INFO KOLEJ - forum kolejowe

woj. dolnośląskie - Jelenia Góra - Zgorzelec przez Mikułową

skubi - 29-05-2009, 20:25
Temat postu: Jelenia Góra - Zgorzelec przez Mikułową
Nie ma takiego tematu , więc ja zaczynam.
Otóż wielką pomyłką jest to że pociągi os. Jelenia Góra-Zgorzelec-Jelenia Góra nie dojeżdżają do Goerlitz lub Zgorzelca Miasto , czas przejazdu na tej trasie wynosi 1,40h , PKS 1,30h do 2,03h. więc nie jest źle za to cena biletu o wiele tańsza , nie ma promocji tej linii , dlaczego np.zachodniopomorskie potrafi promować linie , wywieszać plakaty , rozkłady, rozdawać darmowe rozkłady. W przyszłym rozkładzie te pociągi muszą jeździć do Goerlitz , a równie dobrze mogłyby jeździc na trasie Lubawka - Kamienna Góra- Marciszów - Jelenia Góra- Lubań-Mikułowa-Zgorzelec - Goerlitz Exclamation Exclamation Exclamation
grzesiu24 - 29-05-2009, 20:45
Temat postu:
Ja osobiście myślę, że jeżeli tą trasę przejęłoby KD to można byłoby puścić połączenie Międzylesie- Gorlitz.
mateuszpiszcz - 29-05-2009, 21:00
Temat postu:
Wg mnie nie ma racji bytu to połączenie (przynajmniej obecnie gdy pociągi dojeżdżają tylko do Zgorzelca i jeżdżą na składach wagonowych) choćby dlatego, że wszystkie przystanki na odcinku Lubań- Zgorzelec to stacje oddalone w znacznej odległości od zabudowań. Dodatkowo brak jakiejkolwiek promocji też jest błędem. Przykład: mieszkańcy takich wiosek jak Zaręba, Włosień, Mikułowa leżących obok linii nie wiedzą , że taki pociąg jeździ!
skubi - 29-05-2009, 21:50
Temat postu:
Proponuje rozkład 09/10 na linii Jelenia Góra - Zgorzelec - Jelenia Góra bo o Goerlitz nie ma co marzyć.

Jelenia Góra 7.45 11.35 15.23 19.30D
Gryfów Śl.8.30 12.18 16.05 20.14
Lubań Śl. 8.51 12.39 16.25 20.35
Zgorzelec 9.24 13.12 16.58 21.08 nocuje w Zgorzelcu


Zgorzelec 5.45D 9.50 13.30 17.30
Lubań Śl. 6.19 10.23 14.03 18.03
Gryfów Śl. 6.41 10.44 14.24 18.24
Jelenia Góra 7.25 11.28 15.06 19.08
grzesiu24 - 29-05-2009, 21:57
Temat postu:
A ja sobie daje łeb zciąć ze w przyszłym roku na tą trasę wejdzie jednak DB. Niemcy już od dawna dopominają się połączeń w nasze tereny.
Jedrek - 29-05-2009, 22:02
Temat postu:
Od grudnia chyba też KD
Ok22-17 - 30-05-2009, 01:25
Temat postu:
od grudnia na tej linii nic nie bedzie.
Jedrek - 30-05-2009, 06:05
Temat postu:
Skąd takie przekonanie.... wiem że KD mają zamiar uruchomić przewozy na tej trasie, tylko nie jestem pewien od kiedy czy od przyszłego rj czy dopiero za rok
Ok22-17 - 30-05-2009, 08:24
Temat postu:
KD nie maja taboru na tą linie na rozkład 2009/2010. Faktycznie jest plan uruchomienia pociagów jelenia - Zgorzelec w takcie co około 2 godziny ale w nadchodzącym rozkladzie nic z tego nie wyjdzie.
Jedrek - 30-05-2009, 12:47
Temat postu:
Pożyjemy zobaczymy może zostanie lok+ wagony do odwołania myślę że jakby ułożyć dobrze rozkład jazdy to i z frekwencją nie było by problemu bo linia ma potencjał.
tomex_0111 - 30-05-2009, 14:54
Temat postu:
moim zdaniem linie przejmie KD,choc ruszyla ona znow z rozkladem 08/09 to i tak na trasie do Lubania lub od Lubania to sa ludzie.a tak Z lub DO Zgorzelca to nie ma nikogo;/
Ok22-17 - 30-05-2009, 15:53
Temat postu:
Lok + wagony PKPPR nie pojadą - są zbyt drogie. A informacje są pewne. 30 IV minął termin składania wniosków do rocznego rozkładu jazdy 2009/2010. Tak więc wiadomo co przewoźnicy zamierzają uruchomić.
grzesiu24 - 30-05-2009, 15:55
Temat postu:
Więc tym bardziej DB wykozysta tą sytuację i wjedzie na tory Zgorzelec- Jelenia Góra.Ciekawy jestem kiedy opublikują swoje propozycje. Pewnie koło 9 grudnia.
Jedrek - 30-05-2009, 17:03
Temat postu:
Ja też nie wierzę że połączenie zostanie zawieszone, tym bardziej że PKP może pójść na ugodę z DB z Dreznem się dało to i tu się da. Albo w ogóle będzie samodzielnie wykonywać przewozy od stycznia już będzie mogło
skubi - 30-05-2009, 17:28
Temat postu:
Połączenie Jelenia Góra - Lubań-Zgorzelec- Goeritz byłoby strzałem w 10 Very Happy
Ok22-17 - 30-05-2009, 18:59
Temat postu:
DB nie zrobi tego za darmo. Pociągi Drezno - Wrocław jeżdżą, bo DB otrzymuje tylko za udostępnienie składu 3,19 euro za każdy kilometr przebiegu.
grzesiu24 - 30-05-2009, 19:28
Temat postu:
DB już od dawna upomina się o połaczenia z Jelenią Górą więc myślę, że to tylko kwestia czasu, kiedy uruchomią te połączenia. Co z tego, że dostają pieniądze. Jezeli od przyszłego roku uwolni się rynek kolejowy w całej Europie a PKP dowie się o zamiarach DB- bo niemcy już od dawna chcą te połaczenia do Gorlitz uruchomić, to wydaje mi sdię, że będzie walka o przewoźnika na całego bo PKP tak łatwo nie pozwoli sobie na wjazd konkurencji do obcego kraju.Zresztą gdyby się to niemcom nie opłacało to składów na Drezno- Wrocław by nie puszczali. Zarówno jedna jak i druga spółka mają zyski z tego.
Jedrek - 30-05-2009, 19:52
Temat postu:
Ok 22-17 dwa lata temu też zamawianie tras było do końca maja a rozmowy o rewitalizacji lini Lwówek- Zebrzydowa zostały podjęte 1 czerwca więc jakby po czasie poza tym, jeżeli chodzi o odcinek Lubań- Zgorzelec to też nikt nic nie wiedział w czerwcu a jednak w grudniu pociągi pojechały. Jeszcze jednym przykładem jest Trutnov o którym decyzje o kursowaniu pociągów zapadają z dnia na dzień. Więc nie mów na pół roku wcześniej że czeoś nie będzie bo nie masz takiej pewności. Jeżeli zaś będzie to pamiętaj że ci się w grudniu przypomnę pozdrawiam.
Ok22-17 - 30-05-2009, 21:23
Temat postu:
Do Grzesiu24: Gdyby Polska nie płaciła DB tak jak napisałem 3,19 euro do kilometra przebiegu pociagu Drezno - Wrocław - Drezno to dla DB by się to połączenie nie opłacało i pociagi by nie jechały. Aby pociagi DB czy innego przewoźnika pojechały ze Zgorzelca do Jelniej Góry ktoś musi za to zapłacić.
tomek.jg - 31-05-2009, 11:08
Temat postu:
Ale nie zakładaj w maju, że w grudniu ktoś za to nie zapłaci!
mateuszpiszcz - 31-05-2009, 11:33
Temat postu:
Wg. mnie jeśli DB, by chciało obsługiwać tę linię to już musiało by przygotować dobrą ofertę tj.

2 pociągi w ciągu dnia relacji Gorlitz- Jelenia Góra- Gorlitz
1 pociąg w ciągu dnia w relacji Weiswasser- Kłodzko Miasto.- Weiswasser (przez Gorlitz, Jelenią Górę)
1 pociąg w ciągu dnia w relacji Dresden Hbf.- Kraków Gł.- Dresden Hbf. (przez Gorlitz, Jelenią Górę, Wałbrzych, Kłodzko, Nysę, Katowice)

Wtedy można by coś zdziałać na tej linni.
grzesiu24 - 31-05-2009, 11:50
Temat postu:
Patrząc na twoje propozycje bardzo bym się zastanowił nad tym ostatnim pociągiem. Propozycja jest fajna ale niewiem czy wypaliłaby. Ciężko będzie DB wejść na nasze tory tak daleko.
Jedrek - 31-05-2009, 11:59
Temat postu:
O nie wręcz przeciwnie w czasach komuny z NRD jechały dwa pociągi w relacji Kraków- Dresden właśnie przez Kłodzko, Jelenią Górę uważam że gdyby coś takiego zrobić w tym roku to było by duże zainteresowanie, strona niemiecka już od dawna zabiega o pociąg do Jeleniej Góry a gdyby dodatkowo Drezno miało pociąg do Krakowa to upiekli by dwie pieczenie na jednym ogniu... poza tym Kłodzko szczyt marzeń całe Karkonosze jeden pociąg... to by dużo ułatwiło
grzesiu24 - 31-05-2009, 12:06
Temat postu:
Tak ja też jestem za. Ale weź pod uwagę, że PKP nie pozwoli sobie na to aby DB weszło tak daleko na nasze tory.
Beatrycze - 31-05-2009, 12:11
Temat postu:
Jeśli już mówimy o połączeniu z Niemiec w nasze Karkonosze to należy brać przykład z Czechów, gdzie jeżdżą bezpośrednie pociągi DB Regio z Drezna do Tanvaldu. Jako ciekawostkę dodam, że te pociągi przejeżdżają przez kawałek Polski, po 4-km polskim torze w okolicy Bogatyni - miesiąc temu jechałam tym pociągiem z Liberca do Zittau. Jednostki są lepsze od tych, które jeżdżą na linii Drezno - Wrocław, no ale w Czechach nie mają naszego UTK okupowanego przez beton z PKP. Ciekawa wypowiedź z forum RK:
http://infokolej.pl/viewtopic.php?p=67547#67547

Pociąg z Gorlitz do Jeleniej Góry raczej się nie sprawdzi, bo nikt nie lubi przesiadek, a szczególnie Niemcy przyzwyczajeni do kolejowych luksusów. Tylko pociąg Drezno - Jelenia Góra i tylko na niemieckim składzie.
Ok22-17 - 31-05-2009, 12:47
Temat postu:
Beatrycze: zgadzam się z Tobą. Jelenia Góra potrzebuje bezpośredniego połączenia z Dreznem, tak jak było w latach 70tych w weekendy, czyli tak jak kursuje obecny pociąg Drezno - Tanvald. Przygotowanie oferty na linię Zgorzelec - Jelenia Góra wymaga uruchomienia około 7-8 par i dwóch składów. Uruchamianie 3 par nie stanowi oferty dla pasażera - wszyscy pojadą znacznie częściej kursującymi autobusami. Obecny rozkład jest chyba po to żeby udowodnić że ta linia nie ma sensu.
grzesiu24 - 31-05-2009, 14:52
Temat postu:
Ok22-17 napisał/a:
Przygotowanie oferty na linię Zgorzelec - Jelenia Góra wymaga uruchomienia około 7-8 par i dwóch składów. Uruchamianie 3 par nie stanowi oferty dla pasażera - wszyscy pojadą znacznie częściej kursującymi autobusami.

Jakimi autobusami?? Obecnie Jelenia Góra nie ma żadnego autobusu do Drezna.Do Zgorzelca też wcale niej est tak dużo autobusów.
Ok22-17 - 31-05-2009, 17:09
Temat postu:
Zgorzelec PKS - odjazdy JELENIA GÓRA 6:10[F M ] 6:10[P L ] 7:00[F ] 7:40[P L ] 8:20[P C L ] 8:20[V F ] 10:00[U ] 11:10[F ] 13:00[U M ] 14:10[A m ] 15:50[P C N m ] 15:50[F m ] 16:15[M U m ] 17:25[F ] 19:55[N n ] Czy to jest niewiele?? A pewnie prywatne busy uzupełniają ta ofertę.
Noema - 31-05-2009, 17:24
Temat postu:
Ok22-17, dobra oferta kolejowa może wyciąć busowo-pekaesową konkurencję, czego przykłady znajdziesz w tym wątku:
http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=1807
grzesiu24 - 31-05-2009, 17:33
Temat postu:
Ok22-17 napisał/a:
Zgorzelec PKS - odjazdy JELENIA GÓRA 6:10[F M ] 6:10[P L ] 7:00[F ] 7:40[P L ] 8:20[P C L ] 8:20[V F ] 10:00[U ] 11:10[F ] 13:00[U M ] 14:10[A m ] 15:50[P C N m ] 15:50[F m ] 16:15[M U m ] 17:25[F ] 19:55[N n ] Czy to jest niewiele?? A pewnie prywatne busy uzupełniają ta ofertę.

Część z tych autobusow kursuje w tygodniu. To już do Przesieki jest więcej miejskich niż PKS do Zgorzelca Śmiech
Jeżli to dla ciebie dużo to się mylisz. Wystarczy dobra oferta PKP o dogodnych godzinach, aby zmieść PKS z powierzchni ziemi. Ostatnio słyszałem że PKS w Jeleniej Górze likwqiduje osobówki do Wrocławia. Bardzo się cieszę, bo już widzę jak zarobi na tym jeleniogórska KRYCHA i kolej.
Ok22-17 - 31-05-2009, 17:45
Temat postu:
Ależ właśnie o tym piszę, że tylko przygotowanie dobrego rozkładu jazdy o 7-8 parach może stanowić konkurencje dla autobusów i spowodować przejście pasażera do pociągu. Może szanse na to w rozkłądzie 2009/2010 są znikome, ale na 2010/2011 zupełnie realne. Tworzenie oferty na 3 pary niestety może doprowadzić osoby odpowiedzialne za organizowanie przewozu do wniosku, że linia nie ma potencjału. Tak się teraz właśnie dzieje między Jelenią Górą a Zgorzelcem.
grzesiu24 - 31-05-2009, 17:49
Temat postu:
Pożyjemy- zobaczymy. Może jednak DB zgodzi się na reaktywacje tras kolejowych do siebie z Jeleniej przez Zgorzelec. W najgoszrym wypadku pociągi mogłyby jechać przez Węgliniec. Dłużej ale za to pasażerów więcej by zebrały. Wiemy przecież dobrze, ze Niemcy bardzo dokładnie śledzą nasze forum i wyciągają pewne wnioski z informacji, które są tu wypisywane, więc może wysłuchają naszych próśb. Smile Ostatni rok kursowania pospiesznego Frankfurt Main- Krtaków Główny pokazuje, że okrężną trasą przez Węgliniec na Jelenią Górę puścić skład można. Smile
Noema - 31-05-2009, 17:51
Temat postu:
Ok22-17, na 7-8 par w relacji Zgorzelec - Lubań - JG nie liczyłabym z jednej prostej przyczyny. Są jeszcze pociągi relacji JG - Lubań - Węgliniec - Wrocław/Żary/Zielona Góra i mielibyśmy "przesyt" na odcinku JG - Lubań. Ponadto zwracam uwagę na to, że jest to linia jednotorowa, a więc ma bardzo ograniczoną przepustowość.

Należy przygotować ofertę z "przymusowymi" dogodnymi przesiadkami w Lubaniu, ewentualnie ruch częściowo prowadzić przez Węgliniec z pominięciem Mikułowy.
grzesiu24 - 31-05-2009, 17:57
Temat postu:
Noema
Może 8 par to nie, ale 5 napewno mogłoby wejść. Wystarczy ułozyć rozkład na tej linii tak, aby możliwa było dogodna mijanka na pociągi w Lubaniu. Możnaby było pokombinować też tak, żeby puścić np 3 pary pociągów Jelenia Góra- Gorlitz przez Mikułową 1 parę do Drezna i tu postulowałbym za tym, zeby był to właśnie ten pociąg z Krakowa, a 2 pary pociągów które jada z Jeleniej Góry do Węglińca wydłużyć do Zgorzelca przez Węgliniec. W ten sposób oferta będzie atrakcyjniejsza bo Zgorzelec zwiększy liczbę osobówek z Węglińcem. Odrazu dodaję, że tu nik nie musi jechać z Jeleniej do Zgorzelca przez Węgliniec, bo wymiana podróżnych nastąpi w Węglińcu. Smile
Wilchelm - 31-05-2009, 20:46
Temat postu:
@Noema - A jaki problem stworzyć wahadło Lubań - Węgliniec skomunikowany w Lubaniu właśnie z tymi osobówkami. Poszedł bym nawet dalej. Niech to wahadło kursuje na odc. Lubań - Węgliniec (tutaj skomunikowanie z poc. z Wrocławia) i dalej do Zgorzelca. W ten sposób zapewniamy dobre, skomunikowane w całym regionie. Np. takie SA134 myślę, że ucieszyłoby mieszkańców Wink Co o tym myślicie?

Co do DB. Jeżeli ktoś myśli, że wjedzie na jakąś linię bez gwarancji zabezpieczenia finansowego w postaci dotacji UMWD to się grubo myli. DB nieprowadzi działalności charytatywnej i rachunek ekonomiczny się musi zgadzać. Aby spr. kto jest w stanie to zrobić najtaniej wystarczy ogłosić przetarg.
grzesiu24 - 31-05-2009, 21:24
Temat postu:
My tutaj dyskutujemy o połaczeniu Jeleniej Góry ze Zgorzelcem a nie o pociągach z przesiadką. Dla mnie to ta trasa bez połączenia z Jelenią nie ma szans na przetrwanie. Po drodze na trasie Lubań- Zgorzelec- Węgliniec z większych miejscowości jest tylko Pieńsk i Mikułowa. Może pociąg byłby popularny na trasie Zgorzelec- Węgliniec ale od Lubania do Zgorzelca świeciłby pustkami. Z resztą po co tworzyć jakieś nowe połączenia i wydawać pieniądze na dodatkowe składy, które będą świeciły pustkami, jak można obecne 2 pociągi relacji Jelenia Góra- Zgorzelec puścić o bardziej dogodnych porach, a pociąg Jelenia Góra- Węgliniec wydłużyć do Zgorzelca i pociąg Jelenia Góra- Węgliniec- Wrocław przetrasować na Jelenia Góra- Węgliniec- Zgorzelec przesówając go o godzinę do przodu. Dlaczego? Z jasnych przyczyn. Pociąg Jelenia Góra- Węgliniec wyjeżdża o bardzo dogodnej porze bo o godz. 16:06. Przybywając do Węglińca o 17:58 i odjeżdżając do Zgorzelca po 18 wypełni lukę, jaka w tej chwili istnieje w rozkładzie, oraz skomunikuje się doskonale z pociągiem z Wrocławia, juz nie mówiąc o szczytowej godzinie 18 gdzie ludzie z pracy i szkoły do domów wracają. Spowrotem wyjedzie on ze Zgorzelca o 5:00 dając doskonałą alternatywe na przesiadkę w Węglińcu na pociąg Lubań- Wrocław.Pociąg Jelenia Góra- Węgliniec- Wrocław przypuszczam , że w przyszłym roku pojedzie od Węglińca lub nie pojedzie wogóle, bo już teraz ograniczono jego kursowanie od 1 do 5. Zresztą na odcinku Jelenia Góra- Węgliniec wozi powietrze. W tym wypadku przyjeżdżając do Węglińca o 14:39 odwiezie ludzi i uczniów do domów. Tłumy zapewnione. Spowrotem wyjeżdżałby ze Zgorzelca o 15:30. Tu też załatałby dziurę komunikacyjną i jechałby w godzinach szczytu.
Co do połączeń Jelenia Góra- Mikułowa- Zgorzelec pociąg o 7:27 przesunąć na 5:27- jako alternatywę rannego połączenia w porannych godzinach szczytu. Spowrotem ze Zgorzelca o 7:32 w Jeleniej Górze o 9:11- tu skomunikowanie na pociąg KARKONOSZE do Szklarskiej Poręby. Drugi pociąg wyjazd z Jeleniej Góry o 14:06 w Zgorzelcu o 15:47. Spowrotem ze Zgorzelca o 17:54 a w Jeleniej Górze o 19:35. Tu doskonałe skomunikowanie na pociąg KARKONOSZE do Białegostoku. Pozdrawiam.
Zed - 31-05-2009, 21:35
Temat postu:
grzesiu24 napisał/a:
Pociąg Jelenia Góra- Węgliniec- Wrocław przypuszczam , że w przyszłym roku pojedzie od Węglińca lub nie pojedzie wogóle, bo już teraz ograniczono jego kursowanie od 1 do 5.

Zanim znów napiszesz podobne bzdury to najpierw sprawdź rozkład jazdy! Nie wprowadzaj ludzi w błąd i nie siej zamętu. Ponieważ to nie pierwszy raz w twoim wykonaniu, dostajesz ostrzeżenie!
tomek.jg - 12-06-2009, 21:58
Temat postu:
Cytat:
Ostatnio słyszałem że PKS w Jeleniej Górze likwqiduje osobówki do Wrocławia. Bardzo się cieszę, bo już widzę jak zarobi na tym jeleniogórska KRYCHA i kolej.

Nie rozśmieszaj mnie. Krycha może zarobi ale kolej złamanej złotówki z tego nie przybędzie.
A nawet jeżeli wycofają osobówki to mam nadzieję, że puszczą ekspresy JG - Wrocław - JG bez przysnatków taki jak kursuje w piątek po południu.
Gdyby chcieli to PKS wykończyłby Krychę.
Kolej na tej trasie nie ma żadnych szans i prze kolejne 10 lat mieć nie będzie.

A co do pociągu do Zgorzelca to oczywiście przydałby się remont i to jak najszybciej. Jedzie się coraz gorzej i PLK może w końcu zamknąć linię. Sam remont zresztą może zamknąć tą linię na sezon lub nawet cały rok. No właśnie - ile wg Was potrzeba czasu na wyremontowanie trasy JG - Węgliniec z odnogą do Zgorzelca przez Mikułową?
tomex_0111 - 13-06-2009, 20:20
Temat postu:
skoro E30 remontuja to dlaczego nie mogla zrobic odcinka Wegliniec-JG oraz Zgo-Luban? rozumiem,ze w E30 pieniadze wkladaja Niemcy.ale jak sie sypnie ten odcinek Węg-JG oraz ZGO-Lub to wtedy 0 polaczen do Zielonej Góry/Szczecina/Warszawy/Zgorzelca ;/ tragedia

pieniadze pchaja do wlasnych kieszeni ale na remonty to 0
Rafi - 19-06-2009, 10:59
Temat postu:
Przykłady złego skomunikownaia pociagów relacji JG- Zgorzelec.

Pozytywne przykład:

Jelenia Góra 7:27 (70121)
Zgorzelec 9:07
Zgorzelec 9:13 (P17040)
Goerlitz 9:19


Negatywny przykład:

Goerlitz 10:50 (5515)
Zgorzelec 10:58
Zgorzelec 10:32 (70122)
Jelenia Góra 12:26


Czy nie mozna przesunąć odjazdu (opoźnić) ze Zgorzelca o 30 minut by skomunikować pociąg GR- WR z JG
melocot - 19-06-2009, 12:12
Temat postu:
Jakiekolwiek skomunikowania poc. rel. JG - Zgorzelec z miastem Goerlitz (i oczywiście całymi Niemcami) nie poprawią oferty tak jak wydłużenie rel. JG - Zgorzelec do Goerlitz. To jest 2 km dalej Exclamation

Niestety, decyzje o kolejowym ruchu przygranicznym zapadają jakieś 500 km od granicy - w Warszawie, zamiast na poziomie województwa.
tomex_0111 - 21-12-2010, 00:10
Temat postu:
a więc odświeżę temat:

Co z pociągami na tej linii?czyżby od 1.06.11 KD mialo tu śmigać?/czołgać się?


Ktos podiada konkretne informacje?

Bo ja w RJ widzę w większości pociągów PR ma jeżdzić u mnie do 31 maja a co potem?
1762 - 22-12-2010, 07:40
Temat postu:
Dopóki nie będzie wystarczającej ilości taboru reaktywowanie tego odcinka nie ma sensu, skoro KD nawet na liniach, które obsługuje wprowadza tyle komunikacji zastępczych lub w ogóle ich nie wprowadza (jak na linii Kłodzko-Wałbrzych).
Doszły 3 szynobusy z Mińska, co wcale sytuacji nie poprawiło.
Według UMWD do listopada ma być dostarczone jeszcze 6 szynobusów - wtedy może skończą się problemy z odwoływaniem kursów, ale i tak uważam, że najpierw powinny być przeznaczone jako rezerwa, gdzie obecnie w ogóle jej nie ma. Dopiero po kilku miesiącach będzie można stwierdzić, czy ilość szynoszajsów jest wystarczająca. Jeśli tak - to można reaktywować ten odcinek (tylko mam nadzieję, że jednak nie w takiej formie jak teraz, bo jest to tragiczne rozwiązanie, szczególnie jakie konsekwencje będzie to miało dla całości odcinka Jelenia Góra - Węgliniec). Dlatego reaktywacja tego odcinka powinna nastąpić w czerwcu - ale 2012 roku.
dinxles - 22-12-2010, 08:32
Temat postu:
Co ty wygadujesz?
Najlepiej zawiazac spolke PR DB i na trase Gorlitz-Jelenia Góra p. Mikułową puścić BR 612 lub BR 642 desiro.
1762 - 22-12-2010, 08:56
Temat postu:
Co wygaduje? To, że jak nie ma czym jeździć na liniach czynnych, to po co reaktywować odcinek przez Mikułową? Żeby nawet nie jeździła komunikacja zastępcza jak się posypią szynobusy?
Na razie plany są takie, że mają tam jeździć szynobusy dolnośląskie - a te przy obecnym stanie taborowym powinny być na pozostałych liniach, które teraz się "wyludnią", skoro więcej tam komunikacji zastępczych niż jazdy pociągów.
Jakby się udało powtórzyć "Drezno-Wrocław" na "Görlitz-Jelenia Góra" i zaprosić do współpracy DB to byłoby świetnie - tylko na razie to marzenie - a fakty są takie, że od czerwca mają tam jeździć KD.
dinxles - 22-12-2010, 11:32
Temat postu:
Jakby kupowali desiro, to byloby ok. Poza tym Czesi kupują Regioshuttle i za rok beda jezdzily na liniach lokalnych?
tomex_0111 - 25-12-2010, 15:58
Temat postu:
jesli doszlo by do podpisania umow i bylby tabor, nawet niemieckie desiro to mielibysmy drezno-klodzko ale nic z tego nie wyszlo.a poki co to jesli KD ma robic zgorzelec-jelenia gora to dziękuje.Znajac zycie pozyjemy zobaczymy.Szkoda ze PR mialo lipny Rj tutaj, bo mozna wykurzyc busy oraz PKS.
Jerry - 22-06-2011, 15:59
Temat postu:
Już za pół roku połączenia kolejowe na terenie byłego województwa jeleniogórskiego czeka prawdziwa rewolucja. Samorząd województwa zamierza uruchomić połączenia na trasie Zgorzelec-Lubań Śląski-Jelenia Góra. Zmiany będą związane z wejściem w życie nowego rozkładu jazdy 2011/2012. Oznacza to, że zaczną obowiązywać już 11 grudnia tego roku. Obsługę tego odcinka władze województwa powierzą samorządowej spółce Koleje Dolnośląskie.

W związku z tym 10 czerwca odbył się sondażowy przejazd szynobusem na tej trasie. Szynobus wyruszył o godzinie 09.01 z dworca Zgorzelec Miasto. Podczas podróży marszałek Rafał Jurkowlaniec i członek zarządu województwa Jerzy Łużniak odpowiadali na pytania dotyczące zmian, jakie czekają kolej w naszym regionie w najbliższym czasie. W przejeździe wzięli także udział samorządowcy między innymi ze Zgorzelca, Lubania Śląskiego, Gryfowa, Jeleniej Góry, Węglińca i Pieńska.

