Jak dowiedział się „Rynek Kolejowy”, Łukasz Boroń - dotychczasowy członek zarządu ds. finansowych PKP Cargo - został wybrany prezesem spółki. Pełniący obowiązki prezesa spółki po odejściu Wojciecha Balczuna Marek Zaleśny pozostanie na stanowisku członka zarządu ds. handlowych. Do zarządu wszedł jeszcze Adam Purwin.
Łukasz Boroń zasiada w zarządzie PKP Cargo od lipca 2012 r. Jest absolwentem warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej oraz posiada tytuł MBA uzyskany na IMD w Szwajcarii. Karierę zawodową rozpoczął od pracy w polskiej spółce konsultingowej Access. Przez cztery lata pracował w firmie konsultingowej KPMG Corporate Finance, gdzie jako wicedyrektor działu odpowiadał za doradztwo przy transakcjach fuzji i przejęć. Od 2011 roku był wicedyrektorem Erste Group Bank AG Investment Banking w Wiedniu, gdzie odpowiadał za procesy związane z fuzjami i przejęciami.
Marek Zaleśny wszedł do zarządu PKP Cargo w lutym 2009 r. Jest odpowiedzialny za sprawy handlowe spółki. Po odejściu w styczniu tego roku Wojciecha Balczuna ze stanowiska prezesa PKP Cargo tymczasowo pełnił obowiązki prezesa firmy. Jest absolwentem Politechniki Śląskiej w Gliwicach, specjalizacja energetyka jądrowa. Ukończył także studia podyplomowe w zakresie zarządzania przedsiębiorstwem. Pełnił m.in. funkcje: wiceprezesa zarządu Kopalni Piasku Maczki Bór, prezesa zarządu CTL Kolzapi oraz członka zarządu - dyrektora pionu handlowego CTL Logistics. Był ponadto członkiem rad nadzorczych, m.in. w Zakładach Koksowniczych Zdzieszowice, CTL Polski Koks Spedycja i CTL Kolzap.
Trzecim członkiem zarządu PKP Cargo, odpowiedzialnym za finanse spółki, został Adam Purwin, który jeszcze niedawno przez „Rzeczpospolitą” określony był jako główny faworyt do fotela prezesa. Do siedziby PKP Cargo przeniesie się z ul. Szczęśliwickiej, gdzie pracował jako dyrektor zarządzający pionu właścicielskiego i prywatyzacji w PKP SA. Przedtem Adam Purwin pracował w Bre Banku, PKO SA, Layetana Developments oraz PKO BP (od 2009 roku).
Specjalista od fuzji i przejęć? Coś tam ostatnio pisano o mariażu ze słowackim Cargo. No i ta niespełniona LHS. Bo chyba DB Schenker przejmować nie będziemy ani też nie zanosi się, by nas przejęto. Coś kombinują, by Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatnio.
Krzysztof Supa, prezes Wars SA, został w dniu dzisiejszym odwołany ze stanowiska przez radę nadzorczą. Nie wyznaczono następcy. Taką decyzję rada podejmie najwcześniej na kolejnym posiedzeniu, które odbędzie się za miesiąc.
Informację o odwołaniu Krzysztofa Supy potwierdził dla "Rynku Kolejowego" rzecznik Warsu Iwo Orzełek. - Na posiedzeniu rady nadzorczej prezes spółki Krzysztof Supa został odwołany - powiedział rzecznik. Dodał, że nie posiada informacji o wskazaniu osoby, która będzie pełnić obowiązki prezesa do czasu wyboru nowego przewodniczącego zarządu. Sam skład zarządu poza odwołaniem prezesa nie uległ zmianie.
Iwo Orzełek przyznał, że rada nadzorcza nie podała przyczyn odwołania, nie wyznaczyła też następcy Krzysztofa Supy, ani nie wskazała terminu jego wyboru. Najwcześniej może się to stać za miesiąc, kiedy ponownie zbierze się rada. Krzysztof Supa był prezesem Warsu od marca 2009 roku. Do stycznia 2009 r. pełnił obowiązki członka zarządu oraz dyrektora technicznego spółki PKP Intercity SA. Przed nim prezesem spółki Wars był Zbigniew Terek.
Dotychczasowy członek zarządu ds. handlowych, Marek Zaleśny 13 marca złożył rezygnację z pełnionej funkcji. Nowym członkiem zarządu ds. handlowych PKP Cargo został Sylwester Sigiel, wieloletni szef PKP Cargo Centrum Logistyczne Małaszewicze.
Marek Zaleśny zostaje w spółce i będzie kontynuował współpracę z PKP Cargo na stanowisku doradcy Zarządu ds. handlowych – poinformowała spółka w komunikacie.
Ciekawe gdzie teraz wyląduje Manager Cargospedu Bogusław Ney? Ma ktoś jakieś info?
Manager to za dużo powiedziane przez jego machlojki i próby utrzymania steru spółka kuleje - obecny Prezes ma teraz trudne zadanie. Danielu wystarczy jeden telefon M. Lubię sprzątać ;P
Pamiętacie X lecie cargospedu, które przemieniło się w urodziny Wojciecha? (19.06 ) wielka pompa, ważni goście, a tu ney na scenie z kwiatkami wyskakuje - myślałam że się rozpłaczę.
Trochę późno go odwołali, a przymiarki już były wcześniej, ale wielki brat go chronił.
Możliwe że z wypłynięciem Wojciecha znajdzie się przy jego boku posada dla Bogdana, bo u Nas jest skończony.
Nie wytrzymał stresu wywołanego dokuczaniem mu przez "banksterów". Tak jak gdzieś już kiedyś pisano na Infokolej, Karnowski będzie zwalniał kolejarzy dopuki będzie prezesem PKP. Przypatrzcie się prawdziwie kolejarscy menadżerowie i zapisujcie nazwiska. Dzień zemsty nadejdzie szybciej niż się łobuzom wydaje
Grad, na miejscu prezesa PKP SA też pogoniłbym z zarządów spółek Grupy PKP wszystkich kolejarzy, którzy przez ostatnie kilkanaście lat przyspawani do stołków doprowadzili polską kolej do ruiny.
Kolejarz ma prowadzić pociąg, naprawiać tory, sprzedawać i sprawdzać bilety, a nie zarządzać spółką prawa handlowego, o czym nie ma zielonego pojęcia! Z trzech powodów: raz - brak wykształcenia menedżerskiego, dwa - brak doświadczenia w prowadzeniu firmy (najlepiej prywatnej), trzy - socjalistyczno-komunistyczne nawyki z poprzedniej epoki (betonizm i niedasizm oraz przesadna uległość wobec związków zawodowych).
Bankomaty, jak prześmiewczo nazywają kolejarze nowych prezesów, są młodzi, wykształceni, z doświadczeniem menedżerskim. Na razie dają radę! Jedyne co im się zarzuca to wywalanie kolejarzy z zarządów spółek PKP, co akurat popieram. Na ich miejscu poszedłbym dalej i pogoniłbym jeszcze większość dyrektorów biur i zakładów, którzy też od kilkunastu lat są przyspawani do swoich stołków i zdążyli się już wiele razy skompromitować. Stary beton PKP out! Czas na młodzież nieskażoną pekapizmem!
_________________ Tylko człowiek wolny się buntuje,
niewolnicy są posłuszni.
Pirat, jaki tam z Witeckiego kolejarz? Też bankowiec i do tego młody (ur. 1978), tylko nie po SGH i MBA. Cytuję za "RK":
Absolwent Wydziału Ekonomicznego Politechniki Radomskiej, specjalizacja - Finanse. Nauczyciel akademicki, wykładowca przedmiotów z zakresu analiz finansowo - ekonomicznych, rynków kapitałowych i bankowości. Prowadzi zajęcia ze studentami m.in. w Wyższej Szkole Finansów i Bankowości w Radomiu. W latach 2003-2005 pracował w Banku Inicjatyw Społeczno - Ekonomicznych S.A, (dzisiejszy Bank DnBNord S.A.) w Dziale Transakcji Finansowych, jako Corporate Dealer, a następnie, jako Specjalista w Zespole Papierów Dłużnych. W 2005 roku w Departamencie Skarbu Millenium Bank S.A. odpowiadał za ustalanie cen dla transakcji walutowych, depozytowych oraz papierów dłużnych. W latach 2005-2009 pełnił funkcję Treasury Manager'a odpowiedzialnego za zarządzanie finansami oraz ryzykiem finansowym w Apexim AB. W kwietniu 2009 r. otrzymał nominację na stanowisko Dyrektora Biura Finansowego PKP Energetyka S.A.
Ja rozumiem, że bankowiec umie doskonale zarządzać bankiem, ale nie koniecznie fabryką. Każda dziedzina jest specyficzna, trzeba znać przepisy, realia itd. I tak o ile da się zatrudnić np hydraulika na działalności, który naprawi kran w banku o tyle znaleźć fachowca, który naprawi lokomotywę już nie jest tak łatwo. Tym bardziej, że w banku w razie czego wodę można na dzień, dwa odciąć, a w przypadku kolei ( i nie tylko) często nie usunięcie awarii kończy się zatrzymaniem pociągu lub jazdą ze sporymi opóźnieniami.
Dwa. W chwili obecnej zarządzanie ( nie tylko koleją) skupia się na zwalnianiu pracowników i po prostu przerzucaniu obowiązków na innych pracowników. To jest metoda na cięcie kosztów. Wskaż w ilu przedsiębiorstwach aby ciąć koszty najpierw zracjonalizowano np przepływ informacji a potem zastanowiono się nad ilością zatrudnionych osób. U nas najpierw się zwalania, przerzuca pracę na innych, a następnie w dobie kryzysu straszy - jak się nie podoba fora ze dwora na twoje miejsce jest 10 chętnych.
Jak dla mnie brak np w zarządzie osób do spraw technicznych w tym dziale gospodarki, gdzie technika jest dosyć ważna jest nieco dziwne..
makary21, w zarządzie kolejowej spółki nie musi być spec od lokomotyw czy od torów. Od tego są odpowiednie komórki organizacyjne w centrali spółki (plus zakłady w terenie) ze sztabem ludzi (specjalistów). Zarząd jest od zarządzania spółką, a nie od naprawiania trakcji i taboru. Po to zarząd zatrudnia i sowicie opłaca niższą kadrę kierowniczą (dyrektorzy biur i zakładów, naczelnicy sekcji), aby ta zadbała o sprawy techniczne. Zarząd ma skupić się na ekonomii.
_________________ Tylko człowiek wolny się buntuje,
niewolnicy są posłuszni.
Ostatnio zmieniony przez Pirat dnia 12-04-2013, 14:03, w całości zmieniany 1 raz
Pirat, a jak zarządzać czymkolwiek, jak choć jedna osoba nie ma pojęcia o tym czym i jak zajmuje się firma.
Tak jak Ty myślał zarząd firmy, w której pracował mój ojciec. W efekcie w zarządzie komórki,w której ojciec pracowała zatrudniono samych ekonomistów. W efekcie przy jednej z inwestycji zapłacono za jedną z robót 200% gdyż trzeba było ją wykonać dwa razy. Za pierwszym użyto nieatestowane komponenty co uniemożliwiło odbiór i dopuszczenie do użytkowania. Zarząd bowiem widział tylko słupki wydatków, zaś nie rozumiał, że pewne rzeczy kosztują, gdyż nie mogą być to kafle za 20 zł/m kwadratowy, a za 120 ale z odpowiednim atestem.
Nie na darmo w szpitalach, które są obecnie spółkami prawa handlowego jest dyrektor ds. medycznych. W zarządzie musi być osoba, która umie technicznie zrozumieć czym się firma zajmuje inaczej osoby, które wymieniłeś albo będą potrafiły takie osoby wyprowadzić w pole, albo nie znajda w osobach z zarządu zrozumienia. TO co pisze na na samym końcu piszę z doświadczenia i to 15 letniego mojego ojca, który z niejednego pieca chleb jadł.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum