Ładowanie strony... proszę czekać!



Jeśli strona nie chce się załadować kliknij Tutaj
 
 
    
 
  FORUM@INFOKOLEJ.PL   INFOKOLEJ.PL   M.INFOKOLEJ.PL   FB.COM/INFOKOLEJ
Tablety


Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Jak kręcić duże lody to tylko w PKP
Autor Wiadomość

Pirat Płeć:Mężczyzna
Webmaster


Dołączył: 14 Lis 2005
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 09-08-2013, 22:35   Jak kręcić duże lody to tylko w PKP Odpowiedz z cytatem

PKP: ustawiane przetargi, wyprowadzanie pieniędzy, wszechwładni związkowcy

Jak kręcić duże lody, to tylko w państwowej firmie. A mało która nadaje się do tego tak dobrze jak PKP. Bo w tej grupie nic nie jest przejrzyste.

Z jednej strony Pendolino i nowe błyszczące dworce. Z drugiej – wyłudzenia, korupcja, nepotyzm. Ale czy może być inaczej? Grupa PKP to 50 spółek, 85 tys. pracowników, kilkaset związków zawodowych. Dla kogoś spoza tego świata bardzo trudne jest wniknięcie w złożoną, hermetyczną strukturę kolei i gąszcz wzajemnych powiązań między spółkami. A im mniej to wszystko przejrzyste, tym lepiej dla ciemnych interesów. Prokuratura oraz CBA mają w PKP pełne ręce roboty.

Nosił wilk razy kilka

Jeśli w mętnej wodzie łowi się najlepiej, to pociągi PKP Cargo są jak łodzie na bagnach. Józef Wilk, szef NSZZ „S” w Zakładzie Południe PKP Cargo, był w zakładzie w Nowym Sączu nazywany prezesem. Nabił sobie takie dodatki za służbę w nocy, niedziele i święta, za staż pracy itd., że po zsumowaniu z premiami uznaniowymi oraz rekompensatą za pracę na rzecz związku zarabiał więcej niż szef całej spółki. Z prezesem PKP Cargo łączy go też to, że obaj nie prowadzili ostatnio pociągów. Z tym że Józef Wilk powinien, bo jest starszym maszynistą. Prokuratura sprawdza, czy nie wyłudził pieniędzy, fałszując karty pracy, i czy nie doprowadził do ryzyka katastrofy w ruchu lądowym, bo na trudnych trasach zamiast dwóch maszynistów jeździł jeden. Grozi mu do ośmiu lat za kratkami.

Tabloidy mają używanie: pokazały już zdjęcia Wilka – z wydatnym brzuchem – wysiadającego z terenowego mercedesa z tytułem: „Tak upasł się kolejowy związkowiec”. Po ujawnieniu tych faktów Wilk nie przestaje zaskakiwać. Jak dowiedział się DGP, przy średnim wynagrodzeniu 33 tys. zł brutto miesięcznie wystąpił ostatnio do spółki o... zapomogę na leki. Tych potrzebuje, bo schronił się przed zwolnieniem dyscyplinarnym na oddziale kardiologii w szpitalu w Nowym Sączu. W ubiegłym tygodniu oddział dyskretnie opuścił i ślad po nim chwilowo zaginął. Na dostarczenie wypowiedzenia pracodawca ma 30 dni, więc zabawa w kotka i myszkę trwa na całego.

To tylko wierzchołek góry lodowej. Do mediów wyciekają kolejne informacje o zarobkach liderów związków. Marek Podskalny, lider NSZZ w PKP Cargo, ma dostawać 15 tys. zł, a Waldemar Latała, szef Federacji Związków Zawodowych Maszynistów Lokomotyw w Wałbrzychu – 12 tys. zł. Łącznie związkowcy kosztują PKP ponad 30 mln zł rocznie, dwa razy więcej niż w KGHM. W tej atmosferze podenerwowany przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych Leszek Miętek pokazał nawet w telewizji swój wydruk RMUA (7,5 tys. zł). Wytknął, że dwa razy więcej od związków kosztują kolej liczni menedżerowie – z wynagrodzeniem prezesa 59 tys. zł miesięcznie łącznie, a z premią na poziomie prawie 100 tys. zł.

