Sheva 17 nie pojmuje Twojej nienawiści do ZZ ale nie oceniam tego.
Wkurza mnie nieróbstwo i tyle. Ci ludzie mają gdzieś pracowników chronią tylko własne tyłki, dlatego mam nadzieję, że po prywatyzacji nowy właściciel wnikliwie zbada jakość ,,pracy'' tych ludzi.
Cytat:
Masz prawo do własnego (mam nadzieję) zdania.
Każdy kto myśli inaczej niż Ty w Twoim pięknym świecie jest zapewne agentem ciemnych interesów albo nikczemnym najemnikiem . Jak rozumiem nie możesz pojąć, że ktoś może mieć zupełnie inne zdanie niż Ty....
Cytat:
Wypisałaś bardzo dużo ogólników i zaprzeczasz sama sobie.
A Ty półki co zacznij odróżniać rodzaj męski od żeńskiego. Nick Sheva pochądzący od wybitnego piłkarza Andrieja Shevcenko akurat z rodzajem żeńskim nie ma nic wspólnego.
Cytat:
Walczą jedynie by spółka została sprzedana po zawarciu paktu gwarancji pracowniczych.
A gwarancje pracownicze to dożywotnia pewność zatrudnienia dla sporej części załogi. Może tak wszystkim Polakom zaproponujemy pracę aż po grób, przecież to kuriozum na skalę światową.
Cytat:
Jesteś w błędzie, że kondycja spółki jest zmartwieniem przyszłego właściciela. Są jeszcze pracownicy, którzy odczują negatywnie skutki niedoinwestowania.
To może zainteresujemy się pracownikami każdej spółki w tym kraju i ich niedolą. Pracownicy PKP CARGO przez nowego właściciela będą rozliczani z efektów swojej pracy. Wiele osób przyjętych w wyniku takich czy innych koneksji tak naprawdę z obowiązkami sobie nie radzi i te gwarancje uniemożliwią pozbycie się takich ludzi. Tak naprawdę prywatyzacji obawiają się związkowcy, którzy tak jak senator Kogut przez całe życie nie skalali się pracą i właśnie owe nieroby przyjęte w wyniku rozmaitych koneksji. Sumienni pracownicy nie mają się czego obawiać, od nowego właściciela na pewno otrzymają przyzwoite wynagrodzenie.
Cytat:
ie bardzo rozumiem o jakich patologiach piszesz. Wraz ze sprzedażą PKP Cargo nie zostanie zmieniona ustawa o ZZ. Sprzedaż firmy niczego nie zmieni w pozycji ZZ nie obniży ich znaczenia.
Prywatny pracodawca zacznie wreszcie egzekwować przepisy prawa i chociażby zacznie wymagać od związkowców wnikliwego rozliczania się z czasu pracy. Ścisłe przestrzeganie przepisów na pewno utrudni życie wielu związkowcom, którzy dbają tylko o swoje prywatne interesy. Moja rodzina jest silnie związana z koleją, podobnie moi znajomi i nikt dosłownie nikt nie zostawia na związkowcach suchej nitki. Jak najbardziej słusznie zresztą. Czas najwyższy by zmienić prawo i wyprowadzić związki z zakładów pracy, zobaczymy ile wtedy osób zechce łożyć na utrzymanie tych ludzi. Związkowcy swoimi nieodpowiedzialnymi akcjami rozkładali wielokrotnie kolej na łoptaki i to, że raz w obliczu zagrożenia prywatnych przewoźników towarowych związkowcy z CARGO poszli po rozum do głowy- mojej ogólnej oceny tych ludzi to nie zmienia.
Cytat:
Próba działania na szkodę pracowników tylko zadziała na korzyść tych znienawidzonych ZZ. W nowozakładanych firmach wygląda to inaczej.Jednak i tam są ZZ.
Pracowników należy przekonywać czy też użyję może lepszego słowa zachęcać by z tych związków się wypisywali. I aby było jasne nie ma nic przeciwko związkom zawodowym, ale tym które tak jak w Europie Zachodniej wyprowadzone z zakładów pracy faktycznie działają na rzecz pracowników. Tam sytuacja jest jasna. Związkowiec dba o swój interes to nikt na jego utrzymanie łożył nie będzie. Reasumując prywatyzacja PKP CARGO to świetny pomysł, nie ma powodu by dochodowy transport towarowy musiał wymagać ingerencji ze strony państwa. PKP CARGO potrzebuje uwolnić się od polityki, od rodzinnych koneksji własnych naczelników. Najwyższy czas by ta spółka wreszcie zaczęła być pełnoprawnym uczestnikiem gry rynkowej i prywatyzacja jest na to wielką szansą. O niczym nie powinna już decydować polityka czy koneksje a najważniejszy powinien być ekonomiczny rachunek. Takie porządki nie są jednak na rękę związkowcom, Ci ludzie jak diabeł święconej wody boją się twardych reguł gry rynkowej w spółce.
Wysłany: 27-01-2012, 09:53 Kto naciśnie czerwony guzki w PKP Cargo?
– Uruchomienie analizy due diligence bez paktu gwarancji pracowniczych, to jest uruchomienie przycisku atomowego do bardzo poważnego konfliktu w prywatyzowanej spółce PKP Cargo – powiedział Leszek Miętek, przewodniczący KKZZ. Andrzej Massel, wiceminister transportu nie wykluczył takiej możliwości.
– Mamy bardzo newralgiczną sytuację, jeśli chodzi o kwestię prywatyzacji PKP Cargo – zwrócił się wczoraj do posłów zasiadających w sejmowej komisji infrastruktury przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych. – Ona zaogniła się bardzo mocno po ostatnim spotkaniu szczytu kolejowego, na którym gościł Pan minister Nowak – zaznaczył.
Czym naraził się minister transportu związkom zawodowym? – Otóż na tym szczycie pan minister powiedział, że zobowiązania jego poprzednika są zobowiązaniami jego poprzednika, czyli wszelkie ustalenia zawarte na szczycie kolejowym, wszelkie porozumienia zawarte z ministrem infrastruktury, które ustalały tryb negocjacji paktu gwarancji pracowniczych dla pracowników spółki PKP Cargo po takiej wypowiedzi chyba są niewiążące. Tak uważa Pan minister – wyjaśnił Leszek Miętek.
- To stało się powodem tego, że wszystkie związki funkcjonujące w spółce PKP Cargo są umówione na 2 lutego i rzeczywiście się spotykamy, będziemy podejmowali decyzje dotyczące ochrony interesów pracowników ze względu na to, że my w trybie określonym przez Komisję Trójstronną mamy wynegocjowany pakt gwarancji pracowniczych, a w tej chwil z tego paktu wycofuje się właściciel. Co gorsza, bez ustalonego paktu próbuje się uruchomić analizę due diligence – dodał przewodniczący KKZZ.
Andrzej Massel potwierdził, że negocjacje w sprawie paktu trwają, a porozumienia, o którym mówią związkowcy nie było. – Ja mogę tylko powiedzieć, że trwają negocjacje między właścicielem a stroną społeczną, gdyż zapisy paktu w październiku, po negocjacjach, nie zostały zaakceptowany przez wszystkie organizacje związkowe – powiedział „Rynkowi Kolejowemu” wiceminister transportu.
Przyznał jednocześnie, że od października stanowisko właściciela PKP Cargo uległo pewnej zmianie na skutek interwencji Ministerstwa Finansów. - W międzyczasie zaszły takie zdarzenia, jak stanowisko resortu finansów, który wyraził swoje zaniepokojenie pewnymi zapisami. W związku z tym negocjacje trwają. Ja nie chciałbym zapeszać. Zachęcamy obie strony, żeby jeszcze porozmawiały, aby zamknąć tę sprawę przed due diligence – podkreślił wiceminister.
Na pytanie czy jest możliwe rozpoczęcie analizy due dilience bez porozumienie ze związkami zawodowymi w PKP Cargo w sprawie paktu gwarancji pracowniczy Andrzej Massel odpowiedział, że jest to „teoretycznie możliwe”. – To nie jest tak, że my będziemy tolerować fakt, że ten proces się ciągnie w nieskończoność – dodał wiceminister.
sheva17 . Ciągle niczego nie rozumiesz ale to twój problem. Jeżeli trzeba ci wszystko tłumaczyć po kilka razy to wybacz ale nie mam czasu. Nienawiść to takie uczucie , które przesłania zdrowy rozsądek. Nienawiść doprowadza do tego, ze nienawidząc zapomina się o wszystkim. Pamięta się tylko to, że trzeba nienawidzieć. Przeczytaj swoj tekst jeszcze raz a potem jeszcze kilka razy może zrozumiesz, że z powodu nienawiści jedno twoje zdanie zaprzecza twojemu drugiemu zdaniu. Pozdrawiam serdecznie. Jeżeli rozumiesz co to znaczy.
Z bicia piany chleba nie będzie. Czy Twoim zdaniem pracownicy PKP CARGO są zadowoleni ze swoich związkowców? Nie kpij sobie....Do nikogo nie żywię uczucia nienawiści i nie wypisuj z łaski swojej bzdur. Stwierdziłem jedynie, że prywatyzacja jest potrzebna, PKP CARGO z uwagi na dochodowy charakter działalności nie musi znajdować się w rękach państwa. Prywatyzacja jest konieczna także z uwagi na ogromne inwestycje taborowe czekające spółkę. Fakt, że spadnie znaczenie związków po tych zmianach i że wreszcie ich praca będzie rzetelnie oceniana moim zdaniem przemawia tylko in plus. Podtrzymuję moją opinię, że zmian w CARGO obawiają się tylko nieroby i lenie czyli w skrócie wypisz wymaluj związkowcy.
sheva 17. Gdybyś napisał tylko, że prywatyzacja Cargo jest konieczna z takich czy innych potrzeb można by to zrozumieć. Cały twój wywód kończy się stwierdzeniem, że prywatyzacja Cargo potrzebna jest do wykończenia ZZ. Jesteś w ogromnym błędzie a wręcz piszesz bzdury stwierdzając, że należy sprzedać Cargo bo to dochodowy interes. Czy ty jako właściciel, przynoszącej zyski, spółki sprzedawałbyś ją mając w perspektywie duże zyski? Nie i dobrze o tym wiesz. Cena Cargo to 2.5 - 3 mld złotych. Oznacza to że przyszły nabywca, na podstawie zysku ubiegłego roku, prognoz na ten rok, wie że kupno Cargo to złoty interes. Zgadzam się z tobą, że można sprzedać dobrze prosperującą spółkę mając na uwadze doinwestowanie. Sprzedajemy udziały a uzyskane fundusze przeznaczamy na rozwój firmy. Tylko,że taka forma sprzedaży może się odbyć poprzez giełdę. Tymczasem właściciel Cargo chce sprzedać nabywcy strategicznemu a pieniądze przeznaczyć na dług, który ma PKP SA. Czyli cargo nie zyska nic, jeżeli nowy właściciel zechce eksploatować spółkę poprzez to co ma bez żadnych inwestycji. Do końca nie wiadomo kto kupi i za czyje pieniądze. Jeżeli za pieniądze Funduszy Inwestycyjnych to zapomnijmy o rozwoju firmy. Będzie to czysta eksploatacja aby osiągnąć jak najszybciej zysk. Tego boją się ZZ a nie utraty swojego znaczenia. Jeszcze raz powtarzam po sprzedaży Cargo nie zmieni się Ustawa o ZZ więc ZZ mogą spać spokojnie. A tak na marginesie napisz co takiego złego te złe ZZ zrobiły dla pracowników Cargo? Jestem pracownicą Cargo, szarym członkiem ZZ (od pewnwgo czasu nie pełnię żadnej funkcji związkowej) nie odnoszę wrażenia, że nie robią niczego. Zawsze można powiedzieć, że można było zrobić coś więcej. Proponuję wstpić do ZZ, robić głośną, populistyczną kampanię i kandydować do wadz związku i popróbować tego łatwego chleba. Nic prostszego. Tylko samym narzekaniem i krytykowaniem niczego nie zdziałasz. Proponuj lepszą formę pracy ZZ i proponuj zmianę tego wszystkiego co ZZ robią źle. Sukces murowany bo przecież wiesz co jest źle. Chyba,że twoja wiedza opiera się na plotkach więc nie masz szans. Mimo wszystko życzę powodzenia . Pozdrawiam
Związkowcy mają scenariusz ws. prywatyzacji PKP Cargo
Wczoraj odbyło się spotkanie związków zawodowych działających w PKP Cargo w sprawie sporu dotyczącego paktu gwarancji pracowniczych w spółce. – Na spotkaniu związki zawodowe ustaliły wspólny scenariusz działań na ewentualność złamania ustaleń Zespołu Trójstronnego – powiedział „Rynkowi Kolejowemu” Leszek Miętek, przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych.
– Scenariusz jest naszą wewnętrzną sprawą. Wynika on z uprawnień związków zawodowych, a przede wszystkim z porozumień z ministrem z 2008 roku, jak również ustaleń Zespołu Trójstronnego – dodał szef KKZZ.
Kolejna tura negocjacji w sprawie paktu została przewidziana na dzień 8 lutego. Związki zawodowe będą bronić na nim stanowiska, że bez podpisania paktu nie można rozpocząć analizy due diligence, która ma być kolejnym etapem w procesie prywatyzacji spółki. – Nasze stanowisko w sprawie paktu gwarancji zostało wyrażone dwa tygodnie temu w piśmie do pana ministra Nowaka, na które do dzisiaj nie mamy odpowiedzi – powiedział Leszek Miętek. – W tym piśmie związkowcy zwrócili uwagę, że co do trybu negocjacji paktu gwarancji w PKP Cargo mamy ustalenia Zespołu Trójstronnego. Po takim a nie innym trybem podpisał się również rząd – przypomniał.
– Natomiast z dużym niesmakiem przyjęliśmy wypowiedź pana ministra Nowaka w czasie obrad szczytu kolejowego dwa tygodnie temu, że "zobowiązania jego poprzednika są zobowiązaniami jego poprzednika". Nie wiem, jak to mamy rozumieć, bo pan minister tego nie wyjaśnił. My w piśmie do pana ministra określimy nasze oczekiwania i pokazaliśmy mu jakie mogą być konsekwencje złamania ustaleń zespołu trójstronnego – dodał przewodniczący KKZZ.
Spór między stroną społeczną a właścicielami i władzami PKP Cargo dotyczy trybu negocjacji paktu gwarancji pracowniczych. Jego podpisanie miało być warunkiem przejścia do kolejnego etapu prywatyzacji spółki, czyli analizy due diligence. Związkowcy uważają, że - zgodne z ustaleniami Komisji Trójstronnej - władze PKP Cargo nie mogą kontynuować procesu prywatyzacji spółki bez podpisania paktu. Resort transportu pełniący nadzór właścicielski nad spółką nie wyklucza takiej możliwości.
– Ja mogę tylko powiedzieć, że trwają negocjacje między właścicielem a stroną społeczną, gdyż zapisy paktu w październiku, po negocjacjach, nie zostały zaakceptowany przez wszystkie organizacje związkowe – powiedział w ubiegłym tygodniu „Rynkowi Kolejowemu” wiceminister transportu Andrzej Massel. Przyznał jednocześnie, że od października stanowisko właściciela PKP Cargo uległo pewnej zmianie na skutek interwencji Ministerstwa Finansów. – W międzyczasie zaszły takie zdarzenia, jak stanowisko resortu finansów, który wyraził swoje zaniepokojenie pewnymi zapisami. W związku z tym negocjacje trwają. Ja nie chciałbym zapeszać. Zachęcamy obie strony, żeby jeszcze porozmawiały, aby zamknąć tę sprawę przed due diligence – podkreślił wiceminister.
Na pytanie czy jest możliwe rozpoczęcie analizy due diligence bez porozumienie ze związkami zawodowymi w PKP Cargo w sprawie paktu gwarancji pracowniczy Andrzej Massel odpowiedział, że jest to „teoretycznie możliwe”. – To nie jest tak, że my będziemy tolerować fakt, że ten proces się ciągnie w nieskończoność – dodał wiceminister. Zdaniem Leszka Mietka uruchomienie analizy due diligence bez paktu gwarancji pracowniczych byłoby jak „uruchomienie przycisku atomowego do bardzo poważnego konfliktu w prywatyzowanej spółce PKP Cargo”.
Cały twój wywód kończy się stwierdzeniem, że prywatyzacja Cargo potrzebna jest do wykończenia ZZ.
Nie czytasz ze zrozumieniem. Przemawiają za prywatyzacją względy gospodarcze i potrzeba modernizacji taboru spółki. A, że związkowcom na prywatnym będzie gorzej to tym mniejsze bezsensowne koszty dla spółki.
Cytat:
Czy ty jako właściciel, przynoszącej zyski, spółki sprzedawałbyś ją mając w perspektywie duże zyski? Nie i dobrze o tym wiesz.
Pewnie, że bym ją sprzedał, bo teraz można za spółkę uzyskać sensowną cenę. Za kilka lat może być dużo mniej warta.
Cytat:
. Sprzedajemy udziały a uzyskane fundusze przeznaczamy na rozwój firmy. Tylko,że taka forma sprzedaży może się odbyć poprzez giełdę.
Giełda to zły pomysł. Rozmycie akcjonariatu to tak naprawdę zachowanie status qou. Spółka musi się rozwijać a państwowe podmioty pod dyktatem związkowców rozwijać się nie mogą. A przewozy towarowe to dochodowy biznes i nie ma potrzeby by pozostawał w rękach państwa.
Cytat:
Do końca nie wiadomo kto kupi i za czyje pieniądze. Jeżeli za pieniądze Funduszy Inwestycyjnych to zapomnijmy o rozwoju firmy. Będzie to czysta eksploatacja aby osiągnąć jak najszybciej zysk. Tego boją się ZZ a nie utraty swojego znaczenia.
Tak, tak Stasiu Kogut też zawsze miał na sercu tylko dobro kolejarzy. Spółkę powinien kupić inny branżowy przewoźnik kolejowy, który wprowadzi do niej zdrowe europejskie wzorce.
Cytat:
Jestem pracownicą Cargo, szarym członkiem ZZ (od pewnwgo czasu nie pełnię żadnej funkcji związkowej) nie odnoszę wrażenia, że nie robią niczego.
I to wszystko wyjaśnia.
Cytat:
Tego boją się ZZ a nie utraty swojego znaczenia. Jeszcze raz powtarzam po sprzedaży Cargo nie zmieni się Ustawa o ZZ więc ZZ mogą spać spokojnie.
Ty w koło o tej ustawie...Ja wyrażam tylko nadzieję, że prywatny właściciel będzie ściśle przestrzegał przepisów.
Reasumując prywatyzacja to dobry krok. Związkowcy organizując obecną akcję pokazują w czym tak naprawdę tkwi problem spółki. Porozumienia nie wolno podpisać. Z całym szacunkiem dla koleżanki ze związków, ale nie jest to normalna sytaucja, gdy komuś gwarantuje się, że pracę będzie miał aż po grób choćby nie wiem co a tego oczekują związkowcy. I takie pomysły pokazują w czym tkwi patologia zwana związkami zawodowymi tak naprawdę mająca gdzieś pracowników i chroniąca tylko własne interesy.
W zakładach PKP Cargo w całym kraju powstają międzyzwiązkowe Zakładowe Komitety Protestacyjno-Strajkowe. Związkowcy sprzeciwiają się uruchomieniu procesu prywatyzacji spółki przed podpisaniem Paktu Gwarancji Pracowniczych - czytamy w komunikacie biura Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności.
Decyzję o powołaniu wspólnego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego na szczeblu krajowym związki zawodowe działające w PKP Cargo podjęły 2 lutego. Komitety w poszczególnych zakładach mają powstać do 8 lutego. Zakłady mają zostać oflagowane, a wśród pracowników ma zostać przeprowadzona akcja informacyjna o powodach protestu - głosi komunikat Solidarności.
- W kwietniu ubiegłego roku podczas obrad Zespołu Trójstronnego ds. Kolejnictwa zapadło ustalenie w sprawie prywatyzacji spółek kolejowych. Uzgodniliśmy z ówczesnym ministrem infrastruktury Cezarym Grabarczykiem, że warunkiem prywatyzacji PKP Cargo będzie wcześniejsze podpisanie ze starym właścicielem spółki Paktu Gwarancji Pracowniczych. W listopadzie wynegocjowaliśmy z zarządem PKP Cargo ostateczną treść paktu, który następnie miał zostać zatwierdzony przez organy korporacyjne spółki. Niestety nowy minister próbuje wycofać się z tych zobowiązań i uruchomić procedurę prywatyzacyjną przed podpisaniem paktu - mówi Henryk Grymel, przewodniczący Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ Solidarność.
Chodzi tutaj o zapowiadane przez rząd uruchomienie tzw. procedury due diligence, czyli analizy ekonomicznej kondycji prywatyzowanej spółki przez potencjalnych inwestorów. - Jeżeli ta procedura rozpoczęłaby się w PKP Cargo, wynegocjowany Pakt Gwarancji Pracowniczych automatycznie trafiłby do kosza - tłumaczy Grymel.
W środę 8 lutego, w siedzibie PKP Cargo w Warszawie odbędzie się spotkanie kolejarskich związków zawodowych z zarządem spółki, podczas którego przedstawiciele pracodawcy mają, wg nieoficjalnych informacji, przedstawić propozycje zmian w Pakcie Gwarancji Pracowniczych. - Zarząd PKP S.A., bez zgody którego pakt nie może zostać podpisany, nie zgadza się z częścią jego zapisów. My oczywiście możemy przystąpić do renegocjacji tego dokumentu, ale pod warunkiem wstrzymania procedur prywatyzacyjnych, w innym przypadku rozpoczynamy strajk generalny - zapowiada szef SKK.
W wynegocjowanym w listopadzie 2011 roku Pakcie Gwarancji Pracowniczych znalazły się zapisy dotyczące m. in. gwarancji zatrudnienia oraz premii prywatyzacyjnej. - Pracownicy ze stażem pracy powyżej 25 lat, a w Cargo jest to blisko 70 proc. załogi, mają mieć zagwarantowaną pracę do emerytury, natomiast ci z krótszym stażem otrzymają 6-letnie gwarancje zatrudnienia. Poza tym pracownicy w przypadku prywatyzacji mieliby otrzymać premię prywatyzacyjną, której wysokość również będzie zależeć od stażu pracy i wyniesie od 0,8 średniego wynagrodzenia w PKP Cargo do dwukrotności średniej pensji w przedsiębiorstwie - wyjaśnia przewodniczący.
Zastrzeżenia związkowców budzi również sposób prywatyzacji państwowego przewoźnika towarowego. - Uważamy, że spółkę należałoby sprywatyzować poprzez giełdę, a nie inwestora strategicznego. Wystąpiliśmy do szefa Sejmowej Komisji Infrastruktury Zbigniewa Rynasiewicza o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Komisji w tej sprawie. PKP Cargo w 2011 przyniosła 320 mln zł zysku netto. Sprzedaż tak dochodowej spółki jest kompletnie nieuzasadniona - podkreśla Grymel.
Miętek: Możemy renegocjować pakt, ale tylko za zgodą jego sygnatariuszy
- Pakt gwarancji pracowniczych jest nie po to, żeby funkcjonował w czasach rozkwitu firmy, tylko żeby dawał stabilizację w czasie złego okresu funkcjonowania spółki – powiedział po wczorajszym spotkaniu przedstawicieli związkowców z zarządem PKP Cargo przewodniczący Kolejowej Konfederacji Związków Zawodowych Leszek Miętek.
Trwają negocjacje w sprawie paktu gwarancji pracowniczych w PKP Cargo. W czasie wczorajszego spotkania przedstawicieli związkowców z zarządem spółki poruszono kwestię premii prywatyzacyjnej oraz proponowanego przez zarząd zapisu o wypowiedzeniu paktu gwarancji pracowniczych na wypadek spadku przewozów.
- Wczoraj zarząd PKP Cargo przedstawił opinię kancelarii prawnych na temat pomocy publicznej. Poinformowano nas, że niektórzy fachowcy twierdzą, iż wypłacanie premii prywatyzacyjnej będzie postrzegane jako pomoc publiczna. My spróbujemy tę sprawę skonsultować z naszymi kancelariami prawnymi, ponieważ o pomocy publicznej można według nas mówić, gdy jest naruszona konkurencyjność na rynku, a przecież wypłata premii prywatyzacyjnej nie ma nic wspólnego ze stawianiem spółki w lepszej pozycji rynkowej – powiedział przewodniczący KKZZ Leszek Miętek.
- Związki przedstawiły jednolite stanowisko, że nie ma możliwości podpisania paktu gwarancji, w którym zakłada się możliwość wypowiedzenia paktu gwarancji w sytuacji, gdy przewozy spadną z kwartału na kwartał o 15 procent. Przecież taki spadek może pojawić się w sytuacji nawet okresowego zachwiania rynku, czy złych warunków pogodowych – tłumaczy przewodniczący.
Leszek Miętek podkreślił, że pakt gwarancji pracowniczych jest nie po to, aby funkcjonował tylko w czasach rozkwitu firmy, lecz przede wszystkim by dawał stabilizację w czasie trudnym dla spółki. - W czasie spotkania podkreśliliśmy, że związki zawodowe podchodzą z troską do firmy, w której pracują. Gdyby stało się nieszczęście, w którym trzeba renegocjować pakt, to możemy go renegocjować, ale tylko w sytuacji, gdy wszyscy sygnatariusze paktu wyrażą na to zgodę – dodał szef Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych.
Leszek Miętek podkreślił, że związkowcy cały czas stoją na stanowisku, aby rząd jeszcze raz rozważył tryb i czas prywatyzacji PKP Cargo. - Będziemy zwracali się o powtórne przemyślenie formy prywatyzacji. Konkurencyjność transportu kolejowego wzrośnie chociażby poprzez przygotowywane zmiany w kwestii udziału państwa w partycypacji w kosztach utrzymania infrastruktury kolejowej, co doprowadzi do zmniejszenia stawek dostępu do infrastruktury. Wtedy wzrośnie konkurencyjność, a spółka będzie dużo więcej warta. W naszej opinii najlepsza jest prywatyzacja przez giełdę, oczywiście w odpowiednim okresie, niezwiązanym z poważnymi turbulencjami na rynku – podkreślił Leszek Miętek.
Przypomnijmy: Pakt gwarancji pracowniczych, na mocy ustaleń Zespołu Trójstronnego ds. Kolejnictwa, miał być warunkiem rozpoczęcia analizy due diligence, która będzie kolejnym etapem prywatyzacji PKP Cargo. Zgodnie z ustaleniami, prywatyzacja nie może być prowadzona bez wynegocjowanego paktu. Kształt paktu był już znany w zeszłym roku, ale ze strony właściciela pojawiły się zastrzeżenia i prowadzone są dalsze negocjacje między związkowcami a zarządem. Związki obawiają się, że właściciel może chcieć uruchomić due diligence bez paktu gwarancji.
Skarb Państwa chce zachować pośrednią kontrolę nad PKP Cargo po zakończeniu prywatyzacji spółki - poinformował wiceminister transportu Andrzej Massel w odpowiedzi na interpelację poselską.
Massel podtrzymał jednocześnie, że prywatyzacja PKP Cargo nastąpi przez sprzedaż inwestorowi strategicznemu pakietu 50 proc. plus jednej akcji spółki.
"W trybie negocjacji podjętych na podstawie publicznego zaproszenia PKP SA oraz Skarb Państwa zachowują pełny wpływ na to, kto zostanie inwestorem strategicznym. Jednocześnie PKP SA zagwarantuje sobie w umowie prywatyzacyjnej zawartej z inwestorem strategicznym istotne uprawnienia w zakresie wpływu na zarządzanie PKP Cargo SA, które zostaną wpisane do statutu spółki" - napisał wiceminister.
"Dzięki temu PKP SA i pośrednio Skarb Państwa nie utraci kontroli nad podmiotem o największym udziale w rynku kolejnych przewozów towarowych w Polsce" - dodał.
PKP Cargo to największy kolejowy przewoźnik towarowy w Polsce i drugi w Unii Europejskiej - po Deutsche Bahn. Na początku marca 2011 r. rząd zdecydował, że przedsiębiorstwo zostanie sprywatyzowane przy udziale inwestora strategicznego, któremu zostanie zaoferowany większościowy pakiet 50 proc. plus jedna akcja. Memoranda informacyjne spółki pobrało ponad 50 podmiotów, a oferty wstępne złożyło ponad 10 potencjalnych inwestorów.
Związkowcy chcą prywatyzacji PKP Cargo przez giełdę. Liczą na Karnowskiego
Prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce Leszek Miętek powiedział w rozmowie z „Rynkiem Kolejowym”, że liczy na rozpatrzenie przez nowy zarząd PKP SA prywatyzacji PKP Cargo przez giełdę.
- Obecnie negocjacje w sprawie paktu gwarancji pracowniczych w PKP Cargo rzeczywiście są w pewnym zawieszeniu. Czekamy na wytyczne nowego zarządu PKP SA, który prowadzi prywatyzację przewoźnika – powiedział „Rynkowi Kolejowemu” Leszek Miętek. Zaznaczył, że liczy na rozpatrzenie przez nowy zarząd PKP SA prywatyzacji przez giełdę, która według związkowców byłaby korzystniejsza dla przewoźnika.
- Obecny model prywatyzacji z udziałem inwestora strategicznego był mocno forowany przez byłego ministra Cezarego Grabarczyka dlatego, że środki były potrzebne natychmiast do obsługi długu PKP SA. Dzięki temu, że udało się tej spółce wyemitować euroobligacje, luka finansowa została wypełniona, i można ponownie rozpatrzyć bardziej opłacalny model prywatyzacji – zaznaczył Miętek.
Leszek Miętek podkreślił, że związkowcy nie stawiają sprawy modelu prywatyzacji na ostrzu noża – Negocjujemy pakt gwarancji pracowniczych w oparciu o obecnie przyjęty model prywatyzacji. W przypadku zmiany modelu prywatyzacji, te negocjacje nie będą ważne – powiedział prezydent ZZMK. Miętek dodał, że związkowcy nie rozmawiali jeszcze z nowym zarządem PKP SA na temat prywatyzacji PKP Cargo przez giełdę. Swój pomysł przedstawili za to ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi – Nie chcę spekulować, czy minister zgodzi się na zmianę modelu – stwierdził Miętek.
Jak powiedział Leszek Miętek, brak postępu w rozmowach o pakcie gwarancji pracowniczych na razie nie powoduje groźby strajku. Związkowcy grozili protestem w kwietniu, ale tylko w przypadku, gdyby proces due dilligence spółki rozpoczął się przed podpisaniem paktu. - NIc takiego nie nastąpiło, więc nie ma groźby strajku. Negocjacje trwają - uspokoił Miętek.
