Tak czytam wasze posty i nachodzi mnie taka myśl, że te PLK to porządnie powinni rozliczyć za zaniedbania majątku i doprowadzenie do stanu „bieżącego”. Jak już się nie da jeździć to teraz może ktoś to kupi...?
Ja Wam życzę jak najlepiej - ale realnie jakoś trudno mi wyobrazić sobie, że jednak coś tam jeszcze pojedzie. Żałuję że kiedy jeszcze przed laty mieszkałem w Złotoryi i regularnie jeździły pociągi z Legnicy do Świeradowa Zdroju nie pojechałem nigdy żadnym z nich.
_________________ -=| Na początek infrastruktura |=-
kaja805 -Usunięty- Gość
Wysłany: 22-05-2013, 20:02
W maju rozpoczęła się rozbiórka torów na razie od strony składu drewna.
Oni zamierzają rozebrać Swieradow Zdroj - Swieradow Nadlesnictwo czy cos dalej?
kaja805 -Usunięty- Gość
Wysłany: 22-05-2013, 22:31
Do końca nie wiem ale na pewno torowisko na dworcu w Świeradowie też.Również wiem, że gmina Mirsk stara się o przejęcie dworca od PKP i jeżeli tak się stanie to i pewnie w Mirsku rozbiorą czyli praktycznie całą linię.
Może ktoś ma możliwość dowiedzenia się czegoś więcej na temat tej lini od obecnego właściciela czyli jeszcze od PKP.
Może sprawą zajął by się (a przynajmniej zainteresował)Komitet Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych?
Do końca nie wiem ale na pewno torowisko na dworcu w Świeradowie też.Również wiem, że gmina Mirsk stara się o przejęcie dworca od PKP i jeżeli tak się stanie to i pewnie w Mirsku rozbiorą czyli praktycznie całą linię.
Może ktoś ma możliwość dowiedzenia się czegoś więcej na temat tej lini od obecnego właściciela czyli jeszcze od PKP.
Może sprawą zajął by się (a przynajmniej zainteresował)Komitet Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych?
Też kiedyś liczyłem, że KODLK zajmie się 284, albo 312. No, ale nie byli zainteresowani : (. Trzeba się samemu postarać. Na PW zasugerowałem Ci do kogo warto byłoby napisać.
KODLK skupia sie w pierwszej kolejnosci na polaczeniach i liniach ktore jeszcze istnieja i na ktorych da sie cos jeszcze zrobic lub utrzymac ruch a to jest duzo
Ja osobiscie przeszedlem z Gryfowa do mirska ta linia i bez odbudowy lini nie da sie z nikad dojechac. W wielu miejscu nie ma szyn podkladow w trawie nie widac.A drzewa na torowisku rosna tak gesto ze trzeba momontami zejsc ze szlaku. Odcinek lini Luban- Lesna byl w podobnym stanie, ale udalo go sie przywrocic
teleamigos, odcinek Lubań-Leśna był łatwiejszy do zrobienia, kopalnia była zainteresowana i była kasa. Poza tym, co my tu porównujemy, linia Lubań-Leśna to raptem 10 km z o wiele łagodniejszym przebiegiem. KODLK się tym nie zajmie, wolą walczyć o IR które za niedługo przetrasują/zlikwidują. Ludziom, którzy walczą o tą linię, radziłbym zacząć bardziej agresywnie walczyć bo za niedługo może się okazać, że zostanie tylko kilka podkładów i śrub.
Uważam że musicie się pogodzić z likwidacją linii.
Całą energię przenieść na dobre skomunikowanie samochodowe (drogi, busy i autobusy) z większymi ośrodkami komunikacyjnymi w regionie. Macie teraz atut polegający na wskazaniu jedynego słusznego środka komunikacji JAKI ZOSTAŁ WAM NARZUCONY PRZEZ ZARZĄDZAJĄCYCH INFRASTRUKTURĄ.
Dopóki na Dolnym Śląsku nie powstanie wojewódzka firma zarządzająca infrastrukturą kolejową na liniach nie głównych to tak będzie z innymi liniami. Warszafka ma za daleko żeby jakimiś tu regionalnymi kolejkami zajmować się. Oni teraz budują koleje 160 km/h między miastami wojewódzkimi. I już tu z samego założenia robią błąd - bo cóż to jest 160 km/h. Wspomnę też o "protezie" czyli idiotycznym połączeniu Wrocławia z centrum Polski przez Częstochowę.
_________________ -=| Na początek infrastruktura |=-
Widze ze temat tej lini lubi sie budzic co jakis czas.
kaja805 -Usunięty- Gość
Wysłany: 23-05-2013, 22:28
Wydaje mi się, że raczej na co kolwiek jest już za późno.
Patrząc na ruchy samorządów Świeradowa i Mirska to chyba wolą wybudować ścieżkę rowerową niż odbudować tą linię.
Niestetyjest to prawdziwe i przykre,to co kiedyś było pewnie już nie wróci i prawdopodobnie trzeba się z tym faktem pogodzić.Chyba że zdarzy się jakiś cud.
To jest skandal. Rozbierac linie do Swieradowa kurortu gorskiego, gdzie powinien dojezdzac pociag IR a nawet IC? to chyba nieporozumienie...
kaja805 -Usunięty- Gość
Wysłany: 23-05-2013, 23:25
Patrząc na obecny brak kasy w PKP to rozbiórka torów jednak wymaga jakiś nakładów finansowych.Ciekaw jestem kto pokrywa koszty całego tego "przedsięwzięcia"
Wydaje mi się, że raczej na co kolwiek jest już za późno.
Patrząc na ruchy samorządów Świeradowa i Mirska to chyba wolą wybudować ścieżkę rowerową niż odbudować tą linię.
Niestetyjest to prawdziwe i przykre,to co kiedyś było pewnie już nie wróci i prawdopodobnie trzeba się z tym faktem pogodzić.Chyba że zdarzy się jakiś cud.
Na gminnej czy samorządowej ścieżce rowerowej zawsze można położyć tory. Niemożliwe stanie się to wówczas, jeśli tereny kolejowe sprzeda się różnym właścicielom i zaorze, jak np. w Kondratowicach. Tam na dawnej linii są pola uprawne.
Dinxles, do Świeradowa powinien dojeżdżać TGV. Najlepiej w takcie co 15 minut.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum