INFO KOLEJ - forum kolejowe

Rozkład jazdy - Rozkład jazdy 2021/2022

falipso - 04-01-2021, 09:49
Temat postu: Rozkład jazdy 2021/2022
Witam. Jakie są Wasze propozycje do rozkładu jazdy 2021/2022?
Jestem ciekawy z Waszej propozycji Smile
myszka - 04-01-2021, 16:30
Temat postu:
Wrocław ( 06:30 ) - Kraków ( 09:30 ) - Zakopane ( 12:20 )
Zakopane ( 15:40 ) - Kraków ( 18:30 ) - Wrocław ( 21:30 )
Kursuje w sezonie.
aanniiaa - 04-01-2021, 16:34
Temat postu:
myszka napisał/a:
Wrocław ( 06:30 ) - Kraków ( 09:30 ) - Zakopane ( 12:20 )
Zakopane ( 15:40 ) - Kraków ( 18:30 ) - Wrocław ( 21:30 )
Kursuje w sezonie.

Wariant bazowy przyszłych RJP zakłada jedno połączenie nocne łączące Wrocław i Zakopane + połączenia dzienne co 4 (!) godziny.
myszka - 04-01-2021, 16:41
Temat postu:
aanniiaa napisał/a:
myszka napisał/a:
Wrocław ( 06:30 ) - Kraków ( 09:30 ) - Zakopane ( 12:20 )
Zakopane ( 15:40 ) - Kraków ( 18:30 ) - Wrocław ( 21:30 )
Kursuje w sezonie.

Wariant bazowy przyszłych RJP zakłada jedno połączenie nocne łączące Wrocław i Zakopane + połączenia dzienne co 4 (!) godziny.


Wow, super!
A czy można prosić o jakieś namiary na wgląd na ten wariant bazowy. Byłabym wdzięczna
falipso - 04-01-2021, 17:08
Temat postu:
Właśnie dzisiaj wysłałem do PKP Intercity i MI, aby IC PODHALANIN do Zakopanego wróci do trasy przez Wrocław, Brzeg, Katowice
aanniiaa - 04-01-2021, 17:41
Temat postu:
myszka napisał/a:
aanniiaa napisał/a:
myszka napisał/a:
Wrocław ( 06:30 ) - Kraków ( 09:30 ) - Zakopane ( 12:20 )
Zakopane ( 15:40 ) - Kraków ( 18:30 ) - Wrocław ( 21:30 )
Kursuje w sezonie.

Wariant bazowy przyszłych RJP zakłada jedno połączenie nocne łączące Wrocław i Zakopane + połączenia dzienne co 4 (!) godziny.


Wow, super!
A czy można prosić o jakieś namiary na wgląd na ten wariant bazowy. Byłabym wdzięczna

Niestety nie da rady Sad Na dzień dzisiejszy nie są znane kategorie tych pociągów, więc do czasu upublicznienia to tajemnica przedsiębiorcy Confused Ale pytać można, postaram się odpowiedzieć Smile
myszka - 04-01-2021, 18:08
Temat postu:
aanniiaa
Czy te rewolucyjne zmiany o których piszesz mają szansę wejść już pod koniec roku, czy to dopiero śpiewka przyszłości? Pozdrawiam.
aanniiaa - 04-01-2021, 18:26
Temat postu:
myszka napisał/a:
aanniiaa
Czy te rewolucyjne zmiany o których piszesz mają szansę wejść już pod koniec roku, czy to dopiero śpiewka przyszłości? Pozdrawiam.

Zakłada się maksymalnie rok... 2028...
thassos - 04-01-2021, 18:52
Temat postu:
Więc takie nowinki to raczej w poście PKP 2050 powinny być, a nie 2021/22
falipso - 05-01-2021, 17:16
Temat postu:
Czy EIC z Warszawy do Zielonej Góry wróci w 2022 roku?
Auderman - 05-01-2021, 21:20
Temat postu:
Na 2022 było zaplanowane uruchomienie połączenia Olsztyn - Żylina przez Warszawę i Katowice. Ciekawe czy się uda ten pociąg uruchomić, bo wiadomo że w związku z obecną sytuacją epidemiczną Rozewie wyleciało z części Słowackiej

Falipso

Propozycje do rozkładów jazdy składa się w rozkładowym koncercie marzeń.
Mateuszlbn - 06-01-2021, 19:48
Temat postu:
Ja to jestem ciekaw czy będzie w końcu połączenie całoroczne Lublin - Gdynia Very Happy Very Happy
Auderman - 06-01-2021, 21:25
Temat postu:
A propo sensownego połączenia w Lublinie to powinni złączyć Szkunera i Hetmana. Powstała by wtedy komiczna mikolska relacja ale przynajmniej by była.
Aha i niech ktoś przypomni kiedy skończy się przydzielanie tras na 2022
calsberg - 07-01-2021, 18:23
Temat postu:
falipso napisał/a:
Czy EIC z Warszawy do Zielonej Góry wróci w 2022 roku?


Po co? Teraz jest prawie dobrze... Lubuszanin bez łącznika do GW...i bez ZKA na odcinku Zbąszynek - ZG to było by bardzo dobrze. Swoją drogą kiedy koniec ZKA?
krzychu12231 - 07-01-2021, 19:18
Temat postu:
Mówią coś o marcu, ale patrząc jak idą prace na stacji w Babimoście (nawet nie ruszyły - widziałem osobiście w sylwestra) oraz w Sulechowie (z tego co przekazuje mi ciotka która dojeżdża tam do pracy - coś zrobili ale niewiele i obecnie nie dzieje się nic) to nie wróżę sukcesu... zwłaszcza, że od września 2021 do czerwca 2022 mają zamknąć ponownie Sulechów - Czerwieńsk z powodu remontu mostu na Odrze. Szczerze wydaje mi się, że ruch wróci właśnie dopiero w czerwcu 2022, nie widzę tego inaczej.

Co do Lubuszanina to pełna zgoda, do tego Zielonogórzanin mógłby jechać przez Konin a nie przez Gniezno (tamtędy mogłaby jeździć Warta z Poznania - komu się spieszy pojedzie EIC, przyjazd Zielonogórzanina do Warszawy jest zbyt późny).
Atoman - 26-01-2021, 10:11
Temat postu:
Auderman napisał/a:
A propo sensownego połączenia w Lublinie to powinni złączyć Szkunera i Hetmana. Powstała by wtedy komiczna mikolska relacja ale przynajmniej by była.
Aha i niech ktoś przypomni kiedy skończy się przydzielanie tras na 2022

Niemożliwe do realizacji.
W przypadku Hetmana wskazane byłoby wydłużenie go do Gorzowa Wielkopolskiego, tak jak dawniej, tym bardziej, że pasowałoby projektowo i prawdopodobnie też popytowo.
Kolej ma być nie dla mikoli, a dla obsługi dojazdów, a najlepiej tych codziennych, choć zdarzają się wyjątki w postaci choćby TLK Wyczółkowski, który dla Kielc w potokach na Pomorze Zachodnie ma jak najbardziej sens, mimo, że trasa wydaje się być śmieszna. Tymczasem w relacji Lublin - Szczecin czas jazdy Wyczółkowskiego i Staszica po teoretycznie najkrótszej trasie jest w zasadzie taki sam.
Auderman - 27-01-2021, 17:26
Temat postu:
No może z Mikolską relacją się trochę zagalopowałem ale nie lepiej skoro 2 pociągi zaczynają po sobie jazdę, oba kończą we Wrocławiu trasę to czemu ich nie złączyć. Zawsze to przecież dodatkowa relacja. Z Hetmanem do Gorzowa to od razu by się przydało wydłużenie do Kostrzyna i Szczecina i wtedy by miało sens
Victoria - 27-01-2021, 21:47
Temat postu:
Łódzkie: Bez rewolucji w przyszłorocznym rozkładzie jazdy

Województwo łódzkie czeka na uwagi mieszkańców, które mają pomóc w przygotowaniu kolejnego rocznego rozkładu jazdy, który będzie obowiązywał od 12 grudnia przez kolejnych 12 miesięcy. Wstępny projekt rozkładu jest w pełni zbieżny z tym obowiązującym obecnie. Władze regionu chcą więc zachować aktualną ofertę i rolę poszczególnych operatorów.

Więcej:
https://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/lodzkie-bez-rewolucji-w-przyszlorocznym-rozkladzie-jazdy--100627.html
Atoman - 28-01-2021, 09:09
Temat postu:
Auderman napisał/a:
No może z Mikolską relacją się trochę zagalopowałem ale nie lepiej skoro 2 pociągi zaczynają po sobie jazdę, oba kończą we Wrocławiu trasę to czemu ich nie złączyć. Zawsze to przecież dodatkowa relacja. Z Hetmanem do Gorzowa to od razu by się przydało wydłużenie do Kostrzyna i Szczecina i wtedy by miało sens

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o... obiegi. Do Bielska-Białej później nie pojedzie 1/2, bo trasa jest poza projektem. Natomiast Szczecin przez Kostrzyn również raczej nie do wykonania z racji układu torowego. Prędzej koniec w Kostrzynie, jak dawniej, ale to też w tej chwili raczej poza projektem. Niegłupie byłoby natomiast później rozłączanie w Krzyżu części hrubieszowskiej na Gorzów i lubelskiej na Szczecin lub vice versa. Oczywiście chodzi tu nie o bezpośrednie potoki na całej trasie, ale skomunikowanie Gorzowa z południem Polski, które jak najbardziej powinno wkrótce wrócić, najlepiej w formacie Dobrawy/Mehoffera, gdzie teraz nie trzeba już rozdzielać relacji na Katowice i Kraków, tylko można jeden porządny pociąg puścić w kierunku Rzeszowa.
falipso - 28-01-2021, 17:10
Temat postu:
https://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/plock-w-grudniu-ruszy-bezposredni-pociag-do-gdyni-przez-grudziadz--100691.html

Od grudnia będzie TLK POWIŚLE (najprawdopodobniej nazwa pociągu) Katowice - Płock - Grudziądz - Tczew - Gdynia Główna
CzekoladaBanan - 28-01-2021, 18:58
Temat postu:
Powinni dać połączenia Kamieniec Ząbkowicki - Nysa codziennie z rana do Nysy/Opola i popołudniu powroty. Z Nysy powroty są idealne InterCity tylko jeszcze porannego IC bądź PR/KD i będzie dobrze.
Oraz pociągi Wrocław - Strzelin/Ziębice dociągnąć do STACJI WĘZŁOWEJ do Kamieńca Ząbkowickiego. I jakoś ten rozkład by był wytrzymały. Plus o 16:20 Pociąg z Kamieńca do Wrocławia i Kudowę- Zdrój zatrzymać w Henrykowie.
wamp - 29-01-2021, 23:49
Temat postu:
A Suwałki pewnie dalej 2 połączenia dziennie i Hańcza połowę zimy na ZKA?
Atoman - 30-01-2021, 17:39
Temat postu:
falipso napisał/a:
Od grudnia będzie TLK POWIŚLE (najprawdopodobniej nazwa pociągu) Katowice - Płock - Grudziądz - Tczew - Gdynia Główna

Nie Powiśle. Inna nazwa, ale już wcześniej znana.
Oczywiście należy być ostrożnym, co jest wspominane w artykule. Niemniej jednak jeśli zakładane plany powiodą się, to Grudziądz będzie zadowolony i to bardzo.
falipso - 30-01-2021, 19:32
Temat postu:
To jaka nazwa tego pociągu relacji Katowice - Płock - Grudziądz - Gdynia, jeśli nie to "Powiśle"?
Wcześniej przeglądałem projekt rozkładu jazdy 2020/21, ze w tym roku miał być taką nazwę TLK "Powiśle" Gdynia Główna - Katowice przez Grudziądz, Płock.
Radek - 31-01-2021, 11:17
Temat postu:
Z czego Grudziądz ma być zadowolony? Do Gdyni to rozumiem, ale którędy pojedzie ten pociąg? Przez Malbork czy przez Laskowice? Do Katowic przez Brodnicę, Płock to już trochę naokrężnie i chyba mało atrakcyjnie czasowo. Grudziądz chyba bardziej potrzebuje połączenia z Warszawą, np. Warszawa - Działdowo - Brodnica - Jabłonowo - Grudziądz albo Warszawa - Kutno - Toruń - Grudziądz, chociaż tu akurat Toruń - Chełmża ma być remontowane.
Atoman - 31-01-2021, 17:16
Temat postu:
Wymyślać kto co potrzebuje jest łatwo, tylko gorzej z tym, jak to wszystko dograć, aby miało to ręce i nogi. Patrząc na plan wspomnianego pociągu nietrudno zauważyć, że można jeszcze coś osiągnąć dosłownie jednym ruchem na "kolejowej planszy". Przypominam, że klęski urodzaju spalinowozów nie ma, więc połączenia muszą być realizowane naprawdę z głową, czyli z odpowiednim domknięciem przejścia składów, drużyn, lokomotyw itd. itp. Co do samej trasy, to chodzi przede wszystkim o obsługę miast, które dalekobieżnej kolei nie mają. Ponadto nie należy patrzeć na połączenie przez pryzmat relacji, ponieważ to ma być połączenie skupione na co najmniej kilku niezależnych potokach, a nie bezpośrednich Katowice - Gdynia.
Pirat - 03-02-2021, 17:46
Temat postu:
Wypełnij ankietę i miej wpływ na rozkład jazdy pociągów KM

Koleje Mazowieckie zapraszają pasażerów do udziału w internetowej ankiecie dot. nowego rozkładu jazdy przewoźnika 2020/2021 – „Ocena rozkładu jazdy pociągów Kolei Mazowieckich – KM edycja 2020/2021 + konsultacje społeczne RJ 2021/2022r.”.

Czytaj więcej na raportkolejowy.pl
falipso - 09-03-2021, 09:54
Temat postu:
Resort infrastruktury chce uruchomić w ramach rozkładu jazdy, który wejdzie w życie w połowie grudnia tego roku, pociągi na trzech nieobsługiwanych obecnie przez kolej dalekobieżną odcinkach: z Płocka do Malborka, ze Stalowej Woli do Rzeszowa i z Warszawy do Radomia. W dwóch przypadkach ma to związek z pracami modernizacyjnymi. Do Tarnobrzega dotrzeć mają pierwsze składy elektryczne PKP Intercity w historii.

https://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/mi-kolej-dalekobiezna-wroci-do-tarnobrzega-i-warki-projekt-nowego-rocznego-rozkladu-jazdy-101349.html
Miecio - 29-03-2021, 20:12
Temat postu:
falipso napisał/a:
Czy EIC z Warszawy do Zielonej Góry wróci w 2022 roku?

EIC jest zbędny do ZG. Nie generowałby za dużych potoków pasażerskich. Co do Lubuszanina jeżdżę nim co niedzielę z Poznania do Sulechowa i frekwencję ma fatalną. Rzecz można nawet że gorszą od części gorzowskiej. Nie wiem jak w Zielonogórzaninie może tam jest lepiej. Pandemia i ZKA robią chyba swoje
jajo31 - 29-03-2021, 20:27
Temat postu:
Koniec remontu z Zbąszynka do Zielonej Góry ma się zbiec z końcem remontu odcinka Krzyż-Poznań a wtedy pociągi z Gorzowa na Warszawę mają być trasowane przez Krzyż. IC ma również ambitne plany co do połączeń składów IC jadących do Szczecina przez Gorzów łącznicą kolejową w Kostrzynie. Prace projektowe już się rozpoczęły. Niech coś IC kombinuje z połączeniami do Gorzowa bo poza Lubuszaninem który ma dobrą frekwencję reszta wozi powietrze. Ciekawostką jest to że w Gorzowie ostatnio podano dane że w mieście jest więcej zarejestrowanych aut niż mieszkańców także o frekwencji nie może być mowy.
Auderman - 29-03-2021, 22:15
Temat postu:
Miecio

1) Nie zapominajmy że aktualnie podróże ogólnie są ograniczone przez epidemię i wyhamowanie podróży. 2) Przez remont jest mniej chętnych. 3) Niedziela nie jest za szczególnie dobrym okresem do podróżowania na peryferia. Niedziela to raczej powrót do miasta. 4) EIC sprawdziłby się ale o normalnej porze a nie jak kiedyś przed 4. Gdyby wydłużono Lecha i wprowadzono jakiś regularny tak Poznań - Zielona taki EIC jadący w najbardziej atrakcyjnej porze to będzie dobre rozwiązanie, szczególnie na czas załamania lotnictwa ale po epidemii.

jajo31

Gorzów Wielkopolski to największe najbardziej zaniedbane miasto przez Intercity, dlatego frekwencja w Gorzowie to jakiś żart. Połączenia przez Krzyż powinny być prowadzone dalej przez Bydgoszcz czyli wydłużone pociągi z Piły. Pociągi do Gdyni powinny jechać przez Bory Tucholskie a te do Poznania powinny jechać właśnie przez Międzyrzecz i dalej Zbąszynek a w dalszej perspektywie przez Międzychód. Może to takie myślenie życzeniowe ale trzeba optymalizować potoki.

[ Dodano: 29-03-2021, 22:15 ]
Miecio

1) Nie zapominajmy że aktualnie podróże ogólnie są ograniczone przez epidemię i wyhamowanie podróży. 2) Przez remont jest mniej chętnych. 3) Niedziela nie jest za szczególnie dobrym okresem do podróżowania na peryferia. Niedziela to raczej powrót do miasta. 4) EIC sprawdziłby się ale o normalnej porze a nie jak kiedyś przed 4. Gdyby wydłużono Lecha i wprowadzono jakiś regularny tak Poznań - Zielona taki EIC jadący w najbardziej atrakcyjnej porze to będzie dobre rozwiązanie, szczególnie na czas załamania lotnictwa ale po epidemii.

jajo31

Gorzów Wielkopolski to największe najbardziej zaniedbane miasto przez Intercity. Połączenia przez Krzyż powinny być prowadzone dalej przez Bydgoszcz czyli wydłużone pociągi z Piły. Pociągi do Gdyni powinny jechać przez Bory Tucholskie a te do Poznania powinny jechać właśnie przez Międzyrzecz i dalej Zbąszynek a w dalszej perspektywie przez Międzychód
jajo31 - 29-03-2021, 23:03
Temat postu:
Do Warszawy przez Piłę jest za długo. Były takie połączenia i przez prośby podróżnych składy zostały przetrasowane przez Poznań. Mi IC już w ubiegłym roku odpisało że po zakończeniu remontu linii z Szczecina do Poznania pociągi pojadą przez Krzyż. Co do frekwencji to ona już raczej się nie poprawi. Nawet bijące kiedyś rekordy popularności połączenie Wildą do Poznania teraz ma słabe obłożenie. Wtedy dwuczłonowe szynobusy były za krótkie, teraz jeździ trójczłonowy a mimo to nie zachęca do podróży. Wzrost ilości aut w Gorzowie nie bez powodu jest.
calsberg - 30-03-2021, 08:54
Temat postu:
Temat mocno złożony, dodatkowo skomplikowany przez remonty. Jeśli mieszkaniec Gorzowa spojrzy na rozkład jazdy Lubuszanina do Warszawy....i zauważy że pociąg w Zbaszynku i Poznaniu stoi łącznie 54 minut to... chwyci się za głowę... nawet gdyby nie było długiego postoju w Poznaniu...to 27 minut na manewry to trochę dużo. Kolejna sprawa do dość częsta awryjność SM4210... sam ze Zbaszynka do Gorzowa miałem opóźnienie blisko 2h. Generalnie czy pociągi do Gorzowa będą jechać przez Krzyż czy Zbąszynek to żadna różnica... chociaż dziś czas jazdy ze Zbaszynka do Gorzowa to 1.16/17 a z Krzyża do Gorzowa "tylko" 0.51h (z Krzyża jest bliżej) Większą frekwencję są wstanie wygenerować Międzyrzecz i Skwierzyna niż Drezdenko i Strzelce Krajeńskie... dla tego prawdopodobnie do Gorzowa będą nadal jeździły pociągi przez Zbąszynek i Krzyż (nie tylko przez jedną z tych stacji) Krzyż daje możliwość podróżowania do Gorzowa z Przemyśla, Krakowa... Jaka jest recepta na lepszą frekwencję? Na pewno lepszy czas jazdy (minimum postojów) albo dobre skomunikowania z pociągami które jadą z Krakowa/Wrocławia/Warszawy jadące do Szczecina przez Krzyż, taki szynobus który gwarantował by skomunikowanie rozwiązał by sprawę (coś w stylu, że szynobus nie odjedzie dopóki do Krzyż nie dojedzie pociąg z Warszawy/Krakowa) Tu jest zasadne pytanie czy lepsze dobre skomunikowanie czy bezpośredni pociąg, który będzie miał postój na manewry 27 minut. Temat rzeka...i chyba ciężko liczyć na większe zmiany dopóki nie będzie druta między Gorzowem, a Krzyżem...bo to chyba "bliżej" realizacji tego projektu, niż Gorzów - Zbąszynek?

[ Dodano: 30-03-2021, 09:22 ]
Miecio napisał/a:
falipso napisał/a:
Czy EIC z Warszawy do Zielonej Góry wróci w 2022 roku?

EIC jest zbędny do ZG. Nie generowałby za dużych potoków pasażerskich. Co do Lubuszanina jeżdżę nim co niedzielę z Poznania do Sulechowa i frekwencję ma fatalną. Rzecz można nawet że gorszą od części gorzowskiej. Nie wiem jak w Zielonogórzaninie może tam jest lepiej. Pandemia i ZKA robią chyba swoje


Ci co jadą do Sulechowa, Zielonej Góry... już w Zbaszynku przesiadają się do swoich aut i nie korzystają z ZKA... która jak zauważyłeś w połączeniu z Covid-19 sieje spustoszenie. Brak studentów nadwyraz widoczna.
falipso - 30-03-2021, 11:19
Temat postu:
Raczej EIC Lech Zielona Góra - Warszawa - Warszawa są niezbędne, mam nadzieję ze wróci w grudniu, natomiast w czerwcu pociągi jeżdżą już normalnie do Zielonej Góry zamiast ZKA, ale zobaczymy, jak pojawi się zatwierdzenie korekty czerwcowej na Portalu Pasażera.