źródło:
http://www.koleje.dolnyslask.pl/
amadeoen57. - 27-06-2011, 22:16
Temat postu:
I będą jeździć kolejne muchowozy, które będą co chwila defektować. Totalna lipa. Język
Beatrycze - 27-06-2011, 22:53
Temat postu:
Cytat:
Już za pół roku połączenia kolejowe na terenie byłego województwa jeleniogórskiego czeka prawdziwa rewolucja. Samorząd województwa zamierza uruchomić połączenia na trasie Zgorzelec-Lubań Śląski-Jelenia Góra.

Już jedną taką rewolucję mieliśmy. W grudniu 2008 roku reaktywowano linię Zgorzelec - Lubań, puszczając tamtędy dwie pary pociągów relacji Zgorzelec - Jelenia Góra, które zostały zlikwidowane po paru miesiącach, ze względu na mikroskopijną frekwencję. Podobną rewolucję mieliśmy na liniach złotoryjskiej i lubińskiej. Natomiast po rewolucji na linii lwóweckiej pozostała jedna para na odcinku Zebrzydowa - Lwówek Śl. (a było 5 par).

UMWD lepiej niech już więcej żadnych rewolucji na torach nie robi, bo co rewolucja to klapa.
Adams - 27-06-2011, 23:35
Temat postu:
Ruch na tej trasie miałby może sens, ale w relacji Węgliniec-Zgorzelec Miasto-Mikułowa-Lubań Śl ze skomunikowaniami w Węglińcu z Regio do/z Wrocławia, a w Lubaniu do/z Jeleniej Góry. Pchanie spalinowych synobusów na 52 km. odcinku między Lubaniem a Jelenią Górą pod drutem dla mnie jest bez sensu.

Można by jeszcze pomyśleć o reaktywacji lini do Świeradowa Zdroju. Wtedy 3-4 pary szynobusów rel. Węgliniec-Zgorzelec Miasto-Lubań-Świeradów byłyby całkiem nie głupim rozwiązaniem.
krkonoš - 27-06-2011, 23:38
Temat postu:
Pożyjemy, zobaczymy. Chyba nie warto przekreślać inwestycji, zanim jeszcze nie powstała, a trudno porównywać obecny projekt z dwoma ogryzkami sprzed trzech lat. Jeśli uda się dociągnąć połączenie do Görlitz (a mam nadzieję, że tak się stanie, nawet jeśli nie od razu), to pociągi relacji Jelenia Góra - Görlitz uważam za sensowne i bardzo potrzebne.

Adams: ja myślę, że w kontekście połączeń Görlitz - Jelenia Góra wart rozważenia byłby remont linii do Karpacza. Zakładając uruchomienie bezpośrednich pociągów relacji Drezno/Görlitz - Jelenia Góra - Karpacz, byłby to wtedy najwygodniejszy, najszybszy i w zasadzie bezkonkurencyjny, jeśli chodzi o komunikację publiczną, dojazd z Drezna i całej Saksonii pod niegdyś najwyższą górę Prus - Śnieżkę.
Adams - 28-06-2011, 00:25
Temat postu:
@krkonos w sprawie Karpacza masz u mnie pełne poparcie. Smile
Byłem, jestem i będę zdania że ten kurort zasługuje na to, żeby była możliwość dojazdu tam pociągiem. Swego czasu wiele pisałem w temacie "Jelenia Góra - Karpacz", ale często moje pomysły były negowane twierdzeniami że pociągi w Karpaczu nie mają racji bytu ze względu na niedogodne położenie stacji kolejowej.
Twój pomysł połączeń Drezno - Karpacz bardzo mi się podoba. Very Happy
krkonoš - 28-06-2011, 00:37
Temat postu:
Hm, generalnie to ja, niestety, też jestem mocno sceptyczny co do reaktywacji tej linii (o wiele bardziej sensowna ekonomicznie wydaje mi się reaktywacja połączenia do Kowar). Uważam, że jedyna szansa na przywrócenie linii do Karpacza leży w połączeniach dalekobieżnych - właśnie połączenie Drezno/Görlitz - Jelenia Góra - Karpacz byłoby jedną z lepszych takich relacji. Zauważ, że od kilku lat utrzymuje się połączenie Drezno - Tanvald, pociągi Drezno - Karpacz mogłyby być jeszcze ciekawsze dla Niemców (przez czeską stronę w ogóle bardzo trudno dojechać z Niemiec pod chętnie odwiedzaną przez nich Śnieżkę, nawet samochodem). Ewentualnie szansę dla linii do Karpacza widziałbym jeszcze w Szybkiej Kolei Miejskiej Szklarska Poręba - Jelenia Góra - Karpacz, z odnogą do Kowar.
EU07-469 - 28-06-2011, 10:37
Temat postu:
Tez jestem za takim polaczeniem. Niemniej najpierw trzeba jakos przekonac zbetonialy zarzad PKP PLK ze to ma sens albo przekonac PMT LK by przejeli i naprawili te linie, potem przekonac do pomyslu UMWD. Trzeba sie spieszyc, bo budowa Tesco kilka metrow od linii 340 moze na zawsze przekreslic szanse na powrot jakiegokolwiek pociagu do Karpacza. Niemniej tam potrzebny tez by byl miejski autobus spod dworca na gore. A z Niemiec oprocz Karpacza mozna by ta droga takze pojechac do Trutnova lub chociaz do Lubawki

[ Dodano: 28-06-2011, 10:42 ]
A co do dalekobieznych do Karpacza, to juz dawno myslalem, ze nie byloby zle puscic tam np. Kamienczyka, rozdzielajac go w Jeleniej. Choc lok z wagonami to droga zabawa, lepsze sa relacje na szynobusach.
EOT
mateuszpiszcz - 20-07-2011, 13:18
Temat postu:
Nowe kolejowe połączenia

6 lipca br. w gryfowskim ratuszu odbyło się spotkanie dotyczące ustalenia dalszych działań mających na celu poprawę infrastruktury na linii kolejowej Zgorzelec – Jelenia Góra.
Spotkanie to było realizacją ustaleń podjętych podczas przejazdu promocyjnego wspomnianą linią kolejową z 9 czerwca br. Szynobus Kolei Dolnośląskiej na trasie Zgorzelec – Jelenia Góra będzie kursował regularnie od 11 grudnia 2011 roku. Czas przejazdu od Zgorzelca do Jeleniej Góry wynosić będzie 2 godziny.
Naradzie przewodniczył członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego Jerzy Łużniak, a wzięli w nim udział samorządowcy z powiatów i gmin, przez które przebiega linia kolejowa, a także przedstawiciele reprezentujący poszczególne spółki PKP.
- Podczas spotkania samorządowcy zadeklarowali udział samorządów w poprawie estetyki przystanków na trasie tej linii, a także prac związanych z jej odkrzaczaniem – mówi burmistrz Gryfowa Olgierd Poniźnik. - W imieniu naszej gminy zadeklarowałem rozbiórkę szpecących przystanków w Uboczu i w Młyńsku wraz z postawieniem nowych wiat przystankowych wykonanych systemem gospodarczym. Poza tym poruszałem też problem naszego gryfowskiego dworca kolejowego, którego stan estetyczny i techniczny jest bardzo zły.
14 lipca br. doszło jeszcze do spotkania na dworcu z Teresą Kalisz - dyrektorem Rejonu Dworców Kolejowych we Wrocławiu. Jego celem były kolejne ustalenia o podjęciu konkretnych działań, jakie zostaną w tej sprawie zrealizowane.

Źródło: Ziemia Lubańska
Bonifas - 20-07-2011, 15:56
Temat postu:
A czy wiata w Młyńsku nie jest czasem obiektem zabytkowym ?
Jerry - 05-08-2011, 09:10
Temat postu:
PRZEDSTAWIAM FILMIK MOJEGO AUTORSTWA
pociągiem na trasie Zaręba - Lubań Śląski
http://www.youtube.com/watch?v=ja87Y4nK8Gc
Arius Adolf Nowak - 18-08-2011, 22:42
Temat postu:
Adams napisał/a:
Ruch na tej trasie miałby może sens, ale w relacji Węgliniec-Zgorzelec Miasto-Mikułowa-Lubań Śl ze skomunikowaniami w Węglińcu z Regio do/z Wrocławia, a w Lubaniu do/z Jeleniej Góry. Pchanie spalinowych synobusów na 52 km. odcinku między Lubaniem a Jelenią Górą pod drutem dla mnie jest bez sensu.

Można by jeszcze pomyśleć o reaktywacji lini do Świeradowa Zdroju. Wtedy 3-4 pary szynobusów rel. Węgliniec-Zgorzelec Miasto-Lubań-Świeradów byłyby całkiem nie głupim rozwiązaniem.


W zupełnosci sie zgadzam z przedmócą po oblocie tej trasy. Jednak aby to urzeczywistnić nalezy zrobic remont do 80 kmH. Ponadto okresowo mogłyby kursować IR z Goerlitz. Drut i tak nalezy zlikwidować, bo słupy z kiepskiej stali węglowej wkrótce i tak sie przewrócą, w przeciwieństwie do dawnych niemieckich które przeżyja nie tylko PO i Grabarczyka, ale cały ten aspołeczny ustrój. Śmiech

[ Dodano: 22-08-2011, 14:32 ]
Otake słupy mi chodziło. Żeby były trwałe. Szyny co prawda pordzewiały.

[ Dodano: 22-08-2011, 16:18 ]
Foto ponownie.
mateuszpiszcz - 23-08-2011, 17:45
Temat postu:
Czy ktoś wie co się szykuje na linii JG- Lubań w dniach 5-24 września na odcinku Rybnica- Jelenia Góra? Wszystkie pociągi zostały odwołane na tym odcinku:
http://82.160.42.14/tablice/zmiany.php?idob=52506&t=4
Czyżby jakiś remont?
Arius Adolf Nowak - 23-08-2011, 18:33
Temat postu:
Tak remont, albo raczej jego pozoracja. Leży mnóstwo starych podkładow wzdłuż trasy, które zostaną wymienione z jeszcze starszymi. Trochę już zmieniono. Może dzięki temu przez 2-3 zimy da się jechać 50 kmH? Tylko powinni przy okazji wyciąć wszystkie słupytrakcji, zarówno metalowe jak i betonowe. Sprawiają wrażenie że byle wiatr je zegnie. Zaprawdę, powiadam Wam, kolej na Dolnym Śląsku została znacznie zdołowana.
mateuszpiszcz - 21-11-2011, 15:16
Temat postu:
W ostatni weekend trwało oczyszczanie szlaku na odcinku Lubań - Zgorzelec. Wycinano drzewa, sprzątano przystanki, oraz stawiano nowe tablice przystankowe. We Włosieniu również uprzątnięto gruntową dróżkę będącą dojazdem do stacji Batowice Lubańskie. Zrobiona sonda wśród mieszkańców Zaręby, Siekierczyna, Włosienia, Mikułowy i Jerzmanek potwierdza, nikt nic nie wie na temat powrotów pociągów na ten odcinek. UMWD mógłby się pokusić o plakaty promocyjne które można by wywiesić w okolicznych sklepach czy kościołach tak aby mieszkańcy wiedzieli że będzie można dojechać teraz pociągiem do Lubania , Zgorzelca, Jeleniej Góry czy Wrocławia.
tomex_0111 - 22-11-2011, 22:41
Temat postu:
i tak bedzie!dopoki ludzie miedzy soba nie rozplotkuja tematu;) ogolnie ta strona zyska mozliwosci polaczen niz ta węgliniecka;/
EN - 27-11-2011, 10:55
Temat postu:
Koleją z Jeleniej Góry do Zgorzelca

Przejazd promocyjny szynobusu na trasie Zgorzelec – Jelenia Góra przewidziano na najbliższą środę, 30 listopada.

Planowy przyjazd szynobusu na dworzec główny w Jeleniej Górze nastąpi po godz. 13. Będzie to ostatni przejazd promocyjny: w połowie grudnia br. szynobusy będą regularnie kursować na tej trasie. Codziennie pięć par pociągów będzie wozić pasażerów, co szczególnie zimą, gdy warunki na drogach mogą być zdecydowanie gorsze, będzie dobrą alternatywą dla przejazdu samochodami.

http://www.jelonka.com/news,single,init,article,37331
krkonoš - 27-11-2011, 19:26
Temat postu:
Czy ktoś zna szczegółowy rozkład jazdy tego pociągu?

[ Dodano: 28-11-2011, 01:44 ]
PS. Wpisałem sobie w Google słowa kluczowe i poza zdawkową informacją w Jelonce.com nikt o tym pociągu promocyjnym nie informuje. Nie wiadomo, dla kogo jest pociąg, o której odjeżdża ze Zgorzelca, o której dokładnie przyjeżdża do Jeleniej, na jakich stacjach pośrednich się zatrzymuje itp.

Co to za przejazd "promocyjny", skoro nikt o nim nie wie?
Groźny Fanatyk - 29-11-2011, 08:58
Temat postu:
Bo w naszych realiach przejazd promocyjny ma służyć do przewozu zadowolonych z siebie oficjeli z lokalnych urzędów. Confused Po co zawracać głowę ciemnemu ludowi...
1762 - 29-11-2011, 10:39
Temat postu:
Szkoda, że ostatni pociąg z Jeleniej Góry odjeżdżać będzie już o 17:43. Teraz jest o 19:11.
Sławek - 29-11-2011, 21:06
Temat postu:
Cytat:
Szkoda, że ostatni pociąg z Jeleniej Góry odjeżdżać będzie już o 17:43. Teraz jest o 19:11.

Szkoda , szkoda ale tak to już jest że rozkłady układa się na prościznę . Rozumiem dni robocze . Ale Soboty i niedziele ! Jedzie sobie rodzinka do rodzinki w Jelonce , ledwo kończy poobiedni deser a już musi gonić na pociąg lub turysta zawija się z Karkonoszy czy Rudaw o 14 godzinie by zdążyć na ten ostatni " wieczorny " . Trochę wyobraźni i wiedzy brakuje naszym myślicielom od rozkładów .
Stella - 29-11-2011, 21:28
Temat postu:
Sławek, są jeszcze późnowieczorne PKS-y. Często jeżdżę w Karkonosze i już dawno olałam kolej, odkąd oferta na trasie Bolesławiec - Jelenia Góra uległa pogorszeniu i ostatecznie (od grudnia) likwidacji. Podziękowania dla Kolei Dolnośląskich, które miały uzdrowić kolej w regionie a sukcesywnie przyczyniają się do jej destrukcji! Jeszcze zatęsknimy za Przewozami Regionalnymi...

Beton
Sławek - 30-11-2011, 20:36
Temat postu:
Stella , Tak są PKS-y ale jak jest pięknie wracając ciepłym wieczorem pić sobie zimne piwo w pociągu . A tak na poważnie . Nie wiem czy dziękować KD czy tęsknić za PR myślę że problem kolei w przynajmniej 80 % jest usadowiony o wiele wyżej , ale to rozmowa na zupełnie iny temat .
tomex_0111 - 01-12-2011, 11:26
Temat postu:
Wczorajszy przejazd "promocyjny" nie wiadomo dla kogo, odbył się bo słyszałem z domu ostre hamowanie SA13? na stacji. Nie chciało mi się lecieć na stacje żeby go zobaczyć. Ciekawi mnie tylko jedno czy naprawdę będzie tak że ludzie będą korzystać z tych połaczeń o których nic nie wiedząRazz zastanawia mnie dlaczego nie ma powrotnego bozposredniego KD Wrocław-Zgorzelec-Lubań-Jelenia? tylko jedzie sobie KD JG-Lubań-Zgorzelec-Wrocław...?
brambor - 01-12-2011, 21:03
Temat postu:
tomex_0111 napisał/a:
zastanawia mnie dlaczego nie ma powrotnego bozposredniego KD Wrocław-Zgorzelec-Lubań-Jelenia? tylko jedzie sobie KD JG-Lubań-Zgorzelec-Wrocław...?


Pewnie mają jakieś głupie obiegi.

Generalnie te pociągi będą jeździć puste i nawet nie trzeba ich uruchamiać. Jeśli czas przejazdu na trasie Zgorzelec-Jelenia Góra wyniesie ok. 60- 70 minut to ludzie będą jeździć. Dziś mało kto jedzie koleją na lokalnych trasach, bo jest niby wygodniej. Dziś liczy się czas przejazdu, a żółwie tempo jest passe Razz

Lepiej zamiast marnować tabor, skoro jakaś mądra głowa wymyśliła REGIO na szynobusie relacji Zgorzelec-Wrocław, to lepiej puścić to połączenie w podwójnej trakcji a nie wozić muchy do Jeleniej Góry.

Najpierw wyremontować tory a potem reaktywować połączenia.

ps. pamiętam jak ktoś kiedyś piał z zachwytu, że będzie połączenie Bolesławiec-Jelenia Góra i wmawiał mi, że ludzie będą jeździć....jak długo przetrwało połączenie? Z całą resztą reaktywacji bez modernizacji będzie podobnie.
tomex_0111 - 02-12-2011, 00:31
Temat postu:
zgadzam sie z Tobą;p czas pokaze jak to bedzie.dzis rozmawialem z kilkoma os.i nikt nie wie ze beda polaczenia do zgorzelca!
A tak apropo tego ^promocyjnego^przejazdu to ponoc bylo ich 3 w sumie darmowe,ktos moze to potwierdzic?
krkonoš - 02-12-2011, 03:28
Temat postu:
Cytat:
Generalnie te pociągi będą jeździć puste i nawet nie trzeba ich uruchamiać. Jeśli czas przejazdu na trasie Zgorzelec-Jelenia Góra wyniesie ok. 60- 70 minut to ludzie będą jeździć. Dziś mało kto jedzie koleją na lokalnych trasach, bo jest niby wygodniej. Dziś liczy się czas przejazdu, a żółwie tempo jest passe Razz


Nie rozumiem tych pesymistycznych proroctw. Czas jazdy pociągów na odcinku Jelenia Góra - Zgorzelec wyniesie ok. 1 h 40 min. - 1 h 50 min. i będzie porównywalny z obecnym czasem jazdy PKS-ów (1 h 30 min. - 1 h 55 min.). Dużo gorzej mają się pod tym względem linie z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby, Lwówka i Wrocławia, gdzie kolej jeszcze dłuuugo nie będzie mogła konkurować z autobusami czy busami. W zasadzie jest to jedyna linia kolejowa wybiegająca z Jeleniej Góry, gdzie pociągi mogą rywalizować z autobusami pod względem czasu przejazdu. Jeśli dodać do tego duże miasta, które łączy (Jelenia Góra, Zgorzelec, Lubań, Gryfów Śl., Olszyna, w przyszłości - na co liczę - także Görlitz), to moim zdaniem o frekwencję nie ma co się obawiać.

Jeśli pociągi będą jeździć puste (ściślej: bardziej puste niż na innych lokalnych liniach), to będzie to efektem przede wszystkim marnej promocji, która jak na razie nie wygląda za ciekawie.
brambor - 02-12-2011, 08:15
Temat postu:
krkonoš napisał/a:

Nie rozumiem tych pesymistycznych proroctw. Czas jazdy pociągów na odcinku Jelenia Góra - Zgorzelec wyniesie ok. 1 h 40 min. - 1 h 50 min. i będzie porównywalny z obecnym czasem jazdy PKS-ów (1 h 30 min. - 1 h 55 min.).


To nie pesymistyczne proroctwa a realizm i trzeźwe spojrzenie na to połączenie. Nie zapominaj, że prócz PKSów kursuje horda busiarzy, którzy nie zatrzymują się jak PKSy przez co czas przejazdu mają krótszy niż one i bardzo dużą frekwencję......

Podobnie było z linią Zgorzelec - Wrocław. Marne zapełnienia, bo czas przejazdu dochodził do 3 h, a w czasie modernizacji było jeszcze dłużej. Busiarze kupowali autobusy do obsługi połączeń a gdy czas przejazdu Desirem spadł poniżej 2 h bywa tak, że w Zgorzelcu wszystkie miejsca są zajęte....I czy Desiro było promowane wśród zwykłych śmiertelników? Nie przypominam sobie....
mateuszpiszcz - 02-12-2011, 08:40
Temat postu:
brambor mijasz się niestety z prawdą. Na odcinku Jelenia Góra- Zgorzelec, busy kursują tylko na fragmencie Lubań- Gryfów (dalej do Świeradowa) a i tak ludzie wybierają PKS, bo jest tańszy. Czas przejazdu jest oczywiście konkurencyjny w stosunku do komunikacji autobusowej. Myślę, że na pociągi KD przesiądzie się sporo studentów, którzy na autobusy zniżek chyba nie mają. Jedyne co martwi to brak jakiejkolwiek kampanii wśród społeczności lokalnej na odcinku wznawianym, czyli Lubań- Zgorzelec, o czym pisałem już wcześniej. A wystarczyło by w lokalnych sklepach czy nawet kościołach wywiesić informację o wznowieniu połączeń. Ale to już najwidoczniej przerasta nieudolny marketing KD.
dinxles - 02-12-2011, 08:48
Temat postu:
Przeciez KD moga uruchomic przyspieszony pociag Jelenia-Zgorzelec wtedy czas jazdy moglyby wyniesc 1:20, ale oczywiscie KD chcą OSOBOWEGO uruchamiać
amadeoen57. - 02-12-2011, 09:20
Temat postu:
dinxles, i co jeszcze? Może mają od razu ekspres uruchomić?
krkonoš - 02-12-2011, 13:07
Temat postu:
Cytat:
Na odcinku Jelenia Góra- Zgorzelec, busy kursują tylko na fragmencie Lubań- Gryfów (dalej do Świeradowa)


Uzupełniając, busy jeździły na odcinku Jelenia Góra - Zgorzelec (SAW-Trans, BIELAWA z linią Bogatynia - Jelenia Góra p. Zgorzelec), ale wszystko, zdaje się, pobankrutowało. Nawiązując jeszcze do czasu przejazdu, zrobiłem takie małe obliczonka. Obecnie średni czas jazdy PKS-u w relacji Jelenia Góra - Zgorzelec i na odwrót wynosi 1 h 41 min., średni czas jazdy pociągu będzie wynosił 1 h 45 min. Tak więc, przy czasie jazdy blisko 2 godz., różnica praktycznie nieistotna. Po remoncie torów będzie jeszcze lepiej.

Co do promocji, nie wiem, jak w innych miastach na tej trasie, ale akurat media jeleniogórskie dość dużo piszą na temat reaktywacji pociągów do Zgorzelca. Każdy zainteresowany z pewnością miał okazję się dowiedzieć. Miejmy nadzieję, że mieszkańcy wiosek pomiędzy Lubaniem a Zgorzelcem z utrudnionym dostępem do internetu też zainteresują się pociągami w momencie, gdy zobaczą je na torach.
Pirat - 05-12-2011, 09:54
Temat postu:
Zgorzelec – Lubań Śl. – Jelenia Góra z KD

30 listopada 2011r. Koleje Dolnośląskie zorganizowały przejazdy promocyjne na trasie Zgorzelec – Lubań Śląski – Jelenia Góra. Uczestniczyło w nich prawie 200 dzieci z miejscowych szkół oraz przedstawiciele lokalnych samorządów.

Była to już druga tego typu akcja Kolei Dolnośląskich – pierwsza miała miejsce 9 czerwca br. Wówczas w przejeździe wzięli udział Pan Marszałek Rafał Jurkowlaniec wraz z obecnym Wicemarszałkiem Jerzym Łużniakiem. Obydwie akcje miały na celu promocję nowej trasy oraz jej przygotowanie do obsługi podróżnych.

Podczas pierwszego spotkania samorządy ustaliły zadania do wykonania. Wczorajszy przejazd był podsumowaniem wykonanych prac. Wziął w nim udział Pan Wicemarszałek Jerzy Łużniak. Dzięki współpracy Urzędu Marszałkowskiego, Kolei Dolnośląskich, lokalnych samorządów oraz poszczególnych zakładów PKP udało się wykonać ustalone wcześniej zadania.

Na odcinku Zgorzelec – Lubań Śląski przewozy pasażerskie będą reaktywowane po kilkuletniej przerwie. Od 11 grudnia 2011 r. Koleje Dolnośląskie rozpoczną obsługę całej trasy Zgorzelec – Lubań Śl. – Jelenia Góra 5 parami pociągów w dobie, nowoczesnymi pojazdami sfinansowanymi z Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego.

źródło: KD / Rynek Kolejowy
mateuszpiszcz - 21-12-2011, 09:06
Temat postu:
Frekwencja w pociągach prezentuje się tragicznie. W każdym składzie na odcinku Lubań- Zgorzelec-Lubań na pokładzie raptem kilka osób. Tak jak było mówione mało kto w wioskach na trasie nadal wie o pociągach. Sami konduktorzy opowiadają, że jeśli już ktoś wsiądzie po drodze to jest wielce zdziwiony, że znów jeżdżą pociągi.
Najbardziej jednak żal jest braku skomunikowania składów z pociągami do Drezna. Ba, żeby dostać się ze stacji w Zgorzelcu na Postplatz w Gorlitz trzeba zapłacić 30 zł za taksówkę, lub wybrać spacer (5-6 km).
Daję tym pociągom czas góra pół roku kursowania.
W załączniku zapis trasy na GPS-ie.
dinxles - 21-12-2011, 14:23
Temat postu:
Mam nadzieję że ta trasa jednak się przyjmie, ale brak dojazdu pociagu KD do Goerlitz to błąd. No ale jakby jezdzilo desiro to by do Goerlitz wjeżdzało...
EN - 21-12-2011, 14:39
Temat postu:
KD, UMWD powinno starać się o wpuszczenie jakiegoś taboru przez nich posiadanego do Niemiec.
krkonoš - 21-12-2011, 14:40
Temat postu:
Myślę, że pół roku to jest minimum, żeby ludzie przyzwyczaili się do pociagów. Jeśli KD nie może wjeżdżać do Görlitz, to UMWD powinien dogadać się z Niemcam (również w kwestii ewentualnych dopłat), żeby ich składy (przynajmniej kilka) dojeżdżało do Zgorzelca.

A propos dostania się ze stacji w Zgorzelcu do Görlitz: czy ktoś może orientuje się, czy można przechodzić pieszo mostem kolejowym w Zgorzelcu (który bardzo skraca dystans pomiędzy obiema stacjami)? Nie tyle chodzi mi o formalną stronę sprawy (bo pewnie nie można - teren kolejowy), ale praktyczną: czy mieszkańcy przechodzą tym mostem na druga stronę Nysy, czy ktoś łapie itp.
dinxles - 26-12-2011, 12:07
Temat postu:
Jaka jest frekwencja w tych pociągach Jelenia-Zgorzelec???
mateuszpiszcz - 26-12-2011, 16:37
Temat postu:
na odcinku Lubań- Zgorzelec zazwyczaj jedzie załoga pociągu i 3-4 osoby (podróżni).
dinxles - 26-12-2011, 20:09
Temat postu:
Moze gdyby dojezdzal do Gorlitz to moze by wiecej kursowało?
EN - 26-12-2011, 22:01
Temat postu:
dinxles na pewno. Jestem z Cieplic i już nie raz kuracjusze pytali się mnie o połączenia kolejowe. Dość często właśnie o Zgorzelec/Gorlitz. Gdy słyszą, że dojeżdża tylko do Zgorzelca, to wolą jechać od razu samochodem. Myślę, że frekwencja byłaby dużo większa. Sam bym skorzystał z połączenia do Gorlitz. Dzięki temu można by było chociażby udać się do Zgorzelca, a następnie Gorlitz i wrócić stamtąd również koleją. Brakuje też odpowiedniej promocji.