Złożyliśmy polskiemu rządowi swoją propozycję w ramach prywatyzacji PKP Cargo – powiedział Władimir Jakunin, prezes Kolei Rosyjskich (RŻD) na spotkaniu z dziennikarzami.
- Nasza współpraca z PKP Cargo na różnych płaszczyznach trwa już od dłuższego czasu. Złożyliśmy polskiemu rządowi swoją propozycję w ramach prywatyzacji PKP Cargo. Jest dla nas bardzo ważne, by istnieć na środkowoeuropejskim rynku przewozów towarowych – twierdzi Jakunin.
Negocjacje z polskim rządem i PKP S.A. w sprawie prywatyzacji PKP Cargo prowadzi kilku dużych operatorów kolejowych z całej Europy. Właściciele naszego narodowego przewoźnika nie informują z kim prowadzone są rozmowy ani na jakim są etapie.
Kowalczyk: Przejęcie PKP Cargo przez RŻD jest realne
W mojej ocenie przejęcie przez Koleje Rosyjskie (RŻD) jest bardzo realne. Taki rozwój sytuacji przewidywałem już na początku 2011, kiedy to w dniu 4 lutego 2011 r. skierowałem (wspólnie z Władysławem Szczepkowskim) list otwarty do ówczesnego ministra infrastruktury – Cezarego Grabarczyka – pisze Józef Marek Kowalczyk, przewodniczący komitetu infrastruktury gospodarczej Krajowej Izby Gospodarczej i były prezes PKP Cargo.
Tak dużą firmę jak PKP Cargo może kupić tylko jedna z wielkich kolei europejskich, z których każda jest państwowa. Jeśli tak się stanie to nie będziemy mieli do czynienia z prawdziwą prywatyzacją, lecz z przejęciem PKP Cargo od państwa polskiego przez inne państwo. Alternatywą może być tylko prywatyzacja przez giełdę z zachowaniem przez państwo polskie pakietu kontrolnego akcji.
Pragnę dodać, że PKP Cargo jest atrakcyjnym podmiotem do przejęcia, gdyż przy obecnych wysokich stawkach dostępu do infrastruktury kolejowej jest wyceniane znacznie poniżej prawdziwej wartości rynkowej.
Wszyscy w branży wiedzą, że zgodnie z nową dyrektywą UE w sprawie utworzenia jednolitego europejskiego obszaru kolejowego Polska będzie musiała znacznie (o około 50%) obniżyć opłaty za dostęp do infrastruktury. Potwierdził to wczoraj Andrzej Massel _- Podsekretarz Stanu w MTBiGM na spotkaniu w Krajowej Izbie Gospodarczej, dodając jedynie, że nastąpi to jego zdaniem za kilka lat. Beneficjentem przyszłej decyzji o obniżeniu opłat za dostęp do infrastruktury kolejowej będzie nabywca PKP Cargo, jeśli dojdzie do uprzedniej sprzedaży spółki. Oznaczać to będzie jednocześnie ogromną stratę dla Skarbu Państwa.
Postulujemy zatem (już nie pierwszy raz) aby Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej zmienił decyzję o sposobie i termie prywatyzacji PKP Cargo.
Proponujemy zatem:
1. Obniżyć najpierw opłaty za dostęp do infrastruktury kolejowej do poziomu jaki płacą przewoźnicy drogowi. To spowoduje natychmiastowy wzrost przewozów towarowych koleją i radykalny wzrost wartości rynkowej PKP Cargo. Wycena PKP Cargo powinna zostać zweryfikowana.
2. Podjąć decyzję o zmianie trybu prywatyzacji PKP Cargo. Tak dużą i tak ważną dla konkurencyjności całej polskiej gospodarki firmę przewozową (kontrolującą ok. 60% rynku) można prywatyzować tylko przez giełdę.
Przedstawione argumenty są ważne i aktualne przy potencjalnej sprzedaży PKP Cargo w aktualnym stanie regulacyjnym, zarówno państwowym kolejom rosyjskim, niemieckim czy też innemu inwestorowi.
Składam swój skromny podpis pod powyższym.
Decydenci chyba zdają sobie sprawę czym groziłoby przejęcie Cargo przez sowietów. Już raz "nas wydmuchali" z Niemcami robiąc swoje (rurociąg) bez oglądania się na "europejską solidarność". Teraz knują dalej.....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum