi bocznica do Krzeniowa która jest ciągle używana i nawet zelektryfikowana.

Można by zrobić ciekawe relacji typu: Czechy - Kamienna Góra - Marciszów - Wojcieszów - Jerzmanice - Złotoryja - Legnica.
Anonymous - 27-05-2008, 08:21
Temat postu:
Moim zdaniem jest to bardzo dobry pomysł połączenia Legnicy z Czechami, tylko gorzej, jak miałoby to wyglądać... Rolling Eyes
Mar-cin - 27-05-2008, 09:16
Temat postu:
kamis napisał/a:
Moim zdaniem jest to bardzo dobry pomysł połączenia Legnicy z Czechami, tylko gorzej, jak miałoby to wyglądać... Rolling Eyes


No tak. Ale to już wszystko zalezy od czasu przejazdu. Jeżeli wiadomo by było jakie tam są prędkośći itd to można by coś na ten temat pomyślec.

W każdym razie taka relacja połączyła by Czechy z Kamienną Górą i Marciszowem ( tutaj przesiadki do Jeleniej Góry, Wrocławia) oraz wspominaną wcześniej Złotoryję z Legnicą.

Problem w tym że tutaj musiały by jeździć szynobusy a tych za dużo nie ma:/. Reaktywacja ta była by chyba możliwa tylko wtedy kiedy jakiś zagraniczny przewoźnik chciałby jeździc.

[ Dodano: 27-05-2008, 09:20 ]
Mógłby ktoś podać prędkości szlakowe jakie w tej chwili są na lini z Legnicy do Jerzmanic?

[ Dodano: 27-05-2008, 09:26 ]
Trasa od Granicy Państwa przez Lubawkę, Kamienną Górę, Sędzisław, Marciszów, Jerzmanice, do Legnicy to będzie coś ponad 80 km. Jeżeli prędkośći na tej lini były by w okolicach 30 km/h to nie było by to zbyt atrakcyjne. Ale jeżeli prędkości były by w okolicach 50-60 km/h dla lekkich szynobusów to już w sam raz. Od Legnicy do do Jerzmanic napewno jeżdżą ciężkie składy towarowe więc z prędkośćią dla lekkiego szynobusu nie było by chyba źle.

Wiem że remontowali z Marciszowa do Wojcieszowa, ale na własne oczy tego nie widziałem i nie wiem do jakiej prędkośći:/ w każdym razie gdyby szynobus mógł jechać te 50-60 km/h to warto się zastanaowić nad tą propozycją.
Gaspares - 27-05-2008, 11:17
Temat postu:
Legnica --> Czechy jak najbardziej! Brak połączeń z południowym sąsiadem w 18 lat od zmiany ustroju to ciężki przypadek debilizmu, bo nie wiem, jak to inaczej określić. Oferta przewozowa na Dolnym Śląsku, który odziedziczył po Niemcach tak bardzo rozbudowaną sieć torów wygląda teraz jak karczowisko, a często najważniejsze miasta regionu nie mają bezpośrednich połączeń (JG--Legnica, JG--Zgorzelec).

A jeśli chodzi o Legnicę --> Lubin --> Rudną to wypadałoby się zając tą trasą nim się tam jakikolwiek pasażerski puści. Pasażer chce się dostać w miarę szybko do celu swojej podróży. Poza tym jeśli po tej trasie miałoby cokolwiek jeździć to koniecznie do Zielonej Góry (moim zdaniem nawet Głogów to trochę mało) --> bo to centrum sąsiedniego regionu i a od niedawna siedziba uniwersytetu (studenci !!).
Rafi - 27-05-2008, 13:24
Temat postu:
Jak już mówicie o południowych sąsiadach, to dawno, ale to już dawno temu powinne kursować szynobusy Lubań - Liberec przez Zawidów. Cała infrastruktura jest gotowa, tory w porządku, wystarczy uruchomic klika kursów i skomunikować je w Lubaniu z pociągami (Zielona Góra)- Węgliniec - JG, a potem może pociągów Goerlitz - JG , o ile takie pojadą.
Gaspares - 27-05-2008, 13:38
Temat postu:
Też się zgodzę Smile

Ale wizję mam taką: szynobusy z Jeleniej (przez Lubań, Mikułową) i Zielonej Góry (przez Węgliniec i być może Zgorzelec Miasto?) przez Zawidów do Liberca, skomunikowane w Libercu z pociągami do Pragi i dalej wgłąb Czech. Turystyczny hit (Liberec ze skomunikowaniami) i możliwość polepszenia połączeń regionu z centrami akademickimi (JG i ZG).

No i dla mnie niewątpliwa radość i duma, jeśli będę mógł w końcu w kasie biletowej kupić "studencki do Zawidowa" Smile

Ze swojej strony dodam tylko, że bezpośrednie (bezprzesiadkowe) połączenie Zgorzelca z Zieloną Górą byłoby hitem dla studentów, bo sam wiem, ile znajomych studiuje dziennie i zaoczne właśnie w Zielonce. Dogodna pora i odpowiednio niższa cena (6 zł mniej niż PKS!) i połączenie się na pewno obroni. A w drugą stronę przedłużone do Liberca przyciągnie dodatkowe potoki podróżnych.
skubi - 27-05-2008, 14:06
Temat postu:
Hitem było by Liberec-Zawidów-Lubań-JG-Karpacz/Szkl.P.G i Gorlitz-Zgolek-Węgl-Lub-JG-Karpacz/Szkl.P.G
janox79 - 27-05-2008, 18:29
Temat postu:
Myślę, że relacja Legnica --> Czechy byłaby dobrym rozwiązaniem, jednak bez podniesienia prędkości na tej linii nie ma co marzyć o przyciągnięciu pasażerów.

Mar-cin napisał/a:
Mógłby ktoś podać prędkości szlakowe jakie w tej chwili są na lini z Legnicy do Jerzmanic?


Na stronie PLK na rozkład 2008/2009 dla autobusów szynowych przewidziano następujące prędkości:

od km -0,403 do km 7,510 - 20km/h
od km 7,510 do km 7,800 - 20km/h
od km 7,800 do km 11,700 - 40km/h
od km 11,700 do km 17,900 - 40km/h
od km 17,900 do km 18,600 - 40km/h
od km 18,600 do km 21,400 - 40km/h
od km 21,400 do km 23,200 - 40km/h
od km 23,200 do km 24,384 - 40km/h.

Więc widać, w jak opłakanym stanie jest ten odcinek.
Mar-cin - 27-05-2008, 21:30
Temat postu:
Szkoda trochę. Myślalem że szlak ten jest w nieco lepszym stanie.
Krycha - 27-05-2008, 21:45
Temat postu:
Niedawno DOLKOM grzebał coś na torze pod Złotoryją.
sebciu92 - 27-05-2008, 22:31
Temat postu:
Ja bym proponował takie połączenie:
1. Lubomierz- Gryfów Śl.- Mirsk- Świeradów Zdr.
2. Lubomierz- Gryfów Sl. Jelenia Góra- Lwówek Śl.
3. Lubomierz - Gryfów Śl.- Jelenia Góra- Marciszów -Wojcieszów- Świerzawa- Złotoryja- Legnica
4 Legnica - Złotoryja - Lwówek - Jelenia - Gryfów - Mirsk- Świeradów Zdr.
5. Marciszów- Bolków - Strzegom- Malczyce- Wrocław Gł.
6 Legnica- Prochowice- Ścinawa
Mar-cin - 28-05-2008, 09:36
Temat postu:
sebciu92 napisał/a:
Ja bym proponował takie połączenie:
1. Lubomierz- Gryfów Śl.- Mirsk- Świeradów Zdr.
2. Lubomierz- Gryfów Sl. Jelenia Góra- Lwówek Śl.
3. Lubomierz - Gryfów Śl.- Jelenia Góra- Marciszów -Wojcieszów- Świerzawa- Złotoryja- Legnica
4 Legnica - Złotoryja - Lwówek - Jelenia - Gryfów - Mirsk- Świeradów Zdr.
5. Marciszów- Bolków - Strzegom- Malczyce- Wrocław Gł.
6 Legnica- Prochowice- Ścinawa


Wszystko fajnie tylko powiedzmy sobie szczeże małe są szanse na uruchomienie takich połączeń. Chociarz ta pierwsza propozycja jest całkiem niezła. Świeradów to wiele turystów, kuracjuszy itd, Lubomierz to wielbiciele Kargula i Pawlaka:)

Z Lubomierza do Mirska jest 14 km z Mirska do Świeradowa 8 km czyli w jedną strone 22 km. Problem w tym że cała linia jest już nieużywana i pewnie były by duże koszty jej przywrócenia do ruchu. Natomiast jest to kolejna dobra propozycja. 22 km to nie jest dużo ale w znaczny sposób poprawiło by połączenia pomiędzy tymi dwoma "turystycznymi" miejscowościami.

Mogło by być tak że jeden jednoczłonowy szynobus stacjonował by w Jeleniej Górze. Robił by poranny kurs z Jeleniej do Świeradowa, później z kilka kursów Świeradów - Lubomierz, w Gryfowie skomunikowane z pociągami do z Jeleniej Góry no i wieczorem powrót do Jeleniej Góry.
Lub też na przemian kursy Jelenia Góra - Świeradów - Jelenia Góra i później Jelenia Góra - Lubomierz - Jelenia Góra.
Zed - 28-05-2008, 09:56
Temat postu:
Proponuję rozmawiać o rzeczach realnych. Wiele wymienianych tu reaktywacji to pobożne życzenia.

Na dzień dzisiejszy możliwe do reaktywacji są odcinki:
Lubin - Rudna
Sędzisław - Lubawka - Czechy
oraz
SPG - Jakuszyce - Czechy
Trzebnica - Wrocław

Należy też pomyśleć o linii
Zgorzelec - Mikułowa - Lubań / Zawidów (Czechy)
i stworzyć jakąś sensowną siatkę połączeń na pograniczu Polski, Czech i Niemiec, bo w tej chwili to u nas nie jest UE, ale Albania! Dolny Śląsk nie ma obecnie żadnego czynnego przejścia kolejowego (pasażerskiego) z Czechami!

Warto też rozważyć reaktywację linii
Gryfów - Świeradów Zdr.
JG - Karpacz
Rafi - 28-05-2008, 11:28
Temat postu:
Jestem tego samego zdania.
Przede wszystkim:

JG-KG-Lubawka-CZ

SZPG -Jakuszyce- Tanvald

Goerlitz - Zgorzelec - Mikułowa - LBN - GS- JG ( w końcu może reaktywacja do Karpacza!) super połączenie Goerlitz - Karpacz

Liberec-Zawidów -Mikułowa - Lubań (ewentualnie widzę tu przedłużenie do Świeradowa Zdr ale musiałaby nastapić reaktywacja linii) bo kurort prężnie się rozwija ( skomunikować to oczywiście w GS z pociągami relacji Goerlitz - Karpacz)
Mar-cin - 28-05-2008, 16:47
Temat postu:
Zed napisał/a:


Warto też rozważyć reaktywację linii
Gryfów - Świeradów Zdr.


Nie wiem jak tam stan torowiska ale ja bym dorzucił jeszcze tą linię w drugą stronę do Lubomierza. Moim zdaniem są to linie jak najbardziej realne do uruchomienia w przyszłosći.

A co do Marciszów- Jerzmanice i dalej do Legnicy to z tego co pamiętam władze Marciszowa silnie ubiegały się o reaktywacje tej linii. Nie udało im się ale skoro władze tej miejscowości chcą to chyba nie jest najgorzej. Bo jeżeli chodzi o Lubań - Zgorzelec to jakichś wielkich starań władz tamtych miejscowości widac nie było, choc linia jak najbardziej powinna być reaktywowana.
Krycha - 28-05-2008, 21:28
Temat postu:
W tym roku najbardziej prawdopodobną reaktywacją jest odcinek Lubin - Rudna Gwizdanów.

Coś mówi się nieśmiało też o Złotoryi...

No i wiadomo, że od lipca odżyje Lubawka.
Mar-cin - 29-05-2008, 06:13
Temat postu:
No tak ale jakby nie patrzyć ostatnio co roku są jakieś reaktywacje:) jeżeli nie w tym to może w przyszłym zaczną myśleć o innych lniach:)
Ale mimo wszystko do tego bedzie potrzebny jakiś inny przewoźnik bo PKP nie wystarczy szynobusów.
arttrans - 29-05-2008, 09:34
Temat postu:
Mar-cin, Dzien dobry

Dlatego walczymy o polaczenie Marciszów Legnica prosze o kontakt na maiala studio83@o2.pl pozdr Artur
Beatrycze - 29-05-2008, 09:51
Temat postu:
Jaki jest stan torowiska na linii Legnica - Marciszów? Chodzi mi konkretnie o odcinek Jerzmanice - Marciszów.
arttrans - 29-05-2008, 09:57
Temat postu:
Legnica Jerzmanice to prędkość 20 i 40 km/h a Odcinek linii 312 Marciszów - Jerzmanice to rekatywacja odcinka Marciszów Wojcieszów o ktory tak zabiegaliśmy ale na razie dotyczący przewozów towarowych do Wapienników Grupa LHOIST. Trzeba troche powalczyc o odcinek Krzeniów Wojcieszów GRN predkości Marciszowa do Wojcieszowa nie podam bo tory są dopiero układna czyli wymianą podkładów szyn robi to PLK a dokładnie DOLKOM szukamy ludzi do pomocy o rekatywacje dalszego odcinka
surgeon - 29-05-2008, 11:19
Temat postu:
Krycha napisał/a:
W tym roku najbardziej prawdopodobną reaktywacją jest odcinek Lubin - Rudna Gwizdanów.

Tylko po co komu takie połączenie? Ile osób będzie z niego korzystało? Chyba nie więcej niż z Lubina do Wrocławia Gł. gdzie jeździ od 5 do 15 osób? Zamiast wyrzucać pieniądze w błoto, lepiej przeznaczyć je na remont odcinka Lubin Górniczy - Legnica! Evil or Very Mad
arttrans - 29-05-2008, 11:23
Temat postu:
surgeon, Nie do końca rozumiem jakie połączenie czy chodzi o Legnica Jerzmanice czy Marciszów Wojcieszów
Gaspares - 29-05-2008, 11:50
Temat postu:
W dalszej perspektywie, żeby ofertę przewozową na Dolnym Śląsku uczynić normalną trzeba myśleć o połączeniu głównych miast regionu (JG, Legnicy, Zgorzelca, Wałbrzycha) z Czechami - nie powinno to ulegać wątpliwości. Takim połączeniem powinno być Legnica --> Złotoryja --> Wojcieszów --> Marciszów --> CZ

Ale na razie trzeba się skupić na tym, co jest realnie do osiągnięcia na obecną chwilę - a więc linie, gdzie stan infrastruktury jest dość dobry i podróżnych można się spodziewać
Görlitz--> Zgolek --> Mikułowa --> Jelenia Góra (--> Karpacz ? / Szklarska? )
JG --> Lubań --> Mikułowa --> Zawidów --> Liberec
Zielona Góra --> Węgliniec --> Zg-c Miasto --> Zawidów --> Liberec

Jako połączenia przede wszystkim turystyczne mają największe szanse się utrzymać (i przynosić jako takie zyski)

Legnica --> Rudna brzmi pięknie i byłoby przydatne, ale boję się, że nawet jeśli poszłaby najrozsądniejsza możliwa relacja Legnica --> Zielona Góra, to to się nie sprawdzi. Ludzie będą jeździli do Rudnej jak dotychczas, za to między Rudną i Legnicą będzie po kilka osób, jak teraz z Legnicy do Lubina --> bo prędkość będzie zabójcza. Trzeba zachować jakąś logiczną kolejność, po co reaktywować się linii po której śmiga się 3o-4o km/h, bo prawie nikt nie będzie chciał nią jeździć.
arttrans - 29-05-2008, 11:57
Temat postu:
Zgodzę sie z wami ale tylko poczęści. Zwroccie uwage jaki jest stan dróg powiatowych w rejonie Marciszowa. A jedyna droga wojewódzka ma dzisiaj w budowie dwa mosty Świdnik i Marciszów wiec objazd jest nastepujący: albo przez Domanów Pastewnik dalej do Kaczorowa a to jest ponad dwa razy naokoło, drogi tego nie wytrzymują i z dziurawych robią się coraz bardziej dziurawe nie mówiac juz o bezpieczeństwie mieszkańców czy dobijanych samochodach kiepskich mijankach i nerwach. Zobaczcie jak drogie jest paliwo i dalej bedzie drożeć. W dodatku jak kamien ma byc wozony nawet 20km/h lepeij koleja niz po tych wybitych drogach. A i jeszcze jedna ciekawostka remont naszych mostów wojewódzkich potrwa dłużej niz uruchomienie torów do Wojcieszowa ciekawe prawda?
surgeon - 29-05-2008, 12:04
Temat postu:
arttrans napisał/a:
surgeon, Nie do końca rozumiem jakie połączenie czy chodzi o Legnica Jerzmanice czy Marciszów Wojcieszów

W cytowanej przeze mnie wypowiedzi Krychy jest napisane co to za połączenie. Żeby była jasność. Oczywiście, że reaktywować, ale z głową. To musi być konkurencyjne z PKS`o/busami. Przykładowo w tej chwili
Lubin - Wrocław:
Kod:
                 Autobus PKS/bus                    PKP
Czas jazdy:        1:30h-1:50h                  2:00h-2:20h
Cena (bez ulgi):      9:20zł-12zł                   14zł
Odjazdy z:      większość przystanków            Dworzec PKP
                     w mieście

arttrans - 29-05-2008, 12:20
Temat postu:
Tak czy inaczej kolej dobierała się aby torowisko rozebrać na złom, w takimwypadku zostałaby nam tylko ścieżka rowerowa jak w okolicy Lwówka Śląskiego a my mieszkańcy wolimy kolej
marekJG - 29-05-2008, 13:22
Temat postu:
Odnosząc się do trasy Legnica- Marciszów to za bardzo nie rozumiem. Ta linia jest przejezdna na całym odcinku czy tylko Legnica >> Złotoryja oraz Wojcieszów >> Marciszów (trwa remont) ? Bo niedawno oglądałem fotogalerię ze zdjęciami z tej linii, które uświadomiły mi ogrom zniszczeń jedenj z najpiękniejszych tras w regionie jeleniogórsko- legnickim. Na odcinku przebiegającym przez Wojcieszów i jego okolice niektóre torowiska są podkopane na dobre kilka metrów przez kopaczy szukających minerałów, przed Nowym Kościołem zalany jest przejazd kolejowy na drodze Legnica- JG, poza tym w okolicach Złotoryji jest mnóstwo ubytków torów albo braku mocowań szyn. To nie wygląda zbyt optymistycznie. Wprawdzie nie znam się na inżynierii kolejowej, ale mogę się domyślać, iż koszt przywrócenia przejezdności tego szlaku bedzie spory.
Całym sercem popieram reaktywację tej linii, ale najpierw trzeba by było przeprowadzić bardzo dogłębną analizę ewentualnych potoków pasażerskich na tej trasie (oczywiście w odniesieniu do uruchomienia takich połączeń, bo niewątpliwie ruch towarowy z pewnością opłacało by się tam prowadzić). Ostatnie pociągi osobowe przejechały tamtędy kilkanaście lat temu i kolej całkowice zniknęła ze świadomości ludzi. Pokrótce scharakteryzowałem sobie główne kierunki potoków ( potencjalnych) z ważniejszych miejscowości znajdujących się wzdłuż trasy, które można by spróbowac przejąć od komunikacji autobusowej:
Arrow Kaczorów, Wojcieszów, Świerzawa, Złotoryja <<>> Jelenia Góra. Dość spora grupa pracowników i uczniów z tych okolic dojeżdża do Jeleniej Góry. Podróż pociągiem musiałaby się odbywać przez Marciszów, co w stosunku do komuniakcji autobusowej byłoby w ogóle nie atrakcyjne. Ze wszystkich ww miejscowości droga kołowa jest znacznie krótsza od kolejowej w związku z czym raczej nikt nie zdecydował by się na wybór szynobusu jako środka codziennego dotarcia z domu do szkoły/ pracy na odwrót.
Arrow Legnica <<>> Złotoryja,Świerzawa, Wojcieszów, Kaczorów. Myślę, że właśnie o potoki w tej relacji można byłoby ostro zawalczyć. Linia kolejowa niemal pokrywa się z drogą 328. Nie wiem dokładnie w jakiej odległości od zabudowy są zlokalizowane przystanki kolejowe, ale bardzo dużym plusem koleji byłaby spójna taryfa biletowa. Do ww miejscowości kursują bowiem autobusy PKSu JG I legnickiego Trasnpolu, ktore nie honorują wzajemnie biletów miesięcznych. Co za tym idzie mimo dośc duzej częstotlwości kursów na drodze 328 codzienne dojazdy są utrudnione w przypadku posiadania biletu tylko jednego przewoźnika. Kolej takiego mankamentu nie posiada. Oczywiście prędkość na tej linii musiałaby wynosić min 50km/h a rozkład gwarantować min 3 pary pociągów (rano, południe, wieczór) dostosowanych do godzin otwarcia szkół, większych zakładów pracy. Oczywiście taki szynobus skomunikowany byłby w Legnicy z pociągami do/ z Wrocławia, a także w Marciszowie z kierunkiem do/ z JG i Wałbrzych a może (jeśli reaktywacja powiodła by się) do/ z Lubawki.
Warto byłoby rozważyć także uruchomienie połączenia Legnica <<>> Lubawka i upieczenie na jednym ogniu dwóch pieczeni, lecz w takim wypadku należałoby zwiększyć ilość pojazdów przeznaczonych do obsługi tego połączenia.
A jeśli rozmawiamy o reaktywacjach to w ogóle zapomina się o linii Marciszów- Bolków- Strzegom a dalej Strzegom- Udanin- Malczyce oraz odgałęzieniu za Bolkowem przez Roztokę do Strzegomia. Jak się wam wydaje jest w ogóle jakieś źdźbełko nadziejii na powrót pociągów na nie?
arttrans - 29-05-2008, 15:04
Temat postu:
Marciszów Bolków nie nalezy do zapomnianych linii i to tym bardziej że jeśli chodzi o połączenie do Wrocławia daje szybsza możliwośc bo krótszy odcinek i z pominięciem popsutego walącego się Wałbrzycha. Natomiast nie jest to linia która należy do tzw "uzasadnienia gospodarczego" i nie sądzę aby reaktywacja była taka prędka. Ona być może nastąpi ale o wiele później jesli nikt tego nie przekształci wcześniej w ścieżke rowerową
Anonymous - 30-05-2008, 14:12
Temat postu:
sebciu92 napisał/a:
Ja bym proponował takie połączenie:
6 Legnica- Prochowice- Ścinawa


Czy to są jakieś żarty? Linia do Prochowic jest już dawno w stanie fatalnym i musiałby być jej kapitany remont, by coś tamtędy przejechało. Choć nie powiem, bo to bardzo fajny pomysł, ale wątpię, by ktoś się przyczynił do reaktywacji tej linii biorąc pod uwagę jej remont oraz otwarcie dworca Legnica Płn. Tak w ogóle dla mnie zdecydowanie dziwne byłoby, gdyby istniała (daj Boże) taka linia i połączenie. A tu nagle trzeba iść na główny, by kupić bilet i iść przez perony do drugiego przejścia podziemnego, by dostać się do pociągu obsługującego tą linię - no raczej dziwne. Oraz również dziwne byłoby gdyby - dajmy na to - że szynobus stoi przy peronach głównego i po niedalekim odjeździe musiałby zmienić kierunek i tor, aby wjechać na trasę w stronę Prochowic. - choć lepsze takie wyjście niż żadne. Ale tak w ogóle to nie ma o czym gadać, jeśli chodzi o to...Wink

Pozdrawiam
Petrik - 01-06-2008, 08:44
Temat postu:
Zdjecia SA134 w czeskim Královcu - http://www.k-report.net/cgi-bin/discus/show.pl?28/1172
Mar-cin - 01-06-2008, 10:56
Temat postu:
http://tinyurl.com/5fd2q7

Przez Lubawkę przejechał dzisiaj (sobota, 31 maja) pociąg osobowy z
Jeleniej Góry do Zaclerza.
To już kolejny przejazd składu osobowego przez Lubawkę w tym roku. Tym
razem nie był to jednak czeski szynobus, lecz większy zakupiony przez
władze województwa dolnośląskiego.
Tym razem szynobusem jechała spora grupa rowerzystów. Pociąg zatrzymał
się w Lubawce ok. godziny 19.10. Miał jechać do Zaclerza i po kilku
godzinach wrócić do Polski.
(na stronie jest krótki filmik ukazujący odjazd pesiaka ze stacji w
Lubawce do Czech.)

Wie ktoś kto organizował ten przejazd? Kto za niego płacił itd?? Kurde w naszym rejonie coraz więcej jest takich przejazdów. Szkoda że można się o nich dowiedzieć na dzień przed i to jeszcze przejazdy te są calkowicie zamknięte.

Szczególnie śmieszył mnie przejazd pociągu retro z okazji dnia dziecka. Niby miały być tylko dzieci a było sporo panów w garniturach ( oraz kilku panów z aparatami) którzy przejechali się tą linią. (oczywiście za nasze pieniądze bo płaciły za to miasto Jelenia Góra, Lwówek Śląski itd). Nie można było doczepić jeszcze 2x Bh i wziąć wszystkich chętnych? na wielu stronach internetowych gdzie poruszana była sprawa takiego przejazdu wiele ludzi pytało się czy można się tym pociągiem przejechać i gdzie kupić bilety.
sebciu92 - 01-06-2008, 13:52
Temat postu:
...a co myślicie nad takim połączenie kolejowym:

>Lubomierz (1812 osoby)
- Oleszna Podgórska (600 osób) (jest jedna stacja ale było by dobrze gdyby były dwie stacje SmileSmileŚmiech
>Gryfów Śląski (7200 osób)
-Młyńsko (270 osób)
-Rębiszów (770 osób)
-Kwieciszowice (180 osób)
-Stara Kamienica (1200 osób)
-Rybnica (700 osób)
>Jelenia Góra (87643)
-Jeżów Sudecki (1800 osób)
-Siedlęcin (1400)
-Pilchowice Zapora (360)
-Pilchowice Nielestno (690)
-Wleń (1902 osoby)
-Marczów (460)
-Dębowy Gaj (190)
>Lwówek Śląski (9807)
-Rakowice Wielkie (1000)
-Niwnice (970)
-Gościszów (1400)
-Nowogrodziec (4058)
>Zebrzydowa (1500)
>Bolesławiec (41117)
-Tomaszów Bolesław. (1700 osób)
-Okmiany (790 osób)
-Osetnica (530)
>Chojnów (14510)
-Miłkowice (2000)
- Jezierzany (130)
>Legnica (106143 osob)
Cała trasa jest w dobrym stanie nielicząc Lubomierz-Gryfów,
Moim zdanie dużo osób by korzystało gdy by taka linia istniała,(w Olesznej Podg. przydały by się dwie stacje... SurprisedSurprisedSurprised )


i druga traca
>Świeradów Zdrój (4577 osób)
-Krobica (360 osób)
-Mroczkowice (280 osób)
-Mirsk (4200)
-Brzeziniec (160 osób)
-Proszkówka (330 osób)
>Gryfów Śląski (7200 osób)
-Młyńsko (270 osób)
-Rębiszów (770 osób)
-Kwieciszowice (180 osób)
-Stara Kamienica (1200 osób)
-Rybnica (700 osób)
>Jelenia Góra (87643)
-Wojanów (720 osób)
-Trzcińsko (610 osób)
-Janowice Wielkie (2100 osób)
-Ciechanowice (1300 osób)
> Marciszów (1600 osób)
-Płonina (160 osób)
-Kaczorów (800 osób)
-Wojcieszów Górny (2007)
-Wojcieszów Dolny (2007)
-Stara Kraśnica (630 osób)
-Świerzawa (2474 osoby)
-Sędziszowa (580 osób)
-Nowy Kościół (1300 osób)
-Krzeniów (50)
>Jerzmanice Zdrój (820 osób)
>Złotoryja (16578 osób)
-Kozów (240 osób)
-Wilczyce (320 osób)
- Pawłowice Małe (170 osób)
>Legnica (106143 osób)
Zed - 01-06-2008, 19:35
Temat postu:
Wracając niedawno ze Świeradowa podsłuchałem w autobusie rozmowę, z której wynikało, że linią kolejową do Świeradowa bardzo zainteresowani są Niemcy i być może to oni zainwestują w jej remont. Czy to tylko plotki, czy też jest coś na rzeczy?
Rafi - 01-06-2008, 23:35
Temat postu:
Wcale mnie to nie dziwi, 3/4 turystow w tym miescie to Niemcy. Jest to najblizej polozony kurort od niemieckiej granicy. Jak wiadomo Swieradow Zdr preznie sie rozwija, inwestycja goni kolejna. a PKP zamiast zadbac i uruchomic kolej na trasie Görlitz - Swieradow Zdr dawno sie poddalo. Poczekajmy wiec na DB.
Miszczu - 02-06-2008, 15:56
Temat postu:
Krycha napisał/a:
Niedawno DOLKOM grzebał coś na torze pod Złotoryją.


No właśnie grzebali, aby podnieść prędkość z 20 do 40 ... i taka prędkość już obowiazuje (co zostało zapisane do oferty PLK na przyszły rozkład), ale jest mało "ale" ... ostatnio odpowiedzialny za tą linię toromistrz uznał, że na górce koło Kozowa nie może być 40 i wrócili do 20 na kawałeczku przed Złotoryją.

Teraz do roboty powinni się zabrać na terenie IZ Wrocław, bo ta 20 na ich terenie to porażka!

A tak pozatym to się mówi o pociągach Wrocław-Złotoryja od grudnia na EZT.
Mar-cin - 12-06-2008, 16:39
Temat postu:
Zna ktoś konkretny rozkład jazdy pociagów które mają zostać uruchomione od Lipca z Jeleniej Góry do Czech?? Duzo się mówi że mają być ale nie ma żadnych konkretów, kiedyś ktoś podawał jakiś rozkład ale później ponoć się to trochę pozmieniało.

Czy jest jakis przepis mówiący o tym ile czasu przed wprowadzeniem takich pociągów powinny być ukazane rozkłady jazdy itd?

Jeżeli te pociągi będą tak promowane ( jest całkowita cisza) to chyba nie ma co liczyć na dobrą frekwencje w lipcu.
Kaszyn - 25-06-2008, 09:28
Temat postu:
Witam wszysktich.

Bardzo ciekawa wiadomość, pojawiła się na stronie http://longawa.blogspot.com/. Jest tam artykuł człowieka, któwy wziął udział w IV Konferencji Kolejowej w Lądku Zdroju. Oto kilka ciekawych fragmentów:

"Osiągnięto porozumienie pomiędzy samorządem województwa a spółką PKP - Przewozy Regionalne w sprawie zasad i wysokości przekazywanych środków. Aktualnie poziom dotacji wynosi 50 mln zł rocznie. Podjęte działania doprowadziły także do podjęcia decyzji o remontach nieczynnych obecnie tras: Wrocław - Świdnica z odgałęzieniem do Kobierzyc oraz Kłodzko- Wałbrzych. Remont będzie dokonany przez spółkę PKP - Polskie Linie Kolejowe. Są już przeznaczone na ten cel pieniądze. Czekać należy na wykonanie tych prac zgodnie z planami".

I teraz najważniejsza sprawa: "W grudniowym rozkładzie jazdy pojawią się trasy: Kłodzko - Wałbrzych, Kłodzko - Stronie Śląskie (uzależnione od decyzji o finansowaniu remontu trasy przez PKP - PLK), Wrocław - Świdnica, Wrocław - Trzebnica, wydłużenie trasy z Lubina do Głogowa, Złotoryja - Legnica (i dalej Wrocław) a także wydłużenie trasy z Lubania nawet do Zgorzelca". Very Happy Very Happy Very Happy

Będę śledził sprawę, napisałem meila do PKP w tej sprawie i jak tylko będę miał odpowiedź, to dam znać Very Happy
Rafi - 25-06-2008, 09:48
Temat postu:
Wydłużenie z Lubania do Zgorzelca? Co maja wydłużyć?
Tu powinno być połączenie Jelenia Góra - Gryfów Śląski - Lubań Śl - Mikułowa - Zgorzelec - Goerlitz. Pociągi powinny jeździć do Nimiec do Goerlitz a nie kończyć bieg w Zgorzelcu. W Goerlitz skomunkować na RE do Drezna i LB do Cottbus (Berlina). Wtedy możemy mówić o skucesie kolei ! Widzę tu wydłużenie relacji do Karpacza.
Kaszyn - 25-06-2008, 10:26
Temat postu:
No ale najważniejsza jest deklaracja, że na trasie Wałbrzych-Kłodzko oraz Kłodzko-Stronie Śląskie znów pojawi się ruch osobowy. Tylko deklaracja deklaracją, a co będzie to faktycznie pokaże dopiero nowy rozkład.
adamst - 25-06-2008, 11:07
Temat postu:
Cytat:
Wrocław - Świdnica z odgałęzieniem do Kobierzyc


Ktoś coś pomieszał.... Wrocław - Świdnica przez Kobierzyce, to i owszem.... Ale o linii jak powyżej nigdy nie słyszałem :-P
Gurdol1 - 25-06-2008, 18:39
Temat postu:
Jak UM zapłaci 100 ml zł albo więcej to się zapewne pojawi... W takie bajki wierzycie, o naiwni, że aż strach!

Pozdrawiam
Robert Wyszyński
Kaszyn - 25-06-2008, 22:42
Temat postu:
Ja i tak najbardziej się cieszę, z reaktywacji Wałbrzych-Kłodzko. Pisałem około 3 miesięy temu do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego (wcześniej do Kolei Dolnośląskich ale prosili żeby zwrócić się do UMWD), czy możliwe jest wznowienie ruchu na tej linii. Odpisali mi, że jak tylko skończy się remont bocznicy kolejowej w Nowej Rudzie to ruch osobowy powróci. Napisali również, że brana jest również pod uwagę reaktywacja a przede wszytkim remont linii Świdnica Kraszowice - Jedlina Zdrój. Obecnie tam, gdzie był tor i peron na który wjeżdżał do Jedliny Zdroju pogiąc ze Świdnicy przeprowadzono remont, podłoże wyrównano. Chciałbym, żeby to był początek spełniania obietnic Smile
Gurdol1 - 25-06-2008, 22:50
Temat postu:
Ja się też cieszę nawet bardzo, tylko niech to będzie REALNE. A z Pekapem - wątpię. Chyba że będzie jeździć spółka Koleje Dolnośląskie swoimi szynobusami. Wtedy - owszem, może się udać.

Więc cieszyć się będziecie jak POJADĄ pociągi - na razie nie bardzo jest z czego. Chyba że dołożycie 50 baniek ze swoich kieszeni. W co wątpię.

Pozdrawiam
RW
Kaszyn - 25-06-2008, 23:08
Temat postu:
No Koleje Dolnośląskie niby mają puścić jakiś szynobus, ale czy puszczą.... Pożyjemy zobaczymy. Chciałbym tylko, żeby to wyjście finansowe PKP na plusie w zeszłym roku i jak podają jeszcze lepsze zystki w tym zaowocowały.
Gaspares - 28-06-2008, 10:21
Temat postu:
Może nie do tego tematu powinno iść to pytanie, ale trudno:
Czy jakby się uprzeć, to można by wydłużyć kurs pociągu 5525 czyli (szynobusu Bolesławiec - Zgorzelec) aż do Görlitz i z Görlirtz rozpocząć kurs powrotny do Bolesławca? W Bolesławcu są dobre skomunikowania z Wrocławiem, w Görlitz - z Dreznem, Zittau, Cottbus (Berlinem); można by świetnie zapełnić popołudniową lukę, gdy nic nie przejeżdża przez granicę. Ale znając życie (i układy) to się pewnie nie da, bo to i bo tamto.. Beton
Pirat - 28-06-2008, 15:06
Temat postu:
Gaspares, teoretycznie jest to możliwe, ale wtedy byłby to pociąg międzynarodowy, a te są w gestii centrali PKP PR, a nie UM. Pociągi międzynarodowe finansuje ministerstwo. Czyli się nie da.
melocot - 28-06-2008, 20:56
Temat postu:
Takie rozwiązania nie służą rozwojowi samorządów lokalnych. Pociągiem międzynarodowym finansowanym z budżetu centralnego powinien być każdy pociąg, który przekracza granicę państwa oraz przynajmniej jedną wewnetrzną granicę województwa. Wszystkie inne nie spełniające powyższego powinny być uniezależnione od budżetu centralnego, bo służą przede wszystkim społeczności lokalnej zwartej choćby w EuroRegioniach. A co Wy o tym sądzicie?
Naczelnik - 28-06-2008, 21:25
Temat postu:
Pociągiem do Trzebnicy

Dwa tygodnie temu pojawiła się informacja o poślizgu w terminowym remoncie torów i uruchomieniu połączenia kolejowego Trzebnicy z Wrocławiem. Jak się okazuje, sprawa jest już nieaktualna, staraniem marszałka województwa Marka Łapińskiego termin remontu został skrócony i jeszcze w tym roku pociągi do Trzebnicy przyjadą. Jest także zła wiadomość: pasażerowie nie mogą liczyć, że do tego czasu będzie czynna przynajmniej poczekalnia na dworcu w Trzebnicy.

Przypomnijmy: dwa tygodnie temu informowaliśmy, na podstawie danych uzyskany w Biurze Prasowym Urzędu Marszałkowskiego, że termin uruchomienia połączenia przesunął się. – Zakres prac zwiększył się od pierwotnie planowanego – mówiła wtedy Anna Szejda. – Gruntownego remontu wymagają m.in. rowy odwadniające na długości całej trasy, natomiast na odcinku około 14 km zostanie ułożony nowy tor. Poza tym, przy okazji remontu wymienione zostaną nawierzchnie na wszystkich przejazdach kolejowych.
Te informacje po tygodniu okazały się nieaktualne. Podany zakres prac rzeczywiście istnieje. Były i dodatkowe utrudnienia, o których nie informowała nas rzeczniczka. Mianowicie jeszcze niedawno nie było porozumienia między Urzędem Marszałkowskim a PKP o połączeniu obydwu linii w Zakrzowie.

Marszałek Marek Łapiński:
– Program remontu i przystosowania trasy do nowych potrzeb był przygotowywany przez byłego wicemarszałka Patryka Wilda – mówi marszałek M. Łapiński. – Zakres prac okazał się większy, więc groziło to przesunięciem terminów wykonania. Jednak moje trzymiesięczne działania doprowadziły do skrócenia tego czasu i można w stu procentach potwierdzić, że połączenie zostanie uruchomione do końca roku. Spółka Koleje Dolnośląskie już zakupiła szynobus na tę trasę.
Jak wyjaśnił marszałek, przyspieszenie będzie kosztowało – i zamiast 8 mln zł urząd marszałkowski wyda na ten cel ok. 12,5 mln zł.

Źródło: NOWa - lokalna gazeta trzebnicka
Gaspares - 28-06-2008, 21:33
Temat postu:
Sądzę, że zbytnia regionalizacja w kwestii dofinansowywania pociągów (plus biurokracja) jest jak najbardziej szkodliwa. Obecny system wg mnie się nie sprawdza, o czym świadczy fakt, że osobowe połączenia międzywojewódzkie kursują na głównych liniach, a na pobocznych ich praktycznie nie ma, bo pociąg jakoś nie może przekroczyć granicy województwa! (Przykładów można by dać sporo: choć szynobusy z Legnicy do zaściankowego Kamieńca Ząbk., które na czystą logikę powinny jeździć do Nysy (45,8 tys. mieszk. plus PWZS) z pożytkiem dla mieszkańców obu województw.)

Coś trzeba usprawnić albo zmienić, no niemożliwość stworzenia sieci normalnych połączeń międzywojewódzkich (międzypaństwowych też!) świadczy albo o jakiejś ułomności zaniedbaniu albo najzwyklejszej niegospodarności. Dobry będzie dopiero taki system finansowania połączeń, który uwzględni linie łączące regiony.
kriss_18 - 30-06-2008, 13:30
Temat postu:
Pisałem do UMWD w sprawie powrotu pociągów Nysa-Legnica oraz do Urzedów Miast Dzierżoniowa Świdnicy i Ząbkowice w celu przywrócenia dawnej Śnieżki Jelenia Góra-Kraków.
Zobaczymy jakie napiszą odpowiedzi Cool

Dziś znalazłem na PLK pedkość pociągów pasażerskich na odcinku z Wroclawia do Świdnicy Miasto przez Kobierzyce w RJ 2008/2009:

Nr linii Nazwa linii Tor Km pocz. Km konca Maksymalna predkosc [km/h]
285 WROCŁAW GŁÓWNY - SWIDNICA PRZEDMIESCIE N 0,108-2,700 80
285 WROCŁAW GŁÓWNY - SWIDNICA PRZEDMIESCIE N 2,700-4,400 40
285 WROCŁAW GŁÓWNY - SWIDNICA PRZEDMIESCIE N 4,400-14,700 20
285 WROCŁAW GŁÓWNY - SWIDNICA PRZEDMIESCIE N 14,700-60,800 40
SWIDNICA PRZEDMIESCIE - SWIDNICA MIASTO N 0,121-2,165 20

Ciekawe czy oby napewno w RJ 2008/2009 pojawią się pociągi do Świdnicy z Kobierzyc,wiem że pewne jest połączenie Wrocławia z Kobierzycami.
Naczelnik - 01-07-2008, 20:00
Temat postu:
Koleją do Sobótki i Kobierzyc

PKP Polskie Linie Kolejowe i urząd marszałkowski chcą w 2009 r. przywrócić dawne połączenie pasażerskie z Wrocławia do Świdnicy.

Szynobus miałby jeździć przez Sobótkę i Kobierzyce. Obecnie kursują tamtędy jedynie składy towarowe. Wyruszają tylko raz albo dwa razy na dobę. W niektórych miejscach mogą rozwijać prędkość tylko 10 km/h. Wszystko przez fatalną jakość torów.
Jak często i szybko miałby kursować pociąg osobowy?
- Na początek chcielibyśmy, żeby wyjeżdżał co dwie godziny, a docelowo co godzinę - mówi dyrektor wydziału transportu urzędu marszałkowskiego Wojciech Zdanowski. - Na całej trasie powinien rozwijać prędkość 80 km na godzinę - zapowiada.

By tak się stało, PKP musi zmodernizować tory na niektórych odcinkach i zorganizować przejazdy kolejowe. Na razie, gdy np. przez ul. Zwycięską we Wrocławiu przejeżdża pociąg towarowy, obsługa wysiada z lokomotywy i zatrzymuje ruch. Takie rozwiązanie nie byłoby możliwe przy tak częstych kursach.

PKP i urząd uważają, że byłoby zainteresowanie pasażerów tym połączeniem. Zarówno weekendowych turystów ruszających na Sobótkę, jak i potrzebujących połączenia w dzień powszedni - np. pracowników LG jadących do fabryki.

Źródło: NaszeMiasto.pl
Kaszyn - 01-07-2008, 21:20
Temat postu:
Jadąc ze Świdnicy do Wrocławia samochodem widać, że przy przejazdach wzdłuż linii są postawione nowe "krzyże św. Andrzeja", więc pewne przygotowania to reaktywacji linii Wrocław - Świdnica widaćSmile
bezet - 08-07-2008, 08:37
Temat postu:
Na stronach Panoramy Wałbrzyskiej artykuł o planowanej reaktywacji Świdnica - Wrocław i Kłodzko - Wałbrzych ( czyżby PLK miało naprawić wiadukt w Nowej Rudzie? Czy raczej warunkowo dopuszczą szynobusy ze względu na mniejszą masę?) poniżej link
http://www.e-walbrzych.pl/
strona 4 bieżącego wydania
adamst - 08-07-2008, 10:13
Temat postu:
Cytat:
czyżby PLK miało naprawić wiadukt w Nowej Rudzie? Czy raczej warunkowo dopuszczą szynobusy ze względu na mniejszą masę?)


ZTCW to trwa remont tego wiaduktu, stąd zamknięcie.
Kaszyn - 08-07-2008, 15:55
Temat postu:
Z tego, co dowiedziałem się od PKP, właśnie od 26 czerwca przeprowadzany jest dość znaczny remont linii Wałbrzych - Kłodzko, w tym większości wiadkuktów.
Naczelnik - 09-07-2008, 18:09
Temat postu:
Wrócą pociągi na trasę między Świdnicą a Wrocławiem

Zamiast tłoczną drogą do stolicy Dolnego Śląska, pojedziemy ze Świdnicy szynobusem. Pierwszy pociąg wyruszy w trasę w styczniu 2009 roku. Skorzystają nie tylko mieszkańcy, ale też niszczejące i nieczynne dworce

O przywróceniu połączeń kolejowych między Pogórzem Sudeckim a Wrocławiem mówiło się od dawna. To konieczność, bo drogi są coraz bardziej zatłoczone i coraz więcej uczniów i pracowników musi dojeżdżać do stolicy Dolnego Śląska. Pod koniec czerwca samorządowcy przeszli od słów do czynów. Samorząd województwa wspólnie z PKP Polskimi Liniami Kolejowymi SA podpisali porozumienie i już za kilka miesięcy przewozy osobowe na tej trasie będą obsługiwać szynobusy kupione przez województwo, a odremontowaniem trasy zajmie się PKP.

– Bardzo się cieszymy, bo to ułatwi życie zwłaszcza młodym ludziom – mówią Marek Jarosz i Anna Hołdys ze Świdnicy, którzy codziennie dojeżdżają na uczelnię do Wrocławia. – Pociągiem będzie wygodniej, taniej i bezpieczniej. Dziś jeździmy busami, a to dość ekstremalne przeżycie. Na drodze codziennie jest jakiś wypadek.

Połączenia kolejowe ze Świdnicy do stolicy Dolnego Śląska ucieszą nie tylko uczniów. Setki świdniczan pracuje we Wrocławiu lub pobliskich Kobierzycach, a pociąg zawiezie ich i do jednej miejscowości, i do drugiej.
– Dojeżdżam do pracy we Wrocławiu już od kilku lat i zawsze jest to samo – mówi Halina Klimala. – Busy są tak przepełnione, że człowiek czuje się jak śledź w puszce. Pociąg rozwiąże ten problem. I będzie taniej, a to jest jeszcze ważniejsze. Moja koleżanka dojeżdża do Wrocławia z Jaworzyny Śląskiej i za miesięczny bilet kolejowy płaci dużo mniej niż ja.
Na tym rozwiązaniu skorzystają nie tylko mieszkańcy, choć oni z pewnością najbardziej, ale też niezagospodarowane i niszczejące budynki dworcowe. Przejmą je samorządy. W przypadku Świdnicy chodzi o piękną, zabytkową kamienicę w centrum miasta.
– Taki ciężar jesteśmy w stanie na siebie przyjąć. Planowaliśmy to od lat – mówi Ireneusz Pałac, wiceprezydent Świdnicy.

Rzeczywiście, od wielu lat samorząd prowadził rozmowy z PKP. Kolej, choć sama w budynek nie inwestowała, nie chciała go oddać. Wyceniła go na milion złotych, na co miasto nie chciało się zgodzić.

Obecnie rozmowy na temat zasad przejęcia dworców są na finiszu.
– Jest dobra wola PKP i są pieniądze, więc myślę, że wszystko się uda – mówi Zbigniew Szczygieł z Zarządu Województwa Dolnośląskiego. Myślimy o zmianie układu przystanków tak, by mieszkańcom było wygodniej, a przede wszystkim planujemy by szynobus jechał ze Świdnicy do centrum Wrocławia godzinę, najwyżej godzinę i dwadzieścia minut, bo tylko wtedy jest w stanie konkurować z samochodami.

Szynobusy także w Kotlinie kłodzkiej i Wałbrzychu
Już w grudniu będzie można znowu podróżować koleją po jednej z najładniejszych widokowych tras w Polsce. Chodzi o linię z Wałbrzycha do Kłodzka. Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego we Wrocławiu podpisał w tej sprawie porozumienie z PKP Przewozy Regionalne. Trasę, na której są trzy tunele i pięć wiaduktów kolejowych, obsługiwać będą szynobusy.
– Z Wałbrzycha do Kłodzka będzie kursować dziennie pięć składów. Tyle samo w przeciwną stronę – cieszy się Julian Golak, radny wojewódzki z Nowej Rudy, który od wielu lat zabiegał o wznowienie połączeń pasażerskich na tej trasie. – Nowością, która na pewno ucieszy pasażerów, będzie przedłużenie linii Wałbrzych-Kłodzko do stacji Kłodzko Miasto. Lokalne pociągi pasażerskie PKP wycofało z trasy Wałbrzych-Kłodzko w 2002 roku.

źródło: POLSKA Gazeta Wrocławska
Kaszyn - 09-07-2008, 19:50
Temat postu:
Żyć nie umierać Smile Jestem ciekawe co musiałoby się stać, żeby zdecydowali się odremontować, miejscami odbudować o reaktywować linię Świdnica - Jedlina Zdrój. Możnaby przecież odnowić połączenie Wrocław - Międzylesie przez Świdnicę i Jedlinę Zdrój.
skubi - 10-07-2008, 09:22
Temat postu:
Czy zna ktoś juz wstępny rozkład na linii Wałbrzych Gł-Kłodzko Miasto??? Sądzę że spokojnie te połączenie mogło by bytć realizowane na trasie Lubawka-Kamienna Góra-Wałbrzych-Kłodzko Miasto , z Lubawki i Kam.G. dużo ludzi jezdzi do Wałbrzycha , chociaż z 4 kursy dziennie , w Wałbrzychu na 7,20 do szkół, 10,00 na zakupy ,do lekarzy i w interesach , 16,30 , 18,30, a także Wałbrzych - Kłodzko muszą być skomunikowane na głównym z pociągami z Jel.Góry . Z Wałbrz.Gł. do Lubawki lub Trutnova o 5,45,7,20 , 14,00 , 15,50
Michał LG9 - 10-07-2008, 13:59
Temat postu: Kudowa...
Mam niepotwierdzone informacje jakoby od nowego rozkładu jazdy miała przestać funkcjonować liniia Kłodzko - Kudowa. Powodem tego jest jej katastrofalny stan techniczny i brak funduszy na rewitalizację.Podobno ale tu jeszcze raz zaznaczam że niepotwierdzam jest zgoda URZĘDU MARSZAŁKOWSKIEGO na zawieszenie !!! Gdy sprawdzałem wykaz prędkośći na przyszły RJ to na całej linii jest 0 także na odcinku Kłodzko Nowe - Polanica Zdrój który jest przecież w lepszym stanie niż reszta trasy.
A teraz ciekawostki na temat nowego rozkładu które "obiły mi się o uszy" :
Nowy pociąg osobowy Poznań Gł - Jelenia Góra p. Zieloną Górę , Żary , Węgliniec , Zebrzydową , Lwówek Śląski !!! Chyba całoroczny ale niejestem pewien...
osob. Legnica - Rudna Gwizdanów - Głogów - Leszno (obieg na szynobus)
No i kibelki Wrocław - Złotoryja - (Jerzmanice Zdrój?)
Słyszałem też plotki o pociągu Wrocław - Legnica - Rudna - Zielona Góra ale nic na ten temat niewiem
Modliszka - 10-07-2008, 14:34
Temat postu:
Cytat:
Nowy pociąg osobowy Poznań Gł - Jelenia Góra p. Zieloną Górę , Żary , Węgliniec , Zebrzydową , Lwówek Śląski !!!

Mało prawdopodobne. Prędzej przez Lubań.

Cytat:
No i kibelki Wrocław - Złotoryja - (Jerzmanice Zdrój?)

Będzie jak z pociągami-widmo do/z Lubina. Trzy osoby na krzyż i setki tys. zł wyrzucone w błoto.

Cytat:
osob. Legnica - Rudna Gwizdanów - Głogów - Leszno (obieg na szynobus)

To ma sens.

Cytat:
Słyszałem też plotki o pociągu Wrocław - Legnica - Rudna - Zielona Góra ale nic na ten temat niewiem

To ma jeszcze większy sens.

O nowym RJ nie ma jeszcze co dywagować, bo do grudnia plany zmienią się jeszcze 5 razy. Beton PR Wrocław tradycyjnie też namiesza swoim niedasizmem.
Michał LG9 - 10-07-2008, 15:20
Temat postu: Poz-Jg , Złotoryja
O tym pociągu Poznań - Jelenia góra p. Lwówek słyszę już od dosyć dawna , kilka osób potwierdziło mi że plany nad stworzeniem takiego pociągu rzeczywiście są i że o takowe połączenie stara się województwo Wielkopolskie. A czy to realne ? Jak najbardziej wystarczy spojrzeć na obecny rozkład i porównać go z rozkładem z 2006 roku. Wszystko jest możliwe ale potrzebna jest przedewszystkim dobra wola samorządu...

Co do kibli do Jerzmanic Zdr bo wątpie żeby kończyły/zaczynały bieg w złotoryji z tego względu że stacja jest zamknięta dla czynności techniczno-ruchowych a pod drutem jest jeden główny tor mogę powiedzieć że frekfencja wbrew pozorom wcale niemusi być tragiczna. Od dłuższego czasu obserwuję że dużo młodzieży(i nie tylko) dojeżdża do Legnicy busami i autobusami Mpk i przesiada się na pociągi do Wrocławia. Można więc z tego wywnioskować że jeżeli zaoferuje się im bezpośrednie pociągi z ich miasta to że być może będą z nich korzystać. A jeżeli patrząc na dojazdy do Legnicy to konieczne jest wprowadzenie jakiejś zachęcającej konkurencyjnej wobec busów ceny relacyjnej (identycznie w przypadku Lubina) Nikt niebędzie się tłuk 40 minut za 6.50 . A dzięki wspomnianym Jerzmanicą Zdr będzie możliwe też pozostawienie EZT na noc dzięki czemu wyeliminuje się możliwy poranny pociąg widmo z Legnicy. Okolica stacji Jerzmanice Zdr jest dosyć spokojna mimo że nieopodal znajduje się poprawczak nienarazi to raczej EZT na osprejowanie takie jak w naprzykład w Lubinie.
KaBe - 15-07-2008, 15:31
Temat postu:
15 lipca, dobry moment na podsumowanie przecieków, które przez pół roku uzbierały się na temat rozkładu '09. Zestawiłem odcinki, o których obiło mi się o oczy/uszy, że mają być reaktywowane. W grudniu będziemy mogli ocenić, ile ta urzędniczo-pekapowska gadanina, która zalewa media, jest warta, czyli jak UM, PR i KD wywiązały się ze swych obietnic.
1. Wrocław Psie Pole - Trzebnica. Przejęta przez samorząd, do uruchomienia przez KD. Nic nie słychać o remoncie.
2. Wrocław Sołtysowice - Jelcz Miłoszyce. W maju Urząd Miasta Wrocławia i UM rozmawiały z PR-em nt. uruchomienia połączenia z powodu paraliżu drogi do Jelcza przez Wojnów spowodowanej budową kanalizacji. Sprawa bardzo szybko ucichła...
3. Wrocław Główny - Świdnica Miasto - odcinek "eksperymentalny" dla KD. Chyba ma największe szanse do obsługi przez nową spółkę, duży potencjał na różnych płaszczyznach (zakupy w Bielanach Wr., praca w LG, turyści w Sobótce, praca i szkoła we Wrocławiu i Świdnicy, 100 000 mieszkańców miejscowości przy trasie nie licząc Wrocławia). Czekam...
4. Głogów - Niegosławice. Pamiętam jakieś ciche szepty o wydłużeniu połączeń z Żar/Żagania i wspólnej obsłudze - na zmianę szynobus dolnośląski i lubuski.
5. Lubin Górniczy - Rudna Miasto. Plotki o połączeniach Legnica - Leszno, Lubin - Głogów, Legnica- Głogów, Wrocław - Zielona Góra, wreszcie Wrocław - Kamień Pomorski (sic!). Także o połączeniu KD Głogów - Legnica - Świdnica - Kłodzko - Polanica-Zdr. ciekawe, ale bez kosmetycznego chociażby remontu niezbyt celowe.
6. Chojnów - Rokitki. Jednorazowe info (jest gdzieś na formum taki wątek) o przetrasowaniu BOBRA przez Chojnów - moim zdaniem bardzo dobry pomysł, zwłaszcza dobre godziny dla uczniów. Tylko jak się mają urządzenia w Chojnowie pozwalające zjechać z E-30?
7. Legnica - Złotoryja - Jerzmanice Zdr. EZT w relacji do/z Wrocławia - pomysł dobry, choć busy autostradą jeżdżą pewnie szybciej, ale dla studentów cena i czas ok. Warto pamiętać, że reaktywacja jest możliwa tu bardzo niskim kosztem (linia jeżdżona i zelektryfikowana).
8. Wałbrzych Główny - Kłodzko Główne. Zdaniem UM we Wrocławiu reaktywacja możliwa w każdej chwili, gdyby nie krętactwa PLK pod pretekstem konserwacji wiaduktu w Nowej Rudzie. Zapowiadane 5 par AS w wydłużonej relacji do Kłodzka Miasta (a wcześniej nawet była mowa o Stroniu Śl.) ma wielkie szanse powodzenia. Linia łączy 5 miast!
9. Krosnowice Kł. - Stronie Śl. Bardzo potrzebne połączenie turystyczne, od likwidacji pociągów dojazd w Masyw Śnieżnika jest trudny, PKS niby dołożył jakieś autobusy, ale o kretyńskich godzinach... Konieczne zwiększenie prędkości dla AS i montaż urządzeń na bardzo niestety licznych przecięciach z drogami wojewódzkimi... Przy dobrych skomunikowaniach do Wałbrzycha i Wrocławia - bomba.
10. Międzylesie - Lichkov. Międzynarodowy obciach - przez rok żadnych połączeń Dolnego Śląska i Czech. Czekam na 2 pośpieszne do Pragi i dwa lokalne przez granicę. No i jeszcze najlepiej - powrót świetnej, wygodnej BOHEMII...
11. Szklarska Poręba Górna - Harrachov. Oby, oby...
12. Lubań Śląski - Zgorzelec. Jest dobra wola UM-u i wielka potrzeba stworzenia połączeń, nieważne, czy bezpośrednich, czy skomunikowanych w Lubaniu, Jeleniej Góry z Niemcami. Oczywiście w ramach związku ZVON. Bo co jest teraz, to wstyd.
W sumie 12 odcinków. Stawiam na 25% wykonania w grudniu.
Gaspares - 15-07-2008, 15:41
Temat postu:
Cytat:
6. Chojnów - Rokitki. Jednorazowe info (jest gdzieś na formum taki wątek) o przetrasowaniu BOBRA przez Chojnów - moim zdaniem bardzo dobry pomysł, zwłaszcza dobre godziny dla uczniów. Tylko jak się mają urządzenia w Chojnowie pozwalające zjechać z E-30?

