Ładowanie strony... proszę czekać!



Jeśli strona nie chce się załadować kliknij Tutaj
 
 
    
 
  FORUM@INFOKOLEJ.PL   INFOKOLEJ.PL   M.INFOKOLEJ.PL   FB.COM/INFOKOLEJ


Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 20, 21, 22  Następny
Urząd Transportu Kolejowego
Autor Wiadomość

Victoria Płeć:Kobieta
Asystentka Admina
Asystentka Admina


Dołączyła: 17 Lis 2005
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 13-04-2018, 19:01    Odpowiedz z cytatem

Dzień otwarty w UTK. Można przyjść się z konkretnym problemem.

27 kwietnia 2018 r. będzie miał miejsce dzień otwarty w Urzędzie Transportu Kolejowego. Odbędzie się on z udziałem Prezesa UTK oraz dyrektorów poszczególnych komórek merytorycznych. Dzień otwarty to okazja by porozmawiać w jednym miejscu z ekspertami UTK, wyjaśnić wątpliwości czy poszukać rozwiązania problemu.

Więcej:
http://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/dzien-otwarty-w-utk-mozna-przyjsc-sie-z-konkretnym-problemem-86579.html

_________________
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Noema Płeć:Kobieta
Sponsor


Dołączyła: 13 Lis 2005
Skąd: Zgorzelec/Görlitz

PostWysłany: 13-04-2018, 19:43    Odpowiedz z cytatem

sceptykk napisał/a:
UTK jest jak najbardziej PO-wskie i jestem bardzo zdziwiony, że dalej dyrektorami okręgowymi są ci sami ludzie.

Mnie to nie dziwi, bo kadrowa nieudolność PiS jest już chyba legendarna. Pamiętacie kto trząsł Grupą PKP w latach 2005-2007 gdy rządził PiS? Nominaci SLD i zadeklarowani sympatycy PO. Tak samo było i jest w UTK. Nazwiska pominę, kto chce to znajdzie na forum. Zacytuję fragment postu Krychy z 2007 roku:

Na długo przed wyborami parlamentarnymi panowie A.W., J.P., S.K., K.T., P.P. i paru innych "tuzów" polityczno-kolejowego biznesu, obstawiało się politycznie ze wszystkich stron. Jeden z w/w panów podczas jednego z oficjalnych spotkań powiedział, że właśnie trwają prace nad zapewnieniem sobie, tj. członkom w/w grupy ciągłości sprawowania władzy na kolei. Ponadto osoba ta zaznaczyła, że wykorzystuje w tym celu wszystkie możliwe sposoby i znajomości polityczne (w tym PO). Jak się później okazało kiepscy z nich byli polityczni wizjonerzy, ponieważ na ich liście nie było PiS-u. A chłopaki nie przewidzieli tylko jednego - że wybory wygra właśnie PiS. Nawiasem mówiąc, bardziej przewidywalna okazała się kolejarska "Solidarność", która podczas kampanii wyborczej oficjalnie poparła PiS.
(...)
Czy to nie dziwne, że prezes PKP S.A. nominowany jeszcze przez SLD-owskiego ministra do dziś zachował swoje stanowisko? Czy to nie zaskakujące, że ówczesny prezes PKP Intercity, przechwalający się oficjalnie układami i znajomościami w PO również nie został odwołany?


Całość:
http://infokolej.pl/viewtopic.php?p=14411#14411

_________________
Nie znoszę lewackiej nowomowy i politycznej poprawności piorącej ludziom mózgi.
Ten post został wysłany zgodnie z Ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną
(Dz.U. nr 144 poz. 1204 z dnia 18.07.2002)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

kumoterstwowutk Płeć:Kobieta
Użytkownik


Dołączyła: 14 Lis 2015
Skąd: z UTK

PostWysłany: 17-04-2018, 21:31    Odpowiedz z cytatem

Znowu kompromitacja w UTK. Urząd Transportu Kolejowego znowu z największą fluktuacją kadr. Po roku przerwy (-2016r.) podobnie jak w roku 2015 i latach poprzednich zajął w 2017 r. haniebne pierwsze miejsce.
Wskaźnik fluktuacji wyniósł Urzędzie Transportu Kolejowego 20,2%.

