Ładowanie strony... proszę czekać!



Jeśli strona nie chce się załadować kliknij Tutaj
 
 
    
 
  FORUM@INFOKOLEJ.PL   INFOKOLEJ.PL   M.INFOKOLEJ.PL   FB.COM/INFOKOLEJ


Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Opłata dworcowa
Autor Wiadomość

Wojtek Płeć:Mężczyzna
Junior Admin


Dołączył: 10 Lis 2005
Skąd: Legnica

PostWysłany: 10-02-2011, 18:59    Odpowiedz z cytatem

UTK: Wniosek Dworca Polskiego ma braki formalne

UTK zażądał uzupełniania wniosku spółki Dworzec Polski o zatwierdzenie cennika stawek opłaty dworcowej. – Wniosek miał liczne braki formalne. Najpoważniejszy z nich to brak wskazania umów o korzystanie z infrastruktury – powiedział „Rynkowi Kolejowemu” Krzysztof Jaroszyński, prezes UTK. – Nie są to uzupełnienia, których prezes UTK od nas nie może otrzymać, i które by w czymkolwiek przeszkadzały – zapewnia Jacek Prześluga, prezes Dworca Polskiego.

Prezes Urzędu Transportu Kolejowego powiedział, że – jeżeli wniosek będzie rozpatrywany przez urząd po uzupełnieniu braków – UTK będzie korzystając z prawnych możliwości dążył do spełnienia dwóch warunków. – Po pierwsze, aby stawki opłat dworcowych pokrywały rzeczywiście uzasadnione koszty ich utrzymania, a nie wszelkie możliwe. A po drugie, żeby w miarę możliwości opłata za korzystanie z dworców zmusiła spółkę do utrzymania dworców w rzeczywiście lepszym standardzie dla pasażera – powiedział Krzysztof Jaroszyński.

– Nie są to uzupełnienia, których prezes UTK nie może od nas otrzymać, i które by w czymkolwiek przeszkadzały – zapewnia w rozmowie z "Rynkiem Kolejowym" Jacek Prześluga, prezes Dworca Polskiego. – W trybie rozstrzygnięć pomiędzy urzędem a firmą jest rzeczą standardową, że firma dostaje od urzędu jakieś zapytania dotyczące uzupełnień dodatkowych informacji, taką też od nas informacje w ustawowym, siedmiodniowym terminie otrzyma – wyjaśnia prezes Dworca Polskiego.

Jacek Prześluga wyraził także przekonanie, że nie sądzi, że brak wskazania umów o korzystanie z infrastruktury będzie kłopotem. – Napisaliśmy prezesowi UTK w naszym wniosku, iż my będziemy zarządcą infrastruktury działającym na podstawie umów w takim a takim terminie i tego terminu na pewno dotrzymamy. Tak jak dotrzymaliśmy terminu złożenia tego wniosku zgodnie z uzgodnieniami z panem prezesem Jaroszyńskim w dniu 31 stycznia – tłumaczy.

źródło: Rynek Kolejowy

_________________
Podróżny pamiętaj! Podróż pociągiem skraca czas przejazdu koleją. (S. Bareja)
Walcz ze spamem! Kliknij tutaj lub tutaj !!!
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Pirat Płeć:Mężczyzna
Webmaster


Dołączył: 14 Lis 2005
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 13-02-2011, 10:44    Odpowiedz z cytatem

Prześluga odpowiada Farynie i Pałaszewskiemu

- Nasza przewaga nad ekspertami z TOR polega na tym, że my to wszystko prawie już mamy. Zamówiliśmy stosowne opracowania, w lutym-marcu będziemy mieli ekspertyzę, wiemy jak wyglądają autoryzacje dworców w Europie, znamy zakres obowiązków, który trzeba spełnić. Jesteśmy jako ten prymus w szkole – zawsze na czele, zawsze krok przed ekspertami - pisze w odpowiedzi na pytania Piotra Faryny i Tomasza Pałaszewskiego Jacek Prześluga.

Piotr Faryna, Tomasz Pałaszewski: Nie spodziewaliśmy się innej reakcji Prezesa „Dworca Polskiego” – braku odpowiedzi na pytania merytoryczne, za to z atakami personalnymi. To smutne, że mieliśmy rację. W związku z tym niestety - kluczowe pytania nadal pozostają bez odpowiedzi.

Jacek Prześluga: Jeśli atakiem personalnym nazwać moje pytania stawiane byłemu członkowi zarządu PKP SA, Tomaszowi Pałaszewskiemu, to gratuluję poczucia dystansu do samych siebie. Miałem czelność zapytać eksperta – kiedyś przedstawiciela betonu PKP, który ja teraz tworzę – o przyczyny dzisiejszego stanu rzeczy, o te czynsze na poziomie 1,3 złotego za metr kwadratowy, których były członek zarządu i szef biura audytu PKP SA nie dostrzegał – ale odpowiedzi nie doczekałem. Bo i nie liczyłem, że doczekam: w agendzie nie jest spowiadanie się z własnych win i tłumaczenie z relacji z konkretnymi przewoźnikami – teraz celem jest uwalenie idei opłaty dworcowej. Gdyby Pan Tomasz był tu, gdzie jestem teraz ja, pewnie broniłby tej idei z równą żarliwością, jak swego czasu idei powołania spółki Bilety Kolejowe…
Ale ad rem.

Czy „Dworzec Polski” ma zawarte umowy z właścicielami elementów infrastruktury dworcowej na dysponowanie nimi (np. od 11 grudnia 2011r)?

Umowa z PKP PLK jest w fazie przygotowania, umowa z PKP SA jest – i na podstawie obu tych umów 11 grudnia DPSA będzie zarządzało dworcami kolejowymi i peronami. Napisaliśmy we wniosku do UTK o wszystkich uwarunkowaniach. Mamy prawne podstawy, by występować do UTK z wnioskiem o akceptację stawek choćby tylko w części odnoszącej się do utrzymania samych dworców.

Jeśli nie ma, a więc nie zna kosztów pozyskania tych elementów, to w jaki sposób ustalił zaproponowane publicznie stawki opłaty ”dworcowej”?

Jeśli nie ma… jeśli nie zna? A jeśli ma? A jeśli zna? Informuję, że znamy szczegóły utrzymania dworców z bezpośredniego źródła. Mamy wiedzę na temat pełnych kosztów utrzymania i eksploatacji powierzchni peronowych. Możemy przedstawić metryczkę dowolnego dworca, dokonać prezentacji kosztów bezpośrednich i pośrednich związanych z jego eksploatacją, możemy rozliczyć się z wszystkich przychodów i kosztów, pokazać umowy kosztowe, ponieważ jesteśmy i pozostaniemy transparentni.

