INFO KOLEJ - forum kolejowe

woj. dolnośląskie - Reaktywacja linii Wrocław - Jedlina Zdrój

Kerims - 27-12-2008, 17:40
Temat postu: Reaktywacja linii Wrocław - Jedlina Zdrój
W związku z planowaną reaktywacją tej linii dla przewozów pasażerskich proponuje ten wątek, w którym możnaby dowiedzieć się o jakichkolwiek pracach torowych prowadzonych na tej linii (odcinku). W licznych artykułach można się było przeczytać, iż w połowie 2009 roku, po wykonaniu niezbędnych remontów torowiska można się spodziewać reaktywacji połączeń pasażerskich przez KD na odcinku Wrocław - Kobierzyce - Sobótka - Świdnica. Na początku grudnia 2008 otrzymałem informację, iż podobno PLK prowadzi jakieś prace torowe począwszy od Pszenna kierując się w stronę Sobótki... A pracownicy PLK są dowożeni na miejsce pracy samochodem - czyli raczej tylko jakaś kosmetyka?! Przeszedłem pieszo łącznice D29-771 Świdnica Miasto - Świdnica Przedmieście i jedynie zauważyłem wycięte krzaki i drzewka przy torze... Również przeszedłem odcinek Ś-ca Przedmieście - Pszenno i nie zauważyłem żadnych śladów prac przy nawierzchni kolejowej. Więc moja prośba o weryfikację tych informacji - czy faktycznie PLK prowadzi jakieś prace na tym odcinku linii 285?
chris_r - 28-12-2008, 07:46
Temat postu:
Też obiło mi się o uszy to, że na odcinku Wrocław - Świdnica Miasto mają przywrócić ruch pasażerski, ale to jedyna rzecz, którą słyszałem i na razie niewiele o tym wiem. A o pociagach do Jedliny Zdrój można tylko pomarzyć bo o tym w ogóle nie wspominali.
mateusz123 - 28-12-2008, 08:18
Temat postu:
Pociągi do Świdnicy mają ruszyć na początku/w połowie roku 2009. Remontowane były przejazdy m.in na Grota Roweckiego, na stacji w Bielanach Wrocławskich. Poza tym na stronie pkp pojawiła się tabela z tą trasą http://www.pr.pkp.pl/img_in//SRJP/Zmienione%20tabele%20SRJP%202008%20-%202009/tabela%20223%20r.j.2008-2009.pdf.
Trasa ta ma byc połączona z trasą na Trzebnicę, na której również przeprowadzany jest remont. M.in naprawa/przebudowa przejazdów, uruchomienie dodatkowej mijanki itd.
Kerims - 11-03-2009, 08:57
Temat postu:
Gazeta Wrocławska nr 58/11 z 10 marca 2009r można m.in. przeczytać:

"Są już szynobusy dla Świdnicy"

..."Władze województwa zapewniają jednak, że jeszcze w tym roku będzie można
dojechać koleją ze Świdnicy (przez Sobótkę i Kobierzyce) do Wrocławia. Samorząd
kupił już szynobusy, które będą tę linię obsługiwać, a Polskie Koleje Państwowe (raczej PLK...)
zaczynają remont torów. Przeznaczyły na to w tym roku 10 mln zł.
To już nie są obietnice, a konkretne działania i konkretne pieniądze mówi Zbigniew Szczygieł z Zarządu
Województwa Dolnośląskiego. Twierdzi, że wszystko co najważniejsze zostało już ustalone, teraz tylko strony muszą wywiązać się z deklaracji"...

Wiecej na: http://www.e-walbrzych.pl/

http://swidnica.naszemiasto.pl/wydarzenia/971794.html?ses_nm=fe09b54341ebd53c2def2555b11dc8a5

No to pozostaje nam tylko obserwować postępy prac...?
THX 1138 - 11-03-2009, 20:05
Temat postu:
...których na razie nie widać.

A przetarg był?

Obiecanki cacanki.
Kerims - 12-03-2009, 09:26
Temat postu:
Na przetarg nie ma szans... Bo linia jest dalej własnością PLK, która to ma przeprowadzić remont własnymi siłami... I jakoś nie wierzę w tę 10 mln zł - skąd niby PLK ma je wziąć?? I po drugie, nie ma nic gorszego jak remont torów własnymi siłami PLK! Wtedy PLK piszę, że wydali 10 mln zł a efektów nie widać... Chodzi mi o efektywność wykorzystania środków finansowych.
Ale może będzie dobrze...? Trzeba myśleć pozytywnie.
Jasonek - 24-03-2009, 23:45
Temat postu:
W ostatnią sobotę (21.03.2009) "zwiedziłem" linię z Wrocławia do Jedliny Zdroju.

TUTAJ znajduję się foto relacja, narazie odcinek Wrocław - Świdnica. Niedługo wrzucę też odcinek Świdnica - Jedlina Zdrój.

Narazie nikt nic nie robi. Co ciekawe w okolicach Bielan Wrocławskich i mostu na Bystrzycy w Świdnicy pojawił się mały fragment świeżej podsypki. Na stacji Świdnica Przedmieście trwa remot dachu budynku stacyjnego, ale nie wiem czy to ma jakiś związek z planowaną reaktywacją tej linii.

Pozdrawiam i zapraszam do oglądania.

MK
Artkoda - 25-03-2009, 21:51
Temat postu:
Ile czasu trzeba zarezerwować żeby przejechać ten odcinek samochodem i wykonać zdjecia do własnej kolekcji. Fotografuje dworce kolejowe i szykuje sie wiosną na teren Dolnego Śląska.
Wiem, że teren jest duży a tras i dworców bez liku, dlatego też starannie staram się przygotować i zbieram wszelkie informację.
pozdrawiam.

ps. bardzo ciekawe zdjęcia.
Jasonek - 25-03-2009, 22:47
Temat postu:
Ja nawet nie patrzyłem na zegarek. Poprostu wsiadłem w autko i pojechałem cykac fotki bo stan obecny tej linii przyda mi się do pracy. Starałem się zatrzymać w każdym możliwym miejscu, choć nie zawsze mi się to udawało (czasami mi się już nie chciało podjeżdżać Śmiech. Na szczęście aparat zapisuje godzinę i tak mogę powiedzieć, że pierwsze zdjęcie na Klecinie robione było o 7:57, pierwsze foto w Sobótce to godz. 10:07, w Świdnicy Przedmieście zameldowałem się o 11:32, Jugowice osiągnąłem o 12:53, a przez Jedlinę przejeżdżałem ok. 13:10 Smile czyli w sumie zajęło mi to ok. 5 godzin (sam nie mogę w to uwierzyć, że aż tyle Very Happy). Oczywiście robiąc zdjecia tylko dworcom/przystankom można to skrócić o co najmniej połowę. Fajnie, że zdjęcia się podobają. Niedługo będą kolejne. pozdrawiam

TUTAJ natomiast znajduje się kolejny fragment linii, odcinek Świdnica - Jedlina Zdrój. Zapraszam do obejrzenia fotorelacji.
Kerims - 22-04-2009, 13:48
Temat postu:
Na stronie internetowej PLK-i w nowym regulaminie przydzielania tras w ramach rj 2009/2010 w wykazie maksymalnych prędkości dla linii 285 znalazłem takie coś: od km 58,31 do 60,8 - 0 km/h !!
W aktualnym wykazie max prędkości na tym odcinku jest 40km/h. Wg mnie dotyczy to odcinka szlaku Pszenno - Świdnica Przedmieście (proszę mnie poprawić jak się mylę). No to ładnie - nawet zdawka nie dojedzie do Pszenna! Skandal! Ciekaw jestem reakcji Cukrowni Świdnica i kopalni z Gołaszyc, która ładuje kamień w Pszennie...
adamst - 22-04-2009, 13:56
Temat postu:
To nie odcinek Pszenno-Przedmieście, a Przedmieście-Kraszowice. Myślałem, że od dawna jest zamknięty. Pszenno to km 54,818.

http://kolej.one.pl/index.php?dzial=linie&id=533&okno=przebieg
Kerims - 22-04-2009, 14:49
Temat postu:
Ufff... Przepraszam za zamieszanie. Czyli prędkość max na tym odcinku linii spadnie tylko z 40km/h na 20km/h.
THX 1138 - 24-04-2009, 20:33
Temat postu:
Dworzec Świdnica Przedmieście -
- kończą się prace remontowe dachu dworca.
Miła niespodzianka. Smile

A może i dalej wyremontują?
long - 25-04-2009, 11:30
Temat postu:
Syn jak obejrzał to powiedział że tor jest w dostatecznym stanie. Podkłady drewniane, jak i betonowe jakoś się trzymają. Brak efektu pełznięcia toru. Przymocowania stabilne. Szyny również są dobre - nie zużyte , brak odłupań i wyszczerbień .... Jedyne co go zaniepokoiło to rozjazdy. Wyraźnie widać że nie były używane od lat. Przydałaby im się lekka rewitalizacja Wink
Trzeba by sprawdzić czy urządzenia srk są sprawne. Jeżeli tam są semafory kształtowe to przydało by się też sprawdzić pędnie.

Aha, karygodny jest też gdzieniegdzie brak łubków .

A wie ktoś jak tam jest z odwodnieniem i obiektami inżynierskimi ?
No i oczywiście niezbędne jest wykoszenie torowiska Very Happy

Na jego oko bez zapoznania się z dokumentacją techniczną po lekkim remoncie prędkość mogła by wynosić około 50 km/h.

Pozdrawiam.
pl - 04-05-2009, 19:36
Temat postu:
W regulaminie jak na razie jest prędkość dla szynobusów 0 km/h od km 14,700 do km 60,800. Tak więc bez remontu się nie obejdzie.
Kerims - 05-05-2009, 09:25
Temat postu:
Ale w aktualnym regulaminie od km 14,7 do 60,8 dla pociągów pasażerskich i towarowych jest 40 km/h !? A dla szynobusów 0 km/h... Dziwne!
THX 1138 - 30-05-2009, 16:17
Temat postu:
Jedzie pociąg z daleka

Po prawie 10-letniej nieobecności na trasie kolejowej Wrocław-Świdnica znów pojawią się pociągi pasażerskie. Remont zapuszczonej linii kolejowej ma potrwać rok, a jego koszt to ponad 35 mln zł.

Modernizacją zajmie się Zarząd Województwa Dolnośląskiego, który spotkał się w czwartek z przedstawicielami PKP i samorządowcami.

Ostatni pociąg pasażerski przejechał tą trasą 10 lat temu. Maszyna jechała z prędkością 20-40 km/h.

Piękne okoliczności przyrody, chęci i pieniądze wyłożone przez Zarząd Województwa Dolnośląskiego, mają przywrócić trasie dawny blask. Remont samej linii ma pochłonąć ponad 36 mln zł. Nowy tabor - to kolejne kilkadziesiąt milionów. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwszy pociąg na odnowionej trasie przejedzie już w grudniu przyszłego roku.

W planie jest budowa sieci kolejowej łączącej Wrocław z większymi dolnośląskimi miastami. Za miesiąc zostanie oddana do użytku trasa Wrocław-Trzebnica.

Źródło:
http://ww2.tvp.pl/234,20090528909483.strona
28.05.2009
chris_r - 31-05-2009, 14:11
Temat postu:
No tylko zapowiedzi to jedno a robota to drugie, a ostatnio jakoś nie widziałem, żeby ruszyły jakiekolwiek prace remontowe, chyba że trwają na innych odcinkach. A jak nie trwają to jak zwykle pojawia się to co zawsze trwa na kolei. Dużo gadani i obiecania a zero robienia w tym kierunku by to urzeczywistnić.
obiezykraj - 02-08-2009, 22:23
Temat postu:
Witam,
czy wiadomo coś na temat tej trasy?
Co z odcinkiem od Świdnicy do Jedliny?
Bo Wrocław - Świdnica chyba ruszy....

PIO
mateusz123 - 03-08-2009, 09:13
Temat postu:
obiezykraj,
A wiadomo w końcu kiedy Sobótka ruszy?
THX 1138 - 08-09-2009, 15:40
Temat postu:
http://www.regionalnatv.pl/?s=category&cid=17
tomasi.fi - 26-09-2009, 00:16
Temat postu:
czyli cos sie dzieje:D
THX 1138 - 14-10-2009, 13:48
Temat postu:
Linia: PLK 771 Świdnica Przedmieście - Świdnica Miasto
Uszkodzony wiadukt!!!
http://swidnica24.pl/powiat/swidnica-powiat/id8629-wiadukt-znow-oberwal-zobacz-zdjecia.html
Kerims - 15-10-2009, 08:11
Temat postu:
Pewnie PLK będzie naprawiać ten wiadukt dwa miesiące…?! A pociągi towarowe do / z Przedmieścia (Pszenna) będą się same teleportowały?!
Już chyba prościej i szybciej by było udrożnić odcinek linii D29-285 Ś-ca Kraszowice – Ś-ca Przedmieście… Do wycięcia są drzewka i krzewy, drobne naprawy nawierzchni, naprawa jednego rozjazdu w Kraszowicach i oznakowanie dwóch przejazdów no i 20 km/h można śmigać. Ale to dla wałbrzyskiego oddziału PLK wręcz niemożliwe… Poza tym w przyszłym roku łącznica 771 ma być na długo zamknięta z powodu budowy nowego wiaduktu drogowego nad ulicą Sprzymierzeńców, więc trzeba i tak zapewnić połączenie kolejowe z Przedmieściem i Pszennem…

[ Dodano: 21-10-2009, 08:25 ]
Wiadukt naprawiony. Wczoraj (20-10-2009) przejechał pierwszy pociąg na Przedmieście - luzaki po wahadło z kamieniem. Czyli PLK szybko, jak na swoje możliwości, dokonała naprawy tego najczęściej przesuwanego wiaduktu kolejowego w mieście.
THX 1138 - 21-10-2009, 20:20
Temat postu:
Tak, to prawda!
Jeden kolejarz dziś w pociągu mówił, że wiadukt zrobiony.
Pszenno i Świdnica Przedmieście ładują wahadła z pobliskich kamieniołomów.
aikon - 27-12-2009, 18:59
Temat postu:
No i jak tam, proszę państwa, sytuacja wygląda?

Mieszkańcy Sobótki (w tym ja ;P ) plotki o przywróceniu linii kolejowej słyszą już od 10 lat, czyli krótko po tym, jak ją zawieszono. Razz I wszystkie te rewelacje traktujemy już nawet nie z przymrużeniem oka, tylko z zamknięciem obojga oczu Very Happy Ale widzę, że tutaj Panowie rzucają oficjalnymi komunikatami, datami, milionami... to wyglądałoby na to, że coś się dzieje. Szkoda tylko , że na żywo nie dzieje się NIC. Torowisko jest przecież w stanie gorzej niż fatalnym, nie mówiąc o tych ruinach pozostałych po budynkach na stacjach. I tu ma jeździć pociąg, i to w nadchodzącym 2010 roku?

Czy ktoś ma informacje z jaką prędkością maksymalną może tam jechać pociąg? I jak długo będzie trwać podróż z takiej Sobótki do Wrocławia? Kiedyś, za dawnych, pięknych czasów, pociąg jechał równo godzinę i 10 minut, a pod koniec swojego życia to i nawet 1h 30 mini. Teraz słyszałem ploteczki, że ze względu na stan torów czas ten jeszcze się wydłuży. To jaki jest sens uruchamiania linii kolejowej, skoro pociąg miałby jechać dłużej niż autobus, który z Sobótki do Wrocławia jedzie równo godzinę, i kursuje co około 30 minut, a w godzinach porannych nawet gęściej? Kolejne pieniądze udupione w błoto... Nie mówiąc o tym, że dworce kolejowe zarówno w Sobótce centralnej, jak i Zachodniej, znajdują się po 1-2 km od jakiejkolwiek cywilizacji, więc wątpię żeby komuś się chciało dymać tyle czasu, skoro pod nosem ma przystanek PKS. No ale ta trasa to nie tylko Sobótka - może utrzyma się z samej Świdnicy, tego nie wiem. Ale ludzie tam i tak tylko weekendami jeżdżą (studenci wracający do domu - można podziwiać tłok w piątkowych popołudniowych autobusach).

A pociąg tam na pewno nie pojedzie szybciej niż 10 lat temu, nawet ze względu na łuk w okolicach Sobótki, gdzie pociąg zawsze musiał jechać z prędkością marszu 80-letniej emerytki.
THX 1138 - 28-05-2010, 14:52
Temat postu: Przejęcie lini niebawem ?
W listopadzie przyszłego roku mają na tory między Świdnicą a Wrocławiem trafić szybkie szynobusy. Pojazdy właśnie zamówiono – dziś, dokładnie o godz. 12.29 zarząd województwa podpisał umowę z firmą z Mińska Mazowieckiego, która dla Dolnego Śląska wyprodukuje dziewięć szynobusów.
Szybka kolej do Wrocławia, odremontowany dworzec kolejowy, przy nim autobusowy, obok parkingi, lokale gastronomiczne i letni ogródek… Takie plany ma miasto. Dworzec zamieni się w nowoczesne Centrum Przesiadkowe. Będzie ono o tyle wygodne, że pasażer, który do Świdnicy przyjedzie szynobusem, będzie mógł przejściem podziemnym przejść prosto na dworzec autobusowy. Nasze miasto stanie się ważnym centrum na mapie komunikacyjnej Dolnego Śląska. Kiedy?


- Umowa mówi o realizacji szynobusów do listopada 2011 roku – mówi Zbigniew Szczygieł, członek zarządu województwa. Pięć pojazdów zacznie jeździć po Dolnym Śląsku jeszcze w tym roku, ale te przewidziane dla Świdnicy dopiero w przyszłym. Trzeba przecież przygotować tory i dworzec.

– Zarząd pozytywnie ocenił wniosek budowy Centrum Przesiadkowego – mówi Zbigniew Szczygieł. – Za kilka tygodni przejmiemy od PKP SA linię Wrocław-Jedlina Zdrój.

Jakie szynobusy?
Przetarg na zakup dziewięciu nowych autobusów szynowych dla Dolnego Śląska rozstrzygnięto w lutym 2010 r. Wyprodukują je Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego „Mińsk Mazowiecki”. Do przetargu oprócz ZNTK stanęły dwie firmy: PESA Bygdoszcz i NEWAG. Jedynym kryterium wyboru dostawcy nowych szynobusów była cena. Wartość kontraktu to 46,7 mln zł. Koszt pojedynczego autobusu dwuczłonowego to 6,819 mln zł, natomiast wartość szynobusu jednoczłonowego to 4,331 mln zł. Jednoczłonowy autobus szynowy posiada 60 miejsc siedzących, a dwuczłonowy 120 miejsc siedzących.

Jak będzie wyglądać budowa Centrum Przesiadkowego?
Budowę podzielono na trzy etapy. Pierwszy to przebudowa i rewaloryzacja budynku dworca PKP i ul. Dworcowej. Drugi to budowa dworca autobusowego. Przy okazji przebudowane zostanie skrzyżowanie ul. Kolejowej z Wałbrzyską. W trzecim etapie powstanie przejście podziemne pod torami kolejowymi dworca PKP do ul. Kolejowej. Według planów w połowie 2012 r. z centrum przesiadkowego skorzystaliby pierwsi podróżni.

źródło: http://www.swidniczka.com/news,single,init,article,2351
Kerims - 31-05-2010, 20:35
Temat postu: Aktualności...
Po wykolejeniu się lokomotywy ST43-245 w dniu 24 lutego 2010 roku na stacji Ś-ca Przedmieście na rozjeździe nr 21, PLK wyremontowała go - wymieniono krzyżownicę i kilkanaście podkładów a całość rozjazdu i część toru wyprostowano, podsypano tłuczniem i podbito.
W maju br. wyremontowano nawierzchnie na przejazdach kolejowych na ulicy Bystrzyckiej i Westerplatte. Niestety na przejeździe kolejowym dwutorowym z ulicą Bystrzycką zaasfaltowano jeden tor - szlak Ś-ca Przedmieście - Ś-ca Kraszowice stanowiący część linii D29-285 Wrocław - Jedlina Zdrój! Również na przejeździe kolejowym dwutorowym na ulicy Westerplatte wykonawca robót zaasfaltował tor stacyjny nr 1!
Domyślam się, że wykonawca robót działał na zlecenie PLK S.A. a dokładnie Zakładu Linii Kolejowych w Wałbrzychu. Pytam się, jak to ma się do mającego wkrótce odbyć się przejęcia linii kolejowej D29-285 przez samorząd województwa dolnośląskiego!? To wygląda na dywersję i działanie w stylu psa ogrodnika... Powiadomiłem o tym fakcie Członka Zarządu Województwa Dolnośląskiego. Obiecał, że tą sprawą się zajmie - jak na razie bezskutecznie...
Podobno przywrócono przejezdność linii na odcinku nieużywanym tj. Pszenno - Sobótka Zachodnia poprzez wycięcie krzaków i drzewek - przygotowania do przejazdu inspekcyjnego drezyną przed przejęciem linii.
Arek - 02-06-2010, 13:32
Temat postu: Dolny Śląsk przejmie linię kolejową nr 771
Dolny Śląsk przejmie linię kolejową nr 771

Zarząd Województwa Dolnośląskiego zgodził się na przejęcie linii kolejowej nr 771 Świdnica Przedmieście – Świdnica Miasto.

Trwają prace formalne nad przejęciem przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego linii kolejowej nr 285, łączącej Wrocław z Jedliną Zdrój. Spółka PKP SA zasugerowała, że przekazaniu tej trasy na własność Województwa Dolnośląskiego powinno towarzyszyć oddanie także linii nr 771, łączącej stacje Świdnica Przedmieście i Świdnica Miasto. Zarząd Województwa Dolnośląskiego wyraził zgodę na jej przejęcie, wraz z nieruchomościami i całą infrastrukturą.

Przekazanie przez PKP S.A. na własność Samorządu Województwa Dolnośląskiego linii nr 771 przyniesie wymierne korzyści. Dzięki temu, przewoźnicy kolejowi operujący na trasie Wrocław – Świdnica będą zgłaszać rozkłady jazdy u tego samego zarządcy. Pozwoli to przygotować ofertę przewozową dopasowaną idealnie do potrzeb pasażerów i rozszerzyć ofertę przewozową spółki Koleje Dolnośląskie S.A.

źródło: UMWD / RK
szperacz - 02-06-2010, 14:00
Temat postu:
Oczywiście że tak. KD dostaną w "nagrodę" do zagospodarowania dawną parowozownię w Świdnicy, z której nic się nie da zrobić bez poważnych nakładów finansowych z kiepskim dojazdem przez działki i najemcami.Remon obrotnicy nie wchodzi w rachubę ponieważ prowadzi do nikąd, szynobus się na niej nie zmieści. Język
Nikolai - 02-06-2010, 15:11
Temat postu:
Spokojnie, KD dostały zastrzyk gotówki od Marszałka!

Majątek

Wysokość kapitału zakładowego: 13.598.000 zł

Podmiot udostępniający informację: Koleje Dolnośląskie S.A.
Osoba, która odpowiada za treść: Magdalena Szulecka
Osoba, która wprowadziła dane: Magdalena Szulecka
Data wytworzenia informacji: 2010-04-08
Data udostępnienia informacji w BIP: 2010-04-08
Data ostatniej aktualizacji: 2010-06-01 13:32
Źródło: http://www.kolejedolnoslaskie.4bip.pl/index.php?idg=6&id=38&x=4
THX 1138 - 02-06-2010, 19:15
Temat postu:
Czy ktoś wie ile pieniędzy Samorządu Województwa Dolnośląskiego przeznaczy
na remont lini 285.
Wymieniano kiedyś sumę 36 mln zł.
Czy będzie jakaś przyzwoita prędkość, nie taka jak na lini trzebnickiej?
Kto pojedzie poiągiem ze Świdnicy do Wrocławia przy bogatej ofercie autobusowo-busowej?
Życzę przemyślanych i poważnych dezyzji!
bystrzak2000 - 02-06-2010, 20:04
Temat postu:
THX 1138 napisał/a:
Kto pojedzie poiągiem ze Świdnicy do Wrocławia przy bogatej ofercie autobusowo-busowej?
Życzę przemyślanych i poważnych dezyzji!

Tu nie chodzi tylko i wyłącznie o samą Świdnicę, ale także kilka innych sporych miejscowości w pobliżu Wrocławia (Kobierzyce, Bielany Wrocławskie, Domasław), a także Sobótkę, która może wygenerować spory ruch turystyczny. Do Trzebnicy teoretycznie busem jedzie się szybciej, a mimo to pociągi na brak pasażerów narzekać nie mogą.

Poza tym mam nadzieję, że samorząd przejmie całą linię 285 i w przyszłości reaktywuje Kolej Doliny Bystrzycy Smile
Marecki241 - 02-06-2010, 22:19
Temat postu:
a co z dalszym ciągiem linii Swidnica M-Zagorze Sl.-Jugowice-Jedlina-Wałbrzych Gł. czy to kiedys ruszy?
pawelW - 02-06-2010, 22:21
Temat postu:
PLK nalmiej zależny na remątach choc od tego właśnie są.. Ale gdy trza brac kasę to.. wiadomo kto najdrożej bierze w Europie za dostęp do szlaków.. Oczywiście z tym asfaltem to wymyślił jakiś kolejny idiota pewnie zza biurka ... Najpierw niszczą po to by potem poprawiac ..
Osobiście jednak liczę również na otwarcie tej trasy ,które staram się śledzic i wciąż widze tylko gadania zza biurek biurwy która wciąż coś obiecuje. A na torach nic.. Jeszcze psują w dodatku to co jest.

Pozdrawiam
CarnageLink - 03-06-2010, 14:59
Temat postu:
Witam!!! Czy coś wiadomo z przejęciem i otwarciem linii Jedlina-Zdrój - Wrocław przez Świdnicę i Sobótkę?????? Czy zaczęły się na niej remonty????
bystrzak2000 - 03-06-2010, 16:43
Temat postu:
Na razie trwa proces przejęcia tej linii przez samorząd wojewódzki. Żadne prace się jeszcze nie odbyły.

//nie cytuj przedmówcy. ~Iktorn
THX 1138 - 14-06-2010, 22:34
Temat postu:
Z Jedliny-Zdroju znów pojedziemy do Wrocławia pociągiem. Ta informacja cieszy nie tylko władze miasta, które od lat starały się o przywrócenie pociągów do Wrocławia. Zadowoleni są również mieszkańcy i turyści.

- Trwają już czynności prawne zmierzające do przejęcia przez samorząd województwa od PKP linii 285, która łączy Wrocław z Jedliną-Zdrojem, na własność - wyjaśnia Katarzyna Krzemińska z biura prasowego urzędu marszałkowskiego. I dodaje, że kolejnym krokiem będzie modernizacja szlaku, tak by po przywróceniu odpowiednich parametrów technicznych wznowić na nim ruch pociągów pasażerskich.

Przywrócenie regularnych połączeń na linii nr 285 zaplanowano na 2012 rok. Dla Jedliny-Zdroju będzie to oznaczać dodatkowy napływ kuracjuszy oraz turystów, o których zabiega. Władze niewielkiej, bo liczącej zaledwie 5 tysięcy mieszkańców, miejscowości wytyczyły sobie ambitny cel. Chcą, by kurort stał się całorocznym centrum sportu i rekreacji dla mieszkańców regionu wałbrzyskiego, a nawet okolic Wrocławia. Nie jest to mrzonka, bo Jedlina-Zdrój należy do ścisłej czołówki polskich miast pod względem uzyskanych środków unijnych na zadania związane z infrastrukturą sportowo-rekreacyjną.
- W ciągu najbliższych dwóch lat będziemy kontynuować projekt "Uzdrowiskowy Szlak Turystyczno-Rekreacyj-ny" - mówi Krystyna Szemiel z referatu promocji urzędu gminy. - Jego wartość wynosi ponad 6,1 mln zł, z czego ponad 4,2 mln zł to dofinansowanie.

Inwestycja obejmuje m.in. modernizację wyciągu narciarskiego, zakup urządzeń do sztucznego naśnieżania oraz wytyczenie i oświetlenie tras do narciarstwa biegowego koło Czarodziejskiej Góry. W ramach pierwszego etapu tej inwestycji wybudowano m.in. profesjonalne boisko piłkarskie oraz cieszący się dużym powodzeniem, całoroczny tor saneczkowy. - Atutami naszej miejscowości jest status uzdrowiska oraz dogodne położenie - przekonuje Leszek Orpel, burmistrz Jedliny-Zdroju. - W promieniu około 25 km mieszka 300 tys. osób.

Władze Jedliny-Zdroju zamierzają podwoić liczbę turystów odwiedzających kurort w ciągu roku z 40 do 80 tysięcy osób. Mają w tym pomóc prywatni inwestorzy, którzy już wyłożyli pieniądze na budowę atrakcji, np. parku linowego. W planach jest też budowa dziecięcego parku narciarskiego, toru wyłożonego igielitem do zjazdów pontonami, trasy i wypożyczalni sprzętu do mountain boardingu, czyli snowboardu na kółkach, oraz planetarium
i kina 5D. - Te wszystkie atrakcje będą gwarancją, że pociągi kursujące na reaktywowanej linii nie będą miały problemu z brakiem pasażerów - mówi Krystyna Szemiel.

Uruchomienie regularnych połączeń na linii nr 285 z Wrocławia Głównego do Jedliny-Zdroju będzie też gratką dla miłośników kolei. Linia ma długość ponad 82 km i jest jedną z najpiękniej położonych w Europie. Ostatni raz pociąg pasażerski przejechał nią 14 czerwca 1997 r.

Podyskutuj na naszej stronie:
Czy Jedlina-Zdrój ma szanse rywalizować z największymi kurortami sudeckimi?

źródło: http://www.gazetawroclawska.pl/fakty24/268321,z-jedliny-zdroju-znow-pojedziemy-do-wroclawia-pociagiem,id,t.html
adamst - 15-06-2010, 06:32
Temat postu:
Czy aby na pewno do Jedliny, czy też to "fantazja dziennikarska"? Do tej pory mówiło się tylko o uruchomieniu Wrocław-Świdnica, a odcinek górski "może, kiedyś"... Coś się zmieniło?
snajper - 15-06-2010, 08:33
Temat postu:
Tak, tyle że z szynobusu to sobie tej ponoć najpiekniejszej linii nie pooglądam. Bo przez szybę to bez sensu, wiem co mówię bo ostatnio jeżdziłem szynobusami, Brzeg - Nysa, Nysa - Opole, Gdynia- Kościerzyna, na Hel trafiłem na szczęście na super pietrusy bipa (ranny pociąg z Chojnic) z powrotem jednak znowu badziewny szynobus. Przydałoby się, by latem choć raz dziennie puścili skład z wagonami z otwieranymi oknami inaczej to lipa. Albo niech montują do tych szynobusów otwierane okna !!! W Krakowie w najnowszych tramwajach Bombardier NGT6 szyby są odsuwane, tak że można głowę wystawić jak ktoś chce. Bo tak sobie MPK zamówiło u producenta. Więc da się żeby było normalnie.
PiterTarnów - 15-06-2010, 11:03
Temat postu:
popieram. Szynobusy to największy badziew , nawet zdjęcia się z okna nie da zrobić bo jest ta szyba jak w akwarium. Na Hel puszczanie szynobusów to już barbarzyństwo.
pawelW - 15-06-2010, 11:11
Temat postu:
Z tym że tam chcą przedewszystkim największych wygód np też klimatyzacji a więc okna szczególnie latem nie mogły by byc otwierane ... Teraz nawet w SPOTACH okna zamykają na kwadrat żebny ludzie nie otwierali bo inaczej klima nie działa .

Pozdrawiam
Mih - 15-06-2010, 11:29
Temat postu:
No cóż - blokowanie okien latem jest konieczne, inaczej zamiast klimatyzacji jest sauna np. w krakowskich Mercedesach. A na "normalny" skład, raz dziennie latem, rada jest jedna - Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej... na weekendowe połączenie Wrocławia z Sobótką i Świdnicą takie retro będzie jak znalazł.
snajper - 16-06-2010, 16:07
Temat postu:
Jakoś nie zauważyłem w tych szynobusach klimatyzacji. Było duszno.Chyba że to taka lipna klimatyzacja, że nawet nie zauważyłem jej działania, albo ustawiona za za wysoką temp.

Tylko otwierane okna żeby zrobić przeciąg i jest jest ok wedy.
CarnageLink - 24-08-2010, 14:47
Temat postu:
Mih napisał/a:
A na "normalny" skład, raz dziennie latem, rada jest jedna - Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej... na weekendowe połączenie Wrocławia z Sobótką i Świdnicą takie retro będzie jak znalazł.


Powiem, tak jak wiem to Jaworzyna nie ma żadnego czynnego parowozu. Niby mają kiedyś dostać z Piły czynny parowóz. Ale tą trasę by mogli podciągnąć do Wałbrzycha. Byłoby wtedy ja znalazł. Pozdrawiam
THX 1138 - 01-10-2010, 12:05
Temat postu: 88 mln. zł na reaktywacje linii kolejowej Świdnica - Wrocław
88 mln. zł na reaktywacje linii kolejowej Świdnica - Wrocław

Samorząd Województwa przeznaczy 88 mln. złotych na reaktywację linii kolejowej Świdnica – Wrocław. – Przewiduje się że to zadanie zostanie zrealizowane w ciągu najbliższych trzech lat – mów Zbigniew Szczygieł z zarządu województwa. Co ważne czas przejazdu będzie wynosił około godziny!
Połączenie między Pogórzem Sudeckim, a Wrocławiem zostało zlikwidowane w czerwcu 2000 roku. Zdaniem PKP było nierentowne, ale czasy się zmieniły i o jego przywróceniu mówiło się coraz głośniej. W czasach zatłoczonych dróg oraz coraz większej ilości uczniów i pracowników, którzy do stolicy Dolnego Śląska muszą codziennie dojeżdżać to wręcz konieczność.
Samorząd województwa wspólnie z PKP Polskimi Liniami Kolejowymi S. A. podpisała porozumienie i już
za trzy lata na trasie obsługiwać będą szynobusy zakupione przez województwo, a odremontowaniem trasy zajmie się PKP.
–Bardzo się cieszymy,bo to ułatwi
życie, zwłaszcza młodym ludziom – mówią się Marek Jarosz i Anna Hołdys ze Świdnicy, którzy codziennie dojeżdżają na uczelnię do Wrocławia. – Pociągiem będzie wygodniej, taniej i bezpieczniej. Dziś jeździmy busami, a to dość ekstremalne przeżycie. Na drodze codziennie jest jakiś wypadek.
Ale kolej do stolicy Dolnego Śląska ucieszy nie tylko uczniów. Setki świdniczan pracuje we Wrocławiu lub pobliskich Kobierzycach, a pociąg zawiezie ich i do jednej miejscowości i do drugiej.

Żródło:
http://swidnica.naszemiasto.pl/artykul/595598,88-mln-zl-na-reaktywacje-linii-kolejowej-swidnica-wroclaw,id,t.html
dinxles - 01-10-2010, 13:33
Temat postu:
Oby, byłą to modernizacja na 100 km/h, a na niektórych odcinkach 120 km/h.
Oby nie powtarzać błędu Trzebnicy, gdzie jest tylko 70 km/h.
Markusx - 04-10-2010, 22:07
Temat postu:
Polecam obejrzeć to co dodał Jerry tylko, że w wątku Linia Wrocław-Piława Górna-Dzierżoniów, a chyba bardziej pasuje tu Smile

http://infokolej.pl/viewtopic.php?p=154126#154126
wafel - 25-10-2010, 20:35
Temat postu: Reaktywacja linii Wrocław - Jedlina Zdrój
Nie jak pierwotnie planowano z początkiem stycznia, ale prawdopodobnie jeszcze przed końcem tego roku Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego przejmie od PKP linię kolejową nr 285. Związane z tym procedury dobiegają już końca.

Linia kolejowa łączy stację Wrocław Główny ze stacją Jedlina-Zdrój. Ostatni pociąg pasażerski przejechał nią ponad 13 lat temu. Od tego czasu infrastruktura kolejowa jest regularnie wykradana, dewastowana i popada w ruinę.

- W wieloletnim planie inwestycyjnym zarezerwowaliśmy 80 mln zł na remont kapitalny linii kolejowej nr 285 - mówi Zbigniew Szczygieł, członek zarządu województwa dolnośląskiego.
- Zakładamy, że remont zakończy się w 2013 roku i wówczas zaczną po niej kursować pierwsze pociągi.

Na potwierdzenie, że nie są to mrzonki, Zbigniew Szczygieł przypomina, że urząd marszałkowski dostał już dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego. Chodzi o zakup szynobusów, które będą kursowały również po linii nr 285. Wartość tego projektu wynosi 46 mln zł, w tym unijne dofinansowanie stanowi 39 mln zł. Pierwsze, kupione w ramach projektu pojazdy szynowe dotrą na Dolny Śląsk w ciągu najbliższych tygodni.

Informacja o planowanej reaktywacji połączenia kolejowego, które połączy stolicę Dolnego Śląska z Jedliną-Zdrój, cieszy władze uzdrowiska. Do deklaracji urzędników podchodzą jednak ostrożnie, bo o uruchomienie połączenia zabiegają od ponad ośmiu lat.

- Jeszcze w październiku ma się u nas odbyć konferencja poświęcona sprawie szybkiego uruchomienia linii nr 285 - wyjaśnia Leszek Orpel, burmistrz Jedliny-Zdroju. - Wezmą w niej udział m.in. przedstawiciele gmin: Wałbrzych, Głuszyca i Walim. One również chcą reaktywacji połączenia.

W ramach przywrócenia połączeń kolejowych pomiędzy Wrocławiem i Jedliną-Zdrojem urząd marszałkowski przejął już linię kolejową nr 771 pomiędzy Świdnicą Przedmieście i Świdnicą Miasto.
Pierwszy etap całej inwestycji zakłada remont infrastruktury kolejowej i przywrócenie połączeń z Wrocławia do Świdnicy. W kolejnym etapie inwestycja będzie kontynuowana aż do uzdrowiska.

Linia kolejowa nr 285 ma długość ponad 82 km. Wiedzie przez Góry Sowie. Jest na niej wiele imponujących obiektów, m.in. wiadukty i górskie stacyjki. Dlatego też linia ta uważana jest za jedną z najpiękniej położonych w Europie. Jej budowę rozpoczęto w drugiej połowie XIX w.

źródło: Gazeta Wrocławska
Krzysiu - 26-10-2010, 15:14
Temat postu: Re: Reaktywacja lini Wrocław-Jedlina-Zdrój
W Świdnicy pan Szczygieł opowiada, że to odcinek do Świdnicy będzie zrobiony do 2013 r. W takim razie kiedy będzie robiony odcinek Świdnica Przedmieście - Jedlina Zdrój? Przypomnę, że wymaga on przebudowy również fragmentu linii podsudeckiej wokół przystanku Świdnica Kraszowice - przestała tam istnieć jakakolwiek infrastruktura, m.in. nastawnie.

Najlepszy jest ten kawałek:
Cytat:
mówi Zbigniew Szczygieł, członek zarządu województwa dolnośląskiego: ... Zakładamy, że remont zakończy się w 2013 roku i wówczas zaczną po niej kursować pierwsze pociągi.Na potwierdzenie, że nie są to mrzonki, Zbigniew Szczygieł przypomina, że urząd marszałkowski dostał już dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego. Chodzi o zakup szynobusów, które będą kursowały również po linii nr 285. Wartość tego projektu wynosi 46 mln zł, w tym unijne dofinansowanie stanowi 39 mln zł. Pierwsze, kupione w ramach projektu pojazdy szynowe dotrą na Dolny Śląsk w ciągu najbliższych tygodni.

To znaaczy, że nowe szynobusy będą stały trzy lata w krzakach w oczekiwaniu na uruchomienie linii kolejowej. Albo pan Szczygieł nie rozumie tego, co mówi.
Jerry - 26-10-2010, 16:45
Temat postu:
tak teraz wygląda dawna stacja Świdnica Kraszowice:
http://www.kolej.one.pl/index.php?dzial=stacje&id=326&okno=galeria
dinxles - 26-10-2010, 17:15
Temat postu:
Może szynobusy przejdą na linię do Lwówka, może KD uruchomią Złotoryję i Kamienną Górę, w końću jeśli będą mieli dużo szynobusów to można to jakoś rozplanować.
alvar696 - 26-10-2010, 17:43
Temat postu:
Nie sądzę, żeby plany wznowienia ruchu na odcinku Świdnica - Jedlina Zdrój były czymś więcej, niż tylko kiełbasą przedwyborczą. Sama Jedlina wciąż jest zbyt mało popularnym uzdrowiskiem, żeby to miało sens. Spójrzmy na linię Kłodzko - Kudowa Zdr., na której znajdują się 3 bardzo znane uzdrowiska - obecnie niemalże martwa (coś o remoncie było, ale na razie cisza). Co tu dopiero rozmawiać o odcinku Świdnica - Jedlina Zdr...

Za to o wznowieniu ruchu na trasie Wrocław - Świdnica pracownicy KD wspominali już niejednokrotnie i to praktycznie od początku istnienia KD.

Oczywiście trzymam kciuki za przywrócenie ruchu na całym odcinku linii 285 Wink

Jakby co - zdjęcia z odcinka Jedlina Zdr - Świdnica Kraszowice Smile
http://picasaweb.google.pl/alvar696/090501KolejBystrzyckaWedrowkaDawnaLiniaKolejowa#
Jerry - 27-10-2010, 08:09
Temat postu:
dinxles napisał/a:
może KD uruchomią Złotoryję


Pociąg do Złotoryi już tak prędko nie wróci i czy wogóle wróci. Już byliśmy świadkami ubiegłorocznej reaktywacji i uwalenia po prawie 9 miesiącach kursowania.
Krzysiu - 27-10-2010, 08:18
Temat postu:
Tutaj jest kilka dat z historii odbudowy linii, jakby kto wierzył, że to wszystko jest na poważnie: http://quovadissvidnico.bloog.pl/id,6449768,title,Teoria-wzglednosci,index.html
Anonymous - 28-10-2010, 11:54
Temat postu:
Opium dla lokalnych społeczności i mikoli i nic więcej. Oby to nie doszło do skutku, w czym, nawiasem mówiąc, lokalne społeczności mogą pomóc 21.11.

Między Wrocławiem a Sobótką i Świdnicą jeździ mnóstwo autokarów. Nie busów, autokarów właśnie i jest to rozwiązanie dość dobre. Autobusy nie wleką się tyle, co ewentualnie szynobus, kursują w głównej relacji często. Do wszystkich wsi po drodze dojeżdża PKS i prywatny przewoźnik miejski Sevibus (zorganizowany na wzór czegoś w rodzaju niemieckich odpowiedników naszych PKS). Co zaś można zaoferować pasażerom kolei na odc. Świdnica Miasto - Wrocław? Połączenia najczęściej raz na godzinę z prędkością 50 km na godzinę?

Po co w imię budowania "Dolnośląskiej", a tak naprawdę "Wrocławskiej Kolei Dojazdowej" dla zasady topić publiczne pieniądze w taki pociąg?

Może czas, by w UMWD pojęli, że województwo to nie makieta, na której szynobusiki wyglądają super, więc mają być, a kolej na Dolnym Śląsku to nie wyłącznie "Wrocławska Kolej Dojazdowa"! A do takiej roli jawnie sprowadza się nie powoli, a coraz szybciej transport kolejowy w województwie - wręcz jawnie, nawet zwąc ogół połączeń regionalnych "DKD". Zajefajną jakością usług KD pozbyto się już pasażerów z trasy Bolesławiec-Jelenia Góra, odcinka Węgliniec-Zgorzelec. Za chwilę porównywalną jakością usług - bo nowe szynobusy planuje się puszczać na nowe zajefajne trasy wygasi się popyt na chyba ostatniej niezelektryfikowanej linii województwa z przyzwoitymi napełnieniami, tj. Legnica - Leszno Górne i dalej do Żar, dobije do reszty Żary - Węgliniec, a w połowie 2011 r. fatalnym rozkomunikowaniem i, zapewne również KD, pozbędzie się pasażerów z odcinka Węgliniec - Lubań - JG. Do kompletu brakuje tylko dojścia do przez marszałkowskich "ekspertów" do wniosku, że Kłodzko - Wałbrzych to jednak nie frekwencyjny hit. I w ten sposób, pewnego dnia zamykając wszystko, co nierentowne, w 100% ziści się wizja kolei na Dolnym Śląsku według obecnych władz wojewódzkich:
maszynista - 28-10-2010, 12:41
Temat postu:
Ludzie kochani ja o reaktywacji słyszę już co roku od kąd zawiesili ruch w 2001 roku.
Krzysiu - 28-10-2010, 23:36
Temat postu:
morpheo napisał/a:
Opium dla lokalnych społeczności i mikoli i nic więcej. Oby to nie doszło do skutku, w czym, nawiasem mówiąc, lokalne społeczności mogą pomóc 21.11.

Między Wrocławiem a Sobótką i Świdnicą jeździ mnóstwo autokarów. Nie busów, autokarów właśnie i jest to rozwiązanie dość dobre. Autobusy nie wleką się tyle, co ewentualnie szynobus, kursują w głównej relacji często:

To nie jest takie proste, jak się tobie wydaje.

1. Prawdą jest, że do świdnicy jest ponad 50 kursów dziennie autobusów (Guliwer, PKS Świdnica, Dyrda). Najczęściej jeździ i najlepszy tabor ma Guliwer. Rozkładowo ze Świdnicy do Wrocławia jedzie 55 minut. Przeważnie mieści się w czasie, ale wystarczy szczyt, a przejazd wydłuża się do 1,5 - 2 godzin. W piątkowe popołudnia, 2 - 3 godziny. A jak się zdarzy jakiś dzwonek po drodze, to nawet 4. dojeżdżałem do Wrocka do pracy dwa lata, to wiem.

2. Pojemność drogi nr 35 jest już przekroczona. Nie da się przyśpieszyć ruchu, bo po prostu ilość aut na drodze jest zbyt wiele. Nie ma dnia bez wypadku, nie ma tygodnia bez zabitych. A ilość aut wzrasta, przy czym stan drogi stale się pogarsza. Na 45 km ze Świdnicy do Bielan jest 10 wsi, przez 8 z nich droga prowadzi przez środek.

3. Z drugiej strony: główne zapotrzebowanie na ruch kolejowy jest wybitnie związane z rytmem dnia. Ze Świdnicy do Wrocławia dojeżdża wg róznych źródeł 2- 3 tysiące ludzi dziennie. Tyle samo musi wrócić. Jesli ktoś chce opękać taki ruch małym szynobusem, kursującym co godzinę, jest niepoważny. Tak ruch można obsłużyć pociągami o pojemności dwóch kibli. Przejazd nie może być dłuższy niż godzina. Jest to możliwe, bo jechałem kiedyć pociągiem (suka + 8 wagonów) niecałe 45 minut. Podstawowy problem - linia nie jest zelektryfikowana. W dwóch miejscach przecina drogę krajową nr 35 (nie jest przewidziana budowa wiaduktów), w jednym miejscu krajową nr 8 (również nie jest przewidziany wiadukt). Zwiększenie częstotliwości kursowania syznobusów sparaliżuje ruch na tej drodze, oraz całkowicie sparaliżuje centrum Świdnicy (dwa przejazdy kolejowe w samym centrum miasta i jeden na drodze wojewódzkiej do Dzierżoniowa).

4. Słaby punkt jest taki, że linia przebiega z dala od przemysłowej strefy Wrocławia. Dla większości osób, pracujących we Wrocławiu, wygodniej byłoby dojeżdżać linią jeleniogórską. Jest pomysł, aby pieniądze przeznaczone na linię sobócką przeznaczyć na budowę łącznika ze Świdnicy do Żarowa i wpięcie do linii jeleniogórskiej. Pomysł mało realny, ale szczerze mówiąc - zapewniający wygodniejszy dojazd do Wrocławia.

5. Reaktywację odcinka Świdnica - Jedlina można włożyć między bajki. Byłby to prawdopodobnie najbardziej deficytowy odcinek kolei na świecie.
dinxles - 29-10-2010, 07:25
Temat postu:
Ale ze względu strategicznych to Świdnica-Jedlina jest alternatywą dla Jaworzyna-Wałbrzych, ale jeszcze chcą stworzyć drugą alternatywę przez Bolków dla Jaworzyna - Jelenia Góra.
Krzysiu - 29-10-2010, 08:37
Temat postu:
Takiej bzdury to już dawno tu nie było. Sorry, ale co tam jest strategicznego? Linia ta w nie ma w sobie nic strategicznego, jest trudna technicznie i kosztowna w utrzymaniu. Na odcinku 30 km znajduje się 27 wiaduktów, więc jest nie do upilnowania przed sabotażem.

Gdyby była to linia o znaczeniu strategicznym, zajmowało by się nią państwo. Samorząd wojewódzki nie ma tego zakresie swoich kompetencji.
dinxles - 29-10-2010, 09:00
Temat postu:
No ale nie masz racji. Gdyby linia Swidnica-Jedlina nie byla alternatywą to by ją zamknęli w 1947 roku, i by jej dzisiaj juz chyba nie bylo. A linia dziala do 1990 roku, i nawet wszystkie mosty zostaly wyremontowane po zamknięciu, jedynie torowisko jest w niezbyt dobrym stanie. Tam jest 10n mostów i prawie wszystkie są po remoncie. Przelicz sobie ile dzisiaj by kosztowalo wyymiana takich mostów, a okaze sie ze ta linia pochlonela najwieksze koszty w calym kraju!
EU07-469 - 30-10-2010, 00:04
Temat postu:
Co do pojemnosci, to trzeba by wzorem woj. zachodniopomorskiego kupic trzyczlonowe SA136 i jezdzic nim na stale w trakcji podwojnej. Przypomne tez, ze linia nie biegnie calkowicie wzdluz drogi krajowej 35, ale zbacza do Sobotki. A tam dojda kolejni pasazerowie, do tego w weekendy pociag bedzie wiozl turystow na Sleze. Co do alternatywy, to cala 285 moze byc alternatywa dla 274 na odcinku Wroclaw- Walbrzych, zas w polaczeniu ze 137 i 302- az do Marciszowa. Ale tu trzeba ruszyc podg. Strzegom Miedzyrzecze...
dinxles - 30-10-2010, 07:21
Temat postu:
Czy ktoś wie na czym polegał kapitalny remont mostów na Świdnica-Jedlina przeprowadzony w 1990 roku?
Bonifas - 30-10-2010, 08:53
Temat postu:
na tym na czym polegał on na liniach Lubań - Leśna; Lwówek Śl. - Jerzmanice Zdrój - linie wyremontowano i zlikwidowano po 2 miesiącach.
dinxles - 30-10-2010, 09:32
Temat postu:
No tak. Ale gdybysmy wiedzieli na czym polegal remnt mostow w 1990 roku na Swidnica-Jedlina to moglibysmy przyblizyc dzisiejsze koszty. Poniewaz naprawa takich mostow dzisiaj to koszt nawet 100 mln zlotych...
EU07-469 - 30-10-2010, 12:48
Temat postu:
Pytanie tez, w jakim stanie sa te mosty po 20 latach, mimo ze prawdopodobnie nic tam dawno nie zagladalo. A ja mam jeszcze taka kwestie- czy ewentualne pociagi z Wroclawia do Jedliny beda zajezdzac na Swidnice Miasto, czy z Przedmiescia od razu beda walic na Kraszowice? Pytanie uzasadniam obiegiem pociagow pasazerskich np. w Lodzi, gdzie teoretycznie od razu mozna jechac po lacznicy na Lodz Widzew albo nawet na Lodz Chojny, ale pociagi i tak jada przez Lodz Kaliska i zmieniaja czolo...
Damian Łódź - 30-10-2010, 20:50
Temat postu:
EU07-469, odnośnie Łodzi, gdyby pociągi omijały Kaliską to frekwencja byłaby niższa, nikt z Chojen nie bedzie "dymał" MPK na Radogoszcz,Teofilów itp.
Krzysiu - 30-10-2010, 22:33
Temat postu:
Nie było remontów kapitalnych mostów i wiaduktów, były remonty bieżące i wymiana części szyn. Wg ostatnio słyszanych wieści tylko jeden wiadukt jet w stanie złym i wymaga większej naprawy, pozostałe są w stanie dobrym i potrzebują tylko napraw bieżących. Ale największy problem nie jest w tej chwili w wiaduktach, a w nasypie przy stacji Zagórze - kilkanaście lat temu wykonując przepust naruszono konstrukcję nasypu i część spłynęła - około 100 metrów potrzebuje odbudowy. W Jedlinie Dolnej część torów jest rozebrana i linia zamknięta jest kozłem oporowym. Poza tym potrzebna będzie odbudowa kilku przejazdów, oraz przystanków - stacje w Bystrzycy Górnej i Lubachowie przestały istnieć.

Na odcinku Świdnica Kraszowice - Jedlina Zdrój ruch wstrzymano na drugi dzień po odbiorze linii z remontu.

Wszystkie kursy będa jeździły przez Świdnicę Miasto - ze zmianą kierunku w szynobusie nie ma żadnego problemu. Tyle, że nie będzie pociągów do Jedliny w ciągu kilku najbliższych lat. Uruchomienie tego odcinka jest po prostu nierealne.

Alternatywa w stosunku do 274 jest tylko teoretyczna, ponieważ odległość z Wrocławia jest dużo większa - jakieś 120 km, w prównaniu do 80 przez Jaworzynę. Przejazd wymagać będzie dwukrotnej zmiany kierunku (w Świdnicy i Jedlinie). Ponadto, ze względu na niższe prędkości, całkowity czas przejazdu będzie zapewne dwukrotnie dłuższy. Cała linia nie jest zelektryfikowana, więc koszty eksploatacji będą wyższe. No i w relacji tej pomija się stacje Wałbrzych Szczawienko i Wałbrzych Miasto.
EU07-469 - 31-10-2010, 00:57
Temat postu:
Czyli ewentualnie da sie odciazyc tylko Jelenia w ten sposob, z tym ze po 285 tylko do Swidnicy Przedmiescie, dalej lacznica na 137... I tutaj schody, bo aby nie palowac sie ze zmiana czola w Strzegomiu, do reaktywacji jest lacznica Strzegom Miedzyrzecze- Strzegom Miasto. Potem 302 do Marciszowa. W sumie krotsza opcja (i do Jeleniej najkrotsza koleja) bylaby po 274 do Jaworzyny i od Marciszowa, a reszta po 137 i 302. Ale kto na to wpadnie... I bedzie protest Walbrzycha.
dinxles - 31-10-2010, 06:30
Temat postu:
Teoretycznie tak, tyle ze moze jakis prywatny przewoźnik móglby uruchomićtę linię chociaż na odcinku Świdnica-Zagorze Śląskie...
A jeśli chodzi o szynobusy Wrocław-Świdnica to powinny być one przyspieszone, RegionalneExpressy.
Tylkow ten sposób zatrzymując się w Kobierzycach, Sobótce, dotrzemy do Świdnicy. Dziwota, z nie ma RE na trasie Legnica-Kamieniec, czy Wrocław-Trzebnica, piszcie do KD, prośby o RE, bo to jedyny ratunek dla podsudeckiej i Wałbrzych-Kłodzko!
EU07-469 - 31-10-2010, 07:41
Temat postu:
To przeciez moze isc jak do tej pory poznaniaki- to normalne REGIO, tyle ze z #, czyli zatrzymuje sie tylko na wyznaczonych stacjach. Poza tym REGIOekspres jest z definicji drozszy.
dinxles - 31-10-2010, 10:26
Temat postu:
Tak. Ale wzór niemiecki jest taki, ze R oraz RE są koło siebie. Jest jeszcze marka InterRegioExpress i wlasnie PRowska RE Mewa, powinna byc IRE MEWĄ.
A poc. REGIO na naszych dolnośląskich liniach powinny stanowić 65%-70%, pozostałe powinny być RE (czyli dawne RegiO+ Regioplusy taki kursował 4 lata temu na Wrocłąw 07:20-Poznan) i byl regioplusem.
maszynista - 31-10-2010, 13:14
Temat postu:
Ludzie nad czym wy debatujecie?? Po pierwsze- żeby ta linia była konkurencyjna i spełniała swoje zadanie to prędkość szlakowa winna wynosić min 80km/h.
Po drugie - wiąże się to z kapitalnym remontem linii i całej infry wraz ze wszystkimi przejazdami a co za tym idzie koszt kilku dziesięciu milnionów złotych lub nawet więcej.
Po trzecie - odcinek Świdnica Kraszowice - Jedlina Zdrój nie nadaje się do żadnego użytku a ostatni przegląd i naprawa mostów miała miejsce w latach 80-tych zaraz przed zawieszeniem ruchu pasażerskiego.

A teraz nawiążę do meritum sprawy - o tym co napisałem wyżej mówi się od tąd od kąd zawieszono ruch pasażerski na tej linii czyli w 2000 roku. I mówi się to co roku, i powtarzają to wszystkie samorządy począwszy od Świdnicy kończąc na Wrocławiu. Także póki co silne lobby busowe (ono istnieje) trzyma ręke na pulsie ażeby ruch pasażerski na tej linii nie był prowadzony. A naprawde wierzcie mi frekwencja i ludzie by byli - bo na Bielanach bardzo długo stoi się w korkach. Pozdrawiam
EU07-469 - 31-10-2010, 13:46
Temat postu:
Teren na tej trasie jest raczej latwy, wiec szlakowa moglaby byc nawet wyzsza- 100 km/h. Wytwory Pesy bez wielkich ceregieli tyle wyciagna. Wowczas busiarze sporo by stracili, bo pociag- mimo rundy przez Kobierzyce i Sobotke- bylby o wiele szybszy.
dinxles - 31-10-2010, 14:49
Temat postu:
Tak to prawda. Ale nie trzeba 88 mln zlotych dawać na remont linii przez Sobótkę, wystarczy uruchomić RE relacji Wrocław Główny-Świdnica MIasto przez zatrzymania tylko w Katach Wrocławskich, Jaworzynie i zmianie czoła. Czas jazdy powinien wyniesc juz dzisiaj 1 godzin 5 minut.
Krzysiu - 31-10-2010, 16:55
Temat postu:
EU07-469 napisał/a:
Czyli ewentualnie da sie odciazyc tylko Jelenia w ten sposob...

A po co odciążać Jelenią, jak po 274 już mało co jeździ? Co tam jest do odciążania? Poza tym przejazd przez Strzegom powoduje, że omija się Wałbrzych (120 tys. mieszkańców), w zamian odwiedzając Strzegom (18 tys.) i Bolków (10 tys.). To według ciebie jest interes dla przewoźnika?

dinxles napisał/a:
Teoretycznie tak, tyle ze moze jakis prywatny przewoźnik móglby uruchomićtę linię chociaż na odcinku Świdnica-Zagorze Śląskie...

Niby dlaczego do Zagórza? Przecież tam nie ma żadnej obsługi. Pierwsza większa stacja to Jugowice. Tyle, że to bajki z mchu i paproci. Żaden przewoźnik nie uruchomi przejazdów na tej linii.

maszynista napisał/a:
... żeby ta linia była konkurencyjna i spełniała swoje zadanie to prędkość szlakowa winna wynosić min 80km/h...

Z tego co wiem, planowana szlakowa na całym odcinku ma wynosić 100 km/h. W planowaniu mówiło sie o czasie przejazdu ze Świdnicy do Wrocławia 45 - 50 minut.

maszynista napisał/a:
...Także póki co silne lobby busowe (ono istnieje) trzyma ręke na pulsie ażeby ruch pasażerski na tej linii nie był prowadzony. A naprawde wierzcie mi frekwencja i ludzie by byli - bo na Bielanach bardzo długo stoi się w korkach...

Szynobus nie będzie konkurencją dla autobusów (nie ma tu mowy o żadnym busiarstwie, Guliwer ma nowoczesne autobusy na 40 - 50 miejsc, 19-miejscowe busy jeżdżą tylko w najbardziej martwych godzinach). autobusami jeździ mnóstwo ludzi, któzy wysiadają na Bielanach, Krzykach lub Telewizji. Szynobus takiej mozliwości mieć nie będzie. Szynobus ma być ofertą głównie dla ludzi, którzy dzisiaj do centrum Wrocławia dojeżdżają autami. Zresztą nie tylko do centrum, bo docelowo ma kursować w relacji Świdnica - Trzebnica, więc obsłuży dojazd do północnej i wschodniej części Wrocławia.

dinxles napisał/a:
... Ale nie trzeba 88 mln zlotych dawać na remont linii przez Sobótkę, wystarczy uruchomić RE relacji Wrocław Główny-Świdnica MIasto przez zatrzymania tylko w Katach Wrocławskich, Jaworzynie i zmianie czoła. Czas jazdy powinien wyniesc juz dzisiaj 1 godzin 5 minut.

Była taka relacja. Przejazd trwał 1 h 20 min. Z tego, z 65 km trasy, 50 szynobus robił pod drutem. Widzisz w tym jakiś głębszy sens?
Tu nie chodzi tylko o Świdnicę. Po drodze są Kobierzyce i Sobótka, które zawsze generowały dużą ilośc podróżnych. Dopóki hulały pociągi tą linią, najwięcej ludzi wsiadało i wysiadało na odcinku Kobierzyce - Sobótka Zachodnia, bo akurat te wiochy (Wierzbice, Pustków, Rogów, Sobótka, Sobótka Zachodnia) omijają obie drogi krajowe z Wrocławia - i nr 8, i nr 35.

Nie wiem, skąd jesteś, ale widać, że nie znasz miejscowych realiów i wymyślasz bzdety. Daj sobie spokój.
dinxles - 31-10-2010, 18:09
Temat postu:
Cytat:
Niby dlaczego do Zagórza? Przecież tam nie ma żadnej obsługi. Pierwsza większa stacja to Jugowice. Tyle, że to bajki z mchu i paproci. Żaden przewoźnik nie uruchomi przejazdów na tej linii.


Ano dlatego, ze uruchomienie tego odcinka jest najtańszym sposobem, aby wjechać na tę linię - przewoźnikiem prywatnym.
Cytat:
Z tego co wiem, planowana szlakowa na całym odcinku ma wynosić 100 km/h.

Oby tak bylo. Nie powtórzyć błędu Trzebnicy, gdzie jest tylko 70 km/h.
Cytat:
Tu nie chodzi tylko o Świdnicę. Po drodze są Kobierzyce i Sobótka, które zawsze generowały dużą ilośc podróżnych. Dopóki hulały pociągi tą linią, najwięcej ludzi wsiadało i wysiadało na odcinku Kobierzyce - Sobótka Zachodnia, bo akurat te wiochy (Wierzbice, Pustków, Rogów, Sobótka, Sobótka Zachodnia) omijają obie drogi krajowe z Wrocławia - i nr 8, i nr 35.

OK. Ale ja pamiętam 20 Czerwca 2000 roku stałem sobien wtedy na peronie 5 i obserwowałem pociąg "w kierunku Kobierzyc" do Jaworzyny przez Sobótkę i Świdnicę odj. o 16:00. I niestety naliczylem sie tylko 20 osob wsiadajacych do pociągu, a zauważ że to był rok 2000, i np. pociągi do Kudowy przewoziły wtedy nawet 150 pasażerów w pociągu...
Nikolai - 31-10-2010, 21:37
Temat postu:
dinxles napisał/a:
Tak to prawda. Ale nie trzeba 88 mln zlotych dawać na remont linii przez Sobótkę, wystarczy uruchomić RE relacji Wrocław Główny-Świdnica MIasto przez zatrzymania tylko w Katach Wrocławskich, Jaworzynie i zmianie czoła. Czas jazdy powinien wyniesc juz dzisiaj 1 godzin 5 minut.

Można wiedzieć jak do tego doszedłeś? Położyłeś taki pociąg w KWRze? Patrząc w aktualny rozkład czas przejazdu z Wrocławia do Jaworzyny dla pociągu 66227 to 67 minut - to chyba najszybsze połączenie. Po wywaleniu 6 postojów zyskamy powiedzmy 6 minut. Zostaje nam 61 minut. Z kolei przejazd z Jaworzyny do Świdnicy zajmuje nam dobre 10 minut. Do tego zmiana czoła, próba hamulca i mamy dodatkowo jakieś 5 minut. Tak więc z prostych wyliczeń mamy już 76 minut przeciw rzuconym przez Ciebie 65.

Pomijam już kwestię czym to chcesz obsłużyć, skoro brakuje taboru? Może druta pociągniesz do Świdnicy, żeby EZTami tam zajechać?
kowal - 31-10-2010, 21:48
Temat postu:
blad 9min, który wart jest 88mln Smile wychodzi jakies 9.7(7)mln za minute
Exsimus - 02-11-2010, 17:49
Temat postu:
Jak wam Krzysiu Bańkowski ułoży rozkład Wrocław - Świdnica i kiedyś może Jedlina to się wam odechce jeździć.
Nie wiem co to za człowiek, ale jedno jest pewne: Nikt tak jak on nie potrafi spier.... rozkładu jazdy, mówię tu ogółem o całym województwie Dolnośląskim...
kowal - 02-11-2010, 19:27
Temat postu:
z tym sie musze zgodzic w 100%, nie wiem kto jest odpowiedzialny za rozklad ale takiej fuszerki dawno nie widzialem. Praktycznie zerowe skomunikowanie z innymi skladami np. dalekobieżnymi
1762 - 29-11-2010, 15:34
Temat postu:
Nawiążę do czasu przejazdu.
Za informacjami ze strony UMWD: "Pociągi z Wrocławia Głównego do Świdnicy wyruszą na trasę od 2013 r. Pasażerów wozić będą nowoczesne i wygodne szynobusy. Czas ich przejazdu ma wynosić ok. 75 minut. Dzięki temu będą konkurencyjne dla przewozów autobusowych."
Czy naprawdę konkurencyjne? Będą jeździć dłużej (średnio autobusy od 55 do 70 minut) no i niestety autobusy częściej jeżdżą. Jest to zakładany czas, który z pewnością jeszcze ostatecznie trochę się wydłuży.
Nie może być tak, że odbudowujemy linię w zasadzie od podstaw, a czas przejazdu będzie podobny teoretycznie inną trasą - już istniejącą.
Popatrzmy chociażby na czasy przejazdy w nowym rozkładzie:
Świdnica-Jaworzyna Śląska - 12 minut
Jaworzyna Śląska-Wrocław - 56 minut
+ zmiana kierunku jazdy w Jaworzynie i mamy taki sam czas przejazdu.
Oczywiście linia Świdnica-Wrocław jest ważna dla miejscowości leżących przy niej i wcale nie jestem za puszczaniem szynobusa ze Świdnicy przez Jaworzynę. Pokazuje to tylko, że odbudowa linii powinna być robiona dla wyższych prędkości.
Wiadomo, że wiąże się to z kosztami - ale skoro tyle lat już czekamy na reaktywację, to lepiej poczekać trochę dłużej i przeznaczyć większe środki na odbudowę linii w większym standardzie.
Dla porównania:
DSDiK odpowiedzialna jest za budowę obwodnicy Nowej Rudy.
Etap I - 48 mln zł
Etap II - 17 mln zł
Niedawno ogłoszono przetarg na III etap.
Są to duże kwoty, łącznie buduje się ją już ładnych parę lat, ale:
Jeśli ma być odbudowana linia kolejowa to róbmy to porządnie.
DSDiK wraz z władzami województwa pokazała, że można zrobić coś porządnie i z rozmachem, czego przykład mamy w Nowej Rudzie - przykład z dróg przenieśmy na tory.
Świdnica-Wrocław - MAX - 60 minut.
dinxles - 29-11-2010, 16:13
Temat postu:
Ja słyszałem ze czas jazdy Wrocław-Świdnica, ma wynosić 60 minut i linia ma byc dostosowana do 100 km/h. Ale ten czas jazdy bedzie chyba do osiagniecia, tylko z 3 postojami na Bielanach Wrocławskich, Kobierzycach i Sobótce...
1762 - 29-11-2010, 16:43
Temat postu:
Według ostatniej informacji UMWD to 75 minut.
http://www.koleje.dolnyslask.pl/aktualnosci/sa-pieniadze-na-rewitalizacje-linii-kolejowej-wroclaw-swidnica/
Jednak w tej chwili dokładne podawanie ile czasu zajmie przejazd wydaje mi się, że jest w większym stopniu wróżeniem z fusów niż rzeczywistością. Nie spotkałem się też jeszcze w żadnym z opracowań z jaką maksymalną prędkością będą mogły poruszać się szynobusy.
kowal - 29-11-2010, 18:02
Temat postu:
Trzy czynniki potencjalnego sukcesu trasy do Swidnicy:
1) PEWNY czas przejazdu w okolicach 60-70min.
2) Konkurencyjna cena w stosunku do busow.
3) Czestotliwosc maksymalna z mozliwych Smile

ale zeby to osiagnac 80mln nie wystarczy, za taka kwote to jak dojda z tym remontem do Bielan to bedzie sukces! kilk dla przypomnienia i jeszcze to
Anonymous - 01-12-2010, 00:29
Temat postu:
dinxles napisał/a:
Ja słyszałem ze czas jazdy Wrocław-Świdnica, ma wynosić 60 minut i linia ma byc dostosowana do 100 km/h. Ale ten czas jazdy bedzie chyba do osiagniecia, tylko z 3 postojami na Bielanach Wrocławskich, Kobierzycach i Sobótce...


Bardzo ciekawe pogłoski.

Po raz n-ty spytam: komu miałyby służyć linie regionalne z samymi pociągami RE, usilnie przez Ciebie lansowane? Bo chyba nie społeczności lokalnej.
dinxles - 01-12-2010, 08:44
Temat postu:
Hmmmm. Szczerze Ci powiem. Cieszmy się, że obecny zarząd woj. dolnośląskiego na remont linii Wrocław-Świdnica przezanczył 88 mln zl, bo te srodki mogly isc na co innego, np. na zakup piętrusów Bombardiera, (takien jak mają KMy) i odnotowują duży wrsot pasażerów.
Przydałyby sie takie pietrusy do Kłodzka, Jeleniej,Węglińca i na Zieloną Górę...
kowal - 06-12-2010, 19:42
Temat postu:
tak dla przerwania ciszy, mala ciekawostka

Pociąg specjalny Wrocław Główny -- Sobótka -- Wrocław Główny

Pociąg został zorganizowany przez Fundację Matematyków Wrocławskich z okazji marszu na orientację w Sobótce. Przewoźnik: PKP InterCity.

Pociąg specjalny Wrocław Główny -- Sobótka -- Wrocław Główny cz1
http://www.youtube.com/watch?v=dHCJrNYm8dw

Pociąg specjalny Wrocław Główny -- Sobótka -- Wrocław Główny cz2
http://www.youtube.com/watch?v=Og0iBqN0caQ

Pociąg specjalny Wrocław Główny -- Sobótka -- Wrocław Główny cz3
http://www.youtube.com/watch?v=Uxp1ZS3IBPo

Pociąg specjalny Wrocław Główny -- Sobótka -- Wrocław Główny cz4 ostatnia
http://www.youtube.com/watch?v=FzGCT6GzR78
obiezykraj - 18-12-2010, 00:23
Temat postu:
jaki jest stan linii i infrastruktury na odcinku Świdnica Miasto - Jedlina Zdrój?
kowal - 18-12-2010, 07:40
Temat postu:
fatalnym, a tutaj masz pare dowodow na to: linia Świdnica Miasto - Świdnica Przedmieście i linia Swidnica Przedmiescie - Jedlina Zdroj
dinxles - 18-12-2010, 08:39
Temat postu:
Fatalny ale szynobus sa 102 przejechalby 15 km/h, ale tylko na pewnym odcinku, oczywiscie konieczna odbudowa,
THX 1138 - 25-01-2011, 19:29
Temat postu: Szynobusy do Wrocławia pierwszy milion w tym roku
Według zapowiedzi sprzed kilku lat już powinniśmy jeździć szynobusami do stolicy województwa... Tymczasem w tym roku zostaną na przywrócenie linii kolejowej Świdnica–Wrocław wydane pierwsze pieniądze. Pierwszy milion złotych.
W budżecie województwa na ten rok zaplanowano wydatek rzędu miliona zł na rewitalizację linii kolejowej nr 285 Wrocław-Świdnica oraz linii 771 Świdnica Przedmieście-Świdnica Miasto. Pieniądze te pójdą na wykonanie studium wykonalności oraz przygotowanie programu funkcjonalno-użytkowego linii.
To dopiero mały kroczek na trasie do uruchomienia regularnego połączenia kolejowego do Wrocławia. Wartość całej inwestycji to prawie 89 mln zł.

Samorząd województwa w tym roku przeznaczy też 33,4 mln zł na zakup taboru kolejowego – sześciu autobusów szynowych.

http://www.swidniczka.com/news,single,init,article,5180
maszynista - 26-01-2011, 10:32
Temat postu:
@ THX 1138

O tej rewitalizacji ja już słysze co roku od 2001 kiedyto dzisiejsza prezes KD zawiesiła przewozy pasażerskie na tej linii. Pieniądze owszem może i są ale trzeba się liczyć z tym że rządzące województwem PO przesunie je na drogi.
kowal - 17-02-2011, 09:59
Temat postu: Re: Szynobusy do Wrocławia pierwszy milion w tym roku
THX 1138 napisał/a:
To dopiero mały kroczek na trasie do uruchomienia regularnego połączenia kolejowego do Wrocławia. Wartość całej inwestycji to prawie 89 mln zł.

http://www.swidniczka.com/news,single,init,article,5180


jak slysze ze chca wydac te 89mln to zastanawiam sie czy uda im sie wyjsc z tym remontem poza granice powiatu wroclawskiego(pesymistycznie to oceniajac moga nie wyjsc nawet z Wroclawia). No i kolejne pytanie jak chca rozwiazac przejazdy przez DK8 i DK35?
EU07-469 - 17-02-2011, 13:06
Temat postu:
Na chwilę obecną to są przejazdy kategorii "E", jeżeli dobrze kojarzę. Myślę, że aby pociągi pasażerskie mogły tam kursować bez ograniczenia prędkości do 20 km/h (powodującym utratę płynności jazdy) musieliby je przerobić na kategorię co najmniej "B".
kowal - 17-02-2011, 14:29
Temat postu:
no to ja sie naliczylem TYLKO na krajowkach 3 "potencjalnych" przejazdow (SSP) dwa sa na DK35(w odleglosci miedzy soba 2,6km) i jeden na DK8. Nie liczylem drog powiatowych/gminnych i Wroclawia gdyz za duzo tego Shocked
Kaszyn - 23-03-2011, 09:07
Temat postu:
Wczoraj byłem w Świdnicy. Dworzec Świdnica Miasto jest zamknięty dla pasażerów z powodu remontu. Jest cały ogrodzony, w tym momencie remont trwa wewnątrz. W holu ustawione są rusztowania.
kowal - 23-03-2011, 19:12
Temat postu:
dworzec jest ogrodzony juz od przynajmniej stycznia a chyba w listopadzie tez byly jakies ploty Wink
Krzysiu - 26-03-2011, 15:55
Temat postu:
Żeby się nikomu nie wydawało, że jest za dobrze - miasto swoją część robi, a samorząd wojewódzki sie rozmyślił: http://www.rynek-kolejowy.pl/22773/Centrum_Przesiadkowe_w_Swidnicy_na_liscie_rezerwowej_RPO.htm
kowal - 26-04-2011, 21:33
Temat postu:
Tego sie nie spodziewalem Smile

Studium wykonalności dla zadania pn: Rewitalizacja linii kolejowej nr 285 Wrocław – Świdnica i 771 Świdnica Przedmieście - Świdnica Miasto. CPV 71241000-9.
rolmops - 23-05-2011, 09:39
Temat postu:
Wybrano wykonawce tego studium


Ogłoszenie o wyborze najkorzystniejszej oferty
aikon - 05-07-2011, 20:43
Temat postu:
Panowie i panie,

jakieś nowe wieści na temat reaktywacji trasy nr 285? Bo jak zwykle, tuż przed wyborami, pojawiają się coraz to nowe rewelacje na temat wielomilionowych dotacji. I co chwila tylko czytamy w gazetach, że "Pociąg z Wrocławia do Świdnicy pojedzie już w 2009 roku", potem że w 2010, 2011, a teraz że w 2012. Już dwa lata temu czytałem, że Wrocław zakupił 9 szynobusów na tą trasę, i co, gdzie te szynobusy? Wink

W każdym razie, dotarłem do takiego dokumentu:
http://dsdik.wroc.pl/images/stories/65-11/65-11%20wynik.pdf

wygląda na to, że sprawy się jakoś toczą. Wolno, ale toczą. Skoro już została wybrana w drodze przetargu firma do przeprowadzenia studium wykonalności, to może teraz coś się ruszy? Mogliśmy niedawno poczytać o rzekomej dotacji na 88 milionów. Obawiam się, że za takie pieniądze to tej linii nie wyremontują (biorąc pod uwagę katastrofalny stan torów i dworców na trasie).

Zatem, ma ktoś jakieś nowe newsy?
sajdi - 07-07-2011, 15:40
Temat postu:
Ktoś może wie jak tam posuwa się sprawa SW ?
kowal - 07-07-2011, 19:25
Temat postu:
do końca listopada br. mają czas na wykonanie SW.
kicior99 - 24-11-2011, 09:42
Temat postu: Wrocław-Świdnica - koniec marzeń?
Chyba na dobre pożegnamy się z rewitalizacją odcinka Wrocław - Świdnica przez Kobierzyce i Sobótkę. Jeszcze pół roku temu samorządy ubiegały się o przejęcie linii od PKP PLK ale chyba im przeszło gdyż wpadli na lepszy pomysł . Szybciej, taniej no i z dofinansowaniem. Co prawda nikt nie mówi tego głośno, ale nagle zapomniano o linii przez Sobótkę. Dla mnie to definitywna śmierć tego odcinka. Pocieszcie mnie jakoś Sad...
Groźny Fanatyk - 24-11-2011, 11:47
Temat postu:
Tu jeszcze wichry moga powiać w różne strony. Akcja z połączeniem przez Żarów to wg mnie typowa wrzutka wyborcza. Zatem nie zdziwię się jak wariant przez Sobótkę powróci, a jeszcze mniej - gdy obie idee pójdą do piachu. Rolling Eyes
Freddie - 24-11-2011, 16:10
Temat postu:
pocieszam Ciebie z moich wiadomości wynika, że umowy już są podpisane, zgodnie z przepisami Ordynacji Podatkowej w zamian za wygaszenie zobowiązań podatkowych względem Skarbu Państwa jest przejęta linia przez Sobótkę i łącznica w Świdnicy nie pamiętam numerów tych linii. Wałbrzych się obudził ostatnio i chce budowy jakiegoś łącznika do Świdnicy przez Żarów i dalej chcą jeździć do Wrocławia przez Jaworzynkę

[ Dodano: 24-11-2011, 16:11 ]
ale chyba coś popaprałem z tym Żarowem wybacz SmileSmile
kicior99 - 24-11-2011, 18:37
Temat postu:
Groźny Fanatyk napisał/a:
Akcja z połączeniem przez Żarów to wg mnie typowa wrzutka wyborcza.

Możliwe. Tyle, że bardzo ponętna. Mam znajomego w Świdnicy, częściowo niepełnosprawnego), który studiuje we Wrocławiu i to jest dla niego wiadomość roku (o ile zdążą z robotami przed końcem studiów), bo jazda z przesiadkami jest dla niego bardzo ciężka a autobus jedzie w czasie ok. 1h 10'. Efekt jest taki, że codziennie na zajęcia wozi go ojciec. Pokusa rezygnacji z linii przez Sobótkę (czas przejazdu ok. 70') - będzie bardzo silna a lobby na rzecz Jaworzyny wyjątkowo upierdliwe.

Ale wierzę, że kolej przez sobótkę się utrzyma z innych powodów - po pierwsze dzięki naciskom pasażerów z Kobierzyc i Sobótki. No i - last but not least - linia będzie miała ważne znaczenie dla powstającej kolei miejskiej / aglomeracyjnej. Przede wszystkim połączy nową ogromną sypialnię, jaką są Wojszyce, z zachodem i północą miasta. Stacja na Wojszycach jest świetnie położona, wręcz wymarzona dla kolei typu S-Bahn. Po drugie zaś - narzekania ludzi z Kleciny, chcących się dostać gdziekolwiek, zwłaszcza w zimie, są znane od wielu lat. Ja się w ogóle dziwię, że tę linię wyłączono zamiast ją utrzymywać.

Pozdrawiam
Krzysiu - 25-11-2011, 19:56
Temat postu:
Przypomnę, że wyłączona jest z tylko na odcinku Pszenno - Sobótka Zachodnia, a na pozostałych odcinkach zawieszony jest ruch osobowy.

Łącznica Świdnica - Żarów jest głupia i moim zdaniem nigdy nie powstanie - omija węzeł w Jaworzynie, gdzie można przesiąść się na Jelenią Górę i Legnicę (akurat chwilowo nie trzeba się przesiadać), niczego nie skraca, a na dotatek 80% szynobus musi zrobić pod drutem. Sens ekonomiczny takiego przedsięwzięcia jest ujemny, a jedyny plus jest taki, że odcinek Jaworzyna - Wrocław będzie niedługo wyremontowany. Tu rodzi się zresztą pytanie - kto podejmie decyzję, żeby pruć wyremontowany kawał dwutorowej linii, żeby wstawić odgałęzienie.

Linia Świdnica - Sobótka - Wrocław szybsza od autobusu nie będzie i niestety omija główne centra pracownicze, czyli strefę przemysłową kołó Kobierzyc oraz węzeł handlowy bielański, a ponadto będzie wymagała przesunięcia kilku przystanków, ale i tak łatwiej uzasadnić jej remont niż budowę tej łącznicy. Poza tym jest po prostu wla polityczna w gminach ruszenia tej linii. Ale problem jest inny - w jaki sposób przewieźć nią 1 - 2 tysiące ludzi w dwóch szczytach przewozowych? Kto nie wierzy, jakie jest zapotrzebowanie, niech sobie popatrzy , co się dzieje na drodze z Pietrzykowic do wojewódzkiej 35 po piętnastej - dziesiątki autobusów stoją w korku, czekając na wyjazd. Problem polega na tym, że tyle ludzi potrzebuje naraz dojechać do Wrocka lub strefy i w podobnej porze je opuścić. A tego nie da się opękać jednym szynobusem.
kicior99 - 27-11-2011, 06:40
Temat postu:
Krzysiu napisał/a:
Łącznica Świdnica - Żarów jest głupia.


Nie ma to, jak poprawić komuś humor o poranku Smile Jest bardzo głupia z tych powodów, które wymieniłeś i z kilku innych. Podpisane ostatnio porozumienie samorządowe umieszcza na orbicie aglomeracji również Wałbrzych i podejrzewam, że planuje docelowo pociągi Wałbrzych - Wrocław w takcie godzinnym (ktokolwiek będzie je obsługiwał). Wsadzenie na odcinku od Jaworzyny do Wrocławia jeszcze kilkunastu pociągów jest nierealne a na pewno któryś z przewoźników na tym straci (przyjmuję, że na Świdnicę dybie KD a na Wałbrzych PR).

Krzysiu napisał/a:
Linia Świdnica - Sobótka - Wrocław szybsza od autobusu nie będzie i niestety omija główne centra pracownicze, czyli strefę przemysłową kołó Kobierzyc oraz węzeł handlowy bielański.

Tu akurat większego problemu nie widzę, bo można to skomunikować autobusami i sądzę, że się opłaci. I o ile ludziom z torbami po zakupach nie będzie się chciało skakać po autobusach i pociągach, o tyle centrum przemysłowe jest sporym potencjałem, zwłaszcza dla tych dojeżdżających ze Świdnicy i tzw. Pierdzielawy. To się da sensownie zaplanować.

Krzysiu napisał/a:
Ale problem jest inny - w jaki sposób przewieźć nią 1 - 2 tysiące ludzi w dwóch szczytach przewozowych? Kto nie wierzy, jakie jest zapotrzebowanie, niech sobie popatrzy , co się dzieje na drodze z Pietrzykowic do wojewódzkiej 35 po piętnastej - dziesiątki autobusów stoją w korku, czekając na wyjazd.

Czyli jednak będzie szybsza od autobusu Smile Mam oczywiście na myśli czasy realne a nie rozkładu. A to już zmartwienie KD. Przecież mają jakieś ryflaki, nawet o nie była ostatnio awantura. Na Mazurach chodzą składy szynobus + wagon. Tak, wiem, że to i tak mało, ale przy co najmniej dwóch mijankach na trasie (Sobótka i Kobierzyce) da się to jakoś zorganizować.

BTW nie jestem kolejarzem, a lingwistą z wykształcenia i planistą transportu kołowego z zawodu wykonywanego więc moje uwagi mogą zawierać błędy. Pozdrowienia z zimnej Kornwalii.
Sławek - 27-11-2011, 09:04
Temat postu:
kicior99 masz dużo racji . Świdnica - Żarów to nieporozumienie można oszczędzić około 2 minut w stosunku do połączenia istniejącego przez Jaworzynę Śląską , Idąc tokiem myślenia Pana Patryka można by było wybudować odcinek Świdnica - Świebodzice !!!
Tak jak pisze kicor99 inia przez Sobótkę ma rację bytu . Na wzór Czeski można dopasować komunikację autobusową do kolejowej z miejscowości nieposiadających stacji ( gdyby busom zaproponowano w takim układzie dopłatę w wys. 0,50 zł do km , z pewnością byli by zadowoleni ) Dla takiej linii jak Świdnica - Wrocław ( i nie tylko) dla skrócenia czasu podróży warto wprowadzić przystanki na żądanie . Gdyby dało się uzyskać czas przejazdu w granicach 1- 1,15 godz ze Świdnicy DO centrum W-wia , to byłby czas lepszy od autobusowego .
dinxles - 27-11-2011, 13:34
Temat postu:
Ja jestem za trochę inną opcją.

Po pierwsze łacznica Swidnica-Żarów jest potrzebna dla pociągu aby mogl dojechac w 45 minut - czyli szybciej niz autobus. Chce rowniez, aby odcinek w niedalekiej przyszlosci zmodernizowano do 160 km/h, przez co do Jaworzyny bysmy dojezdzali w 20 minut.

Po drugie to linia Wrocław-Kobierzyce-Świdnica i Wrocław-Kobierzyce-Piława Górna.
Obie linie są podobne, ale koncepcje moga byc takie same lub rozne.
Linie do Swidnicy przez Sobotke nalezaloby zmodernizowac do 120 km/h, modernizujac przejazdy i dostosowac ją do tej predkosci. Natomiast linię Wrocław-Kobierzyce-Piława Górna, tez nalezaloby zmodernizowac do 120 i nawet zelektryfikować. Zelektryfikowac rowniez odcinek Legnica-Jaworzyna-Kamieniec
Sławek - 27-11-2011, 16:05
Temat postu:
Idziesz w dobrym kierunku , jeżeli zmodernizujesz w-w - Jaworzyna do 160 km/h ( takie tam nasze marzenia ) to po co łącznik Świdnica - Żarów ( dla oszczędności 2-3 minut ? ) . Niema sensu utrzymywać dwóch nitek , podróżni podzielili by się na dwa kierunki ( do Jaworzyny i do Żarowa ) .
Czy elektryfikować linie Legnica - Kamieniec ? , lepiej ją modernizować do większych prędkości , koszt 1 km szynobusa jest tańszy od zestawu elektrycznego i na tych liniach nie będą potrzebne większe składy .
dinxles - 27-11-2011, 16:49
Temat postu:
Moim zdaniem wieksze sklady powinny byc na Legnica-Kamieniec-Nysa-Opole, ale moim zdaniem obecne potoki to niewypał, i sadze ze najlepiej byloby gdyby ktos inny przejac od KD ten odcinek, bo mozna przewiezc tą linią wiecej pasazerow...
Krzysiu - 27-11-2011, 17:13
Temat postu:
Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale na pewno nie w Świdnicy. I raczej nie na Dolnym Śląsku. Piszesz po prostu nierealne bzdety.

Nie da się dojechać przez Żarów w 45 minut do Świdnicy. Teoretycznie możesz sobie wyliczyć wszystko, jak zmodernizujesz tory do 200 km/h, to do Świdnicy dojedziesz w pół godziny. Tylko, że życie to nie teoria. Łącznika po prostu nie będzie, bo priorytetem na linii Wrocław - Jelenia Góra jest ransport kruszyw, a nie jakiś śladowy ruch pasażerski.

O linii Kobierzyce - Piława Górna możesz zapomnieć. Jest całkowicie poboczna i nie łaczy żadnych większych miejscowości. Co więcej, dwukrotnie przecina drogę krajową nr 8, więc jej odtworzenie wymagałoby budowy dwóch wiaduktów drogowych. O zlikwidowanych przejazdach na drogach pobocznych już nie wspomnę. Na przebiegu tej linii nie ma ani jednej gminy, która byłaby zainteresowana reaktywacją połączeń pasażerskich.

Sławek napisał/a:
...Gdyby dało się uzyskać czas przejazdu w granicach 1- 1,15 godz ze Świdnicy DO centrum W-wia , to byłby czas lepszy od autobusowego ...

Mylisz się. Rozkładowy czas przejazdu autobusu firmy Guliwer ze Świdnicy do Wrocławia to 55 minut.

kicior99 napisał/a:
..Tu akurat większego problemu nie widzę, bo można to skomunikować autobusami i sądzę, że się opłaci. I o ile ludziom z torbami po zakupach nie będzie się chciało skakać po autobusach i pociągach, o tyle centrum przemysłowe jest sporym potencjałem, zwłaszcza dla tych dojeżdżających ze Świdnicy i tzw. Pierdzielawy. To się da sensownie zaplanować.

Tego nie da się sensownie zaplanować. Przewozy do strefy realizowane sa najczęściej przez róznych przewoźnikó, pochodzących z tej samej miejscowości, co dojeżdżający ludzie. Autobusy ze Świndicy wożą świdniczan, autobusy z Wałbrzycha wożą wałbrzyszan itp. Skąd wziąć tyle autobusów na stacji w Kobierzycach? Albo będą ze Świdnicy i Wałbrzycha jeździły uste do Kobierzyc, albo trzeba będzie znależć innych - a kilkadziesiąt firm zbankrutuje w miejscowościach, w których i tak nie ma pracy. A poza tym, przejedź się takim autobusem i zapytaj ludzi, co sądzą o pomyśle przesiadania się z pociągu na autobus - w najlepszym razie nasłuchasz się inwektyw.

kicior99 napisał/a:
...linia będzie miała ważne znaczenie dla powstającej kolei miejskiej / aglomeracyjnej. Przede wszystkim połączy nową ogromną sypialnię, jaką są Wojszyce, z zachodem i północą miasta. Stacja na Wojszycach jest świetnie położona, wręcz wymarzona dla kolei typu S-Bahn. Po drugie zaś - narzekania ludzi z Kleciny, chcących się dostać gdziekolwiek, zwłaszcza w zimie, są znane od wielu lat.

Aby uruchomić takie połączenia, nie trzeba w ogóle nic robić, bo linia na tym odcinku jest przejezdna. To żaden argument za remontem odcinka do Świdnicy.
Sławek - 27-11-2011, 18:08
Temat postu:
Krzysiu ,
w rozkładzie 55 min. masz racje ,ale to tylko teoria .W godzinach szczytu notoryczne zwolnienia ruchu w okolicy strefy , oraz korki we Wrocku . Prawie zawsze autobus ma od 5 do 15 min opóźnienia . Co do Wojszyc masz rację , jako przedłużenie kursu z Trzebnicy spokojnie może szynobus wozić lud miast i wsi .
kicior99 - 28-11-2011, 06:51
Temat postu:
Wiesz, prawie mnie przekonałeś tyle,że mam trochę inne doświadczenia. Nie z Polski ale mimo wszystko... Pracowałem kiedyś (to już 7 lat temu...) na obrzeżach Taunton mieszkając w Bridgwater. Pociąg (11 min) i autobus typu park and ride (15 min. i bynajmniej nie jeździ prostą drogą) był i tak szybszy od autobusu liniowego (30 min + 10 z tzw. buta) a na pewno o wiele mniej zawodny. Przećwiczyłem oba warianty i zdecydowałem się na kole, jak też wiele osób dojeżdżających z moich okolic. A na odcinku Taunton - Bridgwater jest autostrada (to tam niedawno był ten niesamowity wypadek) a A-38 rano i tak jest zapieprzona autami. Jestem niemal przekonany, że tak samo będzie w przypadku połączenia ze Świdnicą. Sprawdziłem połączenia Wrocław - Świdnica i prawie wszystko jest w granicach 1.10. Możliwe, że są szybsze linie ale w polskich warunkach (angielskich również) autobus nigdy nie jest pewnym środkiem pod względem punktualności.

Co do reszty - mniej więcej się zgadzam. Pozdrawiam.
THX 1138 - 28-11-2011, 20:16
Temat postu:
A propos.
Proszę sobie popatrzeć (załącznik) jak wygląda w obecnym rozkładzie skomunikowanie pociągów ze Świdnicy do Wrocławia i z powrotem i jak będzie wyglądać w nowym rozkładzie.
Jeśli by było zapotrzebowanie na takie połączenia, to można było by wszystkie szynobusu do / z Legnicy spokojnie skomunikować w Jaworzynie Śląskiej z pociągami do / z Wrocławia.

Najszybsze połączenie z przesiadką w Jaworzynie to 1:09.

Jest szansa jeszcze na urwanie paru minut po remocie między Żarowem a Jaworzyną i po zniesieniu miejscowych ograniczeń po drodze do Wrocławia. To na początek, bez kosztownych łącznic i wielu nakładów pieniężnych.

Pozostaje pytanie.
Czy jeśli zbliżyć sie do 1h - 1:05 z przesiadką w Jaworzynie, czy ludizie będą się chcieli przesiąść z autobusów ?

CENA BILETU:
normalny - 13, 50 zł
37 % (uczniowie) - 8,50 zł
51 % (studenci) - 6,61 zł
Sławek - 28-11-2011, 21:26
Temat postu:
kicior99 , Praktycznie się zgadamy . Myślę że najlepszym rozwiązaniem komunikacyjnym są przemyślane połaczenia kolejowe skomunikowwane z autobusowymi . PRZYKŁAD Z CZECH
Linia Trutnov - Teplice nad Metuji - Nowe Mesto nad Metuji - Ttutnov , geograficznie jest to trójkąt . Po środku między Trutnovem a Teplicami jest miejscowość Chvalec , wyskakuje tas dobie z motoraka , a pod stacyjką czeka autobus , który prze wioski jedzie na skróty do Nowego Miasta O takie skomunikowanie chodzi które przywiozą i rozwiozą ludzi po wioskach i idą trasą która nie biegnie wzdłuż linii kolejowej tylko skraca drogę do najbardziej oddalonej miejscowości w tym trójkącie .

THX 1138

zadajesz pytanie " czy ludizie będą się chcieli przesiąść z autobusów ? "

myślę że tak pod dwoma warunkami .
1. Dobre skomunikowanie , które już w miarę jest ( przydało by się skomunikawonie nieprzekraczające 10 minut , choć kiedyś byłem świadkiem jak zatrzymał się szynobus ze Świdnicy i w tym momencie ruszył Jelenia - Poznań ). Oczywiście zakończenie remontu skróci odległość .

1 . Dobra promocja ( Świdnica od przynajmniej 10 lat niemiała dobrego skomunikowania ) i tu aktualny przykład jak promować i nie promować koleje .
KD promuję w radio i prasie połączenie w-w Jelcz wydając między 10 000 - 15 000 zł
Jelcz + miejscowości na trasie to około 23 000 mieszkańców / 9 000 gospodarstw domowych .

A można inaczej , ulotki i plakaty z rozkładem jazdy , z czasami podróży , promocjami oraz cenami , czyli pokazanie że można taniej w czystym , klimatyzowanym wagonie .



A teraz liczymy

plakaty A3

100 szt - 120 zł
koszt rozwieszenia
200 zł
ulotki A5 wraz z projektem
10 000 X 0,04 = 400 zł
koszt dystrybucji do 9 000 gospodarstw domowych ( Poczta Polska)

9 000 x 0,08 zł = 720 zł

RAZEM 1 440 zł
Krzysiu - 29-11-2011, 10:23
Temat postu:
Weź sobie dowolny podręcznik reklamowy, a dowiesz się, że skuteczność reklamy plakatowej jest bliska zeru - generalnie w granicach błędu statystycznego. Plakaty miastach to pieniądze wyrzucone w błoto. Taka forma reklamy może się sprawdzić na wsi, gdzie nie ma natłoku reklam i plakat z informacją kolejową przebije się do świadomości.

Tylko że problem jest w czym innym - w jaki sposób przekonać ludzi, że podróż koleją jest lepsza od podróży autobusem? Kicior mówi:
Kicior99 napisał/a:
polskich warunkach (angielskich również) autobus nigdy nie jest pewnym środkiem pod względem punktualności.
A pociąg niby jest? Po raz kolejny na przykładzie Świdnicy - do Wrocławia jest ponad pięćdziesiąt kursów autobusowych w ciągu dnia, prowadzonych przez tzech, czy nawet czterech przewoźników. Statystycznie nie czekasz na kurs dłużej, niż pół godziny. Jeśli autobuś nie przyjedzie, albo nie zabierze - za chwilę masz następny. A w przypadku szynobusu? Będą jeździć z taką częstotliwością? Oczywiście, że nie, bo nie tylko nie będzie tyle szynobusów, ale parametry linii nie będa pozwalały na taką częstotliwośc kursowania.

Weźmy awarię - jeśli autobus stanie po drodze (sporadycznie zdarza się), to za chwilę pasażerów zabiera następny (raz osobiście tak miałem, więc sprawdziłem na własnej skórze). W przypadku pociągu szlak będzie zablokowany na conajmniej kilka godzin. Czy jest to niemożliwe? Nie, zdarza się dość często na trasie Kłódzko - Legnica - a tam jeździ sześć par pociągów dziennie. Wiem, bo mam abonament smsowy Kolei Dolnośląskich i widzę, jak często pociągi spóźniają się i wypadają z powodu awarii, niekoniecznie nawet swoich - ale np. z powodu wykolejenia pociągu towarowego.

Żeby było jasne - nie jestem przeciwnikiem uruchomienia połączenia. Całe studia jeździłem do Wrocławia pociągiem i jeśli będzie taka możliwość, nadal będę jeździł (już nie na studia, niestety). Ale jeśli ktoś sobie wyobraża, że jak tylko pociąg ruszy, to natychmiast przesiądą się na niego tysiące ludzi, to jest w błędzie. Nie przesiądą się, bo:
- na autobus jest z reguły bliżej, bo stacje oddalone sa od centrów miejscowości,
- pociąg nie będzie jechał dużo szybciej, a jedyna oszczędność to ominięcie korków we Wrocławiu
- wcale nie jest wygodniej, bo uczelnie we Wrocławiu nie będą bliżej stacji, a centra handlowe i przemysłowe nawet dalej (choćby Bielany i Biskupice Podgórne).
- nie da się na torach zmieścić tyle szynobusów, co autobusów na drodze nr 35, a o dużych pociągach nikt nie myśli - tymczasem rano MUSI jechać coś, co zabierze naraz około pięciuset osób.

Przykłady Bielan i Biskupic opiszę dla tych, którzy nie mają pojęcia, o co chodzi.
Bielany Wrocławskie to największe w Polsce centrum handlowe, to kilkanaście hipermarketów i galerii, zgromadzonych na zachodniej granicy Wrocławia. Droga nr 35 (Wałbrzych - Świdnica - Wrocław) przebiega przez środek, więc autobusem dojedziesz bez problemu i osoby pracujące tam, a dojeżdżające z sąsiednich wsi mają praktycznie na miejscu. Tymczasem linia kolejowa (przystanek Bilany Wrocławskie) to dwa kilometry, aby dojść, a ze stacji Klecina - co najmniej kilometr.

Biskupice Podgórne to podstrefa Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, znajduje się w północnej częsci gminy Kobierzyce, tuż przy autostradzie A4. Są tam takie firmy jak LG Philips, LG Elektronics i kilka mniejszych, już pracuje tam kilka tysięcy ludzi. Droga nr 35 przebiega granicą strefy, natomiast z linii kolejowej jest ze 6 km. Odpada więc dojście na nogach, ze stacji w Kobierzycach trzeba dojechać. A jest jeszcze inna sprawa - o ile pracownicy z okolic Wałbrzycha autobusem dojadą bezpośrednio do strefy, to pociągiem nie - bo pociąg z Wałbrzycha nie jedzie przez Świdnicę, tylko przez Kąty Wrocławskie, a stamtąd do strefy jest jeszcze dalej, bo 10 km. Więc zmiana środka komunikacji przez wałbrzyszan wcale nie zwiększy potoku podróżnych na odcinku Świdnica - Kobierzyce - Wrocław.

[ Dodano: 29-11-2011, 11:38 ]
PS. Pomierzyłem dokładnie te odległości:
Do strefy w Biskupicach jest:
- ze stacji w Kobierzycach - 8 km (droga lokalna, wyjątkowo kręta, trzy wsie po drodze i ruchliwe skrzyzowanie w Małuszowie)
- ze stacji w Smolcu - 5,7 km (droga lokalna, 1 wieś po drodze)
- ze stacji w Kątach Wrocławskich - 14 km (z tego 10 autostradą, ale przejazd przez miasto).
THX 1138 - 29-11-2011, 12:54
Temat postu:
Jutro 30.11.2011 mija termin wykonania "Studium wykonalności dla zadania pn: Rewitalizacja linii kolejowej nr 285 Wrocław – Świdnica i 771 Świdnica Przedmieście - Świdnica Miasto. CPV 71241000-9."
Info Kowal 1981.

http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=86142503&postcount=1902

Miejmy nadzieję, że będą to pomyślne wieści dla lini kolejowych nr 285 oraz nr 711.

POCZĄTEK MARZEŃ Smile
Sławek - 29-11-2011, 20:11
Temat postu:
Krzysiu

Zmień j sobie podręczniki od reklamy , czepiasz się plakatów , czy pisałem o ich treści i lokowaniu . Zwróć uwagę że piszę o reklamie KD linii do Jelcza ( dzisiaj w samochodowym radiu dosłyszałem że chodzi również o linię do Wołowa , tak niedokładnie się słucha reklam radiowych !!! ) tam są wioski , reklama plakatowa ma być tylko dodatkiem rozklejanym w szkołach , urzędach gmin . Podstawą są ulotki z rozkładami promocjami itp. wysyłane bezpośrednio do gosp. dom. ponieważ ludzie podróżują cały rok i cały rok taka ulotka przetrwa w ich domu ( to nie jest gazetka z Reala informująca że od 29 do 30 jest promocja na Pampersy ).
W poście piszę o kosztach reklamy i gwarantuję Ci że złotówka wydana przez KD w taką reklamę przyniesie między 0,05 pln a 0,15 pln w skali roku .
rolmops - 30-11-2011, 10:22
Temat postu:
dziś jest TEN dzień, to dziś ma się okazać czy pojedziemy pociągiem do Świdnicy przez Sobótke
kicior99 - 30-11-2011, 13:03
Temat postu:
A linia już oficjalnie przejęta? Bo nigdzie nie mogę znaleźć potwierdzenia.
kowal - 30-11-2011, 14:31
Temat postu:
tak juz jest przejeta. Cala do Jedliny i ta łącznica 771 Świdnica Miasto-Świdnica Przedmieście.

ps. moim zdaniem z tego studium wyjdzie, że najbardziej opłaca połączyć się Świdnicę z Wrocławiem przez Jaworzyne Wink
dinxles - 30-11-2011, 16:17
Temat postu:
czy juz cos wiadomo?
Mogliby ta trase przez Sobotke dostosowac do 120 km/h...
kowal - 30-11-2011, 16:48
Temat postu:
niestety nic jeszcze nie wiadomo :/ moze jutro zadzwonie ale nie moge obiecac na 100%

Jesli ktos by chcial to tu sa namiary na osoby odpowiedzialne:

Osoba do kontaktu Anna Kazimierczyk/Dorota Woronicz, Katarzyna Pietuch
Tel./Fax tel. 75 / 75 510 18 wew. 12, 71 / 39 17 166, fax 71 / 39 17 110
rolmops - 30-11-2011, 16:53
Temat postu:
nie ma sensu tego robić pod 120km/h, 80 w zupełności wystarczy. Ta trasa od Wrocławia do Świdnicy ma 60km i około 25 przystanków plus pewnie kilka nowych. Pociąg może nawet nie mieć odległości na rozbujanie się do 120 Wink
THX 1138 - 01-12-2011, 11:57
Temat postu:
Na tej lini od Wrocławia Gł. do Świdnicy Miasto jest 17 przystanków (licząc Partynice). Usytuowane są bardzo blisko od siebie (od 2 do max. 5 km). Jeśli wierzyć planom DKD na tym się nie skończy:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/85/Geringer3c.png

Pamiętne czasy (1989) gdy pociąg między Świdnicą Przedmieście a Wrocławiem Gł. zatrzymywał sie tylo na wybranych (6) stacjach - 58 km w 1:18!
kowal - 01-12-2011, 12:50
Temat postu:
przystanków mosi byc wiecej albo tez musza byc w innych miejscach. To co jest teraz nie zawsze odpowiada aktualnym potrzebą. Troszke sie pobudowalo/rozbudowalo w tamtych stronach porównując to np z rokiem '89
rolmops - 07-12-2011, 09:48
Temat postu:
no i okazało się ze UM nie przejął 285
Michał500 - 07-12-2011, 10:55
Temat postu:
Jakieś konkrety?
rolmops - 07-12-2011, 12:04
Temat postu:
grudniowy WOS na 285


1762 - 27-12-2011, 13:40
Temat postu:
Wypowiedź pana Wiktora Lubienieckiego, dyrektora departamentu infrastruktury w urzędzie marszałkowskim dla Gazety Wyborczej:

"Pociągi nie dojadą za to do południowej części Wrocławia. Urząd marszałkowski skreślił plan połączenia kolejowego z Wrocławia Głównego przez wrocławskie Wojszyce, Bielany Wrocławskie do Sobótki. - Ta trasa jest niesłychanie wyeksploatowana przez pociągi towarowe, które nią jeździły przez lata. Remont torów pochłonąłby od 300 do 400 mln zł. Do tego w samej aglomeracji wrocławskiej trzeba by zbudować dziewięć nowych rogatek. Czekające przed szlabanem auta mogłyby sparaliżować komunikacyjnie niektóre rejony miasta"
za: wroclaw.gazeta.pl "Nie ma szans na S-Bahn Wrocław i w 2012 też nie będzie"

Czyli skończyło się mydlenie oczu o tym, że już niedługo coś się będzie działo, że już są kupione szynobusy na tę trasę. To po co UMWD przejęło odcinek kolejowy na terenie Świdnicy? Miało być jak zawsze wyszło jak zwykle - tak jak w przypadku połączenia z lotniskiem.
rolmops - 27-12-2011, 16:11
Temat postu:
z tego samego artykułu:


Cytat:
Zamiast podróży przez Bielany Wrocławskie pociągi będą jeździć przez stację Wrocław Zachodni, Jaworzynę Śląską, a końcową stację będą miały w Świdnicy.


ale co w tym dziwnego? przeciez od początku było wiadomo, że jeśli robić połączenie Wrocław-Świdnica to TYLKO przez Jaworzyne. Trudno mi zrozumieć jak do tej pory o takie połączenie sie nie postarano. Były pomysły reaktywacji Sobótki(widać jak się skończyło), ostatnio mówili o wybudowaniu łącznicy Żarów-Świdnica z pominięciem Jaworzyny(też bez sensu) a przecież nic nie potrzeba poza SZT do połączenia kolejowego Wrocław-Świdnica. Czas w tym przypadku wyniesie nie więcej niż 60min z perspektywą do zejścia w okolice 50min.
Anonymous - 27-12-2011, 20:53
Temat postu:
Cytat:
końcową stację będą miały w Świdnicy.

A dlaczego nie w Dzierżoniowie?
kowal - 27-12-2011, 22:03
Temat postu:
bo jestes pierwszą osobą, która o tym wspomniała Smile
Anonymous - 27-12-2011, 22:10
Temat postu:
Oj tam, oj tam Very Happy

Wiem, post nie na temat.
kowal - 27-12-2011, 22:31
Temat postu:
na temat, w sumie połączenie było by częściowo przez 274 Smile ale nikt z mieszkańców/samorządowców/mediów z Dzierzoniowa nawet takiego pomysłu nie poddał.
Michel - 28-12-2011, 12:51
Temat postu:
Nie wiem czy to koniec marzeń ale teraz na pewno jest ich mniej. Urząd marszałkowski skreślił plan połączenia kolejowego z Wrocławia Głównego przez wrocławskie Wojszyce, Bielany Wrocławskie do Sobótki. - Ta trasa jest niesłychanie wyeksploatowana przez pociągi towarowe, które nią jeździły przez lata. Remont torów pochłonąłby od 300 do 400 mln zł. Do tego w samej aglomeracji wrocławskiej trzeba by zbudować dziewięć nowych rogatek. Czekające przed szlabanem auta mogłyby sparaliżować komunikacyjnie niektóre rejony miasta - mówi Wiktor Lubieniecki, dyrektor departamentu infrastruktury w urzędzie marszałkowskim.

Więcej... http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,10872651,Nie_ma_szans_na_S_Bahn_Wroclaw_i_w_2012_tez_nie_bedzie.html#ixzz1hpTBXvDj
rolmops - 28-12-2011, 14:15
Temat postu:
kowal napisał/a:
na temat, w sumie połączenie było by częściowo przez 274 Smile ale nikt z mieszkańców/samorządowców/mediów z Dzierzoniowa nawet takiego pomysłu nie poddał.


tzn. załapanie o Świdnicę upoważnia do pisania o tym w tym temacie Smile a swoją drogą ktoś z Dzierżoniowa mógł by zapytac o podciągnięcie tego składu do ich miasta to tylko 20min.
THX 1138 - 29-12-2011, 13:25
Temat postu:
Ciekawe co zrobią z pieniędzmi, które UM podobno "przeznaczył" na remont lini do Świdnicy? Była mowa o 88 mln zł. Exclamation
THX 1138 - 29-12-2011, 13:27
Temat postu:
Czyli na studium wykonalności ten milion wyrzucony w błoto?
kowal - 29-12-2011, 15:26
Temat postu:
nie przeznaczły a zabezpieczył. Przesunięcie tego na inny cel to 5min i już Smile Z ostatnich inf wynika, że coś się szykuje na początek roku odnośnie połączenia Wrocła-Jaworzyna-Świdnica. Być może ogłoszą, że z marcową korektą pojawią się połączenia? Tyle, że to już moje zgadywanie.
THX 1138 - 01-02-2012, 01:07
Temat postu: Koniec marzeń o reaktywacji linii Świdnica-Sobótka-Wrocław
Koniec marzeń o reaktywacji linii Świdnica-Sobótka-Wrocław


240 milionów złotych w wersji najskromniejszej, 480 milionów – przy całkowitej przebudowie. Swidnica24.pl dotarła do wyników studium wykonalności dla modernizacji linii kolejowej 285 Świdnica-Sobótka-Wrocław. – Nie będziemy tego rozwiązania rekomendować zarządowi województwa dolnośląskiego – nadzieje rozwiewa Wiktor Lubieniecki, dyrektor wydziału infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego. Czy w takim razie świdniczanie już nigdy nie pojadą pociągiem do Wrocławia?


Na zamówienie Dolnośląskiej Dyrekcji Dróg i Kolei za 360 tysięcy złotych studium wykonalności opracowała firma WYG International z Warszawy. Przygotowane zostały trzy wersje, od całkowitej przebudowy po cząstkowe remonty. Wyniki tej analizy boleśnie zderzyły się z dotychczasowymi przewidywaniami co do potrzebnych pieniędzy.

Przejazdy osobowe na trasie przez Sobótkę zostały zlikwidowane w latach 90-tych XX wieku z dwóch powodów. Pierwszy – fatalny stan torowisk i całej kolejowej infrastruktury, drugi – sięgający nawet dwóch godzin czas podróży. Reaktywacja linii była tematem wieloletnich dyskusji. Najpierw miłośnicy kolei proponowali remont, podając kwotę 5 milionów złotych, PLK – 50 milionów, wreszcie kolej wspólnie z zarządem województwa oszacowała koszt na około 90 milionów złotych. Inwestycja była jedną z kart przetargowych w kilku kampaniach wyborczych Zbigniewa Szczygła z Platformy Obywatelskiej. Lobbował na rzecz linii najpierw jako kandydat do sejmiku, potem do fotela prezydenta Świdnicy i znów do sejmiku. To po jego staraniach do budżetu Dolnego Śląska wpisano kwotę 88 milionów na modernizację. Jak zapewniał on sam – wykonanie prac to kwestia roku, dwóch. Tymczasem zarezerwowane środki wystarczą co najwyżej na automatyczne rogatki, których na tej trasie potrzeba ponad 50. – Nawet najtańsza wersja częściowego remontu torowiska i urządzeń kolejowych jest nierealna do wykonania, bo nie gwarantuje skrócenia czasu dojazdu ze Świdnicy do Wrocławia do minimum godziny, a to oznacza, że nikt by tędy nie chciał jeździć, mając do wyboru dwie drogi dla samochodów – tłumaczy dyrektor Lubieniecki i dodaje, że na znalezienie tak ogromnych sum w budżecie województwa nie ma co liczyć.

Jeśli nie przez Sobótkę, to którędy?

- Oczywiście nie chcemy zostawić mieszkańców Świdnicy bez możliwości podróżowania koleją do Wrocławia – zapewnia Wiktor Lubieniecki. – Polskie Linie Kolejowe opracowały alternatywne rozwiązanie, do wdrożenia w ciągu roku. Chodzi mianowicie o przebudowę urządzeń sterujących na stacji w Jaworzynie Śląskiej, które pozwoliłyby kierować pociągi ze Świdnicy właśnie przez ten węzeł. Obecnie problemem jest konieczność przestawiania lokomotywy, co wydłuża czas przejazdu prawie o 20 minut i naraża podróżnych na niedogodności. Po przebudowie ten problem zniknie. Koszt szacowany jest w najtańszej wersji na milion złotych, a w najdroższej na 5 milionów. Ten pomysł będziemy rekomendować zarządowi województwa.

Wiktor Lubieniecki zna także pomysł Patryka Wilda, jednego z kandydatów do senatu. W kampanii zaproponował budowę 1800 metrów kolejowego łącznika, pozwalającego ominąć pociągom ze Świdnicy stację w Jaworzynie. Koszt oszacował na 15 milionów złotych. – Niestety, tu w grę wchodziłaby także elektryfikacja, więc koszty mogą być wyższe – mówi Lubieniecki. – Jednak niewykluczone, że PLK rozważy i tę możliwość. Zdaniem dyrektora zmiany na stacji w Jaworzynie są najlepszym rozwiązaniem. – Poza tym kończy się już modernizacja całej linii Jaworzyna-Wrocław, więc jest niemal pewne, że czas podróży wyniesie mniej niż godzinę.

Świdnica straci 88 milionów?

Czy w takim razie zarezerwowane na reaktywację linii Świdnica-Sobótka-Wrocław pieniądze przepadną? – Na pewno nie – deklaruje Wiktor Lubieniecki. – Chcemy, by te środki zostały przeznaczone na zakup dodatkowego taboru w ramach projektu aglomeracji dolnośląskich. Ten tabor miałby trafić do Wałbrzycha i Jeleniej Góry i posłużyć zagęszczeniu kursów oraz na zrealizowanie zamiaru, by kolej przejęła w znacznej mierze komunikację śródmiejską. Część pieniędzy natomiast mogłaby być przeznaczona na budowę centrum przesiadkowego w Świdnicy. Taki zamysł będzie również rekomendowany zarządowi.

Centrum przesiadkowe miało być finansowane przy udziale dotacji z RPO. Mimo że wniosek początkowo był na pierwszym miejscu listy, spadł do rezerwy i cały pomysł stanął pod znakiem zapytania. Czego więc zabrakło? - Omawiany projekt jako jedyny nie uwzględniał tzw. wskaźników programowych punktowanych podczas oceny strategicznej dokonywanej przez Zarząd Województwa – wyjaśnia Sławomir Sobieszak, dyrektor zarządzania RPO. - Wszyscy pozostali beneficjenci wnioskowali o zakup taboru, korzystając ze wskaźników dotyczących liczby zakupionego taboru lub liczby miejsc dla pasażerów. Projekt świdnicki, ze względu na swą specyfikę, nie mógł w ogóle tych wskaźników zastosować. W konsekwencji projekt uplasował się na ostatnim miejscu listy rankingowej, mimo iż otrzymał wysoką punktację w ramach pozostałych kryteriów ( w przypadku kryterium Wpływ projektu na realizację Strategii Rozwoju Województwa Dolnośląskiego – najwyższą, spośród ocenianych projektów – 27 pkt.).

Miasto nie czekając na ostateczne rozstrzygnięcie rozpoczęło na własny koszt remont dworca. Finał prac planowany jest na maj tego roku. W skład centrum miał wchodzić także dworzec dla PKS i prywatnych przewoźników oraz dodatkowe przejście podziemne. Całość projektu, wraz z dworcem, oszacowano na 24 miliony złotych. Dotacja miała wynieść 15 milionów. – To stosunkowo niewielka kwota i jest szansa, że będzie wygospodarowana właśnie z zabezpieczonych na remont linii kolejowej 88 milionów – przewiduje dyrektor Lubieniecki. Trwa szlifowanie projektu, który w lutym ma zostać przedstawiony zarządowi województwa. I to właśnie do zarządu należy ostateczna decyzja.

http://swidnica24.pl/wydarzenia/koniec-marzen-o-rekatywacji-linii-swidnica-sobotka-wroclaw/
kowal - 01-02-2012, 08:11
Temat postu:
20min na zmiane lokomotywy? To PESA ma lokomotywe? Śmiech
Kerims - 01-02-2012, 09:48
Temat postu:
"Trochę" przesadzili z tymi kwotami (240 - 480 mln zł) w studium wykonalności... Druga bzdura - 50 szt. przejazdów z rogatkami...!? Następnie przestawianie szynobusu (czy EZT) w Jaworzynie Śl. w 20 min. !?
"Przejazdy osobowe na trasie przez Sobótkę zostały zlikwidowane w latach 90-tych XX wieku" !!!???
A myślałem, że w 2000 roku zawieszono przewozy pasażerskie na tym odcinku linii...

Według mnie najlepszy wariant to przebudowa urządzeń sterujących na stacji w Jaworzynie Śląskiej, która umożliwi jazdę pociągu w kierunku Wrocławia bez zmiany toru. W tej chwili jest to nie możliwe - pociąg ze Świdnicy wjeżdża na stację w Jaworzynie Śląskie na tor przy peronie dla lini 137 a następnie żeby wyjechać "na semafor" w kierunku Wrocławia musi się przestawić na inny tor w przy peronie dla linii 274. Oprócz modernizacji automatyki na stacji Jaworzyna Śląska należałoby również wyremontować i zelektryfikować odcinek linii 137 do Świdnicy (około 10km). Takie rozwiązanie umożliwiłoby szybkie połączenie Świdnicy z Wrocławiem przy wykorzystaniu pojemnych i szybkich elektrycznych jednostek trakcyjnych (EZT). A wariant bez elektryfikacji odcinka linii 137 Jaworzyna Śl. - Świdnica i puszczanie szynobusów linią zelektryfikowaną 274 "pod drutem" jest rozwiązaniem nieekonomicznym i krótkowzrocznym. Myślę, że elektryfikacja linii z Jaworzyny do Świdnicy (i może dalej do Dzierżoniowa) byłoby skokiem cywilizacyjnym dla podróżnych i rozwiązaniem przełomowym dla transportu kolejowego w Świdnicy! Taki wariant jest najlepszy i oby Zarząd Województwa go przyjął do realizacji!
EU07-469 - 01-02-2012, 11:26
Temat postu:
Niekoniecznie musi się przestawiać. 29 grudnia 2011 byłem świadkiem akcji, że pociąg relacji Wrocław - Jelenia stał na torze 10 (jechał na rozkaz), a Kamieniec - Legnica na tor... 8. A więc można.
kowal - 01-02-2012, 12:08
Temat postu:
ja podobną sytuacje widziałem tydzień temu, tzn. szynobus z Legnicy wjechał na tor z którego odjeżdżają pociągi do Wrocławia.

Co do "torów/rozjazdów" to przebudowa układu torowego i trakcja do Swidnicy/Dzierzoniowa to konieczność Przy okazji mogli by wszystkie ograniczenia na tym odcinku zlikwidować. Aktualnie do Świdnicy jedzie sie 10min a z 15.
Michel - 02-02-2012, 11:02
Temat postu:
W tym tygodniu pojawił się kolejny artykuł w tym temacie.
http://swidnica24.pl/polityka/koniec-marzen-o-rekatywacji-linii-swidnica-sobotka-wroclaw/
Przyznacie sami, że z każdym miesiącem złudzeń coraz mniej...
pp - 02-02-2012, 11:20
Temat postu:
Michel napisał/a:
Remont torów pochłonąłby od 300 do 400 mln zł. Do tego w samej aglomeracji wrocławskiej trzeba by zbudować dziewięć nowych rogatek. Czekające przed szlabanem auta mogłyby sparaliżować komunikacyjnie niektóre rejony miasta - mówi Wiktor Lubieniecki, dyrektor departamentu infrastruktury w urzędzie marszałkowskim.


"Miłośnicy kolei proponowali remont linii, który według ich szacunków kosztowałby 5 mln zł. PKP PLK potrzebowały jednak naprace 50 mln zł. Później, wspólnie z zarządem województwa, kolejarze oszacowali koszt napraw na 90 mln zł."
http://www.rynek-kolejowy.pl/30576/Nie_bedzie_modernizacji_linii_SwidnicaWroclaw.htm

Polecam komentarze na Rynku Kolejowym pod artykułem "Nie będzie modernizacji linii Świdnica-Wrocław". Brednie głoszone przez pana sRamorządowca przekraczają ludzkie pojęcie! Wam się po prostu tyłka nie chce ruszyć!
THX 1138 - 02-02-2012, 14:19
Temat postu:
20 grudnia i ja również przyjechałem ze Świdnicy do Jaworzyny na tor 8 przy peronie 1, a pociąg z Jeleniej do Rzeszowa jak zwykle odjechał z toru 10 przy tym samym peronie. Więc można tak to zorganizować - na początek skomunikowanie szynobusów do Legnicy z EZT do Wrocławia, do 5 minut na przesiadkę + DOGODNA OFERA CENOWA, np. połączenie w dobrej cenie.

Tataj układ stacji w Jaworzynie ( stan na 207 r.)
http://www.jelenia.rail.pl/Linie_kolejowe/274_Wroclaw-Zgorzelec/Rysunki/Jaworzyna_Sl_2007.jpg
kowal - 03-02-2012, 11:12
Temat postu:
dzięki za ten układ, szukałem go ostatnio ale bez powodzenia :/

Ja nie mogę zrozumieć, dlaczego na czas przerobienia układu torów w jaworzynie i elektryfikacji odcinka do Świdnicy UM nie da jakiś połączeń(SZT) na tę trasę? Mogło by to przetestować ew. zainteresowanie jak i po mału przyzwyczaić ludzi do takiej możliwości.
radeks - 07-02-2012, 09:31
Temat postu:
Witam! Na stronie Radia Wrocław można wysłuchać reportażu o tym, jak stopniowo gaśnie marzenie o kolei na tej trasie. Smutna polska rzeczywistość i wszechobecny urzędniczy, poparty szeregiem "obiektywnych analiz" niedasizm.
http://www.prw.pl/articles/view/19972/koniec-marzen-kobierzyc-i-sobotki-
Jerry - 07-02-2012, 19:32
Temat postu:
To wszystko od samego początku i tak za ładnie wyglądało! Wiedziałem że nie wypali ten pomysł. Pociągiem z Wrocławia do Świdnicy można dojechać z przesiadką w Jaworzynie Śląskiej i czas podróży wynosi (w zależnośći od połaczenia) od 1:15 do 2:30 h
Krzysiu - 08-02-2012, 13:04
Temat postu:
Świdnica nie zrezygnuje z tego pomysłu. Nie wierzymy w zapewnienia Lubienieckiego, że "zrobi się" szybkie połączenie przez Jaworzynę. To taka sama obietnica, jak zwodzenie przez 10 lat o odbudowie linii przez Sobótkę. Wykonane studium to fikcja, prosząca się o kontrolę przez służby antykorupcyjne.

Nie po to miasto wydaje miliony na budowę centrum przesiadkowego, żeby teraz skwitować to prostym "wyjdzie za drogo". Przez lta urząd marszałkowski obiecywał uruchomienie połączeń. Pod te obietnice zaprojektowano i realizuje się centrum przesiadkowe. Niestety kluczowe funkcje w samorządzie wojewódzkim sprawują zwykli kłamcy i hochsztaplerzy, którzy swoimi działaniami pogłębiają istniejący w branży kolejowej chaos.

Jeśli ktoś twierdzi, że puszczenie szynobusu do Świndicy przez Jaworzynę jest przedsięwzięciem sensownym i ekonomicznym, to chyba powinien jeszcze raz iść do szkoły. Dublowanie ruchu kibli do Jeleniej Góry przez szynobusy (80% trasy pod drutem) jest ekonomicznym absurdem. Również dublowanie połączeń Legnica - Kłodzko na odcinku z Jaworzyny do Świdnicy jest bezsensem. A w najśmielszych nawet planach PLKi nie ma elektryfikacji tego odcinka.

Całą ta sprawa ma podłoże polityczne. Platforma od "zawsze" przegrywa w Świdnicy wybory samorządowe. Po każdej przegranej Świdnica obrywa decyzjami finansowymi. 5 lat temu skreślono obwodnicę Świdnicy na drodze nr 35, rok temu zmieniono w trakcie konkursu reguły na dofinansowanie rozwiązań komunikacyjnych, przez co centrum przesiadkowe straciło obiecane wcześniej 15 milionów zł, teraz nagle okazało się, że nie da się odbudowac linii, którą przez poprzednie dziesięć lat planowano uruchomić. Tę bandę krętaczy i nieudczników należałoby rozpędzić na cztery wiatry, a wcześniej jeszcze kazać im zapłacić za wszytkie fnaberie, którymi przez te lata się zabawiali.
radeks - 09-02-2012, 10:42
Temat postu:
Mam pytanie: czy jest jakaś możliwość wglądu w studium wykonalności dla rewitalizacji tej linii? Szukałem w kilku źródłach i nic nie znalazłem, a przecież zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej powinna być ona jawna i powszechnie dostępna. Mam wrażenie, że warto byłoby zapoznać się z tym dziełem, szczególnie z kalkulacją kosztów, z której wynika że remont jednego km to koszt blisko 7 mln zł.Zdaję sobie sprawę z problemami kolizji z drogami krajowymi ale bez przesady, takich linii przecinających tego typu drogi jest znacznie więcej w tym kraju i jakoś nie słyszy się o paraliżu komunikacyjnym.
rolmops - 13-02-2012, 22:27
Temat postu:
Pociągów nie będzie

Dolnośląski Urząd Marszałkowski wycofuje się ze swoich sztandarowych projektów kolejowych. Nie zostanie odbudowana linia łącząca Wrocław ze Świdnicą. Wcześniej urzędnicy zrezygnowali z budowy połączenia na wrocławskie lotnisko. Dlaczego projekty, które planowano od lat, wylądowały w szufladzie?
kicior99 - 03-04-2012, 13:58
Temat postu: A może...
teraz, kiedy są pieniądze z UE da się zainteresować UMWD remontem tej linii? Co prawda marszałek będzie musiał sypnąć groszem, ale już nie takim...
THX 1138 - 05-04-2012, 14:19
Temat postu:
Pociągu nie ma, ale znaki muszą być

Chyba najstarsi mieszkańcy Kraszowic nie pamiętają, kiedy przez ich dzielnicę przejeżdżał pociąg w kierunku Jedliny. Od lat nikt nie zatrzymywał się przed torami przecinającymi ulicę Kraszowicką, a jedynie zwalniał, żeby nie uszkodzić zawieszenia w swoim samochodzie. Wszystko wskazuje jednak, że to się zmieni. Ale pociągi nie pojadą w kierunku Zagórza Śląskiego. PKP najprawdopodobniej szykuje alternatywna drogę dla ruchu pociągów w związku z planowaną przebudową wiaduktu na ulicy Polna Droga.

Przed nieczynnym od lat torowiskiem, na którym rosną drzewa pojawiły się znaki ostrzegawcze o przejeździe kolejowym niewyposażonym ani w zapory, ani w półzapory. - Z żądaniem oznakowania wszystkich przejazdów w tym rejonie zwrócili się do nas przedstawiciele PLK – wyjaśnia nagłe pojawienie się znaków Waldemar Wall z Referatu Dróg Urzędu Miejskiego w Świdnicy i dodaje. - Drugi przejazd na ul. Kraszowickiej również będzie oznakowany.

