INFO KOLEJ - forum kolejowe

woj. dolnośląskie - Połączenia dalekobieżne na linii zgorzeleckiej

BARUK552 - 13-11-2011, 09:58
Temat postu: Połączenia dalekobieżne na linii zgorzeleckiej
Chciałem poruszyć temat braku połączeń dalekobieżnych na odcinku E-30 od Wrocławia do Zgorzelca, przez Legnicę, Chojnów, Bolesławiec, Węgliniec, Pieńsk do Zgorzelca. PR właśnie likwidują ostatni IR(Bolesławiec-Przemyśl) i tym samym pozostaje totalna pustka w połączeniach dalekobieżnych, nie mówić o EC "Wawel" i RE Wrocław-Drezno. Linia zmodernizowana do 160 k/h, idealna dla szybkich pociągów a PKP IC i PR nic w tej sprawie nie robią.
krzysztoff - 13-11-2011, 12:25
Temat postu:
Największy ból to brak elektryfikacji odcinka Węgliniec-Zgorzelec. Jestem pewien, że gdyby tam był drut to jakieś połączenie by było a tak... "Nie da się" "Nie opłaca się" itp. Ta cała modernizacja to jeden wielki pic, bo jeśli robili ją specjalnie po to, by jeździł po niej tylko jeden EC Wawel, na którego pozwala sobie chyba tylko elita ( w komunikacji krajowej) no to ja dziękuję. Kiedyś było 10 razy lepiej. Co prawda tory były gorsze, ale przynajmniej coś po nich jeździło...a były nawet połączenia do Frankfurtu nad Menem.
Freddie - 13-11-2011, 13:26
Temat postu:
i pociąg do Frankfurtu miał spore obłożenie, tak samo Warszawa-Dresden, czy wagonowe składy Wrocław-Dresden. No cóż, przy tak gruntownej modernizacji to trzeba było zawiesić drut i to do Goerlitz, wtedy byłoby lepiej a tak Bielawę zrobili a po niemieckiej stronie syffffff
Anonymous - 13-11-2011, 13:32
Temat postu:
A to nie obiecali jakis czas temu polaczenia TLK Legnica-Warszawa od nowego rozkladu ? Rolling Eyes Cos mi sie obiło o uszy kilka miesiecy temu.
Freddie - 13-11-2011, 13:43
Temat postu:
tak miał być Warszawa-Jelenia Góra z Węglińca miał jechać przez Lubań no ale wyszło jak zwykle
BARUK552 - 13-11-2011, 14:59
Temat postu:
PKP IC powinno wydłużyć poranny TLK Wrocław-Przemyśl do Jeleniej Góry, p.Legnicę. PR mogłyby pokusić się na wydłużenie (d.IR Prosna) do Węglińca, który teraz z Wrocławia będzie odjeżdżał o 12:15 i pojedzie aż do Chełmu. Tutaj potrzebna byłaby silna organizacja na wydłużenie połączeń do Legnicy, Bolesławca na Jelenią Górą czy Zgorzelec. Władze tych miast(Legnica, Chojnów, Bolesławiec, Zgorzelec) powinny się razem zorganizować w tej sprawie, władze województwa powinny mieć też jakieś zdanie w tej sprawie, zebrać jakieś podpisy od ludzi, KODLK wciągnąć w to, tylko ktoś musiałby to wszystko rozpocząć, bo kiedyś było na tej linii ok.10 pociągów pośpiesznych do Krakowa, Warszawy, Łodzi, Szczecina, Przemyśla, a dziś??? szkoda gadać...
Freddie - 13-11-2011, 18:14
Temat postu:
a dziś jest kolejowa pustynia niestety. Teraz liczy się kasa a nie pasażer, przybywa samochodów, może jak nie będzie już czym oddychać to wtedy sprawy nabiora innego wymiaru ale wtedy już będzie zbyt późno. Pozdrawiam
BARUK552 - 13-11-2011, 18:39
Temat postu:
Kto by pomyślał, że w latach 90 a nawet 2000 kursowały w Legnicy jeszcze pociągi o takich relacjach:


Kołobrzeg-Szczecin-Zielona Góra-Legnica-Wrocław
Świnoujście-Szczecin-Zielona Góra-Legnica-Wrocław-Bielsko Biała
Zgorzelec-Wrocław-Opole-Częstochowa-Warszawa
Zgorzelec-Wrocław-Opole-Częstochowa-Lublin
Zgorzelec-Przemyśl
Legnica-Wrocław-Poznań-Ustka-Gdynia
Legnica-Wrocław-Poznań-Warszawa
Legnica-Wrocław-Kraków-Kijów
Legnica-Lubin-Głogów-Leszno-Poznań-Warszawa

plus ponad 10 międzynarodowych pociągów

minęło...
maszynista - 13-11-2011, 19:47
Temat postu:
Jak sobie przypomne te stare lata to aż mi się łezka kręci w oku. Nie będzie żadnych połączeń dalekobierznych do Zgorzelca , bo wiąże sie to z wymianą trakcji w Węglińcu, a co za tym idzie z dodatkowymi kosztami dla przewoźnika. Owszem w Węglincu jest lokomotywownia ale jest ona pod juryzdykcją PKP Cargo, które odpowiednio by sobie policzyło za wynajem drużyny trakcyjnej i lokomotywy. A poza tym spalinówki SU46 które jedynie by się do tej pracy nadawały mają w większości nie sprawne agregaty ogrzewcze, gdyż są one zatrudniane w ruchu towarowym i nikt nie dba o to.
EN - 13-11-2011, 20:17
Temat postu:
krzysztoff napisał/a:
Największy ból to brak elektryfikacji odcinka Węgliniec-Zgorzelec. Jestem pewien, że gdyby tam był drut to jakieś połączenie by było a tak... "Nie da się" "Nie opłaca się" itp. Ta cała modernizacja to jeden wielki pic, bo jeśli robili ją specjalnie po to, by jeździł po niej tylko jeden EC Wawel, na którego pozwala sobie chyba tylko elita ( w komunikacji krajowej) no to ja dziękuję. Kiedyś było 10 razy lepiej. Co prawda tory były gorsze, ale przynajmniej coś po nich jeździło...a były nawet połączenia do Frankfurtu nad Menem.


Zgadzam się.
EU07-469 - 13-11-2011, 20:26
Temat postu:
A siedem SU42 stoi na stacji Jelenia Gora i podstawia kible pod perony. A dac 1-2 na E30.
pospieszny - 13-11-2011, 20:35
Temat postu:
Siedem to stoi na terenie dawnej DOKP Śmiech
502,515,537 i mały szczegół aby mogły być użyte do ruchu jakiegokolwiek muszą być sprawne i mieć ważne świadectwa Mr. Green
thenatanaell - 13-11-2011, 20:37
Temat postu:
Może gdy Pan Schetyna zostanie ministrem infrastruktury, czy transportu (wydzielonego z infrastruktury), to zrobi z tym porządek i nakaże IC przedłuzyć choć jeden pociąg TLK do Węglińca / Zgorzelca / Jeleniej Góry... Very Happy
krzysztoff - 13-11-2011, 21:13
Temat postu:
BARUK552 napisał/a:
PKP IC powinno wydłużyć poranny TLK Wrocław-Przemyśl do Jeleniej Góry, p.Legnicę. PR mogłyby pokusić się na wydłużenie (d.IR Prosna) do Węglińca, który teraz z Wrocławia będzie odjeżdżał o 12:15 i pojedzie aż do Chełmu. Tutaj potrzebna byłaby silna organizacja na wydłużenie połączeń do Legnicy, Bolesławca na Jelenią Górą czy Zgorzelec.

Święte słowa, może spróbujemy od razu od nowego rozkładu wszyscy tu jak piszemy coś powiadomić? Lokalne władze, urzędy miast, IC, PR - w sumie tak niewiele "wymagamy" a jednak się okazuje, że to niewykonalne Laughing
janox79 - 13-11-2011, 21:26
Temat postu:
A ja mam pytanie dotyczące świadczenia usług publicznych przez PKP IC w latach 2011-2020. Otóż jak podało (swego czasu) MI umowa ramowa zawarta przez resort i PKP IC dotycząca świadczenia usług publicznych w zakresie międzywojewódzkich przewozów pasażerskich (w ramach zadania A) miała być wykonywana na sieci połączeń obejmujących dowolne odcinki linii:
- ...
- Wrocław - Legnica - Jelenia Góra
- ...

No i jak wiemy po opublikowaniu rozkładu przez PLK, jedynym pociągiem PKP IC na ww. linii jest EC Wawel (przemierzający odcinek Wrocław - Legnica - Węgliniec - Legnica - Wrocław). A czy pociągi EC też należą do tej "służby publicznej"? I jak to się ma do owianego tajemnicą zadania A?
BARUK552 - 14-11-2011, 22:23
Temat postu:
krzysztoff napisał/a:

Święte słowa, może spróbujemy od razu od nowego rozkładu wszyscy tu jak piszemy coś powiadomić? Lokalne władze, urzędy miast, IC, PR - w sumie tak niewiele "wymagamy" a jednak się okazuje, że to niewykonalne Laughing


Czemu nie można spróbować, tylko potrzeba by więcej chętnych i mobilizacji do tego, KODLK można by wciągnąć w to, napisać jakieś pisma to władz lokalnych, IC, PR, województwo, trzeba działać bo niedługo zatęsknimy za pociągami Regio jak tak dalej pójdzie. Sad
Można powalczyć o jedno połączenie w PR i jedno w IC, do Warszawy i Przemyśla.
dexter - 15-11-2011, 09:29
Temat postu:
Przecież w Zgorzelcu macie senatora z PO, może warto uderzyć do niego?
EU07-469 - 15-11-2011, 12:15
Temat postu:
pospieszny napisał/a:
Siedem to stoi na terenie dawnej DOKP Śmiech
502,515,537 i mały szczegół aby mogły być użyte do ruchu jakiegokolwiek muszą być sprawne i mieć ważne świadectwa Mr. Green


Tak się złożyło, że wszystkie zostały przerzucone do Jeleniej. A skoro nie są sprawne i nie mają świadectw, to czemu podstawiają kible w perony w Jeleniej? PR paliwa ma za dużo czy ki grzyb?
jubikej - 15-11-2011, 12:20
Temat postu:
kiedyś wspominało się o elektryfikacji odcinka do Goerlitz. Jak sprawa ma sie w tej chwili?? Jest to ujete w jakichs planach na najblizsze lata??

Dzieki temu KD mialyby fajna linie na nowe EZT (160kmh) w pelnej relacji a szynobusy jezdzilyby na inncyh, dodatkowo wtedy IC i PR moglyby puscic dalekobiezne do Zgorzelca
pospieszny - 15-11-2011, 16:56
Temat postu:
Cytat:
Tak się złożyło, że wszystkie
trzy
Cytat:
zostały przerzucone do Jeleniej

Cytat:
to czemu podstawiają kible w perony w Jeleniej?

Musiałbyś wiedzieć że jest różnica w wymaganiach technicznych miedzy lokiem przeznaczonym do pracy manewrowej a pociągowej Rolling Eyes
BARUK552 - 15-11-2011, 17:23
Temat postu:
jubikej napisał/a:
kiedyś wspominało się o elektryfikacji odcinka do Goerlitz. Jak sprawa ma sie w tej chwili?? Jest to ujete w jakichs planach na najblizsze lata??

Dzieki temu KD mialyby fajna linie na nowe EZT (160kmh) w pelnej relacji a szynobusy jezdzilyby na inncyh, dodatkowo wtedy IC i PR moglyby puscic dalekobiezne do Zgorzelca


Niby racja, gdzieś czytałem, że za jest planowana elektryfikacja tego odcinka Węgliniec-Zgorzelec za ileś lat, ale dokładnie to nie wiem kiedy.

Ale póki obecnie nie ma elektryfikacji to trzeba walczyć z PKP IC I PR czy innymi o wydłużenie połączeń z Wrocławia, chodzi tu przede wszystkim o 2 połączenia; do Warszawy p.Łódź i Przemyśla.
Było IR do Przemyśla, ale już nie będzie od grudnia, jakby PKP IC dało TLK jeszcze do Jeleniej Góry do tego IR co będzie zlikwidowany to byłoby okey, ale tak jest coraz gorzej.
pawelW - 15-11-2011, 19:22
Temat postu:
Nie wiem czy przypadkiem nie zrezygnowali z tego pociągu JG-WWAWA z powodu planowanych napraw na odcinku Węgliniec - Lubań ,ale czy do nich dojdzie tego też nie wiem . Wiem za to od dawna że problem z połączeniami zaczął się w chwili gdy pociągi pośpieszne przejął od ówczesnego PKP PR PKP IC a potem tą linie olał ... PR puścił tu RE Dresia dopiero po wyjściu z PKP ,który na linii zrobił istną furorę pokazując tym samym że zapotrzebowanie na tej lini jest przeogromne. A sama linia ma wielki potencjał pasażerów i sporo ich generuje co widać po samych pociągach regio którymi sporo osób tłoczy się do Wrocławia ,żeby dopiero tam wsiąść w coś innego. Te dalekobieżne pociągi odciążyły by więc pociągi regio . PKP IC dla porównania nie zostawił nic ,prócz drogiego EC WAWEL ,którego przetrasowali na Bolesławiec i Węgliniec nie dla tego że są tak dobrzy tylko dla tego że uznali że tędy będzie szybciej .. Co widzimy w nowym rozkładzie ? Jeszcze gorzej bo nie dość że połączeń dalekobieżnych będzie jeszcze miej to w dodatku na osobowych będzie puszczanych więcej KD a co za tym idzie szynobusów które na pewno Regio nie odciążą a jeszcze zniszczą potencjał tej loini ,który ma w ludziach ,którzy nie będą chcieli z niej korzystać tłocząc się i wybiorą szybkie połączenia autobusowe które są dalekobeiżne i bezpośrednie..
EN - 15-11-2011, 20:06
Temat postu:
Ale JG-Wwa będzie jeździł nadal, nie zrezygnowali. Niestety nie będzie wydłużony.
Noema - 15-11-2011, 20:16
Temat postu:
Tę nienormalność na linii zgorzeleckiej zawdzięczamy m.in. związkowcom PKP z Węglińca. Tak się składa, że kiedyś pracowałam w PKP PLK i znam wstępne plany modernizacji odcinka Węgliniec - Zgorzelec, które stanowiły tajemnicę Poliszynela. Linia miała zostać zelektryfikowana, w Zgorzelcu miała być zbudowana podstacja trakcyjna. Plany elektryfikacji zarzucono po naciskach związkowców (głównie z cargowskiej szopy), którzy obawiali się utraty pracy. Wtedy do Zgorzelca jeździło sporo pociągów i w Węglińcu była zmiana lokomotyw. Elektryfikacja linii wyeliminowałaby konieczność wymiany lokomotyw i umożliwiłaby jazdę EZT-om, co ograniczyłoby pracę węglinieckiej szopy.

Summa summarum UMWD oraz przewoźnicy pasażerscy i tak zrezygnowali ze składów wagonowych do Zgorzelca, a kolejarze z Węglińca i tak zostali pozbawieni pracy. Teraz na głupocie polskich kolejarzy zarabia DB Regio, które do spółki z PR uruchamia REGIOekspresy Drezno - Wrocław, bez oglądania się na związkowy beton PKP.

Skutki? Traci PKP PLK, które mogłoby zarabiać na większej ilości pociągów na linii zgorzeleckiej, a nie zarabia. Traci PKP Energetyka, która mogłaby zarabiać na sprzedaży energii trakcyjnej, a nie zarabia. Ale przede wszystkim tracą pasażerowie, bo polikwidowano wszystkie pociągi dalekobieżne do Zgorzelca, a nawet bezpośrednie pociągi regionalne do/z Wrocławia. W sumie gdyby nie DB Regio i ich Desiro to Zgorzelec pomimo zmodernizowanych torów i dwóch stacji byłby kolejowym zadupiem.

Ktoś może zapytać dlaczego władze PKP PLK ugięły się pod naciskiem związkowców z Węglińca. To proste. W spółkach PKP, jak powszechnie wiadomo, rządzi kolejarska "Solidarność", a dyrektorem ówczesnego Oddziału Regionalnego PKP PLK we Wrocławiu (teraz to jest oddział Centrum Realizacji Inwestycji PKP PLK) był i jest nadal Jerzy Dul, były przewodniczący kolejarskiej "S" na Dolnym Śląsku, osoba dość wpływowa w Grupie PKP.

Beton PKP tłumaczył, że brak trakcji elektrycznej do Zgorzelca spowodowany jest tym, że po niemieckiej stronie na linii Gorlitz - Dresden też nie ma trakcji. Tłumaczenie bzdurne i idiotyczne, bo co nas obchodzą Niemcy? Za to brak trakcji elektrycznej po niemieckiej stronie nie przeszkodził geniuszom z PKP PLK w elektryfikacji linii towarowej Węgliniec - Bielawa Dolna - most na Nysie Łużyckiej (Horka). Trakcja sobie wisi bezużytecznie, bez napięcia, a składy towarowe obsługują lokomotywy spalinowe. Ot, logika betonu PKP PLK. I pomyśleć, że ci sami ludzie chcą budować KDP...
Freddie - 15-11-2011, 21:00
Temat postu:
Moja droga napisałaś to tak, że czytało mi się jednym tchem SmileSmile Jak sama wiesz w modernizację wpakowano grube miliardy i na cholerę ?? Wagonowy skład Wrocław - Dresden pokonywał trasę Wrocław - Legnica w 46 minut, teraz chyba tylko EC Wawel ma ten czas, więc nie wiem po co była ta szumna modernizacja ?? Wtedy przynajmniej kursowały stałe pociągi międzynarodowe, resztę pozostawiam bez komentarza jako fakty oczywiste bo też pracowałem w Węglińcu SadSad
BARUK552 - 15-11-2011, 21:16
Temat postu:
Jak ten odcinek nie zostanie zmodernizowany to dalej tracić będzie PKP PLK, IC i PR.
Myślę, że za jakiś czas DB to wykorzysta i ze Zgorzelca, Bolesławca i Legnicy pojedziemy do Krakowa i Warszawy pociągami DB Bahn, to kwestia czasu, sami widzą jakie jest obłożenie na ich połączeniach RE Wrocław-Drezno na odcinku do Zgorzelca, zobaczycie, że DB puści dalej połączenia.
thenatanaell - 16-11-2011, 21:59
Temat postu:
I już nawet UTK im w tym nie przeszkodzi. Szkoda tylko, że kolejarze (niektórzy, choć jest ich dużo) zamiast dążyć do rozwoju sieci kolejowej i popytu na przewozy, martwią się tylko o swoje stołki i portfele. Rozumiem pracowników szopy w Węglińcu, ale co się nie odwlecze to nie uciecze. Redukcja zatrudnienia musiała nastąpić. To nie czasy PRL gdzie dzielono stanowiska pracy na kilka następnych, tak by wszyscy mieli pracę. Dziś mamy kapitalizm i nikt się nie będzie martwił, że pracownik X nie będzie miał za co wyżywić rodziny.

Tak więc ten cały protest przeciw elektryfikacji linii Węgliniec - Zgorzelec nie pomógł nikomu. Pracowników szopy i tak pozwalniano a trakcji dalej nie ma i nie wiadomo kiedy będzie... :/
Anonymous - 16-11-2011, 22:25
Temat postu:
Przede wszystkim powinno się starać o przywrócenie pociągów międzynarodowych ( o Desiro nie wspominam, bo de facto nie jest to tabor na tę linię) z ogólnodostępną taryfą D (coś na kształt Poloneza- międzynarodowy z grupą krajową lub też coś na kształt Moniuszki), z odpowiednim taborem (Vmax 160), ewentualnie 140 (takie parametry ma spalinowy Traxx). Szkoda, że PKP IC nie poszło po rozum do głowy i nie wypożyczyło od Lotosu spalinowych Traxxów, dzięki którym realizacja połączeń do Budziszyna czy Drezna byłaby możliwa. Poza tym należałoby przetrasować Wafla na Zgorzelec z wprowadzeniem last minute od Wrocławia. Na razie tyle przychodzi mi do głowy.
Lausitzer - 18-11-2011, 17:50
Temat postu:
Moim zdaniem, tak naprawdę, na dalekobieżne połączenia międzynarodowe na E30 przydałaby się elektryfikacja resztki do Zgorzelca i odcinków Zgorzelec - Goerlitz oraz Goerlitz - Dresden. Nie dziwi mnie dlatego też fakt, że nawet Wawel nie może normalnie po tej linii pojechać, tylko stosuje się jakieś alpejskie kombinacje z Węglińcem i Żarami. Ale skoro jest już drut do Bielawy Dolnej, to można by było porozumieć się z DB w sprawie elektryfikacji odcinka Bielawa Dolna- Horka- Hoyerswerda. Chyba lepiej jest już w ostateczności zelektryfikować ok 50 km linii, niż dobrze ponad 100 km do Drezna. Co prawda, po niemieckiej stronie trasa lokalna, jednotorowa, ale z dobrą prędkością handlową 120 km/h, a myślę, że można by i było pojechać 140 km/h. I wtedy już wyglądałoby to jakoś bardziej normalnie, niestety, dalej z pominięciem Zgorzelca, ale przynajmniej wróbel w garści, bo gołąb dalej na dachu.

I wtedy można się zastanawiać nawet nad Siemensem i jakimś porządnym składem:), a tak, to niestety pozostaje tylko Cargo i ew. dzierżawa lokomotyw.
Pozdrawiam
tomex_0111 - 22-11-2011, 22:58
Temat postu:
dzis przejechalem sie do węglinca z lubania i masakra jest nie widze by planowal sie w najblizszym czasie remont.co do poc.IC W-wa/przemysl-jelenia p.e30 nie wierze by co kolwiek wrocilo.jedynie KD obejmie linie i ludzie zniechęca sie do kolei ;/ zamiast to zrobic bezposrednie polaczenia,to lepiej walic z przesiadkami.nawet glupota jest to;przyjezdza reg z wroclawia o 15.39 do weglinca i 10+min opozniony,tam stoja kd do zgorzelca i reg do żar one maja odjazd 15.43 i 15.46 przez co jak czekaja to maja na starcie w plecy,kto to wymysla taki rj?zamiast je puscic po 16.ogolnie podsumowujac to kasa w błocie po modernizacji-niedlugo zaoraja e30;/
brambor - 01-12-2011, 15:01
Temat postu:
Lausitzer napisał/a:
(...) to można by było porozumieć się z DB w sprawie elektryfikacji odcinka Bielawa Dolna- Horka- Hoyerswerda. Chyba lepiej jest już w ostateczności zelektryfikować ok 50 km linii, niż dobrze ponad 100 km do Drezna. Co prawda, po niemieckiej stronie trasa lokalna, jednotorowa, ale z dobrą prędkością handlową 120 km/h, a myślę, że można by i było pojechać 140 km/h.