Łączną wartość opłaty dworcowej ustalono sumując koszty obu części składowych – opłaty za utrzymanie powierzchni publicznej na dworcach i opłaty krawędziowej, peronowej, płaconej PLK w ramach stawek dostępu do linii kolejowych. Ta kwota w roku 2012 wyniesie 199,4 mln złotych, w tym nieco ponad 64 mln złotych stanowi dzisiejsza opłata krawędziowa.

Jak można się domyślić – uważam, że o tę kwotę 64 mln zł powinna ulec zmniejszeniu wartość opłat z tytułu dostępu do linii, płacona przez przewoźników na podstawie umów z PKP PLK SA. 135 mln złotych to z kolei wartość ściśle związana z przestrzeniami dworcowymi.

Do tej pory (ściślej: w 2009 roku, dopóki PR nie zaprzestały rozliczać się z PKP SA) przewoźnicy płacili właścicielowi infrastruktury dworcowej trzy rodzaje czynszów:
a. czynsz najmu/dzierżawy powierzchni ogólnodostępnej – dziś nazywanej publiczną
b. czynsz najmu powierzchni kas biletowych
c. czynsz najmu powierzchni biurowych, socjalnych i innych, ulokowanych na dworcach kolejowych.

Opłaty z tytułu umów obejmujących wykorzystywanie powierzchni publicznej kosztowały przewoźników w sumie około 30 mln złotych rocznie. W wielu wypadkach – na podstawie umów z początku tego wieku – nie ujmowano całości powierzchni udostępnianej przewoźnikom, nie liczono metrów poczekalni lub przejść komunikacyjnych, nie uwzględniano terenu przed dworcem, a często też – nie naliczano kosztów za korzystanie z mediów typu woda, centralne ogrzewanie czy prąd, o stawkach podatków lokalnych nie wspominając.

Wysokość opłat nie odpowiadała realnym kosztom utrzymania dworców, a często nie miała większego związku z zajmowaną przez przewoźników powierzchnią. Było to pochodną umów z 2001 roku, „raz na zawsze” określonych stawek, nie kontestowanych przez nikogo. Przez lata koszty energii, sprzątania, czy monitoringu wzrosły kilkukrotnie, ale stawki czynszów – praktycznie nie drgnęły. W niektórych miastach cena za usługi wywozu śmieci wzrosła dziesięć razy, ale stawki płacone przez przewoźników stały w miejscu.

Gdyby na starcie reformy – tak, właśnie wtedy – wprzęgnięto dworce w system opłat za dostęp do infrastruktury, gdyby wówczas zamiast myślenia politycznego i prozwiązkowego dominował rachunek ekonomiczny i twarde reguły wewnętrznych rozliczeń – dziś nie mielibyśmy ani takiego rozmiaru zapaści, ani takiego szoku cenowego. Opłatą dworcową naprawiamy grzechy z dawnych lat.

Czy „Dworzec Polski” posiada autoryzację bezpieczeństwa, wymaganą, aby ktoś stał się zarządcą infrastruktury?

A czy PKP SA posiada? A czy posiada autoryzację bezpieczeństwa właściciel-zarządca dworca w Tychach lub Giżycku? Albo burmistrz Zakopanego tak chętnie okrzykujący się właścicielem całej stacji? Panowie – nie twórzcie mitów tam, gdzie nie są one potrzebne. W Urzędzie Transportu Kolejowego sprawa autoryzacji bezpieczeństwa dworców to swoista nowość, nie uregulowana dotychczas żadnymi szczegółowymi przepisami.

Mam przed sobą notatkę służbową ze spotkania w Ministerstwie Infrastruktury w dniu 28 października 2010, z udziałem wiceministra Engelhardta, prezesa UTK Krzysztofa Jaroszyńskiego, członków zarządu PKP SA. Cytuję fragment: „Prezes UTK potwierdził, że ze wstępnej oceny wynika, iż dla zatwierdzenia cennika opłaty dworcowej nie jest niezbędne uzyskanie autoryzacji bezpieczeństwa przez podmiot zarządzający dworcami”.

I dalej: „Pan Jacek Prześluga poinformował, że w powyższym zakresie opracowywana jest opinia prawna uzasadniająca możliwość zatwierdzenia cennika opłaty i regulaminu jej pobierania przez Prezesa UTK jeszcze przed wydaniem autoryzacji bezpieczeństwa. W wyniku spotkania ustalono następujący plan działań (…) III. Przygotowanie i przedłożenie do UTK regulaminu i cennika opłaty dworcowej do końca stycznia 2011 roku.”

Panowie piszą, że złożyliśmy ten cennik „medialnie” – wolne żarty! My go złożyliśmy realnie, w terminie, do którego zobowiązaliśmy się w obecności prezesa UTK! 31 stycznia. Życzyłbym każdemu pociągowi takiej punktualności.; -)

Ale wracając do meritum: jakie warunki – zdaniem panów ekspertów – powinien spełnić dworzec w Polsce pod względem zabezpieczenia przed zamachami terrorystycznymi? Jakie warunki bezpieczeństwa musi spełniać galeria handlowa na dworcu lub zespół mieszkań dworcowych, a jakie parking przydworcowy? Kto stworzył normy i nadzoruje ich przestrzeganie? Jak te normy brzmią? Jakie warunki należy spełnić, by dworzec i zarządca dworca uzyskał autoryzację?

Nasza przewaga nad ekspertami z TOR polega na tym, że my to wszystko prawie już mamy. Zamówiliśmy stosowne opracowania, w lutym-marcu będziemy mieli ekspertyzę, wiemy jak wyglądają autoryzacje dworców w Europie, znamy zakres obowiązków, który trzeba spełnić. Jesteśmy jako ten prymus w szkole – zawsze na czele, zawsze krok przed ekspertami. Ciekaw jestem, czy obaj panowie potrafią wymienić wszystkie pola zagrożeń na dworcach lub określić precyzyjnie zakres kompetencji poszczególnych służb zarządczych w sytuacji kryzysowej na obszarze dworca?

Mam nieodparte wrażenie, że wykombinowaliście sobie problem-hak i chcecie nim zahaczyć DP SA, usiłując wykazać naszą niezdolność do zarządzania dworcami. PKP SA wspólnie z DPSA rozpoczęły pracę nad opracowaniem księgi SMS ujmującej wszystkie zagadnienia bezpieczeństwa na dworcach kolejowych, przede wszystkim (ale nie tylko) na styku z bezpieczeństwem na linii kolejowej. Zasady takie, oparte o ustawodawstwo unijne, powstają dzięki naszej współpracy z Instytutem Kolejnictwa.

Uważam, że wkrótce będziemy mogli wspólnie z UTK uczestniczyć w formułowaniu wszystkich celów i zadań, jakie dworzec musi spełnić, by kryteria bezpieczeństwa nie były tylko pustym hasłem, bo to jest nowatorski projekt w Polsce. I składam obu panom solenną obietnicę, że 11 grudnia spółka będzie miała autoryzację bezpieczeństwa. Na czas.

Jeżeli nie posiada, a więc nie jest zarządcą infrastruktury, w jakim celu „medialnie” złożył wniosek (a tylko zarządca ma prawo i obowiązek) do UTK o zatwierdzenie stawek dostępu do infrastruktury?

Jeżeli nie posiada, to znaczy że nie jest zarządcą? Jak to się ma do oświadczenia prezesa UTK przywołanego powyżej? Rozumiem, że powinniśmy teraz – właśnie… co??? Zamknąć wszystkie dworce należące do PKP SA, bo to ta spółka włada obiektami dworcowymi? Ma zamknąć swój dworzec samorząd miasta Tychy? Panowie, problem jest, ale trzeba podchodzić do niego rozważnie, a nie przez pryzmat interesownej złośliwości. Z waszej strony.

W jakim stopniu poprawią faktyczną sytuację dworców kolejowych, rosnące należności od spółek przewozowych z tytułu kolejnych opłat, gdy spółki dzisiejszych już nie płacą? Tymczasem Dworzec Polski od wystawianych przewoźnikom faktur będzie musiał płacić podatek VAT. Nie zachwieje to płynnością Dworca i dworców?

Oooo! To i panowie powoli zaczynają dostrzegać problem z płatnościami od przewoźników?! I ta troska o płynność finansową, no, no… Jak miło, że interesuje panów płynność finansowa spółek PKP, bo do tej pory to raczej średnio… Więc odpowiem tak: wierzę, że nasi partnerzy-przewoźnicy będą opłacali opłatę dworcową w terminie, ponieważ jestem pewien, że ich zarządy chcą dokładnie tego samego co my – dobrej obsługi, czystych i utrzymanych dworców. Jeśli przestaną płacić za świadczone na ich rzecz usługi, my po prostu zaprzestaniemy świadczenia tych usług. I sięgniemy po środki przewidziane prawem.

Przewoźnicy ponoszą opłaty za dostęp do infrastruktury na podstawie zawarty ch z zarządcą umów na korzystanie z infrastruktury. Czy tylko PKP IC zawrze taka umowę, nakłaniane przez członków swojej Rady Nadzorczej, a reszta przewoźników wynajmie np. po 6m2 pod biletomaty?

Nie rozumiem pytania ani tym bardziej zawartych w nim insynuacji.

Czy zatem „Dworzec Polski” ma pomysł na nakłonienie przewoźników do zawierania umów ze sobą? Takich pytań jest więcej… Podobno Jacek Prześluga obiecał odpowiadać …

DPSA ma pomysł. Będziemy rozmawiać z przewoźnikami, ich właścicielami, ich otoczeniem politycznym, społecznym i gospodarczym. Będziemy przekonywali, pokazywali wszystkie dane kosztowe, prezentowali każdą informację, o którą nas poproszą – bo tylko w ten sposób można zbudować nową jakość na polskiej kolei. W dialogu siła, a nie w zakulisowych podchodach.

Kończąc – proszę o zgodę na chwilę refleksji.

Mam oto coraz mocniej pojawiające się wrażenie, że za chwilę zostanę ochrzczony oszołomem, samotnym easy riderem bezsensownie walczącym o jakieś pieniądze dla jakichś dworców. Mam wrażenie, że cała ta walka o pokrycie kosztów utrzymania dworców zostanie mi zapisana jako „indywidualny wyskok”, że nagle odezwą się politycy głęboko poruszeni kolejnym podatkiem od pasażerów, że głos zabiorą urzędnicy przejęci problemem autoryzacji, że odezwie się biurokratyczna chęć oddalania problemów w czasie, że zacznie się kalkulacja przedwyborcza – czy aby opłaca nam się mówić o kłopotach w obliczu elekcji. Może tak być.

Mam jednak głęboką wiarę, że uda się dokonać czegoś więcej. Jest mi dokładnie obojętne skąd zdobędziemy brakujące pieniądze na utrzymanie dworców. Może to być opłata dworcowa, może być dotacja utrzymaniowa, środki zabrane z utrzymania dróg lub wzięte z innych pozycji budżetu państwa. Nawet jeśli nie uda się wprowadzić w życie regulaminu i stawek opłaty dworcowej – co by oznaczało wielki kłopot dla infrastruktury dworcowej – to może przynajmniej jedno się zmieni: świadomość, że trzeba coś zrobić z polskimi dworcami, że dłużej nie można pozostawiać ich na łasce losu.

Potrzebne jest rozwiązanie systemowe, gwarantujące zarządcy dworca pokrycie kosztów jego eksploatacji i utrzymania. Potrzebna jest dobra wola i troska wszystkich – przewoźników, polityków z koalicji i opozycji, mediów, ekspertów. Potrzeba jest też odrobina uczciwości i szczerości, o obiektywizmie nie wspominając. Najbardziej go brakuje, gdy każdy patrzy na czubek wyłącznie własnego nosa.

Dziękuję. Dajcie żyć, trzy noce zawaliłem na to wypracowanie.

źródło: Rynek Kolejowy

_________________
© Pirat
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Brajdak Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 19 Sty 2009
Skąd: z Polski

PostWysłany: 14-02-2011, 03:38    Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Dziękuję. Dajcie żyć, trzy noce zawaliłem na to wypracowanie.

No to się chłopina napracował...
Cytat:
Jest mi dokładnie obojętne skąd zdobędziemy brakujące pieniądze na utrzymanie dworców.

Tu dał odpowiedz na wszystkie pytania ! Nie jest ważne jak, nie jest ważne co, nie jest ważne po co, ważne że JA !

_________________
W czasach zakłamania, mówienie prawdy, jest czynem rewolucyjnym - Orwell
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Arek Płeć:Mężczyzna
Junior Admin


Dołączył: 05 Mar 2007
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 16-02-2011, 14:36    Odpowiedz z cytatem

Haracz dworcowy z nieco innego punktu widzenia

Nowo stworzona (a w zasadzie nowo wskrzeszona) spółka Dworzec Polski rozpoczyna swoją działalność od... wprowadzenia kolejnej opłaty, która coraz bardziej przypomina haracz niż sensowny instrument fiskalny. W niniejszym artykule przedstawiamy pewne reperkusje wprowadzenia tej opłaty w proponowanej obecnie formie.

O tym, iż na kolei w Polsce działa zbyt dużo spółek ze zbyt mocno rozmytą odpowiedzialnością wie już chyba każdy. Dlatego kolejne plany „spółkowania” czyli tworzenia kolejnych zbędnych spółek były już od pewnego czasu blokowane – tak wstrzymano utworzenie spółki Kasy Biletowe, w podobny sposób miała się zakończyć sprawa Dworca Polskiego, jednak ostatecznie znaleziono nowy sposób na jej utworzenie poprzez wskrzeszenie uśpionej spółki Konsorcjum Taborowe S.A., które zakończyło swoją działalność w dosyć niejasnej atmosferze. Dekadę później ten uśpiony twór stał się przyczółkiem do reinkarnacji w postaci spółki Dworzec Polski. Nowa spółka w założeniach miałaby skonsolidować wszystkie funkcje działalności dworcowej na budynkach począwszy poprzez przejęcie odpowiedzialności za systemy informacji pasażerskiej przejścia oraz perony i choć żadna z kwestii majątkowych nie została jeszcze w pełni załatwiona Dworzec Polski ogłosił stawki za bliżej niesprecyzowane usługi dworcowe oraz wystąpił o ich zatwierdzenie do UTK. Ogólnie koncepcja ta wydaje się sensowna aż do czasu, gdy zaprezentowano stawki. Z ich analizy można odnieść wrażenie, że stawki te mają być bardziej formą haraczu, niż faktycznej opłaty dworcowej, bowiem w ten prosty sposób Dworzec Polski chce wyciągnąć z PR prawie 100 milionów złotych rocznie! Oczywiście problem ten dotyczy również innych przewoźników, jednak opłaty dla PR stanowią niemal połowę planowanych do pozyskania środków! Jest to 100 milionów, których w tej spółce nie ma, więc w jaki sposób miałaby te pieniądze pozyskać i co otrzyma w zamian? Bowiem fakt horrendalnie wysokiej opłaty dworcowej staje się jasny, jednak co w zamian otrzyma przewoźnik jest okryte tajemnicą. Skoro płaci opłatę dworcową, do dlaczego miałby płacić za wynajem kas i dlaczego Dworzec Polski miałby odmawiać umieszczenia tam kas PR? Równie dobrze można by zapytać co będzie miał z tego pasażer, skoro przewoźnik zapłaci opłatę dworcową to czy pasażer może liczyć na darmowe WC? Poza tym jak ma się opłata dworcowa do obiektów komercyjnych jak przyszły obiekt w Katowicach czy Poznaniu? Dlaczego za zatrzymanie się na takiej stacji ma płacić przewoźnik, skoro obiekt jako komercyjny zarabia wystarczająco na swoje utrzymanie. Owszem stan dworców jest opłakany, jednak czy aby na pewno przewoźnikowi potrzeby dworzec? Wszak na przystanku wystarczy wiata, na średniej stacji wystarczy kilkuset metrowa hala, natomiast obiekty w głównych miastach mogą działać komercyjnie. Przecież dworce są własnością PKP S.A. – spółki, która od lat je zaniedbywała, natomiast obecnie chce się poprzez haracz wydobyć pieniądze ze spółek przewozowych lub bezpośrednio z budżetu państwa. Tą sytuację można by przyrównać do właściciela prywatnego domu, który o niego nie dbał a gdy ten się zaczął walić zacząć żądać od przejeżdżających drogą samochodów opłat „za zniszczenia” lub ich ekwiwalentu w postaci dotacji z gminy...

Czytaj dalej...

źródło: inforail.pl

_________________
Żelazna kadra też z czasem rdzewieje.
A beton kruszeje...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Artur Płeć:Mężczyzna
Użytkownik


Dołączył: 22 Wrz 2007
Skąd: Opole

PostWysłany: 21-02-2011, 01:53    Odpowiedz z cytatem

Ciekawe jak będzie z pobieraniem opłat od specjalnych pociągów turystycznych?
I tak już większość opłat jest astronomicznie wysoka do tego dojdzie jeszcze kolejna dziwna opłata Sad

_________________
TOZK nadal walczy!!!
POZDRAWIAM KOLEJOWO Z OPOLA!
*ARTUR*
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
6509778

Brajdak Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 19 Sty 2009
Skąd: z Polski

PostWysłany: 21-02-2011, 05:27    Odpowiedz z cytatem

Cytat:
całkowitej obsługi pasażera na dworcu przez Dworzec Polski ( w tym sprzedaż biletów w automatach i kasach)

Czyli co,kasy przejdą na garnuszek spółki DP? Jak kasy to i kasjerzy - czy to możliwe?

_________________
W czasach zakłamania, mówienie prawdy, jest czynem rewolucyjnym - Orwell
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

loker Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 11 Lis 2005
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 21-02-2011, 08:17    Odpowiedz z cytatem

Nie byłoby to złe - w każdej kasie bilety na wszystkie pociągi, brak wojny podjazdowej między PR i IC na dużych dworcach, kasy tam gdzie trzeba, a nie gdzie kris sobie zażyczy...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Lady Makbet Płeć:Kobieta
Przyjaciel


Dołączyła: 12 Lis 2005
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 21-02-2011, 08:34    Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Czyli co,kasy przejdą na garnuszek spółki DP? Jak kasy to i kasjerzy - czy to możliwe?

To są pobożne życzenia Prześlugi. Tego nie załatwi się ukazem ministra czy prezesa PKP SA. To wymaga dogadania się spółek, akceptacji związków zawodowych i zgody pracowników, których dotyczyłaby zmiana pracodawcy. Zresztą kasy biletowe cały czas są własnością PKP SA. (Dworca Polskiego), przewoźnicy tylko wynajmują te pomieszczenia. Gra więc nie toczy się o kasy jako pomieszczenia na dworcach, ale o kasę jako żywą gotówkę, a konkretnie o prowizję ze sprzedaży biletów. Jeśli np. PR wykalkulują sobie, że im taki interes się nie opłaca to Prześluga obejdzie się smakiem.

_________________
Lady Makbet to typ kobiety, którą nieokiełznana ambicja prowadzi do zbrodni, a potem do wyrzutów sumienia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

loker Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 11 Lis 2005
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 21-02-2011, 09:53    Odpowiedz z cytatem

Lady Makbet, myślę, że dla PRów całkowita likwidacja kas byłaby zyskiem. Zostawiłbym tylko Biura Obsługi Podrożonego na największych stacjach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

snajper Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 29 Lis 2009

PostWysłany: 21-02-2011, 11:30    Odpowiedz z cytatem

Jak dla mnie niech zrobią sprzedaż na Regio przez internet i na oferty specjalne których używam jak PWC, turystyk, Regio Karnet, ogólnie ma być dostępna pełna oferta, wszystkie możliwe bilety PR. Ja i tak poza jedzeniem wszystko kupuję przez allegro lub sklepy internetowe, chętnie odciąże ich kasjerki kupując też bilety na REGIO. Bo na razie jest tylko IR ale IR raczej nie jeżdze bo jak jadę gdzieś dalej to nie chcę tracić dnia i jadę nocnymi TLK, więc zarejestrowałem się w internetowej sprzedaży PR ale nie użyłem jeszcze bo nie ma Regio i ofert specjalnych. A dla tych co nie mają internetu to na stacjach węzłowych automaty, tylko nie takie jak są bo automat musi mieć możliwość wystawiania różnych biletów, a nie tylko z tej stacji, no i ofert specjalnych typu PWC, turystyk, Regio Karnet. A mieszkańcy wsiadający na przystankach sobie kupią u konduktora, zresztą już tak robią bo tam już nie ma kas.

_________________
...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Pirat Płeć:Mężczyzna
Webmaster


Dołączył: 14 Lis 2005
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 23-02-2011, 10:59    Odpowiedz z cytatem

Zielone światło dla Jacka Prześlugi

W Polsce jest 5568 peronów, z czego większość wymaga modernizacji i remontów. Zarządca infrastruktury chce przekazać je spółce Dworzec Polski.

Przedstawiciele PKP PLK oraz spółki Dworzec Polski podpisali list intencyjny, w którym zgodnie przyznają, że jest potrzeba przeniesienia infrastruktury dworcowej i peronów kolejowych do wyspecjalizowanego podmiotu. Podmiot ten, czyli spółka Dworzec Polski już dziś zarządza wszystkimi dworcami w kraju, ale perony na tych dworcach należą wciąż do PKP Polskich Linii Kolejowych.

Wkrótce ma się to zmienić, zwłaszcza, że PKP PLK chętnie oddadzą tę część infrastruktury, gdyż jest ona zaniedbana, a spółka nie ma wystarczających środków na inwestycje i bieżące utrzymanie peronów. Dworzec Polski ma zaś utrzymywać dworce, stacje i perony m.in. z planowanej opłaty dworcowej, która będą obarczeni przewoźnicy.

Aktualnie w Polsce jest 5568 peronów z czego 270 to perony zbędne. Każdego roku PKP PLK potrzebują na budowę nowych peronów średnio 42 mln zł, a na remonty istniejących 21,6 mln zł. Na 2011 rok spółka przewidziała na te cele wyższe kwoty, związany z planem modernizacji dworców i linii kolejowych. I tak na inwestycje peronowe ma być przeznaczone 338 mln zł a na remonty peronów 106 mln zł.

Środki na utrzymanie i remonty peronów powinny pochodzić z opłaty krawędziowej, płaconej przez każdego przewoźnika za zatrzymanie pociągu przy krawędzi peronu. Jednak przychody PKP PLK z tego tytułu wyniosły w samym 2010 r. tylko 25,8 mln zł.

- Przychody z tytułu opłaty krawędziowej są niewspółmierne do wydatków. Gospodarujemy groszem publicznym jaki jesteśmy w stanie pozyskać – tłumaczy Jacek Poniewierski, dyrektor biura strategii i ochrony środowiska w PKP Polskie Linie Kolejowe.

Do największych wyzwań stojących przed PKP PLK, związanych z peronami należy modernizacja peronów pod kątem podwyższenia ich standardu. Innym zadaniem jest usuwanie barier architektonicznych, aby ułatwić poruszanie się osobom niepełnosprawnym - jest to proces długotrwały i kosztowny.

- Kolejnym problemem jest ochrona peronów przed dewastowaniem. Przy modernizacji stacji na linii E65 wandale potrafią zniszczyć wiatę już po tygodniu od oddania jej do użytku. Nie sposób postawić na każdym peronie SOK-istę na 24 godziny. Systemu monitoringu są zaś kosztowne. Zabezpieczeniem peronów powinny zająć się samorządy, ponieważ znają lokalne realia i wiedzą jak zabezpieczać obiekty przed wandalami – dodaje Poniewierski.

Ostatnim, nieco mniejszym, ale też palącym problemem są sławojki, czyli wolnostojące ustępy na stacjach. W całym kraju jest ich około 900. Należy je zdemontować i zastąpić nowoczesnymi toaletami.

Informacje wykorzystane w artykule pochodzą z seminarium „Nowoczesne dworce i przystanki kolejowe 2011” zorganizowanego przez Forum Transportu Szynowego.

źródło: KOW

_________________
© Pirat
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Noema Płeć:Kobieta
Sponsor


Dołączyła: 13 Lis 2005
Skąd: Zgorzelec/Görlitz

PostWysłany: 23-02-2011, 16:16    Odpowiedz z cytatem

List intencyjny PKP PLK - Dworzec Polski

Spółki PKP PLK i Dworzec Polski podpisały list intencyjny w zakresie zarządzania infrastrukturą służącą obsłudze podróżnych w transporcie kolejowym. Redakcja RK dotarła do treści tego porozumienia. Podmioty deklarują wolę współpracy polegającej na tym, że DP będzie zarządzał przekazanymi przez PKP PLK obiektami infrastruktury, a PLK otrzyma za to wynagrodzenie.

List podpisali ze strony PKP PLK - Marek Pawlik (wiceprezes) oraz Elżbieta Zadrożna (prokurent), a ze strony Dworca Polskiego - Jacek Prześluga (prezes) i Lucyna Roszyk (członek zarządu).

W treści dokumentu można znaleźć zapis, iż "do budowy zintegrowanego systemu obsługi pasażerów publicznego transportu zbiorowego, zgodnie z postanowieniami ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym, pożądane jest, by w punktach obsługi podróżnych transportu kolejowego, zarządzaniem przestrzenią służącą obsłudze pasażerów i dostarczaniem usług świadczonych na rzecz podróżnych zajmował się jeden podmiot".

Wobec tego zadeklarowano, że po uzyskaniu stosownych uprawnień Dworzec Polski będzie przejmował zarządzanie obiektami infrastruktury kolejowej służącymi bezpośrednio do obsługi podróżnych, takimi jak: perony, piesze ciągi komunikacyjne prowadzące na perony (w tym także przejścia podziemne i kładki), inne ciągi komunikacyjne prowadzące na perony (w tym drogi dostępu dla osób niepełnosprawnych i o ograniczonych możliwościach ruchowych lub przemieszczających się z dużym bagażem, rowerami lub wózkami), urządzenia służące podróżnym do dostania się na i z peronów (takie jak windy, schody ruchome, rampy itd.), wiaty peronowe, zadaszenia i inne budynki i budowle na peronach służące obsłudze podróżnych, tablice informacyjne na peronach i w dojściach do nich, elementy małej architektury (takie jak m.in. ławki, kosze na śmieci, ogrodzenia), urządzenie służące oświetleniu peronów oraz ciągów komunikacyjnych do nich prowadzących, inne urządzenia i obiekty służące bezpośrednio obsłudze podróżnych, określone w ramach szczegółowych ustaleń.

Przekazanie zarządzania wspomnianymi obiektami i urządzeniami ma nastąpić w drodze umowy, która zawierać będzie ich szczegółową listę, tryb ich przekazania oraz wysokość i sposób obliczania wynagrodzenia z tytułu umowy. Ponadto umowa będzie zawierała uregulowania na temat zakresu odpowiedzialności stron za bieżące utrzymanie, konserwację i remonty wspomnianych obiektów, zasady odpowiedzialności stron z tytułu ich zarządu oraz zasad budowy, użytkowania, konserwacji i remontów oraz modernizacji obiektów i urządzeń służących prowadzeniu ruchu pociągów, zasilaniu tych urządzeń oraz sieci trakcyjnej, znajdujących się w obrębie obiektów i dworców, którymi zarządzanie będzie przekazywane Dworcowi Polskiemu. Umowa ma określić także zasady współpracy przy remontach i modernizacjach (w tym przy tworzeniu planów, dokumentacji przedprojektowej, wniosków o dofinansowanie inwestycji oraz ich rozliczeń), zasady i techniczne warunki współpracy w zakresie udzielania informacji pasażerskiej (w tym także tych dotyczących rozkładów w celu przygotowania rozkładów ściennych, tablicowych itd.), zasady współpracy w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony na obszarze kolejowym oraz zarządzania w sytuacjach kryzysowych, zasady odpowiedzialności za mienie innych podmiotów znajdujące się na lub we wspomnianych obiektach. Przyszłe porozumienie ma zawierać także uregulowania dotyczące przejęcia uprawnień i zobowiązań wynikających z umów z innymi podmiotami oraz sposób rozstrzygania ewentualnych sporów pomiędzy oboma sygnatariuszami.

W celu stworzenia umowy Dworzec Polski i PKP PLK powołają wspólnie wyspecjalizowany zespół. Kontrakt ma zostać podpisany do 1 października.

PKP PLK zadeklarowały również, iż dokonają przeglądu umów dotyczących udostępniania powierzchni w obrębie wspomnianych urządzeń i obiektów, jak również związanych z dostarczeniem mediów, utrzymaniem, konserwacją, remontami lub modernizacją. Spółka ma dążyć do tego, aby wszelkie prawa i obowiązki wynikające z tych umów zostały przejęte przez Dworzec Polski. Gdyby taka zmiana nie była możliwa, DP zadeklarował, iż poniesie wszelkie koszty wynikające np. z kar umownych lub odszkodowań.

List intencyjny prawdopodobnie jest reakcją na wezwanie przez UTK spółkę DP SA do uzupełnienia braków we wniosku o zatwierdzenie stawek dostępu do infrastruktury. Kwestia ta wzbudza kontrowersje (więcej), bowiem wniosek taki może bowiem złożyć wyłącznie podmiot, który tą infrastrukturą zarządza. Ponieważ stawki dostępu do infrastruktury przedstawione przez Dworzec Polski do zatwierdzenia przez UTK obejmować mają również dostęp przewoźników do peronów - Dworzec Polski stanął przed koniecznością wykazania dysponowania tą infrastrukturą od grudnia 2011 r.

źródło: Rynek Kolejowy

_________________
Ten post został wysłany zgodnie z Ustawą o Świadczeniu Usług Drogą Elektroniczną
(Dz. U. Nr 144, poz. 1204 z dnia 18.07.2002)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Noema Płeć:Kobieta
Sponsor


Dołączyła: 13 Lis 2005
Skąd: Zgorzelec/Görlitz

PostWysłany: 23-02-2011, 16:20    Odpowiedz z cytatem

Bój Dworca Polskiego o zatwierdzenie przez UTK stawek dostępu

Skuteczność umocowania Dworca Polskiego do zarządzania peronami na mocy „listu intencyjnego” („PLK SA oraz Dworzec Polski deklarują wolę zawarcia umowy … do 01 października 2011r.”) wydaje się sprzeczna z istniejącym orzecznictwem sądowym - uważają Tomasz Pałaszewski i Piotr Faryna.

W „Liście intencyjnym” pomiędzy PKP PLK oraz Dworcem Polskim oba podmioty deklarują wolę współpracy polegającej na tym, że „Dworzec Polski” będzie zarządzał przekazanymi przez PKP PLK obiektami infrastruktury a PKP PLK otrzyma za to wynagrodzenie.

Jak słusznie zauważają redaktorzy „Rynku Kolejowego” jest to prawdopodobnie reakcją na wezwanie przez UTK spółki „DPSA” do uzupełnienia braków we wniosku o zatwierdzenie stawek dostępu do infrastruktury. Wniosek o zatwierdzenie opłat za dostęp do infrastruktury może bowiem złożyć wyłącznie podmiot, który tą infrastruktura zarządza. Ponieważ stawki dostępu do infrastruktury przedstawione przez Dworzec Polski do zatwierdzenia przez UTK obejmować mają również dostęp przewoźników do peronów – Dworzec Polski stanął przed koniecznością wykazania dysponowania tą infrastrukturą od grudnia 2011r.

Czy jednak tak się stało? Skuteczność umocowania Dworca Polskiego do zarządzania peronami na mocy „listu intencyjnego”. („PLK S.A. oraz Dworzec Polski deklarują wolę zawarcia umowy … do 01 października 2011r.”) wydaje się sprzeczna z istniejącym orzecznictwem sądowym, które jednoznacznie określa, iż żadna ze stron listu intencyjnego nie może się domagać spełnienia przez drugą stronę woli zapisanej w liście intencyjnym „w naturze” – co oznacza, że nie można zmusić drugiej stron do zawarcia stosownej umowy – w tym przypadku PLK do podpisania umowy z Dworcem Polskim, w przypadku nie wynegocjowania jakiś elementów.

„List intencyjny” zawiera długą listę spraw, które mają być negocjowane pomiędzy stronami, w tym m.in. „”Wysokość i sposób obliczania wynagrodzenia z tytułu umowy”. Przypomnijmy, iż Jacek Prześluga – prezes spółki „Dworzec Polski” deklarował – znacznie przed podpisaniem tego listu intencyjnego – precyzyjną znajomość wszystkich kosztów związanych z obsługą infrastruktury dworcowej i peronowej i na tym miał oprzeć stawki dostępu do infrastruktury zgłoszone do UTK.

„Dworzec Polski” zobowiązuje się także do poniesienia wszelkich kosztów, które poniesie lub może ponieść PLK SA, w szczególności kar umownych lub odszkodowań związanych ze zmianą zarządzającego infrastrukturą o której mowa w „Liście intencyjnym” – w szczególności dotyczy to umów z podmiotami trzecimi.

UTK powinno wydać decyzję zatwierdzającą bądź odmawiającą zatwierdzenia stawek dostępu do infrastruktury w ciągu 30 dni od ich przedstawienia przez zarządcę. Nadal istnieje pięć głównych wątpliwości m.in.:

* Czy Dworzec Polski jest formalnie – pomimo braku autoryzacji bezpieczeństwa – zarządcą infrastruktury?
* Czy dostatecznie udokumentowano prawo do dysponowania elementami infrastruktury, których przedstawione stawki dostępu dotyczą? Czy „List intencyjny” jest takim dowodem?
* Czy te stawki dostępu zostały policzone rzetelnie – gdy część kosztów ponoszonych przez Dworzec Polski jest dzisiaj zupełnie nieznana?
* W jaki sposób Dworzec Polski zamierza nakłonić przewoźników do zawierania ze sobą dobrowolnych umów na dostęp do infrastruktury dworcowej?
* Czy na przysłowiowym „rynku przewozów pasażerskich” znajdzie się sto kilkadziesiąt milionów dodatkowych pieniędzy dla Dworca Polskiego i z jakim skutkiem dla wzrostu / spadku ilości pasażerów i zdolności przewoźników do odnawiania taboru?

źródło: Piotr Faryna, Tomasz Pałaszewski / Rynek Kolejowy

_________________
Ten post został wysłany zgodnie z Ustawą o Świadczeniu Usług Drogą Elektroniczną
(Dz. U. Nr 144, poz. 1204 z dnia 18.07.2002)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Pirat Płeć:Mężczyzna
Webmaster


Dołączył: 14 Lis 2005
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 28-02-2011, 11:03    Odpowiedz z cytatem

Podatek „Prześlugi”, a może ...

Pogłębia się stan tymczasowości w zarządzaniu przez rząd spółkami kolejowymi. Mijają kolejne tygodnie mroźnej, kolejowej zimy, która rozpoczęła się w pierwszej połowie grudnia „rozkładem kolejowym” i trwa „twórczym” przez rząd rozkładem kolei – aż żal człowieka ściska, ach te lemingi!

Pan premier najpierw zapowiadał rozstrzygnięcia personalne (po prostu czystki) do końca roku 2010, chwilę później (jeszcze w grudniu) do końca stycznia 2011, a w styczniu do Wielkanocy, a po Wielkanocy do wyborów itd., itd., … Rząd jest bardzo „bojowy” to znaczy bardzo się boi, jest bardzo pełny, bo pełni obowiązki (p.o.), a tymczasem, co mamy na bliskim horyzoncie, nowy podatek, którym zamierza się obciążyć pasażerów nazywany od imienia jego twórcy, członka Zarządu PKP S.A., tamtejszego mistrza „ceremonii PR-u” „Podatkiem Prześlugi” Jacka Janusza.

Nie poznaliśmy przez te ostatnie upływające już dwa miesiące nowych kompetentnych i zdolnych menagerów mogących wyprowadzić spółki przewozowe z zawinionego wirażu. Za to… „poczęta” została i w krótkim czasie ujrzała światło dzienne „odkurzona” nowa spółka kolejowa - Dworzec Polski S.A. Tenże właśnie nowo narodzony, (jak kto woli odrodzony) podmiot głośno domaga się „mleka i kaszki” od pasażerów, w postaci nowego podatku - opłaty dworcowej.

Zamiast nawet (!!!) nowego „rządowego” planu w czwartym roku rządzenia (sic!!), mamy stojący za progiem kolejny podatek mający być lekiem na całe zło. A przecież miało być tak pięknie, gdy słuchało się bajkowego expose Donalda Tuska zapowiadającego czyste i wygodne dworce oraz punktualne pociągi już 2008 roku oraz „uporanie” się z problemami Przewozów Regionalnych – gdzie poprzedni rząd zarezerwował następcom prawie 2 mld zł na ich oddłużenie. A co mamy - bezprecedensowy sięgający bez mała 20% spadek ilości pasażerów w 2010 roku, widmo bankructwa Przewozów Regionalnych oraz katastrofalny stan taboru pasażerskiego zagrażający bezpieczeństwu przewozów. Jeśli ktoś chce sprawdzić, kiedy Polska wychodziła z „chronicznej” choroby zadłużenia i zwiększała w milionach nowych klientów (nawet bez programu oddłużeniowego) niech sięgnie do roczników statystycznych i raportów rocznych spółek Grupy PKP za lata 2006, 2007, a nawet 2008. Później zaczęła się „ostra jazda” w dół.

Jako były szef resortu podejmowałem w pierwszym kwartale 2007 roku decyzję o uruchomieniu giełdowej ścieżki prywatyzacji PKP Intercity i jej wprowadzeniem na Giełdę Papierów Wartościowych nie później niż do końca 2008 roku. Jedną z pierwszych decyzji nowego rządu było… wstrzymanie tego procesu, który dzisiaj doprowadził na skraj bankructwa PKP Intercity S.A., niwecząc na najbliższe lata efektywną prywatyzację spółki i finansową zdolność pozyskania kapitału na konieczne inwestycje przede wszystkim taborowe.

Warto zastanowić się, czy zamiast obniżania konkurencyjności przewozów poprzez nowy podatek „Prześlugi” (PP) nie sięgnąć do sprawdzonych rozwiązań w postaci Partnerstwa Publiczno Prywatnego (PPP) – oraz rozwijać proces kształtowania komercyjnych warunków do inwestowania w polskie dworce we współpracy z samorządami. Oczywiście mówimy o partnerstwie stron wtedy, kiedy rząd po prostu wie, co to jest długofalowy interes publiczny i jak go zabezpieczyć!

Te rozwiązania, które kilka lat temu przygotowaliśmy, zostały do polskiego prawa wprowadzone. Przypomnę chociażby Państwu, iż w Polsce największym projektem przebudowy nowej infrastruktury dworcowej, a nie tylko potrzebnego umycia i malowania, jak np.: Dworca Centralnego, jest budowa nowego dworca kolejowego wraz z częścią komercyjną w Katowicach. Proces ten rozpoczął, posądzany o „wrogi” stosunek do inwestycji prywatnych, rząd PiS - „moimi rękami” w poprzedniej kadencji. Dodam, iż gdyby postępować zgodnie z terminowym harmonogramem przyjętym przez ówczesne kierownictwo ministerstwa i zarząd PKP w maju 2007 roku - to właśnie z końcem 2011 roku oddawalibyśmy go pasażerom. Przy mizerii tego rządu określanego, jako BCB (Bardzo Cienkie Bolki) kontynuacja nawet z dużym opóźnieniem prac przedników w Katowicach, należy uznać za pozytywny element – lepiej późno niż wcale.

Przy igraniu przez ekipę Tuska budżetowymi „zapałkami” nie ma to jak, zacytować klasyka Alexisa de Tocqueville’a cyt. „nie ma takiego okrucieństwa, ani takiej niesprawiedliwości, której nie mógłby popełnić łagodny, liberalny rząd, jeżeli zabraknie mu pieniędzy”. Wtedy to nawet obecni, czy byli doradcy Janusza Palikota, jak Pan Jacek Janusz Prześluga, uproszczą nam życie sięgając do naszych kieszeni. Ale czy lemingi to zrozumieją?Na razie ich priorytety to OFE (skok na naszą kasę), NIP i sprzedaż piwa na stadionach…

źródło: Blog Jerzego Polaczka

_________________
© Pirat
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Wojtek Płeć:Mężczyzna
Junior Admin


Dołączył: 10 Lis 2005
Skąd: Legnica

PostWysłany: 28-02-2011, 16:58    Odpowiedz z cytatem

Warsewicz: Opłata dworcowa nie poprawi stanu infrastruktury kolejowej

W Ministerstwie Infrastruktury trwają prace nad wprowadzeniem tzw. opłaty dworcowej. Ma ona obowiązywać już od przyszłego roku. Jak zapewnia resort uzyskane środki przyczynią się do poprawy standardów dworców kolejowych. Pracodawcy RP sprzeciwiają się takiemu pomysłowi, gdyż nie rozwiąże on problemu niedoinwestowania infrastruktury kolejowej, co więcej ma wszelkie znamiona nowego podatku.

Wprowadzenie opłaty dworcowej nie przyczyni się do poprawy standardu na polskich dworcach. W pierwszej kolejności środki (resortu infrastruktury szacuje wpływy na ok. 135 mln zł. rocznie) pokryją koszty funkcjonowania zarządu i administracji nowej spółki Dworzec Polski S.A. - Nie bez przyczyny jedną z osób ze szczególną intensywnością lansującą wprowadzenie podatku jest prezes tej spółki Jacek Prześluga – mówi doradca Prezydenta Pracodawców RP, były Prezes Zarządu PKP Intercity, Czesław Warsewicz.

Zdaniem Pracodawców RP nowy podatek to nic innego jak przełożenie ciężaru nieudolności zarządzania PKP na wszystkich podróżujących (szacuje się, że po wprowadzeniu podatku ceny biletów wzrosną średnio o 1 zł.). - A przecież by poprawić stan infrastruktury dworcowej w Polsce wystarczy sięgnąć do posiadanych już zasobów, wprowadzając właściwą strategię zagospodarowania nimi. Takim rozwiązaniem jest Partnerstwo Publiczno-Prywatne w przypadku „dużych” dworców, a w przypadku „małych” przekazanie ich w zarządzanie lokalnym samorządom, co będzie z korzyścią nie tylko dla Państwa ale co ważne dla pasażera – mówi Czesław Warsewicz.

Zdaniem eksperta do kwestii poprawy usługi dworcowej w Polsce należy podejść w sposób systemowy, mądry i przemyślany. Strategia dotycząca dworców powinna swoim zakresem odnosić się do co najmniej dwóch kategorii, z których pierwsza obejmuje dworce „duże” (w dużych aglomeracjach) natomiast druga dotyczy tych „małych”. Do każdej z tych kategorii powinna być dopasowana zupełnie odmienna strategia działania. - Zgodnie z zaprezentowaną powyżej klasyfikacją należy zaznaczyć, że duże dworce z samego założenia będąc w doskonałym położeniu tj. w centrum największych miast, „muszą” być rentowne. W sytuacji braku rentowności tychże dworców mamy do czynienia z problemem zarządzania nimi nie zaś wyłącznie z brakiem odpowiedniego finansowania – mówi Czesław Warsewicz.

Nie ulega wątpliwości, że dworce są, a na pewno powinny być, wizytówką kolejową państwa i świadczą o jego rozwoju nie tylko w dziedzinie szeroko rozumianego transportu. W związku z tym receptą na rozwój i poprawę jakości „dużych” dworców w Polsce jest Partnerstwo Publiczno-Prywatne (PPP). Korzyść z partnerstwa jest wieloraka:

• Środki finansowe, wpływające spoza systemu kolejowego, na konieczne inwestycje wnosi inwestor prywatny, co powoduje to, że system jest zasilany bez obciążania przy tym podróżnych kolejnym podatkiem.
• Nowy inwestor poza finansowaniem czyni wkład w postaci know-how i swoich kompetencji w zarządzaniu także nieruchomościami, co z pewnością spowoduje poprawę efektywności funkcjonowania dworców.

- W efekcie więc nie dość, że nie obciąża się podatkiem podróżnych to dworce mogą przynosić zyski proporcjonalnie do udziałów i finansować rozwój kolei. – tłumaczy Warsewicz. Taki model z pozytywnym skutkiem bardzo dobrze sprawdził się we Włoszech gdzie 9 największych dworców wniesiono aportem do spółki pod nazwą „Grandi Stazioni”. Dla spółki tej pozyskano inwestora prywatnego, który sfinansował konieczne tam inwestycje. Taki stan rzeczy spowodował znaczną poprawę stanu dworców a w przeciągu kilku lat całkowitą ich modernizację. Na dzień dzisiejszy dworce te generują zyski dla właścicieli

W przypadku „małych” dworców rozwiązań na ich skuteczne zagospodarowanie może być kilka. Biorąc pod uwagę niedawno przeprowadzoną reformę usamorządowienia kolei, w ramach której to właśnie samorządy organizują i finansują przewozy pasażerskie w województwie, wydaje się oczywistym, że właśnie one powinny mieć w swojej gestii również te „małe” dworce. - To samorządy wiedzą najlepiej jakie są lokalne potrzeby inwestycyjne oraz jak wykorzystać dworce do innej aktywności dostosowanej do potrzeb danej społeczności. Zarządzanie więc tego typu dworcami z Warszawy jest całkowicie niezrozumiałe i mało efektywne – tłumaczy ekspert.

Zdaniem Pracodawców RP chaos na kolei, uwidoczniony podczas wprowadzania ostatniego rozkładu jazdy, brak inwestycji w tabor, redukowanie ilości połączeń i w końcu próba obciążenia pasażerów kolejnym podatkiem, spowodują trwałą barierę rozwoju kolei na najbliższe lata. - W 2010 roku przewieziono zaledwie 240 mln pasażerów - to prawie 30 mln mniej, niż rok wcześniej i najmniej od momentu transformacji w 1989 roku – mówi Czesław Warsewicz.

Ekspert przypomina, że wizytówką każdej kolei jest dworzec oraz usługa dworcowa (tzw. station facility), którą w około 40 proc. determinują decyzje komunikacyjne obywateli, co wynika z badań przeprowadzonych przez Międzynarodowy Związek Kolei. - Bez wyraźnej poprawy jakości dworców w Polsce nigdy więc nie wykorzystamy potencjału tkwiącego w przewozach pasażerskich co szczególnie jest widoczne w zestawieniu z innymi państwami Europy – podsumowuje ekspert.

źródło: Pracodawcy RP / Rynek Kolejowy

_________________
Podróżny pamiętaj! Podróż pociągiem skraca czas przejazdu koleją. (S. Bareja)
Walcz ze spamem! Kliknij tutaj lub tutaj !!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 5 z 9 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



HomeRegulaminRejestracjaAdministracjaUżytkownicyStatystykiAlbum
Powered by phpBB modified by Przemo © phpBB Group. Copyright © 2005-2018 infokolej.pl