Ładowanie strony... proszę czekać!



Jeśli strona nie chce się załadować kliknij Tutaj
 
 
    
 
  FORUM@INFOKOLEJ.PL   INFOKOLEJ.PL   M.INFOKOLEJ.PL   FB.COM/INFOKOLEJ


Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 9, 10, 11  Następny
Egzamin na prawo jazdy

Za którym razem zdałeś egzamin na prawo jazdy?
1
35%
 35%  [ 37 ]
2
27%
 27%  [ 28 ]
3
15%
 15%  [ 16 ]
4
10%
 10%  [ 11 ]
5
5%
 5%  [ 6 ]
6
0%
 0%  [ 1 ]
7
0%
 0%  [ 1 ]
8
0%
 0%  [ 0 ]
9
2%
 2%  [ 3 ]
Głosowań: 103
Wszystkich głosów: 103

Autor Wiadomość

ibonek Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 27 Maj 2008
Skąd: Rudnik

PostWysłany: 19-05-2010, 20:24    Odpowiedz z cytatem

Beatrycze, NIe martw się, ja zdawałem 9 razy i nic z tego. Ale pocieszam się, że kiedyś "przyjdzie kryska na Matyska" i w końcu zdam. Na razie ćwiczę.
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

mateusz123 Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 23 Lip 2008
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 19-05-2010, 21:40    Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Pamiętacie jak kiedyś uczono parkować na placu?

Załamię Cię albo rozśmieszę, ale dalej tak uczą parkować;] Co więcej na egzaminie nie wskazane jest korzystanie z lusterek podczas cofania. To pół biedy jeszcze, ale to cofanie na pamięć to porażka;]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Iktorn Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 08 Gru 2005

PostWysłany: 19-05-2010, 21:45    Odpowiedz z cytatem

Nie wiem jak teraz uczą, ja prawko zdałem 9 lat temu (w 2001 roku) i po egzaminie w swoim samochodzie uczyłem się jeździć. A z nauki parkowania, cofania nic nie wyniosłem. Nauczyłem się jedynie ruszać, jeździć po łuku i ruszać pod górkę. Reszta to porażka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

sasho33 Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 14 Kwi 2010

PostWysłany: 19-05-2010, 23:55    Odpowiedz z cytatem

A ja trafiłem na takiego instruktora, który chyba jako jedyny w moim regionie po 20 latach pracy nie jest tym znudzony. I nie uczył mnie jazdy na pamięć, jak mnie na tym przyłapał to zjebka była Very Happy ale był bardzo w porządku. Dzięki niemu zdałem za 1. razem, właśnie dzieki temu że nauczył mnie myśleć za kierownicą a nie pokazywał mi jak by tylko zdać jeżdżac na pamięć. Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

pawelW Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 12 Wrz 2009
Skąd: Legnica

PostWysłany: 20-05-2010, 01:26    Odpowiedz z cytatem

Iktorn, ja mam disla i nic mi nie przyszło z nauki wjeżdżania pod górkę bo choc nie gaśnie to ma zbyt małe obroty(disle na począdku zmulają dopiero potem startują, benzyna startuje od razu) i i tak nie mogłem wjechac ;P
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Renia Płeć:Kobieta
Użytkownik


Dołączyła: 01 Wrz 2006
Skąd: Wrocław

PostWysłany: 20-05-2010, 14:09    Odpowiedz z cytatem

A ja właśnie chodzę na kurs. Wyjeździłam już ponad 20 godzin. Happy

_________________
Ze złem nie powinno się w żaden sposób koligacić, ale omijać je szerokim łukiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

taigatrommel Płeć:Mężczyzna
Użytkownik


Dołączył: 11 Paź 2009

PostWysłany: 20-05-2010, 23:13    Odpowiedz z cytatem

Pirat napisał/a:
Problem polega na tym, że w Polsce mamy zły system szkolenia kierowców. OSK nie uczą ludzi dobrze jeździć, uczą tylko jak zdać egzamin.

Niestety, nie tylko nauka na prawko tak wygląda. Popatrz na szkoły, na uczelnie, itp. Wykładowcy uczą tylko jak zdać egzamin maturalny, przejść do następnej klasy. Nikogo nie obchodzi nauka praktyki. Wiem, bo sam niedługo skończę studia. I na palcach jednej ręki policzę wykładowców, którzy nauczyli nas rzeczy praktycznej. Byli to głównie ci "starszej daty". Młodsi uczą aby tylko zdać. Podobnie miałem na kursie na prawku. Jednego instruktora miałem takiego, co mi pokazywał wszystko, co i jak. Pytał się czy mam jakieś wątpliwości, albo czy są miejsca w które ma mnie zabrać, bo mam wątpliwości. Tłumaczył to, o co ja pytałem! A drugi mi się trafił taki, że nic nie uczył, tylko rzucał komentarze "na egzaminie na tym byś oblał". Wniosek jest jeden, my musimy na instruktorach wymusić żeby nas uczyli. Musimy się dopominać, żeby nam tłumaczyli to z czym sobie nie radzimy. A nie poddawać im się bez namysłu, na zasadzie aby tylko zdać egzamin. W końcu za to im płacimy!
mateusz123 napisał/a:
30 godzin jazdy po tych samych krzyżówkach i uczenie się tego gdzie cię mogą oblać. Zero praktyki prawdziwej, jazdy poza miastem, sytuacji awaryjnych i setki innych spraw.

A gdzie my mamy jeździć "poza miastem", skoro nie mamy autostrad i dróg szybkiego ruchu? Bo coś takiego to by się przydało, ale nie jazda poza miastem czyli po polnych dróżkach i wsiach.
I co rozumiesz przez "praktyka prawdziwa"? Jakie to sytuacje awaryjne masz na myśli? Bo nie wszystko da się zasymulować podczas jazdy i to powinno być omówione na teorii. A prawda jest taka, że "praktykę prawdziwą" zdobędzie nie kierowca, który wyjeździł 30 godzin i zdał egzamin. Ale kierowca, który przejeździł 30 lat w różnych warunkach. I ma doświadczenie. 30 godzin to mało i w tym czasie z nikogo nie zrobi się kierowcy.
Dlatego jestem zdania, że świeżo upieczony kierowca powinien mieć obowiązek przez 2-3 lata jazdy tylko i wyłącznie w towarzystwie osoby doświadczonej z co najmniej 5-6 letnim stażem za kółkiem. Co jest jednak nie wykonalne z dwóch powodów:
1) Kto udowodni, że przez pierwsze dwa lata się jeździło w towarzystwie osoby doświadczonej, a nie że prawko po prostu sobie przeleżało w szufladzie
2) Nie każdy ma możliwość jazdy z osobą doświadczoną, bo np. jest samotny, mąż/żona nie ma prawka, etc.
Ale coś takiego by się przydało. Wiem z doświadczenia, że to niesamowicie pomaga. Mnie na początku ojciec nie chciał puścić samego. Tylko kazał mi jeździć ze sobą, albo z matką (z matką było gorzej, bo była mocno przerażona, a ojciec brał wszystko na chłodno Śmiech ). Ale dzięki temu nauczyłem się jeździć i kiedy w końcu usiadłem samodzielnie za kółkiem, to był to dla mnie super zaszczyt. A i przy okazji nie stresowałem się, że kogoś zabiję.

Wracając do tematu właściwego. Beatrycze, powiem Ci historię z mojego egzaminu. Wsiadłem do auta strasznie zestresowany. Egzaminator darł się wniebogłosy. Ja popełniałem błędy (i do tego się przyznaję). Po 15 minutach stwierdziłem, że pewnie i tak nie zdam, więc... wrzuciłem na luz. Minęło kolejne pół godziny opierd*** i zajechaliśmy do WORDu. Egzaminator zapytał tylko, czy pamiętam co mi mówił podczas jazdy. I na koniec powiedział, że zdałem. Aż sam byłem zdziwiony, że przy takiej ilości błędów zdałem. Sama więc widzisz, nic się nie stresuj, na luzie. Słuchaj poleceń instruktora, a nie głupich docinków. I nie martw się tym, że nie zdasz. To naprawdę nic strasznego. Bo chyba większość ludzi boi się porażki samej w sobie. Wmów sobie, że nawet jak nie zdasz, to nic się nie stanie. To poprawi Ci humor i pozwoli podejść bardziej na luzie.
I jeszcze jedna historia prawdziwa. Opowiadał mi to instruktor, który mnie uczył. Uczył kiedyś dziewczynę, która za cholerę nie mogła zdać. Po którymś tam już razie poszła do psychologa, bo nie radziła sobie ze stresem. Ten jej kazał patrzeć się w ogień, żeby się rozluźnić. Na egzamin dziewczyna poszła ze świeczką, postawiła ją na masce i powiedziała do egzaminatora, czy może się przez 5 minut z nią popatrzyć w płomień, bo to rozładuje złe emocje. Patrzyli się razem w świeczkę i... zdała. Może więc i Ty zrób przed jazdą coś co Cię odstresuje? Tylko nie spal WORDu Mr. Green
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Beatrycze Płeć:Kobieta
Redaktor


Dołączyła: 11 Lis 2005
Skąd: Legnica

PostWysłany: 01-06-2010, 18:09    Odpowiedz z cytatem

Zdałam !!! Dziś. Uff, wreszcie! Jupi

_________________
"Aby dowiedzieć się kto naprawdę tobą rządzi, sprawdź kogo nie wolno ci krytykować" - Voltaire.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Arek Płeć:Mężczyzna
Junior Admin


Dołączył: 05 Mar 2007
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 01-06-2010, 18:22    Odpowiedz z cytatem

Beatrycze, gratulacje! Brawa

_________________
Żelazna kadra też z czasem rdzewieje.
A beton kruszeje...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

ep08 Płeć:Mężczyzna
Użytkownik


Dołączył: 11 Wrz 2007
Skąd: Choszczno

PostWysłany: 01-06-2010, 18:34    Odpowiedz z cytatem

Egzamin na kategorię B zdałem za 3 razem w Wordzie Gorzów Wielkopolski sters robi swoje też raz niezdałem przez swoja głupotę ale cuz bywa wkoncu się udało za 3 razem.Do kategori C podchodziłem aż 7 razy ale zdałem stres robi swoje i ich zasady tez sa głupie nom cuz ale się udało.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

syrenka Płeć:Kobieta
Przyjaciel


Dołączyła: 30 Sie 2008
Skąd: Wielka Polska

PostWysłany: 01-06-2010, 21:51    Odpowiedz z cytatem

Beatrycze, no i widzisz, 4 najlepszy Very Happy

_________________
Póki co tańczmy w rytmie karmanioli
Nim mały Jarek obwoła się Cesarzem!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

mefistofeles Płeć:Mężczyzna
Użytkownik


Dołączył: 02 Sty 2009
Skąd: Inowrocław

PostWysłany: 01-06-2010, 23:26    Odpowiedz z cytatem

Ja zdałem prawko za 3 razem. Zaraz potem powędrowało do szuflady, bo nie miałem czym jeździć. Po roku trafił mi się wyjazd służbowy za ocean, gdzie mieliśmy wypożyczone auto - prawie 5metrowego sedana. Po powrocie musiałem szybko kupić własne auto - i wtedy dopiero zaczęla się nauka i trwa nadal.

A na swój pierwszy mandat musiałem czekać cały rok od zakupu auta (dziś go opłaciłem). mam nadzieję, że na nastepny poczekam dłużej Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

siwiutki91 Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 11 Sty 2009

PostWysłany: 05-08-2010, 15:51    Odpowiedz z cytatem

jestem świeżo po egzaminie o 14:25 skończyłem jazdę, popełniłem dwa błędy przy zawracaniu zapomniałem o kierunkowskazie i ustąpiłem pierwszeństwa na drodze, a ja miałem znak droga z pierwszeństwie przejazdu, ale egzamin zdany Pozytywnie za pierwszym razem Very Happy a stres był nie samowity, na górce tak mi noga lata że zamist 2tyś obrotów to zrobiłęm 4tyś i ruszyłem z piskiem opon Śmiech

_________________
w pociągu:
2010-2012=14439km
2013-49706km
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Victoria Płeć:Kobieta
Asystentka Admina
Asystentka Admina


Dołączyła: 17 Lis 2005
Skąd: Warszawa

PostWysłany: 05-08-2010, 16:02    Odpowiedz z cytatem

No to gratuluję. Brawa

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

bartik Płeć:Mężczyzna
Przyjaciel


Dołączył: 08 Gru 2009
Skąd: Kraków

PostWysłany: 05-08-2010, 18:46    Odpowiedz z cytatem

siwiutki91, Również gratuluję mnie tez to czeka za 2 miesiące Sad

_________________
Klikaj codziennie:
http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=3244
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 2 z 11 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 9, 10, 11  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



HomeRegulaminRejestracjaAdministracjaUżytkownicyStatystykiAlbum
Powered by phpBB modified by Przemo © phpBB Group. Copyright © 2005-2020 infokolej.pl