Oprócz tego, jestem ciekawy, czy w tym roku MI znowu będzie zamilczył, jakie pociągi będą od grudnia jak w zeszłym roku.
Auderman - 30-03-2021, 16:01
Temat postu:
jajo31

Bardziej mi chodziło o wydłużenie tych pociągów z Piła-Warszawa do Gorzowa i jednocześnie zostawić połączenia przez Poznań na początku przez Zbąszynek a później po remoncie jeszcze przez ciąg 363/366 przez Międzychód. A te przez Zbąszynek to mają być zwykle a nie dołączane do pociągów z Zielonej. To jest najgorsze skomunikowanie.

carlsberg

Jadąc przez Krzyż dałoby się bez tak długich manewrów chociaż nie wiem jaki jest układ torowy w Krzyżu tylko że zawsze problem manewrów był taki że prawie zawsze część Gorzowska była dołączana do Szczecińskiej
krzychu12231 - 31-03-2021, 06:43
Temat postu:
falipso napisał/a:
natomiast w czerwcu pociągi jeżdżą już normalnie do Zielonej Góry zamiast ZKA, ale zobaczymy, jak pojawi się zatwierdzenie korekty czerwcowej na Portalu Pasażera.


Szanse zerowe. Patrząc na postępy prac obstawiam, że w pełnej relacji do Zielonej Góry pociągi wrócą w drugiej połowie 2022 po zakończeniu remontu mostu na Odrze (zakładając optymistycznie, że remont mostu się nie przeciągnie).
Miecio - 01-04-2021, 21:10
Temat postu:
Calsberg wiem że Międzyrzecz i Skwierzyna generują większe potoki bo sam to widzę ale odcinek Krzyż-Poznań skład IC ma pokonać po remoncie w 45 minut czyli Gorzów-Poznań w około 110 minut nie realne dla połączeń przez Zbąszynek. Oczywiście trzeba brać poprawkę na IC bo pewnie Krzyż-Poznań będzie około 60 minut. Z elektryfikacją już są prowadzone prace projektowe ale ja w to nie wierzę aby wytrasowali chociażby jeden skład IC jadący z Poznania do Szczecina przez Gorzów i Kostrzyn. Frekwencji już raczej nie będzie. Jeszcze przed pandemią frekwencja na odcinku Gorzów-Poznań spadła o 50% i to nie przez to że ludzie przestali jeździć. Przesiedli się do aut. W samym Krzyżu sporo można zobaczyć aut o rejestracji FG czyli dojazd do Krzyża i przesiadka na składy jadące z Szczecina a głąb Polski.
andi1974 - 01-04-2021, 23:01
Temat postu:
falipso napisał/a:
Raczej EIC Lech Zielona Góra - Warszawa - Warszawa są niezbędne, mam nadzieję ze wróci w grudniu, natomiast w czerwcu pociągi jeżdżą już normalnie do Zielonej Góry zamiast ZKA, ale zobaczymy, jak pojawi się zatwierdzenie korekty czerwcowej na Portalu Pasażera.


Lech to pociąg poznański, który powinien zaczynać i kończyć bieg w Poznaniu. Zielona Góra przez wiele lat miała "LUBUSZANINA", który powinien kursować do i z Zielonej Góry. Lech niech sobie zaczyna i kończy w Poznaniu. Tak samo - "ŚLĄZAK" ponad 30 lat jeździł do Zielonej Góry i powinien tu wrócić.
wamp - 01-04-2021, 23:42
Temat postu:
A Bielsko - Biała nadal zostanie z dziurą od 8 do 16 czy coś planuje się na te godziny?
Auderman - 02-04-2021, 16:34
Temat postu:
andi1974 napisał/a:
Lech to pociąg poznański, który powinien zaczynać i kończyć bieg w Poznaniu. Zielona Góra przez wiele lat miała "LUBUSZANINA", który powinien kursować do i z Zielonej Góry. Lech niech sobie zaczyna i kończy w Poznaniu. Tak samo - "ŚLĄZAK" ponad 30 lat jeździł do Zielonej Góry i powinien tu wrócić.

Większej bzdury nie czytałem. Jak nazwa ma mieć coś do relacji?

Nazwa ma reprezentować pociąg a nie być wyznacznikiem trasy. To jest tak samo jak mówić że Artus powinien zaczynać bieg w Gdańsku bo co ma Artus do Gdyni albo ten nowy Górski zaczynał bieg w Warszawie bo co temu trenerowi do Poznania i Szczecina?
Jeżeli zasadne jest wydłużenie Lecha do Zielonej Góry jako szybkie połączenie z Warszawą to powinno tak być. Co do Ślązaka to on powinien jechać do Bielska-Białej bo Kraków i Przemyśl nie mają za wiele wspólnego ze Śląskiem
obiezykraj - 03-04-2021, 19:19
Temat postu:
Tu wystawiasz się sam na ciętą ripostę.

Ja bym polemizował, czy nazwa nie powinna być kojarzona z relacją pociągu, bo jakoś nie wyobrażam sobie połączenia np. Wrocław - Przemyśl z nazwą TLK WYBRZEŻE ... Ale może się mylę :-(

Jeśli byliby pasażerowie do ZG, to powinien tam pociąg kończyć bieg, ale obawiam się, że większość osób z Warszawy wysiądzie w Poznaniu, a mało kto będzie chciał pojechać w kategorii EIC z Poznania do ZG.
No może w piątki byłoby inaczej.
Ale może też się mylę...
LECHem jechałem do Poznania kilka razy gdy kursował do ZG i ten pociąg pustoszał w stolicy Wielkopolski.

Do ZG powinien być LUBUSZANIN, a do Poznania LECH Smile
Auderman - 04-04-2021, 00:10
Temat postu:
Obieżykraj, Nie mówiłem tu o takich fanaberiach jak „Wybrzeże” Wrocław-Przemyśl tylko że nawet jak jest Lech to nie musi kończyć/zaczynać w Poznaniu, tak samo jak Artus nie musi zaczynać w Gdańsku czy Kopernik w Toruniu. Jak wcześniej napisałem, jeżeli ekspres Warszawa - Zielona Góra był zasadny jak najbardziej bym nalegał do przywrócenia go ale oczywiście w dogodnej porze odjazdu a nie kosmiczna 3:30, która odpędzała dużą ilość ludzi. Mówimy również o okresie kryzysu Lotniczego kiedy zanikł ruch na lotnisku w Babimoście. Ten fakt może wykorzystać kolej tworząc szybkie połączenie z Zielonej Góry do Warszawy
Atoman - 05-04-2021, 07:59
Temat postu:
W kwestii pociągów EIC sprawa jest prosta. Jeśli stały popyt może być generowany przez atrakcyjne warunki podróży, to takie połączenie powinno być komercyjne. Czy Zielona Góra może codziennie wygenerować potoki na pociąg komercyjny? Raczej prędzej w kierunku Warszawa - Zielona Góra w piątki i niedziele, a w Zielona Góra - Warszawa w soboty i poniedziałki. A nazwa to już w ogóle najmniejszy problem... W praktyce wiele połączeń obecnie dotowanych spokojnie wyrobiłoby jako komercyjne, ale jednak w dobie pandemii taka zamiana mogłaby nie wyjść na dobre. Poza tym tabor na segment komercyjny wymaga modernizacji. Gdy przyjdą wagony z FPSu i warunki społeczno-gospodarcze poprawią się, to zapewne pojawi się więcej pociągów komercyjnych i to uzasadnionych atrakcyjnością. Ponadto kto czytał interpelacje i odpowiedzi, ten wie, że docelowo to "nowa kategoria IC" ma być dedykowana sektorowi biznesu. Przyszłość jest więc sporą niewiadomą.
kruk17 - 05-04-2021, 15:16
Temat postu:
Zacznijmy od tego, że EIC Lech ztcw nie jest w ogóle planowany na RJ 2021/2022 - pandemia robi swoje, biznes prawie wcale nie jeździ.

Druga sprawa, dopóki się nie pokończą remonty E20 oraz ZKA Zbąszynek - ZG, to Lech w relacji ZG - WW - ZG nie ma sensu.

Trzecia rzecz, to że macie swoje "widzimisie", bo kiedyś tak było, to teraz też musi być jest błędne - IC ma maksymalnie ograniczyć liczbę nocujących składów w Poznaniu i jeśli Lech wróci na tory, to najprawdopodobniej do ZG. Jako, że póki co nie ma to sensu z kilku przyczyn, to jeździć nie będzie.
andi1974 - 08-04-2021, 00:00
Temat postu:
Auderman napisał/a:
Nazwa ma reprezentować pociąg a nie być wyznacznikiem trasy. To jest tak samo jak mówić że Artus powinien zaczynać bieg w Gdańsku bo co ma Artus do Gdyni albo ten nowy Górski zaczynał bieg w Warszawie bo co temu trenerowi do Poznania i Szczecina?
Jeżeli zasadne jest wydłużenie Lecha do Zielonej Góry jako szybkie połączenie z Warszawą to powinno tak być. Co do Ślązaka to on powinien jechać do Bielska-Białej bo Kraków i Przemyśl nie mają za wiele wspólnego ze Śląskiem

Idąc tokiem Twojego myślenia, można wprowadzić nowe połączenia: "TATRY" rel. Poznań-Gdynia, "BAŁTYK" rel. Warszawa-Białystok i "GRYF" rel. Olsztyn-Zakopane. Pozdrawiam i zachęcam do zapoznania się z atlasem geogragicznym oraz SRJP z lat 1975-2000, gdzie na kolei był większy porządek niż obecnie i brak było marketingowców z niepełnym gimnazjum.
Auderman - 08-04-2021, 12:48
Temat postu:
andi1974 napisał/a:
Auderman napisał/a:
Nazwa ma reprezentować pociąg a nie być wyznacznikiem trasy. To jest tak samo jak mówić że Artus powinien zaczynać bieg w Gdańsku bo co ma Artus do Gdyni albo ten nowy Górski zaczynał bieg w Warszawie bo co temu trenerowi do Poznania i Szczecina?
Jeżeli zasadne jest wydłużenie Lecha do Zielonej Góry jako szybkie połączenie z Warszawą to powinno tak być. Co do Ślązaka to on powinien jechać do Bielska-Białej bo Kraków i Przemyśl nie mają za wiele wspólnego ze Śląskiem

Idąc tokiem Twojego myślenia, można wprowadzić nowe połączenia: "TATRY" rel. Poznań-Gdynia, "BAŁTYK" rel. Warszawa-Białystok i "GRYF" rel. Olsztyn-Zakopane. Pozdrawiam i zachęcam do zapoznania się z atlasem geogragicznym oraz SRJP z lat 1975-2000, gdzie na kolei był większy porządek niż obecnie i brak było marketingowców z niepełnym gimnazjum.


Proszę czytać ze zrozumieniem ten temat. Później wyjaśniłem dokładnie o co mi chodzi
falipso - 08-04-2021, 14:56
Temat postu:
Niestety, zła wiadomość jest taka, że połączenia PKP Intercity Warszawa - Łódź - Ostrów Wlkp. - Krotoszyn - Leszno - Wschowa - Zielona Góra już zrezygnowano z powodu braku ograniczeń taborowych, czyli lokomotyw spalinowych, więc na razie już nie będą. Mówią, że 1-2 par połączeń TLK/IC/EIC Warszawa - Kutno - Poznań - Leszno - Wrocław najprawdopodobniej mogą wrócić do przyszłości, czyli może w 2022 roku albo w 2023 roku.
thassos - 08-04-2021, 17:52
Temat postu:
cytat z wypowiedzi FALIPSO: (...) zrezygnowano z powodu braku ograniczeń taborowych, czyli lokomotyw spalinowych(...)

nie pojmuję.... brak ograniczeń taborowych, a mimo wszystko połączenia nie będzie?!?!?!?
falipso - 08-04-2021, 18:05
Temat postu:
Zobaczcie na stronę: https://www.rynek-kolejowy.pl/mobile/nie-bedzie-pociagu-z-leszna-do-warszawy-powodem-brak-lokomotyw-101881.html

Ja tez się zdziwiłem tego wypowiedzi z dzisiejszych dniach
thassos - 08-04-2021, 18:25
Temat postu:
Z artykułu wynika, że NIE CHODZI O BRAK OGRANICZEŃ W TABORZE, ale właśnie o to, że SĄ OGRANICZENIA W TABORZE.
A to zasadnicza różnica!
Czytaj artykuły ze zrozumieniem!
andi1974 - 09-04-2021, 19:15
Temat postu:
Auderman napisał/a:
andi1974 napisał/a:
Auderman napisał/a:
Nazwa ma reprezentować pociąg a nie być wyznacznikiem trasy. To jest tak samo jak mówić że Artus powinien zaczynać bieg w Gdańsku bo co ma Artus do Gdyni albo ten nowy Górski zaczynał bieg w Warszawie bo co temu trenerowi do Poznania i Szczecina?
Jeżeli zasadne jest wydłużenie Lecha do Zielonej Góry jako szybkie połączenie z Warszawą to powinno tak być. Co do Ślązaka to on powinien jechać do Bielska-Białej bo Kraków i Przemyśl nie mają za wiele wspólnego ze Śląskiem

Idąc tokiem Twojego myślenia, można wprowadzić nowe połączenia: "TATRY" rel. Poznań-Gdynia, "BAŁTYK" rel. Warszawa-Białystok i "GRYF" rel. Olsztyn-Zakopane. Pozdrawiam i zachęcam do zapoznania się z atlasem geogragicznym oraz SRJP z lat 1975-2000, gdzie na kolei był większy porządek niż obecnie i brak było marketingowców z niepełnym gimnazjum.


Proszę czytać ze zrozumieniem ten temat. Później wyjaśniłem dokładnie o co mi chodzi


Ja czytam ze zrozumieniem. Proszę się w końcu zdecydować, czy nazwa pociągu powinna mieć związek z historią i geografią regionu, czy nie - kto jest autorem słów: "większej bzdury nie czytałem. Jak nazwa ma mieć coś do relacji? Nazwa ma reprezentować pociąg, a nie być wyznacznikiem relacji".

Dla jasności: Zielona Góra nigdy historycznie i geogragicznie nie miała związku z "Lechem". Historycznie i geogragicznie zawsze leżała na Śląsku. Natomiast administracyjnie jest określana jako Ziemia Lubuska. Stąd zasadne dla Zielonej Góry są pociagi o nazwach "ŚLĄZAK" i "LUBUSZANIN". A "Lech" - to nie te klimaty...
Auderman - 09-04-2021, 19:54
Temat postu:
No ale to że Zielona Góra nie ma nic wspólnego z Lechem to nie oznacza że Lech ma kończyć w Poznaniu bo Warszawa też chyba nie ma nic wspólnego z Lechem. To mikolstwo nazwowe „kiedyś tak było, teraz też musi być” to nie na tym forum. Nazwa to najmniejszy problem poza tym nazwę można zmienić na bardziej skojarzoną z Zieloną Górą tylko po co skoro i tak ten pociąg nie jeździ tylko po Zielonej Górze
falipso - 10-04-2021, 10:38
Temat postu:
Od grudnia IC BOLKO Lublin Główny - Jelenia Góra, a sezonie do Szklarskiej Poręby, ale nie jestem pewny, czy to prawda, więc dowiemy się...
obiezykraj - 10-04-2021, 16:47
Temat postu:
IC BOLKO Lublin - JG, tak jak obecnie przez Kielce i Katowice, czy może przez Kielce i Częstochowę Stradom ?
falipso - 10-04-2021, 17:05
Temat postu:
obiezykraj napisał/a:
IC BOLKO Lublin - JG, tak jak obecnie przez Kielce i Katowice, czy może przez Kielce i Częstochowę Stradom ?