Miasto samo zwróciło się z pytaniem co dalej z linią kolejową, jednak informacji od PKP nie uzyskano. – Niewykluczone, że wspomniany przejazd będzie używany, w związku z planowaną przebudowa wiaduktu nad ul. Polna Droga – mówi Wall. Wówczas objazd pociągów, dotychczas jadących po tym wiadukcie, prawdopodobnie będzie wykonywany torami z przejazdami przez ul. Kraszowicką.

http://swidnica24.pl/wydarzenia/swidnica/pociagu-nie-ma-ale-znaki-musza-byc/
Krzysiu - 05-04-2012, 18:59
Temat postu:
Żeby było śmieszniej, Zarząd Województwa przyznał 16 milionów złotych na kontynuowanie budowy Centrum Przesiadkowego w Świdnicy, mimo że linia do Wrocławia przez Sobótkę uruchomiona nie będzie. Rozumie ktoś coś z tego?

http://swidnica24.pl/wydarzenia/swidnica/sa-pieniadze-na-centrum-przesiadkowe/
THX 1138 - 12-04-2012, 20:12
Temat postu: Koleją do Wrocławia przez Jaworzynę
Do Wrocławia pociągi osobowe ze Świdnicy będą jeździły przez Jaworzynę Śląską. - Z budżetu województwa wyasygnujemy środki na konieczną modernizację przejazdu w Jaworzynie Śląskiej – poinformował Jerzy Tutaj podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej Świdnicy. Członek zarządu województwa w rozmowie ze Swidnica24.pl dodał, że formalnych umów jeszcze nie ma. Na 24 kwietnia zaplanowano rozmowy z PLK, które są właścicielem torów.

Jerzy Tutaj przekazał Radzie Miejskiej uchwałę sejmiku Dolnego Śląska o przyznaniu dotacji w wysokości 16 milionów złotych na budowę Centrum Przesiadkowego. – Nie wyobrażam sobie, żeby inwestować w tak poważna budowę bez zapewnienia Świdnicy kolejowego połączenia z Wrocławiem, stąd decyzja o modernizacji w Jaworzynie Śląskiej, która pozwoli na stworzenie przejazdu pociągów wprost ze Świdnicy - informował radnych. - Żadnych dat nie podam, bo byłaby to duża nieodpowiedzialność – mówił w rozmowie ze Swidnica24.pl. - Wszystko zależy od porozumienia z PLK, podjęcia uchwał przez zarząd i sejmik, do tego dochodzi cała procedura przetargowa. Samorząd województwa planuje przeznaczyć na konieczną modernizację 1,5 mln złotych. Nie wiadomo jeszcze, ile wyłożą PLK.

Jerzy Tutaj potwierdził, podawane przez Swidnica24.pl informacje, że nie będzie rewitalizacji linii Świdnica-Sobótka-Wrocław. – Potrzeba na to minimum 240 mln złotych. Takich środków na ten cel w budżecie nie ma – dodał Tutaj.

http://swidnica24.pl/wydarzenia/swidnica/koleja-do-wroclawia-przez-jaworzyne/
Krzysiu - 15-04-2012, 18:06
Temat postu: Re: Koniec marzeń o reaktywacji linii Świdnica-Sobótka-Wrocł
Cytat:
Na zamówienie Dolnośląskiej Dyrekcji Dróg i Kolei za 360 tysięcy złotych studium wykonalności opracowała firma WYG International z Warszawy...

Czy gdzieś w sieci można znaleźć te studium wykonalności? Ciekaw jestem, czego tak naprawdę dotyczy ten dokument i jakie rozwiązania były nim rozważane.
THX 1138 - 31-05-2012, 12:36
Temat postu: Pociągi PR na Kongres Regionów w Świdnicy
Marzenia się spełniają.
Na razie tylko dla uczestników KONGRESU REGIONÓW w Świdnicy.

Znalazłem rozkład jazdy PR + darmowy bilet dla uczestników.
Jeszcze dzisiaj będą przejazdu na tej trasie przez Jaworzynę oczywiście.
o 13:30 ze Świdnicy do Wrocławia - przyjazd 14:54
o 23:30 ze Świdnicy do Wrocławia - przyjazd 0:48
i
o 16:30 z Wrocławia do Świdnicy (przyjazd 17:48

http://www.kongresregionow.pl/images/stories/partnerzy12/opisy%20paneli%202012/KR_2012_Wydrukuj_przed_przyjazdem.pdf
Rozkład na stronie 2, darmowy bilet na ostatniej.

[ Dodano: 31-05-2012, 14:23 ]
Właśnie dopadłem ten pociąg specjalny PR,
Tu niespodzianka - szynobus SA137-0048 z opolskiego.

Komentarz:
z 5 osób może wsiadło przed odjazdem, muchowóz...
Może na wieczorny będzie więcej chętnych o 23:00 - ale raczej na dworzec się nie wybiorę.Smile

[ Dodano: 31-05-2012, 14:25 ]
zdjęcia w albumie...
THX 1138 - 19-07-2012, 10:15
Temat postu: Wrocław - Świdnica przez Jaworzynę Śl.
Pociągiem do Świdnicy już wkrótce
Urząd Marszałkowski wyda milion złotych na rewitalizację połączenia Wrocław-Świdnica przez Jaworzynę Śląską.

- Prace mają rozpocząć się w ciągu kilku miesięcy - mówi Radiu Wrocław wicemarszałek Jerzy Łużniak:

Po wybudowaniu łącznika rozpocznie się też remont rozjazdu kolejowego w Jaworzynie Śląskiej.

Źródło: Beata Jackowska, PRW
http://www.prw.pl/articles/view/23481/pociagiem-do-swidnicy-juz-wkrotce
Jerry - 19-07-2012, 10:26
Temat postu:
Znów się zaczeło?
Było oficjalnie mówione że nie ruszą tej linii a teraz nagle wszystko rusza!
Czegoś tu nie kumam...
Kamil26 - 19-07-2012, 14:42
Temat postu:
To widzę, że Sobótka już odpadła.
Kerims - 18-09-2012, 13:05
Temat postu:
Jeszcze raz się powtórze... Według mnie najlepszy wariant to przebudowa urządzeń sterujących na stacji w Jaworzynie Śląskiej, która umożliwi jazdę pociągu w kierunku Wrocławia bez zmiany toru (i nie na rozkaz). W tej chwili jest to nie możliwe - pociąg ze Świdnicy wjeżdża na stację w Jaworzynie Śląskie na tor przy peronie dla lini 137 a następnie żeby wyjechać "na semafor" w kierunku Wrocławia musi się przestawić na inny tor w przy peronie dla linii 274. Oprócz modernizacji automatyki na stacji Jaworzyna Śląska należałoby również wyremontować i zelektryfikować odcinek linii 137 do Świdnicy (około 10km). Takie rozwiązanie umożliwiłoby szybkie połączenie Świdnicy z Wrocławiem przy wykorzystaniu pojemnych i szybkich elektrycznych jednostek trakcyjnych (EZT). A wariant bez elektryfikacji odcinka linii 137 Jaworzyna Śl. - Świdnica i puszczanie szynobusów linią zelektryfikowaną 274 "pod drutem" jest rozwiązaniem nieekonomicznym i krótkowzrocznym. Myślę, że elektryfikacja linii z Jaworzyny do Świdnicy (i może dalej do Dzierżoniowa) byłoby skokiem cywilizacyjnym dla podróżnych i rozwiązaniem przełomowym dla transportu kolejowego w Świdnicy!
kowal - 09-10-2012, 09:37
Temat postu:
jeśli już re-elektryfikować/remontować to do Kamieńca, robienie tylko odcinka do Świdnicy/Dzierżoniowa mija się z celem i byłoby idealnym przykładem krótkowzrocznośći. Remont 10km dla kilku EZTów nie ma sensu. Jeśli coś robić to robić porządnie albo wcale. Czyli jeśli ma być to połączenie Wrocław-Jaworzyna-Świdnica to niech będzie zrobiony(re-elektryfikacja/remont) Jaworzyna-Kamieniec i przebudowa urządzeń sterujących na stacji w Jaworzynie Śląskiej albo TYLKO przebudowa w Jaworzynie bez druta i remontu.

Świdnica – Sobótka – Wrocław do likwidacji

Cytat:
Jednak połączenie kolejowe Świdnicy z Wrocławiem nie jest zagrożone. Alternatywna trasa została wytyczona ze Świdnicy do Jaworzyny Śląskiej, a stamtąd do Wrocławia. By linia była opłacalna, pociąg nie może mieć zbędnych przestojów, wydłużających czas jazdy. Do tego potrzebne są właśnie nowe urządzenia sterujące ruchem na stacji w Jaworzynie Śląskiej – informowaliśmy już w sierpniu. PLK oszacowały koszt na 819 tysięcy złotych. W budżecie województwa zarezerwowano na wszelki wypadek milion złotych. - Trwa opracowanie dokumentacji – tłumaczy Wiktor Lubieniecki. - Myślę, że realnym terminem uruchomienia przewozów pasażerskich ze Świdnicy przez Jaworzynę Śląską do Wrocławia jest czerwiec 2013 roku. Właśnie wtedy ma się zakończyć gruntowna modernizacja linii 274 Jaworzyna – Wrocław i mam nadzieję, że uda się do tego czasu zamontować urządzenia sterujące ruchem. Dodatkowo zachęciliśmy PLK do starania się o środki z RPO na modernizacją torów w samej Jaworzynie. Liczę na to, że wszystko uda się zgrać.

Modernizacje ma przejść także odcinek między Świdnica a Jaworzyną Śląską. Z przejęcia linii Świdnica-Sobótka-Wrocław samorząd województwa zrezygnował po opracowaniu studium wykonalności modernizacji linii 285. Koszty zostały oszacowane od 240 do 480 mln złotych w zależności od rozmiaru prac. Samorząd województwa uznał, że modernizacja za taka cenę jest kompletnie nieopłacalna.

Sławek - 11-10-2012, 21:40
Temat postu:
Kerims napisałeś
" puszczanie szynobusów linią zelektryfikowaną 274 "pod drutem" jest rozwiązaniem nieekonomicznym " Czy jesteś w stanie policzyć mi tak normalnie na złotówki zużycie prądu na EZT i zużycie oleju napędowego np. SA dwu członowego na odcinku teoretycznym lub jakimś dowolnym z Dolnego Śląska ?
mateuszpiszcz - 24-10-2012, 13:44
Temat postu:
Koniec z przesiadkami. Będzie pociąg Wrocław - Świdnica



O reaktywację bezpośredniego połączenia kolejowego z Wrocławiem mieszkańcy i władze Świdnicy walczyli kilkanaście lat. Wreszcie się udało. Szynobusy pojadą przez Jaworzynę Śląską. Jednak pierwszy na trasę wyjedzie dopiero w styczniu 2014 roku
Ostatni bezpośredni pociąg z Wrocławia do Świdnicy przejechał w 2000 roku. Linia przez Sobótkę została zamknięta, bo tory były w fatalnym stanie, a podróż trwała nawet dwie godziny, choć oba miasta dzieli jedynie około 50 km. Latami mówiło się wprawdzie o modernizacji tego odcinka. Jednak ostatecznie nic z tego nie wyszło. Urząd marszałkowski, który obiecywał, że przejmie od PKP linię, oświadczył ostatnio, że reaktywacji połączenia nie będzie.

- Sądziliśmy, że rewitalizacja tej linii będzie kosztować 80 mln zł. Tymczasem okazało się, że trzeba byłoby na nią wydać od 300 do 460 mln zł - powiedział nam Jerzy Łużniak, członek zarządu województwa. - Nie stać nas na to. Poza tym my nie jesteśmy od przejmowania linii kolejowych.

Szansa na to, że tą trasą jeszcze kiedykolwiek pojadą pociągi, jest bardzo mała, bo PKP Polskie Linie Kolejowe biorą pod uwagę całkowitą likwidację linii, czyli rozbiórkę torów.

Tymczasem wielu mieszkańców Świdnicy pracuje lub uczy się we Wrocławiu. Bez pociągu skazani są na dojazdy samochodami, PKS-em lub prywatnymi busami. To uciążliwe, bo droga krajowa nr 35 jest zatłoczona i wąska. Często dochodzi tam do wypadków.

Kolej rozwiązałaby ten problem, ale pociągiem na tym odcinku jedzie się z przesiadką, a podróż może trwać nawet trzy godziny. Władze Świdnicy liczyły, że dzięki bezpośredniemu połączeniu z Wrocławiem dojazd się skróci. Zaczęły nawet modernizację dworca, który za 24 mln zł ma się przekształcić w nowoczesne centrum przesiadkowe. Budynek jest już w trzech czwartych gotowy. Z tych wszystkich powodów władze województwa uznały więc, że trzeba szukać innego rozwiązania niż modernizacja linii przez Sobótkę.

Okazało się, że pociągi z Wrocławia do Świdnicy można uruchomić, nie wydając kilkuset milionów. Wystarczy skierować je przez Jaworzynę Śląską. Urząd marszałkowski ogłosił właśnie, że uruchomi takie połączenie od stycznia 2014 roku. Wcześniej się nie da, bo w Jaworzynie trzeba zamontować nowy system sterowania ruchem. Jego zakup i instalacja kosztować będzie około 1 mln zł. W przyszłym roku rozpoczną się prace. Dzięki systemowi nie trzeba będzie przetaczać lokomotywy, co zajmuje około 20 minut.

- Trasa przez Jaworzynę ma zbliżoną długość jak przez Sobótkę, ale jest szybsza, bo pociągi mogą nią jechać 120 km/godz. - mówi Jerzy Łużniak. - Bezpośredni pociąg znacznie skróci podróż między miastami i pozwoli rozładować ruch na drodze nr 35.

Przejazd pociągiem z Wrocławia do Świdnicy ma trwać od 60 do 70 minut. Będzie więc konkurencyjna wobec jazdy zatłoczoną trasą samochodem.

Fiasko poprzedniego projektu (uruchomienia połączenia przez Sobótkę) nauczyło świdnicki magistrat ostrożnie podchodzić do takich obietnic. Władze miasta okazują więc na razie umiarkowany entuzjazm. - Przyjmujemy za dobrą monetę każdą informację, która potwierdza, że znajdą się środki na reaktywowanie tego połączenia. Jest to ważne dla naszych mieszkańców i osób dojeżdżających do pracy, zarówno ze Świdnicy, jak i do niej - mówi Stefan Augustyn, rzecznik tamtejszego urzędu miasta.

źródło: wroclaw.gazeta.pl
voyager1231 - 25-10-2012, 13:39
Temat postu:
Cytat:
Poza tym my nie jesteśmy od przejmowania linii kolejowych.

Poprzedni Marszałek miał inne zdanie na ten temat... hmmm być może dlatego, że pochodził z Trzebnicy... Smile Teraz tylko przydałby się marszałek z Sobótki, to by wszystko było cacy.

Kumoterstwo.

480mln? Wolne żarty. Rzeczoznawców wynajęli chyba od Kościelnej Komisji Majątkowej. Nie uwierzę, że koszt remontu 50km odcinka byłby aż tak duży.
kowal - 25-10-2012, 14:23
Temat postu:
a chcesz tam dojechać czy dojechać w max 60min? Bo jeśli pierwsze to za kilka mln nawet teraz da się to zrobić ale jeśli to drugie to od 200 do 400ml bez kłopotu można wydać.
voyager1231 - 25-10-2012, 15:01
Temat postu:
PPP (Partnerstwo Publiczno-Prywatne) pozwoliłoby obniżyć podane przez Ciebie kwoty kilkakrotnie, jednak móżdżki z UMWD jakoś nie mogą na to wpaść. Tyle w tym temacie.
mateuszpiszcz - 25-10-2012, 15:32
Temat postu:
Po co ładować miliony złotych w renowacje linii , która będzie tylko przynosiła straty jak można te pieniądze przeznaczyć na projekty bardziej realne? Tu popieram UMWD , akurat remont i przywrócenie ruchu pasażerskiego Wrocław- Świdnica przez Sobótkę nie ma sensu. Ten będą miały tylko pociągi przez Jaworzynę Śląską. I takowe powinny już jeździć od dawna, bo zapotrzebowanie na nie jest.
Flanker - 25-10-2012, 15:47
Temat postu:
kowal nie wierz w te kity jakie wciskają ludziom, że to by kosztowało kilkaset milionów. Jest trochę przykładów w naszym kraju, gdzie jakaś firma przejęła zapomnianą, od lat niejeżdżoną, zarżniętą linię i tanim kosztem potrafili wyremontować ją z sukcesem.

Natomiast DK do Kudowy i Świdnicy coraz bardziej są zatłoczone, coraz więcej na nich wypadków i długo się nimi jedzie przez korki. Do tego trzeba dołożyć to, że centrum Wrocławia się wyludnia i Kobierzyce, Sobótka, Świdnica, Tyniec, Mirosławice itd. to tzw. sypialnie Wrocławia, dużo ludzi z Wrocławia się tam przeprowadza i codziennie musi dojeżdżać do miasta do pracy, szkoły, uczelni itd. Te "sypialnie" będą coraz większe i będą miały coraz większe potrzeby, a DKi już teraz nie wytrzymują nawału samochodów. Kwestia kilku lat i czeka nas na nich komunikacyjny paraliż.

Linia kolejowa przez Sobótkę jest wręcz na gwałt potrzebna, już Bielany mają problemy z komunikacją z Wrocławiem i ten stan się będzie tylko pogarszał. Owszem budowa szlabanów na tylu drogach które ta linia przecina byłoby kosztowne, a doprowadzenie linii z obecnych 20-40km/h szlakowej na 60-80km/h nie powinno być aż tak strasznie trudne i drogie.
1762 - 25-10-2012, 16:28
Temat postu:
Zdecydowanie linia do Świdnicy przez Sobótkę jest potrzebna i uważam, że bardzo szkoda, że ten projekt został zaniechany. Proszę się przejechać przez miejscowości, które leżą blisko linii kolejowej np. na terenie gminy Kobierzyce ile nowych osiedli się tam buduje. Do tego Sobótka i Marcinowice które są miejscowościami gminnymi dodatkowo generowałyby potencjalnych pasażerów. Byłby przecież nie tylko ruch w kierunku Wrocławia, ale i 60-tysięcznej Świdnicy. Położenie przystanków np. w Marcinowicach, Pszennie, Strzelcach jest bardzo korzystny i położony w obrębie miejscowości. Dodatkowo w przyszłości przystanki np. na Partynicach, Ołtaszynie czy Wojszycach mogłyby usprawnić ruch także na terenie Wrocławia.
voyager1231 - 25-10-2012, 16:47
Temat postu:
Cytat:
która będzie tylko przynosiła straty

Wyrocznia przemówiła. Masz jakiś dar wglądu w odmęty przyszłości? Tak się składa że ruch zawieszono tam 12 lat temu i wszelkie twoje przypuszczenia straciły na aktualności.

Przejazd do Świdnicy przez Jaworzynę to jak leczenie raka ibuprofenem.
Tak naprawdę nie służy nikomu, tylko mieszkańcom Świdnicy. Zapomniano o mieszkańcach miejscowości leżących przy linii kolejowej 285. Żyje tam multum ludzi, którzy codziennie wsiadają w samochód i jadą do pracy, czy to do Wrocławia, czy to do Świdnicy. Rosnące ceny paliw z roku na rok utrudniają tym ludziom życie. Poza tym coraz więcej ludzi kupuje domy lub mieszkania właśnie w tych okolicach. Cena niższa czasami o 60% przy jednoczesnej bliskości aglomeracji Wrocławskiej. Im więcej ludzi jednak wybierze tą opcję, tym DK nr 35 bardziej się korkuje. Dlatego szybka kolej z Wrocławia w te rejony jest wręcz NIEZBĘDNA.
Poza tym w pełni popieram wypowiedzi dwóch kolegów powyżej.
iploxi - 25-10-2012, 17:57
Temat postu:
toromistrz22 napisał/a:
PPP (Partnerstwo Publiczno-Prywatne) pozwoliłoby obniżyć podane przez Ciebie kwoty kilkakrotnie, jednak móżdżki z UMWD jakoś nie mogą na to wpaść. Tyle w tym temacie.


A jak wyobrażasz sobie realizację tego projektu w ramach PPP? Bo przyznam jakoś nie widzę tu interesu inwestora prywatnego...
Flanker - 25-10-2012, 17:59
Temat postu:
toromistrz22 cieszę się że mamy podobne zdanie na ten temat. Samo połączenie do Świdnicy nie wystarczy, Świdnica to tylko kropla w morzu potrzeb, bo masa ludzi z miejscowości leżących właśnie przy linii 285 codziennie dociera do pracy, szkoły etc. we Wrocławiu i tu o nich się rozchodzi. Już osiedla wrocławskie przy niej leżące mają problem z dotarciem do centrum miasta i muszą gnić w korkach. Wiem co mówię, bo sam mieszkam na Partynicach od prawie 20 lat i w ostatnich kilku latach rozrosły się horrendalnie. To samo pobliska Wysoka, Ołtaszyn, Wojszyce itd. Nawet miasto kombinuje z jakimiś tramwajami właśnie tą linią by połączyć Bielany, Partynice itd. właśnie tymi torami z resztą sieci tramwajowej, bo jest na to zapotrzebowanie.
voyager1231 - 25-10-2012, 18:51
Temat postu:
Cytat:
A jak wyobrażasz sobie realizację tego projektu w ramach PPP? Bo przyznam jakoś nie widzę tu interesu inwestora prywatnego...

Bo ja wiem? Nie mieszkam w tych rejonach, nie jestem obeznany w sytuacji prywatnych przedsiębiorstw usytuowanych wzdłuż 285. Nikt mi też nie płaci za rozeznania...

Frustruje mnie jedynie fakt, że UMWD w ogóle nie bierze PPP pod uwagę, tak jak by ta forma inwestowania nie istniała. Niech trochę pomyślą, ogłoszą konsultacje, zaproponują współpracę, a nóż widelec znajdzie się firma zainteresowana tym projektem.
Trzeba tylko chcieć.

Flanker po raz kolejny w pełni popieram tezy Twojej wypowiedzi.
ufoludek - 25-10-2012, 20:48
Temat postu:
toromistrz22 napisał/a:
Cytat:
która będzie tylko przynosiła straty

Wyrocznia przemówiła. Masz jakiś dar wglądu w odmęty przyszłości? Tak się składa że ruch zawieszono tam 12 lat temu i wszelkie twoje przypuszczenia straciły na aktualności.

Przejazd do Świdnicy przez Jaworzynę to jak leczenie raka ibuprofenem.
Tak naprawdę nie służy nikomu, tylko mieszkańcom Świdnicy. Zapomniano o mieszkańcach miejscowości leżących przy linii kolejowej 285. Żyje tam multum ludzi, którzy codziennie wsiadają w samochód i jadą do pracy, czy to do Wrocławia, czy to do Świdnicy. Rosnące ceny paliw z roku na rok utrudniają tym ludziom życie. Poza tym coraz więcej ludzi kupuje domy lub mieszkania właśnie w tych okolicach. Cena niższa czasami o 60% przy jednoczesnej bliskości aglomeracji Wrocławskiej. Im więcej ludzi jednak wybierze tą opcję, tym DK nr 35 bardziej się korkuje. Dlatego szybka kolej z Wrocławia w te rejony jest wręcz NIEZBĘDNA.
Poza tym w pełni popieram wypowiedzi dwóch kolegów powyżej.

A ilu tych mieszkańcó jest? 80% z trasy przez Sobótkę mieszka w Świdnicy. A dla nich na pewno lepsza będzie trasa przez JŚ. PRzez Sobótkę na pewno będzie min. 10 minut dłużej, przy gigantycznych nakładach. nie mówię, że nie należy rewitalizować tej linii. Trzeba, ale bardziej jako regiotramwaj, może tylko do Sobótki. Świdnica potrzebuje Szybkiej pociągu, bez wielu stacyjek po drodze. Właśnie przez Jaworzynę
voyager1231 - 25-10-2012, 21:46
Temat postu:
A ja właśnie stanąłem w obronie tych 20%, o których wszyscy, włącznie z tobą zapomnieli.
Dla przykładu: w szynobusie wyruszającym ze Świdnicy jedzie 60 osób. Dojeżdża do Jaworzyny i wkracza już na linię, na której kradnie pasażerów pociągom z Jeleniej czy Wałbrzycha. Dojeżdżając do Jaworzyny traci swoją rolę.
Jadąc 285 zabrałby 20 pasażerów z Sobótki, 5 z Pustkowa i 30 z Kobierzyc, którzy wyłączając własne samochody i mozolne autobusy nie mają możliwości dostania się do Wrocławia. Pociąg spełniałby tam misję społeczną.

Bo oto wszystko chodzi. Żyjemy w czasach, gdzie wszyscy gapią się na kasę. Ona jest najważniejsza. Zapomina się o człowieku i jego potrzebach. Czasami coś co przynosi straty spełnia ważną społeczną rolę. Tak jest z liniami kolejowymi, tak jest ze szpitalami. Ich główną rolą jest leczenie ludzi, nie zarabianie pieniędzy.
Leniwiec - 25-10-2012, 21:50
Temat postu:
ufoludek, moim zdaniem mylisz się, myślisz że ludzie dojeżdżający do Wrocławia mieszkają TYLKO w Świdnicy? Co z tego że będzie 10 minut szybciej, jakoś nie jest to dużo więcej. Moim zdaniem właśnie trasa powinna przebiegać przez Sobótkę, tam też mieszkają bliżej Wrocławia niż tacy ludzie ze Świdnicy i nie mogą się tam dostać w normalnych warunkach.
Sławek - 25-10-2012, 22:12
Temat postu:
Ten kto wyceniał koszt remontu ( 300 - 450 mln ) chyba miał płacone procentowo od wartości wyceny . 1 km rewitalizacji nie może kosztować średnio 6 500 000 za km . Gdzie jest powiedziane że potrzebujemy ileś tam wiaduktów czy zapór . Na tej linii jest potrzeba wybudowania 3 do 4 mostów drogowych koszt między 4 - 8 mln i około 8 - 12 przejazdów z zaporami ( 0.5 mln / szt. ) W wielu miejscach linie przecinają drogi mało uczęszczane i bardzo często z doskonałą widocznością ( wystarczy STOP ) . Czy na małych stacyjkach i przystankach trzeba budować 150 metrowe perony zamiast odremontować 50 - 70 metrowe perony ( stare krawędzie granitowe wytrzymały 100 lat to wytrzymają jeszcze 100 a betonowe nie ) . W dodatku UMWD może mieć dotację 85 proc z UE na rewitalizację linii , zakupu nowego taboru kolejowego , modernizacji dworców, przystanków kolejowych w celu dostosowania ich do potrzeb osób niepełnosprawnych .
kowal - 26-10-2012, 10:02
Temat postu:
tramwaj do Sobótki? To jest pomysł. Miasto wraz z UMWD mogło by połączyć siły(wiem, że się nie lubią ale..) To jest chyba najlepsze z mozliwych wykorzystanie 285. Czyli tramwaj do Sobótki a Swidnica/Dzierżoniów przez Jaworzynę ew. z czasem jak będzie uzasadnienie ekonomiczne przeciągnąć to do Świdnicy.

Wrocław: Tramwaje do Bielan Wrocławskich jeszcze nie teraz

Cytat:
Pod uwagę brane było połączenie tramwajowe Wrocławia i Bielan z wykorzystaniem trasy kolejowej Wrocław-Sobótka-Świdnica. Niezbędne byłoby wtedy wybudowanie odnogi torowiska na Bielany.


a tutaj tekst źródłowy

Mój reporter: Co z tramwajami do Bielan Wrocławskich?
mba - 27-10-2012, 18:28
Temat postu:
Świdnica przez Sobótkę powinna mieć tyle połączeń co Trzebnica w weekend. Sobótka - tyle co Trzebnica w dni robocze. Obie te linie są scricte pasażerskie. Ta sama sytuacja powinna dotyczyć (w miarę możliwości): Ścinawy i Wołowa lub Brzegu Dolnego; Opola i Brzegu; (Zgorzelca)Węglińca, Lubina i Legnicy; Kluczborka i Oleśnicy; Leszna i Rawicza; Międzylesia i Kłodzka; Jeleniej Góry i Wałbrzycha Głównego; Jelcza Laskowic. To jest właśnie pajęcza sieć kolei aglomeracyjnej. Po zbudowaniu tego buduje się "poprzeczki": Kłodzko - Wałbrzych, Legnica - Jaworzyna - Kamieniec - Nysa (Kędzierzyn), Głogów - Leszno i Lubin (Legnica), Lwówek - Jelenia i Zebrzydowa, Lubań - Zgorzelec, Węgliniec, Jelenia, Szklarska - Jelenia, Opole - Kluczbork t/p, Nysa - Brzeg t/p, Ostrów/Krotoszyn -Oleśnica, Żary - Węgliniec/Legnica. Po zbudowaniu "poprzeczek" robimy "abstrakcje": Bielawa - Dzierżoniów - Świdnica (Wrocław), Stronie Śl/Kudowa - Kłodzko (Wrocław), Mieroszów - Wałbrzych (Wrocław), Lubawka - Sędzisław (Wrocław), Wojcieszów - Marciszów (Jelenia), Karpacz/Kowary - Jelenia, Świeradów - Gryfów, Leśna - Lubań, (Żagań) Świętoszów - Zebrzydowa, (Przemków) Chocianów - Chojnów, (Wojcieszów) Jerzmanice - Legnica/Chojnów, Polkowice - Lubin (Legnica - Wrocław), Prochowice - Ścinawa/Legnica - (Wrocław), Głogów - Żagań - Forst,
Tak powinna wyglądać siatka połączeń w dolniśląskiem. Powinna.
mateusz123 - 27-10-2012, 22:28
Temat postu:
Z tego co pamiętam/ w ramach ciekawostek/ to linie jak to ładnie nazwałeś "poprzeczki" fachowo nazywają sie liniami rokadowymi;] A cały schemat który opisałeś historycznie i chronologicznie bez zastrzeżeń.
THX 1138 - 11-02-2013, 15:47
Temat postu: Połączenie kolejowe z Wrocławiem zagrożone
Połączenie kolejowe z Wrocławiem zagrożone

20 km/h na odcinku 4 km i 40 km/h na kolejnych 6 kilometrach. Wprowadzenie takich ograniczeń w rozkładzie jazdy 2013/2014 zapowiadają PKP PLK na linii kolejowej ze Świdnicy do Jaworzyny Śląskiej. Informacja wywołała zdumienie i wzburzenie u samorządowców. Jeśli pociąg miałby rzeczywiście pojechać w żółwim tempie, pod znakiem zapytania stanie uruchomienie bezpośredniego połączenia pasażerskiego Świdnicy z Wrocławiem przez Jaworzynę. A marszałek zaplanował wprowadzenie takiego rozwiązania już pod koniec tego roku. – To dla nas nie tylko priorytet, ale zwyczajnie sprawa honoru – mówi Agnieszka Zakęś z Urzędu Marszałkowskiego we Wrocławiu.

Świdnica jest jedynym dużym miastem w województwie, które nie ma bezpośredniego połączenia kolejowego ze stolicą Dolnego Śląska. Temat jest solą w oku samorządowców od wielu lat. Fiaskiem zakończyły się przymiarki do ponownego uruchomienia połączeń pasażerskich ze Świdnicy do Wrocławia przez Sobótkę. Modernizacja linii okazała się zbyt droga (najmniej potrzeba na ten cel 280 milionów złotych), stąd w ubiegłym roku pojawił się pomysł, by utworzyć bezpośrednie połączenie przez Jaworzynę Śląską. To znacznie krótsza trasa, dzięki której przejazd mógłby trwać około godziny. Najważniejszym warunkiem jest przebudowa urządzeń sterowania ruchem na stacji w Jaworzynie, dzięki czemu nie będzie konieczności przestawiania pociągu na inny tor. Inwestycja zostanie sfinansowana z budżetu województwa. 15 stycznia PKP PLK otrzymało informację o gotowości Urzędu Marszałkowskiego do podpisania stosownej umowy, na mocy której zostanie przekazany milion złotych. Dzięki przeprowadzonej niedawno modernizacji linii 374 (m.in. obejmującej przejazd z Jaworzyny do Wrocławia) pociągi będą mogły osiągać przyzwoite prędkości. Całości miało dopełniać budowane w Świdnicy za ponad 24 miliony złotych Centrum Przesiadkowe. Cały ten plan może rozsypać się jak domek z kart.

- Informacja, która została zamieszczona w przygotowanym przez PKP PLK dokumencie Prowadzenie Opisu Sieci, była dla nas dużym zaskoczeniem – mówi Agnieszka Zakęś, zastępca dyrektora departamentu infrastruktury w Urzędzie Marszałkowskim. - Od rozpoczęcia rozmów i przygotowań do uruchomienia bezpośredniego połączenia kolejowego Świdnicy z Wrocławiem przez Jaworzynę Śląską nie pojawiła się informacja o tak złym stanie linii 137, co zmuszałoby do drastycznego ograniczenia prędkości. Nasza reakcja była natychmiastowa. Interwencja wicemarszałka Jerzego Łużniaka trafiła do Andrzeja Massela, podsekretarza stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, Józefy Majerczak dyrektora ds. utrzymania infrastruktury PKP Polskie Linie Kolejowe SA, a także do wiadomości prezydenta Świdnicy Wojciecha Murdzka i Ryszarda Bakunia, dyrektora Zakładu Linii Kolejowych w Wałbrzychu. Mamy już odpowiedź z ministerstwa oraz od zarządu PKP PLK o podjęciu tematu. W piątek, 8 lutego spotkałam się z Ryszardem Bakuniem, który zapewnił, że przygotuje propozycję, dzięki której do ograniczenia prędkości na tej 10-kilometrowej linii nie będzie pod warunkiem zabezpieczenia odpowiednich środków finansowych przez PKP PLK. Oczywiście to będzie rozwiązanie doraźne, ale konieczne, by połączenie miało sens. Dojazd ze Świdnicy do Wrocławia musi być rozsądny, jeśli chodzi o czas. Nie dopuszczam w ogóle do rozważań, co by było, gdyby ograniczenia zostały wprowadzone. Uruchomienie połączenia jest jednym z najważniejszych zadań na Dolnym Śląsku, to już nawet sprawa honoru. Nie może się zdarzyć, że 10-kilometrowy odcinek zaważy na sensowności tak potrzebnego Świdnicy połączenia i budowanego przez miasto Centrum Przesiadkowego. Na pewno zrobimy wszystko, by nie dopuścić do wprowadzenia w życie ograniczeń prędkości.

Interwencję zapowiada także prezydent Świdnicy. - Te sygnały bardzo nas niepokoją, ponieważ na wspomnianej trasie obecnie jeżdżące szynobusy i tak nie rozwijają dużych prędkości. Przygotowujemy w tej sprawie nasze stanowisko, które zostanie przekazane osobom decydującym – zapewnia Stefan Augustyn, rzecznik świdnickiego magistratu.

Co na to PKP PLK? - Odnotowane w przygotowywanym rozkładzie jazdy pociągów 2013/ 2014 ograniczenie prędkości na odcinku Świdnica – Jaworzyna Śląska wynika z oceny parametrów technicznych – informuje Mirosław Siemieniec z biura prasowego. – Dokładnie analizujemy stan linii pod kątem prac, które pozwolą w przyszłym rozkładzie 2013/14 utrzymać obecne warunki i nie wydłużać czasu jazdy. Polskie Linie Kolejowe są w bieżących kontaktach z władzami samorządowymi w zakresie optymalnego wykorzystania linii kolejowych na terenie Dolnego Śląska. Prowadzone przez PLK prace m.in. na trasie Wrocław- Jaworzyna- Jelenia Góra pozwoliły już skrócić czas przejazdu. Również w zakresie poprawy połączenia na trasie Wrocław, Jaworzyna Śląska, Świdnica będziemy poszukiwali najlepszych rozwiązań, w zakresie istniejących możliwości i środków, które ułatwią podróż.

Odpowiedzi, czy znajdą się pieniądze na to, by utrzymać przynajmniej obecne prędkości (60 km/h), nie ma. Jak dodaje Agnieszka Zakęś, nie chodzi o to, by PKP PLK przeprowadzały gruntowny remont. Modernizacja tego odcinka jest na liście indykatywnej do Regionalnego Programu Operacyjnego, więc kolej ma niemal pewność, że otrzyma środki z funduszy unijnych z rozdania 2014-2020.Na razie jednak PKP PLK muszą wysupłać trochę grosza na zwykły remont. Czy tak się stanie? Pytanie zostaje otwarte.

źródło: http://swidnica24.pl/polaczenie-kolejowe-z-wroclawiem-zagrozone/
Krzysiu - 26-02-2013, 10:35
Temat postu:
Podobna informacja z portalu Swidnicfakty.pl . W niej znajduje się list mieszkańca Świdnicy, Jarosława Balawajdera, do marszałka WD, który wklejam w całości:

Świdnica, dnia 24 lutego 2013r.

Marszałek Województwa Dolnośląskiego
Szanowny Pan Rafał Jurkowlaniec

Szanowny Panie Marszałku,

Świdnica jako jedyne większe miasto Dolnego Śląska pozbawiona jest od wielu lat bezpośrednich połączeń kolejowych ze stolicą regionu. Pomimo podejmowania przez kilkanaście ostatnich lat starań na rzecz przywrócenia połączeń kolejowych z Wrocławiem poprzez rewitalizację linii 285, dla świdniczan bezpośrednie połączenie ze stolicą województwa nadal pozostaje niespełnionym marzeniem.

W ciągu ostatnich lat władze wojewódzkie przeprowadziły rewitalizację linii Wrocław – Trzebnica oraz Szklarska Poręba – Jakuszyce, a także przywróciły z powodzeniem połączenia kolejowe na innych liniach, jak choćby Lubań Śl. – Zgorzelec, natomiast linia kolejowa o charakterze niewątpliwie aglomeracyjnym nr 285, łącząca metropolię wrocławską i duży ośrodek miejski i przemysłowy w województwie – Świdnicę, od lat niemodernizowana, obecnie - będąc linią nieczynną - podlega stopniowej i ciągłej degradacji i niszczeniu.

Liczne obietnice i zapewniania władz wojewódzkich o przejęciu tej linii i jej modernizacji w celu przywrócenia regularnych i szybkich połączeń kolejowych ze Świdnicy do Wrocławia pozostają wciąż bez pokrycia. Kilka miesięcy temu wręcz pojawiła się informacja o rezygnacji przez władze województwa z zamiaru przejęcia tej linii kolejowej z uwagi na szacunkowe koszty rewitalizacji na poziomie ok. 460 mln zł!

O tym, że kwota ta nie opiera się na żadnych poważnych szacunkach, a jedynie na abstrakcyjnych wyliczeniach mogą świadczyć poniższe przykłady, dotyczące dwóch przytoczonych wcześniej linii kolejowych, które Urząd Marszałkowski przejął w roku 2007, a następnie przygotował i przeprowadził ich rewitalizację.

1/ Linia Wrocław – Trzebnica o długości ok. 23 km wyłączona z użytkowania od 1991 roku. Tory na większości przebiegu linii były w tak złym stanie, że nadawały się tylko do kompleksowej naprawy. Mimo tego cały remont linii kosztował 10 mln zł., co daje kwotę 0,5 mln zł za remont kilometra linii.

2/ Linia Szklarska Poręba – Harrachov. Jest to najwyżej położona linia kolejowa w Polsce, której ponad 30 % długości stanowią łuki o bardzo małym promieniu. Na większości długości tego połączenia regularny ruch pociągów wstrzymano w 1946 roku! Rewitalizacja linii kosztowała samorząd 14 mln zł, co daje kwotę niespełna 1 mln zł za remont kilometra torów, przy czym aż 85 % środków na remont tej linii pochodziła z funduszów Unii Europejskiej przeznaczonych na rozwój współpracy transgranicznej.

W przeciwieństwie do powyższych przykładów, na linii 285 Świdnica - Wrocław pociągi osobowe kursowały do 2000 roku. Linia nadal jest czynna dla pociągów towarowych, jednak według „ekspertyzy” jednej z firm konsultingowo – doradczych, zamówionej przez Urząd Marszałkowski, remont linii ma kosztować 460 mln zł, co daje kwotę aż 8 mln zł za kilometr torów!!! Jakie racjonalne argumenty mogą uzasadniają tak rażącą dysproporcję kosztów remontów wspomnianych wyżej linii? Co wspólnego z rzeczywistością mają te szacunki i czy nie jest to wyłącznie wygodny pretekst do odstąpienia od realizacji tego zadania? Nierealność i niewiarygodność tych wyliczeń jest tak dalece rażąca, że każe zadać pytanie, czy aby nie są one sporządzane dla uzasadnienia z góry postawionej tezy, że zadanie to jest niewykonalne albo po prostu, że samorząd nie ma woli i chęci żeby je wykonać.

Innym argumentem, który potwierdza nierealność szacunków podawanych przez firmę doradczą, dotyczących rewitalizacji linii 285 jest informacja prasowa z dnia 16 października 2012r. wskazująca na koszt modernizacji 150- kilometrowego odcinka między Opolem, a Włoszczową (tzw. proteza koniecpolska) na poziomie 600mln zł, przy czym mowa tu o linii kolejowej dwutorowej i zelektryfikowanej, której parametry mają gwarantować przejezdność z Wrocławia do Warszawy w czasie 3,5 godziny (Gazeta Wyborcza nr 242), a nie o lokalnej jednotorowej i niezelektryfikowanej linii Świdnica-Wrocław o długości 61km.

Kolejną kwestią wymagająca poruszenia jest, zaprezentowana w ubiegłym roku przez jednego z członków Zarządu Województwa, koncepcja połączenia kolejowego ze Świdnicy do Wrocławia przez Jaworzynę Śląską, po uprzedniej modernizacji urządzeń sterowania ruchem na tej stacji lub przez wybudowaną 2,5 km łącznicę między linią 137 a 274 (mówi się nawet o łącznicy zelektryfikowanej wraz z odcinkiem linii 137 do Świdnicy), umożliwiającą kursowane pociągów w tej relacji z pominięciem stacji w Jaworzynie Śl. co skróciłoby czas przejazdu o ok. 15-20 minut.

Realizacja także tej koncepcji wciąż pozostaje w sferze planów i niezrozumiałych przeszkód, chociaż według zapewnień podległych Panu urzędników miała zostać zrealizowana do jesieni 2012r. Później padały zresztą kolejne daty, tj. czerwiec 2013, a 25 października bieżącego roku Agnieszka Zakęś - zastępca dyrektora departamentu infrastruktury w Urzędzie Marszałkowskim podała na łamach prasy kolejną datę – tym razem mowa o już styczniu 2014r. Taka też data została potwierdzona przez wicemarszałka Jerzego Łużniaka na Konferencji „Znaczenie infrastruktury oraz transportu kolejowego w inicjowaniu rozwoju gospodarczego Dolnego Śląska”, organizowanej w Urzędzie Marszałkowskim.

Niestety, tak jak można było przewidzieć i do czego zdążyli się już przyzwyczaić mieszkańcy Świdnicy, najnowsze informacje prasowe wskazują na problemy także z realizacją tego projektu połączenia kolejowego ze Świdnicy do Wrocławia. Z informacji prasowych wynika, że o ile władze samorządu województwa wreszcie przekonały się do konieczności przywrócenia tego połączenia kolejowego i zadeklarowały działania zmierzające do jego urzeczywistnienia, o tyle obecnie przeszkodą stał się stan torowiska na 10-kilometrowym odcinku Świdnica-Jaworzyna Śl. który – zdaniem PKP PLK – wymaga obniżenia prędkości pociągów na odcinku 4 km do 20 km/h, a na odcinku 6 km do prędkości 40km/h, co stawia pod znakiem zapytania cały projekt i razi śmiesznością w XXI wieku. Przecież nie chodzi o stworzenie kolejnego skansenu, lecz o integrację i prężność regionu.

Szanowny Panie Marszałku,

mam świadomość uwarunkowań prawnych i trudności, w jakich znalazły się władze Województwa wobec stawianych przez PKP PLK przeszkód dla realizacji tej koncepcji. Moim zdaniem takie działania PKP PLK to najzwyklejsze szkodnictwo, którego wyłącznym celem jest próba wyciągnięcia funduszy od władz Województwa na modernizację tego odcinka linii kolejowej nr 137.

Uważam, że w tej sytuacji obowiązkiem władz województwa jest podjęcie zakrojonych na szeroką skalę działań oraz stanowcze i pryncypialne stanowcze stanowisko w tej sprawie wobec obecnej, roszczeniowej postawy PKP PLK. Jako mieszkaniec Świdnicy nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem zwartym w artykule prasowym zamieszczonym w dniu 21 lutego 2013r. w „Gazecie Wyborczej”, że „(…)bezpośrednie połączenie kolejowe byłoby wygodniejsze i szybsze od obecnego (…) jednak Samorząd zaczyna się zastanawiać czy w ogóle warto się starać”.

Pragnę zauważyć, ze realizacja zadań o charakterze wojewódzkim, w tym w zakresie transportu zbiorowego i dróg publicznych, to - w świetle art. 14 ust. 1 pkt 10 ustawy o samorządzie województwa – obowiązek ustawowy nałożony na samorząd województwa, a nie jakieś widzimisie i jedynie jego dobra wola.

Szanowny Panie Marszałku,

po raz kolejny, w imieniu własnym i tysięcy świdniczan, apeluję osobiście do Pana oraz do Samorządu Województwa Dolnośląskiego o nietraktowanie Świdnicy i jej potrzeb komunikacyjnych w zakresie bezpośredniego połączenia kolejowego z Wrocławiem w sposób instrumentalny. Apeluję o podjęcie rzeczywistych, racjonalnych i odpowiedzialnych działań na rzecz tej istotnej dla Świdnicy i regionu sprawy, która ma istotne znaczenie w polityce integracji terytorialnej Województwa i strategii jego rozwoju.

Świdnica nie może zgodzić się na kolejne puste obietnice i hasła, przeplatane następnie mętnymi i nieracjonalnymi przeszkodami, oraz kolejnymi - odkładanymi na bliżej nieokreśloną przyszłość - terminami wykonania tego bardzo ważnego projektu.

Takie traktowanie Świdnicy i regionu byłoby tym bardziej niepoważne, że w tym samym czasie miasto z własnych środków i przy wsparciu finansowym z funduszy europejskich realizuje projekt budowy zintegrowanego centrum przesiadkowego, mając przy tym pełną aprobatę władz województwa dla tego zadania.

Z poważaniem
Jarosław Balawajder

Całość: http://swidnicafakty.pl/artykul/31238/co_z_pociagiem_do_wroclawia.html

Jak dla mnie działania urzędu marszałkowskiego w tej sprawie to już nie niudolność, a zwykły sabotaż, wynikający z tego, że w Świdnicy PO przegrała wybory. To kara za niewłaściwą władzę.
Michał500 - 26-02-2013, 18:14
Temat postu:
Nowy pociąg z Wrocławia do Świdnicy nadjeżdża powoli.

Samorząd województwa chce uruchomić połączenia z Wrocławia do Świdnicy, ale plany remontowe na kolei mogą sprawić, że przejazd się wydłuży i inwestycja straci sens.
Pomysł na bezpośrednie połączenie kolejowe z Wrocławia do Świdnicy pojawił się w 2012 roku. Samorząd województwa chciał, żeby pasażerowie mieli do dyspozycji po sześć połączeń dziennie w każdą stronę. By to umożliwić, trzeba zmodernizować tory na stacji Jaworzyna Śląska. Bo na razie pociągi z Wrocławia nie mogą skręcać tam w kierunku Świdnicy, a pasażerowie zmuszeni są do uciążliwych przesiadek.

- Potrzebny jest tam system sterowania ruchem, coś jak sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu - tłumaczy Agnieszka Zakęś, wicedyrektor departamentu infrastruktury w urzędzie marszałkowskim.

Samorząd zlikwidowałby w ten sposób konieczność przesiadki. Na modernizację stacji zarezerwował już w tegorocznym budżecie 1 mln zł. Nowe połączenia miały wystartować w grudniu 2013 roku.

Jednak to niejedyny problem: okazuje się, że PKP Polskie Linie Kolejowe źle oceniły stan torów na odcinku Świdnica-Jaworzyna. Planowany jest remont, ale do jego czasu konieczne będzie ograniczenie prędkości. To wydłuży czas przejazdu nawet o 15 minut.

To nie bez znaczenia. Obecnie pociągi (z konieczną przesiadką) pokonują trasę z Wrocławia do Świdnicy w nieco ponad godzinę. Są więc konkurencyjne w stosunku do autobusów, którym potrzeba mniej więcej tyle samo czasu na przejazd. Bezpośrednie połączenie kolejowe byłoby wygodniejsze i szybsze od obecnego. Jednak samorząd zaczyna się zastanawiać, czy w ogóle warto się starać.

- Chcieliśmy ułatwić mieszkańcom komunikację między Wrocławiem a Świdnicą, ale w tym przypadku to staje się bezcelowe. Nie wiadomo, czy mieszkańcy będą chcieli korzystać z nowych połączeń - mówi Agnieszka Zakęś.

Wicemarszałek Jerzy Łużniak interweniował w tej sprawie w Ministerstwie Transportu i w PKP PLK. Koleje zadeklarowały pomoc. Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK: - Sprawdzamy ten odcinek pod kątem wszystkich możliwych rozwiązań.

Analizą zajmuje się Zakład Linii Kolejowych w Wałbrzychu. Wcześniej stwierdził, że remont odcinka jest niezbędny i założył obniżenie prędkości w nowym rozkładzie jazdy. Dolnośląski samorząd liczy na znalezienie innego rozwiązania. Agnieszka Zakęś zapewnia, że urząd marszałkowski będzie się starał uruchomić nowe połączenia, ale dużo zależy od decyzji kolei. W najgorszym scenariuszu inwestycję trzeba będzie przesunąć na kolejny rok.


Źródło: http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35754,13434724,Nowy_pociag_z_Wroclawia_do_Swidnicy_nadjezdza_powoli.html
THX 1138 - 23-03-2013, 22:28
Temat postu: Modernizacja Świdnica Przedmieście-Świdnica Kraszowice
Modernizacja linii kolejowej nr 285 Wrocław –Świdnica Przedmieście – (Jedlina Zdrój) na nieczynnym odcinku Świdnica Przedmieście – Świdnica Kraszowice.

Niebawem rozpoczną się prace remontowe, polegające na naprawie linii kolejowej nr 285 Wrocław - Jedlina Zdrój na odcinku Świdnica Przedmieście - Świdnica Kraszowice, tor nr 1, w km 58,147 - 60,019
Inwestycja realizowana będzie w powiązaniu z planowaną inwestycją pn. Przebudowa ulic Polna Droga i Sprzymierzeńców w Świdnicy, etap I

Modernizacja linii kolejowej nr 285 Wrocław –Świdnica Przedmieście – (Jedlina Zdrój)
na nieczynnym odcinku Świdnica Przedmieście – Świdnica Kraszowice.


Prace obejmować będą :

- wymianę szyn - 290 mb, w łuku lewym za przejazdem kat D w km 59,725
Szyna S49 staroużyteczna 1x 30mb w toku wewnętrznym jednostronnie otworowana (luz na styku 11 cm) Zabudowa brakującej prowadnicy – 260mb szyna S42

- wymianę podkładów - 893 sztuk, Podkłady drewniane do wymiany - miękkie, zbrojone (dopuszcza się użycie podkładek żebrowych staro użytecznych z nowymi wkrętami)
1) Wzmocnienie toru na całej długości toru (co 4 podkł. w km 58,150- 60,00)- 700szt
2) Przed przejazdem kat D w km 58,813 - 5szt
3) Za przejazdem kat D w km 58,813 – 5szt
4) Na prostej w km 58,856- 58,884 a przed łukiem lewym – 14szt
5) Na łuku lewym km 58,884- 59,164 – 22szt
6) Za hektometrem w km 59,100 – 10szt
7) Między dzikim przejazdem w km 59,193 - a hektometrem w km 59,300 – 10szt
8 ) Między hektometrem 59,300- a dzikim przejazdem - 3szt
Podkład podzłączowy- 1szt
9) Na łuku prawym km 59,432- 59,677 ( między dzikim przejazdem - a hekt 59,500)
Podkłady- 40szt
Podkład podzłączowy-1szt
10) Pomiędzy hektometrem 59,500 a 59,600
Podkłady- 40szt
Podkład podzłączowy-1szt
11) Pomiędzy hektometrem 59,600 a 59,700- 16szt
12) Za przejazdem kat D km 59,725 na łuku w km 59,765-60,005
Podkłady 28szt jako ciągła i 90szt wzmocnienie - co 4 podkład
Podkład podzłączowy- 7szt
- wymianę podkładów podzłączowych - 10 sztuk,

- naprawę przejazdów kat. A w km 58,354; kat. D w km 58,813; kat. D w km 59,725, tj oczyszczenie żłobków. Na pozostałych przejazdach i przejściach dzikich zamontowane zostaną zapory, barierki ochronne uniemożliwiające przejazd bądź przejście przez tory, oznaczone tablicami o „ zakazie wstępu na teren PKP”

- wymianę rozjazdu nr 2, na nieczynnym posterunku Świdnica Kraszowice, Wymiana rozjazdu na nowy typ Rz S49-300-1:9 pssd, wymiana podsypki tłuczniowej, zabudowa zwrotnika rozjazdowego wraz ze wskaźnikiem „Wz”, zamontowanie zamka zwrotnicowego (istniejący w rozj nr2)

- montaż zamka ryglowego pojedynczego

- wycinkę krzewów 250m2 i drzew 921 szt. wzdłuż całej ww trasy.

II.2) CZAS TRWANIA ZAMÓWIENIA LUB TERMIN WYKONANIA: Okres w dniach: 65.

źródło:
http://www.swidnica.bip-gov.info.pl/zalacznik?idZalacznika=1026114
http://www.swidnica.bip-gov.info.pl/zalacznik?idZalacznika=1026013
http://www.swidnica.bip-gov.info.pl/zalacznik?idZalacznika=1026050
Mapka:
http://static8.investmap.pl/g/108/108/66668.forum.jpg
Krzysiu - 24-03-2013, 19:06
Temat postu:
Nie ma to niestety nic wspólnego z reaktywacją linii. Fragment ten musi być uruchomiony w celu obsługiwania Wagonów Świdnica SA (Greenbrier) na czas budowy nowego wiaduktu na łączniku.
radeks - 17-04-2013, 13:08
Temat postu:
Natrafiłem na taki filmik na YouTube.
Warto sobie czasem powspominać, aby całkowicie nie zapomnieć ...
http://www.youtube.com/watch?v=RKb_Sg5BWrE
Krzysiu - 24-04-2013, 12:08
Temat postu:
Połączenie Wrocławia ze Świdnicą przez Jaworzynę Śl. ma ruszyć w grudniu.

Po pięć kursów w każdą stronę w tygodniu i po cztery w weekendy. Taki jest projekt rozkładu jazdy szynobusów, które na przełomie 2013 i 2014 roku pojadą ze Świdnicy do Wrocławia. – Zostały nam ostatnie uzgodnienia z zarządcą torów, czyli PKP PLK, ale zmiany mogą sięgać najwyżej minut. Szkielet rozkładu jest gotowy – zapewnia Jerzy Łużniak, wicemarszałek województwa dolnośląskiego.

całość: http://swidnica24.pl/jaki-rozklad-jazdy-wroclaw-glowny-swidnica-miasto/#comment-88883
picluk - 12-05-2013, 12:35
Temat postu:
www.turkol.pl umożliwi 6 lipca zaliczenie odcinka Wrocław Gł. - Sobótka Zach. - Wrocław Gł.
Można już zakupić bilety.
Krzysiu - 12-05-2013, 13:45
Temat postu:
Opis wydarzenia jest głupi jak kilo gwoździ - Ślęża nigdy nie była wulkanem i nawet nie stała koło wulkanu.

Z innej beczki: odcinek linii Świdnica Przedmieście - Świdnica Kraszowice został już odkrzaczony i oczyszczony, ale nowych oznakowań na przejazdach kolejowych jeszcze nie ma. Odciniek zostanie przywrócony do ruchu w związku z budową nowego wiaduktu na łącznicy 711 Świdnica Przedmieście - Świdnica Miasto.
THX 1138 - 12-05-2013, 23:25
Temat postu:
Przejazd przy ulicy Kraszowickiej / Torowej / Chłopskiej.
Za łukiem wjazd na Podsudecką.

Jak Krzysiu wspomniał wykarczowano spore już drzewka.
pp - 11-06-2013, 12:50
Temat postu:
Na forum Rynku Kolejowego znalazłem dwa ciekawe komentarze odnośnie kolejowych planów UMWD:

2013-06-08 11:19:52 Autor: Roman Diesel ---.centertel.pl
Tylko po co te zachwyty nad wielkimi planami, które nigdy nie zostaną zrealizowane? Przecież już oficjalnie ogłoszono, że RPO na dolnym śląsku obejmować będzie praktycznie wyłącznie remonty i budowy nowych dróg wojewódzkich - w tym "dalekozachodnią obwodnicę" Wrocławia, wraz z budowanym już mostem drogowym w Brzegu Dolnym, który zabierze kolei praktycznie ostatnią trasę na której była jeszcze względnie bezkonkurencyjna. Jeśli chodzi o inwestycje w kolej, to ostatnią i chyba jedyną inwestycją, jaka zostanie dofinansowana będzie rozbudowa systemu sterowania w Jaworzynie Śląskiej, która pozwoli na zmianę czoła pociągów na peronie 2. Dzięki niej zresztą zarzucono jakiekolwiek prace przy reaktywacji Sobótki, ponieważ nakłady potrzebne na modernizację linii 285, odbudowę USRK i przywrócenie przewozów liczone są w setkach milionów złotych, a uzyskany czas przejazdu i tak nie byłby konkurencyjny wobec DK35 lub jazdy przez Jaworzynę pociągiem. Przywrócenie jakiejkolwiek innej linii - Łagiewników czy Bielawy to kompletne bajki. Wszystkie uprzednio deklarowane do przejęcia linie zostały już skrzętnie wykreślone ze wszystkich uchwał. Zresztą obecnie UMWD poważnie modernizuje DW384 z Łagiewników do Dzierżoniowa (wraz z kilkoma obwodnicami wsi). I nie jest to jakaś popierdółka, bo spowodowało to konieczność wyznaczenia objazdów po drogach powiatowych. Na jakąkolwiek reaktywację nie ma szans, bo zaraz pojawiłoby się pytanie po co nam kole skoro mamy dobrą drogę. Nic więcej i lepiej już nie będzie. Nawet do Kudowy czas będzie marny, skoro remontuje się wyłącznie odcinek Duszniki Zdrój - Kudowa Zdrój.


2013-06-08 12:12:44 Autor: Bonifacy ---.play-internet.pl
Wszystkie inwestycje kolejowe jakie były przeprowadzane w ostatnich latach w dolnośląskim (Kudowa, Szklarska, Trzebnica) są tylko i wyłącznie zasługą poprzedniego zarządu województwa które obecny zarząd tylko sobie przypisuje. Od czasu zmiany marszałka w 2009r nie zostały poczynione jakiekolwiek inwestycje w infrastrukturę kolejową. Ba jeden z obecnych wicemarszałków w pierwszych miesiącach urzędowania publicznie wypowiadał się o "niezasadności" rewitalizacji linii kolejowej ze Szklarskiej Poręby do Czeskiego Harachowa, że linia ta generować będzie tylko straty, będzie kulą u nogi województwa, że on by do takiego marnotrastwa publicznych funduszy ręki nie przyłożył itd. O lansowaniu przez ów Pana pomysłów zwinięcia torów z linii kolejowej do Karpacza i przerobienia jej na ścieżkę rowerową też warto wspomnieć...
Nie dalej jak kilka dni temu fizycznie zlikwidowana została stacja kolejowa(Tory, rozjazdy...) w Świeradowie Zdroju, w najbliższym czasie czeka ten sam los czeka całą linie kolejową z Gryfowa Śląskiego przez Mirsk do tego jednego z najpopularniejszych dolnośląskich kurortów - UMWD sprawy oczywiście nie widzi, to nie nasza sprawa, my nie jesteśmy od przejmowania linii kolejowych, transport kolejowy jest drogi, kosztowny itd. Jeśli ktoś jeszcze myśli że dolnośląskie jest pro-kolejowym województwem lepiej niech pozbędzie się złudzeń....
Leniwiec - 11-06-2013, 14:53
Temat postu:
Po co oni dokładnie udrażniają tą linię? Będzie otwarta na odcinku Wrocław Główny- Świdnica Miasto?
sympatyk - 12-06-2013, 12:02
Temat postu:
To oczywiście tylko zbieg okoliczności że umieszczam ten link akurat w tym temacie ale uczestnicy debaty NAPRAWDĘ WYBRALI NAJLEPSZE MIEJSCE Śmiech żeby porozmawiać o tych sprawach właśnie w Świdnicy.

http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/14425/Jak-wykorzystac-kolejowy-potencjal-Polski.html
THX 1138 - 12-06-2013, 12:14
Temat postu:
O, ironio losu!

W zeszłym roku PR uruchomiły specjalny szynobus na trasie Wrocław - Świdnica - Wrocław (przez Jaworzynę Śl.) w czasie Kongresu, wypożyczony z Opolskiego...
W tym roku niestety nie...
... bo kto by się tłuk i obcierał swoje drogie garnitury w szynobusie.
Kerims - 12-06-2013, 14:14
Temat postu:
@ THX1138: Mylisz się - w tym roku również jest uruchomiony pociąg specjany w relacji Wrocław Główny - Świdnica Miasto - Wrocław Główny.
THX 1138 - 14-06-2013, 15:09
Temat postu: SOBÓTKA'13, Pociągiem do podnóża Ślęży!
SOBÓTKA'13, Pociągiem do podnóża Ślęży!

Trasa: Wrocław Główny - Kobierzyce - Sobótka Zachodnia - Kobierzyce - Wrocław Główny.

Termin kursowania: 6 lipca 2013, sobota

Wyjazd z Wrocławia Głównego o 14:50. Przyjazd do Sobótki Zachodniej o 16:35
Powrót o godz 17:15, przyjazd do Wrocław Głównego o 19:00

Cytat:
Pociąg Sobótka to kolejna z imprez Markowego Produktu Turystycznego TurKol.pl dostępnych dla pasażerów chętnych przeżyć niezapomnianą przygodę. Nasi goście skorzystają z przejazdu pociągiem ciągniętym przez zabytkową lokomotywę parową z Wolsztyńskiej Parowozowni - nieczynną w ruchu pasażerskim linią kolejową z Wrocławia na południe w kierunku tajemniczego, przypominającego wulkan masywu górującego bezsprzecznie nad okolicą - czyli ŚLĘŻY.


Więcej informacji tutaj:

SOBÓTKA'13

Krzysiu - 17-06-2013, 16:34
Temat postu:
Dokładnie to łącznik Świdnica Przedmieście - Świdnica Miasto będzie zamknięty, bo trzeba zbudować na nim nowy wiadukt. Objazd jest poprowadzony przez dawną stację Świdnica Kraszowice (uruchomi się tam zablokowaną do tej pory zwrotnicę). A objazd jest niezbędny, bo Greenbrier Świdnica (dawna Fabryka Wagonów Świdnica) pracuje normalnie i musi mieć dojazd - jedyny prowadzi przez stację Świdnica Przedmieście.
Krzysiu - 18-06-2013, 08:38
Temat postu:
Dzieje się też na dworcu.

Do 27 czerwca ma się zakończyć modernizacja dworca Świdnica Miasto. Po drugiej stronie torów remontowany jest budynek, w którym schronienie znajdą oczekujący na autobusy podmiejskie i międzymiastowe. Widać już także szkielet zadaszenia peronów dla autobusów. Wkrótce ruszy budowa dodatkowego tunelu podziemnego między dworcem kolejowym a ulicą Kolejową. Odnawiany jest budynek nastawni i przejście podziemne pod ulicą Komunardów.

Cały materiał i parę zdjęć: http://swidnica24.pl/koniec-wstydu-przed-podroznymi-foto/

[ Dodano: 26-07-2013, 17:36 ]
Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, od 15 września remontowany przez 3 ostatnie lata dworzec Świdnica Miasto będzie dostępny dla podróżnych. – Prace się definitywnie zakończyły, ale warunek jest jeden. Musi zostać wymieniona nawierzchnia brukowa przed dworcem – zaznacza zastępca prezydenta Świdnicy Ireneusz Pałac.

cały tekst i zdjęcia: http://swidnica24.pl/dworzec-od-polowy-wrzesnia/
daro - 11-08-2013, 11:23
Temat postu:
Posterunek dróżnika na wrocławskich Partynicach został rozebrany w związku z przebudową ulicy Zwycięskiej. To kolejny sygnał, który może świadczyć o tym, że szlak kolejowy z Wrocławia do Sobótki definitywnie przechodzi do historii.

W tej chwili z torów biegnących przez południe Wrocławia w kierunku Bielan korzystają jedynie pociągi towarowe. Dla nich obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h.

http://www.prw.pl/articles/view/30039/posterunek-przeszedl-do-historii
ufoludek - 11-08-2013, 19:21
Temat postu:
Raczej odwrtonie. Przejazd wyremontowali, zawsze PLK paredziesiąt tysięcy zaoszczędziłaby na remoncie. SSP i tak by postawili przy pmocy jakiegoś blaszaka.
Groźny Fanatyk - 15-08-2013, 11:02
Temat postu:
Kilka dni temu przeszedłem się kawałkiem linii od Jugowic do Jedliny. Tory w zadziwiająco niezłym stanie, jak na tyle lat niejeżdżenia. Odcinkami nieźle już zarośnięte, niemniej jeszcze do uratowania... Sama stacja Jugowice zadbana (budynek zamieszkały). Pozostałości po dawnych torach do Walimia już prawie nie widać w terenie.
Co do tego górskiego odcinka linii - niby co jakiś czas samorządy publikują jakieś "listy intencyjne" i podpisują porozumienia by ją ruszyć, w celach czysto turystycznych. Ale potem zaczyna się przeliczanie pieniędzy i pomysł zamiera na kilka lat.
waclaw - 15-08-2013, 11:57
Temat postu:
okolica bardzo piękna i pod względem turystycznym jak najbardziej na bogato .
dinxles - 15-08-2013, 19:24
Temat postu:
Jak z torowiskiem Jugowice-Jedlina na jakim odcinku ubytki?
Tomato7 - 15-08-2013, 20:33
Temat postu:
Cytat:
Co do tego górskiego odcinka linii - niby co jakiś czas samorządy publikują jakieś "listy intencyjne" i podpisują porozumienia by ją ruszyć, w celach czysto turystycznych. Ale potem zaczyna się przeliczanie pieniędzy i pomysł zamiera na kilka lat.

No niestety tak będzie, samych samorządów nie będzie stać na reaktywację linii. To są za duże koszta, tutaj spokojnie pójdzie na to 80-100 mln złotych... Same mosty, mimo że przechodziły naprawę tuż przed zamknięciem po latach niekonserwowania nadają się pewnie tylko do NG. A tych mostów jest kilkanaście. Dodatkowo ubytki, trzeba je załatać, wycięcie krzaków też kosztuje, sporo szyn i podkładów też pewnie się okaże do wymiany by nie było jaj z niską szlakową po przywróceniu. Perony na PO, kto po tej lini pojedzie? KD? No to potrzeba będzie dodatkowo nowego taboru. Jeszcze ten zapadnięty nasyp. Do tego odbudowa stacji Jedlina Zdrój i Świdnica Kraszowice przynajmniej w zakresie minimalnym. Pewnie jakaś mijanka w Jugowicach. Niektóre przejazdy też będą wymagały zamontowania sygnalizacji, to są wszystko koszta. Tutaj co najmniej bez chęci w UMWD nic nie pojedzie. A szkoda bo okolica bardzo ładna.
ufoludek - 15-08-2013, 21:33
Temat postu:
Ładna okolica to nie jest wystarczający warunek sensowności reaktywacji linii Świdnica - Jedlina. Pociągi do Jedliny jeżdżą dzisiaj, a frekwencja nie powala. Dziś rano na pociąg do Kłodzka z Wałbrzychu przesiadło się całe 5 osób z Wrocławia. Na dzień dzisiejszy sens reaktywacji jest tak naprawdę tylko na odcinku Wrocław - Sobótka.
Groźny Fanatyk - 16-08-2013, 00:09
Temat postu:
Dinxles - ubytków nie widziałem, ale nie doszedłem do samej Jedliny, może bliżej tej stacji czegoś brakuje. Natomiast tragiczny jest stan niektórych podkładów - próchno, krótko mówiąc. Ostry, górski klimat tej okolicy daje tu o sobie znać.
Co do mijanki w Jugowicach - to tu byłoby dużo do odtworzenia. Tory dodatkowe porozcinane a częściowo pieprznięte w krzaki kawałek dalej.

A jak już jesteśmy przy Jedlinie - to przejechałem się stamtąd do Nowej Rudy i z powrotem. I tak zapuszczonej stacji jak Jedlina Zdrój nie widziałem już dawno. Istny horror, jak jakiś stary Niemiec - pamiętający czasy świetności tego uzdrowiska - patrzy na to dziś, to chyba łapie się za głowę...
pp - 16-08-2013, 08:11
Temat postu:
ufoludek napisał/a:
Ładna okolica to nie jest wystarczający warunek sensowności reaktywacji linii Świdnica - Jedlina. Pociągi do Jedliny jeżdżą dzisiaj, a frekwencja nie powala. Dziś rano na pociąg do Kłodzka z Wałbrzychu przesiadło się całe 5 osób z Wrocławia.
Porównaj odległości i czasy jazdy z Wrocławia do Jedliny p. Wałbrzych oraz p. Sobótkę. Ta pierwsza relacja nigdy nie da Jedlinie potoku pasażerów. Najważniejszym generatorem potków dla tamtych okolic to Wrocław. Niestety, ale gospodarczy sabotaż Wałbrzycha daje o sobie znać.

[ Dodano: 16-08-2013, 08:12 ]
ufoludek napisał/a:
Na dzień dzisiejszy sens reaktywacji jest tak naprawdę tylko na odcinku Wrocław - Sobótka.
Świdnica kolego, Świdnica. Świdnicy brakuje bezpośredniego dojazdu, a nikt się w przesiadki nie bawi, tylko jedzie autobusem albo samochodem.
Bonifas - 16-08-2013, 08:57
Temat postu:
Reaktywacja linii przez Jugowice była by piękna. Ale ostatnio będąc w Jedlinie Zdrój miałem wrażenie że szykują plener pod w pustyni i w puszczy.
Sławek - 16-08-2013, 10:30
Temat postu:
Linia Świdnica - Jedlina była remontowana w 1990 r a następnie w 1992 zamknięta . Koszt rewitalizacji to ok. 50 mln ( wystarczy 60 km/h mijanka w Jugowicach nie jest konieczna ).
Nowy szynobus 6 mln , dotacja z UE na rewitalizację ( tory , infrastruktura ,dworce , szynobus ) do 85 % czyli strona polska to ok 9 min . Problem nie polega na uruchomieniu przewozów na tej linii lecz na zrozumieniu przez " wodzów świata kolejowego " o potrzebie uruchamianiu linii drugorzędnych i poprzez dobry rozkład skomunikowanie na stacjach węzłowych . Dla przykładu przez dworzec 30 tysięcznego Trutnova przewala się dziennie 10 000 podróżnych a w dwu krotnie większej Świdnicy 100 - 200 osób i kolejny przykład Ostatnio byłem w Czechach na linii Lichkov - Moravsky Karlow 9 par dziennie , na trasie mieszka 7 mieszkańców w motorakach średnio 20 - 30 osób - linia Wałbrzych - Jedlina - Kłodzko 4 pary na dobę na trasie mieszka 180 000 osób frekwencja średnio 30 podróżnych . Wniosek jest bardzo prosty tam gdzie jest gęstsza sieć kolejowa , więcej połączeń ( minimum pięć par na linach drugorzędnych ) i dobre skomunikowanie na stacjach węzłowych to pociągi będą zapełnione .
Groźny Fanatyk - 16-08-2013, 15:02
Temat postu:
Cóż, nic dodać nic ująć.
sympatyk - 06-11-2013, 13:09
Temat postu:
Koleją ze Świdnicy do Wrocławia za 5 zł

Już 15 grudnia na tę trasę, po 13 latach, wracają połączenia kolejowe. Z tej okazji Koleje Dolnośląskie, które będą kursować po tym odcinku, wprowadzają promocyjne ceny biletów. 15 grudnia, czyli w pierwszym dniu, w którym będą jeździć pociągi na tej trasie, wszyscy pasażerowie będą mogli podróżować za darmo. To jednak dopiero początek promocji. Żeby przekonać podróżnych do wyboru pociągu, na trasie Świdnica Miasto-Wrocław Główny nie będzie obowiązywał stały cennik Kolei Dolnośląskich. Oznacza to, że ceny na bilety normalne zostaną bezterminowo obniżone z 14,60 zł do 5 zł. Bilet miesięczny będzie kosztował zaledwie 180 zł, a nie 274 zł. Od podanych cen biletów będą oczywiście obowiązywały wszystkie zniżki ustawowe, na przykład dla uczniów i studentów. Ceny te są bardzo konkurencyjne względem cen biletów na autobusy kursujące ze Świdnicy do Wrocławia. W busach najtańsze bilety normalne kosztują 6,50 – 7 zł, a bilety miesięczne to wydatek 143-240 zł. Promocje cenowe są skierowane do pasażerów, którzy rozpoczynają podróż na stacji Świdnica, a bilety promocyjne dostępne będą wyłącznie u konduktorów w pociągach Kolei Dolnośląskich.
To jednak nie koniec udogodnień dla pasażerów. Za 8 złotych będzie można podróżować w obie strony na trasie Świdnica-Wrocław-Świdnica – dzięki specjalnym biletom o przedłużonym czasie ważności do 6 dni. Tylko złotówkę będzie natomiast kosztował przewóz roweru i bagażu.
Warto dodać, że Koleje Dolnośląskie prowadzą też rozmowy z urzędem miejskim w Świdnicy, aby mieszkańcy tego miasta mogli także z miesięcznym biletem kolejowym podróżować taniej komunikacją miejską w Świdnicy.

http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/16815/Koleja-ze-Swidnicy-do-Wroclawia-za-5-zl.html
krkonoš - 06-11-2013, 20:20
Temat postu:
Jeśli zgodnie z taryfą KD bilet ze Świdnicy do Wrocławia kosztowałby 14,60 zł, a busiarzom opłaca się jeździć za 6,50-7 zł, to pomimo obniżenia ceny biletu na pociąg do 5 zł marnie widzę konkurencyjność i opłacalność tego połączenia kolejowego. Po pierwsze: za preferencyjne ceny biletów dla mieszkańców Świdnicy zapłacą wszyscy podatnicy, po drugie: takie działania należałoby chyba nazwać dumpingiem, bo nie wierzę, że cena usługi nie jest tutaj poniżej kosztów. Po trzecie: czemu taka promocja "bezterminowa" (piszę w cudzysłowie, bo kiedyś na pewno się ona skończy) miałaby służyć? Wykoszeniu przewoźników drogowych? Czy zachęci to ludzi, żeby przesiedli się na pociąg? Pewnie tak... do czasu zakończenia promocji (przy tak dużej różnicy w cenach biletów na pociąg i autobus nie pewno nie dłużej). Ogólnie komunikacji na trasie Świdnica - Wrocław na pewno to się nie przysłuży - zbankrutują przewoźnicy prywatni, to ceny biletów na pociąg wzrosną, a te kilka, w najlepszym wypadku kilkanaście par pociągów na dobę na pewno nie zastąpi gęstej obecnie siatki połączeń na trasie Świdnica - Wrocław. W rezultacie może okazać się w przyszłości, że pomiędzy Świdnicą a Wrocławiem komunikacja będzie i droższa, i rzadsza.

Nie mam nic przeciwko powrotowi pociągów na trasie Wrocław - Świdnica, ale może UMWD zacząłby trochę bardziej przemyślanie prowadzić politykę transportową w województwie, zamiast mamić mieszkańców chwilowymi, gwałtownymi obniżkami?
Zouave - 07-11-2013, 07:46
Temat postu:
sympatyk napisał/a:

Już 15 grudnia na tę trasę, po 13 latach, wracają połączenia kolejowe.


Propagandowy humbug.
Tak jakby dotychczas nie dało się dojechać ze Świdnicy do Wrocławia i to przez Jaworzynę, bo przecież inaczej to nowe jeździło nie będzie.
radeks - 07-11-2013, 20:50
Temat postu:
W świetle "sukcesu" bezpośredniego połączenia Wrocław-Świdnica wątek reaktywacji linii Wrocław - Jedlina praktycznie traci na znaczeniu. Bo czy ktoś jeszcze myśli poważnie o tym przedsięwzięciu? Z szumnych deklaracji pozostały słowa, z tajnego studium niewykonalności pozostał jeden wielki niesmak i ulga dla samorządu, polegająca na usprawiedliwionym nicnierobieniu.
Ale przecież pociągi pojadą! To nic, że na okrętkę; to nic, że spalinowy szynobus 85% trasy pokona pod drutem; to nic, że z pominięciem naturalnego korytarza komunikacyjnego łączącego te miasta i wiele pomniejszych miejscowości. Chciałoby się powiedzieć - operacja się udała, pacjent zmarł!

A tak dla przypomnienia:
"Urząd Marszałkowski wraz z władzami Świdnicy rozpoczyna pilotażowy program przywracania połączeń kolejowych i remontownia dworców. Na początek chodzi o trasę Wrocław-Świdnica-Jedlina Zdrój" 2007-06-10

"Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jeszcze w tym roku na trasie Jedlina-Zdrój-Świdnica-Wrocław pojedziemy szynobusem-mówi Patryk Wild, członek zarządu województwa dolnośląskiego" 2008-01-20

"W przyszłym roku Polskie Linie Kolejowe chcą uruchomić nieczynną od lat trasę Świdnica - Kobierzyce - Wrocław. Inwestycja w ponad stuletnie torowisko będzie kosztowała blisko 50 milionów złotych. Nowe szynobusy ma zakupić urząd marszałkowski, a samorządy mają pomoc w odnowieniu peronów" 2008-08-12

"Po prawie 10-letniej nieobecności na trasie kolejowej Wrocław-Świdnica znów pojawią się pociągi pasażerskie. Remont zapuszczonej linii kolejowej ma potrwać rok, a jego koszt to ponad 35 mln zł"2009-05-30

"Sejmik Województwa Dolnośląskiego zdecydował o wpisaniu projektu rewitalizacji linii kolejowej nr 275 z Wrocławia Głównego do Świdnicy oraz linii nr 771 relacji Świdnica Przedmieście – Świdnica Miasto do Wieloletniego Programu Inwestycyjnego dla Dolnego Śląska na lata 2007-2013. Wartość tej inwestycji to prawie 89 mln zł.Pociągi z Wrocławia Głównego do Świdnicy wyruszą na trasę od 2013 r. Wznowienie przewozów kolejowych do Świdnicy było jednym z priorytetów polityki transportowej Zarządu Województwa Dolnośląskiego- wyjaśnia Marszałek Marek Łapiński" 2010-10-04

"Urząd marszałkowski skreślił plan połączenia kolejowego z Wrocławia Głównego przez wrocławskie Wojszyce, Bielany Wrocławskie do Sobótki. - Ta trasa jest niesłychanie wyeksploatowana przez pociągi towarowe, które nią jeździły przez lata. Remont torów pochłonąłby od 300 do 400 mln zł-mówi Wiktor Lubieniecki, dyrektor departamentu infrastruktury w urzędzie marszałkowskim" 27.12.2011

"Nie będziemy tego rozwiązania rekomendować zarządowi województwa dolnośląskiego – nadzieje rozwiewa Wiktor Lubieniecki" 31.01.2012
Flanker - 07-11-2013, 23:28
Temat postu:
O odcinku Świdnica - Jedlina można zapomnieć, to już baaaardzo zamierzchła historia. Jeśli zaś chodzi o odcinek Wrocław - Sobótka - Świdnica to teraz ją dzień w dzień ujeżdżają brutta. W końcu zarżną ją całkowicie i pozbędą się niewygodnego problemu - podrychtuje się torowisko na trasie Sobótka Zachodnia - Świdnica i tamtędy naokoło wraz z szynobusami z Świdnicy puści się towary, 285 zostanie rozebrana albo zamieniona w ścieżkę rowerową.

To się jednak zemści na UMWD okrutnie. DK35 nie jest w stanie przyjąć jeszcze większego ruchu i od kilku lat jest mocno zakorkowana, a do tego cholernie niebezpieczna i jest na niej masa wypadków. Tendencja do wyprowadzania się do "sypialni" Wrocławia poza miasto panuje od kilku lat i cały czas wzrasta. W końcu UMWD będzie postawione pod ścianą - albo przywrócą 285 albo będą musieli DK35 zamienić w autostradę albo ekspresówkę, innego wyjścia nie będzie. Budowa ekspresówki to miliardy, więc taniej będzie przywrócić 285.

Nie wierzę w bajeczki o 300-400 mln że tyle by wyszedł remont tej trasy. Jestem pewny że zlecono studium (NIE)wykonalności takie by rozwiać wszelkie nadzieje ludzi i definitywnie uciąć temat.

Założenie rogatek na najbardziej ruchliwych przejazdach, remont torów i podniesienie szlakowej do 80tki i dobudowanie kilku przystanków na trasie w obrębie Wrocławia to na pewno nie kosztuje 400mln, po prostu bzdury.

Zrobiono prowizorkę i półśrodek rozwiązujący problem Świdnicy, bo przy zapowiadanych promocjach, mocnej reklamie wzrośnie ilość par, frekwa będzie dobra i to się przyjmie. Jednak co z Sobótką, Kobierzycami, Bielanami Wrocławskimi, całą masą wiosek na trasie i coraz większymi, bardziej zaludnionymi osiedlami Wrocławia czyli Partynicami i Wojszycami? To są właśnie "sypialnie" Wrocławia które borykają się z korkami i kiepską komunikacją do centrum miasta. Załatwiono problem Świdnicy, a na nas pardon za wyrażenie, ale trzeba nazywać rzeczy po imieniu - zlano ciepłym moczem.
radeks - 17-11-2013, 21:41
Temat postu:
Tory biegnące na nasypie w pobliżu boiska w Jedlinie Zdroju powoli są rozbierane!
Na początku usuwano krzewy i wydawało się, że ktoś przypomniał sobie o linii. Niestety okazało się, że wszystkie te działania zmierzały do ułatwienia sobie dostępu do szyn.Czy ktoś z Was wie więcej na temat tego barbarzyństwa? Dlaczego nikt z lokalnych włodarzy i społeczności nie ujmie się za bezpowrotnie traconym dziedzictwem Kolei Doliny Bystrzycy? Kto to robi i na czyje polecenie, skoro ta linia nie widnieje w wykazie przeznaczonych do fizycznej likwidacji?
JacekW - 08-12-2013, 23:20
Temat postu:
http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/1061648,dutkiewicz-z-protasiewiczem-o-budzecie-wroclawia-i-regionu-inwestowac-w-kolej-czy-w-wazne-drogi,id,t.html
"Rozmowa będzie dotyczyła głównie przebudowy trasy Jelenia Góra - Wałbrzych - Wrocław. Tak, aby pociągi przejeżdżały też przez Świdnicę."
Flanker - 09-12-2013, 11:13
Temat postu:
Głupota i zbędne kombinacje. Wydadzą miliardy na to by wydłużyć czas przejazdu na 274 i znów będzie on nieatrakcyjny dla pasażerów i nastąpi ich odpływ, a już tyle się udało ostatnimi laty ich odzyskać... Zamiast bawić się w takie fanaberie lepiej by przywrócili linię 285 do ruchu na odcinku Wrocław - Świdnica. Szlakowa 80km/h, rogatki na tych największych i najbardziej ruchliwych przejazdach (a jest ich raptem kilka, a nie ponad 50 jak sobie kiedyś wyliczyli, nie muszą być na każdym zadupiu i polnej drodze) , szynobusom do Trzebnicy powiązać obiegi z tymi do Świdnicy, pociąg w takcie co godzinę w obu kierunkach, nowe przystanki w mieście i wreszcie byśmy mieli jakąś kolej aglomeracyjną. To o czym piszę nie wymaga 400 mln jak sobie kiedyś UMWD wykonał studium NIEwykonalności, jestem pewien że koszta nie przekroczyłyby 100 mln. Większość i tak pokryje UE więc śmiało mogliby to wykonać. Natomiast brutta do Sobótki puściłbym przez Świdnicę i Jaworzynę (trzeba by tylko odcinek Sobótka - Świdnica udrożnić), bo szkoda by było nowo wyremontowaną linię zarzynać bruttami.
mateuuu - 09-12-2013, 15:32
Temat postu:
W samym Wrocławiu trzebaby zabudować SSP kategorii B na przynajmniej 8 przejazdach a gdzie reszta odcinka do Sobótki? Jeden taki przejazd to 700-900 tys zł. W 100mln to byś może się zmieścił ale z samymi SRK w Kobierzycach, Sobótce i Świdnicy Przemieściu. A gdzie kasa na tor ?Very Happy
Flanker - 09-12-2013, 21:47
Temat postu:
Zakładając zabudowę SSP we Wrocławiu na tych najbardziej ruchliwych przejazdach (nie na wszystkich bo to głupota) to mamy ich łącznie 5, nawet 4 jakby odjąć ten koło Kleciny. Po co budować na jakichś zadupiastych ścieżkach i dróżkach i wywalać kasę w błoto? Tam wystarczy znak STOPu albo 20stka i tyle, bez sensu tak marnować kasę. Do tego dochodzi jeden na Bielanach, jeden za Bielanami z DK8, no i potem jeszcze kilka na tych najbardziej ruchliwych przejazdach. Łącznie tych przejazdów będzie kilkanaście, więc załóżmy że 1 mln na przejazd więc zostanie powiedzmy 85 mln. Nie wierzę w to by nie dało się linii wyremontować i podnieść parametrów do 80tki na całej długości za 85 mln zł. Linia ma prosty profil więc nie ma tutaj zabawy w jakieś trudne łuki, nachylenia etc. Nie ma też druta więc kolejne dodatkowe koszta odpadają. Dla szynobusów zrobienie tej trasy na 80tkę za 100 mln uważam że jest jak najbardziej realne.
Krzysiu - 10-12-2013, 00:30
Temat postu:
JacekW napisał/a:
"Rozmowa będzie dotyczyła głównie przebudowy trasy Jelenia Góra - Wałbrzych - Wrocław. Tak, aby pociągi przejeżdżały też przez Świdnicę."

To jakaś bzdura, pewnie dziennikarz czegoś nie zrozumiał. I Protasiewicz, i Dutkiewicz mają Świdnicę głęboko w dupie i żaden z nich nie będzie wywalał miliardów na przebudowę układu linii kolejowych w tym rejonie.

Flanker napisał/a:
Dla szynobusów zrobienie tej trasy na 80tkę za 100 mln uważam że jest jak najbardziej realne.

Wszystkie dotychczasowe kalkulacje, wykonane przez UMWD, z wyjątkiem ostatniej, obracały się wokół 80 mln zł. za remont linii do Świdnicy Przedmieście.

Flanker napisał/a:
pociąg w takcie co godzinę w obu kierunkach

To byłoby trudne w Świdnicy. W mieście są trzy przejazdy na ruchliwych ulicach, już teraz tworzą się tam gigantyczne korki. Dwa przejazdy są na drodze 35 w Pszennie, a drogą tą przejeżdża dziennie 12 tys. pojazdów.

Flanker napisał/a:
.Natomiast brutta do Sobótki puściłbym przez Świdnicę i Jaworzynę (trzeba by tylko odcinek Sobótka - Świdnica udrożnić), bo szkoda by było nowo wyremontowaną linię zarzynać bruttami.

Ciekawa teoria, tylko bez sensu. Co za różnica, czy towarowe będą jeziły do Świdnicy czy do Wrocławia? I tak będa jechały po wyremontowanej linii. Nie ma co zresztą demonizować, jeździ jeden pociąg w tygodniu, i to niezbyt duży.
mateuuu - 10-12-2013, 00:53
Temat postu:
Flanker napisał/a:
Zakładając zabudowę SSP we Wrocławiu na tych najbardziej ruchliwych przejazdach (nie na wszystkich bo to głupota) to mamy ich łącznie 5, nawet 4 jakby odjąć ten koło Kleciny. Po co budować na jakichś zadupiastych ścieżkach i dróżkach i wywalać kasę w błoto? Tam wystarczy znak STOPu albo 20stka i tyle, bez sensu tak marnować kasę. Do tego dochodzi jeden na Bielanach, jeden za Bielanami z DK8, no i potem jeszcze kilka na tych najbardziej ruchliwych przejazdach. Łącznie tych przejazdów będzie kilkanaście, więc załóżmy że 1 mln na przejazd więc zostanie powiedzmy 85 mln.

1. Wrocław ul. Bardzka - kat B lub A
2. Wrocław ul. Pawia - kat C
3. Wrocław ul. Przystankowa - kat B
4. Wrocław ul. Grota-Roweckiego - kat B lub A
5. Wrocław ul. Orawska - kat C
6. Wrocław ul. Ołtaszyńska - kat B
7. Wrocław ul. Zwycięska - kat A
8. Wrocław ul. Kobierzycka - kat C
a to tylko sam Wrocław.
Flanker - 10-12-2013, 02:15
Temat postu:
Krzysiu napisał/a:

Wszystkie dotychczasowe kalkulacje, wykonane przez UMWD, z wyjątkiem ostatniej, obracały się wokół 80 mln zł. za remont linii do Świdnicy Przedmieście.

Ciekawa teoria, tylko bez sensu. Co za różnica, czy towarowe będą jeziły do Świdnicy czy do Wrocławia? I tak będa jechały po wyremontowanej linii. Nie ma co zresztą demonizować, jeździ jeden pociąg w tygodniu, i to niezbyt duży.


UMWD podało w "najtańszym wariancie coś około 300 mln, a mieli podobno do wydania "tylko" 90mln więc zrezygnowali. Jestem jednak pewny że ktoś komuś posmarował żeby wykonać studium NIEwykonalności i tym samym zaprzepaścić przywrócenie linii. Może zmowa busiarska, może pekapowski beton, licho jedno wie, pewny jestem że gdyby rzeczywiście chciano przywrócić linię to zrobiono by to bez problemu i z sukcesem za 100 mln zł góra.

Teoria jest z sensem, tylko go nie dostrzegasz. To właśnie ciągłe ujeżdżanie bruttami tą linię zarżnęło do tak tragicznych parametrów jakie ma ona obecnie. Gdyby puścić brutta przez 274 po pierwsze byłoby szybciej (120 na całej długości od Jaworzyny), po drugie nie zarzynano by tej linii która jest tylko linią lokalną, a 274 linią główną i tam nakład na bieżące utrzymanie jak i same tory są zupełnie innej jakości niż na 285 gdzie cudów nie ma się co spodziewać.

Jeden pociąg w tygodniu? Puknij się w głowę Smile Mieszkam przy tej linii dosłownie i słyszę pociąg CODZIENNIE. Tak jest już od dawna. Pociągi jeżdżą do Sobótki w tygodniu codziennie. Brutta te małe nie są więc znów piszesz bzdury, tak więc linia jest ujeżdżana.




mateuuu napisał/a:

1. Wrocław ul. Bardzka - kat B lub A
2. Wrocław ul. Pawia - kat C
3. Wrocław ul. Przystankowa - kat B
4. Wrocław ul. Grota-Roweckiego - kat B lub A
5. Wrocław ul. Orawska - kat C
6. Wrocław ul. Ołtaszyńska - kat B
7. Wrocław ul. Zwycięska - kat A
8. Wrocław ul. Kobierzycka - kat C
a to tylko sam Wrocław.


Z tej listy można śmiało wykreślić Pawią, Przystankową, Orawska to nawet nie wiem czy coś takiego w ogóle istnieje (to chyba jakaś polna dróżka...) więc to również, podobnie Kobierzycką na Klecinie. Zostają nam 4 przejazdy i tylko na tych potrzebne są rogatki, pozostałe to bezsens i wywalanie pieniędzy w błoto. Znak STOPu i 20stka dla szynobusów, więcej tam nie potrzeba, a te 4 20stki punktowe na RJ by nie wpłynęły.
mateuuu - 10-12-2013, 12:26
Temat postu:
Flanker napisał/a:

Z tej listy można śmiało wykreślić Pawią, Przystankową, Orawska to nawet nie wiem czy coś takiego w ogóle istnieje (to chyba jakaś polna dróżka...) więc to również, podobnie Kobierzycką na Klecinie. Zostają nam 4 przejazdy i tylko na tych potrzebne są rogatki, pozostałe to bezsens i wywalanie pieniędzy w błoto. Znak STOPu i 20stka dla szynobusów, więcej tam nie potrzeba, a te 4 20stki punktowe na RJ by nie wpłynęły.

Jaki jest sens wyrzucania kasy na modernizacje linii skoro co chwilę i tak szynobus będzie zwalniał z 80(?) do 20km/h?

Cytat:
Gdyby puścić brutta przez 274 po pierwsze byłoby szybciej (120 na całej długości od Jaworzyny), po drugie nie zarzynano by tej linii która jest tylko linią lokalną, a 274 linią główną i tam nakład na bieżące utrzymanie jak i same tory są zupełnie innej jakości niż na 285 gdzie cudów nie ma się co spodziewać.

Te pociągi i tak nie pojadą więcej niż 70km/h więc te pare szlaków na których jest 120 (obecnie tylko tor nr 1 Imbramowice-Żarów, tor nr 1 Żarów-Jaworzyna Śl. oraz tor nr 2 Mietków - Kąty Wr) nie miałoby żadnego wpływu na czas przejazdu. Przewoźnikowi taniej i szybciej jest pojechać z Sobótki do Wrocławia i dalej w Polskę niż cofać się do Jaworzyny, tam zmieniać kierunek jazdy i wracać do Wrocławia i pewnie po zmodernizowaniu linii nadal by tak było.

Generalnie zrobienie modernizacji 60km odcinka za 100mln gdzie 1/3 pójdzie na samo SRK mija się z celem bo będziemy mieli sytuację analogiczną do tego co jest na linii do Trzebnicy gdzie tor się już rozsypuje.
Flanker - 10-12-2013, 14:23
Temat postu:
mateuuu kilka 20stek nie wpłynęłoby znacząco na RJ z resztą i tak przy każdym z tych przejazdów leży przystanek osobowy, więc szynobus i tak musiałby zwolnić by się zatrzymać. Za to bez sensu byłoby wyrzucanie kasy w błoto stawiając na każdym zadupiastym przejaździku SSP, bo wtedy koszta niebotycznie by wzrosły i wtedy rzeczywiście te 100 mln starczyłoby tylko na te przejazdy.
ufoludek - 10-12-2013, 15:24
Temat postu:
Krzysiu napisał/a:

To byłoby trudne w Świdnicy. W mieście są trzy przejazdy na ruchliwych ulicach, już teraz tworzą się tam gigantyczne korki. Dwa przejazdy są na drodze 35 w Pszennie, a drogą tą przejeżdża dziennie 12 tys. pojazdów.

Ciekawa teoria.
W Leśnicy jest takt półgodzinny, pociągi jadą160km/h, do tego drugie tyle towarów, bardzo ruchliwa 94ka, a i tak korki robią się nie na przejeździe, tylko na skrzyżowaniu.
voyager1231 - 10-12-2013, 15:52
Temat postu:
W Leśnicy w km 14.094 linii 275 zdegradowano przejazd kat A na drodze krajowej (!!!) do kategorii B z SSP. I jakoś nikt nie dostrzega absurdalności tej decyzji. O połamanych drągach co drugi dzień nie wspomnę.

Nie można tego samego zrobić z przejazdami na linii do Sobótki? A poustawiać tylko sygnalizatory świetlne i koniec.
rail_user - 10-12-2013, 18:06
Temat postu:
voyager1231 napisał/a:
W Leśnicy w km 14.094 linii 275 zdegradowano przejazd kat A na drodze krajowej (!!!) do kategorii B z SSP. I jakoś nikt nie dostrzega absurdalności tej decyzji. O połamanych drągach co drugi dzień nie wspomnę.
.


Raczej przeklasyfikowano. I to ( wg mnie ) do bardziej bezpiecnej kat. B. A co miał pozostać w kat. A obsługiwany z odległości i nieuzależniony w srk aby "za chwilę" było 20 km/h ?
Krzysiu - 10-12-2013, 22:58
Temat postu:
Flanker napisał/a:
Teoria jest z sensem, tylko go nie dostrzegasz. To właśnie ciągłe ujeżdżanie bruttami tą linię zarżnęło do tak tragicznych parametrów jakie ma ona obecnie.

Teoria jest bez sensu, bo najbardziej zarżnięty i nieprzejezdny jest odcinek Sobótka Zachodnia - Pszenno, po którym brutta nie jeździły.

Flanker napisał/a:
Jeden pociąg w tygodniu? Puknij się w głowę Smile Mieszkam przy tej linii dosłownie i słyszę pociąg CODZIENNIE.

Jak pracowałem w PKP Cargo, w dziale od przewozu kruszyw, to jeździło tam coś raz lub dwa razy w tygodniu. I nie były to jakieś kolosy, tylko składy góra 1300 ton.

ufoludek napisał/a:
Ciekawa teoria...

To nie jest teoria, tylko fakty. Mieszkam tam i widzę, co się dzieje. Przejazd na Komunardów blokuje dwie ulice wjazdowe do Świdnicy - od Strzegomia i od Świebodzic, oraz dwie wylotowe z centrum, dodatkowo jedną obwodową. Przejazd na Wałbrzyskiej blokuje wjazd od strony Wałbrzycha i wyjazd z centrum, potrafi zablokować Plac Grunwaldzki, najbardziej ruchliwy plac w mieście. A wystarczy w szczycie zamknąć na parę minut na przejazd szynobusu. Świdnica to nie Wrocław, odległości są znacznie mniejsze, a te dwa przejazdy są w samym niemal centrum.
bystrzak2000 - 10-12-2013, 23:40
Temat postu:
Flanker napisał/a:
kilka 20stek nie wpłynęłoby znacząco na RJ .

Kilka? Jak wszystkich przejazdów jest 50, to nawet jakby na połowie miałyby być 20-tki, to wpływ byłby ogromny. Jak latem w ramach remontu linii nr 274 wyłączono SSP na odcinku Boguszów Gorce Zachód - Sędzisław (szlakowa 80 km/h) wszystkie SSP (tak z 5 sztuk), to na tym 10-kilomterowym odcinku pociąg miał już 5 minut w plecy. A w ruchu aglomeracyjnym każda minuta jest na wagę złota. Wydawanie dziesiątek milionów złotych na remont linii kolejowej, gdzie pociąg co 5 km musiałby zwalniać do 20 km/h jest kompletnie bez sensu.

Już mamy wspaniałą linię do Trzebnicy, gdzie również było tanio, a później trzeba było wydać jeszcze raz tyle na budowę SSP, remont mostu i wymianę szyn, na których przyoszczędzono przy remoncie, a pociąg i tak jedzie do Wrocławia blisko godzinę. A linia 285 to nie jak niektórzy ciągle próbują udowadniać jedynie remont pod szynobusy, a remont pod ciężkie składy z kruszywem. O tym w kalkulacji UMWD zapomniał. Stąd później takie zdziwienie. Ale nie dziwię się, bo kalkulacje przygotowały te same osoby, które wcześniej skalkulowały Trzebnicę.

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że połączenie Wrocławia ze Świdnicą powinno być realizowane tak, jak to z resztą będzie realizowane, czyli przez Jaworzynę. Ta trasa jest 2 km krótsza niż przez Sobótkę, a od Jaworzyny można będzie jechać 120 km/h. Modernizacja szlaku Świdnica - Jaworzyna pozwoliłaby zejść poniżej godziny, a ewentualna budowa łącznicy z Żarowa nawet do 45-50 minut. Takie czasy są nieosiągalne dla linii 285. Ta linia ma znaczenie tylko w aglomeracji do Kobierzyc, względnie Sobótki. I dlatego osobiście postuluje o przekształcenie ją w linię tramwaju regionalnego. Wówczas znacząco spadają koszty budowy, odpadają kosztowne SSP (wystarczą zwykłe sygnalizacje świetlne), itd. Ponadto tramwaj nie musiałby robić zawijasa przez Tarnogaj, tylko od razu mógłby zostać włączony w torowisko na ul. Ślężnej i pojechać gdzieś do Centrum. No ale to już by wymagało współpracy pomiędzy gminami, UMWD, itd. Czyli marzenie ściętej głowy. A szkoda...
mateuuu - 10-12-2013, 23:45
Temat postu:
No i na to w życiu nie pójdzie PLK bo te 4-5 pociągów w tygodniu które dojeżdżą do Sobótki to zawsze jakiś zysk.
Flanker - 11-12-2013, 11:33
Temat postu:
Krzysiu napisał/a:

Teoria jest bez sensu, bo najbardziej zarżnięty i nieprzejezdny jest odcinek Sobótka Zachodnia - Pszenno, po którym brutta nie jeździły.


Remont tego odcinka i tak byłby konieczny by puścić przez 285 szynobusy, a lepiej żeby towary jeździły tędy i tym samym na znacznie dłuższej części 285ki czyli od Sobótki do Wrocławia będzie lepsza przepustowość.


Cytat:
Jak pracowałem w PKP Cargo, w dziale od przewozu kruszyw, to jeździło tam coś raz lub dwa razy w tygodniu. I nie były to jakieś kolosy, tylko składy góra 1300 ton.

No to teraz i to już od bardzo długiego czasu jeżdżą niemalże codziennie, a brutta są większe.


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


bystrzak2000 napisał/a:
Flanker napisał/a:
kilka 20stek nie wpłynęłoby znacząco na RJ .

Kilka? Jak wszystkich przejazdów jest 50, to nawet jakby na połowie miałyby być 20-tki, to wpływ byłby ogromny.


No ale nie będziesz dawał 20stki na każdym zadupiastym przejeździe na polnych drogach Rolling Eyes W mieście 20stki, bo to w końcu miasto, a wszędzie gdzie są pola i dobra widoczność dajesz im tam 60tkę i tyle.

Cytat:
Ta linia ma znaczenie tylko w aglomeracji do Kobierzyc, względnie Sobótki. I dlatego osobiście postuluje o przekształcenie ją w linię tramwaju regionalnego. Wówczas znacząco spadają koszty budowy, odpadają kosztowne SSP (wystarczą zwykłe sygnalizacje świetlne), itd. Ponadto tramwaj nie musiałby robić zawijasa przez Tarnogaj, tylko od razu mógłby zostać włączony w torowisko na ul. Ślężnej i pojechać gdzieś do Centrum. No ale to już by wymagało współpracy pomiędzy gminami, UMWD, itd. Czyli marzenie ściętej głowy. A szkoda...


Tu powiedziałeś bardzo mądrą i istotną rzecz, ale jeszcze od siebie trochę dorzucę to czego zabrakło. Nieprzywrócenie linii 285 przez UMWD się na nich zemści i to okrutnie, już się mści. Za 5-10 lat będą postawieni pod ścianą - albo przebudowa DK35 na ekspresówkę za miliardy albo przywrócenie linii 285 do ruchu. Zrobiono jakiś tam bypass dla Świdnicy przez Jaworzynę, ale to nie rozwiązuje problemu Sobótki, Kobierzyc, wszystkich wiosek i innych miejscowości na trasie oraz Bielan Wrocławskich i dużych, stale się rozrastających w ogromnym tempie osiedli wrocławskich jak Partynice, Ołtaszyn czy Wojszyce. Mieszkam tu więc widzę co się dzieje i mam świadomość tego problemu. To wszystko co wymieniłem to tzw. sypialnie Wrocławia, napływa tutaj coraz więcej ludzi, tak samo do tych wiosek i miejscowości za miastem. DK35 nie jest w stanie już udźwignąć większego ruchu, jest diabelnie niebezpieczna (ilość wypadków, w szczególności śmiertelnych w Gniechowicach dobitnie o tym świadczy), wiecznie zakorkowana, a ruch tutaj cały czas wzrasta i wzrasta. Masa ludzi, uczniów, studentów jeździ dzień w dzień busami i autobusami do Wrocławia, gniją w korkach i klną na czym świat stoi.

Cokolwiek co pojechałoby po szynach 285 chociaż do Kobierzyc, a najlepiej do Sobótki rozwiązałoby ten problem. Większość z racji oszczędności, dla własnego bezpieczeństwa i zaoszczędzenia czasu przesiadłaby się do tramwaju/pociągu, zostawiając samochody pod domami, olewając busiarstwo i autobusy. Tym samym ruch by się znacząco na DK35 zmniejszył i byłoby mniej wypadków no i nie trzeba by robić ekspresówki żeby tą drogę wreszcie odkorkować.

Jeśli Wrocław ma mieć kolej aglomeracyjną i chcemy się w to bawić to tutaj jest ona potrzebna w pierwszej kolejności. Te osiedla które wymieniłem i gdzie tutaj mieszkam od 20 lat w ostatnich kilku latach się tak potężnie rozrosły i cały czas się powiększają. Tramwajów tutaj nie ma, a i teren oraz układ ulic itd. nie pozwalają za bardzo na ich wprowadzenie, za to linia 285 jest i elegancko przez nie wiedzie aż do samego dworca PKP. Autobusy mamy tylko dwa, 113 i 612 gdzie ich częstotliwość do zachwycających nie należy, a w godzinach szczytu jadą zawsze nabite po dach w obie strony na całej trasie co świadczy o tym że potrzebna jest tutaj lepsza komunikacja zbiorowa. Autobusy te gniją w korkach, łapią opóźnienia więc dla pasażerów ich czas przejazdu jest często dość nieatrakcyjny. Gdyby walnąć szynobusy albo tramwaj 285ką z/do dworca to byłoby o wiele wiele szybciej.

Tak więc uważam że przywrócenie 285ki choćby dla tramwaju o czym pisałeś to tylko kwestia czasu, no chyba że linię zaorają albo dalej będzie tak jak jest teraz. W końcu na DK35 dojdzie do jakichś karamboli z dużą ilością ofiar śmiertelnych albo jakiś autobus będzie mieć tragiczny wypadek i wtedy dopiero zdadzą sobie sprawę że istnieje problem i to realny duży problem na który leją ciepłym moczem już od prawie 14 lat.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------


mateuuu napisał/a:
No i na to w życiu nie pójdzie PLK bo te 4-5 pociągów w tygodniu które dojeżdżą do Sobótki to zawsze jakiś zysk.


Przejęcie przez UMWD tej linii i po kłopocie, natomiast pociągi tak jak mówiłem można puścić przez Świdnicę, Jaworzynę. Dla towarów te parę kilometrów więcej to nie będzie problem, a na Świdnicy to się nie odbije jakoś znacząco bo to raptem jeden towar dziennie, czyli 2 razy przez miasto by przejeżdżali. PLK by dalej zarabiała, a UMWD rozwiązałoby wreszcie poważny problem aglomeracyjny który od lat olewa. Wilk syty i owca cała, potrzeba tylko chęci i kogoś z jajami u władzy kto wziąłby się za to.
mateuuu - 11-12-2013, 13:59
Temat postu:
Chodzilo mi raczej o to, że PLK nie jest za bardzo chętna na oddawanie linii które przynoszą im zysk Smile
Flanker - 11-12-2013, 14:12
Temat postu:
mateuuu dlatego powinny nastąpić zmiany w prawie by móc ułatwić odbieranie im linii. Na dzień dzisiejszy to jest państwo w państwie, wiele lokalnych linii można było uratować i jeszcze te które są czynne można uratować jeśli się je temu molochowi je odbierze. Inaczej dorżną je po PKPowsku aż torowisko się rozleci, rozbiorą i zlikwidują i nikt na tym nie skorzysta, a samorząd sobie co najwyżej ścieżkę rowerową będzie mógł zrobić.
mateuuu - 11-12-2013, 15:56
Temat postu:
Ale PLK nie ma interesu w rozbieraniu tej linii bo cały czas jeżdżą i będą po niej jeździły pociągi z drugiej strony nie ma też interesu w remoncie gdyż towarowy możę jechać sobie 20km/h i też dojedzie. Niestety remont tej linii nie jest nawet planowany nawet w przyszłej perspektywie unijnej więc sytuacja raczej szybko się nie zmieni.
voyager1231 - 11-12-2013, 16:18
Temat postu:
Cytat:
Raczej przeklasyfikowano. I to ( wg mnie ) do bardziej bezpiecnej kat. B. A co miał pozostać w kat. A obsługiwany z odległości i nieuzależniony w srk aby "za chwilę" było 20 km/h ?

A cóż to za brednie? Dlaczego miałby nie być uzależniony w SRK? A przejazdu w km. 12,166 ul. Piołunowa jest obsługiwany z km. 9,800 w Żernikach i jest uzależniony w SRK (czyt. nie można podać semafora, dopóki zamknięcie przejazdu nie zostanie potwierdzone przez dróżnika, a w urządzeniach typu Ebiscreen kolor kreski oznaczającej przejazd zmienia się z fioletowej na szarą). Przypominam, że ul. Trzmielowicka gdzie będzie siedział dróżnik jest oddalona tylko o 300 metrów od ulicy Średzkiej.
Od czego są urządzenia telewizji przemysłowej? Dróżnik przejazdowy obserwując przejazd w monitorze CCTV może rozpocząć zamykanie przejazdu w chwili, gdy nie ma na nim żadnego pojazdu. Gdy jakiś imbecyl mu się wwali i stanie na środku przejazdu (przypominam o światłach w Leśnicy) może nacisnąć przycisk, który wstrzymuje opadanie drągów. Gdy idiota zjedzie, może domknąć rogatki. Teraz jest SSP. Gdy dyżurny poda semafor a pociąg wskoczy na odcinek zajętości it (numeru nie pamiętam) to rogatki się zamykają! A komputer nie widzi, że na środku stoi ciężarówka i nie zdąży zjechać, bo przed nią jest korek.
I który przejazd jest twoim zdaniem bezpieczniejszy? Bo tak się składa, że jestem w Leśnicy codziennie i widzę to na własne oczy. Drąg ostatnio był wyłamany wczoraj. Dzisiaj był spokój, zobaczymy co będzie jutro...
rail_user - 11-12-2013, 18:53
Temat postu:
Dla mnie kat. B. A co do "bredni" to poczytaj ...
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=290179&page=91

..." Piołunowa jest obsługiwany z km. 9,800 w Żernikach i jest uzależniony w SRK (czyt. nie można podać semafora, dopóki zamknięcie przejazdu nie zostanie potwierdzone przez dróżnika, a w urządzeniach typu Ebiscreen kolor kreski oznaczającej przejazd zmienia się z fioletowej na szarą). ..."

To nie jest uzależnienuiie w urządzenaich
ufoludek - 11-12-2013, 18:58
Temat postu:
voyager1231 napisał/a:
Bo tak się składa, że jestem w Leśnicy codziennie i widzę to na własne oczy. Drąg ostatnio był wyłamany wczoraj. Dzisiaj był spokój, zobaczymy co będzie jutro...

50m od przejazdu jest posterunek Policji. Czemu nie reagują? Ale myślę, że jednak po paru tygodniach kierowcy przekonają się, że rogatki zamykają się automatycznie i liczba złamań drągów zmaleje.
voyager1231 - 11-12-2013, 22:36
Temat postu:
Cytat:
To nie jest uzależnienuiie w urządzenaich

Nie jestem automatykiem, więc nie wiem co to może znaczyć. Dla mnie ważny jest fakt, że semafor się nie poda, póki przejazd się nie zamknie. Dziękuję, dobranoc. I to jest największa przewaga - w tym momencie najpierw podaje się semafor, a dopiero potem automatycznie zamykają rogatki. Zablokuje się samochód - trzeba wciskać radio-stop albo wygaszać sygnał. Wcześniej tego nie było i było lepiej.

Cytat:
Ale myślę, że jednak po paru tygodniach kierowcy przekonają się, że rogatki zamykają się automatycznie i liczba złamań drągów zmaleje.

Przejazd funkcjonuje od dwóch miesięcy i nic się nie zmieniło. Drągi są łamane regularnie, samochody cały czas stoją na przejeździe. I żadne śmieszne znaczki "Uwaga!!! Przejazd zamykany przez pociąg" nie pomagają.

Przepraszam za OT, więcej w tym temacie się nie wypowiem.
rail_user - 11-12-2013, 22:40
Temat postu:
[quote="voyager1231"]
Cytat:

I to jest największa przewaga - w tym momencie najpierw podaje się semafor, a dopiero potem automatycznie zamykają rogatki.


No chyba odwrotnie - najpierw zamykają się rogatki a później wyświetla semafor. Tylko sprawdź najpierw czy rzeczywiście tak jest.
voyager1231 - 12-12-2013, 17:19
Temat postu:
Kolego, mam ci nagrać filmik, żebyś zrozumiał? Bo jeszcze specjalnie dziś się przypatrzyłem. Najpierw wyświetla się sygnał zezwalający na jazdę, a dopiero potem (gdy pociąg najedzie na czujnik it2M) rozpoczyna się zamykanie rogatek (ale najpierw przez 8 sekund świecą światła i biją gongi).
Myślisz, że gdyby było tak jak napisałeś, to bym się wykłócał?
rail_user - 12-12-2013, 19:26
Temat postu:
voyager1231 napisał/a:
Kolego, mam ci nagrać filmik, żebyś zrozumiał? Bo jeszcze specjalnie dziś się przypatrzyłem. Najpierw wyświetla się sygnał zezwalający na jazdę, a dopiero potem (gdy pociąg najedzie na czujnik it2M) rozpoczyna się zamykanie rogatek (ale najpierw przez 8 sekund świecą światła i biją gongi).
Myślisz, że gdyby było tak jak napisałeś, to bym się wykłócał?


No to jakie tu "uzależnienie" ? Najpierw semafor a potem przejazd .A jak drągi nie opadną czy ssp nie zadziała - to co ? Semafor wygaśnie ?
Ty opisujesz przejazd kat. B w stacji.
Krzysiu - 15-12-2013, 20:02
Temat postu:
Pociąg przyjechał i dworzec został otwarty: http://swidnica24.pl/dworzec-otwarty-pociag-z-wroclawia-przywitany-foto/
kowal - 17-12-2013, 10:23
Temat postu:
Szkoda 285 ale polaczenie, o ile bedzie sie rozwijac(lepsze godziny odjazdow/przyjazdow, wiecej skladow) bedzie strzalem w 10. Trzebnice tez wszyscy na pocztku krytykowali!
viking87 - 17-12-2013, 19:17
Temat postu:
Wg mnie brakuje trochę późniejszego połączenia ze Świdnicy do Wrocławia. W niedzielę jechałem Guliwerem o 20:00 i duży autokar był praktycznie pełny a jadący 10 minut wcześniej bus miał napełnienie rzędu 130%. Chociaż w weekendy mógłby kursować na tej trasie dodatkowy kurs wieczorem...
Krzysiu - 17-12-2013, 21:55
Temat postu:
Trzeba mieć czym jechać, na razie taboru brak. Sądze, że gdyby jechały dwa SA134, to i tak mogłyby być pełne.

Rachunek jest prosty - ze Świdnicy do Wrocławia jest 60 kursów dziennie autobusami. Licząc tylko po 20 miejsc na busik, mamy 1200 miejsc w jedną stronę - jest to mniej więcej osiem kursów SA134. Jednak częśc kursów jest realizowanych dużymi autobusami, po 50 miejsc. To wskazuje realne zapotrzebowanie. A niedzielne popołudnie i poniedziałkowe rano to od lat tłumy studentów do Wrocławia. Sądzę, że nawet poczwórna bipa miałaby w tym czasie spore obłożenie.
voyager1231 - 22-12-2013, 21:15
Temat postu:
Normalnie nie wytrzymam z tobą Smile Tłumaczę najprościej jak mogę, a ty dalej nie rozumiesz. Pracuję w PKP PLK. Na stacji Wrocław Leśnica jestem niemal codziennie. A przez stację mam na myśli kontener dyżurnego ruchu. Wiem i widzę co się dzieje. Przejazd kategorii B w km. 14,086 (ulica ŚREDZKA) nie jest uzależniony od semaforów. Zachowuje się on identycznie jak zwykłe przejazdy samoczynne na linii. Dla przykładu Środa Śląska - semafor wjazdowy świeci cały czas na ZIELONO, a przejazd jest otwarty. Dopiero, gdy zostanie aktywowany czujnik rogatki zaczynają opadać. Nie wiem, jak można tego nie rozumieć.
W tym momencie sytuacja przedstawia się następująco: Semafor wjazdowy od strony Miękini świeci na czerwono. Dyżurny ruchu utwierdza drogę i podaje semafor, który zaczyna podawać sygnał zezwalający na jazdę. Ale pociąg nie najechał na odcinek zajętości it2M i tym samym NIE aktywował czujnika zamykającego rogatki. Semafor świeci na zielono, rogatki są otwarte. DOPIERO GDY pociąg aktywuje czujnik (najeżdżając na odcinek zajętości it2M) przejazd się zamyka. Co się dzieje, gdy na przejeździe stoją samochody, albo rogatka zostanie wyłamana?
DOKŁADNIE NIC!!! Dyżurny ruchu musi ręcznie wygasić semafor a gdy jest na to za późno musi użyć radio-stopu (TAKIE JEST POLECENIE ISE I ZAPIS W RTS!)
Dyżurni ruchu znaleźli swój sposób. Utwierdzają drogę i podają semafor dopiero wtedy, gdy pociąg już jest na odcinku it2M i mają pewność, że na przejeździe nic nie stoi. Dopiero w tym wypadku jest tak jak opisujesz - semafor się podaje - przejazd się zamyka.

Czy ten powyższy opis jest wystarczająco jasny? Jak nie, to zapraszam na PW. Jak Boga kocham umówimy się na jakiś dzień i wezmę cię do dyżurnego ruchu żebyś na własne oczy zobaczył i przestał gadać głupoty o rzeczach, o których nie masz zielonego pojęcia!
rail_user - 22-12-2013, 22:09
Temat postu:
Nie musisz mnie nigdzie brać. Wyonraź sobie, że mam trochę większe pojęcie od Ciebie. U mnie jest z 20 takich przejazdów i traktowane są jako NIEUZALEŻNIONE. Zresztą sam piszesz , że "DOKŁADNIE NIC. Dyż. ruchu musi ręcznie wygasić semafor"
Dlatego szczegółowo sie pytam bo myśałem , że są jakieś nowszze urządzenia. Może są i nowsze ale zasada jest taka sama.
A teraz wyobraź sobie (hipotetycznie)- dyż. podaje sygnał zezwalający na semaforze W międzyczasie z jakiś tam względów rogatki zostają uszkodzone a dyż. ruchu ( np. zapomni/dostanie zawał serca, 10 innych przyczyn ) nie zamknie rogatek. I co ? Bum na przejeździe.
I jak pracujesz w PKP PLK to pewnie miałeś na myśli stanowisko lokalne dyzurnego ruchu/posterunek a nie żaden "kontener"
I teraz kolejne pytanie - w jakiej odległości są czujniki załączające ssp ? Czy są pomiędzy semaforem wjazdowym a ostatnim semaforem sbl ? Czy przed ostatnim semaforem sbl ?
System jest ewidentnie( wg mnie , ale i nie tylko ) niedopracowany. Zapisy w RTS czy zarządzenie to tylko "półśrodek".A potem zdziwienie , że Utek węszy i wydaje decyzje. Sporo kasy idzie na srk a tu takie "kwiatki"
bystrzak2000 - 22-12-2013, 22:19
Temat postu:
A tarcze ToP są przed tym przejazdem? Na pewno są. Jak przejazd się nie zamknie, to tarcza to pokaże i maszynista będzie musiał zwolnić do 20 km/h.
rail_user - 22-12-2013, 22:36
Temat postu:
Przy tego typu przejazdach TOP-ów raczej nie ma ( u mnie nie ma).Świadczy o tym zapis w RTS +zarządzenie. Przy autonomicznych ( tak automatycy określają przejazdy kat. B poza stacją) owszem tak.
Poza tym z tym zamykaniem i TOP-ami to trochę zwodniczo. TOP-y nie kontrolują połozenia drągów tylko stricte "swiatła". Czyli TOP na biało gdy zadziala ssp (czyli od momentu gdy zaczną migać światła ) ale do pełnego opadnięcia drąga jest jeszcze bodajże 12 sekund ( 8 sek. zwłoki + czas opadania).
Poza tym nadal twierdzę , że kat.B jest bezpieczniejsza niż A. A sprawa z kat. B w stacji nie jest taka wcale błacha. Bo gdy odcinek włączy sie ( w przyszłości) do LCS to co ? Dróżnika/zwrotniczego zostawimy na przejeździe ?
bystrzak2000 - 22-12-2013, 22:54
Temat postu:
Nie rozumiem ostatnich dwóch zdań. Przecież jak jest kategoria A, to dróżnik mimo LCS-u i tak zostaje. Tak jest na pozostałych przejazdach tej kategorii na E-30 we Wrocławiu.
rail_user - 22-12-2013, 23:15
Temat postu:
bystrzak2000 napisał/a:
Nie rozumiem ostatnich dwóch zdań. Przecież jak jest kategoria A, to dróżnik mimo LCS-u i tak zostaje. Tak jest na pozostałych przejazdach tej kategorii na E-30 we Wrocławiu.


Niekoniecznie. Np. dyż. ruchu LCS Opalenica obsługuje "z odległości" bodajże z 9 przejazdów kat. A. Nie wiem jak tam LCS Bolesławiec i np. przejazd w Zebrzydowej czy Zgorzelcu ?Wszystko zależy od warunków miejscowych ( np. ilości torów głownych zasadniczych na przejeździe).
Bo jaki wtedy sens pozostawiać kogoś na miejscu gdy jest LCS. A jak ktoś jest na miejscu to po co LCS ?
A z tego co pisze voyager1231 w stacjach na odc. Wrocław - Legnica są przejazdy kat. B. Znowu ktoś czegoś nie dokupił/nie dopilnował ?
bystrzak2000 - 22-12-2013, 23:31
Temat postu:
We Wrocławiu w ciągu E-30 są dwa przejazdy kategorii A z dróżnikiem (Żernicka i Kołobrzeska), mimo iż LCS na Muchoborze działa od bardzo dawna. I nie ma tam skomplikowanych układów torowych, choć oba znajdują się w obrębie posterunków ruchu (st. Wrocław Żerniki i pogp Wrocław Nowy Dwór).
rail_user - 23-12-2013, 13:52
Temat postu:
Najpierw małe sprostowanie.Z rozpędu napisałem nie uzależnione a ma być UZALEŻNIONE.
Co do WND to ile jest torów w przejeździe ?
Ponadto w związku z brakiem uzależnienia urządzeń przejazdowych w przebiegach pozostawiono dróżnika/zwrotniczego.
Torczes - 23-12-2013, 22:22
Temat postu:
A jakby tak na początek uruchomic pociągi w relacji Wrocław-Kobierzyce a może nawet Sobótka w ramach przyszłej DKD.Moim zdaniem udaloby się pozyskać grono pasażerów.Nie orientuje sie tylko jakie prędkości są na tej lini w chwili obecnej bo linia jest czynna i "towary" sporadycznie tam jeżdżą.Można by połączyć kilka kursów tz.Trzebnica-Wrocław-Sobótka.
ufoludek - 23-12-2013, 22:40
Temat postu:
Autobusy jadą do Sobótki co godzinę, w szczycie częściej. Za 6,5zł w 45 minut. Jaki jest sensu udawać przywracanie połączenia puszczając 5 par szynobusów 1,5godzinną trasą wożących powietrze (nawet przy cenie 5zł) i w dodatku psuć bardzo dobre połączenie autobusowe polbusu? Bo komuś się marzy kolejka pod Ślężę? Bez jaj.
bystrzak2000 - 23-12-2013, 22:46
Temat postu:
Od Wrocławia Głównego do km 2+700 jest 80 km/h, później do Bielan Wrocławskich jest 40 km/h, dalej do Sobótki już tylko 20 km/h. Ponadto jest jeszcze kilka ograniczeń stałych do 10-30 km/h. Czas przejazdu do Sobótki wyniósłby na moje oko ok. 1,5-2 h. Szkoda zachodu.
ufoludek - 23-12-2013, 22:49
Temat postu:
Parowóz latem jechał coś pod 2 godziny - takie relacje czytałem. Może dałoby się coś tam podremontować i zejść do tych 90 minut. Ale to nie ma żadnego sensu. To byłby cyrk na kółkach.
Połączenia do Świdnicy też są robione na siłę. Ale tam czas przejazdu jest jednak zbliżony, a i dworce: autobusowy i kolejowy są w tym samym miejscu, co przy atrakcyjnej cenie daja szanse pociągowi
bystrzak2000 - 23-12-2013, 23:16
Temat postu:
Poza tym przez Jaworzynę jeszcze z 15 minut można urwać. W perspektywie jest modernizacja i elektryfikacja tego kawałka linii 137, budowa łącznicy w kierunku Żarowa i podniesienie prędkości do 120-130 km/h na linii 274.

Z jednej strony trzeba już ludzi przyzwyczaić do pociągu, z drugiej oferta jest dość kiepska, a w perspektywie modernizacja podg Grabiszyn i skrócenie tych pociągów do FAT-u. Może pomyślą o połączeniu tych pociągów z Trzebnicą i stworzeniu relacji Trzebnica - Świdnica przez Gądów, co może nawet pozwoliłoby dodać ze dwie pary pociągów Wink
Torczes - 24-12-2013, 05:03
Temat postu:
Widze że jednak byłoby to nie opłacalne ponieważ czas przejazdu jest mało atrakcyjny.Dziękuje za odpowiedz.
aanniiaa - 24-12-2013, 07:30
Temat postu:
rail_user napisał/a:
bystrzak2000 napisał/a:
(...) Przecież jak jest kategoria A, to dróżnik mimo LCS-u i tak zostaje (...)


(...) Np. dyż. ruchu LCS Opalenica obsługuje "z odległości" bodajże z 9 przejazdów kat. A. (...) Wszystko zależy od warunków miejscowych ( np. ilości torów głownych zasadniczych na przejeździe).
Bo jaki wtedy sens pozostawiać kogoś na miejscu gdy jest LCS. A jak ktoś jest na miejscu to po co LCS ?
A z tego co pisze voyager1231 w stacjach na odc. Wrocław - Legnica są przejazdy kat. B. Znowu ktoś czegoś nie dokupił/nie dopilnował ?

Warunki miejscowe są tylko warunkiem dodatkowym przy ustalaniu strzeżenia przejazdu kategorii "A" z odległości. Żeby takowy mógł działać musi być spełniony jeden z dwóch warunków (tu podam ten najistotniejszy):
Iloczyn ruchu jest równy lub większy od liczby 20.000 (poc.-poj., przyp. mój), lecz mniejszy od 50.000.
Jeżeli iloczyn wynosi np: zaledwie 100 (dla niewtajemniczonych to np: 2 samochody w ciągu doby x 50 pociągów w ciągu doby) to przepisy nie dopuszczają obsługi z odległości. Koniec kropka. A wiedzcie, że iloczyn ruchu w praktyce ma rozpiętość od 0 (zero) do 2-3 milionów; widzicie więc, że przedział 20.000-50.000 jest stosunkowo wąski. Dlatego - oczywiście nie podważam prawdomówności przedmówcy - wydaje mi się to nieprawdopodobne, żeby w jednym LCS-ie było aż 9 przejazdów spełniających te kryteria Shocked
Paradoksalnie przejazd kategorii "B" może być stosowany w zasadzie zawsze (z wyjątkiem odcinków wielotorowych), dlatego jest w tej chwili zawsze numerem jeden Zg

bystrzak2000 napisał/a:
We Wrocławiu w ciągu E-30 są dwa przejazdy kategorii A z dróżnikiem (Żernicka i Kołobrzeska), mimo iż LCS na Muchoborze działa od bardzo dawna. I nie ma tam skomplikowanych układów torowych, choć oba znajdują się w obrębie posterunków ruchu (st. Wrocław Żerniki i pogp Wrocław Nowy Dwór).

Jeżeli przejazdy na ww. stacjach są zlokalizowane między semaforami wjazdowymi to są utworzone nielegalnie! Podczas przebudowy (tu budowa LCS-u) przejazdy muszą być dostosowywane do obowiązujących przepisów. W tym wypadku zgaduję, że wraz z przebudową układu torowego doszło do zmian - choćby nawet kosmetycznych - przebiegu drogi, co jest już traktowane jako jej budowa.

Zainteresowanych zapraszam do lektury Rozporzadzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 26 lutego 1996 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać skrzyżowania linii kolejowych z drogami publicznymi i ich usytuowanie (Dz. U. z 1996 r. Nr 33 poz. 144 z późn. zm.).
rail_user - 24-12-2013, 11:00
Temat postu:
Stacja Palędzie 1xkat.A
Stacja Buk x2
Stacja Opalenica x3
podg. Porażyn x2 (ew. 2x1/2)
stacja N. Tomyśl x1
podg. Chrośnica x1 (ew. 1/2)
kiedyś uzyskano odstępstwo od rozp. 144 a teraz może być kłopot ze względu na &9.3
Co do iloczynu równego 0 to chyba na liniach nieczynnych.
A iloczyn 20000 przy 25 pociągach (50 par) to raptem 400 pojazdów/12 godzin czyli ok. 33 na godzinę.
aanniiaa - 24-12-2013, 11:31
Temat postu:
Widzę, że Kolega rail_user jest zaznajomiony z tematem Zg Trzy uwagi:
1) iloczyn równy zero mam na terenie swojego zakładu na dwóch przejazdach na eksploatowanej linii pierwszorzędnej; po prostu najnowsze pomiary natężenia ruchu nie wykazały żadnego pojazdu... samochodowego na przejeździe (dla kolejarza to przejazd idealny Mr. Green )
2) literówka - zamiast "25 pociągach (50 par)" miało być raczej "50 pociągach (25 parach)"
3) iloczyn liczymy troszkę inaczej: w miesiącach określonych w przepisach dokonuje się pomiaru ruchu samochodów na przejeździe przez dwa kolejne dni przez 12 godzin w porze dziennej, uśrednia się te dwie wartości, mnoży przez współczynnik 1,2 uwzględniający porę nocną i dopiero wtedy mnoży przez ilość pociągów (nie par) przejeżdżających przez przejazd w dzień pomiaru. A ja mam w IZ przejazd o iloczynie ruchu prawie 2.500.000,00 poc.-poj. Mr. Green
Krzysiu - 25-12-2013, 08:34
Temat postu:
Torczes napisał/a:
Widze że jednak byłoby to nie opłacalne ponieważ czas przejazdu jest mało atrakcyjny.Dziękuje za odpowiedz.

Nikt nie twierdzi, że pociągi mają być przywrócone na siłę już teraz. Warunkiem jest modernizacja linii i przywrócenie prędkości 80 km/h. Z busami nie jest tak różowo, bo wystarczy korek na Bielanach i podróż z 40 minut wydłuża się do godziny lub dłużej. A zdarzało się, że sam wyjazd z dworca do Bielan trwał półtorej godziny. Po prostu wylotówka na Kudowę jest regularnie zatkana, rano wjazd i po południu wyjazd. Uruchomienie takiego połączenie to zmniejszenie ruchu samochodowoego o kilkanaście nawet procent, warunkiem jest porównywalny czas jazdy i duża pojemność pojazdu w szczycie. Kilka szynobusików nic nie rozwiązuje.

Pojawił się pomysł na reaktywację części linii od Świdnicy Kraszowice do Jedliny, skoro samorzady podwrocławskie nie są zainteresowane swoją częścią. Połączenie realizowane byłoby przez Jaworzynę.

Moderatora proszę o wywalenie dyskusji o przejazdach kolejowych do innego tematu.
rail_user - 25-12-2013, 09:25
Temat postu:
A w Kraszowicach istnieje obecnie możliwość wjazdu ? Fajnie było, gdyby odcinek "ożył" chociaż by dla ruchu turystycznego. Ale obawiam się,że jak zostaną przedstawione koszty remontu to projekt padnie.
Krzysiu - 25-12-2013, 17:29
Temat postu:
Zwrotnica wjazdowa jest rozebrana, ale cały tor leży. Problemem jest osunięty nasyp w Zagórzu Śląskim i zdewastowane torowisko w Jedlinie Dolnej.
rail_user - 25-12-2013, 18:40
Temat postu:
A obiekty mostowe w jakim stanie ?
Michel - 12-01-2014, 14:29
Temat postu:
Promocja Świdnicka obowiązuje bezterminowo, ale nieoficjalnie mówi się, że nie krócej jednak niż do 8 marca 2014 r. tj. do pierwszej korekty rocznego rozkładu jazdy. Szkoda, że promocją nie są objęte kursy rozpoczynane we Wrocławiu. W stronę do Świdnicy bilet nabywa się za 14,60 zł., na powrót na otarcie łez można sobie nabyć bilet za 5 zł. Czyli wrocławianie nie podróżujący regularnie na tej trasie płacą przeciętnie 9,80 zł za przejazd.
Jerry - 13-01-2014, 13:38
Temat postu:
Wygraj bilet miesięczny KD w relacji Świdnica - Wrocław

Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego ogłasza konkurs, w którym do wygrania jest 10 voucherów o wartości 180 zł, do wykorzystania na zakup biletu miesięcznego w relacji Świdnica Miasto – Wrocław Główny – Świdnica Miasto, obsługiwanej przez Koleje Dolnośląskie.

Chcesz wygrać bilet miesięczny i przez miesiąc podróżować za darmo ze Świdnicy do Wrocławia? Wystarczy odpowiedzieć na trzy proste pytania:
Podaj dokładną datę reaktywacji połączeń Świdnica – Wrocław?
Po ilu latach zostały przywrócone połączenia Świdnica – Wrocław?
Ile par pociągów kursuje codziennie na trasie Świdnica – Wrocław?

Odpowiedzi należy wysłać w terminie od 13 stycznia do 20 stycznia 2014 r. na adres: kontakt.koleje@dolnyslask.pl, w tytule wiadomości wpisując „Konkurs”. W treści wiadomości, oprócz odpowiedzi na pytania należy wpisać imię i nazwisko.

Losowanie nagród odbędzie się 21 stycznia 2014 roku. Zwycięzcy konkursu, którzy udzielili poprawnych odpowiedzi, zostaną poinformowani drogą mailową.

Bilet miesięczny na podstawie vouchera będzie można nabyć u konduktorów we wszystkich pociągach Kolei Dolnośląskich. Termin ważności vouchera upłynie 31 stycznia 2014 r.

źródło:
http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/17795/Wygraj-bilet-miesieczny-KD-w-relacji-Swidnica-Wroclaw.html
sympatyk - 07-04-2014, 10:16
Temat postu:
Taniej pociągiem i komunikacją miejską w Świdnicy.

Wciąż można taniej podróżować komunikacją miejską w Świdnicy z promocyjnym biletem miesięcznym Kolei Dolnośląskich na trasę Świdnica - Wrocław.
Pasażerów podróżujących ze Świdnicy do Wrocławia informujemy, że Urząd Miasta Świdnicy przedłużył promocję na bilety okresowe komunikacji miejskiej w Świdnicy.

Więcej:

http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/18996/Taniej-pociagiem-i-komunikacja-miejska-w-Swidnicy.html
danio - 07-04-2014, 12:34
Temat postu:
Jechałem pociągiem na tej trasie i frekwencja całkiem niezła. Zwłaszcza że to był pociąg po 10.
Jednak można uruchamiać pociągi na linii lokalnej. Mogliby jeszcze coś zrobić z vmax do Jaworzyny.
To 20 km/h to trochę przegięcie Sad Dopiero przed Jaworzyną jest 40 - 50
kowal - 08-04-2014, 16:06
Temat postu:
za taką cenę to można do Wro pojechac nawet z nudów Wink Co do prędkości to faktycznie jest fatalnie, po pierwszych głośnych zapowiedzich teraz jakoś ucichło remontowanie/elektryfikacja tego odcinka.
THX 1138 - 09-04-2014, 12:13
Temat postu:
Od 1 kwietnia wszystkie pociągi ze Świdnicy do Jaworzyny śmigają po torze Nr 2, więc przejazd zajmuje tylko 10 minut. Od nowego rozkładu jazdy 2014/15 prędkości wrócą do poprzednich, a od 1 września do 30 listopada planowane jest zamknięcie toru Nr 1 i prace na odcinku gdzie obecnie jest 20 km/h.
Krzysiu - 10-04-2014, 10:12
Temat postu:
kowal napisał/a:
za taką cenę to można do Wro pojechac nawet z nudów Wink Co do prędkości to faktycznie jest fatalnie, po pierwszych głośnych zapowiedzich teraz jakoś ucichło remontowanie/elektryfikacja tego odcinka.

Zapowiedzi elektryfikacji nie było, to tylko projekcjie nawiedzonych mikoli. Jedyne, co zapowiedziano, to poprawa toru nr 1 na odcinku Świdnica - Jaworzyna, do 80 km/h. Dopóki nie będzie strategicznej decyzji o odbudowie Podsudeckiej do pełnej dwutorowej, nic się nie zmieni.

Co do frekwencji, to popołudniowe niedzielne do Wrocławia są przeładowane. Pozostałe różnie, ale w sumie KD i UM są zadowolone.
kowal - 15-04-2014, 10:03
Temat postu:
Patryk W, zapowiadając obejście Jaworzyny, mówił o elektryfikacji do Świdnicy/Dzierżoniowa. Wiem, że nie jest to osoba godna zaufania ale jakoś ostatnio różne dziwne pomysły UM oficjalnie promował więc może i to się kiedyś stanie.
bystrzak2000 - 20-06-2014, 17:48
Temat postu:
Od 1 września 3 pary pociągów Wrocław Główny - Świdnica będą wydłużone do Dzierżoniowa.
kriss_18 - 20-06-2014, 23:35
Temat postu:
Super tylko szkoda że odcinek Swidnica-Jaworzyna to jazda slimakiem , która może zniechęcić pasażerów.
Ciekawe skąd tak szybki pomysł na wprowadzenie od września
Miało obowiązywać od nowego rozkładu.
Mniejmy nadzieje że jakąś promocję w mediach ogłoszą i dobre ceny konkurencyjne będą.
Ludzi bie zabraknie.
bystrzak2000 - 22-06-2014, 11:40
Temat postu:
kriss_18 napisał/a:
Ciekawe skąd tak szybki pomysł na wprowadzenie od września

To chyba oczywiste Wink
sympatyk - 22-06-2014, 19:07
Temat postu:
bystrzak2000 napisał/a:
Od 1 września 3 pary pociągów Wrocław Główny - Świdnica będą wydłużone do Dzierżoniowa.


Dwa światy na linii 137: Coraz więcej pociągów pomiędzy Dzierżoniowem Śl. a Jaworzyną Śl. oraz patologiczny niedasizm uruchomienia choćby jednego skomunikowanego w Dzierżoniowie Śl. szynobusu relacji Kędzierzyn Koźle-Dzierżoniów Śl.
ufoludek - 22-06-2014, 19:47
Temat postu:
kriss_18 napisał/a:

Mniejmy nadzieje że jakąś promocję w mediach ogłoszą i dobre ceny konkurencyjne będą.
Ludzi bie zabraknie.

Do grudnia pewnie ceny będą promocyjne - może z 8 zł do Wrocławia. Potem - pewnie promocje znikną, podobnie jak na linii trzebniciej gdzieś 4 lata temu.
kriss_18 - 23-06-2014, 10:09
Temat postu:
Ze składami na Opolszczyzne to jest dziwacznie,bowiem UMWD twierdzi że UMWO nie chce współfinansować przewozów oraz kryją się brakiem szynobusów , każdego roku jest ten sam problem.
Z tego co wiem Dolnyśląsk jest otwarty na propozycje.
Myślę że dobrym rozwiązaniem było by puszczanie składów w relacji:
Żary lub Lubin - Otmuchów przyjazdy do stacji końcowej zawsze taki sam jak przyjazdy szynobusów z Kędzierzyna , również odjazdy w tych czasach. Postoje żeby sięgały 20 minut.
Takt średnio dwu godzinny oraz uwzględnienie przesiadek w rozkładzie.
Rozwiązanie pozytywne dla pasażera.

[ Dodano: 23-06-2014, 10:16 ]
bystrzak2000.

Tylko żeby nowi pasażerowie na dzień dobry nie narzekali na zbyt długi czas przejazdu
Bowiem odcinek Swidnica-Jaworzyna jest tragiczny.
Wogóle nie rozumie po co w rozkładzie wprowadzono takie zwolnienie torem w kier.Świdnicy, bowiem wczoraj jadąc ostatnim składem do DDZ od st.Strzegom mieliśmy opóźnienie 15min, odcinek który mieliśmy jechać 20km/h jechaliśmy normalnie 80km/h i dzięki temu do Dzierżoniowa dojechaliśmy minutę przed czasem. Nigdy nie sądziłem że na Podsudeckiej można nadrobić ten stracony czas Very Happy
Krzysiu - 23-06-2014, 11:53
Temat postu:
Zwolnienie do 20 km/h jest w kierunku Jaworzyny, nie w kierunku Świdnicy. Stan jest taki, że miejscami podkłady można wydłubać łopatą. Miał być remont w tym roku, ale coś na razie cisza.
kriss_18 - 23-06-2014, 13:17
Temat postu:
Ok może tak jest, ale dziwi mnie fakt dlaczego rozkladowo ma przejazd 22minuty , a wystarczy 9, później w Świdnicy ma postój koło 15min.
W takim razie powinni również dojść do zrozumienia, żeby tym torem puszczać składy osobowe, natomiast wolniejszym towarowe.
I było by w porządku.
A remont zaplanowany jest najprawdopodobniej między październikiem a listopadem.
dario.d - 23-06-2014, 17:11
Temat postu:
@kris18: "Wogóle nie rozumie po co w rozkładzie wprowadzono takie zwolnienie torem w kier.Świdnicy, bowiem wczoraj jadąc ostatnim składem do DDZ od st.Strzegom mieliśmy opóźnienie 15min, odcinek który mieliśmy jechać 20km/h jechaliśmy normalnie 80km/h i dzięki temu do Dzierżoniowa dojechaliśmy minutę przed czasem. Nigdy nie sądziłem że na Podsudeckiej można nadrobić ten stracony czas Very Happy"

Pisz takie rzeczy dalej to wywalą z KD następnego maszynistę. Nikt o zdrowych zmysłach nie chce iść tam jeździć z kamerą na plecach po 8 godzin dziennie i z tępieniem za wszystko co popadnie, także jak ściągną mechanikowi haslera i oberwie po dupie za olanie WOS to będziesz miał następną jazdę na autobusie. Tak jak na Kudowie gdzie problem nie w pojazdach a w tym że w KD nie ma komu jeździć!!! Jak przyjdzie ktoś na umowie śmieciowej to pociąg pojedzie i to jak widać w innym temacie chce, a jak nie to nie.
dddbb - 23-06-2014, 18:14
Temat postu:
Cytat:
Ze składami na Opolszczyzne to jest dziwacznie,bowiem UMWD twierdzi że UMWO nie chce współfinansować przewozów oraz kryją się brakiem szynobusów , każdego roku jest ten sam problem.
Z tego co wiem Dolnyśląsk jest otwarty na propozycje.

Faktem jest, że tylko ułamek linii leży w dolnośląskim, więc ruch jest niezmiennie po stronie opolskiego.
bystrzak2000 - 23-06-2014, 20:39
Temat postu:
kriss_18 napisał/a:
W takim razie powinni również dojść do zrozumienia, żeby tym torem puszczać składy osobowe, natomiast wolniejszym towarowe.

Na szlaku Świdnica Miasto - Jaworzyna Śląska nie ma dwukierunkowej blokady liniowej i konieczna byłby jazda w jedną stronę na rozkaz, co na pewno nie przejdzie.
Krzysiu - 24-06-2014, 11:47
Temat postu:
kriss_18 napisał/a:
Ok może tak jest, ale dziwi mnie fakt dlaczego rozkladowo ma przejazd 22minuty , a wystarczy 9...

Nie czyta się tematu. co trzy miesiące przenosi się ruch z jednego toru na drugi. Związane to jest z róznymi pracami w Świdnicy i w Jaworzynie. Jak skończa, to wtedy będziesz marudził, a teraz daj sobie spokój.
kriss_18 - 24-06-2014, 13:13
Temat postu:
Nikt nie marudzi , tylko liczy się fakt że jeżeli można coś zrobić to dlaczego robi się pod górkę , pamiętaj teraz każdemu zależy na czasie w tych czasach
Ale cóż my nic nie poradzimy.
Myślę że najlepszym rozwiązaniem było by wprowadzić cenne biletu 2zł na odcinku Swidnica-Jaworzyna , aby nie pozbyć się klientów, gdyż mają dużą konkurencję!

Dario ->
Napisałem tylko jaka była sytuacja nie przedstawiam faktu , że ktoś coś źle zrobił, bo nawet nie miałem zamiaru,gdyż nie o to nam chodzi!

dddbb->
Masz rację , ale jeżeli UMWO nie chce dopłacać całego odcinka dlatego , najlepsze było by rozwiązanie z Otmuchowem, ze względu na większą stacje niż w Paczkowie.
Dziwi mnie również fakt iż władza w Opolu nie chce dojść do porozumienia i pościć składów na przykładzie woj..Lubuskiego

[ Dodano: 24-06-2014, 13:17 ]
Bystrzak2000 ->
Miałeś rację, rozkład dostępny na plk pokazuje bezpośrednie połączenia z Dzierżoniowa do Wrocławia o godz:
6:00 9:48. 18:02
Wroclaw-Dzierżoniów
7:53. 16:37. 21:37 Very Happy

Oczywiście jeżeli nic przez wakacje się nie zmieni. Smile
Michel - 24-06-2014, 20:35
Temat postu:
Ja się zastanawiam czym KD obsłuży kurs o 16:37 z Wrocławia do Dzierżoniowa, to jest obecnie najbardziej obłożony kurs w kierunku Świdnicy, na którym już teraz jest komplet pasażerów na miejscach siedzących Very Happy O tym o 18:02 z Dzierżoniowa w niedziele już nie wspomnę Smile Przy pojedynczym szynobusie może być powtórka z tego, co działo się w ostatnim kursie relacji Wrocław - Zgorzelec, gdzie po kilku dantejskich scenach zaczął w piątki kursować skład 2 x SA134, a w niedziele SA134 + SA135 Confused
sympatyk - 18-07-2014, 22:16
Temat postu:
Województwo przejmie linię do Jedliny. Była zagrożona rozbiórką.

Od wielu lat trwał impas w sprawie przejęcia linii 285 do Jedliny–Zdroju. Samorząd do działań zmotywował dopiero przetarg PKP SA na rozebranie linii.
Linię 285 Wrocław - Jedlina zamiast rozbiórki czeka remont, a najprawdopodobniej również przywrócenie połączeń pasażerskich.

Więcej:

http://www.rynek-kolejowy.pl/53195/wojewodztwo_przejmie_linie_do_jedliny_byla_zagrozona_rozbiorka.html
rail_user - 19-07-2014, 05:35
Temat postu:
"Po owocach ich poznamy" Coś mi się zdaje, że rok wyborczy sprawia "cuda". Jak mawiał "klasyk" - Ciemny lud to kupi".
Ale pożyjemy-zobaczymy!
sympatyk - 22-07-2014, 22:59
Temat postu:
Za dwa lata wznowią linię Wrocław - Jedlina Zdrój.

W połowie lipca samorząd województwa dolnośląskiego zdecydował o przejęciu od PKP nieczynnej, malowniczej linii kolejowej Wrocław – Jedlina Zdrój. Koszt przywrócenia infrastruktury do użytku wyniesie kilkadziesiąt milionów zł. Samorząd województwa chce powtórzyć scenariusz z Jakuszyc, czyli odnowić tory i uruchomić przejazdy, które staną się atrakcją turystyczną. O uratowanie linii od lat walczyli prezydenci Świdnicy i Wałbrzycha oraz miłośnicy kolei z regionu wałbrzyskiego.

Więcej:
http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/20430/Za-dwa-lata-wznowia-linie-Wroclaw-Jedlina-Zdroj.html
Freddie - 22-07-2014, 23:49
Temat postu:
Jak dla mnie to kiełbasa wyborcza a dwa lata to jest zbyt mało czasu na rewitalizację tak długiego odcinka. Pożyjemy to zobaczymy jak będzie.
bystrzak2000 - 23-07-2014, 19:15
Temat postu:
Oczywiście, że kiełbasa wyborcza. Doskonale wiadomo, że poza weekendami w sezonie pociągi będą wozić muchy. Owszem, dla przejazdów turystycznych w sezonie można przejezdność przywrócić, ale dziesiątki milionów złotych na reaktywację tej linii będą wyrzucone w błoto.
Beatrycze - 25-07-2014, 15:36
Temat postu:
Dolnośląskie: Stać nas na remont linii do Jedliny.

W środę (23 lipca) w Urzędzie Miasta w Jedlinie Zdrój odbyła się konferencja prasowa poświęcona przejęciu i planom rewitalizacji liczącej przeszło 82 kilometry linii kolejowej nr 285, łączącej stację Wrocław Główny ze stacją Jedlina–Zdrój. W konferencji uczestniczył dr Jerzy Tutaj, członek zarządu województwa dolnośląskiego.

Więcej:
http://www.rynek-kolejowy.pl/53284/dolnoslaskie_stac_nas_na_remont_linii_do_jedliny.html
Krzysiu - 27-07-2014, 14:05
Temat postu:
bystrzak2000 napisał/a:
Oczywiście, że kiełbasa wyborcza. Doskonale wiadomo, że poza weekendami w sezonie pociągi będą wozić muchy. Owszem, dla przejazdów turystycznych w sezonie można przejezdność przywrócić, ale dziesiątki milionów złotych na reaktywację tej linii będą wyrzucone w błoto.

No popatrz, marszałek i prezydenci tego nie wiedzą, a ty wiesz, nie ruszając się sprzed klawiatury. Jesteś geniuszem.
bystrzak2000 - 27-07-2014, 20:54
Temat postu:
Krzysiu napisał/a:
No popatrz, marszałek i prezydenci tego nie wiedzą, a ty wiesz, nie ruszając się sprzed klawiatury. Jesteś geniuszem.

Nie trzeba być geniuszem, wystarczy choć pojechać w okolicę i widzieć jak to wygląda. Linia ta łączy ze sobą Jedlinę ze Świdnicą, do której według danych GUS do pracy jeździ dziennie... 11 osób. Po drodze małe wioski nie generujące wielkiego ruchu. Tutaj sens miałoby tylko połączenie z Wałbrzychem, ale to z kolei dwie zmiany czoła (w Jedlinie i Wałbrzychu), by dojechać do centrum miasta. A bus z Jugowic jeździ co pół godziny.

Ale o czym my tu mówimy. "Marszałek i prezydenci" widzą tylko ruch turystyczny. A co poza sezonem turystycznym? A co na co dzień?

Są lepsze sposoby na zagospodarowanie pieniędzy unijnych. O choćby na liniach, gdzie jest jeszcze ruch, ale parametry są coraz gorsze. Choćby podsudecka, linia 274 na odcinku Jelenia Góra - Zgorzelec, Trzebnica, dokończenie linii 309 i 311, albo Kłodzko - Wałbrzych. O lwóweckiej nawet nie wspominając.

Ale nie, lepiej wydać kupę pieniędzy na tę reaktywację, by lokalny politycy mogli pokazać uśmiechnięte buźki przed kamerami podczas otwarcia, a pozostałe linie się do reszty rozpadną.
kriss_18 - 27-07-2014, 22:55
Temat postu:
Dokładnie, za te pieniądze można poprawić torowisko oraz założyć sieć : Kamieniec - Legnica oraz Wegliniec-Zgorzelec i Trzebnica pod drut.
Aby przyszłościowo obniżyć koszty przejazdu.
Również po za sezonem nie widzę tam tłumów.
Confused
Pirat - 28-07-2014, 12:02
Temat postu:
Podzielam opinie przedmówców. UMWD powinien skupić się na liniach, po których jeżdżą pociągi a są zagrożone likwidacją (Jelenia Góra - Lwówek Śląski) zamiast uprawiać kiełbasę wyborczą i wyrzucać pieniądze w przedsięwzięcia, które nie rokują sukcesu.
Nuter - 28-07-2014, 14:00
Temat postu:
Nie jestem przeciwnikiem rewitalizacji linii 285 do Jedliny i uważam że to dobrze że samorząd jest zainteresowany jej przejęciem, niemniej jednak uważam że na chwilę obecną w województwie są pilniejsze potrzeby niż rewitalizacja odcinka którego potencjał jest właściwie tylko i wyłącznie sezonowy i nastawiony wyłącznie na ruch turystyczny, mówienie o niej w obecnym kształcie jako części połączenia aglomeracyjnego Wałbrzycha to jakieś totalne nieporozumienie... I wybitna kiełbasa wyborcza.
Gdyby rewitalizacja miała kosztować 20-30 mln, ok, nie miał bym nic przeciwko bo nie było by to duże obciążenie ani dala budżetu województwa ani dla puli środków RPO mających zostać przeznaczonych na infrastrukturę kolejową (ponad 500mln), jednak linia kolejowa to nie tylko szyny na drewnie czy betonie ale też mosty, przepusty - których na tej linii jest mnóstwo i wszystkie wymagają naprawy, infrastruktura teletechniczna, NN i SRK. Konieczna była by odbudowa niemalże od podstaw dwóch stacji - Świdnica Kraszowice oraz Jedliny Zdroju, już samo to to koszt kilkudziesięciu milionów zł, których wydawanie w obecnej chwili biorąc pod uwagę specyfikę tej linii jest całkowicie nie uzasadnione. Priorytetem dla samorządu w kontekście tej linii powinno być jej przejęcie w celu zabezpieczenia jej na przyszłość nie zaś usilna rewitalizacja na już, takie jest moje zdanie.

Są inne o wiele bardziej perspektywiczne linie posiadające nie tylko turystyczny i sezonowy ale całoroczny potencjał przewozowy których samorząd województwa nie powinien pomijać jak chociażby:

Linia z Dzierżoniowa do Bielawy(raptem 6km) która nie tylko umożliwia połączenie ponad 30 tysięcznego miasta jakim jest Bielawa z Dzierżoniowem i Świdnicą ale i z Wrocławiem. Warto też dodać że Bielawa jest świetnym punktem wypadowym w góry Sowie, i posiada dwa całkiem dobrze usytuowane przystanki kolejowe.

Także linia 285 na odcinku Wrocław - Świdnica, w szczególności na odcinku Sobótka - Wrocław - czego nie kwestionuję.

Z turystycznych linii - Jelenia Góra - Karpacz / Kowary - tam w przeciwieństwie do 285 duża część nawierzchni nadaje się jeszcze do wykorzystania i umożliwia uzyskanie dobrych parametrów eksploatacyjnych szczególnie na odc. Jelenia G. - Mysłakowice, do Karpacza(7km) konieczna jest wymiana wszystkich drewnianych podkładów, do Kowar całości toru. Nie ma też potrzeby - bynajmniej na początku odbudowy kosztownych i generujących znaczne koszty w czasie eksploatacji posterunków ruchu ( w przyszłości gdyby ruch miał być prowadzony i do Kowar jak i do Karpacza konieczna była by odbudowa stacji Mysłakowice )

Chojnów - Rokitki umożliwiająca trasowanie pociągów z Legnicy w kierunku Żagania przez Chojnów - blisko 15tys miasto, obecnie pociągi te na odcinku Miłkowice - Rokitki zatrzymują się na przystanku Goliszów, położonym w środku pola...
(Podobnie jak z linią Bielawa - Dzierżoniów, koszt relatywnie niewielki a zysk i poprawa już istniejącej oferty znacząca.)

Oraz oczywiście Jelenia Góra - Lwówek Śląski z przedłużeniem w kierunku Złotoryi i Legnicy.

Ta inwestycja umożliwiła by nie tylko skomunikowanie ze sobą dwóch byłych ponad 100 tysięcznych byłych miast wojewódzkich, uratowanie prze destrukcją wyjątkowego pod względem inżynieryjnym i krajoznawczym odcinaka Jelenia Góra - Lwówek Śląski ale i umożliwi skomunikowanie w dobrym czasie dwóch sporych powiatów - Lwóweckiego i Złotoryjskiego z Wrocławiem - bezpośredni bądź z szybką i nieuciążliwą przesiadką w Legnicy. O planie i chęci czego jeszcze niedawno zapewniali przedstawiciele UMWD.

Tylko jak teraz traktować te obietnice i szczerość tych zapewnień gdy sympatyczny przedstawiciel zarządu województwa w świetle fleszy obiecuje remont zrujnowanej linii, wymagającej olbrzymich nakładów, biegnącej przez same wnioski, z bardzo ograniczonym potencjałem przewozowym niemalże sugerując w jednej z lokalnej TV przeznaczenie całości przyszłych środków na inwestycje kolejowe właśnie na tą linie - 285 z Wrocławia do Świdnicy.

Do tego wypowiedź Pani rzecznik UMWD:

Rzeczniczka przyznaje jednocześnie, że sam Zarząd nie widzi na dzisiaj szans szybkiego przywrócenia kursów pociągów na linii Lwówek-Jerzmanice czy Chojnów - Rokitki.

- Wymagałoby to od nas na pewno na początku inwentaryzacji, zapewne stworzenia planów remontów, a na sam koniec znalezienia środków i realizacji inwestycji. Droga jest więc daleka. Ale na pewno samo przejęcie zdała uchronić linie przed likwidacją - ocenia Julia Wach.


Źródło: http://legnica.gosc.pl/doc/2093370.Renesans-na-torach

Z którą to wypowiedzią oczywiście w pełni się zgadzam, ale po równoczesnych zapewnieniach przedstawicieli tego samego urzędu o "uruchomieniu pociągów z Wrocławia do Jedliny w przeciągu 3 lat" brzmi to co najmniej niesmacznie...

[ Dodano: 28-07-2014, 14:39 ]
kriss_18 napisał/a:
Dokładnie, za te pieniądze można poprawić torowisko oraz założyć sieć : Kamieniec - Legnica oraz Wegliniec-Zgorzelec i Trzebnica pod drut.
Aby przyszłościowo obniżyć koszty przejazdu.
Również po za sezonem nie widzę tam tłumów.
Confused


Z tą elektryfikacją Węgliniec - Zgorzelec ze środków RPO bym się nie zapędzał, to nie są środki które powinny być wydawane na modernizowane ze środków centralnych linie magistralne, tym bardziej że naprawa tej "niedoróbk" jest planowana ze środków POIiŚ i wbrew opinią niektórych nie ma na razie większych podstaw do tego by twierdzić że inwestycja ta nie zostanie zrealizowana. Choć rękę na pulsie trzymać trzeba, podobnie jak w przypadku modernizacji linii 289 (Legnica - Lubin - Rudna Gwizd. (Głogów).

W przypadku "Podsudeckiej", jeśli UMWD uda się wcisnąć to do POIiŚ to ok, uzasadnieniem jest znaczny ruch towarowy związany z wywozem kruszyw oraz to że jest ona też w pewnym sensie towarową obwodnicą węzła wrocławskiego.
Natomiast pompowanie mnóstwa z kasy z RPO w elektryfikację dla przewozów pasażerskich (bo to jest zadaniem UMWD a nie robienie dobrze przewoźnikom towarowym) mija się całkowicie z celem biorąc pod uwagę obecne, marginalne wręcz potoki( biorąc pod uwagę jej potencjał) występujące na tej linii.
Najpierw niech UMWD wspólnie z przewoźnikiem zadba o odpowiednią ofertę przewozową, wprowadzi rozsądną taryfę (tak żeby pociągi nie były kilka razy droższe od autobusów, o czym już pisałem w innym wątku), zadba o ciągłość oferty (rezerwa taborowa i zakup nowych bądź używanych autobusów szynowych) tak aby pasażerowi nie musieli "co drugi" dzień zamiast pociągiem jechać rozklekotanym autobusem, często ze sporym opóźnieniem. Jeśli uda się odzyskać zaufanie pasażerów i będzie ich wystarczająco dużo, wtedy będzie można myśleć o elektryfikacji i skierowaniu tu pojemniejszego taboru.

[ Dodano: 28-07-2014, 15:19 ]
"...w jednej z lokalnej TV przeznaczenie całości przyszłych środków na inwestycje kolejowe właśnie na tą linie - 285 z Wrocławia do Świdnicy. " - Tu oczywiście miało być - do Jedliny ;-)
krzysztoff - 29-07-2014, 02:48
Temat postu:
Nuter napisał/a:

Do tego wypowiedź Pani rzecznik UMWD:

[i]Rzeczniczka przyznaje jednocześnie, że sam Zarząd nie widzi na dzisiaj szans szybkiego przywrócenia kursów pociągów na linii Lwówek-Jerzmanice czy Chojnów - Rokitki.

To po co i dlaczego w ogóle zabierają się za linię do Jedliny (i obiecują nie wiadomo co), skoro remont 8-km odcinka z Chojnowa do Rokitek uważają za taki mega skomplikowany. Po tym co tu przeczytałem, to nie boję się stwierdzić, że to po prostu (przedwyborcza?) ściema, choć bardzo chciałbym by było inaczej. Wyremontowanie wspomnianego odc. do Rokitek nie byłoby takie znowu kosztowne, gdyby nie spapranie wylotu z Chojnowa z E-30 na Rokitki. Cóż. Pozostaje czekać i może jak przejmą te linie to w 2018 coś ruszy Very Happy
kriss_18 - 29-07-2014, 10:21
Temat postu:
NUTER.
W sprawie Podsudeckiej to masz rację, żeby ruch na tej linii ożyl to naprawdę trzeba trochę się zaangażować, przede wszystkim w razie awarii taboru mieć składy zastepcze, wiadomo jak kiedyś funkcjonowały koleje kiedy wprowadzono na tory pierwsze szynobusy ( KOLZŁOMY) w sumie od tamtego czasu znaczna ilość pasazerów zrezygnowała z usług kolei, bowiem większość kursów obsługiwana była przez KKZ.
Druga sprawa : brak sensownych polaczeń, zdecydowanie likwidacja pociągów z Otmuchowem (sporo osób dojeżdżało nad jezioro) oraz z Kędzierzynem - odcięcie dogodnych przesiadek ze wschodnią Polską , ograniczyło to spory spadek pasażerów.
Trzecia sprawa : zdewastowana linia, nie które odcinki trzeba pokonać z prędkością światła Sad - 20km/h
Czwarta sprawa : ceny biletów sa wysokie, przede wszystkim na krótkich odcinkach

Aby klientów przyciągnąć do korzystania z pociągów na Podsudeckiej wystarczą te cztery czynniki Very Happy .
Krzysiu - 29-07-2014, 10:46
Temat postu:
Chciałbym zwrócić uwagę, że:
- przy linii 285 również mieszkają ludzie. Nie tylko takie metropolie jak Lwówek, Zebrzydowa czy Trzebnica zasługują na kolej, inne miejscowości również.
- odcinek Sobótka - Wrocław to nie tylko duże potoki podróznych dojeżdżających codzienie do Wrocławia i z powrotem, ale także ruch towarowy, o czym w ogóle nie wspominacie.
- odcinek Świdnica - Jedlina przeszdł przed zawieszenie ruchu remont kapitalny i tylko jeden wiadukt w chwili obecnej potrzebuje poważniejszej naprawy. Więcej szkód zrobili złomiarze, ale to nie jest nie do naprawienia.
- Ani Jedliny Zdrój, ani Świdnicy KRaszowice nie trzeba odbudowywać. Ta druga stacja ma prywatnego właściciela, a poza tym potrzebny jest nowy przystanek przy osiedlu, a nie w szczerym polu. W Jedlinie burmistrz także deklaruje budowę nowej stacji blisko centrum miasta.

Co do Pierdzielawy - gdy Świdnica ponad 10 lat zabiegała o uruchomienie połączeń z Wrocławiem, burmistrzowie tych miast deklarowali, że nie są tematem zainteresowani. Oba samorządy złożyły też desinterement reaktywacją połączeń dalekobieżnych na Podsudeckiej. Trudno na siłę ich uszczęśliwiać, skoro sami nie chcą kolei u siebie. Co prawda ostatnio się obudzili, jak już Świdnica odwaliła za nich robotę i teraz głośno domagają się swoich praw. Ale porównajcie sobie, jak wygląda dworzec w Świdnicy, a jak dworce w Dzierzoniowie i Bielawie - to jest miara zainteresowania tematem.
Krzysiu - 29-07-2014, 10:46
Temat postu:
Chciałbym zwrócić uwagę, że:
- przy linii 285 również mieszkają ludzie. Nie tylko takie metropolie jak Lwówek, Zebrzydowa czy Trzebnica zasługują na kolej, inne miejscowości również.
- odcinek Sobótka - Wrocław to nie tylko duże potoki podróznych dojeżdżających codzienie do Wrocławia i z powrotem, ale także ruch towarowy, o czym w ogóle nie wspominacie.
- odcinek Świdnica - Jedlina przeszdł przed zawieszenie ruchu remont kapitalny i tylko jeden wiadukt w chwili obecnej potrzebuje poważniejszej naprawy. Więcej szkód zrobili złomiarze, ale to nie jest nie do naprawienia.
- Ani Jedliny Zdrój, ani Świdnicy KRaszowice nie trzeba odbudowywać. Ta druga stacja ma prywatnego właściciela, a poza tym potrzebny jest nowy przystanek przy osiedlu, a nie w szczerym polu. W Jedlinie burmistrz także deklaruje budowę nowej stacji blisko centrum miasta.

Co do Pierdzielawy - gdy Świdnica ponad 10 lat zabiegała o uruchomienie połączeń z Wrocławiem, burmistrzowie tych miast deklarowali, że nie są tematem zainteresowani. Oba samorządy złożyły też desinterement reaktywacją połączeń dalekobieżnych na Podsudeckiej. Trudno na siłę ich uszczęśliwiać, skoro sami nie chcą kolei u siebie. Co prawda ostatnio się obudzili, jak już Świdnica odwaliła za nich robotę i teraz głośno domagają się swoich praw. Ale porównajcie sobie, jak wygląda dworzec w Świdnicy, a jak dworce w Dzierzoniowie i Bielawie - to jest miara zainteresowania tematem.
Nuter - 29-07-2014, 12:45
Temat postu:
Cytat:
Rzeczniczka przyznaje jednocześnie, że sam Zarząd nie widzi na dzisiaj szans szybkiego przywrócenia kursów pociągów na linii Lwówek-Jerzmanice czy Chojnów - Rokitki.
To po co i dlaczego w ogóle zabierają się za linię do Jedliny (i obiecują nie wiadomo co), skoro remont 8-km odcinka z Chojnowa do Rokitek uważają za taki mega skomplikowany. Po tym co tu przeczytałem, to nie boję się stwierdzić, że to po prostu (przedwyborcza?) ściema, choć bardzo chciałbym by było inaczej. Wyremontowanie wspomnianego odc. do Rokitek nie byłoby takie znowu kosztowne, gdyby nie spapranie wylotu z Chojnowa z E-30 na Rokitki. Cóż. Pozostaje czekać i może jak przejmą te linie to w 2018 coś ruszy Very Happy


Odbudowa łuku w Chojnowie, dostosowanie urządzeń SRK w Chojnowie i Rokitkach a nawet całkowita wymiana nawierzchni na tym odcinku w porównaniu z kosztami odbudowy odcinka Świdnica Kraszowice - Jedlina Zdrój to określając to kolokwialnie "pierdnięcie" przy pewnej wymiernej korzyści(15tys miasto odzyskuje połączenie z województwem lubuskim, górną częścią powiatu a pociągi w ciągu Legnica - Żary poprawiają wynik finansowy dzięki zyskaniu nowych pasażerów z Chojnowa) i w UMWD doskonale zdają sobie z tego sprawę, podobnie jak w przypadku połączenia Jelenia Góra - Lwówek Śl. - Złotoryja - Legnica czy 285 na odcinku Wrocław - Sobótka - Świdnica choć to już dużo bardziej skomplikowane i wymagające znacznych nakładów, analiz i czasu inwestycje.
Niestety niekiedy górę nad zdrowym rozsądkiem bierze zimna kalkulacja polityczna czego dowodzi obecne parcie na linię 285 na odcinku ze Świdnicy do Jedliny. Bo linia jest ładna, znana, medialna i wielu wyborców ma do niej sentyment.

Co ciekawe prokolejowy Pan który tak ochoczo wypowiada się teraz o potrzebie reaktywacji, przejmowaniu linii do Jedliny, jeszcze dwa lata temu miał nieco inne zdanie na temat przejmowania i rewitalizacji linii kolejowych przez samorząd województwa:

Cytat:
Członek Zarządu J. Tutaj odpowiadając stwierdził, że ważny jest zdrowy rozsądek, który odradza zachowań, które są być może zgodne z prawem, ale nie są zgodne z logiką. Jeżeli brakuje pieniędzy na utrzymanie dróg wojewódzkich, których jest ponad 2300 kilometrów, a wyremontowanych w stanie należytym ponad 700 km, to coś jest na rzeczy. W pierwszej kolejności samorząd powinien robić to co ustawodawca wyraźnie zapisał, czyli drogi publiczne, a później ewentualnie pomyśleć o przejmowaniu linii kolejowych, które powoduje pewne następstwa – konieczność bieżącego utrzymania tych linii. Dzisiaj utrzymanie dwóch linii o długości 40 km kosztuje ponad 1,5 mln zł. To są pieniądze, które można by przeznaczyć na inwestycje bądź remonty na drogach publicznych.


Źródło: http://bip.umwd.dolnyslask.pl/plik.php?id=24592

Szkoda że Pan Tutaj równie ochoczo nie powiedział ile kosztuje samorząd bieżące utrzymanie tych wszystkich dróg wojewódzkich, w tym tych wyremontowanych i jakie są koszty tych remontów - najlepiej w przeliczeniu na jeden kilometr drogi, skoro to 1.5mln rocznie na utrzymanie 40km linii kolejowych jest dla niego taką solą w oku...

Podobnie podejście lansował jeden z byłych wicemarszałków województwa, urzędujący obecnie w Jeleniogórskim magistracie m.in określając w 2010r przejęcie i rewitalizacje linii ze Szklarskiej Poręby do Harrachova mianem marnowania unijnych funduszy (odziedziczonego po "złym" poprzednim zarządzie UMWD) do którego on ręki by nie przyłożył.

Myślę że takie wypowiedzi najlepiej świadczą o realnych chęciach i intencjach niektórych polityków.


Krzysiu, na 284 też wiadukty były remontowane przed zamknięciem, a jeden nawet już po Very Happy Ale nie jest możliwością aby przez blisko 25 lat od zaprzestania jakiegokolwiek ich bieżącego utrzymania i przeglądów nadawały się one od ręki do jazdy.

Co do odbudowy stacji, nie miałem na myśli odbudowy dworców czy peronów tylko posterunków ruchu, Jedlina już od ponad dekady jest tylko przystankiem, tory dodatkowe, rozjazdy zarastają, nastawnie są w ruinie, wszystkie urządzenia SRK zostały zdemontowane bez odbudowy tej infrastruktury nie ma mowy jakimkolwiek regularnym prowadzeniu ruchu w kierunku Jugowic, O Kraszowicach chyba lepiej nie wspominać, nie ma tam już praktycznie żadnej infrastruktury która nadawała by się jeszcze do wykorzystania - Konieczna odbudowa całej stacji od podstaw, względnie być może mógłby tam powstać zdalnie sterowany ze ŚM PODG.

Koszty, Koszty tylko pytanie czy jest sens ich ponoszenia tylko po to by w weekendy mogły tą linią pojechać 3-4 pary pociągów z Wrocławia do Jedliny, Nowej Rudy czy Kłodzka, nie twierdzę że nikt by tymi pociągami nie jeździł ale w obecnej chwili w województwie są większe kolejowe priorytety niż turystyczna kolejka dla Wrocławian w Góry Sowie.
I żebyś mnie źle nie zrozumiał nie mam nic do rewitalizacji linii 285 między Wrocławiem a Świdnicą, ten odcinek ma potencjał, zawłaszcza aglomeracyjny między Wrocławiem a Sobótką.

To że lokalni włodzarze mają temat kolei gdzieś nie znaczy, że nie ma tematu i zainteresowania mieszkańców.
To tylko najlepiej świadczy o tych konkretnych politykach, najczęściej przez wiele lat przyspawanych do stołków, "wiedzących wszystko najlepiej", którzy to pociągiem najczęściej jechali jeszcze w poprzednim systemie w których świadomości kolej dalej = PKP...
Myślisz że w Lwówku Śląskim ktoś o kolej zabiega ? Obecnej koalicji PO-PSL w starostwie powiatowym i staroście temat "zwisa i powiewa", co jest też na rękę UMWD - Bo nikt im jak Artur Zych nie marudzi i się nie uprzykrza. Złotoryja niedawno się obudziła ale bez lobbingowego tandemu z sąsiednim powiatem na pewno będzie ciężej niż łatwiej coś ugrać.
Krzysiu - 29-07-2014, 23:37
Temat postu:
Chcesz mi wmówić, że piętnastotysięczny Chojnów ma więszy potencjał przewozowy niż sześćdziesięciotysięczna Świdnica? A cóż takiego mają do roboty mieszkańcy Chojnowa w "górnej częsci powiatu"? My też mamy "górną część powiatu i nie widzę żadnego powodu, żeby mieszkańcy Świdnicy byli pozbawieni dojazdu do tejże części.

Świdnica przejęła dwa dworce kolejowe, jeden całkowicie wyremontowała, współpracuje z Muzeum Kolejnictwa w przejęciu trzeciego dworca. I ty chcesz mi udowodnić, że jakieś umierające miasteczko jest ważniejsze?
Nuter - 30-07-2014, 00:55
Temat postu:
Oczywiście że Świdnica ma dużo większy potencjał przewozowy niż Chojnów ale kierunkiem ciążenia Świdnicy jest Wrocław, Wałbrzych, względnie Dzierżoniów ze strefą ekonomiczną (Może by tak po zabiegać o przywrócenie przystanku Dzierżoniów Dolny - wszak peron istnieje.) a nie malutkie górskie wioski i senna Jedlina.

Mieszkańcy Chojnowa w tej górnej części powiatu Legnickiego poza wakacyjnymi wypadami nad jezioro w Rokitkach i zbieraniem runa leśnego nie mają nic do roboty ale już mieszkańcy Białej Złotoryjskiej i Rokitek jak najbardziej mają co robić w Chojnowie. O czym świadczy chociażby ilość dojeżdżających z tych miejscowości prywatnymi mikrobusami osób do pracy i szkół w Chojnowie. Możesz też dowiedzieć się wśród pracowników byłej sekcji PR w Legnicy bądź gniazda PR w Żaganiu jak kształtowała się frekfencja na tym odcinku przed jego "wyłączeniem" w 2002roku. Także mieszkańcy Chojnowa mają co robić w Legnicy - przewozy mają tu swego rodzaju "aglomeracyjny" charakter i zwiększenie taktu na odcinku Chojnów - Legnica po skierowaniu pociągów w/z kierunku Żagania przez linię 316 jest tu jak najbardziej rozsądne i pożądane.

Ilu mieszkańców Jedliny, Jugowic i Zagórza Śląskiego dojeżdża codziennie do pracy do Świdnicy ? Kierunkiem ciążenia tych miejscowości nie jest aby Wałbrzych ?

I chwała za to władzą Świdnicy że przejmują dworce w swoim mieście i starają się je z pożytkiem zagospodarować, to postawa godna pochwały. Nie wiedzę natomiast związku tego faktu z pomysłem wznowienia ruchu na linii 285 w kierunku Jedliny i jak to określasz "ważnością" Twojego miasta.
Tym bardziej w przypadku budynku dworca dawnej stacji Kraszowice który i tak nigdy nie będzie już na pewno pełnił swojej pierwotnej funkcji.
bystrzak2000 - 30-07-2014, 20:19
Temat postu:
A co ma do tego Świdnica, skoro to miasto ciągnie w kierunku Wrocławia, a połączenie jest i będzie realizowane najszybszą drogą, czyli przez Jaworzynę.

Ewentualną modernizację linii 285 powinno się rozpocząć od odcinka Wrocław - Kobierzyce. Później ewentualnie przedłużać do Sobótki. Ciągnąć tego do Świdnicy raczej nie ma sensu, bo i dla kogo miałyby być te pociągi. No ale to wszystko do rozważenia i właściwie takie sprawy powinno rozstrzygać studium wykonalności. Ale takie profesjonalne studium z określeniem wielkości potoków i sensowności modernizacji, ewentualnego etapowania, niestety za dużo kosztuje...
Krzysiu - 30-07-2014, 21:56
Temat postu:
To jest oficjalny komunikat ze spotkanie w sprawie reaktywacji linii:
http://www.koleje.dolnyslask.pl/aktualnosc/konferencja-ws-przejecia-linii-kolejowej-nr-285-832/

Przeczytaj sobie, kto brał udział. Sądzisz, że burmistrz Jedliny czy wójt Walimia nie wiedzą, co ich gminom jest potrzebne? ?Jak ci się temat nie podoba, to zajmij się czymś innym. Ja nie piszę na forum, że ta czy inna linia nie jest potrzebna, a mógłbym, bo tak się składa, że w zeszłym roku poznałem zarówno burmistrza, jak i wójta gminy Chojnów, i wiem, co oni myślą o tej linii kolejowej, którą z maniackim uporem chcesz odtworzyć. Otórz oni wychodzą z założenia, że lepszy wróbel w ręku niż cietrzew na sęku, i wolą mieć drogę rowerową JUŻ niż kolej za 10 lat.

W związku z tym mam prośbę, abyście swoje przemyślenia o wyższości linii 316 nad linią 285 ulokowali we właściwym temacie i przestali tutaj bruździć.
iploxi - 30-07-2014, 22:38
Temat postu:
Przyglądam się tej dyskusji, i choć miałem nie zabierać w niej głosu to ostatnia wypowiedź szanownego przedmówcy spowodowała, że zmieniłem zdanie. Ale do rzeczy. Po pierwsze - Krzysiu - forum jest miejscem gdzie każdy ma prawo wyrazić swoją opinię. Czy ona Ci się podoba czy nie. Po drugie jeżeli czytasz myśli innych ludzi (cyt: "wiem, co oni myślą o tej linii kolejowej") to zdradź jak to robisz.....
Po trzecie, skoro dyskusja Ci przeszkadza i nie tolerujesz poglądów innych niż swoje to znowu posługując się Twoimi słowami przestań tu bruździć!
Odnośnie meritum. Uważam, że reaktywacja tej linii to kolejne bajanie w obłokach. Pamiętam jak pisano o reaktywacji linii Wrocław - Świdnica przez Sobótkę, jak wyszło każdy wie. W tym przypadku brak jest tym bardziej ekonomicznego uzasadnienia dla ponoszenia takich kosztów, korzyści z tego nie będzie żadnych bo nie będzie pasażerów, a kilku MK-oli zaliczających kolejne kółeczka nie spowoduje wygenerowania odpowiednich potoków na tej linii. Oczywiście tę linię można uruchomić ale wydaje mi się, że są ważniejsze inwestycje kolejowe na Dolnym Śląsku niż linia 285.
Modliszka - 30-07-2014, 22:55
Temat postu:
Spokojnie panowie, bez emocji. Przypominam, że w listopadzie odbędą się wybory samorządowe i sądzę, że mamy do czynienia z kiełbasą wyborczą. Tak się składa, że Wojciech Zdanowski, dyrektor Departamentu Infrastruktury UMWD, pochodzi ze Świdnicy. Jesteśmy więc i będziemy świadkami istnego świdnickiego obłędu kolejowego, który jest także w interesie lokalnych kacyków partyjnych - burmistrzowie i wójtowie zwietrzyli kolejową kiełbasę wyborczą, którą można omamić głupich wyborców. Już gdzieś wyczytałam, że UMWD ma w planach główny kolejowy ciąg komunikacyjny na linii Wrocław - Wałbrzych przez... Świdnicę, a sama Świdnica ma mieć połączenie kolejowe z portem lotniczym we Wrocławiu. Proponuję jeszcze punkt teleportacyjny w Świdnicy, rzecz jasna na koszt podatników. Jak szaleć to szaleć!

Zamiast bajdurzyć o odbudowie linii kolejowej ze Świdnicy do Jedliny Zdroju, niech wierchuszka UMWD lepiej reaktywuje połączenia do Bielawy (wystarczy wyremontować krótki odcinek toru z Dzierżoniowa) i uratuje przed likwidacją kolej w Dolinie Bobru. Jedlina Zdrój może poczekać...
Krzysiu - 31-07-2014, 12:26
Temat postu:
iploxi napisał/a:
... Po drugie jeżeli czytasz myśli innych ludzi (cyt: "wiem, co oni myślą o tej linii kolejowej") to zdradź jak to robisz...

Rozmawiałem z nimi kilka razy, zarówno oficjalnie, jak i nieoficjalnie. O tej linii kolejowej też, więc wiem, jaka jest ich opinia.

Po drugie: zdaje się, że regulamin forum mówi o tym, żeby pisac na temat. skoro więc temat jest o reaktywacji linii 285, to po kiego grzyba wywnętrzać się w nim o innych liniach? Są właściwe tematy, w których można się wyżywać na temat niezbędności linii 316 czy 284.

Po trzecie, rozważania na temat "braku ekonomicznego uzasadnienia" są wzięte z księżyca. Linia na części do dzisiaj obsługuje ruch towarowy, czyli wywóz kruszywa z kopalni w Strzeblowie, zaś sam ruch studencki do Wrocławia i z powrotem jest w stanie w całości wypełnić wszystkie posiadane przez KD szynobusy. Nie dysponujecie ŻADNYM opracowaniem, poza własnymi fantazjami, które podważałyby ekonomiczną zasadność reaktywacji tej linii. Co więcej, nawet fantazyjne studium wykonane kilka lat temu nie wykazało braku zapotrzebowania, a udupiło temat przez rzekomy koszt remontu w wysokości 480 mln zł. Wszystkie wcześniejsze opracowania, a było ich od początku lat 90 kilka, wykazywały koszt rzędu 60 - 80 mln zł.

Po czwarte, farmazony o "kilku mikolach" brzmią efektownie, ale mają się nijak do faktu, że łączna liczba mieszkańców gmin, przy niej się znajdujących, sięga 900 tys. mieszkańców. Sam potencjał ludnościowy Wrocławia jest kilkakrotnie większy niż wszystkich waszy ulubionych metropolii, takich jak Lwówek, Zebrzydowa, Zgorzelec czy Zebrzydowa razem wziętych.

Modliszka: od razu widać, że nigdy w życiu nie byłaś w Bielawie, a nawet jeśli się mylę i byłaś, to nic nie zapamiętałaś. Linia kolejowa biegnie po pólnocno - zachodniej granicy miasta, a główne osiedla mieszkaniowe są po wschodniej. Z niektórych z nich do stacji jest ok. 1,5 km drogi, podczas gdy do Dzierżoniowa 4 km lub mniej. Skomunikowanie zapewnia transport miejski właściwie spod domu, gdyż autobuy przejeżdżają przez centrum i osiedla, natomiast stacje kolejowe znajdują się na granicy miasta (za torami są właściwie tylko pola), na dodatek stacje te zlokalizowane są za zachodnim i wschodnim końcu miasta, zaś w środkowej części stacji nie ma. Sam remont i przystosowanie do ruchu Bielawy Zachodniej jako stacji końcowej (była przelotowa) to będzie duży koszt. No i najważnejsze - w Dzierżoniowie nie ma się na co przesiąść, bo są tam tylko cztery pary pociągów dziennie. dopóki na Podsudeckien nie będzie sensownego ruchu, czyli około 8 par pociągów dziennie, to wszelkie gałązki są bez sensu, bo z niczym nie łaczą.

Nazywanie demokratycznie wybranych prezydentów i burmistrzów partyjnymi kacykami świadczy o braku kultury. Nie znasz ludzi, ale wydaje sci się, że masz prawo ich obrażać. Nasz prezydent np. nigdy do żadnej partii nie należał, a kandyduje z komitetu obywatelskiego. Murdzek i Orpel walczyli o linie kolejowe, jak ty jeszcze na stojąco pod szafę wchodziłaś.

Jedlina Zdrój nie może poczekać. Jest uzdrowiskiem i do dobrego funkcjonowania potrzebuje dobrej komunikacji, której nie ma - ani drogi, a torów. A Świdnica nie chce czekać. Czekaliśmy już 14 lat i wystarczy.
Nuter - 31-07-2014, 15:29
Temat postu:
Dzięki Krzysiu za link do komunikatu, ale portale branżowe przeglądam regularnie i już dawno miałem przyjemność zapoznać się z jego treścią. Smile

W tym że burmistrz Jedliny i wójt gminy Walim byli obecni na konferencji nie ma nic dziwnego, zbliżają się wybory i to normalne że chcą pokazać że coś robią i że się starają.
I chwała im za to że nie zgadzają się na fizyczną likwidację linii(już od lat), że wyremontowali budynek dworca Jugowicach, że wspierają turystykę drezynową - To wg mnie bardzo dobrze o nich świadczy.

Nie widzę natomiast związku między tym faktem a zasadnością wydania (w obecnym czasie) kilkudziesięciu milionów złotych na kompleksową odbudowę zdewastowanej górskiej linii kolejowej na odcinku Świdnica Kraszowice - Jedlina Z. przebiegającej przez bardzo słabo zaludnione miejscowości ciążące w innych kierunkach aniżeli przebieg linii kolejowej. Szczególnie w kontekście innych rokujących dużo większe szanse powodzenia i zapotrzebowania społecznego projektów jak chociażby przytoczone wcześniej połączenie(6km) z Dzierżoniowa(Świdnicy, Wrocławia) do Bielawy(30tys) którą określiłeś mianem "Pierdzielawy" - No niech Ci będzie Very Happy

Również miałem okazję poznać osobiście burmistrza Chojnowa, wójta gminy Chojnów, jak również starostów powiatów Legnickiego, Złotoryjskiego także decydentów z Departamentu Infrastruktury UMWD i doskonale wiem jakie mają opinie na te - dotyczące linii 316 i inne związane z transportem kolejowym sprawy, ale się tym na prawo i lewo nie chwalę.
Aktualnie zdanie burmistrza Chojnowa na temat chęci przejęcia i rewitalizacji w celu wznowienia przewozów linii 316 przez UMWD jest mniej więcej takie jak jego wypowiedź dla portalu e-legnickie:

Cytat:
To szansa na przełamanie impasu w rozwoju tej niegdyś rozwijającej się turystycznej miejscowości ze specyficznym mikroklimatem. - To dobra wiadomość dla mieszkańców Chojnowa i Rokitek - powiedział burmistrz Chojnowa Jan Serkies. - Zwiększony ruch pasażerski na lokalnych liniach kolejowych mam nadzieję, że przyczyni się do rozkwitu budynku chojnowskiego dworca PKP, do powstania nowych miejsc pracy, a także zwiększy napływ turytów do naszego miasta.


Źródło: http://www.e-legnickie.pl/index.php/wiadomoci/legnica-news-glowna/9620-bd-pocigi-midzy-chojnowem-a-rokitkami


Z całym szacunkiem ale z Twoją argumentacją "Bo Jedlina jest uzdrowiskiem", "Bo Świdnicy też się kolej należy" ciężko merytorycznie polemizować. Lądek jest uzdrowiskiem i też chciałby mieć kolej a w Kudowie nikt nie krzyczy że z powodu "uzdrowiskowaści" trzeba odbudowywać linię do Nachodu.

Nigdzie nie napisałem że linia 316 jest ważniejsza od 285 - sam sobie to wyciągnąłeś z przykładów nieczynnych linii które podałem, których zasadność rewitalizacji jest - w obecnej chwili rozsądniejsza niż odcinka Świdnica - Jedlina. I nigdzie nie napisałem też że 285 jest nie potrzebna, zwłaszcza na odcinku Świdnica - Wrocław !

Jedlina połączenie kolejowe już ma dzięki linii Wałbrzych - Kłodzko, w tym również z Wrocławiem i resztą kraju choć z przesiadką w Wałbrzychu i to dużo atrakcyjniejsze pod względem czasu przejazdu niż to które było by możliwe do zrealizowania przez Jugowice, Świdnicę i Sobótkę. Może należało by najpierw wypromować wśród miejscowych i przyjezdnych to co już jest jest i co przy odrobinie chęci i zapału ze strony lokalanych władz, społeczników, przewoźnika i zarządcy infrastruktury (odchwaszczenie i "estetyzacja" stacji w Jedlinie) można by lepiej wykorzystać ?

Mówisz o potencjale ludnościowym Wrocławia, ok tylko powiedz czy to mieszkańcy Wrocławia będą wg Ciebie jeździć codziennie do szkół i pracy do Jedliny, Jugowic, Świdnicy czy Sobótki ? Aby nie na odwrót ?

Argument "zaś sam ruch studencki do Wrocławia i z powrotem jest w stanie w całości wypełnić wszystkie posiadane przez KD szynobusy." jest co najmniej kuriozalny i pozwól że go pominę Very Happy

Co dokładniej i do czego chciałbyś dostosowywać na dawnej stacji Bielawa Zachodnia i co było by takie kosztowne - jak rozumiem kosztowniejsze niż odbudowa posterunków ruchu w Kraszowicach i Jedlinie, masz na myśli krawędzi peronowe ?

Stacja "Bielawa Zachodnia" była stacją "przelotową" - nawet węzłową... w latach 70, ale jakie to ma dziś znaczenie ? W ostatnich latach funkcjonowała ona normalnie jako stacja czołowa i ładownia.
Po rewitalizacji też zapewne był by to tylko P.O. , ewentualnie z ładownią a linia funkcjonowała by na zasadach zbliżonych do "Trzebnickiej", więc nie mam pojęcia co dokładnie wygenerowało by wg Ciebie te "duże koszty".

Kolejna sprawa, nikt nie będzie uruchamiał żadnego "wahadełka" Dzierżoniów - Bielawa, było już o tym mówione w mediach, jak i informowali o tym również przedstawiciele UMWD - reaktywacja tego odcinka linii służyć ma realizacji połączenia Wrocław - Świdnica - Dzierżoniów - Bielawa.
Od przyszłego rozkładu jazdy planowane jest uruchomienie 6 par bezpośrednich pociągów w relacji Dzierżoniow - Świdnica - Jaworzyna Śląska - Wrocław, docelowo po rewitalizacji linii to właśnie te pociągi mają zostać wydłużone do Bielawy.

Ponadto 3 pary pociągów Wrocław - Świdnica o ile nic nie stanie na przeszkodzie zostaną wydłużone do Dzierżoniowa już od najbliżej, wrześniowej korekty obecnego rozkładu jazdy Smile

Doceniam Twój lokalny patryiotyzm Krzysiu, ale z całym szacunkiem, to nie mi i innym reprezentującym inny punkt widzenia niż Twój w tej dyskusji "leci teraz pianka..."
Na tym pozwól że zakończę moją polemikę z Tobą w tej dyskusji. Very Happy
Pirat - 31-07-2014, 16:36
Temat postu:
Nuter, masz trzeźwe spojrzenie na sprawę. W przeciwieństwie do niektórych osób, którym źle pojęty tzw. "lokalny patriotyzm" upośledził zdrowy rozsądek.

UMWD nie ma maszynki do drukowania pieniędzy (ma tylko nasze podatki), a środki unijne (to też nasze podatki!) są ograniczone. Trzeba więc tak gospodarować funduszami na inwestycje kolejowe, aby służyły jak największej liczbie Dolnoślązaków, przy uwzględnieniu priorytetów takich jak utrzymanie linii, po których już jeżdżą pociągi, a są zagrożone likwidacją.

Kłania się więc Lwówek Śląski zagrożony zaoraniem, Lubin, Bielawa, Złotoryja, Karpacz, Świeradów Zdrój, Bogatynia...

Linia Świdnica - Jedlina Zdrój to w tej chwili najmniej ważny problem, bo oba miasta mają już połączenia kolejowe. Są dużo ważniejsze potrzeby transportowe na Dolnym Śląsku!
Nuter - 31-07-2014, 17:16
Temat postu:
Cytat:
UMWD nie ma maszynki do drukowania pieniędzy (ma tylko nasze podatki), a środki unijne (to też nasze podatki!) są ograniczone. Trzeba więc tak gospodarować funduszami na inwestycje kolejowe, aby służyły jak największej liczbie Dolnoślązaków, przy uwzględnieniu priorytetów takich jak utrzymanie linii, po których już jeżdżą pociągi, a są zagrożone likwidacją.

Bardziej niż w przypadku określonej puli środków z UE, istotnym ograniczeniem mogą okazać się ograniczone środki budżetowe województwa które miały by zostać przeznaczone na wkład własny do tych inwestycji.

Tam gdzie to się da i jest chęć ze strony obecnego zarządcy właścicielem linii beneficjentem środków z RPO powinny pozostać PLK.
Wszystko wskazuje na to że (o ile nie zmienią się priorytety w UMWD) w ten sposób będzie zrealizowane połączenie Jeleniej Góry z Legnicą tzn. odcinki Jelenia Góra - Lwówek Sląski(33km) i Jerzmanice Zdrój - Złotoryja - Legnica(25km) zrewitalizuje PLK( a UMWD na własne (i DSDiK) barki weźmie jedynie środkowy odcinek Jerzmanice Zdr. - Lwówek Śl. (24km) dzięki czemu nie obciąży to w znacznym stopniu budżetu województwa.

Cytat:
Kłania się więc Lwówek Śląski zagrożony zaoraniem, Lubin, Bielawa, Złotoryja, Karpacz, Świeradów Zdrój, Bogatynia...

Linia Świdnica - Jedlina Zdrój to w tej chwili najmniej ważny problem, bo oba miasta mają już połączenia kolejowe. Są dużo ważniejsze potrzeby transportowe na Dolnym Śląsku!

Wiesz, niektórym "Wrocławio-centrystą" za nic w świecie tego nie przetłumaczysz.
Podobnie jak tego co to znaczy "Zrównoważony rozwój".
bystrzak2000 - 31-07-2014, 20:59
Temat postu:
Krzysiu napisał/a:
Wszystkie wcześniejsze opracowania, a było ich od początku lat 90 kilka, wykazywały koszt rzędu 60 - 80 mln zł.

Tym gorzej świadczy to o autorach tych opracowań. Ta suma od samego początku była skrajnie zaniżona. Wystarczy sobie porównać z innymi inwestycjami kolejowymi na liniach lokalnych. Biedaremont linii 311, gdzie ograniczono się do częściowej wymiany torowiska, budowy trzech nowych peronów, naprawy przejazdów kolejowych, kilku obiektów inżynierskich i kilku innych pierdół, bez większej ingerencji w urządzenia srk, kosztował 2,63 mln zł za km. Łatwo policzyć, że remont linii 285 do Świdnicy do wydatek minimum 150 mln zł. A do tego trzeba by jeszcze doliczyć odbudowę urządzeń srk, budowę kilkunastu ssp, odbudowę stacji, przystanków, itd. Zamknięcie się w kwocie 200 mln zł byłoby sporym wyczynem. Dla porównania modernizacja 68-kilometrowej linii Rzeszów - Jasło kosztowała ponad 210 mln zł.

I my tutaj mówimy jedynie o odcinku Wrocław - Świdnica, gdzie przynajmniej do Kobierzyc, może nawet Sobótki, jest jakiś tam potencjał aglomeracyjny. Dlatego jestem zdania, że w pierwszej kolejności należałoby się zająć odcinkiem Wrocław - Kobierzyce, a dopiero później, w jakiejś tam perspektywie myśleć o dalszej odbudowie.
conen - 06-08-2014, 18:48
Temat postu:
Niech będzie i kiełbasa wyborcza, ale jeśli zablokują fizyczną likwidację tej linii to pełne poparcie. Podobnie zgoda z przedmówcami co do szybkich szans jej rewitalki lecz ważny jest pierwszy krok.

Zaś kwoty, którymi operujemy są podawane dowolne. Ponadto i tutaj nie brak złej woli i świadomych krętactw decydentów o czym świadczą wyceny remontów właśnie Wrocław-Świdnica czy Dębica-Tarnobrzeg.
Cyjanopan - 09-08-2014, 22:55
Temat postu:
Wspólnie z użytkownikiem meganos wybraliśmy się na wycieczkę po linii Świdnica-Jedlina. W związku z tym chciałbym pokazać na zdjęciach stan infrastruktury Wink
meganos - 09-08-2014, 23:07
Temat postu:
Dodam swoje wrażenia z tej wyprawy. To, że samorząd chce przejąc od PKP te linię to chwała mu za to, bo inaczej marny jej los by był. Przysłowiowo pocięto by ją na żyletki. Lecz w rychłe jej uruchomienie niestety (pisze to z żalem, ale realnie patrząc) nie wierzę. Infrastruktura dość mocno w niektórych miejscach zarośnięta. Nie wiem, jakie by tam były potoki pasażerskie, ale mimo, że ładna to wg mojego nosa nie było tego zbyt dużo. Owszem liczę, że w jakimś odległym czasie województwo się szarpnie i może to odnowi. I taka mam nadzieję. Bardziej wg mnie jest potrzebna rewitalizacja odcinka Wrocław Świdnica. Tu wg mnie zapotrzebowanie by było.
kaja805 - 08-11-2014, 22:08
Temat postu:
Pirat napisał/a:
Nuter, masz trzeźwe spojrzenie na sprawę. W przeciwieństwie do niektórych osób, którym źle pojęty tzw. "lokalny patriotyzm" upośledził zdrowy rozsądek.

UMWD nie ma maszynki do drukowania pieniędzy (ma tylko nasze podatki), a środki unijne (to też nasze podatki!) są ograniczone. Trzeba więc tak gospodarować funduszami na inwestycje kolejowe, aby służyły jak największej liczbie Dolnoślązaków, przy uwzględnieniu priorytetów takich jak utrzymanie linii, po których już jeżdżą pociągi, a są zagrożone likwidacją.

Kłania się więc Lwówek Śląski zagrożony zaoraniem, Lubin, Bielawa, Złotoryja, Karpacz, Świeradów Zdrój, Bogatynia...

Linia Świdnica - Jedlina Zdrój to w tej chwili najmniej ważny problem, bo oba miasta mają już połączenia kolejowe. Są dużo ważniejsze potrzeby transportowe na Dolnym Śląsku!


Z dostępnych informacji wynika, że wstępny koszt przywrócenia do ruchu tej linii to 110 mln zł. Nie jestem przeciwnikiem rewitalizacji tej linii ale za tę kwotę można odbudować linię : Jelenia Góra - Karpacz (około 35 mln zł), Gryfów Śl -Świeradów Zdrój ( wycena 35 mln zł) i pozostaje jeszcze 40 mln na inne inwestycje.
Kaszyn - 11-11-2014, 18:07
Temat postu:
Podczas ostatniego remontu nawierzchni na ulicy Moniuszki w Jedlinie Zdroju zaasfaltowano przejazd kolejowy...
alvar696 - 24-07-2015, 00:39
Temat postu:
Patrzę i oczom nie wierzę. Czy to żart? Odbudowa linii "Jugowice - Jaworzyna Śląska". Źródło informacji wydaje się być wiarygodne...
http://wroclaw.tvp.pl/20925336/odbudowa-trasy
THX 1138 - 25-07-2015, 10:25
Temat postu:
W niniejszym dokumencie "Zintegrowany Program Transportu
Publicznego na lata 2014-2025 dla 22
gmin Aglomeracji Wałbrzyskiej" można znaleźć więcej szczegółów na ten temat:

- Linia ta będzie miała nr S4 w ramach aglomeracji (str. 222)
- Na stronach 326-328 znajduje się lista PROPONOWANYCH inwestycji w ramach zintegrowanych węzłów przesiadkowych Park and Ride, Bike and Ride oraz renowacji dworców w Aglomeracji Wałbrzyskiej:
- Więcej o kolei na stronach:
120-156
219-231

http://www.swiebodzice.pl/strony_2/do_druku/aktualnosci/2015/01/bk-006.pdf

Wiadomo, że to tylko plany, co z tego wyjdzie zobaczymy w 2025 roku.
sympatyk - 06-08-2015, 15:21
Temat postu:
Świdnickie Forum Rozwoju wspólnie z Sowiogórskim Bractwem Kolejowym zachęca mieszkańców Świdnicy i całego powiatu do włączenia się w akcję zbierania podpisów pod petycją o wpisanie modernizacji linii kolejowej nr 137 na odcinku Świdnica - Jaworzyna Śląska na listę podstawową Krajowego Programu Kolejowego.

(...) Inwestycja idealnie wpisuje się w plany związane z rozwojem Aglomeracji Wałbrzyskiej i utworzeniem siatki połączeń (planowana linia S4 Świdnica Miasto – Jedlina Zdrój – Wałbrzych – Świebodzice – Jaworzyna Śląska – Świdnica Miasto), remont linii kolejowej 285 (Wrocław Główny – Jedlina Zdrój na odcinku Świdnica Kraszowice – Jedlina Zdrój).

Więcej:

http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/25358/Linia-miedzy-Swidnica-a-Jaworzyna-wejdzie-na-liste-KPK.html
Ralny - 02-08-2016, 22:09
Temat postu: Pociągiem z Wrocławia do Sobótki i Jedliny
O przywrócenie ruchu na linii Wrocław – Jedlina od lat walczyli dolnośląscy aktywiści. Z sukcesem. Remont znalazł się na liście podstawowej Krajowego Programu Kolejowego. Z Wrocławia pociągiem do Jedliny mamy dojechać w 2020 roku.

Więcej:
http://wroclaw.tvp.pl/26361101/pociagiem-z-wroclawia-do-sobotki-swidnicy-i-jedliny
jozek - 04-08-2016, 11:06
Temat postu:
Super. To ważna linia dla aglomeracji wrocławskiej. Myślę, że będzie sporo chętnych na kursy do Wrocławia. Np. prężnie rozbudowująca się gmina Kobierzyce uzyska szybkie połączenie z centrum.
obiezykraj - 07-08-2016, 20:25
Temat postu:
... oby nie skończyło się tylko na remoncie do Świdnicy. Zaraz może się okazać, że dalsza część trasy wymaga dużo większych funduszy, których nie ma :-(
Trzymam kciuki !
spurr - 25-08-2016, 14:36
Temat postu:
Informacja z dzisiaj:
http://www.radiowroclaw.pl/articles/view/57635/Doczekali-sie-Rusza-projekt-odbudowy-trasy-kolejowej-Swidnica-Jedlina

Szczerze mówiąc, nie uwierzę dopóki nie zobaczę Smile

Pozdrawiam
radeks - 25-08-2016, 21:00
Temat postu:
A na dokładkę artykuł z portalu Wałbrzyszek.com

http://www.walbrzyszek.com/news,single,init,article,33150

Siok! Czy słowo wreszcie stanie się ciałem? Shocked
ET87 - 25-08-2016, 21:05
Temat postu:
Dziesięć a nawet osiem lat temu też nie wierzyłem że dożyję remontu i regularnych kursów na 311 = Szklarska Poręba - Korenov.
KrzysiekkG - 25-08-2016, 21:14
Temat postu:
Najpierw to muszą znaleźć 430 tys. złotych na zrealizowanie Studium Wykonalności, ponieważ najtańsza oferta o tyle przekroczyła budżet.

https://zamowienia.plk-sa.pl/servlet/HomeServlet?MP_module=main&MP_action=additionalPublishedFilesDownloadFile&iRepository=3697815¬iceIdentity=7950&demandIdentity=174480&expired=1
Beatrycze - 19-10-2016, 13:35
Temat postu:

THX 1138 - 01-12-2016, 11:25
Temat postu:
Jak donosi wyborcza.pl:
Pociągi pojadą z Wrocławia pod Ślężę

http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,21054808,pociagi-pojada-z-wroclawia-pod-sleze-mapa.html

[ Dodano: 01-12-2016, 13:26 ]
Przy okazji kilka zdjęć z Jedliny (21.08.2016).
Ciekawostka
Tory rozszerzają się i zwężąją się
Beatrycze - 20-01-2017, 12:30
Temat postu:
PKP PLK rozpisało przetarg na opracowanie studium wykonalności rewitalizacji linii kolejowej nr 285 na odcinku Wrocław Gł. – Świdnica Przedmieście wraz z linią nr 771 Świdnica Przedmieście – Świdnica Miasto.

– Realizacja projektu zapewni większą dostępność mieszkańcom do rynku pracy w sąsiednich miejscowościach, w tym specjalnej strefy ekonomicznej – podstrefy Wrocław – Kobierzyce. Krótsze będą też podróże do Wrocławia. Lepsze wykorzystanie możliwości kolei wpłynie na zmniejszenie ruchu samochodowego, tym samym – na zmniejszenie emisji spalin i poprawę stanu środowiska naturalnego – informuje PKP PLK.

Więcej:
http://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/plk-stworzy-studium-wykonalnosci-dla-linii-wroclaw--swidnica-79922.html
THX 1138 - 16-03-2017, 20:22
Temat postu:
SA 139-012 pojechał dziś z Wrocławia do Kobierzyc i z powrotem

Dziś o 9 z peronu nr 5 Dworca Głównego odjechał nowy szynobus do Kobierzyc. To na razie tylko test ostatniej brakującej linii kolei aglomeracyjnej Wrocławia. Pociąg docelowo dojedzie do Świdnicy. Rozkład jazdy poznamy najszybciej w 2020 roku. Inwestycja kosztowała 166 mln zł.

Czytaj więcej:
http://www.gazetawroclawska.pl/komunikacja/a/szynobusem-z-wroclawia-do-kobierzyc,11890538/

Tutaj filmik:
http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/10,88292,21506381,ruszyl-pociag-do-kobierzyc.html

Kolejne info:
http://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,ruszyly-konsultacje-dotyczace-wroclawskiej-kolei-miejskiej-pociagiem-dojedziemy-na-5-osiedli,wia5-3266-32392.html

I jeszcze:
http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35754,21506217,po-17-latach-pociag-pojechal-do-kobierzyc-za-trzy-lata-do-sobotki.html
Ralny - 13-06-2017, 10:53
Temat postu:
Mieszkańcy południa Wrocławia chcą remontu linii do Sobótki. I częstych pociągów.

80 proc. mieszkańców południa Wrocławia ma zamiar korzystać z szynobusu, który kursować będzie po linii do Sobótki - wynika z konsultacji, które zorganizował magistrat.

Urząd marszałkowski chce wyremontować linię kolejową nr 285, prowadzącą z Wrocławia przez Kobierzyce i Sobótkę do Świdnicy. Jej modernizacja ma być finansowana z funduszy unijnych.

Czytaj więcej:
http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,21950018,mieszkancy-poludnia-wroclawia-chca-remontu-linii-do-sobotki.html
KrzysiekkG - 29-06-2017, 20:55
Temat postu:
PLK zleciły Dolkomowi wykonanie robót pn.: "Remont mostu kolejowego w km 0.743 linii kolejowej nr 771 Świdnica Przedmieście – Świdnica Miasto nad rzeką Bystrzyca w miejscowości Świdnica".
Wartość zamówienia to 2,407 mln PLN.

https://zamowienia.plk-sa.pl/servlet/HomeServlet?MP_module=main&MP_action=bestOfferDetails&demandIdentity=210612
THX 1138 - 07-09-2017, 22:00
Temat postu:
Rozpoczął się gruntowny remont mostu kolejowego nad rzeką Bystrzycą w Świdnicy. To jeden z elementów zapowiadanych od ponad pół roku prac, które mają przywrócić do życia dwie linie kolejowe, w tym słynną 285 z Wrocławia do Świdnicy przez Sobótkę.

Rozpoczęły się prace remontowe na moście kolejowym nad rzeką Bystrzycą, na linii kolejowej nr 771. Została ona zamknięta, a ruch pociągów skierowano objazdem przez linię 285, która ma dwa przejazdy kolejowe na ul. Kraszowickiej i na ul. Torowej w Świdnicy. Na co dzień praktycznie na tej linii nie widuje się pociągów, dlatego w związku z zaistniałymi zmianami prosimy o większą ostrożność i stosowanie się do znaków stop na przejazdach. Linia 771 zostanie zamknięta na okres około 2 miesięcy – poinformował Zakład Linii Kolejowych w Wałbrzychu. Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy PKP PLK w czerwcu 2017 roku informował Swidnica24.pl, że prace będą kosztowały ok. miliona złotych.

9 stycznia 2017 roku podpisane zostały umowy pomiędzy PKP Polskie Linie Kolejowe S.A a Województwem Dolnośląskim na przeprowadzenie rewitalizacji odcinków linii kolejowych Wrocław Gł. – Świdnica i Legnica – Dzierżoniów Śląski. Projekt „Rewitalizacja linii kolejowej nr 285 na odcinku Wrocław Gł. – Świdnica Przedmieście wraz z linią nr 771 Świdnica Przedmieście – Świdnica Miasto” ma zapewnić sprawniejsze i krótsze podróże dzięki wyposażeniu linii w niezbędne urządzenia sterowania ruchem kolejowym, elektroenergetyki i telekomunikacji. Planowana jest również budowa nowych przystanków pod warunkiem uzyskania pozytywnej rekomendacji w studium wykonalności. Szacowana wartość projektu przekracza 166 mln zł. Wkład UE to 85% czyli prawie 115 mln zł. Studium wykonalności powstanie do roku 2019, a realizacja w trybie „Projekt i Budowa” potrwa do końca roku 2020.

Linia 285 wraz linią 771 od 2000 roku są zamknięte dla ruchu pasażerskiego.

http://swidnica24.pl/ruszyl-remont-mostu-kolejowego-foto/
sympatyk - 06-02-2018, 11:32
Temat postu:
PLK: Będą nowe możliwości kolei na Dolnym Śląsku.

Efektem realizacji projektów KPK będzie poprawa komunikacji kolejowej w aglomeracji wrocławskiej oraz między Wrocławiem a Świdnicą przez Sobótkę i dojazd do Jedliny Zdrój. Pociągi zapewnią dobrą podróż z już istniejących przystanków, ale będzie możliwość korzystania także z nowych: Iwiny, Mokronos Górny. Ułatwiony zostanie dojazd m.in. do Wrocławia i Kobierzyc.

Więcej:
http://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/plk-beda-nowe-mozliwosci-kolei-na-dolnym-slasku--85607.html
Tomato7 - 13-03-2018, 20:07
Temat postu:
PLK ogłaszają przetarg na rewitalizację linii 285 ze Świdnicy do Jedliny Zdrój

PKP przywróci do działania jedną z bardziej malowniczych linii górskich w Polsce. W 2021 roku pociągi osobowe mają wrócić na linię 285 na odcinku Świdnica Kraszowice-Jedlina Zdrój. PKP PLK ogłosiła właśnie przetarg w trybie zaprojektuj i buduj.

http://www.rynek-kolejowy.pl/mobile/plk-oglaszaja-przetarg-na-rewitalizacje-linii-285-ze-swidnicy-do-jedliny-zdroj-86182.html
Beatrycze - 15-03-2018, 11:25
Temat postu:
PKP PLK szukają wykonawcy dla linii kolejowej w Górach Sowich.

PKP Polskie Linie Kolejowe ogłosiły przetarg na przygotowanie dokumentacji projektowej i roboty budowlane w ramach projektu dotyczącego przebudowy linii kolejowej nr 285 na odcinku Świdnica Kraszowice - Jedlina-Zdrój - poinformowała kolejowa spółka w ogłoszeniu.

Szacunkowa wartość zamówienia bez VAT to 89,8 mln zł.

Więcej:
http://www.wnp.pl/transport-kolejowy/pkp-plk-szukaja-wykonawcy-dla-linii-kolejowej-w-gorach-sowich,319437_1_0_0.html
Beatrycze - 22-03-2018, 13:47
Temat postu:
Pociągiem z Jedliny-Zdroju i gminy Walim do Świdnicy i Wrocławia.

Remont linii kolejowej nr 285 na odcinku Świdnica Kraszowice - Jedlina-Zdrój powinien ruszyć jeszcze w 2018 roku i potrwa do końca 2020 roku.

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. ogłosiły przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej i wykonanie robót budowlanych związanych z przebudową linii kolejowej nr 285. Chodzi dokładnie o odcinek pomiędzy zamkniętą w 2004 roku stacją kolejową Świdnica Kraszowice i Jedliną-Zdrój. Termin składania ofert upływa 20 kwietnia. Obecnie na ukończeniu są prace nad studium wykonalności dla tej trasy.

Więcej:
http://walbrzych.naszemiasto.pl/artykul/pociagiem-z-jedliny-zdroju-i-gminy-walim-do-swidnicy-i,4577574,art,t,id,tm.html
bystrzak2000 - 10-05-2018, 16:27
Temat postu:
A tymczasem nastąpiło już otwarcie ofert. Najtańsza oferta (Dolkom - prawie 110 mln zł) o ponad 20 mln przekracza budżet zamawiającego. Szczegóły: [PDF]
Ralny - 05-06-2018, 21:49
Temat postu:
Pociąg dojechał do Sobótki. Kiedy regularne kursy?

W miniony weekend, po latach przerwy, znów pociąg dojechał do Sobótki. Co prawda był to "tylko" pociąg retro, który przywiózł grupę turystów z Wrocławia, ale w najbliższych latach jest szansa na regularne kursy.

Czytaj więcej:
http://www.gazetawroclawska.pl/wiadomosci/wokol-wroclawia/a/pociag-dojechal-do-sobotki-kiedy-regularne-kursy-zdjecia,13231981/
Ralny - 18-07-2018, 13:47
Temat postu:

THX 1138 - 14-08-2018, 19:13
Temat postu:
Wybrano wykonawcę remontu linii 285 Świdnica- Jedlina Zdrój.

Czytaj więcej:
http://swidnica24.pl/2018/08/pociag-do-jedliny-o-krok-blizej-wybrano-wykonawce-remontu/
obiezykraj - 29-08-2018, 18:35
Temat postu:
Myślicie, że te pociągi jednak pojadą ?
Ralny - 29-08-2018, 20:56
Temat postu:
Remont fragmentu linii kolejowej z Wrocławia do Jedliny-Zdrój droższy o ponad 20 mln zł

Wszystkie oferty rewitalizacji trasy Świdnica Kraszowice - Jedlina-Zdrój przekroczyły kwotę przygotowaną przez PKP PLK. Przewoźnik postanowił mimo to wybrać najtańszą z nich, sięgającą 135 mln zł. Dolnośląskie Przedsiębiorstwo Napraw Infrastruktury Komunikacyjnej "Dolkom" zakończy prace w ciągu dwóch lat.

Czytaj więcej:
https://investmap.pl/dolny-slask-remont-fragmentu-linii-kolejowej-z-wroclawia-do-jedliny-zdroj-drozszy-jednak-o-ponad-20-mln-zl.a142764
Beatrycze - 31-08-2018, 13:57
Temat postu:
Pociąg z Wrocławia do Gór Sowich. Sprawdź, od kiedy.

W 2021 r. zostanie przywrócone połączenie kolejowe ze Świdnicy do gminy Walim i Jedliny-Zdroju. Ruch pociągów pasażerskich na tej trasie został zawieszony w 1989 r.

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. wybrały ofertę w przetargu na opracowanie dokumentacji projektowej i wykonanie robót budowlanych związanych z przebudową linii kolejowej nr 285. Chodzi o odcinek pomiędzy zamkniętą w 2004 r. stacją kolejową Świdnica Kraszowice i Jedliną-Zdrój.

Więcej:
https://gazetawroclawska.pl/pociag-z-wroclawia-do-gor-sowich-sprawdz-od-kiedy/ar/13454786
THX 1138 - 01-09-2018, 00:21
Temat postu:
Dodatkowe miliony na remont linii Świdnica-Sobótka-Wrocław

Najprawdopodobniej w ostatnich miesiącach 2018 roku ogłoszony zostanie przetarg na modernizację linii kolejowej łączącej Świdnicą, Sobótkę i Wrocław. Kilka miesięcy temu PKP PLK oszacowało, że na realizację inwestycji potrzeba więcej pieniędzy. Dolnośląski samorząd właśnie przekazał dodatkowe środki, dzięki którym prace będą mogły ruszyć już w przyszłym roku.

Więcej:
https://swidnica24.pl/2018/08/dodatkowe-miliony-na-remont-linii-swidnica-sobotka-wroclaw/

2.0 Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group