Chyba się nie mają, z tego co widzę jadąc każdorazowo do/z domu, w Chojnowie stoi kozioł, więc zjazd z E-20 chyba jest docięty, co gorsza na nasypie na Rokitki jeśli mnie wzrok nie myli brak części torów. A szkoda..
Michał LG9 - 17-07-2008, 15:30
Temat postu:
Tak apropo Bobra to w nowym rozkładzie jazdy na 90% już go niezobaczymy. Ruch regionalny na linii "Żagańskiej" ma być obsługiwany wyłącznie autobusami szynowymi w relacji do/z Legnicy.
Gaspares - 17-07-2008, 15:53
Temat postu:
Że tak ciekawsko zapytam: domyślnie to będą dolnośląskie czy lubuskie szynobusy?
Michał LG9 - 18-07-2008, 12:42
Temat postu:
Lubuskie na pewno, mniej więcej tak jak dziś z tym że dojdzie im jeszcze jedna lub dwie pary za uwalonego Bobra. Czy coś dolnośląskiego wyjedzie na linię "Żagańską" trudno powiedzieć nic mi jeszcze na ten temat nie wiadomo ale jest to całkiem możliwe.

[ Dodano: 18-07-2008, 14:52 ]
Czwórmiasto jak ze snów

Zagłębie miedziowe zmieni się w aglomerację. Jej spoiwem ma być szybka kolej Legnica-Głogów.
Na razie półmilionowe "czwórmiasto" rozpościerające się od Legnicy po Głogów istnieje tylko w snach planistów. Takich jak Adam Fularz, warszawski specjalista od ekonomii transportu i urbanizacji.Według niego zagłębie miedziowe jest jednym z niewielu skupisk ludności w zachodniej Polsce, które mają realną szansę przemienić się w aglomerację (ściślej: konurbację - bo wchodzące w jej skład ośrodki będą miały podobny potencjał).

Trudno przecenić korzyści takiej współpracy: w aglomeracjach następuje gwałtowne przyspieszenie rozwoju inwestycyjnego, skokowo poprawia się oferta kulturalna, edukacyjna i handlowa, a mieszkańcom po prostu żyje się wygodniej.

- Wszystko zależy od władz regionu i od koncernu KGHM, który na początek musiałby zdecydować o wyremontowaniu infrastruktury kolejowej - mówi Adam Fularz. - Wtedy będzie można uruchomić szybką kolej między Legnicą, Lubinem, Polkowicami i Głogowem. To warunek podstawowy, bo bez sprawnych połączeń komunikacyjnych aglomeracja się nie wykształci.

- Jesteśmy zainteresowani obsługą linii pasażerskich w zagłębiu miedziowym - deklaruje Ryszard Jaśkowski, wiceprezes KGHM-owskiej spółki Pol-Miedź-Trans. - Od dwóch lat staramy się o licencję na takie przewozy. Wzorcem mogłaby być linia w Trójmieście, dzięki której mieszkańcy wygodnie przemieszczają się między Gdańskiem, Gdynią i Sopotem.

O szybkiej kolei spinającej zagłębie miedziowe myślą też samorządowcy z dolnośląskiego urzędu marszałkowskiego, lubińskiego starostwa, Głogowa i Polkowic. Właśnie wyłonili firmę, która przygotuje koncepcję wspólnej kolei, zaproponuje rozkłady jazdy, policzy koszty. Problem to np. nieistniejący odcinek między Polkowicami a Głogowem oraz brak stacji kolejowej w Polkowicach.Wszystko dzieje się w chwili, kiedy rząd zmienia projekt ustawy o metropoliach.
Gdyby sąsiednie gminy potrafiły się dogadać i wykazać, że teren przyszłej aglomeracji zamieszkuje pół miliona osób, roztaczana między innymi przez Adama Fularza wizja "czwórmiasta" miałaby szansę powodzenia, ale w ramach wyznaczonych przez ustawę.- Aglomeracja złożona z miast zagłębia miedziowego to twór naturalny - uważa starosta Małgorzata Drygas-Majka z Lubina. - Jeśli ustawa da nam taką możliwość, na pewno będziemy się o to starać.Na integracji regionu zależy też burmistrzowi Polkowic Wiesławowi Wabikowi. Symboliczną wymowę mają organizowane przez niego za kilka dni I Mistrzostwa w Pływaniu Gospodarzy Miast Zagłębia Miedziowego. Władze Polkowic wspierają też finansowo szpitale w Głogowie i Lubinie, bo tam leczą się mieszkańcy tej gminy. Dlatego podoba się tu pomysł z "czwórmiastem".

Do wiązania się w aglomeracje zachęca prof. Leon Kieres, prawnik i samorządowiec.- Działania wspólne są bardziej racjonalne, a ich efekty ułatwiają ludziom życie - uważa profesor. - To nie zawsze jest łatwe: trzeba wyzbyć się lokalnych separatyzmów, zrezygnować z wielkomiejskich ambicji. Ale przecież dobro publiczne to nie tylko moje dobro.

Piotr Kanikowski - POLSKA Gazeta Wrocławska, 8.07.2008

Znalazłem jeszcze takiego linka : http://skm-lgom.blogspot.com/
Zed - 19-07-2008, 22:07
Temat postu:
Michał LG9 napisał/a:
Tak apropo Bobra to w nowym rozkładzie jazdy na 90% już go niezobaczymy. Ruch regionalny na linii "Żagańskiej" ma być obsługiwany wyłącznie autobusami szynowymi w relacji do/z Legnicy.

Słuszna decyzja. Zamiast przepłacać za loka spalinowego z trzema wagonami można puścić szynobus w relacji Legnica - Tuplice, czy nawet do Forst. W Legnicy są dogodne przesiadki do/z Wrocławia.
sZakOOu - 20-07-2008, 10:51
Temat postu:
Taaa.... Gorzej jak spieprzą w Legnicy skomunikowania na Wrocław, tak jak spieprzyli w tym rozkładzie w Węglińcu skomunikowania na Wrocek. Średnio około 40 min. czekania na osobowy. Rolling Eyes
Rafi - 20-07-2008, 12:06
Temat postu:
Nie tylko tu zchrzanili przesiadki, zobacz co się dzieje na reaktywownym połączeniu do Lubawki.
Wszystkie pociągi Węgliniec-JG zostały rozkomunikowane w JG w kierunku Lubawki-Trutnova. Nawet jakbys miał jechać do JG PKSem z Lubania, Olszyny czy Gryfowa Śl to się skichać idzie, bo będziesz w JG dopiero koło 11 tej , a pociąg do Czech wyjeżdza o 14:14.
Jak UM mógł zezwolić na układ takiego rozkładu jazdy i celowo rozkomunikować pociągi Węgliniec-JG??
Szlag mnie trafia jak widzę takie durnoty.
Wojtek - 21-07-2008, 22:02
Temat postu:
Pociągi znów na trasie Wrocław - Świdnica?

Władze Świdnicy chcą uruchomić linię kolejową z Wrocławia do Świdnicy, przez Sobótkę i Kobierzyce. Ma być reaktywowana na początku roku. Na razie do 4 szynobusów, które już obsługują linie kolejowe, samorząd województwa dokupił kolejnych 8.

- To finał projektu unijnego, w ramach którego autobusy szynowe przekazaliśmy PKP Przewozy Regionalne - mówi Zbigniew Szczygieł, członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego. Szynobusy są nowoczesne, komfortowe i klimatyzowane, a na dodatek ekonomiczne. - Walczymy też o czas przejazdu, by był jak najkrótszy. Jednak to zależy od stanu technicznego torów - dodaje Szczygieł.

Świdnica zamierza również złożyć wniosek o przejęcie dworca Świdnica Miasto i terenu przy ul. Kolejowej.
- Chcemy, by było tu centrum przesiadkowe dla korzystających z pociągów i autobusów - wyjaśnia Waldemar Skórski, zastępca prezydenta Świdnicy.

Źródło: NaszeMiasto.pl
Anonymous - 29-07-2008, 14:23
Temat postu: Re: Kudowa...
To może od początku...

Cytat:
osob. Legnica - Rudna Gwizdanów - Głogów - Leszno (obieg na szynobus)

Moi zdaniem jest to super połączenie, choćby z tego powodu, że jest to sprawdzone sprzed kilku lat, kiedy to jeździł pociąg do Głogowa, a co do tego, że jest aż do Leszna, to już dosłownie marzenie, które ma miejsce w rzeczywistości dla pasażerów, bo jest bardzo bliski dojazd do Poznania, czyli dosłownie to połączenie, to bajka.

Cytat:
No i kibelki Wrocław - Złotoryja - (Jerzmanice Zdrój?)

Według mnie, to jest sens, bo dużo osób z okolic Złotoryi dojeżdża do Legnicy, do PWSZ-u i filii, a jak jest to przedłużone aż do Wrocławia, to już dam sobie rękę uciąć, że osoby nie wierzące w to, jeszcze się zdziwią, że to nie będą "widmo".

Cytat:
Słyszałem też plotki o pociągu Wrocław - Legnica - Rudna - Zielona Góra ale nic na ten temat niewiem

To również jest bajkowe połączenie i wielka wygoda dla naszych legnickich studentów, bo większość Legnicy studiuje nie dość, że we Wrocławiu, to dojeżdża również do Zielonej Góry - wnioskuję po tym, że z wieloma osobami rozmawiałem, które mówią, że jak wiele studentów nie dostaje się do Wrocławia, to na drugim miejscu stawiają uniwersytet w Zielonej Górze. To nie tylko opiera się na studentach, ale również na zwykłych mieszkańcach.
Anonymous - 29-07-2008, 19:10
Temat postu: Złotoryja
kamis napisał/a:

Według mnie, to jest sens, bo dużo osób z okolic Złotoryi dojeżdża do Legnicy, do PWSZ-u i filii, a jak jest to przedłużone aż do Wrocławia, to już dam sobie rękę uciąć, że osoby nie wierzące w to, jeszcze się zdziwią, że to nie będą "widmo".


Problem w tym, że busiarstwo na szosie obok rozrosło się do monstrualnych rozmiarów. Nysy wykończają MPK, które respektuje ulgi ustawowe (generalnie na bilety miesięczne) i gminne (także na jednorazowe), a nie poradzą sobie z PKP?

Inna sprawa, że węzeł busiarsko-empekowski w Złotoryi jest położony z dala od stacji. Za to bliżej, niestety, osiedli.

Mimo wszystko też trzymam kciuki za tą linię, chociażby ze względu na fascynację turystyką rowerową, dla której pod Złotoryją warunki są świetne (a szkoda tracić za każdym razem w sumie 40 km na dojazdy). Optymalne według mnie (za co Surgeon zapewne mnie zlinczuje ;-) ) byłoby przetrasowanie pociągów Lubin Górniczy - Legnica - Wrocław Gł. na Jerzmanice-Zdrój - Legnica - Wrocław według podobnego rozkładu jak obecny, zaś do Lubina skierowanie szynobusu.
Anonymous - 29-07-2008, 20:52
Temat postu: Re: Złotoryja
morpheo napisał/a:
kamis napisał/a:

Według mnie, to jest sens, bo dużo osób z okolic Złotoryi dojeżdża do Legnicy, do PWSZ-u i filii, a jak jest to przedłużone aż do Wrocławia, to już dam sobie rękę uciąć, że osoby nie wierzące w to, jeszcze się zdziwią, że to nie będą "widmo".
Optymalne według mnie (za co Surgeon zapewne mnie zlinczuje ;-) ) byłoby przetrasowanie pociągów Lubin Górniczy - Legnica - Wrocław Gł. na Jerzmanice-Zdrój - Legnica - Wrocław według podobnego rozkładu jak obecny, zaś do Lubina skierowanie szynobusu.


Zlinczuje? Widzę, że się go boisz... Uświadomię Ci, że wiele nie stracisz, jak nie popiszesz na lubińskim forum. Moje zdanie jest całkowicie negatywne, co do tego forum, bo wypowiadają się tam osoby, które nie mają zielonego pojęcia na temat kolei z Surgeonem na czele. Czasem ten gość pisze takie głupoty, że aż płaczę ze śmiechu, a po tym czuję taki żal, że to się w głowie nie mieści, co ten człowiek pisze. To forum, to jeden wielki niewypał... Co do icforum, to się raczej nie wypowiem, bo tam to ich podziwiam z powodu ich wiedzy, ale zbyt bardzo siebie przeceniają.

Wracając do tematu, całkowicie Ciebie popieram, by to połączenie było przetrasowane, a w zamian za to przywrócili połączenie do Głogowa przez Lubin, ale jak wcześniej było pisane, to będzie aż do Leszna, z czego bardzo się cieszę, ale liczę się grubo z tym, że te plany mogą się kilkakrotnie zmienić.

Pozdrawiam.
Michał LG9 - 30-07-2008, 17:12
Temat postu:
Jeżeli chodzi o Leszno to można łatwo stwierdzić że uruchomienie takiego połączenia ma przedewszystkim na celu uratowanie przewozów na linii Głogów - Leszno do której pr już się nieraz dobierały. A tak swoją drogą to jest to inicjatywa Wielkopolskiego UM , wydaje mi się że będzie to wyglądać tak że nasz szynobus będzie wcześnie z rana wyjeżdżał z Legnicy do Leszna i jeździł na Linii Głogów - Leszno wachadłowo wspólnie z pojazdem wielkopolskim a na wieczór wracał do Legnicy. EZT naturalnie nadal będą jeździć w kierunku lubina z tym że relacje mają się zaczynać w Głogogowie i Rudnej. Jestem pewien że znacząco podbije to frekfencję... (do tych miejscowości jest jednak nieco gorszy dojazd z Legnicy (autobusowy/busiarski) niż do Lubina)ale konieczne są oczywiście także dobre skomunikowania w Głogowie i Rudnej G.
Pociągi w kierunku do/z Złotoryi najprawdopodobniej będą w Legnicy łączone/rozłączane ze składami z kierunku Węglinca/Rudnej.
A co do aktualnej frekfencji w kierunku Lubina to także potwierdzam że frekfencja jest tragiczna często widzę te pociągi na stacji w Legnicy zazwyczaj jest w nich od 1 - 5 osob a jak czasem jedzie więcej to już jest święto można powiedzieć Very Happy
Niestety podsudecka też leży i robi pod siebie Crying or Very sad
kriss_18 - 30-07-2008, 23:19
Temat postu: Podsudecka
Co do linii podsudeckiej to nie ma co się dziwić PKS jest szybszy i tanszy a szczególnie Busiarze duża różnica cenowa.
Dobre dwie rady na przyszłość:
Lepsza prędkość
Niższa cena

Oby to się sprawdziło,moje marzenie....

[ Dodano: 30-07-2008, 23:37 ]
Zapomniałem dopisać jeszcze tego najgorszego a mianowicie w razie awari szynobusu podstawiony jest autobus gumowy zamiast pociagu i to najbardziej odstrasza klientów do korzystania z usług PKP. Evil or Very Mad
Michał LG9 - 01-08-2008, 13:44
Temat postu:
Dokładnie się z tobą zgadzam , ale najbardziej pasażerów odstraszają opóźnienia kks-u dochodzące nawet do kilkuset minut ! A zdaża się że czasami niczego zastępczego niepuszczą... I jak tu ludzie mają mieć zaufanie do PKP ?
Od grudnia zaczynało się nieco poprawiać gdy jeździły składy wagonowe ludzie zaczynali się poprostu przyzwyczjać do pociągów bo byli pewni że połączenia są pewne i że dojadą do celu. Niestety od kwietnia kiedy do obsługi podsudeckiej wróciły szynobusy wszystko powruciło do stanu z przed grudnia, 5 osób w pociągu to standard niestety...
Moim zdaniem podsudecka jest najbardziej ZDEGRADOWANĄ w przeciągu ostatnich lat trasą na całym dolnym śląsku, drugiej aż tak wykończonej niema...
Aż dziw bierze że w Ząbkowicach, Dzierżoniowie i Świdnicy są jeszcze czynne kasy biletowe
Co do cen to też uważam że powinny zostać na tej trasie znacząco obniżene szczególnie w na niedługich odcinkach np: Legnica - Jawor obecnie cena biletu normalnego wynosi 6,50 podczas gdy busiarze jeżdżą o połowe taniej dotyczy to także linii z Legnicy do Lubina.
A jeżeli chodzi o prędkość to tak naprawdę niema co nażekać, średnio 60-80 km/h niejedna liniia chciała by mieć taką Smile
kriss_18 - 01-08-2008, 20:45
Temat postu:
No fakt kasjerkto często się tu nudzą często nie ma ich w kasach albo siedzą na zapleczu lub gdzieś w barze ale cóż trzeba coś robić żeby szybciej płynął czas,tak przynajmniej jest w Dzierżoniowie.
Pirat - 01-08-2008, 23:50
Temat postu:
Michał LG9, jak wszystko dobrze pójdzie to od grudnia ruch pasażerski na linii Legnica - Jaworzyna - Kamieniec przejmą Koleje Dolnośląskie.

Trzymajmy kciuki, żeby tak się stało. PKP PR won!
Anonymous - 02-08-2008, 19:30
Temat postu:
No jak dla mnie to żadna nowość, że miałyby KD przejąć trasę Legnica - Kam. Ząbk., bo to jest raczej logiczne - przynajmniej ja tak myślę i jestem tego pewien.

Pozdrawiam
ontario - 02-08-2008, 19:38
Temat postu:
kriss_18 napisał/a:
No fakt kasjerkto często się tu nudzą często nie ma ich w kasach albo siedzą na zapleczu lub gdzieś w barze ale cóż trzeba coś robić żeby szybciej płynął czas,tak przynajmniej jest w Dzierżoniowie.


Jak na moje oko, to nawet dobrze, że te kasy są jednak pootwierane, bo ich zamknięcie byłoby wstępem do całkowitej degrengolady budynku dworca. Tak przynajmniej stało sie na wiely malowniczych stacyjkach na odcinku Częstochowa-Kielce.
senior - 31-08-2008, 10:55
Temat postu:
A oto wiesci z PMK od Mateusza Żmudy (nie wszyscy zapewne czytaja PMK):

> Lubin Górniczy - Głogów,

Tyle kresek na wykresie, że mi się aż ich liczyć nie chce

> Legnica - Złotoryja - Jerzmanice

3 pary z wrocławia

> Kłodzko - Wałbrzch

5 par

> Wrocław - Świdnica.

Część pociągów do Kobierzyc, część do Świdnicy.

--
pozdrawiam
MaTe
Mateusz Żmuda

prezes11 - 31-08-2008, 13:59
Temat postu:
Gdzie można znależc PMK, by móc sobie poczytac ?
Co znaczy ten skrót , bo chyba nie Polska Misja Katolicka !
Pozdrawiam .
dexter - 31-08-2008, 15:32
Temat postu:
Oto adres PMK : http://usenet.gazeta.pl/usenet/0,1.html?group=pl.misc.kolej
prezes11 - 31-08-2008, 15:57
Temat postu:
Wielkie dzięki Dexter !
Noema - 09-09-2008, 23:30
Temat postu:
Rewitalizacja trasy kolejowej Wrocław-Trzebnica

Prawie 11 mln zł ma kosztować rewitalizacja linii kolejowej Wrocław - Trzebnica, która od blisko 20 lat jest wyłączona z ruchu. Pociągi na trasę mogą wrócić pod koniec przyszłego roku.

Jesienią 2007 r. blisko 20-kilometrowa trasa została przejęta przez samorząd woj. dolnośląskiego. Na początku września br. wyłoniono wykonawcę prac rewitalizacyjnych.

Jak poinformował PAP dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei Lesław Loch, w przetargu startowało 6 firm. Zwyciężyło Dolnośląskie Przedsiębiorstwo Napraw Infrastruktury Komunikacyjne DOLKOM z UNITOR B.

Jeśli rozstrzygnięcie przetargu uprawomocni się w terminie, 11 września zostanie podpisana umowa na wykonanie remontu. Prace mają być zakończone w ciągu 8 miesięcy, co oznacza, że wg harmonogramu w maju 2009 r. linia będzie gotowa do eksploatacji.

Dzięki nowemu połączeniu podróż koleją od stacji Wrocław Nadodrze do Trzebnicy ma być możliwa w czasie krótszym niż 30 minut, co stworzy atrakcyjną alternatywę dla transportu samochodowego. Obecnie natężenie ruchu na drodze krajowej nr 5 - łączącej Trzebnicę i Wrocław - wynosi ok. 15 tys. pojazdów na dobę, co wyczerpuje przepustowość drogi. Średni czas podróży autobusem na tym odcinku wynosi około 45 min.

Przewozy na trasie prowadzić ma, należąca w całości do władz samorządowych województwa, spółka Koleje Dolnośląskie. Jak zapowiadał wcześniej marszałek woj. dolnośląskiego Marek Łapiński, docelowo powstać ma połączenie Trzebnica - Wrocław, przedłużone do Kobierzyc, a nawet Świdnicy. Jego zdaniem takie rozwiązanie byłoby dużą wartością dla rynku pracy, m.in. dlatego, że na północy województwa - czyli m.in. w okolicach Trzebnicy - bezrobocie jest wyższe niż na południu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
THX 1138 - 29-09-2008, 20:11
Temat postu: Rozpoczynamy budowę linii kolejowej Wrocław -Trzebnica
W najbliższą środę, w dniu 1 października 2008 roku Dolnośląska Służba Dróg i Kolei we Wrocławiu przekaże blisko 20 km plac budowy konsorcjum firm Dolkom i Unitor-B z Wrocławia. Konsorcjum zmodernizuje linię kolejową Wrocław Zakrzów – Trzebnica.


http://dsdik.wroc.pl/aktualnosci.html
Naczelnik - 01-10-2008, 22:18
Temat postu:
Marszałek sfinansuje pociągi do Złotoryi

Dolnośląski Urząd Marszałkowski reaktywuje połączenie kolejowe na trasie Wrocław – Legnica – Złotoryja – Jerzmanice-Zdrój. Od 14 grudnia pociągi będą wozić w obie strony pasażerów.

Tworzymy połączenie kolejowe, bo takie jest zapotrzebowanie – mówi Agnieszka Zakęś, dyrektor Departamentu Infrastruktury Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego we Wrocławiu.
O pociągi do Legnicy zabiegał złotoryjski samorząd. Również Klub Miłośników Kolei we Wrocławiu od lat stara się nie tylko o odtworzenie tej trasy, ale także odcinka ze Złotoryi do Świerzawy.
Na razie musi wystarczyć połączenie do Legnicy, a z niej do Wrocławia. W najbliższy czwartek,
2 października, Urząd Marszałkowski rozpocznie negocjacje z przewoźnikiem, czyli PKP Przewozy Regionalne, na temat finansowania przewozów i rozkładu jazdy.

Pod koniec miesiąca będzie znana nie tylko kwota, jaką urząd zapłaci przewoźnikowi. Poznamy też dokładny rozkład jazdy.
– Przewidujemy trzy pary połączeń dziennie – dodaje Zakęś.
Widzieliśmy niezatwierdzony projekt rozkładu jazdy. Według niego pociągi do Jerzmanic-Zdroju odjeżdżałyby z legnickiego dworca o godz. 7.53, 17.53 i 20.53. Podróż trwałaby około 30 minut. Pozostaje jeszcze kwestia biletu. Niedawno PKP wprowadziły promocyjne ceny. Według tamtych stawek bilet mógłby być nawet tańszy niż w busach prywatnych przewoźników
– 3 złote. Podróż z Jerzmanic-Zdroju do Wrocławia kosztowałaby 8 złotych.

Stacja w Jerzmanicach-Zdroju powstała w 1895 roku. Sto lat później odjechał stąd ostatni pociąg. Jedynie w październiku 2004 roku, z inicjatywy Klubu Miłośników Kolei uruchomiono specjalny pociąg pasażerski z okazji 20-lecia elektryfikacji linii. Na trasie Legnica – Złotoryja wciąż odbywa się transport towarowy. Wagony wożą bazalt.

Źródło: POLSKA Gazeta Wrocławska
Rev - 02-10-2008, 14:53
Temat postu: Re: Rozpoczynamy budowę linii kolejowej Wrocław -Trzebnica
1 października 2008 roku o godz. 12:00 Dolnośląska Służba Dróg i Kolei przekazała blisko 20 kilometrowy plac budowy konsorcjum firm Dolkom i Unitor-B z Wrocławia, które zajmie się modernizacją linii kolejowej Wrocław Zakrzów - Trzebnica. Będzie to pierwsza linia kolejowa obsługiwana przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego. Uroczyste rozpoczęcie inwestycji odbyło się na nieczynnym przejeździe kolejowym (skrzyżowanie ulic Okulickiego i Komorowskiego) na wrocławskim Zakrzowie.

W wydarzeniu udział wzięli Marszałek Marek Łapiński, Członek Zarządu Województwa Zbigniew Szczygieł, Dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei Leszek Loch oraz Dyrektor ds. Techniczno – Handlowych Dolkom sp. z o.o. Ryszard Staszek oraz zaproszeni goście m.in. Marek Długozima, Burmistrz Trzebnicy i Robert Adach, Starosta Powiatu Trzebnickiego. Rewitalizowane połączenie stanie się odciążeniem drogi krajowej nr 15 i 5, która na odcinku Wrocław – Trzebnica stanowi jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na sieci drogowej województwa. Ponadto połączenie zapewni sprawny i bezpieczny środek transportu pomiędzy Wrocławiem a Trzebnicą i zagwarantuje efektywne wykorzystanie istniejącej infrastruktury transportowej. Połączenie to wzmocni także transport publiczny w obszarze aglomeracji wrocławskiej, ułatwiając komunikację mieszkańcom Trzebnicy i stacji pośrednich z Wrocławiem.
Przebudowa jednego kilometra linii kolejowej będzie kosztowała 550 tyś zł brutto. Całkowity koszt modernizacji linii to ponad 11 mln zł. Docelowo linia ta będzie eksploatowana przy wykorzystaniu taboru zakupionego przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego (szynobusy). Zakładana prędkość konstrukcyjna linii wyniesie 60-70 km/h.

Linia kolejowa Wrocław Zakrzów - Trzebnica została przejęta w 2007 roku przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego. Poprzednim zarządcą linii były Polskie Koleje Państwowe PKP S.A.. Linia jest nieczynna dla ruchu pasażerskiego od 1991 roku, a dla towarowego od roku 1999. Ostatni pociąg PKP pojawił się na tej linii w roku 2002 i był to tzw. pociąg okolicznościowy, którym jechali pielgrzymi do sanktuarium św. Jadwigi w Trzebnicy.

Dolnośląska Służba Dróg i Kolei we Wrocławiu
Zed - 03-10-2008, 17:06
Temat postu:
Rewitalizacja linii kolejowej Wrocław Zakrzów - Trzebnica rozpoczęta

1 października o godz. 12:00 Dolnośląska Służba Dróg i Kolei przekazała blisko 20-kilometrowy plac budowy konsorcjum firm Dolkom i Unitor-B z Wrocławia, które zajmie się modernizacją linii kolejowej Wrocław Zakrzów - Trzebnica. Będzie to pierwsza linia kolejowa obsługiwana przez samorząd Województwa Dolnośląskiego. Uroczyste rozpoczęcie inwestycji odbyło się na nieczynnym przejeździe kolejowym (skrzyżowanie ulic Okulickiego i Komorowskiego) na wrocławskim Zakrzowie.

W wydarzeniu udział wzięli marszałek Marek Łapiński, członek Zarządu Województwa Zbigniew Szczygieł, dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei Leszek Loch, dyrektor ds. Techniczno – Handlowych Dolkom sp. z o.o. Ryszard Staszek oraz zaproszeni goście m.in. Marek Długozima, burmistrz Trzebnicy i Robert Adach, Starosta Powiatu Trzebnickiego. Rewitalizowane połączenie odciąży drogę krajową nr 15 i 5, która na odcinku Wrocław – Trzebnica stanowi jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na sieci drogowej województwa. Ponadto połączenie zapewni sprawny i bezpieczny środek transportu pomiędzy Wrocławiem a Trzebnicą i zagwarantuje efektywne wykorzystanie istniejącej infrastruktury transportowej. Połączenie to wzmocni także transport publiczny w obszarze aglomeracji wrocławskiej, ułatwiając komunikację mieszkańcom Trzebnicy i stacji pośrednich z Wrocławiem.

Przebudowa jednego kilometra linii kolejowej będzie kosztowała 550 tys. zł brutto. Całkowity koszt modernizacji linii to ponad 11 mln zł. Docelowo linia ta będzie eksploatowana przy wykorzystaniu taboru zakupionego przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego (szynobusy). Zakładana prędkość konstrukcyjna linii wyniesie 60-70 km/h.

Linia kolejowa Wrocław Zakrzów - Trzebnica została przejęta w 2007 roku przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego. Poprzednim zarządcą linii były Polskie Koleje Państwowe PKP S.A.. Linia jest nieczynna dla ruchu pasażerskiego od 1991 roku, a dla towarowego od roku 1999. Ostatni pociąg PKP pojawił się na tej linii w roku 2002 i był to tzw. pociąg okolicznościowy, którym jechali pielgrzymi do sanktuarium św. Jadwigi w Trzebnicy.


* Dolnośląska Służba Dróg i Kolei.

źródło: Dolnośląska Służba Dróg i Kolei / RK
skubi - 03-10-2008, 18:34
Temat postu:
pociąg 1012A: [prowadzony trakcją spalinową SP45 i dwóch wagonów bh-3] (srednia prędkosc na poszczególnych odcinkach) Trzebnica-Brochocin: 25,2 km/h; Brochocin-Siedlec: 35 km/h; Siedlec-Pasikurowice: 26,7 km/h; Pasikurowice-Pawłowice: 35,3 km/h; Pawłowice-Zakrzów: 20 km/h; Zakrzów-Psie Pole: 17,1 km/h; Psie Pole-Sołtysowice: 51,4 km/h; Sołtysowice-Wrocław Nadodrze: 43,6 km/h.
A - kursuje od poniedziałku do piątku.
(p) - postój podczas "kampanii" (doczepiania wagonu towarowego do całego składu.)
Srednia prędkosć pociągu tam wynosiła: 30 km/h [26km/h] i z powrotem 31 km/h [29 km/h.].
W [nawiasach] podane są srednie prędkosci na odcinku Wrocław Psie - Pole - Trzebnica.
Pociągi ciągnęła SP 45. Ruch pociągów zawieszono 21 VI 1991, wznowiono 1 IX 1991, ponownie zawieszono ok. 14 X `91.


Rozkład z 1980/81 r.

numer pociągu 4456 a) 4456 b) 1156
0 Wroclaw Nadodrze 1:30 1:30 15:35
4 Wroclaw Soltysowice 1:38 1:38 15:43
7 Wroclaw Psie Pole 2:15(p) 2:15(p) 15:51
9 Wroclaw Zakrzow 2:30 2:30 15:57
10 Wroclaw Pawlowice 2:36 2:36 16:03
15 Pasikurowice 2:53 2:53 16:20
18 Siedlec Trzebnicki 3:22 3:22 16:30
23 Brochocin Trzebnicki 3:40 3:49(p) 16:48
27 Trzebnica 3:54 4:04 17:02
numer pociągu 4415 4458b) 4458a)
0 Trzebnica 5:33 17:36 18:06
4 Brochocin Trzebnicki 5:47 18:20(p) 18:20
9 Siedlec Trzebnicki 6:04 18:47 18:47
12 Pasikurowice 6:14 18:57 18:57
17 Wroclaw Pawlowice 6:30 19:13 19:13
18 Wroclaw Zakrzow 6:37 19:33 19:33
20 Wroclaw Psie Pole 6:42 19:38(p) 19:38
23 Wroclaw Soltysowice 6:47 --:--
27 Wroclaw Nadodrze 6:56 --:--



a) kursuje do 24. IX i od 1.I b) kursuje 25.IX-31.XII (p) - postój
Srednia prędkosć wynosiła: 18,6 km/h tam (1156) i z powrotem 19, 5 km/h (poc nr 4415).
Najszybciej pociąg jechał na odcinku: Pasikurowice - Siedlec (20 km/h) [poc nr 4456].
Najwolniej na odcinku Wrocław Psie Pole - Wrocław Zakrzów (10 km/h) i na Siedlec - Brochocin (16 km/h.)
Przy obliczaniu prędkosci srednich nie wzięto pod uwagę czasów postoju!!!
PORÓWNANIE PRĘDKOSCI




PORÓWNANIE PRĘDKOSCI
Rozkład z 1989 r. WYBRANY ODCINEK Rozkład z 1991 r.
44 km/h Wrocław Nadodrze - Sołtysowice 44 km/h
51 km/h Wrocław Sołtysowice - Psie Pole 51 km/h
24 km/h Wrocław Psie Pole - Zakrzów 17 km/h
26 km/h Wrocław Zakrzów - Pawłowice 20 km/h
46 km/h Wrocław Pawłowice - Pasikurowice 35 km/h
31 km/h Pasikurowice - Siedlec 27 km/h
44 km/h Siedlec - Brochocin 35 km/h
32 km/h Brochocin - Trzebnica 25 km/h
max: 50 km/h* *dotyczy odcinka Trzebnica-Psie Pole. max: 40 km/h.*


zródło:http://www.dinxles.republika.pl/htm1/rozkad.htm
Lady Makbet - 04-10-2008, 14:01
Temat postu:
Bardzo szybko UM wziął się za remont linii do Trzebnicy. Słuszne! Zastanawiam się tylko jakie znaczenie miał fakt, że marszałek Marek Łapiński mieszka... w Trzebnicy?

W nowym RJ bardzo zyska Lubin kosztem cięć na linii do Zgorzelca. Zastanawiam się jakie znaczenie miał fakt, że wicemarszałek Piotr Borys mieszka... w Lubinie?

Jak już wspomniałam, w nowym RJ największe cięcia jeśli chodzi o pociągi osobowe szykują się na linii Legnica - Zgorzelec. Zastanawiam się jakie znaczenie ma fakt, że jedną z osób, która w UM odpowiada za ofertę jest Wojciech Kurzyjamski, który jeszcze półtora roku temu pracował w PR Wrocław w dziale marketingu. Pan Kurzyjamski ma wiele powodów, żeby nie lubić Krychy, która mieszka... w Bolesławcu przy linii Legnica - Zgorzelec.

Komentarze mieszkańców Bolesławca na temat projektu nowego RJ są bardzo wymowne:
http://pkp.boleslawiec.pl/index2.html
Michał LG9 - 05-10-2008, 14:15
Temat postu:
Oczywiście wszystko kosztem Zgorzelca i Bolesławca bo te miejscowości są według niektórych "pępkiem świata" Tak się składa że obserwoję ostatnio w Legnicy pociągi z/do Lubina i muszę powiedzieć że frekfencja znacząco się poprawiła ! Szczególnie w porannym z Lubina (wczoraj było w nim powyżej 30os , widziałem w Raszówce) I popołudniowym z Wrocławia (w piątek od Legnicy 31os) Niewiem jak jest w wieczornym z Wrocławia ale sądze że niejest najgorzej...
Powietrze woża natomiast pociągi z Lubina do Wrocławia o 11:07 oraz poranny z z Legnicy.
Warto tu też zaznaczyć że prawie wszyscy pasażerowie jeżdżą w relacji z Lubina do Wrocławi a i spowrotem ! Pasażerów z Legnicy do Lubina(i przystanków pośrednich) i na odwrót niemalże niema ! Prawie zerowa jest też wymiana na przystankach między Legnicą a Lubinem ( z pominięciem Gorzelina )
Dolnoślązak - 05-10-2008, 22:16
Temat postu: Dolnośląskie reaktywacje
Szanowna Lady Makbet - pan Kurzyjamski faktycznie pracował w PR Wrocław, jednak nie w tym dziale!
Krycha - 05-10-2008, 22:33
Temat postu:
Lady Makbet, wyciągasz zbyt daleko idące wnioski.

Trzebnicę i tak trzeba wyremontować i przywrócić do ruchu, bez względu na to gdzie Marszałek mieszka. Chwała za to, że dba o swój region, choć z racji zajmowanego stanowiska musi tak samo dbać o cały Dolny Śląsk.

Lubin rzeczywiście zawdzięcza panu Borysowi powrót pociągów. Dobrze, że ktoś się tym zajął, bo absurdem jest, że tak duże miasto było odcięte od kolei. Osobną kwestią jest oferta na tej linii, która daleka jest od doskonałości.

Jeśli chodzi o Kurzyjamskiego to może pomyliłaś go z Rojewskim? Ten pierwszy nie ma żadnych powodów, żeby mnie lubić czy nie lubić. A już sugerowanie, że jakieś ewentualne prywatne animozje mogą mieć wpływ na ofertę na "mojej" linii zakrawają na absurd! Pociągi nie są dla mnie, tylko dla wielu tysięcy ludzi korzystających z nich na co dzień. To niezadowoleni pasażerowie rozliczą władze samorządowe odpowiedzialne za kolej regionalną...
Rafi - 09-10-2008, 13:08
Temat postu:
Szynobusem do pracy i szkoły

Urzędnicy zapewniają, że rozkład jazdy będzie przyjazny pasażerom. Kilka lat temu zawieszono kursowanie pociągów pasażerskich na linii Kłodzko-Wałbrzych. Wtedy kierownictwo PKP tłumaczyło się, że bardzo mało osób jeździ pociągami na tej trasie. Tym razem ma być inaczej, bo rozkład jazdy pociągów osobowych ma być dostosowany do potrzeb pasażerów.

Dokładne godziny odjazdów pociągów ze stacji Nowa Ruda poznamy już 15 listopada. Natomiast już od połowy grudnia mieszkańcy ziemi noworudzko-radkowskiej będą mogli dojechać pociągiem do Kłodzka i Wałbrzycha. W rozmowie z „Gazetą Noworudzką” dyrektor Wydziału Transportu Urzędu Marszałkowskiego we Wrocławiu Wojciech Zdanowski powiedział, że obecnie rozkład jazdy jest w ostatniej fazie dopracowywania.
– Naszym głównym priorytetem w ustalaniu godzin jazdy jest ułatwienie młodzieży dojazdów do szkół, czy też uczelni. Nie zapominamy też o turystach – mówi. Zapewnia, że urzędnicy starają się ustalić takie godziny jazdy, aby szynobusy miały jak największe tzw. „obłożenie”. Dla wygody podróżnych składy będą jeździły od stacji Wałbrzych Miasto do stacji końcowej Kłodzko Główne.

[Gazeta Noworudzka]
Wrocławiak - 09-10-2008, 13:13
Temat postu: Dolnośląskie reaktywacje
Tylko nikt się nie zastanowił, gdzie te składy odstawiane w stacji Wałbrzych Miasto. Chciałbym przypomnieć, że toru zasadniczego dodatkowego nr 3 już nie ma!
KaBe - 09-10-2008, 14:07
Temat postu:
Nie ma potrzeby odstawiać składu, jeśli postoi na torze głównym dziesięć minut i pojedzie z powrotem nic się nikomu nie stanie. Na tym powinno polegać układanie obiegów szynobusów.
THX 1138 - 09-10-2008, 14:43
Temat postu:
Podobno było w planie przedłużenie trasy do Kłodzko Miasto
dla wygody podróżnych... Question
filolog - 09-10-2008, 15:12
Temat postu:
THX 1138 napisał/a:
Podobno było w planie przedłużenie trasy do Kłodzko Miasto
dla wygody podróżnych... Question


Być może to kolejna dziennikarska pomyłka...
Chodzi zapewne o Wałbrzych Główny i Kłodzko Miasto...
KaBe - 09-10-2008, 17:17
Temat postu:
Na początku mówiło się o relacji Kłodzko Miasto - Wałbrzych Miasto, jedynej słusznej zresztą. Ale w artykule raczej na pewno chodzi o Wałbrzych Mto. PLK ma wielkie opory przed zajmowaniem toru przez pociągi kończące bieg na p.o. Kłodzko Miasto. Co oczywiście nie znaczy, że nie jest to możliwe, ale trzebaby trochę poluzować myślenie, a z tym nie jest łatwo. W Wałbrzychu Mieście do 2003 kończył bieg pociąg z Mezimesti; w Kłodzku Mieście nigdy nie kończyło nic, a wprowadzanie nowych rozwiązań jest jak wiadomo na polskiej kolei niewyobrażalnie trudne. Zmiana sytuacji taborowej chyba nie jest w stanie wpłynąć na tok myślenia w PLce.
Michał LG9 - 09-10-2008, 17:29
Temat postu:
Chodzą ostatnio plotki że ZLK Wałbrzych ma się wziąć w niedługim czasie za remont linii do Stronia... Ale jakoś mi się w to wierzyć nie chce Smile A jeżeli chodzi o organizacje ruchu na Wałbrzych - Kłodzko to najprawdopodobniej niektóre pociągi pojadą do do Bystrzycy Kłodzkej Przedmieścia lub Międzylesia...
Mar-cin - 09-10-2008, 20:41
Temat postu:
:/ mam wrażenie że PLK Wałbrzych chce remontować wszystko i wszędzie:) i chwała im za to ale z drugiej strony pasowało by się skupić najpierw na tych głównych liniach takich jaki Wrocław - Jelenia, Jelenia - Węgliniec.
Marecki241 - 16-10-2008, 17:00
Temat postu: Wałbrzych Gł. - Kłodzko M.
Od 14.12.2008 reaktywacja pociągów na trasie Wałbrzych Gł. - Kłodzko Gł. z tego co mi wiadomo pociagi maja kursować do st. Kłodzko M. a z tym że nie ma tam takiej możliwości (z tego co podaje PKP - autobus szynowy ma taką możliwość) nie wiadomo czy nie skończy się na Kłodzka Gł. czy gdzieś dalej za Kł.M? Co wy na to?! Czy już macie jakiś wstępny rozkład na tej trasie? - pozdrawiam Nowy Użytkownik Very Happy

[ Dodano: 16-10-2008, 17:24 ]
skubi napisał/a:
Czy zna ktoś juz wstępny rozkład na linii Wałbrzych Gł-Kłodzko Miasto??? Sądzę że spokojnie te połączenie mogło by bytć realizowane na trasie Lubawka-Kamienna Góra-Wałbrzych-Kłodzko Miasto , z Lubawki i Kam.G. dużo ludzi jezdzi do Wałbrzycha , chociaż z 4 kursy dziennie , w Wałbrzychu na 7,20 do szkół, 10,00 na zakupy ,do lekarzy i w interesach , 16,30 , 18,30, a także Wałbrzych - Kłodzko muszą być skomunikowane na głównym z pociągami z Jel.Góry . Z Wałbrz.Gł. do Lubawki lub Trutnova o 5,45,7,20 , 14,00 , 15,50


No właśnie i to jest myśl z Lubawki bo Bystrzycy lub do Kudowy na Wałbrzychu Głównym malutki postój żeby z Wrocławia i Jeleniej sie pozjeżdżały i by było super z takimi przesiadkami. Nawet żeby jeden skład puścić z Kotliny Kłodzkiej do Jeleniej a nie żeby z Kłodzka do Jeleniej jechał przez Kamieniec Dzierżoniów Strzegom Legnice Bolesławiec ile to czasu musi zają?
senior - 17-10-2008, 09:55
Temat postu:
Chyba najsensowniejsza relacja Wałbrzych Miasto - Kłodzko Miasto -Polanica. (Kudowa tylko wtedy gdy poprawi się prędkość-inaczej będzie jeździł zapełniony tylko w weekendy (i to przy skomunikowaniu w Kłodzku z Wro)). Polanica to pierwsza (czynna) stacja gdzie jest sens puścić pociąg - do tego najkrótsza relacja "pod drutem"(bystrzyca właśnie troszkę "za drogo" -drut i szynobus).
Pozdrawiam
senior
walbol - 17-10-2008, 10:42
Temat postu:
Na Walbrzych - Klodzko beda 4 pary, z czego 3 pojada az do Wcha Miasto, a tylko jedna pojedzie dalej niz do Klodzka Glownego (tj. z Bystrzycy i do Miedzylesia).
Dodatkowo jedna para Klodzko Glowne - Nowa Ruda.
Marecki241 - 17-10-2008, 11:01
Temat postu:
Na Mieście nie ma za bardzo takich możliwości na Wałbrzychu Głównym jest całe połączenie na zjazd poc z Jeleniej i Wrocławia i spokojnie z Wałbrzycha Głównego do Kłodzka M. myślę że to jest najlepsze rozwiązanie! Przeciez poc z Wrocławia i tak jeżdżą do Wałbrzych Gł. lub przez Wałbrzych Gł. po co później znów tą samą trasą ma jechać poc do Kłodzka. Pozdrawiam! Razz
walbol - 17-10-2008, 12:32
Temat postu:
Wg mnie tez wazniejsze byloby Klodzko Miasto, bo z Glownego nijak dostac sie niz z buta nie mozna (nie licze transportu prywatnego). Wszak np. z takiego Wcha Glownego do centrum podjechac mozna komunikacja miejska w 15 minut, a jadac pociagiem na Wch Miasto to po takim czasie dopiero wyladuje sie na peronie, z ktorego do centrum tez az tak blisko wcale nie jest...
No ale nie ja ukladalem rozklad...

W kazdym razie te 3 pary, co dojada do Wcha Miasto, po 10 minutach beda wracac do Klodzka, takze nie bedzie potrzeby odstawiania ich nigdzie na bok.
senior - 17-10-2008, 14:07
Temat postu:
walbol napisał/a:
Na Walbrzych - Klodzko beda 4 pary, z czego 3 pojada az do Wcha Miasto, a tylko jedna pojedzie dalej niz do Klodzka Glownego (tj. z Bystrzycy i do Miedzylesia).
Dodatkowo jedna para Klodzko Glowne - Nowa Ruda.


Liczę , że jak to już wiele razy bywało - jednak coś sie zmieni - i ostatecznie Wszystkie pociągi z Wałbrzycha pojada dalej za Kłodzko Głowne (Polanica/Bystrzyca) -bo inaczej będziemy mieli znowu nietrafione połączenie i pustki w pociągach. Szczególnie jeszcze do niedawna nie wiadomo było co z Linią do Kudowy -skoro zaczął się remont -może jednak ktoś z UM postanowi jednak wybrać lepsze rozwiązanie i wykorzystać tą linię.
pozdrawiam senior
Rafi - 17-10-2008, 14:48
Temat postu:
Proponowałbym zamiast relcji JG - Kłodzko przez Lwówek Śląski - Bolesławiec - Legnice - Kamień Ząbk. szynobusy w relacji: JG-Wałbrzych -Kłodzko - Polanica Zdrój - Kudowa Zdrój.
Przecież spokojnie można by wydłużyć relację szynobusów z Wałbrzych do Jeleniej Góry, i połączyć turystyczne zakątki Sudetów.
Marecki241 - 17-10-2008, 18:57
Temat postu:
walbol napisał/a:
Wg mnie tez wazniejsze byloby Klodzko Miasto, bo z Glownego nijak dostac sie niz z buta nie mozna (nie licze transportu prywatnego). Wszak np. z takiego Wcha Glownego do centrum podjechac mozna komunikacja miejska w 15 minut, a jadac pociagiem na Wch Miasto to po takim czasie dopiero wyladuje sie na peronie, z ktorego do centrum tez az tak blisko wcale nie jest...
No ale nie ja ukladalem rozklad...

W kazdym razie te 3 pary, co dojada do Wcha Miasto, po 10 minutach beda wracac do Klodzka, takze nie bedzie potrzeby odstawiania ich nigdzie na bok.

No dobrze a ile bedą stałyna Wałbrzychu Głównym? i będą tam jakieś skomunikowania?
walbol - 17-10-2008, 19:09
Temat postu:
Marecki241 napisał/a:
No dobrze a ile bedą stałyna Wałbrzychu Głównym? i będą tam jakieś skomunikowania?


Postoje na Wchu Glownym w strone Miasta po 5 minut, w stronę Kłodzka 6-10 minut.

Skomunikowania z Klodzka na Jelenia Gore wszystkie po ok. 20 minut (akurat w kazdym przypadku sa to skomunikowania na pociagi do SzPG). Skomunikowania z Jeleniej Gory na Klodzko wszystkie po 35 minut.
Skomunikowania na Wroclaw po 15 minut na Glownym (lub 10 min. na Miescie), a w druga strone ok. pol godziny.
THX 1138 - 17-10-2008, 21:12
Temat postu:
A jak będzie wyglądała akcja promocyjna PKP na temat przywrócenia pociągów na trasie Wałbrzych - Kłodzko?
Jak przyciągnąć pasażerów, bo sami Miłośnicy Kolei pociągów nie zapełnią?
Jest jeszcze trochę czasu warto pomyśleć Think
chris_r - 17-10-2008, 23:46
Temat postu:
A wspominali coś o doprowadzenia linii do stanu używalności? Jak dobrze pamiętam to linia jest strasznie zaniedbana i zrujnowana.
Michał LG9 - 18-10-2008, 12:13
Temat postu:
Nie PKP tylko KOLEJE DOLNOŚLĄSKIE !
A co do stanu technicznego linii to jest ona w stanie DOBRYM , przedewszystkim dzięki ostatnim remontą wiaduktów i odc. Nowa Ruda - Nowa Ruda Przedmieście.
Marecki241 - 19-10-2008, 10:06
Temat postu:
walbol napisał/a:
Marecki241 napisał/a:
No dobrze a ile bedą stałyna Wałbrzychu Głównym? i będą tam jakieś skomunikowania?


Postoje na Wchu Glownym w strone Miasta po 5 minut, w stronę Kłodzka 6-10 minut.

Skomunikowania z Klodzka na Jelenia Gore wszystkie po ok. 20 minut (akurat w kazdym przypadku sa to skomunikowania na pociagi do SzPG). Skomunikowania z Jeleniej Gory na Klodzko wszystkie po 35 minut.
Skomunikowania na Wroclaw po 15 minut na Glownym (lub 10 min. na Miescie), a w druga strone ok. pol godziny.

Bardzo prośzę czy mozesz mi przeslac rozklad linni 240 i 245 bo widze ze masz bardzo duze dane Bardza bym prosil! zalezy mi na tym
Robaczek - 25-10-2008, 11:02
Temat postu: Kiedy reaktywacja Kępno - Oleśnica
Wiecie może kiedy będzie reaktywacja połączeń osobowych na tej trasie ? W kaim czasie postarają sie Koleje Dolnoślaskie czy wogóle myślą o tym ? Zapraszam do dyskusji
prezes11 - 25-10-2008, 12:14
Temat postu:
Pewnie stałoby się to dość szybko. Ale jest pewien warunek, trudny do zrealizowania!
Musiałoby Kępno leżeć w województwie Dolnośląskim!
Michał LG9 - 30-10-2008, 13:29
Temat postu:
Szef firmy, która chce wydobywać melafir w rejonie Tłumaczowa, potwierdził podczas spotkania ze starostą powiatu kłodzkiego, że chce odbudować linię kolejową ze Ścinawki Średniej do granicy państwa z Czechami.

– Inwestor zapewnił nas także, że pierwsze pociągi dojadą do Tłumaczowa w 2010 roku –mówi zadowolony starosta Krzysztof Baldy. Na odtworzenie liczącej 12 kilometrów trasy kolejowej ze Ścinawki Średniej do Tłumaczowa, która została zniszczona 10 lat temu, potrzeba około 20 mln zł. Na całej długości nie ma torów, brakuje też dwóch mostów. Do tego trzeci, znajdujący się w Tłumaczowie, prawdopodobnie jest w tak złym stanie technicznym, że trzeba go będzie rozebrać i zbudować od początku.
Torowisko jest jednak bardzo potrzebne, ponieważ w miejscowości znajdują się bogate złoża melafiru, który jest używany do budowy dróg. Ocenia się, że rocznie z mającego powstać w Tłumaczowie kamieniołomu będą mogły wyjeżdżać dwa miliony ton kamienia.
Drogowcy od samego początku nie chcieli się zgodzić, żeby urobek wywożony był drogami. Bo ciężarówki z urobkiem zniszczyłyby nawierzchnię i sprawiały problemy mieszkańcom.
link: http://www.e-walbrzych.pl
Marecki241 - 10-12-2008, 21:33
Temat postu:
A czy ktos wie gdzie jest rozklad tabeli 245 Wałbrzych Gł. - Kłodzko bo nie ma ujętych poc w nowym RJ - pozdrawiam! Zg
Mar-cin - 10-12-2008, 21:36
Temat postu:
Wałbrzych - Kłodzko w tym roku nie ruszy, z tego co wiem to przeciąga się remont wiaduktu.
Kaszyn - 11-12-2008, 11:20
Temat postu:
No tak, ruszą od 2 stycznia. Poza tym ostatnio byłem na stacji w Jedlinie Zdroju. Tak też coś grzebią z podsypką na głównym torze, a z jednego bocznego ścinają drzewa. Być może będą przygotowywali mijankę, bo ruch zapowiada się spory, więc na długich odcinkach jednotorowych byłoby to duże ułatwienie kursowania.
Nasz Brydzis - 15-12-2008, 13:27
Temat postu: Reaktywacja odcinka Lubań Śląski - Zgorzelec
Przedstawiam Wam filmik z wjazdu SA134 do Lubania

http://pl.youtube.com/watch?v=kSm6kvty0ZU

będzie więcej:)
eurek - 15-12-2008, 19:45
Temat postu:
To teraz Jerzmanice poprosimy Very Happy
gregula44 - 15-12-2008, 20:52
Temat postu:
Jeśli wiecie, to napiszcie mi jak jest z frekwencją w pociągach na tych reaktywowanych liniach.
Jak jest z frekwencją na trasie Zgorzelec - Lubań - JG? Dokładnie interesuje mnie odcinek Zgorzelec - Lubań, ponieważ oferta jest dość skromna, bo tylko dwie pary. Jaka jest jeszcze prędkość?
Co do Jerzmanic też jestem ciekawy, czy cieszy się powodzeniem wśród pasażerów, zwłaszcza ma odcinku Jerzmanice - Legnica, a prędkość pozostawia wiele do życzenia.
Anonymous - 15-12-2008, 22:22
Temat postu:
Frekwencja na Jerzmanice jest znikoma. Nie licząc rzecz jasna pierwszego pociągu, którym jechało 8 osób (internauci ze zlotoryja.info, dziennikarz z Echa Złotoryi i MK z Legnicy). W Złotoryi dosiadła się 1 osoba, zaś jeszcze jedna w Pawłowicach Małych. Ludzie coś mówią, że jest oszczędność na trasie Złotoryja-Wrocław względem miejscowego busiarza (2 kursy dziennie o podobnych godzinach co PKP).

A wbrew pozorom, na tej trasie najgorszym odcinkiem torów jest Legnica - Pawłowice Małe, intensywnie eksploatowany przez pociągi PMT do Huty Miedzi Legnica.
Mózg - 15-12-2008, 23:59
Temat postu:
Dzis przejeżdżałem koło linii 286 i zauważyłem, że od wylotu tunelu do stacji Jedlina Górna, uporządkowano przytorze, wydawało mi się iż wycięto krzaki również przy zamknietym torze nr 1.
Krzysiu - 16-12-2008, 12:25
Temat postu:
Kaszyn napisał/a:
No tak, ruszą od 2 stycznia. Poza tym ostatnio byłem na stacji w Jedlinie Zdroju. Tak też coś grzebią z podsypką na głównym torze, a z jednego bocznego ścinają drzewa. Być może będą przygotowywali mijankę, bo ruch zapowiada się spory, więc na długich odcinkach jednotorowych byłoby to duże ułatwienie kursowania.

Pobliskie kopalnie zapowiadają znaczne zwiększenie wydobycia. Jakoś to trzeba wywizeźć, samochodami się po prostu nie da.
tomek.jg - 16-12-2008, 15:18
Temat postu:
Nie tylko się nie da, ale kopalnie mają często zapisane, że muszą korzystać z transportu kolejowego - dzięki Bogu. Wink
Kaszyn - 16-12-2008, 15:29
Temat postu:
No i chociaż dzięki temu, od czasu jak na 286 przestała jeździć "Śnieżka" na linii nie wyrósł las a tory nie zostały rozkradzione.
gregula44 - 17-12-2008, 17:57
Temat postu:
Kurcze blade, czyli kiedy będę na feriach w Wałbrzychu, mogę sobie wybić z głowy przejazd W-ch - Kłodzko Hmm . Szkoda, ponieważ nie miałem jeszcze okazji podróżować tą malowniczą linią.
teleamigos - 17-12-2008, 20:50
Temat postu: Reaktywacja lini Lubań Śląski Zgorzelec czy to koniec!?
14 grudnia biezacego roku mielismy okazje przejechac sie reaktywowanym polaczeniem pasazerskim z Lubania Śląskiego do Zgorzelca.Dzis minelo zaledwie 3 dni od reaktywacji i pociagi z tej lini zniknely z rozkladu jazdy.Czy morze ktos z okolic lubania to sprawdzic czy to pomylka serwisu internetowego czy zeczywiscie juz zlikwidowano to polaczenie

skubi - 17-12-2008, 21:07
Temat postu:
Dzwoniłem teraz na informację do Wrocławia i sprawdziła Pani i są dalej kursuja codziennie Exclamation Exclamation To jakim cudem niema ich na rozklad.pkp.pl , a w systemie informacji jest Question
teleamigos - 17-12-2008, 21:53
Temat postu:
Dzieki serdeczne za zainteresowanie.Te Polskie PKP coraz bardziej mnie zadziwia przeciez te pociagi byly od 14-tego na rozkladzie pkp.pl,nie wiem jakim cudem zniknely.A skoro jezdza to w jaki sposob chca pozyskac posazerow jak na internetowym rozkladzie nie ma tych pociagow
janox79 - 17-12-2008, 22:03
Temat postu:
Zastanawia mnie również, dlaczego brak w HAFASIE pociągów KD. Czyżby wszechobecny niedasizm?
mateusz123 - 27-12-2008, 21:41
Temat postu:
Wiadomo czy Kłodzko-Wałbrzych ruszy 2.01.2009?
chris_r - 28-12-2008, 07:55
Temat postu:
mateusz123 napisał/a:
Wiadomo czy Kłodzko-Wałbrzych ruszy 2.01.2009?

Na linii ostatnio remontowali wiadukty i torowisko więc to oznacza, że pociągi ruszą.
Wilchelm - 28-12-2008, 15:03
Temat postu:
Pociągi ruszą 5 stycznia.
eurek - 28-12-2008, 19:39
Temat postu:
A czy po 5.01 bedą jezdziły ciapongi na Zgorzelec-Jelenia? Smile
Wilchelm - 28-12-2008, 20:42
Temat postu:
Podobno mają jeździć i to na składach, ale jak to do końca będzie - cholera ich wie.

// Tnij cytaty! ~Naczelnik
eurek - 28-12-2008, 20:44
Temat postu:
Hmm no wlasnie, ta niepewnosc jest najgorsza. Nie wiadomo czy jechac czy nie Surprised Człowiek bedzie czekał a trase zamkną i zapewne juz nie tak szybko reaktywują z racji informacji o frekwencjach... A wolnego czasu takze nie mam wiele...eeeech Hmm
mateusz123 - 28-12-2008, 21:25
Temat postu:
Nie wiedziałem w którym temacie zadać pytanie to wybrałem ten. Zależy mi na zaliczeniu obydwu tras: z Jeleniej do Węglińca i Zebrzydowej w ciągu jednego dnia. Wyjazd z Wrocławia. Ciągle próbuję jakoś ułożyć w miarę sensowne kółeczko i na razie wyszło mi coś takiego:
Wrocław 7.32 Legnica 8.50/10.02(p.Lwówek Śl.) J.Góra 12.44/14.06 Węgliniec 15.40/16.50 Wrocław 19.16
Wszystkie połączenia chcę na osobówkach zrobić bo w ramach turystyka albo regio karnetu będę jechał. Czy macie może jakąś lepszą kombinację? Z góry dzięki za odpowiedź
Robikon - 28-12-2008, 22:19
Temat postu:
Dzisiaj jechałem poć Zgorzelec-Jelenia Góra odj.10.32.Konduktor pokazał telegram z którego wynikało połaczenie zostanie utrzymane, tylko beda jeździć składy wagonowe zamiast szynobusow.szkoda że te szynobusy nie jeżdżą do goerlitz bo można było podreperować frekwencję-dużo niemcow jeździłoby w karkonosze.pozdrawiam
Alek R. - 29-12-2008, 13:28
Temat postu: Kłodzko - Wałbrzych
Trochę się zmartwiłem, że moja ulubiona linia "rusza" dopiero 5 stycznia. Od dłuższego czasu mówiło się i pisało o 2 stycznia, więc poczyniłem już przygotowania aby w sobtę kilka razy się przejechać tam i z powrotem. Czy zatem informacja zawarta kilka postów wyżej jest w 100%-tach pewna? Nigdzie nie doszukałem się najmniejszego oficjalnego komuniikatu na tę okoliczność, a do Wałbrzycha mam ponad 200 km, więc nie chcę się niemile rozczarować jak już dotrę na miejsce.
Anonymous - 29-12-2008, 14:07
Temat postu:
Zawsze można próbować spytać: sekretariat(at)kolejedolnoslaskie.eu . Warto zostawić w mailu swój nr telefonu, bo wspominano już na forum, że niekiedy oddzwaniają z odpowiedzią.
honker - 29-12-2008, 14:12
Temat postu: Re: Kłodzko - Wałbrzych
Alek R. napisał/a:
Trochę się zmartwiłem, że moja ulubiona linia "rusza" dopiero 5 stycznia. Od dłuższego czasu mówiło się i pisało o 2 stycznia, więc poczyniłem już przygotowania aby w sobtę kilka razy się przejechać tam i z powrotem. Czy zatem informacja zawarta kilka postów wyżej jest w 100%-tach pewna? Nigdzie nie doszukałem się najmniejszego oficjalnego komuniikatu na tę okoliczność, a do Wałbrzycha mam ponad 200 km, więc nie chcę się niemile rozczarować jak już dotrę na miejsce.

na 100% rusza 5 stycznia
skubi - 29-12-2008, 14:59
Temat postu:
Dzwoniłem przed chwilą do Koleji Dolnośląskich do Pana Marcina Kunata przedstawiciela mediów i potwierdził : pociągi na trasie Wałbrzych Miasto - Kłodzko Miasto ruszają 5.01.2009 , rozkład jazdy na ww.trasie pojawi się najpozniej 3.02.2009 na stronie www.kolejedolnoslaskie.eu oraz w hafasie . Very Happy Very Happy Very Happy Nr.do Pana Marcina Kunata : 783807072
senior - 29-12-2008, 15:08
Temat postu:
skubi napisał/a:
na stronie www.kolejedolnoslaskie.eu oraz w hafasie . ]


Czy to informacja o pojawieniu się połączeń w hafasie jest pewna(czy ktoś z KD może potwierdzić to co jak rozumiem usłyszał skubi telefonicznie) - bo obecnie nadal już działające połączenia nie są wprowadzone do hafasa.
POzdrawiam
senior
Krycha - 29-12-2008, 15:10
Temat postu:
skubi napisał/a:
Dzwoniłem przed chwilą do Koleji Dolnośląskich do Pana Marcina Kunata przedstawiciela mediów

Marcin Kunat nie jest żadnym przedstawicielem mediów (żeś wymyślił, hehe) tylko pełni funkcję rzecznika prasowego Kolei Dolnośląskich.
skubi - 29-12-2008, 15:16
Temat postu:
Na stronie Kolei Dolnoslaskich jest tak napisane , ale i tak każdy wie o co chodzi,że o rzecznika prasowego Very Happy Co najważniejsze pociągi ruszą , a czy orientuje się ktoś czy są już umieszczone rozkłady jazdy na stacjach pośrednich tej trasy Question
Jedrek - 29-12-2008, 16:54
Temat postu:
W Jeleniej Górze na torze przy peronie 1a (z którego kiedyś odjeżdzał Karpacz) pojawiły sie dwa wagony klasy 2 jeden przedziałowy (st mac. Klodzko ) i bez przedziałowy (s.mac. Jel. G.) które maja przejać obsługe połączeń do Zgorzelca od 6 stycznia. Lokomotywy jeszcze wczoraj nie było.

// Pisz staranniej i bez błędów! Następnych niechlujnych postów poprawiać nie będę tylko od razu skasuję! ~Wojtek
Kaszyn - 29-12-2008, 18:29
Temat postu:
Cytat:
Dzwoniłem przed chwilą do Koleji Dolnośląskich do Pana Marcina Kunata przedstawiciela mediów i potwierdził : pociągi na trasie Wałbrzych Miasto - Kłodzko Miasto ruszają 5.01.2009


Ja dzwoniłem do nich przed wigilią, żeby się dowiedzieć dokładnie jaka stacja będzie początkową a jaka końcową. Pan Marcin powiedział, że pociągi owszem będą ruszały z Wałbrzycha Miasto, ale stacją końcową będzie Kłodzko Główne, a powodem tego jest brak toru postojowego na stacji Kłodzko Miasto. Więc albo ta decyzja uległa (na szczęście) zmianie, albo oni sami nie wiedzą gdzie będą kończyli bieg.... Tak samo z tą datą, przed 14 grudnia powiedzieli mi, że ruszają od 2 stycznia, teraz od piątego...
senior - 29-12-2008, 19:25
Temat postu:
Zgadzam się - że kończenie biegu w Kłodzko Główne mija się z celem - oby to była prawda, że jadą do MIasta (a nie kaczka dziennikarska).
pozdrawiam
Senior
mateusz123 - 29-12-2008, 21:04
Temat postu:
Orientujecie się może czy w KD znalazłaby się jakaś praca dla absolwenta szkoły średniej, wieloletniego miłośnika PKP itd.? Zaznaczę od razu, że chodzi tu o mnie;] Jak wygląda nabór na konduktora w KD? Czy wymagają jakiś kursów,a jeśli tak to czy jakieś organizują?
eurek - 29-12-2008, 21:48
Temat postu:
Hmm ciekawe... choc mysle ze KD podkupiło juz gotowych z PR. Ale jesli Cie to naprawde interesuje to zglos sie do PR. Nie powinno byc problemow, przejdziesz szkolenia i wtedy mozesz startować juz z pozycji "doświadczonego" Surprised
milek88 - 29-12-2008, 21:51
Temat postu:
Orientujesz sie moze jakie sa tam zarobki ?
mateusz123 - 29-12-2008, 21:52
Temat postu:
Wiem, że potrzebuję w PR, ale w wrześniu zaczynam studia zaoczne i byłem skłonny chociaż na jakiś czas się zatrudnić, ale dowiedziałem się, że trzeba podpisać lojalkę na 3 lata albo oddać 3-5 tys złotych za kurs.
Rafi - 29-12-2008, 22:38
Temat postu:
Proszę trzymać sie tematu ! Następne wątki nie na temat będą usuwane
prezes11 - 31-12-2008, 22:35
Temat postu:
Na to połączenie czekali turyści i mieszkańcy. Po Kłodzku przyjdzie pora na kolejne miasta.
Dokładnie 5 stycznia szynobus zawiezie pierwszych pasażerów z Wałbrzycha do Kłodzka. Co prawda, miał ruszyć już w połowie grudnia, ale wykonawca nie skończył w porę wszystkich prac.

- Nowy termin jest już pewny - mówi Zbigniew Szczygieł, członek zarządu województwa dolnośląskiego.

Przewoźnikiem na trasie będzie Spółka Koleje Dolnośląskie. Na tory wyjedzie szynobus, bo pasażerów nie ma aż tak wielu, by konieczne było uruchamianie dużego składu pociągu.

- To połączenie jest bardzo potrzebne, dlatego cieszymy się, że udało się je przywrócić - podkreśla Szczygieł.

Pierwszy szynobus będzie wyjeżdżał z Kłodzka o godz. 5.41, ostatni - o godz. 17.41. Zabierze pasażerów między innymi z Nowej Rudy, Głuszycy, Jedliny-Zdroju. To świetna wiadomość zwłaszcza dla mieszkańców mniejszych miejscowości.

- Wygodnie będzie zwłaszcza zimą, kiedy czasem trudno jechać autem - przyznaje Monika Kornacka z Głuszycy. Zadowoleni są także mieszkańcy Nowej Rudy.

- Moja czteroletnia córeczka nigdy jeszcze nie jechała pociągiem. Gdy uruchomią połączenie do Kłodzka, to zabiorę ją, żeby zobaczyła, co to jest kolej - mówi Anna Kowalczuk z Nowej Rudy. - Choć szynobusy to już nie to samo co dawna ciuchcia na węgiel.

Szynobusy kursują już na trasie Legnica-Kamieniec, przez Świdnicę. Przywrócenie połączenia z Wałbrzycha do Kłodzka to tylko jedna z inwestycji kolejowych na Dolnym Śląsku.

W połowie 2009 roku ma być uruchomiona linia Wrocław-Trzebnica. W tej chwili na odcinku 13 km wymieniane są tam podkłady kolejowe i wyrównywane torowiska. W 2009 roku ma być też naprawiony odcinek w Szklarskiej Porębie do przejścia granicznego z Harrachovem. Te dwie inwestycje pochłoną prawie 25 mln zł.

Polskie Linie Kolejowe będą składać też wnioski o środki unijne na remont tras: Kłodzko-Kudowa, Kłodzko- Stronie Śląskie i Jelenia Góra-Szklarska Poręba. Dokumenty mają być złożone jeszcze w styczniu.

- Walczymy również o połączenie ze Świdnicy do Wrocławia - mówi Zbigniew Szczygieł. - Kolej na Dolnym Śląsku ma największe zagęszczenie na kilometr kwadratowy w całej Polsce. Chcemy jak najlepiej wykorzystać trasy - obiecuje Szczygieł.

To, że wizerunek kolei zaczyna się powoli zmieniać, widać na przykładzie już zakończonych inwestycji. Niedawno odnowiona została trasa na granicy z Czechami. Pasażerowie nie muszą już tracić czasu na zmianę lokomotywy z elektrycznej na spalinową. Wcześniej było to konieczne, bo do 11-kilometrowego odcinka na granicy nie był doprowadzony prąd i mogła go przejechać tylko lokomotywa spalinowa.

Piękna trasa
Przemysław Dominas, specjalista do spraw kolejnictwa:
- Budowa kolei Wałbrzych-Kłodzko (Śląskiej Kolei Górskiej) w założeniu miała połączyć Berlin z Wiedniem, pośrednio wpływając na gospodarcze pobudzenie regionu (eksploatacja kopalń). Trasa pomiędzy Wałbrzychem a Kłodzkiem należy do najatrakcyjniejszych pod względem krajobrazowym w Polsce. Przekazana do użytku w 1880 r., stanowiła wzorcowe dzieło architektoniczne oraz inżynieryjne. Na szlaku znalazło się 9 wysokich mostów (najwyższy w Nowej Rudzie - 36 metrów) - wzorów dla późniejszego kolejowego budownictwa mostowego. Na trasie zbudowano również trzy pary tuneli. Jeden z nich, pod Małym Wołowcem, ma 1603 metry długości i jest uznawany za najdłuższy tego typu obiekt w Polsce. W okresie międzywojennym trasą Wałbrzych-Kłodzko kursowało 25 pociągów pasażerskich dziennie.

Źródło: POLSKA Gazeta Wrocławska
Victoria - 08-01-2009, 07:55
Temat postu:
Wałbrzych odzyskał połączenie kolejowe z Kłodzkiem

Gorąca grochówka, orkiestra górnicza, powitalne transparenty. Tak mieszkańcy regionu wałbrzyskiego witali na przystankach pierwszy, specjalny szynobus relacji Wałbrzych - Kłodzko.

Odjazd ze stacji Wałbrzych Główny - 6.14. O tej porze będzie wyruszał codziennie szynobus do Kłodzka. Linię, jedną z najbardziej malowniczych w kraju, reaktywowano z inicjatywy samorządu województwa, który zakupił szynobusy i wspólnie z PKP wyremontował trasę.

- Możemy rozwinąć przyzwoitą szybkość - zapewnia maszynista Mariusz Liptak.

Przejazd do Kłodzka trwa niecałe półtorej godziny, bilet kosztuje 10 złotych.

Powrót połączenia kolejowego na tej trasie stał się możliwy dzięki powołaniu spółki samorządowej Koleje Dolnośląskie.

Pociąg będzie kursował cztery razy dziennie, zatrzymując się między innymi w Jedlinie Zdroju, Głuszycy i Nowej Rudzie.

Źródło: Radio Wrocław
Wilchelm - 08-01-2009, 11:38
Temat postu:
No to moja mała fotorelacja z tego wydarzenia.

6 stycznia czyli jeden dzień po rzeczywistym reaktywowaniu linii z Kłodzka do Wałbrzycha została uroczyście otwarta przez marszałka województwa Dolnośląskiego wraz z członkami rady zarządu Kolei Dolnośląskich wraz z prezesem na czele. Impreza odbywała się na pokładzie SA132-002. Nie obyło się bez akcentów regionalnych w postaci maskotki Wałbrzycha (zdj. w załączniku). Ze stacji Wałbrzych Główny ruszyliśmy ok godz. 12:40. Jeszcze przed ruszeniem ze stacji marszałek Łapiński (zdj. w załączniku) wraz z prezesem Kolei Dolnośląskich Tomaszem Strapagielem i prezydentem Wałbrzycha Piotrem Kruczkowskim (zdj. w załączniku) wygłosili po kilka zdań, w których nie ukrywali swej radości z reaktywacji linii, która przez ostatni ponad rok nie była wykorzystywana przez ruch pasażerski. Oczywiście z ust panów padały totalnie błędne liczby jak 4 lub 2 lata bez ruchu. Pierwszym przystankiem na drodze tego specjalnego pociągu była urocza miejscowość jak Jedlina Zdrój ( http://www.kw.rail.pl/details.php?image_id=3817 , http://www.kw.rail.pl/details.php?image_id=3818 ). Każdy chętny otrzymał energetyczną zupę Jedliniankę. Następnie przystanęliśmy na chwilkę w Głuszycy ( http://www.kw.rail.pl/details.php?image_id=3816 ) aby zabrać grupkę młodzieży. W trakcie przejazdu oczywiście można było się zapoznać z atrakcjami turystycznymi tego rejonu Polski. Stacją docelową była Nowa Ruda. Na stacji gości przywitała orkiestra górnicza (zdj. w załączniku). Każdy także otrzymał lampkę szampana aby uczcić tą historyczną chwilę ( http://www.kw.rail.pl/details.php?image_id=3813 , http://www.kw.rail.pl/details.php?image_id=3815 ). Żeby tylko za rok znów bez sentymentu nie zamykano tej linii podając abstrakcyjne powody. Oczywiście każdy pasażer tego specjalnego pociągu otrzymał pamiątkowy bilet wydany przez pani konduktorki Kolei Dolnośląskich (zdj. w załączniki). Na sam koniec zaproszono wszystkich uczestników na drobny poczęstunek (zdj. w załączniku).
syrenka - 08-01-2009, 14:10
Temat postu:
Czy ktoś mi jest w stanie powiedzieć coś o pociągach Legnica-Leszno? Działają czy już przestały?
Wilchelm - 08-01-2009, 15:04
Temat postu:
syrenka napisał/a:
Działają czy już przestały?


Nawet nie zaczęły. Pociągi na jednostkach elektrycznych kursują jedynie w relacji Legnica-Głogów. Na odc. Głogów-Leszno, kursuje jedna para obsługiwana szynobusem woj. Wielkopolskiego.
Petrik - 09-01-2009, 00:13
Temat postu:
http://www.rynek-kolejowy.pl/10407/Transport%2Bkamienia%2Btylko%2Bkolej%25B1.htm

Transport kamienia - tylko koleją

Urobek z kamieniołomu w Tłumaczowie, którego eksploatacja najprawdopodobniej ruszy na początku przyszłego roku, wywożony będzie wyłącznie koleją, a to oznacza, że torowisko do Ścinawki Średniej zostanie odbudowane.

- Ma to znaczenie strategiczne: ratujemy drogi, ratujemy kilka wski - mówi burmistrz Jan Bednarczyk. Gospodarz miasta i gminy od początku był zwolennikiem uruchomienia kamieniołomu w tej miejscowości, ale absolutnie nie zgadzał się na samochodowy transport urobku. Stąd rozmowy cały czas oscylowały wokół ponownego uruchomienia linii kolejowej z Tłumaczowa do Ścinawki Średniej i po prawie dwóch latach doprowadzono je do finału: torowisko kupiła firma, która będzie eksploatowała kamień.

Reaktywacja torowiska z Tłumaczowa do Ścinawki Średniej polepszy też sytuację samej stacji PKP w drugiej z wymienionych miejscowości, która w tej chwili przejmuje tylko wagony z kamieniołomu w Słupcu oraz wznowiony, kilka dni temu, "lekki przelot" szynobusów na trasie Kłodzko - Wałbrzych.

Linia kolejowa, o której mowa, dochodzi aż do granicy z Czechami. Właściciel kamieniołomu zobowiązał się odbudować ją od Tłumaczowa, tj. rejonu drogi prowadzącej do Gajowa, do Ścinawki Średniej, natomiast pozostający blisko kilometrowy odcinek, w stronę granicy państwa, pozostaje do odbudowy samorządom, jako linii turystycznej.
(źródło: Euroregio Glacensis, Kłodzko, 7 stycznia 2009)

Holender, jeśli wypali w tym roku także Szklarska to ja nawet w cuda zacznę wierzyć! W końcu jeszcze odbudują linię Mirsk - Jindrichovice i tunelem pod Śnieżką Kowary z Svobodą nad Upą połączą... Very Happy
syrenka - 09-01-2009, 21:00
Temat postu:
Cytat:
Nawet nie zaczęły. Pociągi na jednostkach elektrycznych kursują jedynie w relacji Legnica-Głogów. Na odc. Głogów-Leszno, kursuje jedna para obsługiwana szynobusem woj. Wielkopolskiego.


Tyle to wiem. Chodzi mi o stan od 5 I. Wg poprawki do SRJP bezpośrednie połączenia z Leszna do Legnicy (fantastyczna sprawa!) przestają istnieć. Ale słyszałam że stan faktyczny jest zgoła inny i nie wiem czy mam sobie nadzieję robić Mr. Green
filolog - 09-01-2009, 21:10
Temat postu:
A co z połową pociągów z Legnicy do Głogowa, które też mają adnotację, że kursują do 5.I.?
KaBe - 21-01-2009, 01:21
Temat postu:
zmienione chyba na 29.01.
Marecki241 - 24-01-2009, 12:40
Temat postu:
A jaka frekfencja w pociągach rel. Wałbrzych Gł. - Kłodzko M.? z tego co słysze już sie szykują wycieczki na tą trasę!
mateusz123 - 24-01-2009, 13:53
Temat postu:
Marecki241,
A pewnie że się szykują;d Sam we wtorek jadę z Kłodzka do Wałbrzycha i z powrotem. Jak wrócę to zdam relację
Marecki241 - 24-01-2009, 21:56
Temat postu:
A my sie szykujemy 1 lutego 10 osób do Kłodzka M. i 2 lutego powrót to juz bedzie troche wiecej w szynobusie.

[ Dodano: 27-01-2009, 13:15 ]
Stacja WAŁBRZYCH GŁÓWNY w dniu 27-01-2009r.

1) 11.05 pociąg osobowy (szynobus) z Bystrzycy Kłodzkiej Przedm cały załadowany ludzmi na Wałbrzych Gł. wysiadło 19 osób a do Wałbrzych M. pojechało jeszcze ok 8 osób Smile

2) 11.54 pociąg osobowy (szynobus) do Kłodzka Miasta z WałbrzychaM przyj 10 osób na Wałbrzychu Głównym wsiadło 18 osób czyli w stronę Kłodzka 28osób


Myślę że frekwencja bardzo dobra tym bardziej, iż pociagi jeżdża tą trasą dopiero od 5.01.2009 po 2 latach przerwy mam nadzieję, że ludzie bedą jeżdżić bo zapowiada sie bardzo duży rucha na tej linii.

Laughing

[ Dodano: 28-01-2009, 21:21 ]
Dnia 28-01-2009r. frekfencja w pociagu:

1) WAŁBRZYCH GŁÓWNY wyj. 6.14 - KŁODZKO M. przyj. 7.42

Wałbrzych Gł. +5
Bartnica +1
Ludwikowice Kł. +4
Zdrojowisko +1
Nowa Ruda Przedm. +1
Nowa Ruda +6 (-2)
Ścinawka Śr. +1 (-1)
Kłodzko Gł. 0 (-7)
Kłodzko M. 0 (-9)


2) MIEDZYLESIE - KŁODZKO M. wyj. 17.34- WAŁBRZYCH GŁ. przyj. 19.05

Kłodzko M. +11 (?)
Kłodzko Gł. +5 (-2)
Ścinawka Śr. +1 (-1)
Nowa Ruda +3 (-2)
Ludwikowice Kł. +1 (-2)
Głuszyca Grn. +4 (-2)
Głuszyca +0 (-2)
Jedlina Zdrój +0 (-3)
Jedlina Grn. +0 (-2)
Wałbrzych Gł. (-10
cezix - 30-01-2009, 23:49
Temat postu:
Ciekawe na ile będzie prawdziwa ta informacja o wznowieniu obsługi szynobusami linii
Głogów - Leszno (ciekawe czy do Legnicy i Lubina także).

http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090129/POWIAT03/740385318

a najbardziej intryguje mnie to czy naprawdę na tej trasie pojawi się
VT 642... jak jest w tym artykule

całkiem ładne i nowoczesne cacka Very Happy

http://de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:VT_642_Bierbach.jpg&filetimestamp=20081229105947
Mar-cin - 31-01-2009, 10:03
Temat postu:
Ponoć SA102 jest sprawny. Więc być może pójdzie na Jelenia - Zgorzelec, więc jeden SA134 jest gdzieś do wzięcia.
tomek.jg - 31-01-2009, 15:39
Temat postu:
Cytat:
więc jeden SA134 jest gdzieś do wzięcia.

Na Lwówek - Trutnov na przykład.
Nie oddawaj go tak szybko od nas! Wink
Mar-cin - 31-01-2009, 15:59
Temat postu:
Cytat:

Na Lwówek - Trutnov na przykład.
Nie oddawaj go tak szybko od nas! Wink


Spoko:) jeszcze pewnie tu wróci:). A tak swoją drogą to ostatnio zauważyłem jakby troszkę zmieniły się obiegi składów.. tzn. do tej pory było tak że szynobus przyjeżdżający z Zielonej Góry odjeżdżał na Zieloną Górę. Ostatnio natomiast zauważyłem że szynobus który robił poranny kurs na Zgorzelec odjechał po 14 na Zieloną Górę, a przyjazd około 14 z Zielonej przeszedł na Zgorzelec. Ciekawe czy to była tylko chwilowa podmiana związana z jakąś awarią czy coś stałego.
Anonymous - 31-01-2009, 21:31
Temat postu:
Codziennie jeden VT642 rzeczywiście może się marnować za Wrocławiem Głównym. Wszak w marcu rusza Drezno. Czyżby chcieli spożytkować niemcobusy na jakimś kuriozalnym obiegu ? Albo, co mniej realne, kombinacje z Leszno - Forst ?
tomek.jg - 01-02-2009, 10:01
Temat postu:
Cytat:
Ciekawe czy to była tylko chwilowa podmiana związana z jakąś awarią czy coś stałego.

Faktycznie na początku ten sam skład robił dwa kursy do Zielonej Góry. Jeszcze w grudniu widziałem sytuację, że były podmieniane i z tego co wiem jest tak często. Więc to chyba normalny obieg w tej chwili.
Marecki241 - 03-02-2009, 12:15
Temat postu:
Wczoraj tj.02-02-2009r do szynobusu rel.Wałbrzych M.-Wałbrzych Gł.-Kłodzko M. na dworcu Głównym w Wałbrzychu wsiadło 21osób razem licząc z Wałbrzycha wyjechał z 30 osobami. W Kłodzku M. wysiadło 22 osoby Dość duża rotacja na malutkich stacyjkach i przystankach osobowych. Smile
tomasi.fi - 04-02-2009, 15:06
Temat postu:
Muszę się przejechać a bede mial teraz czas ku temu bo przerwa miedzysemestralna:D
syrenka - 06-02-2009, 12:56
Temat postu:
Dwa dni temu wyskoczyłam sobie na małą wycieczkę do Złotoryji. Tam jechałam przez Leszno-Głogów-Legnicę (więc pociągi nadal tam jeżdżą, ale nie wiem jak długo bo czas przejazdu jest po prostu FATALNY. Frekwencja przez to też nie najlepsza). Z Legnicy do Złotoryi podobnie. Ale wycieczkę bardzo sobie chwalę Smile
Anonymous - 07-02-2009, 01:14
Temat postu:
Złotoryja i okolice ma spory potencjał turystyczny, a przez to i kolejowy. Nawet, jeżeli przy "niedasiźmie" obniżenia cen biletów, czy remontu torów do 80 km/h miałoby dojść do uwalenia tych połączeń, zdecydowanie powinny zostać kursy w piątki, soboty, niedziele. Dla studentów i mniej lub bardziej "profesjonalnych" turystów właśnie.
syrenka - 07-02-2009, 15:09
Temat postu:
W tej chwili godziny odjazdów z Legnicy do Złotoryi i odwrotnie są tak beznadziejne, że nie wiadomo komu to ma służyć.
A potencjał turystyczny jest ogromny. Okolice przepiękne.
jano - 07-02-2009, 15:56
Temat postu:
Rozśmieszają mnie te planszowe rozkłady jazdy j.w., szkoda że autorzy nie wymienili na nim wszystkich stacji np na odcinku Legnica - Wrocław, zawsze rozkład wyglądałby okazale. Śmiech
A tak naprawdę ze Złotoryi można dojechać albo do Jerzmanic, albo do Wrocławia przez Legnicę. Więc po co powtarzać po kolei w trzech wierszach te same godziny odjazdów, jak wiadomo że i tak chodzi o ten sam pociąg.
Zed - 07-02-2009, 16:00
Temat postu:
Rozkład jazdy na linii złotoryjskiej rzeczywiście jest beznadziejny i nijak ma się do potrzeb ludzi: dojazdy do szkoły/pracy. Komu te pociągi mają służyć? Panowie z IRiPK/UMWD opamiętajcie się wreszcie! Reaktywacje trzeba robić z głową!
Mick M. - 07-02-2009, 17:07
Temat postu:
jano napisał/a:
Rozśmieszają mnie te planszowe rozkłady jazdy j.w., szkoda że autorzy nie wymienili na nim wszystkich stacji np na odcinku Legnica - Wrocław, zawsze rozkład wyglądałby okazale. Śmiech
A tak naprawdę ze Złotoryi można dojechać albo do Jerzmanic, albo do Wrocławia przez Legnicę. Więc po co powtarzać po kolei w trzech wierszach te same godziny odjazdów, jak wiadomo że i tak chodzi o ten sam pociąg.


Dla MK, mieszkańców Złotoryi, albo zwyczajowych podróżnych może to jest oczywiste. Dla turysty wsiadającego po raz pierwszy w pociąg - niekoniecznie, bo skąd niby ma znać trasę przejazdu pociągu. Moim zdaniem słuszne posunięcie, szczególnie przy wznawianiu zawieszonej linii.
Noema - 07-02-2009, 17:09
Temat postu:
jano, dzięki temu tablica ma odpowiedni rozmiar i jest widoczna.
Mick M. - 07-02-2009, 17:18
Temat postu:
Zed napisał/a:
Rozkład jazdy na linii złotoryjskiej rzeczywiście jest beznadziejny i nijak ma się do potrzeb ludzi: dojazdy do szkoły/pracy. Komu te pociągi mają służyć? Panowie z IRiPK/UMWD opamiętajcie się wreszcie! Reaktywacje trzeba robić z głową!


Nie jestem mieszkańcem tamtych terenów, ale jak dla mnie każdy RJ na 3 pary na tej linii możnaby określić, że ma w sobie tyle samo nadziei, co i obecny. Podstawowe pytanie: kogo wieść do pracy czy szkoły i gdzie ?

Do Legnicy nie ma sensu, bo (a)busami będzie znacznie szybciej. Do Wrocławia (a do takich podróżnych głównie skierowana jest moim zdaniem oferta) to już chyba nikt codziennie do pracy / szkoły nie dojeżdża. Ot kolejowe okno na świat dla nieregularnych podróży.

Kształtowanie każdej innej oferty (dla regularnie podróżujących) należałoby zacząć od modernizacji szlaku do Legnicy, na którą bez krzyków i zainteresowania samorządów nie ma szans. Te nie wykażą zainteresowania dopóki się im nie pokaże, że pociąg może kursować i być może o to właśnie chodzi. O zwiększenie zasięgu regionalnej sieci połączeń, połączenie każdego miasta powiatowego z Wrocławiem i o wszczęcie dyskusji na temat modernizacji tych "lokalek".

Jak dla mnie bardziej kontrowersyjne jest wznowienie ruchu na Mikułowej na 2 pary nie bardzo z resztą pociągów połączone. Może się fatalnie skończyć.
THX 1138 - 06-03-2009, 19:03
Temat postu: Reaktywacja Świdnica Miasto - Wrocław Gł. przez Kobierzyce
Świdnica bez kasy biletowej PKP

Na stacji PKP Świdnica nie kupimy już biletów na pociąg. Kasa biletowa została zlikwidowana. Zniknęły też kolejne połączenia kolejowe, ale jak zapewniają władze województwa niebawem torowiskami pojadą szynobusy do Wrocławia. Samorząd województwa już je kupił. Polskie Koleje Państwowe rozpoczynają remont torowiska. Przeznaczyły na to w tym roku 10 mln. zł.

Źródło Gazeta Wrocławska: http://swidnica.naszemiasto.pl/wydarzenia/970550.html

O kasie na dworcu to już wiemy.
Druga część informacji znacznie ciekawsza!
Czy ktoś może potwierdzić z innego źródła?

Z góry dziękuję!
Kerims - 06-03-2009, 20:27
Temat postu:
Jak zobaczę remont torowiska na własne oczy to uwierzę w reaktywację połączeń osobowych na tej linii... Póki co, to wycieli krzaki ze skrajni w obrębie torów (i to dość niedokładnie)...
Ok22-17 - 06-03-2009, 22:04
Temat postu:
Informacja że szynobusy dla linii Świdnica - Wrocław już zostały kupione jest nieprawdziwa.
Arek - 27-03-2009, 16:42
Temat postu:
Reaktywacje bez sensu

Na Dolnym Śląsku doszło do kolejnego pogorszenia oferty na linii, na której nie tak dawno wznowione zostały przewozy pasażerskie.

Tym razem sprawa dotyczy dwóch par pociągów kursujących w relacji Jelenia Góra-Lubań Śl.-Mikułowa-Zgorzelec (odcinek Lubań-Zgorzelec został reaktywowany w ruchu pasażerskim wraz z wejściem w życie nowego rozkładu jazdy, 14 grudnia 2008 r.). Jeden z tych pociągów, poranny, od 1 kwietnia będzie kursować tylko w soboty i niedziele. W przypadku popołudniowej pary pociągów utrzymano kursowanie codziennie, za wyjątkiem świąt wielkanocnych.

Przypomnijmy, że od 16 marca drastyczne cięcia dotknęły ruch pociągów na linii Legnica-Złotoryja-Jerzmanice Zdrój, gdzie ruch pociągów także reaktywowano w grudniu 2008. Z trzech par pociągów na tej trasie, kursujących codziennie, pozostały dwie pary - jedna jeżdżąca od piątku do niedzieli, druga tylko w weekendy. W marcu skasowano też jeden z pociągów Legnica-Rudna (odcinek Legnica-Lubin reaktywowano w ruchu lokalnym w grudniu 2007 r., Lubin-Rudna: w grudniu 2008).

Przyczyną cięć jest oczywiście brak frekwencji. A przyczyną braku frekwencji? Wystarczy spojrzeć na czasy przejazdu. Legnica-Jerzmanice: 25 km, 59 min, średnia prędkość 25 km/h. Legnica-Lubin-Rudna Miasto: 37 km, 77 min (bez oczekiwania na mijankę), 29 km/h. Odcinek Lubań-Zgorzelec na tym dla wypada w sumie nie tak źle: 24 km, 34 min, 42 km/h.

Inne dolnośląskie przykłady „zawrotnych” prędkości na lokalnych liniach, gdzie, dodajmy, kursuje 5-6 par pociągów pasażerskich dziennie. Kłodzko Miasto-Kudowa Zdr: 42 km, 124 min, 20 km/h; Jelenia Góra-Szklarska Poręba Górna: 32 km, 64 min, 30 km/h; Jelenia Góra-Lwówek Śl.-Zebrzydowa: 61 km, 110 min, 33 km/h. W tym ostatnim przypadku czas przejazdu „psuje” odcinek Lwówek-Zebrzydowa, na którym ruch pasażerski także został wznowiony po okresie przerwy...

źródło: Rynek Kolejowy
Michał LG9 - 18-04-2009, 11:25
Temat postu:
KAMIENNA KOLEJ

Rozpoczęła się odbudowa linii kolejowej Ścinawka Średnia – Tłumaczów. Na łamach tygodnika „Gazeta Noworudzka” wielokrotnie informowaliśmy o planach odbudowy linii kolejowej na trasie Tłumaczów – Ścinawka Średnia. Pomysł odbudowy torowiska powrócił kiedy okazało się, że w Tłumaczowie będzie wydobywany melafir. Poznańska firma Strateg Capital w miejscowym kamieniołomie ma wydobywać rocznie ponad 2 mln ton urobku. Odtworzenie tego odcinka linii kolejowej to jedyna szansa na nie dopuszczenie do kompletnego zniszczenia lokalnych dróg. Przed kilkoma laty władze gminy Radków sprzedały za ponad 2 mln zł tereny po byłej linii kolejowej na odcinku Ścinawka Górna – Tłumaczów. Wówczas prywatny inwestor zobowiązał się do odtworzenia tego odcinka linii kolejowej. Pierwsze efekty już widać. Burmistrz Radkowa uważa, że powstanie kamieniołomu to dobry interes dla gminy. – Korzyści z budowy ponad 8 km odcinka torowiska, poza finansowymi, to przede wszystkim ochrona dróg, ochrona środowiska, a także zakładana możliwość odtworzenia pasażerskiego połączenia kolejowego z Czechami – wymienia. Podkreśla, że gmina Radków zarobi również na corocznych podatkach oraz opłatach eksploatacyjnych.

http://www.gazetanoworudzka.pl/
tomasi.fi - 18-04-2009, 12:25
Temat postu:
rozpoczęła? tzn że już coś robią? czy tylko kaczka dziennikarska jak zwykle?
senior - 18-04-2009, 18:32
Temat postu:
NIe - obecnie trwają prace projektowe - jak projekt zostanie przekazany do realizacji to dam znać.
pozdrawiam
senior
mateuszpiszcz - 31-05-2009, 23:02
Temat postu:
Reaktywując temat. Co byście powiedzieli na reaktywację jeżdżącego niegdyś pociągu Wrocław Gł.- Legnica- Bolesławiec- Węgliniec- Zgorzelec- Lubań Śląski?
melocot - 31-05-2009, 23:41
Temat postu:
Ja odpowiem: Dlaczego do Lubania, a nie do Goerlitz?
Tylko po to tworzyć rel. Wrocław - Węgliniec - Zgorzelec Miasto (dalej bezpośrednio do) - Lubań aby odbębnić kolejną reaktywację?
tomex_0111 - 31-05-2009, 23:44
Temat postu:
edit: sorki nie zobaczylem,ze jeszcze przez zgorzelec.tak wiec to NIZEJ TO DO RELACJI WRO-LUBAN,ale o tym to wiadomo ze jest taki pociag

up mateuszp
Przeciez pociag relacji Wro-Luban Sl przez legnice,bol,wegliniec JEZDZI.jest polaczenie po 7 z Wro i w Lubaniu jest o 10.36.looknij na rozklad lub zobacz na www.pkp-luban.xx.pl a teraz ma byc polaczenie po poludniu po 15 z Wro i w lubaniu 18.29.poki burmistrz lubania chce ten pociag to jest super.inne miasta nie chca aby do nich jechal. Sa tez polaczenia Wro-JG i na odwrot.ale my sie tu teraz skupilismy na wro-luban wiec przedstawilem jak to jest,pozdro
Jedrek - 01-06-2009, 06:11
Temat postu:
Ja myślę że pociągi pośpieszne (ŚLĄŻĄK, SUDETY), które jadą do Zgorzelca śmiało mogłyby jechać właśnie w takiej relacji powód: do samego Zgorzelca dojeżdżają nim pojedyncze osoby bo większość wysiada na stacji Zgorzelec Miasto, a do Lubania na pewno by jechało więcej osób mimo że nadrabia drogi.
Arek - 15-07-2009, 09:54
Temat postu:
Trwa rewitalizacja linii kolejowej na odcinku Wrocław Psie Pole - Trzebnica. Przedsięwzięcie jeszcze w tym roku usprawni transport publiczny w aglomeracji wrocławskiej.

Gdy linia Wrocław Zakrzów - Trzebnica znalazła się w zarządzie urzędu marszałkowskiego, postanowiono ją wykorzystać do poprawy komunikacji wokół Wrocławia. Po rozstrzygniętym w 2008 r. przetargu, Dolnośląska Służba Dróg i Kolei za kwotę 11 milionów zł rozpoczęła projekt rewitalizacji 20 km trasy.
Aby połączenie „marszałkowskiej trasy" z aglomeracją wrocławską przebiegało sprawnie, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. uwzględniły także modernizacji „swojego" odcinka: Wrocław Psie Pole - Wrocław Zakrzów.
Na odcinku PLK S.A. poza rewitalizacją nawierzchni naprawiony będzie peron Wrocław Zakrzów, wyremontowany przejazd kolejowo - drogowy oraz wykonane oświetlenie i zabudowa niezbędnych urządzeń srk. Połączenie kolejowe będzie nie tylko bezpieczniejsze, ale także krótsze. Z miasta św. Jadwigi bo do stacji Wrocław Nadodrze dojedziemy w 30 min, a średni czas podróży autobusem wynosi około 45 min.
W przywracanie połączenia dobrze wpisał się remont zabytkowego budynku dworca Wrocław Psie Pole. - Oddział Gospodarowania Nieruchomościami we Wrocławiu wykonał remont dachu, elewacji, pomieszczeń i wiaty przyperonowej - mówi Zbigniew Markiewicz zastępca dyrektora oddziału.

źródło: KOW
obiezykraj - 22-07-2009, 15:23
Temat postu:
Witam,

jakie linie kolejowe na Dolnym Śląsku zostaną reaktywowane w nowym rozkładzie jazdy ?

A co jest z linią bystrzycką (285) - są wobec niej jakieś plany ?

PIO
Krzysiu - 22-07-2009, 21:11
Temat postu:
"...Z punktu widzenia Wojewódzkiego Biura Urbanistycznego nie jest niestety priorytetem modernizacja połączenia kolejowego nr 285, tj. relacji Wrocław-Jedlina Zdrój przez Sobótkę i Świdnicę.
- Linia ta, posiadając charakter lokalny, powinna być czynna. Nie jest jednak trasą strategiczna z punktu widzenia województwa w przeciwieństwie do linii kolejowej relacji Wrocław-Jelenia Góra."

Całość tu: http://swidnica24.pl/powiat/id5013-modelowa-siec-drogowa.html"
Jerry - 22-07-2009, 22:16
Temat postu:
pociąg Kolei Dolnośląskich nie pojedzie do Nysy ponieważ to jest inne województwo a KD obsługuje tylko połączenia pasażerskie w obrębie województwa dolnośląskiego.
Markus - 26-07-2009, 08:04
Temat postu:
I to jest właśnie CHORE!!!!
Bo tylko połączenia do/z Nysy mają logiczny sens i uzasadnienie. Jaka jest podstawa prawna uniemożliwiająca realizację takiego połączenia?

//nie cytujemy przedmówcy. mateuszpiszcz
Ok22-17 - 26-07-2009, 11:15
Temat postu:
Nysa leży na terenie województwa opolskiego a KD są własnością województwa dolnośląskiego. Województwo dolnośląskie jest organizatorem przewozów na swoim terenie, przewozy do Nysy organizuje województwo opolskie. Tu nie ma nic chorego. Województwo opolskie ma prawo nie zlecać przewozów na liniii Kamieniec - Nysa np. z powodu braku środków i kiepskich wyników tego połączenia gdy jeszcze istniało.
Ufo - 26-07-2009, 14:03
Temat postu:
Ma prawo nie zlecać, ale każdy przewoźnik może sobie jeździć, gdzie mu się chce.

//nie cytujemy przedmówcy, post z moderowany, był tak niechlujny, że nie było możliwości odczytania. mateuszpiszcz
Markus - 26-07-2009, 14:37
Temat postu:
Ok22-17 napisał/a:
Województwo opolskie ma prawo nie zlecać przewozów na liniii Kamieniec - Nysa np. z powodu braku środków i kiepskich wyników tego połączenia gdy jeszcze istniało.


Kiepskie wyniki były skutkiem właśnie chorej sytuacji na odcinku Nysa-Kamieniec, wynikającej z poronionego podziału administracyjnego który okazał się niejako wyrokiem dla tego odcinka.
Podtrzymuję swoją opinię - to jest CHORE! Relacja Legnica-Nysa gwarantuje wyższą frekwencję niż Kamieniec-Nysa. Będą skomunikowania i przesiadki - będą pasażerowie. To właśnie powinno decydować o tym czy pociąg jeździ czy nie, a nie jakieś chore słupki, szlabany i granice. Jeżeli jest tu ktoś z KD i czyta ten wątek - APELUJĘ - uruchomcie wreszcie to połączenie do Nysy! To naprawdę przyniesie porządany skutek. Olać województwo opolskie! Nie chcą niech nie jeżdżą! Przynajmniej nie trzeba będzie dzielić się kasą z biletów!
Naczelnik - 26-07-2009, 14:46
Temat postu:
Markus, masz rację, ale UMWO musiałby w porozumieniu z UMWD zamówić usługę w KD i za nią zapłacić. Bez dotacji żaden przewoźnik nie wjedzie na linię lokalną.

Na trasie Kamieniec - Nysa szynobusy KD miałyby większe obłożenie niż na Kamieniec - Międzylesie, gdzie dublują się z pociągami PKP PR.
Ok22-17 - 26-07-2009, 14:54
Temat postu:
Markus: Jakie dzielenie się kasą z biletów?? Przewoźnik nie dzieli się kasą z biletów. Niby z kim by miał się dzielić?? Ale niestety przewozy na liniach lokalnych sa głeboko deficytowe - bilety pokrywają znikomą część kosztów. Dlatego pociagi kursują tam gdzie je zamawiają samorządy. Za zamówieniem idzie dotacja.
wojcio - 28-07-2009, 18:03
Temat postu:
No dobra, ale czysto hipotetycznie - gdyby KD skalkulowało, że nawet bez dotacji z opolskiego opłaca im się wydłużyć relację do Nysy (a po drodze jeszcze Otmuchów). Byc może to s-f, w końcu musieliby płacic za dostęp do torów, ale kto wie...
eurek - 28-07-2009, 18:37
Temat postu:
Otmuchów (tak jak i Paczkow) to sie juz na dobre odzwyczaiły od pociagow... zreszta maja daleko do stacji.
Mih - 28-07-2009, 20:34
Temat postu:
Ale do Otmuchowa jeździli też wędkarze, a jest przystanek nad samym zalewem. Pozostałych można by zawsze jeszcze skusić do kolei. Byle nie w relacji Nysa-Kamieniec-Nysa, bo jedyne do czego się nada taki pociąg, to spalanie nadwyżek ropy Wink
Ok22-17 - 29-07-2009, 08:28
Temat postu:
wojcio: zapewniam Cię że KD skalkulowało. Żadnych pociągów do Nysy nie będzie bez umowy z organizatorem przewozów i solidnej dotacji. Województwo Dolnośląskie nie będzie dotować dowozu wędkarzy do Otmuchowa(Ilu ich będzie na pociąg?? 10? 15 ?). Na swoim terenie ma wiele połączeń, które należy uruchomić, a na które brakuje taboru lub pieniędzy.
Mih - 29-07-2009, 10:44
Temat postu:
A ilu jest pasażerów na odcinku Kamieniec Z. - Kłodzko - (Międzylesie) w pociągach KD? Ile razy widziałem pociąg na tej trasie, był prawie pusty, nie nazbierałoby się nawet 15 pasażerów. Wiem, jakoś trzeba podesłać skład na Kłodzko-Wałbrzych, w innych porach (np.rano) pewnie frekwencja jest większa, ale żeby zaraz wszyskie kursy do Kłodzka robić?
Ok22-17 - 29-07-2009, 10:57
Temat postu:
Pociągi do Kłodzka zamawia i opłaca organizator, natomiast frekwencja jest zadowalająca - nierzadko przekracza 100 pasażerów
Alek R. - 29-07-2009, 11:50
Temat postu: do Ok22-17
Potwierdzam to co Pan napisał. Bardzo dużym zainteresowaniem cieszy się przede wszystkim odcinek Kłodzko Miasto - Bystrzyca Kłodzka. Czasami konduktor (konduktorka) ma problem aby wszystkich "zabiletować".
Ok22-17 - 30-07-2009, 07:12
Temat postu:
Po za tym wałkowanie Nysa - Kamieniec winno odbywać się w wątku pt. "OPOLSKIE reaktywacje"
tymbark - 13-08-2009, 21:09
Temat postu:
Witam Serdecznie, czy orientuje się ktoś może kiedy zostanie uruchomione połączenie Świdnica-Wrocław // Wrocław-Świdnica. Słyszałem, że to miało być już jakoś w tym roku ale nadal jest cisza. Teraz natomiast mówią, że w przyszłym roku. Pozdrawiam
Wilchelm - 13-08-2009, 23:49
Temat postu:
Nie wcześniej niż w 2012 roku.
Gurdol1 - 15-08-2009, 16:48
Temat postu:
Dlaczego nie w roku 2011 (zakładając prace remontowe w roku 2010)?

Kłopoty z przejęciem? A jeśli to jakie?

Też czekam na tę słuszną reaktywację.
Dolnoślązak - 18-08-2009, 11:07
Temat postu: Szynobus pojedzie póżniej
To już pewne. Mimo obietnic marszałka Marka Łapińskiego, od 1 września nie ruszą szynobusy, które miały wozić ludzi na trasie z Wrocławia do Trzebnicy.
- Nie wyraziły na to zgody Polskie Linie Kolejowe-tłumaczy Agnieszka Zakęś, dyrektor departamentu infrastruktury w urzędzie marszałkowskim.
Dlaczego? Na trzech odcinkach tej linii wciąż jeszcze trwają remonty.
- Zanim nie zakończą się roboty we wszystkich trzech miejscach, żadne dodatkowe pociągi nie będą w stanie przejechać tą trasą-podkreśla Krzysztof Łańcucki, rzecznik prasowy Polskich Linii kolejowych.
Teraz roboty są prowadzone na odcinku Wrocław-Psie Pole-Wrocław Zakrzów i przy przebudowie stacji Wrocław Psie Pole. Ale tu akurat prace mogłyby się skończyć we wrześniu.
Na pewno finału nie będzie przy remoncie mostu kolejowego nad rzeką Widawą; między Sołtysowicami a Psim Polem. Do grudnia nie skończy się remont na odcinku Grabiszyn - Wrocław Główny.
- To wielka szkoda. Liczyłem na to, że szynobusy ruszą i będę mógł jeździć z moich Pawłowic na Dworzec Nadodrze, żeby się tam przesiąść w tramwaj nr 7 i szybko dojechać do pracy - mówi Tomasz Paszko, mieszkaniec Pawłowic, który codziennie dojeżdża do pracy na Krzyki.
Dlaczego zarząd województwa, wiedząc o remontach planowanych przez PKP, obiecywał, że na trasę Wrocław - Trzebnica wyjedziemy we wrześniu?
- Ta linia miała być potraktowana przez PKP PLK jako priorytetowa - wyjaśnia wicemarszałek Zbigniew Szczygieł.
- Jesteśmy zaskoczeni odmową. Cieszymy się jednak, że PLK prowadzą remonty- zaznacza.
jedynym pocieszeniem jest to, że wprowadzenie szynobusów na tę trasę będzie możliwe w połowie grudnia, kiedy zacznie obowiązywać nowy rozkład jazdy.
- Wtedy powinny się już zakończyć naprawy na wszystkich trzech remontowanych odcinkach i nie będzie przeszkód, żeby uruchomić dodatkowe połączenia na tej linii- przekonuje Łańcucki.
Ale pasażerowie będą musieli uzbroić się w cierpliwość na kolejnych pięć miesięcy.

Źródło - Polska Gazeta Wrocławska
Picolo - 18-08-2009, 11:32
Temat postu:
Myślę, że beton PLK celowo stwarza problemy i rzuca kłody pod koła Kolei Dolnośląskich!
jakubuk - 18-08-2009, 11:52
Temat postu:
Typowe.
W normalnym kraju przewoźnik by się poskarżył do utk. Byłaby afera medialna, byłyby próby uzyskania odszkodowania etc.
U nas przewoźnik zwiesza głowę i mówi że poczeka. Poczekamy. Poczekają pasażerowie, media nie zadadzą trudnych pytań. Będzie git.
Ps. Śmieszy mnie to zdanie: "dobrze, że plk w ogóle robi remonty". No tak dobrze, że się wywiązuje ze swych podstawowych obowiązków. Nonsens.
amadeoEN57 - 18-08-2009, 13:14
Temat postu:
Witam!
co do koleji dolnośląskich wierze w ich rychły upadek!!
NA dniach jadę do JAWORZYNY Śląskiej ale przez Wrocław! Pociągami PKP PR!
Do pociągu kd nawet nie zamierzam wsiąść
PLK powinno dać KD przebiegi w nocy aby nikt nie jezdził pociągami KD

PKP PR!

//poprawiłem post. ~Iktorn.
Stella - 18-08-2009, 13:31
Temat postu:
amadeoEN57, Ty jesteś normalny? Czy może w PKP PR pracujesz? Nie sądziłam, że w Bolesławcu są takie antykolejowe indywidua. Rolling Eyes

Szkoda, że start KD na linii trzebnickiej opóźnia się, bo to wiązałoby się z przejęciem od PKP PR dwóch kursów na linii Wrocław - Legnica (pierwszy pociąg z Legnicy do Wrocławia i ostatni z Wrocławia do Legnicy). A im więcej pociągów obsługiwanych przez KD tym lepiej!

Z wielką radością powitamy KD w Bolesławcu!
Alek R. - 18-08-2009, 13:56
Temat postu: do amadeoEN57
Jak możesz w ogóle pisać takie brednie. Co masz przeciwko KD. Ja dość często korzystam z ich usług zwłaszcza na linii Kłodzko Wałbrzych. Nigdy nie spotkała mnie żadna przykrość z ich strony. Obsługa zawsze była miła i kulturalna. Pojazdy czyste i pachnące, myte dwa razy na dzień. W PKP PR nie do pomyślenia. Rozumiem uwarunkowania historyczne. Także czuję sentyment do przedsiębiorstwa państwowego PKP. Pamiętam siatkę połączeń z lat 80-tych i dałbym bardzo wiele, żeby to wróciło. Ale jest jak jest. A każdy kto korzystał z usług obydwu przewoźników na pewno różnicę zauważa. Dlatego proszę o nie pisanie kłamliwych oszczerstw pod adresem Kolei Dolnośląskich i obiektywne podchodzenie do tematu.
Naczelnik - 18-08-2009, 14:13
Temat postu:
Dyskusję o KD proszę prowadzić w innym wątku:

http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=3806
Jerry - 18-08-2009, 17:11
Temat postu:
amadeoEN57 napisał/a:
Witam!
co do koleji dolnośląskich wierze w ich rychły upadek!!
NA dniach jadę do JAWORZYNY Śląskiej ale przez Wrocław! POCIĄGAMI PKP PR!
DO POCIĄGU kd NAWET NIE ZAMIERZAM WSIĄŚĆ
PLK POWINNO DAĆ KD PRZEBIEGI W NOCY ABY NIKT NIE JEzDZIŁ POCIĄGAMI KD

PKP PR!


nikt Ciebie nie będzie prosił o to żebyś jechał naszym pociągiem!!!
...bez komentarza gościu o tobie!!!
Petrik - 19-08-2009, 22:16
Temat postu:
Witam,
czy ktos orientuje sie jak wyglada sprawa budowy bocznicy do kopalni melafiru w Tlumaczowie k. Scinawki? Pozdrawiam
izerus - 21-08-2009, 10:26
Temat postu:
hmm a jak by poszla linia do granicy - to cd daloby rade znowu reaktywowac otovice zastavke ??
senior - 22-08-2009, 21:19
Temat postu:
Petrik napisał/a:
Witam,
czy ktos orientuje sie jak wyglada sprawa budowy bocznicy do kopalni melafiru w Tlumaczowie k. Scinawki? Pozdrawiam


Właśnie wróciłem z Urlopu -wiec postaram się coś w poniedziałek dowiedzieć.

Co do reaktywacji dalej - to raczej nie w tej chwili- obecne prace są prowadzone za prywatne pieniądze -i co oczywiste mają zapewnić jedynie ruch towarowy do kamieniołomów. Linie do granicy i ruch osobowy na niej musiała by zapewnić władza lokalna (UM) a jest to linia z niezbyt dużym potencjałem więc ciężko powiedzieć czy jakiś polityk sie "przed wyborami" będzie chciał pokazać (i podejmie wyzwania przejęcia linii od Tłumaczona do Granicy).
Ok22-17 - 23-08-2009, 09:08
Temat postu:
Zwłaszcza , że od granicy do przystanku Otovice zastavka dobre 2 kilometry trzeba odbudować łącznie z nasypem, gdyż został przez lata zniszcony. Natomiast od Otovic zastavka do Broumova stan techniczny linii nieczynnej bardzo kiepski - szyny lekikiego typu, stare drewniane spróchniałe podkłady - przed zamknięciem na tej linii było zaledwie 30 km/h. Po polskiej stronie z Tłumaczowa do granicy także dużo roboty - odbudowa 3 km linii w tym dewastacje nasypów, remont sporego mostu.
Krzych - 24-08-2009, 22:08
Temat postu:
Witam!
Orientuje się może ktoś na forum czy jest szansa na reaktywację pociągów na linii Kłodzko- Stronie Śląskie?
jano - 24-08-2009, 22:11
Temat postu:
Moim zdaniem szanse są prawie zerowe.
mikrobart - 24-08-2009, 22:20
Temat postu:
Co myślicie o reaktywacji linii Ścinawa - Rawicz?
rob21 - 24-08-2009, 22:43
Temat postu:
Nie realna, choć z tego co pamiętam torowisko w dobrym stanie nawet jeszcze kilka przejazdów z rogatkami koło Rawicza. Ale wydaje mi się że tam stonka od czasu do czasu coś przeciągneła to gdzieś 2001 może 2000 rok był jak tą linie widziałem w tamtym rejonie.
mikrobart - 25-08-2009, 09:24
Temat postu:
To prawda, torowisko nadal jest przejezdne na dość dużym odcinku.
Dlaczego sądzicie, że reaktywacja jest niemożliwa?
Jerry - 25-08-2009, 10:52
Temat postu:
od Ścinawy przez ładnych parę kilometrów nie ma torowiska i przęsło na moście zdemontowane, ja bym proponował przywrócenie ruchu na odcinku Legnica Północna - Ścinawa. Na tym odcinku jest tor bardzo ładnie uchowany tylko drzewka trzeba by było pościnać. Przed zamknięciem linii torowisko było remontowane i są betonowe podkłady. Szynobusik mogłby śmiało jechać przez Bieniowice czy Szczytniki bo tam połączenia PKS są 2 na dobe.