Tylko przejazd z Hoyerswerdy mimo zelektryfikowanej trasy do Lipska to dziś 2,5h i szybko się nie poprawi. Jak na warunki niemieckie jazda po tym odcinku odbywa się w iście ślimaczym tempie. Puszczanie tamtędy jakichkolwiek poc. międzynarodowych to nieporozumienie.
melocot - 01-12-2011, 18:43
Temat postu:
Zgadza się, przejazd poc. regionalnym Hoyerswerda - Leipzig trwa dokładnie 2h 27'. Czy "jakikolwiek poc. międzynarodowy" zatrzymywałby się na takiej ilości przystanków co poc. regionalny? Dodatkowo te postoje na stacjach węzłowych: Rhuland +6' i Falkenberg +8' w celach przesiadkowych także przytrzymają "jakikolwiek poc. międzynarodowy"? Poprawa czasu przejazdu na tym odcinku jest akurat w realizacji, zatem kolejna zgoda, szybko się nie poprawi - mam na myśli jutro albo za tydzień.

A co jeśli w Rhuland skręcimy do Drezna? Czas przejazdu RE w rel. Hoyerswerda - Dresden Hbf jest obecnie osiągalny w czasie 1h 29' i także jest pod drutem.

Dlatego zgadzam się z
Lausitzer napisał/a:
Chyba lepiej jest już w ostateczności zelektryfikować ok 50 km linii, niż dobrze ponad 100 km do Drezna.

brambor - 01-12-2011, 19:34
Temat postu:
melocot napisał/a:

A co jeśli w Rhuland skręcimy do Drezna? Czas przejazdu RE w rel. Hoyerswerda - Dresden Hbf jest obecnie osiągalny w czasie 1h 29' i także jest pod drutem.



To, że dziś z Węglińca do Drezna bez druta jedzie się 1h 38 min. Więc po co pociąg okrężną trasą w dodatku, że nie da to żadnych oszczędności w czasie?

Poza tym Hoyerswerda to wymarłe miasto i większych skupisk ludzi tam jak na lekarstwo. Na południowej trasie jest prawie 90 000 mieszkańców (Zgorzelec+Goerlitz) oraz 40 000 Budziszyn. Hoyerswerda jest mniejsza od Budziszyna.

Co do stwierdzenia: "Chyba lepiej jest już w ostateczności zelektryfikować ok 50 km linii, niż dobrze ponad 100 km do Drezna." - no PLK ani Polacy decydować o tym nie będą.

Zresztą jak wieść niesie prace elektryfikacyjne mają się zakończyć do 2015 roku.

A na marginesie to co twierdzi PKP Interg***o, że koszty lokomotywy spalinowej są wysokie i dlatego brak tu pociągów dalekobieżnych to kpina i g***o prawda.
melocot - 02-12-2011, 19:37
Temat postu:
Skoro nadal nie potrafisz dostrzec problemu szybkiego przejazdu (bez zmiany lokomotywy Exclamation ) trasy Wrocław/Legnica - sieć DB, tylko rozdrabniasz się na miasta i miasteczka po jednej i drugiej stronie granicy to ja poproszę o suche fakty z Twojego "marginesu":
brambor napisał/a:
A na marginesie to co twierdzi PKP Interg***o, że koszty lokomotywy spalinowej są wysokie i dlatego brak tu pociągów dalekobieżnych to kpina i g***o prawda.

Anonymous - 02-12-2011, 22:38
Temat postu:
brambor napisał/a:


A na marginesie to co twierdzi PKP Interg***o, że koszty lokomotywy spalinowej są wysokie i dlatego brak tu pociągów dalekobieżnych to kpina i g***o prawda.


Ano pewnie. Grosze. Jedyne 500 PLN/ h pracy, znafco.
brambor - 03-12-2011, 11:31
Temat postu:
Ok, PKP IC twierdzi, że to wszystko przez koszt wynajmu lokomotywy. Widzę, że wszyscy uwierzyli w to.

Zatem koszt wynajmu lokomotywy dla TLK na trasie Gorzów - Piła jest niższy niż Zgorzelec - Węgliniec?

Podobnie w ub. roku podczepianie SU46 do TLK z 2 wagonami relacji Kostrzyn - Przemyśl. To się niby opłacało?

Czy może wspaniała spółeczka stwierdza że tam niby to się zwraca a tu już nie. No jakoś w to nie uwierzę, póki nie zobaczę konkretnych wyliczeń.

Tendencyjne liczenia pasażerów w byłych już pociągach (Wrocławianin, Sudety), gdzie w środku tygodnia skład zestawiony był z 8 wagonów i było liczenie, a w okolicach weekendu z 4-5 i bez liczenia, nie sprawiają, że to co twierdzi PKP IC jest wiarygodne.

Zresztą powszechną praktyką jest, że niektóre pociągi muszą jeździć, bo ktoś tam ma w tym jakiś interes.

A podobno TLK mają dotację z budżetu państwa.....
Sunseed - 03-12-2011, 11:33
Temat postu:
1200zł za godzine elektryka na pełnej mocy ;p Ze spalinowozami to ja nie wiem..
EN - 09-01-2012, 11:00
Temat postu: Z regionu [Jeleniej Góry] do stolicy pociągiem za dnia?
Z regionu do stolicy pociągiem za dnia?

Lokalni posłowie Prawa i Sprawiedliwości skierują do ministra transportu interpelację dotyczącą wydłużenia relacji pociągu TLK z Warszawy do Jeleniej Góry trasą przez Legnicę i Węgliniec i wprowadzeniu dziennego połączenia naszego regionu ze stolicą Polski.

Marzena Machałek i Adam Lipiński, parlamentarzyści z PiS, na podstawie wielu opinii pasażerów wskazują na brak w obowiązującym rozkładzie jazdy połączenia dalekobieżnego na trasie Jelenia Góra – Legnica – Wrocław. Argumentują także, że Spółka Przewozy Regionalne zlikwidowała na tej trasie ostatni dalekobieżny pociąg kategorii InterRegio relacji Bolesławiec - Przemyśl. Wprawdzie kursuje międzynarodowy pociąg Eurocity „Wawel” z Krakowa do Hamburga (Niemcy), jednak to połączenie – ze względu na ceny biletów i konieczność rezerwacji miejsc – nie spełnia oczekiwań pasażerów.

Zdaniem interpelujących parlamentarzystów PKP Intercity jako spółka kolejowa pełniąca funkcję publiczną, otrzymująca dotację z Ministerstwa Transportu na dofinansowanie połączeń kategorii TLK, powinna przywrócić na tej trasie połączenie TLK, łączące Jelenią Górę, Lubań Śląski, Bolesławiec i Legnicę z Warszawą.

Tym bardziej, że w lutym ubiegłego roku Intercity podpisała z Ministerstwem Infrastruktury 10-letnią umowę na dofinansowanie międzywojewódzkich połączeń dalekobieżnych na poszczególnych liniach kolejowych. Tą umową jest również objęta linia Jelenia Góra – Legnica – Wrocław, a brak pociągu na tej trasie jest równoznaczny z niewywiązywaniem się z porozumienia.

Marzena Machałek i Adam Lipiński podkreślają także, że linia Węgliniec- Legnica – Wrocław została niedawno wyremontowana za cenę 2,5 mld złotych, a na linii tej nie jeździ żaden dalekobieżny pociąg i nie jest ona w pełni wykorzystana. Sprawę rozwiązałoby wprowadzenie składu o wydłużonej trasie relacji Warszawa – Jelenia Góra. Parlamentarzyści z okręgu jeleniogórsko-legnickiego postulują, aby zmiany wprowadzono od 1 czerwca, kiedy to będzie obowiązywał nowy rozkład jazdy pociągów.

– Dzięki takiej decyzji wśród mieszkańców Jeleniej Góry, Legnicy, Chojnowa, czy też Węglińca, zmniejszy się poczucie całkowitej marginalizacji regionu i „odcięcia od świata” – argumentują parlamentarzyści PiS. Byłoby to także nawiązanie do czasów, kiedy stolicę Kotliny Jeleniogórskiej z Warszawą łączyły cztery pary pociągów (dwa nocne i dwa dzienne – „Sudety” i międzynarodowy pospieszny z Frankfurtu a do początku lat 80. XX wieku – z Paryża). Aktualnie we wspomnianej relacji jeździ tylko jeden uchroniony przed likwidacją dzięki działaniom, m.in. Marzeny Machałek, skład nocny – ze Szklarskiej Poręby do Warszawy Wschodniej.

źródło: http://www.jelonka.com/news,single,init,article,38031
Kamil26 - 09-01-2012, 11:55
Temat postu:
W ogóle nie rozumiem sensu moderniazcji odcinka Wrocław Główny - Węgliniec/Zgorzelec. Podciągnięcie pod 160km/h żeby kible PR śmigały. Żadnych połączeń z Warszawą ani innymi stolicami regionów. Może to kara za to że Dolny Śląsk miał bardzo gęstą siatkę linii kolejowych.
Lausitzer - 10-01-2012, 09:26
Temat postu:
Żadna kara, jeżeli uznaje się ze strony polskich kolei, że linia ma charakter regionalny i obsługiwana jest szybkimi szynobusami na całym odcinku Wrocław - Zgorzelec plus połączenie międzynarodowe, z, załóżmy, dogodnymi przesiadkami we Wrocławiu, to po co bawić się w dodatkowe koszty i uruchamianie pociągów dalekobieżnych? Niestety sprawa Węglińca i blokady elektryfikacji odbija się teraz czkawką i jeszcze długo się będzie odbijać. A czy tak wspaniale funkcjonuje Przemyśl z Medyką, że tam opłaca się puszczać składy dalekobieżne? Nie mówiąc już o Ex Małopolska, w którym na odcinku Rzeszów - Przemyśl jedzie może średnio 30 osób? Tam się ma opłacać, a tu nie? Krótko mówiąc: kwestia elektryfikacji gra bardzo dużą rolę, i jeżeli byłaby ona już pozytywnie rozstrzygnięta na odc. Węgliniec - Zgorzelec, to dziś do Zgorzelca dojeżdżałby przynajmniej jeden pociąg dalekobieżny.
Pozdrawiam
amadeoen57. - 10-01-2012, 21:10
Temat postu:
Komitet Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych oraz lokalni posłowie PiS rozpoczynają starania o wydłużenie trasy pociągu relacji Warszawa Wschodnia- Wrocław Główny p. Legnicę, Bolesławiec, Węgliniec, Lubań Śląski, Gryfów Śląski do Jeleniej Góry.

KODLK, Marzena Machałek i Adam Lipiński wskazują na brak w obowiązującym rozkładzie jazdy połączenia dalekobieżnego na trasie Jelenia Góra – Legnica – Wrocław. Argumentują także, że Spółka Przewozy Regionalne zlikwidowała na tej trasie ostatni dalekobieżny pociąg kategorii InterRegio relacji Bolesławiec - Przemyśl, a kursujący obecnie międzynarodowy pociąg Eurocity „Wawel” z Krakowa do Hamburga ze względu na ceny biletów i konieczność rezerwacji miejsc nie spełnia oczekiwań pasażerów.

PKP Intercity jako spółka kolejowa pełniąca funkcję publiczną, otrzymująca dotację z Ministerstwa Transportu na dofinansowanie połączeń kategorii TLK, powinna przywrócić na tej trasie połączenie TLK, łączące Jelenią Górę, Lubań Śląski, Bolesławiec i Legnicę z Warszawą.

Tym bardziej, że w lutym ubiegłego roku Intercity podpisała z Ministerstwem Infrastruktury 10-letnią umowę na dofinansowanie międzywojewódzkich połączeń dalekobieżnych na poszczególnych liniach kolejowych. Tą umową jest również objęta linia Jelenia Góra – Legnica – Wrocław, a brak pociągu na tej trasie jest równoznaczne z niewywiązywaniem się z porozumienia.

Samorządowcy podkreślają także, że linia Węgliniec- Legnica – Wrocław została niedawno wyremontowana za cenę 2,5 mld złotych, a na linii tej nie jeździ żaden dalekobieżny pociąg i nie jest ona w pełni wykorzystana. Sprawę rozwiązałoby wprowadzenie składu o wydłużonej trasie relacji Warszawa – Jelenia Góra. Parlamentarzyści z okręgu jeleniogórsko-legnickiego postulują, aby zmiany wprowadzono od 1 czerwca, kiedy to będzie obowiązywał nowy rozkład jazdy pociągów. W obecnej sprawie w niedalekim czasie planowana jest również konferencja prasowa z udziałem spółek kolejowych i polityków z regionu Dolnego Śląska.

http://www.bolec.info/index.php?op=informacje&news=6807
Paszczak - 13-01-2012, 03:48
Temat postu:
Tory wyremontowane, a pociągu nie ma

Gdy PKP wydało na modernizację torów na linii kolejowej Węgliniec - Legnica - Wrocław 2,5 mld zł i pociągi mogły osiągać na niej prędkość 130 km na godzinę, mieszkańcy regionu legnickiego i jeleniogórskiego liczyli na to, że będą mieli szybkie i wygodne połączenie ze stolicą. Tymczasem nie tylko nie przybyło pociągów, a na dodatek zniknęły te połączenia, które już były.

Właśnie spółka Przewozy Regionalne zlikwidowała na tej trasie ostatni dalekobieżny pociąg kategorii InterRegio relacji Bolesławiec - Przemyśl. A ponieważ w nowym rozkładzie jazdy PKP nie uwzględniono żadnego połączenia Intercity TLK na trasie Jelenia Góra, Legnica, Wrocław, obecnie na tej linii nie jeździ żaden dalekobieżny pociąg.

- To skandal, że ta nowoczesna i kosztowana linia nie jest w pełni wykorzystana - denerwuje się Grzegorz Oleś z Komitetu Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych.

- Ludzie z Bolesławca czy Legnicy mają utrudnione życie, bo aby dostać się koleją do Warszawy, muszą najpierw dojechać do Wrocławia - dodaje Janusz Karolak z Bolesławca, który studiuje zaocznie w Warszawie i zna trudy podróżowania na tej trasie.

Komitet Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych rozpoczął starania, by w nowym rozkładzie jazdy, który wejdzie w czerwcu, przedłużyć dotychczasową trasę pociągu TLK Warszawa Wschodnia - Wrocław Główny do Jeleniej Góry przez Legnicę i Węgliniec. Pomysł poparli parlamentarzyści i samorządowcy.

- W ubiegłym roku Spółka PKP Intercity zawarła z Ministerstwem Infrastruktury 10-letnią umowę na dofinansowanie międzywojewódzkich połączeń dalekobieżnych na poszczególnych liniach kolejowych - dodaje Marzena Machałek, posłanka PiS. Tą umową jest również objęta linia Jelenia Góra - Legnica - Wrocław. Czy jest szansa, że takie połączenie się pojawi?

- Przeanalizujemy taką możliwość - obiecuje Małgorzata Siatkowska, rzecznik prasowy PKP Intercity. Warunkiem jest dofinansowanie połączenia przez ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej.

źródło: Alina Gierak, Gazeta Wrocławska
Gaguś86 - 14-01-2012, 19:29
Temat postu:
Witam.
Odnośnie IR Łużyce, który kursował z Przemyśla do Bolesławca. Może się mylę tylko nie bić, powodem uwalenia (bo inaczej tego nazwać się nie da) jest modernizacja E30 w Małopolsce.
Beatrycze - 15-01-2012, 07:10
Temat postu:
Cytat:
Odnośnie IR Łużyce, który kursował z Przemyśla do Bolesławca. Może się mylę tylko nie bić, powodem uwalenia (bo inaczej tego nazwać się nie da) jest modernizacja E30 w Małopolsce.

To jest tłumaczenie dla naiwniaków, którzy łykają każdą bzdurę betonu jak pelikan.

Kto powiedział, że IR "Łużyce" miał jeździć do Przemyśla? Skoro jest modernizacja linii to wyjścia były co najmniej dwa:

- pociąg dojeżdża tylko do Katowic (lub do Krakowa), ewentualnie jedzie dalej przez CMK do Warszawy, i byłoby to dobre rozwiązanie, bo za jednym zamachem mielibyśmy bezpośrednie połączenie i ze Śląskiem i ze stolicą.

- pociąg na odcinku Kraków - Przemyśl jedzie jako REGIO, co nie ogranicza przepustowości remontowanej linii, bo pociągi REGIO i tak jeżdżą, bo jeździć muszą.

Wystarczy chcieć. Odnośnie linii zgorzeleckiej dobrej woli w centrali PR nigdy nie było i nie ma za grosz. A byliśmy już świadkami wielu idiotycznych decyzji betonu PR z nonsensownymi tłumaczeniami. Na przykład kiedyś zlikwidowano postoje pociągów RE w Chojnowie i Pieńsku. Oficjalnym powodem była modernizacja odcinka Wrocław - Legnica.
Lausitzer - 24-01-2012, 08:27
Temat postu:
Dokładnie, dla chcącego nic trudnego, skoro likwidują jeden, wystarczyło przedłużyć relację drugiego: IR Prosna. A ja bym go nazwał właśnie IR Łużyce (mówcie, co chcecie, ale Prosna kojarzy mi się jakoś dziwnie ze świnką). Smile

Pozdrawiam
Stella - 26-01-2012, 15:20
Temat postu:
Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej odpowiada na wniosek prezydenta Bolesławca.

Prezydent Bolesławca Piotr Roman zwrócił się do Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej o przywrócenie bezpośredniego połączenia kolejowego ma trasie Warszawa – Zgorzelec. Prezydent Bolesławca zwraca uwagę na niewykorzystanie zmodernizowanej trasy E30 w III Paneuropejskim Korytarzu Transportowym od zachodniej granicy państwa do Wrocławia i Opola. – „Zlikwidowane bezpośrednie połączenie południowo-zachodniej Polski ze stolicą pozbawia blisko milion mieszkańców możliwości korzystania z tej infrastruktury. Czy po to wydano setki milionów euro i zmodernizowano linię do możliwości osiągnięcia na niej prędkości podróżnej 160 km/h, żeby jeździły tu szynobusy? Kilkuletnie starania i negocjacje z PKP PLK i przewoźnikami nie przywróciły bezpośredniego połączenia Zgorzelca, Bolesławca i Legnicy z Warszawą”– podkreśla prezydent Piotr Roman.

Ministerstwo odpowiedziało, iż zgodnie z informacjami przekazanymi przez PKP Intercity S.A. w chwili obecnej nie ma możliwości technicznych do uruchomienia pociągów na przedmiotowych trasach. Niemniej Spółka deklaruje gotowość uruchomienia bezpośredniego połączenia Legnica-Warszawa od 9 grudnia 2012 r pod warunkiem pokrycia deficytu wynikającego z uruchomienia pociągu i decyzja zostanie podjęta na etapie przygotowania oferty połączeń na rozkład jazdy pociągów 2012/13 . – „Wydłużenie do Legnicy relacji pociągu kursującego do Wrocławia wiąże się z dodatkowymi kosztami zlecenia obsługi związanej z obrządzaniem składu podmiotom zewnętrznym, a wydłużenie relacji do Zgorzelca z koniecznością prowadzenia pociągów trakcją spalinową, do obsługi której Spółka w tym rejonie nie posada lokomotyw” – poinformował w odpowiedzi, Andrzej Massel, podsekretarz stanu MTBiGM.

źródło: Bolec.Info
Renia - 26-01-2012, 17:11
Temat postu:
Stella, czyli nic nowego. Stary, dobry pekapistowski niedasizm. Twisted Evil

Beton
Światowid - 26-01-2012, 18:11
Temat postu:
13 lutego w Jeleniej Górze odbędzie się konferencja prasowa w sprawie połączeń dalekobieżnych na linii zgorzeleckiej i zobaczymy jak Ministerstwo i jego ukochana spółka będą śpiewali. Pociąg TLK 16100/1 relacji Warszawa - Wrocław można bez problemu wydłużyć do Bolesławca i nie potrzeba do tego dodatkowego "zaplecza technicznego".
Lausitzer - 26-01-2012, 18:13
Temat postu:
Co za brednie Pan Massel mówi? A na odcinku Korsze - Ełk da się i lokomotywy są? Podobnie do Zamościa?
Pozdrawiam
Anonymous - 26-01-2012, 18:26
Temat postu:
Spalinówek nie ma, to fakt niezaprzeczalny, wiec podziekujcie kulejorzom, ktorzy w przeszlosci niedopuscili do elektryfikacji odcinka w obawie o swoje miejsca pracy. O sprawie pisala dawno temu Victoria.
Światowid - 26-01-2012, 18:28
Temat postu:
Ale pociąg może kończyć bieg w Bolesławcu lub jechać do Jeleniej nic to nikomu nie przeszkadza tylko IC na Dolny Śląsk jest uczulone.
Noema - 26-01-2012, 18:52
Temat postu:
Pułtuś napisał/a:
Spalinówek nie ma, to fakt niezaprzeczalny

Ależ są! Proszę bardzo:
http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=15353

A jak im się nie chce przerzucać jednej spalinówki do Węglińca to niech wynajmują od PKP Cargo, tak jak robią w przypadku EC "Wawel".
Lausitzer - 26-01-2012, 18:53
Temat postu:
otóż to, jak to spalinówek nie ma ? A co jeździ na wskazanych przeze mnie odcinkach? Parowozy? Jaki problem w obsłudze składu w Bolesławcu, czy Zgorzelcu ?
pawelW - 27-01-2012, 13:50
Temat postu:
Tym bardziej że tym szlakiem jezdzi również EC WAWEL ,który jadąc z Forst przez Żary do Węglińca prowadzi spalinówka co za brednie . Wcześniej spalinowa jechała przez Żagań aż do Legnicy i dopiero tam zamieniano ją na Elektryczną Śmiech
Anonymous - 27-01-2012, 23:01
Temat postu:
Czy już zawsze będziemy musieli się przesiadać?
2012-01-27 07:11:57

"Legnica leży przy ważnej, magistralnej linii kolejowej – niedawno zresztą gruntownie zmodernizowanej. Mimo tego przez nasze miasto kursuje tylko jeden pociąg dalekobieżny. Czy to się zmieni?

