Ładowanie strony... proszę czekać!



Jeśli strona nie chce się załadować kliknij Tutaj
 
 
    
 
  FORUM@INFOKOLEJ.PL   INFOKOLEJ.PL   M.INFOKOLEJ.PL   FB.COM/INFOKOLEJ


Poprzedni temat :: Następny temat
Onionforum - tam gdzie internet nie zna cenzury
Autor Wiadomość

Victoria Płeć:Kobieta
Asystentka Admina
Asystentka Admina


Dołączyła: 17 Lis 2005
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 04-04-2010, 19:00   Onionforum - tam gdzie internet nie zna cenzury Odpowiedz z cytatem

Tajemnicza i mroczna część Internetu, zaułek, który kusi wolnomyślicieli, wichrzycieli, uciemiężonych pod reżimami oraz zboczeńców i przestępców. Miejsce, gdzie spotykają się wszyscy ci, którym naprawdę zależy na anonimowości. Moim przewodnikiem po Onionforum (bo o nim mowa), jest Givirinop. Administrator polskiej części forum dla ludzi o mocnych nerwach.

Vice: „Zlewie na końską spermę, twoja matka była gwałcona przez murzynów z HIV”, czy to normalny sposób, w jaki użytkownicy Onionforum witają nowych członków, którzy zawędrowali na „dno Internetu”, jak się określa sieć TOR i Onionforum? Bo coś takiego przeczytałem, kiedy napisałem: Hej, jestem tu nowy, witam wszystkich?

Givirinop: Dokładnie w ten sam witają nowych członków użytkownicy praktycznie wszystkich niemoderowanych forów i list dyskusyjnych w całym Internecie. Proszę zwrócić uwagę, że wszędzie, gdzie nie ma cenzury ani moderatora, można zaobserwować przewagę wulgarnych i prymitywnych wypowiedzi, nad tymi kulturalnymi. Co więcej, proszę odnotować przytłaczającą ilość prostackich i nieuprzejmych komentarzy, pojawiających się na częściowo moderowanych forach dyskusyjnych, należących do największych polskich portali (Onet, WP, Interia). Jest to całkowicie zrozumiałe zjawisko: większość zawsze jest niewychowana i nietaktowna oraz zwyczajnie, niezbyt mądra. Pod tym względem Onionforum nie odbiega od „średniej internetowej”. Fakt, że jest całkowicie anonimowe i bezpieczne jeszcze tę tendencję uwypukla. W żadnym razie nie można jednak sugerować, że jest jakimś niechlubnym wyjątkiem pod tym względem.

Vice: Czy jesteśmy aż tak inwigilowani przez tajne służby, policję, wielkie korporacje, żebyśmy musieli uciekać się do używania takich instrumentów jak TOR do swobodnej komunikacji? Czy nie jest to zbyt paranoiczne?

Givirinop: Osobiście jestem wielkim zwolennikiem czegoś, co popularnie nazywane jest „zdrowym rozsądkiem”. A właśnie tenże rozsądek podpowiada mi, iż trzeba wyraźnie rozróżnić paranoję i spiskową wizję świata od rzeczywistych zagrożeń wolności i prywatności w naszych czasach. Nie mam wątpliwości, że Internet staje się coraz bardziej inwigilowany przez rozmaite instytucje. Wśród nich są zarówno te państwowe (najczęściej: policja i służby specjalne) oraz prywatne (najczęściej korporacje). Cel tej inwigilacji jest odmienny. Państwo chce wiedzieć jak najwięcej o swoich (i nie tylko swoich!) obywatelach, aby móc działać prewencyjnie, a w konsekwencji lepiej ich kontrolować, natomiast korporacjom zależy na poznaniu gustów swoich potencjalnych klientów, aby maksymalizować swoje zyski (co jest całkiem naturalne w ekonomii). O ile inwigilacja, czy raczej jej próby, ze strony korporacji jest z punktu widzenia obywatela mniej niebezpieczna, chociaż również narusza jego prywatność, o tyle ta w wykonaniu państwa prowadzi w prostej linii do jakiejś formy totalitaryzmu. Objawia się on zazwyczaj w ograniczeniach wolności słowa. Zresztą chyba nikogo nie muszę specjalnie do tego przekonywać. Wyroki sądów za poglądy wyrażane w sieci, działania policji kneblujące blogerów, blokowanie niewygodnych treści (bynajmniej nie pornograficznych), to niestety codzienność Europy i Stanów Zjednoczonych.

Amerykański Patriot Act czy polski Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych to dwie strony tego samego medalu, którego imię brzmi „cenzura”. W tym względzie o wiele bardziej uczciwe są władze Chin, które oficjalnie zakazują publikowania wielu treści w Internecie i przynajmniej się z tym nie kryją. Tymczasem w naszych, tak zwanych, „demokracjach” teoretycznie zagwarantowana jest wolność słowa, ale proszę, na przykład spróbować napisać coś nieprzychylnego o liczbie ofiar holocaustu czy coś pozytywnego o niemieckim narodowym socjalizmie – wtedy każdy się przekona, ile to zapisane w konstytucji prawo jest warte w praktyce…

Odpowiadając zatem na Twoje pytanie: tak, Tor i inne tego typu rozwiązania są potrzebne, ponieważ kontrola sieci i inwigilacja internautów oraz nieszczerość władz już dawno przekroczyły dopuszczalne granice. Zepchnęły wielu ludzi z ich poglądami do podziemia. Ja natomiast uważam, że absolutnie wszystkie poglądy powinny mieć prawo być głoszone.

Penalizacja jakiegokolwiek poglądu to zbrodnia przeciwko wolności słowa. Niestety większość społeczeństwa, podobnie jak większość użytkowników Internetu, tego nie zrozumie. Karmieni papką medialną emocjonują się rywalizacją polityczną między PO a PIS-em, rywalizacją, która de facto jest absolutnie bez znaczenia. Liczą się sprawy doniosłe, a taką jest bez wątpienia wolność słowa, wolność do wypowiedzi.

Vice: Czy sieć TOR i Onionforum, czyli bastiony wolnej społeczności internetowej nie poradzą sobie bez obecności wszelkiej maści zwyrodnialców?

Givirinop: Co rozumiemy przez „zwyrodnialców”? Bo jeśli zwyrodnialcem nazwiemy 14-letniego gimnazjalistę, który z nudów lub dla zabawy napisze, że „zgwałcił swoją 5-letnią siostrę, a następnie ją zjadł”, to mamy do czynienia z wielkim nieporozumieniem. Zdecydowana większość użytkowników Onionforum oraz w ogóle całego Tora, to ludzie normalni, którzy jednak zachłysnęli się wolnością i dlatego lubią prowokować tak bezsensownymi wypowiedziami. Nie znaczy to jednak, że są „zwyrodnialcami”. Pomiędzy głupotą, prowokacją, czasem zwykłą przekorą a zwyrodnialstwem jest kolosalna przepaść. Na Onionforum mamy wielu inteligentnych i kulturalnych użytkowników, widać to po prowadzonych rozmowach w części moderowanej oraz w wybranych tematach w innych częściach. Niestety w oczy rzucają się ci najbardziej prowokacyjni i stąd taki, a nie inny obraz Onionforum. Reasumując, u nas nie ma zwyrodnialców, albo inaczej: jest ich mniej więcej tyle samo, co w każdej innej społeczności. Ludzi należy sądzić po czynach, a nie po słowach, szczególnie, jeśli od razu widać, że te słowa są prowokacją.

Vice: Nie korci cię, żeby usuwać takie wpisy, zdjęcia, filmy, których tematyka brzydzi większość ludzi i w dodatku jest nielegalna?

Givirinop: Cenzura korci każdego. Władza korci każdego. Nawet mnie.

Dla wielu osób na Onionforum jest najwyższym autorytetem, duchowym ojcem i wielkim przyjacielem (duża część z nich pisze do mnie o swoich prywatnych problemach, prosząc mnie o radę…), ale jest też część osób, która mnie nie znosi, wyzywa, podejrzewa o bycie agentem itp. Pojawiają się tematy obrażające mnie. Jednak nie kasuję ich. Wiem, że najważniejsza jest Wolność Słowa i nie mam prawa kasować wypowiedzi tylko dlatego, że wyjątkowo mi się nie podobają.