KILKA FOTEK Z TEJ LINII:
http://www.kolej.one.pl/index.php?dzial=linie&id=604&&okno=galeria
mikrobart - 25-08-2009, 22:06
Temat postu:
Tzn. jak już do linia powinna dojść do Rawicza, żeby skomunikować pociągi z ruchem na E59.
tomex_0111 - 25-08-2009, 23:37
Temat postu:
mozemy pomarzyc:> bo i tak zrobia co zechca:/
tomasi.fi - 26-08-2009, 00:02
Temat postu:
Krzych napisał/a:
Witam!
Orientuje się może ktoś na forum czy jest szansa na reaktywację pociągów na linii Kłodzko- Stronie Śląskie?


wiem ze Pani poseł Wielichowska pisała interpelacje do ministerstwa ale odpisali jej ze linia ta nie jest strategiczną wiec raczej lipa. Co roku odbywają się na dworcu kolejowym w Lądku Zdroju konferencje na temat reaktywacji tego odcinka, pisał o tym w swoim blogu nawet wicemarszałek Stanisław Longawa. Obecnie linia wykorzystywana jest tylko do połowy w ruchu towarowym. Do kamieniołomu w Ołdrzychowicach Kłodzkich dojeżdża codziennie zdawka, w rozkładzie PLK ten odcinek ma szlakową 10km/h więc stan techniczny jest agonalny.
Anonymous - 26-08-2009, 12:20
Temat postu:
Jerry napisał/a:
od Ścinawy przez ładnych parę kilometrów nie ma torowiska i przęsło na moście zdemontowane, ja bym proponował przywrócenie ruchu na odcinku Legnica Północna - Ścinawa. Na tym odcinku jest tor bardzo ładnie uchowany tylko drzewka trzeba by było pościnać. Przed zamknięciem linii torowisko było remontowane i są betonowe podkłady. Szynobusik mogłby śmiało jechać przez Bieniowice czy Szczytniki bo tam połączenia PKS są 2 na dobe.


Legnica Północna - "niedzisiejsze" położenie dworca.

Pątnów Legnicki - mają linię MPK kursującą przez całą Legnicę w cenie "miejskiej".

Bieniowice, Szczytniki i dalej do Ścinawy - PKS miał więcej kursów, nie ma popytu na przewozy na tej linii.

Za Szczytnikami w lesie nie ma torów - rozkradzione kilka lat temu. Linią przespacerowałem się latem 2007 r.

Prochowice - stacja jest położona horrendalnie daleko od właściwego miasta. Z relacji rodziców, którzy kilkadziesiąt lat temu pracowali w WPHW Szczytniki i dojeżdżali do Legnicy (nawiasem mówiąc tak się poznali Smile ) wynika, że w tych pociągach sporo pasażerów to byli pracownicy prochowickiego Animexu, Proskóru (wszystko koło stacji) i właśnie WPHW. Do tego przesiadki w Ścinawie. Wszystkie te zakłady dziś nie istnieją. A przesiadać się można w Rudnej bądź Głogowie.

Wielowieś i okolice - PKS jeździ raz czy 2 razy dziennie. Na więcej nie ma zapotrzebowania. Ludzie nawet własnymi autami rzadko się stamtąd ruszają. Żeby nie być gołosłownym - te tereny mam bardzo dobrze objeżdżone rowerem, bynajmniej nie tylko w weekendy i święta.

Ścinawa (połączenia z Legnicy) - powtórzę po raz n-ty: nie ma tu wcale popytu na przewozy komunikacją zbiorową.

Reasumując: reaktywujmy, ale z głową! Jedyna szansa dla tej linii to w sumie alternatywa dla Legnica-Rudna Gwizdanów po rozbiórce obecnej linii w przypadku budowy kopalni odkrywkowej węgla. Oczywiście z nowym torem do Lubina od mniej-więcej Szczytnik, bo kopalnię trzeba będzie ominąć.
Jerry - 26-08-2009, 17:59
Temat postu:
skąd taka informacja? Jak powstanie kopalnia to linia będzie w pierwszej kolejności potrzebna to przewozu tego co będą tam wydobywać.
Anonymous - 26-08-2009, 22:12
Temat postu:
Stąd, że linia idzie przez sam środek planowanej odkrywki. Poza tym węgla brunatnego nie transportuje się, tylko spala w pobliskich elektrowniach (taka ma być na wschodnim skraju pola, pod Ścinawą).
mikrobart - 26-08-2009, 22:17
Temat postu:
morpheo, nie można spalić wszystkiego, co się wydobędzie.

A masz jakieś informacje o dalszej części linii? Świat się nie kończy w Ścinawie.
Anonymous - 26-08-2009, 22:22
Temat postu:
Taka jest specyfika węgla brunatnego. Jest wilgotny, nie przewozi go się na dalsze odległości niż zdatne do obsłużenia kolejką przemysłową/taśmociągiem.

W Ścinawie kończy się odcinek, którego reaktywowanie poddaję pod wątpliwość. O dalszym się nie wypowiadam, bo moja wiedza ogranicza się głównie do tego, co znajdę np. na kolej.one.pl.
Krzych - 26-08-2009, 22:45
Temat postu:
tomasi.fi

wiem ze Pani poseł Wielichowska pisała interpelacje do ministerstwa ale odpisali jej ze linia ta nie jest strategiczną wiec raczej lipa. Co roku odbywają się na dworcu kolejowym w Lądku Zdroju konferencje na temat reaktywacji tego odcinka, pisał o tym w swoim blogu nawet wicemarszałek Stanisław Longawa. Obecnie linia wykorzystywana jest tylko do połowy w ruchu towarowym. Do kamieniołomu w Ołdrzychowicach Kłodzkich dojeżdża codziennie zdawka, w rozkładzie PLK ten odcinek ma szlakową 10km/h więc stan techniczny jest agonalny.[/quote]

Znalazłem te pisma w necie- z takim podejściem Ministerstwa Infrastruktury za parę lat będzie 200 km/h na CMK, a sudeckie linie kolejowe i nie tylko zostaną przerobione na ścieżki rowerowe, bądź zaorane, jakby na Kłodzko-Stronie Śląskie zrobić remont na 40-50 km/h i puścić szynobus była by niezła konkurencja dla busiarstwa. A pamiętam jak ta linią śmigał pociąg z podsudeckiej... chyba z 13 lat temu jak się nie mylę...
eurek - 27-08-2009, 18:22
Temat postu:
Jakie 13?? 7 lat temu to bylo... Crying or Very sad
Noema - 28-08-2009, 00:37
Temat postu:
Jeszcze trzy tygodnie temu pisaliśmy, że prawdopodobnie we wrześniu uda się uruchomić połączenie kolejowe Trzebnica-Wrocław. Wówczas obawy budził nieskończony remont odcinka torów z Zakrzowa do Psiego Pola. Dziś wiemy, że szynobus nie pojedzie wcześniej niż w grudniu.

Po naszym artykule na początku sierpnia ożywiła się dyskusja na temat uruchomienia kolejowego połączenia Trzebnicy z Wrocławiem. Czytelnicy, którzy zamierzają korzystać z szynobusu – najlepszej alternatywy dla podróżowania „piątką” podczas remontu – chcieli się upewnić, od kiedy i o której godzinie będą mieli pociąg. Okazuje się jednak, że na pierwszą jazdę trzeba będzie poczekać jeszcze kilkanaście tygodni.

Jak nas poinformowała Magdalena Kuchta , dyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, urząd wielokrotnie omawiał z PKP PLK techniczne aspekty realizacji całego przedsięwzięcia.

– Podstawowe zagrożenia, jakie były diagnozowane, to stan odcinka Wrocław Zakrzów – Wrocław Psie Pole, pozostającego w gestii PKP PLK, nie pozwalał na jego pokonanie z prędkością wyższą niż 20 km/h, dlatego samorząd województwa przekazał PLK 1,6 mln zł na jego remont oraz na budowę rozjazdu na stacji Wrocław Psie Pole, który umożliwi szynobusowi z Trzebnicy wjechanie na perony – wyjaśnia dyrektor. – Poza tym cały czas trwa remont estakady grabiszyńskiej we Wrocławiu, którą pociągi wjeżdżają na Dworzec Główny.

Z tego powodu nieczynny jest jeden z trzech torów. W związku z tym rozważana była możliwość, aby w razie niemożliwości wjechania na Główny skrócić relację niektórych pociągów do Dworca Nadodrze. Pojawiły się jednak jeszcze dwie okoliczności nieprzewidziane: między stacjami Psie Pole a Sołtysowice jest prowadzony, wcześniej nie zapowiedziany przez PKP PLK, remont mostu na rzece Widawie, wskutek czego wyłączony z ruchu jest jeden tor.

Z powodu remontu linii kolejowej Wrocław – Poznań między Skokową a Żmigrodem, wiele pociągów towarowych zostało skierowanych objazdem linią przez Psie Pole. Te dwa czynniki: ograniczenie przepustowości linii spowodowane remontem mostu oraz wzrost liczby pociągów towarowych spowodowały, że dla kursów do i z Trzebnicy zabrakło miejsca na torach, co jest niezależne od marszałka województwa.

Magdalena Kuchta zaznacza, że PLK nie informowały samorządu wojewódzkiego o remontach. W związku z tym w urzędzie wiedziano o prowadzonych pracach tylko nieoficjalnie, ale nie było podstaw żeby przypuszczać, że uniemożliwią one uruchomienie kursów.

Jednak kolejarze nie wykluczają uruchomienia pociągu do Wrocławia Nadodrza mimo remontów: – W ramach współpracy z Zarządem Województwa Dolnośląskiego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. 10 czerwca br. podpisały umowę o dofinansowanie kosztów modernizacji odcinka linii kolejowej Wrocław Psie Pole – Wrocław Zakrzów.

Poza pracami torowymi naprawiony będzie peron Wrocław Zakrzów. Remont obejmuje również przejazd kolejowo-drogowy oraz oświetlenie i zabudowę niezbędnych urządzeń – mówi Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Oddział Regionalny we Wrocławiu. – Termin realizacji zadania wartego blisko 2,5 mln zł wyznaczony został na 15 listopada br., z zapewnieniem przejezdności od 1 września.

Jak wyjaśnił M. Siemieniec, między 1 września a 15 listopada szynobusy mogłyby jeździć z Trzebnicy do Wrocławia Nadodrza, bez możliwości zatrzymywania się na stacji Wrocław Psie Pole. Mniejsza też mogłaby być ich częstotliwość. – Udostępnienie tego przystanku będzie możliwe po zakończeniu remontu jednego toru na moście nad Widawą pomiędzy Psim Polem a Sołtysowicami – mówi rzecznik PLK. – Zadanie to było planowane wcześniej i związane jest z wykorzystaniem linii m.in podczas modernizacji linii Wrocław – Poznań.

Magdalena Kuchta twierdzi, że urząd marszałkowski zamawia pociągi u przewoźnika – w spółce Koleje Dolnoślaskie. To one są więc podmiotem, który rozmawia z PKP PLK. – Koleje Dolnośląskie już dawno wystąpiły z pismem do PKP PLK o zamówienie pociągów na trasie Trzebnica – Wrocław Główny lub przynajmniej do stacji Wrocław Nadodrze i to do KD wpłynęło pismo z PKP PLK informujące o braku możliwości przeprowadzenia pociągów – ujawnia dyrektor WKS UMD.

– Jutro marszałek Marek Łapiński spotka się z prezesem PKP S.A. Andrzejem Wachem i przy tej okazji będzie chciał uzyskać informację, dlaczego od dyrektora wrocławskiego oddziału PKP Polskie Linie Kolejowe, Jerzego Dula, nie wpłynęła do urzędu marszałkowskiego jakakolwiek informacja o dodatkowych remontach prowadzonych przez PKP PLK, które dziś są przyczyną braku możliwości przeprowadzenia pociągów z Trzebnicy do Wrocławia – mówi Magdalena Kuchta.

Pociąg w grudniu, ale do Głównego

Z urzędu marszałkowskiego otrzymaliśmy też wiadomość optymistyczną: Pociągi które mają kursować od grudnia są zamówione w PLK, przetrasowane od Wrocławia Głównego do Zakrzowa, czyli po odcinku należącym do PKP PLK, w liczbie 8 par. Oznacza to, że ich kursowanie jest zagwarantowane.

Dla mieszkańców Trzebnicy szczególnie istotne jest szybkie połączenie z centrum Wrocławia. Pociąg Kolei Dolnośląskich będzie pod tym względem bezkonkurencyjny. Podróż na Psie Pole zajmie (w przybliżeniu) 25 minut, do stacji Sołtysowice (położonej przy Centrum Handlowym Korona) 31 minut. Na dworzec Nadodrze w Śródmieściu dotrzemy w 37 minut, do stacji Mikołajów przy ulicy Legnickiej w 43 minut, a na Dworzec Główny w 50 minut.

Opracowany rozkład jazdy pociągów w szczególnym stopniu będzie uwzględniał potrzeby dojazdu do Wrocławia do szkół i pracy (na godzinę 8, 10, odjazdy po 14, 16, 18). Zaplanowanych zostało osiem codziennych kursów, wykonywanych nowoczesnym spalinowym szynobusem produkcji polskiej firmy PESA z Bydgoszczy. Zakup taboru z Regionalnego Programu Operacyjnego umożliwi skierowanie dwóch nowych składów na ten szlak od początku 2011 roku, dzięki czemu częstotliwość kursowania pociągów wzrośnie.

źródło: Nowa Gazeta Trzebnicka
senior - 28-08-2009, 19:04
Temat postu:
Petrik napisał/a:
Witam,
czy ktos orientuje sie jak wyglada sprawa budowy bocznicy do kopalni melafiru w Tlumaczowie k. Scinawki? Pozdrawiam


Jeśli chodzi o część torową (poza obiektami) to wszystkie pozwolenia z tego co wiem już są (teraz wszystko zależy jak szybko wykonawca dogada się co do kwoty z Inwestorem-jest to prywatna inwestycja więc od tego wszystko zależy). Jak zaczną coś robić dam znać.
Kaszyn - 08-09-2009, 12:18
Temat postu:
W Tygodniku Wałbrzyskim z 7 września ukazał się następujący artykuł:

"SZYNOBUSEM ZE ŚWIDNICY DO JEDLINY-ZDROJU"

"Wicemarszałek województwa dolnośląskiego Zbigniew Szczygieł odwiedził w czwartek Jedlinę-Zdrój, gdzie spotkał się z burmistrzem Leszkiem Orplem. Spotkanie było okazją do pokazania obiektów sportowo-rekreacyjnych przy ul. Kłodzkiej wybudowanych ze środków Unii Europejskiej. Rozmowa dotyczyła również rewitalizacji nieczynnej linii kolejowej Wrocław - Jedlina Zdrój przez Kobierzyce, Sobótkę, Świdnicę, której odcinek przebiega nad kompleksem sportowo-rekreacyjnym w Jedlinie. Rewitalizacja przebiegać będzie w dwóch etapach. Pierwszy dotyczyć będzie odcinka Wrocław-Świdnica, następny to odcinek Świdnica-Jedlina Zdrój. Zgodnie z planem urząd marszałkowski przejmie od PKP SA całą tę linię kolejową, przeprowadzi niezbędne remonty torowiska oraz urządzeń zapewniających bezpieczeństwo podróżnych. Natomiast samorządy zagospodarują obiekty stacyjne. Taka umowa z samorządami została podpisana w czerwcu tego roku. .
- Ponowne uruchomienie połączenia kolejowego ze Świdnicą i Wrocławiem jest wpisane w rozwój naszego uzdrowiska - powiedział burmistrz Leszek Orpel (...)
tomasi.fi - 12-09-2009, 01:18
Temat postu:
Wie ktoś coś więcej na temat powrotu kolei do Jedliny?
pawelW - 12-09-2009, 03:16
Temat postu:
Wiem że takiego pociągu nie było ,ale co byście powiedzieli na pociąg relacji Legnica-Polkowice? Albo nawet Wrocław Główny -Polkowice oczywiście przez Legnicę i Lubin Górniczy Smile Myślę że w przyszłości to mogło by byc całkiem realne skoro mamy już pociag relacji Wrocław Główny-Lubin Górniczy ,oczywiście po zbudowaniu dworca w Polkowicach,bo obecny z tego co wiem został sprzedany i remoncie lini pomiędzy Legnica a Głogowem który o ile się nie mylę ma byc przeprowadzony w przyszłym roku i który jest bardzo dla tej lini potrzebny.

Pozdrawiam:)
Anonymous - 12-09-2009, 10:20
Temat postu:
Tory w Polkowicach są dość oddalone od "właściwego" miasta. Ludzie mogą się okazać zbyt przyzwyczajeni do busiarstwa kursującego na osiedla. Nadzieja w polkowickiej komunikacji miejskiej i miesięcznych biletach zintegrowanych. To nie jest takie trudne, wrocławski bilet aglomeracyjny to bilet miesięczny PKP + znaczek-naklejka MPK.

Mogą wystąpić trudności natury technicznej - KGHM intensywnie eksploatuje swoją linię z Lubina do Polkowic.

Jeśli już Legnica - Polkowice, i to tylko i przede wszystkim po remoncie (który od 2004 czy 5 roku jest zapowiadany, że "będzie za rok") i przy odpowiedniej prędkości (60-80 km/h!). Nie ma wg mnie ani sensu, ani większej możliwości technicznej (przy takim obłożeniu E-30) gnania szynobusu aż do Wrocławia.

A co do pociągów Wrocław - Lubin Górniczy, kursują one na zamówienie polityczne. W praktyce zapotrzebowanie na to połączenie, przy obecnej prędkości (a co za nią idzie rozkładzie jazdy) jest niemal żadne.
Lady Makbet - 12-09-2009, 11:33
Temat postu:
morpheo, masz rację! Pociągi do/z Lubina jeżdżą na zamówienie POlityczne Piotra Borysa i potwierdzają to moi znajomi pracujący w UMWD.
mba - 13-09-2009, 09:35
Temat postu:
Jeżeli chodzi o linię z Lubina do Polkowic to nie jest jeszcze tak źle. Prędkość szlakowa wynosi 60 km/h, przez stacje 40, co nam daje średnio 50 km/h. kilometrów jest 22 więc wychodzi pół godziny jazdy. Pociągi pokonują szlaki między stacjami w około 10 minut. To tyle plusów. Minusy: 1. brak mijanki na stacji Polkowice Zachodnie, więc stacja w tym przypadku robi za posterunek odstępowy. 2.brak peronów (to jeszcze można zrobić). 3. brak toru łącznikowego na dworzec w Polkowicach, przez co pociągi by musiały jeździć przez stację Rudna Zdawcza ze zmianą kierunku a na dworzec ze zdawczej jest tylko niecały kilometr. 4. brak torów przed dworcem. zostały zasypane i teraz jest tam parking strzeżony. 5 i najważniejsze: busy do Lubina są co 15 minut, do Legnicy co pół godziny, autobusy "P" co Legnicy co godzinę + kilkadziesiąt PKS-ów we wszystkich kierunkach. Więc mimo szczerych nadziei raczej nie ma szans na pociąg relacji Polkowice - Legnica/Wrocław Sad
pawelW - 14-09-2009, 14:21
Temat postu:
No tak wiec na Polkowice nie ma raczej co liczyc .Oprócz Polkowic myślałem również o jeszcze innej lini .Chodzi mi o trase Jelenia Góra-Legnica o tę właściwa trasę,czyli przez Świerzawę i Złotorię..Wiem że ostatnio zawieszono ruch osobowy miedzy Jerzmanicami a Legnica. Ale dobrze wiemy że gdyby PLK najpierw robiło remont lini a dopiero potem robiło jej reaktywacje co się tyczy również Lubina... Oczywiście do tego odpowiedni rozkład z czym kolej ma często problemy na reaktywowanych trasach.Ale do rzeczy: Wiem że były już plany i remontów mostów i trasy która na wielu odcinakach jest w dobrym stanie bo przed jej zamknięciem PLK robiło jej remont w niektórych miejscach przynajmniej bodaj w 1988r ,wtedy też zelektryfikowano szlak z Jerzmanic do Legnicy. myśle że to była by alternatywa i dobra konkurencja po takim remoncie dla busów i pks które tam teraz królują .. Dzięki temu skrócił by się przejazd z Legnicy do Jeleniej i mógłby powstac nawet pociąg relacji Legnica-Szklarska Poręba Górna czy nawet bezpośrednie połączenia Lubina i Głogowa z Jelenią i sudetami których te miasta nie małe zresztą nie mają Mógłby tam też jechac jakiś pośpiech chocby ten IC który jest z Jeleniej do Warszawy w Niedziele ,lub inne pośpiechy zatrzymujące sie wyłącznie w Złotorii,Świerzawie i Jeleniej Smile Wiem że powiecie o mnie byc może "marzyciel" ale myśle że gdyby tak się stało to ta linia naprawdę ma potencjał a tamten piękny region odcięty od koeli już od lat, wreszcie doczekał by się jej zasłużonego powrotu dodajmy że ludzi naprwde dużo by jezdziło bo to malownicza i piekna trasa do tego Jelenia ,Legnica spore miasta dodac można Lubin, Głogów i Szklarską która choc nie duża to malowinicza i turystyczna. Smile
Ps: Oczywiście nie mówię tu o zamykaniu lini przez Lwówek Śląski bo to ważne połączenie Jeleniej i gór z Bolesławcem czy Chojnowem który swojego czasu też miał połączenie ze Złotoryją a co za tym idzie i bliżej do gór mu było ale ok bo już się rzeczywiście teraz troche rozmażyłem Smile
Czekam na opinie, pozdrawiam Smile
Anonymous - 14-09-2009, 15:13
Temat postu:
Jeśli marzyć o czymś, co nie generowałoby samych strat, to wg mnie tylko tak, żeby generowało to odpowiednie potoki podróżnych:

* EZT Wrocław - Legnica - Jerzmanice-Zdrój, 3, 4 pary
* SA małej wielkości Legnica - Kamienna Góra (- Trutnov), 6,7 par

Sęk w tym, że wymagałoby to delikatnie mówiąc niemałych inwestycji w infrastrukturę.

Widzę to tak: remont Legnica - Jerzmanice do prędkości 80 km/h, z budową krawędzi i parkingu w Złotoryi. Z parkingiem można zrobić mały myk: skłonić władze Złotoryi do przejęcia od podupadającego PKS Legnica placu manewrowego dworca, następnie sprzedania atrakcyjnej działki w centrum (powszechna praktyka z dolnośląskimi dworcami PKS) i postawienia parkingu z mini-dworcem autobusowym i krawędzią peronową przy stacji w Złotoryi. Gdzie to postawić? Przejąć od PLK nieużywane tory stacji Złotoryja, zostawić 1 główny i dorobić doń 1 mijankę i 2 nowe krawędzie peronowe (jedna od strony budynku stacyjnego, druga od strony dzisiejszych torów - postulowanego przeze mnie parkingu). Budynek stacji (choć to opcja, nie element mojego planu-marzenia ;-) ): przekonać PLK do połączenia pomieszczeń magazynu (dziś meblowy) i kas i zamiany dzisiejszej ściany z kasami na wielką, przeszkloną witrynę - wejście do obiektu handlowego. Przetarg rozpisać na dzierżawę na 10 lat z przeznaczeniem na sklep dyskontowy. Znajdzie się Biedronka, Aldi, Lidl, Eko etc. i obiekt będzie żyć. Tak sobie poradzono z dworcami PKS we Wrocławiu i w Głogowie.

Jerzmanice - Wojcieszów: remont z umożliwieniem poruszania się szynobusów z prędkością 60 km/h.

Marciszów - Kamienna Góra - Lubawka: nie wiem, jak wygląda tam sytuacja; tyle co wiem, to że jest coś nie tak z łącznicą z Marciszowa w kierunku KG. Czysto teoretycznie widziałbym jej odbudowę (możliwe, w sensie nie ma żadnych osuwisk, wielkich przewyższeń ze zniszczonymi wiaduktami itp. ?), doprowadzenie linii do granicy do stanu V = 60 km/h dla szynobusów i prowadzenie codziennego ruchu 6-7 razy dziennie w relacji Legnica - KG, czyli mniej więcej tyle razy, ile kursują na tej trasie (przez Jawor) PKSy. W wakacje 3 pary byłyby przedłużone do Trutnova.

Czemu nie JG? Bo układ torów i dróg jest taki, że szybciej z Legnicy podobną drogą (przez Złotoryję, czyŚwierzawę) będzie zawsze autobusem.

Tylko jedno, najważniejsze "ale". Przed realizacją takich innych planów na Dolnym Śląsku, trzeba koniecznie (w kolejności):
- wyremontować Wrocław - Wałbrzych - JG - Zgorzelec
- Rudna Gwizdanów - Legnica
- zabrać się za odświeżenie "podsudeckiej" i Miłkowice - Żagań, żeby za chwilę tam nie ograniczano prędkości szynobusów do minimum

A dopiero wtedy brać się za kompleksową realizację reaktywacji. Inaczej każde takie planowanie, jak powyżej moje, to utopia!
Do niedawna uważałem, że bez względu na wszystko to utopia. Patrząc na Trzebnicę, powoli nabieram nadziei...
pawelW - 15-09-2009, 14:14
Temat postu:
Morpheo : " Czemu nie JG? Bo układ torów i dróg jest taki, że szybciej z Legnicy podobną drogą (przez Złotoryję, czyŚwierzawę) będzie zawsze autobusem." Tu się nie do końca mogę zgodzic bo jeśli szynobus jadący nawet po remoncie te 60 km/h z Jeleniej do Legnicy przez Świerzawe,Jerzmanice,Złotorię nie ma sensu bo autobus i tak pojedzie szybciej to ktoś mógłby czytając to powiedziec że szynobus Jelenia-Legnica przez Lwówek,Nowogrodziec ,Bolesławiec tymbardziej gdzie na odcinku JG -Zebrzydowa średnia prędkośc to 20km/h tymbardziej nie ma sensu ,a jednak życie pokazuje inaczej bo ludzie tamtą trasą jednak jeżdzą.. Smile Z resztą się zgadzam a nawet dodam że oprocz Głogowa czy Lubina mugłby nawet jezdzic tamtędy szynobus KD relacji Legnica -Wałbrzych a to dwa ponad 100tys miasta wiec jeszcze bardziej by się opłacało Wink

Pozdrawiam Smile
skubi - 15-09-2009, 15:49
Temat postu:
Też tak uważam że powinien jezdzić szynobus na trasie Legnica - Wałbrzych Miasto zamiast do JG , przejazd na trasie JG-Marciszów-Złotoryja-Legnica mija się z celem.PKSz JG do Legnicy jedzie od 1h05min. do 1h37min. . Sam dojazd szynobusu i zmiana kierunku w Marciszowie to jest ponad 40 min. a gdzie dalej Smile
Petrik - 04-10-2009, 18:35
Temat postu:
Witam, czy ktos z forumowiczow jest w stanie okreslic stan zaawansowania robot na trasie Scinawka Srednia - Tlumaczow? Nie zrezygnowano przypadkiem z tej inwestycji?
surgeon - 05-10-2009, 11:24
Temat postu:
pawelW napisał/a:
Wiem że takiego pociągu nie było ,ale co byście powiedzieli na pociąg relacji Legnica-Polkowice?

Jedno jest pewne. Żadnego sensu nie ma kończenie biegu w pociągach z Lubina w Legnicy. Bo 90% chętnych na podróż, nie ma żadnego interesu wysiadać w Legnicy. No chyba że jest bardzo dogodna przesiadka na Wrocław. Zapotrzebowanie na taką linię oczywiście jest olbrzymie co widać po rejestracjach na drodze między Polkowicami, Lubinem i Wrocławiem oraz w solidnej frekwencji w autobusach i busach na tej trasie. Problemem jest jak zwykle prędkość osiągana na tych torach, a więc niekompetencja i zaniedbania urzędasów z PLK.
adamst - 05-10-2009, 12:00
Temat postu:
Cytat:
Żadnego sensu nie ma kończenie biegu w pociągach z Lubina w Legnicy.


Otóż to. Byłem bardzo zawiedziony, gdy pociągi Lubin-Wrocław poskracano do Legnicy...
senior - 05-10-2009, 12:25
Temat postu:
Petrik napisał/a:
Witam, czy ktos z forumowiczow jest w stanie okreslic stan zaawansowania robot na trasie Scinawka Srednia - Tlumaczow? Nie zrezygnowano przypadkiem z tej inwestycji?


Projekty są wykonane, pozwolenia wydane lub wydawane (projekt jest podzielony na etapy) a czy zostanie wybudowany zależy tylko już od właściciela kamieniołomu (inwestycja prywatna więc już tylko "on" wie czy będzie budował- jeśli nie doszacował inwestycji, albo kryzys mu się dał we znaki - i szuka dodatkowych funduszy może budowa odwlec się w czasie lub zupełnie upaść).
skubi - 05-10-2009, 17:15
Temat postu:
Moim zdaniem jeżeli trasa Marciszów- Kamienna Góra- Lubawka jest przejezdna to powinno się wznowić kursy codzienne na tej trasie. PKS pokonuje trasę Jelenia Góra - Kamienna G.w ok. 1h-1.31h,bilet kosztuje ok. 10zł. nie ma ulg, pociąg odcinek Jelenia G. - Kamienna G. jedzie ok. 1h5min. i kosztuje 6,50zł. normalny , ulgowy 37% 4,09zł. więc byłaby konkurencja. Dodatkowo kursy Jelenia Góra-Lubawka-Jelenia Góra wzmocniły by ofertę przewozową na trasie Sędzisław- Jelenia G.
Proponuje rozkład : Jelenia Góra-Lubawka-Jelenia Góra
Jelenia Góra 4.30D 8.35 15.25L2 18.45
Wojanów 4.35D 8.40 15.30 18.50
Trzcińsko 4.42D 8.47 15.37 18.57
Janowice Wielkie 4.47D 8.52 15.42 19.02
Ciechanowice 4.58D 9.03 15.53 19.13
Marciszów 5.04D 9.09 15.59 19.19
Sędzisław 5.18/5.26D 9.23/9.31 16.13/16.21 19.33/19.41
Kamienna Góra 5.33D 9.38 16.28 19.48
Błażkowa 5.40D 9.45 16.35 19.55
Lubawka 5.46D 9.51 16.41 20.01

Lubawka 6.04D 10.14L 17.04 20.14
Błażkowa 6.10D 10.20 17.10 20.20
Kamienna Góra 6.17D 10.27 17.17 20.27
Sędzisław 6.24/32D 10.34/42 17.24/32 20.34/42
Marciszów 6.46D 10.56 17.36 20.56
Ciechanowice 6.53D 11.03 17.43 21.03
Janowice Wielkie 7.04D 11.14 17.54 21.14
Trzcińsko 7.11D 11.21 18.01 21.21
Wojanów 7.18D 11.28 18.08 21.28
Jelenia Góra 7.23D 11.33 18.13 21.33

D-od poniedziałku do piątku oprócz świąt
L:do Lwówka Śląskiego
L2:z Lwówka Śl.
Szkoda tej trasy : gdyby dobra reklama myślę że byłby to strzał w 10
rob21 - 05-10-2009, 18:06
Temat postu:
A co z remontem odrzanki na odcinku Rudna Miasto-Głogów głośno było że ten remont ma być w 2010 roku ,ale bardzo szybko to ucichło. Jeden pośpieszny przejeżdźający przez 70 tysięczne miasto z prawie 10 tysięczną aglomeracją to porażka UMDW. Zróbmy najpierw najważniejsze linie województwa potem możemy martwić się inne linie. Lubawka jest bliska memu sercu tam prędkości są dobre więc szynobusa na cału rok 3 pary..
Kaszyn - 06-10-2009, 13:12
Temat postu:
Na temat remontu linii Wrocław - Świdnica - Jedlina Zdrój pod tym adresem: http://www.regionalnatv.pl/?s=category&cid=17 , znajduje się informacja z "Regionalnej TV" z Wałbrzycha.
izerus - 06-10-2009, 16:11
Temat postu:
Standardowa procedura Smile - pkp panstwowe droga remontu dewastuje infrastrukture - po 20 latach samorzad przejmuje ją jak slyszalem od pkp sa Smile i musi wydac duże pieniadze. Na szczescie jest komu przekazac linie - czyli Kolejom Dolnośląskim. Tylko te 36 milionow to koszt linii od Świdnicy ?

Na szczescie stacja w Świdnicy zostala juz przekazana samorzadowi - wiec moze i linie przekazą - a z samej stacji moznaby naprawde zrobic niezly hub przesiadkowy laczacy rentowne linie pkp i nierentowne kd Smile
adamst - 07-10-2009, 05:57
Temat postu:
Z tego co mówią w filmiku wynika, że te 36 mln to koszt remontu Wrocław-Świdnica, a odcinek Świdnica-Jedlina jest przewidziany do ewentualnego remontu i uruchomienia później.
Krzysiu - 07-10-2009, 11:43
Temat postu:
Linia kolejowa na pewno nie zostaie przekazana Kolejom Dolnośląskim, jako że KD to przewoźnik, a nie operator infrastruktury. Nie może nawet nią zarządzać w imieniu właściciela. Prawdopodobnie przejmie to UMWD, chociaż mówi się też o związku gmin. Niestety sprawa z roku na rok jest odsuwana - pociągi miały ruszyć już w 2008, obecnie mówi się o 2011 - 2012.

Stacja w Świdnicy już przysporzyła bólu głowy samorządowi. Po kilku latach targów udało się ją przejąć od PLK z zadaniem zbudowania dużego centrum komunikacyjnego (kolej, komunikacja miejska i dalekobieżna). Tyle, że PLK zmieniło zdanie i nie pozwala przedłużyć przejścia podziemnego pod torami. A bez tego inwestycja nie ma sensu.
obiezykraj - 07-10-2009, 22:00
Temat postu:
Witajcie,
jechałem w zeszłym roku drezyną ze Świdnicy Kraszowice do Jedliny - przepiękna trasa, ale bardzo zniszczona.
Praktycznie cała do remontu - ale naprawdę warto przystosować ją znowu do ruchu osobowego.

Będę tryzmał kciuki !
wojtek98 - 14-10-2009, 22:22
Temat postu: Scinawka Srednia -Radkow
Cos słyszalem ze maja odbudowac linie Scinawka Srednia -Radkow Very Happy i dalej do Czech ? Very Happy

Jest to mozliwe ? Shocked
senior - 14-10-2009, 23:18
Temat postu:
Z Radkowa do Czech byłoby ciężko (chyba , że pociąg latający) -ale na 99% chodziło o linie Ścinawka -Tłumaczów, która owszem ma szanse być odbuowana.
pawelW - 15-10-2009, 00:17
Temat postu:
Nie wiem czy taki pociąg z taką trasą istniał ,ale co byście powiedzeli na pociąg relacji Legnica -Wałbrzych przez Jawor,Jaworzyne? np: KD To sa dwa ponad 100tys miasta a nie mają one bezpośrednich połączeń.. a oferta PKS na tej trasie jest również słaba .Myśle że taki pociąg cieszył by się dośc dobrą frekfencja Smile Co o tym sądzicie?

Pozdrawiam Smile

[ Dodano: 15-10-2009, 00:20 ]
Ps: Nie wiecie czy taki pociąg kiedyś istniał? I jesli tak to czemu i kiedy został zlikfidowany..? Tak samo interesuje mnie połączenie chocby sezonowe relacji Legnica - Kamienna Góra. Czy było by ono wg was opłacalne?
biegacz - 15-10-2009, 12:41
Temat postu:
Skoro komunikacja PKS jest słaba, to chyba masz odpowiedź, czy byłaby tu szansa na odpowiednie potoki podróżnych. Lepiej skoncentrować sie na połączeniach Wałbrzych-Wrocław i Legnica Wrocław, zamiast mnożyć małoperspektywiczne połączenia...
pawelW - 16-10-2009, 23:10
Temat postu:
Z tym że te PKS-y które jeżdżą są zatłoczone ,więc wątpię że to mało perspektywiczne ..A jeśli oceniasz że dane połączenie jest mało perspektywiczne ,bo PKS ma tam mało autobusów to dziwnie na to wszystko patrzysz.. Przynajmiej ja nie rozumiem i wątpię żeby pomiędzy 2 tak dużymi miastami bo największymi co do ludności po WR były by małe potoki podróżnych.

Pozdrawiam

[ Dodano: 16-10-2009, 23:11 ]
Ps: Największymi w sensie na dolnymśląsku
Słowiniec - 17-10-2009, 01:58
Temat postu:
pawelW Pociagi w relacji Legnica - Wałbrzych p. Jaworzyne oczywiście mają sesns wbrew temu co powiedział mało perspyktywiczny nie jaki biegacz , z wprowadzeniem takowych połączeń należy jednak jeszcze trochę poczekać , musi ulec znaczącej poprawie sytuacja taborowa KD pozatym puki co najważniejsze jest odbudowanie odpowiednich potoków podróżnych na linii Podsudedckiej która została totalnie przez PR Wrocław zmarginalizowana na przestrzeni ostatnich lat. Przyczyny zmarginalizowania wszyscy znamy czyli nie kończące się KKS-y lub ich nie uruchamianie , drogie bilety , fatalne rozkłady jazdy i tak dalej...Po wejściu KD Podsudecka powoli , bardzo powoli zaczyna się coraz wyraźniej podnosić ale minie jeszcze dużo czasu zanim ludzie ponownie przyzwyczają się do pociągów tak bardzo obrzydzonych im przez DZPR ! Najważniejszym krokiem jakie podjeło KD jest wprowadzenie ulg handlowych na relacje takie jak np: Legnica - Jawor czy Świdnica - Dzierżoniów wprowadzenie tych ulg bylo koniecznością aby dostosować się do lokalnych rynków przewozowych zdominowanych w większości przez tzw. BUSIARZY którzy do czasu wprowadzenia ulg przez KD byli nawet 50% tańsi od pociągów i ludzie wybierali ich zamiast kolei. teraz najgorszą rzeczą jest aby KD wycofało się z tych ulg czy promocji jak to zwać bo jak wiadomo mają termin do konca roku , co dalej ? Jeśli UMWD i zarząd KD myślą że gdy zachęcą ludzi cenami do pociągów a potem nagle z nich zrezygnują (cen) że ludzie nadal beda tymi pociągami jeździć są w wielkim błędzie ! To będzie samobój dla KD i urzędników z wydziału transportu UMWD... A wtedy o pociągach z Legnicy do Wałbrzycha będzie mozna zapomnieć jaki również o KD niestety...Chyba że tylko do ukochanej Marszłka Łapińskiego Trzebnicy będą jeździć...

[ Dodano: 17-10-2009, 02:19 ]
pawelW Odnośnie jeszcze twojego pytania pociągów Legnica - Wałbrzych nigdy nie było , kiedyś ludzie jeździli z przesiadką w Jaworzynie teraz już niestety praktycznie nikt z takiej możliwości nie korzysta. Pociągi relacji Legnica - Kamienna Góra teoretycznie były , teoretycznie dlatego że w praktyce były to zdezelowane autobusy kolejowej komunikacji zastępczej kursujące po zawieszeniu w 1995r ruchu pasażerskiego na linii Legnica - Złotoryja - Marciszów . Był to zresztą "wielki sukces" obecnej pani prezes Kolei Dolnośląskich - Genowefy Ładniak. Może jeśli Podsudecka za jakiś czas "Padnie" czegoś podobnego doczekamy się własnie np. w realcji Legnica - Jawor - Strzegom - Jaworzyna - Świebdzice - Wałbrzych....
pawelW - 18-10-2009, 23:23
Temat postu:
Ja tylko sugeruje że takie połączenie powinno istniec i nie generowało by strat . Tymbardzej że KD pierwsze co uruchomiła na tej trasie to połączenia do o wiele miejszego Kłodzka i ludze jakoś jeżdżą więc i Wałbrzych jest tu ważny czy Nysa do której kiedyś połączenia były wiem że tu jest problem na tle wojewódzkim . Co do twoich słów to uważam że masz rację.

Pozdrawiam
obiezykraj - 06-11-2009, 00:02
Temat postu:
Witam,
ponizej info na temat kolejnej reaktywacji:

Szynobusem po turystycznej pętli
Od jakiegoś czasu przedmiotem zainteresowania nie tylko lokalnych władz pozostaje koncepcja reaktywowania kolejowych przewozów pasażerskich pomiędzy czeskim Broumovem oraz naszą Ścinawką Średnią. Doping do tego dała inwestycja podjęta przez jedną ze spółek wydobywczych, która odtwarza żelazny szlak z Tłumaczowa do Ścinawki.

W ostatni piątek października w Radkowie doszło do spotkania przedstawicieli władz samorządowych kralovohradeckiego województwa i Dolnego Śląska, powiatu kłodzkiego i radkowskiej gminy, przewoźników kolejowych z Czech i Polski w sprawie odtworzenia szlaku szynowego ze Ścinawki Średniej przez Tłumaczów do Broumova. Jak informuje Zbigniew Szczygieł, członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego - asumptem do rozmów jest inwestycja czyniona przez właścicieli kopalni melafiru z Tłumaczowa, którzy dla celów transportowych odbudowują ośmiokilometrowy odcinek trasy do Ścinawki Średniej. W zadanie jest wkalkulowany koszt wykonania bocznicy załadunkowej, dzięki czemu zaistnieje możliwość wykorzystywania torów dla ruchu pasażerskiego.

– Po stronie południowych sąsiadów odbudowy wymaga raptem 1,5-kilometrowy odcinek linii – zauważa Z. Szczygieł. – U nas prace wiążą się jeszcze z koniecznością odtworzenia obiektów inżynieryjnych, np. mostu nad drogą w Ścinawce Górnej.

Spore zainteresowanie komunikacyjnym pomysłem wykazał hejtman kralovohradeckiego województwa Lubomir Franc, patrząc na niego przez pryzmat rozwoju turystyki. Podobnie traktuje to starosta kłodzki Krzysztof Baldy. Natomiast burmistrz Radkowa Jan Bednarczyk podkreśla proekologiczne oraz prospołeczne znaczenie przedsięwzięcia; ciężki tabor nie będzie niszczyć z trudem odbudowywane drogi.

W trakcie spotkania przedstawiony został program pn. Via Montana obejmujący Sudety i Karpaty, w którym uczestniczą już przedstawiciele Austrii i niemieckiej Saksonii. Sprowadza się do popularyzacji turystyki rowerowej m.in. w połączeniu z przewozami kolejowymi i autobusowymi. Do udziału w jego realizacji zaproszono też gospodarzy województwa kralovohradeckiego.

źródło - naszesudety.pl
tomasi.fi - 06-11-2009, 00:58
Temat postu:
do zainteresowanych cos sie dzieje juz na linii tłumaczowskiej??
Petrik - 08-11-2009, 13:03
Temat postu:
Tomasz.fi - byc moze za dwa tygodnie wybiore sie do Scinawki, wszystko bedzie zalezalo od wiesci - jezeli prace beda w toku to pojade, jednak jezeli inwestycja na razie przyjmuje postac stricte rysunkowo-kosztorysowa to wole odwiedzic Jakuszyce.
Loksp32 - 08-11-2009, 13:22
Temat postu:
Obecnie na lini Ścinawka - Tłumaczów trwa wycinanie krzaków i drzew ,oczyszczony jest już odcinek od
stacji w Ścinawce do miejsca w którym były wiadukty nad drogą lokalną i rzeką.
tomasi.fi - 08-11-2009, 19:48
Temat postu:
no to świetnie coś się dzieje, jednak da się.
endru - 12-11-2009, 11:10
Temat postu:
Polska - Gazeta Wrocławska:

Dojedziesz motoraczkiem z Lubomierza w Izery

Pięć samorządów dogadało się w sprawie wskrzeszenia połączenia kolejowego na trasie z Lubomierza do Świeradowa-Zdroju. Ostatni raz pociągi na tej trasie widziano kilkanaście lat temu. Teraz pojawiła się szansa, że połączenie odżyje. Starosta lwówecki znalazł nawet pociąg, który mógłby jeździć nową trasą.

Czeski motoraczek prezentuje się okazale i w każdej chwili można go kupić. Lokomotywa z wagonem jest podobna do polskiego szynobusu i pochodzi z 1946 roku. Kursowałaby codziennie rano i po południu. W soboty i niedziele jeździliby turyści, a w tygodniu miejscowi do pracy lub do szkół.
- Chętnie jeździłabym takim pociągiem do szkoły w Gryfowie - zapewnia Joanna Kazimierska z Lubomierza. Zimą narciarze mieliby dobre połączenie z koleją gondolową w Świeradowie. - Latem turyści mogliby wysiąść na stacji w Mirsku, wypożyczyć tu rower, pojechać nim do Świeradowa i tam go oddać - opisuje burmistrz Mirska Andrzej Jasiński. Wypożyczalnie rowerów mają być na każdej stacji. Stamtąd turyści zwiedzaliby w Lubomierzu Muzeum Kargula i Pawlaka, w Gryfowie odpoczywali nad jeziorem, a w Mirsku wchodzili na wieże widokową oraz maszerowali szlakiem nieczynnych sztolni, który wkrótce będzie czynny.

Aby pociąg wrócił na 30-kilometrową trasę, trzeba ją odnowić. Rozkradziono bowiem kilka kilometrów torów. Część pozarastała trawą i drzewkami. - Odbudowa torowiska pochłonie nawet 6 milionów złotych - wylicza Artur Zych, starosta lwówecki, koordynator przedsięwzięcia. Najgorzej jest na trasie z Gryfowa do Mirska, najlepiej - między Lubomierzem a Gryfowem.
Mirosław Siemieniec z Polskich Linii Kolejowych we Wrocławiu potwierdza, że uruchomienie połączenia jest możliwe. Jako przykład podaje niedawne otwarcie lokalnej linii z Wrocławia do Trzebnicy.

http://www.gazetawroclawska.pl/stronaglowna/184591,dojedziesz-motoraczkiem-z-lubomierza-w-izery,id,t.html
Kaszyn - 21-11-2009, 19:02
Temat postu:
Załączam kilka zdjęć, jakie zrobiłem dziś w okolicach stacji Ścinawka Średnia na linii to Tłumaczowa. Jak widać prace nad odbudową linii mają się dobrze.
krzysztoff - 21-11-2009, 20:43
Temat postu:
Prace widać szybko posuwają się do przodu Smile Oby więcej takich reaktywacji. Szkoda, że nie można już odnowić odcinka Chojnów - Rokitki bo to przecież niecałe 8km :-( No może trochę zła propozycja reaktywacji ale ja patrzę lokalnie - swoim punktem widzenia :-D
Freddie - 21-11-2009, 20:55
Temat postu:
a czemu już nie można reaktywować tego odcinka ??
pawelW - 21-11-2009, 21:23
Temat postu:
krzysztoff Kurcze no właśnie z ust mi wyjołeś bo często przejeżdżam przez Chojnów i widze tew tory i pamiętam jak kiedyś nimi jezdziłem do Rokitek właśnie przez Chojnów i myślałem o pomyśle ich reaktywacji na tym forum.. Smile ale mnie już wyprzedziłeś Smile Nie wiem kiedy zawieszono tam ruch i jeśli ktoś wie to prosze o info a co do podrużnych to nie widze tu problemu myślę że przy dobrym rozkładzie czemu nie? Co do Torów to nie są w opłakanym stanie , w Chojnowie troche je przysypali ale dalej z tego co wiem to są Wink W sumie czemu by nie? Czekam na opinie Smile
Pozdrawiam

[ Dodano: 21-11-2009, 21:28 ]
Po za tym dodam jeszcze że w trakcie modernizacji magistrali widac że są zrobione wyjazdy na Rokitki i Złotoryję z tak jakby w przyszłości miały by po nich kursowac pociągi to tak zostawili i co wiecej wyremontowali te wyjazdy z tym że dalej się one kończą ...
Freddie - 21-11-2009, 21:48
Temat postu:
zauważ, że w Malczycach zrobili nowy wiadukt nad torami E30 na Strzegom czyżby reaktywacja ?? Rozumiem, że wyjazd zachować ale nowy wiadukt ?? SmileSmile
pawelpce - 21-11-2009, 22:55
Temat postu:
witam ja mam pytania:
1. Tak co będzie z linią Piława - Kobierzyce czy będzie modernizacja i linia z Dzierżoniowa do Bielawy
2. Czy będzie jakiś pospiech jechał przez Dzierżoniów??czy nie ma na to żadnych szans?? pytam bo jestem ciekawy Smile
pozdrawiam
krzysztoff - 22-11-2009, 00:07
Temat postu:
pawelW napisał/a:
Po za tym dodam jeszcze że w trakcie modernizacji magistrali widac że są zrobione wyjazdy na Rokitki i Złotoryję z tak jakby w przyszłości miały by po nich kursowac pociągi to tak zostawili i co wiecej wyremontowali te wyjazdy z tym że dalej się one kończą ...


Masz rację. Ludzie mówią, że nie ma zjazdu - jest to nieprawda w 90%. Aktualnie zjazd na Rokitki jest nieco bliżej stacji niż wcześniej - po prostu jest zjazd i po 10m stoi koziołek na torach. Potem dalej są tory tyle że przysypane.
Napisałem że nie może być reaktywowany odcinek ponieważ wykreślono go z ewidencji PLK w 2006 roku a ruch zawieszono pod koniec 2002 roku. Nie wiem czy PLK może ponownie przejąć ten odcinek czy tylko samorząd może już coś na niej robić.
pawelW - 22-11-2009, 14:58
Temat postu:
krzysztoff to nawet lepiej Razz po co nam PLK ? Razz Wszyscy dobrze wiemy co to jest za spółka to PKP PLK Razz u nich wuęcej "się nie da" niż jest możliwe ;p Oni są pod tym względem rekordzistami a jeśli samorząd by chiał to mugłby dac sobie rade a na tej lini puścic swoją KD Wink zresztą oni i tak chcą w przyszłości przejąc te linie z tego co słyszałem nie oficjalnie.A co do przepisów to nie ma problemu aby KD wyjeżdżało po za nasze województwo to samo się mówi o Nysie tam też jest potrzeba reaktywowania połączeń tak aby było połączenie Nysa-Legnica o czym mówiliśmy już w tym wątku .Myślę że prędzej czy pózniej KD będzie tam jezdzic bo PKP ciąglwe mówi nie da się a,a samożądy nie mogą sie dogadac bo Opolskiemu brak szynobusów. Więc jak już ktoś pisał tu kiedyś tabór dajemy my a oni obsułge itc. Wink ale to już inna reakrtywacja .. Co do Malczyc to nie przejeżdżałem tam ostatnio i nie wiem jak to wygląda i jaki jest postęp prac przy samej E30 również wiec tródno mi teraz coś o tym powiedzec .
pawelpece
Co do twojego pytania to równieżjuż o tym pisano na forum. Z bielawy połączenie jest nie opłacalne..i najprawdopodobnie było by nie rentowne ,co najwyżej retro nic po za tym .A pośpiesznego na tym odcinku długo nie zobaczysz bo PKP ma gdześ te linie i jest tam teraz tylko KD a oni zajmują się tylko osobowymi połączeniami .Pośpiechy przejeło PKP IC i dla nich jest nie rentowne z powodu braków lokomotyw spalinowych puszczanie tam pośpiechów i nie tylko tam.. ale wszędzie gdze nie ma trakcji,stąd też tyle skasowanych połączeń we wrześniu..
Pozdrawiam
tomasi.fi - 22-11-2009, 16:00
Temat postu:
Co do Tłumaczowskiej zastanawia mnie jak dogadaja sie z samorzadem bo cos mowili by przedluzyc do Ostovic polaczenie. Wiecie cos?
leyba76 - 22-11-2009, 21:21
Temat postu:
pawelpce poczytaj tutaj znajdziesz kilka odpowiedzi:)

http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=8262&start=0
krzysztoff - 22-11-2009, 22:09
Temat postu:
pawelW napisał/a:
krzysztoff to nawet lepiej Razz po co nam PLK ? Razz Wszyscy dobrze wiemy co to jest za spółka to PKP PLK Razz u nich wuęcej "się nie da" niż jest możliwe ;p


Ja również uważam, że to niemożliwe, bo ta reaktywacja to jest tylko nasze widzimisię Wink
Wiadomo, że każdy związany z koleją by chciał by ten odcinek odżył, by ruszyły po nim pociągi ale nie jest to raczej na rękę urzędasom Razz
pawelW - 22-11-2009, 22:22
Temat postu:
im nic nie jest na ręke oprócz pensji..
kriss_18 - 23-11-2009, 23:12
Temat postu:
pawelpce
Cytat:
1. Tak co będzie z linią Piława - Kobierzyce czy będzie modernizacja i linia z Dzierżoniowa do Bielawy
2. Czy będzie jakiś pospiech jechał przez Dzierżoniów??czy nie ma na to żadnych szans?? pytam bo jestem ciekawy


Co do pośpiecha w rozkładzie 09/10 niestety lipa PKP IC nie zaciekawiło się tą trasą , natomiast reaktywacja Bielawa-Dzierżoniów-Łagiewniki-Wrocław jest nadal w planach, ale narazie mało rozmów w tej sprawie.
Hewak - 24-11-2009, 13:07
Temat postu:
Zawieszenie ruchu na odcinku między Chojnowem a Rokitkami było w ogóle bezsensownym ruchem. Większość pociągów z Legnicy do Żagania czy Żar (a do 03.04.2000 również do Chocianowa) kursowało właśnie tym odcinkiem. Przy obecnej trasie pociągi jeżdżą przez stacje Goliszów na której ujrzenie jakiegoś pasażera graniczy z cudem, a omija 14-to tysięczny Chojnów. Po drodze jest jeszcze Biała Złotoryjska i Zamienice. Teraz żeby dostać się pociągiem z Chojnowa w stronę Żagania trzeba by najpierw pojechać do Miłkowic, i dopiero stamtąd na Żagań. A odcinek nie jest długi. I podobno nawet torowisko kompletne, a jeśli są ubytki to niewielkie. Także myślę że przy odrobinie chęci nie byłoby problemem przywrócenia tam ruchu. Trzeba by było tylko "ogarnąć" odcinek Chojnów-Rokitki i zbudować w Chojnowie rozjazd umożliwiający wjazd na linie.
pawelW - 24-11-2009, 13:24
Temat postu:
A czy wie koś czemu i z czyjej decyzji ruch tam został wstrzymany ?
krzysztoff - 24-11-2009, 14:34
Temat postu:
Z tego co ja wiem to z powodu złego stanu torowiska głównie za Chojnowem (na łuku za rozjazdem i tam trochę dalej w stronę Białej) zmniejszano systematycznie prędkość na tym odcinku nagle z 40-50 zrobiło się 0.. Zawieszono ruch (11.2002), PLK wykreśliło linię z ewidencji i przeznaczono "do fizycznej likwidacji" (2006) do teraz nic tam nie poczyniono aby to usunąć (poza rozjazdem).

Nie wiem, niedługo wystąpię z zapytaniem do gminy (bo odcinek w całości leży na jej terenie) co do przyszłości tego odcinka. Nie liczę na to, że wezmą to kiedykolwiek pod uwagę (reaktywację).
luciasz - 08-12-2009, 12:03
Temat postu:
A propos linii Chojnów - Rokitki. Napisałem do UM, Urzędu Miasta i Urzędu Gminy Chojnów i mam miłą wiadomość. W załączeniu przedstawiam pismo otrzymane przeze mnie od pani Wójt Gminy Wiejskiej Chojnów Smile

Teraz wystarczy poparcie mieszkańców i nagłośnienie sprawy. Póki co spróbuje napisać coś do Gazety Chojnowskiej. Może ktoś jest chętny pomóc?? Razz
Jerry - 08-12-2009, 12:13
Temat postu:
to wszystko ładnie wygląda na papierze, ale co z tego wyjdzie to przyszłość pokaże
luciasz - 08-12-2009, 12:28
Temat postu:
Fakt. Już półtora roku temu pisałem, to dostałem odpowiedź, ze są plany uruchomienia linii w rozkładzie 2008/2009... Zobaczymy może UW coś odpisze... Bo KD odesłały mnie właśnie tam.
Jerry - 08-12-2009, 13:37
Temat postu:
a za rok Ci napiszą że linia będzie przewidziana do otwarcia w rozkladzie 2011-2012
sysyfowa odpowiedz
krzysztoff - 08-12-2009, 15:08
Temat postu:
Pozostaje czekać na ruchy pani wójt w celu pozyskania inwestora.
Jeśli się chce to można, tylko trzeba działać Smile

Może ktoś z Was wie ile się czeka na odpowiedź od MI? Wysłałem pewną wiadomość do UMWD a ci powiedzieli że przekazują tego emaila do MI (bo ich ta sprawa poruszona bezpośrednio nie dotyczy) i wysłano już mi potwierdzenie przekazania... tyle że czekam już dość sporo.
Jerry - 08-12-2009, 15:39
Temat postu:
Poczekasz
K...a
Poczekasz
pawelW - 09-12-2009, 13:03
Temat postu:
Oby ta linia ruszyła liczę na to i chce w to wieżyc tylko musimy ich gnębic żeby tego dopilnowali i tak samo gójtowa gminy Chojnów doniej też pisac by ich męczyła i pisała o potrzebie reatywacji tej lini.. To prawda że w Zamienicach tródno zobaczyc pasażera że to graniczy z cudem,po za tym po drodze jest większa Biała i 15tys. Chojnów po za tym teraz jest ciężko się przesiąśc od strony Żagania czy Żar na Bolesławiec czy Chojnów a jest sporo chętnych któży przebiegają z peronu 2 na 3 np tak jest o 15:10 w Miłkowicach kiedy to spotykają się pociąg z Żar do Legnicy z pociągiem z WR do JG przez Legnice ,Chojnów i Bolesławiec .Często też rozmawiam z tymi pasażerami i nażekają że czasem nie ma jak się przesiąśc kiedy szynobus z Żar się opózni za bardzo to poc do JG nie czeka tylko jedze dalej do Chojnowa.. Więc wbrew pozorom reaktywacja tej trasy jest potrzebna i to bardzo, bo wielu Bolesławian zamiast do Chojnowa musi jechac na Miłkowice a jest sporo któży wybierają się w te strony i widzą że szybciej jest przez Chojnów niż przez Węgliniec do takich miejscowości jak Rokitki ale nie tylko(bo do samych Żar Tupolic czy Żagania jest szybciej przez Węgliniec)Nie moiąc już o samych Chojnowianach.Myślę że było by więcej podróżnych niż teraz przez Zamienice na których poc staje tylko po to żeby przewietrzyc wnętrze otwierając drzwi .. Razz
Pozdrawiam
Anonymous - 09-12-2009, 13:49
Temat postu:
Jakaś nadzieja jest, skoro samorząd wojewódzki postawił się przeciw fizycznej likwidacji linii. Inna sprawa, że w zmniejszeniu liczby pociągów na trasie Legnica-Chojnów śmierdzi wtykami legnickiego busiarstwa (które okupuje tą trasę na drodze) z UMWD.
krzysztoff - 10-12-2009, 20:59
Temat postu:
Busy zawsze będą przed koleją jeśli chodzi o Chojnów ze względu na to że jest większa częstotliwość ich kursowania. Bilet miesięczny na tej trasie kosztuje około 85zł - jednorazowy 4zł (brak jakichkolwiek ulgowych na jednorazowe - jedynie przy miesięcznych). No i jak widać wcale tak tanio nie jest, ale busy są tak przepełnione że strach nimi jeździć o godz.14 z Lcy i rano o godz.7 do Lcy gdy ludzie wracają ze szkoł i do nich jeżdżą.