Myślę, że wydłużenie do Gorlitz + kampania informacyjna, to byłoby to, czego brakuje. Mam nadzieję, że z powodu frekwencji nie zostanie "uwalone", bo to dobre połączenie, tylko trzeba czasu, rozwoju (wydłużenie do Gorlitz) i reklamy.
Anonymous - 26-12-2011, 22:41
Temat postu:
A może od razu JG-Drezno na SA135 pięć razy dziennie?

Odpuścilibyście sobie proponowanie takich połączeń. Jeszcze ktoś wysoko postawiony przeczyta, weźmie to sobie do serca i... wpuści samorząd w koszta.

Kolej pasażerska, nie licząc obszarów z upośledzoną siecią drogową, z natury służy do przewozów masowych. Przewozów masowych nie ma bez stałych, regularnych potoków pasażerskich: przejazdów w relacjach dom-praca-dom, dom-szkoła-dom. Proponowanie stałego połączenia, pięciu par w świątek, piątek i niedzielę z Jeleniej Góry do Goerlitz, w oparciu o turystów, to naiwność.

O ile wiem, mamy wolny dostęp do torów. Jeżeli więc Waszym zdaniem istnieje na kolei, przy uwzględnieniu obecnego stanu technicznego, kosztów etc. luka rynkowa w połączeniach Karkonoszy z Niemcami - nic, tylko namawiać prywaciarza do uruchomienia komercyjnego pociągu. Nie zdziwcie się tylko, jeśli wcześniej pokusi się o wykonanie badań marketingowych popytu na takie połączenie. Coś, czego zdaje się momentami brakować przy planowaniu sieci transportowej województwa.

Pociągi samorządowe zostawcie w spokoju - one powinny służyć w pierwszym rzędzie zaspokojeniu potrzeb lokalnych społeczności. Potrzeb, nie zachcianek. Ignorancja tego faktu skutkowała w ostatnich latach muchowozami do Lubina Górniczego, czy Jerzmanic-Zdrój. Nie wracajmy do tego.
Robikon - 26-12-2011, 22:55
Temat postu:
A dlaczego nie do goerlitz?kolej regionalna nie powinna być zabawką w rękach poltyków a tak teraz jest. Język
Noema - 26-12-2011, 23:47
Temat postu:
morpheo, w zasadzie zgadzam się z Tobą. Niemcy nie będą masowo jeździć w polskie Karkonosze. Oni wolą czeskie góry. Tam jest lepsza infrastruktura turystyczna i niższe ceny. No i świetne połączenia kolejowe. Przypomnę tylko, że są bezpośrednie pociągi DB Regio z Drezna do Liberca i Tanvaldu, a i jazda z przesiadkami w Zittau to żaden problem, bo połączeń jest mnóstwo, w porównaniu do kolejowej pustyni po polskiej stronie granicy.

Wracając do tematu. Pociągi na linii Zgorzelec - Mikułowa - Lubań jeżdżą puste i puste jeździć będą. Ta linia ma zerowy potencjał. Tu ludzie już dawno odzwyczaili się od kolei. Mają samochody, są busiarze. Po latach olewania tego terenu kolej nie ma tu żadnych szans i nawet wydłużenie kursów do Gorlitz tego nie zmieni. Trasa Zgorzelec - Lubań - Jelenia Góra nie generuje żadnego znaczącego potoku podróżnych, bez względu na środek transportu. Mieszkańcy Zgorzelca nie mają po co jeździć do Jeleniej Góry i vice versa. Sporadyczne wyjazdy w góry ludzie organizują we własnym zakresie (samochód, ewentualnie PKS). Już lepiej byłoby zrobić kursy do Bogatyni.

Apeluję do UMWD i KD, aby przestali wreszcie cyrkować. Przestańcie niszczyć kolej w naszym regionie! Kombinujecie jak koń pod górkę, z żałosnym skutkiem. Lepiej zrobicie jak zwiększycie liczbę połączeń na trasie Zgorzelec - Wrocław, bo to ta linia generuje największe potoki podróżnych. Podczas gdy pociągi RE Wrocław - Drezno pękają w szwach, wy zamiast zwiększyć ilość połączeń na linii zgorzeleckiej to zlikwidowaliście kilka pociągów, a EZT-y zastąpiliście niskopojemnymi szynobusami. Efekt: sardynki w każdym pociągu, co relacjonują forumowicze:
http://infokolej.pl/viewtopic.php?p=233005#233005

W zamian uruchomiliście muchowozy z Lubania do Zgorzelca w idiotycznych relacjach jak Jelenia Góra - Wrocław przez Lubań, Zgorzelec, Legnicę. Rozwalając przy okazji ofertę dla Lubania i udupiając powtórnie linię Zebrzydowa - Lwówek Śl. Czysty idiotyzm!

Beton
krkonoš - 27-12-2011, 05:01
Temat postu:
I właśnie funkcjonowanie od kilku już lat połączenia kolejowego Drezno - Tanvald pokazuje, że relacja Drezno - Jelenia Góra może się opłacać. Czas jazdy RE z Drezna do Tanvaldu to nieco ponad 3 godz. - tyle samo, co z Drezna do Jeleniej Góry. Z Tanvaldu natomiast dużo trudniej niż z Jeleniej Góry dostać się w większość miejsc Karkonoszy, w tym na Śnieżkę. Niemiec, który chciałby wybrać się komunikacją publiczną na najwyższy szczyt Karkonoszy czy w jego okolice, z pewnością pojechałby przez Jelenią Górę (choć niekoniecznie SA135). Dużo Niemców już obecnie jeździ w polskie Karkonosze, nieprawdą jest też, że po czeskiej stronie są niższe ceny.

Co do obecnych połączeń Jelenia Góra - Zgorzelec to nie spodziewajmy się cudów po 2 tygodniach kursowania pociągów. Pociągi nie jeździły na tej trasie przez wiele lat (tych dwóch ogryzków na dobę 2 lata temu nie liczę) i ludzie zwyczajnie o nich nie wiedzą. Żeby mieszkańcy przyzwyczaili się do jeżdżenia pociągami, konieczna jest przede wszystkim stałość oferty, a nie uruchamianie połączeń i ich likwidacja po kilku miesiącach. Pół roku-rok to minimum, żeby można było spróbować ocenić, czy pociągi na tej trasie mają szansę się przyjąć, czy nie. Sądzę, że mają, zważywszy na stosunkowo dużą liczbę autobusów PKS, wysoką frekwencję w autobusach i konkurencyjny czas przejazdu pociągów.

Kolej na Dolnym Śląsku to nie tylko linia Wrocław - Zgorzelec. Dużo mniej ludzi jeździ z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby, frekwencja pomiędzy Lwówkiem a Zebrzydową też była mizerna. Więc idąc tym tokiem myślenia, należałoby zaorać wszystkie linie lokalne, a pozostawić tylko Wrocław - Zgorzelec (ewentualnie jeszcze Wrocław - Kłodzko i Wrocław - Wałbrzych). Szynobusy potrzebne są przede wszystkim do obsługi linii lokalnych, a nie Wrocław - Zgorzelec (w większości zelektryfikowanej i z dużymi potokami pasażerskimi). Na tej ostatniej, wobec braku możliwości albo chęci puszczenia tradycyjnych składów wagonowych, najlepsze rozwiązanie to takie, jakie było do tej pory - przesiadki z kibli na szynobusy w Węglińcu. Obawiam się, że nikt niczego lepszego nie wymyśli.
Bonifas - 27-12-2011, 11:14
Temat postu:
Cytat:
Kolej na Dolnym Śląsku to nie tylko linia Wrocław - Zgorzelec. Dużo mniej ludzi jeździ z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby, frekwencja pomiędzy Lwówkiem a Zebrzydową też była mizerna.


za KD zawsze bo była jedna para! W latach 2008 i 2009 jeździło całkiem sporo ludzi bo RJ był idealny pod każdym kątem!
thenatanaell - 27-12-2011, 11:25
Temat postu:
Totalną porażką było wprowadzenie przesiadek w Lubaniu na Jelenią Górę i z powrotem... :/ Wątpię, żeby ktoś chciał jechać do Jeleniej np. z Węglińca przez Zgorzelec.
Pirat - 27-12-2011, 13:06
Temat postu:
krkonoš napisał/a:
Z Tanvaldu natomiast dużo trudniej niż z Jeleniej Góry dostać się w większość miejsc Karkonoszy, w tym na Śnieżkę.

Nie bredź! Znam czeskie Karkonosze jak własną kieszeń i nie mogę już czytać twoich bredni. Weź sobie mapę Czech z siatką połączeń kolejowych do każdej większej mieściny w Karkonoszach i rozkład jazdy CD. Wtedy się wypowiadaj. Bo na razie uprawiasz demagogię licząc na niewiedzę i/lub naiwność czytelników twoich wypocin.

krkonoš napisał/a:
I właśnie funkcjonowanie od kilku już lat połączenia kolejowego Drezno - Tanvald pokazuje, że relacja Drezno - Jelenia Góra może się opłacać.

Dla kogo? Gdyby trasa miała potencjał to DB puściłyby swoje składy do Jeleniej Góry, tak jak puszczają do Wrocławia.

Jeleniogórskie mikolstwo od dawna lobbuje za pociągami z Jeleniej Góry do Drezna, tak jakby w regionie jeleniogórskim nie było większych potrzeb przewozowych. Rzygać mi się już chce jak o tym czytam. Reprezentujecie typowo mikolską logikę, czyli widzicie tylko swój jeleniogórski grajdołek i przecie do przodu jak koń z klapkami na oczach. A trzeba patrzeć na okrągło, na cały region, mając na uwadze codzienne potrzeby mieszkańców (dojazdy do pracy i szkoły) i utrzymanie obecnych dużych potoków podróżnych (linia zgorzelecka), tak aby Dolny Śląsk znów nie zanotował największego spadku liczby przewiezionych pasażerów, który jest skutkiem błędnej polityki transportowej UMWD & KD, a konkretnie nawiedzonych mikoli pracujących w tych instytucjach, na nasze nieszczęście.

Już raz jedni mikole (z IRiPK) zatrudnieni w UMWD uruchomili kilka pociągów-widm, m.in. ze Zgorzelca do Jeleniej Góry, pogarszając jednocześnie ofertę na linii zgorzeleckiej. Pociągi woziły powietrze i słusznie zostały zlikwidowane. Teraz kolejna fala mikoli powtarza błędy swoich poprzedników, a inni mikole, którzy jeszcze nie dorwali się do koryt w UMWD i KD czynnie im kibicują. Zajmijcie się panowie kolejką PIKO, kółeczkowaniem i robieniem zdjęć taboru kolejowego, bo to wam wychodzi najlepiej. Natomiast od rozkładu jazdy trzymajcie jak najdalej, bo potem wychodzą dziwolągi takie jak np. pociąg relacji Jelenia Góra - Lubań - Zgorzelec - Wrocław. Jakaś usterka szynobusu KD gdzieś pod Gryfowem i ponad setka pasażerów z linii zgorzeleckiej udających się do Legnicy i Wrocławia zostaje na lodzie! Co wtedy zrobią KD? W zastępstwie puszczą swoim zwyczajem kilkunastoosobowego busa, który na trasie złapie 3 godz. opóźnienia? Więcej wyobraźni przy układaniu rozkładu jazdy!
krkonoš - 27-12-2011, 14:16
Temat postu:
Cytat:
Nie bredź! Znam czeskie Karkonosze jak własną kieszeń i nie mogę już czytać twoich bredni. Weź sobie mapę Czech z siatką połączeń kolejowych do każdej większej mieściny w Karkonoszach i rozkład jazdy CD.


Chyba jednak słabo, bo do największych ośrodków turystycznych i narciarskich w czeskich Karkonoszach (Špindlerův Mlýn, Pec pod Sněžkou, Janské Lázně, Rokytnice nad Jizerou, Malá Úpa) kolej w ogóle nie dociera (do Rokytnicy tylko raz na dobę). W zasadzie jedynym większym kurortem w Karkonoszach, do którego można dojechać pociągiem, jest Harrachov (pomijam Vrchlabí i Jilemnice, leżące na przedpolu Karkonoszy) - a i tu problemy z dotarciem ze stacji do centrum czy pod trasy narciarskie są powszechnie znane. Tak się składa, że przeszedłem czeskie Karkonosze (a także inne pasma w północnych Czechach) wzdłuż i wszerz, więc wiem, co piszę.

Cytat:
Dla kogo? Gdyby trasa miała potencjał to DB puściłyby swoje składy do Jeleniej Góry, tak jak puszczają do Wrocławia.


Zapomniałeś o jednym: DB nie puści pociągów na żadnej trasie bez dopłat ze strony UMWD. Długie lata zamknięcia linii dla ruchu pasażerskiego z pewnością też nie sprzyjały planowaniu połączeń do Drezna.

Cytat:
Reprezentujecie typowo mikolską logikę, czyli widzicie tylko swój jeleniogórski grajdołek i przecie do przodu jak koń z klapkami na oczach.


Nie uważam się za "mikola", a na transport w regionie staram się patrzeć obiektywnie, analizując racje "za" i "przeciw" różnych stron. Często nawet (o zgrozo!) wybieram autobus zamiast pociągu. To nie ja pisałem o zwiększeniu pociągów na "najważniejszej" linii w regionie - z Wrocławia do Zgorzelca, kosztem pociągów z Jeleniej Góry. Ja nie piszę, że na linii zgorzeleckiej nie są potrzebne pociągi, ale twierdzę, że z Jeleniej Góry do Zgorzelca też są potrzebne. Szynobusy bardziej nadają się na tę drugą linię, a także wiele innych lokalnych tras, niezelektryfikowanych i z mniejszymi potokami pasażerskimi (co nie oznacza, że niepotrzebnych).
Pirat - 27-12-2011, 14:58
Temat postu:
krkonoš napisał/a:
Zapomniałeś o jednym: DB nie puści pociągów na żadnej trasie bez dopłat ze strony UMWD.

Zaraz, moment! Przecież sam napisałeś, że połączenie Drezno - Jelenia Góra powinno być opłacalne. Jak może być opłacalne coś, do czego trzeba dokładać z publicznej kasy w ramach dotacji?

O ile RE Drezno - Wrocław cieszą się ogromną popularnością, bo często nie można do pociągu wetknąć palca i wpływy z biletów prawdopodobnie pokrywają koszty, o tyle trudno mi sobie wyobrazić podobne tłumy na trasie Zgorzelec - Jelenia Góra. To jest wręcz nierealne, z powodów które wcześniej przedstawiła Noema.

UMWD nie będzie finansować mikolskich fanaberii, nawet jeśli powtórna likwidacja pociągów-widm na linii Zgorzelec - Lubań będzie oznaczała "prestiżową" porażkę UMWD & KD. Rachunek ekonomiczny jest nieubłagany, a w samorządowej kasie coraz mniej pieniędzy.
krkonoš - 27-12-2011, 15:31
Temat postu:
Cytat:
Zaraz, moment! Przecież sam napisałeś, że połączenie Drezno - Jelenia Góra powinno być opłacalne. Jak może być opłacalne coś, do czego trzeba dokładać z publicznej kasy w ramach dotacji?


Opłacalne przy uwzględnieniu dopłat do tego połączenia, na takiej samej zasadzie, jak przy realizacji innych połączeń. Myślałem, że wszyscy tu rozumiemy, że żadne regionalne połączenie kolejowe (poza nielicznymi przypadkami najbardziej frekwencyjnych) nie ma szansy się samofinansować. Poza tym słowo "opłacać" ma różne konotacje - nie tylko finansową, związaną z bezpośrednimi wpływami z biletów, ale także promocyjną, utylitarną, ekologiczną, warto także zauważyć konkretne zyski np. gestorów bazy turystyczno-gastronomicznej. Wszystko to oczywiście w konsekwencji przekłada się na aspekt finansowy, o ile decydenci będą mieć na tyle wyobraźni, żeby to dostrzec.

Cytat:
O ile RE Drezno - Wrocław cieszą się ogromną popularnością, bo często nie można do pociągu wetknąć palca i wpływy z biletów prawdopodobnie pokrywają koszty, o tyle trudno mi sobie wyobrazić podobne tłumy na trasie Zgorzelec - Jelenia Góra. To jest wręcz nierealne, z powodów które wcześniej przedstawiła Noema.


Tu się całkowicie z tobą zgadzam: na pewno takich tłumów jak w RE Drezno - Wrocław nie będzie. Zatłoczone RE do Drezna to jednak bardziej wyjątek niż norma w kolei regionalnej, będący wynikiem złożonej sytuacji na linii zgorzeleckiej, przede wszystkim braku dobrych połączeń realizowanych w obrębie kraju. Ale z pewnością nie tylko takie połączenia warto utrzymywać. W RE Drezno - Liberec/Tanvald też nie zauważyłem tłumów. Tamto połączenie służy przede wszystkim społecznościom lokalnym po obu stronach granicy. W pełnej relacji podróżują tylko nieliczne osoby, ale mimo to dla nich jest obsługiwany odcinek transgraniczny. Samorządom, jak widać, to się opłaca, choć zapewne też dokładają do tych pociągów.

Cytat:
UMWD nie będzie finansować mikolskich fanaberii, nawet jeśli powtórna likwidacja pociągów-widm na linii Zgorzelec - Lubań będzie oznaczała "prestiżową" porażkę UMWD & KD. Rachunek ekonomiczny jest nieubłagany, a w samorządowej kasie coraz mniej pieniędzy.


Tyle, że właśnie o tym rachunku ekonomicznym oraz o ewentualnej porażce na dzisiejszy dzień niczego jeszcze nie można powiedzieć.

[ Dodano: 27-12-2011, 16:01 ]
PS. Tak z ciekawości sprawdziłem sobie w czeskim rozkładzie, na którą godzinę da się najszybciej dojechać w niedzielę z Tanvaldu do Pecu (najlepszy punkt wyjściowy na Śnieżkę od czeskiej strony) po przyjeździe pierwszego RE z Drezna. Zgadnijcie, na którą? Na 13:45, przy trzech przesiadkach i 3,5 godz. jazdy (czyli do czasu jazdy z Drezna do Tanvaldu trzeba dołożyć drugie tyle). Do Špindla niewiele szybciej - na 13:20. Autobus z Jeleniej Góry do Karpacza jedzie 40-50 min.

Tak więc RE Drezno - Tanvald nie będą żadną konkurencją dla ewentualnych RE Drezno - Jelenia Góra.
dinxles - 27-12-2011, 16:25
Temat postu:
Tak jest wlasnie na kolei i w pociagach zagranicznych. Ja np. bylem kiedys na morzem w strone morza pojechalem samochodem, lecz ze wzgledu na wczesniejszy wyjazd mojej rodziny, ja mialem mozliwosc powrotu jedynie pociagiem.
Tak samo jest tutaj, ludzie do Świeradowa/Szklarskiej moga przyjezdzac samochodem, pozniej zauważą ze pociągi tam kursują i później albo wyjada pociagiem, albo kolejny raz przyjadą już nie samochodem lecz pociągiem.
Noema - 27-12-2011, 17:28
Temat postu:
Cytat:
Szynobusy potrzebne są przede wszystkim do obsługi linii lokalnych, a nie Wrocław - Zgorzelec (w większości zelektryfikowanej i z dużymi potokami pasażerskimi).

Tu się z Tobą zgadzam, z tym że należy dodać, że szynobusy powinny jeździć na liniach spalinowych, a nie pod trakcją elektryczną. Uzasadnionym wyjątkiem są RE Wrocław - Drezno. Ale już bez sensu jest puszczanie szynobusów po linii lubańskiej, która jest zelektryfikowana. Tym większym kretynizmem są szynobusy KD na linii zgorzeleckiej (odcinek Wrocław - Węgliniec), które zresztą jeżdżą tu wyłącznie dlatego, aby zapewnić podsyły i domknąć obiegi.

Do grudnia świetnie sprawdzały się pociągi REGIO relacji Wrocław - Lubań/Jelenia Góra przez Węgliniec. Ktoś mądry inaczej postanowił to spieprzyć, tylko po to, aby spełnić przedwyborcze obietnice (wznowienie połączeń Zgorzelec - JG) będące nieprzemyślaną pijarowską zagrywką lokalnej PO i aby "zatrudnić" wszystkie szynobusy będące w dyspozycji KD. Efekt to stopniowe wygryzanie PR z linii zgorzeleckiej, ze stratą dla pasażera, który musi gnieździć się jak sardynka w szynobusach KD, które nie są dostosowane do tak dużych potoków podróżnych.

Lubań też na tym ucierpiał, bo stracił część bezpośrednich pociągów do/z Wrocławia (w tym ostatnie wieczorne połączenia!), w zamian zyskał nikomu niepotrzebne pociągi do Zgorzelca. Natomiast do/z Żar jeździ się teraz naokoło przez Zgorzelec, co znacznie wydłuża czas przejazdu, ale przede wszystkim podraża koszty biletu (dłuższa trasa). Efekt to stopniowy odpływ pasażerów z linii lubańskiej na rzecz busiarzy i prywatnych samochodów.

O linii lwóweckiej nawet szkoda wspominać. Po raz kolejny linia Zebrzydowa - Lwówek została uwalona i to pod rządami tej samej osoby, która w latach 90. była dyrektorką Zakładu Przewozów Pasażerskich we Wrocławiu, a teraz jest prezeską KD. Historia zatoczyła koło.

Ale oczywiście postpekapistowski beton KD ustami Kloca lub nawet samej prezeski wkrótce pochwali się w lokalnych mediach wzrostem liczby pasażerów. Tradycyjnie zapomni tylko dodać, że są to pasażerowie przejęci od PR z linii zgorzeleckiej. Wszak propaganda w KD to rzecz święta, a kto ma inne zdanie i głosi je publicznie będzie ścigany przez legnicką prokuraturę na zlecenie zarządu KD:
http://infokolej.nowyekran.pl/post/31254,koleje-dolnoslaskie-ida-na-wojne-z-internautami

Obecnie to co się dzieje na linii zgorzeleckiej to cyrk na szynach i tylko nie wiem jeszcze na kim bardziej powinnam wieszać psy. Na UMWD czy na KD?
krkonoš - 27-12-2011, 18:13
Temat postu:
Cytat:
Tu się z Tobą zgadzam, z tym że należy dodać, że szynobusy powinny jeździć na liniach spalinowych, a nie pod trakcją elektryczną. Uzasadnionym wyjątkiem są RE Wrocław - Drezno. Ale już bez sensu jest puszczanie szynobusów po linii lubańskiej, która jest zelektryfikowana. Tym większym kretynizmem są szynobusy KD na linii zgorzeleckiej, które zresztą jeżdżą tu wyłącznie dlatego, aby zapewnić podsyły i domknąć obiegi.


Hm, ten wątek opłacalności/nieopłacalności puszczania szynobusów pod drutem co jakiś czas się pojawia. Ja jestem ciekaw, jak wygląda konkretna kalkulacja kosztów przejechania 1 km przez pojazd spalinowy i EZT. Może UMWD taniej wychodzi puścić diesla pod drutem niż płacić za energię dla przestarzałych EZT? Nie pamiętam, żeby ktokolwiek kiedykolwiek przedstawił konkretne dane na ten temat (chętnie bym się z nimi zapoznał). Natomiast zgadzam się, że szynobusy raczej powinno się puszczać w pierwszej kolejności na linie niezelektryfikowane, a dopiero później (gdy jest ich więcej niż potrzeba) dawać je pod drut.

Co do relacji J.G. - Zgorzelec ver. Węgliniec: uważam (co już kiedyś pisałem), że jednak ta pierwsza jest potencjalnie bardziej frekwencyjna. Nikt z Jeleniej Góry (poza grzybiarzami) nie jeździ do Węglińca, bo nie ma po co. Z Lubania do Wrocławia sprawdziły się bezpośrednie EZT-y przez Węgliniec, z Gryfowa (ostatnim mieście, do którego opłaca się dojeżdżać pociągiem z Wrocławia przez Węgliniec) - wystarczyłyby szynobusy do Zgorzelca skomunikowane w Lubaniu z EZT-ami do Wrocławia. I tak to powinno według mnie funkcjonować. Podział relacji powinien leżeć gdzieś pomiędzy Gryfowem a Lubaniem. Ewentualnie (gdyby chcieć być bardziej tradycyjnym) EZT-y J.G. - Węgliniec skomunikowane w Lubaniu i Węglińcu z szynobusami Lubań - Zgorzelec (- Görlitz) - Węgliniec.

Tak więc jedno nie wyklucza drugiego. Reaktywacja odcinka Lubań - Zgorzelec to według mnie dobry pomysł, ale zmniejszenie liczby bezpośrednich pociągów z Lubania do Wrocławia uważam za skopanie oferty dla mieszkańców Lubania i okolic. Gdyby dało się utrzymać tę samą co w zeszłym RJ liczbę połączeń Lubań - Wrocław, a szynobusy od strony Zgorzelca kończyły bieg w Węglińcu, to wilk byłby syty i owca cała.
kujon50 - 27-12-2011, 18:47
Temat postu:
Witam .Mieszkam niedaleko torów na Zgorzelec i raczej nie widze żeby pociągły wiozły tylko powietrze .Byłem ostatnio na przejeździe niedaleko dawnych poligonów i frekwencja było dość spora.
Beatrycze - 27-12-2011, 19:00
Temat postu:
Noema napisał/a:
Ale oczywiście postpekapistowski beton KD ustami Kloca lub nawet samej prezeski wkrótce pochwali się w lokalnych mediach wzrostem liczby pasażerów. Tradycyjnie zapomni tylko dodać, że są to pasażerowie przejęci od PR z linii zgorzeleckiej. Wszak propaganda w KD to rzecz święta...

"Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą" - (Josef Goebbels).

Kłamstwo, że wzrost liczby pasażerów i przychodów z biletów to zasługa władz KD, a nie efekt przejęcia pasażerów PR, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej. Jeśli kłamliwej propagandzie zaprzeczysz to postraszą cię prokuraturą, na zasadzie - "nie wychylaj się, bo pozwiemy cię do sądu". Ot, komuś się epoki pomyliły, albo tęskni za komunistycznym zamordyzmem.

kujon50 napisał/a:
Mieszkam niedaleko torów na Zgorzelec i raczej nie widze żeby pociągły wiozły tylko powietrze .Byłem ostatnio na przejeździe niedaleko dawnych poligonów i frekwencja było dość spora.

A jakieś szczegóły? Data, godzina, przybliżona frekwencja?
kujon50 - 27-12-2011, 19:09
Temat postu:
np. dzisiaj o 16:55 odjazd z Lubania frekwencja z ponad 60%
iktorn82 - 27-12-2011, 19:18
Temat postu:
Teraz trochę liczb i faktów.
Pociąg Zgorzelec - Jelenia Góra, który przyjeżdża do Lubania o godz. 18:56 był zapełniony w ok 30%. 15 osób wysiadło w Lubaniu, mniej więcej tyle samo wsiadło w stronę Jeleniej.
Pociąg Jelenia - Zgorzelec, który z Lubania odjeżdża o 18:58 przywiózł sporo pasażerów z Jeleniej, ale dalej pojechał niemal pusty.
Kilka dni po wprowadzeniu rozkładu oba pociągi jechały przewożąc jedynie powietrze, więc można powiedzieć, że zainteresowanie tymi połączeniami zaczyna się pojawiać. Może rzeczywiście trzeba ludziom dać troszkę czasu, żeby zobaczyli, że coś takiego jeździ. Pierwsze efekty już są Smile
mateuszpiszcz - 27-12-2011, 19:24
Temat postu:
kujon50 dlaczego kłamiesz? Na pokładzie tego składu było 14 osób w większości studenci jadący do Wrocławia więc frekwencja na pewno nie wyniosła 60 % Śmiech Wyjątek bo dzień po świętach. W każdy inny dzień jedzie 3-4 osoby. Tak było np 23 grudnia do Zgorzelca jechały 4 osoby, dopiero od Zgorzelca pociąg zaczął się zapełniać, to co jednak się działo w Bolesławcu czy Legnicy trzeba zobaczyć samemu.
kujon50 - 27-12-2011, 19:44
Temat postu:
Zgadzam się z iktorn82 Pierwsze efekty już są a faktem jest,że frekwencja się poprawia
Anonymous - 27-12-2011, 22:02
Temat postu:
iktorn82 napisał/a:

Kilka dni po wprowadzeniu rozkładu oba pociągi jechały przewożąc jedynie powietrze


Pierwszego, podkreślam, pierwszego dnia kursowania, przedostatni pociąg zabrał, z samego tylko Gryfowa ok. 20 osób, w Lubaniu zaś zapełnił się do końca. Najpóźniej przy kupnie biletu, dowiedziawszy się że jedziemy przez Zgorzelec co mniej spokojni klęli na czym świat stoi, a większość pasażerów deklarowała, że więcej "naokoło" nie pojedzie. Widzę, że dotrzymali słowa.

krkonoš napisał/a:
Co do relacji J.G. - Zgorzelec ver. Węgliniec: uważam (co już kiedyś pisałem), że jednak ta pierwsza jest potencjalnie bardziej frekwencyjna. Nikt z Jeleniej Góry (poza grzybiarzami) nie jeździ do Węglińca, bo nie ma po co. Z Lubania do Wrocławia sprawdziły się bezpośrednie EZT-y przez Węgliniec, z Gryfowa (ostatnim mieście, do którego opłaca się dojeżdżać pociągiem z Wrocławia przez Węgliniec) - wystarczyłyby szynobusy do Zgorzelca skomunikowane w Lubaniu z EZT-ami do Wrocławia.


W UMWD też niekiedy uważają to i owo, co przypomina wróżenie potoków pasażerskich ze szklanej kuli albo fusów, zamiast planowania na bazie wyników badań preferencji podróżnych i "pojemności" rynku przewozowego. Szczerze powiedziawszy, dziwi mnie, że w przypadku Wrocław-Sobótka-Świdnica można było przeprowadzić badanie rynku, które ostatecznie pokazało bezzasadność reaktywacji tamtej linii - w innych zaś przypadkach nie robi się tego.
Robikon - 27-12-2011, 22:50
Temat postu:
Tylko badanie rynku niczego tak naprawdę nie wnosi,jakoś połączenia autobusowe na trasie wrocław-świdnica są oblegane.I jeszcze jest takie coś jak LOGIKA a tego brakuje naszym włodarzom kolejowym.
Anonymous - 27-12-2011, 23:32
Temat postu:
Robikon, badanie na linii świdnickiej wniosło sporo. Wykazano, że popyt na pociąg kursujący kilka razy dziennie jest w relacji Wrocław-Świdnica, w czasie porównywalnym do autobusu, nie ma go natomiast ani z Sobótki, ani Kobierzyc, gdzie autobusy w skali całego dnia wypełniają głównie miejscowości leżące przy drodze 35. Stąd obecny wybór koncepcji kursowania przez Jaworzynę, albo nową łącznicę w pobliżu Jaworzyny.

Życzyłbym sobie takich badań przed każdą "reaktywacją"...
krkonoš - 28-12-2011, 02:22
Temat postu:
Morpheo, też życzyłbym sobie dobrze zrobionych badań przed każdą reaktywacją czy zmianą rozkładu, choć - podobnie jak Robikon - uważam, że ich sukces może być połowiczny. Deklaracje ludzi wcale nie muszą odpowiadać ich późniejszym zachowaniom, z wielu względów (chociażby takich, że nie wszystkie zmienne da się ująć w badaniu, a rzeczywistość zmienia się dynamicznie). Póki co, wobec linii do Zgorzelca zgodnie z moją wiedzą nikt takich badań nie przeprowadził, więc spekulacje odnośnie przyszłości to jedyne, co nam pozostaje.
mateuszpiszcz - 28-12-2011, 08:31
Temat postu:
Nikt badań nie przeprowadził, nikt nawet nie informował mieszkańców wiosek w ciągu trasy o tym , że pociągi wracają. Czyli KD spodziewały się pasażerów chyba z Księżyca Twisted Evil Ponadto powiedzmy sobie szczerze na odcinku Lubań- Zgorzelec potencjał jeżeli chodzi o pasażerów tak na prawdę ma tylko Zaręba. Pozostałe przystanki we Włosieniu (Batowice), w Mikułowej i Jerzmankach są oddalone na tyle od zabudowań wiejskich , że nikt mądry nie wybierze do Zgorzelca pociągu z oddalonej 2 km od wsi stacji w momencie gdy ma spod domu autobus. Jeszcze jedna ważna rzecz o której nikt nie wspomina a która ma istotne znaczenie. Cena. Pociąg z Lubania do Zgorzelca kosztuje 8 zł / Autobus... 7,4 zł .
iktorn82 - 28-12-2011, 08:58
Temat postu:
Na jakiej podstawie twierdzisz, że nikt nie informował mieszkańców o powracającym połączeniu? Przez dobry miesiąc w Muzycznym Radiu informowali o tym w większości bloków reklamowych, regionalne gazety pisały kilka razy, a także organizowane były przejazdy promocyjne. W jaki jeszcze sposób można było to rozreklamować?
EN - 28-12-2011, 11:14
Temat postu:
iktorn82 moim zdaniem to była słaba informacja. Gdyby przeprowadzili sondę, to by się okazało, że informacja dotarła do małej części zainteresowanych (zainteresowanych ! nie mówię o ogóle, bo tam to już...).
iktorn82 - 28-12-2011, 11:37
Temat postu:
EN powiem Ci szczerze, że ja jestem średnio zainteresowany tymi połączeniami i pociągami nie jeżdżę prawie wcale. Jeżeli już jadę, to latem z rowerkiem. Ale słucham radia regionalnego i czytam czasami gazety. Jeżeli ktoś siedzi zamknięty w domu i nie korzysta z mediów, to oczywiście, że taka informacja do niego nie dotrze, bo i skąd? Ponadto jadący pociąg też jest reklamą. Podejrzewam, że pociągi osobowe jadące przez wsie, w których od dawna ich nie było wywołują spore poruszenie. Nie zapominaj też o poczcie pantoflowej. Ktoś zobaczy pociąg, powie komuś innemu, że widział itd. Ja te pociągi widzę z okna i stąd moje zainteresowanie tematem. Chciałem sobie sprawdzić czy ktoś nimi jeździ i co sądzi o tym społeczeństwo Smile
Przy okazji, może powiesz na jaką jeszcze formę informowania potencjalnych pasażerów liczyłeś? Bo przecież nie powiesz mi chyba, że przedstawiciele KD mieli chodzić po domach?! Smile
Achib - 28-12-2011, 12:57
Temat postu:
mateuszpiszcz, mówisz tak, jakby ludzie mieszkający przy linii Zgorzelec - Lubań o niczym innym nie marzyli jak o kolei i na wieść o powrocie pociągów pognali na stację i rzucili się na pociągi. Nie bądź naiwny i nie traktuj ludzi jak tępą masę, która nie wie co się wokół nich dzieje.

Lata zaniedbań zrobiły swoje i żadna reklama tego nie zmieni. Z tych pociągów będą korzystać jednostki, mające jakiś doraźny interes, aby pojechać do Lubania lub Zgorzelca (lekarz, urząd, zakupy). Dziś prawie w każdym domu jest samochód, są tańsi i częściej jeżdżący busiarze. Frekwencja w pociągach KD będzie bliska zeru, może z wyjątkiem weekendowo-świątecznych szczytów przewozowych, gdy trwają "pielgrzymki" studentów.

Chcę zwrócić uwagę na absurdalność obecnej sytuacji. Zrobiono pociągi ze Zgorzelca do JG, których nikt nie potrzebuje, a jednocześnie pozbawiono połączeń kolejowych z JG takie miasta jak Bolesławiec i Legnica, poprzez uwalenie odcinka Zebrzydowa - Lwówek Śl. i likwidację bezpośrednich pociągów Wrocław - Węgliniec - JG.

Śmiało można powiedzieć, że nowy rozkład jazdy w dawnym woj. jeleniogórskim po raz kolejny totalnie spier... Jak długo jeszcze kolejowi "geniusze" z UMWD i KD będą na nas eksperymentować?
Papero - 28-12-2011, 13:39
Temat postu:
Ludzie, uspokójcie się trochę! Zachowujecie się jak przekupy na targu!

Ja również nie jestem zwolennikiem tych pociągów w takiej formie i kosztem innych linii ale zobaczmy jak sprawa się potoczy. Dajmy przynajmniej kilka miesięcy czasu i potem oceniajmy. To tak jakby oceniać nowego prezesa jakiejś spółki po kilku dniach urzędowania.


Rozumiem że te pociągi będą finansowane przez cały rozkład, tak?
jubikej - 28-12-2011, 13:42
Temat postu:
myślę, że nawet jeden rozkład nic nie da - dwa, trzy i wtedy można liczyć ludzi :] choć niewątpliwie powalczyłbym by jednak te pociągi wjeżdżały do Goerlitz
amadeoen57. - 28-12-2011, 20:13
Temat postu:
A niech je od marca zawieszą, po co mają jechać puste? I zrobić więcej pociągów przez Gierałtów.
Noema - 08-01-2012, 14:41
Temat postu:
No i jak tam z frekwencją? Ruszyło coś czy pociągi nadal wożą powietrze?
Jerry - 08-01-2012, 15:34
Temat postu:
amadeoen57. napisał/a:
A niech je od marca zawieszą, po co mają jechać puste? I zrobić więcej pociągów przez Gierałtów.

Ty byś chetnie zawiesił wszystkie pociągi KD! Evil or Very Mad
amadeoen57. - 08-01-2012, 17:16
Temat postu:
A tam wszystkie, te tylko które są puste.

[ Dodano: 08-01-2012, 17:17 ]
Chyba nie jestem aż taki zły Very Happy
mateuszpiszcz - 16-01-2012, 18:25
Temat postu:
Puste szynobusy

Mamy przywrócone kolejowe przejazdy pasażerskie z Lubania przez Zarębę, Batowice, Mikułowę do Zgorzelca, co musi bardzo cieszyć, zwłaszcza ze względu na znaczenie tego faktu dla regionu i stopnia zaspokojenia komunikacyjnych potrzeb społeczeństwa. Martwi natomiast to, że z tej możliwości korzystamy jak dotychczas w sposób śladowy. Nie jednokrotnie na wspomnianych stacjach lub w samym szynobusie widzi się pojedynczych pasażerów. Nie należy jeszcze z tego powodu rozdzierać szat, bo nietrudno było przewidzieć, że tak przynajmniej na początku będzie. Ludzie odzwyczaili się od korzystania z kolei, nie do wszystkich dotarł fakt, że taka możliwość komunikacyjna się pojawiła, są też uwagi co do godzin kursowania szynobusu, a ponadto nie ma jeszcze przekonania , że te połączenia mają charakter trwały, stąd też nikt nie chce rezygnować z dotychczas ustalonych i pewnych form dojazdu. Co prawda władze wojewódzkie zarzekają się , że chcą za wszelką cenę utrzymać te pociągi, ale- jak uczy doświadczenie- już nie jedno przedsięwzięcie mimo szczerych chęci w zderzeniu z realiami ekonomicznymi upadło. W tej sytuacji pozostaje tylko zaapelować: kto tylko może, komu tylko to jakoś pasuje niech korzysta z tego środka komunikacji. Frekwencją udowodnimy, że pociąg jest nam potrzebny.

Źródło: Ziemia Lubańska
Beatrycze - 17-01-2012, 06:44
Temat postu:
Cytat:
Co prawda władze wojewódzkie zarzekają się , że chcą za wszelką cenę utrzymać te pociągi

Po reaktywacji linii Zebrzydowa - Lwówek Śląski władze UMWD też się zarzekały, że chcą utrzymać te pociągi. Ale połączenia na "lwóweckiej" od PR przejęły KD i zaorały tę linię. Przy czym plan zaorania był już uknuty na Wojska Polskiego jeszcze przed przejęciem linii od PR i ta jedna para, która do grudnia ub.r. się uchowała jeździła tylko dlatego, że stanowiła podsył i domykała obieg szynobusu.

Nie pałam miłością do PR, ale trzeba uczciwie powiedzieć, że wszędzie gdzie KD wypierają PR, tam oferta przewozowa ulega pogorszeniu. I tak:

- na linii lwóweckiej między Bolesławcem a Lwówkiem Śl. było pięć par pociągów PR, natomiast po przejęciu połączeń przez KD ostała się tylko jedna para, która też została zlikwidowana,

- na linii zgorzeleckiej zlikwidowano pociągi PR relacji Wrocław - Gorlitz (dwie pary), by zafundować pasażerom przymusowe przesiadki w Węglińcu na szynobus KD,

- na linii lubańskiej uwalono bezpośrednie pociągi PR relacji Jelenia Góra - Wrocław i pogorszono ofertę na odcinku Lubań - Węgliniec. Pasażerów zmuszono do jazdy szynobusem KD trasą okrężną przez Zgorzelec, co wydłuża czas przejazdu i podraża koszty biletów,

- ponownie linia zgorzelecka, gdzie w miejsce kilku pociągów PR na ezetach pojawiły się szynobusy KD. W efekcie pogorszył się komfort jazdy, bo na tak obleganej linii niskopojemne szynobusy to kpina z pasażerów. Moi znajomi planując wyjazd do/z Wrocławia robią to pod kątem przewoźnika, omijając KD szerokim łukiem.

I tak dalej...

Ktoś powie, że to przecież UMWD odpowiada za organizację kolejowych przewozów regionalnych. Teoretycznie tak, ale w przypadku połączeń obsługiwanych przez KD władze UMWD w zasadzie tylko zaklepują to co wymyślą rozkładowi geniusze z Wojska Polskiego. A oni robią tak, aby im było jak najwygodniej pod kątem obiegów szynobusów i zmian drużyn pociągowych. Interes pasażera w ogóle się nie liczy.
przemas - 20-01-2012, 00:55
Temat postu:
- Nasze szynobusy mogą jechać z prędkością do 120 km na godzinę, trzeba tylko odpowiedniej infrastruktury - przekonuje Genowefa Ładniak, prezes zarządu Kolei Dolnośląskich. Zapewnia też, że połączenie do Jeleniej Góry nie jest efemerydą, która zniknie przy okazji układania kolejnego rozkładu jazdy. - Dobre połączenie kolejowe musi funkcjonować 2 lata, żeby się przekonać, czy jest potrzebne. To będzie funkcjonować dłużej - obiecuje.
źródło

Jak powyższa deklaracja Ładniakowej ma się do uwalenia linii Lwówek Śląski - Zebrzydowa, praktycznie natychmiast po przejęciu jej od PR?
Lausitzer - 20-01-2012, 07:58
Temat postu:
Pani prezes KD naprawdę nie powinna kierować tą spółką, wypowiadając się, jak za starej ideologii. Dziś, w dobie techniki medialnej nie trzeba sprawdzać, tym bardziej przez 2 lata, czy połączenie się sprawdzi, tylko realnie ułożyć sieć połączeń. Trzeba spaść z konia, żeby komuś z Lubania utrudniać życie i kazać jechać do Wrocławia przez Zgorzelec, tłumacząc się wykorzystaniem szynobusu i nabiciem kieszeni pieniędzmi. Na linii, która od lat była zamknięta dla ruchu pasażerskiego, z kiepską prędkością rozkładową i potencjałem przewozowym nie trzeba szczytnie układać połączeń ze stolicą regionu tylko po to, żeby sobie coś tam jeździło. Osiami komunikacyjnymi są magistrale kolejowe, np. Wrocław - Zgorzelec/Jelenia/Kłodzko/Głogów, a dopiero potem ew. dopasowanie do nich, bądź włączenie linii o lokalnym, większym lub mniejszym potencjale. Skoro wiadomo było, że pociągi Jelenia - Węgliniec - Wrocław się sprawdzały, bo zastępowały trasę przez Wałbrzych, tym bardziej teraz, kiedy E30 jest już prawie na finiszu remontu, to jakie zastosowanie ma tu gadulstwo pani prezes o 2-letnim sprawdzaniu? Przecież to jawna kpina.
Wiadomo, że "zdrowa infrastruktura" jest kluczem do zwiększenia przewozów pasażerskich, jak ma funkcjonować kolej sudecka, czy doliny Bobru, skoro czasy przejazdu są żenujące? W regionie tak naprawdę każda linia miałaby znaczenie, gdyby posiadała dobre parametry eksploatacyjne.
Pozdrawiam Smile
marosław - 21-01-2012, 02:16
Temat postu:
Muszę przyznać , iż przejechałem całą trasę Jelenia - Zgorzelec- Wrocław. Przyzwoita frekwencja była na doc. Jelenia - Lubań, (dużo osób wysiadło) i Zgorzelec- Wrocław , a odc, Lubań - Zgorzelec jechało kilka osób. Znikoma wymiana pasażerów.
Beatrycze - 21-01-2012, 08:58
Temat postu:
Zastanawia mnie pewien fakt. Niektórzy forumowicze negowali zlikwidowane w grudniu pociągi REGIO relacji Jelenia Góra - Wrocław przez Węgliniec. Bo, że trasa dłuższa niż przez Wałbrzych itp. bzdety. Gdy KD uruchomiły pociąg tej samej relacji, ale najdłuższą z możliwych tras, tzn. przez Lubań, Zgorzelec, Węgliniec, Legnicę (szkoda, że jeszcze nie przez Żary) to jakoś nie widzę głosów sprzeciwu, poza stałymi krytykami KD. Skąd ta hipokryzja? PR nie lubimy z założenia i krytykujemy wszystko, a KD gloryfikujemy i usprawiedliwiamy nawet największą głupotę w ich wykonaniu? Rolling Eyes
amadeoen57. - 22-01-2012, 19:52
Temat postu:
Cytat:
jakoś nie widzę głosów sprzeciwu, poza stałymi krytykami KD

A niech je zlikwidują, i PR niech jeździ z Jeleniej do wroca przez Lubań Gierałtów, bo na około to szkoda czasu.
Bonifas - 22-01-2012, 20:51
Temat postu:
A ja jestem innego zdania uważam że pociągi z Jeleniej Góry do Zgorzelca są dobre i jestem pewien że się przyjmą. Owszem błędem było zawieszenie bezpośrednich pociągów przez Gierałtów ale to się da naprawić. Uważam że część pociągów z Węglińca kończących bieg w Lubaniu powinna jeździć do Jeleniej Góry ale też część składów z linii zgorzeleckiej powinna docierać do stolicy Karkonoszy. Część natomiast powinna kończyć bieg w Lubaniu. Powiedzmy że po trzy bezpośrednie połączenia z Węglińca i Zgorzelca powinny docierać do samej Jeleniej Góry pozostałe z odcinków Lubań - Węgliniec i Lubań - Zgorzelec powinny kończyć bieg w Lubaniu i komunikować się ze składami jadącymi dalej do JG.

Błędem była całkowita likwidacja bezpośrednich połączeń Węgliniec Jelenia Góra. Błędem też było kilka innych decyzji z ostanich dówch lat takich jak wycofanie połączeń z Lwówka do Zebrzydowej czy bezpośrednich składów Jelenia Góra - Zielona Góra. Błędem było wytrasowanie pierwszego pociągu do Trutnova i ostatniego z Trutnova ze stacji Wrocław bo zaowocowało to zupełnym zaprzestaniem wyjazdów jeleniogórzan w tym kierunku. A samo połączenie z Wrocławia nie cieszy się specjalnym zainteresowaniem. Błędem wreszcie było zawieszenie łącznika kłodzkiego od Kamieńczyka i zawieszenie relacji tego pociągu miedzy Jelenią Górą i Szklarska Porębą. Błędem jest też że nocna TLK Bielsko - Kołobrzeg tłucze się przez Ścinawę zamiast generować dobre potoki z Legnicy i Lubina
iktorn82 - 22-01-2012, 22:55
Temat postu:
W pełni się z Tobą zgadzam Bonifas. Też uważam, że pociągi do Zgorzelca powinny zostać, z tym, że nie w takim rozkładzie jaki mamy obecnie. I nie ma sensu biadolić, że KD jest złe, a PR jest super, natomiast PKP jeszcze jakieś tam. Jak dla mnie, to mogłyby tu jeździć koleje choćby nawet węgierskie, byle tabor był zadbany, a rozkład układany z głową, tak aby pociągi stanowiły konkurencję dla komunikacji autobusowej, i żeby ludzie chcieli tym jeździć.
linia274 - 24-01-2012, 00:38
Temat postu:
Bonifas napisał/a:

Błędem była całkowita likwidacja bezpośrednich połączeń Węgliniec Jelenia Góra. Błędem było wytrasowanie pierwszego pociągu do Trutnova i ostatniego z Trutnova ze stacji Wrocław bo zaowocowało to zupełnym zaprzestaniem wyjazdów jeleniogórzan w tym kierunku. A samo połączenie z Wrocławia nie cieszy się specjalnym zainteresowaniem.


Ja w likwidacji tych pociagów nie widzę żadnego błędu. Najważniejsze miasto z największym potokiem na linii Węgliniec - Jelenia Góra mowa oczywiście o Lubaniu ma bezpośrednie połączenia w każdym kierunku czyli Węgliniec/Wrocław, Zgorzelec i Jelenia Góra.
Jaki był sens pchania kibli z Węglińca do JG skoro po za pociągiem szkolnym do i z JG woziły one na odc. Lubań - JG po kilkanaście/kilka a z rzadka po kilkadziesiąt osób? Jeżeli teraz na JG-Lubań ludzie mieszczą się do SA135 to widać jakim marnotrastwem było wcześniejsze wykonywanie tych przewozów za pomocą EN57.
Niektórym ciężko zdać sobie sprawę z dwóch rzeczy:
- po to aby na Wrocław - Legnica - Węgliniec jechał EN57 zamiast małego szynobusu KD to wcale nie musi być to relacja do Jeleniej Góry.
-sieć trakcyjna z Jeleniej Góry do Lubania wcale nie oznacza że muszą tam jeździć wyłącznie pociągi elektryczne.


Co do Trutnova jako że to nie jest odpowiedni wątek wypada napisać tylko tyle że to właśnie pociąg z/do Wrocławia generował w ub.roku największe potoki. Składy jeżdżące w tych porach we wcześniejszych latach z/do JG takiej frekwencji nie miały.
Lausitzer - 24-01-2012, 07:46
Temat postu:
Sieć trakcyjna też jest wieszana w jakimś celu, nie po to, żeby sobie wisiała i generowała tylko koszty utrzymania. A nikt nie każe też ciągać do Jeleniej po 2x EN. Nie ma też mowy o zupełnej likwidacji połączeń Zgorzelec - Lubań, bo jeżeli potoki pasażerskie na tym odcinku są, to wiadomo, że pociąg jest potrzebny, ale jeżeli główny potok z Lubania kieruje się na Wrocław, to po grzyba kazać ludziom jeździć przez Zgorzelec, który połączenia z Wrocławiem też ma. To lepiej w tym wypadku wykorzystać SA na odc. Lubań - Zgorzelec, bo tam brak trakcji i małe przewozy, a skomunikować go dobrze z poc. ze Zgorzelca. Nie ma mowy również o tym, że EN Wrocław - Węgliniec - Jelenia powinien jeździć w jakimś tam takcie, np. co godzinę. Wystarczy zbadać obłożenie i dopasować kursy, bo może potrzebny jest tylko jeden, dwa, trzy itp. pociągi na dobę.
Pozdrawiam
Bonifas - 24-01-2012, 09:55
Temat postu:
Cytat:
Co do Trutnova jako że to nie jest odpowiedni wątek wypada napisać tylko tyle że to właśnie pociąg z/do Wrocławia generował w ub.roku największe potoki. Składy jeżdżące w tych porach we wcześniejszych latach z/do JG takiej frekwencji nie miały.


Tak i owszem ale stało się to tylko dlatego że ludziom Trutnov przestał być atrakcyjny bo zlikwidowano pociąg poranny a z chwilą uruchomienia Świnoujścia wyrżnięto również skomunikowanie w Sędzisławiu ! Dziwne że przed rokiem frekwencja z Jeleniej Góry wynosiła 150 -200 %. Wrocław nigdy nie wygenerował takich potoków bo jak przeczytać można w wątku Frekwencji skład z głównego często odjeżdżał z 20 - 30 pasażerami
mateuszpiszcz - 24-01-2012, 13:18
Temat postu:
Do Starostwa Powiatowego w Lubaniu trafiło info o planowanej korekcie na linii Lubań- Zgorzelec. Czy ktoś z KD ma może większą wiedzę na temat owej korekty, przede wszystkim kiedy i jakie pociągi obejmie?
bmwm5thebest - 28-06-2012, 15:35
Temat postu:
Przydałby się pociąg IR, relacji JG - Węgliniec - Wrocław Gł., na odcinku JG - Lubań kursował by w taryfie Regio, a dalej już by się tylko zatrzymywał na większych stacjach.

Poza tym frekwencja w szynobusach nie jest tak zła a sieć trakcyjna nie jest po to żeby pod nią jeździły szynobusy, tylko kible i normalne składy z wagonami!

Przydałby się mały remont 274 na odcinku JG - Lubań to może ludzie by bardziej chcieli korzystać z kolei. Podnieść prędkość do 80 km/h.

Poza tym mówienie że lokalni ludzie niewiedzą o pociągach to bzdura! Przecież ta linia kolejowa jest tu już od ponad 120 lat. Jak się lokalnych ludzi pytam czy wiedzą coś o nowych szynobusach to przytakują, i na dodatek jeszcze mi opowiedzą o starych składach co kiedyś to jeździły np. pociąg do Szczecina.

Trzeba myśleć pozytywnie a nie negatywnie! Pamiętajcie pozytywne myśli przyciągają pozytywne rzeczy i negatywne myśli, negatywne myśli. Ta linia kolejowa ma jakąś przyszłość, ceny paliwa rosną, korki na drogach się tworzą a jak przepustowość linii będzie nie wystarczająca to odbuduje się drugi tor!
Światowid - 28-06-2012, 15:42
Temat postu:
Jeżeli ten odcinek linii 274 wprowadzony zostanie do Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020 to linię czeka remont, także trzymać kciuki.
iktorn82 - 28-06-2012, 22:49
Temat postu:
Oby z tym remontem się udało. Niestety, coś mi się wydaje, że jedyne co będzie hulało przez lubańską stację w 2014r., to wiatr. Od sierpnia zamykają ruch pasażerski na 279 Lubań-Węgliniec, więc jedyna czynna linia jaka zostanie, to ta w kierunku Zgorzelca, a tam, jak wiadomo to tylko kwestia czasu, kiedy znów zostanie wstrzymany ruch. Obawiam się, że już od grudnia br. po pociągach w Lubaniu pozostanie tylko wspomnienie.
Anonymous - 28-06-2012, 23:20
Temat postu:
Póki co, z Pieńska i Zgorzelca do Lubania i Jeleniej Góry jeździ coraz więcej ludzi. Dużego szynobusu może jeszcze długo się nie napełni, za to frekwencja typowa dla pozostałych tras obsługiwanych SA135 już tam jest.

Poza tym - szynobusy z Mińska Mazowieckiego dofinansowane ze środków unijnych kupiono m.in. ze wskazaniem trasy Zgorzelec-JG. Wydaje mnie się, że przez co najmniej 5 lat połączenia te muszą istnieć. Do tego czasu oferta może się przyjąć na dobre w miastach polskiej części Łużyc.
mateuszpiszcz - 29-06-2012, 12:07
Temat postu:
Jeszcze żeby KD swoje pociągi ze Zgorzelca do Jeleniej Góry skomunikowały z pociągami z Drezna to dodatkowo zaczęli by z nich korzystać także turyści.
krkonoš - 29-06-2012, 15:33
Temat postu:
Albo przedłużyć do Görlitz. Ciekaw jestem, czy w ogóle ktoś coś robi w tej sprawie...
Anonymous - 29-06-2012, 16:09
Temat postu:
Żadnego wydłużenia do Görlitz. Niemcy mają jeździć bezpośrednio, a stali pasażerowie z Pieńska i Ruszowa (mamy już takich na kursach z Żar, wybierają nas zamiast PKS Zgorzelec) mają się przesiadać? To właśnie Pieńsk i Zgorzelec Miasto póki co najbardziej napędzają frekwencję tych pociągów.