Przez Legnicę przebiega ważna kolejowa trasa „E30” znajdująca się w III Paneuropejskim Korytarzu Transportowym. Mimo tego nasze miasto, podobnie jak leżący na tej samej linii Bolesławiec, posiada tylko jedno dalekobieżne połączenie kolejowe. Dlaczego tak jest i kiedy to się zmieni? Takie pytanie zadał Ministerstwu Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Piotr Roman – prezydent Bolesławca, oczekujący przywrócenia bezpośredniego pociągu ze Zgorzelca przez Bolesławiec i Legnicę do stolicy kraju. Zwraca on uwagę na to, że trasa „E30” została niedawno zmodernizowana - kosztowna inwestycja sprawiła, że pociągi pasażerskie mogą tamtędy jeździć z prędkością nawet 160 km/h.

- Zlikwidowane bezpośrednie połączenie południowo-zachodniej Polski ze stolicą pozbawia blisko miliona mieszkańców możliwości korzystania z tej infrastruktury – czytamy na stronie UM Bolesławiec, przytaczającej słowa prezydenta miasta skierowane do ministerstwa. - Czy po to wydano setki milionów euro, (…) żeby jeździły tu szynobusy? – pyta Roman.

Pociągi z Warszawy mogą zacząć kursować, ale tylko do Legnicy – wynika z odpowiedzi MTBiGM opublikowanej przez serwis bolesławieckiego urzędu. Połączenie mogłoby pojawić się w nowym rozkładzie, który wejdzie w życie 9 grudnia 2012 br. Jak jednak poinformował Andrzej Massel, podsekretarz stanu w ministerstwie, warunkiem jest pokrycie kosztów przedłużenia relacji pociągu kończącego obecnie bieg we Wrocławiu – a to w związku z „dodatkowymi kosztami zlecenia podmiotom zewnętrznym obsługi, związanej z obrządzaniem składu”. Na przeciągnięcie trasy aż do Zgorzelca nie ma ponoć w ogóle szans. Według przekazanych resortowi informacji, spółka PKP Intercity - obsługująca w Polsce pośpieszne pociągi - nie posiada w tym rejonie lokomotyw spalinowych, których musiała by używać prowadząc skład z Warszawy aż do granicy.

Obecnie przez Legnicę przejeżdżają prawie wyłącznie pociągi lokalne, obsługiwane przez Koleje Dolnośląskie i Przewozy Regionalne. Jeżeli chodzi o większe dystanse, z naszego miasta bez przesiadki możemy pojechać w zasadzie tylko do Krakowa (pociągiem EuroCity, za 116 złotych) albo do Hamburga, czy Berlina. Do Warszawy bezpośrednio z Legnicy dotrzemy jedynie autobusem. Nocne połączenie do stolicy obsługuje PKS „Polonus” w Warszawie."

Autor: DZ (lca.pl)
Źródło: Lca.pl

---
Interesująca jest reakcja legniczan na artykuł. Ruszyła lawina wspomnień dawnych pociągów z węzła legnickiego... i krytyka prezydenta miasta za bezczynność w sprawie sytuacji na E-30.
Torczes - 08-02-2012, 00:23
Temat postu:
Mam propozycje na połączenie dalekobieżne na lini "zgorzeleckiej":
Od grudnia ubiegłego roku utworzono połączenie Interregio "Piast" Wrocław Główny (odj.11.00) - Warszawa Wschodnia (przyj.17.28) p.Opole,Katowice i CKM i Warszawa Wschodnia (odj.13.03) - Wrocław Główny (przyj.19.43).Podobno cieszy sie one sporą frekfencją.Można by je wydłużyć z/do Jeleniej Góry p.Legnice,Węgliniec.Dolny Śląsk zyskałby wtedy połaczenie dalekobieżne na lini ''zgorzeleckiej'' i J.G. dzienne połaczenie Warszawą i Śląskiem tym bardziej w większości po zmodernizowanych liniach.Ponad to można by go przemianować na Regioekspress.Była by to tańsza konkurencja dla EIC jadących na tej samej trasie.
Mozna by było też tą relacje dzielić w Węglincu na J.G. i Zgorzelec.Wiem że jest ciężko ze "spalinówkami" PR-u w Węglincu ale można by było wypożyczać od Cargo lub przenieść tam jedna lub dwie PR-owskie SU45.
Światowid - 08-02-2012, 18:30
Temat postu:
Już w poniedziałek 13 lutego w Jeleniej Górze o godzinie 12:00 wielka konferencja w sprawie pociągu TLK do Warszawy na linii Zgorzeleckiej. Mam nadzieję, że PIC ugnie się pod presją samorządów.
thenatanaell - 10-02-2012, 15:45
Temat postu:
Trzymam kciuki za pomyślne (oczywiście dla pasażerów) rozwiązanie tej sprawy. Choć jeden pociąg pośpieszny na zgorzeleckiej to KONIECZNOŚĆ!
Lausitzer - 13-02-2012, 07:28
Temat postu:
PKP Intercity rozgląda się także nad pozyskaniem lokomotyw spalinowych. – Bardzo silnie pracujemy nad projektem pozyskania lokomotyw liniowych spalinowych. Chcemy jeździć w Bieszczady, na Hel własnymi lokomotywami i musimy pozyskać 5-10 lokomotyw spalinowych – stwierdził prezes PKP Intercity.

Źródło: Rynek Kolejowy

A może by tak właśnie do Zgorzelca, na nowym Siemensie spalinowym ?
mateuszpiszcz - 13-02-2012, 08:14
Temat postu:
A może lepiej odpuścić sobie walkę z IC o pociągi dalekobieżne, a dogadać się z DB Regio o dodatkowe dwie pary pociągów Regio Express tak aby były dobrze skomunikowane we Wrocławiu z pociągami w kierunku Warszawy i Krakowa?
snajper - 13-02-2012, 08:16
Temat postu:
Po co wydawać $$ na Siemensy. Trzeba oszczędzać, na razie IC ma stratę a nie zysk. Najtaniej by było przerobić jakieś stare SU45 wedle standardu ST45 tylko zostawić im prądnicę do ogrzewania zimą.
Lausitzer - 13-02-2012, 11:36
Temat postu:
A która kolej pasażerska nie ma straty ? Chyba nie o to chodzi, żeby remontować stare trupy, tylko kupować nowy tabor, trup po remoncie pojeździ jeszcze z jakieś 10 lat, a eksploatacja nowej lokomotywy jest przewidywana na okres min. 25-30 lat. W takiej perspektywie inwestycja w nowy środek trwały jest o wiele bardziej opłacalna, a i parametry inne (lepsze), normy środowiskowe zachowane, itp, itd.

A co do połączeń dalekobieżnych na Linii 260, to owszem, swoja drogą połączenia regionalne, ale dlaczego przewoźnik narodowy ma sobie odpuszczać jedną z głównych tras, a pasażerom fundować konieczność przesiadki ? Nie powiedziano, że połączenia do Warszawy mają być wykonywane w takcie 2-godzinnym.Smile

Pozdrawiam
mateuszpiszcz - 13-02-2012, 12:52
Temat postu:
No jasne , że nie co dwie godziny. Optymalnym było by aby cały korytarz od Zgorzelca do Wrocławia, wraz ze skomunikowanymi ościennymi trasami, miał do Warszawy i dzienne i nocne połączenie. Ale sytuacja wygląda jak wygląda. Dlatego wspomniałem o dodatkowych dwóch połączeniach Drezno- Wrocław.
Światowid - 13-02-2012, 15:51
Temat postu:
Konferencja zakończona- wszystko w rękach Premiera i Ministra Transportu

KODLK
EN - 14-02-2012, 12:59
Temat postu:
Samorządowcy i kolejarze za dodatkowym pociągiem Jelenia Góra – Warszawa

Apel dotyczący uruchomienia dziennego połączenia kolejowego między regionem a stolicą podpisany przez posłankę Marzenę Machałek oraz przedstawicieli samorządów Gryfowa, Węglińca, Lubania, Bolesławca i Jeleniej Góry, trafi na biurko premiera Donalda Tuska.

To skutek wczorajszej konferencji, którą w siedzibie Starostwa Powiatowego w Jeleniej Górze zorganizowało Biuro Poselskie Marzeny Machałek oraz Dolnośląski Komitet Obrony Linii Kolejowych. Tematem spotkania była już poruszana sprawa uruchomienia dodatkowego, dziennego połączenia kolejowego regionu z Warszawą. Na trasie pociągu miałyby być miasta, przez które – mimo takiej możliwości nie jeździ żaden pociąg do stolicy.

Do starostwa dotarli przedstawiciele samorządów z Gryfowa, Weglińca, Lubania, Jeleniej Góry. Mimo nieobecności w całej rozciągłości popiera projekt prezydent Bolesławca Piotr Roman. Na konferencji pojawili się także reprezentanci kolei: zastępca dyrektora ds. handlowych z PKP Intercity w Poznaniu Janusz Kazior, zastępca naczelnika Centrum Zarządzania Ruchem Kolejowym Bernard Rogoziński, Zbigniew Gzik, zastępca dyrektora Oddziału Centrum Realizacji Inwestycji we Wrocławiu PLK, a także Romuald Jakubowski, wiceszef Biura Dróg Kolejowych PKP PLK.

Wszyscy uznali, że pomysł uruchomienia dziennego pociągu do stolicy jest słuszny. Podkreślono, że takie połączenie będzie bardzo korzystne dla gmin, przez które żaden pociąg dalekobieżny nie jeździ. Przedstawiciele kolei dodali także, iż koszt biletu do Warszawy mógłby być niższy w porównaniu do funkcjonującej linii przez Wałbrzych i Jaworzynę Śląską, choć trasa przez Legnicę i Bolesławiec jest o około 90 km dłuższa. Wskazanym jednak byłoby uruchomienie pociągu TLK, do którego jest dofinansowanie z budżetu państwa.

Zaznaczono także, że uruchomienie dodatkowego, dziennego pociągu zależy od decyzji Ministerstwa Infrastruktury. – Jeśli ono zleci takie połączenie, PKP Intercity je zrealizuje – zadeklarowali reprezentanci kolejarzy podkreślając, że taki pociąg uatrakcyjniłby pakiet usług pasażerskich. Wspomniano także o remoncie linii nr 274, którego przeprowadzenie pozwoli na zwiększenie prędkości przewozowej w dwóch etapach: od czerwca i od grudnia tego roku.

Kolejarze zapewnili o chęci pomocy, wsparciu dla działań posłanki Marzeny Machałek. Apel pani poseł i samorządowców, uwzględniający wniosek o uruchomienie pociągu, a także wyraz protestu przeciwko marginalizacji regionu, skierowany zostanie do premiera RP Donalda Tuska.

źródło: http://www.jelonka.com/news,single,init,article,38625
kicior99 - 14-02-2012, 15:22
Temat postu:
Ja p... Żeby do powołania pociągu była potrzebna interwencja najwyższych władz w państwie? To się w głowie nie mieści. Wyżej można chyba tylko u Rutkowskiego Smile Ten, łamiąc prawo ale zawsze działając w interesie społecznym, zmontuje pociąg i puści na tory. Absurd? Nie większy niż poprzedni.
Sunny - 14-02-2012, 17:04
Temat postu:
Nie po to PKP IC zlikwidowało wszystkie przejęte od PR pociągi dalekobieżne do/ze Zgorzelca, żeby je teraz przywracać, bo tak życzą sobie pasażerowie i lokalne samorządy. No, gdyby jeszcze w Legnicy, Bolesławcu lub Zgorzelcu mieszkał jakiś prominenty POlityk to sprawa byłaby załatwiona bez zbędnej zwłoki - prezes PKP IC otrzymałby od ministra Nowaka zadanie do wykonania. A tak, dupa blada...
Lausitzer - 15-02-2012, 07:17
Temat postu:
Do absurdalnych sytuacji zdążyłem się już przyzwyczaić, do prywaty też niestety, za pieniądze podatników, no cóż: będziemy mieli wyremontowane linie tylko po to, żeby były wyremontowane, i żeby w EN57 bardziej nie trzęsło już, niż trzęsie obecnie.Smile Równie dobrze można było nie robić prawie że od podstaw E30 i też jeździłoby to, co jeździ obecnie, a to, że o 1,5 h dłużej? A kogo na górze to obchodzi ? Wszak nie dla psa kiełbasa.Smile

Zamiast zelektryfikować linię do końca, to kombinuje się teraz po alpejsku z pociągiem do Jeleniej przez Węgliniec, z których to kombinacji nic nie wychodzi, i po groma na tej konferencji jakiś z-ca dyr. handlowego ic z Poznania. Bo akurat jego posłuchają.

Tylko w Polsce takie rzeczy.
thenatanaell - 15-02-2012, 13:03
Temat postu:
Według mnie wątpliwa będzie frekwencja takiego pociągu na odcinku Węgliniec - Lubań - Jelenia Góra. Zamieszanie jakie UMWD wprowadził z pociągami Węgliniec / Zgorzelec - Jelenia Góra, skutecznie osłabiło w mieszkańcach Lubania chęci do podróżowania koleją... ;/ Obstawiam, że na tym odcinku będzie jeździć średnio 5-15 osób.
Beatrycze - 15-02-2012, 13:13
Temat postu:
thenatanaell, zapewne masz rację. Pociąg powinien jechać do Zgorzelca, a najlepiej do Gorlitz. Tylko Zgorzelec/Gorlitz wygeneruje jako taką frekwencję, a nie Jelenia Góra. Brak trakcji elektrycznej na odcinku Węgliniec - Zgorzelec to sztuczny problem. Jakoś w przypadku Zamościa, Gorzowa Wlkp, Helu czy Suwałk problem nie istnieje. Ba, do Gorzowa PR puszczają nawet komercyjne interREGIO, podczas gdy interREGIO do Bolesławca (gdzie jest trakcja elektryczna) zostało wyrżnięte. Logiki w działaniach betonu PKP IC i PR nie ma żadnej!
Victoria - 15-02-2012, 18:05
Temat postu:
Czekają na wydłużenie TLK do Jeleniej Góry

„Koleją z Dolnego Śląska do stolicy” - taką nazwę nosiła konferencja zorganizowana 13 lutego w jeleniogórskim starostwie powiatowym przez posłankę Marzenę Machałek. Konferencja dotyczyła przywrócenia połączenia kolejowego między Warszawą Wschodnią a Jelenią Górą, trasą przez Legnicę i Węgliniec.

Obok posłanki na konferencji zjawili się przedstawiciele PKP Intercity, PKP PLK oraz samorządowcy z miast leżących na planowanej trasie pociągu, czyli Legnicy, Bolesławca, Węglińca, Lubania i Jeleniej Góry. W spotkaniu uczestniczyli też przedstawiciele Komitetu Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych.

Uczestnicy spotkania wyrazili swoje poparcie dla wydłużenia trasy pociągu TLK 16100/1 relacji Warszawa - Wrocław do Jeleniej Góry. Janusz Kazior, zastępca dyrektora poznańskiego zakładu PKP Intercity zapowiedział, że spółka może wydłużyć trasę pociągu, o ile ministerstwo transportu wyda na to zgodę (połączenie musi być dotowane).

W opinii posłanki Machałek brak takiego połączenia sprawia, że miasta jak Chojnów, Bolesławiec, Węgliniec, Lubań czy Gryfów Śląski są w praktyce odcięte od ruchu kolejowego a to tylko sprzyja marginalizacji regionu. Jej zdaniem linia przez Legnicę-Węgliniec do Jeleniej Góry byłaby alternatywą dla modernizowanej linii Wrocław- Jelenia Góra przez Wałbrzych (nr 274).

Na wymienionej trasie, pomimo przeprowadzonej kosztem 2,5 mld zł całkowitej modernizacji linii (na odcinku Węgliniec – Legnica – Wrocław), nie funkcjonuje obecnie żadne połączenie dalekobieżne TLK. To - zdaniem parlamentarzystki - powinno się zmienić. Uczestnicy konferencji wystosowali apel do premiera Donalda Tuska, w którym postulują, aby połączenie powróciło do rozkładu jazdy już od 1 czerwca bieżącego roku.

W trakcie trwania spotkania padły również deklaracje przedstawicieli PKP PLK, dotyczące remontu linii kolejowej 274 Wrocław – Wałbrzych - Jelenia Góra. Remont na tej trasie ma zostać zakończony w grudniu 2015 r. Całkowity koszt inwestycji wyniesie 485 mln zł. Część z tych pieniędzy będzie pochodzić z Unii Europejskiej a część z Funduszu Kolejowego. W roku obecnym przeznaczono na jej remont 93 mln zł, co pozwoli na skrócenie czasu przejazdu w rozkładzie jazdy 2012/13 do dwóch godzin i 35 minut.

Robert Kotecki

Źródło: Kurier Kolejowy
iktorn82 - 15-02-2012, 22:39
Temat postu:
Widzę, że po raz kolejny zaczęła się walka o pociąg, którego nikt tak naprawdę nie chce, i którym nikt nie będzie jeździł. Mieliśmy niedawno takie połączenie w Lubaniu i jakoś się to nie sprawdziło. Pociąg przewoził głównie powietrze. Pasażerowie z JG mają czym jechać w stronę Wrocławia i dalej w Polskę więc podejrzewam, że nikt nie będzie chciał dopłacać za bilet na okrężną trasę i do tego wydłużać sobie czas podróży.
Ponadto z Lubania jest dogodne połączenie do Warszawy o godz. 5.26 z szybką przesiadką we Wrocławiu na TLK (16min). Jestem pewien, że bezpośredni TLK nie przyspieszyłby tej podróży o więcej niż 30min.
Jeżeli takie tłumy niby chcą jeździć do Warszawy, to dlaczego ich teraz nie widać. Przedłużenie trasy tego TLK nic nie zmieni!!! Za pół roku i tak zniknie z rozkładu.
Ta cała walka jest moim zdaniem bez sensu i w razie powodzenia skutkować będzie jedynie marnotrawieniem pieniędzy podatników.
Mówienie, że miasta takie jak Lubań, Węgliniec, Zgorzelec czy Bolesławiec nie mają dogodnych połączeń z Polską jest nieprawdą.
Lepszym rozwiązaniem byłoby powalczenie o szybszy tabor dla PR lub KD, tak aby wykorzystać możliwości E30 i przyspieszyć trochę przejazd pociągami regionalnymi do Wrocławia. Np. jeden z 5 nowych EZT mógłby przemierzać trasę z Węglińca do Wrocławia. Wystarczy go tylko dobrze skomunikować z Lubaniem i Zgorzelcem.
No ale to tylko moje skromne zdanie i znając życie będziemy mieli dziadowskie TLK na pół roku.
Lady Makbet - 15-02-2012, 23:15
Temat postu:
iktorn82, częściowo masz rację. Przez ostatnie lata wygaszono popyt i skutecznie zniechęcono gros pasażerów do kolei. A pamiętam, gdy pociągi pospieszne jadące ze Zgorzelca już w Bolesławcu miały komplet pasażerów, a od Legnicy stało się w korytarzu.

Oczywiście pociąg TLK do Jeleniej Góry przez Węgliniec to absurd. Jeśli już to do Zgorzelca. I nie dzienny pociąg, a nocny, np. jako łącznik do "Karkonoszy".
iktorn82 - 16-02-2012, 16:22
Temat postu:
Lady Makbet, taki pociąg do Zgorzelca byłby dobrym rozwiązaniem, gdyby ktoś nie wpadł na genialny pomysł, żeby odcinek Zgorzelec - Węgliniec pozostawić bez trakcji elektrycznej. W tej chwili zmiana lokomotywy to niepotrzebna strata czasu, a na przykładzie EC Kraków-Hamburg widać, że zajmuje to pół godziny. Myślę, że przesiadkę z szynobusu na podstawiony pociąg w Węglińcu można by załatwić w max 10min. i o te 20min szybciej dojechać do celu.
Robikon - 16-02-2012, 17:19
Temat postu:
Tylko na pociąg do i ze Zgorzelca praktycznie nie ma szans i lepsze jest takie połączenie jak żadne.Pasażerowie nie lubią się przesiadać a i bilet kombinowany na dwie spółki jest droższy o 20 proc.Ludzie pytają się o pociąg do Przemyśla czy Warszawy i nie chcą sie telepać czy to kiblem czy szynobusem i na dodatek przeplacać.I mam pytanie pociąg nie ruszył a wy już bezsensownie trolicie,że to nie ma sensu itp..Do iktorn a skąd wiesz,że nikt go nie chce?Na pewno ludzie z Legnicy będą chętnie korzystać z tego pociągu jak jeszcze wprowadzi się bilet rewelacyjny tak jak na Jelenia -Wrocław to ceny biletów zrównają się z osobówkami i bę dzie alternatywą w podróży do Wrocławia jak i dalej Laughing

[ Dodano: 16-02-2012, 17:22 ]
PS.Ja tylko słyszę narzekanie jak nie ma połączenia źle jak jest też źle.
iktorn82 - 16-02-2012, 17:50
Temat postu:
Robikon, ludzie pytają o różne pociągi, ale to jeszcze nie jest powód, żeby każdemu robić bezpośredni pociąg do miejscowości, o którą zapyta. Masz z Legnicy 22 pociągi na dobę do Wrocławia, gdzie możesz się przesiąść na pociąg, który Cię zabierze w dowolne miejsce, a jeżeli jesteś taki wygodny i tak Cię męczą przesiadki to proponuję pojechać samochodem.
Robienie na siłę kosztownych i bezsensownych połączeń kolejowych dla kilku MK to głupota. Jest dużo lepszych sposobów na wydawanie pieniędzy publicznych.
Modliszka - 16-02-2012, 18:09
Temat postu:
iktorn82, idąc tokiem twojej argumentacji należałoby zlikwidować wszystkie pociągi dalekobieżne, dajmy na to, do Przemyśla. Miasto jest mniejsze od Legnicy, a ludzie mogą sobie pojechać z przesiadką w Rzeszowie lub Krakowie. Zlikwidujmy też pociągi dalekobieżne do Zielonej Góry. Niech ludzie jeżdżą z przesiadkami we Wrocławiu lub w Poznaniu. I tak mogłabym wymieniać kolejne miasta, których mieszkańcy mogliby się obejść bez pociągów dalekobieżnych...