Jednak wtyków busiarstwa co do reaktywacji tego odcinka bym nie mieszał, bo w sumie doszłyby z 4~ pociągi do L-cy dodatkowe.
luciasz - 14-12-2009, 11:16
Temat postu:
I kolejna wiadomość. Tym razem od pana Krzysztofa Bańkowskiego z Departamentu Infrastrukutry UMWD:

Cytat:
W odpowiedzi na Pana e-mail z dnia 30 listopada 2009 r. pragnę podziękować za przekazane sygnały i zapewnić, że postulowane rozwiązania zostały poddane stosownej analizie.

Poruszany przez Pana problem braku sprawnej komunikacji między Chojnowem a Rokitkami jest znany Samorządowi Województwa Dolnośląskiego. Decyzja o zawieszeniu ruchu na tym odcinku, podjęta w 2002 roku, w opinii Samorządu była niesłuszna, pogorszyła bowiem komunikację między Chojnowem a północną częścią gminy i powiatu legnickiego, ponadto skierowanie pociągów z Żagania do Legnicy krótszą trasą przez Goliszów, Miłkowice przyniosło zmniejszenie ilości połączeń Chojnowa z Legnicą.

Niestety w czasie modernizacji stacji Chojnów, wykonywanej w ramach przedsięwzięcia pod nazwą „modernizacja linii kolejowej E-30”, dokonano zmiany układu tej stacji i usunięto w jej zachodniej głowicy rozjazd, który umożliwiał zjazd z linii E-30 i wyjazd ze stacji linią nr 316 do Rokitek.

Mimo to, Samorząd Województwa jest zainteresowany optymalizacją połączeń kolejowych w rejonie Chojnowa, w tym także przywróceniem ruchu na odcinku Chojnów – Rokitki.

Aby uczynić powyższe zamierzenie możliwym do realizacji, Samorząd Województwa Dolnośląskiego wystąpił do PKP PLK SA z informacją, że jest zainteresowany organizowaniem ruchu kolejowego w relacji Legnica – Chojnów – Rokitki – Żagań – Żary w rozkładzie jazdy 2010/2011, i prosi o informację, czy do tego czasu PKP PLK zapewni przejezdność przedmiotowego odcinka.

Ponadto, do Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP SA wystosowana została informacja, że Samorząd Województwa nie wyraża zgody na fizyczną likwidację tej linii.

W związku z powyższym informuję, że w tej chwili istniejąca koncepcja przewozów kolejowych z Legnicy do Żar zakłada kursowanie pociągów przez Chojnów, jednakże konieczne jest zapewnienie przez zarządcę infrastruktury przejezdności szlaku oraz prędkości, która będzie satysfakcjonowała pasażerów.

Dziękuję za przekazane sygnały i serdecznie proszę o przyjęcie powyższych informacji.

krzysztoff - 14-12-2009, 17:30
Temat postu:
Dobrze, że chociaż są jakieś nadzieje Smile Zobaczymy co na to PLK być może zrobią jakiś przetarg i znajdą kogoś kto się tym zajmie. Trzeba być dobrej myśli :-P
pawelW - 14-12-2009, 19:54
Temat postu:
I jeśli tak się stanie Chojnów i nie tylko zyska Wink i znów stanie się stacją węzłową czego temu miastu życzę Wink
Pozdrawiam
thenatanaell - 29-12-2009, 11:17
Temat postu:
dostałem identyczne pismo w tej samej sprawie co luciasz, tylko jeszcze dodali, że wysłali pismo do p. Jerzego dula (PKP PLK we Wrocławiu)... Exclamation Question Exclamation
krzysztoff - 30-12-2009, 00:34
Temat postu:
Ciekawi mnie czy ta cała heca nie jest po to by porobić ludziom nadziei Rolling Eyes
pawelW - 30-12-2009, 02:19
Temat postu:
Eh wcale bym się nie zdziwił.. Potem wszyscy zapomną i wszystko wróci do normy.. Confused
obiezykraj - 19-01-2010, 01:16
Temat postu:
czy jest jakieś nowe info o linii Bystrzyckiej z Wrocławia Głównego przez Sobótkę, Świdnicę Miasto do Jedliny Zdroju ?
pawelW - 19-01-2010, 10:47
Temat postu:
O właśnie prosze o info w tej sprawie jeśli ktoś coś więcej wie bo już dawno mówiono o tej trasie i też nie mogę się doczekac otwarcia tej lini i remontu stacji Świdnica Miasto i Jawora Smile
Pozdrawiam
Michał500 - 19-01-2010, 14:20
Temat postu:
Cytat:
Zabezpieczamy teraz w Regionalnym Programie Operacyjnym pieniądze na przejęcie i remont trasy Wrocław - Świdnica - Jedlina-Zdrój. PKP reguluje właśnie stan prawny działek, przez które przebiegają tory. Liczymy, że w połowie przyszłego roku będziemy już właścicielem tej trasy, a w przyszłości z Wrocławia do Świdnicy dojedziemy pociągiem w nieco ponad godzinę.

Artykuł jest z końca zeszłego roku, dlatego przejęcie linii planuje się na połowę 2010.
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,93506,7347637,Regionalna_kolej_dla_regionu.html
krzysztoff - 17-03-2010, 18:34
Temat postu:
luciasz napisał/a:
Cytat:

[...]
Aby uczynić powyższe zamierzenie możliwym do realizacji, Samorząd Województwa Dolnośląskiego wystąpił do PKP PLK SA z informacją, że jest zainteresowany organizowaniem ruchu kolejowego w relacji Legnica – Chojnów – Rokitki – Żagań – Żary w rozkładzie jazdy 2010/2011, i prosi o informację, czy do tego czasu PKP PLK zapewni przejezdność przedmiotowego odcinka.
[...]
Ponadto, do Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP SA wystosowana została informacja, że Samorząd Województwa nie wyraża zgody na fizyczną likwidację tej linii.


No i na nadziejach się skończyło, oto odpowiedź którą otrzymałem wczoraj:
Cytat:
Szanowny Panie,
w związku z Pańskim mailem w sprawie uruchomienia odcinka Chojnów - Rokitki należącego do linii kolejowej nr 316, informuję, iż w latach 2007 - 2009 Marszałek Województwa Dolnośląskiego w związku z konsekwentnie realizowaną przez Samorząd Województwa polityką rozwoju transportu kolejowego na Dolnym Śląsku wielokrotnie zwracał się do PKP PLK i Ministra Infrastruktury z zapytaniem o możliwość wznowienie kursowania pociągów na odcinku Chojnów - Rokitki. W odpowiedzi PKP PLK i MI informowało, że linia ta jest zbędna dla potrzeb eksploatacyjnych
a przywrócenie ruchu na tym odcinku wymaga dużych prac inwestycyjnych (konieczność przebudowy zwrotnic, bocznic i innych obiektów inżynieryjnych) i nakładów finansowych (ok. 5 mln zł). Ponadto Ministerstwo Infrastruktury nie ujęło w swoim planie tej modernizacji a Minister Infrastruktury decyzją z 2005 r. wyraził zgodę na likwidację przedmiotowej linii.

W związku z powyższym mimo monitów Marszałka Województwa i zainteresowaniem ze strony Samorządu wznowieniem kursowania pociągów na w/w odcinku PKP PLK w najbliższym czasie nie planuje jego modernizacji.

Z poważaniem,
Piotr Kordysz
Specjalista
Dział Transportu Szynowego
Wydział Transportu
Departament Infrastruktury


Do d... z taką robotą panowie Zg Ale czego można było się spodziewać.. co do tych bocznic czy zwrotnic to raczej znikoma ilość na 8-kilometrowym odcinku. Polska cała.
a więc: pora sobie dać spokój i przestać marnować czas, bo nic tu się nie osiągnie Wink
Marecki241 - 18-03-2010, 15:15
Temat postu:
Wczoraj jechałem z Wałbrzycha Gł. do Kłodzka M. i w Ścinawce Średniej widziałem jak pełną parą pracuje ok 10 robotników zdejmujący tor do Tłumaczowa czyli coś sie ruszyło widać że jednak coś tam robią a w Ścinawce Śr. jest już zwiezione dużo tłucznia co oznacza że już może niedługo lina z powrotem będzie czynna Very Happy
Mih - 18-03-2010, 17:11
Temat postu:
Bez naprawy głównej szlaku Ścinawka-Kłodzko dość szybko się radość skończy, bo po tak zdezelowanych torach ciężkie pociągi długo nie pojeżdżą.
PiterTarnów - 18-03-2010, 23:07
Temat postu:
proponuję zmienić temat na dolnośląskie deaktywacje
krzysztoff - 19-03-2010, 00:39
Temat postu:
Racja. Ja już odpuszczam, bo to jest walka z wiatrakami. Okazało się, że wyremontowanie 8-kilometrowego odcinka to jest za duży wydatek - no w sumie nie są to małe pieniądze, ale uznano że jednak mimo wszystko nie warto.. Rolling Eyes Może i jest w tym trochę racji, bo Chojnów to jest jednak mimo wszystko większa wiocha, ale nie wierzę że nie da się wyremontować tak krótkiego odcinka, przecież nikt tu nie mówi o 30km.. tylko o 8. Argumentowanie tej decyzji remontami bocznic (gdzie tam są jakiekolwiek bocznice), rozjazdów (jeden w Chojnowie, który został rozwalony) no a np. podkłady mogliby zabrać z tego co pozostało po E30, w Chojnowie, Miłkowicach czy Okmianach widziałem całkiem sporo..
Brak mi już słów, "daję sobie siana" z tym, bo chyba nie warto.
Krzysiu - 20-03-2010, 09:17
Temat postu:
Mih napisał/a:
Bez naprawy głównej szlaku Ścinawka-Kłodzko dość szybko się radość skończy, bo po tak zdezelowanych torach ciężkie pociągi długo nie pojeżdżą.

Przecież jeżdżą. Kopalnia w Słupcu cały czas jest czynna. Pociągi z kamieniem jeżdżą ze Ścinawki do Kłodzka.
Sławek - 21-03-2010, 13:16
Temat postu:
Cytat:
Bez naprawy głównej szlaku Ścinawka-Kłodzko dość szybko się radość skończy, bo po tak zdezelowanych torach ciężkie pociągi długo nie pojeżdżą.


W 2010 r jest planowany remont odcinka Ścinawka-Kłodzko z założeniem jeden tor dla osobowych drugi dla towarowych , ale prawdopodobnie z tego nic nie wyjdzie .

ps Na Tłumaczowie prace idą pełną parą , zaczynają budować most nad drogą Nowa Ruda - Ścinawka .
chester - 21-03-2010, 22:19
Temat postu:
Krzysiu napisał/a:
Przecież jeżdżą. Kopalnia w Słupcu cały czas jest czynna. Pociągi z kamieniem jeżdżą ze Ścinawki do Kłodzka.


No, ale mimo wszystko tam jest 191 kN, a to już 2 tony na wagon mniej.
Doctor No - 22-03-2010, 10:40
Temat postu:
Trzeba bombardowac, bombardowac gdzie sie da. A jak nie pomoze, dalej kontynuowac operacje do zwyciestwa. I to mowie ja, stary strateg.
tomasi.fi - 26-03-2010, 23:36
Temat postu:
Na linii Ścinawka Średnia - Tłumaczów prace idą pełną parą oto zdjecia z lutego:
http://sheriff.website.pl/galerie_foto/categories.php?cat_id=165
AlekR - 28-03-2010, 13:56
Temat postu: Odbudowa linii do Tłumaczowa
tomasi.fi dzięki wielkie za zdjęcia. Aż serce rośnie jak widzi się taki widok. Cholera jednak człowieka bierze jak się pomyśli o skrajnej głupocie tych, którzy w latach 90-tych podjęli decyzję o fizycznej likwidacji tego odcinka. W tamtym czasie dojeżdżałem do technikum z Kłodzka do Nowej Rudy i raz w tygodniu zmuszony byłem jechać autobusem o 11.40 przez Ścinawkę. Nie chciało mi się czekać do 15 na pociąg. Myślałem wtedy, że to już koniec. Żal było patrzeć jak się widziało niszczony piękny most nad rzeką i droga krajową. Zdawało mi się, że filary ocalały. A tu unicestwili wszystko.
Również chciałbym aby jeszcze Radków doczekał się pociągów. Pamiętam jak rozbierano torowisko po to aby przełożyć je na Słupiec (również mistrzostwo świata w głupocie).
Mih - 28-03-2010, 22:36
Temat postu:
Jakby tak po negatywnej opinii starosty kłodzkiego, która została wydana po fakcie, PLK była ustawowo zobowiązana do ponownego ułożenia torów to pewnie i pociąg by tam wrócił. Ale nie była i tak oto jedną z najbardziej widokowych linii kolejowych szlag trafił. Żeby chociaż tą zakichaną ścieżkę rowerową zrobili.
Rev - 01-08-2010, 00:05
Temat postu: Otwarcie linii do Tłumaczowa
Linia do Tłumaczowa otwarta:

W środę 28.07 w gminie Radków po raz pierwszy z nowego kamieniołomu w Tłumaczowie wyjechał transport kruszywa. Do gminy wkroczył wielki przemysł. Kamieniołomy nie wzbudziły niczyich protestów.

Po kilkunastu latach przerwy do Tłumaczowa znów dotarł pociąg, a następnie wyjechał z niego załadowany prawie dwoma tysiącami ton kruszywa. Uchylając rąbka tajemnicy dowiedzieliśmy się, że pierwszy transport z Tłumaczowa zostanie przeznaczony na budowę obwodnicy Rawicza.

Rocznie z pobliskiej góry Gardzień ma być wydobywanych dwa miliony ton melafiru - kamienia występującego głównie w Sudetach.

Gmina liczy na duże korzyści finansowe, liczą też mieszkańcy Tłumaczowa. Dzięki twardym warunkom postawionym przez gminę transport kruszywa będzie się odbywał wyłącznie koleją. W tym celu kamieniołomy wybudowały sześć kilometrów torów wraz z wiaduktami i mostami.

Transport kruszywa będzie się odbywał wyłącznie koleją.

http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/rozmaitosci/nowy-kamieniolom/2238002
http://www.tvp.pl/wroclaw/informacyjne/fakty-program-informacyjny/wideo/28072010/2237904
Doctor No - 07-08-2010, 20:26
Temat postu:
Ciekawe czy ktoś z forumowiczówpodjąłby się rzeczowo ocenić, jaki mógłby być ruch na tej linii gdyby przedłużyć ją przez granicę? Tzn. zarówno towarowy, a przede wszystkim osobowy.Np relacja Kłodzko-Boguszów do Wałbrzych Miasto. Czy byłoby to szybsze połączenie?
krzysztoff - 07-08-2010, 22:49
Temat postu:
Ostatnio zabiegałem o linię 316, a dokładniej od jej odcinek Chojnów-Rokitki, ale po tym co dziś otrzymałem daję sobie spokój na zawsze. W marcu UMWD powiedziało, że reaktywacja kosztowałaby ponad 5mln, jednak to jakoś nie zniechęciło mnie, bo nie jest to kosmiczna suma jak na ostatnie inwestycje w regionie. No i ostatnio napisałem tym razem do MI a tam napisano mi, że naprawa wiązałaby się z kosztami około 20mln złotych... To mnie już zniechęciło do reszty. Zdałem sobie z reszta sprawę, że to nie byłoby opłacalne i dałem sobie już spokój Smile
dinxles - 08-08-2010, 07:37
Temat postu:
Jeśli chodzi o linię do Tłumaczowa, to pisałem do UMWD i odpowiedzieli, ze na razie ruchu nie bedzie, poniewaz zaden przewoznik kolejowy (pasazerski) nie jest zainteresowany prowadzeniem ruchu po tej linii i odpowiedzieli, ze szlakowa na Scinawka-Klodzko jest mala.
senior - 08-08-2010, 12:48
Temat postu:
Linia do Tłumaczowa NIE MOŻE prowadzić w tej chwili ruchu pasażerskiego - bo defacto jest BOCZNICĄ bez zrobienia SRK nie ma możliwości wprawdzenia tam jakiegokowliek innego skłądu (obecnie jedyny skłąd wjeżdża tam wachadłowo).
Doctor No - 09-08-2010, 16:37
Temat postu:
No tak, tylko czy ktoś dałby radę oszacować choć z grubsza możliwe przepływy na tym szlaku? Albo choć odcinek z Mieroszowa do Wałbrzycha. Jeśli przed I Wojna opłacało się elektryfikowac to jak wygląda teraz sytuacja drogowa w tym rejonie?
Mih - 09-08-2010, 20:37
Temat postu:
Drogowa wygląda tak samo jak i kolejowa - droga idzie równolegle, w standardzie jako-takim. Ale transportu publicznego niet, są tylko marszrutki - czyli w dni wolne prawdopodobnie, a w święta na pewno trzeba iść pieszo do Wałbrzycha.
Doctor No - 10-08-2010, 23:47
Temat postu:
Niet Pks? Wirklich? To jaki ruch był 100 lat temu że elektryki się opłacało budować?
Krzysiu - 11-08-2010, 09:22
Temat postu:
100 lat temu nikt nie miał prywatnego auta.
olavcdxx - 11-08-2010, 21:54
Temat postu:
Z Mieroszowa do Wałbrzycha nie ma PKS ale są busiki i to często. Trochę słabiej w niedziele ale ogólnie wystarczająco. Pociąg obecnie nie ma niestety szans na tej linii. Bowiem jechałby koszmarnie długo przy prędkości 30 km/h, a ponadto busy dojeżdżają do ścisłego Śródmieścia Wałbrzycha, a dworce kolejowe są od niego mniej lub bardziej oddalone.

być może byłoby to jako tako sensowne gdyby puścić obecne KD Kłodzko - Wałbrzych do Mezimesti i dobrze skomunikowac w Wałbrzychu z kierunkiem na Wrocław.

Co do opcji Kłodzko - Tłumaczów - Broumov - Wałbrzych. Póki co bez sensu raczej bo przez Nową Rude szybcie i bliżej ale z czasem po remoncie rozpoczynając powiedzmy od pociągów wycieczkowych/weekendowych mogłoby się coś ruszyć

Odcinek Broumov - Mezimesti jest obsługiwany w takcie godzinnym i ma się nie najgorzej.
Doctor No - 12-08-2010, 12:11
Temat postu: Czechy górą
No proszę, to w Czechach mogą co godzinę. To chyba od piwa mają taka kondycja. ....Ad rem. Dziwne że na takiej bocznej linii mogą oni co godzinę zapewnić kurs, a u nas podobne pozbawiono trakcji wogóle. Przecież tam też mają mnóstwo aut, poziom życia nawet wyższy niż u nas, a bocznych odgałęzien linii kolejowych mnóstwo!
Mih - 12-08-2010, 12:37
Temat postu:
Akurat od trakcji elektrycznej wyzwoliła tę linię Armia Czerwona, nie PLK.
Doctor No - 12-08-2010, 12:53
Temat postu: ZSRR
Próbowałem kiedyś policzyć te straty, to sama sieć na 500 km to 500 mln, a gdzie loki, elektrownia i reszta? 2 mld jak nic oficjalnie daliśmy w prezencie ZSRR, i nikt do dziś się o to nie upomina! Nie mówiąc o tym że to były piękne trasy które teraz wogóle są nieczynne.
Krzysiu - 19-08-2010, 20:30
Temat postu:
pawelW napisał/a:
... nie mogę się doczekac otwarcia tej lini i remontu stacji Świdnica Miasto i Jawora Smile
Pozdrawiam

No i remont będzie:

"Na jesieni ruszy remont dworca kolejowego

Dziś, 19 sierpnia miasto ogłosił przetarg na remont świdnickiego dworca kolejowego. To jeden z elementów wielkiego projektu realizowanego przez miasto – budowę centrum przesiadkowego. Skąd pośpiech?

– Niestety opóźniają się procedury związane z przyznaniem unijnej dotacji, dlatego nie chcemy stracić roku na oczekiwanie i ogłaszamy przetarg już teraz – tłumaczą władze miasta.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to jeszcze we wrześniu powinna zostać wyłoniona firma, które podejmie się remontu budynku dworca kolejowego PKP.

– Wtedy prace budowlane rozpoczną się na jesieni. Pierwsze zadanie przed budowlańcami to przebudowa dachu. Jeśli zdążą ją przeprowadzić jeszcze przed zimą, to dalej prace mogą być prowadzone bez przeszkód wewnątrz budynku. Centrum przesiadkowe to sztandarowa inwestycja miasta, która przygotowywana jest przez ostatnie lata. Mamy kompletną dokumentację, ale też przede wszystkim staliśmy się właścicielami obiektów i terenu, na którym centrum przesiadkowe z prawdziwego zdarzenia będzie działać – mówi Wojciech Murdzek, prezydent Świdnicy.


Całość tu: http://www.um.swidnica.pl/news.php?extend.2262
Rev - 11-09-2010, 21:25
Temat postu:
senior napisał/a:
Linia do Tłumaczowa NIE MOŻE prowadzić w tej chwili ruchu pasażerskiego

Jednak wyjątkowo się dało...

http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/rozmaitosci/probny-przejazd/2667684

Po ponad 20 latach przerwy trasą Ścinawka Średnia-Tłumaczów przejechał pociąg pasażerski. To na razie tylko próbny przejazd, odbudowaną linią wożone jest kruszywo z tamtejszego kamieniołomu. Czy jest szansa na kolejowe połączenie Kotliny Kłodzkiej z Czechami?

Wjeżdżający do przygranicznego Tłumaczowa szynobus Dolnośląskich Linii Kolejowych witany był z uśmiechem. Był to jednak tylko pilotażowy kurs szynobusu.

Pociągi zaczęły tam kursować 120 lat temu. Linię zamknięto ponad 20 lat temu. Tory włącznie z wiaduktami i mostami trafiły na złom. Teraz ośmiokilometrowy odcinek torów ze Ścinawki Średniej do Tłumaczowa odbudował kamieniołom i trasą tą wywozi kruszywo, ale mogłyby tam kursować także pociągi pasażerskie. Wymagałoby to jednak inwestycji w infrastrukturę i modernizacji stacji w Ścinawce.

Za dwa tygodnie spotkanie na temat przywrócenia pasażerskiego połączenia polsko-czeskiego organizują Czesi.

http://www.tvp.pl/wroclaw/informacyjne/fakty-program-informacyjny/wideo/11092010/2667725
1762 - 01-10-2010, 16:07
Temat postu:
Są pieniądze na rewitalizację linii kolejowej Wrocław - Świdnica

Sejmik Województwa Dolnośląskiego zdecydował o wpisaniu projektu rewitalizacji linii kolejowej nr 275 z Wrocławia Głównego do Świdnicy oraz linii nr 771 relacji Świdnica Przedmieście - Świdnica Miasto do Wieloletniego Programu Inwestycyjnego dla Dolnego Śląska na lata 2007-2013. Wartość tej inwestycji to prawie 89 mln zł.

Pociągi z Wrocławia Głównego do Świdnicy wyruszą na trasę od 2013 r. Pasażerów wozić będą nowoczesne i wygodne szynobusy. Czas ich przejazdu ma wynosić ok. 75 minut. Dzięki temu będą konkurencyjne dla przewozów autobusowych.

- Wznowienie przewozów kolejowych do Świdnicy było jednym z priorytetów polityki transportowej Zarządu Województwa Dolnośląskiego. Świdnica liczy bowiem ok. 60 tys. mieszkańców, jest jednym z największych generatorów ruchu na Dolnym Śląsku, a nie przy tym nie ma bezpośredniego połączenia kolejowego ze stolicą regionu - wyjaśnia Marszałek Marek Łapiński.

Trwają rozmowy między Samorządem Województwa Dolnośląskiego a spółką PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., która dotychczas zarządzała linią do Świdnicy. Władze spółki wyraziły już zgodę na przekazanie obu linii: nr 275 z Wrocławia Głównego do Świdnicy oraz łącznicy kolejowej nr 771 Świdnica Przedmieście - Świdnica Miasto, bez której niemożliwe byłoby prowadzenie na tej trasie ruchu kolejowego.

Kolejnym krokiem na drodze przejęcia obu linii na własność Samorządu Województwa Dolnośląskiego była podjęta podczas czwartkowej sesji decyzja radnych Sejmiku Województwa. Na jej mocy, projekt rewitalizacji szlaku kolejowego Wrocław Główny – Świdnica został wpisany do Wieloletniego Programu Inwestycyjnego dla Dolnego Śląska na lata 2007-2013. Na jego realizację przewidziano prawie 89 mln zł.

Inwestycja ruszy, gdy Samorząd Województwa Dolnośląskiego podpisze z PKP PLK S.A. akt notarialny o przekazaniu linii kolejowej i nieruchomości, na której szlak ten jest zlokalizowany. Później pozostanie tylko ogłosić przetarg i wybrać wykonawcę prac.

Linia Wrocław Główny - Świdnica będzie kolejną przejętą przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego. Wcześniej własnością Dolnego Śląska stały się: linia ze stacji Wrocław Zakrzów do Trzebnicy oraz linia ze Szklarskiej Poręby do granicy państwa w Jakuszycach. Docelowo planowane jest utworzenie jednolitego ciągu połączeń Trzebnica - Wrocław - Świdnica. Pozwoli to zapewnić Dolnoślązakom sieć bezpośrednich połączeń do większości miast aglomeracji wrocławskiej.

źródło: Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego
Krzysiu - 01-10-2010, 20:56
Temat postu:
To bardzo dobra wiadomośc na 10 rocznicę starań o przejęcie linii. Niestety, jak dobrze się wczytać, to wcale z niej nie wynika, że będą jakieś pieniądze na to. Decyzja jest z księżyca, podjęta tylko dlatego, że całkiem "przypadkowo" członek zarządu województwa Zbigniew Szczygieł kandyduje na prezydenta Świdnicy. Tydzień temu "znalazły" się znienacka pieniądze na budowę "małej" obwodnicy Świdnicy.
Markusx - 03-10-2010, 00:20
Temat postu:
Szkoda, że nie pomyślano o dwu etapach prac, mianowicie Wrocław - Sobótka do 2012 (żeby coś ruszyło wcześniej na tej lini, bo pomijając dojazdy uczniów i pracowników do Wrocławia, na weekendy jeździ wiele osób z Wrocławia do Sobótki dla rekreacji, by wejść na Ślężę), a Sobótka - Świdnica do 2013 Smile
Nuter - 06-02-2011, 03:03
Temat postu:
Będzie jazda
W powiecie lubańskim mają szansę ruszyć nowe turystyczne połączenia kolejowe. W planach też reaktywacja połączeń między Lubaniem, Leśną i Zgorzelcem. Odbyły się pierwsze rozmowy z czeską firmą Viamond, która chce wozić Polaków.
Link: http://www.luzyce.info/index.php/luban/3009-bdzie-jazda.html

[ Dodano: 06-02-2011, 03:15 ]
Rewolucja kolejowa w powiecie lubańskim?
Szynobusem przez Izery? Dlaczego nie. Jeżeli przedsięwzięcie się uda, będziemy świadkami przełomu na rynku lokalnych i międzynarodowych przewozów kolejowych. Urzędnicy starostwa powiatowego w Lubaniu przygotowują projekt połączeń z Lubania przez Zawidów do czeskiej części Gór Izerskich. Przy okazji chcą również uruchomić osobowe połączenie kolejowe do Leśnej.
Pociągiem w góry i do Leśnej
Szynobus wyjeżdżałby z Lubania do Zawidowa i Frydlandu w Czechach, by potem dotrzeć do Liberca a następnie przez Tanvald, Harrachov, Szklarską Porębę i Jelenią Górę wrócić do Lubania. Jeżeli projekt „wypali” to powiat lubański zafunduje sobie produkt, który przyciągnie turystów z całej Europy. Przy okazji starostwo chce uruchomić połączenie do Leśnej, gdzie jeszcze w latach osiemdziesiątych przyjeżdżało kilka pociągów dziennie. Tutaj sprawa jest mało skomplikowana. Linia Lubań–Leśna jest w pełni drożna za sprawą pociągów towarowych, które wożą urobek z kopalni bazaltu w Grabiszycach. Potrzebny jest tylko szynobus.
W projekcie będzie uczestniczyć czeska spółka kolejowa Viamont, której przedstawiciele 27 stycznia rozmawiali z urzędnikami lubańskiego starostwa. Delegacji przewodniczył Frantisek Kozel, członek zarządu firmy.
Czeski szynobus na polskich torach
Viamont jest liczącą się na czeskim rynku firmą transportową. Obsługuje połączenia towarowe i osobowe, zarówno kolejowe jak i samochodowe.
- Było to pierwsze spotkanie w tej sprawie z przedstawicielami czeskiej spółki Viamont, która jest zainteresowana współpracą z nami w kwestii uruchomienia połączeń kolejowych między Powiatem Lubańskim a Krajem Libereckim. Jednak przed nami dużo pracy, dużo rozmów i starań nad pozyskaniem środków na ten program – mówi wicestarosta lubański Konrad Rowiński.
Tak wytyczona trasa nie miałaby sobie równych w całym Euroregionie „Nysa”. Mimo że kilka miesięcy temu po 65 latach wróciły pociągi na trasę ze Szklarskiej Poręby do Harrachova, a linia jest niezwykle malownicza, to zapewne nie mogłaby konkurować z połączeniem naszego subregionu do niemal całości Gór Izerskich.
- Połączenia będą obsługiwane taborem firmy Viamont. Spółka dysponuje ekonomicznymi autobusami szynowymi, które doskonale sprawdzają się na górskich szlakach kolejowych. W przedsięwzięcie musimy zaangażować Marszałka Województwa Dolnośląskiego oraz jego odpowiednika w Libereckim Kraju – mówi Artur Zych, Naczelnik Wydziału Edukacji, Spraw Społecznych i Rozwoju Starostwa Powiatowego w Lubaniu. - Musimy również na ten cel pozyskać środki unijne. Będą również potrzebne odpowiednie homologacje dla czeskiego taboru, który będzie na odcinku kilkudziesięciu kilometrów jechał po szlakach, których właścicielem jest PKP. Nikt nie mówi, że będzie łatwo, ale myślę, że sobie poradzimy.
Połączenie zostanie ujęte w programie ZVON, co oznacza, że za 20 złotych pokonamy prawie 200-kilometrową trasę.
Udało się w Lwówku, uda się w Lubaniu
Zych wie co mówi. Kilka lat temu walczył o połączenie kolejowe Lwówka Śląskiego z Jelenią Górą i Bolesławcem, na którym PKP dawno postawiły krzyżyk. Ale wówczas się udało i mieszkańcy Lwówka jeżdżą szynobusem do Jeleniej Góry oraz do Bolesławca i Legnicy przez Nowogrodziec.
Artur Zych uważa, że projekt lubański na pewno się powiedzie, a połączenia przyciągną wielu turystów. Dodatkowo zostaną ujęte w programie ZVON, co oznacza, że za 20 złotych pokonamy prawie 200-kilometrową trasę przez Polskę i Czechy
Na linii z Lubania do Zawidowa pociągi kursowały do końca lat dziewięćdziesiątych. Niestety, połączenie które biegło między innymi malowniczo obok zalewu Witka PKP zawiesiły. Teraz odbywa się tym szlakiem okazjonalnie ruch towarowy. Lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte przyniosły co prawda plany uruchomienia pociągów z Jeleniej Góry do Pragi przez Zawidów i Liberec. Niestety nic z tego nie wyszło. Czechom wówczas nie zależało. Natomiast polska strona w związku z brakiem zainteresowania południowych sąsiadów nie nalegała. Teraz się to zmieniło. Obie strony wiedząc o ogromnym potencjale turystycznym, który zaczyna się budzić po obu stronach Izerów muszą rozpocząć od rozwiązań komunikacyjnych.
Kolejne spotkanie zaplanowano w marcu.
Link: http://www.zl.lubań24.pl/1,2817,1,item.html

[ Dodano: 06-02-2011, 03:21 ]
Marciszów ma szanse na reaktywację
Okazały budynek, wyremontowanego niedawno dworca w Marciszowie budzi nadzieję, że w dolinie Kaczawy pojawią się szynobusy i dojadą do Legnicy.

Nie ma chyba miłośnika kolei, który choć raz nie byłby w Marciszowie. Ta miejscowość to przede wszystkim okazała stacja i osiedle, na którym niegdyś mieszkały dziesiątki pracowników kolei. Dziś po świetności Marciszowa pozostały wspomnienia, ale mimo to warto tu zajrzeć, by obejrzeć urokliwy dworzec i pozostałości pięciokierunkowego węzła u podnóża Gór Kaczawskich.

Punkt styczny w wiosce
Kolej dotarła do Marciszowa wcześnie, bo już w 1867 r. Pierwszy tor wybudowano od strony Jeleniej Góry. Linia przecięła miejscowość i pobiegła dalej w kierunku Dzietrzychowa, czyli dzisiejszego Wałbrzycha Głównego.
Na początku nic nie wskazywało na to, że w małej wiosce Marciszów (wtedy Merzdorf) powstanie jeden z największych na Dolnym Śląsku węzłów kolejowych. Korzystne ukształtowanie terenu sprawiło jednak, że właśnie tu zaprojektowano punkt styczny kilku projektowanych linii.

W 1895 r. Marciszów uzyskał połączenie kolejowe ze Złotoryją, w 1899 r. z Bolkowem i Strzegomiem, a w 1914 r. z Kamienną Górą i dalej czeskim Trutnowem. W tym samym roku wybudowano łącznicę, umożliwiającą jazdę ze Złotoryi do Bolkowa z pominięciem Marciszowa. Korzystały z niej pociągi towarowe wożące urobek z okolicznych kamieniołomów. Została rozebrana zaraz po wojnie.

Ponowna elektryfikacja
To właśnie pod koniec XIX stulecia powstał okazały i ciekawy pod względem architektury budynek dworcowy. Wtedy też na stacji wybudowano parowozownię, wagonownię, dwie wieże ciśnień, a układ torowy został znacznie rozbudowany. Powstało prowadzące na perony przejście podziemne, a same perony zadaszono istniejącą do dziś drewnianą wiatą.

Kolej przyczyniła się też do rozwoju samej miejscowości, która gdyby nie tutejszy węzeł zapewne byłaby skromną wsią, a jest tymczasem jest sporą gminą.

Linie do Wałbrzycha, Jeleniej Góry i Kamiennej Góry zostały zelektryfikowane już przed II wojną światową. W 1945 r. Armia Czerwona zdemontowała jednak trakcję, wycięto też w latach następnych większość słupów i bramek. Ponownie elektryfikacja dotarła do Marciszowa w 1966 r., ale już tylko na linii Wałbrzych – Jelenia Góra. Odcinek do Kamiennej Góry pozostał bez drutów.

Regres pod Sudetami
Lata 90., jak w całej Polsce, przyniosły regres na kolei, także i pod Sudetami. Na linii głównej Wrocław – Jelenia Góra zaczęło ubywać pociągów, a jej stan z roku na rok był coraz gorszy (obecnie trwa remont). Upadły także linie boczne, wybiegające z Marciszowa.

W 1995 r. przestały kursować pociągi do Złotoryi, rok później do Bolkowa i Strzegomia, a od 2001 r. wstrzymano ruch w kierunku Kamiennej Góry, choć do 2004 r. kursowały tam jeszcze pociągi przez Sędzisław, a od 2008 r. wznowiono ruch sezonowy do Trutnowa, ale już nie linią z Marciszowa, którą odcięto, demontując rozjazdy, lecz także przez Sędzisław.

XXI wiek Marciszów powitał więc już nie jako stacja węzłowa, lecz zwykła przelotówka, tyle że z dużą liczbą peronów i ponadprzeciętnie wielkim budynkiem.

Myślę, że Marciszów ma jeszcze szanse na reaktywację. Tory na liniach wychodzących z tego węzła nie zostały rozebrane, być może nadejdzie dzień, w którym marszałek województwa dolnośląskiego zażyczy sobie uruchomienia szynobusów doliną Kaczawy przez Swierzawę, Wojcieszów i Złotoryję w kierunku Legnicy (reaktywacja linii przez Bolków do Strzegomia jest mniej prawdopodobna ze względu na jej profil i małą liczbę miejscowości po drodze). Gdyby tak się stało, Marciszów odzyskałby choć niewielką część swej utraconej świetności.

Jacek Zemła, Kurier Kolejowy
Link: http://www.kow.com.pl/serwis-informacyjny/marciszow-ma-szanse-na-reaktywacje-2/

[ Dodano: 06-02-2011, 16:11 ]
Pociągiem do Świdnicy
Czy dojdzie do reaktywacji połączenia kolejowego Wrocław - Świdnica?

Po ponad 10 latach od wstrzymania ruchu pasażerskiego na linii 285 jest plan przywrócenia przejazdów. Odcinek chce przejąć od kolei zarząd województwa.

Po torach miałyby kursować szynobusy na trasie Wrocław - Świdnica. Pasażerowie którzy codziennie autobusami dojeżdżają do Świdnicy chwalą ten pomysł.

Koszt remontu torów to minimum 80 mln zł. Województwo chce by szynobusy kursowały co godzinę w ciągu dnia.

Nie wiadomo jednak, jak zostaną zorganizowane przejazdy kolejowe. Tory w okolicy Wrocławia przecinają między innymi krajową 8 oraz Ołtaszyn - co w przypadku przejazdów kolejowych może oznaczać duże korki na południu Wrocławia.
Link: http://investmap.pl/wiadomosci/link,dolny-slask-czy-dojdzie-do-reaktywacji-polaczenia-kolejowego-wroclaw-swidnica-posluchaj,23795.html
Leśny Dziadek - 06-02-2011, 21:01
Temat postu:
Nuter napisał/a:

Nie wiadomo jednak, jak zostaną zorganizowane przejazdy kolejowe. Tory w okolicy Wrocławia przecinają między innymi krajową 8 oraz Ołtaszyn - co w przypadku przejazdów kolejowych może oznaczać duże korki na południu Wrocławia.

No szczególnie na odchudzonej z ruchu obwodnicą ósemce... Niechby to było nawet kilka par dziennie - skąd tu korki???
thenatanaell - 07-02-2011, 13:47
Temat postu:
Słowa są na razie tylko słowami... Jak bym tak się nie cieszył szczególnie jeśli chodzi o Marciszów - Legnica. Dopóki tory z Legnicy do Złotoryi są w takim stanie jakim są to wątpię żeby ktoś oprócz MK i turystów chciał w takiej relacji jeździć. Mam już większe nadzieję związane z planami powiatu lubańskiego...
Krzysiu - 09-02-2011, 11:11
Temat postu:
Linia Wrocław - Świdnica dwukrotnie przecina drogę nr 35 (w Pszennie), na której ruch wynosi 12 tys. pojazdów w ciągu doby. W Świdnicy są cztery przejazdy, z czego trzy na drogach wojwódzkich - dwa w ścisłym centrum masta. Zamknięcie przejazdów nawet na kilka minut całkowicie korkuje centrum.
Exsimus - 09-02-2011, 16:32
Temat postu:
Cytat:
Szynobus wyjeżdżałby z Lubania do Zawidowa i Frydlandu w Czechach, by potem dotrzeć do Liberca a następnie przez Tanvald, Harrachov, Szklarską Porębę i Jelenią Górę wrócić do Lubania. Jeżeli projekt „wypali” to powiat lubański zafunduje sobie produkt, który przyciągnie turystów z całej Europy. Przy okazji starostwo chce uruchomić połączenie do Leśnej, gdzie jeszcze w latach osiemdziesiątych przyjeżdżało kilka pociągów dziennie


To brzmi jak since fickion
Nuter - 19-03-2011, 00:51
Temat postu:
O połączeniu kolejowym z Lubania do Liberca
Uruchomienie połączenia kolejowego Lubań-Liberec było głównym temat dzisiejszej wizyty marszałka Rafała Jurkowlańca w lubańskim starostwie powiatowym.

W spotkaniu uczestniczyli zastępca hejtmana Kraju Libereckiego Lidie Vajnerová, starostowie lubański i zgorzelecki oraz przedstawiciele firmy Viamont Regio, czeskiego przewoźnika, który jest zainteresowany obsługą połączeń regionalnych na Dolnym Śląsku.

Viamont Regio jest liczącą się na czeskim rynku firmą transportową. Obsługuje połączenia towarowe i osobowe, zarówno kolejowe jak i samochodowe. Teraz jej przedstawiciele są zainteresowani współpracą z naszymi samorządowcami w kwestii uruchomienia połączeń kolejowych między Powiatem Lubańskim a Krajem Libereckim. Linia jest tak niezwykle malownicza, że takie połączenia przyciągną wielu turystów z całej Europy. Byłyby one obsługiwane taborem Czechów, którzy dysponują ekonomicznymi autobusami szynowymi, doskonale sprawdzającymi się na górskich szlakach.

Źródło: UMWD
Link: http://www.umwd.dolnyslask.pl/urzad/aktualnosci/single-view/artykul/o-polaczeniu-kolejowym-z-lubania-do-liberca/
krkonoš - 19-03-2011, 13:48
Temat postu:
Czeskie pociągi w Lubaniu

Tego lata na torach powiatu lubańskiego mogą się pojawić czeskie pociągi. O pomyśle utworzenia lokalnych, transgranicznych połączeń polsko-czeskich rozmawiali w starostwie w Lubaniu marszałek Rafał Jurkowlaniec i zastępczyni hejtmana kraju libereckiego Lidie Vajnerova.

Gospodarz spotkania starosta lubański Walery Czarnecki przekonuje, że takie połączenia obsługiwane przez czeskie szynobusy, tworząc tzw. pętlę izerską, mogłyby doskonale uzupełnić istniejącą już ofertę komunikacyjną na polsko-czeskim pograniczu.

Jak ustalili uczestnicy spotkania, pierwsze próbne połączenie zostanie uruchomione już latem tego roku. Czeskie szynobusy będą wozić pasażerów z Lubania przez Zawidów i Frydlant do Liberca.

Źródło: http://www.prw.pl/articles/view/13096/czeskie-pociagi-w-lubaniu


Byłoby pięknie, ale czy to jest realne? Co z dopuszczeniem czeskich szynobusów na polskie tory?
Nuter - 21-03-2011, 22:03
Temat postu:
W Izerach pojadą latem czeskie pociągi.
Dolnośląskie samorządy współpracują ze spółką Viamont Regio

Samorządy z Dolnego Śląska mają dość marazmu na torach. Zamierzają ożywić trasy, z których wycofały się Polskie Koleje Państwowe. Zanosi się na to, że nowe połączenia będą obsługiwać Czesi i Niemcy.

- Już wkrótce, bo w 2012 roku, zacznie u nas obowiązywać dyrektywa unijna o wolnych torach, więc trzeba się do tego przygotować - zapowiada Walery Czarnecki, starosta lubański.

Jednym z pomysłów na ożywienie torów jest propozycja uruchomienia Kolei Izerskich, które obsługiwałyby tzw. Pętlę Izerską. Nowa trasa zaczynałaby się i kończyła w Lubaniu.

- Pociągi kursowałyby przez Zawidów i czeski Frydlant do Liberca. Stamtąd
przez Jablonec nad Nisou i Tanvald do Harrachova i Szklarskiej Poręby, a potem dalej przez Jelenią Górę i do Lubania - wylicza starosta Czarnecki.

- Przy okazji myślimy o przywróceniu naszych lokalnych, zawieszonych od lat połączeń pasażerskich na linii Lubań - Leśna i Lubań - Zgorzelec - dodaje starosta.

Pierwszym krokiem, by ożywić nieczynne trasy kolejowe na pograniczu, jest decyzja o uruchomieniu na próbę już latem tego roku połączenia pasażerskiego z Lubania przez Zawidów do Liberca.

Trasę miałyby obsługiwać czeskie, lekkie szynobusy, które nie są tak wymagające, jeśli idzie o stan torowiska, jak polskie pociągi obsługujące lokalne połączenia na Dolnym Śląsku.

Uruchomieniem tego połączenia zainteresowana jest czeska spółka kolejowa Viamont, licząca się na rynku firma transportowa. Pomysł utworzenia kolejowej Pętli Izerskiej zaaprobowali zgodnie marszałek województwa dolnośląskiego Rafał Jurkowlaniec i zastępczyni hejtmana kraju libereckiego Lidie Vajnerova. Jeżeli projekt wypali, to powiat lubański zafunduje sobie atrakcję, która przyciągnie turystów z całej Europy. Tak wytyczona trasa nie miałaby sobie równych w całym Euroregionie Nysa.

PKP trasę z Lubania do Zawidowa zamknęły pod koniec lat 90. Teraz odbywa się tym szlakiem okazjonalnie ruch towarowy. Wprawdzie w latach 90. były plany uruchomienia pociągów z Jeleniej Góry do Pragi przez Zawidów i Liberec, ale nic z tego nie wyszło, bo Czechom wówczas na tym nie zależało. A polska strona nie nalegała.

Teraz się to zmieniło. Samorządy polskie i czeskie, widząc, jak rozwija się turystycznie miejscowości po obu stronach Izerów, postanowiły sięgnąć po atrakcyjne rozwiązania komunikacyjne.

O tym, że jest to dobra droga, świadczy popularność połączenia kolejowego: Jelenia Góra, Szklarska Poręba, Harrachov, Korenov.

Remont torów ze Szklarskiej Poręby do Harrachova kosztował 14 mln zł, z czego 3,6 mln zł dołożyła Unia Europejska.

Niewykluczone, że dolnośląskim samorządom uda się doprowadzić do szczęśliwego końca jeszcze jeden kolejowy projekt. Trwają rozmowy o uruchomieniu trasy z Kłodzka do Drezna przez Lubań i Zgorzelec. Trasę miałyby obsługiwać koleje niemieckie.

- Takie połączenie na pewno cieszyłoby się dużym zainteresowaniem ze strony turystów - zauważa Grzegorz Oleś z Komitetu Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych.

Na razie samorządy wraz z Komitetem szukają sojuszników, by wprowadzić w życie ten projekt. Na przeszkodzie może stanąć zły stan torów z Jeleniej Góry do Wałbrzycha.

Źródło: Gazeta Wrocławska
Spooky91 - 15-09-2011, 17:58
Temat postu:
Cytat:
W sobotę 17 września 2011 r., po raz drugi wyruszy pociąg nadzwyczajny linii kolejowej 181, łączącej węzeł kolejowy w Herbach Nowych (powiat lubliniecki w województwie śląskim) z Oleśnicą przez Wieluń i Kępno.

Tym razem pojedziemy z Wrocławia przez Oleśnicę, Syców, Kępno do Wielunia i z powrotem.

W przedsięwzięcie o tak szerokim zasięgu, zainicjowane przez Klub Sympatyków Kolei we Wrocławiu, włączyły się powiaty: oleśnicki, kępiński, wieruszowski i wieluński, a celem przewodnim jest rewitalizacja odcinka i przywrócenie publicznej komunikacji kolejowej na trasie Wrocław – Wieluń Dąbrowa.

Przypomnijmy. W 2002 r. zawieszony został ruch pasażerski na odcinku Kępno – Oleśnica i do dziś linia ta jest nieczynna. Na odcinku Kępno –Wieluń Dąbrowa ruch pasażerski zawieszony został w grudniu 2006 r. przywrócony w czerwcu 2007 r. Na odcinku Herby Nowe – Wieluń Dąbrowa ruchu pasażerskiego nie zawieszono nigdy.

Organizatorzy w ten sposób pragną zwrócić uwagę na potrzebę wznowienia stałych przejazdów, jako olbrzymiej szansy rozwojowej regionu dolnośląskiego, wielkopolskiego i łódzkiego. Otwarcie linii 181 byłoby znakomitą alternatywą dla przeciążonej od dawna krajowej ósemki, zapewniłoby szybszy i bezpieczniejszy środek transportu dla mieszkańców okolicznych miejscowości, ułatwiło dostęp do wrocławskich ośrodków akademickich oraz rynku pracy. Nieocenione byłoby również w związku ze zbliżającymi się rozgrywkami Euro 2012.

Pociąg, który wyruszy 17 września składał się będzie z lokomotywy spalinowej i wagonów osobowych - 2 wagony osobowe konstrukcji współczesnej na 160 miejsc siedzących, 3 wagony osobowe historyczne na 130 miejsc siedzących (razem 290 miejsc). W skład wejdą także wagony towarowe, a w nich przewidziano wystawy okolicznościowe.

Kilka zdjęć odtworzonego szlaku kolejowego w załączniku.

Skład: Class 66 + salonka + 5x111A+3xBi+6 zabytkowych wagonów towarowych KSK

Pociąg ten kursuje według rozkładu jazdy:


Wrocław Mikołajów o 8:01
Wrocław Nadodrze p 8:08 o 8:10
Długołęka p 8:29 o 8:32
Oleśnica p 9:00 o 9:25
Poniatowice p 10:01 o 10:03
Syców p 10:49 o 11:04
Perzów p 11:26 o 11:31
Bralin p 11:52 o 11:54
Kępno p 12:40 o 12:50
Wieruszów Miasto p 13:07 o 13:22
Czastary p 13:38 o 13:40
Wieluń Dąbrowa p 14:00 o 15:00
----------------------------------------------------
Czastary p 15:20 o 15:22
Wieruszów Miasto p 15:38 o 15:40
Kępno p 15:57 o 16:02
Bralin p 16:26 o 16:28
Perzów p 16:49 o 16:51
Syców p 17:13 o 17:15
Poniatowice p 18:01 o 18:03
Oleśnica p 18:39 o 19:00
Długołęka p 19:21 o 19:23
Wrocław Nadodrze p 19:41 o 19:43
Wrocław Mikołajów p 19:52

(Start i powrót - stacja Wrocław Mikołajów przez wzgląd na remont Dworca Głównego we Wrocławiu.)

Organizatorzy serdecznie zapraszają wszystkich zainteresowanych przywróceniem połączenia Wieluń Dąbrowa - Wrocław.

Biletami w głównej mierze dysponować będą samorządy.


Na ten temat jest też odpowiedni wątek w dziale łódzkim - http://infokolej.pl/viewtopic.php?p=221271#221271 Postanowiłem wkleić tą informację również w tym temacie, ponieważ ta linia przebiega jednak w większości przez województwo dolnośląskie.

We wspomnianym wyżej wątku zwróciłem również uwagę na to, że przejazd tego pociągu na trasie Wieluń - Wrocław, w sumie bez większych postojów, za wyjątkiem jednego 20-minutowego, zajmie prawie 5 godzin. Czy powodem jest aż tak fatalny stan torowiska na odcinku Kępno - Oleśnica? Bo jeśli tak, to nie wiem czy opłaca się uruchamiać to połączenie Wieluń - Wrocław z takim czasem przejazdu, PKS na tej trasie jeździ 2h 40min. Czekam na wasze opinie.
Nuter - 27-11-2011, 22:21
Temat postu:
Czy zapomniana trasa kolejowa Głogów-Żagań ma szansę na reaktywację? Czytelnicy ,,Głosu Głogowa'' rozpoczęli starania o powrót pociągów osobowych w tej relacji.

Agonia połączenia między Głogowem a częścią województwa Lubuskiego w kierunku Żar trwała kilka lat W 2000 roku liczbę połączeń ograniczono do trzech a dramatyczny spadek frekwencji podróżnych zamknął tę linię na dobre dwa lata później. Nasi czytelnicy przypomnieli o sprawie, zwracając uwagę na ciągłe podwyżki cen biletów komunikacji autobusowej, co mogłoby być ich zdaniem okolicznością pozwalającą na rozważanie przywrócenia komunikacji kolejowej.

Po drodze jest kilka miejscowości których ludzie dojeżdżają do szkół i pracy w Głogowie napisali do nas m.in.mieszkańcy Gaworzyc. Myślą może coś wymyślą. Pomysł ponownego połączenia miast znany jest w Urzędzie Marszałkowskim województwa dolnośląskiego od kilku m-cy. Jak mówi Agnieszka Zakęś zastępca departamentu infrastruktury inicjatywa była analizowana ale dopóki zarządca infrastruktury czyli spółka PLK nie poprawi znacząco stanu torowiska, uruchomienie połączeń nie jest celowe.

Z informacji przekazanych przez przedstawiciela PLK wynika że jest szansa na poprawę stanu torów. Na tej linii wykonywane są pracę które pozwolą zwiększyć prędkość z 20 na 50 km na godzinę objęte zostają odcinki które praktycznie się rozpadają - wyjaśnia Mirosław Siemieniec i dodaje że na bieżąco są wykonywane prace z wymianą podkładów. Tak więc jak widać sprawa przywrócenia połączeń nie jest pogrzebana na amen. I kto wie czy przy stale rosnących cen paliw, władze kolei nie pójdą po rozum do głowy i zaczną zarabiać na małych lokalnych połączeniach. Cały artykuł w najnowszym numerze ,,Głosu Głogowa''

Źródło - www.glosglogowa.pl
jubikej - 28-11-2011, 10:57
Temat postu:
trzymam kciuki :]
pawelW - 28-11-2011, 12:00
Temat postu:
Ja również ,ale tam jezdziły by SA , które jak każdy wie też są na ropę . Ale mimo to trzymam kciuki za te połączenie i ciekaw jestem czy faktycznie coś na tej trasie ruszyło . Może wypowie się ktoś z tamtych stron .

Pozdrawiam
Rafał21 - 28-11-2011, 12:13
Temat postu:
To między innymi ja zwróciłem się do naszej lokalnej gazety,o poruszenie tematu w sprawie tego odcinka,podkłady są faktycznie wymieniane na bieżąco,ponieważ są przegniłe w wielu miejscach..trzeba po prostu naciskać ,pisać pisma,poruszać temat na każdy możliwy sposób,to jest jedyna droga aby można było coś wywalczy.
pospieszny - 28-11-2011, 12:14
Temat postu:
Piękne plany i zamiary Very Happy

Jeszcze tylko info gdzie start i koniec biegu tych potencjalnych połączeń Rolling Eyes
Rafał21 - 28-11-2011, 12:17
Temat postu:
A zapomniałbym,już wkrótce budynek byłego przystanku zostanie rozebrany,gdyż stwarza realne zagrożenie zawalenia się,jak powiedział wójt gminy Krzysztof Wołoszyn składał chęć przejęcia budynku przez gminę ale PKP odmówiło,lepiej niech się wali,pali..po co komuś na użytek...//
jubikej - 28-11-2011, 12:23
Temat postu:
co myslicie o tym zeby na tej lini smigaly KD??
Tomasz K. - 28-11-2011, 12:25
Temat postu:
pospieszny, Trasę tą chyba przejmą Koleje Dolnośląskie, więc można by się pokusić o połączenia typu Wałbrzych-Kudowa Zdrój czy Legnica-Kudowa Zdrój

[ Dodano: 28-11-2011, 12:25 ]
jubikej, Moim zdaniem pomysł dobry.
Rafał21 - 28-11-2011, 12:40
Temat postu:
Nieważne czy KD czy PR ważne żeby jakikolwiek przewożnik,no ale dopóki nie będzie tych 50 km to niema nawet co marzyć,teraz pociąg potrzebowałby 2 godzin i 15 minut aby przejechać 60 km,niewiem jak jest z mijanką ,możliwa jest chyba tylko w Niegosławicach bo tego co wiem w Kłobuczynie czynny jest tylko tor właściwy a w Szprotawie,tor nr 2 przy peronie jest nieczynny od 2001 roku
sebol71 - 28-11-2011, 14:14
Temat postu:
Miejmy nadzieję, że uda się przywrócić połączenie Głogów - Żary. Wtedy pociągi mogłyby jeździć z Żar nawet do Leszna. Mam również nadzieję, że uda się ocalić połączenie Głogów - Leszno, które znika z najnowszego rozkładu jazdy.
jubikej - 28-11-2011, 14:21
Temat postu:
te dwie relacje Żagań - Głogów i Głogów - Leszno przyjemnie byłoby połączyć jak za dawnych czasów Smile tylko skąd brać tabor Sad
pospieszny - 28-11-2011, 14:23
Temat postu:
Cytat:
Nieważne czy KD czy PR ważne żeby jakikolwiek przewożnik

Jasne może być nawet KW Mr. Green
jubikej - 28-11-2011, 14:33
Temat postu:
niby 5 par, ale jak się klika na numer pociągu to pokazuje inne :]
Sunseed - 28-11-2011, 16:31
Temat postu:
No miło miło, fajnie jak by ktoś od strony woj lubuskiego poruszył też tą sprawę w urzędzie marszałkowskim. Dlatego proszę inicjatora akcji z głogowa o kontakt ze mną : >
michal26 - 28-11-2011, 17:02
Temat postu:
Ciekawy pomysł, można by wtedy "rozruszać" linię kolejową nr 14. Fajne byłoby np. połącznie Leszno-Głogów-Żagań-Żary-Forst.
Ale zapewne to niemożliwe, Leszno-Głogów do likwidacji póki co...
Sunseed - 28-11-2011, 17:25
Temat postu:
po kij do Forst? Ekonomicznie uzzasadnione to tylko do Cottbus ;d

14 taka ważna, fajna linia, a tak zaniedbana
jubikej - 28-11-2011, 17:27
Temat postu:
już dawno lubuskie powinno sie ze strona niemiecka dogadac w sprawie obslugi ich taborem polaczen cottbus/forst - Żagań i dalje do Głogowa i Leszna
pospieszny - 28-11-2011, 20:23
Temat postu:
Gdyby to było takie oczywiste i proste w realizacji pociągi nie przestałby tam kursować Mr. Green
krzysztoff - 05-09-2012, 16:07
Temat postu:
Temat linii nr 316 (Złotoryja-Chojnów-Rokitki), który był tu kilkukrotnie poruszany ostatecznie można uznać za zamknięty. Linia zostanie przerobiona na ścieżkę rowerową... + odcinek Złotoryja-Lwówek Śląski również zostanie przerobiony.

"Dnia 28 listopada 2011 r. zostało podpisane przez przedstawicieli instytucji samorządowych porozumienie w sprawie wspólnego przedsięwzięcia pod nazwą przejęcie od PKP S.A. nieużytkowanych tras kolejowych na odcinkach od Lwówka Śl., przez Złotoryję i Chojnów, do Rokitek (Zamienice) z zamiarem przekształcenia ich na ścieżki rowerowe.

Z kolei dnia 07 maja 2012 r. zostało podpisane mięszy PKP S.A. a Gminą Wiejską Chojnów porozumienie w sprawie przekazania do zasobów Gminy Chojnów nieruchomości związanych z częścią likwidowanej linii kolejowej nr 316 relacji Złotoryja - Rokitki na odcinku Złotoryja - Chojnów.

Janusz Rejowski - Naczelnik Inwestycji Urzędu Gminy Chojnów"

Źródło: haynau.pl
Freddie - 05-09-2012, 22:11
Temat postu:
to skandal nad skandale, Chojnów-Rokitki wiadomo było od dawna jak zaorano rozjazd w Chojnowie; ale o linię do Lwówka trzeba walczyć to najszybsze połączenie z Jelenią Górą. To mi się nie mieści w głowie, że linia Lwówecka ma iść do zaorania i pod ścieżkę kilku cyklistów rocznie może i pojedzie ale drogi zakorkowane, może już czas najwyższy przenieść ruch na tory a nie na drogi czy ktoś w PKP S.A. jeszcze o tym myśli, że Polska powoli staje sie kolejową pustynią w porównaniu do końca lat 70 XX wieku ?? Paranoja !!
MK_PŁASZÓW - 05-09-2012, 22:38
Temat postu:
krzysztoff napisał/a:
Temat linii nr 316 (Złotoryja-Chojnów-Rokitki), który był tu kilkukrotnie poruszany ostatecznie można uznać za zamknięty. Linia zostanie przerobiona na ścieżkę rowerową... + odcinek Złotoryja-Lwówek Śląski również zostanie przerobiony.


Dopóki na te linie nie wjedzie sprzęt "orający" trzeba być dobrej myśli. Taki przykład w sprawie linii do Karpacza, jeszcze niespełna rok temu Gazeta Wrocławska pisała owybudowaniu tam ścieżki kolejowej, a niedawno na łamach Kuriera Kolejowego pojawił się artkuł, który daje światełko w tunelu dla tej linii, dzięki zainteresowaniu Niemców reaktywacji połączeń do Karpacza.
iktorn82 - 05-09-2012, 22:42
Temat postu:
Freddie, nikt nic nie robi z linią Lwówek - JG, tylko z Lwówek - Złotoryja. Też nie popieram przekształcania torów na ścieżki rowerowe, ale w tym przypadku chyba źle przeczytałeś wypowiedź poprzednika Smile Na trasie przeznaczonej do likwidacji pociągi pasażerskie zostały zawieszone w 1988 roku.
krzysztoff - 05-09-2012, 22:42
Temat postu:
Co do linii Złotoryja-Lwówek to nie mam pojęcia co tam się dzieje, jednak na linii 316 na odc. Chojnów-Złotoryja zaczęto rozbierać niedawno tory (nie złomiarze Laughing), więc może coś w tym jest.
Jerry - 06-09-2012, 09:36
Temat postu:
Linia dostała decyzję o jej likwidacji!
Z Przemkowa i Niegosławic do Chocianowa tory rozbierała prywatna firma!
pp - 19-09-2012, 09:05
Temat postu:
iktorn82 napisał/a:
Freddie, nikt nic nie robi z linią Lwówek - JG, tylko z Lwówek - Złotoryja. Też nie popieram przekształcania torów na ścieżki rowerowe, ale w tym przypadku chyba źle przeczytałeś wypowiedź poprzednika Smile Na trasie przeznaczonej do likwidacji pociągi pasażerskie zostały zawieszone w 1988 roku.

I co z tego że zawieszone? Za komuny nikt nie myślał na kolei o pasażerach, pociągi często kursowały w kosmicznych relacjach i godzinach, szczególnie na lokalkach.
Patrząc na układ transportowy województwa i na sieć osadniczą, ta linia (Złotoryja - Lwówek - Gryfów) ma sens i powinna zostać przeznaczona do rekatywacji dla relacji Jelenia-Legnica - Świeradów - Legnica (Wrocław). Takie działanie to jest działanie na szkodę społeczeństwa. Ścieżki rowerowe można sobie prowadzić obok torów.
Zresztą, jeśli roweru nie przewiozę w pociągu, to się w tamte okolice nie wybiorę. Po po co i jak?

[ Dodano: 19-09-2012, 09:07 ]
Sunseed napisał/a:
po kij do Forst? Ekonomicznie uzzasadnione to tylko do Cottbus ;d

14 taka ważna, fajna linia, a tak zaniedbana

Oczywiście, tylko Cottbus. Poza tym, czemu ograniczacie się do ruchu regio do Głogowa i Leszna. Ta linia to proste jak drut połączenie Żar i Żagania (Cottbus i Drezna) z Łodzią i Warszawą.
chemmobile - 19-09-2012, 09:52
Temat postu:
pp napisał/a:
Zresztą, jeśli roweru nie przewiozę w pociągu, to się w tamte okolice nie wybiorę. Po po co i jak?

Masz rację, reaktywacja tylko po to, abyś mógł sobie rower przewieźć pociągiem jest bezsensowna.
pp - 19-09-2012, 10:45
Temat postu:
Kolego, słowa wyrwane z kontekstu. Jakbyś czytał inne moje posty, to byś wiedział że jestem za raktywacjami, ale po remoncie infrastruktury i doprowadzeniu jej do stanu przyzwoitości. Nigdy odwrotnie.

Po drugie: zobacz ilu turystów jeździło rowerami na wakacjach po Roztoczu, ilu rowerzystów przewoziło tam swoje rowery pociągami (są informacje na forum). Ilu z nich tam by nie przyjechało gdyby nie pociąg. O to chodzi!

Po trzecie: czy relacja Jelenia Góra (83 tys. mieszk.) - Legnica (103 tys. mieszk.) przez Złotoryję, Jerzmanice, Lwówek (82 km koleją), to relacja przez dziury, znikąd donikąd, dla nikogo? Autobus z Legnicy do Jeleniej jedzie planowo 1h40' (pośpiech 1h10'). Pociąg osobowy też dałby radę pojechać jak autobus, będąc dobrym uzupełnieniem komunikacyjnym. Tylko do takiego szerszego patrzenia na transport publiczny to trzeba dorosnąć.
Pozdrawiam.
chemmobile - 19-09-2012, 15:44
Temat postu:
Od takiego gadania dla samego gadania to można z nudów zwiędnąć; konkretów się nie spodziewałem i jak widać nie zawiodłeś mnie. Z ubogości merytorycznej twojej wypowiedzi wnioskuję, że o problemach komunikacyjnych oraz generalnie o tworzeniu przydatnej komunikacji masz blade pojęcie. Porównywanie czasu przejazdu autobusu i pociągu po kompletnie innych trasach jest pięknym przykładem twojej niekompetencji w temacie dolnośląskim.
Już tu była kiedyś dyskusja nt. reaktywacji odcinka Lwówek Śl. - Gryfów Śl. Jak widać nie wyciągnięto z niej żadnych wniosków i marzyciele nadal nie pofatygowali się na miejsce dokonać oceny sytuacji na własne oczy. Palcem po mapie to się jeździło w wieku kilku - kilkunastu lat, a reaktywacje bez konkretnego planu, a jedynie w oparciu o "chcenie" kilku amatorów pozostaje zbyć tylko uśmiechem.
iktorn82 - 19-09-2012, 17:05
Temat postu:
pp napisał/a:
Za komuny nikt nie myślał na kolei o pasażerach, pociągi często kursowały w kosmicznych relacjach i godzinach, szczególnie na lokalkach.


pp, Pisząc, że za komuny nikt nie myślał o pasażerach, piszesz bzdury i jesteś w poważnym błędzie. Zanim coś napiszesz, to posprawdzaj sobie w jakich godzinach jeździły wtedy pociągi, a przede wszystkim ile ich jeździło i porównaj sobie tamtą sytuację ze stanem obecnym. Za tamtych czasów do prawie każdej miejscowości dojeżdżały pociągi. Teraz czasy się zmieniły. infrastrukturą zarządza jedna firma, stacjami inna, przewozami jeszcze inna i nikomu na niczym nie zależy i nic się nie opłaca, no może jedyne, na czym im zależy to ciepłe stołeczki w jednej z miliarda niepotrzebnie utworzonych spółek kolejowych. Kiedyś pociągi jeździły właśnie dla pasażerów i nikt nie zwracał uwagi na ekonomię bo ludziom się to po prostu należało.
Podsumowując, przychylę się do słów chemmobile, że nie masz bladego pojęcia o tym, co piszesz.
Bonifas - 19-09-2012, 20:21
Temat postu:
a ja napomknę że w 2009 r linia 284 Legnica - Jerzmanice Zdrój - Lwówek Śl. i linia 283 Lwówek Śl. - Jelenia Góra były szykowane do wpisania ich do RPO. Ale na Dolnym Śląsku zmieniły się władze i priorytety też się zmieniły.

Jestem pewien że gdyby dziś do władzy dostał się ktoś z Lwówka, któremu zależało by na kolei. To pewien Pan Krzyś i pewna pani Z...k...ś śpiewały by inaczej i z tych 4 par w D i jednej w C od grudnia zrobiło by się 7 par codziennie kosztem optymalizacji połączeń np na linii 326 tak jak to miało miejsce na przełomie 2009 i 2010 roku ...
Światowid - 19-09-2012, 20:50
Temat postu:
Bonifas

W Lwówku na kolei nikomu nie zależy. Wielce zamożny Starosta Pan Mrówka nawet nie raczył przyjechać na konferencję do Lubania, bo jako to stwierdził ma ..... ważniejsze sprawy. Gdyby nie audycja, konferencja i rozgłos na temat likwidacji całkowitej połączeń na linii 283, to od grudnia po torach hulałby wiatr.
Bonifas - 20-09-2012, 15:47
Temat postu:
Bo Pan Starosta Mrówka jest pionkiem na stanowisku. Powiatem rządzi Zbigniew Grześków który z POlitycznych względów nie będzie się mieszał w tę sprawę. Mrówka nie dostał zlecenia więc nie pojechał a nawet gdyby był to by nic nie powiedział.

Mieszkańcy powiatu mają co chcieli. Tak jak kolej we Lwówku działa szkolnictwo, służby zdrowia, policja et cetera ... - za Zycha było inaczej bo on nie dał sobie w kaszę dmuchać
pp - 24-09-2012, 11:30
Temat postu:
iktorn82 napisał/a:
pp napisał/a:
Za komuny nikt nie myślał na kolei o pasażerach, pociągi często kursowały w kosmicznych relacjach i godzinach, szczególnie na lokalkach.


pp, Kiedyś pociągi jeździły właśnie dla pasażerów i nikt nie zwracał uwagi na ekonomię bo ludziom się to po prostu należało. Podsumowując, przychylę się do słów chemmobile, że nie masz bladego pojęcia o tym, co piszesz.

Tak, Ty2 lub stonka plus jedna bonanza. Ile lokalnych linii takim taborem rozjeżdżono na amen? Ile pieniędzy poszło w błoto, zamiast inwestycji w tabor niskopojemny? Już w latach 60-tych PKP było ewenementem wśród zarządów kolejowych, z uwagi na to co obsługiwało linie o małym natężeniu ruchu. Potem przyszedł 1989, i z dnia na dzień takie relacje poszły do piachu.

[ Dodano: 24-09-2012, 11:33 ]
chemmobile napisał/a:
Porównywanie czasu przejazdu autobusu i pociągu po kompletnie innych trasach jest pięknym przykładem twojej niekompetencji w temacie dolnośląskim.
Wiem o tych innych trasach, i dlatego pisałem o uzupełnieniu (a nie o konkurencji). Słownik języka polskiego się kłania.
EOT
chemmobile - 24-09-2012, 15:35
Temat postu:
Człowieku, lejesz wodę i tyle. Merytoryczne zero.
pp - 24-09-2012, 16:09
Temat postu:
No to może jakieś kontrargumenty, kolego? Nie twierdzę że jestem alfa i omega, ale coś w życiu na polskiej kolei widziałem. Pamiętam jeszcze jak w połowie lat 80-tych z Jaworzyny do Wrocławia jeździły tekatki, znam trochę tamte strony, bo mam rodzinę w Legnicy, Świdnicy, Żarowie i bywałem tam kiedyś często. Teraz rzadziej - praca i rodzina już nie pozwalają. Trochę też tej polskiej sieci kolejowej zjeździłem i przechodziłem, więc proszę ze mnie nie robić kretyna, tylko oświecić swą nieogarnioną wiedzą. Jeśli na takie oświecenie zasłużyłem, bo to nie jest wcale takie pewne. Bowiem wielkość nadęcia dyskutanta jest z reguły odwrotnie proporcjonalna do jego rzeczowego podejścia do życia.
chemmobile - 25-09-2012, 10:01
Temat postu:
A w czym mam cię niby oświecać? W najbardziej banalnych i prostych sprawach jak uzasadnienie sensowności danej reaktywacji? To nie jest wielka i tajemna mądrość, a elementarne podstawy. Sensowność to nie tylko teoretyzowanie na temat przewidywanych potoków podróżnych, ale i pobieżna analiza kosztów, które trzeba ponieść w celu reaktywacji linii. Odbudowa wiaduktów, przegląd i naprawa mostów, wybudowanie praktycznie od zera przejazdów przez drogi i inne prace inżynieryjne, w tym te związane z infrastrukturą stacyjną - to kosztuje dużo więcej niż tylko wycięcie paru brzózek na szlaku. Nadal lejesz wodę, szkoda czasu.
pp - 25-09-2012, 15:12
Temat postu:
To fakt, szkoda czasu. Kargule i Pawlaki górą. I niech im będzie. EOT.

[ Dodano: 28-09-2012, 09:04 ]
Miszczu! Proszę bardzo, kalkulacja spod igły - 220 baniek (podkłady stalowe Y na łukach o małych R, wymiana podkładów i podtorza - tam gdzie trza na v 80 km/h - przeciętnie, przepusty i mostki, SSP, zaś mosty kratownicowe nie ruszane).
Licz se opłacalność. Dla porównania - jeden kiloemtr spieprzonej przez drogowców S8 pod Wawą kosztował 218 baniek.

Bez odbioru.
radeks - 10-10-2012, 18:55
Temat postu:
Wiem, że ten news może nie bardzo dotyczy Dolnego Śląska, ale warto zastanowić się skąd biorą się tak horrendalne koszty reaktywacji w naszym regionie - patrz studium "niewykonalności" linii Wrocław- Świdnica. Zdaję sobie sprawę, że w tym przypadku odtworzeniu poddany byłby znacznie dłuższy odcinek i zakres robót pewnie byłby większy, ale już prosta proporcja jednoznacznie wskazuje, że coś tu nie gra. Czy odtworzenie trasy kolejowej ze środków publicznych musi oznaczać: drogo, długo a najlepiej żeby się nie dało?
Oto przykład z woj. warmińsko-mazurskiego, gdzie na rewitalizację 20 km torów nieużywanych od 12 lat prywatny inwestor wydał... 230 tys. zł! Da się?! Można?!

"Przed ponad rokiem informowaliśmy o remoncie odcinka Szczytno-Wielbark, który przeprowadziła fabryka Swedwood z grupy Ikea. Przez długi czas brakowało jednak przewoźnika, który poprowadziłby przewozy po remoncie. Jak dowiedział się "Rynek Kolejowy", w styczniu długo oczekiwane przewozy w końcu ruszą. Po 12 latach przerwy.
Firma Swedwood - należący do Ikei producent mebli - w ubiegłym roku w zaledwie dwa miesiące zrewitalizowała odcinek Szczytno - Wielbark linii kolejowej nr 35. Wydała na to ponad 150 tys. zł własnych pieniędzy, a do tego otrzymała nieodpłatnie na potrzeby remontu materiały staroużyteczne o wartości 80 tysięcy złotych od zarządcy infrastruktury PKP PLK.[...]
Warto przypomnieć, że zakończone w maju ubiegłego roku prace przy remoncie linii zlecone przez Swedwood prowadzone były przez wybrane w konkursie firmy z Wielbarka, Nidzicy i Kotlina. W ramach prac naprawiono most, wycięto krzewy i zarośla wzdłuż linii na odcinku 20 kilometrów, wymieniono część podkładów i podrozjezdnic. Szczegółowe instrukcje dotyczące koniecznych prac przekazały PKP Polskie Linie Kolejowe, kolejarze z olsztyńskiego zakładu spółki służyli też fachową pomocą. Na odcinku obowiązuje maksymalna prędkość 80 km/h dla pociągów pasażerskich i 60 km/h dla pociągów towarowych."

Cały tekst:
http://biznes.onet.pl/ikei-jednak-sie-udalo-pociagi-od-stycznia-wroca-do,18571,5258563,1,prasa-detal
voyager1231 - 10-10-2012, 19:39
Temat postu:
Wspaniały przykład partnerstwa publiczno-prywatnego, które moim skromnym zdaniem jest przyszłością budownictwa, zarówno drogowego jak i kolejowego. Wszyscy są zadowoleni, Swedwood pewnie będzie transportować materiały (bo taniej) a i mieszkańcy skorzystają. Wilk syty i owca cała.
Zastanawiający jest niski koszt przeprowadzenia rewitalizacji. Widać, że trasa musiała być w dobrym stanie, nie rozkradziono elementów infrastruktury, a obiekt inżynieryjny był w dobrym stanie.
Nie wiem, czy na trasie Świdnickiej jest tak samo. Poza tym ciekawe czy znalazłyby się firmy chętne wejściem w układ. A jeżeli nie, to może samorządy by się dołożyły? No i PLK cegiełkę by dało w postaci materiałów.
Normalnie utopia Smile

Gratuluję i czekam na więcej inicjatyw PPP.
Flanker - 10-10-2012, 21:31
Temat postu:
To jest właśnie przykład na to, że da się. Jedyne wyjście - zabrać wszystkie lokalne linie kolejowe PLKom i za własny hajs je remontować.
Sławek - 11-10-2012, 21:27
Temat postu:
Dobrze że Radeks dał ten przykład , dorzucę trochę droższy Ścinawka Śr - Tłumaczów 8 km firma prywatna ( kamieniołomy ) zrobiła to za 20 mln , na pozór drogo ale w tej inwestycji było wybudowanie mostu nad drogą i wiaduktu nad Ścinawą to lekko jest 12 mln czyli 8km kilometrów nowiutkiej linii z ekranami dźwiękochłonnymi , to daje 1mln za km natomiast na kudowiance 3,5 mln / km . Oby dwa przypadki ( na Mazurach i Tłumaczowie dowodzą tego że gdy prywatna firma wyciąga swoją kasę to może to zrobić dobrze i tanio .
THX 1138 - 29-10-2012, 11:59
Temat postu: Nowe połączenia kolejowe na Dolnym Śląsku
Nowe połączenia kolejowe na Dolnym Śląsku

Zarząd województwa dolnośląskiego przyznał PKP PLK dofinansowanie do dwóch strategicznych dla regionu inwestycji, dzięki którym Dolny Śląsk zyska nowe, dostępne również dla osób niepełnosprawnych, połączenia: w Kotlinie Kłodzkiej i na trasie Jelenia Góra – Szklarska Poręba. Umowy zostaną podpisane 30 października w urzędzie marszałkowskim we Wrocławiu.

W sumie wyremontowanych zostanie pond 30 kilometrów torów wraz z obiektami inżynieryjnymi i peronami za ponad 100 mln zł, z czego ok. 60 mln zł to dofinansowanie z Unii Europejskiej za pośrednictwem Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego na lata 2007-2013 (RPO WD). To pierwsze tego typu inwestycje kolejowe, które otrzymały wsparcie z RPO WD. Wcześniej dofinansowanie do zakupu taboru kolejowego pozyskał samorząd województwa. Dzięki ponad 28 mln zł dotacji (cała inwestycja kosztowała 33,5 mln zł) zostało kupionych 6 szynobusów, kursujących dziś na trasach m.in. Wrocław-Trzebnica, Wrocław Jelcz Laskowice, czy Jelenia Góra –Zgorzelec.

Kolej przez wiele lat była podstawowym środkiem transportu na Dolnym Śląsku. Jednak po 1989 roku wiele lokalnych połączeń kolejowych zostało zlikwidowanych lub skrócono ich trasy. Tak stało się także w przypadku połączeń na trasach, których dotyczy podpisywana we wtorek umowa. W obu przypadkach zły stan techniczny torów, szczególnie na odcinkach Duszniki Zdrój – Kudowa Zdrój oraz Piechowice – Szklarska Poręba, a także obniżenie prędkości kursowania pociągów do 20 km/h spowodował wstrzymanie ruchu na tych trasach. Modernizacja regionalnych linii kolejowych na nowo połączy dolnośląskie miejscowości, na czym skorzystają nie tylko mieszkańcy gmin Polanica Zdrój, Lewin Kłodzki, Duszniki Zdrój, Kudowa Zdrój, Szczytna, Szklarska Poręba, Piechowice i Jelenia Góra, ale także turyści i kuracjusze, którzy odwiedzają południowo-zachodnie rejony naszego województwa.

Modernizacja linii kolejowej nr 309 Kłodzko Nowe – Kudowa Zdrój ma kosztować 70 mln zł, z czego 41 mln zł to dotacja unijna. Za te pieniądze uda się zmodernizować 18,6 km torów, obiekty inżynieryjne, przejazdy kolejowe, wymienić rozjazdy i wyremontować perony na stacjach w Polanicy, Dusznikach i Kudowie. Linia stanie się w pełni dostępna dla osób niepełnosprawnych.

Podobny zakres robót przewiduje modernizacja linii kolejowej nr 311 Jelenia Góra – Szklarska Poręba. Wartość ten inwestycji wynosi prawie 36 mln zł, a unijne dofinansowanie 21 mln zł. Tu także zostaną wyremontowane perony (na stacjach Szklarska Poręba Górna oraz Piechowice), obiekty inżynieryjne, rozjazdy oraz 12,3 km torów.

Zakończenie obu inwestycji zaplanowane jest na koniec 2013 r. Pierwsi pasażerowie będą mogli podróżować tymi trasami w 2014 r.

Żródło:
http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/10710/Nowe-polaczenia-kolejowe-na-Dolnym-Slasku.html
kriss_18 - 26-02-2013, 22:00
Temat postu: Dzierżoniów-Świdnica-Wrocław
Ciekawy artykuł ukazał się na portalu lokalnym doba.pl
Pismo senatora Jurcewicza w sprawie połączenia kolejowego Dzierżoniów - Świdnica - Wrocław

http://ddz.doba.pl/?s=subsite&id=30202&mod=3

Ciekawe czy ktoś w Urzędzie weźmie to do siebie, Mr. Green
Krzysiu - 26-02-2013, 22:41
Temat postu:
Wątpię. Takiego połączenia nigdy nie było, żeby startowało w Dzierżoniowie i jechało do Wrocławia przez Świdnicę.
Nuter - 10-03-2013, 15:39
Temat postu:
Kolej - czy jest nam potrzebna?

Trwają negocjacje z urzędem marszałkowskim w sprawie uruchomienia codziennych kolejowych przewozów pasażerskich na odcinku Sędzisław - Kamienna Góra - Lubawka - Trutnov. Aby przekonać władze województwa dolnośląskiego o potrzebie przejazdu pociągów na tej trasie, przygotowaliśmy krótką ankietę, która odpowie na podstawowe pytania urzędu marszałkowskiego. Udzielenie przez Państwa kilku prostych odpowiedzi może pomóc w uruchomieniu tej linii.
Ankiety w wersji papierowej dostępne będą w następujących instytucjach:
Kancelaria Ogólna Starostwa Powiatowego w Kamiennej Górze
Powiatowy Urząd Pracy w Kamiennej Górze
Urząd Miasta w Kamiennej Górze
Urząd Gminy Kamienna Góra
Urząd Gminy Lubawka
Centrum Informacji Turystycznej w Kamiennej Górze
Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Lubawce
Powiatowe Centrum Zdrowia Sp. z o.o. w Kamiennej Górze
Stowarzyszenie "Kwiat Lnu" w Lubawce
gospodarstwa agroturystyczne z terenu powiatu kamiennogóskiego

Źródło: http://www.kamienna-gora.pl/news/article/samorzd-i-urzd/1/341
Światowid - 10-03-2013, 18:15
Temat postu:
UMWD nie planuje uruchomienia codziennych połączeń kolejowych na linii Sędzisław- Lubawka. O tym problemie mówiliśmy już wcześniej KODLK
Flanker - 11-03-2013, 14:07
Temat postu:
Światowid akurat tam jest tylko kwestia zrobienia rozjazdu w Marciszowie, w Krużynie infrastruktura jest zachowana, rozjazdy są całe, torowisko również. Nie wiem jeszcze jak wygląda sama łącznica, ale postaram się przy lepszej pogodzie ją przejść i zbadać.

Kolej jest potrzebna Kamiennej Górze i Lubawce, bo w weekendy te miasta są odcięte od świata, o świętach nie wspominając. O ile do Kamiennej jeszcze można się jakoś dostać i wydostać z niej, to Lubawka i okoliczne wioski są całkowicie wtedy odcięte od świata. Nie jeździ dosłownie NIC. Czas przejazdu nawet przez Sędzisław do Lubawki jest o wiele wiele szybszy i bardziej konkurencyjny niż autobusem czy nawet samochodem. Pociągi są tańsze niż autobusy, nie trzeba się przesiadać i tym samym są bardziej konkurencyjne dla PKSu.

Dochodzi też do tego komfort podróżowania (klimatyzacja, czego w starych autobusach PKSu nie ma) i szybkie, bezpośrednie połączenie z Jelenią Górą. Zważając też na fakt ilości ludzi dojeżdżających do pracy, szkoły, uczelni etc. tym bardziej przemawia to za uruchomieniem codziennego połączenia. Również stan infrastruktury - szlakowa 60km/h w pełni zachowana na całej długości, żadnych punktowych zwolnień ( z wyjątkiem przejazdów kolejowych niestrzeżonych, jednak tych jest na całej trasie bardzo niewiele) przemawia za tym by te połączenia uruchomić.

Jednak w dzisiejszych czasach połączenie do samej Lubawki to za mało. Żeby połączenie było atrakcyjne turystycznie i tym samym cieszyło się zawsze bardzo dobrą frekwencją i tym samym nie wyleciało po 2 miesiącach z RJ powinno być ono aż do samego Trutnova przez cały rok i skomunikowane ze składami z Wrocławia i do Wrocławia oraz odpowiednio zareklamowane. Do Trutnova wielu ludzi przyjeżdża z Polski i Niemiec, w sezonie zimowym całe rzesze ludzi wybierają się do pobliskich kurortów narciarskich takich jak Pec pod Snezkou, Mlade Buki czy Spindlerovy Mlyn. Z dworca w Trutnovie jeździ do nich cała masa skomunikowanych z pociągami autobusów, działających coś a la IR bus i dowożą ludzi do tych kurortów.

W czym tkwi problem? UMWD i KD muszą załatwić wreszcie papiery dla swoich szynobusów, żeby móc wjeżdżać do Czech. Ewentualnie dogadać się z Czechami i w Lubawce robić przesiadki na motoraczki "drzwi w drzwi" i dalej do Trutnova. KKA która funkcjonowała w 2012 zaszkodziła temu połączeniu. Taki stan rzeczy wybitnie nie będzie pasować ludziom, którzy np. wybiorą się wraz z rowerami czy wózkami z dziećmi, a takich szczególnie wiosną-latem nigdy w tych połączeniach nie brakowało.


Nuter czy można tą ankietę wypełnić drogą elektroniczną? Bo na stronce jest tylko ona w PDFie i nie ma nic a propo jej składania właśnie przez internet. Oczywiście jeśli się nie da to wypełnię ją jak tylko będę w Lubawce.
KrzysiekkG - 11-03-2013, 22:25
Temat postu:
Ankietę można już wypełniać online na stronie http://kolej.kgora.pl/

Co do reaktywacji łącznicy podg. Krużyn - podg. Marciszów Górny, to nie jest to taka prosta sprawa. Torowisko co prawda leży, lecz jest mocno zarośnięte i z pewnością wymaga jakiejś naprawy bieżącej (nie ma tu ruchu od 2001 roku), jednakże największym problemem jest ponowne uruchomienie rozjazdów i urządzeń srk na dawnym podg. Krużyn i ich zabudowa na dawnym podg. Marciszów Górny. Obecnie byłoby to realne jedynie z wprowadzeniem zdalnego sterowania dla obu posterunków np. z Sędzisławia (Krużyn), Marciszowa (Marciszów Górny), bądź z posterunku dróżnika przy DK5.
Teoretycznie można by to zrealizować ze środków RPO WD na kolejną perspektywę, ale...

Co do odpisywania UMWD to już od kilku lat otrzymuję takie odpowiedzi jak Światowid, choć wcześniej poruszali jeszcze problem słabej infrastruktury. Teraz linia 274 powoli odzyskuje dawną świetność, więc mogą się zasłaniać już tylko i wyłącznie łącznicą. Jednakże nawet jazda przez Sędzisław przy obecnych prędkościach daje i tak całkiem niezły czas jazdy do Jeleniej Góry. Niestety nie ma się co oszukiwać, że dla UMWD linia do Lubawki to tak naprawdę piąte koło u wozu. Daleko od Wrocławia, wyborców niewielu, mała medialność. A spalinowych zespołów trakcyjnych też niekiedy brakuje, więc kombinują jak mogą byle tylko nie przywrócić pociągów do Lubawki. Najlepszym wyjściem byłyby motoraki 810 wjeżdżające do Polski, ale tu niestety problemem jest UTK.
Flanker - 11-03-2013, 23:39
Temat postu:
KrzysiekkG bez przesady, aż tak strasznie nie zarosła, a wykoszenie drzewek i chwastów to jest małe piwo, żaden problem. Jeśli nie ma ubytków w szynach to kwestia zrobienia rozjazdu w Marciszowie. Uważam, że mogliby jeździć przez Sędzisław i nic nie stoi ku temu na przeszkodzie. To raz dwa dawniej jak trzeba było odpinać loka i zmieniać czoło rzeczywiście trochę to trwało, ale teraz zmiana czoła w SZT to kwestia kilku minut.

Poza tym czemu akurat Jelenia - Trutnov? Przecież może być Wałbrzych - Trutnov, z większym pożytkiem to będzie niż ta Jelenia. W Wałbrzychu mogliby składy z Wrocławia komunikować ze składami do Trutnova, tak jak ma to miejsce w przypadku skomunikowań składów z Wrocławia z tymi do Kłodzka. Mogliby jakoś obiegi Wałbrzych - Kłodzko połapać z Trutnovem dokładając jeszcze jednego SZTa czy coś i byłoby ok.

Oczywiście wypełniłem od razu ankietę.
Krzysiu - 12-03-2013, 11:01
Temat postu:
Jeśli już ma coś być, to Marciszów, nie Sędzisław. Sędzisław to dziura, w której nie ma nic, nawet porządnej drogi (tylko podrzędna gminna droga z Marciszowa do Witkowa. Marciszów to nieco większa dziura, ale za to jest droga łącząca drogę nr 35 z Kamienną Górą (z Kaczorowa) o dość dużym ruchu, poza tym jest duża stacja do wykorzystania, oraz punkt wyjścia tereny turystyczne.

Stacja tak samo leży na linii Wrocław - Jelenia Góra, a dodatkowo uaktywnienie Marciszowa może być dobrym argumentem za przywróceniem ruchu na linii Legnica - Marciszów. Sądzę, że połączenie Legnica - Trutnov, skomunikowane z połączeniami Wrocław - JG to najrozsądniejsze, co można w tamtej okolicy zrobić. Trzeba jednak pamiętać, że sam Trutnov to nie jest jakaś niebywała atrakcja i dobrze byłoby skomunikować jakieś przejazdy w głąb Czech.
Flanker - 12-03-2013, 12:37
Temat postu:
Brednie oderwane od rzeczywistości. Wałbrzych, Jelenia czy Wrocław zapewnią frekwę i to im jest bardziej takie połączenie potrzebne, a nie Legnicy. To samo stwierdzą mieszkańcy KG i Lubawki - do Wałbrzycha, Jeleniej czy Wrocławia zawsze będą chętni, bo do pracy, uczelni, szkoły, coś załatwić etc. A Legnica? To istna egzotyka, będzie może kilku chętnych i połączenia uwalą po miesiącu kursowania.

Druga sprawa to fakt iż linia Marciszów - Legnica jest NIEPRZEJEZDNA i tam nie wystarczy tylko wyciąć chwasty czy zrobić rozjazd, polecam w necie poszperać i zobaczyć fotki albo się tam przejechać i na własne oczy ujrzeć w jakim ona jest fatalnym, opłakanym stanie (pomijam odcinek Marciszów - Wojcieszów, bo ten dla towarów został akurat wyrychtowany). Chętnych na jej przywrócenie do życia nie ma i na razie musi ona poczekać na lepsze czasy.

Drogi tutaj nie mają nic do rzeczy, więc ten argument bezsensowny. Tym bardziej też, że Sędzisław lepiej wypada tutaj wbrew temu co piszesz, bo leży tuż przy DK5, za to Marciszów jest mocno rozciągnięty i leży z dala od DK5, a przynajmniej jego "centrum", stacja kolejowa, urzędy itp.

Kolejna rzecz - Sędzisław to wiocha, ale Marciszów to też wiocha, tylko że większa i bardziej rozciągnięta. Żadna z niego metropolia, atrakcji turystycznych tam nie ma.

Trutnov jest atrakcją turystyczną - z racji swojej bliskości do Skalnego Miasteczka, kurortów narciarskich w Karkonoszach i samo w sobie miasto jest atrakcyjne turystycznie. Wielu ludzi z Wrocławia jeździło na jednodniowe, a nawet i tygodniowe wycieczki połączeniami sezonowymi do Trutnova. Do Czech na piwo, do Skalnego Miasta, wyjść w Karkonosze itd. tam atrakcji nie brakuje. Na stacji w Trutnovie skład na pewno będzie skomunikowany z pociągami w różnych innych kierunkach, akurat w przeciwieństwie do polskiej kolei o skomunikowania w Czechach bym się nie martwił, bo u nich wygląda to o niebo lepiej. Tym bardziej też za Trutnovem przemawia fakt, że rozrywek i atrakcji turystycznych w nim nie brak przez cały rok, za równo zimą, jak i wiosną czy latem.

Mieszkam we Wrocławiu, drugi dom mam w Lubawce, jestem bardzo często w Jeleniej i Kamiennej, połączeniem sezonowym jeżdżę odkąd powstało w różnych relacjach i to właśnie Wałbrzych i Wrocław zapewniały najlepsze mu obłożenie. Również połączenie powrotne cieszyło się bardzo dobrą frekwencją.
Krzysiu - 12-03-2013, 14:43
Temat postu:
Oczywiście, w Legnicy nie ma szkół, ludzie nie jeżdżą do pracy ani na wycieczki. Wybacz, że ośmieliłem się porównać taką metropolię jak Kamienna Góra z Legnicą.

Ostatnie twoje stwierdzenie jest genialne w swej prostocie. Oczywiście, że właśnie Wałbrzych i Wrocław zapewniały najlepsze mu obłożenie. Może dlatego, że z Legnicy po prostu nie ma czym dojechać. Tylko porównaj sobie potencjał finansowy Wałbrzycha i Zagłębia Miedziowego.

Relacja Legnica - Marciszów uruchamia turystycznie całe wnętrze północno - wschodniej części Gór Kaczawskich, które obecnie dla niezmotoryzowanych jest praktycznie niedostępne. Kiedyś często tam bywałem, obecnie szlaki turystyczne w części pomiędzy Kaczorowem a Złotoryją są puste, bo w weekendy nie ma czym dojechać.

Do poważniejszych prac jest odcinek między Jerzmanicami a Wojcieszowem. To raptem dwadzieścia kilometrów. Oczywiście całą linię z Legnicy do Marciszowa trzeba zrobić, żeby pociągi mogły tam jeździć z jakąś przyzwoitą prędkością. Ważne jest, że odcinki ze Złotoryi do Legnicy i z Wojceszowa do Marciszowa i tak są używane przez składy z urobkiem skalnym - i będzie tak jeszcze wiele lat, do wyczerpania złóż.

Argument ekonomiczny - linia może być obsługiwana przez KD bezpośrednio z Legnicy - a do Sędzisławia trzeba będzie robić podsył przez Jaworzynę lub Jelenią Górę, co bardzo podniesie koszty. Na upartego można w Marciszowie zrobić bazę, bo miejsce jest - tymczasem Sędzisław to zwykłe zadupie, nawet bez wiaty peronowej.
KrzysiekkG - 12-03-2013, 18:46
Temat postu:
Panowie.
Ani Sędzisław, ani Marciszów nie mogą być stacjami końcowymi, dla pociągów z Trutnova gdyż zarówno pierwsza jak i druga nie ma takiego znaczenia jak dawniej. Do 2001 roku pociągi z Lubawki jeździły w relacjach do Marciszowa (+jedna para do JG), gdzie na miejscu były zawsze skomunikowane w kierunku JG i Wrocławia. To funkcjonowało "od zawsze" i ludzie nie bali się przesiadek, gdyż zarówno "Lubawka" jak i pociągi z 274 zawsze na siebie czekały w przypadku opóźnień. Ponadto jeszcze w latach 90-tych w Marciszowie funkcjonował bar dworcowy i można powiedzieć, że stacja jeszcze żyła jako tako normalnie. W Marciszowie zatrzymywały się wszystkie pociągi, stąd też stacja ta pełniła funkcję "dworca" dla Kamiennej Góry szczególnie dla dalekobieżnych pociągów nocnych dla których nie było skomunikowania z pociągami z/do Lubawki.

Czasy się zmieniły i obecnie taką funkcję dworca dla KG pełni już Sędzisław, z racji tego że zatrzymują się tam wszystkie pociągi i co najważniejsze do Sędzisławia jest znacznie bliżej tylko 6km zamiast 10km (do Marciszowa), a ponadto do Sędzisławia można dojechać dwoma niezależnymi drogami. Jedną przez Dębrznik, a druga przez Jaczków. Oprócz tego w Sędzisławiu jest generalnie bezpieczniej, chociażby w kontekście baletów, z jakich słynie Marciszów i samego tunelu pod torami, w którym jest niebezpiecznie. Tymczasem w Sędzisławiu na dworcu urzęduje dyżurny ruchu i ogólnie jest tam większy porządek.

Jednakże dla codziennych kursów jedyną słuszną relacją są bezpośrednie pociągi do Jeleniej Góry, a nie Wałbrzycha. Po pierwsze Wałbrzych ma niekorzystne położenie stacji kolejowych względem uczelni, szkół, miejsc pracy. Po drugie połączenie drogowe Kamienna Góra-Wałbrzych jest znacznie szybsze i korzystniejsze aniżeli kolejowe. Kursują tam autobusy PKS-u oraz prywatnych przewoźników, którzy mają 3 przystanki w Kamiennej Górze, to samo dotyczy Wałbrzycha, gdzie PKS jest korzystniej położony aniżeli PKP.

Co do Jeleniej Góry sytuacja wygląda inaczej, ponieważ autobusów jest mniej, mikrobusów nie ma wcale, a
część autobusów jedzie przez Kowary i startuje z dworca PKS (który jest tuż przy PKP) omijając centrum. Ponadto dawniej ludzie do Jeleniej Góry dojeżdżali pociągiem masowo, do Wałbrzycha (z wyżej wymiennych względów NIE) . Ponadto relacja do Jeleniej Góry pozwala wzmocnić ofertę na odcinku Sędzisław-JG i zebrać pasażerów z miejscowości położonych na tym odcinku, a przypadku Wałbrzycha takiego "dobicia" nie mamy, gdyż Witków ma busy, a Boguszów Gorce busy oraz MZK Wałbrzych.

Oprócz tego w kontekście uruchomienia SKM w Jeleniej Górze i możliwości wybudowania przystanków w pobliżu Kolegium Karkonoskiego i ewentualnym wydłużeniu niektórych kursów np. do Szklarskiej Poręby po drodze zahaczając o Cieplice (ZOD PWr) mamy murowany hit.

Co do połączeń do Wrocławia to i tak bez przesiadki się nie obejdzie, więc ludziom będzie obojętne czy zrobią to w Wałbrzychu lub Sędzisławiu. Zresztą jak w 2001 roku po zamknięciu łącznicy i wprowadzeniu pociągów Lubawka-Wałbrzych Główny, przesiadkowicze na Wrocław i tak wysiadali już w Sędzisławiu, a pociąg do Wch-a jechał prawie zawsze pusty.

Tyle jeśli chodzi o połączenia codzienne, w przypadku połączeń sezonowych najlepsze rozwiązanie to bezpośrednie połączenie do Wrocławia, który tak naprawdę stał się dla KG najważniejszym ośrodkiem, co można chociażby poznać po liczbie autobusów PKS Kamienna Góry kursujących do stolicy Śląska.

Tak to w skrócie wygląda, że biorąc pod uwagę czynniki historyczne, geograficzne i socjologiczne jedyne sensowne rozwiązanie do połączenie do Jeleniej Góry. Nie jestem pewien czy w wydaniu codziennym to wypali, ale połączenie piątkowe + C to murowany hit, głównie ze względów na uczniów/studentów/pracujących w JG/Wrocku i turystów.

Dla zainteresowanych głębiej tematem polecam:

http://kolkry3.republika.pl/dzpr.html
http://kolkry.republika.pl/lubawka.html
Leniwiec - 12-03-2013, 19:04
Temat postu:
Popieram przedmówcę, moim zdaniem ~8 par do Sędzisławia oraz 2-3 wydłużone relacje do Jeleniej Góry czy Wałbrzycha to najlepszy pomysł na komunikację w tamtym rejonie. Wydłużone pociągi mogłyby zajeżdżać do Czech.
Lil_Peter - 12-03-2013, 19:18
Temat postu:
KrzysiekkG napisał/a:
Ankietę można już wypełniać online na stronie http://kolej.kgora.pl/

Gratuluje stworzenia ankiety, którą można wypełniać x razy. Bardzo fachowo zrobiona i na pewno pokazująca rzetelne informacje.
Flanker - 12-03-2013, 20:29
Temat postu:
Same pociągi do Marciszowa czy Sędzisławia nie wypalą, tak jak to już było powiedziane. Sens ma tylko Jelenia - Trutnov, tym bardziej też że tam jest "gniazdo" KD.

Krzysiu po prostu mi chodziło o to, że Legnica to egzotyka dla ludzi z KG czy Lubawki, serio. Mieszkam we Wrocławiu, mam drugi dom w Lubawce, jestem niezwykle często w KG, Lubawce i Jeleniej, mam tam wszędzie znajomych i potok podróżnych z Lubawki i KG to najczęściej Wrocław, Jelenia i Wałbrzych oraz pomiędzy sobą czyli Lubawka - KG. Dokładając do tego fakt iż linia Marciszów - Legnica wymaga znacznych nakładów finansowych trzeba takie plany odłożyć na bliżej nieokreśloną przyszłość, na lepsze czasy po prostu, bo na razie to nie wypali. Spójrz jaki jest problem żeby na czynnej i niezajechanej linii uruchomić codziennie pociągi, a co dopiero jakąś linię - trupa reaktywować po 20 latach, kłaść w nią grube miliony i nawet nie wiadomo czy to się zwróci. Po prostu myślmy racjonalnie Smile


KrzysiekkG pięknie napisane, nic dodać nic ująć ;-) W pełni się zgadzam z Twoimi słowami!


Leniwiec zejdź na ziemie, 8 par?! Rolling Eyes 5 par w zupełności styknie, nawet 4 pary będą git. Żadne opcje typu wydłużone/skrócone. Jeśli mają uruchomić połączenie to musi być bezpośrednie Trutnov - Jelenia albo chociaż Lubawka - Jelenia, a Trutnov w sezonie. Wszelkie abstrakcje typu Lubawka - Sędzisław czy Marciszów można w bajki wsadzić, jeśli ludzie będą musieli się jadąc do Jeleniej przesiadać to oleją i wybiorą autobus albo busa. Inaczej będzie w przypadku połączeń z Wrocławiem, bo to już większa odległość i trochę inna bajka. Z resztą i tak teraz żeby dostać się do Lubawki z Wrocławia PKSem trzeba się przesiadać, Lubawka ma tylko połączenia z Kamienną i niczym dosłownie niczym więcej.
Leniwiec - 12-03-2013, 22:07
Temat postu:
Flanker, myślę że stare przyzwyczajenia do przesiadania wrócą, tak tam było zawsze i ludzie jeździli. Wydłużone relacje do Jeleniej w szczycie a poza szczytem do Sędzisławia, najlepiej to tak by było skomunikowane z jakimś dalekobieżnym który tam by stawał. Co do tych 8 par to trochę się zagalopowałem ale pięcioma parami KD rynku nie zawojuje.
Flanker - 13-03-2013, 01:40
Temat postu:
Leniwiec przede wszystkim skomunikowania ze składami z/do Wrocławia i tym samym Wałbrzycha itd. bo to po drodze w końcu jest. Żadne relacje typu Lubawka - Sędzisław nie wchodzą w grę, już mówiłem że KD ma swoje "gniazdo" w Jeleniej i nikt normalny nie będzie się w takie ogryzki bawić. Ludzie się stali wygodniccy, przesiadek boją się jak ognia. Takie rzeczy kiedyś dawno temu były i wtedy można było się w to bawić, czasy się zmieniły i trzeba do tego przywyknąć.

Jak nie zawojuje? Obecnie sezonowe 3 pary stykają i w C mogłoby tak zostać, a w tygodniu mogłyby jeździć 4-5 par, w zupełności wystarczy. Kiedyś x lat tak było, że były 4-5 par i było ok. Większa ilość par może sprawić że po szynobusach będzie hulał wiatr na niektórych kursach i zaraz zostaną przycięte. Trzeba mierzyć siły na zamiary ;-)
Kornik1983 - 13-03-2013, 07:42
Temat postu:
W wypadku tego połączenia wypadałoby rozważyć opcję nocowania szynobusu (Lubawka lub Trutnov). Sensowne by były 3 kursy rano z kierunku Lubawki i 2 popołudniowe. W kierunku do Lubawki 2 kursy rano i 3 popołudniu. Bawienie się w podsył z Jeleniej Góry czy Wałbrzycha powodowałby przynajmniej w tygodniu, że po porannym kursie, który z np. Jeleniej musiałby wyjeżdżać między 4 a 5 rano hulałby wiatr. Idąc dalej tym tropem. Nieco inny rozkład musiałby być w weekendy i inny w tygodniu, ze względu na odmienne kierunki potoków pasażerskich.
Flanker - 13-03-2013, 11:25
Temat postu:
Dlatego mówiłem, że w C dać 3-4 pary i w zupełności to styknie, a w tygodniu 5 par. Niestety nie ma opcji nocowania szynobusa na stacji w KG czy w Lubawce z racji szemranego towarzystwa chuliganów, którzy piją na obu stacjach na torach bocznych i braku nadzoru nad obiema stacjami. Jeśli szynobus by stał tam w nocy to na bank by go zniszczyli, więc trzeba by wynająć kogoś do pilnowania to już dodatkowe koszta. No i obsługa KD musiałaby już w nim być, bo do Lubawki na 5-6 rano się niczym nie dostaną z Jeleniej. Nocleg w Sędzisławiu czy Marciszowie też odpada, bo w Marciszowie jest jeszcze niebezpieczniej po zmroku na stacji, a w Sędzisławiu nie ma za bardzo do tego warunków. Jedyna opcja to poranny z JG podsył i trzeba będzie się liczyć z tym, że będzie wozić muchy bo podsył jakoś trzeba zrobić.

Ilość 4-5 par uważam za odpowiednią, więcej nie ma sensu, mniej też nie za bardzo. No chyba że 4-5 par w D, a 3 pary w C to jak najbardziej by było ok i pozwoliłoby KD jakoś połapać obiegi tak żeby nie piszczeli że nie mają czym jeździć.
Leniwiec - 13-03-2013, 11:36
Temat postu:
Flanker, ja to się boję argumentu urzędników że od Sędzisławia pociąg się dubluje z innymi i to nie ma sensu ekonomicznego. W sumie to trochę mają rację, za PKP były przesiadki i chyba to wtedy najlepiej działało skoro tak było. Ciekawe czy dałoby się spinać w trakcję wielokrotną pociągi z Lubawki z tymi do Jeleniej Góry, w dodatku skomunikowanie z pociągami w stronę Wrocławia. Szynobus w trakcji wielokrotnej spali chyba mniej niż jadący sam więc opłacało (o ile rozwiąże się jakoś problem obsady pociągu, 2 kierowników i maszynistów na 1 pociąg też może odstraszać od takiego pomysłu). Nie jestem kolejarzem ale chyba jednak połączenie EZT i SZT żeby to jechało z pełną prędkością, nie jest możliwe Neutral
Flanker - 13-03-2013, 12:33
Temat postu:
Leniwiec nie tyle zdublują co będzie ich trochę więcej. Jelenia Góra miała dążyć do kolei aglomeracyjnej, są ambitne plany, więc trzeba rozwijać to co jest, reaktywować linie wokół zbudować solidną siatkę połączeń - nitek wokół Jeleniej.

Przesiadki NIE BĘDĄ działać i mówiłem to już tutaj x razy. Pasażer z Lubawki czy Kamiennej przesiądzie się na skład do Wrocławia czy w tamtą stronę, jednak jeśli będzie musiał się przesiadać jadąc tylko do Jeleniej i na dobitkę przy tym ileś czekać na wygwizdowiu jakim jest Sędzisław czy Marciszów to będzie chromolić to i pojedzie PKSem. Ludzie stali się wygodni, wielu ma własne samochody, bardzo wielu nawet po kilka aut i jeśli ma zostawić samochód w garażu to musi mieć dobre połączenie z przynajmniej jednym dużym miastem. Jeśli będą kazali się ludziom przesiadać w Sędzisławiu czy Marciszowie na cokolwiek do Jeleniej to to połączenie szybko upadnie, bo będzie wozić muchy.

Musi jak najlepiej podpasować i służyć ludziom miejscowym żeby z niego korzystali. Jeśli ludzie zaczną nim jeździć codziennie, do szkół, pracy, uczelni itd., zaczną kupować jakieś miesięczne/semestralne bilety itp. to to będzie sukces. Wtedy nie będzie uwalone z braku frekwy i ludzie będą jeździć. Do tego dojdzie jeszcze aspekt turystyczny, czyli ruch w kierunku Trutnova i z Trutnova, bo Czesi chętnie do nas jeżdżą, szczególnie w C do Lubawki, Kamiennej itd. Tak więc połączenie jest potrzebne nie tylko Polakom.

Przesiadki drzwi w drzwi to już historia, to już nie wróci. Trzeba trzeźwo i racjonalnie oceniać możliwości i rzeczywistość jaka jest teraz. Tym bardziej też, że KD na 274 nie jeździ w ogóle, dopiero weekendowo mają zacząć jeździć Newagami. Jakieś podpinanie pod Newaga czy inne abstrakcje nie wchodzą w grę, za duża strata czasu i kombinacja. Jeśli połączenie ma być to tylko w pełnej relacji Jelenia - Trutnov, albo Lubawka i w sezonie Trutnov.
Krzysiu - 13-03-2013, 15:34
Temat postu:
Przesiadki działały i działać będą, jeśli będzie taka potrzeba i możliwość. O ile mogę się zgodzić z sensem relacji porannej relacji z Lubawki do Jeleniej Góry (i odwrotnej wieczorem), to utrzymanie takiego połączenia w ciągu dnia jest nieekonomiczne, ponieważ dubluje połączenia JG - Wrocław. Ponadto trzeba pamiętać, że linia Sędzisław/Marciszów - Lubawka nie jest zelektryfikowana, a Wrocław - JG jest, więc dodatkowo nieracjonalnie zawyżą się koszty poprzez puszczanie szynobusu pod drutem - a nie przypuszczam, żeby ktoś pokusił się o elektryfikację kawałka do Lubawki. I nie jest to "argument urzędników", tylko każdego logicznie myślącego człowieka.

Sam zauważyłeś, że Sędzisław to wygwizdów. Z jakichś powodów Niemct właśnie w Marciszowie zbudowali stację węzłową. Od tego czasu miasta i wochy się poprzenosiły? Nie, nie przeniosły się. Sieć jest, jaka jest. W perspektywie uruchomienia linii Legnica - Marciszów (sądzę, że to nastąpi, tylko trzeba rozprawić się z władzą, dla której "rozwój" jest likwidacją wszystkiego) lepiej już teraz inwestować w Marciszów, niż w typowy przystanek, jakim jest Sędzisław. Zresztą, gdyby nie żwirownia, to i tego przystanku już by nie było.

Argument, że nie można uaktywnić stacji w Marciszowie i Lubawce, bo są tam chuligani, jest wyjątkowo absurdalny. Chuligani są tam, gdzie nie ma ludzi. Odważni są tylko w kupie i na uboczu. Wystarczy kilku pasażerów i kolejarzy, żeby cała odwaga im uleciała.
Flanker - 13-03-2013, 16:17
Temat postu:
Ok, przesiadki w Marciszowie albo Sędzisławiu, ale będą działać tylko drzwi w drzwi, obsługiwane przez jednego przewoźnika. Udałoby się tak wszystkie kursy ustawić żeby była taka przesiadka? Wątpię i to mocno to raz, dwa KD na razie nie obsługuje linii 274, dopiero jakieś kursy weekendowo ma robić. W tygodniu jeżdżą PRy, plus kilka dalekobieżnych dochodzi. Myślisz że KD dogada się z nimi tak by przesiadka drzwi w drzwi była możliwa i żeby honorowali ich bilety? Wątpię. Jeśli pasażer będzie miał czekać więcej niż kilka minut, płacić i kupować oddzielnie bilet na PR do Jeleniej to to oleje bo będzie za dużo kombinacji dla niego i wybierze PKS. Na tak krótkich relacjach jak Lubawka - Jelenia przesiadka po drodze, plus jeszcze jakieś czekanie i kombinacja z taryfą i biletami nie sprawdzi się nigdy. Czasy się zmieniły, tak trudno to zrozumieć? Jeśli ktoś będzie musiał czekać 20-30 minut na regio i jeszcze oddzielnie kupować bilety na PR to to oleje i pojedzie PKSem.

Lubawka, Kamienna, Sędzisław itd. do 1945 roku były zelektryfikowane, podziękować tylko Sowietom za reparacje dla ZSRR.

Argument o nieracjonalnym puszczaniu szynobusa pod drutem też jest o kant dupy rozbić. Dlaczego? Ano dlatego, że taniej wychodzi na takich lokalnych połączeniach i takim potoku podróżnych uruchomić SZTa pod drutem niż EZTa. Odpada dostęp do trakcji elektrycznej, mniejsza masa szynobusu w stosunku do EZTa i tym samym niższe opłaty dostępowe do infrastruktury. W Polsce jest już trochę przykładów gdzie pomimo zelektryfikowanego szlaku puszcza się SZTy zamiast EZTów, bo wychodzi po prostu taniej, a potok pasażerów jest zbyt mały by uruchamiać EZTa pomimo faktu iż linia jest z drutem.

Argument o chuliganerce na tych stacjach jest jak najbardziej trafny, a nie absurdalny i polecam wreszcie wytrzeźwieć albo zejść na ziemie w tej kwestii. Dworzec w Lubawce został sprzedany prywaciarzowi, popadający w coraz to większą ruinę, niezagospodarowany. Nastawnie obie wyburzone, została tylko cała masa torów bocznych, tak że szynobus ma gdzie zaparkować, ok. Jednak kto ci wyłoży kasę na nocleg dla kolejarzy, ochronę szynobusa, jakiś budynek, zaplecze techniczne cokolwiek co pozwoliłoby tam na nocowanie składu KD? NIKT. Trzeba lecieć po kosztach, robić to jak najtaniej i racjonalnie. To samo się tyczy Marciszowa i Kamiennej - tam też trzeba by to wszystko zmontować.

Chyba że rano i wieczorem by były podsyły w postaci bezpośrednich połączeń z Lubawki do Jeleniej to ok, w dzień tam nic się im nie stanie na stacji w Lubawce, Sędzisławiu czy Marciszowie. Jednak dalej to nie zmienia faktu, że taka relacja w dzisiejszych czasach się nie przyjmie. To nie jedno dawne, wielkie PKP. Mamy pełno różnych spółeczek, które nie potrafią, nie umią i nie chcą się ze sobą dogadać i współpracować. Sezonówka do Trutnova została zabrana PRom i na pewno nie pójdą na rękę KD w kwestii jakichś skomunikowań, przesiadek drzwi w drzwi itp.

Jeśli ma być jak najtaniej, najprościej, przy tym najlepiej i najatrakcyjniej dla pasażerów to w grę wchodzi tylko Jelenia - Trutnov 5 par dziennie, opcjonalnie zmniejszone do 3-4 w C jeżeli zajdzie taka potrzeba. Żadnych przesiadek, nocowań szynobusów, chorych krótkich ogryzków do Marciszowa czy Sędzisławia - to zdawało egzamin 15 lat temu, czasy się zmieniły i polecam się ocknąć. Jeśli połączenie ma powstać to nic nie szkodzi by było przez Sędzisław i tym samym też przez Marciszów, tylko UMWD robi głupie wymówki odnośnie łącznicy do Krużyna. Nawet jeśli miałaby być reaktywowana to tylko kwestia zrobienia rozjazdu w Marciszowie i skoszenia trawy na torach.
pp - 13-03-2013, 16:28
Temat postu:
Flanker napisał/a:
Leniwiec zejdź na ziemie, 8 par?! Rolling Eyes 5 par w zupełności styknie, nawet 4 pary będą git.
Cztery pary wystarczą? Dla kogo? Dla much? Pięć par to minimum, żeby przyciągnąć stałych klientów dojeżdżających do szkół i do pracy. Dlaczego? Pokaż mi busiarza, który jeździ 3-4 razy dziennie w lokalnej relacji. Powodzenia w poszukiwaniach.
A jak pociągi ruszą, to pojedź do Czech i powiedz im że na dzień wystarczą cztery pary. OK?
Flanker - 13-03-2013, 16:43
Temat postu:
pp choćby Kamienna - Lubawka jest jeden busiarz który robi 4 pary dziennie, po 2 rano i 2 po południu.

Trzeba mierzyć siły na zamiary i myśleć racjonalnie. KD nie ma nie wiadomo jakiej ilości taboru, Lubawka i Kamienna to nie Wrocław czy Jelenia by potrzebowały więcej niż 4-5 par połączeń na dobę. Jeśli ma być więcej par to musi to być też jakoś uzasadnione ( a tego się nie da sensownie uzasadnić) to raz, dwa KD stwierdzi, że nie ma czym objeżdżać tego i tyle. Jednym SZTem się tylu kursów nie objedzie, więc jeśli ma być więcej par to musieliby Czesi do spóły objeżdżać to motorakami.

Trzeba mierzyć siły na zamiary. KD ma takie a nie inne możliwości taborowe i się tego nie przeskoczy, a widzimisię, farmazony i koncert życzeń z kosmosu polecam umieścić w Nibylandii, czyli tam gdzie jest ich miejsce.

Z resztą czy mieszkacie tam by wiedzieć jak to wygląda w praktyce albo chociaż często odwiedzacie te miasta? Bo ja mam drugi dom w Lubawce, jestem bardzo często w niej, tak samo w Kamiennej, Sędzisławiu i Marciszowie oraz Jeleniej. Często jeżdżę w te rejony koleją i koleją z nich wracam, poza sezonem i w sezonie korzystam też z PKSu. Tak więc mam wiedzę o tym rejonie i znam jego potrzeby, jak i też możliwości KD.

5 par to optimum, choć 4 pary wystarczą. Kursy Kamienna - Lubawka poza szczytami czyli rankiem i popołudniem nie cieszą się jakimiś tłumami, tutaj PKS wystarczy. Za to poranne i popołudniowe są wiecznie zawalone, bo dzieciaki, młodzież i ludzie jeżdżą do pracy i szkół, jak również z nich wracają. Środkowa, południowa para to opcja, lecz nie konieczność. Zgodziłbym się, że w D 3 pary to za mało - racja. 3 pary sprawdzą się w C, gdy nie ma takiego potoku podróżnych co w tygodniu. Za to w D w zupełności te 4-5 par wystarczy, większa ilość byłaby głupotą i zaraz by połączenie zostało przycięte o jakąś parę, bo po prostu wiozłaby muchy.
pp - 13-03-2013, 19:29
Temat postu:
Lepiej niech zaczną z pięcioma parami, i potem mogą ewentualnie korygować w dół, jak będzie trzeba. Lepsze to niż zaczynać z trzema, czyli z niczym. Wiele zależy do rozkładu i relacji. Patrząc choćby na Nysa - Brzeg, to tam aż piszczą żeby dać im choć jedną parę więcej.
A co do tego busiarza, to fajne ma życie. Jak mu tyle wystarcza żeby firmę utrzymać, to musi mieć niezłą frekwencję i brak konkurencji.
Leniwiec - 13-03-2013, 20:08
Temat postu:
Cóż, 5 par to może wydawać się mało ale ludzie odzwyczaili się od kolei. Wiadomo, cudów przy obecnej ilości taboru i $$$ się nie osiągnie ale podróżnych może przybyć. Wiem doskonale że między szczytowe pociągi mają mniejsze obłożenie no ale niestety, pomiędzy szczytem też coś musi jeździć aby w szczycie jeździli. Wtedy pasażerowie mają poczucie że oferta jest lepsza, że jak spóźnią się na popołudniowy pociąg to za kilka godzin mają następny a nie dopiero rano. taka sytuacja jest na linii z Katowic do Oświęcimia, tam SZT pękają w szwach a gdy jeździły tam same szczytowe pociągi PR to były pustki. Tak samo na linii Gliwice-Bytom, szczytowe pociągi mają zazwyczaj 100% frekwencji, te poza szczytem to już gorzej. Do czego zmierzam? UMWD reaktywując linię powinien dołożyć 2 pociągi poza szczytem, w tym jeden wieczorny. Nie żebym był przeciwny reaktywacji ale 5 par pociągów to standard który obowiązywał podczas zaborów, co z tego że "zawsze" tyle pociągów tam jeździło, czy chociaż raz nie może być lepiej? Pociągi dowożące pracowników i uczniów do Jeleniej Góry na daną godzinę pewnie będą skomunikowane z innymi pociągami regionalnymi ale co z pośpiesznymi? Pośpieszne powracają do Jeleniej Góry, pociągi które jeżdżą poza szczytem powinny być z nimi skomunikowane dzięki czemu nie będzie trzeba kombinować z tymi które dowożą do prac i szkół.
Kornik1983 - 14-03-2013, 02:21
Temat postu:
Przy rozkładzie obowiązującym od czerwca i 5 parach w tym jedna w D
udało się mi wyskrobać coś takiego jak w załączeniu. Podstawowy minus to brak wieczornych skomunikowań z kierunku Wrocławia

Pozdrawiam
Leniwiec - 14-03-2013, 08:27
Temat postu:
Kawał dobrej roboty, ciekawe czy KD umiały by zrobić rozkład chociaż na podobnym poziomie niż ten, bo wszyscy doskonale wiedzą że przewoźnik potrafi udupić linię kiepskim rozkładem.
Flanker - 14-03-2013, 10:07
Temat postu:
No ten obecny rozkład KD już spaprało i muszę do nich jakoś napisać by poprawili czas wyjazdu porannego pociągu do Trutnova bo nie łapie go żaden skład z Wrocławia poranny co jest skandaliczne.
Kornik1983 - 14-03-2013, 10:32
Temat postu:
ad vocem do mojego poprzedniego posta.

Myślałem jeszcze nad zapewnieniem skomunikowań popołudniu z kierunku Wrocławia w Sędzisławiu i wymyśliłem coś takiego:
1) Skomunikowanie z KD 25407 można zapewnić poprzez wydłużenie pociągu nr 66229 wyjazd z Wrocławia Gł. 13:36 przyjazd do Wałbrzycha Gł. 15:12 odjazd 15:13; Przyjazd do Sędzisławia ok. 15:43. Możnaby wydłużyć np. do JG. Z tym pociągiem mógłby być problem z obiegiem. Ale mógłby jechać tylko do Sędzisławia lub Marciszowa i potem po przejechaniu Kamieńczyka wracać do Wrocławia.
2) Skomunikowanie KD 25409 można zapewnić poprzez wydłużenie pociągu nr 66237 z Wrocławia Gł. 20:45 przyjazd do Wałbrzycha Gł. 22:21, odjazd 22:22, przyjazd do Sędzisławia ok. 22:52 odjazd do Jeleniej Góry 22:53. Przyjazd do Jeleniej Góry ok. 23:30. Pociąg ten mógłby wracać rano i domykać obieg do pociągu nr 66224, który obecnie wyjeżdża z Wałbrzycha Gł. o 5:43 przyjeżdża do Wrocławia Głównego o 7:17. Z Jeleniej Góry wyjeżdżałby ok. 4:40. W Sędzisławiu byłby ok. 5:15. Przy opóźnieniu KD 25400 o jakieś 15 minut Byłoby zapewnione skomunikowanie z kierunku Lubawki w Sędzisławiu na Wrocław Gł., a dojazd na 6 rano do Jeleniej Góry zostałby zachowany.
Naturalnie zostaje jeszcze problem przepustowości linii.

Co do obecnego rozkładu. To wystarczyłoby (tylko albo aż w dni wolne od pracy) przyspieszyć wyjazd pierwszego regio (Chojnik) z Wrocławia Głównego o 25-30 min.

Pozdrawiam
KrzysiekkG - 14-03-2013, 19:39
Temat postu:
Flanker napisał/a:
No ten obecny rozkład KD już spaprało i muszę do nich jakoś napisać by poprawili czas wyjazdu porannego pociągu do Trutnova bo nie łapie go żaden skład z Wrocławia poranny co jest skandaliczne.


To fakt, już pisałem w tej sprawie do UMWD, ale póki co odpowiedzi jeszcze brak.
Co do projektu rozkładu, to niestety jestem zdania, że nie jest on najlepszy. Po pierwsze
mamy aż 4 pociągi widma (wyjazd z JG o 3:35, 6:35 oraz 22:35 i z Lubawki 3:25), przy braku pociągu
na godzinę 8 do Jeleniej Góry, który jest podstawą. Zdaję sobie sprawę, że wykonanie rozkładu
na jednym obiegu, i przy stacjonującym taborze w JG nie jest proste, ale np. pierwszy pociąg (podsył), może jechać tylko do Lubawki, zmienić kierunek i wracać do JG na 8 rano (przyjazd ok. 7:30), potem wyjazd z JG około 8 do Trutnova i dalej jeździmy przez dzień tak, aby zapewnić pociąg powrotny z JG ok 15:30. Ostatni pociąg do JG najlepiej skomunikowany w Sędzisławiu z Karkonoszami. Oczywiście należałoby dograć jeszcze przesiadki, aczkolwiek wzorowanie się na obecnym RJ też jest bez sensu, gdyż jeśli faktycznie doszłoby do reaktywacji to z pewnością możliwe są pewne korekty na linii 274, aby lepiej dopasować pociągi między sobą.

Poza tym zawsze należy brać pod uwagę również takie czynniki, jak lokalne szkoły, zakłady pracy i komunikację miejską. Kto pojedzie pociągiem o 3 rano z JG, skoro MZK zaczyna kursy dopiero po 4? Albo kto będzie wracał z JG do Lubawki po 22? To samo dotyczy turystów, którzy również nie będą wstawać w środku nocy, aby jechać na wycieczkę stąd pierwszy pociąg do Trutnova wyruszający z JG koło 8 rano, problemem nie będzie. Trzeba także spojrzeć na ewentualny ruch z Czech do Polski. Póki co nasi południowi sąsiedzi jeżdżą do nas (niestety) w przeważającej większości tylko na zakupy, gdyż w Polsce jest taniej. Z tego powodu jeśli pierwszy pociąg z Trutnova wyjedzie do JG koło 10, też problemu wielkiego nie ma.
Oczywiście najlepiej byłoby gdyby jeździli Czesi i wówczas na polskim odcinku nie byłoby ranni-wieczornych podsyłów, ponieważ motorak wyruszałby rano do JG, jeździł cały dzień i wieczorkiem wracał do Trutnova.
Pod tym względem byłoby to rozwiązanie niemal idealne.
Kornik1983 - 14-03-2013, 21:41
Temat postu:
Na wstępie dzięki za uwagi do rozkładu, za zainteresowanie i poświęcenie chwili.

Podniosę kilka rzeczy, którymi kierowałem się przy planowaniu tego rozkładu
1) pierwszy pociąg z Jeleniej Góry jest podsyłem w dni robocze pod pociąg, który jedzie z w drodze powrotnej o 5:15 z Trutnova, pierwotnie ustawiłem go kilkanaście minut później, jednak wtedy nie zapewniałoby się przesiadki w Sędzisławiu w kierunku na Wrocław. (Podstawowym założeniem było dostosowanie się do obecnych rozkładów jazdy tzn. do tych, które będą obowiązywać po 9 czerwca.) Przyjazd o 6:57 daje możliwość dojścia (dojechania) spokojnego nawet w dalej położone rejony od dworca na 8 rano. Zwracam uwagę, że poranne szkolne PKS z Kamiennej Góry docierają do Jeleniej Góry o 6:55 i 7:05. Kolejny jest o 7:50. Zatem przyjazd o 6:57 nie jest w tym przypadku mocno odbiegający od rzeczywistości.
2) Pociągi wyjeżdżające z Jeleniej Góry o 6:35 i 22:35 mają dopełnić zapewnienie powrotu z pracy w trybie trzy zmianowym. Wbrew pozorom sporo zakładów pracuje jeszcze w Jeleniej Górze w tym trybie. Ponadto jest także kilka zakładów, które pracują na dwie zmiany i pociąg o 22:35 zapewnia powrót z pracy. Ponadto wyjazd o 22:35 pozwala na powrót mieszkańcom w weekendy z teatru, kina itp. po 22 na dzień dzisiejszy nie ma powrotu nie tylko do Lubawki czy Kamiennej Góry, ale także miejscowości takich jak Trzcińsko, Janowice Wielki czy nawet Ciechanowice i Marciszów, które mimo, że są w powiecie kamiennogórskim ciąża ku Jeleniej Górze, może nie tak jak 10 czy 20 lat temu, ale jednak.
3) Pierwszy pociąg z Trutnova ma zapewnić dojazd na 6 rano do pracy. Tak jak pisałem w kolejnym wpisie. Faktycznie można go opóźnić o jakieś, 20 do 30 minut.
4) Być może dobrym rozwiązaniem byłoby zostawienie pociągu, który z Jeleniej Góry wyjeżdża o 6:35 w D, a w C wyjazd godzinę później. Moim założeniem było, aby ten pociąg zbierał ludzi z tzw. nocki i ewentualnie tych którzy dojeżdzają na 8 rano do Kamiennej Góry

Tak jak wspominałem wyżej, podstawowym założeniem było wpasowanie się w obecny rozkład. Wiem, że nie jest doskonały bo na przykład w popołudniowym szczycie z Jeleniej Góry przydałby się pociąg po 14 jak i po 18. Kolejnym założeniem było żeby zmieścić się w 5 par w D oraz 3 w C, to drugie się nie udało, ponieważ nie chciałem rozwalać codziennego skomunikowania w obie strony z Kamieńczykiem. Dałem więc 4 pary w C.

Z góry dzięki za dalszą polemikę i uwagi

Pozdrawiam
pp - 25-07-2013, 09:25
Temat postu:
Zamienią linię kolejową na rowerową i stworzą sieć

Mateusz Kokoszkiewicz 20.07.2013 , aktualizacja: 19.07.2013 18:35

Marszałek województwa chce stworzyć regionalną sieć dróg rowerowych. Wrocławska Inicjatywa Rowerowa proponuje: wykorzystajmy do tego dawne linie kolejowe. Cztery gminy zamierzają już wspólnie wybudować drogę rowerową o długości 90 km szlakiem kolejki wąskotorowej.
Pod koniec czerwca pisaliśmy, że marszałek województwa Rafał Jurkowlaniec chce przygotować projekt sieci dróg rowerowych pisaliśmy, że marszałek województwa Rafał Jurkowlaniec chce przygotować projekt sieci dróg rowerowych łączących różne części Dolnego Śląska. Strategia ta na razie jest w powijakach, a tymczasem podległy marszałkowi Instytut Rozwoju Terytorialnego przygotował projekt planu zagospodarowania województwa. To dokument, który określa m.in., w których miejscach powinny być drogi i koleje, a jakie powinny podlegać ochronie przyrodniczej. O rowerach są pewne wzmianki, ale nie ma wytyczonej sieci dróg. Rowerzyści napisali uwagi do projektu planu. Zachęcają do tego, by województwo już teraz przygotowało mapę połączeń rowerowych, które służyłyby nie tylko wypoczynkowi, ale też komunikacji międzymiastowej.

Bierzmy przykład z Brytyjczyków

I dają radę: wzorem Wielkiej Brytanii przeznaczmy na to tereny po byłych liniach kolejowych. Na Wyspach są setki kilometrów takich ścieżek, najbardziej znana w Bristolu. Na Dolnym Śląsku torów było zawsze najwięcej w Polsce, a od 1989 roku zlikwidowano ich setki kilometrów.

- Budowanie na byłych liniach kolejowych jest łatwiejsze i tańsze niż budowanie zupełnie od nowa, gdyż jest jeden właściciel, spółka kolejowa. Samorząd może je przejąć, nie musi dogadywać się z setkami właścicieli gruntów - mówi Cezary Grochowski z Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej. Wskazuje też, że sieć kolejowa biegnie zupełnie odrębnie od drogowej, dzięki czemu rowerzyści są tam mniej narażeni na wdychanie spalin samochodowych i wypadki na skrzyżowaniach.

Jakie trasy można by przeznaczyć pod ten cel?

- Kolejarze ogłosili, że zlikwidują wiele kilometrów linii, na przykład linię z Wrocławia do Sobótki. To byłby świetne połączenie dojazdowe do miasta - mówi Radosław Folga z WIR. - Można też wykorzystać szlaki od dawna nieczynne - dodaje. Na przykład ten z Lwówka Śląskiego do Nowej Wsi Grodziskiej czy z Wałbrzycha przez Szczawno do Boguszowa-Gorców. Duża sieć dawnych kolei wąskotorowych jest w powiecie dzierżoniowskim, gdzie oplatają Góry Sowie. Połączenie turystyczne mogłoby powstać na trasie Jelenia Góra - Karpacz. Pomysły na jej przebudowę pojawiały się już wielokrotnie, a dwa lata temu samorządy nawet przejęły ten teren od kolei.

Przepisy dają bowiem PKP możliwość bezpłatnego przekazania gminom nieruchomości. Muszą tylko mieć uregulowany stan prawny i być oficjalnie zlikwidowane.

- Tak naprawdę najważniejsze jest to, żeby samorząd chciał je przejąć - mówi Bartłomiej Sarna z PKP. Wskazuje, że w dwóch ostatnich latach spółka oddała w ten sposób 46 km linii.

Inni już pokazali, że można

Są też przykłady, że można je zagospodarować. W Lwówku Śląskim za dotację z UE magistrat przebudował na trasę rowerową 8 km nieczynnej od lat 70. linii. W Dolinie Baryczy władze przekształciły na ścieżkę 20-kilometrowy odcinek po dawnej kolei wąskotorowej z Sułowa przez Milicz do Grabownicy. Cykliści mogą podziwiać piękno krajobrazu, jadąc po równej asfaltowej nawierzchni.

Ale plany okolicznych samorządów idą dalej. Chcą zbudować na pozostałym odcinku dawnej kolejki drogę rowerową, która ma mieć aż 90 km. Jeśli powstanie, będzie najdłuższym szlakiem na Dolnym Śląsku. Zaczynać ma się w okolicach Trzebnicy, przy istniejącej ścieżce przy drodze krajowej nr 5, i umożliwi bezpośredni dojazd z Wrocławia do Żmigrodu i Milicza. Wzdłuż trasy przygotowane zostaną postoje z ławeczkami, z zadaszoną wiatą, stojakami na rowery i miejscami parkingowymi dla kierowców. Urzędnicy już przygotowali projekt, a w przyszłym roku będą się starać o fundusze unijne.

Gazeta Wrocław

Pana Radosława Folge polecałbym dolnośląskim forumowiczom uświadomić w tematach kolejowych. I wysłać jego "pomysły" do konsultacji z ZM, które mówi o ścieżkach obok linii kolejowych, a nie zamiast linii kolejowych, o czym tutaj . Gdzie takie matoły się lęgną?
A marszałka Jurkowlańca należy wykopać przy najbliższej okazji. To jest antykolejowy beton, dla którego linia do Harrachowa to marnotrawienie publicznych pieniędzy.
KPP - 25-07-2013, 14:45
Temat postu:
Rowerowy entuzjasta z Wrocławia chce likwidować lokalne linie kolejowe. Ciekawe jakby zareagował na absurdalne propozycje dotyczące Wrocławia kierowane przez obywateli województwa. Oj ile byśmy się nasłuchali! Od kilkunastu miesięcy słyszę o zapędach Starostwa Powiatowego w Złotoryi, które chce budować na jednej ze wspomnianych wyżej linii Jerzmanice-Zdrój - Lwówek Śląski ścieżkę rowerową. Starostwo, które ma bardzo duże zadłużenie i które musi coś zrobić ze szpitalem powiatowym, aby przetrwać... Wspomniane połączenie to jedno z dwóch najkrótszych połączeń Legnicy z Jelenią Góra (81 km). No tak, ale trzeba zaorać, aby cykliści ze stolicy województwa mogli sobie pojeździć. Co z tego, że w okolicach tych linii prowadzone są ostatnio odwierty. Modernizację 284 i odbudowę fragmentu 323 proponował nie tak dawno dr inż. Krzysztof Lewandowski z Politechniki Wrocławskiej jako ciekawą alternatywę transportową przy wznowieniu wydobycia przez ZG Iwiny i rozpoczęciu wydobycia z okolicznych miejscowościach. Ostatnio z kolei słyszałem plotkę o odwiertach w okolicach Nowego Kościoła. O wielu obszarach słychać sygnały, że może tam być miedź. Może lepiej się wstrzymać z likwidacją do czasu uzyskania w miarę pełnych wyników?

Tak jak mówiłem na wstępie, rowerzystów z Wrocławia nie obchodzi to, czy niektórych z tych linii nie można byłoby wykorzystać z pożytkiem dla ludzi, czy gospodarki z pomniejszych miejscowości. Nie obchodzi ich to, że dobrobyt województwa w dużej mierze jest wypracowany przez KGHM, a mieszkańcy takiego Lubina, czy Polkowic nie mają połączeń pasażerskich.
ufoludek - 25-07-2013, 15:32
Temat postu:
Ta ścieżka nie jest potrzebna cyklistom z Wrocławia, tylko pewnej organizacji ekologicznej do robienia kasy. Chyba nikt nie wierzy, że tu chodzi o dobro rowerzystów Śmiech
sympatyk - 25-07-2013, 16:06
Temat postu:
pp napisał/a:
Duża sieć dawnych kolei wąskotorowych jest w powiecie dzierżoniowskim, gdzie oplatają Góry Sowie.

Shocked
No chyba że jest coś o czym nie wiem...
pp - 25-07-2013, 17:38
Temat postu:
sympatyk zapytaj redaktoruff z tej gazety i ich informatorów - rowerzystów. Fafofcy że hej!
Krzysiu - 26-07-2013, 17:26
Temat postu:
sympatyk napisał/a:
pp napisał/a:
Duża sieć dawnych kolei wąskotorowych jest w powiecie dzierżoniowskim, gdzie oplatają Góry Sowie.

Shocked
No chyba że jest coś o czym nie wiem...

Dla mnie to tez nowość.
ufoludek - 26-07-2013, 18:44
Temat postu:
sympatyk napisał/a:
pp napisał/a:
Duża sieć dawnych kolei wąskotorowych jest w powiecie dzierżoniowskim, gdzie oplatają Góry Sowie.

Shocked
No chyba że jest coś o czym nie wiem...

Sieć była... przed wojną. Np. zygzakiem wspinająca się na górę Włodarz. Także w okolicy Ludwokowic, czy Jugowa. Ale śladu po niej nie ma, poza podkładami w liniach w sztolniach. No chyba, żę ma to być podziemna sieć. Do tego istniejące drogi doskonale nadają się do rekreacyjnej jazdy na rowerze. To śmierdzi z daleka trzepaniem kasy "niczyjej" tj. unijnej na bzdurne projekty. W stylu kursów na wykwalifikowane sprzątaczki, czy profesjonalne gospodynie.
sympatyk - 26-07-2013, 21:12
Temat postu:
ufoludek napisał/a:

Sieć była... przed wojną. Np. zygzakiem wspinająca się na górę Włodarz. Także w okolicy Ludwokowic, czy Jugowa. Ale śladu po niej nie ma, poza podkładami w liniach w sztolniach. No chyba, żę ma to być podziemna sieć.

Jezu! Będziemy mieli metro w powiecie dzierżoniowskim!!!
Krzysiu - 27-07-2013, 11:52
Temat postu:
Nie było żadnej sieci. To były doraźnie montowane kolejki budowlane, związane z projektem Riese.
Krzysiu - 27-07-2013, 11:52
Temat postu:
Nie było żadnej sieci. To były doraźnie montowane kolejki budowlane, związane z projektem Riese.
Nuter - 29-09-2013, 09:22
Temat postu:
Rozebrali tory

Do wielkiej kradzieży doszło na nieczynnej trasie kolejowej Marciszów-Bolków. Kolejarze szkody wycenili aż na 200 tys. zł.

W okolicach stacji Poręba Górna (Domanów) złodzieje rozebrali tory i wiadukt.
Sprawcy wybrali miejsce rzadko uczęszczane. Złodzieje rozebrali i wywieźli 300 metrów szyn i metalowych elementów wiaduktu.
W związku z tą kradzieżą policja prosi o pomoc mieszkańców. Jeśli w okresie 28.08-02.09 w miejscu zdarzenia ktoś widział ciężarówki lub dziwnie zachowujących się ludzi, proszony jest o telefon pod numery: 75/7448207, 75/7410207 lub pod alarmowy 997.

Źródło: RTI24.pl
http://rti24.pl/aktualno%C5%9Bci/4019-rozebrali-tory
linia274 - 29-09-2013, 17:24
Temat postu:
W okolicy p.o. Poręba Górska szyny i metalowe elementy mocowań giną od lat.
Osobiście nie wierzę w to by mieszkańcy budynku dworca w Porębie nic o sprawie nie wiedzieli, bowiem szyny giną z obu stron tej posesji (zachował się jedynie krótki odcinek w obrębie budynku). Od strony Domanowa podchodzą aż do samego peronu gdzie kawałek dalej stoi budynek p.o. Poręba Górska.
Nie da się po cichu i niezauważonym wyciąć torowiska pod czyjąś posesją, więc albo mieszkańcy tego budynku sami prywatyzują torowisko, albo dostali w łapę za to że nic nie widzieli.

Film z 2009 roku



Od 1.55 do 2.09 ubytek z tego czasu.
W 2.11 widać most który zginął, tak więc prywatyzacja zmierza coraz dalej w stronę Domanowa.
Freddie - 29-09-2013, 17:47
Temat postu:
a mnie się wydaje, że sama PLK S.A. wycina tory SmileSmile Już był taki przypadek na pomorzu, że na Policję zgłoszono kradzież a potem się znalazł były pracownik zeznał, że robił to służbowo potem w firmie powiedzieli iż faktycznie ktoś zlecał demontaż i ktoś o tym zapomniał a jak pojechałam inspekcja drezyną to stwierdziła brak torów. Ostatnio mówiło się o rewitalizacji tej linii może komuś to przeszkadzało bo teraz to już chyba ta linia umrze biologiczną śmiercią.
dinxles - 29-09-2013, 18:05
Temat postu:
A wiadukt w Pielgrzymce to kto rozebrał?
KPP - 29-09-2013, 22:54
Temat postu:
dinxles napisał/a:
A wiadukt w Pielgrzymce to kto rozebrał?


To już jakiś czas temu. Z tego co się orientuje to jakiś większy samochód ciężarowy zahaczył i wiadukt został rozebrany przez któryś z lokalnych samorządów (nie jestem pewien, czy nie przypadkiem Starostwo). Nie wiem czy nadal, ale spory czas wiadukt leżał... obok.
Freddie - 30-09-2013, 00:12
Temat postu:
wiadukt w Pielgrzymce został zdemontowany jeszcze przez PKP w połowie lat 90 XX wieku i lezy sobie na nasypie i spokojnie czeka na ponowne (mam nadzieję) założenie na miejsce Smile
Nuter - 08-11-2013, 13:06
Temat postu:
Czy Złotoryi potrzebna jest kolej?


Mam nadzieję, że wywiad ten zapoczątkuje serię rozmów o możliwych alternatywach dotyczących przyszłości Złotoryi. 5 lat temu, 14 grudnia 2008 roku reaktywowano połączenia Jerzmanice-Zdrój-Wrocław, aby już 1 września 2009 roku je zawiesić. Postanowiłem dowiedzieć się, jaki wtedy popełniono błąd, a także czy kolej może mieć u nas znaczenie gospodarcze, przyczynić się np. do rozwoju strefy ekonomicznej i czy może być wykorzystana przy planowanym powrocie KGHM do Starego Zagłębia Miedziowego. Moim rozmówcą jest dr inż. Krzysztof Lewandowski, pracownik naukowy Wydziału Mechanicznego, który zajmuje się transportem kolejowym.

Kacper Pawłowski: Czy Złotoryi potrzebna jest kolej?

Dr inż. Krzysztof Lewandowski (pracownik naukowy Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej): Dla obsługi transportu pasażerskiego jak najbardziej jest potrzebna. Potrzebna jest też, w miarę możliwości, dla przyszłego rozwoju strefy ekonomicznej, która istnieje w Złotoryi. W momencie, kiedy strefa jest na etapie rozbudowy, dostępność różnorodnych środków transportu jest właśnie elementem atrakcyjności i może być przyczyną do zwiększenia popytu na użytkowanie tej strefy przez potencjalnych inwestorów. No i tutaj się właśnie można zgadać, bo mogłaby to być główna linia Złotoryja-Legnica, ewentualnie stara bocznica podciągnięta pod Wilków. Tam w tej chwili na jednej z dwóch gałęzi są kamieniołomy. Na pewno byłoby dobrze wskazać potencjalnym inwestorom, że istnieje możliwość jej wykorzystania. Pytanie, jak to zrobić... Jeżeli właścicielem końcówki tego punktu załadowczego jest kamieniołom, jest to kwestia porozumienia się z właścicielem tego punktu i właścicielem linii kolejowej o tzw. współużytkowaniu bocznicy. Byłoby to korzystne przede wszystkim dla dotychczasowego użytkownika – linia kolejowa byłaby współużytkowana i utrzymywana w przejezdności. Dla zarządu strefy ekonomicznej też byłoby to interesujące. Samo wskazanie, że jest tor, niczego nie zmienia. Może sobie być, ale może być on zarośnięty, nieprzejezdny. A byłoby dobrze, gdyby był użytkowany. Dla jakiej branży – wszystko zależy od profilu produkcji. W tej chwili minimalna wielkość nadania to jest około 6 wagonów tygodniowo, żeby to się opłacało. Każdy wagon ma ładowność prawie 40 ton.

Koszt i inicjatywę budowy bocznicy do strefy mogłaby na siebie wziąć gmina miejska, albo Legnicka Specjalna Strefa Ekonomiczna jako podmiot?

Jest to możliwe, ale raczej wszystko zależy od tego, jakie jest do sprawy podejście dotychczasowego właściciela tej linii, prawdopodobnie to jest PKP PLK i siłą rzeczy, jak pokazuje praktyka z innych ośrodków, jeżeli to podejście będzie pozytywne, jeżeli będą chcieli współpracować, to dałoby się podpisać umowę o współużytkowaniu przynajmniej tego punktu załadowczego. Co do samej linii, można by tutaj oczywiście myśleć, żeby gmina albo Starostwo Powiatowe przejęły ten obiekt, ale jak mówię: 6 wagonów tygodniowo musi być załadowanych, żeby linię w ogóle opłacało się utrzymywać.

Jaki błąd popełniono przy reaktywacji ruchu pasażerskiego?

Kiedy kilka lat temu uruchomiono połączenie Legnica – Złotoryja, podstawowym błędem była całkowicie niedobra oferta dla przewozów pasażerskich. Trudno mówić, żeby to była jakakolwiek oferta, skoro pierwszy pociąg ze Złotoryi do Legnicy przyjeżdżał półtorej godziny po rozpoczęciu pracy w Legnicy. Tym bardziej, że ten skład, który pierwszy wyjeżdżał ze Złotoryi, to był pociąg, który o 7. z minutami wyjeżdżał z Wrocławia. Powinno być tak, że pociąg wyjeżdżający ze Złotoryi jest na mniej więcej ok, godziny 7 w Legnicy, po to, by mieć skomunikowanie z pociągami do Wrocławia i dowieźć ludzi do pracy w Legnicy. No i tak samo w drugą stronę – ludzie, którzy kończą pracę koło godziny 14-15, mają 14:30, albo 15:30 wyjazd z Legnicy, a około 16-17 ostatni pociąg. Wtedy miałoby to sens, bo raz, że wszystkie pociągi muszą być dograne z godzinami pracy ludzi zatrudnionych w Legnicy, a dwa – skomunikowane z pociągami dalekobieżnymi z Wrocławia.

W czym pańska koncepcja wykorzystania linii kolejowych powiatu złotoryjskiego do wywozu urobku z Warty Bolesławieckiej jest lepsza od wykorzystania prestiżowej linii kolejowej E-30 zwanej “linią zgorzelecką”?

Przede wszystkim pociągi z wydobytym kruszywem musiałyby zrobić kilkanaście manewrów wyjazdowych przy wyjeździe z Warty Bolesławieckiej, co byłoby bardzo kosztowne, bo wiązałoby się z sześciokrotną zmianą kierunku ruchu, a w momencie kiedy by ten pociąg miał możliwość wyjazdu z Warty Bolesławieckiej przez Nową Wieś Grodziską, trzeba byłoby zbudować jeden łuk – łącznicę, co jest kwestią techniczną i wtedy nie musiałby wykonywać żadnego manewru. Zapina się lokomotywę i jedzie po prostu.

Fragment wywiadu z dr inż. Krzysztofem Lewandowskim. Cały wywiad ukaże się w listopadowym numerze miesięcznika “Echo Złotoryi”.

Kacper Pawłowski

Źródło: Złotoryjanie.pl
Link: http://zlotoryjanie.pl/artykuly/czy-zlotoryi-potrzebna-jest-kolej/
sympatyk - 22-07-2014, 23:01
Temat postu:
Za dwa lata wznowią linię Wrocław - Jedlina Zdrój.

W połowie lipca samorząd województwa dolnośląskiego zdecydował o przejęciu od PKP nieczynnej, malowniczej linii kolejowej Wrocław – Jedlina Zdrój. Koszt przywrócenia infrastruktury do użytku wyniesie kilkadziesiąt milionów zł. Samorząd województwa chce powtórzyć scenariusz z Jakuszyc, czyli odnowić tory i uruchomić przejazdy, które staną się atrakcją turystyczną. O uratowanie linii od lat walczyli prezydenci Świdnicy i Wałbrzycha oraz miłośnicy kolei z regionu wałbrzyskiego.

Więcej:

http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/20430/Za-dwa-lata-wznowia-linie-Wroclaw-Jedlina-Zdroj.html
Marcel Štancl - 24-07-2014, 09:59
Temat postu:
Aki jest stan linije Zgorzelec - Zawidów - Turoszow - Bogatynie? Jest mogliwe przejechac cialy odczinek pociagem?
sympatyk - 17-08-2014, 22:13
Temat postu:
Kępno-Oleśnica: Reaktywacja?

PKP PLK analizuje możliwość przywrócenia ruchu pociągów na fragmencie linii nr 181 pomiędzy Kępnem i Oleśnicą. Wznowienie ruchu na tej trasie w istotny sposób usprawniłoby m.in. ruch pociągów towarowych do i z Dolnego Śląska.
– Analizujemy możliwość przywrócenia ruchu pociągów na linii 181, na odcinku Kępno-Oleśnica, m.in. w kontekście niezbędnych na ten cel środków. Przywrócenie ruchu pociągów na tym odcinku uwzględnia sytuację na sieci kolejowej w zakresie prowadzonych prac oraz planowanego ruchu pociągów pasażerskich i towarowych. Udrożnienie odcinka Kępno-Oleśnica zwiększyłoby możliwości prowadzenia ruchu pociągów m.in. w czasie przebudowy sąsiednich linii oraz w sytuacjach, gdy obecne linie byłyby np. z przyczyn zewnętrznych, czasowo zamknięte – mówi „RK” Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK.
Uruchomienie przewozów po tej linii byłoby o tyle zasadne, że stanowiłaby ona atrakcyjną alternatywę dla istniejących tras, przede wszystkim jeśli chodzi o ruch towarowy do i z Dolnego Śląska. Trasa przez Opole/Fosowskie będzie już niedługo bardzo mocno obciążona przez Pendolino, a jednotorowe trasy Oleśnica – Grabowno – Ostrów Wlkp. i Grabowno – Milicz – Krotoszyn (będąca w bardzo złym stanie technicznym) cechują się niedostateczną przepustowością.

Więcej:

http://www.rynek-kolejowy.pl/53559/kepno_olesnica_reaktywacja.html
Anonymous - 18-08-2014, 12:33
Temat postu:
A w tym samym czasie uwalamy Lwówek. Mówiłem tu na forum co po niektórym użytkownikom, że Lwówek zostanie uwalony to zostałem oblany POmyjami a tymczasem:
http://www.rynek-kolejowy.pl/53557/lwowek_slaski_bedzie_pociag_turystyczny_i_zastepcze_autobusy_na_stale.htm
Nuter - 21-08-2014, 12:38
Temat postu:
A Tymczasem Twój link i tak na szczęście nie potwierdza tego co mówiłeś ;-)

---

(STRZELIN) Co zrobić z nieczynnymi liniami kolejowymi – likwidować czy przekazać samorządom? Skąd brać środki na ich remonty, przebudowę i utrzymanie? O tym rozmawiano na niedawnym spotkaniu w strzelińskim starostwie.
W starostwie powiatowym w Strzelinie odbyło się spotkanie poświęcone przejmowaniu i zagospodarowaniu nieczynnych linii kolejowych od PKP na terenach powiatów strzelińskiego i ząbkowickiego.

Więcej: http://www.sloworegionu.pl/index.php/component/content/article/1-news/4605-drugi-tor-ze-strzelina-do-kamieca
KPP - 22-08-2014, 15:07
Temat postu:
Plan transportowy opublikowany na stronie UMWD:

http://www.umwd.dolnyslask.pl/konsultacje-speleczne-plan-transportowy/
kruczek - 22-08-2014, 19:45
Temat postu:
Powiew europejskiego myślenia na Dolnym Śląsku - ważny cytat z planu:

Ze względu na powyższe kryteria Samorząd Województwa (organizator publicznego transportu
zbiorowego) preferować będzie transport kolejowy, który stanowić ma szkielet transportu
zbiorowego w regionie. Transport autobusowy funkcjonować ma natomiast jako forma
zintegrowanego dowozu do kolejowych węzłów komunikacyjnych oraz podstawowy środek
transportu na trasach, gdzie brak jest możliwości zorganizowania komunikacji kolejowej.

To cytat dla innych województw - szczególnie dla małopolskiego i teraz kujawsko-pomorskiego!
KPP - 22-08-2014, 19:55
Temat postu:
kruczek napisał/a:
Powiew europejskiego myślenia na Dolnym Śląsku - ważny cytat z planu:

Ze względu na powyższe kryteria Samorząd Województwa (organizator publicznego transportu
zbiorowego) preferować będzie transport kolejowy, który stanowić ma szkielet transportu
zbiorowego w regionie. Transport autobusowy funkcjonować ma natomiast jako forma
zintegrowanego dowozu do kolejowych węzłów komunikacyjnych oraz podstawowy środek
transportu na trasach, gdzie brak jest możliwości zorganizowania komunikacji kolejowej.

To cytat dla innych województw - szczególnie dla małopolskiego i teraz kujawsko-pomorskiego!


Dokładnie. Prawidłowe myślenie. W czerwcu podczas konferencji w złotoryjskim starostwie próbowałem "sprzedać" pomysł, aby na przykładzie Złotoryi dowozić ludzi pod dworzec (kiedy się reaktywuje połączenia kolejowe) specjalnie uruchomionymi autobusami. Na bazie tego 16-tysięcznego miasta wydaje się 54.000 zł rocznie na dotowanie PKS Legnica na trasie Złotoryja - Legnica. Autobus jedzie dłużej od konkurencyjnych kursów, a pory kursowania dublują te kursy i nie są zarazem najlepsze. Poza tym sporo gminy wydają jeszcze trochę pieniędzy na dowózkę dzieciaków do szkół. To wszystko można połączyć i zrobić takie małe gminne autobusy. Kasa już jest, kwestia przeniesienia wydatków z innych rozdziałów budżetowych do rozdziału "Lokalny transport zbiorowy". Busy to nie jest rozwiązanie na miarę 21 wieku na większych odległościach.

Czy ktoś zauważył, że w dokumencie jest trochę błędów liczbowych? Polecam tabelkę ze strony 56. Na etapie konsultacji trzeba wyłypywać tego typu kwiatki. Ze złych danych na wejściu są jeszcze gorsze dane na wyjściu. W poprzednim planie transportowym odniosłem wrażenie, że gminy miejsko-wiejskie potraktowano jak miasta (liczba ludności) licząc potencjał pasażerski, co mogło prowadzić do błędnych wniosków. Negatywny przykład czegoś takiego: Świerzawa - miasto 2,5 tysiąca mieszkańców, a gmina miejsko-wiejska Świerzawa 7,7 tysiąca. Wpisany był w dołączonych arkuszach kalkulacyjnych wynik 7,7 tysiąca, a pobliski Wojcieszów (miasto 4 tys.) nie był ujęty w ogóle.
Nuter - 23-08-2014, 13:32
Temat postu:
Plan transportowy opublikowany!

W poniedziałek informowaliśmy o rozpoczynających się konsultacjach społecznych nad poprawionym planem zrównoważonego transportu zbiorowego dla województwa dolnośląskiego. Dzisiaj Urząd Marszałkowski opublikował przedmiotowy dokument. Konsultacje potrwają do 8 września 2014 r.

Plan transportowy jest dokumentem, który pozwoli określić cele województwa dolnośląskiego w kontekście organizacji transportu zbiorowego dotowanego przez samorząd województwa i ułatwi w przyszłości przeprowadzenie odpowiednich inwestycji (przede wszystkim kolejowych).

Więcej: http://zlotoryjanie.pl/artykuly/plan-transportowy-opublikowany/

Cytat:
"...W planie transportowym jako istotne w ruchu pasażerskim o charakterze wojewódzkim wskazano:

- linię kolejową nr 284 (o charakterze regionalno-wojewódzkim) - Legnica - Złotoryja - Lwówek Śląski jako element linii komunikacyjnej Legnica - Złotoryja - Lwówek Śląski - Jelenia Góra,

- linię kolejową nr 312 (o charakterze lokalnym; regionalno-wojewódzkim) - Jerzmanice-Zdrój - Marciszów jako element linii komunikacyjnej Legnica - Złotoryja - Marciszów - Kamienna Góra - Trutnov. "



Owszem w jednym z załączników jest taki zapis dotyczący m.in tych linii, zwrócił bym jednak dokładniej uwagę na rozdział 9.1 określający sieć komunikacyjną na której planowane jest wykonywanie przewozów o charakterze użyteczności publiczne, trzy scenariusze jakie są tam przedstawione oraz daty planowanej ich realizacji.

Co z lektury tego można wywnioskować ?

Na możliwość uruchomienia przewozów na przytoczonym odcinku Legnica - Złotoryja - Lwówek Śl. (Jelenia Góra) powinno się liczyć nie wcześniej niż po roku 2025 (!)

To samo dotyczy też innych linii jak Kłodzko - Stronie Śl., Jelenia Góra - Karpacz, Gryfów Śl. - Mirsk - Świeradów Zdr., Wrocław - Sobótka - Świdnica., Zgorzelec - Bogatynia czy (Wrocław) Dzierżoniów - Bielawa.

Nieco wcześniej bo już po roku 2020 być może doczeka się pociągów Lubin - w planowanej ilości 4 par z Wrocławia.

I o zgrozo - Góra Śląska (!) (Z/do Wrocławia) w ilości 8 par, a po roku 2025 szesnastu...


Na linii 283 z Jeleniej Góry do Lwówka Śląskiego o pociągach wg tego dokumentu można zapomnieć co najmniej do roku 2025 ! Po którym przewidywane jest uruchomienie 8 par pociągów(swoją drogą ciekawe po czym miały by wtedy jeździć te pociągi...), nieco wcześniej bo po 2020 planowane jest uruchomienie 8 par połączeń autobusowych, wg drugiego "rozwojowego" scenariusza.
W pierwszym scenariuszu który zapewne obowiązywał będzie przez najbliższe lata linia do Lwówka nie jest uwzględniona wcale co oznacza że przewozy nie będą na niej prowadzone, najprawdopodobniej nawet w przypadku poprawy stanu infrastruktury bądź będą mogły zostać w każdej chwili zlikwidowane.
"Górny" odcinek linii 283 między Lwówkiem, Nowogrodźcem a Zebrzydową (Bolesławcem) został oznaczony jako nieistotny i wgl nie jest brany pod uwagę dla możliwości prowadzenia po nim przewozów pasażerskich.
Jest to co najmniej kuriozalne biorąc pod uwagę ciągłe zapewnienia UMWD o woli i chęci utrzymania ruchu na tej linii i doraźnego poprawienia jej stanu.
Kłóci się to też z niedawnymi zapewnieniami prezesa KD dotyczącymi uruchomienia stałej zastępczej komunikacji autobusowej do czasu poprawy stanu technicznego linii i uruchomienia na ten czas weekendowego połączenia z Wrocławia.

Na linii "Podsudeckiej" łączącej kilkudziesięcio tysięczne miejscowosci (Legnica - Jawor - Strzegom - Jaworzyna Śl - Świdnica - Dzierżoniów - Ząbkowice - Kamieniec Z. )
Z gwarantowanych 6 par połączeń w pierwszej wersji planu z początku roku zostały już tylko 4,

Legnica - Żary, Jelenia G. - Szklarska P. - Harrachov też tylko po 4 pary w każdym ze scenariuszy.

Linia (Wrocław) Oleśnica - Grabowno W. -Krośnice - Milicz - Krotoszyn podobnie jak "Lwówecka" nie jest uwzględniona w pierwszy scenariuszu, co oznacza najprawdopodobniej całkowitą likwidację przewozów na najbliższe lata, mimo systematycznej poprawy stanu technicznego tej linii. (I wcześniejszych obietnic UMWD, wznowienia regularnych przewozów na niej po jej naprawie i skróceniu czasu jazdy, widać że jednak ograniczona przepustowość odcinka Wrocław Główny - Grabiszyn nie jest jedynym powodem nie uruchomienia pociągów tam w przyszłym roku jak niedawno jeszcze urzędnicy z departamentu infrastruktury się zarzekali...Skoro wg planu przygotowanego przez sam urząd mają wrócić tam nie wcześniej niż za 10lat...)

W drugim scenariuszu, po roku 2020 zakłada się uruchomienie komunikacji autobusowej "wzdłuż" części nieczynnych linii np. do Karpacza, Stronia, Leśnej i jak już wcześniej wspomniałem...z Jeleniej Góry do Lwówka.

Ogólnie jako tak względna poprawa i rozwój bądź nie pogarszanie oferty dotyczy tylko głównych linii wychodzących z węzła Wrocławskiego.

Mówiąc szczerze mam bardzo mieszane uczucia co do tego dokumentu...
Do tego spora ilość błędów w nim i danych byle jak powpisywanych do tabelek (przykładowo odległość z Chojnowa do Legnicy podana jako 9km podczas gdy w rzeczywistości to dystans dzielący Legnicę z Miłkowicami ;-) ) potęgują wrażenie jakby dokument ten został sporządzony "na kolanie" i w pośpiechu, zwłaszcza w bezpośrednim porównaniu z wcześniejszą wersją planu z początku roku ( http://bip.umwd.dolnyslask.pl/plik.php?id=32205 /PDF/ ) czy podobnymi dokumentami innych województw np. Lubuskiego który w mojej opinii szczególnie w odniesieniu do sieci kolejowej został sporządzony naprawdę profesionalnie. (
http://www.bip.lubuskie.pl/kontrast/56/1107/Konsultacje_spoleczne_PLAN_TRANSPORTOWY/ )

Oby tylko ten plan nie okazał się punktem odniesienia dla decydentów z UMWD którzy jeszcze niedawno szumnie zapowiadali rewitalizację wielu dolnośląskich linii w przyszłej perspektywie unijnej (słynne 500mln na infrastrukturę kolejową) do odłożenia po wyborach tych planów w bliżej nie określoną przyszłość.
Wszak po co robić teraz coś co w planie jest założone do wdrożenia nie wcześniej niż za 10lat...A będzie to przecież dokument istotny i wiążący. Obym się mylił.

[ Dodano: 23-08-2014, 13:59 ]
Jeśli to możliwe, prosił bym administracje o przeniesienie ostatnich postów do wątku dotyczącego dolnośląskiego planu transportowego: http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=17911
KPP - 23-08-2014, 15:19
Temat postu:
Nuter napisał/a:
Nieco wcześniej bo już po roku 2020 być może doczeka się pociągów Lubin - w planowanej ilości 4 par z Wrocławia.

I o zgrozo - Góra Śląska (!) (Z/do Wrocławia) w ilości 8 par, a po roku 2025 szesnastu...


Czemu akurat Góra Śląska - Wrocław, a nie chociażby Dzierżoniów - Bielawa? Nie dość, że to tylko kilka kilometrów, znacznie większy ośrodek, to jeszcze fajną akcję obywatelską zorganizowali.

Nuter napisał/a:
Mówiąc szczerze mam bardzo mieszane uczucia co do tego dokumentu...
Do tego spora ilość błędów w nim i danych byle jak powpisywanych do tabelek (przykładowo odległość z Chojnowa do Legnicy podana jako 9km podczas gdy w rzeczywistości to dystans dzielący Legnicę z Miłkowicami ;-) ) potęgują wrażenie jakby dokument ten został sporządzony "na kolanie" i w pośpiechu, zwłaszcza w bezpośrednim porównaniu z wcześniejszą wersją planu z początku roku ( http://bip.umwd.dolnyslask.pl/plik.php?id=32205 /PDF/ ) czy podobnymi dokumentami innych województw np. Lubuskiego który w mojej opinii szczególnie w odniesieniu do sieci kolejowej został sporządzony naprawdę profesionalnie. (
http://www.bip.lubuskie.pl/kontrast/56/1107/Konsultacje_spoleczne_PLAN_TRANSPORTOWY/ )


Tamten plan u mnie odpadł już na wstępie. Jeżeli traktuje się w wyliczaniu potencjałów gminy miejsko-wiejskie jako miasta, to sorry, ale to nie ten klimat.

W ogóle dziwne to wszystko, bo zapewnienia co do Wrocław - Świdnica przez Sobótkę są takie, że ma być finansowana w ramach tych 500 mln zł. Remont ma potrwać 8-10 lat, czy może linie skończą, a otworzą dopiero w 2025 roku? Kuriozalne. A może z tych 500 mln zł będzie sfinansowany Lubin?
bystrzak2000 - 23-08-2014, 22:59
Temat postu:
Myślicie, że ktokolwiek będzie się tymi planami w przyszłości przejmował? Kazano zrobić, to zrobiono, publiczne pieniądze wydano. Teraz wszystko potoczy się własnym życiem.
Nuter - 24-08-2014, 14:24
Temat postu:
Szczerze to nie mam pojęcia czemu akurat Góra, fakt całkiem spore miasto powiatowe ale położone dość niefortunnie względem sieci kolejowej i granic województwa, uruchomienie tam pociągów z Wrocławia oprócz rewitalizacji linii Bojanowo - Góra Śl. wiązało by się także z koniecznością wykorzystywania taboru spalinowego w postaci autobusów szynowych gdyż odcinek między Bojanowem a Górą nie jest zelektryfikowany (ciężko również wyobrazić sobie taki precedens), biorąc pod uwagę wielkość potoków występujących pomiędzy Wrocławiem a Rawiczem i stosunkowo niską pojemność SA mogło by to okazać się co najmniej dyskusyjne. Do tego skierowanie części pociągów w kierunku Rawicza do Góry mogło by wiązać się z ograniczeniem ilość bezpośrednich pociągów regionalnych z Wrocławia do Leszna i Poznania. Do tego skąd pewność że Wielkopolska była by skłonna dotować te przewozy na swoim terenie w sytuacji której za Rawiczem służyły by one głównie dolnoślązakom ...

KPP, Linia 289 przebiegająca przez Lubin, ma już praktycznie zapewnione dofinansowanie z puli POLiŚ.

Co do linii 285 przez Sobótkę, to nie ulega wątpliwości że mogła by pochłonąć ona znaczną ilość środków gdyby chciano zrobić ją w całości i w 100% na "ful wypas" szczególnie z tym nieszczęsnym końcowym odcinkiem do Jedliny, w takim przypadku wszyscy w tych obiecywanych wcześniej Lwówkach, Złotoryjach, Karpaczach, Bielawach czy Stroniach mogli by już definitywnie obejść się smakiem (i zadowolić się tym co jest zapisane w papierku za 10lat...) Ale z drugiej strony przecież pamiętajmy że zarząd województwa jak mantrę powtarza że zależy im na "ZRÓWNOWAŻONYM ROZWOJU" całego województwa Very Happy

bystrzak2000, Będą się "przejmować" wtedy gdy będzie on świetnym argumentem żeby czegoś w przyszłości się nie tykać tak jak już jest w innych województwach np. podkarpackim w przypadku linii Jasło - Gorlice - Stróże (Nowy Sącz/Tarnów) czy odcinka Tarnobrzeg - Sandomierz
( http://www.rynek-kolejowy.pl/53521/podkarpackie_zainteresowane_pociagami_w_kierunku_sandomierza_ale_tylko_dalekobieznymi.htm )
- Nie uwzględniono w planie, nie ma o czym rozmawiać.
Dla urzędniczego betonu i polityków rewelacyjny dokument - wymówka...

[ Dodano: 24-08-2014, 14:45 ]
http://lwowecki.info/pl/1111/59/c/plan-rozwoju-publicznego-transportu-zbiorowego.html
bystrzak2000 - 24-08-2014, 14:55
Temat postu:
Mnie nie chodziło tyle o planowane czy nieplanowane reaktywacje, bo to są ogólnie pobożne życzenia, ale o ilości pociągów. Pisanie w planie transportowym o 4 parach pociągów na dobę to jest jawna kpina. To już lepiej zlikwidować przewozy i zaorać linię.
Nuter - 24-08-2014, 15:25
Temat postu:
bystrzak2000 napisał/a:
Mnie nie chodziło tyle o planowane czy nieplanowane reaktywacje, bo to są ogólnie pobożne życzenia, ale o ilości pociągów. Pisanie w planie transportowym o 4 parach pociągów na dobę to jest jawna kpina. To już lepiej zlikwidować przewozy i zaorać linię.


W pełni się zgadzam, szczególnie w doniesieniu np. do linii "Podsudeckiej" Legnica - Kamieniec Ząbkowicki na której w pierwszej wersji planu planowane było uruchomienie 6 par gwarantowanych a w poprawionej zostały ich już tylko 4, a przypominam że linia ta łączy kilka kilkudziesięciotysięcznych miejscowości będącymi m.in stolicami powiatów oraz byłe ponad 100tys miasto wojewódzkie.

Jednym słowem dalej pozostaje utrwalanie stanu obecnego UMWD i KD będą "udawać" że zapewniają dobrą ofertę a pasażerowie dalej "udawać" że korzystają z tych pociągów.

Dodatkowo "proponuję" niech bilety będą jeszcze droższe ! Wtedy z tych 10-20 osób na pociąg (poza piątkami i niedzielami w roku akademickim) zostanie może z połowa a co za tym idzie będzie jeszcze mniej "głupich" problemów do rozwiązywania, typu bo komuś pociąg odwołali i marudzi albo się komuś komunikacja zastępcza nie podoba... Każdy będzie wypełniał swoje obowiązki UMWD organizaotra, KD przewoźnika, wyborcy będą widzieć ładne pociągi zza okien, powietrze za publiczne pieniądze będzie się wozić i gitarka będzie grać Very Happy

Do "Stolicy Polskiej Miedzi " Lubina (ponad 70tys) po 2020 też aż 4 pary zaplanowano(i to tylko do Lubina, dalej do węzła w Rudnej i Głogowa nic), strach się bać Very Happy ! A Lubin to raptem 23km od Legnicy. Warto przypomnieć że linia ta po tym czasie najprawdopodobniej będzie już dawno wyremontowana, nie wykluczone jak wynika zapisów dokumentacji przetargowej na wykonanie stadium wykonalności, dostosowana nawet do prędkości 120km/h. Ale jak widać założenie uruchomienia 8 par pociągów z Wrocławia przez Wielkopolskę do 12.5 tysięcznego miasteczka jakim jest Góra Śląska jest dla marszałka i departamentu infrastruktury UMWD na chwilę obecną bardziej istotne...
W pierwszej wersji planu ze stycznia było na linii z Legnicy przez Lubin do Rudnej (Głogowa) zaplanowane o ile dobrze pamiętam 8 par z dopiskiem "po dostosowaniu stanu infrastruktury".
bystrzak2000 - 24-08-2014, 20:42
Temat postu:
Przede wszystkim ten plan nie powstał w UMWD, ale w jakiejś Międzynarodowej Wyższej Szkole Logistyki i Transportu we Wrocławiu. To jest coś jak studium wykonalności. Urząd ogłosił przetarg, ktoś tam wygrał i ma zbadać rynek oraz przedstawić wnioski. Niestety już po raz kolejny wychodzi, że te plany robią jednostki, które nie mają pojęcia o swojej pracy. Proponowanie połączeń kolejowych w sile 4 par tylko to potwierdza. Jaki sens ma taka komunikacja publiczna?

W takim województwie kujawsko-pomorskim plan okazał się sprzeczny z polityką województwa w zakresie połączeń kolejowych.

Dalej potwierdzam pogląd, że ten dokument swoje, a życie swoje. I to zarówno na plus, jak i na minus.
ufoludek - 24-08-2014, 21:13
Temat postu:
Plan zawiera sporo błędów. Z tego, co kiedyś wychwyciłem podczas przeglądania, to np. bodaj pociągi Wrocłąw - Międzylesie najwięszką średnią frekwencję miały mieć na podstawie jakichś badań na odcinku Kłodzko - Międzylesie, chyba podobnie było na odcinku Wrocław - Głogów. To podważyło w ogóle wiarygodność badania.
kaja805 - 24-08-2014, 21:23
Temat postu:
W odniesieniu do powyższego planu transportowego poniższy dokument też jest wart zapoznania szczególnie od strony 102
klik
bystrzak2000 - 24-08-2014, 21:33
Temat postu:
@Ufoludek: Dokładnie tak. Na przykład dla odcinka Kłodzko - Międzylesie zaplanowano... 4 pary pociągów i 0 autobusów, czyli pogorszenie oferty kolejowej o połowę i autobusowej o 100%. A jak wiadomo powiat kłodzki, a zwłaszcza gmina Bystrzyca Kłodzka są jednymi z najbiedniejszych miejsc w województwie i z kolei korzysta tam wielu ludzi. Kolejnym "hitem" jest linia Wrocław - Jelcza Laskowice, gdzie w planach rozwojowych zaplanowano 4 pary pociągów, podczas gdy stagnacyjny zawiera 10 par. W planie dynamicznym zaplanowano, na odcinku Wrocław - Kobierzyce ... 32 pary pociągów (16 do Dzierżoniowa i 16 do Świdnicy), podczas gdy o wiele szybszą trasą przez Jaworzynę Śląską pociągi wycięto. Ogólnie takich kwiatków jest o wiele więcej.
Nuter - 24-08-2014, 22:04
Temat postu:
Cytat:
Przede wszystkim ten plan nie powstał w UMWD, ale w jakiejś Międzynarodowej Wyższej Szkole Logistyki i Transportu we Wrocławiu. To jest coś jak studium wykonalności. Urząd ogłosił przetarg, ktoś tam wygrał i ma zbadać rynek oraz przedstawić wnioski.