patrz strona 25 Sprawozdania Szefa Słuzby Cywilnej

Powiem tylko, że ludzie odchodzą z UTK nie dlatego, że są niskie płace (bo nie są niskie) ale dlatego, że jest chamstwo kierownictwa wobec pracowników. Premie (zwane nagrodami) są przyznawane tylko swoim kumotrom i krewnym aparatczyków oraz szmaciarzom stosującym rimming wobec dyrektorów. Prezes wie o tym ale nic z tym nie robi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

siral Płeć:Kobieta
Nowy


Dołączyła: 17 Lut 2017

PostWysłany: 22-05-2018, 22:03    Odpowiedz z cytatem

Przy największej w historii UTK fluktuacji kadr powstały nowe stanowiska zastępców dyrektorów. Kolega "chorągiewki"- zwolniony z PKP Cargo Przemysław Baumgart został nowym wicedyrektorem departamentu bezpieczeństwa. Specjalnie dla niego stworzono to stanowisko. Ponownie do UTK tym razem na stanowisko wicedyrektora trafił kolega Dyrektor Generalnej Małgorzaty Kalaty - Pan Wacław Czarnota. W ramach rozbudowy stanowisk dyrektorskich stworzono Biuro Dyrektora Generalnego z z nowym dyrektorem Krzysztofem Kulką. Znikąd pojawił się też naczelnik wydziału w Wydziale Administracji i Logistyki Robert Gorgosz - jakby nie można było wybrać naczelnika z istniejących pracowników. Z ministerstwa na nowe stanowisko wicedyrektora przyszedł kolega wiceprezesa Wilde - Piotr Sieczkowski. Coraz więcej dyrektorów i coraz mniej pracowników. Niestety w ostatnim czasie są nowe odejścia pracowników. Wszyscy mają dość rządów nieomylnego i zapatrzonego w siebie prezesa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Very Płeć:Mężczyzna
Nowy


Dołączył: 04 Cze 2018

PostWysłany: 04-06-2018, 14:06    Odpowiedz z cytatem

Fluktuacja jest przez maly budżet, GITD, które dostało kase na budowę Krajowego Systemu Poboru Opłat płaci byle specjaliście bez doświadczenia 3,0 mnożnik, o ktorym w UTK można pomarzyć. Nic wiec dziwnego, że są odejścia. Wybór jest prosty albo zwolnic polowę pracowników i dać pozostałym podwyżkę ale bedą siedziec po 12 godzin albo pensje sie nie zmienią. Szkoda tych ludzi co pracuja za kase z ue bo jak sie skoncza fundusze bedzie cienko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

wodkangazico Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 14 Sie 2010

PostWysłany: 04-06-2018, 16:07    Odpowiedz z cytatem

Eine kleine Korrektur:
Cytat:
(...)zwolnić polowę ̶p̶r̶a̶c̶o̶w̶n̶i̶k̶ó̶w̶ dyrektorów i dać pozostałym podwyżkę
.
Doprawdy nie wiem, dlaczego cała masa ważniaków mających pod sobą po kilka osób, którzy w normalnej firmie byli by w randze brygadzisty, ma pozawierane dyrektorskie, kilkunastotysięczne kontrakty.
Chyba tylko dlatego, że podpisują pisma z orzełkiem.
Cytat:
Fluktuacja jest przez maly budżet, GITD, które dostało kase na budowę Krajowego Systemu Poboru Opłat ...

A po kiego grzyba UTK, jako tzw. organ/ władza bezpieczeństwa, brał na siebie system oceny zgodności, prawa pasażera i całą kupę innych zadań, dla opisania których, w ustawie o transporcie kolejowym niedługo zabraknie krzaczków w chińskim alfabecie?
Przypadkiem nie po to właśnie, by dyrektorsko-naczelnikowską grzybnię przydupasów mieć na czym hodować?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Krog Płeć:Mężczyzna
Użytkownik


Dołączył: 01 Wrz 2008

PostWysłany: 07-06-2018, 00:31    Odpowiedz z cytatem

Very napisał/a:
Fluktuacja jest przez maly budżet, GITD, które dostało kase na budowę Krajowego Systemu Poboru Opłat płaci byle specjaliście bez doświadczenia 3,0 mnożnik, o ktorym w UTK można pomarzyć. Nic wiec dziwnego, że są odejścia. Wybór jest prosty albo zwolnic polowę pracowników i dać pozostałym podwyżkę ale bedą siedziec po 12 godzin albo pensje sie nie zmienią. Szkoda tych ludzi co pracuja za kase z ue bo jak sie skoncza fundusze bedzie cienko.