Od przedwojny do 2010 roku na linii zgorzeleckiej jeździły cieszące się dużą popularnością i frekwencją pociągi dalekobieżne i nikomu to nie przeszkadzało. Nagle PKP IC wszystko zlikwidowało, a pożyteczni idioci piszą na forum, że przecież nic się nie stało, bo można pojechać z przesiadką we Wrocławiu. Ja rozumiem, że w centralach PKP IC i PR siedzą tępe zakute pały, ale nie sądziłam, że znajdą poklask na naszym forum.
iktorn82 - 16-02-2012, 19:27
Temat postu:
Proponuję jeszcze raz uważnie przeczytać to, co napisałem w poprzednich postach, a dopiero później porównywać mnie z zakutymi pałami.
Napisałem, że pociąg do Zgorzelca byłby dobry, ale...
Przemyśl, Zielona Góra mają trakcję elektryczną i pociągi nie muszą zmieniać lokomotyw po przejechaniu 20km., co zajmuje 30min. Nie wiem jak Ty, ale ja nie jestem zwolennikiem siedzenia w stojących bez sensu wagonach. Nic mi się nie stanie jak przejdę parę kroków do innego pociągu i przez to dojadę szybciej do celu.
Jak już napisałem wcześniej, niedawno był taki pociąg z Jeleniej do Przemyśla i na odcinku JG-Węgliniec jeździł pusty. W tym przypadku nawet popieram decyzję o jego likwidacji, bo po co utrzymywać za kolosalne pieniądze coś, co nikomu nie służy.
Wystarczy też popatrzeć na naszych zachodnich sąsiadów. Spróbuj dojechać z Goerlitz wgłąb Niemiec bez przesiadki w Dreźnie, Zittau, czy Cottbus. Tam też siedzą tępe zakute pały bo nie utworzyli pociągu do każdego większego miasta w Niemczech?
Zapomniałem też dodać, że TLK, o który tak walczycie nie wykorzysta możliwości linii E30 w większym stopniu niż szynobus KD, bo zapewne podepną go pod EP07, która podobnie jak szynobus jedzie 120km/h, a przecież chodzi tu głównie o wykorzystanie parametrów tej wyremontowanej linii.
jano - 16-02-2012, 19:31
Temat postu:
Wydaje mi się, że większe szanse na bezpośredni pociąg do Warszawy czy Przemyśla dają PR niż PKP IC.
Warto powalczyć o wydłużenie jakiegoś InterRegio wzorem "Galicji" czy "Szczelińca".
thenatanaell - 16-02-2012, 19:46
Temat postu:
Mogliby wydłużyć IR "Piast" W-wa - Wrocław - W-wa przynajmniej do Węglińca.
Robikon - 16-02-2012, 22:07
Temat postu:
Na PR nie ma co liczyć bo nie wiadomo czy IR za dwa lub trzy lata się utrzymają a od zapewnienia komunikacji dalekobieżnej jest PKP IC,które otrzymuje nie małą dotację od MI.W tej umowie jest wymieniona linia przez Węgliniec.Po drugie ludzie nie lubią przesiadek.pozdrawiam
Exsimus - 17-02-2012, 14:17
Temat postu:
Może zacznijmy od tego, że poprzedni pociąg jadący trasą Wrocław - Legnica - Węgliniec - Jelenia Góra był pociągiem Ex (znaczy się drogim) na dodatek był to pociąg efemeryczny (niezauważalny) dla podróżnych, bo do Wawy jechał tylko w niedzielę, a ze stolicy w soboty, czyli terminy o co sami wiecie rozbić.

Po 2 skoro IC ma alergię na trakcję spalinową to ten pociąg niech jedzie już do Jeleniej Góry. Legnica i Bolesławiec powinny zrobić dobrą frekwencję, a jak KD pomyślą to puszczą ze Zgorzelca do Węglińca i na odwrót skomunikowany z tym składem szynobus więc źle nie będzie.

Trzeba także zauważyć, że po przyjeździe Karkonoszy do Jeleniej Góry będą one mogły spokojnie przejść na Sudety przez Węgliniec, a Sudety na Karkonosze, a więc będzie także ekonomiczne.

Poza tym taryfa pociągu TLK, a nie Ex jest w stanie przyciągnąć większą rzeszę podróżnych.
Modliszka - 17-02-2012, 17:52
Temat postu:
iktorn82 napisał/a:
Wystarczy też popatrzeć na naszych zachodnich sąsiadów. Spróbuj dojechać z Goerlitz wgłąb Niemiec bez przesiadki w Dreźnie, Zittau, czy Cottbus. Tam też siedzą tępe zakute pały bo nie utworzyli pociągu do każdego większego miasta w Niemczech?

Nie bądź ignorantem. Nie porównuj Polski do Niemiec, bo to dwa różne kolejowe światy. W tej materii dzielą nas lata świetlne!

Owszem, z Gorlitz nie pojedziesz wgłąb Niemiec bez przesiadki w Dreźnie czy Cottbus, ale w swoim wywodzie pominąłeś jeden istotny fakt. Mianowicie na linii Gorlitz - Drezno pociągi regionalne kursują praktycznie co pół godziny, a na linii Gorlitz - Cottbus co godzinę. A co mamy w Zgorzelcu? Kolejową pustynię! Zaledwie 5 bezpośrednich pociągów na dobę do Wrocławia, z czego 3 to składy DB Regio.

Jeśli więc w przyszłości będziesz się powoływać na naszych sąsiadów to bądź łaskaw porównywać rzeczy porównywalne.

Zresztą, co mieszkańców Zgorzelca, Bolesławca czy Legnicy obchodzi kolej niemiecka? Oni mieszkają w Polsce i swoją stolicę mają w Warszawie, a nie w Berlinie, dokąd paradoksalnie mają bezpośredni pociąg EC "Wawel".
tomornik - 17-02-2012, 18:08
Temat postu:
Mximus Był pociąg EX-ale on jeździł tylko w niedziele, zapomniałeś jednak o pociągu TLK Jelenia G.-Węgliniec-Legnica-Przemyśl ( jeździł chyba od grudnia 2009 do marca czy czerwca 2010)- Takie 2 wagoniki- a wiatr po nich hulał niemiłosierny.
Modliszka Pociągi w Niemczech jeżdżą często, ale z Legnicy w najlepszych godzinach pociąg do Wrocławia też jest co 30 min, a z Węglińca co godzinę. Zgorzelec miałby podobnie gdyby była tam trakcja- nie ma, no to cóż, nie ma sensu pchać na siłę pociągu. O ile wiem do Zgorzelca podobnie jak do Bolesławca nie ma żadnego krajowego dalekobieżnego połączenia autobusowego. Sądzę, że nie dla tego żeby zrobić komuś na złość, ale po prostu dlatego że się to nie opłaca. A i jeszcze jedno Very Happy nie prawdą jest, iż od przedwojnia do 2010 jeździł bezpośredni pociąg dalekobieżny na odcinku Zgorzelec-Legnica-Wrocław (był uwzględniony w rozkładzie 1946 i 1946/7 ale nie jeździł na odcinku Legnica-Zgorzelec, potem nie było żadnego pociągu pospiesznego aż do późnych lat 50-tych)
Modliszka - 17-02-2012, 18:17
Temat postu:
tomornik, z Węglińca do Wrocławia pociągi są co godzinę? Gdzie? Bo jakoś ich nie widzę. Rano owszem między godz. 4 a 9 pociągi jeżdżą co godzinę, ale później w rozkładzie jazdy są 2- i 3-godzinne dziury!
tomornik - 17-02-2012, 18:44
Temat postu:
dobrze, źle to ująłem. od 4 do 20 jest 13 połączeń + EC+ 2 z możliwością przesiadki w Legnicy. W godzinach szczytu (rano+ popołudnie pociągi są w zasadzie co chwilę. Brak jedynie połączenia między 9-12. Czy nadal uważacie że jest ich za mało?). Możliwość przesiadki jest wystarczająca, dojazd do Wrocławia tez można zaplanować na każda godzinę.
Stella - 17-02-2012, 18:49
Temat postu:
tomornik napisał/a:
O ile wiem do Zgorzelca podobnie jak do Bolesławca nie ma żadnego krajowego dalekobieżnego połączenia autobusowego.

Od paru lat w sezonie letnim PKS Bolesławiec uruchamia nocne połączenie nad morze (Pogorzelica), jest też dzienne połączenie do Pobierowa. A przez cały rok z Bolesławca PKS-em można pojechać do Szczecina (2 kursy na dobę), Koszalina, Gorzowa (4 kursy dziennie), Konina. Są to kursy jak najbardziej dalekobieżne.
tomornik - 17-02-2012, 19:03
Temat postu:
Dobra, Do Szczecina, Gorzowa i do Pobierowa pociągiem nie da się dojechać sensownie koleją nawet z przesiadkami. Do Krakowa czy Warszawy już się da i jakoś przesiadka tego nie utrudnia. PKS Konin ma "wspaniałą" frekwencję ciekawe jak długo pojeździ. Widziałem w tym tygodniu: na pokładzie 1 osoba Very Happy długo jeszcze pojeździ zapewne. PKS z Bolesławca do Wrocławia w ogóle skapitulował- ten Konin to ostatnie połączenie Very Happy
Pirat - 17-02-2012, 19:14
Temat postu:
A ja kładę lagę na naszą śmieszną kolej i do Warszawy latam samolotem. Wszystkim polecam! Raz, że oszczędność czasu niebagatelna to i bilet kupiony kilka dni wcześniej jest tańszy niż pociąg EX/EIC.

Kolej na Dolnym Śląsku sama podcina gałąź, na której jeździ. Mamy zmodernizowaną za ogromne pieniądze z UE magistralę kolejową do Zgorzelca, po której prawie nic nie jeździ. Normalnie to pociągi regionalne powinny tam śmigać co 30/60 minut, a przez Zgorzelec powinny jeździć, jak przed laty, pociągi międzynarodowe do zachodnioeuropejskich metropolii. A co mamy? Wielkie g...

Beton
jano - 17-02-2012, 21:52
Temat postu:
Czytając niektóre wypowiedzi można odnieść wrażenie, że ten pociąg Zgorzelcowi po prostu się należy. Nie twierdzę, że żadnego pociągu dalekobieżnego nie powinno być, ale realia są takie, a nie inne, nie ma trakcji i to podstawowy problem dla tej linii. A tworzenie "ogryzków" z trzema wagonami dołączanymi pod inny pociąg i to jeszcze w jakiejś porze południowej już przerabialiśmy.
W godzinach szczytowych (rannych i popołudniowych) na odcinku Wrocław - Legnica - Węgliniec pociągów jest pod dostatkiem. I nawet z przesiadką we Wrocławiu połączenia w głąb Polski są przyzwoite.
Wydaje mi się, że większe szanse są na przedłużenie któregoś z InterRegio do Węglińca, który by uzupełnił ofertę dla "naszego" odcinka E-30.
iktorn82 - 17-02-2012, 23:44
Temat postu:
Modliszka, dlaczego mam nie porównywać Polski do Niemiec? Czy z jakiegoś powodu czujesz się gorsza niż obywatel Niemiec? Jeśli tak, to współczuję i tak na marginesie to nikt Ciebie tutaj trzyma wbrew Twojej woli? Niestety, wieczne narzekanie jest nadal powszechne wśród niektórych Polaków. Muszę przyznać, że to dość przykre zjawisko. Zauważ, że nie tylko ja twierdzę, iż oferta przewozów pasażerskich na linii E30 jest całkiem przyzwoita i nie ma o co robić takiej awantury.
Poza tym, przykład Niemiec przytoczyłem po to, aby pokazać Tobie, że nawet, jak to mówisz w lepszym świecie kolejowym, także nie dojedziesz bez przesiadki wgłąb kraju z miast typu Zgorzelec.
Zatem ponawiam swoją prośbę do Ciebie, abyś czytała moje posty ze zrozumieniem!!!
sZakOOu - 18-02-2012, 00:41
Temat postu:
Kolej w Saksonii pozostawia trochę do życzenia. Po pierwsze z Goerlitz, ciężko pojechać gdzieś dalej, co już zostało wspomniane. Po drugie prędkość pociągów Regioexpress między Dreznem a Lipskiem pozostawia wiele do życzenia (prawie 1 godz. 40 min. przy ~120 km do przebycia). Po trzecie brak bezpośrednich połączeń Regio do Berlina - koleją tam się można z przesiadką w przypadku RB i RE (ponad 30 euro za bilet), albo drogimi IC i EC (ponad 60 euro za bilet). Dla porównania, 8 razy dziennie kursuje bus BLB (Berlin Linien Bus), którym (przy odpowiednio wcześniejszej rezerwacji) można pojechać do Berlina za 9 euro! W niewiele ponad dwie godziny.

Wracając do tematu...

Mam nadzieję, że połączenia dalekobieżne w przyszłości będą lepiej skomunikowane w Węglińcu, z pociągami do/z Żar/Zielonej Góry. Obecnie tylko raz w ciągu doby mam relatywnie dobrą przesiadkę na Drezno, podobnie jest z powrotem. Mogłoby to być zdecydowanie lepiej skomunikowane.

Mam nadzieję, że wróci też kiedyś sezonowy Szczecin - Szklarska, przez Węgliniec - Żary, jak to kiedyś bywało. Ale pewnie by tu musiały PR zadziałać, bo w IC już dawno przestałem wierzyć...
Paszczak - 18-02-2012, 16:47
Temat postu:
iktorn82 napisał/a:
Modliszka, dlaczego mam nie porównywać Polski do Niemiec?

Bo w tym wątku mówimy o polskiej kolei i o kolejowym skomunikowaniu dawnego woj. legnickiego i jeleniogórskiego z Warszawą. Nikogo z zainteresowanych tym tematem nie interesuje jak jest w Niemczech, bo jak słusznie zauważyła Modliszka, Polacy mają swoją stolicę w Warszawie a nie w Berlinie i chcą TYLKO przywrócenia zabranego im pociągu. Nawiasem mówiąc pamiętam czasy, gdy ze Zgorzelca do Warszawy było 5 bezpośrednich pociągów na dobę. Dziś - ZERO. Nawet z Bogatyni i Lubania był nocny pociąg do Warszawy, w którym już od Węglińca brakowało wolnych miejsc.
tomex_0111 - 19-02-2012, 00:19
Temat postu:
Czy Pan iktorn82 nie czasem wypowiadał się ostatnio dla Ziemi Lubańskiej z pomysłem pociągu PKP IC: J.G-Lubań-Zgorzelec-Wrocław i dalej?


Z tego co czytam sobie ten temat,to najlepiej odpuscic sobie jakakolwiek walke o dalekobiezne;) bo na IC i PR nie ma co liczyc, macie Wawel i się cieszcie - mówi PIC....

Poprostu dlnśląsk zaczyna i kończy się na stacji Wrocław Główny... reszta nikogo nie interesuje.... podziękujmy naszej kochanej władzy... i jeśli ma być tak dalej to ja widzę ten scenariusz ludzi uciekających z PL. dlaczego nie chcę nikt ruszyć tyłka i wyjśc na ulice i powiedzieć prawdy tym tłukom z góry? przecież można zebrać obywateli i wysadzić te POsiedzisko w W-wie!
Lausitzer - 19-02-2012, 17:34
Temat postu:
Nie ma sprawy, mogą jeździć nawet tylko regionalne, ale skoro linia jest zrobiona na 160 km/h, to niech zasuwa po niej jakiś skład (np. Pesa), dostosowany do tej prędkości. I nie będę wcale protestował przeciwko takiemu rozwiązaniu, ani na siłę chciał tutaj jakichś teelek i ekspresów. Chodzi o wykorzystanie parametrów eksploatacyjnych linii, bo inaczej po grzyba wywalono 2,5 mld złotych na kompleksową odnowę, pytam, w jakim celu ? Dla rozpadających się EN57 ?

Gdyby polska kolej nie skakała, to by dzisiaj dalekobieżny do Niemiec miała.
I niestety to jest fakt, bo w tym temacie akurat dysponuję dość obszerną szczegółową wiedzą. Plany elektryfikacji odcinka do Zgorzelca były już dawno, na dodatek powiem, że powiązane z elektryfikacją do Drezna. Bo Niemcy swego czasu mieli już dość wymiany lokomotyw w Zgorzelcu. Jeszcze w 2004 roku było to możliwe. W Goerlitz po modernizacji celowo nie rozebrano bocznic dla pociągów dalekobieżnych (12 wag.), jakoś inne zbędne tory, a było ich wiele, rozebrano. Goerlitz to "uśpiona" stacja dalekobieżna, a na pragotronach można zauważyć różne relacje dalekobieżne ze stacjami końcowymi w Polsce.

W 2007 roku Niemcy zakwalifikowali korytarz Wrocław - Drezno, jako korytarz regionalny, po wielu nieudanych próbach uruchomienia z PKP pociągów dalekobieżnych dali sobie spokój.

Natomiast to, że później już PKP PLK, mając możliwość dokończenia elektryfikacji na odc. Węgliniec - Zgorzelec, zrobiła głupotę stulecia, a jakoś po CMK śmiga teelka do Krakowa na 160 km/h z EP09, należy potraktować jako absurd, jakich z resztą wiele na naszej kolei. Póki co, uważam, że jeden dalekobieżny, w obecnej sytuacji braku składów regionalnych na 160 km/h na odc. Wrocław - Zgorzelec, by się przydał. A dziewiątek obecnie jest aż nadto.

Pozdrawiam
Victoria - 20-02-2012, 22:39
Temat postu:
Kostrzyn/O. Miasto na granicy z Niemcami, podobnie jak Zgorzelec. Liczba mieszkańców (wg Wikipedii):

Kostrzyn/O: 17.704 osób.
Zgorzelec: 31.551 + sąsiednie Gorlitz, w którym mieszka kilka tysięcy Polaków.

Dlaczego o tym piszę w kontekście magistrali zgorzeleckiej? Bo od czerwca nastąpi reaktywacja pociągu TLK relacji Kostrzyn - Warszawa. I to po trakcji spalinowej!

Szczegóły na stronie:
http://www.gorzow.pl/przystan/aktualnosci/pl/7192/1/Pierwsze_efekty_pra

Można? Jak widać można. Trzeba tylko chcieć.
brambor - 20-02-2012, 23:06
Temat postu:
tomex_0111 napisał/a:
przecież można zebrać obywateli i wysadzić te POsiedzisko w W-wie!


A co ma PO do tego?

Nie, żebym był ich sympatykiem, ale popatrz, że to wina całego okresu po 1989 roku, gdzie na PKP a potem w grupie PKP konserwowano patologię, za kluczowe sprawy odpowiadali ludzie z klucza, kolesie i zwiąchole....

I nawet durna elektryfikacja odc. Zgorzelec-Węgliniec została zatrzymana przez zwiącholi a nie było to podyktowane czymś racjonalnym. Jak czytam czyjeś wypociny, że "po niemieckiej stronie i tak nie ma trakcji", to po co była trakcja do Międzylesia (gdzie stosunkowo niedawno Czesi zelektryfikowali odcinek u siebie)? Można było druty tylko do Kłodzka dociągnąć, po cholerę dalej?
KrzysiekkG - 26-02-2012, 13:03
Temat postu:
Na stronie http://orka2.sejm.gov.pl/IZ7.nsf/INTop/01135?OpenDocument dostępna jest już odpowiedź na interpelację posłanki Marzeny Machałek w sprawie przywrócenia połączeń dalekobieżnych na linii Wrocław-Legnica-Węgliniec.
Światowid - 26-02-2012, 13:59
Temat postu:
To jest odpowiedź na pierwszą interpelację z grudnia. Druga interpelacja wraz z deklaracjami i podpisami po konferencji prasowej będzie wysłana w przyszłym tygodniu i odpowiedź na tą drugą interpelację będzie kluczowa. Na razie pociąg planowany jest na trasie do Legnicy i Jeleniej Góry p. Wałbrzych, ale Ministerstwo stojąc pod presją zastanawia się nad wydłużeniem tego pociągu do Węglińca. Poczekamy jeszcze trochę. Czas pokaże. Jedno jest pewne- coś w tej sprawie ruszyło Smile
EN - 26-02-2012, 15:25
Temat postu:
Swoją drogą, to nie mogłoby być tak, że jedna część wyruszałaby np. z Bolesławca później po E30, a druga z Jeleniej Góry przez 274 i jechałyby różnymi trasami do Wrocławia, a we Wrocławiu łączenie składów ? Wiem, że dużo zachodu przy takim rozwiązaniu, ale czy nie byłoby lepsze dla pasażerów ?
Światowid - 26-02-2012, 15:30
Temat postu:
Przecież napisałem wyżej, że pociąg na razie będzie dzielony we Wrocławiu na część do Legnicy p. Środę Śląska i do Jeleniej Góry p. Wałbrzych. Z taką propozycja wyszło Ministerstwo.
EN - 26-02-2012, 16:58
Temat postu:
Przepraszam, zrozumiałem po prostu, że będzie jechał z Legnicy, przez Jelenią Górę i Wałbrzych do Wrocławia.
Beatrycze - 26-02-2012, 17:35
Temat postu:
Światowid, do Legnicy pociąg będzie wiózł powietrze. Powinien być wydłużony co najmniej do Węglińca, ze skomunikowaniem na KD/PR w kier. Zgorzelca, Lubania i Żar. Tylko w takiej opcji będzie przyzwoita frekwencja. Inaczej nie ma sensu niczego wydłużać, bo zostanie zlikwidowane przy najbliższej korekcie rozkładu jazdy.

Pamiętam dawny IR "Ślązak", który jeździł w relacji Legnica - Rzeszów. Gros pasażerów (ok. 80%) tego pociągu to ludzie, którzy przesiadali się z REGIO relacji Lubań - Legnica. W drodze powrotnej w Legnicy ten pociąg nie był z niczym skomunikowany w kier. Węglińca i na odcinku Wrocław - Legnica woził powietrze. Dopiero wydłużenie pociągu do Bolesławca (a praktycznie do Węglińca) przyczyniło się do znaczącego wzrostu frekwencji. Że też kolejowy beton nie potrafi tego zrozumieć!!! Panie i panowie z Warszawki, Polska nie kończy się na Legnicy!
Światowid - 26-02-2012, 18:40
Temat postu:
Beatrycze spokojnie nie spoczniemy z tym pociągiem tylko na Legnicy. Chcemy, żeby pojechał przynajmniej do Węglińca. Od marca ruszamy również ostro z przywracaniem pociągu do Krakowa na Zgorzeleckiej i do Lublina z Jeleniej Góry przez Wałbrzych.
janox79 - 26-02-2012, 18:52
Temat postu:
W odpowiedzi na interpelację czytamy:

"Przewiduje się przywrócenie bezpośredniego połączenia kolejowego na trasie Legnica – Wrocław – Warszawa oraz dodatkowego dziennego połączenia kolejowego na trasie Jelenia Góra – Wałbrzych – Wrocław – Warszawa."

I gdzie tu logika? Z jednej strony Pan Massel pisze o kosztach a z drugiej strony chce uruchamiać dodatkowy pociąg przez Wałbrzych. Przecież można zrobić bezpośredni pociąg z Warszawy do Jeleniej Góry przez Legnicę. Wałbrzych ma przecież "swój" pociąg do stolicy. Jeden pociąg - mniejsze koszty! Confused
Lausitzer - 27-02-2012, 10:17
Temat postu:
Kombinatoryka stosowana w wykonaniu ministerstwa: do Legnicy, która ma od groma połączeń regionalnych z Wrocławiem, a potem powiedzieć, że przecież daliśmy Wam pociąg i nikt nie jeździł. A linię dalej remontowano dla krówek chcących przejść z miedzy na miedzę ?
BARUK552 - 29-02-2012, 16:49
Temat postu:
No nie...puszczanie TLK do Legnicy to jest jeden wielki bezsens, ale...PKP IC chce to chyba zrobić specjalnie, żeby z pierwszą korektą został usunięty, a argument będzie jeden i ten sam od lat... Mad

Trwają starania o wydłużenie pociągu TLK "Ossoliński", który z Wrocławia przyjeżdża z Warszawy o godzinie 12:06, do Warszawy powraca o godz. 16:20 i tu pojawia się problem...dla IC Wink
gdyby IC wydłużyło ten pociąg do Jeleniej Góry, to automatycznie ten sam skład nie byłby w stanie wracać tego samego dnia z JG i potrzeba jest stworzenie drugiego pociągu a to już jest za dużo jak dla naszego IC...

Lepsza sytuacja byłaby w sytuacji wydłużenia pociągu "Dolnoślązak", który startuje z Wrocławia do Przemyśla o 7:20, a powraca wieczorem. Tutaj nie potrzebna by była żadna zamiana lokomotywy we Wrocławiu, tylko zwyczajne wydłużenie relacji tego pociągu do Jeleniej Góry, przez Legnicę.
A jeżeli IC już nie jest w stanie dać połączenia do JG, to niech wydłuży je przynajmniej do Węglińca, skomunikowanie z KD w Węglińcu dla Zgorzelca i Regio z JG w tej sytuacji jest najlepszym rozwiązaniem, jak IC nie potrafi dać jednej spalinowej na ten króciutki odcinek... Crying or Very sad

Więc KODLK do dzieła! Dwie TLK'i przez Legnicę i Bolesławiec to podstawa. Very Happy
Opłacają się TLK'i na odcinku Rzeszów-Przemyśl, do Gorzowa Wlkp., do Zielonej Góry z Poznania, tutaj rozsądne puszczenie TLK'ek opłacać się również będzie, pod warunkiem, że nie jedynie do Legnicy i nie co kilka dni, co w wykonaniu IC może być prawdopodobne niestety...
Bonifas - 29-02-2012, 18:12
Temat postu:
Cytat:
Trwają starania o wydłużenie pociągu TLK "Ossoliński", który z Wrocławia przyjeżdża z Warszawy o godzinie 12:06, do Warszawy powraca o godz. 16:20 i tu pojawia się problem...dla IC
gdyby IC wydłużyło ten pociąg do Jeleniej Góry, to automatycznie ten sam skład nie byłby w stanie wracać tego samego dnia z JG i potrzeba jest stworzenie drugiego pociągu a to już jest za dużo jak dla naszego IC...



Ze składem nie było by problemu. Można by wykorzystać część KARKONOSZY która po przyjeździe do Jeleniej Góry wracałaby jako ów Ossoliński do Wawy przez Legnicę. Analogicznie skład z Ossolińskiego byłby włączany w KARKONOSZE
EU07-469 - 29-02-2012, 19:58
Temat postu:
Szkoda tylko, że PIC nie ma czym pojechać do Zgorzelca, bo na dolnym śląsku ten przewoźnik ma tylko manewrówki we Wrocławiu... A spalinówki na chociaż 140 nie ma od czasu wycofania z ruchu w 1997 roku ostatniej SP47 (która jak wiadomo nie spodobała się jedynie słusznej władzy, bo była lepsza od ST44 i tylko upór pracowników HCP sprawił, że wyszły 2 sztuki).
Desiro2 - 29-02-2012, 20:34
Temat postu:
Parę lat temu polaczenie Małopolski z Legnica i Zgorzelcem zapewniał "SLAZAK" ,dzisiejszy "HETMAN" jadąc w relacji Przemyśl-Zielona Gora/Zgorzelec. Podobnie grupa wagonow "SLOWINCA" z Przemyśla do Gdyni jechala z na odcinku Wroclaw-Wegliniec-Jelenia Gora. Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem powodów dlaktorych PIC zaorał tą grupę wagonów. Nie wiem na co czeka Malinowski, jeżeli przywrócono (szczątkowe,bo szczątkowe ale jednak) połączenie z Zamosciem, Gorzowem to nie rozumiem dlaczego takim problemem jest ponowne przywrocenie TLKi (wydluzenie grupy wagonów) do Zgorzelca i Jeleniej ...
pp - 29-02-2012, 20:55
Temat postu:
EU07-469 napisał/a:
Szkoda tylko, że PIC nie ma czym pojechać do Zgorzelca, bo na dolnym śląsku ten przewoźnik ma tylko manewrówki we Wrocławiu... .
Podziękujcie tym kolejarzom, którzy o to dzielnie walczyli. Tak bardzo niektórym zależało żeby tam druta nie było.
Stella - 30-04-2012, 22:22
Temat postu:
Na ostatniej sesji Rady Miasta Bolesławiec prezydent Piotr Roman poinformował radnych o działaniach posła PO Roberta Kropiwnickiego w sprawie utworzenia połączenia kolejowego Warszawa - Legnica. Nie było by w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że Bolesławiec bezpośrednie połączenie ze stolicą utracił i poczyniono wiele kroków w celu jego odzyskania. - Poseł Kropiwnicki po spotkaniu na konwencie, gdzie ja mówiłem o tym, że połączenie z Warszawą zawsze było, zaczął prowadzić akcję w kierunku stworzenia linii Warszawa - Legnica. To jest po prostu dla mnie żałosne. Ten pan chyba zapomina kto go wybrał.

Prezydent pomysł i działania posła Platformy Obywatelskiej uznał za bezsensowne i absurdalne, a nawet działające na szkodę obywateli - Warunki techniczne są takie, że pociąg jeśli już ma wjechać na teren Dolnego Śląska z Warszawy, Krakowa, to powinien kończyć swój bieg w Węglińcu, bo Węgliniec zawsze był jedną z najważniejszych stacji przesiadkowych w Polsce - tłumaczył. - Mogę Państwu pokazać artykuł o akcji pana posła. Kompletny absurd. To jest działanie na szkodę ponad milionowej społeczności tej części województwa dolnośląskiego.

źródło: Bolec.Info
tomornik - 01-05-2012, 14:14
Temat postu:
Z całym szacunkiem dla Pana Romana, ale moim zdaniem to śmieszne przygadywanie (tzn. Ten pan zapomniał Kto go wybrał). Otóż nie zapomniał ( otrzymał on lekko ponad 6tys głosów. z czego ponad 4 w mieście Legnica i pow. Legnickim). W tej ponad "milionowej cześć województwa" : czyli zapewne wg pana prezydenta Romana w pow. Zgorzelec, Lubań, Lwówek i Bolesławiec -bo to chyba im miałby służyć pociąg do Węglińca/Zgorzelca (trochę przesadził z wyliczeniami.) głosowało na tego pana 389 osób (Trzysta osiemdziesiąt dziewięć). Jest więc on wyraźnie posłem z Legnicy więc jasne jest że dbać będzie o interes trzonu swoich wyborców.
Ja nie widzę w działaniach posła żadnego absurdu. Chce dla swoich wyborców(wyraźnie Legniczan) pociągu do Warszawy i co w tym złego panie Roman?? Niech nasz Bolesławiec może w końcu wystawi jakiegoś kandydata który po raz pierwszy od 1991 r. dostanie się do sejmu (senatu) i nich wtedy lobbuje za pociągiem (Zgorzelec/Węgliniec)Bolesławiec-Warszawa. Jak narazi nikt tego nie zrobi.
Światowid - 04-05-2012, 15:04
Temat postu:
Co do dalekobieżnych na linii zgorzeleckiej, to mamy zapewnienie ze strony Przewozów Regionalnych, że do Węglińca powróci pociąg z Krakowa. Będzie to pociąg codziennego kursowania. Co do TLK Warszawa- Legnica sprawa jeszcze nie jest zamknięta bowiem trwają negocjacje z PKP Intercity o wydłużenie tego łącznika do Węglińca. Jeżeli tylko dostaniemy jakąś odpowiedź natychmiast wszystkich o tym poinformujemy.
W sprawie połączenia do Warszawy PAN Poseł Kropiewnicki nie zrobił NIC dosłownie NIC, aby ten pociąg pojechał. Jest to wspólna inicjatywa tego forum, KODLK, Posłów i senatorów ziemi Legnickiej, Lubańskiej i Jeleniogórskiej oraz mediów, które chcą aby pociąg docierał przynajmniej do Węglińca.
mateuszpiszcz - 04-05-2012, 17:10
Temat postu:
W mojej ocenie jeśli IC zdecydowało by się na łącznik po linii zgorzeleckiej to najlepiej do Węglińca. Dzięki temu można zapewnić nie tylko mieszkańcom Bolesławca, Chojnowa czy Węglińca pociąg do Warszawy, ale wraz z sensownym skomunikowaniem go z pociągiem KD Wegliniec- Lubań- Jelenia Góra, także mieszkańcom powiatów zgorzeleckiego i lubańskiego. Co więcej mógłby być on również skomunikowany z pociągiem z Żar czy to w Węglińcu czy w Legnicy co też zapewni potoki podróżnych. Trzeba tylko chcieć.
Noema - 05-05-2012, 18:24
Temat postu:
Materiał sprzed dwóch lat, ale wciąż aktualny:


Anonymous - 14-05-2012, 09:50
Temat postu:
mateuszpiszcz napisał/a:
W mojej ocenie jeśli IC zdecydowało by się na łącznik po linii zgorzeleckiej to najlepiej do Węglińca. Dzięki temu można zapewnić nie tylko mieszkańcom Bolesławca, Chojnowa czy Węglińca pociąg do Warszawy, ale wraz z sensownym skomunikowaniem go z pociągiem KD Wegliniec- Lubań- Jelenia Góra, także mieszkańcom powiatów zgorzeleckiego i lubańskiego. Co więcej mógłby być on również skomunikowany z pociągiem z Żar czy to w Węglińcu czy w Legnicy co też zapewni potoki podróżnych. Trzeba tylko chcieć.

Niby trzeba chcieć... Ale weź pod uwagę, że prędzej za to wezmą się PR-y, niż IC-ki, którzy tam mają beton już nie do przebicia i wolą jeździć swoimi politycznymi pociągami tam, gdzie dla nich wygodnie. PR zaś uważam, że ruszy z dalekobieżnymi jak zlikwidują ich osobówki w głównej części. A od nowego rozkładu na E30 będzie tylko KD - na szczęście. I mam nadzieję, że również na szczęście będzie PR ale w postaci właśnie jakichś RegioExpresów Wink. Niech odkupią swoje właśnie tak, bo o osobówki już nie mają co walczyć - po Euro wszystko przesądzone, by obecnie nie wywoływać zamętu na Euro.
Noema - 14-05-2012, 13:27
Temat postu:
kamis napisał/a:
A od nowego rozkładu na E30 będzie tylko KD - na szczęście.

Chyba na nieszczęście!

Czym chcecie jeździć na linii zgorzeleckiej? 5 ezetów to trochę mało, aby przejąć od PR wszystkie kursy. Chyba, że część kursów zostanie zlikwidowanych, co w przypadku KD jest realne (patrz udupienie przez KD linii Zebrzydowa - Lwówek Śl.).

I kolejna sprawa, gdzie te nowe ezety będą serwisowane? KD nie mają bazy serwisowej dla ezetów. Trzeba będzie wynająć część szopy od PR lub PKP Cargo we Wrocławiu, czyli totalna prowizorka, a raczej partyzantka!
Anonymous - 14-05-2012, 13:34
Temat postu:
Siedem ezetów:
http://bip.umwd.dolnyslask.pl/plik.php?id=19048

Węgliniec na pewno nie odpuści sobie pracy przewozowej i przedłuży kilka IR do siebie. I wyjdzie na to, że na "rywalizacji" pasażer zyska.

Wystarczy porównać tabor kursujący po E-30 w ubiegłym rozkładzie i obecnie. Dawniej nie sposób było uświadczyć w kierunku Węglińca jednostek po modernizacji przestrzeni pasażerskiej (tzw. SPOT). Dziś ciężko trafić na coś innego.
Światowid - 14-05-2012, 13:40
Temat postu:
Będzie IR z Węglińca do Krakowa na 90 %. Zobaczymy co jeszcze. TLK do Warszawy bardzo prawdopodobne.
Anonymous - 14-05-2012, 13:56
Temat postu:
Noema napisał/a:
kamis napisał/a:
A od nowego rozkładu na E30 będzie tylko KD - na szczęście.

Chyba na nieszczęście!

Czym chcecie jeździć na linii zgorzeleckiej? 5 ezetów to trochę mało, aby przejąć od PR wszystkie kursy. Chyba, że część kursów zostanie zlikwidowanych, co w przypadku KD jest realne (patrz udupienie przez KD linii Zebrzydowa - Lwówek Śl.).

W leasing tabor innej spółki (niekoniecznie polskiej), co jest bardzo możliwe i właśnie te 7 ezetów. Poza tym uczepiłaś się tej Zebrzydowej do Lwówka - uwaliło PR zanim KD zaczęło istnieć, więc pretensje do nich. Jak z dzieckiem trzeba tłuc do tej głowy... A spółka istnieje niedługo, więc nie łudź się nadzieją o rzekomym przez Ciebie Twoim "uwaleniu". Wciskasz sobie nieprawdziwe informacje Wink.

Chwała za to! Niech będzie coraz więcej dalekobieżnych Smile
Beatrycze - 14-05-2012, 15:10
Temat postu:
morpheo napisał/a:
Węgliniec na pewno nie odpuści sobie pracy przewozowej i przedłuży kilka IR do siebie. I wyjdzie na to, że na "rywalizacji" pasażer zyska.

Jeśli UMWD pozwoli, a nie sądzę, żeby konkurencja dla KD była tam mile widziana.

PR mają już 3 RE i przydałyby się jeszcze ze 3 IR (do Krakowa, Warszawy, Lublina). Byłaby to atrakcyjna alternatywa dla osobówek KD. Skorzystaliby na tym i pasażerowie i kolejarze z PR Wrocław, którzy przez ekspansję KD tracą miejsca pracy.
dyżurny - 14-05-2012, 21:32
Temat postu:
Beatrycze, ale gdyby te iR przedłużyć do Węglińca w taryfie iR to UMWD raczej nie miałby specjalnie nic do gadania.
amadeoen57. - 15-05-2012, 14:24
Temat postu:
Cytat:
Wystarczy porównać tabor kursujący po E-30 w ubiegłym rozkładzie i obecnie. Dawniej nie sposób było uświadczyć w kierunku Węglińca jednostek po modernizacji przestrzeni pasażerskiej (tzw. SPOT). Dziś ciężko trafić na coś innego.


Wcześniej też jeździły spoty, nie pisz głupot. A co złomobusy KD to niby standard podniosły?
Ludzie się do nich nie mieszczą, nie ma się czym szczycić. Język
Anonymous - 15-05-2012, 15:48
Temat postu:
Może i masz rację, ale przynajmniej o niebo lepszy komfort jazdy, gdy jednak ludzi jest mniej więcej tyle, ile miejsc siedzących, czyściej i ładniej Śmiech zresztą kolej to kolej - czasem jest przepych, a czasem pustki, także nie tylko w KD to występuje Wink
Noema - 15-05-2012, 23:24
Temat postu:
kamis napisał/a:
Poza tym uczepiłaś się tej Zebrzydowej do Lwówka - uwaliło PR zanim KD zaczęło istnieć, więc pretensje do nich.

Zgadza się. Ruch pasażerski na linii Zebrzydowa - Lwówek Śląski zawieszono w połowie lat '90. Ówczesnym dyrektorem ówczesnego Zakładu Przewozów Pasażerskich we Wrocławiu była Genowefa Ładniak, obecna prezeska KD. Tak więc swoje pretensje kieruję chyba pod właściwym adresem?

Na marginesie dodam, że w tym samym czasie usiłowano uwalić linię Jelenia Góra - Lwówek Śląski, jednakże lokalne media i samorządy podjęły walkę z PKP i uratowały tę linię przed likwidacją.
Pirat - 16-05-2012, 00:43
Temat postu:
Beatrycze napisał/a:
PR mają już 3 RE i przydałyby się jeszcze ze 3 IR (do Krakowa, Warszawy, Lublina).

Zwiększyłbym liczbę połączeń RE Wrocław - Drezno - Wrocław do 5 par. Odjazdy z Wrocławia w 3-godzinnych odstępach: 7:00, 10:00, 13:00, 16:00, 19:00. Analogicznie odjazdy z Drezna. Do tego dwa IR Węgliniec - Warszawa / Kraków (wyjazdy z Węglińca wczesnym rankiem, powroty późnym wieczorem, aby nie dublować RE i EC) i nic więcej na linii zgorzeleckiej nie potrzeba.
Kamil26 - 17-05-2012, 22:30
Temat postu:
Pirat ma rację, co za dużo to niezdrowo. A RE Wrocław - Drezno - Wrocław można powiększyć o dwie pary bo na dłuższy wyjazd do Drezna to trochę mało czasu i nie wszystkim pasują te godziny. Przy większej ofercie, więcej pasażerów.
Światowid - 19-06-2012, 20:52
Temat postu:
Walka o pociąg na Zgorzeleckiej do Warszawy to już wojna z Picem i Ministerstwem.

KODLK
Kamil26 - 20-06-2012, 11:12
Temat postu:
Ja bym się cieszył z samej relacji Legnica - Warszawa. Regio i RE jeździ do Węglińca więc można się skomunikować. a Węgliniec i Chojnów to się metropolie, żeby stamtąd startowały połączenia do stolicy. Jedyna wada to modernizacja Zgorzelca bez druta i teraz wszystko wychodzi.
myszka - 20-06-2012, 11:52
Temat postu:
Kamil26 napisał/a:
Jedyna wada to modernizacja Zgorzelca bez druta i teraz wszystko wychodzi.

No właśnie! A przecież PLK i Intercity są w jednej grupie ( PKP ).
krzysztoff - 20-06-2012, 17:14
Temat postu:
Kamil26 sam się skomunikuj. Co to za problem puścić pociąg od Węglińca czy Bolesławca? Jakoś IR jeździło od Bolesławca do Przemyśla i było OK. Cool
Kamil26 - 20-06-2012, 21:06
Temat postu:
A dlaczego nie jeździ ?
Światowid - 20-06-2012, 21:19
Temat postu:
Bo PLK go zablokowało. Nie słyszałeś o wojnie między PR a grupą PKP??? Pociąg wyleciał z rozkładu na miesiąc przed jego wejściem w życie. A główna przyczyna, taka jak napisałem na górze.
amadeoen57. - 21-06-2012, 17:13
Temat postu:
http://www.istotne.pl/gazeta73.php?p=4#h
krzysztoff - 31-07-2012, 14:16
Temat postu:
Oj jakby to pomogło w organizacji dalekobieżnych do Zgorzelca... Oby to kiedyś wypaliło. Ważne, że w końcu temat coś ruszył - mowa o elektryfikacji odc. do Zgorzelca.

http://www.muzyczneradio.com.pl/7416,wiadomosci,elektryfikacja-kolei-miedzy-weglincem-a-zgorzelcem.html
Pirat - 31-07-2012, 14:34
Temat postu:
Była okazja kilka lat temu gdy modernizowali linię zgorzelecką. Nic nie stało na przeszkodzie, aby wtedy zelektryfikować odcinek Węgliniec - Zgorzelec, tym bardziej że UE finansowała 75% inwestycji. Beton PKP PLK zaprzepaścił tę szansę na wiele lat! Podziękujmy związkowcom z PKP, którzy sprzeciwiali się elektryfikacji linii do Zgorzelca, co kiedyś opisała Noema:

http://infokolej.pl/viewtopic.php?p=195521#195521
EU07-469 - 19-08-2012, 10:09
Temat postu:
Wiecie co, ja tak się dzisiaj przyjrzałem rozkładowi i trzeba powiedzieć, że mieszkańcy Legnicy i Zgorzelca mają do Warszawy we Wrocławiu genialne skomunikowanie. RE 66002 wjeżdża 7 minut przed odjazdem IR 61126 PIAST. Niestety, w drugą stronę jest gorzej, bo KD 69527 odjeżdża dosłownie 4 minuty przed przyjazdem IR 16127 PIAST. Z drugiej strony 10 minut przed IR przyjeżdża TLK 16105 BACZYŃSKI, co oznacza 6 minut na zmianę pociągu.
Światowid - 27-08-2012, 14:38
Temat postu:
Pociąg TLK z Legnicy do Warszawy będzie genialnie skomunikowany z innymi Reggio przyjeżdżającymi do Legnicy z rana no i wieczorem odjeżdżającymi również więc o frekwencję się nie martwię.
BARUK552 - 28-08-2012, 18:51
Temat postu:
Z Legnicy tak, jednak po przyjeździe z Warszawy ok.21:30 do Legnicy, nie będzie już ani pociągu do Żar i Kłodzka, a na pociąg w stronę Zgorzelca pozostaje ponad godzinę czekania.
krzysztoff - 28-08-2012, 21:32
Temat postu:
Nie wiem czemu by go nie puścić z Jeleniej Góry. Kiedyś jechał taki pociąg, chyba ok.11 był w Legnicy i miał coś zazwyczaj 2-3 pudła i był to łącznik z Jeleniej Góry i zawsze był ładnie nabity, więc nei wiem czemu by tego nie powtórzyć.
bmwm5thebest - 29-08-2012, 08:15
Temat postu:
Może RE Drezno - Wrocław puścić w wersji wagonowej, do Węglińca będzie ciągnięte przez niemiecki spalinowóz a od w Węglińcu będzie skład dzielony na jeden do Jeleniej Góry a jeden do Wrocławia. Do Wrocka skład pojedzie z EP09 a do Jeleniej pojedzie z EU07. Albo nawet taka opcja ze trzy niemieckie szynobusy rozłączą w Zgorzelcu lub Węglińcu i pojadą dwa do Wrocławia i jeden do Jeleniej Góry lub Kłodzka.
krzysztoff - 29-08-2012, 13:10
Temat postu:
A ktoś mi powie jak to wyglądało, gdy kiedyś były pociągi np. Poczdam/Drezno-Legnica-Wrocław-Warszawa/Kraków. Którędy one jeździły, jakie były ceny biletów, jaka kategoria pociągu, jaka frekwencja, jak wyglądała sprawa z lokomotywami i wymianą, no i czemu takie połączenie dziś nei może mieć racji bytu. Pewnie sprawa tego, że się "nie opłaca", ale jak to było, że kiedyś się opłacało nawet do Frankfurtu n/Menem puszczać. Wiem, że jeździły one przez zgorzelecką w nocy, więc nie wiem czy one miały jakieś wzięcie na tej linii Smile
EU07-469 - 29-08-2012, 13:51
Temat postu:
Z tego co wiem wagony nie są obecnie mile widziane na odcinku Gorlitz-Dresden Hbf. No chyba że to już się zmieniło. A pociąg Frankfurt am Main-Kraków Główny na początku lat 90. ubiegłego wieku śmigał (jakkolwiek abstrakcyjnie to brzmi) przez Jelenią Górę i Wałbrzych.
iktorn82 - 29-08-2012, 19:41
Temat postu:
Nawet nim jechałem z Lubania do Krakowa z małą przerwą na awarię koło Jeleniej Góry Smile
bmwm5thebest - 29-08-2012, 21:49
Temat postu:
Moim zdaniem powinny być trzy TLK na Zgorzeleckiej, jeden relacji Jelenia Góra - Szczecin przez Węgliniec, jeden Węgliniec - Warszawa i jeden Węgliniec - Gdynia. Poza tym jakieś dwa IR i wtedy ta linia kolejowa zaczęłaby żyć! Aż trudno uwierzyć ze tak słabo jest ta linia kolejowa wykorzystywana! Fajnie też jakby wróciło EX Pogórze relacji Jelenia Góra - Warszawa Wschodnia przez Lubań Sląski.
myszka - 29-08-2012, 22:10
Temat postu:
A co TLK Jelenia G. - Szczecin poza przecięciem, miałby wspólnego z tą linią?
linia274 - 29-08-2012, 23:59
Temat postu:
TLK Jelenia Góra - Szczecin wcale nie musi tylko przecinać E30, może też i po niej jechać.
Biorąc pod uwagę alergię picni na spalinowy odcinek Węgliniec - Zielona Góra można puścić ją w ten sposób:
Szklarska Poręba/Jelenia Góra - Węgliniec - Legnica - Lubin - Rudna - Zielona Góra - Szczecin/Świnoujście a łączenie składów z sezonowym pociągiem nad morze ze śląska zamiast w Zielonej Górze zrobić np. w Głogowie.