„Nie zgadzam się z tym, co mówisz, ale do śmierci będę bronił twojego prawa do wypowiadania tego, co myślisz” – ta sentencja przypisywana francuskiemu filozofowi dobrze oddaje mój stosunek do cenzury. Nie usuwam praktycznie niczego, bo mam swoje zasady. Poprawka: ja i moi moderatorzy usuwamy spam i śmieci (zwane fludem). Czyli jeśli ktoś wpadnie na forum i założy 100 takich samych tematów, wówczas natychmiast je usuniemy. Podobnie jak typowe spamerskie reklamy. Nie jest to jednak cenzura, lecz utrzymywanie na forum minimum porządku, w przeciwnym razie, każde forum byłoby niemożliwe do użycia.

Co do filmów i zdjęć… Wyjaśnijmy coś sobie. Na Onionforum nie ma żadnych filmów ani zdjęć. Tu są jedynie wypowiedzi i ewentualnie linki do takich materiałów. Na Onionforum nie da się umieścić żadnego filmu czy zdjęcia. Wszystkie linki do takich materiałów prowadzą zatem do serwerów zewnętrznych. Onionforum nie hostuje żadnych nielegalnych filmów czy zdjęć. Nie kasuję takich linków, ponieważ to również byłaby cenzura, której jestem pryncypialnym przeciwnikiem.

Vice: Czy widząc zdjęcie swojej małej córki, usunąłbyś je, czy nadal optowałbyś za wolnością?

Givirinop: „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”, słusznie głosi noblistka (która zresztą w wierszu w swej młodości wychwalała Stalina). Nie wiem jak zachowałbym się w takiej sytuacji, ale zrobiłbym wszystko, aby moja osobista tragedia nie odbiła się na moich poglądach, na moim najwyższym umiłowaniu wolności wypowiedzi i pogardzie wobec cenzury. Tak się składa, że mam trójkę dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Jak każdy rodzic obawiam się o ich bezpieczeństwo. Boję się, że któryś z użytkowników Onionforum, nie wiedząc oczywiście, że to moje dzieci, mógłby im zrobić krzywdę… Jednak zdaję sobie sprawę, że cenzura wypowiedzi nie rozwiąże żadnych problemów moich dzieci ani problemów ich bezpieczeństwa. Rozwiązaniem jest skuteczna i dobrze działająca policja, ścigająca przestępców popełniających czyny karalne, a nie gawędziarzy, którzy tylko o tym mówią.

Vice: Co jest najgorsza rzeczą, jaka zobaczyłeś na forum?

Givirinop: Nie będę tu oryginalny. Trafiłem na temat, w którym autor umieścił link do zdjęć, na których była bardzo ekspresyjnie ukazana przemoc wobec dzieci. Bardzo mnie te zdjęcia zasmuciły. W pierwszym odruchu chciałem skasować ten temat. Jednak po przemyśleniu wszystkiego doszedłem do wniosku, że to nic nie da. Należy ścigać tych, co dopuścili się takich czynów na dzieciach, a nie tych, co oglądają takie zdjęcia, czy nawet je kolekcjonują lub rozsyłają. Skoro takie zdjęcia już są, to nic tego nie zmieni. Nie ważne czy zobaczy je milion osób czy nikt. Ci, którzy są zdolni do takich rzeczy i tak będą takimi nadal, niezależnie od tego czy będą oglądać takie zdjęcia czy nie. Natomiast ci, którzy dziecka nigdy by nie skrzywdzili, takich zdjęć po prostu nie będą oglądać.

Vice: Co ci grozi, gdyby policja, czy tajne służby, albo działacze antypedofilscy dowiedzieli się, że prywatnie jesteś moderatorem na forum, które pozwala na działalność różnej maści zwyroli, którzy chcą łapska położyć na naszych portfelach, dzieciach, zmarłych ciotkach?

Givirinop: Myślę, że najwyżej skończyłoby się na wyroku w zawieszeniu. Nie byłem nigdy karany i mam dobrą opinię w środowisku, w którym egzystuję. Ja właściwie nie łamię prawa! Forum nie jest na moim serwerze, sam nie linkuję nielegalnych materiałów, moje wypowiedzi również nie łamią prawa. Na ile znam jednak polski zepsuty wymiar sprawiedliwości, próbowano by mnie wkręcić w jakieś drobne przestępstwo, typu podżeganie do złamania prawa, itp. Ale pewnie nawet w sądzie by się to nie obroniło…

Vice: Jakie masz myśli czytając wątek o śledztwie, które prowadzą użytkownicy w sprawie domniemanego kapusia policyjnego i pedofila w jednej osobie, Dariusza G., bo śledząc całą sprawę mam wrażenie, że coś jest na rzeczy, że policja go chroni, usuwając wszelkie ślady jego istnienia w sieci. Popierasz takie akcje? Grożenie śmiercią, ustalenie wysokiej nagrody za „wyrwanie chwasta”?

Givirinop: Krótko i zwięźle: uważam, że jest to osoba fikcyjna, wymyślona dla zabawy przez użytkowników. Śmieszy mnie ten temat. Być może jednak, rzeczywiście ktoś taki istnieje i ma jakieś grzechy na sumieniu. Nie wiem. Nawet jeśli tak jest, to dobrze świadczy o użytkownikach Onionforum, że próbują działać tam, gdzie wymiar sprawiedliwości sobie nie radzi. Nie chcę na ten temat jednak się szerzej wypowiadać, ponieważ nie znam szczegółów tej sprawy i jak wspomniałem, myślę, że to jedna z wielu prowokacji na forum.

Vice: Znasz jakiś przykład udanej prowokacji policyjnej, czy agenturalnej działalności, której ofiarą padł jakiś użytkownik?

Givirinop: Nie znam takich przykładów. Nie sądzę, żeby takie były. Tor sam w sobie jest bardzo bezpieczny, o ile jest dobrze używany. Można zostać namierzonym pomimo używania Tora, jeśli się nie wie, w jaki sposób używać tej sieci. To temat na osobną dyskusję, ale jest wiele materiałów, także w języku polskim, które prosto i przystępnie wyjaśniają jak poprawnie zainstalować, skonfigurować oraz używać Tora, żeby cieszyć się pełną anonimowością. Sam jestem autorem takiego tekstu. Na szczęście dla nich samych, większość użytkowników, to ludzie zaznajomieni z tajnikami anonimowości i bezpieczeństwa sieciowego, więc próby ich namierzenia na forum skutku raczej nie przyniosą. O wiele bardziej prawdopodobne są prowokacje polegające na próbie poznania tożsamości danego użytkownika przy pomocy socjotechniki, ale to także inny temat. Generalnie użytkownicy Onionforum są dobrzy technicznie i bardzo ostrożni. Forum istnieje prawie dwa lata, jest bardzo popularne i jak dotąd nikt i nic nie było w stanie go ruszyć, mimo że ma wielu wysoko postawionych wrogów – wrogów wolności słowa, dodajmy. To chyba najlepsza rekomendacja bezpieczeństwa i anonimowości Onionforum.

Vice: Jak media przedstawiają TOR, kiedy już jakiś dziennikarz się zapuści w te rejony sieci? I czy zgadzasz się z obrazem, w jaki postrzega was opinia publiczna?

Givirinop: Dla większości dziennikarzy (i opinii publicznej) Tor to czarna magia. Nie mają nawet podstawowej wiedzy na temat tej sieci. Nic zatem dziwnego, że ich materiały są na porażająco niskim poziomie. Często wynikają ze złej woli i niezrozumienia materii. Dziennikarzy ze swej natury gonią za sensacją, a Tor i Onionforum są, w pewnym sensie, sensacją. Nie dziwi mnie to. Jakby nie było, Tor i Onionforum sporo zawdzięczają dziennikarzom. Dzięki nim wiele osób usłyszało o tej sieci i tym forum. Usłyszeli w negatywnym kontekście, ale usłyszeli:)

Vice: Miewasz dylematy natury moralnej, że to, co robisz wielu uznaje jako naganne, że otwierasz furtkę pedofilom, nekrofilom, bandytom, którzy wymieniają się doświadczeniami i przepisami, co zapewnia sukces na forum?