Najprawdopodobniej przez Kielce i Katowice. Bardzo brakuje połączenia Kotliny Jeleniogórskiej i ziemi wałbrzyskiej z Kielecczyzną, Radomiem i Lubelszczyzną.
andi1974 - 10-04-2021, 18:58
Temat postu:
Auderman napisał/a:
No ale to że Zielona Góra nie ma nic wspólnego z Lechem to nie oznacza że Lech ma kończyć w Poznaniu bo Warszawa też chyba nie ma nic wspólnego z Lechem. To mikolstwo nazwowe „kiedyś tak było, teraz też musi być” to nie na tym forum. Nazwa to najmniejszy problem poza tym nazwę można zmienić na bardziej skojarzoną z Zieloną Górą tylko po co skoro i tak ten pociąg nie jeździ tylko po Zielonej Górze


Brawo, brawo, brawo..... Kierując się Twoją logiką równie dobrze można uruchomić pociągi "NEPTUN" Katowice-Kraków-Tarnów-Zagórz, "BIESZCZADY" Białystok-Warszawa-Łódź i "WARTA" Olsztyn-Gdynia-Słupsk-Stargard-Szczecin. I najważniejsze, że "kiedyś nie do pomyślenia, dzisiaj możliwe". Nie ważne, że nazwa pociągu nie ma żadnego związku geograficznego, historycznego lub lokalnego dla stacji początkowej albo końcowej... Ważne, że "kiedyś nie, teraz tak", w pełni zgodne z marketingowcem, po niepełnym gimnazjum, który to mając szczęście znalazł prawo jazdy w chipsach. Z takim podejściem do tematu pociągi "na pewno" zyskają popularność wśród podróżnych, którzy to "ogarną".

Efekt rozbicia PKP na dziesiątki spółek i spółeczek.... Jakie to szczęście, że w Czechach nie wpadli na tak idiotyczne pomysły...

P.S. A "BIEBRZA" w rel. Poznań-Wrocław-Jelenia Góra, w kolejnym roku już w rel. Poznań-Katowice-Bielsko Biała. Ważne, że teraz "można, a kiedyś nie"...
Auderman - 10-04-2021, 20:22
Temat postu:
andi1974
Ej gościu ogarnij się bo robisz o byle co problem. Jeżeli Lech ma jeździć do Zielonej Góry jeżeli to będzie wynikało z popytu to do niej pojedzie, nieważne czy mikolom nie będzie pasowało to że Lech nie kończy w Poznaniu bo nie ma nic wspólnego z Zieloną Górą. Poza tym idąc twoją logiką to co ma wspólnego Malczewski z Kołobrzegiem, Zamenhof z Poznaniem czy Pobrzeże z Łodzią. Otóż to że te pociągi muszą gdzieś kończyć trasę. Nawet jeżeli ich miejsce końcowe nie ma nic wspólnego z jego nazwą. Jeżeli Lech przejeżdża przez Poznań to jest wystarczające.
I powiem na koniec, nie przeinaczaj moich słów bo ja nigdzie nie wspomniałem że dobrym pomysłem jest nazwanie pociągu Poznań - Jelenia Góra Biebrzą. Czytaj ze zrozumieniem moje wypowiedzi
Noema - 10-04-2021, 22:14
Temat postu:
Wtrącę się do waszej dyskusji. Nazwa pociągu to sprawa drugorzędna. Oczywiście powinno mieć to jakiś sens, ale z punktu widzenia przeciętnego pasażera jest to najmniej istotne.

Kiedyś jeździł posp. „Wrocławianin” relacji Zgorzelec - Warszawa i nikomu to nie przeszkadzało. No, może za wyjątkiem betonu PR Wrocław, który robił wszystko co w jego mocy, żeby ten pociąg uwalić.

Był też posp. „Ślązak” relacji Zgorzelec - Przemyśl (jako łącznik „Ślązaka” do/z Zielonej Góry). No i tutaj mieliśmy ostrą jazdę ze strony zielonogórskiego mikolstwa (andi1974, pamiętasz?), które darło japę, że Zgorzelec zabrał im legendarnego „Ślązaka”. Ujadania na forum było zatrzęsienie... Już wtedy utwierdziłam się w przekonaniu, że mikolstwo to stan umysłu i od tamtej pory nie podejmuję z mikolami żadnej polemiki.
falipso - 15-04-2021, 09:39
Temat postu:
Czy już wiadomo jakie pociągi PKP Intercity będą od grudnia 2021 r w Polsce?
pasjonatzzor - 15-04-2021, 10:50
Temat postu:
falipso napisał/a:
Czy już wiadomo jakie pociągi PKP Intercity będą od grudnia 2021 r w Polsce?


poszło już kilka zapytań do ministerstwa dla poszczególnych stacji. jeśli tylko pojawi się odpowiedź - pojawią się i na tym forum. Cool
Mateuszlbn - 15-04-2021, 11:49
Temat postu:
Ja to jestem ciekaw czy w końcu będzie można normalnie ( bezpośrednio) dojechać przez cały rok z Lbn do trójmiasta..... czy dalej przesiadki w Wawie ;/
thassos - 15-04-2021, 18:56
Temat postu:
Wątpliwe... pewnie z przesiadką w Bydgoszczy lub Warszawie. Lublin to chyba jedyne miasto wojewódzkie bez całorocznego połączenia z Trójmiastem.... jeset tylko połączenie w sezonie...
Ogólnie marną ofertę ma wschód kraju.... bieda.... mogliby jak za dawnych czasów, Chełmianina chociaż do Gdyni puścić, może być przez tę Bydgoszcz, lepiej tak, niż wcale....
Bartuś - 16-04-2021, 21:28
Temat postu:
^^Tylko jaki ma sens puszczanie bezpośredniego połączenia skoro z przesiadką wyjdzie ponad godzinę (jak nie lepiej) szybciej?
jajo31 - 16-04-2021, 21:30
Temat postu:
pasjonatzzor napisał/a:
falipso napisał/a:
Czy już wiadomo jakie pociągi PKP Intercity będą od grudnia 2021 r w Polsce?


poszło już kilka zapytań do ministerstwa dla poszczególnych stacji. jeśli tylko pojawi się odpowiedź - pojawią się i na tym forum. Cool

W ubiegłym roku nie za bardzo chcieli udzielać odpowiedzi na temat nowego rozkładu.
aanniiaa - 16-04-2021, 21:48
Temat postu:
Poczekamy, zobaczymy... Z kimś jeszcze pracuję w temacie przywołania PIC do porządku w zakresie udostępnienia projektu. Na dzień dzisiejszy papiery zostały złożone, a termin rozprawy w Sądzie Administracyjnym przeciwko PIC zostanie wyznaczony najpóźniej na dzień w okolicy II połowy maja Cool
Victoria - 17-04-2021, 16:51
Temat postu:
aanniiaa, po co użerać się z betonem PKP Intercity? Wystarczy, że ktoś podeśle mi projekt nowego rozkładu jazdy, a ja - wzorem lat ubiegłych - udostępnię go na forum wszystkim chętnym. Oczywiście beton PKP IC jak zwykle dostanie piany na pyskach, ale ja mam to - za przeproszeniem - w dupie. Nie boję się ich.

Tak więc jeśli ktoś ma dostęp do projektu rozkładu jazdy PKP IC na sezon 2021/2022 to proszę o kontakt na e-mail forum lub na PW. Rzecz jasna zapewniam anonimowość.
aanniiaa - 17-04-2021, 18:13
Temat postu:
Victoria napisał/a:
aanniiaa, po co użerać się z betonem PKP Intercity? (...)

Dla zasady. W tym roku totalnie przegięli wobec mnie jako podróżnej. A we wniosku do sądu jest coś, co się przyda i innym Cool
falipso - 21-04-2021, 12:29
Temat postu:
Dzisiaj dostałem informację od MI na e-mailu. Jednak MI dalej milczy i nie chcę powiedzieć, jakie pociągi będą w grudniu 2021... To jakaś porażka Sad Sad

https://zapodaj.net/7515c5fb470a2.png.html
Auderman - 22-04-2021, 09:41
Temat postu:
Też dostałem taką samą wiadomość na mailu
Atoman - 22-04-2021, 11:16
Temat postu:
Na tym etapie to nawet z fusów wróżyć nie można. Nie dość, że harmonogram mówi wprost, że niedawno zakończyło się w ogóle składanie wniosków, to jeszcze warunki są takie, jakie są i trzeba to zrozumieć. Bębnienie o nie wiadomo czym i jakichś odjechanych nowościach mija się obecnie zupełnie z celem i MI odpowiada po prostu zgodnie z prawdą. A zresztą czego tu się spodziewać po nowym RJ, skoro obecny nawet nie może wejść w pełni w życie z powodu sytuacji ekonomicznej, choć sam w sobie już jest sporym postępem? W swoim czasie każdy się dowie na temat pewnych zmian w nowej edycji. Cierpliwości.
Krog - 23-04-2021, 16:37
Temat postu:
Właśnie czekaliśmy w Warszawie na odjazd pociągu bo było skomunikowanie. Co z tego, że pociąg Kolberg (do Olsztyna) przyjechał prawie punktualnie, jeśli ogłosili, ze odjedzie z 10 minutowym opóźnieniem bo czekac będzie na pociąg z Zielonej Góry do Warszawy. Faktycznie odjechaliśmy z opóźnieniem ponad 20 minut. Za ponad godzinę jest następny pociąg do Olsztyna więc jaki był sens powodować to opoźnienie.
Takie pojęcie o zarządzaniu PKP Intercity ma prezes - Marek Chraniuk. Czyżby jakiś regionalny funkcjonariusz partyjny PiS przesiadał się? Chraniuk znany jest ze służalstwa wobec skompromitowanego PiS. Jesr dyspozycyjny na kiwnięcie palcem a właściwie na SMS.
wamp - 24-04-2021, 01:06
Temat postu:
To źle że kolej zaoszczędziła komuś te około 40-50min czasu i poczekała na kogoś? Trzeba być od razu partyjnym? Czy to opóźnienie miało szansę pokrzyżować plany innym osobom jadącym Kolbergiem? Co ma to do polityki?
andi1974 - 26-04-2021, 22:06
Temat postu:
Auderman napisał/a:
andi1974
Ej gościu ogarnij się bo robisz o byle co problem. Jeżeli Lech ma jeździć do Zielonej Góry jeżeli to będzie wynikało z popytu to do niej pojedzie, nieważne czy mikolom nie będzie pasowało to że Lech nie kończy w Poznaniu bo nie ma nic wspólnego z Zieloną Górą. Poza tym idąc twoją logiką to co ma wspólnego Malczewski z Kołobrzegiem, Zamenhof z Poznaniem czy Pobrzeże z Łodzią. Otóż to że te pociągi muszą gdzieś kończyć trasę. Nawet jeżeli ich miejsce końcowe nie ma nic wspólnego z jego nazwą. Jeżeli Lech przejeżdża przez Poznań to jest wystarczające.
I powiem na koniec, nie przeinaczaj moich słów bo ja nigdzie nie wspomniałem że dobrym pomysłem jest nazwanie pociągu Poznań - Jelenia Góra Biebrzą. Czytaj ze zrozumieniem moje wypowiedzi

Gościu... sam "się ogarnij". Nie masz logicznych argumentów i się denerwujesz. Z logicznego i praktycznego punktu nazwa pociągu powinna się odnosić i odzwierciedlać region z którego pociąg wyjeżdża lub kończy bieg. W swojej poprzedniej wypowiedzi celowo podałem absurdalne nazwy w stosunku do ich relacji, ale widzę że i tego nie zrozumiałeś. A odnośnie "Lech-a", to sprawa jest bardziej złożona. Otóż jeżeli spojrzymy na to historycznie, to ma swój związek z regionem poznańskim, a nie zielonogórskim. Jeśli spojrzymy na to współcześnie, to powstaje pytanie, czy aby pociąg o tej nazwie nie był reklamą dla pewnego napoju alkoholowego o niestety, ale podłej jakości. Czy ktoś za to bierze pieniądze. Tak więc jeśli musi już być to "Lech", to niech on sobie będzie i jeździ w dowolnej relacji, ale z Poznania. A najlepiej do Gdańska (Gdyni). Zielona Góra oraz Gorzów (województwo lubuskie) nie mają żadnych związków historycznych czy też geograficznych z jakimś tam Lech-em.
P.S. Zjedz snickersa

[ Dodano: 26-04-2021, 22:33 ]
Noema napisał/a:
Wtrącę się do waszej dyskusji. Nazwa pociągu to sprawa drugorzędna. Oczywiście powinno mieć to jakiś sens, ale z punktu widzenia przeciętnego pasażera jest to najmniej istotne.

Kiedyś jeździł posp. „Wrocławianin” relacji Zgorzelec - Warszawa i nikomu to nie przeszkadzało. No, może za wyjątkiem betonu PR Wrocław, który robił wszystko co w jego mocy, żeby ten pociąg uwalić.

Był też posp. „Ślązak” relacji Zgorzelec - Przemyśl (jako łącznik „Ślązaka” do/z Zielonej Góry). No i tutaj mieliśmy ostrą jazdę ze strony zielonogórskiego mikolstwa (andi1974, pamiętasz?), które darło japę, że Zgorzelec zabrał im legendarnego „Ślązaka”. Ujadania na forum było zatrzęsienie... Już wtedy utwierdziłam się w przekonaniu, że mikolstwo to stan umysłu i od tamtej pory nie podejmuję z mikolami żadnej polemiki.