Reaktywację pociągów tylko do Zgorzelca Ujazd już mieliśmy. Efekt - pustki w pojazdach, i jak sądzę widząc, ilu ludzi wsiada na Mieście, tu byłoby to samo. Tak jak nikt dziś nie myśli w Kłodzku żeby skracać szynobusy z Miasta do Głównego, tak samo powinno się wyrzucić do lamusa pomysły wożenia powietrza i kilku Niemców z JG przez granicę. Turyści z Euro-Nysą, z tego co widzę, świetnie dają sobie radę docierając czymś (nie wiem, czym) na Miasto - w weekendy, gdy szkoła na Ujeździe nie pracuje, jest ich tylu co w tygodniu uczniów.

Jeżeli mikolstwu zależy na połączeniach Görlitz - Jelenia Góra, może niech zmotywują Deutsche Bahn do zajeżdżania do Zgorzelca, a nie polskich przewoźników do kursowania do Görlitz? Albo sprawiedliwa, sensowna oferta: dwa pociągi DB w taryfie regio przedłużone do Zgorzelca Ujazd + dwa pociągi KD (Wrocław-Zgorzelec) przedłużone do Görlitz.
krkonoš - 29-06-2012, 16:51
Temat postu:
Morpheo, turyści w ogóle nie jeżdżą z Jeleniej Góry do Görlitz, bo nie mają czym. Pojedyncze, najbardziej wytrwałe jednostki pewnie wędrują przez granicę na piechotę. A właśnie coraz większa popularność Euro-Nysy sprawia, że połączeń kolejowych ze Zgorzelca do Görlitz bardzo brakuje. Wiem, że wielu chętnie wybrałoby się w niemiecką część Sudetów, gdyby był trochę lepszy dojazd. Oczywiście trudno oczekiwać, żeby pomiędzy Zgorzelcem a Görlitz od razu jeździły tłumy. Nigdzie lokalnymi połączeniami transgranicznymi nie jeździ dużo osób (nawet ze Szklarskiej Poręby do Harrachova zadowalająca frekwencja jest w zasadzie tylko w pogodne, letnie lub świąteczne weekendy). Mimo to sądzę, że bezpośredni pociąg z Jeleniej Góry do Görlitz - przy odpowiedniej promocji - mógłby cieszyć się niewiele mniejszym zainteresowaniem jak do Trutnova na początku kursowania. Nie ma co porównywać dzisiejszych czasów z epoką, gdy Euro-Nysy nie było, granice były bardziej szczelne, nie było szynobusów, a dojazd ze Zgorzelca do Jeleniej Góry wiązał się z przesiadką w Węglińcu i niekoniecznie dobrymi skomunikowaniami.

Ostatnio jechałem pociągiem z Drezna do Tanvaldu przez granicę. Zdziwiłem się, jak zobaczyłem całe Desiro napchane turystami (istna wieża Babel w środku), łącznie z miejscami stojącymi. To pokazuje, że połączenia z Saksonii w Karkonosze mają potencjał, potrzeba tylko odpowiedniej promocji po obu stronach granicy, przyjaznej taryfy (ta już jest - bilet Euro-Nysa), no i czasu, żeby ludzie zdążyli przyzwyczaić się do pociągów.
iktorn82 - 14-07-2012, 01:58
Temat postu:
13.07 o godz. 20:53 na przejeździe w Lubaniu widziałem szynobusik SA134 podążający w stronę Zgorzelca, a ostatni planowy pociąg w stronę Zgorzelca odjeżdża o 18:58. Orientuje się ktoś co to mogło być?
Jerry - 14-07-2012, 09:28
Temat postu:
Zamknięcie szlaku, może coś na podsył jechało albo zamiana składu

//nie cytuj przedmówcy. mateuszpiszcz

mikot - 14-07-2012, 12:42
Temat postu:
To był opóźniony do Legnicy z 18.58.
krkonoš - 15-07-2012, 02:42
Temat postu:
A jak jest z innymi kursami na tej trasie? Czy są jakieś opóźnienia w związku z KKA?
bmwm5thebest - 28-11-2012, 22:27
Temat postu:
Nowy pomysł Jerzego Łużniaka. Elektryfikacja linii 274 na odcinku Lubań - Zgorzelec!
Artykuł tutaj
Moim zdaniem pomysł ten nie jest zły. Najlepiej zmodernizować wszystkie główne linie kolejowe na Dolnym Śląsku (E30, Nadodrzanka, Linia 274 i 271), to wszystko zostało prawie wykonane oprócz odcinka 274 JG - Zgorzelec który nie jest wyremontowany i częściowo niezelektryfikowany. Tak samo trzeba zelektryfikować odcinek Węgliniec - Zgorzelec. Po tych elektryfikacjach po Polskiej stronie trzeba było zelektryfikować i wyremontować linie ze Zgorzelca dalej do Berlina tak aby pociąg z Krakowa/Wrocławia nie musiałby zmieniać loka i jechałby prawie cały czas 160 km/h. Wracając do linii 274 odc. JG - Zgorzelec to czekam na całkowitą elektryfikacje i rewitalizacje tego odcinka.
tomex_0111 - 28-11-2012, 22:51
Temat postu:
brawo! jestem za, ale wtedy to po co pociąg pod drutem okrężną puszczać?skoro na 279 wisi drut?Razz

a ponizej foto, wkońcu na naszą "piękną" stacje trafiła nowość.....
bmwm5thebest - 29-11-2012, 07:08
Temat postu:
tomex_0111, chyba tylko po to żeby połączyć Jelenią ze Zgorzelcem drutem. Czy ktoś kiedykolwiek myślał o remoncie tej pięknej stacji?
Światowid - 29-11-2012, 10:13
Temat postu:
Pan Łużniak wiele obiecuje więc jego słowa należy przyjąć z bardzo dużym dystansem. Jeżeli chodzi o odcinek Zgorzelec- Węgliniec to faktycznie elektryfikacja przewidziana jest na rok 2015-16, natomiast nie byłbym taki pewny co do elektryfikacji Lubań Śl- Zgorzelec. Owszem w przyszłym roku rozpocznie się modernizacja 274 również i po tej stronie, ale do elektryfikacji to im jeszcze daleko.
Sławek - 29-11-2012, 13:32
Temat postu:
Mowa Jerzego Łużniaka jak by kupował 20 EZT , elektryfikacja Zgorzelec- Węgliniec jest sensowna natomiast Lubań Śl- Zgorzelec to dla kogo !!! Frekwencja na tym odcinku jest i na razie będzie niska ,w zupełności wystarczy SA . Lepiej poczekać do niemieckiej elektryfikacji do granicy Państwa i dopiero myśleć . Lepiej kasę przeznaczyć poprawę prędkości na kilku dolnośląskich liniach .
bmwm5thebest - 27-12-2012, 12:31
Temat postu:
Byłem na szlaku jakieś 2 tygodnie temu i zrobiłem kilka zdjęć. Czy to możliwe że będzie to remont tej linii kolejowej?

Zdjęcia
Jerry - 27-12-2012, 14:57
Temat postu:
To że toromistrz nabazgrał sprejem miejsca przeznaczone do naprawy to nie świadczy o tym że będzie remont!
Światowid - 27-12-2012, 17:21
Temat postu:
Remont będzie na odcinku Gryfów Śląski- Lubań Śląski.
Lil_Peter - 27-12-2012, 19:11
Temat postu:
A na czym będzie polegać ów remont? Podwyższenie prędkości będzie potem możliwe?
bmwm5thebest - 27-12-2012, 19:53
Temat postu:
Tak, remont będzie po to aby uzyskać prędkości rzędu 80 - 90 a może nawet 100 km/h Smile
Dostałem właśnie wiadomość że remont odbędzie się albo na wiosnę albo w lato. Remontowana ma być linia ze Zgorzelca do Jeleniej m.in. po to aby w 2014 DB uruchomiło pociąg relacji Drezno - Kłodzko ale czy będzie ten pociąg, nikt nie ma pewności. Za to jest pewność że odbędzie się ten remont. Oczywiście po tym remoncie i remoncie linii 279 można by przedłużyć "Wrocławianina" aż do Jeleniej Góry przez Węgliniec. Very Happy

[ Dodano: 27-12-2012, 19:56 ]
Mam jeszcze pytanie do Światłowida. Czy przystanek osobowy Olszyna Lubańska po remoncie znowu zyska rangę mijanki?
Lil_Peter - 27-12-2012, 20:48
Temat postu:
Szaleństwo. A co z odcinkiem Lubań Śląski - Węgliniec i Gryfów Śląski - Jelenia Góra? Tam linie są w dobrym stanie?
bmwm5thebest - 27-12-2012, 22:00
Temat postu:
Linia Lubań - Węgliniec jest już robiona na 50 km/h i chyba planują później remont do 70 km/h. Jeśli chodzi o Gryfów - Jelenia Góra to większość szlaku to 60 km/h ale moim zdaniem i tak powinno byc minimum 70 km/h na całej trasie.
mateuszpiszcz - 27-12-2012, 23:00
Temat postu:
Chciałem tylko zauważyć, że nie ma takiego miasta jak Lubań Śląski. Jest Lubań . Nie wiedzieć czemu PKP nigdy nie zmieniło nazwy stacji na poprawną, ale mniejsza z tym. Co do odcinka Jelenia Góra- Gryfów Śląski to tylko fragment do Starej Kamienicy jest na 70 km/h, reszta z tego co wiem do Gryfowa na 50 km/h, a już od Gryfowa do Lubania, no to każdy wie, 30 km/h przy dobrych wiatrach.
EU07-469 - 28-12-2012, 10:22
Temat postu:
No to ja mam mało aktualne dane, wg których:
Jelenia Góra - Rębiszów 80 km/h
Rębiszów - Gryfów Śląski 70 km/h
Gryfów Śląski - Olszyna Lubańska 60 km/h
Olszyna Lubańska - Lubań Śląski 40 km/h.
Sprawdzałem to na bazakolejowa.pl (dawniej kolej.one.pl) i jeszcze dwa lata temu (bo wtedy ostatni raz jechałem tamtędy) to się zgadzało.
mateuszpiszcz - 28-12-2012, 10:59
Temat postu:
Być może to twoje dane się zgadzają, a po prostu pociągi są wytrasowane troszkę inaczej. Zresztą chodzi głównie o to, że tak naprawdę cały odcinek od Jeleniej Góry do Zgorzelca nadaje się do rewitalizacji. Przypomnę tylko, że jeszcze 60 lat temu była to linia dwutorowa, zelektryfikowana gdzie pociągi kursowały na całej trasie z prędkością 120 km/h. Mamy XXI wiek, a tory zdewastowane i bez nadziei na przywrócenie do prędkości choćby 100 km/h.
bmwm5thebest - 28-12-2012, 11:19
Temat postu:
Teraz np. odcinek Rębiszów - Młyńsko powinien mieć szlakową 70 km/h ale przez prawie cały odcinek (mieszkam koło tego odcinka Smile ) jest ograniczenie do 40 km/h i przez 6 km odcinek chyba 1 km jest bez ograniczenia. Szkoda że ZSRR musiało nam to wszytko zabrać, wątpię w to że kiedykolwiek zostanie odbudowany drugi tor. Jedyna nadzieja jest taka że ta linia jest najkrótszą drogą w stronę Berlina z Jeleniej Góra, Wałbrzycha, Kłodzka i z Czech przez co może dostać środki na remont i może nawet zostanie zelektryfikowana dalej z Lubania do Zgorzelca. Ale na stan dzisiejszy trzeba przywrócić szlakową 100 - 120 km/h oraz przywrócić chociaż 2 pociągi dalekobieżne dla tej linii. Może w przyszłości będzie rewitalizacja do 120 km/h. Jeszcze można by dużo zrobić na tej linii np. wyremontować stację Gryfów Śl.
Światowid - 28-12-2012, 13:33
Temat postu:
bmwm5thebest napisał/a:
[ Dodano: 27-12-2012, 19:56 ]
Mam jeszcze pytanie do Światłowida. Czy przystanek osobowy Olszyna Lubańska po remoncie znowu zyska rangę mijanki?


Do Światowida jak już. Tego nie jestem w stanie potwierdzić. Być może tak.
1762 - 28-12-2012, 14:43
Temat postu:
Niestety też nie znam planów PLK-i, ale w Olszynie po degradacji do roli przystanku pozostawiono drugi peron (obecnie mocno zakrzaczony) i trakcję elektryczną nad bodajże jeszcze dwoma torami, także jest z czego stację reaktywować. Nie wiem jaki jest stan urządzeń.
EU07-469 - 28-12-2012, 15:01
Temat postu:
Akurat z Jeleniej do Berlina to wydaje mi się, że bliżej by było przez Wykroty, Żary i Cottbus. Ale pociąg do Frankfurtu nad Menem (nawet jeśli nie z Krakowa, jak jeszcze na początku lat 90. XX wieku, to z Wrocławia) można by było przez Jelenią reaktywować. Jedyny problem (choć dla PICu najważniejszy, bo nie chce mi się wierzyć, że PR zrobiłyby w porozumieniu z DB takiego RE, na którego i tak nie mają odpowiednich pudeł) to właśnie brak druta od Lubania do Gorlitz.
krkonoš - 28-12-2012, 18:23
Temat postu:
Czy mi się wydaje, czy gdzieś pomiędzy Gryfowem a Lubaniem (ewentualnie pomiędzy Rębiszowem a Gryfowem) szynobus na krótkim odcinku jedzie chyba prawie 100 km/h, zdaje się nawet po torze bezstykowym?
bmwm5thebest - 28-12-2012, 21:09
Temat postu:
Na pewno nie. Niestety ale najwyżej 60 może 70 km/h.
teleamigos - 29-12-2012, 21:24
Temat postu:
A juz napewno nie miedzy Gryfowem a lubaniem
krkonoš - 19-04-2013, 18:39
Temat postu:
Czy ktoś może orientuje się, jakie zwykle jednostki jeżdżą w relacji Jelenia Góra - Zgorzelec na kursach: KD 67633 (odj. z J.G.: 13:21), KD 69511 (przyj. do J.G.: 14:24), KD 69517 (odj. z J.G.: 16:07) i KD 69625 (przyj. do J.G.: 17:10)?
Pirat - 19-04-2013, 18:41
Temat postu:
krkonoš, te kursy obsługują szynobusy.
krkonoš - 19-04-2013, 19:30
Temat postu:
Pirat, ja to doskonale wiem. Chciałbym wiedzieć, jakie typy (SA134/SA132 vs SA135)? Smile
Pirat - 19-04-2013, 19:54
Temat postu:
krkonoš, generalnie kursy relacji Wrocław - Zgorzelec - JG obsługiwane są przez SA134, natomiast Żary - Zgorzelec - JG przez SA135. Ale to chyba nie jest sztywną regułą.
krkonoš - 19-04-2013, 21:00
Temat postu:
Pirat, dzięki! O ile dobrze pamiętam, w zeszłym roku (wiosną i latem) ta reguła generalnie była zachowana. Myślałem, że mogło coś się zmienić od tego czasu.

A jak jest z ostatnim podanym kursem (z Węglińca)? Jeśli to jest ten sam obieg, co 18:19 J.G. - Zgorzelec - Wrocław, to powinien być SA134 (ewentualnie SA132).
sympatyk - 31-07-2014, 13:32
Temat postu:
Dolnośląskie stawia na transport szynowy.

Modernizacje linii kolejowych E59 i E30 oraz budowa niskoemisyjnego transportu miejskiego opartego na komunikacji szynowej – to tylko część inwestycji jakie samorząd województwa dolnośląskiego zgłosi Radzie Ministrów jako najważniejsze dla regionu. To one mają największe szanse na dofinansowanie z pieniędzy unijnych.

Wśród kluczowych dla Dolnego Śląska inwestycji jest 6 przedsięwzięć kolejowych.
M.in. zakończenie rewitalizacji linii kolejowej nr 274 łączącej Wrocław, Wałbrzych i Jelenia Górę, na odcinku Jelenia Góra – Zgorzelec wraz z elektryfikacją odcinka Lubań –Zgorzelec.

Więcej:
http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/20552/Dolnoslaskie-stawia-na-transport-szynowy.html
teleamigos - 09-12-2014, 11:24
Temat postu:
To jakiś absurd od nowego RJ w weekendy znika połączenie łączące Jelenią Górę z takimi miejscowościami jak Gryfów Śl. Lubań itp.Mowa tu o pociągu odjeżdżającym z Jeleniej Góry o godz 13:24. Od nowego RJ tego połączenia nie będzie. A co za to będzie to gigantyczna luka ponieważ ostatni poranny pociąg odjeżdża o godz 9:24 w kierunku Zgorzelca.A następny jest dopiero o godz 16:02
Jerry - 09-12-2014, 11:31
Temat postu:
teleamigos, będą pociągi o:
7:38, 9:24, 16:02, 17:57, 19:46
Beatrycze - 09-12-2014, 14:39
Temat postu:
teleamigos, to nie wiesz o tym, że rozkład jazdy KD układa się pod obiegi taboru, a nie pod potrzeby pasażerów? Rolling Eyes

Jak się KD chcą wozić do Zielonej Góry to nie dziwota, że szynobusów brakuje na dolnośląskich torach. Stąd 6-godzinne dziury w rozkładzie jazdy, bo trzeba objechać pół Lubuskiego...

KD chwalą się, że na trasie Zgorzelec - Jelenia Góra będzie o jedną parę pociągów więcej. Cóż z tego, skoro nowy rozkład jazdy będzie gorszy od obecnego?! Uczniowie kończący lekcje o godz. 13-14 nie będą czekać do 16-ej, tylko zrezygnują z usług kolei i przeniosą się do busów! Czy "spece" od rozkładu jazdy z KD nie rozumieją tak oczywistych rzeczy? A potem się dziwią, że ludzie wylewają pomyje na KD i trzeba uruchamiać legnicką prokuraturę, żeby niezadowolonym pasażerom zamknąć jadaczki...

Beton
teleamigos - 09-12-2014, 15:51
Temat postu:
Beatrycze, Właśnie do tego zmierzam że chwalą się nowym połączeniem,ale co z tego wynika to sami widzimy. Mam nadzieje że busiarze załatają tą dziurę. Sam osobiście korzystam z tego połączenie i żeczywiście korzystają z niego głównie studenci. No ale jak widać KD w ogóle to nie interesuje.
kysiek2 - 09-12-2014, 19:49
Temat postu:
Beatrycze zagalopowałaś się w swoich osądach przecież luka będzie w weekendy a uczniowie korzystają z kolei chyba w dni robocze i mają jeszcze pociąg o 13.29. Z drugiej strony ja akurat popieram pociągi bezpośrednie do Zielonej Góry bo w końcu chcąc dojechać do Zgorzelca ominą mnie absurdalnie długie czasy przejazdu z przesiadkami w Żarach czy Węglińcu lub braki połączeń w ogóle uniemożliwiające jazdę. Po upadku PKS Zgorzelec oferta przewoźników publicznych na trasie Zgorzelec - Zielona Góra jest żadna. Teraz w końcu to się zmieni, bo dość sporo ludzi ze Zgorzelca studiuje w Zielonej Górze.
Beatrycze - 10-12-2014, 13:31
Temat postu:
kysiek2 napisał/a:
Beatrycze zagalopowałaś się w swoich osądach przecież luka będzie w weekendy a uczniowie korzystają z kolei chyba w dni robocze i mają jeszcze pociąg o 13.29.

Masa ludzi uczy się zaocznie, w soboty i niedziele. Wiele osób również pracuje w weekendy. Niestety planiści rozkładu jazdy to tzw. "biurwy", którzy pracują od poniedziałku do piątku w godz. 8-16, są więc oderwani od rzeczywistości i układają rozkład jazdy pod "biurwy".
Pirat - 10-12-2014, 17:18
Temat postu:
kysiek2 napisał/a:
Beatrycze zagalopowałaś się w swoich osądach przecież luka będzie w weekendy a uczniowie korzystają z kolei chyba w dni robocze i mają jeszcze pociąg o 13.29.

Nie zmienia to faktu, że w soboty, niedziele i święta będzie prawie 7-godzinna dziura w rozkładzie jazdy, co jest kpiną z pasażerów. Nie tylko uczniowie jeżdżą pociągami.

W ogóle cały nowy rozkład jazdy na trasie Zgorzelec - Lubań - Jelenia Góra jest spieprzony. Te przesiadki w Gryfowie Śl. to totalny kretynizm! Niech KD zrobią jeszcze przesiadki w Środzie Śl. Jak pajacować to na całego a nie na pół gwizdka...

Aaa, przypomniałem sobie, będzie przesiadka w Zebrzydowej do Zgorzelca. Śmiech
krkonoš - 10-12-2014, 19:27
Temat postu:
Tak samo w weekendy zlikwidowano pociąg o 05:37 z Jeleniej Góry do Zgorzelca. Pociąg ten przyjeżdża do Zgorzelca w pół do ósmej, więc jeśli ktoś z Lubania lub okolic pracuje w weekendy w Zgorzelcu - może już żegnać się z pociągami. Teraz będzie jechał 2 godziny później (ale za to aż do Zielonej Góry). Jeśli ktoś wybierał się do Niemiec w celach turystycznych (a w takich celach jeździ się zwykle w weekendy), też wybierał ten poranny pociąg. Nierzadko jeździły nim w niedziele duże, zorganizowane wycieczki z Jeleniej Góry. Sam często korzystałem z tego połączenia i teraz chyba będę musiał zrezygnować z tego kierunku poza weekendami.

Ostatni pociąg ze Zgorzelca do Jeleniej Góry też odjeżdża coraz wcześniej (teraz będzie to już godz. 17:53 - pół godziny wcześniej niż obecnie i godzinę wcześniej niż dawniej), co jeszcze bardziej skraca możliwość całodziennych wypadów do Görlitz i w dalsze rejony Saksonii. Całe szczęście, że jest jeszcze PKS o 19:55.

Tak w ogóle, po likwidacji sporej części połączeń autobusowych na linii Jelenia Góra - Zgorzelec i w ogóle zgorzeleckiego PKS-u KD miałyby sporą szansę zawalczyć tutaj o klientów (kilka dużych miast po drodze, więc potoki pasażerskie na pewno są). No, ale podstawowym warunkiem tego jest takt max. 2-godzinny, a nie kilka ogryzków dziennie na odwal się (w tym część jeszcze z przesiadką od nowego r.j.).
kysiek2 - 10-12-2014, 20:15
Temat postu:
@Beatrycze @Pirat okej skoro jest zapotrzebowanie na takie połączenie w weekendy to nie zostaje Wam nic innego jak zrobić szum może coś się w tej kwestii poprawi.
Noema - 10-12-2014, 21:02
Temat postu:
Skoro wywiązała się dyskusja na temat połączeń kolejowych w regionie jeleniogórsko-zgorzeleckim to powiem jak moim zdaniem powinno to być zorganizowane.

Obecnie na trasie Żary - Jelenia Góra mamy cyrkowanie jakiego świat nie wiedział, czyli jeżdżenie naokoło przez Zgorzelec i dwukrotne zmienianie kierunku jazdy (w Węglińcu i na wiadukcie w Zgorzelcu). Od 14 grudnia dojdą jeszcze idiotyczne przesiadki w Gryfowie Śl. Nie wiem, może mikoli z KD i UMWD to bawi. Dla mnie to jest chore!

Jak ja bym to zorganizowała? A tak:

EZT relacji Wrocław - Węgliniec / Lubań / Jelenia Góra
SA relacji Węgliniec - Zgorzelec / Lubań
SA relacji Zielona Góra / Żary - Lubań - Jelenia Góra

W Węglińcu skomunikowania na ciągu Wrocław - Zgorzelec / Lubań oraz na ciągu Żary - Lubań - Jelenia Góra, czyli klasyczna krzyżówka pociągów na stacji węzłowej.

W Lubaniu skomunikowania pociągów z/do Węglińca przez Zgorzelec z pociągami do/z Jeleniej Góry. Na odcinku Węgliniec - Lubań - Jelenia Góra mielibyśmy naprzemiennie EZT i szynobusy.

I tylko proszę nie pisać, że tak się nie da, bo kiedyś tak to mniej więcej funkcjonowało i było dobrze. Zatrudnijcie do planowania rozkładu jazdy kolejarzy, choćby byłych (nie mam na myśli siebie), a nie nawiedzonych mikoli czy byłych dyspozytorów śmieciarek.
bystrzak2000 - 10-12-2014, 21:44
Temat postu:
Z punktu widzenia prowadzenia ruchu pociągów taki model jest najlepszy, ale z punktu widzenia pasażera już niekoniecznie. Skoro jest zapotrzebowanie na połączenia z Jeleniej Góry do Zgorzelca, to nie ma sensu rozbijać tych połączeń tylko dlatego, że do Węglińca jest drut, a do Zgorzelca nie. W ten sposób wygaszamy właśnie popyt (nie żebym twierdził, że obecnie tego się nie robi) , bo rozbijamy popularne bezpośrednie połączenie na rzecz wożenia powietrza czteroczłonowym EZT-em do Węglińca. Zwłaszcza że czas przejazdu tego 76-kilimetrowego odcinka nie jest rewelacyjny i bezpośrednie połączenie stanowi jedyną zachętę.

Dlatego ja bym widział to tak, że EZT-y jeździłby tak jak teraz do Lubania, bezpośrednie do Żar/Zielonej Góry z pominięciem Zgorzelca, a na trasie Jelenia Góra - Zgorzelec - Węgliniec (i tylko na takiej, bez jazdy gdziekolwiek dalej) SZT-y w równym takcie, skomunikowane z pociągami z Wrocławia w Węglińcu i Jeleniej Górze. Względnie można tę relację rozbić na dwie, choć podejrzewam, że pasażerowie z Lubania czy Jeleniej Góry woleliby wysiąść w Zgorzelcu Mieście, niż Ujeździe, choć upierał się nie będę. Jakąś dobrą przesiadkę z jakąś adnotacją w rozkładzie pewnie by się dało zorganizować.
Noema - 10-12-2014, 21:54
Temat postu:
bystrzak2000, nie upieram się przy mojej koncepcji, aczkolwiek nie widzę szczególnego parcia na bezpośrednie połączenia kolejowe ze Zgorzelca do Jeleniej Góry. Do Lubania w zupełności wystarczy, dalej i tak jeździ garstka ludzi. Naturalny potok podróżnych to linia Zgorzelec - Wrocław. A już absurdem byłoby twierdzenie, że Zgorzelec koniecznie musi mieć bezpośrednie połączenie do Żar czy Zielonej Góry. Jak się te 3-4 osoby przesiądą to nikomu korona z głowy nie spadnie, tym bardziej że tłumy Zgorzelczan i nie tylko zmuszone są przesiadać się w Węglińcu z/do pociągów z/do Wrocławia.
bystrzak2000 - 10-12-2014, 22:11
Temat postu:
No a dlaczego jeździ garstka ludzi? Bo rozkład jest taki, jaki jest. Gdyby był równy takt, jakieś bilety relacyjne, gwarancja przesiadki na pociągi do Drezna (o czasie przejazdu nie wspomnę, ale to już inna bajka), na pewno jeździłoby więcej ludzi. I tak właściwie można pisać o każdej lokalnej linii.

Osobiście nie jestem zwolennikiem jazdy dużymi EZT-ami na trasie Jelenia Góra - Węgliniec, bo one są potrzebne do jazdy do Wrocławia, a nie na tej linii, gdzie ogromnych potoków nie ma i w większości wypadków Impuls czy kibel jechałby pusty. A skoro są już plany elektryfikacji odcinka Lubań - Zgorzelec, to powinno się od razu zadbać o tabor i zakupić do tego dwuczłonowe EZT-y (a może nawet jednoczłonowe by wystarczyły, jeśli pozwoliłoby to na gęstszy takt), które spokojnie mogłyby tutaj jeździć.

Co do Zielonej Góry i Żar, to się zgadzam, że te pociągi powinny być niezależne od pozostałych pociągów i skłaniałbym się do tego, by na odcinku Jelenia Góra - Węgliniec jeździły nawet jako przyśpieszone.
Noema - 10-12-2014, 22:19
Temat postu:
bystrzak2000, a po co mieszkaniec Zgorzelca miałby jeździć wte i wewte do Jeleniej Góry? Wyjazdy w góry czy w celach towarzysko-rodzinnych stanowią margines, nawet na egzamin w WORD lepiej jechać do Bolesławca. Ja nie mam potrzeby kursować do Jeleniej Góry. Mam potrzebę jeździć do Wrocławia. Tak więc albo skupiamy się na rzeczywistych dużych potokach podróżnych (linia Zgorzelec - Wrocław) i tam dopieszczamy ofertę, albo mamy irracjonalnego pierdolca na punkcie marginalnej linii Zgorzelec - Jelenia Góra, gdzie tłumy pasażerów są jak Yeti - wszyscy o nich mówią, ale nikt ich nie widzi. Tłumów nigdy tam nie będzie, bo jest to typowa lokalna trasa, na którą składają się jakby dwa osobne generatory pasażerów: linia Zgorzelec - Lubań oraz linia Lubań - Jelenia Góra (w Lubaniu następuje ok. 80-90 proc. wymiana pasażerów).

Czytałam i słyszałam już różne kretynizmy, choćby te o Niemcach z Gorlitz mających masowo jeździć pociągami w nasze Karkonosze. Niemcy owszem się zdarzają, ale sporadycznie i w śladowych ilościach. A przecież nie będziemy układać siatki połączeń kolejowych dotowanych z naszych podatków pod turystów z Niemiec, tylko pod potrzeby naszej polskiej lokalnej społeczności. Mikolom to nawet REGIOekspresy z Drezna do Jeleniej Góry się marzą - ot, taka potrzeba włażenia w niemiecką dupę bez wazeliny za moje podatki... Nie zachowujmy się jak mieszkańcy niemieckiej neokolonii, bo póki co jesteśmy państwem niepodległym, choć ponoć państwo polskie istnieje tylko teoretycznie, praktycznie nie istnieje, jak swego czasu w chwili szczerości był łaskaw powiedzieć jeden z ministrów rządu Tuska.
krkonoš - 11-12-2014, 00:18
Temat postu:
Nie wiem, ilu mieszkańców Zgorzelca jeździ do Jeleniej Góry, ale z Jeleniej Góry trochę ludzi jeździ do Zgorzelca. Nie tylko do Wrocławia ludzie jeżdżą z zachodniej części Dolnego Śląska i nie tylko takie połączenia mają sens. Choć faktycznie największa wymiana pasażerów następuje w Lubaniu. Frekwencja w pociągach może nie jest za wysoka, ale jest to wynikiem słabej oferty na tej trasie (zarówno połączeń kolejowych jak i autobusowych), co zniechęca ludzi do korzystania z komunikacji publicznej. Nie wierzę, że linia łącząca kilka stosunkowo dużych miast (Zgorzelec: 32 tys. mieszk., Lubań: 22 tys., Gryfów Śl.: 7 tys., Jelenia Góra: 83 tys.), w tym trzy powiatowe, nie jest w stanie wygenerować zadowalającej frekwencji na 2-godzinny takt. Trzeba jednak najpierw stworzyć dobrą ofertę, a potem przyzwyczaić mieszkańców do niej (zamiast zmieniać rozkład co kilka miesięcy). Jest wiele przykładów tras, gdzie dobra oferta sprawia, że ludzie chętnie rezygnują z samochodów na rzecz komunikacji publicznej (z mojej okolicy to np. Jelenia Góra - Kowary / Karpacz, Jelenia Góra - Szklarska Poręba; w sumie to małe miasteczka, a turystów poza sezonem jest w autobusach jak na lekarstwo, a najczęściej wcale).

Turyści z Niemiec na pewno też by się znaleźli, gdyby KD i/lub UMWD wpadły wreszcie na pomysł załatania dziury kolejowej pomiędzy Zgorzelcem i Görlitz. Jak na razie, nawet pociągi do/z Jeleniej Góry nie są skomunikowane z RE z/do Drezna. Jechałem jakiś czas temu analogicznym pociągiem z Drezna do Liberca i tam na transgranicznym odcinku pomiędzy Żytawą i Hrádkiem nad Nisou frekwencja była tak duża, że mnóstwo ludzi stało, a konduktorka z trudem przebijała się przez kilkujęzyczny tłum. Od nadchodzącego rozkładu jazdy liczba par pociągów Drezno - Liberec zostaje zwiększona z czterech do pięciu. Dlaczego tam ludzie jeżdżą, a u nas byłyby pustki? Jakoś nie zauważyłem, żeby Czesi mieli problem z dotowaniem pociągów "pod turystów z Niemiec" czy kompleks "niemieckiej neokolonii" - wręcz przeciwnie, cieszą się z tych turystów.

Obie przedstawione propozycje organizacji przewozów pomiędzy Jelenią Górą a Zgorzelcem uważam za lepsze od tej, jaką zafundował nam w przyszłym rozkładzie UMWD. Jednak na obecną chwilę nie ma na tyle EZT-ów, żeby Koleje Dolnośląskie puszczały jednostki elektryczne z Jeleniej Góry do Węglińca, raczej też nie oddadzą tej linii PR-om. Pozostają więc szynobusy, które lepiej żeby jeździły z Jeleniej Góry do Zgorzelca niż do Węglińca (większe potoki pasażerskie). Czas jazdy wcale nie jest zły, wystarczy rzut oka do rozkładów jazdy (np. e-podroznik), żeby zauważyć, że jest porównywalny z nielicznymi pozostałymi na tej trasie PKS-ami.
Noema - 11-12-2014, 00:41
Temat postu:
krkonoš, nie porównujmy się do Czechów. Może najpierw stwórzmy namiastkę czeskiej oferty kolejowej na swoim terenie, potem myślmy o wożeniu Niemców. Zresztą Liberec to nie Jelenia Góra i połączenia na trasie Drezno - Liberec mają charakter zbliżony do połączenia na trasie Drezno - Wrocław, a nie stricte turystyczny z myślą o Niemcach chcących odwiedzić Karkonosze.

Co do Karkonoszy, w Polsce mamy zaledwie północny stok pasma tych gór, z ubogą infrastrukturą turystyczną. Zaś całe północne połacie Czech to w zasadzie góry, ze świetną ofertą dla turystów. Po co więc Niemcy mieliby przyjeżdżać w polskie góry? Jak będą chcieli przyjechać do Szklarskiej Poręby to i tak sobie przyjadą, nie będą czekać aż uruchomi się bezpośredni pociąg z Drezna czy z Gorlitz do Jeleniej Góry, tylko dojadą przez Harrachov. A do Karpacza zjadą wyciągiem ze Śnieżki (w zasadzie z pobliskiej Kopy), na którą wjadą wyciągiem z czeskiego Pecu. Dotowanie pociągów stricte turystycznych z pieniędzy polskich podatników z myślą o garstce niemieckich turystów zakrawa na absurd. Ci jeżdżą tłumnie na turnusy, ale do Świeradowa Zdroju zorganizowanymi autokarami! Co Jelenia Góra może im zaoferować? Tam nie ma nic ciekawego. Tak wam zależy na tych kilku niemieckich emerytach, którzy z sentymentu przyjadą zobaczyć stare śmieci z czasów III Rzeszy, która z założenia miała trwać tysiąc lat a przerwała zaledwie 12 lat? Zresztą tacy ludzie nie będą się wycierać po pociągach tylko pojadą autokarem z biura turystycznego. Myślcie logicznie i racjonalnie, a nie mikolsko! Pociągi na polskich torach, finansowane z pieniędzy polskich podatników mają być dla Polaków a nie dla Niemców!

Może poprośmy niemieckich mikoli, żeby wymogły na DB pociąg z Legnicy do Zittau za podatki Hansa i Helgi - stamtąd mielibyśmy rzut beretem w góry na pograniczu niemiecko-czeskim. Co wy na to? Wink
krkonoš - 11-12-2014, 01:17
Temat postu:
Noema napisał/a:
Zresztą Liberec to nie Jelenia Góra i połączenia na trasie Drezno - Liberec mają charakter zbliżony do połączenia na trasie Drezno - Wrocław, a nie stricte turystyczny z myślą o Niemcach chcących odwiedzić Karkonosze.

Pod jakim względem zbliżony? Pod względem wielkości i charakteru Liberec jest bardzo podobny do Jeleniej Góry. Z pociągów korzystają głównie turyści, a nie biznesmeni czy zakupowicze. Indywidualni lub w małych grupkach, na jednodniowe lub weekendowe wypady. Funkcjonowanie tych pociągów nie odbiega od zwykłych połączeń regionalnych, po niemieckiej stronie płacą za nie Niemcy, a po czeskiej Czesi. Nikt nikomu niczego nie sponsoruje. Kluczowy jest jedynie krótki odcinek przez granicę, ale jak widać Niemcy potrafią dogadać się z Czechami, z Polakami - już trudniej.

Niemców całkiem sporo przyjeżdża w polskie Karkonosze (wystarczy posłuchać, w jakich językach rozmawia się w Karpaczu, Szklarskiej, to dzięki Niemcom wypiękniał Świeradów), tylko robią to za pomocą prywatnych samochodów, a nie komunikacji publicznej. Oczywiście, jest ich u nas mniej niż po czeskiej stronie. Tak jak piszesz, wiele nas od Czechów dzieli - jedną z podstawowych różnic, a zarazem barier w turystyce jest właśnie kulawa komunikacja. Już kiedyś pisałem na tym forum, że najkrótszą i najszybszą trasą z Niemiec w Karkonosze i na Śnieżkę (bezkonkurencyjną w porównaniu do jazdy przez Czechy) jest trasa przez Zgorzelec i Jelenią Górę.
Noema - 11-12-2014, 01:33
Temat postu:
krkonoš, nie zgodzę się z Tobą. Wiele razy jechałam tymi pociągami z Liberca do Zittau i jakoś nie widziałam tłumu turystów, a tym bardziej Niemców. Widziałam natomiast wielu Czechów, którzy jechali do Hradka, traktując to połączenie tak jak Polacy traktują RE Wrocław - Drezno, czyli jako pociągi stricte regionalne, choć nieco szybsze i wygodniejsze (niemiecki tabor).
krkonoš - 11-12-2014, 01:48
Temat postu:
Noema napisał/a:
Widziałam natomiast wielu Czechów, którzy jechali do Hradka, traktując to połączenie tak jak Polacy traktują RE Wrocław - Drezno, czyli jako pociągi stricte regionalne, choć nieco szybsze i wygodniejsze (niemiecki tabor).

Przecież z Liberca do Seifhennersdorfu / Rybniště jeżdżą dokładnie takie same jednostki jak do Drezna (połączenie to obsługuje Vogtlandbahn; i tu, i tu jest niemiecki tabor), a czas jazdy najszybszego RE z Liberca do Hrádka jest tylko 6 minut krótszy od jazdy pociągiem osobowym TLX. Przy czym połowa pociągów do Drezna i tak staje pomiędzy Libercem a Hrádkiem prawie na każdej stacji a czas jazdy jest praktycznie taki sam jak TLX.
Noema - 11-12-2014, 01:58
Temat postu:
krkonoš, jeszcze niedawno przez Zittau jeździły czeskie "motoraki" (o TLX nikt nie słyszał), a składy niemieckie obsługiwały tylko pociągi do/z Drezna. Tak czy siak pociągi Liberec - Drezno to połączenia stricte regionalne (tak samo jak RE Wrocław - Drezno), a nie turystyczne uruchamiane z myślą o Niemcach udających się w czeskie góry, jak usiłujesz mi wmówić. Turyści stanowią margines ogółu pasażerów, większość pasażerów to lokalna społeczność. Wiesz, wprawdzie jestem blondynką, ale daleko mi do tej z kawałów. Ciemnoty nikt mi nie wciśnie... Miłych snów!
krkonoš - 11-12-2014, 02:10
Temat postu:
To musiałaś jechać tą trasą daaawno temu... Wink

Ja nigdy nie twierdziłem, że te połączenia zostały uruchomione tylko z myślą o niemieckich turystach. Po prostu połączono relacje po obu stronach granicy w jedną i niewielkim kosztem uzyskano dwie korzyści (ruch lokalny i transgraniczny ruch turystyczny). Widać obu stronom się to opłaca, skoro liczba pociągów jest zwiększana, a nie zmniejszana. Generalnie to nawet nie chodzi mi o takie same pociągi z Drezna do Jeleniej Góry (rozumiem, że UMWD nie ma pieniędzy), a tylko o połączenie Görlitz ze Zgorzelcem i skomunikowanie ze sobą niemieckich i polskich pociągów.

Dyskusja zeszła na tylko jeden aspekt tematu, więc również dobrej nocy Smile
sZakOOu - 11-12-2014, 09:28
Temat postu:
Noema napisał/a:
A już absurdem byłoby twierdzenie, że Zgorzelec koniecznie musi mieć bezpośrednie połączenie do Żar czy Zielonej Góry. Jak się te 3-4 osoby przesiądą to nikomu korona z głowy nie spadnie, tym bardziej że tłumy Zgorzelczan i nie tylko zmuszone są przesiadać się w Węglińcu z/do pociągów z/do Wrocławia.

Teraz to przesadziłaś. W Węglińcu potoki podróżnych z Żar przesiadają się na pociąg do Wrocławia albo Jeleniej Góry. Z czego do Jeleniej Góry dojeżdża tak naprawdę garstka, większość wysiada po drodze - z czego wielu właśnie w Zgorzelcu.

Zwłaszcza po likwidacji PKS Zgorzelec jest ogromna potrzeba odtworzeń połączeń między Zgorzelcem a Zieloną Górą przez Żary, ze względu na dużą liczbę studentów i naturalny ciąg komunikacyjny na północ (do Szczecina i na Poznań). Także sorry Noema, ale teraz totalnie udziwniasz.

KD jakby było sprytniejsze, to postarałoby się o 3-4 pary połączeń codziennych Zgorzelec - Żary - Zielona Góra, tak jak jeździł PKS i przejęłoby wtedy pasażerów. W Zielonej koniecznie skomunikowania na Poznań i Szczecin. Tylko częściowo teraz od grudnia tak będzie. Wiem, że już busy się szykują na reaktywację tych połączeń, więc jak KD to prześpi, to będzie po "ptokach". No ale to nie jest tematem tego wątku...
Noema - 11-12-2014, 12:29
Temat postu:
sZakOOu, już nie przesadzaj z tym naturalnym potokiem podróżnych na trasie Zgorzelec - Zielona Góra. To że akurat Ty masz potrzebę przemieścić się od czasu do czasu z Żar do Zgorzelca jeszcze nie oznacza, że każdego dnia taką potrzebę mają setki Zgorzelczan i mieszkańców okolicznych miejscowości. Mieszkam w Zgorzelcu od urodzenia, pociągami jeżdżę od dziecka, pracowałam na kolei ponad 10 lat, więc chyba jestem dobrze zorientowana w tym temacie. Nie bajdurzę jak mikole oderwani od rzeczywistości, którzy widzą tylko swój lokalny grajdołek i wydaje im się, że to musi być kolejowe centrum świata z bezpośrednimi połączeniami do każdej pipidówy. Od tego są stacje węzłowe takie jak Węgliniec, żeby organizować tam dogodne przesiadki w czterech kierunkach. Jak się studenci przesiądą w piątek i w niedzielę to chyba krzywda im się nie stanie? Pociąg z punktu A do punktu B ma jechać szybko i najkrótszą trasą, a nie naokoło z kilkukrotną zmianą kierunku jazdy, która w sumie zabiera kilkadziesiąt minut i podraża koszty biletów ze względu na dłuższą trasę.

Powtarzam to po raz ostatni i niech kolejowi decydenci wbiją to sobie do głowy raz na zawsze. Naturalnym, przeważającym potokiem podróżnych jest trasa Zgorzelec - Wrocław. Poboczne kierunki jak Jelenia Góra czy choćby te Żary stanowią margines ogółu pasażerów i nie ma potrzeby robienia rewolucji na torach pod ten właśnie margines! Z tych kombinacji nic dobrego nie wyjdzie! Już raz spieprzono ofertę na linii Zgorzelec - Wrocław właśnie przez takie kombinacje: zrobiono dobrze garstce podróżnych, którzy nie byli w stanie zapełnić jednego przedziału EZT (np. Złotoryja), a wkurzono setki ludzi jeżdżących linią E30, którzy teraz czasem nie mieszczą się do Impulsów.

Zgorzelec potrzebuje częstych i bezpośrednich pociągów do Wrocławia, a nie do Jeleniej i Zielonej Góry! A co mamy teraz? Cyrk na szynach! Ze Zgorzelca łatwiej dojechać do JG i ZG niż do stolicy województwa! Dobrze, że chociaż te RE się uchowały, bo gdybyśmy byli zdani na cudaków z KD to strach pomyśleć co by się działo...
Marcel Štancl - 11-12-2014, 13:06
Temat postu:
Noema napisał/a:
krkonoš, nie zgodzę się z Tobą. Wiele razy jechałam tymi pociągami z Liberca do Zittau i jakoś nie widziałam tłumu turystów, a tym bardziej Niemców. Widziałam natomiast wielu Czechów, którzy jechali do Hradka, traktując to połączenie tak jak Polacy traktują RE Wrocław - Drezno, czyli jako pociągi stricte regionalne, choć nieco szybsze i wygodniejsze (niemiecki tabor).


Po co niemogliwe prosto Mikulowa - Zawidow - Frýdlant v Čechach? Przeciw bede remontu i nowych peronow Raspenava, Frýdlant i o golnie nowe remonty.
krkonoš - 11-12-2014, 13:34
Temat postu:
Noema napisał/a:
A co mamy teraz? Cyrk na szynach! Ze Zgorzelca łatwiej dojechać do JG i ZG niż do stolicy województwa!

Na jakiej podstawie twierdzisz, że łatwiej? Ze Zgorzelca obecnie jest 8 dobrze skomunikowanych połączeń do Wrocławia z przesiadką w Węglińcu plus 3 pary bezpośrednich RE z Drezna (razem 11 pociągów). Do Jeleniej Góry jest tylko 5 połączeń (2 razy mniej). Czy chodzi Ci o to, że tam pociąg jedzie bezpośrednio, a tu z przesiadką? Na takiej samej zasadzie można powiedzieć, że z Lwówka Śląskiego będzie łatwiej dojechać pociągiem od przyszłego rozkładu jazdy do Wrocławia (jedna para na dobę, ale bezpośrednia) niż ze Zgorzelca czy wielu innych miast, gdzie trzeba się przesiadać po drodze. Czysta demagogia. Już przerabiane były bezpośrednie pociągi ze Zgorzelca do Wrocławia i wszyscy narzekali tu na forum, że ludzie muszą tłoczyć się jak - cytuję - "sardynki w puszce". Chciałabyś powrotu bezpośrednich szynobusów KD relacji Zgorzelec - Wrocław? A może chodzi o to, żeby bezpośrednią relację do Jeleniej Góry też rozwalono na kilka i wtedy będziesz usatysfakcjonowana?

Marcel Štancl napisał/a:
Po co niemogliwe prosto Mikulowa - Zawidow - Frýdlant v Čechach? Przeciw bede remontu i nowych peronow Raspenava, Frýdlant i o golnie nowe remonty.

To może jest nawet całkiem dobry pomysł (choć nie wiem, jaki obecnie jest stan torów na odcinku Jerzmanki - Zawidów). Bezpośrednie pociągi relacji Cottbus - Liberec mogłyby, przynajmniej częściowo, załatwić również sprawę połączenia Görlitz ze Zgorzelcem. Choć oczywiście ktoś musiałby za nie zapłacić.
sZakOOu - 11-12-2014, 14:09
Temat postu:
Noema napisał/a:
Ze Zgorzelca łatwiej dojechać do JG i ZG niż do stolicy województwa!

Ciekawe... Podajesz dwa przeciwległe miasta sumując ich liczbę połączeń i porównując do jednego kierunku. Very Happy

Ze Zgorzelca do Wrocławia mamy w nowym rozkładzie 4 bezpośrednie połączenia, w tym 3 RE. Te czwarte od KD w dni robocze. Do tego 6 połączeń z jedną przesiadką o rozsądnym czasie przejazdu ~2 godzin. To mało?

Do Zielonej Góry ze Zgorzelca są tylko dwa (!) połączenia w ciągu doby. Bez możliwości przesiadek. Noema, nie chciej tak łatwo dojeżdżać do Wrocławia, jak do Zielonej Góry. Razz

Popadasz w skrajność, podkolorowujesz niedogodności i marginalizujesz dojeżdżających z Zielonej, Żar, Węglińca do Zgorzelca. Ja też jestem całym sercem, za większą ilością bezpośrednich połączeń miedzy Zgorzelcem a Wrocławiem. Ale nie w taki sposób i nie w takim stylu. Bo w tym momencie sama stajesz się tym symbolicznym, znienawidzonym MiKolem, co to wszystko pod swoją trasę chce w rozkładzie układać.
Beatrycze - 11-12-2014, 14:11
Temat postu:
Noema napisał/a:
Zgorzelec potrzebuje częstych i bezpośrednich pociągów do Wrocławia, a nie do Jeleniej i Zielonej Góry! A co mamy teraz? Cyrk na szynach! Ze Zgorzelca łatwiej dojechać do JG i ZG niż do stolicy województwa! Dobrze, że chociaż te RE się uchowały, bo gdybyśmy byli zdani na cudaków z KD to strach pomyśleć co by się działo...

Fajnie by się działo. Miałabym do pracy bezpośredni pociąg Legnica - Zgorzelec przez Żary, bo tak im w KD akurat obiegi szynobusów pasują. W pociągu miałabym bardzo dużo czasu, np. na zaległą lekturę. No i mikole byliby w ekstazie, taka egzotyczna trasa... Same plusy! No i wmawianoby nam do upadłego, że Legnica - Żary - Zgorzelec to naturalny potok podróżnych. Pewnie sama bym w to uwierzyła pod groźbą wykluczenia z kręgu ludzi rozumnych... Wink

sZakOOu napisał/a:
Popadasz w skrajność, podkolorowujesz niedogodności i marginalizujesz dojeżdżających z Zielonej, Żar, Węglińca do Zgorzelca.

Ojej, nie wiedziałam, że Lubuskie tak bardzo ciąży do Zgorzelca, a Zgorzelec do Lubuskiego. Co to się porobiło... Omg

Może zmieńmy granice województw? Niech cały powiat zgorzelecki połączy się z Lubuskim, skoro Wrocław nie jest im do niczego potrzebny. Kto jest ZA? Niech mieszkańcy Zgorzelca jeżdżą załatwiać sprawy do Zielonej Góry, ba, nawet do Gorzowa!

A jak tam Bolesławiec? Też niezbędne są im bezpośrednie pociągi do Żar, bo bez tego żyć się nie da? No to róbmy pociągi z Legnicy do Węglińca i dalej odbijajmy do Żar zamiast do Zgorzelca! Nawet kierunku jazdy nie trzeba będzie zmieniać. Skoro Zgorzelec - Żary to naturalny potok podróżnych to Bolesławiec - Żary chyba też, no bo dlaczego by nie? EC "Wawel" na tym odcinku to pewnie w szwach pęka i szkoda, że go likwidują - w Bolesławcu chyba ogłoszą żałobę z powodu utraty bezpośredniego połączenia kolejowego z Żarami. Analogiczna żałoba będzie w Żarach! Śmiech
sZakOOu - 11-12-2014, 16:54
Temat postu:
Beatrycze napisał/a:
Może zmieńmy granice województw? Niech cały powiat zgorzelecki połączy się z Lubuskim, skoro Wrocław nie jest im do niczego potrzebny. Kto jest ZA? Niech mieszkańcy Zgorzelca jeżdżą załatwiać sprawy do Zielonej Góry, ba, nawet do Gorzowa!

Jestem ZA, ale za przyłączeniem powiatów żagańskiego i żarskiego do Dolnego Śląska. Jak historia przykazała...

Beatrycze napisał/a:
A jak tam Bolesławiec? Też niezbędne są im bezpośrednie pociągi do Żar, bo bez tego żyć się nie da?

Ale co ma piernik do wiatraka? Śmieszkujemy, czy dyskutujemy poważnie?

Beatrycze napisał/a:
Skoro Zgorzelec - Żary to naturalny potok podróżnych to Bolesławiec - Żary chyba też, no bo dlaczego by nie?

Tak, Zgorzelec - Zielona Góra to naturalny potok, choć częściowo wysuszony przez brak zamienników połączeń autobusowych śp. PKS Zgorzelec. Daruj sobie żarty z Bolesławcem...

Beatrycze napisał/a:
EC "Wawel" na tym odcinku to pewnie w szwach pęka i szkoda, że go likwidują - w Bolesławcu chyba ogłoszą żałobę z powodu utraty bezpośredniego połączenia kolejowego z Żarami.

Zaraz, a czy czasem nie tu bije się pianę, że na tak ważnej linii jak E-30 i zgorzelecka nie ma żadnych dalekobieżnych pociągów? Śmiejesz się z Wafla, a ile tu było postów podważających sens jazdy przez Żagań i z propozycją, by jechał przez Bolesławiec? Zdecydujcie się, czy w końcu jesteście za, czy przeciw. Smile

Beatrycze napisał/a:
Miałabym do pracy bezpośredni pociąg Legnica - Zgorzelec przez Żary, bo tak im w KD akurat obiegi szynobusów pasują.

Nie ma to jak odnoszenie się do sytuacji, która nie istnieje - i nawet nie jest planowana... Nawet podśmiechu*jki trzeba robić z głową.
Noema - 11-12-2014, 17:07
Temat postu:
Beatrycze, a propos mikolskiej ekstazy i egzotycznych tras... Kilka lat temu (było to wtedy gdy chłopaki z IRiPK po raz pierwszy obsadzili kierownicze stołki w UMWD) zaplanowano od nowego rozkładu jazdy pociągi relacji (i tu trzymajcie się, żeby się nie przewrócić) Jelenia Góra - Kłodzko, przez Lubań, Zgorzelec, Węgliniec, Legnicę, Jaworzynę Śl., Kamieniec Ząbk. Coś takiego było już nawet w Hafasie! Ludzie w KD łapali się za głowy! No bo jak tu szynobus tankować i przeglądy robić? Na szczęście ktoś mądrzejszy od mikoli z IRiPK anulował to. Wtedy jeszcze nie mówiono o naturalnym potoku podróżnych z Jeleniej Góry do Kłodzka przez Zgorzelec i Legnicę. O mitycznych potokach mówi się teraz, czyli propaganda osiągnęła wyższy poziom absurdu! No bo jak to jest, że przez dekady Zgorzelec nie miał bezpośredniego połączenia kolejowego z Żarami, a nawet z Jelenią Górą i ludziom wystarczyły przesiadki w Węglińcu czy Lubaniu. A teraz, gdy takie połączenia przez Zgorzelec pojawiły się, nie z potrzeby pasażerów tylko z przyczyn technicznych (zamknięta przez remont linia Węgliniec - Lubań oraz połączenie relacji z wygody planistów ustawiających obiegi szynobusów) nagle podnosi się krzyk o urojonym naturalnym potoku podróżnych, wręcz pielgrzymkach z Żar do Zgorzelca? Ludzie, opamiętajcie się! Sami nie wierzycie w to co na forum piszecie. A bredzicie w imię prywatnego interesiku, bo tak komuś akurat pasuje.

Mi pasowałby pociąg ze Zgorzelca do Wałbrzycha, bo mam tam rodzinę. Czy drę japę z tego powodu? Jak muszę tam pojechać raz na kwartał to się przesiadam w Jeleniej Górze i nie bredzę o naturalnym potoku podróżnych. Beatrycze pracuje ze mną w Gorlitz i czy żąda od KD bezpośrednich połączeń z Legnicy, mimo iż tu akurat występuje naturalny potok podróżnych? Jedzie do Zgorzelca z przesiadką w Węglińcu a potem drałuje parę km na nogach do Gorlitz przez most graniczny. I nie płacze.