Gorszych bzdur dawno nie czytałem! Ja pracuje w GITD i mnożnik 3,0 jest dla specjalisty (nawet głównego) nieosiągalny. A jak zarabia się w GITD w porównaniu z innymi urzędami możesz dowiedzieć się z corocznego raportu szefa służby cywilnej.
Duża fluktuacja w UTK nie jest przez mały budżet ale przez zwykłe złodziejstwo. Tzn. jest tak, że ci którzy harują najwięcej i mają pracę najbardziej odpowiedzialną nie otrzymują nagród (premii) a ci, którzy wykonują prace nieodpowiedzialne,lekkie, łatwe, i przyjemne otrzymują stale nagrody. Dlatego ludzie mają dość i odchodzą.
W UTK praca dla osób spoza układów jest bardzo ciężka i niewdzięczna. Na domiar tego szukają na najbardziej efektywnych pracowników haków. Ci co najwięcej robią najwięcej popełniają błędów. Na ich potknięcia tylko czeka naczelny gestapowiec z DOPu.
Gram w piłkę z pracownikami z UTK, to wiem jaki tam jest reżim dla tych co nie mają układów. Byłem świadkiem grając jak jeden chłopak przeklnął bo nie trafił w piłkę. Ten wspomiany gestapowiec kazał mu wszystkich za to przeprosić na boisku. Chłopaczyna tak postąpił bo wiedział co mu grozi - postępowanie wyjaśniające a następnie dyscyplinarne. Tylko niemota chce pracować w takiej atmosferze. Nic dziwnego, że ludzie nie mogą tam zagrzać miejsca.

[ Dodano: 07-06-2018, 01:02 ]
Cytat:
Fluktuacja jest przez maly budżet

Jeszcze dodam, że budżet UTK nie jest mały jak na taki mały urząd zatrudniający do 300 osób (GITD kilka razy więcej). Budżet może zrobił się za mały ale to z powodu wzrostu ilości synekur w UTK. W tym roku do każdego dyrektora departamentu dorobiono jeszcze po conajmniej 1 zastępcy dyrektora departamentu. Podobnie z dyrektorami i zastępcami dyrektorów biur. Rozmnożono wydziały - przybyło kilkanaście etatów naczelników. Dlatego zabrakło pieniędzy żeby zapłacić prawdziwym specjalistom. Tylko, że jak obserwuje to UTK nie stawia na fachowców z zakresu kolejnictwa ale na poliglotów (nie mylić z politologami). W prawie każdym ogłoszeniu o naborze do UTK jest wymagany j.angielski, to bezsensu.
Cytat:
Dzień otwarty w UTK. Można przyjść się z konkretnym problemem.

To nie poprawi opinii o UTK.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

ulaandrzejewska Płeć:Kobieta
Użytkownik


Dołączyła: 14 Cze 2013

PostWysłany: 09-08-2018, 14:48    Odpowiedz z cytatem

Najgorszy pracodawca Urząd transportu Kolejowego czyli Dlaczego nie warto pracować w Urzędzie Transportu Kolejowego:

• Pracownicze oceny kwartalne przydatne do pozbywania się niewygodnych pracowników, W innych urzędach są tylko oceny dwuletnie.
• Nie ma gratyfikacji na święta, Nie ma bonów zakupowych lub innych bonusów.
• Nie ma żadnego związku zawodowego a przedstawiciel pracowników to tak naprawdę osoba obecnego wiceprezesa (poprzednio dyrektora generalnego), awansowana na stanowisko dyrektora w dowód wdzięczności za działanie po myśli pracodawcy.
• Nie ma wyjazdów integracyjnych.
• Wbrew pozorom w nowoczesnym budynku w okresie zimowym jest w wielu pokojach bardzo zimno, szczególnie dla pracowników, których miejsca pracy są usytuowane blisko okien.
• Notoryczny brak ciepłej wody do mycia rąk w toaletach. Latem w sytuacji braku opadów deszczu brak wody w toaletach. Woda w tym osławionym budynku tzw. inteligentnym czerpana jest z deszczówki. Toalety są zamknięte na wypadek wystąpienia epidemii.
• Na awans pionowy mogą liczyć tylko ludzie z układu: – z grupy trzymającej władzę, którzy wcześniej byli zatrudnieni w UKE,
• Środowisko kujonów, korposzczurów.
• Ponad 10% zatrudnionych to osoby kalekie w przeważającej części pasożytujące wykonujące bezsensowne zajęcia.
• Przesadne faworyzowanie osób kalekich (niepełnosprawnych) kosztem pozostałych osób pełnosprawnych.
• Socjal (ZFŚS) obmyślany tak aby z niego korzystali tylko ci którzy mają bachory oraz niepełnosprawni rodzący następne kaleki ku chwale ojca dyrektora. Osoby bezdzietne są w UTK w większości ale dają się wyzyskiwać pośrednio płacąc na dzieciorobów.
• Równi i równiejsi pomimo tego że UTK zapewnia w każdej ofercie pracy że jest inaczej.
• Stołówka na terenie biurowca ale ceny z kosmosu.
• Największa w Polsce fluktuacja kadr ponad 20%, zwiększa to chaos i wyzysk.
• Ageizm (wymowa Ejdżyzm).
• Marnowanie pieniędzy na nikomu nieprzydatne szkolenia z twoim udziałem.
• Zmuszanie do udziału w nieprzydatnych szkoleniach (departamenty techniczne) i jednocześnie zmuszanie do podpisywania zobowiązania finansowego do odpracowania szkolenia. W przypadku rezygnacji z pracy w UTK pracownik natychmiast musi zwrócić koszty szkoleń, które wynoszą kilka tysięcy zł.
• Brak możliwości bezpłatnego parkowania samochodu w najbliższej okolicy. Jest parking płatny – 500 (pięćset) zł miesięcznie. Oczywiście dla swojaków np. dla ludzi wiceprezesa RP (np. naczelnik PR z Biura Prezesa zamieszkały w Warszawie) parkowanie jest bezpłatne. Koszty jednak UTK ponosi w ostateczności jest to podatnik.
• Niedogodny dojazd komunikacją miejską. Po godz. 16-tej korki w kierunku wschodnim – centrum. Sytuację niewiele poprawia oddalona (10 minut pieszo) od UTK stacja kolejowa Warszawa Zach.
• harowanie jednych(przypadki śmiertelne) i lenistwo drugich. Z tym, że premie (nagrody) są na ogół dla tych drugich.
• Nadmierny przerost ilości dyrektorów i ich zastępców oraz naczelników. (Pasożytnictwo).
• Leniwi i nieudolni informatycy. Zajmują się najczęściej podrywaniem dziewczyn.
• Przyprowadzanie do urzędu swoich(pracowników) bachorów w godzinach urzędowania. Bachory te biegają po korytarzu i wrzeszczą, przeszkadzając w pracy. Prezes udaje, że o tym nic nie wie.
• Przeszkadzanie w pracy przez sprzątaczki. Sprzątanie przez sprzątaczki pomieszczeń biurowych w godzinach 8-15 – jak w PRLu. W normalnie funkcjonującej firmie pomieszczenia biurowe są sprzątane po zakończeniu pracy przez pracowników biurowych.
• Zła opinia o UTK jako miejscu pracy przesiąkniętym patologią, kumoterstwem i korupcją. Nie pomagają znaczne kwoty przeznaczane na propagandę. Od kilku lat to samo, obojętnie kto rządzi w Polsce. Sitwa nie do ruszenia.
• Brak palarni papierosów w budynku (tylko na zewnątrz).
• Notorycznie zimna woda (w okresie zimowym) w kranach umywalek w toaletach 13 i 12 piętro. Po wyjściu z toalety ręce są niedomyte, to grozi epidemią.
• Zmuszanie pracowników do udziału w spotkaniach przedświątecznych (w tym dzielenie się opłatkiem). To jest bardzo przykre także dla praktykujących wierzących, którzy nie chcą w tej zapyziałej instytucji -UTK czegoś takiego.
• Pozostawanie w pracy do późnych godzin wieczornych. Z tym że premia kwartalna za to jest tylko dla „swojaków” z układu. Pozostali są traktowani jak naiwni frajerzy.
• Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych bardzo niekorzystny dla tzw. singli. ZFŚS jest tak pomyślany, że wspiera nie najbardziej efektywnie pracujących ale robiących dzieci. Pieniądze na urodzenie dziecka powyżej 1000zł!, zapomogi dla kobiet posiadających dziecko a nie potrafiących jednoznacznie wskazać ojca posiadanego dziecka. Wspieranie fikcyjnych matek samotnie wychowujących dziecko.


Skandalem jest, że [cytat ze strony int. UTK]: „Dla rodziców przygotowaliśmy specjalny pokój, dzięki czemu, w uzasadnionych przypadkach, mogą przyprowadzać do pracy swoje pociechy – w otoczeniu kolorowych mebli, zabawek, gier, książeczek żadne dziecko się nie nudzi. W Pokoju Rodzinnym znajduje się również telewizor oraz duży zestaw bajek”.
Ten pokój był tworzony z myślą o klientów urzędu. Jednakże nie pomyślano (może to było celowe działanie), że klientami UTK są przedsiębiorcy – biznesmeni, którzy nie załatwiają spraw w urzędach w towarzystwie swoich małych dzieci.
Nie mam nic przeciwko takiemu pomieszczeniu ale w administracji samorządowej np. w urzędach gminnych, powiatowych itp. Tymczasem z tego pomieszczenia korzystają pracownicy UTK ze swoimi dziećmi. Biegające po korytarzach bachory w UTK to już stały element organizacji pracy w tym urzędzie. Pracownicy UTK zajmują się dziećmi w bawialni a potem zostają po godzinach pracy i otrzymują za to dodatkową gratyfikację w postaci nagród – premii. Pomysłodawcą tego pokoju jest były dyrektor generalny UTK a obecnie awansowany na wiceprezesa UTK.

Korzyści:
Możliwość wykupienia 50% zniżki na przejazdy koleją za kwotę około 100 zł, PKP Intercity i KM w ten sposób (i nie tylko w ten) kupują sobie przychylność UTK.
Wczasy pod gruszą, co roku – kwota do 400 zł.
Najtańsza oryginalna coca-cola w Warszawie (puszki w automatach).
Przewlekłe posiadówy na posiłkach w ramach godzin pracy w jadalniach (kuchniach).
Można przychodzić do pracy po spożyciu alkoholu. Tylko nie można dawać oznak np. zataczania się. Nikt nigdy nie sprawdzał nikogo na zawartość alkoholu.
Sklep z alkoholem w budynku urzędu (Żabka).
Można siedzieć w jadalni ile się chce. Rekordziści robią sobie nawet 5 przerw, oficjalnie na jedzenie.

Dobre rady:
Od początku nie składaj się na prezent dla odchodzących z pracy w UTK. Zaoszczędzisz na tym sporą kwotę pieniędzy. Jeśli ty będziesz odchodził też złożą ci się na prezent ale jeśli porównasz ile wydałeś do tego ile otrzymałeś to tylko się zdenerwujesz.

_________________
Nienawidzę wszelakich banksterów i innych szczurów po SGH
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Noema Płeć:Kobieta
Sponsor


Dołączyła: 13 Lis 2005
Skąd: Zgorzelec/Görlitz

PostWysłany: 09-08-2018, 22:39    Odpowiedz z cytatem

ulaandrzejewska, bardzo ciekawe... Podejrzewam, że podobnie jest w centralach spółek Grupy PKP, w innych państwowych firmach, a nawet w zachodnich prywatnych korporacjach nastawionych na wyzysk wielkomiejskich korposzczurów. Na pocieszenie powiem, że nie ma przymusu pracy w UTK, a bezrobocie w Warszawie praktycznie nie istnieje. Nie odpowiada mi ta praca to zwijam żagle i szukam sobie lepszej. Ja tak zrobiłam zwalniając się z PKP PLK. I żałuję tylko, że nie zrobiłam tego wcześniej. Więc nie męczcie się w tym UTK, bo szkoda czasu, zdrowia i nerwów. Na kolei świat się nie kończy!

_________________
Nie znoszę lewackiej nowomowy i politycznej poprawności piorącej ludziom mózgi.
Ten post został wysłany zgodnie z Ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną
(Dz.U. nr 144 poz. 1204 z dnia 18.07.2002)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Pirat Płeć:Mężczyzna
Webmaster


Dołączył: 14 Lis 2005
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 12-08-2018, 00:46    Odpowiedz z cytatem

ulaandrzejewska napisał/a:
Na awans pionowy mogą liczyć tylko ludzie z układu: – z grupy trzymającej władzę, którzy wcześniej byli zatrudnieni w UKE

Logiczne jest, że grupa uprzywilejowana (trzymająca władzę) walczy o to, aby była "elitarna" i jak najmniej liczna, bo gdy ryjów do koryta jest za dużo, to nie dla każdego wystarczy i trzeba będzie porcjować cymes w coraz mniejsze racje.

_________________
© Pirat
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

ann.k Płeć:Kobieta
Użytkownik


Dołączyła: 29 Mar 2017

PostWysłany: 13-08-2018, 20:22    Odpowiedz z cytatem

ulaandrzejewska napisał/a:
Najgorszy pracodawca Urząd transportu Kolejowego czyli Dlaczego nie warto pracować w Urzędzie Transportu Kolejowego:

• Nie ma żadnego związku zawodowego a przedstawiciel pracowników to tak naprawdę osoba obecnego wiceprezesa (poprzednio dyrektora generalnego), awansowana na stanowisko dyrektora w dowód wdzięczności za działanie po myśli pracodawcy.
• Ponad 10% zatrudnionych to osoby kalekie w przeważającej części pasożytujące wykonujące bezsensowne zajęcia.
• Przesadne faworyzowanie osób kalekich (niepełnosprawnych) kosztem pozostałych osób pełnosprawnych.
• Brak możliwości bezpłatnego parkowania samochodu w najbliższej okolicy. Jest parking płatny – 500 (pięćset) zł miesięcznie. Oczywiście dla swojaków np. dla ludzi wiceprezesa RP (np. naczelnik PR z Biura Prezesa zamieszkały w Warszawie) parkowanie jest bezpłatne. Koszty jednak UTK ponosi w ostateczności jest to podatnik.
• Niedogodny dojazd komunikacją miejską. Po godz. 16-tej korki w kierunku wschodnim – centrum. Sytuację niewiele poprawia oddalona (10 minut pieszo) od UTK stacja kolejowa Warszawa Zach.

Obrzydliwe są te teksty w stosunku do osób niepełnosprawnych i rodziców z dziećmi! Można nie lubić dzieci, można mieć jakieś ale, ale można w tej krytyce zachować jakiś poziom.
Właściwie cały ten wpis to jest hejt trochę w stylu bo śnieg jest zimny, a latem są upały i do tego jak pada deszcz to jest mokro.
Domyślam się, że to jakiś sfrustrowany człowiek z małymi ambicjami, który za wszystkie niepowodzenia obwinia innych.
Może część stwierdzeń jest prawdziwa UTK pewnie nie jest idealna instytucją ale jeszcze chyba się nikt nie spotkał z sytuacją, że wszyscy pracownicy mają zapewniony parking. A jeśli chodzi o dojazdy to pewnie zdecydowanie lepszy byłby Mordor. Tam nie ma korków i pewnie są z 4 linie metra i 3 tramwajowe;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

wodkangazico Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 14 Sie 2010

PostWysłany: 14-08-2018, 19:04    Odpowiedz z cytatem

Ann.k, niepełnosprawni, dzieci, frustraci, którym nie pasi w raju...
Wypunktowałaś dokładnie to, o co chodzi w propagandzie sukcesu, więc albo jesteś jej ofiarą, albo beneficjentem, albo - co ostatnio jest coraz popularniejsze - beneficjentów trollem.
I "nigdzie nie jest idealnie" - hasło-klucz z tej samej dziedziny.
Co do k..wy nędzy, ma sugerować? Że reszta budżetowych darmozjadów ma równać do tego gnoju?
Na to mam płacić podatki?
Po to przenosili się w Aleje, uzasadniając potrzebą poprawy warunków, żeby wody nie mieć, czy mieć miejsca do zaparkowania dla wybranych?
Za taki standard mam się zrzucać na horrendalny czynsz?

Co jest bardziej prawdopodobne? Że głupie są setki uciekających z tej firmy ludzi, czy kilku dorwanych do koryta buraków, z powodu których ta migracja się odbywa?
Ktoś w tej kamieni kupie liczy koszta nieustannych rekrutacji, szkoleń i niewykonanej lub niewłaściwie przez "świeżych" wykonanej roboty?

Mam z tym urzędem bardzo nieciekawe doświadczenia dotyczące spraw technicznych - bezpieczeństwa, do sprawowania pieczy nad którym został wyznaczony, kiedy PKP przekształciło się w spółki handlowe, a do tego zaczęły powstawać inne podmioty.
Nie wnikając w szczegóły, układ jest taki, że gryzą się po kostkach, nie wyżej.
Wieloletnie statystyki wypadków na przejazdach, na których bezpieczeństwo, rzekomo jest ich oczkiem w głowie, najwyrazistszym tego dowodem.
Albo Sz-ty.
Tyle robią o nie szumu, a sami dopuszczają do stosowania totalny badziew, przez który białe migające staje się normą.
A kiedy ludzie, zdesperowani naprawdę niebezpiecznymi sytuacjami, do jakich przez niedziałające srk dochodzi, raczą ich spytać, co mają do powiedzenia, bezczelnie rżną głupa, że "monitorują sprawę".

Wypączkowany z ich szeregów Ryś i s-ka, reprezentują podobny poziom.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Januszek Płeć:Mężczyzna
Nowy


Dołączył: 24 Gru 2018

PostWysłany: 24-12-2018, 02:08    Odpowiedz z cytatem

Mam wrażenie, że piszący coś tam wiedza ze dzwoni (lub częściej wiedzieli, że dzwoni) ale nie wiedzą w którym kościele. Ten urząd to zupełnie inny urząd niż jeszcze 5 lat temu (gdzie na porządku dziennym był mobbing, zastraszanie i działania niszczące rynek i ludzi, realizowane przez spadochrony z UKE) czy 10 lat temu, gdy wszystko opierało się na znajomościach między dawnymi pracownikami PKP (po jednej stronie z urzędu a po drugiej ze spółek a obowiązujące prawo kolejowe było interpretowane w sposób dowolny a prawo administracyjne zupełnie nie istniało).