Bo to już jest otwarta wojna. Z jednej strony związkowcy i układy zakonserwowane na kolei przez lata. Z drugiej strony ekipa prezesa PKP Jakuba Karnowskiego, byłego finansisty i bankowca, który na kolei jest obcy, a zobowiązał się do sprywatyzowania największych spółek grupy i uzyskania w ten sposób środków na spłatę 4,2 mld zł długu PKP. Zadanie sprzedaży spółek, w szczególności PKP Cargo, utrudnia mu kolejarski beton, dlatego postanowił go częściowo skruszyć. To nie postawa szeryfa – to czysty makiawelizm. W tych okolicznościach prezes spuścił ze smyczy swój oddział specjalny: 18-osobowe biuro audytu skompletowane z dobrze opłacanych specjalistów z firm doradczych.

Ustawki w Intercity

Największy strzał grupy specjalnej: ujawnienie ustawki przetargu z 2011 r. na czyszczenie wagonów i lokomotyw PKP Intercity, który był wart blisko 200 mln zł. Do specyfikacji wpisano wymogi ograniczające konkurencję do konkretnych firm. Jak to się robi na kolei? Warunkiem udziału w grze był wymóg posiadania certyfikatu wydawanego przez Izbę Gospodarczą Transportu Lądowego. Takie certyfikaty, owszem, wydano ośmiu firmom, ale miesiąc po terminie składania ofert. Na dodatek w komisji wydającej certyfikaty zasiadał prezes firmy, która wygrała przetarg. I dodatkowy smaczek: procedura przetargowa ruszyła w terminie, który z góry uniemożliwiał jej zakończenie przed wygaśnięciem umów. Po tym terminie PKP Intercity zlecała intratne umowy z wolnej ręki dotychczasowym wykonawcom, słono przy tym przepłacając. W efekcie przez 10 miesięcy PKP miały stracić ponad 2 mln zł. W PKP Intercity poleciały głowy. Pracę stracił m.in. członek zarządu Tadeusz Matyla, który wcześniej – to ciekawy wątek – miał zasiadać w radzie nadzorczej spółki, która wygrywała przetargi. Tę sprawę do dziś bada prokuratura.

Inną ustawką był ubiegłoroczny przetarg PKP Intercity na modernizację wagonów restauracyjnych. Wagony do naprawy wysłano do Pesy Bydgoszcz na dwa dni nawet przed wskazaniem zwycięzcy przez komisję przetargową. Oczywiście, to właśnie ten wykonawca wygrał później przetarg. Komisja zgodziła się później na ofertę znacząco wyższą, niż przewidywał kosztorys inwestorski, ale uzasadnienie było takie, że Pesa jako jedyna zadeklarowała szybki termin, a wagony były na gwałt potrzebne. Mimo że potem wykonawca nie dostarczył wagonów w obiecanym terminie, przewoźnik i tak nie naliczył kar umownych.

Prostszym sposobem na wyprowadzanie pieniędzy był outsourcing – w trybie z wolnej ręki – zleceń, które bez kłopotu mogły być wykonane własnymi siłami spółki. Śledczy badają wątek zlecania przez PKP Intercity usług rewidenckich na zewnątrz, mimo że miesięczny koszt wykonania tego samego przez spółkę był o 200 tys. zł mniejszy. Władze PKP twierdzą, że udaremniły próbę przedłużenia tej współpracy na lata 2013–2015 o wartości 12 mln zł.

W ISO nie ma seksu

Jak wyciągnąć pieniądze na kolei bez ryzyka? Dobrze jest zakręcić się przy zleceniach, które są mało sexy dla mediów. Cóż może być nudniejszego od usług certyfikacyjnych ISO? Właśnie dlatego przez lata wykonawcy specjalnie dla spółek z Grupy PKP ustalali oferty wyższe co najmniej 10 razy od rynkowych. Dzięki zmowie cenowej ze spółek PKP zostało wyprowadzonych – bagatela – 27 mln zł. Nieprawidłowości wyszły na jaw początkowo w PKP Cargo, ale po rozszerzeniu śledztwa ujawniono ośmiornicę obejmującą też spółki TK Telekom, PKP LHS, Cargo Service i Trade Trans.

