INFO KOLEJ - forum kolejowe

Kolej miejska - Prezydent Gliwic likwiduje tramwaje!

Anonymous - 28-05-2009, 09:13
Temat postu: Prezydent Gliwic likwiduje tramwaje!
Stało się: pomimo akcji protestów, pomimo opini specjalistów i naukowców z Politechniki Gliwickiej, pomimo sprzeciwu samych mieszkańców, pomimo akcji prowadzonych przez nasz komitet (OKOKŚ) i Obywatelski Komitet Obrony Tramwajów i Promocji Komunikacji Miejskiej w Gliwicach ( http://www.tramwaje.ubf.pl/news.php ) prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz postawił na swoim. Wczoraj zarząd KZK GOP przegłosowł wniosek prezydenta Frnakiewicza dotyczący likwidacji gliwickich tramwajów.

Zarząd KZK GOP:

Przewodniczący Zarządu: Roman Urbańczyk

Zastępca Przewodniczącego Zarządu: Piotr Uszok

Zastępca Przewodniczącego Zarządu: Grzegorz Dydkowski

Członkowie Zarządu:
Radosław Baran, Zygmunt Frankiewicz, Kazimierz Górski, Marek Kopel, Andrzej Stania, Piotr Koj.

Radosław Baran już zasłynął likwidacją linii 27 na terenie Będzina i ograniczeniami w kursowaniu innych, Kopel jako prezydent Chorzowa zlikwidował najstarszą linię tramwajową (8). Już widać, że decyzja okazała się krótkowzroczna i błędna. Prezydent Frankiewicz również jest członkiem Zarządku KZK GOP. Ciekawe, prawda?

Rozpoczynam ten temat, bo uważam, że nie można stać bezczynnie i patrzeć, co wyprawiają nasi pożal się Boże "włodarze". Trzeba sprawę nagłośnić, liczę na Was drodzy forumowicze, tym bardziej, że nasze regionalne media wykazują dziwną bierność w tej sprawie...

Zachecam do dyskusji. Może wspólnie odkryjemy, dlaczego to tak bardzo prezydentowi Frankiewiczowi zalezy na likwidacji tramwajów.
andrzej_sz - 28-05-2009, 09:43
Temat postu:
Krzysztof21: walczcie o tramwaje. Pamietam, ze korzystalem z tych linii by dostac sie z Gliwic do Zabrza i Bytomia. Bylem niedawno we Francji. Grenoble i okolice. W Grenoble powrocily tramwaje po kilku latach. Miasto ma okolo 150 tysiecy mieszkancow a sa 4 linie. Do lotniska w Lyonie wytyczana jest trasa tramwaju. Peron jest juz gotowy, obok peronow dla TGV... dodam, ze w Grenoble byly tez trolejbusy - i jak przyznaja mieszkancy - nie jest wykluczone ze i one wroca - trakcja nadal wisi... Szkoda, ze w Gliwicach jest inaczej. Caly prawie swiat stawia na tramwaje, wracaja linie a w Gliwicach jest na odwrot.
Anonymous - 28-05-2009, 10:29
Temat postu:
Ciekawa wiadomość z serwisu: http://infotram.pl/text.php?id=23770

"Niemieckie miasto Cottbus przyciągnęło na siebie uwagę dosyć kontrowersyjnym stwierdzeniem o rozważanej możliwości likwidacji tramwajów w mieście. Jednak decyzja ta wywołała bardzo negatywną reakcję społeczeństwa i debata nad likwidacją tramwaju przerodziła się w rozważanie możliwości ekspansji. Choć na razie jedynym jej efektem stało się wycofanie miasta z pomysłów likwidacji tramwaju. Wobec takich efektów konieczne staje się opracowane optymalnego programu rozwoju tramwaju, jako integralnej części systemu komunikacyjnego, czego efektem ma być również przedłużenie linii tramwajowej do Uniwersytetu. O ważności tramwaju świadczy również fakt, że w przeciągu tygodnia 10 000 osób podpisało się pod petycją w sprawie utrzymania tramwajów w mieście".

U nas władza (Frankiewicz i reszta) ma głęboko w czterech literach zdanie mieszkańców Gliwic. To co dzieje się teraz w Gliwicach przypomina propagandę z najczarniejszych lat PRL-u. Prezydent Frankiewicz okazał się nawet pogardzić opiniami wybitnych specjalistów z Politechniki Gliwickiej: Pana profesora Kazimierza Kłoseka i Pana profesora Marka Sitarza ( link do listu: http://www.tramwaje.ubf.pl/viewpage.php?page_id=35 ).

Władza głupia wcale zła nie jest. Bo z głupią władzą przynajmniej można rozmawiać i ją oświecić. Najgorsza jest władza cwana, władza wykorzystująca instrumentalnie obywateli, władza arogancka i bezczelna względem obywateli. Niestety w tym wszystkim kluczową rolę odgrywa znienawidzone przeze mnie słowo, czyli "polityka". To nie fachowcy zajmują się transportem, to politycy partaczą i niszczą. I to partactwo, te koalicyjne układziki, ten strach o stołeczki i własne kariery (tak, tak... boją się góry, oj boją... ), ta krótkowzroczność, głupota i brak wiedzy, ignorancja... to wszystko sprawia, że rok 2009 staje się dla woj. śląskiego datą, która będzie wyznaczała kiedyś w historii takie wydarzenia jak:
- gigantyczne i zupełnie irracjonalne cięcia pociągów przy wzroście dotacji do kwoty 100 mln zł;
- likwidacja tramwajów w Gliwicach;
- poważne ograniczenia w kursowaniu tramwajów na terenie Będzina;

W tym wszystkim kluczem do zrozumienia całego problemu zdaje się być PKM Gliwice: oczko w głowie prezydenta Frankiewicza. I chyba (powtarzam, chyba, pewny nie jestem) tym tropem trzeba podążać, aby zrozumieć irracjonalną decyzję o likwidacji gliwickich tramwajów.

I jeszcze jedno: co do argumentu "prezydenta" Frankiewicza o konieczności ponoszenia przez miasto rzekomo gigantycznych nakładów na tramwaje. Otóż z Regionalnego programu modernizacji infrastruktury tramwajowej w Aglomeracji Śląskiej w latach 2007-2013 ( http://www.um.gliwice.pl/pub/pliki/operacyjny_program.pdf ) Gliwice otrzymały środki finansowe na I etap prac modernizacyjnych (usuwanie barier technicznych). Prezydent Frankiewicz dobrowolnie z tego dofinansowania zrezygnował.

Warto też w kontekście likwidacji linii tramwajowych z Będzinie, Chorzowie i Gliwicach przyjrzeć się KZK GOP. Twór to ciekawy, oj ciekawy, ciekawy... Szczególnie osoba Pani rzecznik Alodii Ostroch (ciekawi mnie jej droga na to stanowisko). Na naszą akcję pisania listów dotyczących wspólnego biletu na tramwaje, autobusy i pociągi w aglomeracji śląskiej Pani rzecznik odpowiedziała felietonem, jaki ukazał się w Kwartalniku Komunikacji wydawanym zresztą przez KZK GOP. Oberwało nam się solidnie i okazało, że to my (!) opóźniamy prace nad wspólnym biletem. Zresztą poczytajcie sami: http://kolej.wikidot.com/blog:rzecznik-kzk-gop-o-akcji-dot-wspolnego-biletu/comments/show#post-492541

Do kwestii KZK GOP wrócę kiedyś w osobnym wątku, gdzie poruszę też problem GZM (dla tych co nie wiedzą: Górnośląski Związek Matropolitalny: twór całkowicie zbędny i nikomu niepotrzebny, którego rzecznik -Pan Krzysztof Krzemiński- też pomstował kiedyś na nas za akcję wysyłania listów dot. wspólnego biletu, zresztą w swoim felietonie Pani rzecznik KZK GOP rzecznikuje też GZM: pisząc o "Bogu ducha winnej instytucji" ma na myśli oczywście Górnośląski Związek Metropolitalny, dla którego największym problemem jest nazwa naszej szacownej metropolii).

Reasumując: jak widzicie dobrze nie jest. Źle się u nas dzieje. Komunikacja w naszej "aglomeracjii" to obraz nędzy i rozpaczy. Mam nadzieję, że dzięki temu forum uda się nagłośnić działania prezydenta Frankiewicza i podobnych mu osób. Skutki likwidacji tramwajów w Gliwicach będą katastrofalne. Nie jest to moja opinia (choć pod nią się w pełni podpisuję). Jest to zdanie specjalistów w tej materii. A ci wiedzą co mówią. Koszty ponownego uruchomienia tramwajów w Gliwicach będę o wiele większe, niż koszty remontu i modernizacji taboru i infrastrutkury tramwajowej.
Anonymous - 28-05-2009, 12:32
Temat postu:
Cała obecna władza, czy to w UM-ach, czy w PKP, KZK GOP itd. itp. to po prostu niszczyciele wszystkiego, czym się zajmują! Na tych stanowiskach potrzeba przede wszystkim ludzi wykształconych, po studiach, którzy w racjonalny sposób będą zarządzać swoim interesem!

Jeśli w Gliwicach faktycznie dojdzie do fizycznej likwidacji tramwajów, to te miasto stanie się komunikacyjnym zaściankiem naszej "aglomeracji". Cieszę się, że tam nie mieszkam, pomimo tego, że cenię sobie to miasto z wielu względów.

Zastanawia mnie tylko, dlaczego nikt nie alarmuje? Dlaczego media nic nie mówią w sprawie gliwickich tramwajów? Dlaczego wydział transportu w UM milczy? Przecież to co się teraz dzieje w Gliwicach to jest wolna amerykanka!
Piottr - 28-05-2009, 12:52
Temat postu:
mk1992 napisał/a:
Zastanawia mnie tylko, dlaczego nikt nie alarmuje? Dlaczego media nic nie mówią w sprawie gliwickich tramwajów? Dlaczego wydział transportu w UM milczy? Przecież to co się teraz dzieje w Gliwicach to jest wolna amerykanka!

A zaalarmujesz? A napiszesz odpowiednie pismo do mediów, do Uwaga TVN, do Ekspressu Reporterów, do Urzędu Marszałkowskiego, do wojewody?
Jakbym mieszkał na Śląsku, tak jak Ty, tobym działał. Bo skoro udało mi się obronić linię autobusową która jeździ po moim osiedlu (pisząc odpowiednie pisma i zbierając podpisy sąsiadów), to czemu miałoby się nie udać w sprawie tramwajów.
Wniosek: trzeba działać samemu, a nie zadawać retoryczne pytania.
Anonymous - 28-05-2009, 13:02
Temat postu:
Tak się składa, że w imieniu OKOKŚ wysyłałem już mnóstwo listów z prośbami, uwagami, propozycjami do KZK GOP, UM, PKP, a także do UM Bytom, Zabrze i Gliwice. Tylko na część otrzymałem odpowiedź. Do reporterów Uwagi i Interwencji pisałem już w grudniu, aby zainteresowali się sprawą dofinansowania przez Urząd Marszałkowski ŚZPR kwotą aż 100 mln zł. Odpowiedzi oczywiście nie otrzymałem, a sprawą nikt dogłębniej się nie zainteresował. Jedynie lokalne media wspomniały o likwidacji połączeń. Ale nic poza tym.

Po wysłaniu całej masy listów i e-maili do różnych instytucji, i otrzymaniu odpowiedzi dosłownie na kilka z nich (nie wiem, może z 6/8 listów zwrotnych otrzymałem) brzydnie mi się kolejne pisanie i podsuwanie mediom spraw do nagłośnienia. Sam tego nie dokonam.
Anonymous - 28-05-2009, 13:16
Temat postu:
Panowie, nie odwracajmy uwagi od zasadniczego tematu, jakim jest prezydent Frankiewicz i motywacja jego decyzji o likwidacji tramwajów. Nie sprzeczajmy się o coś, co rozmydla nam temat.

Masz rację Piotrze, że trzeba działać, tylko to nie jest takie proste. Działamy, piszemy: ale ta praca aż dwóch komitetów obywatelskich, związków zawodowych działających w KZK GOP, środowisk naukowych i mieszkańców nie daje żadnych efektów. Ekipa Frankiewicza jest niesamowicie zdeterminowana. Założyli sobie, że zlikwidują tramwaję po trupach, nie zważając na protesty i petycje. I dopną swego. Pytanie: dlaczego tak bardzo zależy im na likwidacji tramwajów?

Była propozycja referendum w sprawie tramwajów. Frankiewicz ją odrzucił, argumentując, że wybrana demokratycznie władza do referendum w takiej kwestii uciekać się nie musi. Cóż... nie wiedziałem, że w XXIw. w moim województwie spotkam się z przypadkami dyktatury.

Jeszcze coś: prezydent Frankiewicz mówi, że miasta nie stać na utrzymywanie tramwajów. Moje pytanie wobec tego: a stać Gliwice na halę "Podium"? I po co ona? Jest przecież blisko stadion w Chorzowie, Dom Muzyki i Tańca w Zabrzu, "Opera Śląska" w Bytomiu oraz "Spodek" w Katowicach!

Dla tych co nie wiedzą: "Hala Podium to flagowa inwestycja miasta. Ma być jedną z najnowocześniejszych aren na południu Polski, która maksymalnie pomieści 15 tys. widzów. Inwestycja od początku imponowała nie tylko rozmachem, ale i ceną. Ma być co prawda dofinansowana kwotą 41,6 mln euro z funduszy unijnych, ale ostatnio miasto policzyło, że budowa będzie kosztowała 350 mln zł. - Ta kwota powinna się nieco zmienić na naszą korzyść, bo ceny usług budowlanych spadają. Ale ostateczną sumę poznamy dopiero po przetargu - mówi Janusz Moszyński, pełnomocnik prezydenta Gliwic ds. budowy hali. Już teraz wiadomo, że miasto będzie musiało wziąć kredyt na realizację inwestycji. Na razie Gliwice badają możliwości zaciągnięcia pożyczki w Europejskim Banku Inwestycyjnym lub Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju. Na jaką kwotę i okres - tego jeszcze nie wiadomo." (źródło: http://www.gazetagliwice.pl/gazetagliwice/1,95519,6584574,Czy_poczekac_z_hala_Podium_na_lepsze_czasy_.html ).

No to jak to jest, na halę taka gigantyczna kasa będzie, a nie da się wykombinować 2 mln zł na tramwaje? Odpowiedźcie sobie sami, czy faktycznie prezydent Frankiewicz likwidując tramwaje ma takie czyste intencje? W kontekście budowy hali "Podium" nie wierzę, że ekipa Frankiewicza tak skrzętnie zastanawia się nad każdą wydaną złotówką.

Pan Frankiewicz rzecz jasna z komunikacji publicznej nie korzysta. Jeździ sobie wygodnie swoją prezydencką limuzyną. A świat zza przyciemnianych okien wygląda zupełnie inaczej, niż w przypadku zwykłych obywateli.

W Będzinie już rozpoczęto zbieranie głosów w sprawie odwołania prezydenta Radosława Barana. Już mają 5 tys. podpisów. Ewentualne referendum powinno odbyć się w sierpniu ( http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,6658873,Tramwajarze_chca_odwolac_prezydenta_Bedzina.html ).
Piottr - 28-05-2009, 14:17
Temat postu:
Z mojego doświadczenia wynika, że wyłącznie pisma na papierze, wysłane listem poleconym doczekują się odpowiedzi. Emaile to sobie można pisać do dev/null i taki sam będzie efekt, przynajmniej w Polsce.
Naczelnik - 28-05-2009, 14:44
Temat postu:
Piottr napisał/a:
A napiszesz odpowiednie pismo do mediów, do Uwaga TVN, do Ekspressu Reporterów

Media są przekupne, a większość dziennikarzy są jak k...! Nawet nie wiecie ile nerwów i zabiegów kosztowało nas, żeby nagłośnić sprawę wachowskiego El-In. Wszyscy nas olewali (m.in. TVN, Polsat), a TVP zastanawiała się 2 tygodnie i dopiero po zdjęciu reportażu z magazynu śledczego "Misja Specjalna" Krycha jakoś ich "zmobilizowała". W efekcie mieliśmy prokuraturę na karku nasłaną przez zarząd PKP S.A. z prezesem Wachem na czele, która zamiast ścigać przestępców i aferzystów na kolei, zaczęła ścigać tych, którzy przekręty władzy PKP ujawniają i nagłaśniają:
http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=6578

Krzysztof21 napisał/a:
Trzeba sprawę nagłośnić, liczę na Was drodzy forumowicze, tym bardziej, że nasze regionalne media wykazują dziwną bierność w tej sprawie...

Podobnie jest z lokalnymi mediami, które często są uwikłane w towarzysko-korupcyjne układy z lokalną władzą samorządową.

Po prostu żyjemy w chorym kraju!
gkal - 28-05-2009, 17:09
Temat postu: Re: Prezydent Gliwic likwiduje tramwaje!
@Krzysztof21:

1) To ja zapytam, co w tej sprawie zrobiło stowarzyszenie WPK?

Wspomnę tylko opinię faceta pn. YoMaHa, który sugerował, że WPK poparło likwidację linii nr 8 i 25, co - fakt, nie w linii prostej, ale - zapoczątkowało (= pozwoliło na) cały cykl następstw, z kolei których - wciąż moim zdaniem - jeszcze nie koniec (czyli na 1 i 4, po 8, 12 i 25, wcale nie koniec likwidacji systemu transportu aglomeracyjnego GOP-u).

2) Radosław Baran ps. Szczęka zasłynął akurat likwidacją 25.

3) Nagłaśnianie na tym, czy każdym innym forum niczego nie zmieni. Póki co żadne forum nie jest opiniotwórcze co do sił politycznych rządzących woj. śląskim i ich samorządów.
A jak z tzw. czwartą władzą, i to renomowaną - wiesz najlepiej osobiście.

4) Prezydentowi Frankiewiczowi zależy dokładnie na tym samym, co innym decydentom podpisującym się pod likwidacją przedmiotowych elementów zorganizowanej sieci. Otóż Tramwaje Śląskie, w przeciwieństwie do PKM-ów, nie oferują owym decydentom żadnych profitów "prywatnych" ze swojej działalności. Proste jak drut trakcyjny.
Anonymous - 28-05-2009, 18:28
Temat postu:
O WPK wypowiadać się nie będę. Szkoda moich nerwów.
Baran zasłynął takżę likwidacją lini 27 (kursuje ona teraz z Sosnowca Kazimierza do Pętli na Pogoni: zupełnie bez sensu i celu) i ograniczeniami innych linii. 25 rzecz jasna też jest niepowetowaną stratą.

Naczelnik pisał o mediach prywatnych: dodam, że swego czasu chciałem zwrócić uwagę "Gazety Wyborczej" na problem codziennych opóźnień porannego pociągu z Wielunia do Tarnowskich Gór. Dziennikarz ów dostał gotowe materiały ( http://kolej.wikidot.com/miesiecznik-pasazera ), nawet napisałem gotowy artykuł.
Dzwoniłem, przekonywałem, nękałem mailami, znowu dzwoniłem. Bez skutku. W tym czasie powstało ileś tam bezsensownych artykułów o tym, jaka to niby cudowna jest SKR-ka z Tych Miasta do Katowic i jakie to przewspaniałe są "Flirty". A wszyscy wiedzą, że ta trasa jest totalną porażką, a "Flirty" więcej stoją popsute, niż jeżdżą.

Ok, wracamy do merytorycznej dyskusji.

Jak jest z tym tramwajem w Gliwicach - replika z argumentami Prezydenta Frankiewicza:

I)Władze: - cytat z Frankiewicza:
---
"Za jedną złotówkę autobus jedzie 225 metrów, a tramwaj tylko 110 metrów, czyli dwa razy mniej. Dwa razy droższa jest bieżąca eksploatacja tramwajów, czyli dopłata do tzw. wozokilometra". €
---
Komitet Obrony Tramwajów (OKOTiPKM):
Nonsens: Miernikiem efektywności ekonomicznej jest wielkość dopłaty do przewozu jednej osoby. Tramwaj linii T4 przewozi ok. 10 osób na 1 wozokilometr, natomiast autobusy analogicznie średnio TYLKO 3-4 osoby.Dlatego ponoszony większy nakład --> daje znacznie lepszy efekt wynikowy.
Dla tramwaju nr 4 to tylko 0.30 zł dopłaty/osobę, dla autobusów więcej, nawet 2.20zł. T4 jest b. efektywny!! Zobacz nasze wyliczenia:
http://www.tramwaje.ubf.pl/viewpage.php?page_id=40

----------------------
Władza: tramwaj jest nieekologiczny - emisja CO2 - cytat z Frankiewicza:

"Jeżeli przyjąć emisję w wysokości 100 g CO2, to nowoczesny autobus wyemituje taką ilość po przejechaniu 85 metrów, a tramwaj po przejechaniu tylko 35 metrów (cały czas bierzemy pod uwagę konieczność wytworzenia i dostarczenia prądu). Tramwaj dwukrotnie bardziej zanieczyszcza więc pod tym względem środowisko"

OKOTiPKM: ręce opadają... Wynika,że autobus oprócz nieznaczej emisji CO2 dostarcza miastu np. cennego ozonu!!

-----------------------------
Władza - cytat z Frankiewicza:

"Informacje pozyskane w efekcie podjętych działań wskazują na konieczność poniesienia przez miasto Gliwice bardzo znaczących nakładów finansowych na dalsze utrzymanie obydwu linii. Są one nie tylko deficytowe, ale ponadto wymagają poniesienia ogromnych wydatków na konieczną do dalszego funkcjonowania modernizację"

OKOTiPKM: Nie ma linii niedeficytowych.€ž"Ogromne wydatki"€ konieczne na modernizację linii dla dalszego jej funkcjonowania władze podawały w zależności, kiedy i kto w jakim medium się wypowiadał: od 60 do 200 mln zł.
Tymczasem ukryto informację, o którą sam Frankiewicz wystąpił do Tramwajów Śl.:
Koszty utrzymania linii tramwajowych w stanie niepogorszonym przez okres 5 lat wynosi ... 0.9 mln zł!! Zatoczki dla budowanych przystanków autubusowych w miejsce tramwaju będą droższe. O wiele droższe!!!
Tutaj pismo: http://gliwice.republika.pl/pisma/Odp_Z_UM/ZAL2_od_TS.jpg

UE dawała na remont T ok 12 mln zł. Frankiewicz zrezygnował z programu.

--------
Władza - cytat z Frankiewicza:
"Za jeden nowoczesny tramwaj można kupić dwa i pół autobusu"

OKOTiPKM: tylko trwałość T jest 3x większa i można uzyskać 50% dofinasowanie.
Tramwaj częściowo niskopodłogowy, nowy z Protram Wrocław to koszt tylko 3.5 mln zł.
=====================

Konkluzja ostateczna - cytat z Frankiewicza:
"W przypadku tramwajów wszystko jest ewidentne. To kosztowna zabawka, do której przez dziesiątki lat trzeba będzie dokładać. I która, będąc bardzo kosztowną, jest bardzo mało użyteczną"

OKOTiPKM: Miasta z systemami tramwajowymi rządzone są przez dzieciaki lub dewiantów tramwajowych. Naprawdę wstyd nam, że mamy takiego Prezydenta...
-------------
Cytaty Z Frankiewicza ze stron:
http://www.um.gliwice.pl/pub/msi/MSI_19_2009.pdf
http://www.rynkowy.com.pl/wiadomosci/?p=4598
acmechb - 28-05-2009, 22:37
Temat postu:
Plakat wywieszony w tramwaju:


Noema - 29-05-2009, 08:52
Temat postu:
Gliwice likwidują linie tramwajowe

Komunikacyjny Związek Komunalny GOP poinformował, że podczas posiedzenia 26 maja zarząd KZK GOP przychylił się do wniosku gminy Gliwice w sprawie likwidacji linii tramwajowych nr 1 i 4.

Na terenie miasta Gliwice, kursujące tam dotychczas linie tramwajowe zastąpione zostaną przez komunikację autobusową - niskopodłogowe autobusy jeździć będą tą samą trasą i z tą samą częstotliwością, jak tramwaje.

Postulowane przez miasto zmiany w organizacji komunikacji wprowadzone zostaną w okresie wakacyjnym, tak by dla pasażerów nie były zaskoczeniem. W tym terminie miasto zapewni dostosowanie infrastruktury przystankowej do potrzeb komunikacji autobusowej na trasie przejazdu linii zastępujących tramwaje.

Władze Gliwic jako główny powód zmiany organizacji transportu podają rachunek ekonomiczny. Linie tramwajowe w Gliwicach wymagają dużych nakładów na modernizację, zastąpienie ich komunikacją autobusową jest więc sposobem na najszybszą poprawę usług komunikacyjnych, przy jednoczesnym obniżeniu nakładów ponoszonych na zapewnienie transportu publicznego.

źródło: wnp.pl / RK
acmechb - 29-05-2009, 16:26
Temat postu: Gliwice i Zabrze
Jaka jest sytuacja na Śląsku najlepiej oddaje róznica pomiędzy Zabrzem I Gliwicami połaczonych jednym tramwajem.
Frankiewicz ma pewien problem, bo w Zabrzu wygrałą wybory
osoba spoza dotychczasowych układów
P. Małgorzata Mańka-Szulik .
I powiedziała, że nie puści autobusów Frankiewicza do Zabrza. Więc, autobus zastepujacy T będzie jeżdził do granicy i tam się będą ludzie przesiadać na tramwaj
-----------------------
Gdyby nadal Zabrzem rządził Roman Urbańczyk dziś Prezes KZKGOP-u (mieszkańcy pamietają go z debaty jak kazał nie klaskać po pierwszej części zdania, bo w drugiej części zdania powiedział, ze jest przeciw tramwajowi)
to dawno razem z kolegą Frankiewiczem z Gliwic wycięli by całą linię.
-----------------------
W Zabrzu 2x większa dopłata do tramwaju to nie problem, lecz zysk dla miasta bo urzędnicy umieją liczyć, że koszt przwozu pasażera i tak jest w T mniejszy niz w autobusie, a w Gliwicach PKM ma długi i musi zgarnąć pasażerów z T. Nie ważne jakim kosztem. Poza tym ostatnio przegrywają przetargi na obsługę linii z prywaciarzami.
I tak wygląda integtracja komunikacji w GOP-ie.
===============
Zapraszam na naszą stronę -więcej szczegółów:
http://www.tramwaje.ubf.pl/news.php

[ Dodano: 29-05-2009, 17:33 ]
To co robił KZKGOP (organizator komunikacji w GOP) przychylając się do wniosku prezydenta Frankiewicza o likwidacji T i zastąpienia ich autobusem to MANIPULACJA i "ręczne sterowanie" polityka transportową w regionie, z pogwałceniem zarówno ekonomiki transportu (posługiwanie sie nakładami czyli tzw. wozokm zamiast rzeczywistą efektywnością czyli kosztami przewozu pasazera) jak również pogwałcenie zasady konkurencyjności różnych form transportu na rzecz monopolizacji transportu autobusowego.
---------------------
Co powienien zrobić Zarząd KZKGOP w/s wniosku Frankiewcza, aby zachować obiektywność działania?

1).dokonać optymalizacji sieci połaczeń w Gliwicach, ograniczając lub likwidując linie autobusowe dublujące niepotrzebnie tramwaj , zgodnie z zaleceniem w strategii rozwoju KZKGOP wykonanej przez firma ERNST&Young na zlecenie KZKGOP czyli dostosować się do opinii eksperta (jn). Dzięki temu uzyska się realne oszczędności przy minimalizacji strat.
-------
"Transport tramwajowy może być szybszy i tańszy niż autobusowy, o ile tramwaje kursują z odpowiednią częstotliwością. Jeśli jest ona większa niż 20 minut linia staje się nieopłacalna, bo jest za mało pasażerów, a koszty utrzymania infrastruktury pozostają takie same. Proponujemy położenie nacisku na transport tramwajowy, zwiększenie jego częstotliwości i zwracamy uwagę na niepotrzebne utrzymywanie równoległych do tramwajów linii autobusowych"
(Wywiad z autorem raportu dla KZK GOP, ekspertem firmy doradczej Ernst & Young, Panem Janem Friedberg) zródło: http://www.wpk.katowice.pl/index.php?itemid=682

Przypomnijmy, że ekspertyza ta stanowi element strategii KZKGOP, którą Zarząd nie wypełnia, co potwierdzają likwidacje T na Śląsku.
Zobacz raport Ernst & Young na stronach KZKGOP:
http://www.kzkgop.com.pl/dzialalnosc/plan/
---------
2. dokonać rzeczywistej analizy ekonomicznej i ew. ruchowej ograniczając lub zawieszając najmniej efektywne linie, uzyskując w ten sposób realne oszczędności na kwotę 2 mln zł, których nie chce wydać Frankiewicz
------ lub:
3. pociąć "sprawiedliwie" wszystkie linie komunikacyjne, ograniczając ich kursowanie.
------------------

W przypadku decyzji KZKGOP, która na wniosek PF zastąpiła T przez A zachodzi podejrzenie jw. ręcznego sterowania polityka transportową z naruszeniem zasad konkurencyjności
( i może jeszcze innych..)

Likwidacja części trasy przebiegu efektywnej linii T (dopłata do pasażera tylko 0.30 zł) na odcinku w Gliwicach i zastąpienie A to - za przeproszeniem - działanie SABOTAŻOWE wymierzone w tańszy (przynajmniej potencjalnie) system komunikacji tramwajowej (rykoszetem w ogóle w komunikację miejską). Konieczność przesiadania się na granicy miast i płacenia za kolejny bilet (nie ma biletów przesiadkowych czasowych - jeden wyjątek 4zl, ale nieopłacalny bo dzisiaj bezpośredni przejazd G-ce - Zabrze to 3 zł ) spowoduje odpływ pasażerów z tej na pozostałym odcinku (np. w Zabrzu) i na zasadzie domina przyczyni się wkrótce do ograniczenia przewozów na tej linii, a w perspektywie do jej likwidacji.

Ciekawe, że po "drugiej stronie" sieci T na Śląsku w Będzinie zrobiono to samo! Zawieszono kursowanie kilku linii na terenie miasta (poza zjazdem do zajezdni). Nie likwiduje sie tam jeszcze torowiska jak w G-cach, bo Sosnowiec i Dąbrowa G. nie mają własnej zajezdni T.
============
Cytat:
„To się nazywa spiralą śmierci. Najpierw się ogranicza usługi, spadają wpływy tracisz pasażerów ludzie przestają wierzyć, że transport publiczny może zaspokoić ich potrzeby"
==============
I taką politykę mamy na Śląsku, śmiertelną dla tramwajów, ale również dla systemu komunikacji miejskiej.

Polecam artykuł:
http://gliwice.republika.pl/likwidacjaT/ oraz film "Wpuszczeni w korek"

http://www.tramwaje.ubf.pl/viewpage.php?page_id=32

---------------------
Działania takie są sprzeczne z założeniami Polityki Transportowej Państwa na lata
2006-2025 oraz polityki transportowej UE, zakładającymi integrację oraz poprawę
efektywności systemu transportowego, promowanie i wspomaganie roli transportu
szynowego w miastach, a także wspieranie demonopolizacji rynku usług przewozowych
michel40 - 29-05-2009, 18:37
Temat postu:
Olsztyn w latach 60 też przez asów miejskich pozbył się komunikacji tramwajowej.
Dave - 29-05-2009, 19:03
Temat postu: Re: Prezydent Gliwic likwiduje tramwaje!
gkal napisał/a:

1) To ja zapytam, co w tej sprawie zrobiło stowarzyszenie WPK?


A co to jest stowarzyszenie WPK? Bo tyle w necie buszuje, znam sporo MKMów i osoby zajmujące się KM i interesujące się tym, ale o WPK na Śląsku nie słyszałem!
CO najwyżej jest KMTM w Chorzowie Batorym, a WPK to jest portal a nie stowarzyszenie! Chyba, że o czymś jeszcze nie wiem?
A swoją drogą - co miało zrobić to "WPK"? Skoro nawet "najwięksi" nic nie wskórali?

Cytat:
Wspomnę tylko opinię faceta pn. YoMaHa, który sugerował, że WPK poparło likwidację linii nr 8 i 25


Że co? Znaczy, że niby YpMaHa był za likwidacją tramwajów, czy też WPK tego chciało i poparło? Bo nie rozumiem i jeśli mówimy o "tym" WPK, to chyba se pan jaja robisz?
Szczegóły można prosić?
Anonymous - 29-05-2009, 21:10
Temat postu:
Dave: daruj chłopie sobie. A WPK już dostatecznie się skompromitował. Jesteś z WPK? Czy masz za zadanie rozmydlać ten temat? Co WPK mogło zrobić? Niewiele. Smile Nie z tymi ludzmi. Bo jak to jedna z piszących tam osób kiedyś określiła to portal prezentujący "dyskusje z wyższej półki". Żenujące według mnie.


Kiedyś Bielsko pozbyło się tramwajów (chyba jakoś w latach 70). Do dzisiaj za to płaci swoją ceną i jeszcze bardzo długo będzie płaciło.
Naczelnik - 30-05-2009, 21:21
Temat postu:
Otrzymałem informację od anonimowej osoby następującej treści:

Żona prezydenta Frankiewicza ma udziały w PKM Gliwice (podobnie jak żona Radomskiego z PR Katowice ma udziały w PKS Bielsko-Biała). Frankiewicz, Baran, Kopel mają jakiś interes do ugrania na likwidacji tramwajów. Prawdopodobnie chodzi o własne firemki transportowe, które będą stawać do przetargów na obsługę linii autobusowych w miejsce zlikwidowanych tramwajów. Nie jest też tajemnicą, że Frankiewicz szykuje sobie w PKM Gliwice ciepłą i bezpieczną posadkę. Sobie i swoim przydupasom.
Anonymous - 30-05-2009, 21:58
Temat postu:
Zachęcam serdecznie do wysyłania listów przeciwko likwidacji tramwajów w Gliwicach. Władza nie lubi tych listów (o czym wielokrotnie się przekonałem). Więc piszmy: http://kolej.wikidot.com/blog:zaprotestuj-przeciwko-likwidacji-linii-tramwajowych

Kolejna ważna rzecz: w czwartek 4 czerwca na Rynku w Gliwicach w godzinach od 15 do 17 odbędzie się demonstracja w obronie tramwajów ( http://gliwice.republika.pl/ulotki/demonstr_4_06.pdf ) ! Jak widzicie tak łatwo nie odpuszczamy i nie pozwolimy na zniszczenie dorobku wielu pokoleń! Wiem, że pewne osoby rozważają złożenie odpowiednich wniosków do instytucji kontrolnych, celem zbadania legalności działań obecnie rządzącej w Gliwicach ekipy. Bo zachodzi uzasadnione podejrzenie, że likwidacja tramwajów jest działaniem na szkodę mieszkańców i miasta.

I osobisty mój komentarz: tacy ludzie jak Frankiewicz powinni zostać natychmiast wywaleni ze swoich stołeczków z dożywotnim zakazem pełnienia jakichkolwiek funkcji publicznych. Przepraszam za emocjonalny ton, ale trafia mnie, gdy widzę, co dzieje się na moim Śląsku. Zniszczono nam już ogromny skarb (rzecz bezcenna przecież) jaką była Górnośląska Wąskotorówka (to, co się zachowało jest jedynie nikłym promilem dawnego systemu kolei wąskotorowej na Górnym Śląsku, zresztą fragment z Bytomia do Miasteczka Śląskiego zachował się tylko i wyłącznie dzięki grupie zapaleńców, którzy nie szczędzili swojej kasy i czasu), na moich oczach znikają bezpowrotnie perełki architektury przemysłowej (szyby, zabytkowe hale, fabryki), kolej regionalna to obraz nędzy i rozpaczy i teraz do tego wszystkiego dochodzi bezczelne niszczenie tramwajów. Wbrew zdrowemu rozsądkowi i opiniom fachowców i naukowców.
Wujek Dobra Rada - 30-05-2009, 22:37
Temat postu:
Krzysztof21, takiego prezydenta mieszkańcy Gliwic sami sobie wybrali. Niestety.
Anonymous - 30-05-2009, 22:44
Temat postu:
I masz rację i nie masz. Tak, wybrali. Tylko wiesz: kwestia z czego się wybiera. A wybierać bardzo nie ma z czego. Od lat te same twarze, karuzela stanowisk, zmiana jednego stołeczka na inny itd. Zresztą wszyscy to znacie, więc nie ma sensu bym o tym pisał.

Tylko skoro wybrali, to i odwołać mogą.
Anonymous - 31-05-2009, 09:54
Temat postu:
Wybrali Frankiewicza, bo jakby nie patrząc, przez okres całej swojej kadencji zrobił sporo dobrego w tym mieście. Dziwię się, że w tym roku narobił sobie takiego smrodu przy dupie z powodu likwidacji tramwajów. Miejmy nadzieję, że już długo nie będzie zasiadał w UM Gliwice!

Krzysztof21 napisał/a:
Kolejna ważna rzecz: w czwartek 4 czerwca na Rynku w Gliwicach w godzinach od 15 do 17 odbędzie się demonstracja w obronie tramwajów


Postaram się być. Nie możemy pozwolić na to, aby zostały likwidowane kolejne linie tramwajowe! Gliwice są ważnym ośrodkiem studenckim w GOP-ie, w którym znajduje się kilka uczelni wyższych, gdzie studiują mieszkańcy każdego miasta z całego okręgu. Nie zapominajmy również, że dużo ludzi pracuje w Gliwicach, a mieszka w sąsiednich miastach.

Nie może być tak, że miasto pełniące ważną rolę w dużej aglomeracji miejskiej, jest pozbawione tramwajów!

Jeżeli faktycznie dojdzie do likwidacji 1 i 4, to Gliwice staną się zaściankiem komunikacyjnym GOP-u, czego będą żałować przez długie lata.
Anonymous - 31-05-2009, 18:58
Temat postu:
No to jeszcze dość ciekawa sprawa. Poniższy tekst (z niewielkimi moimi zmianami) pochodzi ze strony moich przyjaciół z Obywatelskiego Komitetu Obrony Tramwajów ( http://www.tramwaje.ubf.pl/news.php ). Jest on dość ważny i proszę się z nim dokładnie zapoznać.

Był wrzesień 2008. Gazeta Wyborcza ( http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,72739,5686461,Falszywe_wladze_Gliwic_likwiduja_tramwaj.html ) tak oto pisała:

"Ulotki, które zapowiadają zlikwidowanie jednej w mieście trasy tramwajowej, pojawiły się w ostatnich dniach na gliwickich przystankach. Autorzy podpisali je: "Prezydent Zygmunt Frankiewicz, Radni Miasta Gliwice". - To fałszywki. Porozklejał je ktoś, komu zależy na wywołaniu kolejnej awantury w mieście - mówią w magistracie.

- To absolutna bzdura. Nikt nie zamierza likwidować tramwajów w Gliwicach. Wręcz przeciwnie, jeśli znajdą się pieniądze, pomyślimy o budowie nowej szybkiej linii tramwajowej, która będzie dojeżdżała do mającej powstać hali Podium - denerwuje się Marek Jarzębowski, rzecznik gliwickiego magistratu. - Ktoś się podszywa pod prezydenta i radę miejską. Znowu jakiejś grupie ludzi zależy na tym, żeby wywołać w Gliwicach awanturę - dodaje.

O planach zawieszenia połączenia na tej trasie nie słyszano również w KZK GOP, które zarządza komunikacją w konurbacji górnośląskiej. - Rzeczywiście, takie nalepki się pojawiły. Jednak nie zostały przygotowane i rozprowadzone przez władze Gliwic ani przez KZK GOP. Nie mamy w planach likwidacji tych linii. To po prostu plotka - mówi Alodia Ostroch z KZK GOP.

Pojawieniem się ulotek jest także zaskoczony Marek Pszonak, przewodniczący rady miejskiej w Gliwicach. - Jeśli ktoś rozpowszechnia takie ogłoszenia i podszywa się pod władze Gliwic, to powinien zostać jak najszybciej znaleziony i ukarany. Nie można bezkarnie wprowadzać ludzi w błąd - podkreśla Pszonak".



Rozumiecie coś z tego? Zaraz zrozumiecie. Klucz do całej sprawy: likwidacji nie zrealizowano we wrześniu 2008r., bo ...dopiero w grudniu 2008 r miasto dostało od Skarbu Państwa (za darmo) akcje spółki Tramwaje Śl., w celu inwestowania w tramwaje, uzyskując 50% dotację z EU w ramach programu "Modernizacja infrastruktury tramwajowej i trolejbusowej przed Euro2012" (!).

Już dwa tygodnie później (po przejęciu za darmo od Skarbu Państwa akcji spółki Tramwaje Śląskie) Prezydent Frankiewicz ogłosił: "To w przypadku Gliwic wyjątkowo deficytowy środek transportu [...]. Z ekonomicznego punktu widzenia nie opłaca sie utrzymywać tramwajów bo podróżuje nimi zbyt mało osób. To się opłaca w Krakowie"

Przyznacie, że to bardzo szybka zmiana decyzji i poglądów? Zwykły zbieg okoliczności? Nie wierzę!

Tymczasem beneficjentem likwidacji gliwickich tramwajów będzie przeżywający trudności finansowe PKM Gliwice, który mimo finansowych tarapatów zakupił 32 autobusy marki Solaris, korzystając z 5 mln dotacji z budżetu miasta. Prezes PKM-u H. Szary tłumaczy: "Proszę państwa, my mamy dzisiaj w rezerwie 40 autobusów z czego ok. 20 jest w naprawie, wiec 20 spokojnie można wypuścić. Ja słyszę, że codziennie 14 tramwajów wyjeżdża, więc spokojnie jesteśmy tym mieszkańcom zapewnić. Przypomnę, że w tamtym roku kupiliśmy 32 nowoczesne autobusy. przy czym te 16 z grudnia mają tak wywindowaną ekologię, bo to silniki które spełniają normę EEV , to są 12 metrowe, więc spokojnie mogą tę linię tramwajową zastąpić" (wypowiedź prezesa PKM-u bez zmian).
Dave - 01-06-2009, 08:13
Temat postu:
Jest niewielka różnica w tym, że w grudniu 2008 r. miasto Gliwice (jak i inne miasta GOP) przejęły akcje spółki TŚ nie od Skarbu Państwa, tylko od KZK GOP, który 100% akcji od Państwa dostał dużo wcześniej, w maju 2007 r.!
Anonymous - 01-06-2009, 10:36
Temat postu:
Jeszcze jedna rzecz zaczerpnięta ze strony Obywatelskiego Komitetu ObronyTramwajów:

Prezydent ogłosił: "To w przypadku Gliwic wyjątkowo deficytowy środek transportu [...]. Z ekonomicznego punktu widzenia nie opłaca sie utrzymywać tramwajów bo podróżuje nimi zbyt mało osób. To się opłaca w Krakowie" Jest to kłamstwo, bowiem dopłata do 1 pasażera w tramwaju T4 wynosi jedynie 0.30 zł, podczas gdy w gliwickich autobusach średnia dopłata wynosi ok.0.90zł, maksymalna nawet 2.20zł. Tramwajem T4 podróżuje 6.2mln osób rocznie, T1 - 4.7 mln pasażerów, a najlepszym autobusem nr 32 - 4.8 mln pasażerów, autobusem nr 624 dublującym tramwaj w mieście zaledwie ok. 0.6 mln pasażerów!
firmus_piett - 02-06-2009, 21:21
Temat postu:
Współczuję gliwiczanom kompletnego kretyna na stanowisku prezydenta miasta;-(. Przepraszam za ostre słowa, ale nie sposób inaczej nazwać człowieka który likwiduje tramwaje w chwili kiedy większość miast w europie, także w Polsce (np. w Płocku decyzja już zapadła, zastanawiają się w Olsztynie) myśli wręcz o budowie nowych linii. Z tego co słyszałem miasto na funkcjonowanie tramwaju wydaje 2 miliony złotych rocznie. Biorąc pod uwagę skalę działalności to nic nie znaczący drobiazg. A poza tym - do diabła - od czego są miejskie władze? I na co powinny być wydawane lokalne środki jak nie na utrzymywanie komunikacji!? Mieszkańcy zamiast śmierdzących autobusów z pewnością wolą czyste, ekologiczne tramwaje. Skoro linia jest w kiepskim stanie technicznym to należy ją wyremontować a nie likwidować. Na szczęście już w przyszłym roku wybory samorządowe, mam nadzieję, że mieszkańcy podsumują swojego "aktywnego" prezydenta w sposób należyty. Słyszałem też, że w Będzinie jest podobna sytuacja, ale mieszkańcy mają zamiar zbierać podpisy w sprawie referendum odwołującego tamtejszego prezydenta. Może w Gliwicach ktoś powinien pomyśleć o tym samym.
Lausitzer - 02-06-2009, 21:43
Temat postu:
No więc jeszcze raz: jak w tym kraju może być dobrze, skoro patafiany podejmują irracjonalne decyzje? likwidacja kolei, tramwajów, podwójne remonty, umywalki za 1000 zł za publiczne pieniądze?? A co? Może drogi dla takich autobusów to nie będzie trzeba wogóle remontować, tak ? Sama się będzie naprawiać ? Konserwacja linii tramwajowej, położonej w sposób należyty, naprawdę polega tylko na kosmetyce, a drogi? Tam co chwilę trzeba robić, a do tego asfalt się rozjeżdża w upałach i szybko koroduje, nie wspominając o wysokich kosztach zewnętrznych.
Anonymous - 03-06-2009, 10:34
Temat postu:
Mała poprawka: debata o gliwickich tramwajach odbędzie się na Rynku o godzinie 12. Szczegóły tutaj: http://gliwice.republika.pl/ulotki/debata_Tuska_ws_tramwajow.pdf

I jeszcze jeden mały news ze strony OKOTiPKM:

Prezydent Gliwic zapewnia, że nie jest przywiązany do fotela. - Mieszkańcy mają prawo do takich działań. Uważam, że podjąłem w tej sprawie racjonalną decyzję." [Z.Frankiewicz dla GW].

Prezydent kłamie!! Na wieść o przygotowywanym referendum o jego odwołanie, Prezydent próbuje przywiązać się do fotela do końca kadencji, zmieniając na najbliższej sesji Rady Miasta 4.06 jego Statut, do którego chce wprowadzić klauzurę o niemożności rozpisania przedterminowych wyborów na 12 miesięcy przed końcem jego kadencji!! Wbrew ustawie referendanej!


Nie wierzycie? Zobaczcie sami: http://img2.imageshack.us/img2/6789/prezydentjaklukaszenko.jpg (cały tekst dostępny tutaj: http://www.um.gliwice.pl/pub/uchwaly/p10328.pdf )

Nie, to nie Białoruś. To Gliwice.

A w załączniku mały bonus. Posłuchajcie piosenki o gliwickich tramwajach. "Jedzie tramwaj przez Gliwice".
Anonymous - 05-06-2009, 19:06
Temat postu:
Jaki w tym widzą interes, by likwidować tramwaje w mieście? Mad
Piottr - 08-06-2009, 08:38
Temat postu:
kamis napisał/a:
Jaki w tym widzą interes, by likwidować tramwaje w mieście? Mad

Np. dokapitalizowanie własnej spółki przewozowej PKM Gliwice, w której miast ma udziały, zamiast wypływu tych pieniędzy na zewnątrz do Tramwai Śląskich, w których miasto nie ma interesu.
Poza tym pojawił się wątek powiązań rodzinnych w PKM.
chris_r - 08-06-2009, 19:46
Temat postu:
Ja bym bardziej krytyczniej odniósł się do tej decyzji. Porównam to do działań Wielkiego Brata w latach 60 i 70. Wtedy to zlikwidowane tramwaje w takich miastach jak: Wałbrzych, Legnica i Jelenia Góra. Oczywiście też były jakieś tłumaczenia a raczej preteksty. Ale chodzi mi o to, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Bo po co niszczyć to co jest dobre i dobrze funkcjonuje. Wprawdzie mieszkańcy sobie wybrali takiego prezydenta lecz kto wiedział, że przyjdą mu do głowy takie głupoty. Miejmy nadzieje, że ktoś wybije mu z głowy taki głupi pomysł.
Anonymous - 16-06-2009, 16:43
Temat postu:
Ciekawy i watościowy komentarz, jaki pojawił się na stronie OKOKŚ:

"Uwazam, ze wladze miasta Gliwic winny konsultacje przeprowadzic nie tylko z wlasnymi mieszkancami, ale takze
- z wladzami Chorzowa, Katowic i Sosnowca, oraz tez Poznania - tam inwestuje sie pieniedze w siec tramwajowa i tabor
- z wladzami Chociebuza (niem. Cottbus), gdzi odstapiono od likwidacji tramwajow
- z wladzami Olsztyna, gdzie planuje sie reaktywacje tramwajow
- z wladzami Stambulu, gdzie w ostatnich latach wybudowano siec tramwajowa
- z wladzami Drezna, gdzie tramwaje od kilku lat obok ruchu pasazerskiego uzywane sa do przewozow towarowych
- z wladzami wszystkich wymienionych miast, gdzie przywrocono w ostatnich latach komunikacje tramwajowa, oto lista:

Ateny
Barcelona
Bordeaux
Dublin
Genewa
Heilbronn
Londyn
Nantes
Paryż
Saarbrücken
Strasburg
Tacoma
Walencja

Utrzymanie linii tramwajowej kosztuje, ale likwidacja tez kosztuje - posrednio i bezposrednio. Nie tylko zaplaci urzad za druk nowych rozkladow jazdy. Zaplacimy za to niestety wszyscy na raty, stojac w centrum Gliwic w korkach, zamiast robic w tym czasie cos pozytecznego, no i tak samo zaplacimy w imieniu naszych samochodow, zuzywajacych wowczas paliwo na jalowym biegu. Wszystko wskazuje na to, ze na te w skali roku bodajze dwa miliony wszyscy sie bedziemy musieli razem zlozyc".
Anonymous - 25-06-2009, 13:09
Temat postu:
"Tak dla tramwajów" i "Nie dla Prezydenta" - taki baner zawisł przed Urzędem Miasta w Gliwicach. A przed nim przez megafon gorące zachęty by wpisać się na listę i poprzeć w ten sposób organizację referendum, które miałoby odwołać prezydenta Gliwic Zygmunta Frankiewicza oraz Radę Miasta. Powód? Likwidacja tramwajów w Gliwicach. Wiele wskazuje na to, ze referendum może dojść do skutku, bo już teraz organizatorzy akcji zebrali kilka tysięcy podpisów z 16 tysięcy wymaganych.

Więcej pod linkiem: CLICK
Anonymous - 27-06-2009, 11:27
Temat postu:
17.06.2009 rozpoczęła się akcja referendalna zbierania podpisów w/s odwołania Prezydenta Frankiewicza i Rady Miasta Gliwice!
Przyłącz się - pomóż zebrać podpisy pod referendum:

Kontakt: tel.: 0 794 304 367 do 369 email: referendum.gliwice@gmail.com lub przy stolikach na mieście.

Szczegóły na stronie: http://www.referendum.ubf.pl/

PS: w Będzinie już zebrano wymagane podpisy. Referendum w sprawie odwołania Radosława Barana już we wrześniu. Mam nadzieję, że w Gliwicach także uda się przeprowadzić takowe referendum. I mam nadzieję, że i Pan Baran i Pan Frankiewicz od władzy zostaną odsunięci, a tramwaje zostaną uratowane!
Piottr - 29-06-2009, 09:02
Temat postu:
Jaka musi być frekwencja, aby referendum zostało uznane za wiążące?
acmechb - 07-07-2009, 15:11
Temat postu: Tekst zaskarżenia decyzji KZKGOP do SKO
Na naszej stronie publikujemy tekst zaskarżenia do Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz jego omówienie dot.uchwal KZKGOP o likwidacji T w Gliwicach.
-------------
Prosimy o zapoznanie, bowiem sprawa m.in trybu likwidacji jest co najmniej kontrowersyjna.
Ciekawe jest zwłaszcza rozdzielenie likwidowanych wozokm na dwa lata (co za fikcja!) oraz niezgodność decyzji z uchwałą ciała ustawodawczego KZKGOP czyli Zgromadzenia Ogólnego w/s Strategii Rozwoju Związku.

Jest to zarazem drastyczny przykład jak realizuje się w praktyce nawet przyjęte uchwałą strategiczne opracowania fachowców na Śląsku!!

-------
Czekamy na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego przy Wojewodzie, który może uchylić te uchwały.
Oby tak się stało. Nie to będziemy skarżyć do Sądu Administracyjnego.

Ktoś miałby pomysł co dalej z tą sprawą zrobić,prosimy o kontakt lub głos w dyskusji

OKOTiPKM


link do tekstu:
TUTAJ>>>
Anonymous - 08-07-2009, 12:02
Temat postu:
Uważam, że sytuacją w Gliwicach powinny zająć się odpowiedni służby. Zbadać jednym słowem kwestię likwidacji tramwajów pod kątem prawnym, jak i prześwietlić finanse miasta i to wszystko, co działo się w mieście za kadencji "prezydenta" Frankiewicza. CBA itd. Nie mówię, że coś było nie tak i nikogo nie oskrżam. Ale uważam, że taka kontrola(e) odpowienich organów państwa są w obecnej sytuacji po prostu konieczne.

Ponadto oczekuję reakcji ze strony Wojewody, Marszałka Województwa Śląskiego oraz ze strony Sejmiku Województwa Śląskiego, jak i reakcji premiera Rzeczpospolitej Polskiej: Donalda Tuska.
acmechb - 09-07-2009, 00:56
Temat postu: Dobre wieści o akcji referendalnej w G-cach
Dobre wiadomości z akcji zbierania podpisów pod referendum w Gliwicach:

"Już ponad połowa podpisów do referendum została zebrana. By odwołać prezydenta Gliwic - Zygmunta Frankiewicza pomysłodawcy muszą zebrać ich 16 tysięcy. To co z początku wydawało się mało prawdopodobne przybiera realnych kształtów. Bo pod hasłem "Tak dla tramwajów" i "Nie dla Prezydenta" każdego dnia podpisuje się coraz więcej mieszkańców niezadowolonych z ostatnich decyzji Frankiewicza.

Być może właśnie dlatego podpisów przybywa każdego dnia. A do końca ich składania został jeszcze ponad miesiąc. - Odzew jest bardzo duży, mamy podpisów już bardzo dużo. Liczymy, że uda nam się zakończyć akcję sukcesem i to w liczbie podpisów znacznie więcej niż wymagana - oznajmia Zbigniew Wygoda Pełnomocnik grupy referendalnej.

W urzędzie dziś nikt nie chciał komentować tej sprawy. Ani prezydent, ani Rada Miejska. Choć jeszcze nie tak dawno o pomyśle na referendum urzędnicy wypowiadali się dość śmiało. - Mogę powiedzieć tyle, że jest to jakieś totalne nieporozumienie, ponieważ to nie jest tak, że wystarczy pstryknąć palcami, coś się komuś w nocy przyśniło i organizuje się referendum i to może byłoby na tyle - powiedział 23 kwietnia 2009 roku Marek
Jarzębowski, rzecznik UM w Gliwicach.


Tyle tylko, że niebawem humory mogą być zgoła odmienne. A zlikwidowanie tramwajów - zdaniem prezydenta kosztownej zabawki, okazać może się kosztowne dla niego samego".

Relacja TV Silesia

http://www.tvs.pl/informacje/12597/

Tutaj Strona Komitetu Referendalnego w Gliwicach

=================================
NA MARGINESIE

Takiego złotoustego Rzecznika UM jak Jarzębowski w Gliwicach znanego mieszkańcom z chamstwa oraz kłamstwa nie ma żadne polskie miasto. On także pisał donosy do pracodawców na wolontariuszy referendum.
Kłamstwa bowiem to on właśnie demontował publicznie plotkę o chęci likwidacji tramwajów przez władze Gliwic w 2008. Plotkę, która okazała się prawdą pół roku potem. Zobacz:
artykuł w GW


Jest autorem także słynnej frazy,którą nam udzielił w liście:
"świetlane przykłady inwestycji tramwajowych w innych miastach mają się nijak do gliwickiej rzeczywistości i pozostają jedynie ciekawostką"

A w dodatku zna się na ...teologii i szafarstwie... bowiem po godzinach pracy w UM pełni w jednej z gliwickich parafii taką oto rolę:




Więcej:
Forum zamek

Ot taki ten świat jest dziwny ...
Arek - 22-07-2009, 10:35
Temat postu:
Prezydent Gliwic "poleci" za tramwaje?

Zbiórka podpisów do referendum w sprawie odwołania prezydenta Gliwic Zygmunta Frankiewicza i Rady Miejskiej jest na półmetku. Mieszkańcy zaangażowani w tę akcję mają do prezydenta pretensje przede wszystkim o plany likwidacji tramwajów - czytamy w "Polsce Dzienniku Zachodnim".

Jej inicjatorzy twierdzą, że udało im się zebrać więcej niż połowę z 16 tys. wymaganych podpisów. Główny powód, dla którego organizowana jest akcja, to likwidacja tramwajów w mieście i zastąpienie ich autobusami już od września. Wszystko wskazuje na to, że plany te wejdą w życie, niezależnie od efektów pospolitego ruszenia - pisze "Polska Dziennik Zachodni"

Organizatorzy referendum nie mają jednak pomysłu, jak ewentualny sukces przekuć na decyzję o przyblokowaniu zmian. Nie mają, albo też na razie nie chcą podawać nazwiska swojego kandydata na prezydenta. Tłumaczą, że są społecznikami i obce jest im sięganie po władze. Podjęte decyzje chcą przyblokować prawnie. Stąd ich skarga na uchwały RM do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i wojewody śląskiego. Na razie nie została rozpatrzona. Jak twierdzi Marek Jarzębowski, rzecznik prezydenta Gliwic, klamka w sprawie reorganizacji już zapadła, a urzędnicza machina ruszyła. Co więcej, władze Gliwic przymierzają się do zastąpienia tramwajów nowymi autobusami. Miejski PKM testuje kilka nowych, niskopodłogowych modeli autobusów - podaje "Polska Dziennik Zachodni".

źródło: Rynek Kolejowy
Arek - 28-07-2009, 17:00
Temat postu:
Wygląda na to, że w Gliwicach będzie referendum

Najpierw podpisy w sprawie referendum o odwołanie prezydenta zaczęli zbierać mieszkańcy, teraz na ulice wyszli radni. Według zwolenników referendum jesienią atmosfera będzie jeszcze bardziej gorąca. - Mamy już wystarczającą liczbę podpisów - przekonują.

Przeciwnikom prezydenta Frankiewicza nie spodobała się decyzja o likwidacji linii tramwajowej. Do tego dołączyli całą listę innych zarzutów. Zarzucają gliwickim władzom m.in. złą politykę podatkową, utrzymywanie tranzytowego ruchu tirów przez centrum i arogancję w stosunku do mieszkańców.

Podpisy w sprawie zorganizowania referendum zbierają od połowy lipca, oprócz tego na ulicach rozdają swoje ulotki. Stolik, gdzie mieszkańcy mogą poprzeć inicjatywę, rozstawili tuż przed urzędem miasta. - W weekendy dodatkowe punkty urządzamy w poszczególnych dzielnicach. Część list krąży też pocztą pantoflową wśród naszych znajomych i przyjaciół - wylicza Zbigniew Wygoda, pełnomocnik referendystów.

Widząc co się dzieje na ulicach, do kontrataku przystąpiły gliwickie władze. Najpierw samorządowcy przytłaczającą większością uchwalili specjalne oświadczenie, w którym kolejno, podpierając się liczbami, odpierają zarzuty inicjatorów akcji referendalnej. - Ci ludzie posługują się kłamstwem i nieprawdziwymi informacjami. To nieuczciwe - argumentowali radni.

Tekst oświadczenia został opublikowany w gazetach i trafił na miejskie słupy ogłoszeniowe. Do akcji ruszyli też radni. W ostatnich dniach trójka z nich, Dominik Dragon, Kajetan Gornig i Mieszko Adamkiewicz, wyszła na ulicę. W pobliżu stolika referendystów rozdawali tekst oświadczenia i przekonywali, że argumenty ich przeciwników są nieprawdziwe.

- Zostaliśmy bezpardonowo zaatakowani, musieliśmy jakoś zareagować. Taka kampania oszczerstw nie może po prostu przejść bez echa. Poza tym uważam, że całe to zamieszanie to początek kampanii wyborczej przed przyszłorocznymi wyborami. Wiadomo jakie są sympatie pana Zbigniewa Wygody, pełnomocnika grupy referendalnej, który w ostatnich wyborach parlamentarnych startował do sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości. Cała akcja ma silny podtekst polityczny - mówi Dragon i nie wyklucza, że najbliższych dniach radni znów wyjdą na ulice.

Według Wygody zwolennicy referendum mogliby już przestać zbierać podpisy, bo cel osiągnęli. Żeby referendum się odbyło, potrzebują poparcia 15,5 tys. gliwiczan. - W ostatnią sobotę mieliśmy już 17 tysięcy, ale akcję będziemy prowadzić dalej, żeby mieć duży zapas. Teraz już myślimy o przygotowaniu ulotek i plakatów do kampanii przed referendum - mówi Wygoda.

Jaki będzie kalendarz postępowania, jeśli referendyści do 17 sierpnia złożą u komisarza wyborczego wystarczającą liczbę podpisów? Wtedy referendum odbędzie się w październiku lub listopadzie, a największym problemem przeciwników będzie wymagana frekwencja. Żeby głosowanie było wiążące, do urn musi pójść trzy piąte tych, którzy oddali ważne głosy w ostatnich wyborach prezydenckich. W przypadku Gliwic to 32820 osób.

- Z frekwencją rzeczywiście zwykle jest kłopot, ale ostatni przykład Sopotu czy Olsztyna pokazuje, że przekroczenie wymaganego progu nie jest niemożliwe - mówi Wojciech Litewka, dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Katowicach.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
acmechb - 28-07-2009, 22:51
Temat postu:
Parę informacji, które uzyskałem z Komitetu Obrony Tramwajów:

1. W odpowiedzi na zaskarżenie uchwał zarządu KZK GOP w/s likwidacji T ( TU TEKST>> ) Komitet otrzymał lakoniczną odpowiedź (TU ODPOWIEDŹ>>) w której Wojewoda nie podjał rozstrzygnięcia, nie zawiesił również kwestionowanych uchwał w trakcie prowadzonego postępowania (ma takie prawo). Tłumaczył się ... że nie dostał kopii uchwał z KZK GOP. Co ciekawe, kopie wszystkich kwestionowanych uchwał BYŁY dołączone do wniosku, a ponadto są dostępne w necie w serwisie BiP KzkGOP.

2.Jest to prawdopodobnie gra na zwłokę, bowiem w międzyczasie rozstrzygnięto przetarg na obsługę linii autobusowej zastępującej T i wygrał oczywiście PKM Gliwice, tak jak chciał Frankiewicz, prezydent G-c. Kolejny przetarg na okres 4 lat (od 1.01.2009) ma być rozstrzygnięty 12.08,br

3. W odpowiedzi Komitet wysłał apel do wojewody ( TEKST APELU>> ) o natychmiastowe zawieszenie ważnosći kwestionowanych uchwał oraz powiadomił władze centralne

4.Jeżeli władze centralne nie zareagują, to dojdzie do wstrzymania przewozów tramwajowych od 1.09.
Wojewoda publicznie obiecywał, że przyjrzy się czy nie naruszono prawa przy likwidacji, a jak widać obietnicy nie wypełnił

5. Dobra wiadomość od grupy zbierającej podpisy pod przeprowadzeniem referendum. Podpisów wystarczy, chociaż są ciągle jeszcze zbierane (do 17.08) i prawd. referendumodbędzie się w polowie października.

6.Zła wiadomość. Prezydent Gliwic zapowiedział rozmowy z Tramwajami Śl. w sprawie jakiejs formy przejęcia infrastruktury T w mieście w zamian za otrzymane od Skarbu Państwa (za darmo!!) akcje tej spółki,
Co gorzej, Zarząd Tramwajów Sl. zapowiedział że rozważa likwidację zajezdni T w Gliwicach. obsługującej także Zabrze i część Rudy Śl.!! Zajezdnia położona jest na atrakcyjnym terenie obok budowanej autostrady A1, co zresztą kiedyś prezydentowi wymknęło się w Wypowiedzi..
Ile szkód wyrządzą w infrastrukturze, nim będą odwołani?? I kto za to zapłaci??

7. Osoby które chcą się osobiście przekonać o co w tym wszystkim chodzi i dlaczego prezydent Gliwic czekał na likwidację T aż do przejęcia akcji Tramwajów Śl. - polecam tekst jego wywiadu dla PR Katowice (
TUTAJ>> )

8. Kto by chciał jeszcze większego szoku doznać, polecam artykuł w NIE (TUTAJ>> ) poświęcony Romanowi U. obecnemu prezesowi Zarządu KZK GOP który likwiduje T, a wcześniej Prezydentowi Zabrza (przegrał wybory)
Frankiewicz boi się podobnego losu...

Jedno zdanie się ciśnie na usta: w jakim k... kraju żyjemy!!! I w jakim województwie, płakać się chce...
Achib - 28-07-2009, 23:01
Temat postu:
Powiem krótko. To jest MAFIA!
Anonymous - 29-07-2009, 06:37
Temat postu:
Gorzej niż mafia. Ci ludzie (władze Gliwic) kompromitują moje województwo (i tak już zresztą potwornie w kwestii transportu szynowego skompromitowane). Jest mi za włodarzy Gliwic po prostu wstyd. Ci Panowie utracili moralne prawo sprawowania dalej urzędów publicznych!

Teraz przechodzą do kontrataku! Za publiczne pieniądze w Gliwicach zawisły plakaty, były też ogłoszenia w prasie, w których gliwiccy radni odpierali tezy przeciwników likwidacji tramwajów. Władze Gliwic starały się i starają na wszelkie możliwe sposoby dowalić ludziom, którzy otwarcie bronią gliwickich tramwajów. Za publiczne pieniądze będą robić również teraz ankietę. Metodologia tych badań pozostaje niestety niejasna, jednak w moim odczuciu, jak za komuny, wyjdzie, że 99% mieszkańców popiera likwidację tramwajów! To smutne, że Prezydent Gliwic wykorzystuje swoją pozycję, władzę i kasę do walki o zachowanie za wszelką cenę swojego stołka! Jak Ci chłopie nie wstyd? Trzeba mieć choć odrobinę honoru! Zwyczajnie. I wiedzieć, kiedy pora zejść ze sceny. Nawet będąc pokonanym, można zachować resztki twarzy.

Niestety smuci mnie też postawa Gazety Wyborczej Katowice. Pan Redaktor Jacek Madeja -z całym szacunkiem- w moim odczuciu nie jest obiektywny w tym co pisze!
Naczelnik - 29-07-2009, 13:29
Temat postu:
Cytat:
Niestety smuci mnie też postawa Gazety Wyborczej Katowice. Pan Redaktor Jacek Madeja -z całym szacunkiem- w moim odczuciu nie jest obiektywny w tym co pisze!

Ta gazeta, a raczej jej dziennikarze są niezwykle podatni na wpływy polityków i ludzi rządzących. Napiszą lub nie napiszą to co władza chce.
acmechb - 29-07-2009, 17:06
Temat postu:
Krzysztof21 napisał/a:
Gorzej niż mafia. Ci ludzie (władze Gliwic) kompromitują moje województwo (i tak już zresztą potwornie w kwestii transportu szynowego skompromitowane). Jest mi za włodarzy Gliwic po prostu wstyd. Ci Panowie utracili moralne prawo sprawowania dalej urzędów publicznych!


Dokładnie tak jest, ale śląska władza wzajemnie się wspierająca ma także ciche przyzwolenie władz zwierzchnich i prasy, której jakość nie różni się od prasy z czasów komuny (może to Ci sami ludzie ubrani jedynie w szaty liberalizmu?)

Z cyklu czym jest KZK GOP i jego urzędnicy - kwiatek kolejny rzeczniczka prasowa KZK GOP Alodia Ostroch.
Zasłynęła m.in z serii bluzg napisanych w kzkgop-owskiej gadzinówce na internautów, uczestników akcji wysyłania maili w/s zintegrowanego biletu w GOP-ie (poc/a/t), który ta organizacja bezskutecznie wprowadza od 18 lat, przyrównując ich niemalże do idiotów, dzięki którym urzędnicy mają całe dniówki zajęte wklejaniem wzorca odpowiedzi i wysyłką, przez co prace na biletem ulegną opóźnieniu ;-)


Ta sama Alodia Ostroch bez żenady bierze prezent za 0,5 mln zł jaki przygotowała Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad w K-cach, pewnie za zasługi w niszczeniu transportu publicznego zwłaszcza szynowego i dbałość o interesy lobby motoryzacyjnego na śląsku.

Pisze o tym znowu NIE:

Łatwy zarobek kobiety przy drodze
Polska specjalność: wideoautostrady

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zajmuje się nie tylko budową dróg i autostrad. Dba również o dobrobyt przystojnej pani rzecznik prasowej.
Autobusy KZK GOP jeżdżą po drogach wybudowanych przez GDDKiA, zaś pani rzecznik dba o to, by wszyscy mogli podziwiać maestrię, z jaką są budowane. Jej pracę wyceniono na pół miliona złotych.
więcej:

http://www.nie.com.pl/art21223.htm

I tak wyglądają sprawy na śląsku...
Anonymous - 31-07-2009, 10:02
Temat postu:
Czyli różne rzeczy, które słyszałem na temat Alodii Ostroch zaczynają się powoli potwierdzać. I taka osoba ma potem czelność pisać paszkwile na mój Komitet. Co to za ludzie są, brak słów po prostu!

Szkoda, że tylko "NIE" drąży temat. "Prezydent" Frankiewicz, Gliwice, Baran i Będzin, KZK GOP i Alodia Ostroch to naprawdę wdzięczne tematy. Materiału na kilka lat powinno nie zabraknąć!

No ale kto ma pisać niby? Madeja z "Wyborczej"? Niestety, tutaj objawia się też słabość naszych mediów.
acmechb - 04-08-2009, 13:13
Temat postu: Wiadomości z OKOTiPKM. REWELACJE eksertów TOR-u
Witam!

Parę wieści, niestety niezbyt dobrych.

1.Ciągle cisza czyli brak reakcji Wojewody na wysłany apel, a także Kanceari iPremiera gdzie również poszło pismo ze skargą na łamanie prawa przez Prezydenta Frankiewicza i zarząd KZK GOP w/sikwidacji tramwaju;-(

2. Rozstrzygnięty został przetarg na obsługę linii autobusowej A4 zastępującej tramwaj do końca 2009r, który tak został sformułowany, że jedynym spełniającym kryteria i uczestnikiem przetargu był oczywiście PKM Gliwice (większość udziałów w nim >85% ma gmina Gliwice) i oczywiście wystawił do obsługi tabor złożony z Solarisów z normą spalin EEV, zakupionych w tym celu specjalnie jeszcze w 2008r (deklaracja prezesa PKMu) czyli przed ogłoszeniem w mediach likwidacji T i przed przejęciem akcji Tramwajów Śl.

O przetargu pisze portal WPK Katowice: http://www.wpk.katowice.pl/index.php?itemid=1373

Niezmiernie interesujące jest:

a) dokładność z jaką "wstrzelił się" PKM Gliwce:
Łączna cena oferty brutto PKM Gce wyniosła więc 1 986 904,40 zł, a maksymalna kwota jaką zamawiający zamierzał przeznaczyć na finansowanie zamówienia (która nie powinna być znana przewoźnikom przed złożeniem ofert) - 1 987 000,00 zł

b) stawka za wozokm w przetargu: 5.20 zł netto plus ok.5% narzutu dla KZK GOP za "organizację komunikacji". Ma się to nijak do stawki 3.60zł za wozokm autobusu, którą podawał w swojej prezentacji Frankiewicz na spotkaniu z mieszkańcami, gdy próbował uzasadniać jak to tramwaj jest 2x drozszy od autobusu (oczywiście z pominięciem informacji że T przewozi 2x więcej pasażerów niż autobus)
Pisaliśmy o tym tutaj:
http://www.tramwaje.ubf.pl/viewpage.php?page_id=12

Uwzględniając, że w stawce wozokm autobusu nie jest wliczane utrzymanie infrastruktury drogowej i przystankowej, a w stawce wozokm T jest to wliczane, co może stanowić nawet 1 do 2 zł/wozokm
otrzymujemy porównywalne wielkości wozokm dla T i A.

Jaki sens ma zatem likwidacja T w Gliwicach.
Wiadomo inny sens.....

Interpretacje tego określenia pozostawiam czytelnikom forum

[ Dodano: 14-08-2009, 04:26 ]
BĘDZIE REFERENDUM W GLIWICACH

Ze strony http://www.referendum.ubf.pl :

Pragniemy serdecznie podziękować wszystkim Państwu, którzy nie lękali się złożyć swój podpis pod referendum. Dzięki Państwu, przekroczyliśmy niezbędną liczbę podpisów (ogółem 19 831 podpisów poparcia na 15 506 wymaganych, z których jednak wykreślono 883 podpisy jako niespełniające wymogów ustawy o referendum lokalnym) . Wszystkie listy zostały przekazane w dniu 14.08.br bezpośrednio Panu Komisarzowi Wyborczemu w Katowicach z zachowaniem ochrony danych osobowych. Obecnie po ich weryfikacji w przeciągu miesiąca ogłoszony zostanie termin referendum. Referendum poprzedzone będzie kampanią referendalną.

Ostatnie dwa miesiące akcji zbierania podpisów na ulicach naszego miasta, podczas których spotkaliśmy się z wieloma przejawami Państwa życzliwości i wsparcia, odrodziły w nas wszystkich nadzieję na możliwość odzyskania podmiotowości obywatelskiej czyli realnego wpływu nas mieszkańców na podejmowane decyzje. Nadzieję na uchronienie tramwaju przed bezmyślną i arogancką decyzją Prezydenta Miasta mającego przyzwolenie Rady Miasta na jego likwidację, decyzję podjętą wbrew opinii specjalistów i woli mieszkańców, na przekór trendom rozwojowym współczesnych miast. Nadzieję na zrównoważony rozwój Gliwic przyjazny dla jego obywateli. Władza powinna być służebna wobec obywateli, którzy ją wybrali. Władza jest tylko zarządcą, naprawdę gospodarzami miasta jesteśmy my obywatele. Takie są nasze nadzieje. Ufamy, że tak się stanie.

Anonymous - 26-08-2009, 09:34
Temat postu:
Coraz cieplej wokół likwidacji tramwajów i związanych z nimi głosowaniach w sprawie odwołania prezydenta Będzina (Radosław Baran) i Gliwic (Zygmunt Frankiewicz).

Oto, co wyprawia się w Będzinie.

Policja sprawdza, czy sfałszowano podpisy osób, które domagają się referendum w sprawie odwołania prezydenta Będzina. - To bzdura, chodzi o zastraszenie ludzi - mówi Błażej Kabat, pełnomocnik inicjatorów referendum.

W lipcu pisaliśmy o tym, że tramwajarzom nie udało się zebrać wymaganej liczby podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Radosława Barana, prezydenta Będzina. Mają mu za złe, że zlikwidował część połączeń tramwajowych. Do listy zarzutów dołączyli też m.in. zbyt opieszałe remonty kanalizacji i niedbałość o zabytki. Wśród inicjatorów akcji byli związkowcy z Tramwajów Śląskich. Żeby referendum doszło do skutku, potrzebowali poparcia 5 tys. mieszkańców. - Zebraliśmy nawet więcej, ale część mieszkańców przyniosła nam listy z podpisami bez wymaganych numerów PESEL - mówił wtedy Andrzej Szimke, szef Sierpnia '80 w Tramwajach Śląskich. Teraz tramwajarze po raz drugi zbierają podpisy pod wnioskiem o referendum, ale władze miasta nie siedzą bezczynnie. - Zauważyliśmy, że podpisy niektórych członków grupy z maja i z lipca różnią się - mówi Marzena Karolczyk-Forma, rzeczniczka magistratu. W pisowni nazwisk niektórych osób są też drobne różnice. Będziński magistrat powiadomił policję o swoich wątpliwościach. Prokuratura zapowiada, że podpisy zostaną sprawdzone.

Błażej Kabat ze Związku Zawodowego Tramwajarzy zapewnia, że był u każdego, kto jest na liście.- Myślę, że tu chodzi o zniechęcenie nas do starań o referendum - wyjaśnia.


Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice.
Naczelnik - 28-08-2009, 16:55
Temat postu:
INFORMACJA PRASOWA

31 sierpnia 2009 roku przez centrum Gliwic przejadą ostatnie w tym roku tramwaje.

Obywatelski Komitet Obrony Tramwajów we współpracy z wieloma organizacjami pragnie symbolicznie i z należnym szacunkiem dla historii miasta i regionu pożegnać gliwickie tramwaje.

Wielu z nas pamięta je od dziecka. Obraz głównej ulicy Gliwic, to obraz z tramwajem w tle. Tramwaje to symbol nowoczesności i modernizacji, to wizytówka naszego regionu od ponad 100 lat! Chcemy wspólnie z obywatelami naszego miasta uczcić i zaakcentować ich cywilizacyjne znaczenie nie tylko dla Gliwic, ale dla całego Górnego Śląska. Obecność transportu tramwajowego, jego zakres i skala, od ponad 100 lat stawiała i stawia nasz region w szeregu najbardziej dynamicznie rozwijających się i nowoczesnych obszarów Europy. Teraz ten dorobek jest zaprzepaszczany i niszczony.

Nic nie stanowi lepszej metafory zerwania ze strukturalnym myśleniem o zrównoważonym rozwoju Śląska, niż bezmyślne rozrywanie tramwajowej pajęczyny w naszym regionie. Na naszych oczach niszczony jest najbardziej ekologiczny rodzaj transportu, do którego obecnie wraca wiele europejskich miast (np. Paryż) pełnych wstydu, że przez chwilę odrzuciły tę sprawdzoną, ale i przyszłościową metodę transportową. Mądrzejsi doświadczeniem innych, moglibyśmy uniknąć tego błędu, ale władze miasta postanowiły przeprowadzić na mieszkańcach transportowo-socjologiczny eksperyment. Niepogodzeni z tym faktem organizujemy uroczyste pożegnanie tramwaju, które powinno być równie ważnym wydarzeniem dla historii naszego miasta jak o dzień późniejsze feerie świateł wokół Radiostacji Gliwickiej.

Nasza uroczystość jest też zapowiedzią dalszych działań na rzecz obrony gliwickich tramwajów. Wierzymy, że tramwaj powróci. Dążymy konsekwentnie do referendum, jesteśmy zdeterminowani i mocni wiedzą na temat tego jaki powinien być współczesny transport w metropoliach.

W związku z zaplanowanym przez władze miasta na dzień 1 września zastąpieniem gliwickich linii tramwajowych T1 i T4 linią autobusową A4, zapraszamy Państwa na oficjalną uroczystość podziękowania tramwajom za 115 lat służby dla społeczeństwa Gliwic i Śląska.

Początek zaplanowaliśmy na godzinę 14.50 przed budynkiem Urzędu Miejskiego w Gliwicach przy ulicy Zwycięstwa 21.

Serdecznie zapraszamy

Symboliczne obchody zostały zorganizowane przez:
OKOTiPKM przy współpracy z GI, SGdG oraz Zielonymi 2004.

Dodatkowych informacji na temat obchodów pożegnania tramwajów w dniu 31.08/09 udzielają:

Andrzej Pieczyrak
OKOTiPKM
Tel. 698-44-11-11

Małgorzata Tkacz-Janik
Zieloni 2004
Tel. 609-67-78-74

Więcej informacji o miejskim transporcie szynowym i o walce o uratowanie gliwickiego tramwaju: http://www.tramwaje.ubf.pl/news.php
Arek - 31-08-2009, 17:05
Temat postu:
1 września 2009 r. z gliwickich ulic znikną tramwaje. Linie 1 i 4 zostaną skrócone do granic Rudy Śląskiej i Zabrza, a obsługę ich trasy na terenie Gliwic przejmie nowa linia autobusowa A4.

Jak już informowaliśmy, nie obyło się bez kilkumiesięcznej burzliwej dyskusji, a także protestów przeciwko takim planom władz miasta. Obywatelski Komitet Obrony Tramwajów wraz z mieszkańcami miasta pożegnają 31. 08. symbolicznie tramwaje, które po ulicach Gliwic jeździły 115 lat.

O likwidację komunikacji tramwajowej w Gliwicach wystąpił do KZK GOP samorząd miasta, tłumacząc swoją decyzję wysokimi kosztami ekonomicznymi.

Linie 1 i 4 zostaną teraz skrócone do granic Rudy Śląskiej i Zabrza, a obsługę ich trasy na terenie Gliwic przejmie nowa linia autobusowa, nazwana A4. Będzie obsługiwana najnowocześniejszym taborem niskopodłogowym, ułatwiającym podróż osobom niepełnosprawnym i schorowanym, a jednocześnie spełniającym najwyższe normy ekologiczne. Jednak dla osób dojeżdżających do i z Zabrza, czy Rudy Śląskiej takie zmiany będą oznaczały konieczność przesiadki. Na szczęście bilety skasowane w tramwajach linii 1 i 4 będą ważne po przesiadce do autobusu linii A4 i na odwrót bilet skasowany w tym autobusie będzie ważny po przesiadce do tramwaju tych linii.

Tymczasem działacze walczący o tramwaje zebrali odpowiednią liczbę podpisów mieszkańców i zapowiadają referendum w sprawie odwołania prezydenta Gliwic Zygmuta Frankiewicza.

źródło: wnp.pl
sheva17 - 01-09-2009, 14:27
Temat postu:
Pamiętajmy, że za fałszywy donos się odpowiada. Tego gamonia trzeba odwołać!
acmechb - 02-09-2009, 22:57
Temat postu:
Od wczoraj po Gliwicach już nie jeżdżą tramwaje.
Prezydent dopiął swego.




W poniedziałek mieliśmy uroczystość pożegnania tramwaju
Relację filmową można zobaczyć tutaj:


Relacja z pożegnania T

Obecnie najważniejszą kwestią jest ocalenie jak największej części infrastruktury przed zniszczeniem.
Chcieliśmy zrobic zrzutkę na przejazdy zamawiane (turystyczne) T w Gliwicach do czasu referendum.
Niestety prezes Tramwajów Śl. w rozmowie odmówił, ze to nie możliwe,bo wyłączaja napięcie.


A wraz z tym - jak pokazuje doświadczenie- pójdzie rozbiórka trakcji elektrycznej, aby rzekomo złodzieje nie rozkradli (trakcję linii T12 z Chorzowa do Siemianowic odcięli w dwa tygodnie po zawieszeniu ruchu).
No coż, wiadomo ze Prezes Tramwajów Śl. to człowiek KZK GOP i zrobi pewnie co będzie musiał....

Nie dobrze, ponowne uruchomienie T nawet po wygranym referendum nie będzie takie proste... ;-(

Dodatkowo trwa nagonka medialna, zależnych od Prezydenta gliwickich mediów na Komitet Obrony Tramwajów oraz nachalna promocja linii autobusowej zastępującej tramwaj. Sam KZK GOP, w wielu śląskich gazetach zamiescił płatne ogłoszenia reklamujące tą linie autobusową. Jakoś nie pamiętam, aby kiedykolwiek wcześniej promował inną linię, zwłaszcza tramwajową!!
Próbki manipulacji mediów gliwickich są tutaj:

Pozegnanie z klaksonem w tle -IR
Pierwszy dzień z autobusami - IR

Jako ciekawostkę, mogę podać informację, ze autobusy za tramwaj jeżdzą z wynajęta obstawą ochroniarza, siedzącego na pierwszym siedzeniu! To w razie,gdyby jakiś desperat tramwajów chciał zrobić....zamach?
Czegoś takiego nie było w żadnym autobusie w Gliwicach do tej pory...


Więcej informacji na stronie OKOTiKM

POŻAŁUJCIE nas proszę gliwiczan!
Anonymous - 03-09-2009, 13:35
Temat postu:
W swoich postach wiele razy powtarzałem, że jestem jeszcze młody, być może głupi, a przede wszystkim nieco mniej doświadczony przez życie, od innych. Ale to nie zmienia faktu, że mam swój mózg i pewne fakty potrafię skojarzyć...

Cytat:
Trzeba też przyznać, że autobusy linii A4 są dość zatłoczone, z czego również niezadowoleni byli niektórzy z podróżnych.


Niech mi teraz ktoś powie, jak to jest? Likwidujemy tramwaje, ponieważ nikt nimi nie jeździ, uruchamiamy w zamian autobus i w ciągu 2 dni staje się on zatłoczony, w przeciwieństwie do "bany", która kursowała praktycznie identyczną trasą, co obecny A4?

Cytat:
POŻAŁUJCIE nas proszę gliwiczan!


Ja współczuję gliwiczanom i to z całego serca! Miasto, które zawsze podawałem za wzór do naśladowania, stało się komunikacyjnym zaściankiem i tramwajowym zadupiem!
acmechb - 08-09-2009, 08:27
Temat postu:

Czarny scenariusz likwidacji systemu tramwajowego na Śląsku się spełnia.
Śląsk może utracić wielomilionowe dofinansowanie UE na tramwaje!


Sytuacja związana z zawieszeniem przewozów tramwajowych w Gliwicach,odbija się rykoszetem dla systemu komunikacji w GOP-ie. Jako OKOTiPKM kilkukrotnie podkreślaliśmy tą kwestię,m.in prosząc Wojewodę o interwencję i otwarcie dyskusji dot. przyszłości. komunikacji publicznej w GOP-ie,która jest zagrożona.
Jak "grochem o ścianę". Większe obawy i troskę wykazuje Min. Infrastruktury, niż władze naszego regionu!
!

Ministerstwo odpisało na nasz list oraz wystąpiło do KZK GOP o podanie rzeczowych argumentów za likwidacja T:

W Polityce Transportowej Państwa dla obszarów metropolitalnych nadano priorytet rozwojowi systemów szynowych. Wyrazem tego jest zaprogramowanie na lata 2007-2013 znacznych środków finansowych z funduszy unijnych (..). Ze środków tych zamierza skorzystać wiele miast polskich. W tym kontekście decyzja KZK GOP o likwidacji kolejnych linii tramwajowych budzi zdziwienie oraz niepokój o możliwość realizacji zrównoważonego transportu publicznego na obszarze GOP w przyszłości."
Przedstawione argumenty zostaną wykorzystane do oceny realizacji Polityki transportowej Polski w zakresie obszarów metropolitalnych. Szanując wyłączne kompetencje samorządów lokalnych do decydowania o sposobie i formie wykonywania ich zadań własnych proponuję stosowanie wielokryteriowej oceny zarówno od strony ekonomicznej jak i funkcjonalnej przy podejmowaniu decyzji o likwidacji linii tramwajowych (...). Doświadczenia wielu miast europejskich wskazują, że systemy szynowe są najbardziej efektywne w rozwiązywaniu problemów kongestii ulic w miastach oraz redukcji hałasu i zanieczyszczeń emitowanych przez transport miejski. Natomiast w wielu miastach w których zlikwidowano linie tramwajowe, w wyniku wprowadzanych zmian w układach drogowych utracono możliwości odtworzenia tych linii.
więcej:
tutaj>>
--------------------------------------
Ostatnie doniesienia prasowe to bicie na alarm


O podłożu decyzji Frankiewicza i sytuacji w śląskich miastach będącym niczym innym jak latyfundiami skłóconych ze sobą prezydentów pisze o dziwo GW
tutaj>>
Fragmenty:

Komunikacja_posypie_sie_nam__jak_domek_z_kart



Decyzja gliwickich samorządowców o likwidacji w tym mieście linii tramwajowych jest kolejnym dowodem na to, że metropolia śląska istnieje tylko na papierze. Plan budowy wspólnej komunikacji publicznej zaczyna się bowiem sypać jak domek z kart

Ale o wiele ważniejsza od personalnych roszad i rozkładu sił jest rzeczywista współpraca miast. Tymczasem Gliwice z tutejszymi władzami na czele - świadomie lub nie - oddalają się od metropolii. Wydaje się, że przeświadczone o własnej wielkości postawiły na sprawdzoną pod koniec XIX wieku brytyjską metodę "wspaniałego odosobnienia".

Na taką politykę ma na pewno wpływ polityczna izolacja Zygmunta Frankiewicza, który popadł w konflikt z Platformą Obywatelską. Winę za to ponosi zarówno prezydent Gliwic, jak i politycy rządzącej regionem PO.

Tymczasem wyrzucenie tramwajów poza granice miasta, to nie tylko problem Frankiewicza i mieszkańców Gliwic. To problem całej metropolii. Gliwice na własne życzenie odcinają się na przyszłość od tego, co mogłoby by być symbolem nowoczesnej metropolii i jej spinaczem - sprawnej komunikacji tramwajowej. W dodatku za chwilę pewnie pojawią się problemy związane z akcjami TŚ

Plan ratowania komunikacji publicznej w regionie może się przewrócić jak domek z kart przez krótkowzroczne kalkulacje finansowe jednego miasta. To może wyzwolić efekt kuli śniegowej i rozpocząć serię rezygnacji kolejnych miast z innych wspólnych inwestycji. Powód zawsze się znajdzie.

--------------------------------------------------------------------------------
No i spełnienie się tej wizji nie trzeba było długo czekać.
Prezydent Rudy Śl. oświadczył, że występuje z regionalnego programu modernizacji infrastruktury T,który zakładał stworzenie w oparciu o istniejącą zmodernizowaną infrastrukturę szybkiego tramwaju na ciągach:
Gliwice-Chorzów-Katowice-Dąbrowa Górn/Bytom. Program na który Min. infrastruktury dawało dofiansowanie UE ok, 400 mln jest w szczępach, bo Gliwice, Ruda Śl nie chcą T (odcięto w ten sposób Zabrze), podobnie w Będzinie zawieszono ruch T na wielu liniach.TE PIENIĄDZE MOGĄ BYC ODEBRANE Zenada nie aglomeracja!!

O szczegółach pisze znów GW

Tutaj>>

Ruda nie dołoży się do tramwajów w metropolii


Przemysław Jedlecki

Sypie się wart ponad setki milionów projekt modernizacji tramwajów w metropolii. Z udziału w inwestycji wycofuje się Ruda Śląska. Jako jeden z argumentów podała likwidację tramwajów w Gliwicach

Chodzi o wart w sumie ponad 750 mln zł projekt modernizacji tramwajów i trolejbusów. Połowa tej kwoty to unijna dotacja. Pieniądze miały trafić m.in. na remont torowisk i zakup niskopodłogowych tramwajów. Za projekt są odpowiedzialne Tramwaje Śląskie.

- Miasta metropolii zobowiązały się, że przekażą część potrzebnych pieniędzy. W sumie w ciągu trzech - czterech lat mamy dać 200 mln zł - mówi Marek Kopel, prezydent Chorzowa i wiceprzewodniczący rady nadzorczej TŚ.
Chorzów ma np. dać 23,5 mln zł, Katowice 84,5 mln zł. W projekcie nie zamierzają jednak uczestniczyć wszystkie miasta. Z udziału w projekcie już na samym wstępie zrezygnowały Świętochłowice, a teraz ku zaskoczeniu części samorządowców, to samo robi Ruda Śląska, która miała dać 8,5 mln zł.

- Nie mamy gwarancji, że Tramwaje Śląskie zmodernizują te odcinki torowiska, które są najgorsze - wyjaśnia Andrzej Stania, prezydent Rudy Śląskiej. Dodaje, że projekt zakłada modernizację linii tramwajowych na kierunku wschód-zachód, ale jego zdaniem brakuje połączeń północ-południe i wolałby remontować torowiska na ul. Wolności, Piastowskiej i Niedurnego, gdzie ich stan jest najgorszy. - Ponadto modernizacja linii wschód-zachód - w Rudzie to ulica Zabrzańska - stała się mniej zasadna po tym, jak Gliwice wprowadziły autobusy w miejsce tramwajów - dodaje Stania.

Zdaniem Kopla w tej sytuacji możliwe są trzy scenariusze. Można np. poprawić niemal gotowe studium wykonalności całego projektu. - Kosztuje 800 tys. zł. W dodatku wcześniej wszystkie miasta zgodziły się na projekt. Ma on sens, jeżeli będziemy działać wspólnie - podkreśla. Innym wyjściem jest ograniczenie remontów na terenie Rudy Śląskiej do minimum (wtedy nie będzie trzeba zmieniać studium). Pozostałe miasta mogą też pokryć wkład Rudy. Jednak sam Kopel przyznaje, że ten scenariusz jest najmniej prawdopodobny.

- Nie dołożymy się do inwestycji na terenie innego miasta - mówi już dziś Kazimierz Górski, prezydent Sosnowca. Kopel dodaje, że ostateczną decyzję, jak uratować projekt, podejmie rada nadzorcza TŚ.

Adam Zdziebło, wiceminister rozwoju regionalnego, przypomina, że plan modernizacji tramwajów jest na liście projektów kluczowych. Dzięki temu TŚ mogą dostać dotację bez konkursu. - Dlatego jeśli samorządy szybko nie zdecydują, co chcą robić i jak, to możliwy jest czwarty scenariusz, czyli usunięcie go z listy i utrata dotacji - mówi Zdziebło.

--------------------------------------------------------------

CZY to NIE JEST LOBBING wiadomo kogo?
Budowę szybkiej kolei regionalnej KRR przerwano w 1991 i zniszczono to co zbudowano. Teraz zabierają się za niszczenie istniejącego systemu T !!!!
Zobacz mapkę (trzeba na żółto jeszcze uzupełnić linie T1 i T29 w Rudzie Śl. do prawd. likwidacji wkrótce!! ):

[ Dodano: 12-09-2009, 01:15 ]
Udało się! Jest ogłoszone referendum! Pozostaje nadzieja dla tramwaju

----------------
8 listopada w Gliwicach odbędzie się referendum lokalne w sprawie odwołania prezydenta tego miasta Zygmunta Frankiewicza. Wniosek o jego przeprowadzenie złożyła grupa mieszkańców niezadowolonych z wybranych przez gliwicki samorząd kierunków rozwoju, w tym m.in. decyzji o likwidacji komunikacji tramwajowej.
O piątkowym postanowieniu Komisarza Wyborczego w Katowicach sędziego Michała Niedopytalskiego uznającym ważność wniosku grupy mieszkańców i terminie referendum poinformował dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Katowicach Wojciech Litewka.

Pełnomocnik grupy inicjatywnej referendum Zbigniew Wygoda podkreślił w piątek, że aby referendum było ważne, do urn 8 listopada musi pójść prawie 33 tys. mieszkańców miasta. Gliwiczanie będą wówczas odpowiadać na dwa pytania: czy są za odwołaniem przed upływem kadencji prezydenta miasta, a także czy są za odwołaniem rady miejskiej.

Wygoda wskazał, że referendum w sprawie odwołania prezydenta będzie "pierwszą możliwością wypowiedzenia się mieszkańców nie tylko w kwestii polityki obecnych władz miasta, ale też w sprawie przyszłości gliwickiego tramwaju". "Wcześniejsze petycje grupy mieszkańców oraz grupy radnych (...) do Rady Miasta o (...) referendum w sprawie tramwajów zostały odrzucone" - zaznaczył Wygoda.

Chodzi o decyzję gliwickiego samorządu, zgodnie z którą od 1 września na jedyną tamtejszą trasę tramwajową, po której dotąd kursowały linie nr 1 i 4 do Rudy Śląskiej i Zabrza, na stałe wyjechały autobusy. Samorząd zrezygnował z utrzymywania tramwajów, odwołując się, prócz bieżących kosztów, do wysokich kosztów koniecznej modernizacji infrastruktury.

Ostatniego dnia kursowania, 31 sierpnia, gliwiczanie pożegnali swoje tramwaje. Po mieście kursował wagon typu 105N obwieszony płachtami czarnego materiału i przystrojony wstążkami "Ostatnie pożegnanie". Ze środka dobiegał marsz żałobny. Przystanki oblepiono klepsydrami z napisami m.in. "Wyjeżdżam na chwilę - po referendum wracam".

Jak mówili wtedy przeciwnicy Frankiewicza, pod wnioskiem o referendum zebrali ponad 20 tys. podpisów. Według Litewki, liczba ważnych podpisów okazała się wystarczająca, mimo że ponad 1700 z dostarczonych podpisów złożyły osoby nie mające praw wyborczych, ponad 500 powtarzało się - nawet sześciokrotnie, a podobną ich liczbę złożyły osoby nie mieszkające w Gliwicach.

"Planujemy przygotowanie kampanii referendalnej. (...) Przedstawimy wtedy naszą wizję miasta" - zaznaczył po ogłoszeniu decyzji Komisarza Wyborczego pełnomocnik Grupy Inicjatywnej, która zarzuca Frankiewiczowi i jego stronnikom m.in. traktowanie Gliwic "jak firmy, która ma przynosić zyski", a swych stanowisk "jako drogi do realizacji osobistych ambicji".

"To, co było osiągnięciem pierwszych lat prezydentury pana Zygmunta Frankiewicza, dzisiaj jest anachronizmem. Etap, w którym skrajnie liberalna polityka i trudne, ale niezbędne przekształcenia, były dobre dla miasta, należy do przeszłości. Gliwice potrzebują prezydenta, który położy nacisk na sprawy społeczne i rozwój kulturalny" - podkreślił Wygoda.

Do czasu nadania depeszy nie udało się uzyskać komentarza prezydenta Gliwic Zygmunta Frankiewicza. (PAP)
"Tramwajożerca":



http://ww6.tvp.pl/6485,20090911929949.strona
kruczek - 18-10-2009, 23:24
Temat postu: Polecam stronę referendalną i artykuł o tramwajach
Polecam stronę referendum w Gliwicach:

www.referendumgliwice.pl

oraz artykuł o tramwajach w Dublinie w kontekście Gliwic:

http://www.referendumgliwice.pl/artykuly-tramwaj/44-luasczylitramwajowazmorawladzgliwic

Pozdrawiam
kruczek
acmechb - 29-10-2009, 19:52
Temat postu:
Szokująca prawda o likwidacji T w Gliwicach

OKOTiPKM na swojej stronie ujawnił protokół z posiedzenia Zarządu KZK GOP z dn. 26.05.br na którym likwidowano gliwicki T.

Wynika z niego, że Frankiewicz złożył wniosek o likwidację T1 do KZK GOP już w pażdzierniku 2008, a nie dopiero w maju 2009 (to był drugi wniosek o likwidację).
Przez ten czas, aż do połowy stycznia władze utrzymywały, że chcą modernizować T i dlatego przejęły pakiet akcji T. Śl. Wiecej: w 2009 prowadziły konsultacje społeczne jakby od jej wyniku cokolwiek miało zależeć !! Tak się u nas traktuje obywateli!

Szokujące wypowiedzi Frankiewicza zapisane w protokole Zarządu KZK GOP:
"W październiku 2008 zostało wysłane pismo do KZK GOP w którym jest zapis: po przeprowadzeniu szczegółowej analizy rankingu rentowności linii tramwajowych wnioskuję o likwidację linii [tramwajowej] T1

Ponadto prezydent cytuje swoją wypowiedź z posiedzenia Zarządu z dn.16.12.2008 o treści:
Gliwice na pewno poczynią starania do wprowadzenia ograniczeń komunikacji tramwajowej w Gliwicach”


Kontrowersje budzi także fakt przekazanie akcji Tramwajów Śl. przez KZK GOP gminie Gliwice - akcjonariuszowi, który wcześniej wystąpił do ... KZK GOP z wnioskiem o likwidację linii T1. Czy to nie jest działanie na szkodę spółki i majatku publicznego? W ten sposób "nagrodzono" akcjonariusza który nie chciał nawet utrzymać dotychczasowych przewozów, nie mówiąc o inwestowaniu w rozwój spółki!
Bulwerusjąca sprawa jest tym bardziej, że Frankiewicz na posiedzeniu zarządu wyraźnie przedstawił cel przejęcia akcji:
""Prezydent stwierdził, że w przyszłości możliwe jest podjęcie rozmów w sprawie ewentualnego umorzenia akcji Spółki [Tramwaje Śl] w zamian za torowiska, które są w pasie drogowym"

Więcej rewelacji na stronie:
http://www.tramwaje.ubf.pl/viewpage.php?page_id=65

Protokół z posiedzenia KZK GOP do ściągnięcia i poczytania - WARTO:

http://okotipkm.republika.pl/odpowiedzi/protokol_zarzadu_KZKGOP_likwidacja_T_gliwice.pdf


Proszę rozpowszechniajcie tę wiadomość dalej....


ps.8.11.2009 Referendum o odwołanie Prezydenta Frankiewicza i Rady Miasta. Potrzebna frekwencja ok. 33 tyś oób dla ważności referendum


sheva17 - 30-10-2009, 01:35
Temat postu:
Panie i Panowie to dzieła. Aktywizujcie znajomych, o wszystkim zdecyduje frekwencja. Naprawdę musicie tego kolesia wyrzucić na śmietnik historii.
Anonymous - 30-10-2009, 08:35
Temat postu:
O gliwickich „konsultacjach społecznych” i subiektywnym umiłowaniu prawdy


W grudniu 2008 gliwicki samorząd dostał za darmo wart ok. 4,4 mln zł pakiet akcji Tramwajów Śląskich SA, by już w styczniu 2009 rozpocząć tak zwaną „publiczną dyskusję” nad losem tramwaju[1]a w maju – wbrew opinii społecznej i wbrew głosom fachowców – wnioskować o faktyczną jego likwidację. Styl „debaty” i treść pism, jakie magistrat słał w odpowiedzi na wszelkie argumenty, nie pozostawiały złudzeń, że decyzja już zapadła i jest nieodwracalna. Całkowitą pewność w tej kwestii przynoszą jednak dopiero protokoły z posiedzeń Zarządu KZK GOP[2], gdzie czytamy, że już w październiku 2008 prezydent Frankiewicz wnioskował o likwidację linii T1, a w grudniu 2008 oznajmił, że „Gliwice na pewno poczynią starania do wprowadzenia ograniczeń komunikacji tramwajowej”.

Warto się zastanowić nad rozbieżnością oficjalnych wypowiedzi i rzeczywistych działań. Dlaczego w tym samym czasie, we wrześniu 2008 r. na łamach Gazety Wyborczej[3] rzecznik prezydenta stanowczo dementował pierwsze przecieki o rychłej likwidacji tramwaju i zapewniał gorąco: „To absolutna bzdura. Nikt nie zamierza likwidować tramwajów w Gliwicach.” Zapewne odpowiedź na to pytanie padła w wywiadzie dla radia PR Katowice[4]:

Redaktor: Dlaczego dopiero teraz, w tym roku 2009 ta decyzja [o likwidacji tramwajów] zapadła? […]

Prezydent: Rozumiem, że to wyrzut, że należało je zlikwidować znacznie wcześniej?

Redaktor: Może zanim zostały one przejęte przez gminy woj. śląskiego, może nie należało wchodzić w ogóle w ten interes?

Prezydent: Nie, dlaczego tu jest majątek tramwajów, tu jest zajezdnia, tu są torowiska, które są w naszych ulicach.

A więc - Skarb Państwa przekazał gminom tramwaje dla dobra społecznego - ale w Gliwicach potraktowano to zupełnie inaczej… Ten interes nie do końca się jednak władzom opłacił, bo decyzja o likwidacji tramwaju zaowocowała referendum w sprawie odwołania prezydenta i rady miejskiej. Dziś władze boją się, że społeczeństwo zagłosuje za ich odwołaniem i robią co mogą, aby obniżyć frekwencję i w ten sposób uczynić referendum nieważnym. Mnożą się więc magistrackie zarzuty pod adresem inicjatorów referendum, a słowo „kłamstwo” jest odmieniane na tysiąc sposobów.

Kulisy likwidacji tramwaju przedstawiamy gliwiczanom po to, aby sami mogli ocenić, jak to jest z tym umiłowaniem prawdy przez gliwickie władze. Oraz po to, aby nie mieli złudzeń co do znaczenia „konsultacji społecznych”.

Obywatelski Komitet Obrony Tramwajów

i Promocji Komunikacji Miejskiej

w Gliwicach


[1] http://www.um.gliwice.pl/pub/msi/MSI_2_2009.pdf

[2] http://okotipkm.republika.pl/odpowiedzi/protokol_zarzadu_KZKGOP_likwidacja_T_gliwice.pdf

[3] http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,72739,5686461,Falszywe_wladze_Gliwic_likwiduja_tramwaj.html

[4] http://acmechb.wrzuta.pl/audio/8QH7D7Qzjdn/frakiewicz_o_przejeciu_akcji_tramwajow_sl
thassos - 30-10-2009, 12:13
Temat postu:
zlikwidować tramwaje? no tak, widoczenie opłaca się dać licencję przewoźnikom prywatnym, po uprzednim przyjęciu od nich prezentu
adas - 30-10-2009, 12:51
Temat postu:
thassos napisał/a:
zlikwidować tramwaje? no tak, widoczenie opłaca się dać licencję przewoźnikom prywatnym, po uprzednim przyjęciu od nich prezentu

Akurat nie prywatnym przedsiębiorstwom a Przedsiębiorstwu Komunikacji Miejskiej w Gliwicach.
Anonymous - 06-11-2009, 16:07
Temat postu:
Zamach na referendalny tramwaj w Gliwicach?!

Policja uniemożliwiła wyjazd tramwaju wypożyczonego przez Grupę Referendalna na rzecz odwołania prezydenta Zygmunta Frankiewicza i Rady Miejskiej z gliwickiej zajezdni. - To zamach na demokrację i bezprawie - krzyczeli referendyści.
Symboliczny przejazd czerwonego wagonu po szynach miał być przypomnieniem, że tramwaje nie zniknęły i na gliwickie ulice powrócą. Ale nie doszło do niego na planowanej trasie! Zamiast przejazdu, na miejscu wybuchła afera.

Kilkadziesiąt osób - pracowników Tramwajów Śląskich oraz przedstawicieli Sierpnia '80 w czerwonych kamizelkach oczekiwało na wyjazd wagonu z zajezdni. Tymczasem po godz. 10. na torowisko wjechała policyjna kia i dwuosobowa załoga zblokowała torowisko tuż przed pojazdem!

Dopiero po dwóch niemal godzinach interwencji referendystów tramwaj podjechał na skrzyżowanie z ul. Dąbrowskiego (około pół kilometra od zajezdni, tam jest też wydzielone torowisko). Ustalono bowiem (staraniem referendystów), że dopiero od tego momentu wjechał by na ulicę publiczną i złamałby prawo.

- To zamach na demokrację i łamanie prawa, jawna kpina prezydenta z demokracji, bo to on nasłał tu policję - wołał bardzo zdenerwowany rzecznik referendystów, Bartłomiej Cisowski.

Jak się okazało, że to władze miejskie powiadomiły policję argumentując, że z chwilą zastąpienia komunikacji tramwajowej autobusową (1 września) zmieniła się w mieście organizacja ruchu. Zmieniono znaki poziome, ustawienia sygnalizacji świetlnej, zmieniła się organizacja ruchu na ul. Dolnych Wałów.

- Uważam, że planowany na dzisiaj przejazd tramwaju stwarza bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego w mieście - ocenił wiceprezydent Piotr Wieczorek, kierując tę informację do komendanta miejskiego policji.

- To demagogia władz, przecież wczoraj przejeżdżał tamtędy tramwaj techniczny i nie było żadnych problemów! - denerwował się Andrzej Pieczyrak, jeden z organizatorów referendum.
Sporną kwestią okazało się zezwolenie na przejazd ulicami miasta. Organizatorzy akcji prezentowali je mediom.

"(...) wyrażam zgodę na wynajęcie wagonu tramwajowego kursującego na trasie Gliwice-Zajezdnia - Gliwice Wójtowa Wieś. Przejazdy będą miały charakter zamknięty, przejazd odbędzie się bez zatrzymywania, z wyjątkiem sytuacji wymuszonych warunkami drogowymi przez innych użytkowników ruchu bądź też stanem sygnalizacji drogowych lub też na polecenie osób uprawnionych do kierowania ruchem. (...) Motorniczego (niepłatny) zapewnia spółka Tramwaje Śląskie S.A.

Wszelkie skutki i konsekwencje wynikające z niezastosowania się do powyższych warunków obciążą organizatorów (...) - czytamy w piśmie Bolesława Knapika, członka zarządu TŚ S.A."

Zdaniem policji - to pismo nie umożliwiało przejazdu przez miasto i nie było zgodą na nie. Do Zarządu Dróg Miejskich referendyści nie zwracali się, bo uznali, że przecież torowisko jest własnością TŚ S.A.

- To nie Tramwaje Śląskie rządzą w mieście i nie one organizują komunikację, ale władze miasta, zlecając wykonanie usług transportowych KZK GOP. Od września tramwaj w Gliwicach nie kursuje - stwierdził Marek Jarzębowski, rzecznik Urzędu Miejskiego. - Jeśli ja wypożyczę sobie czołg z jednostki i zechcę przejechać przez główną ulicę Gliwic, to mogę? Nie, nie mogę!

Te argumenty drogowe nie przekonały organizatorów referendum, którzy są przekonani że to akcja polityczna. Zwłaszcza że rankiem okazało się, w rejonie zajezdni wodociągi robiły prace naprawcze i pozostawiły na jezdni betonowe bloki, uniemożliwiające przejazd tramwaju. Zdaniem referendystów - celowo. Usuwał je dźwig Tramwajów Śląskich S.A.

W tramwaju na skrzyżowaniu oraz w centrum miasta przekonują mieszkańców: - Przyjdźcie w niedzielę do urn! Nie pozwólmy, żeby Frankiewicz nadal nie liczył się z ludźmi i ich opiniami. Zagłosujcie za tramwajami.

Źródło: Polska Dziennik Zachodni

Dodam od siebie, że przez dwa ostatnie dni jeździł w Gliwicach specjalny tramwaj roboczy, aby przygotować torowisko. I nikomu to nie przeszkadzało. Nie było zagrożenia. I nagle, gdy grupa referendalna chciała wyjechać normalnym tramwajem na gliwickie tory, pojawia się policyjny radiowóz, blokuje tory itd. Frankiewicz do obrony swojego stołka wciągnął nawet Policję. Swoją drogą: czy Panowie policjanci nie mają innych zajęć?
Noema - 06-11-2009, 16:31
Temat postu:
Krzysztof21, komendant gliwickiej policji to na pewno koleś prezydenta miasta. Takie towarzyskie sitwy rządzą każdym miastem.
andrzej_sz - 06-11-2009, 16:43
Temat postu:
Ten rzecznik Jarzebowski to ma poczucie humoru. Chyba uczyl sie od Wrzoska i innych. Panie rzeczniku - czolg nie sluzy do przewozenia pasazerow a tramwaj jak najbardziej jest do wozenia ludzi. Mala a jakze duza roznica. Wspolczuje mieszkancom Gliwic ze maja taka wladze, ktora nie dosc ze oklamala ich, ze tramwaj nie bedzie likwidowany to zlikwidowaly ekologiczny srodek transportu Sad Przyjdzie taki czas i to juz nie dlugo ze to sie po prostu zemsci.
Anonymous - 06-11-2009, 16:45
Temat postu:
Z góry przepraszam za to co napiszę, ale jak przeczytałem powyższy artykuł to myślałem, że mnie jasna kurwica weźmie-bez dwóch zdań. Przecież to co się dzieje obecnie w Gliwicach jest nie do pomyślenia i bije na głowę beton z PKP S.A i IC! Kiedy te dwa pajace Frankiewicz i Jarzębowski znikną z gliwickiej sceny politycznej?!
Noema - 06-11-2009, 16:50
Temat postu:
Cytat:
Kiedy te dwa pajace Frankiewicz i Jarzębowski znikną z gliwickiej sceny politycznej?!

Za rok są wybory samorządowe.
Kiedy ma być to referendum za odwołaniem Frankiewicza?
Anonymous - 06-11-2009, 16:54
Temat postu:
@Noema, fakt że są wybory nie daje nam żadnej gwarancji co do tego, że w ów wyborach Frankiewicz zostanie definytywnie zmiażdżony przez swoich konkurentów. Po tym człowieku spodziewam się już na prawdę wszystkiego...
Anonymous - 06-11-2009, 16:58
Temat postu:
Noema, w niedzielę 8 listopada. To referendum o odwołanie Frankiewicza ma na celu przede wszystkim uratowanie infrastruktury tramwajowej przez zniszczeniem! Jeśli by poczekano do wyborów samorządowych, to Frankiewicz i jego przyboczni zniszczą w tym czasie wszystko, co ma związek z tramwajami. Czyli trakcja, tory itd. I tramwaje już nigdy do Gliwic nie powrócą!

Swoją drogą. "Gazeta Wyborcza Katowice" pisze w mojej opinii głupoty i nieprawdziwe rzeczy o zwolennikach zwołania referendum i odwołania Frankiewicza. Zobaczcie sami: click
Trafia mnie, jak czytam takie artykuly. Nie pierwszy już raz na łamach "Wyborczej".
Noema - 06-11-2009, 17:03
Temat postu:
Zainteresowałam się tematem, bo mieszkam w mieście (Zgorzelec/Gorlitz), po którym tramwaje jeżdżą i fantastycznie się sprawdzają.

Po analizie artykułów "GW" odnoszę wrażenie, że red. Madeja pisze pod tezę, jest w stanie obrócić wszystko o 180 stopni. Musi mieć jakiś niezły interes w obronie dupy Frankiewicza. Zresztą dziennikarze są sprzedajni.

Madeja forsuje też kretyński pomysł schowania torów w Katowicach pod ziemię. Przecież to jest nierealne ze względu na szkody górnicze!
Anonymous - 06-11-2009, 17:11
Temat postu:
Wrzucę jeszcze coś na temat dzisiejszej akcji policji.

Pan prezydent Zygmunt Frankiewicz pokazał jakim jest "dobrym" prezydentem. Gliwicki tramwaj zderzył się dzisiaj z bezmyślną maszyną biurokratyczną, wspartą oddziałem policji.

Dzisiaj miał przejechac przez miasto wagon specjalny (nie będący kursowym tramwajem). Wyjazd tramwaju z zajezdni był blokowany przez policję przez parę godzin. Ostatecznie, wielokrotnie zatrzymywany na kolejnych uliczkach dotarł do konca (albo początku) ulicy Chorzowskiej. Tam ostatecznie przejazd zablokowały AŻ dwa pojazdy policji z pięcioma funcjonariuszami. Szkoda, że na zdjęciach nie słychać komentarzy ludzi, świadków tego zajścia. Przypominało to stare czasy PRLu.

Gratuluję panu Frankiewiczowi postawy "wsłuchanej w głos obywateli". Policjanci zapytani o powód interwencji stwierdzili, że działają z polecenia Urzędu Miejskiego i prezydenta, który wydał kategoryczny zakaz wpuszczsenia tramwaju do miasta. Podstawą decyzji było to, że Prezydent Miasta jest organem organizującym komunikację miejską w Gliwicach. Według urzędu przejazd tramwaju stanowił zagożenie dla mieszkańców miasta. (Ciekawe, że autobusy nie stanowią zagrożenia, albo tiry przejeżdżające przez miasto). Żeby było zabawnie policjanci tłumaczyli to faktem niesprawności linii tramwajowej, co nie jest zgodne z prawdą. Podobne stwierdzenie usłyszałem w Urzędzie Miejskim. Dodatkowo pani urzędniczka raczyła mi zarzucić próbę okłamania, że całe zajście miało miejsce. Gratuluję tej pani posady (również za moje pieniadze), bo rozsądku i uprzejmości to już nie za bardzo.

Bardzo przykre, dla mnie, że taka sytuacja ma miejsce, że takie rzeczy się dzieją w moim Mieście. Jednego jestem pewien, nie identyfikuję się z pracą pana prezydenta ani z pracą szanownej pani urzędniczki UM. Mam wielką nadzieję, że za dwa dni sprawa ulegnie demakratycznemu rozwiązaniu. Na koniec mam pytanie do pana prezydenta, dlaczego stworzył zagrożenie bezpieczeństwa mieszkańców, zmuszając policję do działań prewencyjnych w sile dwóch samochodów i 5 osób w czasie paru godzin.


- - - - - - -- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -- - - - - - - -- - - - - -- - - - - -- - - - - - - -- -

Dziś mamy ostatni dzień kampanii referendalnej, od północy zacznie obowiązywać cisza wyborcza. W ramach prowadzonej kampanii GI chciała przejechać przez miasto tramwajem. Wszystkie formalności zostały dopełnione z właścicielem trakcji, torowiska i taboru, czyli spółką Tramwaje Śląskie. Wczoraj tramwaj techniczny przejechał cały odcinek gliwickiej linii i sprawdził jego stan techniczny. Nie było zatem żadnych zastrzeżeń do dzisiejszego przejazdu tramwaju przez miasto. Na godzinę 10:00 zaplanowana konferencję prasową w zajezdni i późniejszy przejazd tramwajem przez Gliwice.

Niestety już przy wyjeździe z zajezdni tramwaj został zablokowany przez policję. Obecni na miejscu funkcjonariusze stwierdzili, że blokują przejazd na polecenie władz miejskich. Słowa funkcjonariuszy potwierdził oficer dyżurny oraz przybyły (po 1,5 h) rzecznik policji. Zablokowano tramwaj na wydzielonym pasie ruchu (torowisko niezależne od drogi) i wstrzymywano jego przejazd, mimo, że właściciel torowiska nie wnioskował o to i nie wzywał policji. Powodem tych działań, jak ustnie poinformował nas rzecznik policji, był zakaz wydany przez prezydenta wjazdu tramwaju do Gliwic.

Wobec zaistniałej sytuacji powstają pytania:

1. Czy Prezydent jest zwierzchnikiem policji... państwowej?
2. Dlaczego zakazuje właścicielowi torowiska poruszania się po nim?
3. Dlaczego ingeruje się i blokuje legalnie prowadzaną kampanię referendalną


Źródło: zobacz (tam też zdjęcia z akcji policji).

Galeria zdjęć pokazująca działania gliwickiej policji także tutaj.

Pytam się więc: czy władza w Gliwicach z prezydentem Frankiewiczem na czele nie ma żadnych hamulców i granic przyzwoitości?

Poinformuj o referendum w Gliwicach, które odbędzie się 8.11.2009 r.! Zadzwoń, napisz SMS-a, wstaw "opis" na GG lub "śledzika" na NK!
Potrzebna jest 33 tyś frekwencja dla ważności referendum i ocalenia tramwaju!

acmechb - 06-11-2009, 22:56
Temat postu:
Dzięki Krzysztof za relację.

Sytuacja dzisiaj i aż do referendum niedziele b.napięta.

Dodam, że przejazd tramwaju był zabezpieczony poprzedzającym samochodem-pilotem Tramwajów Śl.,zatem trudno uznać, że T mógł stwarzać zagrożenia w ruchu (chyba że chodzi o propagandowe zagrożenie Very Happy
).

W sumie tramwaj dojechał do końca odcinka wydzielonego torowiska, dalej do centrum tor biegnie w jezdni. I dalej policja nie puściła T.

O przepychankach z policją pokazuje film:

http://www.youtube.com/watch?v=mZy0YNwyQrQ

Trzymajcie kciuki za powodzenie referendum w Gliwicach. To ważne dla T nie tylko w Gliwicach ale i w całym GOP-ie.
Jeżeli możecie informujcie o referendum i zachęcajcie do udziału w niedzielę 8.11.br

Anonymous - 06-11-2009, 23:05
Temat postu:
A czy w tym referendum mogą brać udział mieszkańcy innych miast?
acmechb - 06-11-2009, 23:12
Temat postu:
mk1992 napisał/a:
A czy w tym referendum mogą brać mieszkańcy innych miast?


Niestety nie.
Trzeba mieć zameldowanie w Gliwicach. Słyszałem o wypadku meldowania sie osoby z zewnątrz na referendum ;-)
Anonymous - 06-11-2009, 23:22
Temat postu:
Teraz to i tak jest musztarda po obiedzie, bo do niedzieli raczej nie zdążę zmienić zameldowania, poza tym nie jestem pełnoletni, więc potrzebna byłaby zgoda rodziców itd. Nie mniej jednak będę mocno trzymał kciuki, aby Frankiewicz i spółka wylecieli raz na zawsze z UM Gliwice! Very Happy
andrzej_sz - 06-11-2009, 23:23
Temat postu:
Smutne jest to ze policja dostala cynk i to jeszcze nieuzasadniony... chyba wiadomo od kogo. Smutno tez patrzec na torowisko, ktore powoli przypomina opuszczone linie kolejowe w Polsce. Nurtuje mnie jedno pytanie. Kiedys natknalem sie na informacje, ze napiecie zostalo wylaczone po zaprzestaniu kursowania tramwajow na tej linii. Rozumiem ze na czas przejazdu zostalo wlaczone?
Anonymous - 06-11-2009, 23:25
Temat postu:
A jakby inaczej ruszył? Musieli włączyć zasilanie.
andrzej_sz - 06-11-2009, 23:29
Temat postu:
mk1992 - chodzilo mi raczej o to, czy jest wlaczone caly czas czy tez dziala okazyjnie Smile Bo jak widac dziennikarzom GW nie zawsze nalezy wierzyc Wink Poza tym na takiej trasie jest chyba kilka podstacji zasilajacych no a jakby nie patrzec tez z drugiej strony - jak cos sie w sieci wylaczy to zaraz pojawiaja sie 'milosnicy' miedzi :/
Anonymous - 06-11-2009, 23:32
Temat postu:
Andrzej, zgadzam się. Musiałby się wypowiedzieć ktoś, kto się dokładniej orientuje w tej kwestii. Ale wydaje mi się, że skoro tramwaje nie kursują, to zasilanie jest raczej wyłączone. Większość sieci tramwajowej w Gliwicach biegnie w ścisłym centrum, stąd też brak jest "miłośników" miedzi. Wink
andrzej_sz - 06-11-2009, 23:36
Temat postu:
Jeszcze jedna rzecz na ktora zwrocilem uwage ogladajac ten filmik - ten korek. Zawsze tam tak jest? bo jesli tak to zamienil Frankiewicz siekierke na kijek... tramwaj jedzie po torze i w korku na tym odcinku nie stoi - stoja za to autobusy Very Happy Te ktore mialy byc szybsze...
acmechb - 06-11-2009, 23:52
Temat postu:
andrzej_sz napisał/a:
napiecie zostalo wylaczone po zaprzestaniu kursowania tramwajow na tej linii. Rozumiem ze na czas przejazdu zostalo wlaczone?


Od 1.09 tramwaje nie jeżdzą w Gliwicach.
Zasilanie 9 km odcinka T w Gliwicach nastepuje z jednej podstacji.
Została ona wyłaczona ze względów oszczednośćiowych.

Wczoraj byl przejazd technicznego T sprawdzającego przejezdność infrastruktury.
Zobacz zdjęcia:
http://s224.photobucket.com/albums/dd178/acmechb/nadzieja%20dla%20T/?albumview=grid

Na szczęście pomimo upływu 2 miesięcy nie kursowania T:

1. nie dokonano kradzieży trakcji
2. Tramwaje Śl. jej nie zdemontowały

W tym drugim wypadku zauważyć mogła sprawa rozpatrywana przez jedną z prokuratur: podejrzenia działania "pewnych osób "na szkodę spółki Tramwaje Śl. zainicjowaną na wniosek OKOTiPKM.

Więcej: www.tramwaje.ubf.pl
andrzej_sz - 07-11-2009, 00:33
Temat postu:
acmechb dzieki za wyjasnienia Smile
Anonymous - 08-11-2009, 21:43
Temat postu:
Mieszkańcy Gliwic decydują o odwołaniu prezydenta

14 godzin trwało w Gliwicach referendum w sprawie odwołania władz miasta. W ponad stu obwodach wyborczych gliwiczanie stanęli przed pytaniami, czy są za odwołaniem prezydenta Zygmunta Frankiewicza a także rady miejskie. Referendum zakończyło się i trwa liczenie głosów. Aby wyniki okazały się wiążące do urn musiało pójść prawie 33 tysiące mieszkańców Gliwic. O tym dlaczego po 16 latach Zygmunt Frankiewicz został poddany przedwczesnej ocenie.

Pospolite ruszenie w Gliwicach. Ci, którzy dziś przyszli zagłosować mieli zdecydować czy Zygmunt Frankiewicz będzie dalej rządził miastem. - Mi się wydaje, że może większość tych ludzi co tu przychodzi nie tyle, żeby obalić tą naszą radę miejską, tylko może ten sentyment do tego tramwaju - uważa Roman Ozimkowski, który wziął udział w referendum. Linii Tramwajowych, których w Gliwicach już nie ma. Decyzję o ich likwidacji Zygmunt Frankiewicz podjął kilka miesięcy temu. - Popełnił ten błąd, że nie docenił zapału swoich przeciwników, którzy z wielką determinacją wykorzystują sprawę likwidacji połączenia tramwajowego do próby odwołania prezydenta - stwierdza Józef Krzyk, dziennikarz, Gazeta Wyborcza.

Zapał przeciwników tym razem był ogromny. Blisko dwadzieścia tysięcy zebranych podpisów wystarczyło by doprowadzić do referendum o odwołanie prezydenta Gliwic i rady miejskiej. - Po nas jest Częstochowa, która ma tydzień po nas referendum, życzymy im wszystkiego najlepszego, ale byliśmy pierwszym miastem. O czym to świadczy, że mieszkańcy są świadomi, że ich głos liczy się nie tylko raz na cztery lata i z tego jestem bardzo zadowolony - oznajmia Andrzej Pieczyrak, inicjator referendum. Dlatego inicjatorzy referendum nie kryli radości gdy stanęli przy urnach. - Dzisiaj dwa razy ''tak'', to jest ''nie'' dla pana Frankiewicza i rady miasta. Mamy tą jasność, ja wierzę w to, gdybyśmy nie wierzyli w to byśmy nie prowadzili tej kampanii - uważa Bartłomiej Cisowski, organizator referendum.

O której nie chciał słyszeć ten, którego chcą odwołać. Więc przez ostatnie miesiące nie zabierał głosu. Dopiero na kilka dni przed referendum prezydent Zygmunt Frankiewicz zwołał konferencję. - Prezydentem się jest jakiś czas. Praca jest kadencyjna, rozliczenie i tak następuje, tutaj akurat to mnie niepokoi. Dobra mina do złej gry czy raczej przekonanie o swojej sile ? - Jeżeli to referendum rozstrzygnie się na korzyść prezydenta, to wtedy będzie miał mocne argumenty i przede wszystkim jego ekipa polityczna będzie jednak starała się tę sytuację dla siebie wykorzystać - mówi dr Tomasz Słupik, politolog UŚ.

Ci, którzy do referendum doprowadzili - na to jednak nie liczą. - Obraz ostatniej kadencji to nie jest pasmo sukcesów i to co pan Frankiewicz tutaj głosi, że miasto sukcesu, że Gliwice super, to niestety nie jest do końca prawda - stwierdza Bartłomiej Cisowski, organizator referendum. Wtóruje temu opozycja, zdaniem której Frankiewicz w Gliwicach przez szesnaście lat prezydentury po prostu się wypalił. I choć za rok mogą to zweryfikować planowe wybory - opozycja czekać na to nie chce. - Do roku czasu do następnych wyborów może jeszcze mnóstwo niekorzystnych rzeczy dla miasta się wydarzyć - argumentuje Marek Berezowski, były radny opozycji.

Z tych niekorzystnych zdaniem przeciwników najważniejsze to plany przebiegu Drogowej Trasy Średnicowej, tiry w centrum miasta i w końcu likwidacja tramwajów. Dla blisko dwudziestu tysięcy mieszkańców, którzy podpisali się pod wnioskiem o referendum to stanowczo za dużo. - Kiedy były ostatnie wybory, każdy kto szedł do wyborów mówił, że głosuje przeciw i jakoś dziwnie rewelacyjnie przeszedł większością głosów, a każdy głosował na nie - mówi mieszkanka Gliwic. By tym razem Frankiewiczowi powiedzieć stanowcze ''nie'' w referendum musi wziąć udział ponad trzydzieści tysięcy osób. Większość z nich musiałaby też skreślić dwa razy tak. Wyniki mają być znane po północy. - To będą oficjalne wyniki, po sporządzeniu protokołu ze wszystkich stu czterech komisji - wyjaśnia Urszula Jachymska, Miejska Komisja ds Referendum w Gliwicach.

Mieszkańcy podpisując się pod wnioskiem o referendum wręczyli prezydentowi żółtą kartkę. Teraz okaże się, czy nie wręczą mu drugiej i czy ten zawodnik nie będzie musiał opuścić placu gry przed końcowym gwizdkiem.

Źródło: http://www.tvs.pl/informacje/17988/

Prezydent Frankiewicz ocalił posadę - referendum nieważne

Prezydent Zygmunt Frankiewicz i gliwiccy radni nie zostali odwołani w wyniku referendum. Do urn poszło według szacunkowych danych, zliczonych tuż po zamknięcie lokali wyborczych 11 proc. uprawnionych do głosowania, czyli ok. 15 tys. gliwiczan. Tymczasem, aby referendum było ważne, powinno było w nim wziąć udział blisko 33 tys. osób. Do odwołania prezydenta i radnych wystarczała zwykła większość głosów.
Gliwiczanie szli do urn na rok przed ustawowym terminem wyborów samorządowych (przewidzianych na jesień 2010) i mogli wypowiedzieć się za lub przeciw odwołaniu prezydenta miasta Zygmunta Frankiewicza oraz Rady Miejskiej.

Na jednej karcie do głosowania znajdowały się pytania o chęć odwołania przed końcem kadencji prezydenta, jak i radnych. Aby referendum było ważne, głosy musiało oddać 3/5 liczby osób biorących udział w poprzednich wyborach danego organu.

W 2006 r. do prezydenckiego stołka kandydowało 5 chętnych. Oddano na nich 54 tys. 699 ważnych głosów, z czego na Frankiewicza (przeszedł w pierwszej turze) - 30 tys. 147. Aby odwołać urzędującego prezydenta trzeba było co najmniej 32820 głosów.

Aby natomiast odwołać radnych potrzeba było co najmniej 32825 głosów.

Frekwencja musiała więc wynieść 21,7 proc.

Ta sama grupa, która teraz zorganizowała referendum, już rok wcześniej usiłowała doprowadzić do niego. Brakło jednak wymaganej do jego ogłoszenia liczby głosów. Przeciwnicy zasiadającego na stanowisku prezydenta przez 16 lat Zygmunta Frankiewicza zarzucali mu m.in. złą politykę lokalową, faworyzowanie dużych sieci handlowych i likwidację placówek kulturalnych. To jednak zastąpienie z początkiem września tego roku na wniosek prezydenta dwóch linii tramwajowych autobusami okazało się na tyle nośne, że gliwiczanie masowo podpisywali się pod wnioskiem o weryfikację polityki nie tylko Zygmunta Frankiewicza, ale i radnych.

Tuż po zamknięciu lokali wyborczych Zbigniew Wygoda, pełnomocnik tzw. Grupy Inicjatywnej ostrożnie wypowiadał się o danych spływających ze 104 obwodowych komisji. Jak twierdził, według jego informacji w zależności od dzielnicy głosowało od 10 do 26 proc. uprawnionych.

- Najwięcej mieszkańców poszło do urn w Śródmieściu, bo to jego mieszkańcy są najlepszymi cenzorami poczynań obecnych władz. To oni zostali pozbawieni tramwajów, to pod ich oknami jadą TIR-y, które powinny omijać centrum. Nie uważamy, by to była porażka. Zaczynamy teraz działać w sposób bardziej zorganizowany. Zawiązujemy stowarzyszenie, być może dogadujemy się z niektórymi partiami politycznymi i startujemy w przyszłorocznych wyborach samorządowych - wyjawił Wygoda.

- To była bardzo droga zabawa, bo kosztowała gliwiczan nieomal 300 tys. złotych. Mieszkańcy niejednokrotnie dawali wyraz temu, że potrafią myśleć logicznie, a czego najlepszym dowodem jest zlekceważenie tej politycznej awantury. Wynik 15 tysięcy pokazuje, że do urn poszedł elektorat Prawa i Sprawiedliwości, bo taką liczbę głosów oddawano na tę partię w poprzednich wyborach - powiedział tuż po zamknięciu lokali wyborzczych Marek Jarzębowski, rzecznik prezydenta miasta.

- Sposób doprowadzenia do referendum był nieprzyzwoity. Ludzie byli wprowadzani w błąd, bo część podpisów była wyłudzana. Podpisujący byli przekonani, że opowiadają się nie za odwołaniem władz miasta, a za powrotem tramwajów - wielokrotnie podkreślał Zygmunt Frankiewicz.

Niektórzy mieszkańcy, tak jak Barbara Lisińska szli jednak w niedzielę do urn z nadzieją, że odwołanie rządzących przywróci na ulice miasta ten środek transportu.

- Boli, że przez tyle lat nie inwestowano w naprawy szyn i taboru, by w końcu bez skrupułów uznać, że teraz to już nas na to nie stać - stwierdziła kobieta.

Mieszkający w centrum Marian Olejarczyk powiedział dziennikarce Polski Dziennika Zachodniego, że choć nie wszystkie decyzje władz miasta mu się podobają, to nie widzi powodu, by odbierać im mandat rok przed końcem kadencji.

- Można docenić fakt pospolitego ruszenia dzięki któremu doprowadzono do referendum. Nie usłyszeliśmy jednak żadnych informacji, jaki przeciwnicy włodarzy mają pomysł na potem. Nie przedstawiono kandydata na prezydenta, nie zaprezentowano żadnego programu. A tramwajach życie w mieście się przecież nie kończy - dodaje mężczyzna.

Tymczasem jeszcze w tym roku urzędnicy chcą zlecić wyspecjalizowanej agencji ankietę, w której zapytają jak im się jeździ autobusami. Urzędnicy podkreślają, że jeśli przytłaczająca większość mieszkańców oceni je negatywnie, to i tak tramwaj jadący po dotychczasowym śladzie na pewno nie wróci. Wówczas zyskaliby mieszkańcy tak dużych skupisk jak osiedle Sikornik, czy Kopernika. To tam, choć koszty byłyby ogromne, powinien zaistnieć nowy środek transportu. A Starówką zabytkowa bana miałaby kursować tylko jako atrakcja turystyczna.

Źródło: POLSKA Dziennik Zachodni
andrzej_sz - 09-11-2009, 01:28
Temat postu:
Referendum w Gliwicach nieważne. Zbyt niska frekwencja.

Prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz może odetchnąć z ulgą. W niedzielnym referendum wzięło udział zbyt mało mieszkańców, żeby głosowanie było ważne. Zarówno prezydent, jak i radni dalej będą piastować swoje funkcje.

Głosowanie od samego rana przebiegało bez zakłóceń. - Nie dotarły do nas żadne sygnały o incydentach związanych z głosowaniem ani o zakłócaniu ciszy wyborczej - powiedział po zamknięciu lokali Dariusz Nowak, przewodniczący miejskiej komisji ds. referendum.

W lokalach przez cały dzień nie było widać specjalnych tłumów. Na pewno trudno było spotkać przy urnach zwolenników prezydenta, bo głosować przychodzili ci, którzy chcieli odwołania Frankiewicza. - 16 lat przy władzy to zdecydowanie za długo. Czas na kogoś nowego - argumentowało małżeństwo emerytów, które spotkaliśmy pod lokalem wyborczym przy ul. Strzody.

- To są ciągle ci sami ludzi, którzy tylko zamieniają się stanowiskami. Poza tym, jak prezydent może nawoływać, żeby ludzie nie szli na referendum. Przecież to demokratyczne głosowanie - przekonywał młody mężczyzna.

Inicjatorem referendum w sprawie odwołania rady miejskiej i prezydenta była grupa mieszkańców niezadowolona z polityki Frankiewicza. Jednym z najważniejszych argumentów inicjatorów głosowania była decyzja gliwickich władz o zlikwidowaniu tramwajów w mieście i zastąpieniu ich autobusami.

Według nieoficjalnych informacji, frekwencja w 65 spośród 104 komisji wyniosła 11,3 proc. Aby głosowanie było ważne, do urn musiałoby pójść 32.820 osób, czyli prawie 22 proc. uprawnionych do głosowania (trzy piąte tych, którzy brali udział w ostatnich wyborach prezydenckich).

- To dobry sygnał nie tylko dla Gliwic. Nie może być tak, że polityk zostaje odwołany po podjęciu jednej trudnej i niepopularnej decyzji. Gdyby tak się stało, to nie można by wprowadzać potrzebnych zmian i reform, a rządziliby tylko populiści - skomentował dla "Gazety" frekwencję prezydent Frankiewicz. Jak dodał, sam nie wziął udziału w głosowaniu, bo uważa że referendyści nieuczciwie zbierali podpisy pod zorganizowaniem głosowania, informując ludzi, że podpisują się pod petycją w sprawie powrotu tramwaju, a nie odwołania prezydenta.

Inicjatorzy referendum przyznają, że liczyli na większą frekwencję. - Wszystko przez negatywną kampanię magistratu, który zniechęcał ludzi do głosowania. Ale i tak prezydent dostał żółtą kartkę i wyraźny sygnał, że musi się liczyć z mieszkańcami - mówi Bartłomiej Cisowski, rzecznik grupy referendalnej. Zapowiada, że teraz inicjatorzy referendum będą punktować politykę Frankiewicza aż do przyszłorocznych wyborów, w których wystawią własnego kandydata.

W tej kadencji samorządu w województwie śląskim referenda odbywały się do tej pory dwukrotnie. Dotyczyły one odwołania wójta i rady Dąbrowy Zielonej pod Częstochową oraz burmistrza Szczekocin. Obydwa nie zostały rozstrzygnięte z powodu zbyt niskiej frekwencji.

Zrodlo Gazeta Wyborcza Katowice
pepe - 09-11-2009, 10:21
Temat postu:
Wielka szkoda że się nie udało bo jego odwołanie jest koniecznością
Zed - 09-11-2009, 10:26
Temat postu:
pepe, za rok będzie okazja go rozliczyć i pogonić z ratusza.

W telewizorze usłyszałem, że obecny prezydent Gliwic trzęsie miastem od 16 lat. Przesłyszałem się, czy to dziennikarz palnął bzdurę?
pepe - 09-11-2009, 10:32
Temat postu:
W reportażu TVS, który przytoczył Krzysiek jest takie stwierdzenie O tym dlaczego po 16 latach Zygmunt Frankiewicz został poddany przedwczesnej ocenie. więc Zed się chyba nie przesłyszałeś
Anonymous - 09-11-2009, 11:28
Temat postu:
Zed, nie, nie przesłyszałeś się. Frankiewicz "rządzi" Gliwicami od 16 lat. Niestety.

Jednym słowem: żegnajcie tramwaje. Teraz pewnie zniknie torowisko oraz trakcja a
marzenia o powrocie tramwajów do Gliwic zostaną na długo pogrzebane. Szkoda.
Wystarczy zobaczyć, do czego doprowadziło postawienie na komunikację kołową np.
w takim Los Angeles. W latach 60 zlikwidowany system tramwajów miejskich. W latach 80 miasto zaczęło się komunikacyjne dusić. Było jednym wielkim korkiem! Na gwałt szukano jakiegoś sposobu rozwiązania tych problemów. Zaczęto budować metro. Pierwszą linię nadziemną otwarto w 1990 roku, linię podziemną zaś w 1993 r.

Problemem naszej pożal się Boże górnośląskiej metropolii jest to, że każdy prezydent robi transport po swojemu. Bez ładu, składu, bez koordynacji wzajemnej, bez konkretnej wizji przyszłościowej. Komunikacja w aglomeracji po prostu nam się sypie. Głosy specjalistów i fachowców są ignorowane. O transporcie decydują politycy i polityka. Od kilkunastu lat kilka instytucji wprowadza wspólny bilet z żałosnym skutkiem. Nie ma absolutnie żadnej synchronizacji między tramwajami, autobusami i pociągami. Wszystko się wzajemnie dubluje, pokrywa. KZK GOP to chyba jeszcze gorszy beton niż PKP. I mamy debilne rozkłady, zupełnie niedostosowane do obecnych potrzeb i realiów. A do tego z premedytacją zabija się zwarty system tramwajowy, który rozwijał się od II połowy XIX wieku!
szomiz - 09-11-2009, 11:34
Temat postu:
Krzysztof21, nie lubie spiskowych teorii, ale za tym co sie dzialo po wojnie w Usiech stal chyba GM Twisted Evil
andrzej_sz - 09-11-2009, 11:35
Temat postu:
Wielka szkoda, ale widocznie mieszkancy Gliwic wola stac w korkach a moze czekaja na przyszly rok i na wybory samorzadowe? Tylko czy do tego czasu nie zostanie zwiniete to co jeszcze jest, czyli infrastruktura? Teraz rzecznik Jarzebowski pewnie powie, ze trzeba zwinac bo bylo referendum a Gliwiczanie nie opowiedzieli sie za tramwajami. Tego typu argumenty teraz padna i nie zdziwie sie ze do konca roku nie zostanie ani szyna tramwajowa w Gliwicach. Ciekawe co bedzie z zajezdnia?
Anonymous - 09-11-2009, 11:42
Temat postu:
Pozwolę sobie wrzucić jeden z komentarzy, jaki pojawił się na forum katowickiego dodatku "Gazety Wyborczej". Tak na marginesie: "Gazeta Wyborcza" i Pan redaktor Jacek Madeja chyba pokichają się ze szczęścia, że Frankiewicz ocalił stołek.

To PO-rażka zarówno rządzącej PO (bo wynik 16.020 osób za odwołaniem wobec
1886 przeciwko trudno nazwać ich sukcesem), jak i mieszkańców, bo przecież
referendum to jedno z podstawowych narzędzi demokracji! To jest zupełnie
niezrozumiałe i nie ma precedensu, że prezydent nawoływał do bojkotu
referendum - przecież jego zwolennicy mogli pójść do urn i zagłosować
przeciwko odwołaniu. Wtedy mógłby mówić o swoim sukcesie, a teraz będzie
wmawiał, że 89% głosujących za jego odwołaniem to sukces.

Poza tym dwukrotnie skłamał w swojej krótkiej wypowiedzi. Próba odwołania nie
była konsekwencją tylko "jednej trudnej i niepopularnej decyzji", ale zarzutów
wobec władz było znacznie więcej! Przypominam, że w zeszłym roku też były
zbierane podpisy i też wnioskodawcy mieli wiele argumentów, mimo że o
tramwajach nie było wtedy jeszcze mowy. A to, że niby "referendyści zbierali
podpisy informując ludzi, że podpisują się pod petycją w sprawie powrotu
tramwaju, a nie odwołania prezydenta", to bezczelne kłamstwo! Jak ja składałem
swój podpis na liście, to dobrze wiedziałem, że podpisuję się pod wnioskiem o
referendum w sprawie odwołania władz i niech ten nieudacznik nie wmawia mi, że
było inaczej! Wiele razy tez przechodziłem w tym czasie obok urzędu miejskiego
i dobrze widziałam, że ludzie są rzetelnie informowani czego dotyczy zbieranie
podpisów. Ta postawa jest typowa dla PO: kłamać, robić ludziom wodę z mózgu i
nieczystymi metodami (bo nawoływanie do bojkotu demokratycznego głosowania
trudno nazwać uczciwym działaniem) zachowywać swoje stołki.

Zed - 09-11-2009, 11:52
Temat postu:
W moim mieście rządzi PiS i jest OK. PiS-owski Prezydent rządzi miastem już drugą kadencję. Jest bardzo prokolejowy! Walczył o remont dworca PKP. Zrobił iluminację wiaduktu kolejowego. Zawsze interweniuje gdy PKP tnie połączenia. Wspólnie z PLK zorganizował Wiadukt Show. PiS-owski Sekretarz miasta i jednocześnie radny wojewódzki też jest prokolejowy. Zawsze możemy liczyć na jego pomoc, interwencje, interpelacje ws. rozkładu jazdy pociągów.

W powiecie natomiast rządzi PO i jest dno. Starosta torpedował reaktywację połączeń kolejowych na linii Bolesławiec - Zebrzydowa - Lwówek, bo jego sąsiad ma firmę busiarską. Gdy zwracaliśmy się do władz POwiatu o interwencję ws. utrzymania połączeń kolejowych, zawsze byliśmy olewani.

Tyle tytułem komentarza.
Anonymous - 10-11-2009, 00:09
Temat postu:
Kretynizm i debilizm rządzących w aglomeracji śląskiej sięga wyżyn. Przeczytajcie poniższy tekst. Przy okazji będziecie wiedzieli, co niedługo Frankiewicz zrobi z torami tramwajowymi w Gliwicach.

Wstyd mi za tą żałosną bandę "władającą" w tej politowania godnej "metropolii". To wstyd i hańba, by w tak wielkiej aglomeracji zamiast rozwoju transportu publicznego, następowało jego szabrowanie, rozwalanie i niszczenie! I co najgorsze nikt nie jest w stanie przerwać i rozliczyć ową żałosną imprezę nieudaczników. Mam nadzieję, że uczyni to kiedyś historia.

Swoją drogą: w niedługim czasie aglomeracji śląskiej grozi paraliż komunikacyjny. I to nie są moje słowa. To słowa fachowców i ekspertów. Choćby nawet profesorów z Politechniki Śląskiej.

Tam, gdzie w Chorzowie jeździł tramwaj, może być parking

Wkrótce minie rok, gdy przestał kursować tramwaj linii nr 12. Oprócz wspomnień, po tramwaju zostało stare torowisko wzdłuż ulicy Kościuszki, głównej drogi z centrum Chorzowa do Chorzowa Starego. Na razie nikt nie ma pomysłu, jak kompleksowo zagospodarować ten całkiem spory kawałek pobocza.
- Jeszcze nie zleciliśmy koncepcji przebudowy drogi, ale wygląda na to, że trzeci pas będzie potrzebny tylko przy skrzyżowaniach - mówi Piotr Wojtala, dyrektor Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Chorzowie. A co na odcinkach między skrzyżowaniami? - W dwóch miejscach wybudowaliśmy perony autobusowe. Jeden przy szybie Prezydent oraz przy liceum katolickim - mówi Wojtala.

Wyjaśnia, że Tramwaje Śląskie demontują dopiero sieć trakcyjną. Szyny na razie będą leżeć. Problemem jest brak pieniędzy na ich rozbiórkę i naprawę drogi.

Jednak prawdopodobnie tory znikną w jeszcze jednym miejscu. Prywatna firma chce wspólnie z MZUiM wybudować parking na 22 miejsca. Miałyby ogólnie dostępne, czyli oprócz pracowników i klientów mogliby tu zostawiać auta także mieszkańcy pobliskich bloków.

Jak wyjaśnia Wojtala, po tym jak przy stawianiu przystanku po przeciwnej stronie Kościuszki zlikwidowano kilka miejsc parkingowych, jest to pożądane.

Jednak czy budowanie parkingu wzdłuż jednej z głównych ulic, jest dla miasta dobrym rozwiązaniem? Okazało się, że niektórym chorzowianom już pomysł przerobienia zniszczonego placu pod estakadą na prawie 50 miejsc parkingowych nie przypadł do gustu. Radny Rafał Sudoł tłumaczył nawet na sesji, że przez zaparkowane pod mostem samochody ludzie nie będą mogli się schować przed deszczem. - Parking na Kościuszki tylko poprawi estetykę tego miejsca, samochody będą stały w sposób uporządkowany - broni pomysłu Wojtala. - A przecież nikt nie zrobi parkingu przez całą Kościuszki.

- Rzeczywiście te szyny zostały, choć tramwaj już nie jeździ. Przydałoby się z nimi coś zrobić - mówi Danuta Machowska z Chorzowa. - A i samochodów jest coraz więcej. U nas na osiedlu na Słowiańskiej aut jest mnóstwo.

Dyrektor MZUiM zastrzega jednak, że na razie nie podpisano jeszcze porozumienia z prywatną firmą. Parking ma szanse powstać dopiero w przyszłym roku.

Źródło: POLSKA Dziennik Zachodni

andrzej_sz - 10-11-2009, 00:44
Temat postu:
To jest porazajace co sie wyrabia w GOP-ie. Tu widac ze sie nie oplaca inwestowac w tramwaj, tylko w autobusy w ktorych to przedsiebiorstwach zasiadaja 'znajomi krolika', najczesciej malzonki prezydentow miast oraz blizsza lub dalsza rodzina... Tymczasem w Europie bardziej cywilizowanej, ktora zaczyna sie na Odrze (przykro to stwierdzac) inwestuje sie w sieci tramwajowe i trolejbusowe. Popatrzcie na przymiarki do uruchomienia linii do Slubic i chca to Niemcy wybudowac. Innym przykladem jest Berlin. Co prawda miasto zadluzone jest po uszy ale mimo to odbudowuje linie, ktore przerwal mur. Tak bylo, ze tramwaje tam kursowaly tylko w Berlinie Wschodnim a po zburzeniu muru w 1989 roku BVG ktore sprawuje piecze nad berlinska komunikacja postanowil o odbudowie linii i po zachodniej czesci miasta. Stworzono nowy podzial linii na zwykle i MetroTram. Zakupiono nowe tramwaje a starsze (Tatry) sprzedano min do Szczecina, gdzie pewnie jeszcze posluza. Nie wspomne juz o uroczej linii 88 - podmiejskiej w Berlinie, ktora nie jest polaczona z system w Berlinie a jezdzi od stacji S-Bahn Friedrichshagen do miejscowosci pod stolica Niemiec. Obsluguja ja tramwaje z lat 60 minionego wieku i co? Nie da sie? Da sie - trzeba tylko chciec. Na dodatek skomunikowane wszystko z kolejkami S-Bahn... tu wiecej szczegolow http://www.srs-tram.de/wir.html Jest tez linia 87 a nia zarzadza ktos inny ale tez sluzy mieszkancom w okolicy Berlina http://www.woltersdorfer-strassenbahn.de/
acmechb - 10-11-2009, 15:05
Temat postu:
Krzysztof21 napisał/a:
Kretynizm i debilizm rządzących w aglomeracji śląskiej sięga wyżyn. Przeczytajcie poniższy tekst. Przy okazji będziecie wiedzieli, co niedługo Frankiewicz zrobi z torami tramwajowymi w Gliwicach.

Wstyd mi za tą żałosną bandę "władającą" w tej politowania godnej "metropolii". To wstyd i hańba, by w tak wielkiej aglomeracji zamiast rozwoju transportu publicznego, następowało jego szabrowanie, rozwalanie i niszczenie! I co najgorsze nikt nie jest w stanie przerwać i rozliczyć ową żałosną imprezę nieudaczników. Mam nadzieję, że uczyni to kiedyś historia.




Dokładnie tak!
Dzięki Krzychu za trafne ujęcie problemu.
Nie pozostawia wątpliwości Frankiewicz na konferencji prasowej dzień po wygranym referendum.

Prezydent zapowiedział " poprawę się stanu ulic tam gdzie teraz są torowiska"

A także:
rozprawił się z firmą Tramwaje Śl. której prezes wydał zgodę na przejazd tramwaju referendanego w przeddzień referendum, a Frankiewicz wysłał policję, aby nie dopuścić do wjazdu T do miasta.

Ponadto ujawnił swoje proroctwa dot. projektu tramwajowego w algomeracji śl. finansowanego ze środków UE:
Projekt tramwajowy to "fatalna uliczka".
Prezydent Frankiewicz postuluje daleko idącą racjonalizację wydatków na tramwaje. Konieczne jest, jego zdaniem, skupienie sił i środków na liniach najbardziej efektywnych i likwidacja tych, które są dla spółki tramwajowej niepotrzebnym balastem. W przeciwnym razie biedniejsze miasta, z większą ilością torowisk na swoim trenie, nie będą w stanie udźwignąć niezbędnych kosztów, co z kolei może zachwiać całym projektem tramwajowym.


Frankiewicz zasiada w Zarządzie KZK GOPu (miedzygminnego związku komunikacyjnego), więc to nie tylko "opinia" prezydenta Gliwic, ale członka ciała decyzyjnego w sprawie komunikacji na śląsku!


Niestety obojętność mieszkańców wobec T daje przyzwolenie na dalszą destrukcję systemu komunikacji nie tylko w mieście, ale regionie. Dzisiaj po 2 miesiącach przestoju infrastruktura T w mieście jest sprawna. Do roku do czasu wyborów samorządowych będzie nieprzejezdna. Tym samym T w Gliwicach będzie historią...

Może ludzie uwierzyli w opinie prezydenta, że T jest nieekologiczny a autobus jest, bo emituje 2x mniej CO2!