Pociągi z Zielonej Góry do Jeleniej Góry powinny śmigać przez Węgliniec prosto do Lubania, a nie kluczyć naokoło przez Zgorzelec. Może zróbmy pociągi ze Zgorzelca do Węglińca przez Lubań? Na to samo wariactwo wyjdzie! Tylko ciekawe komu z wyjątkiem 2-3 mikoli przypadnie to do gustu?

I jeszcze jedna sprawa. Rzygać mi się chce jak czytam mikolską argumentację, że jakieś pociągi ze Zgorzelca powinny gdzieś jeździć (np. do Świeradowa Zdr.) tylko dlatego, że Niemcy będą z nich korzystać. No ludzie, polskie pociągi, na polskich torach, finansowane przez polskich podatników mają służyć nam Polakom, a nie Niemcom! Co mnie kuźwa Niemcy obchodzą? Czy oni u siebie w Niemczech układają siatkę połączeń regionalnych pod ewentualnych turystów z Polski, nie oglądając się na mieszkańców swego landu? Skąd u niektórych mikoli taka postkolonialna mentalność i uległość w stosunku do Niemców? Jakieś problemy z psychiką? To do psychiatry, a nie do rozkładów jazdy!

PS. Niemcy jadą:
http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=16206
Beatrycze - 11-12-2014, 19:17
Temat postu:
sZakOOu napisał/a:
Nie ma to jak odnoszenie się do sytuacji, która nie istnieje - i nawet nie jest planowana... Nawet podśmiechu*jki trzeba robić z głową.

W zasadzie wszystko już powiedziała Noema. A ja jako była kolejarka, osoba z głową na karku, realistka twardo stąpająca po ziemi, do pewnych spraw mogę się odnieść tylko z ironią. Wszak lepiej się śmiać niż płakać. Happy
lahti - 19-12-2014, 11:45
Temat postu:
http://www.kolej2022.pl/images/zobacz_co_planuja_urzednicy/dolnoslaskie/DS-16-2014-10-10-PLK-zakres_rzeczowy_Jelenia_Gora_Zgorzelec.pdf
PasazerRE - 25-02-2015, 16:31
Temat postu:
Pół roku minęło od tego pisma PKP PLK.
Ruszyło się cos w sprawie remontu tej linii?
Wiecie może, są jakieś planowane przetargi?

Już chyba najwyższa pora na remont tej linii. Tory są tak pokrzywione, że dziwie się że jakieś pociągi tu jeszcze są w stanie przejechać.

W ogóle jest zrobiony projekt tego remontu, czy trzeba będzie czekać znów 2 lata albo więcej na zrobienie dokumentacji, tak jak w przypadku elektryfikacji e-30 z Węglińca do Zgorzelca?
Marcel Štancl - 28-02-2015, 06:10
Temat postu:
Bylo by fajne uruchomic Mikulowa! To juz niebylo by wielkiego problemu Mukulowa - Zawidow - Frýdlant w Czechach.
teleamigos - 10-06-2015, 15:09
Temat postu:
Czy ktoś wie co się stało z pociągiem OS KD odj. 9:20 z Jeleniej Góry do Legnicy. W internetowych rozkładach go nie ma. A pociąg jeździ, może ktoś to gdzieś zgłosić
lahti - 28-09-2015, 17:20
Temat postu:
Opublikowano ostateczną listę inwestycji w Krajowym Programie Kolejowym.Dla dolnośląskiego RPO są dwie linie do rewitalizacji Jelenia Góra-Zgorzelec (bez elektryfikacji) za 190,4mln zł oraz Wrocław Osobowice-Jelcz Miłoszyce za 95,8 mln zł.Koszt obu projektów to 286,2 mln zł.W Dolnośląskim RPO znalazło się 150,55 mln euro,czyli niech tylko przeliczyć to razy 4 wychodzi 602,2 mln zł.Ja się pytam co to ma znaczyć,na co ma pójść pozostałe 316 mln zł,bo chyba nikt nie uwierzy że reszta na inwestycje taborowe.Oczywiście można by sądzić że pozostała część kasy pojdzie na projekty z listy rezerwowej a takowe są 3,ale przecież projekty z listy rezerwowej realizuje się po uzyskaniu oszczedności z robót które są na liście podstawowej.Skoro jest jeszcze tyle pieniędzy do wydania dlaczego nie robi się elektryfikacji tej linii lub nie wpisało sie na listę podstawową innych inwestycji.Jeszcze raz się pytam co z resztą kasy???
bystrzak2000 - 28-09-2015, 18:55
Temat postu:
Są jeszcze projekty z obszarów funkcjonalnych. Na przykład wałbrzyski wytypował linię nr 285 na odcinku Świdnica - Jedlina Zdrój oraz 286 na odcinku Jedlina Zdrój - Wałbrzych Miasto.
JanuszJG - 12-04-2016, 12:07
Temat postu:
Już wkrótce ruszy przebudowa wiaduktu kolejowego w Goduszynie

Przebudowa wiaduktu kolejowego w ciągu drogi powiatowej wraz z odcinkami chodników i dojazdami – to jedna z tych prac w Goduszynie, która jest niezwykle istotna dla zagwarantowania płynnego ruchu.

Więcej:
Już wkrótce ruszy przebudowa wiaduktu kolejowego w Goduszynie
Marcel Štancl - 12-04-2016, 20:16
Temat postu:
I potym faktycznie juz latom bede osobowka Mikulowa - Zawidow - Cechy.
wojcio123 - 13-04-2016, 13:00
Temat postu:
Marcel, ale czemu taka dziwna trasa ? Wcześniej pisałeś o planach Frydlant - Zgorzelec...
Oczywiście przy dobrym skomunikowaniu to może mieć sens, ale kończenie trasy w Mikułowej wygląda dziwnie.
Tak w ogóle, to polecę niezbyt patriotycznie Smile, ale najbardziej sensowne byłoby zapewne wytrasowanie pociągu przez Zawidów do niemieckiego Hagenwerder na trasie Gorlitz - Zittau (gdyby nie to, że tory dawno rozebrane...) Tak sobie pofantazjowałem Smile
To jak jest z tymi planami, Marcel ?
bystrzak2000 - 04-11-2016, 18:47
Temat postu:
PKP PLK ogłosiły przetarg na opracowanie dokumentacji przedprojektowej dla projektu "Rewitalizacja linii kolejowej nr 274 na odcinku Jelenia Góra - Zgorzelec wraz z Łącznicą kolejową - linia nr 778" w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Dolnośląskiego 2014-2020.

Zakres prac:
a) likwidacja ograniczeń prędkości, „ wąskich gardeł” (określonych w Wykazie Ograniczeń Stałych – zostanie przekazany Wykonawcy po podpisaniu umowy) wynikających ze złego stanu nawierzchni i podtorza oraz innych elementów infrastruktury m.in. widoczności na przejazdach;
b) kompleksowa wymiana nawierzchni torowej w torze 1 stacji Gryfów Śląski, na odcinku Olszyna Lubańska – Lubań Śląski, wymiana ok.1 km toru pomiędzy Lubaniem Śląskim a Zarębą oraz ok. 1 km na szlaku Studniska – Jerzmanki (dokładne lokalizacje należy ustalić z Zmawiającym);
c) naprawa toru poprzez oczyszczenie i uzupełnienie podsypki, czyszczenie i naprawa odwodnienia w pozostałych lokalizacjach na odcinku Olszyna Lubańska – Zgorzelec;
d) przebudowa jednego peronu dwukrawędziowego na stacji Gryfów Śląski oraz remont lub przebudowa peronów jednokrawędziowych w lokalizacjach Olszyna Lubańska, Lubań Śląski (peron dwukrawędziowy z korektą układu geometrycznego toru), Zaręba, Batowice Lubańskie, Mikułowa, Jerzmanki, Zgorzelec;
e) budowa nowych przystanków:
- Lubań Miasto w okolicach ul. 7 Dywizji;
- Studniska;
f) budowa urządzeń SSP na przejazdach w km 182,412 i 184,354;
g) budowa sieci trakcyjnej YC150-2CS150 od stacji Lubań Śląski do stacji Zgorzelec oraz na łącznicy nr 778;
h) doposażenie podstacji trakcyjnych Zgorzelec i Lubań Śląski dla zasilenia elektryfikowanego odcinka;
i) prace na obiektach inżynieryjnych w km 178,743; 188,890 i 200,190.

Zakładany czas przejazdu pomiędzy Jeleniej Górą a Zgorzelcem ma wynieść 69 minut, wobec 95 dzisiaj.

Szczegóły: https://zamowienia.plk-sa.pl/servlet/HomeServlet?MP_module=main&MP_action=noticeDetails¬iceIdentity=8455&expired=0
kaja805 - 24-03-2017, 21:26
Temat postu:
Jak sądzicie jaka będzie przyszłość tej linii za parę lat? Czy to nie jest właściwy a zarazem ostatni moment na opracowanie przez UMWD KONCEPCJI RACJONALIZACJI KOSZTÓW POŁĄCZEŃ PASAŻERSKICH W RELACJI J.G. - Gryfów - Lubań - Zgorzelec Question
Obawiam się tego, że za parę lat linia nr 274 na odcinku J.G - Lubań- Zgorzelec może podzielić los linii lwóweckiej. Na obecną chwilę dopóki prowadzony jest na niej jako taki ruch towarowy to nic jej nie grozi. Pytanie tylko jak długo to potrwa?
Kopalni w Rębiszowie już nie ma, w Kłopotnicy niebawem zostanie zamknięta. Co do Leśnej to nie mam pojęcia ile czasu jeszcze pociągnie. Frekwencja w pociągach jeśli chodzi o ruch pasażerski to jest taka sobie. Bilans na pewno nie jest dodatni. PKP PLK jak nie będzie miała interesu to nie będzie trzymała tej linii i po tym jak ruch towarowy na niej ustanie z czasem zacznie się wygaszanie ruchu osobowego. Linia powoli traci na znaczeniu. Wystarczy popatrzeć na to co stało się ze stacją węzłową jaką był Gryfów, właściwie zdegradowany został do zwykłego przystanku z mijanką. Nie takie linie już zamykali. Do Zgorzelca pozostanie linia 278 z Węglińca a do J.G. nr 274 i dalej do Szklarskiej Poręby. Przy stawkach PKP siedem par pociągów na dobę nie pokryje kosztów utrzymania tej linii np. strata PKP PLK za ubiegły rok utrzymania odcinka J.G- Lwówek - Zebrzydowa to 1.200 000 zł. Lubań czy Gryfów to taka sama miejscowość jak Lwówek czy Złotoryja. Jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii? Macie jakiś pomysł jak poprawić koniunkturę tej linii?
bystrzak2000 - 24-03-2017, 22:03
Temat postu:
Przecież ten fragment linii 274 idzie do remontu (w tym elektryfikacji na odcinku Lubań Śląski- Zgorzelec) w ramach RPO, zatem przyszłość na tę chwilę wygląda dość obiecująco.
kaja805 - 24-03-2017, 23:04
Temat postu:
Nie byłbym takim optymistą. Przez pięć może siedem lat od remontu (bo nie można tego nazwać rewitalizacją) jakoś pociągnie a potem co dalej? Wg zakresu prac, tylko niektóre fragmenty torowiska zostaną poddane naprawie/ wymianie. A co z resztą? Za jakiś czas okaże się, że trzeba naprawiać w innych miejscach. Nie oszukujmy się zamknięcie linii parę lat po "liftingu" to dla PKP żaden problem. Wywalenie publicznych ( w tym przypadku unijnych) pieniędzy w "błoto" w naszym kraju jest nagminne i z reguły nikt za to nie ponosi żadnych konsekwencji. Uważam, że jak nie będzie poprawy bilansu ekonomicznego w przewozach pasażerskich a to raczej nie nastąpi bez jakiegoś racjonalnego planu/strategii . Kwestią czasu będzie jak KD zacznie oszczędzać pieniądze na tym odcinku, a co w konsekwencji przyczyni się do zaorania tego fragmentu linii.
bystrzak2000 - 25-03-2017, 18:24
Temat postu:
kaja805 napisał/a:
jak nie będzie poprawy bilansu ekonomicznego w przewozach pasażerskich

Nie istnieje coś takiego jak bilans ekonomiczny w regionalnych przewozach pasażerskich. Organizator dopłaca do przewozów, to pociągi jeżdżą, nie dopłaca, nie jeżdżą. W przypadku linii Jelenia Góra - Zgorzelec po wykonaniu elektryfikacji brakującego odcinka będzie można całą trasę pokonać przy pomocy EZT-ów, co pozwoli obniżyć koszty i być może zwiększy się liczba połączeń.
kaja805 napisał/a:
Przez pięć może siedem lat od remontu (bo nie można tego nazwać rewitalizacją) jakoś pociągnie a potem co dalej? Wg zakresu prac, tylko niektóre fragmenty torowiska zostaną poddane naprawie/ wymianie. A co z resztą? Za jakiś czas okaże się, że trzeba naprawiać w innych miejscach. Nie oszukujmy się zamknięcie linii parę lat po "liftingu" to dla PKP żaden problem. Wywalenie publicznych ( w tym przypadku unijnych) pieniędzy w "błoto" w naszym kraju jest nagminne i z reguły nikt za to nie ponosi żadnych konsekwencji.

Przyjmując taki tok rozumowania, to połowę tras na Dolnym Śląsku trzeba by było od raz zamknąć, bo się nie opłaca, a broń Boże jakąkolwiek remontować, bo za 5 lat się rozleci.

Zasadniczo wiem o co koledze chodzi: linia 274 na odcinku Jelenia Góra - Gryfów Śląski się rozleci, pociągi zabiorą i nikt nie będzie jeździł, więc trzeba wybudować łącznik pomiędzy liniami 311 i 336, by tylko wówczas będzie się opłacać i będą tłumy pasażerów. Od razu odpowiadam: nie tędy droga. Dla linii 274 wystarczy przywrócenie odpowiednich parametrów technicznych i uruchomienie odpowiedniej liczby pociągów, ewentualnie wprowadzenie jakiejś korzystnej taryfy na zachętę. Wówczas ludzie będą jeździć i linii nic nie grozić nie będzie.
kaja805 - 25-03-2017, 19:36
Temat postu:
Tak właśnie myślę i nie twierdzę, że będą tłumy pasażerów ale z pewnością może być ich znacznie więcej.
Na obecną chwilę wydaje się to najbardziej optymalne rozwiązanie chociaż bardzo kosztowne i wiem, że raczej mało realne.

Postawmy tezę : co UMWD ma zrobić, żeby przy tych samych środkach lub niewiele większych , które przeznacza na realizację połączeń w relacji J.G. - Zgorzelec uzyskać następujący efekt :
1. Optymalny (dodatni) bilans ekonomiczny w/w relacji.
2. Zwiększenie efektywności połączeń na tej trasie
3. W ramach tych samych środków zapewnić transport
kolejowy w relacji Świeradów Zdrój - Gryfów.

Odpowiedź brzmi: przeprowadzić inwestycję.
1. Rewitalizacja linii na odcinku Świeradów Zdrój - Gryfów
2. Budowa nowego odcinka linii łączącego linię 336 z linią 311
3. Elektryfikacja w/w odcinków
4. Rewitalizacja odcinka Piechowice - Jel. Góra , Gryfów- Zgorzelec do prędkości 100 - 120 km/h

UZYSKANY EFEKT KOŃCOWY :
1. Spełnione wszystkie 3 pkt założenia
2. Oszczędności w budżecie UMWD
3. Połączenie trzech ośrodków turystycznych kolejową
komunikacją
4. Zagęszczanie siatki połączeń na odcinku Piechowice-
J.G. co ma znaczenie w przypadku powstania
jeleniogórskiej kolei aglomeracyjnej
5.Stworzenie możliwości. wpięcia w połączenia
dalekobieżne miejscowości turystycznej Świeradów
Zdrój
6. i jeszcze wiele innych.

Obecnie linia 274 od Jeleniej Góry w stronę Zgorzelca
zaklasyfikowana jest jako linia drugorzędna gdzie jeszcze do niedawna była to linia główna.
bystrzak2000 - 25-03-2017, 20:20
Temat postu:
Niestety dla połączenia Jelenia Góra - Gryfów Śląski - Lubań - Zgorzelec jest to złe rozwiązanie, bo znacznie wydłuży czas przejazdu. Dzisiaj 38-kilometrowy odcinek Jelenia Góra - Gryfów Śląski pociągi pokonują w 41 minut, co daje bardzo przyzwoitą średnią prędkość na poziomie 55,6 km/h. Tymczasem już na pokonanie 21- kilometrowego odcinka Jelenia Góra - Górzyniec potrzeba 31 minut, a gdzie tu jeszcze Świeradów, Mirsk, itd.? Realnie patrząc czas przejazdu może być dłuższy o kilkanaście minut. Tak więc co z tego, że zyskasz nowych pasażerów do Świeradowa, jak stracisz tych jadących do Gryfowa, Lubania, Zgorzelca. Ponadto pozbawiasz połączenia kolejowego mieszkańców wsi pomiędzy JG a Gryfowem. Poza tym, żeby zmieścić dodatkowe pociągi na linii 311, trzeba by ją do Piechowic rozbudować o drugi tor, a to będzie dość problematyczne.

Podsumowując: uzyskane efekty (wzrost liczby pasażerów wcale nie będzie aż tak wielki) kompletnie nie rekompensują poniesionych kosztów, a mówimy tu o setkach milionów złotych. Owszem, zyskałby znacznie Świeradów, ale traci na tym główny ciąg Jelenia Góra - Zgorzelec. To tak jakbyś chciał trasować pociągi z Wrocławia do Jeleniej Góry przez Kamienną Górę i Kowary, bo zwiększa się w ten sposób dostępność połączeń kolejowych. W teorii wszystko pięknie wygląda, ale w rzeczywistości będzie więcej strat niż korzyści, zwłaszcza jeśli popatrzymy na koszty.

Jeśli już jesteśmy w temacie Świeradowa, to jeśli miałoby kiedykolwiek dojść do wznowienia ruchu na tej trasie, to moim zdaniem najlepszym wyjściem byłaby elektryfikacja i wydłużenie pociągów z Wrocławia kończących obecnie bieg w Lubaniu ze skomunikowaniem z pociągami relacji Jelenia Góra - Zgorzelec. Jest to wiele tańsze rozwiązanie i co najważniejsze realne do wykonania, a jednocześnie nikt na tym nie traci.
kaja805 - 26-03-2017, 18:18
Temat postu:
Być może pomysł nie jest idealny (ma minusy) i chociaż jest kosztowny to moim zdaniem ma sens.

bystrzak2000 napisał/a:
Ponadto pozbawiasz połączenia kolejowego mieszkańców wsi pomiędzy JG a Gryfowem

Za parę lat jeżeli nic się nie zrobi to połączenia kolejowego oprócz w/w nie będą mieli również mieszkańcy Gryfowa i Lubania.

bystrzak2000 napisał/a:
Podsumowując: uzyskane efekty (wzrost liczby pasażerów wcale nie będzie aż tak wielki) kompletnie nie rekompensują poniesionych kosztów, a mówimy tu o setkach milionów złotych. Owszem, zyskałby znacznie Świeradów, ale traci na tym główny ciąg Jelenia Góra - Zgorzelec. To tak jakbyś chciał trasować pociągi z Wrocławia do Jeleniej Góry przez Kamienną Górę i Kowary, bo zwiększa się w ten sposób dostępność połączeń kolejowych. W teorii wszystko pięknie wygląda, ale w rzeczywistości będzie więcej strat niż korzyści, zwłaszcza jeśli popatrzymy na koszty.

Nie jestem specjalistą od analiz tego typu inwestycji ale wydaje mi się, że jeżeli taki projekt spełnia następujące warunki:
1. efektywność połączeń
2. bilans ekonomiczny (poniesione nakłady a osiągnięty efekt)
To wówczas ma sens.

Nie zapomnijmy o jednej chyba dość istotnej rzeczy. Transport lokalny dla mieszkańców regionu to jedno ale pozostał jeszcze potencjał turystyczny. Sam Świeradów to może nie jest jeszcze aż tak dużym generatorem ruchu ale wspólnie ze Szklarską Por. czy Karpaczem to już tak. Takie rozwiązanie pozwoliłoby skumulować ewentualnych pasażerów w relacjach dalekobieżnych (przez Zgorzelec), regionalnych i lokalnych w jednym pociągu bez konieczności robienia roszad z doczepianiem wagonów oraz przesiadek co z pewnością miałoby istotne znaczenie dla frekwencji. Należy również dołożyć wszelkich starań aby migracja turystów po regionie odbywała się za pomocą transportu publicznego a nie samochodu.
bystrzak2000 napisał/a:
Niestety dla połączenia Jelenia Góra - Gryfów Śląski - Lubań - Zgorzelec jest to złe rozwiązanie, bo znacznie wydłuży czas przejazdu. Dzisiaj 38-kilometrowy odcinek Jelenia Góra - Gryfów Śląski pociągi pokonują w 41 minut, co daje bardzo przyzwoitą średnią prędkość na poziomie 55,6 km/h. Tymczasem już na pokonanie 21- kilometrowego odcinka Jelenia Góra - Górzyniec potrzeba 31 minut, a gdzie tu jeszcze Świeradów, Mirsk, itd.? Realnie patrząc czas przejazdu może być dłuższy o kilkanaście minut. Tak więc co z tego, że zyskasz nowych pasażerów do Świeradowa, jak stracisz tych jadących do Gryfowa, Lubania, Zgorzelca. Ponadto pozbawiasz połączenia kolejowego mieszkańców wsi pomiędzy JG a Gryfowem. Poza tym, żeby zmieścić dodatkowe pociągi na linii 311, trzeba by ją do Piechowic rozbudować o drugi tor, a to będzie dość problematyczne.

Co do długości trasy i czasu przejazdu. Jeżeli w ogóle taki projekt kiedykolwiek miałby być brany pod uwagę to nikt nie będzie zakładał średnich prędkości na poziomie 55,5 km/h bo w takim przypadku faktycznie taka inwestycja nie będzie miała sensu. Dzisiaj kolej aby była atrakcyjna to musi być konkurencyjna dla samochodu tzn. czas przejazdu i koszty.
Obecny czas przejazdu na odcinku JG – Zgorzelec to 1godz i 36min. Wg tego pomysłu średnia prędkość powinna wynieść 100 km/h i jest to realne do osiągnięcia. Przede wszystkim musi nastąpić rewitalizacja odcinka Piechowice - Jel. Góra i Gryfów- Zgorzelec do prędkości 100 - 120 km/h. W moim przekonaniu nie jest konieczna budowa drugiego toru a wystarczy aby na każdej stacji od Piechowic do JG były mijanki.

• obecna dł. odcinka linii kol. J.G.- Zgorzelec to 75,62 km
• dł przez Górzyniec : J.G. – Górzyniec 17,28 km, Gryfów – Świeradów .Nadl. 10,5 km, odległość planowanego odcinka wg. Niemieckich projektów z 1925 roku to około 18km, Gryfów-Zgorzelec 38km → cał. dł. to 83,78 km
Nowa trasa byłby dłuższa w zaokrągleniu o 10 km więc przy średniej prędkości 100 km/h czas przejazdu około 83 min .

Porównanie obu linii - tabela

Wg tego porównania potencjał pasażerski nowej tras znacznie przewyższa ten obecny. Należy jeszcze dodać, że linia 311 w przeciwieństwie do linii 274 przebiega przez Specjalną Jeleniogórską Strefę Ekonomiczną co z pkt. widzenia dojazdu do pracy z Gryfowa, Mirska czy Lubania też nie jest bez znaczenia. Wiem , że ludzie tam dojeżdżają ale nie koleją. W tym przypadku to kwestia wybudowania dodatkowych przystanków.

bystrzak2000 napisał/a:
Jeśli już jesteśmy w temacie Świeradowa, to jeśli miałoby kiedykolwiek dojść do wznowienia ruchu na tej trasie, to moim zdaniem najlepszym wyjściem byłaby elektryfikacja i wydłużenie pociągów z Wrocławia kończących obecnie bieg w Lubaniu ze skomunikowaniem z pociągami relacji Jelenia Góra - Zgorzelec. Jest to wiele tańsze rozwiązanie i co najważniejsze realne do wykonania, a jednocześnie nikt na tym nie traci.

Jest to w pewnego rodzaju alternatywa ale jeżeli już dojdzie do rewitalizacji linii do Świeradowa to raczej bez elektryfikacji i wówczas pociąg relacji Lubań-Wrocław swój początek miałby na stacji Gryfów Śl.
Ten wariant na tą chwilę jest najbardziej realny o ile nastąpi powrót pociągów w relacji Gryfów Śl - Świeradów Zdrój.


http://www.tpszp.pl/index.php/component/content/article/1-aktualnoci-/181-szklarska-porba-wrod-najpopularniejszych-gorskich-kurortow-w-polsce.html
bystrzak2000 - 26-03-2017, 19:51
Temat postu:
kaja805 napisał/a:
Za parę lat jeżeli nic się nie zrobi to połączenia kolejowego oprócz w/w nie będą mieli również mieszkańcy Gryfowa i Lubania.

Nie rozumiem. Będzie modernizacja linii 274, a Ty piszesz, że nic się nie będzie robić. Owszem, modernizacja nie zakłada kompleksowej wymiany całej nawierzchni kolejowej, ale nie zawsze jest taka potrzeba, zwłaszcza że na trasie nie odbywa się ciężki ruch towarowy. Nie zmam dokładnie tego odcinka linii 274, ale podejrzewam, że większość nawierzchni została wyremontowana w czasie elektryfikacji (1986 r) i siedzi na podkładach strunobetonowych INBK. Wystarczy trochę prac utrzymaniowych i jeszcze ze 20 lat po takich torach spokojnie się pojeździ. I tu tkwi słowo klucz, czyli utrzymanie. Nawet jak wyremontujemy wszystko za setki milionów, a nie będzie żadnego utrzymania, to i tak się rozleci.
kaja805 napisał/a:
Nie jestem specjalistą od analiz tego typu inwestycji ale wydaje mi się, że jeżeli taki projekt spełnia następujące warunki:
1. efektywność połączeń
2. bilans ekonomiczny (poniesione nakłady a osiągnięty efekt)
To wówczas ma sens.

Sęk w tym, że nie spełnia. Wydasz setki milionów złotych, które można spożytkować na wiele innych, lepszych sposobów, tylko dla stworzenia turystycznego połączenia Jelenia Góra - Świeradów-Zdrój, jednocześnie rozwalając szybkie połączenie Jelenia Góra - Gryfów - Lubań - Zgorzelec i zabierając połączenia kolejowe z miejscowości pomiędzy JG a Gryfowem, z których codziennie korzystają ludzie dojeżdżający do pracy, szkół, itd.
kaja805 napisał/a:
Transport lokalny dla mieszkańców regionu to jedno ale pozostał jeszcze potencjał turystyczny.

Sęk w tym, że Ty chcesz kosztem lokalnego transportu dla mieszkańców utworzyć kolejkę dla turystów. Ruch lokalny jest stały, codzienny i z punktu widzenia przewoźnika kolejowego najważniejszy, a turyści jeżdżą sezonowo. Owszem, nie można ruchu turystycznego zaniedbywać, ale nie można też przedkładać ponad ruch lokalny.
kaja805 napisał/a:
Sam Świeradów to może nie jest jeszcze aż tak dużym generatorem ruchu ale wspólnie ze Szklarską Por. czy Karpaczem to już tak. Takie rozwiązanie pozwoliłoby skumulować ewentualnych pasażerów w relacjach dalekobieżnych (przez Zgorzelec), regionalnych i lokalnych w jednym pociągu bez konieczności robienia roszad z doczepianiem wagonów oraz przesiadek. Co z pewnością miałoby istotne znaczenie na frekwencji.

Tego nie rozumiem. Nie da się bez manewrów z wagonami wykonać połączenia dalekobieżnego do Szklarskiej Poręby, Świeradowa i Karpacza.
kaja805 napisał/a:
Wg tego pomysłu średnia prędkość powinna wynieść 100 km/h i jest to realne do osiągnięcia.
[...]
Nowa trasa byłby dłuższa w zaokrągleniu o 10 km więc przy średniej prędkości 100 km/h czas przejazdu około 83 min

Widzę, że kolega nie uważał na fizyce, bo nie wie czym jest średnia prędkość, ale jakoś czas obliczył dobrze Wink Podpowiem, że jeżeli pociąg pokona 83-kilometrową trasę w 83 minuty, to średnia prędkość wynosi 60 km/h, a nie 100.

Podpowiem też, że taka średnia prędkość jest niemożliwa do osiągnięcia na przedmiotowym odcinku. Na górskim odcinku linii 274 pomiędzy Jelenią Górą a Świebodzicami najszybszy pociąg KD osiąga średnią prędkość na poziomie 53,6 km/h. Przy czym jest to linia magistralna i o wcale nie tak trudnym profilu trasy. Tymczasem Ty chciałbyś na górskiej linii osiągnąć średnią na poziomie 60km/h, a to jest niewykonalne. Pomiędzy stacją Świeradów Nadleśnictwo a Przełęczą Rozdroże Izerskie (767 m n.p.m.) pociąg musiałby pokonać ponad 240 metrów przewyższenia. Tak samo od strony Górzyńca jest do pokonania ponad 240 m, podczas gdy do Szklarskiej Poręby Górnej jest tylko prawie 180 m. Na takiej linii w żaden sposób nie uzyskasz prędkości rzędu 100-120 km/h, a tylko takie pozwolą osiągnąć średnią na poziomie 60 km/h. Z litości nie wspomnę o odcinku Mirsk - Świeradów-Zdrój Nadleśnictwo, gdzie od Krobicy do końca linii średnie nachylenie linii kolejowej wynosi 20 promili.

Zatem niestety Twoje wyliczenia są o kant stołu potłuc. Realnie patrząc na górskim odcinku pomiędzy Piechowicami a Mirskiem średnia prędkość nie będzie większa niż na zmodernizowanym za grube pieniądze odcinku linii kolejowej nr 309 na odcinku Duszniki-Zdrój - Kudowa-Zdrój, czyli 44,5 km/h. Zatem przyjmując, że na pozostałych odcinkach uda się uzyskać średnią 60 km/h otrzymujemy:

- odcinek Jelenia Góra - Piechowice (16,7 km): 17 minut
- odcinek Piechowice - Mirsk (32 km): 43 minuty
- odcinek Mirsk - Gryfów Śląski - Zgorzelec (46,7 km): 47 minut

W sumie dla 95,4-kilometrowej trasy (nie wiem jak wyliczyłeś te 83 km) możliwy do osiągnięcia czas to 107 minut, czyli 1:47h. Dzisiaj linią 274 (75,6 km) jedzie się 1:31h.
kaja805 - 26-03-2017, 23:15
Temat postu:
bystrzak2000 napisał/a:
kaja805 napisał/a:
Nie jestem specjalistą od analiz tego typu inwestycji ale wydaje mi się, że jeżeli taki projekt spełnia następujące warunki:
1. efektywność połączeń
2. bilans ekonomiczny (poniesione nakłady a osiągnięty efekt)
To wówczas ma sens.

Sęk w tym, że nie spełnia.

W powyższej treści nie stwierdzam, że ten projekt spełnia te warunki. Chodzi mi o to, że jeżeli spełni te warunki to wówczas jego realizacja ma sens.
Jeszcze raz podkreślę, że nie jestem specjalistą od analiz tego typu projektów więc proszę o wyrozumiałość Wink
bystrzak2000 napisał/a:
Nie zmam dokładnie tego odcinka linii 274, ale podejrzewam, że większość nawierzchni została wyremontowana w czasie elektryfikacji (1986 r) i siedzi na podkładach strunobetonowych INBK. Wystarczy trochę prac utrzymaniowych i jeszcze ze 20 lat po takich torach spokojnie się pojeździ.

Kiedyś pociąg na tym odcinku Lubań-JG poruszał się z prędkością 90 km/h a teraz niestety już nie. Fakt faktem linia jest na podkładach strunobetonowych z tym, że do ideału jest daleko.

bystrzak2000 napisał/a:
Wydasz setki milionów złotych, które można spożytkować na wiele innych, lepszych sposobów, tylko dla stworzenia turystycznego połączenia Jelenia Góra - Świeradów-Zdrój, jednocześnie rozwalając szybkie połączenie Jelenia Góra - Gryfów - Lubań - Zgorzelec i zabierając połączenia kolejowe z miejscowości pomiędzy JG a Gryfowem, z których codziennie korzystają ludzie dojeżdżający do pracy, szkół, itd.

Tu nie chodzi o turystyczne połączenie pomiędzy Świeradowem a JG a uzyskanie lepszego potencjału dla całej relacji.

bystrzak2000 napisał/a:
Sęk w tym, że Ty chcesz kosztem lokalnego transportu dla mieszkańców utworzyć kolejkę dla turystów. Ruch lokalny jest stały, codzienny i z punktu widzenia przewoźnika kolejowego najważniejszy, a turyści jeżdżą sezonowo. Owszem, nie można ruchu turystycznego zaniedbywać, ale nie można też przedkładać ponad ruch lokalny.

A niby w jaki sposób? Przecież pociągi będą kursowały przez cały rok a dodatkowo wokół linii znajduje się większa liczba ludność co nie jest bez znaczenia.

bystrzak2000 napisał/a:
kaja805 napisał/a:
Sam Świeradów to może nie jest jeszcze aż tak dużym generatorem ruchu ale wspólnie ze Szklarską Por. czy Karpaczem to już tak. Takie rozwiązanie pozwoliłoby skumulować ewentualnych pasażerów w relacjach dalekobieżnych (przez Zgorzelec), regionalnych i lokalnych w jednym pociągu bez konieczności robienia roszad z doczepianiem wagonów oraz przesiadek. Co z pewnością miałoby istotne znaczenie na frekwencji

Tego nie rozumiem. Nie da się bez manewrów z wagonami wykonać połączenia dalekobieżnego do Szklarskiej Poręby, Świeradowa i Karpacza

Pociąg docelowo miałby pojechać przez Świeradów docelowo do Karpacza lub Szklarskiej Poręby a nie jednocześnie do tych dwóch miejscowości.

bystrzak2000 napisał/a:
kaja805 napisał/a:
Wg tego pomysłu średnia prędkość powinna wynieść 100 km/h i jest to realne do osiągnięcia.
[...]
Nowa trasa byłby dłuższa w zaokrągleniu o 10 km więc przy średniej prędkości 100 km/h czas przejazdu około 83 min

Widzę, że kolega nie uważał na fizyce, bo nie wie czym jest średnia prędkość, ale jakoś czas obliczył dobrze Wink Podpowiem, że jeżeli pociąg pokona 83-kilometrową trasę w 83 minuty, to średnia prędkość wynosi 60 km/h, a nie 100.

Tymczasem Ty chciałbyś na górskiej linii osiągnąć średnią na poziomie 60km/h, a to jest niewykonalne. Pomiędzy stacją Świeradów Nadleśnictwo a Przełęczą Rozdroże Izerskie (767 m n.p.m.) pociąg musiałby pokonać ponad 240 metrów przewyższenia. Tak samo od strony Górzyńca jest do pokonania ponad 240 m, podczas gdy do Szklarskiej Poręby Górnej jest tylko prawie 180 m. Na takiej linii w żaden sposób nie uzyskasz prędkości rzędu 100-120 km/h, a tylko takie pozwolą osiągnąć średnią na poziomie 60 km/h. Z litości nie wspomnę o odcinku Mirsk - Świeradów-Zdrój Nadleśnictwo, gdzie od Krobicy do końca linii średnie nachylenie linii kolejowej wynosi 20 promili.

Co do średniej prędkości to może źle się wyraziłem.
Konkretnie chodzi mi o to: długość trasy dzielimy przez czas przejazdu jaki chcemy osiągnąć wówczas otrzymujemy średnią prędkość. Prędkość na różnych odcinkach może być różna a nie constans Wink
Nie wiem skąd Kolega wywnioskował, że zakładałem na odcinku Górzyniec - Świeradów Zdr. prędkość 60 km/h ?
W kwestii poziomu nachylenia linii na odcinku Mirsk - Świeradów Zdrój jest to 18 promili więc do Świer. Nadleśnictwo spokojnie będzie 20 promili. Jednak największa różnica jest pomiędzy Krobicą a Świeradowem. Natomiast pomiędzy Krobicą a Mirskiem to można powiedzieć, że jest płasko chociaż w rzeczywistości nie jest. Co do reszty różnic wysokości nie wiem. Być może tak jest. W każdym bądź razie Niemcy mieli już opracowaną całą koncepcję i zrobioną dokumentację. Nie wiem być może jest gdzieś w archiwum.

bystrzak2000 napisał/a:
W sumie dla 95,4-kilometrowej trasy (nie wiem jak wyliczyłeś te 83 km)

Tu kolega ma rację w moje wyliczenia wkradł się mały "chochlik" Wink zabrakło odcinka Mirsk- Gryfów i faktycznie można je rozbić o kant stołu Wink

bystrzak2000 napisał/a:
Z litości nie wspomnę...
brzmi to co najmniej jakby Kolega pozjadał wszystkie rozumy Wink Bez urazy ale trochę więcej dystansu. Pozdrawiam.
bystrzak2000 - 27-03-2017, 12:21
Temat postu:
kaja805 napisał/a:
Kiedyś pociąg na tym odcinku Lubań-JG poruszał się z prędkością 90 km/h a teraz niestety już nie. Fakt faktem linia jest na podkładach strunobetonowych z tym, że do ideału jest daleko.

Ten stan rzeczy zawsze można zmienić i to niewielkim nakładem prac. Na linii 274 na odcinku Boguszów-Goce Zachód - Marciszów wykorzystując starą nawierzchnię z 1981 roku zwiększono prędkość z 30 do 100 km/h. Obecnie czas przejazdu z JG do Gryfowa jest na akceptowalnym poziomie i wystarczy ten stan utrzymywać. Nic więcej.
kaja805 napisał/a:
Tu nie chodzi o turystyczne połączenie pomiędzy Świeradowem a JG a uzyskanie lepszego potencjału dla całej relacji.

Wydłużenie czasu przejazdu w relacji docelowej o 20 minut w żaden sposób nie zwiększa tego potencjału, wręcz przeciwnie.
kaja805 napisał/a:
A niby w jaki sposób? Przecież pociągi będą kursowały przez cały rok a dodatkowo wokół linii znajduje się większa liczba ludność co nie jest bez znaczenia.

Co z tego, że obsłużysz więcej miast, jak wydłużając zacznie czas przejazdu zniechęcasz do podróży na odcinku Jelenia Góra - Gryfów - Lubań - Zgorzelec. Myślisz że jak pasażerowie będą mieli o 20 minut dłuższą podróż, to z chęci obejrzenia pięknych widoków wybiorą pociąg zamiast autobusu? To tak samo jakbyś skierował pociągi z Wrocławia do Jeleniej Góry przez Kamienną Górą i Kowary, bo tam mieszka więcej ludzi niż w Marciszowie i Janowicach Wielkich.
kaja805 napisał/a:
Pociąg docelowo miałby pojechać przez Świeradów docelowo do Karpacza lub Szklarskiej Poręby a nie jednocześnie do tych dwóch miejscowości.

Już widzę te tłumy jadące z Wrocławia do Karpacza przez Zgorzelec Wink
kaja805 napisał/a:
Nie wiem skąd Kolega wywnioskował, że zakładałem na odcinku Górzyniec - Świeradów Zdr. prędkość 60 km/h ?

Z obliczeń, które podałeś:
Cytat:
Nowa trasa byłby dłuższa w zaokrągleniu o 10 km więc przy średniej prędkości 100 km/h czas przejazdu około 83 min

Oznacza to, że na całej trasie byłaby średnia 60 km/h. Żeby taką średnią osiągnąć, to poza odcinkami górskimi średnia musiałby wynosić 71,7 km/h, a takie prędkości to tylko na E-30 można wykręcić, gdzie jedzie się 160 km/h.
kaja805 napisał/a:
brzmi to co najmniej jakby Kolega pozjadał wszystkie rozumy Wink Bez urazy ale trochę więcej dystansu.

Staram się być obiektywny Wink Poza tym zawsze wyznaję zasadę, że nie można poprawiać jednego kosztem drugiego, bo z reguły efekt jest odwrotny od zamierzonego Smile
kaja805 - 27-03-2017, 21:44
Temat postu:
bystrzak2000 napisał/a:
kaja805 napisał/a:
A niby w jaki sposób? Przecież pociągi będą kursowały przez cały rok a dodatkowo wokół linii znajduje się większa liczba ludność co nie jest bez znaczenia.

Co z tego, że obsłużysz więcej miast, jak wydłużając zacznie czas przejazdu zniechęcasz do podróży na odcinku Jelenia Góra - Gryfów - Lubań - Zgorzelec. Myślisz że jak pasażerowie będą mieli o 20 minut dłuższą podróż, to z chęci obejrzenia pięknych widoków wybiorą pociąg zamiast autobusu?

Może dla tych osób, które docelowo jadą do głównego dworca w JG to tak, ale dla tych co dojeżdżają później autobusem MZK do pracy, szkoły w JG. Zachodnia, Cieplice, Sobieszów to już niekoniecznie. W tym przypadku to dojazd mógłby nawet ulec skróceniu.
bystrzak2000 napisał/a:
kaja805 napisał/a:
Pociąg docelowo miałby pojechać przez Świeradów docelowo do Karpacza lub Szklarskiej Poręby a nie jednocześnie do tych dwóch miejscowości.

Już widzę te tłumy jadące z Wrocławia do Karpacza przez Zgorzelec Wink

Akurat takiej relacji nie brałem pod uwagę Wątpliwość raczej myślałem o Zielonej Górze czy Szczecinie z ominięciem Wrocławia
bystrzak2000 napisał/a:
(...) to z chęci obejrzenia pięknych widoków wybiorą pociąg(...)

Fakt, widoki na tym odcinku naprawdę byłby przepiękne OK Szkoda, że Niemcom nie udało się zrealizować pomysłu przedłużenia linii 336 w kierunku Szklarskiej Poręby co było pierwotnym założeniem koncepcji budowy tego odcinka. Obaj wiemy, że takiej inwestycji nigdy nie będzie a z naszej gadaniny i tak nic nie wyniknie Wink Mimo to zawsze warto pogadać Komputer
Jednak mam cichą nadzieję, że chociaż nastąpi rewitalizacja linii świeradowskiej Kolejarz i w tym kontekście warto byłoby się zastanowić jak sensownie wpiąć ten odcinek w relację JG-Zgorzelec Wink Wiadomo już, że jeżeli ta inwestycja dojdzie do skutku to elektryfikacji na pewno nie będzie co z pewnością będzie minusem Think całego tego przedsięwzięcia.
bystrzak2000 - 28-03-2017, 10:44
Temat postu:
kaja805 napisał/a:
Wiadomo już, że jeżeli ta inwestycja dojdzie do skutku to elektryfikacji na pewno nie będzie co z pewnością będzie minusem Think całego tego przedsięwzięcia.

Bez elektryfikacji ciężko będzie znaleźć szersze grono pasażerów, nawet jak SZT będzie jechał z Węglińca, czy nawet Zielonej Góry. Niestety praktyka Szklarskiej Poręby i Kudowy pokazuje, że tylko bezpośrednie połączenia niwelują stosunkowo długi czas przejazdu. No ale pożyjemy, zobaczymy Wink
kaja805 - 29-03-2017, 23:16
Temat postu:
Modernizacja połączenia kolejowego Jelenia Góra - Zgorzelec
http://strimeo.tv/film/modernizacja-polaczenia-kolejowego-jelenia-gora-zgorzelec-1
Jaro96 - 03-04-2017, 01:26
Temat postu:
Mam info o prowadzonych pracach w dniu 2.04 przy słupie trakcyjnym w Lubaniu od strony Zgorzelca. Sam widziałem. Czy ktoś wie więcej na ten temat?
ET87 - 04-04-2017, 00:44
Temat postu:
Przypadkiem nie był to słup z odłącznikiem sekcji?
tooms - 25-08-2017, 00:56
Temat postu:
Witam
Dzisiaj widziałem Desiro w Lubaniu , wie ktoś w jakim celu się tam pojawiło
Jaro96 - 05-09-2017, 17:50
Temat postu:
tooms potwierdzam. Widziałem na linii D1 (LK279).
Noema - 05-09-2017, 23:09
Temat postu:
tooms napisał/a:
Dzisiaj widziałem Desiro w Lubaniu

To był kurs planowy (rozkładowy) na trasie Jelenia Góra - Görlitz?
kacper98 - 05-09-2017, 23:54
Temat postu:
Czyżby zaginiona jednostka z połączenia do Drezna?
Fantomasas - 06-09-2017, 21:41
Temat postu:
Nie. Optymalizacja obiegów. Może planowa, może awaryjna, nie wiem. Nikt na złość nie zabiera Desiro z E 30, by puszczać je na mniej frekwencyjnych liniach.
Jacek228 - 06-09-2017, 22:57
Temat postu:
To tylko podsyły jednostek do Liberca, w związku z zamknięciem stacji w Zittau.
tooms - 08-09-2017, 15:51
Temat postu:
To był Desiro z reklamą " Pociąg do kultury "
Jacek228 - 08-09-2017, 23:49
Temat postu:
Pociąg do sztuki Smile
skubi - 18-10-2017, 18:09
Temat postu:
Dzisiaj na 17.46 z Jeleniej Góry do Rębiszowa stał podstawiony Impuls na stacji Jelenia Góra peron 1C 18 . Rębiszów-Gryfów KKZ , Gryfów - Węgliniec chyba Szynobus .
bystrzak2000 - 10-11-2017, 17:43
Temat postu:
Pozwolę sobie kontynuować dyskusję z tego wątku tutaj:

Jaro96 napisał/a:
Pociąg relacji Lubań - Wrocław powinien być wydłużony do stacji Jelenia Góra.
Pociąg relacji Görlitz - Jelenia Góra skrócić do Lubania, a w samym Lubaniu niech się przesiada ta osoba która chce jechać do Zgorzelca.

Widzę, że zasada wygaszania popytu wiecznie żywa. Nie ma to jak rozwalić połączenie trzech sąsiednich miast powiatowych, bo ważniejsze jest połączenie z metropolią Węgliniec.
Noema napisał/a:
Zgorzelec nie potrzebuje aż tylu bezpośrednich pociągów do Jeleniej Góry.

Nie chodzi o to, czy potrzebuje, czy nie, ale o stabilność i pewność oferty kolejowej. Jak zrobisz 3 pary bezpośrednie, 3 z przesiadkami, a 3 dookoła Polski, itp., to nikt z tych pociągów korzystał nie będzie, bo połączeń będzie w sumie mało, a przesiadki zbyt skomplikowane. W tej chwili jest to zrobione bardzo dobrze, czyli akceptowalna oferta na trasie Zgorzelec - Lubań - Jelenia Góra oraz zapewnienie Lubaniowi bezpośrednich połączeń z Wrocławiem. Ja wiem, że wszystkich tutaj razi, że SZT jeżdżą pod drutem, ale nie rodzaj trakcji powinien determinować kształt oferty. W tym rejonie już kiedyś tak było zrobione i ostatecznie pociągi na trasie Lubań - Zgorzelec mimo protestów lokalnych mieszkańców (pamiętam doskonale materiał na ten temat w TVP Wrocław) uwalono w ogóle, a kible na trasie Jelenia Góra - Węgliniec woziły powietrze. Teraz ani jedne, ani drugie całkiem puste nie jeżdżą.
Noema napisał/a:
Bolesławiec nie ma ani jednego i żyje. Podobnie Legnica. A mieszkańcy tych miast też jeżdżą w góry.

To pociągami do Jeleniej Góry jeździ się tylko w góry? Wink
Noema - 10-11-2017, 18:42
Temat postu:
bystrzak2000 napisał/a:
Widzę, że zasada wygaszania popytu wiecznie żywa. Nie ma to jak rozwalić połączenie trzech sąsiednich miast powiatowych, bo ważniejsze jest połączenie z metropolią Węgliniec.

Nie posuwaj się do prymitywnej manipulacji, bo doskonale wiesz, że nie o Węgliniec tutaj chodzi, a o Bolesławiec i Legnicę. Pociągi relacji Jelenia Góra - Węgliniec - Wrocław nie tylko połączyłyby ze sobą więcej sąsiednich powiatów, ale także usprawniłyby komunikację na osi Jelenia Góra - Żary - Zielona Góra (przy sprawnych skomunikowaniach w Węglińcu), bez konieczności jeżdżenia naokoło przez Zgorzelec.

I jeszcze jedno. Na tej linii są dwa zasadnicze potoki podróżnych (dojazdy do pracy i szkoły): na trasie Jelenia Góra - Lubań i na trasie Lubań - Zgorzelec. Pasażerów jeżdżących w pełnej relacji Jelenia Góra - Zgorzelec jest niewielu. Dość często jeżdżę do Jeleniej Góry i w Lubaniu odbywa się wymiana pasażerów na poziomie 70-90 proc. Dlatego podtrzymuję to co napisałam tutaj:

http://infokolej.pl/viewtopic.php?p=373794#373794

bystrzak2000 napisał/a:
To pociągami do Jeleniej Góry jeździ się tylko w góry?

A widzisz jakieś inne powody, poza dojazdami do pracy i szkoły? Ilekroć trafiłam na wysoką frekwencję w pociągu do/z Jeleniej Góry to byli to turyści: Niemcy i wycieczki szkolne. Jelenia Góra to zwykłe powiatowe miasto, które bez okolicznych gór (Karkonosze, Izery, Rudawy Janowickie) byłoby ośrodkiem miejskim bez większego znaczenia (jak Sieradz czy Łomża). Nawet na egzaminy na prawo jazdy ludzie z mego regionu jeżdżą do WORD w Bolesławcu.
bystrzak2000 - 10-11-2017, 19:57
Temat postu:
Noema napisał/a:
Pasażerów jeżdżących w pełnej relacji Jelenia Góra - Zgorzelec jest niewielu. Dość często jeżdżę do Jeleniej Góry i w Lubaniu odbywa się wymiana pasażerów na poziomie 70-90 proc.

Czyli 10-30% jedzie przez Lubań przelotem, a skąd pewność, że z Legnicy i Bolesławca tych pasażerów byłoby więcej? Ze Zgorzelca do Jeleniej Góry jest 75 km i ponad 1,5 h jazdy, z Bolesławca blisko 100 km i 2 h, z Legnicy blisko 145 km i 2,5 h. Czy na prawdę wierzysz, że przy tak dużych odległościach i długim czasie przejazdu znajdą się chętni na codzienne podróże na tej trasie w większej liczbie niż z o wiele bliżej położonego Zgorzelca? Moim zdaniem wysyłanie na trasę Węgliniec - Jelenia Góra czteroczłonowego lub co gorsza pięcioczłonowego Impulsa będzie zwykłym marnotrawstwem i skrajną niegospodarnością ze strony KD, zwłaszcza że dzisiaj jeżdżą tam głównie SA135.

Owszem, jeżeli byłoby zapotrzebowanie na dojazdy turystyczne do Jeleniej Góry, to można ewentualnie uruchomić jakieś weekendowe połączenia turystyczne, ale w ruchu codziennym to się nie sprawdzi.

Noema napisał/a:
A widzisz jakieś inne powody, poza dojazdami do pracy i szkoły?

No właśnie o ten potok mi chodziło Wink
Noema - 10-11-2017, 20:25
Temat postu:
bystrzak2000 napisał/a:
No właśnie o ten potok mi chodziło

Sugerujesz, że pociągi m.in. dla turystów są fanaberią? W takim razie zlikwidujmy wszystkie pociągi PKP IC do Jeleniej Góry. Wszak wiadomo, że nie z myślą o tubylcach tyle pociągów dalekobieżnych tam jeździ, a głównie dla turystów. Gdyby nie góry to Jelenia Góra miałaby tyle pociągów IC/TLK/EIP ile ma Ostrołęka. Czyli okrągłe zero. I żaden KODLK by nie pomógł.
Jaro96 - 11-11-2017, 12:08
Temat postu:
Noema napisał/a:
Gdyby nie góry to Jelenia Góra miałaby tyle pociągów IC/TLK/EIP ile ma Ostrołęka. Czyli okrągłe zero. I żaden KODLK by nie pomógł.

No właśnie góry generują ruch turystyczny i dlatego JG ma wiele połączeń z większymi ośrodkami miejskimi.
Jakby JG nie posiadała gór to może jedna para TLK by do miasta dojeżdżała, a Szklarska Poręba to by żadnych połączeń mogłaby nie mieć bo byłaby powtórka z linii lwóweckiej.

A co do Jelenia Góra - Zgorzelec to ile to na tej trasie ludzi jeździ. PKS kursy likwidują, a pociągi to coraz częściej powietrze wiozą. Warto by połączenie Lubań - Wrocław przedłużyć do Jeleniej Góry.
bystrzak2000 - 11-11-2017, 18:22
Temat postu:
Noema napisał/a:
Sugerujesz, że pociągi m.in. dla turystów są fanaberią?

Nie o to mi chodziło. Pociągi w rejonach atrakcyjnych turystycznie powinny oczywiście odpowiadać potrzebom turystów, ale także ludności lokalnej. Tutaj podam przykład Karpacza (miałem okazję sprawdzić naocznie), który jest nie tylko generatorem ruchu turystycznego, ale także generatorem miejsc pracy dla regionu jeleniogórskiego i codziennie rano niemało mieszkańców regionu dojeżdża tam do pracy, również autobusami PKS, czy busami, bo przewoźnicy pomyśleli nie tylko turystach, ale także o ludności lokalnej. Identycznie powinno to wyglądać w przypadku kolei.
Marcel Štancl - 03-12-2017, 06:24
Temat postu:
Zgorzelec - Zawidow - Luban - Jelenia Góra jest potrzebny dlja turistow s przesadkami Frýdlant.
Migula - 12-02-2018, 08:58
Temat postu:
Moim zdaniem kolej łącząca Gryfów z Świeradowem-Zdrój jest konieczna i stanowić ma spore ułatwienie komunikacyjne. Są także głosy przeciw tej kolei http://mirsk.eu/stoi-na-stacji-lokomotywa/ , ale nie są one takie bezpodstawne. Samej trudno mi to ocenić, jednak jestem za tym, by społeczność miała łatwiej z przemieszczaniem się z miejsca na miejsce.
kaja805 - 15-02-2018, 11:25
Temat postu:
Migula napisał/a:
Moim zdaniem kolej łącząca Gryfów z Świeradowem-Zdrój jest konieczna i stanowić ma spore ułatwienie komunikacyjne. Są także głosy przeciw tej kolei http://mirsk.eu/stoi-na-stacji-lokomotywa/ , ale nie są one takie bezpodstawne. Samej trudno mi to ocenić, jednak jestem za tym, by społeczność miała łatwiej z przemieszczaniem się z miejsca na miejsce.


http://mirsk.eu/stoi-na-stacji-lokomotywa-ad-vocem/
Kornik1983 - 23-04-2018, 14:11
Temat postu:
Co trzeba mieć w głowie, żeby wypalać trawy to ja nigdy nie pojmę. Tym razem oberwało się przy okazji i linii kolejowej:

http://www.jelonka.com/news,single,init,article,74764
Gaspares - 16-05-2018, 08:17
Temat postu:
Do piątku zaplanowana jest KKZ między Lubaniem a Zgorzelcem. Między Lubaniem a JG na niektórych kursach widziano impulsa 31WE.
JanuszJG - 17-05-2018, 07:44
Temat postu:
Potwierdzam, że na niektórych kursach na odcinku Jelenia Góra - Lubań Śląski - Jelenia Góra widziane są Impulsy, tj. 31WE oraz 36WEa.
Jaro96 - 14-08-2018, 11:15
Temat postu:
Informuje, że wczoraj widziałem remont peronu 1 na stacji kolejowej Lubań Śląski przy linii kolejowej 274.

2.0 Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group