Dziś problemem do rozwiązania pozostała dyskryminacja pracowników (tj. Pompowanie 90% finansów w pensje i premie dla kierowników oraz rzucanie raz lub dwa razy na rok ochłapów po 200 - 800 zł brutto pracownikom wykonującym całą pracę.

Dodatkowo problemem jest przesycenie urzędu prawnikami. Rynek nic nie rozumie z tych prawniczych dywagacji i zamiast w rozwój przewozów inwestuje w rozwój biur prawnych. Wydaje się jednak że prawnicy UTK odwdzięczają się podobna niewiedzą w sprawie tego jak działa kolej. Z ich pism i pouczeń wynika, że nie ważne czy kolej jeździ. Ważne żeby jeździła lub nie jeździła zgodnie z literą kodeksu administracyjnego.

Problemem jest też kult jednostki. Klaka klaszcze dyrektorom, żeby utwierdzić ich w ich geniuszu i się nie narazić a ci znów klaszczą prezesom. W takim układzie prezesi klakierzy są nagradzani, prezesi czapkują się genialni ale jednocześnie tracą całkowicie realne oparcie w pracownikach, bo nikt ich nie przestrzega przed trafnymi sytuacjami. Wszyscy tylko klaszczą.

To wszystko, w tym niskie zarobki kadry wykonawczej w stosunku do kierowników, przy jednoczesnym zapotrzebowaniu na specjalistów z branży kolejowej prowadzi do fluktuacji. Za 2500 na rękę przychodzą studenci wyuczeni teorii kolejnictwa którzy po pół roku idą dalej do przemysłu za lepsze pieniądze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Victoria Płeć:Kobieta
Asystentka Admina
Asystentka Admina


Dołączyła: 17 Lis 2005
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 05-02-2019, 23:18    Odpowiedz z cytatem

Dzień otwarty w Urzędzie Transportu Kolejowego 27 lutego.

27 lutego 2019 r. zapraszamy na dzień otwarty w Urzędzie Transportu Kolejowego. Przez 5 godzin do Państwa dyspozycji będą Prezes UTK, wiceprezesi oraz dyrektorzy komórek merytorycznych. Dzień otwarty to okazja, by porozmawiać z ekspertami UTK, wyjaśnić wątpliwości czy poszukać rozwiązania problemu.

Więcej:
https://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/dzien-otwarty-w-urzedzie-transportu-kolejowego-27-lutego-90500.html