Givirinop: Oczywiście, że miewam. Prywatnie jestem bardzo wrażliwym człowiekiem, życzliwym i pełnym sympatii do otaczającego mnie świata. Niektóre wypowiedzi i tematy na forum powoduję mój głęboki smutek, a nawet gorycz. Niestety muszę się pogodzić z faktem, że z dobrodziejstw anonimowości korzystają również źli ludzie. Na szczęście jest ich zdecydowana mniejszość (wbrew temu, co się może wydawać na pierwszy rzut oka i wbrew obrazowi kreowanemu przez większość mediów). Uznając wolność słowa za wielką wartość, nie mam innego wyjścia, jak przyjąć do wiadomości, że ta wolność będzie również nadużywana przez niegodziwców. Alternatywa jest jednak jeszcze gorsza: cenzura. Na to nie mogę pozwolić. Gdybym miał wybrać sytuację, w której całe forum byłoby zdominowane przez złych ludzi lub wprowadzenie cenzury, z krwawiącym sercem wybrałbym tę pierwszą opcję. Takie jest niestety życie.

Vice: Ogłosiłeś konkurs na forum, mający rozpropagować sieć, Onionforum i całą waszą ideę w mediach. Padały pomysły, żeby po prostu zabić Jakuba Śpiewaka z fundacji kidprotect.pl, lub też posła Brejzę, który chciał penalizacji korzystania z TOR i w obawie o swoje życie żądał ochrony od premiera. Czy to w porządku? Nie gryzie cię, że ktoś może rzeczywiście zginąć?

Givirinop: Nigdy nie wzywałem do przemocy. Napisałem, że dopuszczalne są wszystkie chwyty, ale wyraźnie sugerowałem działalność „pokojową”, np. pisanie tekstów o zaletach sieci lub udzielania pomocy ludziom potrzebującym anonimowości, np. dysydentom politycznym. Moje słowa zostały źle zinterpretowany. (Nie mogłem tych interpretacji jednak kasować, gdyż byłaby to cenzura.) Konkurs miał pokazać właśnie ludzką twarz Tora. Proszę zwrócić uwagę, że ludzie proponowali zbiórkę pieniędzy na ofiary trzęsienia ziemi na Haiti, wolontariat, pomoc prześladowanym i więźniom sumienia, itp. Oczywiście, jak zwykle pojawiły się głosy skrajne, wzywające do przemocy, jednak są one wyraźnym marginesem i nikt nie traktuje ich poważnie. Nikt nie zginie, bo niby w jaki sposób tekst jakiegoś gimnazjalisty na forum miałby sprowokować kogoś innego do morderstwa? Jeśli ktoś chce popełnić morderstwo, to i tak je popełni, niezależnie od tego, czy ktoś inny o tym napisze, czy nie. Pretekst zawsze znajdzie. Ludowe przysłowie mówi „jak chce się uderzyć psa, to kij zawsze się znajdzie”. Co do Panów Śpiewaka czy Brejzy, to swoją totalitarną postawą, wzywaniem do cenzury całego Internetu oraz całkowitej delegalizacji programów anonimizujących i szyfrujących, w pełni zasłużyli sobie na niechęć internautów. Przypomnijmy także, że Pan Śpiewak jest autorem tak kuriozalnych pomysłów jak podwyższenie granicy wieku, w którym można legalnie uprawiać seks od 18-roku życia…

* * *
Zainteresowanych odsyłamy pod:
http://www.torproject.org/ (strona główna projektu)

http://www.kapitalizm.org/teksty/onion2/onion2.html (tutorial instalacji TORa, autorstwa Givirinopa)

Tekst: Andrzej Główczyk
Źródło: viceland.com

_________________
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



HomeRegulaminRejestracjaAdministracjaUżytkownicyStatystykiAlbum
Powered by phpBB modified by Przemo © phpBB Group. Copyright © 2005-2020 infokolej.pl