Mechanizm był dziecinnie prosty. W ustawce brały udział trzy firmy. Do nich, i tylko do nich, ze spółek kolejowych były wysyłane zapytania ofertowe. Dwie z nich bardzo szybko wycofywały się z postępowania. Wygrywała z reguły firma Qwantum, a pozostali oferenci w ramach rekompensaty zostawali jej podwykonawcami. Ta zabawa trwała w najlepsze przez kilka lat, aż PKP matka zwróciła się o opinię w sprawie wdrożenie ISO do spółki córki PKP Informatyka. Okazało się, że za prace, na które pięć kolejowych podmiotów wydało łącznie 27 mln zł, można było zapłacić 550 tys. zł, i to w przypadku zlecenia dla 10 spółek.

Z PKP po latach popłynęły w tej sprawie doniesienia do prokuratury i CBA. Odwołani zostali prezes PKP LHS Zbigniew Tracichleb i wiceprezes Dariusz Sikora. Zarząd PKP twierdzi, że w pozostałych czterech spółkach osoby odpowiedzialne za niekorzystne kontrakty już nie pracują. Co z tego, skoro kasa już została wytransferowana? Kolej zapowiada działania prawne, aby odzyskać bezpodstawnie zapłacone kwoty faktur. Grupa PKP ma w postępowaniu karnym status pokrzywdzonego i jest szansa, że część wypłaconych kwot wróci na kolejowe konta.

Inny niemedialny temat, na którym można przepłacić: rozbiórka zrujnowanych obiektów PKP. Wybór wykonawców odbywał się często w trybach niekonkurencyjnych, każdy z oddziałów robił to na własną rękę. Kiedy w tym roku PKP ogłosiły jedno wspólne postępowanie na rozbiórkę kilkuset budynków, mają do zapłaty 2,5 mln zł. W ubiegłym roku w przypadku 350 odrębnych postępowań to samo kosztowało ponad 15 mln zł. Rozdrobnione postępowania trwały od lat, a kasa wypływała z grupy szerokim strumieniem. Ile takich wydatków wciąż ma miejsce – nie wiadomo.

Rodzinny szczyt Kasprowy

Lody świetnie się też kręci w PKP w działalności poza działalnością podstawową, i z dala od oka spółki matki. Do maja tego roku PKP były właścicielem spółki Polskie Koleje Linowe, zarządzającej infrastrukturą turystyczną m.in. na Kasprowym Wierchu i Gubałówce. Spółka żyła własnym życiem bezpiecznie w górach, przez nikogo nienękana do jesieni 2012 r. To wtedy ruszyła procedura prywatyzacyjna, która nagle wymusiła transparentność. Kontrolerzy wykryli, że prezes Andrzej Laszczyk wynajmował atrakcyjne powierzchnie handlowe, np. na Kasprowym Wierchu i Krupówkach, firmom powiązanym ze swoją rodziną. Robił to w trybie z wolnej ręki, bez rozeznania stawek rynkowych. W efekcie na szczycie Kasprowego Wierchu działa dziś sieciówka Pizza Dominium, która pasuje do świętej góry narciarzy jak pięść do nosa.

Andrzej Laszczyk zapłacił za to stanowiskiem, ale nie musi tłumaczyć się przed śledczymi. – Zawiadomienia do prokuratury w tym przypadku nie było, bo nikt nie złamał prawa. Nepotyzm to zagadnienie etyki biznesu – przyznaje Jakub Karnowski, prezes PKP.

Jest też druga strona medalu. Pozbycie się ze spółki Laszczyka przyspieszyło proces prywatyzacji, co pokazuje, że paliwem dla tropienia nieprawidłowości są często doraźne interesy holidngu. Ze sprzedaży PKL spółce Polskie Koleje Górskie – de facto funduszowi Mid Europa Partners, który ma w niej 98 proc. udziałów – PKP uzyskały 215 mln zł. To jak na razie jedyny duży strzał prywatyzacyjny obecnego zarządu PKP. Transakcja czeka na zatwierdzenie przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Już wiadomo, że wypowiedzenie umowy pizzerii na Kasprowym będzie jednym z pierwszych posunięć nowego właściciela.