Nie do końca tak jest, ta Wyższa Szkoła o której wspomniałeś opracowała pierwotną wersję planu ze stycznia tego roku, nie została on jednak zaakceptowana i była poprawiana bezpośrednio w UMWD, o czym kilkukrotnie wspominali także w mediach przedstawiciele urzędu.

Zwróćcie uwagę na strony tytułowe wcześniejszej styczniowej i "zmodyfikowanej" sierpniowej wersji planu.
W tej drugiej po logo Wyższej Szkoły Logistyki i Transportu nie ma śladu podobnie jak po podpisie pod czyim kierownictwem został opracowany.

Plan transportowy, STYCZEŃ 2014:
http://bip.umwd.dolnyslask.pl/plik.php?id=32205

Plan transportowy, SIERPIEŃ 2014:
http://www.umwd.dolnyslask.pl/uploads/media/Plan_transportowy_-_opracowanie.pdf
bystrzak2000 - 24-08-2014, 23:03
Temat postu:
No ale widać, że się na nim wzorowali i widać także, że wiele rzeczy przeoczono i zrobiono na szybko, na dodatek dość niechlujnie, stąd takie kwiatki.

[ Dodano: 26-08-2014, 12:06 ]
Pozwoliłem sobie odpowiedzieć w innym wątku, by nie robić śmietnika.

Nuter napisał/a:
Tylko weź też pod uwagę że na tej "pipidówce" linia się nie kończy, jeśli np owa Złotoryja miała by za jakiś czas odzyskać "w rozsądny sposób" połączenie kolejowe to bez rewitalizacji "Lwówka" ani rusz bo inaczej nawet gdyby wyremontowano linię do Legnicy też była by tylko taką końcowa jak obecnie Lwówek "pipidówką".
Rewitalizacja tego odcinka jest kluczowa aby z kolei odtworzenie dalszego odcinka trasy do Złotoryi i Legnicy miało sens. A Jelenia Góra jak i Legnica to już czego by nie powiedzieć nie są pipidówki ;-)

Nie twierdzę, że rewitalizacja Lwówka jest niepotrzebna, bo jest, ale powinna się odbyć właśnie jako cała trasa z JG do Legnicy. Wtedy ma to sens. Bo wydawanie kilkudziesięciu milionów zł na linię, wzdłuż której mieszka ok. 10 tys. ludzi, by wozić w 4 parach po 30 osób trochę jednak mija się z celem.
Nuter napisał/a:
W sumie to nie wiem skąd w projekcie ZIT Aglomeracji Jeleniogórskiej wzięło się to 70mln, bynajmniej jeszcze kilka miesięcy temu PLK wyceniała koszt modernizacji odcinka Jelenia Góra - Lwówek Śl. tak jak określił to Pan Prezes "na klamki ze złota" za 100mln. Co również w mojej opinii jest kwotą znacznie przewymiarowaną w stosunku do realnych potrzeb.

Wszystko zależy od tego co trzeba zrobić. Ale tanio nie będzie Przyjmując 2,63 mln za kilometr z biedaremontu linii 311, to wychodzi 86,8 mln zł. I teraz ogólnie krew mnie zalewa, że przez tyle lat nie robiono tutaj kompletnie nic. A wystarczyło, żeby ZLK corocznie wymieniał część podkładów (nawet staroużytecznych), dosypywał tłucznia, itd, by utrzymać tę 50. Ale po co. Lepiej nie robić nic, by wydać potem 100 mln, by potem znów nic nie robić.
Nuter napisał/a:
A odnośnie jeszcze Kowar, to bardzo szkoda że zostały w planie pominięte, tamten kierunek posiada o wiele większy potencjał przewozowy niż Karpacz - na pewno w tygodniu, polecam na własne oczy zobaczyć ile ludzi wsiada do busów w kierunku Jeleniej Góry na "głównym" przystanku autobusowym znajdującym się przy dawnym dworcu kolejowym... I do tego władze miasta bardzo pro kolejowo nastawione - w przeciwieństwie niestety do Karpacza. Miejmy nadzieję że po konsultacjach społecznych plan transportowy zostanie jednak jeszcze raz poprawiny i skorygowany.

O Kowary i Kamienną Górę (przez Marciszów) powinno się jak najbardziej powalczyć, bo potoki są i jest możliwa realna konkurencja z (auto)busami. Gdyby uruchomić ponownie łącznicę Marciszów Górny - Krużyn, to PKS poszedłby z torbami Wink
KPP - 26-08-2014, 12:59
Temat postu:
Takie jedno spostrzeżenie: może te scenariusze zakładają wolę zakładów linii kolejowych w trójstopniowej skali? O Złotoryi, Lwówku mówi głównie UMWD, a PKP PLK nigdzie nie mówi, że będzie aplikowało o środki z RPO. Może to jest ten powód, że nagle prawie wszystko znalazło się w 2, czy 3 scenariuszu?

Jak już wspomniałem w innym wątku: zobaczcie jaki problem jest zrobić wspólnie odcinek, który przecina granica zakładów. Robią Pawłowice Małe - Jerzmanice-Zdrój (ZLK Wałbrzych) pod 40 km/h, a nigdzie nie ma informacji, aby ZLK Wrocław zrobiło Pawłowice Małe - Legnica (po których dodatkowo jadą pociągi z/do huty) do tych 40 km/h. Jeszcze nie będzie to kompleksowe, spójne, to będzie jak jest.
sympatyk - 21-09-2014, 16:01
Temat postu:
Przy okazji ostatniej korekty tegorocznego rozkładu jazdy pociągów Krotoszyn odzyskuje na jakiś czas bezpośrednie połączenie do i z Wrocławia pociągami TLK "Karkonosze" i "Rozewie".
Moim zdaniem ten drugi pociąg powinien jeździć linią 281 przez cały rok z planowanymi postojami w Miliczu i Krotoszynie.
kaja805 - 01-11-2014, 11:27
Temat postu:
Taka mała ciekawostka Smile
http://kolej2022.pl/images/zobacz_co_planuja_urzednicy/dolnoslaskie/DS-3-2013-07-12-UM-lista_projektow_do_kontaktu.pdf

http://kolej2022.pl/images/zobacz_co_planuja_urzednicy/dolnoslaskie/DS-8-2014-03-13-UM.pdf

http://kolej2022.pl/images/zobacz_co_planuja_urzednicy/dolnoslaskie/DS-6-2013-10-24-PLK-zweryfikowany_wykaz_projektow.pdf

http://kolej2022.pl/images/zobacz_co_planuja_urzednicy/dolnoslaskie/DS-12-2014-07-14-UM.pdf

http://kolej2022.pl/images/zobacz_co_planuja_urzednicy/dolnoslaskie/DS-10-2014-04-16-PLK.pdf
krzysztoff - 01-11-2014, 12:10
Temat postu:
Ostatnio było głośno o przejmowaniu linii przez UMWD, były to m.in. odcinki linii 284, 285, 316 w wyżej wymienionych projektach ani słowa o tych liniach. A odnowę 7-km odcinka 316 ostatecznie chyba przekreśla modernizacja linii Miłkowice-gr.Województwa.
kaja805 - 01-11-2014, 17:07
Temat postu:
krzysztoff napisał/a:
Ostatnio było głośno o przejmowaniu linii przez UMWD, były to m.in. odcinki linii 284, 285, 316 w wyżej wymienionych projektach ani słowa o tych liniach. A odnowę 7-km odcinka 316 ostatecznie chyba przekreśla modernizacja linii Miłkowice-gr.Województwa.

Czwarta strona dokumentu (tabela) coś niecoś z zapowiedzi UM

http://kolej2022.pl/images/zobacz_co_planuja_urzednicy/dolnoslaskie/DS-1-2013-03-07-PLK-wstepny_wykaz_projektow.pdf
KPP - 01-11-2014, 17:14
Temat postu:
krzysztoff napisał/a:
Ostatnio było głośno o przejmowaniu linii przez UMWD, były to m.in. odcinki linii 284, 285, 316 w wyżej wymienionych projektach ani słowa o tych liniach. A odnowę 7-km odcinka 316 ostatecznie chyba przekreśla modernizacja linii Miłkowice-gr.Województwa.


Patrz na daty. To jest luty 2013. Na przełomie roku się wiele zmieniło.
Nuter - 01-11-2014, 17:29
Temat postu:
Spokojnie, w powyższych dokumentach mowa jest o projektach których beneficjentem były by PKP PLK, to które będą realizowane okaże się po procedurze konkursowej, poza odcinkiem linii 274 Jelenia Góra - Lubań - Zgorzelec, który jak wynika m.in z ostatniego pisma traktowany jest przez zarząd województwa priorytetowo.
Linie 284, 285 i 316 o ile zostaną przejęte podlegać będą DSDiK i to ten podmiot będzie starał się o pozyskanie funduszy na ich ewentualną rewitalizacje.
W przypadku tej pierwszej linii chyba trzeba pozbyć się złudzeń że coś poza zabezpieczeniem terenu i resztek nawierzchni zacznie tam dziać o czym świadczyć może swego rodzaju "wysłanie na drzewo w powyższej korenspondencji linii 283 Jelenia G. - Lwówek Śl.) i odcinka 284 między Jerzmanicami, Złotoryją a Legnicą którego temat na dobrą sprawę wcale nie był poruszony.
Modernizacja linii 275 w kierunku Żagania, która niestety też nie jest pewna, niczego w kontekście odcinka Chojnów - Rokitki nie przekreśla.
kaja805 - 01-11-2014, 17:46
Temat postu:
http://kolej2022.pl/images/zobacz_co_planuja_urzednicy/dolnoslaskie/DS-8-2014-03-13-UM.pdf

Z powyższego dokumentu wynika, że rewitalizacja linii do Lwówka Śl jest rozpatrywana jako projekt należący do listy projektów piorytetowych
Nuter - 01-11-2014, 18:19
Temat postu:
http://kolej2022.pl/images/zobacz_co_planuja_urzednicy/dolnoslaskie/DS-10-2014-04-16-PLK.pdf

W powyższym z kolei nie ma o niej ani słowa. W tym przypadku nie jest tajemnicą że do możliwości rewitalizacji tej linii entuzjazmem szczególnie nie pała jej obecny zarządca, ale nie tyle zakład w Wałbrzychu co oddział regionalny PLK we Wrocławiu i warszawska centrala.
Sama kwota jaką PLK wyceniły rewitalizację tego 33km odcinka również w pewnej mierze jest dyskusyjna.
kaja805 - 25-02-2015, 19:24
Temat postu:
Zaczynam wątpić w to, że jeszcze kiedy kolwiek pociągi wrócą do Świeradowa Zdroju Sad
Ze wstępnych analiz przedstawionych przez UMWD wynika, że szacunkowy koszt rewitalizacji linii Gryfów ŚL - Mirsk-Świeradów Zdrój to 2 mln za km. Nawet przy 85-o % dofinansowaniu z RPO to gminy będą musiały wyłożyć 5 mln ze swojego budżetu - chyba nie realne.
Szczerze mówiąc to nie wiem skąd takie wysokie koszty?! Confused
Ale cóż Polska rzeczywistość lepiej wywalać kasę na bezsensowną reklamę IC która przy obecnym zarządzaniu i tak nic nie poprawi.
sympatyk - 03-03-2015, 10:19
Temat postu:
Miliardowe inwestycje PLK na głównych liniach.

Z budżetowych środków w 2015 roku PKP Polskie Linie Kolejowe planują usprawnić transport towarów na głównych liniach i poprawić standard obsługi pasażerów. Inwestycje w urządzenia sterowania ruchem kolejowym usprawnią ruch aglomeracyjny.

Ważne dla przewoźników towarowych będzie przywrócenie do eksploatacji linii Oleśnica – Kępno, zapewniającej wyjazd z Dolnego Śląska na północ.

Więcej:
http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/23420/Miliardowe-inwestycje-PLK-na-glownych-liniach.html
Nuter - 14-07-2015, 00:26
Temat postu:
Zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych dla zadania: "Przywrócenie do eksploatacji linii kolejowej nr 181 na odcinku Kępno – Oleśnica"

Przedmiotem zamówienia jest opracowanie dokumentacji projektowej na n/w roboty budowlane orasz wykonanie robót polegających na:
-na odcinku Kępno–Oleśnica od km 103,284–146,637 wymiana podkładów drewnianych, wzmocnienie toru, wycinka drzew i krzewów;
-na stacjach (Bralin, Syców) i przystankach osobowych (Stradomia, Jemielna Oleśnicka, Poniatowice, Cieśle) wzmocnienie toru, wymiana podrozjazdnic, uzupełnienie tłucznia, konserwacja części stalowych, naprawa zamknięć;
-na stacji Oleśnica wymiana podkładów drewnianych, regulacja toru w planie i profilu;
-odtworzenie zdewastowanych zewnętrznych urządzeń srk;
-naprawa nawierzchni wraz z projektem organizacji ruchu zastępczego i docelowego na 37 przejazdach;
zabudowa urządzeń zabezpieczenia na przejazdach kolejowo – drogowych kat. A, kat. B, kat. C;
-zabudowa urządzeń blokady liniowej na szlaku Kępno – Oleśnica;
-zabudowa stacji bazowej oraz nowego systemu łączności radiowej na szlaku Kępno – Oleśnica;
-odtworzenie urządzeń i łączności przewodowej na odcinku Kępno – Oleśnica
-zabudowa kabli OTK i TKM na odcinku Syców – Oleśnica;
-odtworzenie oświetlenia na 6 przejazdach.

Źródło i więcej : https://zamowienia.plk-sa.pl/servlet/HomeServlet?MP_module=main&MP_action=noticeDetails¬iceIdentity=5544&expired=0
bystrzak2000 - 14-07-2015, 12:09
Temat postu:
A wszystko pod modernizację linii 143, która wyleciała na listę rezerwową i może w ogóle nie być modernizowana...
sympatyk - 14-07-2015, 18:39
Temat postu:
Tramwaje i kolej w planach Wrocławia na 2016 r.

Wśród strategicznych przedsięwzięć komunikacyjnych znalazła się realizacja projektu modernizacji linii kolejowej nr 292 na odcinku Jelcz Miłoszyce - Wrocław Sołtysowice w ramach ZIT Wrocławskiego Obszaru Funkcjonalnego.

Projekt obejmuje budowę i modernizację infrastruktury towarzyszącej niezbędnej dla pasażerów, związanej z linią kolejową nr 292 na odcinku Wrocław Sołtysowice - Jelcz Miłoszyce, na której planuje się wznowienie pasażerskich przewozów kolejowych. Inwestycja będzie zintegrowana z modernizacją linii kolejowej, którą przeprowadzą PKP PLK oraz zadaniami towarzyszącymi na terenie Gmin Czernica i Jelcz Laskowice. Przedsięwzięcie we Wrocławiu obejmuje budowę i modernizację infrastruktury towarzyszącej na czterech istniejących stacjach i przystankach kolejowych, tj. Wrocław Sołtysowice, Kowale, Swojczyce, Wojnów oraz na trzech nowych przystankach: Wrocław Popiele, Wrocław Strachocin oraz Wrocław Łany.

Więcej:
http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/25061/Tramwaje-i-kolej-w-planach-Wroclawia-na-2016-r.html
PiotrM - 14-07-2015, 22:17
Temat postu:
Witam. Doszły mnie słuchy że dziś po linii 292 odbyło się parę przejazdów składu KD w kierunku Jelcza Laskowic i z powrotem. Niestety nie znam szczegółów i osobiście tego nie widziałem. Czy może ktoś coś wie na ten temat.
walbol - 14-07-2015, 22:41
Temat postu:
Pewnie były to kible PR w malowaniu województwa. Za dwa tygodnie ruszają Woodstocki i konieczne jest zdobycie znajomości szlaku przez Swojec. Wiele pociągów od strony Opola do Kostrzyna (i z powrotem) tamtędy pojedzie.
PiotrM - 14-07-2015, 22:49
Temat postu:
Wszystko możliwe. Domyślałem się że zapewne robią rozpoznania łudziłem się że może wiąże się to z przywróceniem regularnych kursów.
Gaspares - 15-07-2015, 06:38
Temat postu:
PiotrM, we wrocławskich mediach lokalnych pojawiały się w ciągu ostatniego miesiąca newsy o remoncie linii i przywróceniu ruchu pasażerskiego w ramach kolei aglomeracyjnej.
Bartuś - 15-07-2015, 13:13
Temat postu:
To nie ma nic wspólnego z koleją aglomeracyjną, gdyż ewentualny remont będzie za wieele miesięcy.

Co do pociągów to żadne KD, tylko zwykłe kible PR-ów.
krawczykus - 22-07-2015, 17:48
Temat postu:
Powrót pociągów do Jugowic.

W Górach Sowich za 80 mln zł odbudowana zostanie linia kolejowa Jugowice–Jaworzyna Śląska. O przyznaniu unijnej dotacji zdecydowały gminy aglomeracji wałbrzyskiej. Górska trasa uznawana jest za jedną z najpiękniejszych w Polsce.

Ostatni pociąg przejechał tędy 20 lat temu. Część linii przetrwała dzięki opiece Sowiogórskiego Bractwa Kolejowego i gminie Walim. Teraz organizowane są tu zawody w drezynowaniu. Powrót pociągów – zdaniem mieszkańców – przyczyni się do rozwoju turystyki.

Wyremontowany ma zostać 21-kilometrowy odcinek trasy, w tym liczne wiadukty i ponad półtorakilometrowy tunel. Pociągi miałyby jeździć od Jugowic przez Jedlinę do Wałbrzycha i dalej do Świdnicy i Jaworzyny Śląskiej.

Uzdrowisko Jedlina zaplanowało budowę centrum przesiadkowego. Turyści będą mogli odpocząć, napić się wody leczniczej, uczestniczyć w imprezach.

Już podpisano stosowne porozumienie z Polskimi Liniami Kolejowymi. Remont trasy w sierpniu ma zaakceptować Rada Ministrów.

http://wroclaw.tvp.pl/20925336/odbudowa-trasy

http://wroclaw.tvp.pl/20926590/21072015-2200
lahti - 07-08-2015, 08:30
Temat postu:
W Krajowym Programie Kolejowym do 2023 r. znajduje się pozycja pod nazwą :Zwiększenie kolejowej dostępności regionów atrakcyjnych turystycznie (900 mln zł), jest to dość nie jasna pozycja w sensie co dokładnie miałoby być z tego robione.Moim zdaniem można byłoby z tych pięniedzy pomyśleć o reaktywacji Karpacza,Kowar,Świeradowa Zdrój,Lwówek Śląski.Do 10 sierpnia można składać uwagi w konsultacjach do KPK.Co również jest ważne i to bardzo,ta pozycja znajduje się na głównej liście.Zwiększenie kojejowej dostępności regionów atrakcyjnych turystycznie to przecież jak najbardziej nasz rejon górski.Jaka jest wasza opinia na ten temat?Podaje link do artykułu ze strony CZT w którym to się znajduje.http://www.czt.org.pl/konsultacje/konsultacje-krajowego-programu-kolejowego-do-2023
MK_Wro - 07-08-2015, 10:04
Temat postu:
Pierwszym priorytetem decydentów z Warszawy jest skracanie sobie podróży w Tatry i nad morze. Łącznica w Krakowie za ćwierć miliarda(!) skróci czas przejazdu EZT/SZT w Tatry o całe.... 5 min (!!!). (http://www.rynek-kolejowy.pl/58839/budimex_i_ferrovial_agroman_wybuduja_lacznice_krakow_zablocie_krakow_krzemionki.htm)

Nie chce mi się nawet pisać, co możnaby zrobić na przykład na Dolnym Śląsku za te pieniądze. Karpacz, Świeradów, i jeszcze by coś zostało.
Elektronik - 07-08-2015, 11:45
Temat postu:
MK_Wro, jechałeś kiedyś z Krakowa do Skawiny?
Nie z Krakowa do Zakopanego. Tylko właśnie do Skawiny.
Kolejowo między tymi stacjami jest 20 km, a przez brak łącznicy podróż trwa dłużej. Zamiast 20-25 minut, podróż trwa nawet do 40 minut! Łącznica umożliwi skrócenie czasu o 15 minut.

EOT.
MK_Wro - 07-08-2015, 13:58
Temat postu:
@Elektronik

Nie o 15, tylko o 5. 12-15 dla pociągów wagonowych. Jestem przeszczęśliwy, że Polska wydała ćwierć miliarda na 5 minut które zyskają mieszkańcy Skawiny.

Dla porównania, rewitalka linii do Jeleniej Góry kosztowała prawie pół miliarda, a dała skrócenie czasu o ponad 1,5h.
Elektronik - 07-08-2015, 17:21
Temat postu:
Zle liczysz czas skrócenia przejazdu. Wziales tylko pod uwagę sam postoj
MK_Wro - 07-08-2015, 21:47
Temat postu:
Cytuję artykuł z RK i słowa rzecznika prasowego.
lahti - 24-08-2015, 08:51
Temat postu:
Walczą o renowacje kolei do Sobótki:

http://niezalezna.pl/70204-walcza-o-renowacje-kolei-do-sobotki
Beatrycze - 19-02-2016, 16:25
Temat postu:
Powrócą pociągi do Lądka-Zdroju i Stronia Śląskiego.

Zarząd Województwa Dolnośląskiego wypracował porozumienie z PKP Polskimi Liniami Kolejowymi dotyczące wznowienia kursów pociągów na linii kolejowej nr 322 Kłodzko Nowe – Stronie Śląskie. Pociągi mają szansę powrócić na tę trasę za około trzy lata.

W perspektywie około trzech lat do miejscowości Lądek-Zdrój i Stronie Śląskie w województwie dolnośląskim mają szansę powrócić regularne połączenia kolejowe. Zarząd Województwa Dolnośląskiego porozumiał się w tej kwestii z PKP Polskimi Liniami Kolejowymi. O porozumieniu poinformował Urząd Miasta Stronie Śląskie na swojej oficjalnej stronie internetowej.

Pasażerski ruch kolejowy na 24-kilometrowej, niezelektryfikowanej linii nr 322 Kłodzko Nowe – Lądek-Zdrój – Stronie Śląskie, powstałej w 1897 roku, został zawieszony w 2004 roku.

Więcej:
http://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/jest-porozumienie-powroca-pociagi-do-ladkazdroju-i-stronia-slaskiego-75460.html
Pirat - 25-02-2016, 20:31
Temat postu:
Jakie linie PLK zmodernizuje z samorządem dolnośląskim?

PLK i Zarząd Województwa Dolnośląskiego szacują koszty planowanej modernizacji linii z Kłodzka do Stronia Śląskiego. Rozważane są także kolejne plany współpracy przy rewitalizacji szlaków i przystanków kolejowych.

Czytaj więcej na rynek-kolejowy.pl
kaja805 - 28-02-2016, 20:42
Temat postu:
Fakty regionalne od 10:50 minuty na temat reaktywacji połączenia Gryfów-Mirsk-Świeradów Zdrój.

http://wroclaw.tvp.pl/24183822/25022016-2145
Jaro96 - 11-03-2016, 00:16
Temat postu:
Mnie zastanawia jedna rzecz . Jak to jest że jest ciężka komunikacja na linii Jelenia Góra - Legnica ? Najszbciej to przez Lwówek można się dostać , ale tam pociąg jest raz dziennie czy w weekendy . Natomiast by się kolei bardziej opłacało poł. JG - Lwówek Śląski - Złotoryja - Legnica tylko nie da się , tory są nieodpowiednie . Może ktoś pomyśli o tym .
bystrzak2000 - 12-03-2016, 12:27
Temat postu:
Najszybsze połączenie z JG do Legnicy (nie najkrótsze) wiedzie przez Marciszów, Bolków i Jawor, ale reaktywacji takiego połączenia bym się nie spodziewał.
kaja805 - 16-03-2016, 21:43
Temat postu:
Kilka słów na temat ewentualnej reaktywacji połączenia Gryfów-Mirsk-Świeradów Zdrój.

http://luzyce.info/2016/03/01/reaktywacja-linii-kolejowej/
THX 1138 - 09-01-2017, 22:02
Temat postu:
Dziś podpisane zostały umowy pomiędzy PKP Polskie Linie Kolejowe S.A a Województwem Dolnośląskim na przeprowadzenie rewitalizacji odcinków linii kolejowych Wrocław Gł. – Świdnica...

http://www.umwd.dolnyslask.pl/urzad/aktualnosci/artykul/zainwestujemy-ponad-240-mln-zlotych-w-lepsza-kolej-na-dolnym-slasku/
Atoman - 10-01-2017, 20:38
Temat postu:
W zasadzie już niewiele zostało do reaktywacji, jeśli chodzi o perspektywę Wrocławskiej Kolei Aglomeracyjnej. To świetna decyzja, podobnie jak reaktywacja połączeń pasażerskich na linii 292 Wrocław Sołtysowice - Jelcz Miłoszyce. Co prawda nic nie mówi się tylko o fragmencie tej linii z Sołtysowic do Osobowic przez Poświętne i w sumie w przyszłości mogłoby to zastąpić taki autobus 105, ale to raczej dalsza perspektywa. Zresztą Lipa Piotrowska i Widawa dostanie niedługo nowe linie, więc autobusy w tym rejonie zostaną. Innym fragmentem, o którym cicho, jest linia Wrocław Zachodni - Wrocław Nowy Dwór przez okolice CH Factory. Tutaj można by w przyszłości zastąpić autobus 132, gdyby udało się utworzyć np. połączenie przez Wrocław Mikołajów i planowany Wrocław Karłowice w kierunku Psiego Pola. Na razie trzeba krok po kroku wskrzeszać te najważniejsze fragmenty, a niewątpliwie Sobótka i Świdnica mogą wiele zyskać na tym. Przewiduję, że możliwe byłoby pokonanie odcinka Świdnica - Wrocław Główny w ok. 50 minut. To byłby spory postęp w porównaniu do czasu jazdy busami.

Generalnie jest ogromnym zwolennikiem stworzenia kolei aglomeracyjnej u nas i bardzo mnie cieszą takie informacje, jak ta.
Bartuś - 10-01-2017, 20:46
Temat postu:
Cytat:
Przewiduję, że możliwe byłoby pokonanie odcinka Świdnica - Wrocław Główny w ok. 50 minut.


To teraz zobacz ile ta linia ma kilometrów (podpowiem że jest dłuższa od aktualnej trasy przez Jaworzynę), jaki ma profil i za przeproszeniem przestań pisać farmazony.
Marcel Štancl - 10-01-2017, 21:31
Temat postu:
Mam pytanko Kilka słów na temat ewentualnej reaktywacji połączenia Gryfów-Mirsk-Świeradów Zdrój. To uwaza ktos tez s Czechami by bylo dalej Nové město pod Smrkem i Frýdlant v Čechách?
Atoman - 10-01-2017, 21:39
Temat postu:
Bartuś, niestety nie posłucham się "eksperta" i nie przestanę pisać.

Przede wszystkim około nie znaczy dokładnie. Może być nieco mniej lub nieco więcej.
Różnica w długości obu odcinków jest nieznaczna, a UM planuje puścić 14 pociągów na dobę na tym odcinku. Ile będzie więc sytuacji, gdy potrzeba będzie czekać na jadący z naprzeciwka pociąg? Linia będzie służyć głównie WKA i przepustowość nawet przy jednym torze nie będzie problemem. Na trasie powinno być ok. 15 stacji. Dystans pomiędzy nimi to średnio 5 km. Pobyt na stacji + stop i start to w sumie średnio 2 minuty, podobnie jak jazda między stacjami. 2 * 15 + 2 * 14 (dystanse między stacjami) = 58 minut. Linia ze Świdnicy będzie biec do stacji Wrocław Główny przez nowe przystanki m.in. na Wojszycach, Partynicach, a we Wrocławiu powinna być już po ok. 50 minutach. To średnie obliczenia, a jak to wyjdzie w praktyce, to nikt do końca nie wie. Na pewno kolej będzie w stanie konkurować z busami i komfortem i czasem jazdy.

Marcel Štancl, osobiście będę się starał, aby w przyszłości Świeradów (jak i Karpacz) w ogóle odzyskał kolej. Współpraca transgraniczna zawsze byłaby mile widziana, aczkolwiek najpierw trzeba by w ogóle zupełnie odnowić linię 336. Obawiam się, że potrzeba na to jeszcze parę ładnych lat.
Bartuś - 10-01-2017, 22:58
Temat postu:
Atoman napisał/a:
Przede wszystkim około nie znaczy dokładnie. Może być nieco mniej lub nieco więcej.

Z całą pewnością nie będzie mniej. Chyba że założysz brak postojów między Świdnicą a Wrocławiem, ale linia ta ze Świdnicy do Wrocławia ma 61 km! Geometria jest jaka jest, co w zasadzie wykluczy jazdę z prędkościami większymi niż 80 km/h. Na podobnej (pod względem prędkościowym, czyli 70-100 km/h) linii z Trzebnicy do Wrocławia Nadodrza szynobusy ledwo wyrabiają średnią 51 km/h. Jakim cudem zatem chcesz wyrobić czas przejazdu lepszy niż 1 godz? Zauważ że ja nawet nie zakładam mijanek.

Atoman napisał/a:
Na trasie powinno być ok. 15 stacji. Dystans pomiędzy nimi to średnio 5 km.

60/15=4 a nie 5. Poza tym na linii jest już teraz circa 19 przystanków, a z tego co ja wiem planuje dobudować się nowe. Skąd zatem wynalazłeś tą liczbę?

Atoman napisał/a:
Różnica w długości obu odcinków jest nieznaczna.

Z tym że przez Jaworzynę Śląską w większości można jechać zmodernizowaną dwutorową magistralą a nie dłuższym, krętym jednotorem który służył niegdyś do wożenia buraków.

Atoman napisał/a:
To średnie obliczenia, a jak to wyjdzie w praktyce, to nikt do końca nie wie.

To nie jest żaden problem w XXI wieku zrobić symulację. Jeżeli decydenci nie wiedzą jaki będzie czas przejazdu po remoncie linii to powinni natychmiast złożyć dymisje.

Atoman napisał/a:
Na pewno kolej będzie w stanie konkurować z busami i komfortem i czasem jazdy.

Dla mieszkańców tych kilku wiosek po drodze pewnie tak. Ale czym zawinili mieszkańcy Świdnicy że chcesz ich wozić nie dość że wolniejszą trasą, to jeszcze dłuższą? Ja bym generalnie kwestię tej linii widział tak :

- Rewitalizacja odcinka Wrocław-Sobótka, konkretnie pod kolejkę aglomeracyjną dla mieszkańców Sobótki, Kobierzyc i kilku wiosek po drodze. Nawet nie wielkość tych miejscowości, a bliskość Wrocławia sprawia że pociągi mogą się zapełnić (najbardziej ogólny wskaźnik możliwych potoków to iloczyn liczby mieszkańców dwóch miejscowości podzielony przez kwadrat odległości między nimi).

- Elektryfikacja z remontem odcinka Jaworzyna Śląska - Świdnica - Dzierżoniów - Bielawa. W ten sposób mamy bardzo szybkie połączenie 100-tysięcznego rejonu z Wrocławiem dwutorowymi liniami z prędkością rzędu 120-130 km/h (to już jest potencjał nawet na pociągi dalekobieżne). Potoki jakie stworzyłaby ta relacja wystarczyłyby na zapełnienie 15 par impulsów! W dalszym działaniu można pokusić się o budowę obwodnicy Jaworzyny Śląskiej (1,5 km toru w lesie i płaskim terenie). W ten sposób mielibyśmy skomunikowany 100-tysięczny region z Wrocławiem gdzie czas przejazdu faktycznie nie przekraczałby 50 minut.

No właśnie i jeszcze jeden mankament. Obsługa Dzierżoniowa linią 274 wymaga zmiany czoła w Jaworzynie. Z kolei obsługa Dzierżoniowa linią przez Sobótkę wymagać będzie zmiany czoła w Świdnicy, więc tutaj też nic nie zyskujemy. W takim razie po co wydłużać ludziom czas przejazdu?
Atoman - 10-01-2017, 23:21
Temat postu:
A czy przykładowo pociągi przejeżdżające przez takie Marcinowice czy Sobótkę mają zaczynać bieg w takim Pszennie tylko dlatego, że Świdnicy bliżej przez Jaworzynę? To nagle jednak Świdnica-Sobótka-Wrocław i Świdnica-Jaworzyna-Wrocław ma tę samą długość? A miała być przecież spora różnica... Nie można było od razu się wypowiedzieć na poziomie, tylko w niekulturalny sposób zakładać, że się wie wszystko, a druga strona g* wie?

Piętnaście stacji to moim zdaniem optymalna liczba. Każde sołectwo miałoby swoją przy takim założeniu. Zresztą tych przystanków to planują za dużo nie tylko w tym przypadku, co zazwyczaj jest bez sensu, bo każda chałupa będzie w takim przypadku miała swój przystanek. Wtedy nijak pociąg się nie rozpędzi. Ja przewiduję max. 60 km/h. Nie jest tu nawet problemem geometria, której negatywny wpływ być może udałoby się ograniczyć przy modernizacji, ale fakt takiej alokacji stacji.

Żeby zrobić symulację, trzeba by było mieć plac stacji i szczegóły rewitalizacji. Nie zapoznałem się jeszcze dokładnie ze studium, ale myślę, że moje obliczenia nie są dalekie od oczekiwań.

Generalnie raczej rewitalizacja ma służyć temu aby docelowo połączenie Świdnica-Wrocław było realizowane przez Sobótkę i aby czas przejazdu był krótszy właśnie na tej trasie.
Bartuś - 11-01-2017, 00:01
Temat postu:
Cytat:
Generalnie raczej rewitalizacja ma służyć temu aby docelowo połączenie Świdnica-Wrocław było realizowane przez Sobótkę i aby czas przejazdu był krótszy właśnie na tej trasie.


Już teraz czas przejazdu Wrocław-Świdnica wynosi 58 minut. De facto nie do osiągnięcia przez Sobótkę, z powodów jakich wyżej napisałem. Lepszy czas przejazdu bez prostowania łuków na tej jest jest fizycznie niemożliwy (chyba że kasujemy postoje). Podczas gdy przez Jaworzynę pociąg może rozwinąć prędkość 120 km/h, to jadąc przez Sobótkę będziesz się turlał 80-tką. Miejscami może jakimś cudem gdzieś stówa wpadnie na dłuższych prostych. No i zapewne część składów będzie miała mijankę w Kobierzycach, czyli kolejne kilka minut wleci. No i konieczność zmiany czoła w Świdnicy jeśli jedziesz do Dzierżoniowa.

Cytat:
To nagle jednak Świdnica-Sobótka-Wrocław i Świdnica-Jaworzyna-Wrocław ma tę samą długość? A miała być przecież spora różnica...


Gdzie tak napisałem? Napisałem tylko że linia przez Sobótkę jest dłuższa, bo to akurat fakt (różnica nie jest specjalna, raptem parę kilometrów, ale nigdzie też nie pisałem że jest spora. Na pewno różnica odczuwalna jest dla czasu przejazdu.)

Cytat:
Generalnie raczej rewitalizacja ma służyć temu aby docelowo połączenie Świdnica-Wrocław było realizowane przez Sobótkę i aby czas przejazdu był krótszy właśnie na tej trasie.


Nawet UMWD nie wierzy w lepszy czas przejazdu. Rewitalizacja jest tylko po to, żeby bezmyślnie wydać unijne pieniądze na coś co się błyszczy, jest sukcesem propagandowym, tylko że nijak służy ludziom.

Cytat:
Nie można było od razu się wypowiedzieć na poziomie, tylko w niekulturalny sposób zakładać, że się wie wszystko, a druga strona g* wie?


Nie założyłem że wszystko wiem, natomiast brak wiedzy i rażący brak merytorycznych podstaw postu drugiej strony jest aż nadto widoczny.
Atoman - 11-01-2017, 07:01
Temat postu:
Rewitalizacja ma służyć takim Marcinowicom, czy Sobótce, a niekoniecznie głównie Świdnicy. Rozmawiałem z ludźmi z Sobótki, którzy busów mają już po prostu dość i wręcz czekają na pociąg. A nikt nie będzie rewitalizował tylko fragmentów. DK35 jest jedną z mniej bezpiecznych dróg w województwie, a taka kolej to i większy komfort, i lepsze bezpieczeństwo, a i dalej uważam, że szybszy czas przejazdu. Zresztą gdzie na tej trasie będzie miało znaczenie to, czy pojedzie 100 km/h czy mniej, skoro co chwilę będą stacje? W przypadku Jaworzyny tak nie jest, ale tutaj nikt 120 km/h nie rozwinie, tym bardziej, że piszesz, że chcą jeszcze więcej stacji. W mojej koncepcji jest ich 15 z trzema mijankami na trasie, choć możliwe, że bedą maksymalnie dwie, w okolicach Rogowa i w Kobierzycach. Istniała kiedyś jeszcze przy Wrocław Partynice, ale założeniu tych 14 par wątpię, aby dochodziło do wielu kolizyjnych kursów. Jasno wyraziłem się, że przy 15 stacjach, długości linii ok. 58 km i założeniach teoretycznych potrzebne będzie 55-58 minut z odchyleniami, być może do 10 minut. Ale to nie będzie to, co bus i na to ludzie będą patrzeć, kierując się wyborem środka transportu.

Ale oczywiście zawsze znajdą się wszechwiedzący przeciwnicy, którym nawet niebo po śmierci będzie przeszkadzać. Może niech sami się zgloszą do opracowania studium, a najlepiej od razu na wojewodę i robić PZPW. Zaraz będę nazwany znów mikolem, bo popieram działania Urzędu Marszałkowskiego w kwestii odnowy wrocławskich linii kolejowych. Z badań społecznych wiem, że ludzie mieszkający na tym obszarze chcą kolei zamiast busów i dostaną to, czego oczekują, a przecież chyba o to chodzi, aby poprawić dostępność regionalną? Koniec więc tej kwestii. Dobrze, że mamy potwierdzenie realizacji tej inwestycji.
Bartuś - 11-01-2017, 09:31
Temat postu:
Atoman napisał/a:
Rewitalizacja ma służyć takim Marcinowicom, czy Sobótce, a niekoniecznie głównie Świdnicy. Rozmawiałem z ludźmi z Sobótki, którzy busów mają już po prostu dość i wręcz czekają na pociąg


Zatem niech linia zostanie zrewitalizowana do Sobótki. Napisałem, że moim zdaniem to jest dobra koncepcja.

Atoman napisał/a:
DK35 jest jedną z mniej bezpiecznych dróg w województwie, a taka kolej to i większy komfort, i lepsze bezpieczeństwo, a i dalej uważam, że szybszy czas przejazdu.


Oczywiście że jest, ostatnio nawet tamtędy jechałem, nie polecam. Droga jest zapchana ruchem generowanym przez Świdnicę. Dajmy Świdnicy (a przy okazji Dzierżoniowowi i Bielawie - to drugie tyle mieszkańców) szybkie połączenia z dobrym taktem, to i droga się odetka! Przecież też chcę żeby ten rejon był jak najlepiej skomunikowany ze stolicą województwa. Ale niech to odbywa się najszybszą trasą a nie mikolskimi zakrętami, tylko po to żeby była kolejna linia do zaliczania.

Atoman napisał/a:
Zresztą gdzie na tej trasie będzie miało znaczenie to, czy pojedzie 100 km/h czy mniej, skoro co chwilę będą stacje? W przypadku Jaworzyny tak nie jest, ale tutaj nikt 120 km/h nie rozwinie, tym bardziej, że piszesz, że chcą jeszcze więcej stacji.


Zatem sam stwierdziłeś że pociąg osiągnie średnią prędkość na poziomie 50-60 km/h (takie prędkości średnie osiągają pociągi osobowe na szlakach gdzie prędkość rozkładowa wynosi 100 km/h.). Czyli czas przejazdu nie będzie krótszy niż 1h (to jest 61 km), a doliczając mijanki można w przypadku złego trasowania spodziewać się potworów jadących 1:15... No już teraz przez Jaworzynę jedzie się 0:58. Dla Dzierżoniowa musisz jeszcze doliczyć 10 minut na zmianę czoła w Świdnicy.

Atoman napisał/a:
Ale oczywiście zawsze znajdą się wszechwiedzący przeciwnicy, którym nawet niebo po śmierci będzie przeszkadzać. Może niech sami się zgloszą do opracowania studium, a najlepiej od razu na wojewodę i robić PZPW. Zaraz będę nazwany znów mikolem, bo popieram działania Urzędu Marszałkowskiego w kwestii odnowy wrocławskich linii kolejowych. Z badań społecznych wiem, że ludzie mieszkający na tym obszarze chcą kolei zamiast busów i dostaną to, czego oczekują, a przecież chyba o to chodzi, aby poprawić dostępność regionalną? Koniec więc tej kwestii. Dobrze, że mamy potwierdzenie realizacji tej inwestycji.


Ale obrażasz... Nie jestem wszechwiedzący tylko dlatego że nie zgadzam się z mikolstwem i UMWD! Nie wiem, może po prostu z faktu że właśnie kończę studia inżynierskie to nie wierzę w każde słowa i staram się cokolwiek spróbować zasymulować czy przeliczyć. To źle? To źle, że zamiast po mikolsku cieszyć się z reaktywacji kolejnej linii próbuję wyeksponować też jakieś błędy i wskazać potencjalnie inne, lepsze rozwiązania? Bo ja tutaj nie widzę żadnego zysku dla Świdnicy (dla Dzierżoniowa to będzie wręcz strata - zmiana czoła). Gdyby pokusić się o budowę obwodnicy Jaworzyny Śląskiej, to nie mówilibyśmy o czasie przejazdu rzędu 58 minut (który będzie cudem możliwy, jeżeli jakiemuś pociągowi nie wypadnie mijanka) a o czasie przejazdu 45-50 minut!
Atoman - 11-01-2017, 10:10
Temat postu:
W końcu przedstawienie jasnych argumentów, za co jestem wdzięczny. A więc można dyskutować na wysokim poziomie. Do tego i inżynierem nie trzeba być.

Zupełnie nie wierzę jednak w budowę obwodnicy Jaworzyny. Mój pomysł jest wykonalny w perspektywie max. 5 lat, wiec tym bardziej nie wymyślam żadnych farmazonów, tylko analizuję to, co jest możliwe do wykonania i na co są pieniądze. Nie mówię, że pomysł jest zły, ale czy ktokolwiek o nim wspomina? Tu jest problem.

Jasne jest to, że będzie remont Świdnica - Wrocław, ponieważ chcą, aby Pszenno, Marcinowice, Szczepanów, Strzelce i Sobótka Zachodnia też na tym skorzystały i by odciążono DK35 i ograniczyć busy, które nieraz szaleją na tej trasie. Dla pytanych przeze mnie mieszkańców czas jazdy ok. godziny byłby bardzo atrakcyjny, nie mówiąc już o krótszym. Poza tym stan torów na odcinku Sobótka - Świdnica nie jest wcale aż tak zły, więc możliwe, że koszt remontu byłby mniejszy. Możliwe, że to też jeden z czynników, że zdecydowano się o rewitalizacji fragmentu Sobótka-Świdnica.

Ja bym to widział tak, że Dzierżoniów powinien jechać przez Jaworzynę ze zmianą czoła w Jaworzynie, a Świdnica generalnie po 285, z tym, że zachowana zostałaby ogólnie możliwość korzystania z trasy przez Jaworzynę poprzez połączenia z Dzierżoniowa. Nie ma dublowania się, a korzystają z tego wszyscy położeni przy tych liniach.

Z moich danych wynika, że Dzierżoniów nie za bardzo łapie się do ścisłego WKA z racji większego oddalenia od Wrocławia i mniejszej liczby codziennych dojazdów (moja koncepcja przewiduje promieniste niedublujące się układy od Wrocławia). Cztery połączenia to też za mało. W mojej pracy na wyższym stopniu z kolei z góry zakładam, że WKA ma funkcjonować niemal jak komunikacja miejska, a więc duża częstotliwość w godzinach szczytu z dużym wpływem na komunikację we Wrocławiu. Myślę, że co 2 godziny rano oraz po południu (4:00, 6:00, 8:00 i o 15:00 17:00 19:00) oraz w międzyszczycie co 3 godziny dawałoby te 8 połączeń Dzierżoniów-Wrocław-Dzierżoniów na dobę przez Świdnicę i Jaworzynę. Nie muszą one być specjalnie promowane jako część WKA, tylko bardziej jako jeden z wariantów odnogi Wrocław - Jaworzyna - Świebodzice łączącej Dzierżoniów, a może i Bielawę. Natomiast Świdnica-Sobótka-Wrocław jeździłaby częściej, ale nie na tyle często, aby zapchać 285. Rano i po południu również zwiększone takty, wobec tego bez mijanek by raczej się nie obyło.

Nie mniej jednak jeszcze jest czas na uwagi, więc zachęcam do zgłaszania ich w momencie konsultacji w sprawie studium.
ufoludek - 11-01-2017, 13:28
Temat postu:
Po korekcie najszybsze połączenie Wrocław - Świdnica, z przesiadką 7 minutową w Jaworzynie, będzie wynosić 51 minut.Po wybudowaniu łącznika (który można zrobić dużo taniej niż remont linii przez Sobótkę czas ten skrócić się może nawet o 10 minut. A ty chcesz uszczęśliwiać świdniczan docelowym puszczaniem pociągów przez Sobótkę. 60tys. mieszkańców Świdnicy + 65tys. Dzierżoniowa i Bielawy ma jechać 25 minut dłużej, bo ktoś sobie wymyślił, żeby ich pociągi robiły za dowozówkę z podwrocłąwskich wiosek. To jest chore. Tego nie można łączyć. Pociągi z Wrocławia tylko do Sobótki. Pociągi do Świdnicy i dalej tylko przez Jaworzynę, a docelowo tylko przez Żarów. A z okolicznych wiosek (np. Sulistrowice) busy dowozowe do Sobótki na pociągi do Wrocławia.
Atoman - 11-01-2017, 14:07
Temat postu:
Wy chyba jednak nie nadajecie się do dyskusji, skoro nawet czytać ze zrozumieniem nie potraficie. Nie będę więc marnował czasu na jałowe wyjaśnianie moich koncepcji, skoro w międzyczasie można przeprowadzać przydatne badania dla rozwoju swoich pomysłów, by je zaproponować w odpowiednim czasie nie tu, tylko od razu planistom. Tak więc dziękuję za uwagę.
ufoludek - 11-01-2017, 14:16
Temat postu:
Kto nie czyta ze zrozumieniem?
Piszesz
Cytat:
Generalnie raczej rewitalizacja ma służyć temu aby docelowo połączenie Świdnica-Wrocław było realizowane przez Sobótkę i aby czas przejazdu był krótszy właśnie na tej trasie.
Jak to inaczej rozumieć? Żeby nie puszczać pociągów z dużych miast powiatowych najszybszą trasą przez Jaworzynę, tylko naokoło, 30 minut dłużej, przez wioski. Albo zrobić ekspres wioskowy, który od od Świdnicy zatrzyma się tylko w Sobótce i pociągi będą jechały "tylko" 15 minut dłużej niż przez Zarów (z postojem też tylko w np. w Kątach)
I aby, jak piszesz "czas przejazdu był krótszy właśnie na tej trasie"
a) pociągi na 285 powinny na prostych odcinkach pędzić 160 km/h, lub
b) poczekać, aż na 274 prędkość spadnie za kilka lat do ok. 60km/h, jak jeszcze z 6 lat temu.
Beatrycze - 17-03-2017, 13:23
Temat postu:
Szynobusem z Wrocławia do Kobierzyc.

W czwartek o 9 z peronu nr 5 Dworca Głównego odjechał nowy szynobus do Kobierzyc. To na razie tylko test ostatniej brakującej linii kolei aglomeracyjnej Wrocławia. Pociąg docelowo dojedzie do Świdnicy. Rozkład jazdy poznamy najszybciej w 2020 roku. Inwestycja kosztowała 166 mln zł.

Więcej:
http://www.gazetawroclawska.pl/komunikacja/a/szynobusem-z-wroclawia-do-kobierzyc,11890538/
Beatrycze - 12-04-2017, 13:25
Temat postu:
Wiszące tory w Jerzmanicach-Zdroju wkrótce mają zniknąć.

Jerzmanice-Zdrój koło Złotoryi. Na długości kilkunastu metrów od lat wiszą tutaj tory z przymocowanymi do nich podkładami kolejowymi. Zrobiono im wiele zdjęć, opisywano historię, ale...niebawem mogą przejść do historii na dobre. Samorządowcy z kilku gmin chcą odremontować dawną trasę kolejową z Legnicy do Jeleniej Góry. Dzięki temu będzie można ją pokonać pociągiem w niespełna 1,5 godz. Oznaczać to będzie również usunięcie wiszących torów.

Więcej:
http://www.radiowroclaw.pl/articles/view/65381/Wiszace-tory-w-Jerzmanicach-Zdroju-Wkrotce-maja-zniknac
kaja805 - 18-06-2017, 18:37
Temat postu:
Do końca kadencji obecnych władz woj. Dolnośląskiego pozostało około 1,5 roku. Obecny Zarząd miał bardzo ambitne plany dotyczące powrotu pociągów na niektóre od wielu lat nieczynne linie kolejowe.
Tak się zastanawiam czy z tak szumnie ogłaszanych za pośrednictwem p. Michalaka i p. Przybylskiego planów rewitalizacyjnych zostanie cokolwiek zrealizowane. Question Czasu coraz mniej a w temacie cisza.
No chyba, że cała ta gadanina to były przysłowiowe "gruszki na wierzbie" Język
krzysztoff - 19-06-2017, 01:22
Temat postu:
Już pomijając rewitalizacje, ile linii do skreślenia udało się przejąć woj. dolnośląskiemu?
Pirex - 19-06-2017, 11:02
Temat postu:
Tak narzekacie na władze swego województwa, które - przypomnę - przejęło od PKP i wyremontowało już dwie linie kolejowe: Wrocław - Trzebnica oraz Szklarska Poręba - Jakuszyce. A teraz wskażcie mi inne województwo, które przejęło od PKP i wyremontowało choćby jedną linię kolejową.

Samorządy są zadłużone po uszy i mają wiele innych ważniejszych wydatków. Nie oczekujcie, że marszałek będzie zajmował się tylko zdewastowanymi przez PKP liniami kolejowymi, bo mikole tak chcą.
krzysztoff - 19-06-2017, 12:22
Temat postu:
Ja nie narzekam, chcę się tylko dowiedzieć. To tak gwoli ścisłości. Bo po prostu w temacie już od dawna nie siedzę i ostatnie co pamiętam to długa lista linii, które województwo chce przejąć. A modernizacja Trzebnicy to już nie czasem 10 lat wstecz?
Beatrycze - 19-06-2017, 12:30
Temat postu:
Pirex, masz rację. Uważam, że zamiast wywalać grube miliony zł na modernizację zdewastowanych i od kilku dekad nieużywanych linii kolejowych, które biegną przez słabo zaludnione tereny (np. odcinek z Lwówka Śl. do Jerzmanic Zdr.) i gdzie wystarczająca jest komunikacja (auto)busowa, lepiej kupić nowy tabor i uruchomić więcej połączeń na czynnych liniach kolejowych, gdzie pociągi jeżdżą zatłoczone. To przyniesie więcej korzyści Dolnoślązakom.

Osobiście optuję tylko za reaktywacją linii do Bielawy. Odcinek krótki, niewymagający wielkich nakładów finansowych, a teren zaludniony.

Natomiast jeśli chodzi o odcinek Chojnów - Rokitki to jestem na NIE. Zupełnie zbędna inwestycja, nieprzynosząca nikomu żadnych korzyści.
kaja805 - 19-06-2017, 21:12
Temat postu:
Pirex - nie narzekam a wręcz odwrotnie martwię się Wink Po okresie ofensywy medialnej w temacie rewitalizacji nastąpiła dziwna cisza. Mimo wszystko jednak mam nadzieje że przed burzą i to z pozytywnym efektem końcowym Wink Co by nie mówić UMWD ma jeszcze do wydawania trochę grosza z perspektywy unijnej do 2020 roku przeznaczonej na inwestycje, więc coś z tą kasą trzeba zrobić.
A przy okazji czy może ktoś coś wie co się dzieje w temacie budowy nowoczesnego zaplecza dla KD? Wszak kamień węgielny pod budowę z wielką pompą został położony chyba z rok temu Rolling Eyes
Ralny - 20-06-2017, 01:08
Temat postu:
Pirex napisał/a:
Tak narzekacie na władze swego województwa, które - przypomnę - przejęło od PKP i wyremontowało już dwie linie kolejowe: Wrocław - Trzebnica oraz Szklarska Poręba - Jakuszyce. A teraz wskażcie mi inne województwo, które przejęło od PKP i wyremontowało choćby jedną linię kolejową.

Mikolski hejt na UMWD/KD w necie jest tylko z jednego powodu: Lwówek Śląski. Paru debili robi z tego nieustanną gównoburzę.
kaja805 - 20-06-2017, 20:08
Temat postu:
W Euro Region Nysa - dyskutowano o kierunkach rozwoju połączeń kolejowych w regionie.
http://www.jelonka.com/news,single,init,article,69325
figo_fago - 21-06-2017, 18:46
Temat postu:
Czy jest jakaś szansa na reaktywację linii: Wrocław-Piława Górna?
Jacek228 - 25-06-2017, 14:21
Temat postu:
figo_fago napisał/a:
Czy jest jakaś szansa na reaktywację linii: Wrocław-Piława Górna?


Prędzej rozbiórka. Niestety władze tylko sieją propagandę o tym ile tras chcą wyremontować, a od czasu remontu linii do Trzebnicy i Kolei Izerskiej nie zrobiono niestety nic.
kaja805 - 25-06-2017, 22:00
Temat postu:
Taka o to sytuacja Wink W sumie to nie wiem jak to skomentować Rolling Eyes
krzysztoff - 26-06-2017, 12:44
Temat postu:
Ten pomysł jest tak niedorzeczny, że chyba nie ma sensu tego komentować.
Petrik - 05-08-2017, 00:34
Temat postu:
http://dsdik.wroc.pl/dsdik/aktualnosci/2666-kolejne-linie-kolejowe-do-przejcia.html

Coś ruszyło w temacie.
Noema - 05-08-2017, 01:20
Temat postu:
„Dolnośląska Służba Dróg i Kolei we Wrocławiu w ramach prowadzonej w obszarze kolejowym działalności w miesiącu sierpniu przystąpiła do inwentaryzacji infrastruktury wytypowanej przez Zarząd Województwa jako linii 341 i 318 do przejęcia na własność.”

Ech, te urzędasy nieużyte... Mogliby obok numeru linii podać miejscowości, przez które te linie biegną. Bo przeciętny użytkownik internetu nic z tego komunikatu nie zrozumie!

Najbardziej sensowne jest przejęcie linii 341 (Dzierżonów - Bielawa). Odcinek krótki, w zurbanizowanym terenie. Duże korzyści niewielkim nakładem finansowym.
Ralny - 06-08-2017, 14:19
Temat postu:
Pociągi wrócą na dwie dolnośląskie linie

Wszystko wskazuje na to, że niebawem pociągi wrócą na dwie dolnośląskie linie. Dolnośląska Służba Dróg i Kolei rozpoczęła wczoraj inwentaryzację linii z Bielawy do Dzierżoniowa i z Bielawy przez Nową Rudę do Radkowa w Kotlinie Kłodzkiej. Najbardziej skorzysta na tym Bielawa, gdzie pociągi nie jeżdżą już od 26 lat.

Czytaj więcej:
http://www.gazetawroclawska.pl/komunikacja/a/pociagi-wroca-na-dwie-dolnoslaskie-linie,12337650/
kaja805 - 06-08-2017, 22:02
Temat postu:
Taka oto ciekawostka Smile
http://www.libereckadrbna.cz/zpravy/doprava/11743-polaci-maji-zajem-o-obnoveni-zeleznicniho-spojeni-z-mirska-do-jindrichovice.html
dddbb - 07-08-2017, 10:29
Temat postu:
Cytat:
Dolnośląska Służba Dróg i Kolei rozpoczęła wczoraj inwentaryzację linii (...) z Bielawy przez Nową Rudę do Radkowa w Kotlinie Kłodzkiej.

Tożto niespodzianka... Chcą przywrócić tą linię do życia?
Jacek228 - 07-08-2017, 12:20
Temat postu:
Odbudują kolej sowiogórską? Chyba komuś pomyliło się z linią Wrocław - Jedlina Zdrój Wink
dddbb - 07-08-2017, 13:41
Temat postu:
Też mi to wygląda na pomyłkę. Wspomina się o tym w temacie, a później już nic
bystrzak2000 - 07-08-2017, 19:44
Temat postu:
Być może chodzi o fragment linii 318 od Bielawy Zachodniej w kierunku zalewu.
kaja805 - 09-08-2017, 23:05
Temat postu:
W temacie linii z okolic Świeradowa Zdr i Mirska. Tak do końca nie wiadomo czy traktować to poważnie czy raczej z przymrużeniem oka Wink Bo żeby myśleć o odbudowie odcinka do Czech to najpierw trzeba przywrócić do życia linię Gryfów -Świeradów Zdrój co w tej chwili tak naprawdę jest również wielką niewiadomą. Rolling Eyes Chyba powoli rozpoczyna się kampania wyborcza Wink
http://silesiainfotransport.pl/?p=24595
Ralny - 09-08-2017, 23:25
Temat postu:
kaja805, jesienią przyszłego roku obędą się wybory samorządowe. Platforma rządząca Dolnym Śląskiem ma słabe notowania w sondażach, więc można się spodziewać festiwalu obietnic bez pokrycia dot. linii kolejowych. Obiecają wszystko co chcesz, byle tylko utrzymać się przy samorządowym korycie. Na plany UMWD radzę patrzeć przez palce.

http://dsdik.wroc.pl/dsdik/aktualnosci/2666-kolejne-linie-kolejowe-do-przejcia.html

2.0 Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group