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

Krog Płeć:Mężczyzna
Użytkownik


Dołączył: 01 Wrz 2008

PostWysłany: 09-02-2019, 17:28    Odpowiedz z cytatem

UTK nie potrafi już inaczej na forum publicznym jak tylko uprawianie propagandy i kłamstwa.
Po pierwsze UTK nie jest urzędem otwartym tak jak się sam określa. Do UTK nie można wejść tak jak do innych urzędów np. do urzędu miasta czy do urzędu wojewódzkiego. UTK jest odgrodzone od obywateli. Aby dostać się do UTK należy sforsować fortecę w następującej formie. Zgłaszamy się na parterze na 1 z 2 recepcji (która jest odpowiednia dla UTK dowiemy się dopiero po przespacerowaniu całego długiego parteru budynku. Potem staniemy w kolejce aby uzyskać informację czy to akurat ta recepcja. Jeśli nie to idziemy jeszcze dalej. Potem musimy okazać dokument tożsamości jak policjantowi. Zostajemy spisani. A potem otrzymujemy serię pytań: do kogo, w jakiej sprawie, czy nie można było tego załatwić telefonicznie oraz czy byliśmy umówieni. Jeśli na to ostatnie pytanie odpowiemy „Nie”, maleją szanse na dotarcie do celu. Wówczas recepcjonistka gdzieś wydzwania. Po chwili informuje, że nikt nie odbiera telefonu trzeba czekać. Recepcjonistka podejmie następną próbę uzyskania połączenia telefonicznego za kilka minut. Nie wolno nam się oddalać, trzeba czekać. W tym czasie jesteśmy narażeni na wścibskie i podejrzliwe spojrzenia znudzonego pracownika ochrony, który ze zmęczenia przestępuje z nogi na nogę. Po udanej próbie telefonicznej recepcjonistka wydaje nam identyfikator i zwraca dokument tożsamości. Otrzymujemy pozwolenie na wjechanie na XII piętro, Jednak wcześniej metodą prób i błędów przedzieramy się przez bramki. Trzeba to zrobić szybko (a to na pierwszej wizycie raczej jest mało prawdopodobne). Jeśli nie zrobimy tego z werwą i wyczuciem rozlegnie się alarm. Znów pojawi się pan ochroniarz z grymasem na twarzy z powodu absorbowania go. Następuje zawrotka petenta, próba skutecznego przyłożenia karty (lub po kilku nieudanych próbach w zależności od humoru personelu) i znów ostentacyjna próba legalnego wejścia. Na ogół przy pomocy ochraniarza to się udaje ludziom nie mającym nadwagi. Jeśli nie, ochroniarz przepuści na półlegalnie otwierając sąsiednią bramkę dla niepełnosprawnych. Czyli wnioskujemy, że coś z nami nie tak. Jeśli traktuje się nas jak osobę niepełnosprawną. Mam nadzieję, że tylko ruchowo a nie intelektualnie, bo to mniejszy wstyd.
To jeszcze nie wszystko. Czekam na windę. A właściwie to jeszcze nie czekam. A zastanawiam się do której wsiąść, żeby dostać się na XII piętro. Nie ma oznakowania więc postanawiam po kilku minutach oczekiwania pojechać najbliższą, która przyjedzie i otworzą się drzwi. Na całe szczęście jakiś sympatyczny pan chwilę przed wsiadaniem poinformował mnie krótko i zwięźle, że trzeba przed wsiadaniem wybrać numer piętra. Wjeżdżam jestem na XII piętrze, widzę na przeszklonych drzwiach logo UTK. Jednocześnie pojawia się zaskoczenie – drzwi są zamknięte. Widzę, że jakaś sympatyczna pani zza szklanych drzwi macha w moim kierunku ręką i coś mówi ale nie słyszę co. Domyśliłem się żeby dotknąć kartą otrzymaną na recepcji na parterze, miejsce przy futrynie drzwi. Udało się usłyszałem, że drzwi otworzyły się. Jeszcze ponowna próba gdyż trzeba kawał chłopa żeby te drzwi popchnąć. Wchodzę i widzę następną recepcję. Pani kulturalnie mówi dzień dobry i przeprasza za … (w domyśle za naczelnego debila, który ten budynek wybrał na urząd), to że dzisiaj nie mogła otworzyć drzwi przyciskiem ze swojego pulpitu recepcji. Następnie pani po okazaniu jej dokumentu, karty z recepcji z parteru i wyjaśnieniu do kogo chcę się udać i okłamaniu jej że byłem umówiony (bez tego czekałbym jeszcze dłużej), informuje, że zaraz ktoś do mnie przyjdzie. Po kilkunastu minutach pojawia się człowiek, uśmiechnięty (pewnie tak kazano) z widoczną oznaką na twarzy, że oderwany od roboty. Kulturalnie wita się, przedstawia, ja też. Zaczynam „nawijać” temat. Oczywiście przytakuje )zapewne tak jak przykazano). Tylko, że po kilku minutach okazuje się, że dyrektor jest zajęty. Trzeba poczekać około pół godziny. A jeśli się nie uda to: „proszę się umówić” na inny termin.
Piszę tak obszernie aby przedstawić co znaczy wg dla władz UTK szczytne określenie: „urząd otwarty dla obywateli”.
Po drugie to tego typu spotkania w tzw. dzień otwarty to marnowanie czasu. Dyrektorzy wykazują nieznajomość tematu, odpychają dalej kierując do zastępcy a ten do naczelnika a naczelnik prosi o zadanie pytań na piśmie poprzez email, bo jest za mało czasu żeby sprawę wyjaśnić. Tak potraktował mojego kolegę dyrektor Departamentu techniki i wyrobów. Człowiek owszem wydaje się dobrze wykształcony ale w kwestii merytorycznej kolejnictwa to ciemniak. Sprawia wrażenie szybko awansowanego z powodu aktywności swojego wysokopartyjnego tatusia jak w PRLu. Garnitur i wkuwanie na studiach to nie są podstawy do bycia dyrektorem. Zachodzi pytanie od kogo jest. Jak się uchował za czasów dobrej zmiany. Wiem, odpowiedzi nie uzyskam bo nikt z zastraszonych pracowników UTK nie odpowie - nie napisze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 21 z 22 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 20, 21, 22  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



HomeRegulaminRejestracjaAdministracjaUżytkownicyStatystykiAlbum
Powered by phpBB modified by Przemo © phpBB Group. Copyright © 2005-2019 infokolej.pl