Przy wspomnianych numerach takie „drobnostki” jak kradzież 11 tys. litrów paliwa przez jednego pracownika PKP Energetyka nie robią wrażenia. Nikt tego nie zauważył – albo nie chciał zauważyć – mimo monitoringu. Po wykryciu ubocznej działalności paliwowej kolejarza zdarzył się cud: na stacjach zaczęły się nagle pojawiać nadwyżki paliwa, którego wcześniej notorycznie brakowało.

Atmosfera braku gospodarza zachęca grupy przestępcze do żerowania na PKP. Złodzieje infrastruktury kolejowej, z powodu których kolej tylko w tym roku straciła już prawie 10 mln zł, działają z taką pewnością siebie, że w PKP Polskich Liniach Kolejowych zapadła decyzja o utrzymywaniu pod napięciem 3000 V sieci trakcyjnej nawet na liniach czasowo wyłączonych z eksploatacji. Policja zwraca uwagę na fachowość przestępców. Śledczy badają, czy część z nich nie współpracuje z PKP i Strażą Ochrony Kolei.

Pieniądze wyciekają na kolei, jeśli coś trzeba zrobić szybko, bo cel uświęca środki. Tak było z remontami dworców przed Euro 2012, kiedy lekką ręką wydawano pieniądze na roboty dodatkowe. Z kontroli zleconej przez Ministerstwo Transportu wyszło, że nieprawidłowości dotyczą 35 obiektów, a wartość robót dodatkowych, dla których trudno znaleźć uzasadnienie, to ok. 27 mln zł. Celowe działanie czy nieumiejętność oszacowania kosztów na etapie planowania? To wątpliwości, które będą teraz sprawdzane. Faktem jest, że rachunek za szykowany na Euro 2012 Dworzec Centralny w Warszawie urósł z 47 mln do 55 mln zł, a kolejne 22 mln zł kolej chce wydać w tym roku na poprawki.

Jeśli dodamy do tego słabe wyniki komercjalizacji dworców (mniej niż 60 proc. wynajętej powierzchni handlowej na największych stacjach, i to po remontach), to menedżerowie PKP mogą mieć kaca. A propos: słabe wyniki tłumaczą zakazem sprzedaży alkoholu na dworcach, który zniechęca do PKP restauratorów.

Kto mieczem wojuje...

Opisane tu nieprawidłowości to w większości odkrycia ostatniego roku, a ich wartość to 200 mln zł. Za tę kwotę można kupić dwa pociągi Pendolino. Przy wydatkach grupy rzędu dziesiątków miliardów rocznie to czubek góry lodowej. Z ich powodu nikt za kratki nie trafił. Prokuratura, CBA i Urząd Zamówień Publicznych prowadzą postępowania wyjaśniające. Zanim sąd się nimi zajmie, miną lata. Duża część wiedzy jest na razie szczelnie zamknięta w gabinetach, bo jej ujawnienie może być niewygodne dla obecnej ekipy.

Jednak akcja powoduje kontrakcję, a tajemnicą poliszynela jest, że trwa poszukiwanie kompromitujących materiałów na ludzi z ekipy prezesów spółek PKP z nadania Karnowskiego, czyli tzw. bankomatów. Przy czym przejadły się już informacje o ich wyśrubowanych zarobkach. Według naszych informatorów, jeśli w przyszłości zmieni się układ rządzący resortem transportu i PKP, nowi audytorzy będą sprawdzać wątek dostawców systemów sterowania ruchem w Szczekocinach i ich powiązań politycznych. Wyjaśnień mogą wymagać kulisy zablokowania przez zarządcę infrastruktury PKP PLK wejścia na polski rynek czeskiego taniego przewoźnika Leo Express. Seksownym tematem będzie sprawdzenie, w jaki sposób przed laty z oferty przetargowej Pendolino wyparował system wychylnego pudła, dzięki czemu producent pociągów ograniczył koszty o 10 proc.

Kolej to tak wielki akwen mętnej wody, że śledczy zawsze będą mieli co łowić.

W PKP trwa wojna. Z jednej strony związkowcy i układy. Z drugiej prezes, który zobowiązał się do sprywatyzowania największych spółek grupy. Plany chce mu pokrzyżować kolejarski beton. W tej sytuacji spuścił ze smyczy oddział specjalny: 18-osobowe biuro audytu.

Konrad Majszyk

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

_________________
© Pirat
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Grad Płeć:Mężczyzna
Zbanowany


Dołączył: 15 Lis 2005

PostWysłany: 09-08-2013, 23:16    Odpowiedz z cytatem

Autor artykułu zapewne ma brązowy język z powodu lizania 4 liter prezesowi PKP za pieniądze podatników.

Cytat:
W tych okolicznościach prezes spuścił ze smyczy swój oddział specjalny: 18-osobowe biuro audytu skompletowane z dobrze opłacanych specjalistów z firm doradczych.

Tylko, że jest odwrotnie to PKP lepiej płaci kolegom J. Karnwskiego a nie firmy doradcze, dlatego podjęli pracę w PKP S.A. Poza tym, w tym wspomnianym biurze audytu (w większości) pracują też kolejarze z kilkunastoletnim stażem pracy w PKP, bez których „chciwe szczeniaki” po SGH nie dali by sobie rady z prostymi zadaniami.
Cytat:
Ustawki w Intercity

Jeśli rzeczywiście były ustawki to dlaczego do tej pory nie poniosła za to odpowiedzialności Maria Wasiak – wiceprezes PKP S.A. i jednocześnie od kilku lat przewodnicząca rady nadzorczej PKP Intercity S.A. ?

Cytat:
Opisane tu nieprawidłowości to w większości odkrycia ostatniego roku

Czyli wniosek z tego, że największe kradzieże miały miejsce wtedy od kiedy J. Karnowski jest prezesem. No cóż nigdy więcej nie ukradziono jak za czasów rządów liberałów pod różnymi emblematami i logo partyjnymi oczywiście cyklicznie co kilka lat z tymi sami ludźmi lub ich krewnymi. Od 6 lat resort transportu w tym kolej podlega Platformie Obywatelskiej więc wiadomo kogo jest wina za rozkradanie kolei.

Ten artykuł prasowy sprawia wrażenie jakby J.Karnowski czegoś się bał i szukał argumentów na obronę siebie i swojej ekipy pasożytującej i szabrującej PKP. Ten podyktowany dziennikarzowi tekst, to lękliwy manifest przed wywiezieniem jałowego prezesa na taczkach. Branża bankowa w Europie Zachodniej powoli zaczyna się ożywiać. Może to najlepszy czas na powrót do swoich lichwiarskich praktyk.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Pirat Płeć:Mężczyzna
Webmaster


Dołączył: 14 Lis 2005
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 09-08-2013, 23:32    Odpowiedz z cytatem

Grad napisał/a:
Czyli wniosek z tego, że największe kradzieże miały miejsce wtedy od kiedy J. Karnowski jest prezesem.

Dziwny wniosek wyciągasz, daleki od logiki. Przecież o przekrętach na kolei piszemy na forum od wielu lat. W tym dziale aż kipi od nich - wystarczy sięgnąć do forumowego archiwum. I dopiero za prezesury Karnowskiego niektóre przekręty zaczęły wychodzić na światło dzienne (tzn. poza to forum), a media przerwały milczenie (najwidoczniej ktoś przestawił medialną wajchę). A pamiętasz jak było za prezesury Wacha? Przypomnę: za ujawnione i opisane na forum afery i przekręty ówczesny zarząd PKP SA i beton związkowy szczuł nas policją i prokuraturą. Organy ścigania zamiast brać za wszarz aferzystów z PKP, uganiały się za forumowymi nickami. Dysponujemy pokaźnym plikiem wezwań na przesłuchania, wniosków policji i prokuratury o wydanie adresów IP, pism procesowych itp. Wszystkie szykany ze strony państwowego aparatu represji jakie dotknęły nasze forum pod rządami PO zawdzięczamy wyłącznie staremu betonowi PKP. Tak więc jeśli chodzi o Karnowskiego i jego ekipę to na razie nie mam większych zastrzeżeń. Wreszcie ktoś robi porządki w Grupie PKP.

_________________
© Pirat
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Grad Płeć:Mężczyzna
Zbanowany


Dołączył: 15 Lis 2005

PostWysłany: 09-08-2013, 23:52    Odpowiedz z cytatem

Ekipa prezesa „gra” w jednej drużynie w koszulkach z logo partii PO. Karnowski to też gracz polityczny. Informację o „przekrętach” do mediów przesyła wybiórczo. Dlaczego nie ogłosił, że w okresie kiedy p.o. prezesa PKP S.A. była M. Wasiak, rada nadzorcza zamówiła w zewnętrznej firmie doradztwa personalnego poszukiwanie kandydata na prezesa. Firma zewnętrzna zgarnęła za to około 700 tysięcy zł, a żaden przedstawiony kandydat nie spodobał się radzie i ministerstwu. Następnie zaniechano dalszych poszukiwań przez firmę zewnętrzną i po około pół roku prezesem PKP S.A. stała się ówcześnie (od około pół roku p.o. prezesa PKP S.A.) pani M. Wasiak, która wkrótce ustąpiła miejsca J. Karnowskiemu. W nagrodę została wiceprezesem a jej wynagrodzenie w porównaniu z wynagrodzeniem jakie otrzymywała poprzednio będąc prezesem wzrosło o ponad 100%.
Nie wiem dlaczego tego nie wytknęli związkowcy z rady nadzorczej PKP S.A. Wiem natomiast dlaczego J. Karnowski to przemilczał. Dlatego, że ręka rękę kryje. Ja mam coś na nią ale ona ma coś na mnie więc lepiej cicho sza.


Ostatnio zmieniony przez Grad dnia 10-08-2013, 00:05, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Pirex Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 21 Lis 2005
Skąd: Kraków

PostWysłany: 09-08-2013, 23:58    Odpowiedz z cytatem

Grad, lepsze wybiórcze ujawniane przekrętów niż zamiatanie wszystkiego pod dywan.

_________________
KOLEJ tak - PKP nie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Grad Płeć:Mężczyzna
Zbanowany


Dołączył: 15 Lis 2005

PostWysłany: 10-08-2013, 00:04    Odpowiedz z cytatem

Maria Wasiak
30 XII 2010r. – 18 V 2011r. – pełniąca obowiązki prezesa PKP S.A.
19 V 2011r. – 4 IV 2011r. – prezes PKP S.A.
5 IV 2011r. – obecnie wiceprezes PKP

Pirex zgadzam się ale jeśli ktoś tak jak Karnowski lansuje się na moralistę - szeryfa, to powinien mówić prawdę, całą prawdę i tylko prawdę a nie cwaniakować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

socjalista Płeć:Mężczyzna
Użytkownik


Dołączył: 09 Mar 2013

PostWysłany: 10-08-2013, 10:51    Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Na dodatek w komisji wydającej certyfikaty zasiadał prezes firmy, która wygrała przetarg.
Kogut twierdzi, że to kłamstwo:
Cytat:
– Nie rozumiem, dlaczego wymienia się nas w kontekście tej sprawy. To wyłączny problem PKP Intercity. To ICC wykonuje specyfikację przetargu. Dla mnie sprawa jest niezrozumiała. W warunkach przetargu znajduje się klauzula o tym, że mogą być certyfikaty równoważne. Jestem za tym, by wszystko było dokładnie wyjaśnione. Jednak podkreślam, że w zarządzie IGTL, który przyznaje certyfikaty, nigdy nie było nikogo z firm „czyszczących” – twierdzi Stanisław Kogut, senator PiS-u i prezes zarządu IGTL.
http://niezalezna.pl/34913-afera-w-pkp-intercity
Cytat:
Atmosfera braku gospodarza zachęca grupy przestępcze do żerowania na PKP. Złodzieje infrastruktury kolejowej, z powodu których kolej tylko w tym roku straciła już prawie 10 mln zł...
W Niemczech też kradną: http://www.rynek-kolejowy.pl/44675/_Niemcy_17_tysiecy_pociagow_opoznionych_w%C2%A0wyniku_kradziezy_infrastruktury_.htm
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Lady Makbet Płeć:Kobieta
Przyjaciel


Dołączyła: 12 Lis 2005
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 10-08-2013, 13:53    Odpowiedz z cytatem

socjalista, a w Ameryce biją Murzynów...
Nie interesuje mnie jak jest w Niemczech. Interesuje mnie jak jest w Polsce!

_________________
Lady Makbet to typ kobiety, którą nieokiełznana ambicja prowadzi do zbrodni, a potem do wyrzutów sumienia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Arek Płeć:Mężczyzna
Junior Admin


Dołączył: 05 Mar 2007
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 10-08-2013, 15:52    Odpowiedz z cytatem

socjalista, a propos firm sprzątających na kolei, IGTL i senatora Koguta cytuję fragment artykułu Victorii ("Firmy sprzątające na kolei a władze PKP"), który chyba wszystko wyjaśnia:

Zakłady Usługowe "Południe", które mają w Małopolsce monopol na sprzątanie wagonów, należą do Jana Krawczyka, który był jednym ze współzałożycieli Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach. Prezesem tej fundacji jest Stanisław Kogut, obecnie senator PiS, a wcześniej przewodniczący kolejarskiej "Solidarności" i członek rady nadzorczej PKP S.A. Kogut jest także prezesem Izby Gospodarczej Transportu Lądowego, która lobbuje na rzecz przedsiębiorców prywatnych współpracujących z PKP. Układ jest prosty.

Cały artykuł:
http://infokolej.nowyekran.net/post/1913,firmy-sprzatajace-na-kolei-a-wladze-pkp

_________________
Żelazna kadra też z czasem rdzewieje.
A beton kruszeje...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

socjalista Płeć:Mężczyzna
Użytkownik


Dołączył: 09 Mar 2013

PostWysłany: 11-08-2013, 12:32    Odpowiedz z cytatem

Generalnie zgadzam się z wami, że teraz w PKP nie będzie już przekrętów. Trzeba tylko jeszcze zwolnić wszystkich menadżerów o stażu dłuższym niż 1,5 roku, a tych z rodowodem z PRL-u w pierwszej kolejności. Emerytowanych i czynnych funkcjonariuszy tajnych służb również, bo, jak widać, żaden z nich pożytek. Wystarczyło Karnowskiego zatrudnić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Torreador Płeć:Mężczyzna
Użytkownik


Dołączył: 24 Wrz 2008
Skąd: Pomorze

PostWysłany: 11-08-2013, 15:56    Odpowiedz z cytatem

Jak to nie będzie. Właśnie, że będzie. Tylko ludzie zmieniają się na stanowiskach w PKP co pewien czas ale luki proceduralne pozwalające na wyprowadzanie pieniędzy pozostają bez zmian. Dlatego obojętnie kto by przyszedł następny będzie to samo. To nie ludzie są winni ale system, który jest niezmienny. To podobny problem do ogólnokrajowego. Jeśli co ekipa jest lipa, to nie kolejna ekipa jest winna a system. Tylko, że tego systemu nikt nie chce odważyć się zmienić bo decydenci mają największe korzyści z takiego stanu rzeczy. Oj naiwny z ciebie człowiek. Zmieni się obecny prezes, to wówczas sprawy wyjdą na światło dzienne. Jeśli są zatrudnieni sami swoi to nic się nie wyda do ...czasu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Arek Płeć:Mężczyzna
Junior Admin


Dołączył: 05 Mar 2007
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 04-09-2013, 13:43    Odpowiedz z cytatem

Firma CAM Media zarobiła na promocji rządu 52 miliony złotych. Kwota ta może być jeszcze większa, bo odpowiedzi na interpelacje nie nadesłała - mimo upływu trzech miesięcy - ani Kancelaria Premiera, ani Grupa PKP nadzorowana przez ministra Sławomira Nowaka.

Więcej:
http://niezalezna.pl/45544-tylko-u-nas-firma-cam-media-zarobila-na-promocji-rzadu-52-miliony-zlotych

_________________
Żelazna kadra też z czasem rdzewieje.
A beton kruszeje...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Victoria Płeć:Kobieta
Asystentka Admina
Asystentka Admina


Dołączyła: 17 Lis 2005
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 04-09-2013, 15:30    Odpowiedz z cytatem

Resort transportu poinformował, że Cam Media - firma znajomych ministra Nowaka - wykonywała zlecenia na rzecz spółek z Grupy PKP. Jednak ta nie chce podać szczegółów zasłaniając się tajemnicą przedsiębiorstwa.

Szczegóły:
http://wpolityce.pl/wydarzenia/61764-szokujace-dane-dla-cam-media-firmy-znajomych-ministra-nowaka-znalazlo-sie-w-ministerstwach-ponad-51-mln-zl-w-dziesieciu-ministerstwach

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Victoria Płeć:Kobieta
Asystentka Admina
Asystentka Admina


Dołączyła: 17 Lis 2005
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 05-09-2013, 19:02    Odpowiedz z cytatem

Dziś sprawa wcale nie tak odległa w czasie. Chodzi o informację, podaną przez portal niezalezna.pl w maju tego roku a dotyczyć ona ma kolei.

O tym, że jazda polską koleją powinna być zadawana na pokutę wyjątkowym grzesznikom wiadomo nie od dziś. Od maja natomiast wiadomo, że pieniędzy na kolei wbrew pozorom nie brakuje. Szkoda jedynie, że są one wydatkowane nie tak jakby wymagał tego choćby zdrowy rozsądek.

Otóż portal niezalezna.pl poinformował, że w wyniku wewnętrznego audytu na jaw wyszło, że PKP za wdrożenie systemu bezpieczeństwa informacji, przepłaciła… 50 krotnie. Tak tak, nie 5 krotnie co już i tak byłoby haniebne a 50 krotnie.

Na wdrożenie niezbędnych do otrzymania certyfikatu ISO systemów 10 kolejowych spółek powinno wydać około 550 tysięcy złotych. Tymczasem okazuje się, że PKP ostatecznie na ten cel wydały… 27 milionów złotych. Jeśli dodamy do tego 10 milionów przeznaczonych na tajemniczo brzmiącą: „optymalizację punktu styku klienta z grupą PKP” to wyraźnie widzimy, że w ostatnim tylko czasie, 36 milionów 450 tysięcy złotych poszło za przeproszeniem psu pod ogon. Ponad 30 milionów, które można przeznaczyć chociaż na remont lub zakup nowych wagonów żeby poprawić komfort jazdy pasażerów zniknęło jak kamfora w czarnej dziurze zarządzanej przez Sławomira Nowaka.

Człowiek „Stopa” jak mówią o ministrze złośliwi to kolejny w gabinecie Tuska nieudacznik i partacz, którym powinna zająć się prokuratura.

W sprawie przepłacenia systemów bezpieczeństwa informacji w kwietniu złożono zawiadomienie do CBA, jednak nie ma co spodziewać się żadnych satysfakcjonujących nas obywateli decyzji i rozstrzygnięć. Nie takim aferom ukręcało się łby, co panie premierze?

źródło: parezja.pl

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

socjalista Płeć:Mężczyzna
Użytkownik


Dołączył: 09 Mar 2013

PostWysłany: 05-09-2013, 19:56    Odpowiedz z cytatem

Karnowski i Nowak uznali wykrycie tej rzekomej afery za swój sukces. Obwieścili to światu poprzez wszystkie media. Ten, którego cytujesz Victorio, uważa, że to wina nieudacznika i partacza Nowaka. Wniosek: nie należy zachwycać się samym sobą, bo publiczność i tak ma swoje zdanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 5 Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © phpBB Group. Copyright © 2005-2017 infokolej.pl