Materiały filmowe:

Fragm. wywiadu z Frankiewiczem dot. Tramwajów Śl.

blokada przejazdu T przez policję na życzenie Frankiewicza
Anonymous - 10-11-2009, 22:50
Temat postu:
acmechb, to co wygaduje Frankiewicz jest tak żałosne, że w sumie nie wiadomo, jak to skomentować. Do jasnej: jaką ten facet ma wiedzę na temat transportu? Ja przyznaję się: nie mam. Piszę z perspektywy pasażera. I tyle. Ale zarazem słucham uważnie mądrzejszych od siebie. Pan Frankiewicz ma gdzieś opinie specjalistów, profesorów, fachowców, praktyków. On wie lepiej.

Swoją drogą: likwidacja tramwajów w Gliwicach i marna frekwencja w referendum to niestety także porażka mediów. Mediów, które w wielu wypadkach albo okazywały zupełną ignorancję, albo wyraźnie brały stronę "prezydenta" Frankiewicza.

Powiem jeszcze więcej: to porażka także pewnych środowisk. Aby sobie wrogów nie przysparzać, nie powiem, o jakie to środowiska jeszcze mi chodzi.
acmechb - 18-11-2009, 11:30
Temat postu:
Polecam artykuł w NIE o wydarzeniach w Gliwicach dot. referendum i tramwaju.

Prowokacja gliwicka
Prezydent rzuca policję pod tramwaj

NIE nr 47/2009 19-11-2009

"Władza jest jak koka. Im dłużej jej się zażywa tym bardziej mąci umysł.
Od 1993 r Gliwicami włada Zygmunt frankiewicz. Przez 16 lat rządów Frankiewicz skupił w ręku władzę niemal absolutną."

Więcej tutaj (*.pdf 800 kB) >>


Film z blokady przejazdu T przez policję:
Tutaj >>
kruczek - 20-11-2009, 01:48
Temat postu:
Tylko ten artykuł w NIE ma sporo przekłamań. Pieczyrak nie dzwonił do Komendanta Policji. To ja osobiście przekonałem policję, że nie mają prawa blokować tramwaju na wydzielonym torowisku TŚ. Cała ta akcja miała cechy białoruskie. Jeszcze na policję nas ciągają, by nas starszyć. Motorniczego też wezwali, choć nie złamał żadnych przepisów. Ale my się nie poddamy i Frankiewicz wyleci z hukiem w przyszłorocznych wyborach. Tylko linię tramwajową musimy utrzymać przed jego fałszywymi i kłamliwymi łapskami! A przy okazji przydałoby się wysadzic w kosmos cały zarząd KZK GOP z Urbańczykiem na czele. To jest jedna wielka banda nieudaczników, którzy rozwalają śląską komunikację publiczną. Ale oni jeszcze odpowiedzą za bezprawne niszczenie linii tramwajowych, procesy już się toczą!
Anonymous - 21-11-2009, 18:23
Temat postu:
kruczek napisał/a:
Tylko ten artykuł w NIE ma sporo przekłamań. Pieczyrak nie dzwonił do Komendanta Policji. To ja osobiście przekonałem policję, że nie mają prawa blokować tramwaju na wydzielonym torowisku TŚ.
Życzę Wam powodzenia. Mam tylko takie pytanie: czy próbowaliście, bądź próbujecie monitować tą sprawę do nadrzędnych jednostek organizacyjnych Policji celem wyjaśnienia i wyciągnięcia konsekwencji?
Przecież policja nie miała żadnych podstaw prawnych do blokowania ruchu tramwaju. Jeśli już tak się obawiali o bezpieczeństwo ruchu, to mogli wspomóc tramwaj, ustawiając patrole w newralgicznych punktach.
Wojtek - 23-12-2009, 16:18
Temat postu:
Tramwajów już nie ma, ale kłótnie o torowisko zostały

- Nasze wozy nie jeżdżą już po mieście, więc niby dlaczego mamy remontować nawierzchnię wokół torów - argumentują przedstawiciele tramwajowej spółki. - Jeśli się nie dogadamy, sprawę rozstrzygnie sąd - ostrzega magistrat.

Remont 75-metrowego odcinka nawierzchni na ulicach Dolnych Wałów i Wieczorka rozpoczął się w zeszłym tygodniu. Nawierzchnię między torami i wokół nich zdecydował się wyremontować Zarząd Dróg Miejskich. Jak podkreślają gliwiccy urzędnicy, ZDM nie powinien tego robić, bo wydaje pieniądze na coś, co do niego nie należy. - Nawierzchnia w niektórych miejscach wystawała kilkanaście centymetrów powyżej torów. Co chwilę dostawaliśmy sygnały od kierowców, policji, straży miejskiej, że jest coraz gorzej. Mimo próśb Tramwaje Śląskie nie chciały wywiązać się ze swoich obowiązków, dlatego zabraliśmy się za remont sami - wyjaśniają w ZDM.

Jak podkreślają urzędnicy, to jeden z pierwszych i ostatnich remontów nawierzchni w obrębie torów tramwajowych przeprowadzonych przez miasto. W najbliższym czasie gliwiccy drogowcy wyleją jeszcze nowy asfalt między torowiskiem na wiadukcie kolejowym przy ulicy Zabrskiej. - I to będzie koniec. Trudno, żebyśmy płacili za szkody wyrządzone przez tramwaje. Zresztą zgodnie z wcześniejszym porozumieniem spółka tramwajowa zobowiązała się do naprawy nawierzchni. Teraz okazuje się, że umywa od tego ręce - podkreśla Marek Jarzębowski, rzecznik prezydenta Gliwic.

W Tramwajach Śląskich zasłaniają się nie tylko brakiem pieniędzy. - Nasza spółka zajmuje się przewożeniem ludzi, a nie remontowaniem dróg. Na dodatek trudno, żebyśmy dbali o ulice w Gliwicach, skoro od kilku miesięcy tramwaje tu nie kursują. Nie mamy z tego tytułu żadnych przychodów, więc trudno, żebyśmy ponosili wydatki - mówi Bolesław Knapik, wiceprezes Tramwajów Śląskich. I dodaje, że te wydatki mogą sięgnąć wielu milionów złotych, bo torowisko w Gliwicach ma długość około 8 kilometrów, z czego trzy czwarte to szyny zatopione w jezdni. - Moglibyśmy się ewentualnie dogadać z miastem w sprawie całkowitego zlikwidowania torów i trakcji. Ale oficjalnie linia została zawieszona, więc na razie nie mamy o czym rozmawiać - dodaje Knapik.

- Jeśli Tramwaje dalej będą unikały odpowiedzialności, sprawę będzie musiał rozstrzygnąć sąd - mówi Jarzębowski.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
bartik - 10-01-2010, 01:02
Temat postu:
szczerz powiedziawszy nie wiedziałem, że można coś takiego zrobić w Polsce. Jakie są teraz opinie pasażerów komunikacji miejskiej??? Będąc gliwiczaninem na złość bym jeździł samochodem i powiększał korki.
crenna - 10-01-2010, 21:09
Temat postu:
Ciekawe czy Frankiewicz wystartuje w wyborach.
Ja na jego miejscu nawet bym nie próbowała.
bartik - 10-01-2010, 22:12
Temat postu:
Pewnie gdyby nie utworzył sobie na zaś posadki w PKM to by wystartował, ciekawe jaki program by przygotował??
m966 - 11-01-2010, 13:38
Temat postu:
crenna napisał/a:
Ciekawe czy Frankiewicz wystartuje w wyborach.


Oczywiście, że wystartuje. A co gorsza, zamierza je wygrać. Wink


bartik napisał/a:
Będąc gliwiczaninem na złość bym jeździł samochodem i powiększał korki.


Chyba na złość sobie. Wink
crenna - 11-01-2010, 14:37
Temat postu:
bartik napisał/a:
Pewnie gdyby nie utworzył sobie na zaś posadki w PKM to by wystartował, ciekawe jaki program by przygotował??

Odciąć Gliwice od komunikacji kolejowej, zapewne tak.
Cóż, jeśli faktycznie będzie startował, to tylko wierzyć, że frekwencja będzie większa i ludzie zrezygnowani, zjawią się u urn.A wtedy...
Anonymous - 19-01-2010, 01:59
Temat postu:
"To miasto jest nasze i chcemy mieć wpływ na decyzje!"

Prawie połowa mieszkańców Gliwic uznała, że zamiana tramwajów na autobusy nie była korzystna. Co na to władze miasta? Nadrabiają miną i przekonują, że wszystko jest w jak najlepszym porządku.

Mieszkańcy Gliwic protestowali w zeszłym roku przeciwko decyzji likwidowania tramwajów w mieście. Ich głos nie został wysłuchany...

Władze Gliwic zleciły sondaż, bo chciały się dowiedzieć, co ludzie naprawdę myślą o zastąpieniu tramwajów autobusami. Gdy prezydent Zygmunt Frankiewicz prezentował w poniedziałek wyniki tego badania, poczułem się dziwnie. Później było gorzej - atmosfera zrobiła się z lekka schizofreniczna.

Spoglądałem na kolorowy wykres, z którego jasno wynikało, że 47 proc. badanych nie uważa komunikacyjnej zmiany za pozytywną, podczas gdy odmiennego zdania jest 25 proc. ankietowanych, i ze zdumieniem słuchałem słów prezydenta. Przekonywał, że wyniki są zadowalające. Po chwili jakby się zmitygował i dorzucił, że pewnie byłyby lepsze, ale wciąż nie opadły emocje, upłynęło zbyt mało czasu, a na ulicach niewiele się zmieniło, bo zdezelowane torowiska ciągle utrudniają ruch. Na końcu całkowicie mnie zaskoczył, kiedy oświadczył, że pytanie właściwie było nieprecyzyjne, a wyniki badania trudno jednoznacznie zinterpretować.

Po co więc to wszystko, gdy na dodatek prezydent już wcześniej zapowiadał, że nie ma mowy, żeby tramwaje wróciły? Po co było wydawać 30 tys. zł na badanie opinii mieszkańców, skoro i tak nikt nie miał zamiaru brać jej pod uwagę?

Wszystko to przypomina czkawkę, którą miasto dławi się od kilku miesięcy. Teraz znowu powróciła ze zdwojoną siłą po zjedzeniu żaby, jaką była nie tyle decyzja o likwidacji tramwajów, ale styl, w jakim została podjęta.

Badania miały zastąpić próżnię po konsultacjach społecznych, których domagali się mieszkańcy. Nic dziwnego, że o likwidacji tramwajów chcieli współdecydować, zanim jeszcze wozy zjadą z torowisk. Co dostali w zamian? Konsultacje w krzywym zwierciadle, bo jak nazwać coś, co jest zrobione po czasie, a co najważniejsze - bez żadnego wpływu na podjętą już decyzję?

Gołym okiem widać, że nie sprawdziły się czarne scenariusze. W Gliwicach nie było żadnego komunikacyjnego pandemonium po zamianie tramwajów na autobusy. Mimo obaw niektórych mieszkańców centrum nie stanęło w korkach i nie udusiło się spalinami. Autobusy jeżdżą w miarę punktualnie i mają swoich zwolenników - podobnie jak tramwaje.

Czego dowiedzieliśmy się z przeprowadzonych badań? A tego, że zwolennicy tramwajów są w zdecydowanej większości. I pewnie rację ma prezydent Frankiewicz, przekonując, że za wcześnie na wyciąganie wniosków, bo emocje jeszcze nie opadły, a w miarę upływu czasu te proporcje będą się pewnie zmieniały.

Ale tak naprawdę wcale nie o to tutaj chodzi. Dla mnie wyniki badań są jednoznaczne. Mieszkańcy odpowiadający na pytania ankieterów wysłali bardzo wyraźny przekaz: "Nie życzymy sobie, żeby takie decyzje zapadały bez naszego udziału. To nasze miasto i chcemy decydować o jego przyszłości". Ważne, żeby przynajmniej ten przekaz władze Gliwic wzięły pod uwagę.

Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

------------------------------------

Do autora artykułu. Aby oceniać skutki likwidacji tramwajów w Gliwicach i pisać o tym, czy czarne scenariusze się ziściły, czy nie, trzeba mieć odpowiednią perspektywę czasową. A dzisiaj jej jeszcze nie mamy. Za wcześnie po prostu. Ale to jest właśnie ten nasz odwieczny problem. O transporcie publicznym nie myśli się w kategoriach przyszłościowych. Niestety, ale w ciągu kilku lat naprawdę możemy udusić się w spalinach i stanąć w mega korkach. I to nie ja sobie bynajmniej taki czarny pijar wymyśliłem. Wystarczy posłuchać fachowców z Politechniki Gliwickiej. Szkoda, że autor powyższego artykułu nie przytacza w swoich artykułach ich opinii i komentarzy. Może warto by o tym pomyśleć? Pod względem merytorycznym tekst by znacznie zyskał wówczas.
m966 - 20-01-2010, 20:57
Temat postu:
KZK GOP podaje, że linią A4 jeździ nieco więcej pasażerów, niż wcześniej korzystało z linii tramwajowych. Obecnie - po tych kilku miesiącach - jesteśmy więc dalej od "uduszenia się w korkach i spalinach", niż bliżej.
adas - 20-01-2010, 21:20
Temat postu:
Skąd to info?
m966 - 21-01-2010, 14:22
Temat postu:
Z konferencji prasowej.

http://www.itv.gliwice.pl/artykul.php?id=2774
bartik - 02-03-2010, 15:26
Temat postu:
A jak wygląda teraz linia tramwajowa?? Są prowadzone jakieś działania zmierzające do całkowitego unicestwienia tego środka komunikacji??
Anonymous - 29-04-2010, 17:27
Temat postu:
GLIWICE/ SZYNY TRAMWAJOWE DO LIKWIDACJI

Zlikwidowano tramwaje, teraz czas na torowiska. Gliwiccy urzędnicy zwrócili się o to do Spółki Tramwaje Śląskie. Na razie szyny miałyby zniknąć z kilku ulic w Gliwicach. Zdaniem przeciwników likwidacji tramwajów, to kolejny przykład na to, że stawia się mieszkańców miasta przed faktem dokonanym. Z kolei władze Gliwic mają swoje racje i chcą pozbyć się szyn jak najszybciej oraz wyremontować zniszczoną nawierzchnię.

Tramwaje w Gliwicach to już historia. Teraz historią mają stać się również torowiska. Ale nie dla wszystkich. Mieszkańcy, którzy walczyli o utrzymanie linii tramwajowej, nie mówią o niej w czasie przeszłym. Wśród nich jest Andrzej Pieczyrak z Obywatelskiego Komitetu Obrony Tramwajów. - Tramwaje są. I zaklinanie magistratu, że nie istnieją, że są nie ekologiczne, bo to jest sztandarowe hasło, że tory są w złym stanie, to jest tylko zaklinanie rzeczywistości - uważa.

Tory mają zniknąć z ulic Wieczorka, Dolnych Wałów i wiaduktu na ulicy Zabrskiej. Tym samym gliwiccy urzędnicy uznali komunikację tramwajową na tych ulicach za rozdział zamknięty. - Tramwaj w tych miejscach był trochę niebezpieczny, nawierzchnia była bardzo zniszczona, było tam wąsko i w tym miejscu tak naprawdę trudno, żeby bezpiecznie się poruszał - wyjaśnia Maja Lamorska z gliwickiego magistratu.

Dlatego magistrat, chce się pozbyć torowisk i wyremontować zniszczoną nawierzchnię. O usunięcie szyn zwrócił się już o to do spółki Tramwaje Śląskie. Jednak decyzji w tej sprawie na razie nie ma. I dzisiaj nikt z Tramwajów Śląskich nie chciał się w tej sprawie wypowiadać.

Wypowiedział się natomiast były gliwicki radny Marek Berezowski, który sprzeciwia się decyzjom urzędników. - Ja nie wiem kogo ta obecna gliwicka władza reprezentuje. Bo w tej sytuacji na pewno nie mieszkańców. To nie jest prywatne miasto. Wola mieszkańców jest święta. Chcą tramwajów i tak ma być.

Kluczowym argumentem, który zaważył na likwidacji tramwajów były oszczędności. Zdaniem Anny Koperas z KZK GOP autobusy w Gliwicach są dwa razy tańsze, a większość pasażerów jest z nich zadowolona. - Zarówno wyniki naszych kontroli nie wskazują na jakieś problemy w funkcjonowaniu tej komunikacji, jak również nie mamy żadnych skarg od pasażerów - zaznacza.

Skarg pasażerów może nie ma, ale zły stan nawierzchni - zdaniem specjalistów - to nie tylko spadek po tramwajach. Świadczą o tym badania, które przeprowadzili naukowcy z Politechniki Śląskiej. - Tramwaj z reguły nie jest głównym elementem szkodzącym, powodującym zarysowania budynków czy wydającym emisję hałasu. Tym elementem jest ciężki pojazd samochodowy - stwierdza prof. Kazimierz Kłosek z Politechniki Śląskiej w Gliwicach. A właśnie takie pojazdy zastąpiły gliwickie tramwaje. Teraz czas na szyny. Czy faktycznie w ich miejscu pojawi się nowa nawierzchnia? Ostatnie słowo należy do właściciela torowisk.

Źródło: TVS.pl
acmechb - 04-05-2010, 13:07
Temat postu:
Kopia apelu OKOTiPKM wysłąnego do Prezesa Tramwajów Śląskich:
--------------------


Andrzej Pieczyrak Gliwice, 30 kwietnia 2010r.
ul.[.....]
44-100 Gliwice


Do:
Sz.P
Tadeusz Freisler
Prezes Zarządu
Tramwaje Śląskie Spółka Akcyjna
ul. Inwalidzka 5
41-506 Chorzów


Dotyczy: Torowiska tramwajowego na terenie miasta Gliwice

Szanowny Panie Prezesie


Uznając powyższe plany, jak i ich uzasadnienie, za irracjonalne oraz szkodliwe zarówno dla mieszkańców miasta Gliwice jak również spółki Tramwaje Śląskie apelujemy do Pana o nie wyrażenie zgody na likwidację torowiska. Jak Panu wiadomo, wymienione do likwidacji odcinki trakcji w Gliwicach znalazły się w programie modernizacji infrastruktury tramwajowej i trolejbusowej w aglomeracji górnośląskiej, który zyskał dofinansowanie Ministerstwa Infrastruktury ze środków UE, a Rada Miasta Gliwice stosowną uchwałą, która do dzisiaj obowiązuje, zadeklarowała swój udział poprzez wniesienie własnego wkładu finansowego . Nie wykonanie wymienionej uchwały Rady Miasta Gliwice przez Prezydenta, stało się przyczyną złożenia skargi do Sądu administracyjnego.

W kwestii likwidacji komunikacji tramwajowej w Gliwicach, wniesiono jeszcze kilka innych spraw do instytucji sądowych (najbliższa z rozpraw odbędzie się 6 maja 2010r.) i administracyjnych, zatem podejmowanie decyzji o demontażu torowiska przed zakończeniem toczących się postępowań i wyjaśnieniem praworządności podjętych decyzji jest tym bardziej niezasadne. Wyjaśnienia wymaga również zgodność z prawem procedury przekazania przez KZKGOP otrzymanych od Skarbu Państwa akcji spółki Tramwaje Sl. gminie Gliwice, faktycznemu likwidatorowi komunikacji tramwajowej. Sprawę wyjaśnia Ministerstwo Skarbu oraz NIK, które zostało poinformowane o kulisach komunalizacji Spółki.

Pragnę poinformować, że Obywatelski Komitet Obrony Tramwaju i Promocji Komunikacji Miejskiej (OKOTiPKM) od momentu ujawnienia przez władze miejskie zamiaru likwidacji (zwanej zastąpieniem tramwaju autobusem) wielokrotnie występował w obronie istnienia linii tramwajowej w Gliwicach. Również po podjęciu uchwały przez KZK GOP (w dniu 26.05.2010) o zastąpieniu linii T1 i T4 linią A4, OKOTiPKM nadal intensywnie występował w obronie linii tramwajowej i zabiegał o przywrócenie jej funkcjonowania w Gliwicach, co jest zgodne z wielokrotnie wyrażaną opinią zdecydowanej większości obywateli miasta. Zbliżające się wybory samorządowe dają uzasadnione oczekiwania zmiany polityki nowych władz samorządowych w kwestii polityki komunikacyjnej w Gliwicach.


W związku z powyższym uważamy, że ewentualna zgoda spółki Tramwaje Śląskie na demontaż części torowiska jest nie tylko niewskazana ale również zdecydowanie szkodliwa. Pragniemy również przypomnieć, że obecne „oczekiwania” miasta wobec spółki są niemalże identyczne jak te które osiemdziesiąt lat temu wysuneło miasto w stosunku do spółki VBO. Wydaje się zatem zasadne aby spółka Tramwaje Śląskie nie poddała się naciskom władz miejskich, podobnie jak uczyniła to wówczas spółka VBO.

Koszt ewentualnego demontażu trakcji jest znacząco większy w porównaniu z jej utrzymaniem, tym bardziej mając na względzie możliwość uzyskania przez spółkę dodatkowych dochodów, po wznowieniu komunikacji tramwajowej w Gliwicach w najbliższej przyszłości, oraz mając na uwadze znacznie wyższe koszty odbudowy trakcji i przywrócenia ciągłości komunikacyjnej
Na zakończenie pragnę zwrócić uwagę, że decyzja likwidacji ekologicznej komunikacji szynowej w naszym regionie jest sprzeczna z polityką transportową zarówno UE jak również Państwa Polskiego. W tej sprawie swoją jednoznacznie krytyczną opinię przesłało Min. Infrastruktury w stosownych pismach skierowanych do OKOTIPKM oraz KZK GOP (kopie w załączeniu):

W Polityce Transportowej Państwa dla obszarów metropolitalnych nadano priorytet rozwojowi systemów szynowych. Wyrazem tego jest zaprogramowanie na lata 2007-2013 znacznych środków finansowych z funduszy unijnych (..). Ze środków tych zamierza skorzystać wiele miast polskich. W tym kontekście decyzja KZK GOP o likwidacji kolejnych linii tramwajowych budzi zdziwienie oraz niepokój o możliwość realizacji zrównoważonego transportu publicznego na obszarze GOP w przyszłości”:

Z tego powodu ewentualna decyzja o faktycznej likwidacji infrastruktury tramwajowej w Gliwicach będzie stanowić wątpliwej jakości „promocję” zarządzanej przez Pana firmy, wpisującą się na przekór trendom rozwojowym systemów komunikacyjnych w polskich miastach, pozyskujących fundusze europejskie na ich modernizację i rozwój. Jednocześnie likwidacja ta nie zakończy obywatelskiego sporu o tramwaj w Gliwicach lecz przeciwnie jedynie konflikt ten zaostrzy w najbliższych wyborach.

Wobec powyższego raz jeszcze apelujemy i prosimy Pana Prezesa, aby mając na względzie dobro spółki Tramwaje Śląskie oraz interes publiczny wielu mieszkańców miasta Gliwice oraz innych miast aglomeracji śląskiej, którzy stanowczo przeciwstawiają się likwidacji gliwickiego odcinka T1 i T4, aby nie wyraził zgody na przerwanie ciągłości torowiska w Gliwicach.

Z poważaniem


Andrzej Pieczyrak


d/w
Min.Infrastruktury
NIK
media
kruczek - 08-05-2010, 01:10
Temat postu:
Gliwice, 30.04.2010

Tramwaje Śląskie SA
ul. Inwalidzka 5
41-506 Chorzów


Apel o wstrzymanie decyzji dotyczącej likwidacji odcinków torowisk w Gliwicach

W związku z niepokojącymi doniesieniami prasowymi informującymi o wspólnej decyzji Tramwajów Śląskich SA i KZK GOP dotyczącej likwidacji torowisk tramwajowych w Gliwicach znajdujących się w jezdniach ulic Wieczorka i Zabrskiej, zwracamy się z prośbą o jej niepodejmowanie lub wstrzymanie. Likwidacja linii tramwajowych nr 1 i 4 w Gliwicach w sierpniu ub. roku spotkała się z masowym protestem gliwiczan, którzy negatywnie oceniają działanie obecnie rządzącej Gliwicami władzy. Mieszkańcy miasta w sondażu przeprowadzonym na przełomie roku, nb. zleconym przez Urząd Miasta, negatywnie ocenili zamianę ekologicznych tramwajów na autobusy. Tysiące mieszkańców chce by tramwaje jak najszybciej wróciły do Gliwic, dlatego z uwagą przypatrują się wszystkiemu co może temu przeszkodzić, lub utrudnić ten powrót.
Nie ma uzasadnionego powodu by likwidować torowiska i sieć trakcjyjną w Gliwicach. Nie są one żadną przeszkodą dla wyremontowania jezdni, w których się znajdują, o czym łatwo się przekonać, gdyż niedawno w ten właśnie sposób wyremontowano odcinek ulicy Wieczorka przy Szkole Muzycznej. Poza tym w Gliwicach, na ulicy Górnych Wałów znajduje się fragment historycznego torowiska, od dawna nieczynny i nigdy nie był on przeszkodą dla funkcjonalności jezdni. Został on zachowany jako cenna pamiątka po minionych dziejach miasta.
Dlatego niezrozumiała jest argumentacja, że torowiska tramwajowe stoją na przeszkodzie remontowania jezdni. W Gliwicach jest do naprawienia bardzo dużo ulic i placów bez torowisk, od lat czekających na to, by ktoś z władz je dostrzegł. Nie można obecnie wykluczyć, że chęć usunięcia torowisk ma nie tyle gospodarcze, użytkowe, czy ekonomiczne podstawy co głównie polityczne. Pan Prezydent Frankiewicz nie licząc się z opinią mieszkańców forsuje własną wizję miasta, w której dla tramwajów nie ma miejsca.
Stąd nasz apel do Szanownych Państwa o niepodejmowanie decyzji o likwidaji torowisk, lub przynajmniej wstrzymanie się z nią do odpowiedniego momentu, jakim będzie wybór nowych władz w Gliwicach w nadchodzących wyborach. Bardzo prosimy aby Państwo nie dali się wmanewrować w te przedwyborcze akcje prezydenta, które mogą spowodować gwałtowne reakcje oburzonych mieszkańców. Wiele wskazuje, że likwidacja torowisk jest świadomie zamierzoną prowokacją, mającą na celu wywołanie niesnasek wśród mieszkańców i spowodowanie ich protestów.
Wierzymy w Państwa mądrość i życzliwość dla tych, którzy chcą by tramwaje wróciły do Gliwic.