Całość wychodzi pod drutem a do tego Bolesławiec, Legnica i Lubin zyskuje bezpośrednie nocne wakacyjne połączenie nad morze. Frekwencja murowana, zresztą nawet przez Żary w wakacje była dobra.
Gagusiek - 30-08-2012, 07:01
Temat postu:
Tylko ten skład ze Śląska a dokładnie z Bielska Białej ciągnie za sobą 12 pudeł to nie da rady nic połączyć , musiał by jechać jako osobny skład.
Światowid - 30-08-2012, 08:53
Temat postu:
Puszczenie pociągu do Szczecina po linii Legnica- Rudna Gwizdanów mija się z celem ze względu na długi czas jazdy jaki pociąg pokonywałby na odcinku JG- Zielona Góra. Najbardziej sensownym rozwiązaniem byłoby puszczenie wagonów sezonowych linią 274 doczepianych do jakiegoś składu we Wrocławiu jadącego ze strony Krakowa lub Przemyśla, ale może wróćmy do tematu dotyczącego połączeń dalekobieżnych na linii zgorzeleckiej a nie mówmy o tworze pociągu, który nigdy nie pojedzie w takiej relacji o jaką postulujecie- a przynajmniej nie w najbliższym czasie. Skoro PIC będzie potrafiło puszczać bez druta pociągi codziennych relacji na odcinku Rzeszów- Lublin w rj 2012/13 to i potrafi puścić i tutaj. Trzeba ich tylko porządnie przycisnąć.
linia274 - 30-08-2012, 22:57
Temat postu:
@Światowid

Po planowanej rewitalizacji Legnica - Rudna jazda tej TLK-i byłaby najsensowniejsza właśnie przez E30 do Legnicy i dalej na Rudną. Świetnie wpisałoby się to też w dalekobieżną obsługę E30.

Choć tak naprawdę najlepiej byłoby jechać przez Żary, potem Lubin a najbardziej bez sensu choć to moja linia przez Wałbrzych. Wystarczy spojrzeć na mapę.
bmwm5thebest - 31-08-2012, 09:40
Temat postu:
Pociąg do Szczecina z JG jechałby do Węglińca na EU07 a potem ze Węglińca na SU46 do Zielonej Góry i w Zielonej Górze z powrotem na elektryka aż do Szczecina. Nie wiem czy PiC by się zgodziło na takie rozwiązanie. Albo na całą trasę dać elektryka ale musiał by jechać przez Rudne - Gwizdanów co by nie przedłużyło znacznie czasu przejazdu.
Światowid - 31-08-2012, 10:17
Temat postu:
Myślę że jesteś w błędzie bo pospiech na Jelenia - Szczecin p. Żary n odcinku JG- Zielona Góra jechałby około 4 godziny 10 minut, przez Lubin Górniczy ponad 5 godzin, a przez Wrocław biorąc pod uwagę modernizację tej linii i spadek czasu jazdy pociągu do Szczecina docierałby w niecałe 7 i pół godziny- to gdzie lepiej się opłaca? PIC skoro będzie uruchamiał w przyszłym roku dwie TLK codziennego kursowania na odcinku Lublin- Rzszów, gdzie bez druta jedzie się prawie 200 km, to tutaj też może puścić pośpiecha na tym 90 km niezelektryfikowanym odcinku pociąg docierający do Jeleniej ze Szczecina w ferie, wakacje, dłuższe weekendy i święta i będziemy się z nimi drzeć o to do usranej śmierci- tak jak o Lublin i o Zgorzelec. Smile
ziken - 31-08-2012, 10:53
Temat postu:
Tylko jak by jechał E30, 289 i dalej odrzanka to mogło by z niego skorzystac wiecej potencjalnych pasażerow.Pociag by jechał przez:Bolesławiec,Legnicę,Lubin,Rudną,Głogów ,Bytom Odrzański,Nową Sól, lącznie lekko 250 000 tys .wiec ktos skusił by sie na takie połaczenie.Warto o tym pomyślec.
Światowid - 31-08-2012, 11:04
Temat postu:
Ale z Jeleniej pociąg jeździłby pusty bo 6 godzin do Zielonej Góry to trochę za dużo. Dla mieszkańców linii zgorzeleckiej na pewno byłoby to atrakcyjne- ale dla turystów przybywających w Karkonosze już nie- wybraliby autobus, tak jak miało to miejsce 2 lata temu. Zresztą pociąg omijałby całkiem Wałbrzych, więc uważam, że najlepszym rozwiązaniem byłoby puszczenie TLK Bielsko- Świnoujście przez Legnicę, Lubin ze skomunikowaniem w Legnicy na ten pociąg ze strony Węglińca, a do Jeleniej czy Szklarskiej puszczenie kilku wagonów odczepianych we Wrocławiu od pociągu TLK Uznam ze Świnoujścia ( dużo ludzi z Jeleniej i Wałbrzycha przesiada się na ten pociąg we Wrocławiu) i wtedy wszyscy byliby zadowoleni. Pociąg do Szczecina p. Wrocław jeździł dość długo ze Szklarskiej Poręby i na frekwencję nie narzekał.
Gagusiek - 31-08-2012, 11:18
Temat postu:
A dla mnie propozycja użytkownikaziken jest ciekawa i warta rozważenia.Załużmy że linia 289 doczeka sie romontu.Ten pociąg nie musiał by spełniać roli na odcinku Jelenia Góra-Zielona Góra ale ważne żeby frekwencja była na poszczególnych odcinkach.Jelenia-Legnica ,Legnica-Głogów ,dalej to niema co sie o frekwencje martwic,jak ktos chciałby wybrać sie w podróż to wybierze pociąg niż cisnąc sie w autobusie. Mysle ze taki pociąg by sie przydał ale w godzinach porannych .
janox79 - 31-08-2012, 12:01
Temat postu:
Światowid napisał/a:
przez Wrocław biorąc pod uwagę modernizację tej linii i spadek czasu jazdy pociągu do Szczecina docierałby w niecałe 7 i pół godziny- to gdzie lepiej się opłaca?


Na chwilę obecną to mamy (czasy TLK):
Jelenia Góra - Wrocław Główny 2:23 127km
+ zmiana czoła we Wrocławiu 0:12
Wrocław Główny - Zielona Góra 3:19 154km
Zielona Góra - Szczecin Główny 4:23 202km
RAZEM 10:17 483km

Więc nie wiem co się bardziej opłaca. Po modernizacji Jelenia - Węgliniec i Legnica - Rudna to czasy będą również inne Smile
Światowid - 31-08-2012, 12:24
Temat postu:
ALe ja cały czas mówię, żeby dołączyć wagony z Jeleniej do Uznama, a Uznam jedzie przez Poznań i w Szczecinie jest dużo szybciej niż przez Zieloną Górę.
Bonifas - 31-08-2012, 14:20
Temat postu:
Ja jestem jednak zwolennikiem pomysłu: Jelenia Góra - Legnica - Lubin - Głogów - Szczecin. Czas przejazdu odcinka do Zielonej nie ma tu większego znaczenia bo zakładamy że mówimy o pociągu nocnym. Jestem przeciwnikiem puszczania składu Jelenia szczecin na siłę przez Wrocław. Co za tym idzie uważam że połączenie Jelenia Góra - Szczecin przez Wrocław, Głogów czy jak to było rok później przez Wrocław, Ostrów Wlkp. Poznań jest niewypałem. Za dużo km i za drogo.

Pomysł: SZKLARSKA PORĘBA GÓRNA - Jelenia Góra - Gryfów Śl. - Lubań Śl. - Węgliniec - Bolesławiec - Chojnów - Legnica - Lubin Górniczy - Rudna Miasto - Głogów - Nowa Sól - Zielona Góra - Czerwieńsk - Rzepin - Kostrzyn - Chojna - Gryfino - Szczecin Podjuchy - SZCZECIN GŁÓWNY. Uważam za słuszny. I pochwalam pomysł łączenia / dzielenia go w Głogowie ze składem jadącym z Bielska Białej. Tnie się koszta a łączy regiony.
krzysztoff - 31-08-2012, 14:37
Temat postu:
Jeszcze w grę wchodziłaby zmiana czoła w Legnicy, bo chyba nie ma opcji żeby wjeżdżając od strony Węglińca wjechać w perony i od razu udać się w stronę Lubina.
Światowid - 31-08-2012, 14:43
Temat postu:
Bonifas

Ja nie powiedziałem, że tego nie popieram, ale PIC na to nie pójdzie.Pomysł fajny ale na dzień dzisiejszy nie realny. Za dwa- trzy lata może tak (po remoncie linii Legnica Rudna Gwizdanów).
IR jadący przez Poznań nie był niewypałem, bo frekwencja była. Nawet w tym roku wielu ludzi pyta się o ten pociąg i ze zniesmaczoną miną odchodzą od okienka kasy dowiadując się że tego pociągu nie ma.
Gagusiek - 31-08-2012, 15:50
Temat postu:
Tak jak pisze Światowid , obecne ten pomysł przez Rudną możemy wrzucić do strefy marzeń . Nie ma narazie remontu więc możemy gdybać może kiedyś ? Zobaczymy . Choć fajne było by połączenie do Szklarskiej z checią bym sam skorzystał wybrać się bezpośrednio z Rudnej w Karkonosze.


Cytat:
Pomysł: SZKLARSKA PORĘBA GÓRNA - Jelenia Góra - Gryfów Śl. - Lubań Śl. - Węgliniec - Bolesławiec - Chojnów - Legnica - Lubin Górniczy - Rudna Miasto - Głogów - Nowa Sól - Zielona Góra - Czerwieńsk - Rzepin - Kostrzyn - Chojna - Gryfino - Szczecin Podjuchy - SZCZECIN GŁÓWNY. Uważam za słuszny. I pochwalam pomysł łączenia / dzielenia go w Głogowie ze składem jadącym z Bielska Białej.


Hmm wytłumacz mi jak byś chciał to podzieli przecierz Pirat z Bielska białej jedzie do Kołobrzegu/Świnoujścia na 12 pudłach to jak by miało to wyglądać dzielenie. Załużmy że skład ze Szklarskiej jechał by na 6 pudłach.
Nuter - 31-08-2012, 16:44
Temat postu:
Osobiście uważam że naturalna i najlepsza trasa połączenia Jelenia Góra - Szczecin biegnie przez Żary i Węgliniec, jest to trasa najkrótsza, zapewniająca najszybszy czas przejazdu z górskich kurortów do Zielonej Góry, Kostrzyna i Szczecina i co ważne pozytywnie sprawdzona w poprzednich latach pod względem ilości podróżujących nią pasażerów. Niemniej jednak pomysł z wytrasowania takiego połączenia przez Legnicę i Lubin uważam za ciekawy, mogący być swego rodzaju kompromisem do czasu wyleczenia się PKP IC z "alergii na linie nie zelektryfikowane" co przeciągu kilku lat jest częściowo prawdopodobne.
Pociąg taki jadący z Jeleniej Góry przez Węgliniec mógł by być łączony z częścią z Bielska Białej nie w Głogowie a w Legnicy przez którą to zasadniczy pociąg Bielsko Biała - Kołobrzeg kursował przez wiele lat a został w rozkładzie jazdy 2007/2008 przetrasowany jeszcze przez PKP PR przez Ścinawę, bez jakiegokolwiek logicznego uzasadnienia gdyż na odcinku za Wrocławiem oprócz Zielonej Góry i Głogowa to właśnie Legnica i o dziwo także Lubin /w którym był to wówczas jedyny pociąg pasażerski/ generowały największą ilość pasażerów "nad morze" Z połączenia tego korzystali także mieszkańcy ościennych miejscowości Jawora, Bolesławca, Chojnowa, Złotoryi, Prochowic, pamiętam że nawet w 2007r na stronie jakiegoś Polkowickiego portalu miejskiego była informacja że PKP uruchamia na wakacje pociąg do Kołobrzegu i Świnoujścia, z adnotacją że można do niego wsiąść w Lubinie i Głogowie. Sądzę że gdyby w 2007r PR nie przetrasował tego pociągu to że nadal jeździł by on przez Legnicę i Lubin. Powrót bynajmniej samego „Pirata” do Legnicy i na linię 289 jest potrzebny i jak najbardziej możliwy do zrealizowania przy okazji korekty przyszłorocznego rozkładu jazdy, przemawiają za tym chociażby względy demograficzne - ilość mieszkańców Legnicy, Lubina i ościennych miejscowości oraz aktualne potoki jakie generują w nim Ścinawa, Brzeg Dolny czy Wołów które są nieporozumieniem w stosunku do tych jakie generowała poprzednia trasa przed 2008 rokiem. Stan techniczny linii kolejowej pomiędzy Legnicą a Rudną w przypadku tego połączenia ma znaczenie drugorzędne gdyż jest to pociąg nocny dla którego pasażerów liczy się przede wszystkim spokojne i bez przygód dotarcie do celu dla których to nieznaczne wydłużenie czasu przejazdu nie będzie miało większego znaczenia a dzięki czemu pociąg zyska nowych pasażerów. Argumenty w tym przypadku są konkretne i sądzę że organizacje takie jak KODLK przy wsparciu lokalnych samorządów miały by szansę przeforsować w MI i PKP IC powrót „Pirata” na dawną trasę od przyszłych wakacji. Dla Lubina w najbliższych latach jest to jedyna szansa na powrót jakiego kol wiek ruchu pasażerskiego na tory gdyż do czasu do kiedy w UMWD zasiadać będzie obecna administracja, ta polityczna i ta z niższego szczebla na reaktywację ruchu regionalnego na linii 289 nie ma najmniejszych szans, nawet w przypadku generalnej rewitalizacji linii i powrotu jej prędkości konstrukcyjnej.
Jerry - 31-08-2012, 16:52
Temat postu:
Ja osobiście jestem za przywróceniem sezonowych pociągów nr. 48503 i 84502 Bielsko Biała - Kołobrzeg i powrót na macierzystą trasę gdzie kursował przez wiele lat i cieszył się bardzo ładnym obłożeniem. Często nim jeździłem z Opola do Lubina i zdażało sie że całą droge stałem w korytarzu.
MAŁA PAMIĄTKA PO TYM POCIĄGU:
bmwm5thebest - 02-09-2012, 11:23
Temat postu:
Pociąg relacji Szklarska Poręba Górna - Szczecin przez Wegliniec mógłby wyglądać tak:


Szklarska Poręba 9:00 -> Jelenia Góra p. 10:00 o. 10:20 -> Gryfów Sl. p. 11:00 o. 11:02
-> Lubań Sl. p. 11:24 o. 11:28 -> Węgliniec p. 12:13 o. 12:33 -> Zary p. 13:20 o. 13:22 -> Zielona Góra p. 14:12 o. 14:32 -> Rzepin p. 15:08 o. 15:10 -> Kostrzyn p. 15.57 o. 15:59 -> Gryfino p. 16:20 o. 16:22 -> Szczecin Główny 16:49.

A pociąg Szczecin Glówny - Szklarska Poreba Górna tak:

Szczecin Główny 11:57 -> Gryfino p. 12:24 o. 12:26 -> Kostrzyn p. 12:47 o. 12:49 -> Rzepin p. 13:36 o. 13:38 -> Zielona Góra p. 14:12 o. 14:32 -> Zary p. 15:32 o. 15:34 -> Węgliniec p. 16:21 o. 16:41 -> Lubań Sl. p. 17:26 o. 17:28 -> Gryfów Sl. p. 17:50 o. 17:52 -> Jelenia Góra p. 18:32 o. 18:52 -> Szklarska Poręba G. 19:32

Czas przejazdu : około 7:30

Pociag jadacy w strone Szczecina w Weglincu zmienialby loka na SU46 jechal by do Zielonej Góry tam by wymienial loka z pociągiem TLK ze Szczecina i jechałby dalej do Szczecina na EU/EP07.

Czas przejazdu jeszcze by się skrócił w związku z remontami linii 311 na odcinku Piechowice - Szklarska Poręba i linii 274 na odcinku JG - Lubań Sl. Oczywiście te remonty nie zostały jeszcze zrealizowane ale są w planach.
Światowid - 02-09-2012, 13:58
Temat postu:
Propozycje do rozkładu jazdy to chyba inny temat.
krzysztoff - 20-06-2013, 18:11
Temat postu:
Witam, gdzie można napisać by dowiedzieć się czegoś o ewentualnej elektryfikacji odcinka do Zgorzelca? Chciałbym wiedzieć, co ma do powiedzenia na ten temat "góra".... Frustruje mnie brak połączeń dalekobieżnych na tej linii, a brak zelektryfikowanego odcinka do Zgorzelca jest według mnie głównym tego powodem. Mógłbym prosić o jakiś email?
Noema - 20-06-2013, 18:29
Temat postu:
krzysztoff, PKP PLK Centrum Realizacji Inwestycji:
http://www.plk-sa.pl/kontakt/centrum-realizacji-inwestycji/

Ale daremny twój trud. Beton spławi Cię jakąś bzdurną wymówką.

Rzeczywiste powody braku elektryfikacji odcinka Węgliniec - Zgorzelec już kiedyś opisałam:
http://infokolej.pl/viewtopic.php?p=195521#195521
krzysztoff - 21-06-2013, 12:18
Temat postu:
Dostałem już odpowiedź, oto co mieli do powiedzenia:
Cytat:
Dzień dobry, w odpowiedzi na Pana pytanie przedkładam poniższe informacje.

Elektryfikacja linii nr 278/274 na odcinku Węgliniec – Zgorzelec-Gorlitz jest wstępnie planowana do realizacji w ramach środków POIiŚ w perspektywie finansowej po roku 2015.

W ramach prac wyprzedzających jest przygotowane zadanie polegające na opracowaniu dokumentacji przedprojektowej dla elektryfikacji linii nr 278 na odcinku Węgliniec-Zgorzelec. Zadanie to jest ujęte w Wieloletnim Programie Inwestycji Kolejowych do roku 2013 z perspektywą do roku, 2015 jako rezerwa. Obecnie jesteśmy na etapie uzyskania finansowania na realizację powyższego projektu.

W/w przedprojektowe zadanie ma określić, w jakich uwarunkowaniach ekonomiczno/ technicznych byłaby realizowana elektryfikacja tego odcinka. Zbadanie tej problematyki pozwoli wystąpić o realizację tego zadania (dokumentacja projektowa+roboty budowlane) ze środków POIiŚ w perspektywie po 2015roku, lub w przypadku negatywnych wskaźników, w sposób odpowiedzialny, odstąpić od realizacji przed poniesieniem nieuzasadnionych kosztów.


Czyli nic nowego i zapewne nie ma na co liczyć, bo zaraz będzie "nie da się", "nie opłaca się"...
gobo007 - 06-09-2013, 07:00
Temat postu:
Jest mała aktualizacja, a właściwie dobre wieści.
Kilka dni temu pojawił się w sieci dokument o nazwie "SPRAWOZDANIE Z KONSULTACJI SPOŁECZNYCH I AKTUALIZACJI LISTY PROJEKTÓW INDYWIDUALNYCH DLA PROGRAMU OPERACYJNEGO INFRASTRUKTURA I ŚRODOWISKO"
http://www.pois.gov.pl/WstepDoFunduszyEuropejskich/Documents/2_Sprawozdanie_z_konsultacji_aktualizacji_02092013.pdf

Kilka projektów zostało przeniesionych z listy rezerwowych do podstawowych. Wśród nich jest między innymi taki: „Dokumentacja przedprojektowa dla elektryfikacji linii nr 278 (E30) na odcinku Węgliniec –Zgorzelec”;

Super:)
dexter - 18-09-2013, 13:34
Temat postu:
Nareszcie coś ruszyłoSmile

Dzięki naprawie torów przyspieszą pociągi

Uzupełniając odpowiedź udzieloną przez Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej na oświadczenie Senatora Jana Michalskiego z dnia 9 sierpnia 2013 r w sprawie m.in. znacznych ograniczeń w ruchu pociągów pomiędzy Węglińcem a Pieńskiem (Zgorzelcem) informujemy, że normalny ruch pociągów osobowych i towarowych ma zostać przywrócony do 14 listopada 2013 roku. Informujemy także, że roboty torowe prowadzone w celu przywrócenia prawidłowego ruchu pociągów rozpoczęły się 2 września 2013 roku

źr.: janmichalski.eu
Beatrycze - 01-12-2014, 16:18
Temat postu:
Beim o likwidacji EC Wawel: Niewykorzystany potencjał linii E30.

- Likwidacja pociągu EC/EIC Wawel uświadamia niewykorzystany potencjał linii kolejowej E-30 - komentuje dla "Rynku Kolejowego" dr Michał Beim. Ekspert Instytutu Sobieskiego uważa, że należy poważnie przeanalizować sposób poprawy połączeń międzynarodowych.

Więcej:
http://www.rynek-kolejowy.pl/54916/beim_o_likwidacji_ec_wawel_niewykorzystany_potencjal_linii_e30.html
Marcel Štancl - 01-12-2014, 20:38
Temat postu:
Połączeń dalekobieżnych na odcinku E-30 od Wrocławia do Zgorzelca niewikorzystanych dlja Czechow. Po co niema lancznika Zgorzelec - Liberec lub Zgorzelec - Ústí nad Labem. Faktycznie nik niema o interes o Czeskich podroznych?
Anonymous - 02-12-2014, 08:16
Temat postu:
PeKaP nie dba o polskich pasażerów, a co dopiero o zagranicznych
Jerry - 02-12-2014, 09:37
Temat postu:
dddbb, PeKaP to już historia Smile
Anonymous - 02-12-2014, 10:40
Temat postu:
Oj, nie - PeKaP wciąż żywy Smile Przede wszystkim w postaci PLK. Gdyby tory były utrzymywane, prędkość na Zawidów nie rywalizowałaby z linią lwówecką, to można by myśleć o połączeniach typu Zgorzelec - Liberec. A póki co nic się o takowej relacji nawet nie przebąkuje.
Beatrycze - 07-12-2014, 17:03
Temat postu:
Trasa jest, pociągu nie będzie – wspólny protest kolejarzy, pasażerów i turystów .

14 grudnia ma zostać zlikwidowane połączenie kolejowe z Wrocławia do Berlina. Jedna z najstarszych europejskich tras kolejowych, która istnieje od 168 lat, została uznana przez urzędników za nierentowną i niepotrzebną. Absurd polega na tym, że Unia Europejska wydała na modernizację tej trasy miliard euro. Czy są to pieniądze wyrzucone w błoto?

Więcej:
http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/rozmaitosci/trasa-jest-pociagu-nie-bedzie-wspolny-protest-kolejarzy-pasazerow-i-turystow/17947171
jano - 07-12-2014, 17:08
Temat postu:
Przed chwilą był o tym krótki materiał w Teleexpressie.
bystrzak2000 - 07-12-2014, 18:33
Temat postu:
Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać, ale niekompetencja dziennikarzy sięgnęła zenitu. Szkoda, bo właśnie była okazja do przedstawienia szerszej opinii publicznej fatalnego stanu infrastruktury kolejowej, która jest powodem braku popularności tego połączenia i pustek w pociągu. No ale bzdury poszły już w świat...
Marcel Štancl - 07-12-2014, 19:25
Temat postu:
Piersze PKP skasowalo lanczenie Wroclaw - Praha, nastempnie Wroclaw - Berlin? Po co ja pamientam besprostrzednie Lanczenie Wroclaw - Břeclav - (Wieden , Bratislava).
Faktycznie ktos dal siebie pomyszl skasowac wsytkie miedzynarodowe pociagy do Wroclawia?
jubikej - 07-12-2014, 20:44
Temat postu:
najlepsze jest to powielanie bzdury ze znika trasa, a nie polaczenie Smile
Arek - 04-03-2015, 12:30
Temat postu:
MIiR: Nie mamy pieniędzy na pociąg w kierunku Legnicy i Goerlitz.

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju nie będzie w żaden sposób interweniować ani w sprawie ruchu na przejściu granicznym Zgorzelec – Goerlitz, ani w kwestii obsługi zachodniego odcinka krajowego magistrali E30.

Częściową rekompensatą za utracone w niedzielę połączenia transgraniczne nie będzie z pewnością przywrócenie na zachodni odcinek magistrali E30 pociągów dalekobieżnych, np. poprzez wydłużenie tras tych kursów, na które można było we Wrocławiu przesiąść się z odwołanych RegioEkspresów.

– Z powodu braku możliwości zwiększenia rekompensaty dla PKP Intercity w roku bieżącym nie jest planowane także rozszerzenie siatki dotowanych z budżetu państwa krajowych połączeń międzywojewódzkich (pospiesznych) w kierunku Legnicy lub Zgorzelca – mówi rzecznik ministerstwa.

Więcej:
http://www.rynek-kolejowy.pl/56074/miir_nie_mamy_pieniedzy_na_pociag_w_kierunku_legnicy_i_goerlitz.html
Marcel Štancl - 08-03-2015, 07:22
Temat postu:
1. glupota jest w ze polski bilet do Dresdna niejest wazny w miastskim transportu w Dresden. jezeli jade Czech na bilet rodziny do Dresden , jego bilet jest honorowany cialy dzen w tramwaju Dresden. Tak samo okolica Meißen. Newiem po co Milosznici porcelanuz Boleslawiec niemoga zwiedzic Meißen na 1 bilet? Jezeli w Polsce bede Bilet na ciale oblasczi mozno jechac Zgorzelec - Bautczen - Dresden i poworot naprzyklad Dresden - Zittau - Zgorzelec. Klopot w tym ze Czeske SONE + DB lub Elbe/Labe Ticket w polsce niema.
Desiro2 - 08-03-2015, 08:54
Temat postu:
sorry Marcel ,ale chyba zaraz mnie coś trafi! Gościu, ja rozumiem że nie do końca rozumiesz polski jak i my nie do końca rozumiemy po czesku, ale na litość boską, od 1 marca uwalono wszystkie pociągi na odcinku Zgorzelec-Goerlitz i nie kursuje tam NIC poza własnymi nogami....a ty wypisujesz jakieś androny o porcelanie i honorowaniu tramwajów w Dreźnie ?! daj spokój..
Marcel Štancl - 08-03-2015, 09:27
Temat postu:
Byl kiedys pomyszl Czeskiego pociagu Görlitz- Zgorzelec - Frýdlant v Čechách - Liberec! Mialy na tym interes Gminy Liberec, i Frýdlant. No w Polsce niedowolno osobowke przes Zawidów i dlja tego cialy pomyszl zepsul sie i dzis jezdzi sie Görlitz- Zittau - Liberec.
Desiro2 - 08-03-2015, 09:51
Temat postu:
Marcel nie licz w najbliższych latach na jakiekolwiek pociągi osobowe przez Zawidów..przy obecnych cięciach UMWD to nierealne na długie lata...
Marcel Štancl - 10-03-2015, 07:30
Temat postu:
Przedstaw siebie uzgodnieny polske Pesy exportowane do kolei Czeskich (844) uzgodniene w Niemcach. Jezeli by taky tabor jezdzil Liberec - Zittau - Goerlitz - Zgorzelec - Zawidow - Liberec? Klopot Pesa niebede w Niemcach i Zawidow ostaje zamkniety....
To prosto koleje Slaske....
Pirat - 21-04-2015, 20:24
Temat postu:
Dolnośląscy parlamentarzyści i samorządowcy chcą wydłużenia trasy pendolino z Wrocławia do... Węglińca w powiecie zgorzeleckim. Przekonują, że Dolny Śląsk nie kończy się na Wrocławiu. Ministerstwo Infrastruktury nie chce tego nawet słuchać.

Temat pendolino pojawił się na ostatnim posiedzeniu Dolnośląskiego Zespołu Parlamentarnego, które poświęcone było inwestycjom kolejowym, rozwojowi infrastruktury i połączeń w regionie. W skład zespołu wchodzi 23 posłów i trzech senatorów.

Więcej na gazeta.pl
Lausitzer - 23-06-2015, 11:40
Temat postu:
... to w takim razie proponuję pendolino z Warszawy do Wólki Kosowskiej. Realnie na to wszystko patrząc: dopóki nie będzie elektryfikacji końca linii z Węglińca do Zgorzelca, wszystko spali na panewce, nie opłaca się nikomu gonić spalinowego zespołu z Wro do Zg, jeżeli 90% trasy jest pod drutem, ani komunikować elektrycznych ze spalinowymi w Węglińcu. I tak obawiam się, że po elektryfikacji będzie tylko wahadełko impulsowe Wro - Zg.
Beatrycze - 29-06-2015, 18:24
Temat postu:
M.in. elektryfikacja linii kolejowej Węgliniec - Zgorzelec i uruchomienie pociągu do Warszawy – odpowiedzi na pytania skierowane przez Senatora Jana Michalskiego do Ministra Infrastruktury i Rozwoju:

http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k8/dokumenty/stenogram/oswiadczenia/michalski/7401o.pdf
Światowid - 29-06-2015, 19:15
Temat postu:
Jak widać Ministerstwo płaci za coś, o czym kompletnie nie ma pojęcia. Przecież linia Jelenia Góra-Węgliniec-Legnica-Wrocław jest objęta umową o świadczenie usług publicznych. Po drugie kolej to służba publiczna a nie firma chandlowo-usługowa. Nie spoczniemy do momentu, kiedy ten pociąg nie pojedzie i w d@@@e mam ich analizy ekonomiczne. Beton Killer
Desiro2 - 04-02-2016, 00:42
Temat postu:
Skandalem jest że to coś w taryfie Ex (!) jeździ do Węglińca. Tam powinny jeździć Łużyce, ale jako IC albo TLK i zaczynać bieg w Zgorzelcu, kończyć w Warszawie (bądź Białymstoku). Drugim pociągiem pospiesznym na tej linii powinien być Ślązak ze Zgorzelca do Przemyśla. Tyle i aż tyle jest potrzebne. A nie chore ekspresy do Węglińca w chorej taryfie z kosmosu.
Światowid - 04-02-2016, 08:02
Temat postu:
Ministerstwo nie chce finansować tego pociągu na odcinku Wrocław- Węgliniec. IC puściło ten pociąg komercyjnie bo MIiR nie chciał się dołożyć. Cena biletu i tak nie jest tak kosmiczna. Za zwykły TLK zapłaciliby raptem ok 10-15 zł mniej. Jak na pierwsze dni kursowania w kategorii EIC frekwencja nie jest tragiczna. Przyjdą ciepłe miesiące i ludu powinno być więcej. Mam nadzieję, że PIC wreszcie ugnie się pod naszymi prośbami i wydłuży relację od grudnia do Zgorzelca. Wtedy frekwencja powinna być jeszcze większa. Pociąg do Przemyśla i Gdyni również, bo te trzy kierunki są dla tej linii najważniejsze. MIiR jest jak dupa od srania, żeby dołożyć się do tej linii.
MK_Wro - 04-02-2016, 08:06
Temat postu:
Desiro2, ja przypuszczam, że PiC pewnie nawet i chciał jeździć do samego Zgorzelca (pojawiały się nawet plotki o Dreznie), ale brak loków spalinowych stanął na przeszkodzie (patrz cyrk z brakiem rezerw dla Gam).
Światowid - 04-02-2016, 08:16
Temat postu:
Gdyby PIC chciał, to by jeździł. Brak loków nie jest żadną wymówką. Można je wypożyczyć od innych. Mło tego w Węglińcu stoi?

[ Dodano: 04-02-2016, 08:18 ]
PIC nie chciał jeździć do Zgorzelca bo od samego początku była zakładana Autobusowa Komunikacja Zastępcza.
MK_Wro - 04-02-2016, 08:45
Temat postu:
Światowid, skoro "tyle tego stoi" to skąd problemy z zapełnieniem luk po Gamach? To nie jest takie proste, firmy cargo albo mają loki nieprzystosowane do ogrzewania wagonów, albo mogą żądać wysokich stawek. Te loki w Węglińcu pracują, nie stoją czekając na wypożyczenie.

[ Dodano: 04-02-2016, 08:47 ]
PIC miał pomysł z IC busem ale to szybko zniknęło z projektu. To nie byłoby typowe ZKA, raczej oferta uzupełniająca.
audrin - 04-02-2016, 09:31
Temat postu:
MK_Wro napisał/a:
Na filmie poniżej można zobaczyć jaka jest frekwencja w Dartach z Wrocławia (prawie zerowa, bo kto by jechał 4h do Łodzi gdy S8 jedzie się 2h, i kto by jechał 6h do Warszawy, kiedy IC Odra jedzie 4h) oraz jaka jest w podwójnych Desiro (spoiler: są pełne).

Już dawno mówiłem, że to nie jest dobra relacja dla Dartów. O wiele lepiej sprawdziłyby się np. w relacji Wrocław (względnie Jelenia Góra) - Olsztyn. Nie mam nic przeciwko trasie do Warszawy przez Łódź, ale najpierw zadbajmy o odpowiedni stan infrastruktury, a potem puszczajmy na trasę nowe pociągi.
Światowid - 04-02-2016, 09:36
Temat postu:
Mnie jako przeciętnego pasażera to gówno interesuje ile to kosztuje. A te spalinówki to chyba w polu pracują nocą .... bo w dzień stoją. Śmiech Rozumiem, że gdyby tych połączęń było 10 dziennie to ok, ale na jeden pociąg lokomotywy, żeby nie załatwić to jest już śmieszne. ALe jak się puszcza pociąg od niechcemia, bo ludzie go potrzebują a spółka nie to tak jest.
MK_Wro - 04-02-2016, 09:51
Temat postu:
Światowid, EIC nie są dotowane, więc PIC nie może do nich dokładać. Jasne, że jako pasażer chciałbym widzieć zmianę, ale to nie jest takie proste - masz informacje ile z tych loków w Węglińcu mogłoby ogrzewać składy? Wg jakiego rozkładu jeżdżą? Twierdzisz, że stoją, ale nie sądzę, żebyś spędzał całe dnie na stacji w Węglińcu analizując ich czas i godziny pracy? PKP Cargo ledwie może zaoferować jednego bądź dwa loki za Gamy...
mateusz123 - 04-02-2016, 11:21
Temat postu:
Cytat:
PIC miał pomysł z IC busem ale to szybko zniknęło z projektu. To nie byłoby typowe ZKA, raczej oferta uzupełniająca

Czemu w ogóle ta opcja IC Busa zniknęła? Wyglądała na sensowną, inna sprawa, że jednak dziurę po kierunku zgorzeleckim stosunkowo dobrze załatało KD ze swoim Dreznem.
Cytat:
PKP Cargo ledwie może zaoferować jednego bądź dwa loki za Gamy...

Generalnie dla mnie jest chore planowanie obiegów lokomotyw i w ogóle ich zakupu pod konkretne pociągi, z brakiem jakiejkolwiek elastyczności (awarie, składy dodatkowe itp.)Lokomotywa w Rzeszowie pada i nagle nie ma czym jeździć, no wydaje mi się, że jednak największy przewoźnik dalekobieżny nie powinien organizować tego jak busiarz w Zakopanem Very Happy (wiem, to uproszczenie, ale mam nadzieję, że wiecie o co mi chodziło) I kwestia pożyczenia lokomotyw, nie chcę tu wyjść na starego dziadka, ale chyba za czasów jednego PKP taki problem występował znaczenie rzadziej?
Światowid - 04-02-2016, 11:38
Temat postu:
Wogóle go nie było tego problemu. Podjeżdżała najbliżej stojąca wolna lokomotywa i zabierała ludzi ze sobą.
MK_Wro - 04-02-2016, 16:00
Temat postu:
PIC ma denne zarządzanie taborem i to wiadomo nie od dziś. Bankomaty wniosły trochę sensownych działań jeśli chodzi o strategię, markę i marketing, ale na czysto technicznych kolejarskich sprawach jak widać się nie znają. Myśleli że kupią parę nówek z Pesy i problem z głowy. A to nie jest niestety tak jak z flotą samochodową, gdzie dostępność można przewidzieć do 7. miejsca po przecinku - Gama to prototyp i jak widać mało udany.

Trzeba niestety zainwestować albo w sprzęt sprawdzony (czytaj zachodni i drogi), albo mieć rezerwę 1:1 na czas "docierania się" Gam.
bystrzak2000 - 04-02-2016, 17:35
Temat postu:
audrin napisał/a:
Już dawno mówiłem, że to nie jest dobra relacja dla Dartów.

Darty na pociągach Warszawa - Jelenia Góra wymyślono ze względu na potrzebę dwukrotnej zmiany czoła: w Łodzi Kaliskiej i Wrocławiu. Ale w międzyczasie skrócono trasę do Wrocławia i zlikwidowano wjazd kieszeniowy na Dworzec Kaliski...

Co do lokomotyw spalinowych, to kłania się nieprzemyślany podział taboru po przejęciu połączeń dalekobieżnych przez PKP IC. Spółka otrzymały lokomotywy SU45, które kompletnie nie nadają się do obsługi takich bezdrutowych końcówek. Właściwie może poza 2-3 liniami nie ma kompletnie pracy dla tych ciężkich lokomotyw w ruchu dalekobieżnym. Natomiast PR-y dostały wszystkie SP32 i SU42, a było już od dawna wiadomo, że nie są im one do niczego potrzebne, gdyż samorządy od kilku lat kupowały SZT, by się składów z wagonami pozbyć. Teraz to się mści, bo większość lokomotyw ze względu na brak pracy dla nich poszła na złom...
FTD - 04-02-2016, 19:07
Temat postu:
MK_Wro napisał/a:
Twierdzisz, że stoją, ale nie sądzę, żebyś spędzał całe dnie na stacji w Węglińcu analizując ich czas i godziny pracy? PKP Cargo ledwie może zaoferować jednego bądź dwa loki za Gamy...

Twierdzisz tak zza komputera na podstawie artykułu z RK. Natomiast rzeczywistość jest zupełnie inna.
Problem jest co nieco złożony ale najbardziej brakuje dobrej woli współpracy na linii zgorzeleckiej pomiędzy PKPIC a PKP CARGO. I winiłbym tutaj wyłącznie PKPIC. Dlaczego?
Powtórzę kolejny raz - PKP IC wydoiło szopę węgliniecką z lok SU46, gdyż było na nie zapotrzebowanie pod poc. pasażerskie m.in na wschodzie. W Chełmie są 2 SU46 (jedna w zapasie), przeciągają międzynarodowy pociąg na odcinku Dorohusk-Jagodin, a wcześniej pracowały na trasie Lublin-SWR zanim zakupiono SU160. Jak trzeba było to PKP IC poruszył niebo i ziemie aby wymusić na PKP CARGO wynajem loka.
Natomiast sam Węgliniec dysponuje obecnie 5-cioma SU46, z czego 3 do końca 2016 będą obrabiać objazdowe poc towarowe do Forstu, natomiast 2 stoją w zapasie bo na razie nie ma dla nich pracy (co nie znaczy, że jej nie będzie, bo szykuje się spory wywóz kruszyw a jak wiadomo w zimę kopalnie nie pracują).

Od strony technicznej nie ma problemu aby EIC Łużyce kursował ze Zgorzelca z SU46. Wyciągnięcie lok. z zapasu nie wymaga jakiś specjalnych zabiegów, jeśli jest ważny przegląd to wystarczy uzupełnić materiały i płyny eksploatacyjne i taką lokomotywę można dalej eksploatować. To że ten pociąg nie kursuje to pseudo oszczędności PKPIC, nawet nie uruchomili IC BUSA. Z góry było wiadomo, że nie będzie frekwencji od Węglińca, skoro nie ma czym dojechać na ten pociąg - o tym tez pisałem. Po za tym, gdy pod koniec 2016 skończy się remont mostu w Bielawie Dolnej, to do dyspozycji będą 2 SU46 przystosowane do wjazdu na teren DB. I tutaj jest pole do popisu dla Ministerstwa i PKPIC, gdyż wtedy można uruchomić pociąg Goerlitz-Warszawa czy inne miasto. Ale znając życie to PKPIC ratując się defektami Gam zrobi wszystko aby loki SU46 z Węglińca PKP CARGO rozdysponowało w inne części kraju tj. to robiono dotychczas. Wtedy nie będzie już żadnych szans na ruch dalekobieżny do Zgorzelca! Evil or Very Mad
bystrzak2000 - 04-02-2016, 19:43
Temat postu:
A kto będzie płacił za targanie 5 pustych wagonów do Zgorzelca? Już dosyć, że trzeba płacić za 5 pustych do Węglińca. Dzisiaj przy dobrej ofercie regionalnej na E-30 połączenia dalekobieżne dość mocno straciły tutaj rację bytu. Ludzie nie pojadą tym do Wrocławia, skoro mają za dużo niższą cenę pociągi KD jadące niewiele dłużej, na dodatek obsługiwane nowoczesnym taborem. Najlepszym przykładem był pociąg IR Łużyce uruchamiany swego czasu przez PR-y, który wyludniał się we Wrocławiu, a dalej jechało w porywach 30 osób, z reguły dużo mniej. Nawet przewoźnicy autobusowi niespecjalnie widzą tutaj jakiś potencjał, skoro mimo iż mogą korzystać z autostrady A4, to nie uruchamiają przewozów dalekobieżnych do Legnicy czy Zgorzelca.

Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej niż 10-15 lat temu, kiedy połączeń regionalnych było dużo mniej i dalekobieżne nijako uzupełniały ofertę, a różnica w cenie nie była tak diametralna. Dzisiaj żeby zapełnić taki pociąg, trzeba by zrównać do stawek KD lub mocno obniżyć ceny biletów na odcinku Zgorzelec - Wrocław, a to z punktu widzenia PKP IC mija się z celem, bo nie jest celem spółki wozić ludzi na lokalnych trasach.

Na takich trasach zamiast uruchamiania jednej śmiesznej pary pociągów, powinny być skomunikowania z pociągami regionalnymi, wspólne, korzystne taryfy, itd. Ale to nie w Polsce...
MK_Wro - 04-02-2016, 19:54
Temat postu:
bystrzak2000, Celem IC powinno być wożenie ludzi ze Zgorzelca, Bolesławca i Legnicy do Opola, Częstochowy i Warszawy, czyli tam gdzie KD nie dojadą. To jest do zrobienia, tylko muszą być dobre promocje (79 z Legnicy to nadal sporo porównując z 59 na Pendolino z Wro), dobre składy (pseudo-EIC ze starawymi wagonami i bez baru to marna propozycja) i dobry czas jazdy (to już jest). Wtedy ten skład powinien się zapełnić w stopniu uzasadniającym jego utrzymanie (te trzy miasta mają mniej więcej tylu mieszkańców co Gliwice). Pamiętajmy że to jest nadal tylko końcówka, naprawdę duże potoki będą zawsze generowane przez Wrocław.

Zupełnie inną sprawą byłoby wprowadzenie jednolitej taryfy na wszystkie pociągi, co powinno jak najbardziej nastąpić. Wtedy takie Łużyce byłyby bardzo atrakcyjnym uzupełnieniem oferty regionalnej, bo czas przejazdu jest rewelacyjny.
bystrzak2000 - 04-02-2016, 21:07
Temat postu:
A skąd wiesz jak wielu mieszkańców Zgorzelca, Bolesławca i Legnicy chce jeździć do Opola, Częstochowy i Warszawy, by zapełnić skład, tak by nie jeździło 5 pustawych wagonów? Jak na razie nawet autobusy nie jeżdżą w takich relacjach. To o czymś świadczy.

Jeżeli PKP IC ma taki pociąg uruchomić, by 30 osób jechało dalej niż za Wrocław, a potem by nie wozić powietrza obniżało ceny biletów na odcinku Wrocław - Zgorzelec, to z całym szacunkiem, ale jest to marnowanie publicznych pieniędzy z dotacji. Wtedy takie połączenie powinno funkcjonować na takiej zasadzie jak pisałem powyżej, czyli skomunikowania pociągów startujących z Wrocławia (czy jadących z Poznania, Szczecina, itp.) z pociągami regionalnymi, wspólne, korzystne taryfy, itd. No tak, ale zapomniałem, że przecież należy się połączenie bezpośrednie...
Ralny - 04-02-2016, 23:40
Temat postu:
bystrzak2000, jeśli Zgorzelec, Bolesławiec i Legnica zapełniłyby skład do Warszawy to pasażerowie dosiadający się we Wrocławiu musieliby stać w przedsionkach. Nawet z Wrocławia rzadko który pociąg dalekobieżny wyrusza z pełnym obłożeniem, więc nie oczekuj tego od Bolesławca, Legnicy czy nawet Jeleniej Góry.

Skoro większość pociągów osobowych z Węglińca przyjeżdża do Wrocławia zatłoczonych, gdzie część pasażerów zapewne przesiada się na inne pociągi to logiczne jest, że dałoby się przyzwoicie zapełnić pociąg dalekobieżny, gdyby była przystępna oferta. To co teraz oferuje PKP IC w postaci EIC "Łużyce" z biletami za 149 zł to kpiny z pasażerów i z tamtego regionu. Ludzie nie są frajerami. Lepiej pojechać pociągiem KD do Wrocławia i przesiąść się na EIP/EIC za 59 zł.
mateusz123 - 05-02-2016, 07:23
Temat postu:
Cytat:
pociąg na odcinku Dorohusk-Jagodin

To faktycznie przebieg dobowy przyprawia o ból głowy ;d
Cytat:
ale na czysto technicznych kolejarskich sprawach jak widać się nie znają

Ja mam właśnie takie samo wrażenie. Po prostu dla mnie jako osoby nie zajmującej się planowaniem taboru zawodowo co najmniej niepoważnym jest planowanie parunastu pociągów na liniach spalinowych, i pisania przetargu na dokładnie taką liczbą lokomotyw jaka jest potrzebna na papierze. No i druga sprawa, zarżnięcia i kasacji lokomotyw spalinowych, które jakie by nie były, ale awaryjnie mogły zapewniać obsługę składu.
P.S Ostatnio czytałem o podsyle SU46 z Węglińca do Olsztyna na eszelony, czy to jest normalne, że lokomotywa jedzie całą Polskę, bo w północno-wschodnich rejonach nie ma lokomotywy?
MK_Wro - 05-02-2016, 07:59
Temat postu:
bystrzak2000, EIC nie są dotowane, więc nie podawaj publicznych pieniędzy jako argumentu. Nie wiemy jaka jest średnia frekwencja, ktoś napisał o 30 os. i cała dyskusja z tego powodu. Ja nie mam żadnych danych.

Swoją drogą co się stało z biletami super promo za 79zł z Legnicy i Bolesławca? Niedawno były, teraz ni chu chu...
GrubyRych - 05-02-2016, 14:24
Temat postu:
MK_Wro napisał/a:
Swoją drogą co się stało z biletami super promo za 79zł z Legnicy i Bolesławca? Niedawno były, teraz ni chu chu...

Były jeszcze i 29 i 30 stycznia, więc pewnie promocja trwała do końca miesiąca. Teraz faktycznie - 150 zeta. Heheh. A ja myślałem, że zrobią tak "na stałe" jak Wro - Krak, bo to były sensowne ceny. Jadąc od Węglińca do Wawy bilet kosztował 79 zł. Dojazd KD do Wro i dalej za 59 PICkiem, albo 60kilka zet za ICka wychodził kilka złociszy drożej. Ale cóż... Zaraz zlikwidują połączenie, bo "nie było chętnych".
bystrzak2000 - 05-02-2016, 19:10
Temat postu:
Ralny napisał/a:
jeśli Zgorzelec, Bolesławiec i Legnica zapełniłyby skład do Warszawy to pasażerowie dosiadający się we Wrocławiu musieliby stać w przedsionkach.

A to jest jedyny pociąg z Wrocławia do Warszawy? Czy każdy pociąg musi mieć na całej trasie 5 wagonów i nie można ich doczepić we Wrocławiu? Jeśli ruch dalekobieżny (czyli dalej niż za Wrocław) z odcinka Zgorzelec - Wrocław byłby w stanie zapełnić choć w połowie te 5 wagonów, to ja bym nic do tego nie miał.
MK_Wro napisał/a:
EIC nie są dotowane, więc nie podawaj publicznych pieniędzy jako argumentu.

Przy takiej frekwencji EIC Łużyce do tego pociągu PKP IC zapewne dokłada. A z czego?
bert - 05-02-2016, 22:57
Temat postu:
przychody z pociągu liczy się na całej trasie ,niska frekwencja na początkowych i kocowych odcinkach może prowadzić do ograniczenia relacji w najbliższej zmianie rj przy zachowaniu terminów dla przewoźników
Noema - 06-02-2016, 12:56
Temat postu:
Ralny napisał/a:
Skoro większość pociągów osobowych z Węglińca przyjeżdża do Wrocławia zatłoczonych, gdzie część pasażerów zapewne przesiada się na inne pociągi to logiczne jest, że dałoby się przyzwoicie zapełnić pociąg dalekobieżny, gdyby była przystępna oferta. To co teraz oferuje PKP IC w postaci EIC "Łużyce" z biletami za 149 zł to kpiny z pasażerów i z tamtego regionu. Ludzie nie są frajerami. Lepiej pojechać pociągiem KD do Wrocławia i przesiąść się na EIP/EIC za 59 zł.

Logiczne myślenie nigdy nie było mocną stroną betonu PKP Intercity. Również dla niektórych mikoli logika to wróg najgorszy, sądząc po komentarzach.

Gdyby to ode mnie zależało, zapełniłabym EIC na odcinku Węgliniec - Wrocław w jeden dzień. Wystarczy odpowiednia cena biletów, zbliżona do cen pociągów osobowych. I ludzie z Bolesławca czy Legnicy chętnie pojadą do i z Wrocławia pociągiem EIC, szczególnie że i pora i czas przejazdu są bardzo atrakcyjne.

Wszak chyba lepiej przewieść przykładowo 100 pasażerów za 20 zł niż powietrze. Tysiące złotych leżą na torach, trzeba tylko się po nie schylić. PKP Intercity woli jednak wozić powietrze. Ale to państwowa firma, więc nie ma się czemu dziwić.
viking87 - 07-02-2016, 09:33
Temat postu:
Tylko po co obniżać ceny biletów skoro można zlikwidować połączenie i powiedzieć, że nikt nie chciał korzystać... PKP IC wyjdzie wtedy na takich dobrych, że dali możliwość dojazdu, a ludzie byli tacy źli i nie chcieli jeździć... I pewnie tak się to skończy.
Światowid - 07-02-2016, 16:16
Temat postu:
Będziemy wnioskować o obniżenie stawek za przejazdy pociągami EIC "Łużyce" do Węglińca i EIP do Jeleniej Góry na odcinkach z Wrocławia do kwoty 29 zł, tak jak ma to miejsce obecnie w pociągach Pendolino na trasach Katowice- Gliwice i Katowice- Bielsko Biała. Skoro tam można było, to u nas tym bardziej zwłaszcza, że tam promocją objętych jest aż 6 par pociągów a w naszym przypadku byłyby to zaledwie dwie pary a w sezonie trzy (EIC Śnieżka). Łaski nie robią! Skoro można tam to i tu również. I oczywiście nadal ciśniemy PIC o wydłużenie relacji "Łużyc" do Zgorzelca. Już niedługo ruszy ankieta w sprawie połączeń na zgorzeleckiej, a od marca dalsza batalia o kolejne relacje- na jednej parze pociągów nie spoczniemy.
Noema - 07-02-2016, 16:34
Temat postu:
Światowid, aby PKP Intercity chciało jeździć do Zgorzelca (a najlepiej do Görlitz), musi mieć w Węglińcu lokomotywę spalinową (że o jakiejś rezerwie nie wspomnę). Taka lokomotywa musi jeździć, żeby na siebie zarabiać. Przy jednej parze pociągów niewiele by tej pracy było. Sens ekonomiczny żaden. Dwie, może nawet trzy pary pociągów to już coś. I tu mam pomysł, aby taki pociąg jechał do Lubania (jeśli do Görlitz się nie da) przez Zgorzelec. Większa praca eksploatacyjna, lepsza oferta dla regionu, więcej pasażerów. Tak bym to widziała...
Światowid - 07-02-2016, 16:39
Temat postu:
Z Lubaniem to świetny pomysł. Jeszcze dzisiaj na naszym facebooku ruszy ankieta na temat połączeń na zgorzeleckiej. Oczywiście wrzucę ją zaraz na forum. Głosujcie. Z sześciu propozycji wybierzemy trzy i od marca będziemy ich cisnąć dalej. Pozdr. Smile

https://docs.google.com/forms/d/1SxCA8wPSzIOGjK9FP9mklPJpWE57v-QwBcEog52pEWg/viewform?usp=send_form

Głosujcie!
Robcio - 07-02-2016, 18:51
Temat postu:
Światowid, A nie byleby panu to zaproponować ICkom, żeby zdegradowali kategorię z EIC na IC lub TLK? Zdegradowanie EIC ŁUŻYCE na TLK lub IC ŁUŻYCE byłby dobrym pomysłem na zwiększenie lokowania podróżnych na każdych stacjach pod względem niskich kosztów biletu. Smile
Światowid - 07-02-2016, 19:51
Temat postu:
Zdegradowanie nie jest takie proste, bo Ministerstwo nie chce się do tego pociągu dołożyć. Niech jeździ o podwyższonym standardzie a dobra promocja cenowa przyciągnie pasażera. Oczywiście o to się też można postarać, ale trzeba przekonać Ministerstwo.
Anonymous - 07-02-2016, 20:24
Temat postu:
Cytat:
Będziemy wnioskować o obniżenie stawek za przejazdy pociągami EIC "Łużyce" do Węglińca i EIP do Jeleniej Góry na odcinkach z Wrocławia do kwoty 29 zł, tak jak ma to miejsce obecnie w pociągach Pendolino na trasach Katowice- Gliwice i Katowice- Bielsko Biała. Skoro tam można było, to u nas tym bardziej

Katowice - Gliwice: 27 km
Katowice - Bielsko-Biała: 55 km
tymczasem
Wrocław - Węgliniec: 136 km
Wrocław - Jelenia Góra: 127 km

Jest chyba różnica?
sympatyk - 15-12-2019, 00:26
Temat postu:
Poprawia się nieco od dziś sytuacja od granicy do Legnicy. Dwa pociągi Intercity oraz parę sprinterów KD. Te drugie to trochę jak dawniej desira drezdeńskie.
Natomiast od Legnicy do Wrocławia to już wyraźny progres: przyspieszone KD plus 6 par Intercity i "Pociąg do Kultury". Można powiedzieć że idzie ku lepszemu OK
Gaspares - 12-08-2020, 05:48
Temat postu:
Od 30 sierpnia IC Nałkowska skrocona do / od Weglińca.

Tak widnieje na plakatach z Portalu Pasażera. Przez eIC da się kupić bilet do Węglińa, dalej już nie.

Nie za długo trwał ten powrót dalekobieżnych do Pieńska i Zgorzelca Surprised
Raxo - 12-08-2020, 20:58
Temat postu:
Skrócenie/zawieszenie Nałkowskiej to właściwie była kwestia czasu, i tak długo utrzymał się zważywszy na:

1) kiepskie godziny kursowania - wyjazd bladym świtem ze Zgorzelca, powrót późno w nocy

2) dublowanie się z osobowym KD do/z Wrocławia

3) brak skomunikowania do/z Görlitz

4) oterminowanie kursowania: pon-sob/pon-pt i nd

Jak widać PKP IC dalej ma alergię na odcinek Węgliniec-Zgorzelec i to mimo trakcji elektrycznej, której brak był od lat głównym argumentem nieuruchamiania składów dalekobieżnych na tym odcinku.
Noema - 13-08-2020, 20:35
Temat postu:
Raxo, do tych punktów dodałabym jeszcze kwestię logistyczną. Otóż Dart nie nocuje w Zgorzelcu tylko w... Węglińcu. Skład wieczorem zjeżdża luzem ze Zgorzelca, natomiast rano luzem do Zgorzelca wraca. Kolejowy absurd level hard.

Młot
kruczek - 15-08-2020, 18:24
Temat postu:
Ale to wszystko przez skąpstwo PKP PLK, bo gdyby chociaż jeden tor zelektryfikowali w części lubańskiej, to miałby skład, gdzie nocować. Na szlaku tego robić nie może...
Bartuś - 15-08-2020, 19:36
Temat postu:
Jeśli chodzi o zawieszenie Nałkowskiej do Zgorzelca, to IC jest tu najmniej winne. Podziękujcie raczej Zarządcy Infrastruktury. Przez nietknięcie części lubańskiej, nie dość, że nie ma szansy na składy wagonowe w Zgorzelcu, to jeszcze potrzebne jest cofnięcie Darta do Węglińca, żeby nie blokował szlaku przez całą noc. Zresztą to jest też przyczyną uwalenia Nałkowskiej. Od września zaplanowany jest ruch jednotorowy do Zgorzelca, co uniemożliwi zjazd darta do Węglińca.

Dlatego spodziewajcie się zawieszenia ruchu dalekobieżnego do Zgorzelca za każdym razem, kiedy jakakolwiek pierdoła uniemożliwi ruch dwutorowy. Elektryfikacja lubańskiej części Zgorzelca jest kosztem rzędu kilkuset tysięcy złotych. Szkoda, że zarządca infrastruktury, który lekką ręką trwoni miliardy na modernizacje i reelektryfikacje przynoszące zysk czasowy na poziomie kilku minut (Warszawa-Poznań) w Zgorzelcu żydzi nawet na parę bramek i kilkaset metrów toru drutu po lubańskiej stronie stacji.
Raxo - 15-08-2020, 20:52
Temat postu:
IC najmniej winne, a to dobre. Zdaje się że już parę słyszeliśmy coś takiego, że przewoźnik bardzo by chciał ale infrastruktura nie pozwala...

Prawda jest taka, że bogata oferta aż jednego składu PKP IC dla Zgorzelca została tak ułożona, aby jak najszybciej się z niej wycofać, napisałem o tym we wcześniejszym poście. Niewystarczająca infrastruktura nie jest tu głównym powodem, za to bardzo wygodną wymówką dla PKP IC.
Noema - 15-08-2020, 21:45
Temat postu:
Tradycyjnie najwięcej do powiedzenia na temat Zgorzelca mają ci, którzy tu nie mieszkają, nie jeżdżą i najmniej się orientują. I plotą bzdury.

Zacznijmy od kruczka: „Ale to wszystko przez skąpstwo PKP PLK, bo gdyby chociaż jeden tor zelektryfikowali w części lubańskiej, to miałby skład, gdzie nocować. Na szlaku tego robić nie może...”

Impuls KD nocuje w Zgorzelcu. Na torze głównym przy jednym z peronów. Równie dobrze na tym samym torze może nocować Dart. Drugi tor szlakowy jest wolny i ruch przez stację może się odbywać. Choć i tak w nocy nic przez granicę nie jeździ.

A teraz Bartuś: „Przez nietknięcie części lubańskiej, nie dość, że nie ma szansy na składy wagonowe w Zgorzelcu, to jeszcze potrzebne jest cofnięcie Darta do Węglińca, żeby nie blokował szlaku przez całą noc. Zresztą to jest też przyczyną uwalenia Nałkowskiej. Od września zaplanowany jest ruch jednotorowy do Zgorzelca, co uniemożliwi zjazd darta do Węglińca.”

Do kwestii poruszonej w pierwszym zdaniu już się odniosłam. Dart nie musi zjeżdżać na noc do Węglińca. Może nocować w Zgorzelcu razem z Impulsem na jednym torze. A skoro zjeżdża, bo PKP IC tak sobie wymyśliło to co ma do rzeczy ruch jednotorowy? Po czynnym torze zjechać nie może? W nocy, gdy nic nie jeździ? No litości!

A propos, skład wagonowy może do Zgorzelca jeździć (tylko po co skoro są logistycznie wygodniejsze Darty?). Oblot lokomotywy na stacji jest możliwy. Może nie uwierzycie, ale na stacji Zgorzelec są rozjazdy.

Szukacie problemów tam gdzie ich nie ma i powtarzacie bzdury kolportowane przez mikoli w internecie. A sprawa jest prosta jak kłębek drutu kolczastego. W Węglińcu po prostu Dart jest sprzątany, bo w Zgorzelcu ponoć nie ma do tego warunków. PKP IC idzie po prostu na łatwiznę i sobie wymyślili, że Zgorzelec oleją dla swej wygody. Ot, i cała tajemnica mikolskiej wiary. PKP PLK jest tutaj najmniej winne.

Najlepsze rozwiązanie tej kwestii to takie obiegi taboru, żeby Dart po przyjeździe do Zgorzelca nie musiał stać długo tylko w miarę szybko ruszał z powrotem w planową trasę. No i oczywiście skomunikowanie z Dreznem!

Ja bym zrobiła dwie pary połączeń IC do/ze Zgorzelca:

Zgorzelec 7:00 - Białystok
Białystok - Zgorzelec 22:30

Zgorzelec 23:00 - Warszawa
Warszawa - Zgorzelec 6:30

W takim przypadku IC „Karkonosze” musiałby jechać przez Wałbrzych i inną trasą z Wrocławia do Warszawy niż IC ze Zgorzelca, żeby pociągi się nie dublowały. Nocny IC do/ze Zgorzelca puściłabym przez Śląsk, Kraków i CMK, co załatwiłoby połączenie naszego regionu z południową Polską.

I tu prośba do Światowida, żeby KODLK pochylił się nad moim pomysłem.
Światowid - 16-08-2020, 06:52
Temat postu:
Czekamy na odpowiedź w tej sprawie z Ministerstwa Infrastruktury aby móc się odnieść do ich głupot. Wtedy powiadomimy media i będziemy działać dalej. Byćmoże od rozkładu 20/21 zaszła jakaś zmiana o której nie wiemy.
CzekoladaBanan - 16-08-2020, 11:39
Temat postu:
Najlepszy pociąg OsP „Szczeliniec” relacji Kudowa-Zdrój - Wrocław Główny od nowego rozkładu jazdy będzie już zwykłym OS który się wszędzie zatrzyma, ale tylko w jedna stronę do Wrocławia. Brakuje jeszcze by w Suszce się zatrzymał 😂
kacper98 - 17-08-2020, 00:40
Temat postu:
Noema napisał/a:
Dart nie musi zjeżdżać na noc do Węglińca. Może nocować w Zgorzelcu razem z Impulsem na jednym torze.

Otóż nie może nocować w Zgorzelcu bo stoją tam nie jeden a dwa Impulsy (jeden co wyjeżdżą o 4:55 i drugi co wyjeżdża o 6:19) i nie ma miejsca na Darta.
Victoria - 09-09-2020, 17:51
Temat postu:
CIĘCIA PO CICHU

Po zaledwie ośmiu miesiącach funkcjonowania spółka PKP Intercity wycofała swoje połączenia ze Zgorzelca. Uruchomienie w grudniu 2019 r. pociągu dalekobieżnego do tego 30-tysięcznego miasta przedstawiano jako element szerszej strategii rozszerzania sieci połączeń PKP Intercity.

Czytaj więcej w najnowszym numerze "Z Biegiem Szyn":
http://www.zbs.net.pl/zbs109.pdf
Pirat - 17-10-2020, 19:04
Temat postu:
kacper98 napisał/a:
Noema napisał/a:
Dart nie musi zjeżdżać na noc do Węglińca. Może nocować w Zgorzelcu razem z Impulsem na jednym torze.

Otóż nie może nocować w Zgorzelcu bo stoją tam nie jeden a dwa Impulsy (jeden co wyjeżdżą o 4:55 i drugi co wyjeżdża o 6:19) i nie ma miejsca na Darta.

Dziś jechałem pierwszym pociągiem (4:46) ze Zgorzelca do Wrocławia i na stacji widziałem jednego Impulsa. Drugi musiał nocować w Węglińcu, w związku z czym był pusty podsył.
kruczek - 17-10-2020, 22:37
Temat postu:
W nowym rozkładzie Nałkowska jest z powrotem ze Zgorzelca o 5.29.
A tak na marginesie zapytam ludzi ze Zgorzelca jaki jest poziom zadowolenia mieszkańców po elektryfikacji i czy chętnie korzystają np. ze sprinterów jadących do Wrocławia 1:35 h?
Gaspares - 22-10-2020, 01:46
Temat postu:
kruczek, zadowolenie z pociągów bezpośrednich jest. Niestety liczba podróżnych generalnie spadła z uwagi na sytuację epidemiczną.

Sprintery są świetne, zwłaszcza poza weekendami, bo mają jednak mniejsze obciążenie od składów zatrzymujących się na każdym przystanku.
Torczes - 22-10-2020, 03:54
Temat postu:
Czyli może trzeba pomyśleć nad rozszeżeniem tej oferty.Jeśli wypaliła na zgorzeleckiej to może zwiekszyć ilość w sensownym takcie na zmiane z osobowymi a i może uruchomić sprintery na innych obleganych liniach?
Marcel Štancl - 25-10-2020, 08:16
Temat postu:
Lausitzer napisał/a:
Moim zdaniem, tak naprawdę, na dalekobieżne połączenia międzynarodowe na E30 przydałaby się elektryfikacja resztki do Zgorzelca i odcinków Zgorzelec - Goerlitz oraz Goerlitz - Dresden.
Pozdrawiam


Zgadam sie s Toba czasami bylo by fajne srobic pociag Praha - Dresdenb - Zgorzelec - Wroclaw. No nik niema interes o podrozne.

2.0 Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group