Z poważaniem

w imieniu Stowarzyszenia Grupa Inicjatywna
Jacek Daszewski
Paradoks - 10-05-2010, 18:16
Temat postu:
Proponuje zlikwidować prezydenta Gliwic, 'ABY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ' !!!!!!!!!! Killer
Arek - 18-05-2010, 11:51
Temat postu:
Gliwice zwijają tory

Urząd Miasta w Gliwicach chce pozbyć się szyn tramwajowych w niektórych punktach miasta, gdyż uważa, że jazda po nich może być niebezpieczna. Zdaniem przeciwników likwidacji tramwajów, to kolejny przykład na to, że stawia się mieszkańców przed faktem dokonanym - informuje "TV Silesia".

Tory w mają zniknąć z ulic: Wieczorka, Dolnych Wałów i wiaduktu na ulicy Zabrskiej. Maja Lomorska z Urzędu Miasta w Gliwicach tłumaczy, że jazda tramwajem w tych miejscach była niebezpieczna. – Nawierzchnia była zniszczona, było wąsko i trudno, żeby w tych miejscach tramwaj bezpiecznie i wygodnie się poruszał – tłumaczy Lomorska. Jednak – jak sugeruje „TV Silesia” za tą decyzją stoją głównie oszczędności, gdyż transport autobusowy jest dla miasta dwa razy tańszy od tramwajowego.

Mieszkańcy sprzeciwiają się tej decyzji. Andrzej Pieczyrak, z Obywatelskiego Komitetu Obrony Tramwajów twierdzi, że magistrat zaklina rzeczywistość mówiąc, że tramwaje są nie ekologiczne, a tory w złym stanie. Komitet wystosował "Apel o zachowanie infrastruktury tramwajowej w Gliwicach". Zobacz tutaj.

Ostateczna decyzja o demontażu torowiska należy do spółki Tramwaje Śląskie.

Więcej...

źródło: TV Silesia / RK
ET40 - 22-05-2010, 22:08
Temat postu:
Ja czegoś nie rozumiem. Dlaczego jako argument za zwinięciem torów podaje się wyższe koszty eksploatacji tramwaju w stosunku do autobusu, skoro tam nic nie jeździ? Poza tym odnoszę wrażenie, że komunikacja tramwajowa wcale nie jest taką drogą "rozrywką", skoro w maleńkim Grudziądzu tramwaje zarabiają m.in na autobusy...Wiem, że to zależy od wielu czynników, sieć gliwicka nie była tak dobrze dostosowana do potrzeb, jak sieć grudziądzka, ale tramwaje kursowały tam przecież rzadko i tylko solówkami, więc nie były to astronomiczne koszty.
adas - 23-05-2010, 00:20
Temat postu:
ET40 napisał/a:
sieć gliwicka nie była tak dobrze dostosowana do potrzeb, jak sieć grudziądzka, ale tramwaje kursowały tam przecież rzadko i tylko solówkami, więc nie były to astronomiczne koszty.


W Gliwicach tramwaje jeździły co około 7 minut (czyli w miarę często). I naprzemiennie: skład/solówka. Nie pamietam czy ten takt 7-minutowy był zachowany dokładnie czy jakoś 7-8, 5-10 czy cos takiego...
ET40 - 24-05-2010, 16:53
Temat postu:
Rozumiem, no więc trochę się rozminąłem z prawdą Wink. Ale przecież likwidacja nie jest w takim przypadku jedynym wyjściem, zawsze można przecież zracjonalizować przewozy - część kursów skrócić np. tak jak obecnie, do zajezdni w Gliwicach, tym samym ograniczając ilość wozów jadących przez Gliwice. Przewozy zostałyby dopasowane do potrzeb i chociaż i tak byłoby to mniejszym złem (najlepiej by było po prostu rozbudować trasy), to dziś w Gliwicach nadal pomykałyby tramwaje...
adas - 24-05-2010, 20:22
Temat postu:
ET40 napisał/a:
Rozumiem, no więc trochę się rozminąłem z prawdą Wink. Ale przecież likwidacja nie jest w takim przypadku jedynym wyjściem, zawsze można przecież zracjonalizować przewozy - część kursów skrócić np. tak jak obecnie, do zajezdni w Gliwicach, tym samym ograniczając ilość wozów jadących przez Gliwice. Przewozy zostałyby dopasowane do potrzeb i chociaż i tak byłoby to mniejszym złem (najlepiej by było po prostu rozbudować trasy), to dziś w Gliwicach nadal pomykałyby tramwaje...

Ale właśnie skrócenie do Zajezdni jest największym bezsensem... Gliwicom przydałaby się nowe końcówki linii tramwajowych: na osiedle Gwardii, Sikornik czy Trynek... Ale już tyle bylo o tym mówione, że nie wiem czy jest sens tu coś jeszcze pisać... Oby na wybory samorządowe zmieniono prezydenta i może by się coś ruszyło... Ale też nie wiem czy napewno :/
Dave - 02-06-2010, 10:01
Temat postu:
Tramwaje w Gliwicach jeździły w dni robocze co 10 minut (co 20 minut T1 i co 20 minut T4), w dni wolne (niedziele i święta) tylko T1 co 20 minut.
m966 - 07-06-2010, 10:58
Temat postu:
adas napisał/a:
Ale właśnie skrócenie do Zajezdni jest największym bezsensem... Gliwicom przydałaby się nowe końcówki linii tramwajowych: na osiedle Gwardii, Sikornik czy Trynek... Ale już tyle bylo o tym mówione, że nie wiem czy jest sens tu coś jeszcze pisać... Oby na wybory samorządowe zmieniono prezydenta i może by się coś ruszyło... Ale też nie wiem czy napewno :/


Do wybudowania nowych końcówek potrzebne są przede wszystkim pieniądze, a nie nowy prezydent. Bo z pustego i Salomon nie naleje.

Gwoli ścisłości tramwaje jeździły co 8 i 12 minut w takim nietypowym takcie.
Arek - 11-06-2010, 10:29
Temat postu:
Gliwice: Wyrywają szyny, tramwajów już nie będzie

Tramwaje w Gliwicach ostatecznie przechodzą do historii. W najbliższy poniedziałek rozpocznie się likwidacja torów - najpierw na ulicy Wieczorka, potem Dolnych Wałów i wiadukcie przy ul. Zabrskiej. Operacja, połączona z remontem jezdni, ma kosztować milion złotych – informuje katowicka „Gazeta Wyborcza”.

Kto jeszcze łudził się, że zlikwidowane w zeszłym roku tramwaje mogą wrócić do Gliwic, teraz musi porzucić wszelką nadzieję. Tramwaje Śląskie zgodziły się na likwidację torów tramwajowych. Sprawę przypieczętowało niedawne pismo z KZK GOP. - Stwierdzili, że przez najbliższe 14 lat nie będą zlecać nam przewozów tramwajowych na terenie Gliwic. W tej sytuacji nie mieliśmy innego wyjścia - mówi Bolesław Knapik, zastępca prezesa Tramwajów Śląskich. - Czy nam żal? Oczywiście, bo w całej Europie transport tramwajowy przeżywa prawdziwy renesans, kolejne miasta w niego inwestują. Szkoda, że w tym przypadku jest inaczej - mówi Knapik.

Władze Gliwic przekonują, że z remontami zdewastowanych ulic nie można było już dłużej czekać. Dziury, wystające szyny i popękany beton zagrażały bezpieczeństwu kierowców. Tymczasem Tramwaje od lat powtarzały, że nie mają pieniędzy na doprowadzenie jezdni do porządku. - Trudno już nawet mówić o dziurach w jezdni, to raczej poligon wojskowy. Przy ulicy Wieczorka można trenować przejazd quadami - mówi Marek Jarzębowski, rzecznik gliwickiego magistratu.

Koszty zlikwidowania samych szyn wezmą na siebie Tramwaje Śląskie. Po sprzedaży ich na złom spółka ma wyjść na tej operacji na zero. Remontem ulic zajmie się Miejski Zarząd Ulic i Mostów w Gliwicach – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.

Więcej...

źródło: Krzysztof Kuś/Gazeta Wyborcza
Paradoks - 11-06-2010, 21:04
Temat postu:
AMEN Rozpacz
bartik - 11-06-2010, 21:06
Temat postu:
Mam ochotę przypiąć się do torów i nie ze mną je wyrywają...
Paradoks - 15-06-2010, 21:00
Temat postu:
Szanse na powrót cywilizacji do Gliwic właśnie zostały pogrzebane i zaorane:

http://slaskie.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/w-gliwicach-rozpoczeli-demontaz-tramwajowych-szyn-na-zawsze,5423.html
general - 29-06-2010, 17:35
Temat postu:
Niestety, byłem świadkiem i widziałem na własne oczy usuwanie torów w Gliwicach. Obecnie centrum Gliwic jest zakorkowane, ponieważ... zamknięto jeden z wiaduktów kolejowych, na którym znajdowały się tory.
Szkoda, szkoda, szkoda. Cofnęliśmy się o wiele lat w tył.
Anonymous - 29-06-2010, 18:12
Temat postu:
Coś strasznego.
Anonymous - 29-06-2010, 18:15
Temat postu:
Jak ktoś mi powie, że Gliwice się prężnie rozwijają, to go najzwyczajniej w świecie wyśmieje... Śmiech
Anonymous - 29-06-2010, 19:17
Temat postu:
mk1992, Każdy wyznawca wiadomej partyjki ci to powie.
Paradoks - 21-07-2010, 07:15
Temat postu:
Za dwa lata Gliwice mogą być gospodarzem zjazdu międzynarodowego stowarzyszenia World Technopolis Association (WTA), skupiającego światowe technopolie, czyli miasta, stawiające na high-tech.

Więcej: http://slaskie.portalsamorzadowy.pl/wydarzenia-lokalne/gliwice-w-gronie-swiatowych-technopolii,6351.html

Nie wiem, śmiać się czy płakać Crazy
sheva17 - 23-07-2010, 11:51
Temat postu:
Wyrazy współczucia dla kolegów. Prezydent robi widać wszystko by po wyborach nie było śladu po torowiskach.
kruczek - 27-07-2010, 23:55
Temat postu:
Zbigniew Wygoda oficjalnym kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta Gliwic.
We wtorek 27 lipca 2010 roku Zarząd Powiatowy Platformy Obywatelskiej oficjalnie zatwierdził dr n. med. Zbigniewa Wygodę jako kandydata Platformy Obywatelskiej na stanowisko prezydenta Gliwic w nadchodzących jesiennych wyborach samorządowych.

Zbyszek Wygoda z Grupy Inicjatywnej to kadydat, który gwarantuje powrót i rozbudowę tramwajó po zwycięskich wyborach!

Pozdrawiam
general - 28-07-2010, 10:33
Temat postu:
Taaak, już wyobrażam sobie odbudowywanie trakcji tramwajowej w Gliwicach, kiedy obecna władza załatwiła ostatecznie tą trasę. Przejeżdżałem ostatnio obok remontowanego wiaduktu, na którym nie ma już w ogóle torów, a sam wiadukt jest kompleksowo remontowany. Nie wierzę, że za parę lat nowa władza wyłoży grube miliony, aby powrócić do tramwajów, kiedy sami mieszkańcy w dużej mierze się przekonali do A4 - wkońcu niskopodłogowe autobusy, wygodne, a nie to co stare i nieremontowane tramwaje w GOPie.
bartik - 28-07-2010, 10:50
Temat postu:
No nie powiedziałbym, miałem okazję rozmawiać z kilkoma mieszkańcami Gliwic i nie byli oni zadowoleni z tej zmiany, a jak nawiązałem do Referendum to zasugerowały, iż mogło być ono nie do końca uczciwe (w co mi się nie chce do końca wierzyć).

Aha i ma może ktoś filmik z blokowania wyjazdu tramwaju nawołującego do udziału w referendum?? niestety na youtube już go nie ma...
Kyosti - 14-08-2010, 10:56
Temat postu:
Dziwi mnie troche ta nowa nawierzchnia.. zobaczymy jak się sprawdzi ale tranwajów szkoda wolałem je od tych A4. Nie chce mi się troche wierzyć, że to referendum jest wiarygodne w 100%...

A wie ktoś może czy ul.Zwycięstwa też będzie przekopana?
Paradoks - 18-08-2010, 14:52
Temat postu:
Coś dla nieudolnych pseudo prezydentów:

http://malopolskie.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/tramwajem-po-nowym-torowisku,6854.html

Wszystko jest możliwe jeśli się tylko chce!
Doctor No - 29-08-2010, 13:26
Temat postu:
Szlezierkom już teraz radzę konstruować węglowozy. Za rok jak paliwo będzie po 10(zet), nie będą mieli czym się odpychac.
Anonymous - 07-09-2010, 09:54
Temat postu:
Jak przeczytałem artykuł w dzisiejszym "Dzienniku Zachodnim", to mnie o mało krew nie zalała. Zresztą, oceńcie sami:
http://www.dziennikzachodni.pl/fakty24/304154,w-gliwicach-nikt-juz-nie-zaluje-tramwajow,id,t.html
Doctor No - 09-09-2010, 17:59
Temat postu:
Ten artykuł jest kolejnym potwierdzeniem moich 40 letnich badań, z których wynika że Żydzi są trucizną wszystkich nacji.Tak jak naszemu,a wypowiadającym się w tym artykule, pomieszano w głowach przez ostatnie 20 lat, stanowi wyjątkowy przypadek na światowa skalę.
leon0277 - 04-10-2010, 17:06
Temat postu:
co innego transport tramwajowy nie kolidujący z drogami dla samochodów to ma sens i można to rozwijać ale tam gdzie takie trasy się krzyżują to trzeba to zlikwidować jak najszybciej bo to jest zagrożenie w ruchu.
Na zachodzie inwestuje się w metro nad ziemne tzn nad drogami i skrzyżowaniami to i tańsze i bezpieczniejsze no i szybsze rozwiązanie komunikacyjne.
ET40 - 04-10-2010, 17:49
Temat postu:
Bla bla bla, a wyburzanie masy budynków dla nowych dróg jest ok?
Obecnie panuje tendencja właściwa - że to nie transport publiczny, tylko kierowcy mają się wynosić z centrum miast. A tramwaje - ponieważ są elektryczne i nie smrodzą - doskonale nadają się do eliminacji transportu indywidualnego z centrów miast.
Era samochodziarzy w centrach miast się kończy i bardzo słusznie.
Wojtek - 18-11-2010, 07:19
Temat postu:
Gliwice: Część torów tramwajowych usunięta

Jak informuje katowicka „Gazeta Wyborcza”, od dzisiaj, po prawie czteromiesięcznym remoncie, przejezdna będzie ulica Dolnych Wałów w Gliwicach.

Kosztem około 6 milionów zł drogowcy usunęli najpierw tory tramwajowe, a następnie przystąpili do remontu ulicy. Autobus A4, który zastąpił zlikwidowany we wrześniu 2009 r. tramwaj, będzie kursował wyremontowaną ulicą od czwartku – czytamy w regionalnym dodatku do ogólnopolskiego dziennika.

źródło: Gazeta Wyborcza / RK
Anonymous - 18-11-2010, 13:40
Temat postu:
Czyli już raczej nie wrócą do Gliwic tramwaje, nawet jak się prezydent kiedyś w końcu zmieni. Chyba, że wybudują kiedyś nowa linię od podstaw jak np.w Częstochowie.
Klałd - 18-11-2010, 13:52
Temat postu:
Likwidacja tramwajow przyniosla jak czytalem 2 mln zysku - przy zmniejszeniu ogolnej przepustowosci szlaku, gdyby wziasc pod uwage mozliwosc jazdy 2..3 wagonami. Do tego koniecznosc jazdy calej trasy po ulicy. Tymczasem koszt remontu JEDNEJ ulicy to 6mln....Czyli Gliwice zyskaly -4mln zł.
Noema - 26-11-2010, 17:19
Temat postu:
Wybory z tramwajami w tle

W Gliwicach odbędzie się II tura wyborów samorządowych. Dotychczas urzędujący prezydent Zygmunt Frankiewicz (Koalicja dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza) zmierzy się ze Zbigniewem Wygodą (PO). W kampanii wyborczej nie mogło oczywiście zabraknąć tematu zlikwidowanych 1 września 2009 r. tramwajów.

Jeszcze przed I turą kandydaci prezentowali na łamach katowickiego dodatku „Gazety Wyborczej” swoje koncepcje rozwoju komunikacji w Gliwicach. Zdaniem Zygmunta Frankiewicza, w mieście należy dokonać gruntownej reorganizacji transportu publicznego. Prezydent zaznacza, że ten proces już się rozpoczął. - Obecnie trwają prace nad nową strategią komunikacyjną, w które zaangażowani są eksperci z Akademii Ekonomicznej w Katowicach – mówi „Gazecie Wyborczej” Frankiewicz.

W opinii urzędującego prezydenta, konieczne jest także uruchomienie kolei miejskiej łączącej Łabędy z Sośnicą. Frankiewicz zaznacza również, że pożądanym uzupełnieniem całej oferty komunikacji miejskiej w Gliwicach byłby właśnie tramwaj. Jednak zdaniem obecnego prezydenta, jego reaktywacja uzależniona jest od dwóch czynników: uzyskania dofinansowania zewnętrznego (np. środki europejskie) oraz gruntownej restrukturyzacji spółki Tramwaje Śląskie. Frankiewicz zwraca również uwagę, iż w celu pełnego wykorzystania tego środka transportu, należałoby pomyśleć o zupełnie nowym przebiegu linii tramwajowych.

Zbigniew Wygoda podkreśla z kolei, iż komunikacja miejska musi opierać się na zintegrowanym systemie transportu zbiorowego. Jego zdaniem tramwaje powinny zostać przywrócone, jednak zaznacza, że w obecnym kształcie jest to niemożliwe. - Tramwaj, jako nowoczesny i ekologiczny środek transportu zbiorowego powinien wrócić, w obecnym kształcie nie jest to niestety jednak możliwe. System takiej komunikacji powinien się opierać na 2-3 liniach łączących duże dzielnice ze sobą poprzez centrum (Łabędy-Sośnica, Żerniki-Trynek/Sikornik). Takie rozwiązanie, wraz z zastosowaniem odpowiednich nowoczesnych składów pozwala jednorazowo przewieźć 250-350 osób. Z pewnością jest to inwestycja rozłożona na 5-10 lat, ale jak pokazują przykłady nawet mniejszych od Gliwic miast w Polsce, możliwa – przekonuje na łamach „Gazety Wyborczej” kandydat na urząd prezydenta Gliwic.

W I turze wyborów na Zygmunta Frankiewicza zagłosowało 27 tys. 345 osób (47% głosów), Zbigniewa Wygodę poparło zaś 9 tys. 960 gliwiczan (17,7% oddanych głosów).

źródło: Rynek Kolejowy/Gazeta Wyborcza
Nuter - 07-02-2011, 13:36
Temat postu:
Tramwaje wrócą do Gliwic?
Plan, nad którym dyskutuje się ostatnio w magistracie, przewiduje budowę dwóch nowych linii - dowiedziała się nieoficjalnie "Gazeta"

Wprawdzie Marek Jarzębowski, rzecznik magistratu, nie potwierdza tej informacji, ale przyznaje jednocześnie, że prezydent Zygmunt Frankiewicz i prezes Tramwajów Śląskich spotykają się na rozmowach. W spółce potwierdzają zaś, że taka koncepcja rzeczywiście istnieje.

Sprawa tramwajów od kilku lat w Gliwicach wywołuje wiele emocji. Władze miasta, które jeszcze w maju 2007 roku deklarowały inwestycje w ten rodzaj transportu, ostatecznie - jako jedyne z dużych miast w naszym regionie - postanowiły z tramwajów zrezygnować. Swoją decyzję prezydent argumentował bardzo złym stanem torowisk, hałasem podczas przejazdu wagonów oraz ogromnymi dopłatami do każdego pasażera. - Aby wprowadzić na szyny nowoczesne, niskopodłogowe tramwaje, trzeba by przeprowadzić gruntowny i niezwykle kosztowny remont torowisk oraz kupić nowe wagony. Miasta nie stać na taki wydatek - uzasadniał swoją decyzję prezydent Gliwic.

Dlaczego teraz tramwaje miałyby wrócić do Gliwic? Możliwe, że chodzi o dojazd do nowych centrów handlowych. Z naszych informacji wynika, że jedna linia łączyć ma zajezdnię przy ul. Chorzowskiej i powstający właśnie Focus Mall, zaś druga - centrum miasta z planowaną halą widowiskowo-sportową Podium przy lodowisku Politechniki Śląskiej. Mowa jest również o przebudowie torowiska przy ul. Chorzowskiej na buspas, którym miałyby poruszać się autobusy i tramwaje. - To były nieoficjalne rozmowy, ale jak na dłoni widać, że coś jest na rzeczy - mówi nasz informator o spotkaniu prezydenta Frankiewicza z prezesem Tadeuszem Freislerem.

Bolesław Knapik, dyrektor wykonawczy Tramwajów Śląskich, informuje, że linie tramwajowe do planowanego Podium oraz Focusa to jeden z pomysłów, które były rozważane: - Na obecnym etapie jest zbyt wcześnie na odpowiedź, czy któraś z koncepcji jest możliwa do realizacji - powiedział nam Knapik.

Komentarz Patryka Płuciennika:

Bardzo dobrze, że prezydent Gliwic zastanawia się nad tramwajami w Gliwicach. Bardzo źle, że nie zrobił tego ledwie półtora roku temu, gdy tramwaje z Gliwic wyrzucał jako "niebezpieczne, nieefektywne, przestarzałe". Ostatnie lata pokazały, że polityka transportowa miasta może zmieniać się jak w kalejdoskopie. Tylko po co sprowokowano tramwajowy konflikt? To przez tramwaje mieszkańcy porwali się na referendum w sprawie odwołania Zygmunta Frankiewicza i rady miejskiej, zarzucając urzędnikom arogancki styl sprawowania władzy. Najpierw, gdy zwolennicy wagonów na torach ostrzegali o likwidacyjnych planach, rzecznik magistratu w żywe oczy zaprzeczał i oskarżał mieszkańców o awanturnictwo. Potem władze torpedowały debatę i wyśmiewały argumenty w obronie tramwajów. Prezydent ogłosił, że nie będzie utrzymywał "skansenu" ze względu na "emocjonalne, sentymentalne czy historyczne względy" (jednocześnie miasto zrezygnowało z unijnych dotacji na unowocześnienie linii). Specjaliści od spraw transportu od początku alarmowali, że bez studium systemu komunikacji miejskiej w kilku wariantach nie można likwidować tramwajów, ale urzędnicy ich nie słuchali.

Teraz najwidoczniej muszą słuchać inwestorów, dla których sprawna komunikacja jest warunkiem budowy centrum handlowego. Okazało się, że nie takie złe tramwaje, jak je malowano. Urzędnicy nareszcie wyciągają wnioski, ale tak już przywykli do swojej nieomylności, że nawet pożyteczną zmianę poglądów będą trzymać w tajemnicy, a do pomyłki nie przyznają się nigdy.
Link: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,72739,9040099,Tramwaje_wroca_do_Gliwic_.html
Pirat - 07-09-2014, 18:13
Temat postu:
To już pięć lat bez tramwajów w Gliwicach

1 września 2009 roku o godz. 3.22 z pętli tramwajowej Wójtowa Wieś odjechał ostatni kursujący po Gliwicach tramwaj. W miejscu pętli jest dziś dyskont sieci Biedronka, mieszkańców wożą autobusy. Tak zakończyła się 115-letnia historia tramwaju w Gliwicach. Wielka szkoda. Tym bardziej że inne miasta stawiają na tramwaje.

Czytaj więcej na gazeta.pl
Arek - 24-04-2015, 11:30
Temat postu:
Tramwaje Śląskie chcą wrócić do Gliwic.

Prezes Tramwajów Śląskich zaprezentował na poświęconej komunikacji publicznej konferencji listę inwestycji spółki, które mogą być zrealizowane po 2020 roku.

Więcej:
http://gliwice.gazeta.pl/gazetagliwice/1,95519,17794132,Tramwaje_Slaskie_chca_wrocic_do_Gliwic.html
Beatrycze - 12-05-2016, 11:27
Temat postu:
Tramwaje do Gliwic nie jeżdżą. Co zrobić z torowiskami?

Niestety, mimo rozpoczętych inwestycji, sieć Tramwajów Śląskich skurczyła się w ostatnich latach o kilka odcinków. Od kilku lat nie jeżdżą już tramwaje do Gliwic, w zeszłym roku zniknęły z trasy linii 18 w Rudzie Śląskiej. W wielu miejscach pozostała jednak cała infrastruktura i jest nawet… doglądana przez pracowników Tramwajów Śląskich. Jaka przyszłość czeka dawne trakty tramwajowe?

Więcej:
http://www.transport-publiczny.pl/wiadomosci/tramwaje-do-gliwic-nie-jezdza-co-zrobic-z-torowiskami-52000.html

2.0 Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group