Noema, dla wyjaśnienia: "ŚLĄZAK" od lat 70-tych przez ponad kolejne 3 dekady jeździł do i z Zielonej Góry. Był swoistą marką. Przepraszam, że na chwilę odbiegnę od tematu, ale podam podobną kwestię na przykładzie linii autobusowej. Również od lat 70-tych XX w., jeszcze do niedawna, mniej więcej jakoś do 2015-2019 roku kursował autobus pospieszny rel. Zielona Góra - Kudowa Zdrój przez Głogów, Polkowice, Lubin, Legnicę, Strzegom, Wałbrzych, Nową Rudę, Kłodzko, Polanicę Zdrój, Duszniki Zdrój i Lewin Kłodzki. Z Zielonej Góry wyjeżdżał z reguły w 50% obłożeniem, od Głogowa do Kłodzka było 100% i więcej. Obecnie kurs jest zlikwidowany. Dlaczego? Bo zaczęto wprowadzać zmiany w rozkładzie jazdy, bawić się i przestawiać godziny odjazdów z miejscowości pośrednich. Ceny za bilety też zrobiły swoje. Nieustanne eksperymentowanie spowodowało to, że ktoś nie zdążył w jakiejś miejscowości się przesiąść na inne połączenie, lub dojeżdżając na przesiadkę, "Kudowa" odjeżdżała parę minut wcześniej. To samo dzieje się od lat na kolei. Eksperymentowanie i zabawy z rozkładem jazdy, godzinami odjazdów / przyjazdów, nazw pociągów. Jak wycięto "ŚLĄZAKA" po ponad 30 latach kursowania z Zielonej Góry pojawiały się z każdym nowym rozkładem jazdy nowe nazwy. Raz Sztygar, potem Mehoffer, następnie Matejko, [po czym likwidacja "Matejki". Ja już przestałem nadążać za tymi zmianami. Zaczynam mieć obawy, czy wsiadając w Krakowie do Mehoffera dojadę tam, gdzie chcę.... Osobna kwestia to ceny biletów. Nie wiem, jakie jest Twoje zdanie, ale w moim odczuciu, to cena na przejazd powinna być na tyle atrakcyjna, aby 3 osobom nie opłaciło się jechać samochodem. I prosty przykład: Przejazd w rel. Zielona Góra Główna - Wrocław Główny to około 40 zł pociągiem IC. Moją Skodą Octavią (benzyna), jadąc zgodnie z przepisami prd od siebie z domu w Zielonej Górze do centrum Wrocławia zużywam zaledwie 7 litrów Pb 95 (sprawdzone nie raz). 7 litrów x 5,30 = 37,10 zł. Wnioski nasuwają się same. Reasumując: nieustanne "mieszanie i zabawa" relacjami pociągów, ich nazwami, godzinami kursowania, zrywaniu skomunikowań połączeń z pewnością nie zapełnią pociągów. Osobna kwestia to regularność kursowania, odpowiedni takt. Inaczej pasażer wybierze sobie dokładnie inny środek transportu. A ja na prawdę chciałbym mieć tylko tyle, żeby być spokojnym, że w relacji od "A" do "B" w ciągu dnia jadą pociągi "a", "b", "c", "d", "e" i "f" w takcie np. co 4 godziny 15 minut po pełnej godzinie (+/- 5 minut) = wiadomo, jakieś drobne korekty, prace torowe itp. Ale w pamięci pozostaje pewna świadomość o stabilności połączeń. Czy to aż takie wielkie życzenie i coś niemożliwego?
Atoman - 27-04-2021, 13:20
Temat postu:
Tyle krzyku o nazwy pociągów? Bądźmy poważni...
Już "Aurora" też powodowała szum, tylko szkoda, że wśród tych, którzy chyba nigdy nie byli na kole podbiegunowym.
O wiele bardziej istotny jest takt i to on powinien być zapewniony na trasie czy to z Zielonej Góry do Wrocławia, czy na innych. Akurat Nadodrzanka to nie jakaś byle jaka linia, tylko jedna z najszybszych magistral (i to najszybszych zarówno prędkościowo, jak i w tempie jej przyśpieszenia z ruiny jeszcze kilka lat temu do porządnej linii). Sprawa z Zieloną Górą i Wrocławiem jest prosta: Dwa IC rano w odstępie 2 godzin, około 06:00 i o 10:00 (około 08:00 możliwe, że kiedyś wejdzie Berlin - Wrocław), później Wawel, następnie co 2 godziny między 15:00, a 21:00, z czego ostatni to NJ. A kierunki? Pewnie Przemyśl, Lublin, Kraków, może koniec we Wrocławiu, aby zrobić na jednym składzie. Proszę mi uwierzyć, że planiści naprawdę robią wszystko, aby właśnie uniknąć takiego myślenia, że "kolej jest złośliwa, to wsiądę sobie w swoje autko i pojadę gdzieś komuś generować spaliny". Natomiast warunki są takie, jakie są, a pieniądza na dotację nigdy za wiele. Inwestycje również, choć te akurat na Nadodrzance ogólnie już się zrobiły (poza Brzegiem Dolnym). Do tego ograniczenia taborowe i różne związane z obiegami składów i nie tylko składów. Najpierw trzeba rozpoznać warunki, potem dopiero mieć oczekiwania, a nie od razu zaczynać z pretensjami, bo nie ma czegoś, co w danej chwili nie może być z jednego, drugiego, trzeciego powodu. Po zapoznaniu się z uwarunkowaniami można bez problemu przesłać propozycję projektu choćby do MI lub PKP IC, ale musi to być odpowiednio uargumentowane, a nie "ja chcę tu, bo tak jeżdżę".

A co do Lecha, to jak się uzna, że potoki czy to Zielonej Góry do Warszawy, czy tylko do Poznania są na tyle wyraźne, że EIC ma sens, to będzie Lech i to nie powinno nikogo razić. Pretensje mogą się najwyżej skończyć na wsadzeniu kija w mrowisko i całkowitej likwidacji nazw. Dla większości pasażerów i tak nie miałoby to żadnego znaczenia.
myszka - 27-04-2021, 18:38
Temat postu:
Nareszcie jakiś konkretny post na temat rj 2021/22. Dzięki Atoman i czekamy na więcej.
Auderman - 27-04-2021, 19:28
Temat postu:
andi1974

Ech myślałem że już sprawa skończona i myślałem czy nie odpowiadać ale trzeba wyjaśnić temat do końca. Także jedziemy, chwyćcie się czegoś bo będzie jazda.

Na początku trochę historii

Lech to tzw. Legendarny przywódca Państwa Polan, które przyjmuje się że sięgało rzeki Obry lub Odry jednak nie jest to pewne gdyż nie da się tego sprawdzić. W każdym razie w związku z tym to z Lechem można nawet identyfikować rejony Sulechowa. A to już jest kawałek do Zielonej Góry i to by było dziwne gdyby ekspres kończył w Sulechowie, dlaczego dziwnie to powiem później. A co do związków to po pierwsze uznaje się że on ma związek z Gnieznem a przez Gniezno nie przejeżdża. Czyli co kolejny raz intercity zakłamuje rzeczywistość? W ogóle pisząc
Cytat:
jakimś tam Lech-em.
Udowadniasz swoją niekompetencję w tym temacie i jedyny argument to taki że "Kiedyś tak było, teraz też ma tak być" Początkowo zastanawiałem się co oznacza w twoim nicku 1974 bo takimi tekstami nie pokazujesz że to rok urodzenia.

Dobrze, przejdźmy do drugiego tematu czyli do relacji

Ciągle wykłócasz się o Ślązaka, że on powinien do Zielonej Góry jeździć a nie do Poznania. Otóż świat jest nieco bardziej skomplikowany niż jedynie zdanie Mikola. Relacji pociągu Zielona Góra - Południe nie będzie gdyż jak wcześniej wspomniał Atoman, chodzi głównie o takt oraz ja dopowiem coś o relacji. Zieloną Górę zamieszkuje nieco ponad 130 tysięcy mieszkańców. Dałoby to pewien potok podróżnych jednak 2 godziny drogi na północ jest Szczecin, zamieszkiwany przez ponad 400 tysięcy mieszkańców co zapewniłoby większy potok podróżnych jadących na południe i jeszcze 45 tysięcy mieszkańców zamieszkujących pomniejsze postoje na tej możliwej trasie. Gorzów Wielkopolski oczywiście pominąłem. Jednak wróćmy do obecnej trasy Ślązaka. Otóż po jego obecnej trasie Poznań-Wrocław mieszka ponad 600 tysięcy mieszkańców. Jak jeszcze doliczymy fakt że Poznań jest stacją bardziej węzłową i ogólnie ważniejszą dodając liczbę mieszkańców, którzy by mogli dojechać na ten pociąg to liczba będzie większa od miliona. Odcinek Zielona Góra - Wrocław zamieszkuje około 400 tysięcy mieszkańców z czego połowa dzieli się pomiędzy Zieloną Górę i Legnicę, która to z kolei jest miastem typowo "sypialnianym" dla Wrocławia czyli mimo rozmiaru nie potrzebuje aż takiej ilości pociągów dalekobieżnych. Tak samo jak z
Cytat:
lech-em
jeżeli opłaca się tym samym pociągiem objąć 130-tysięczne miasto to nazwa nie powinna być przeciwwskazaniem

Na koniec o nazwach

Jak już wspomniała Noema to nazwa pociągu jest parametrem n-rzędnym. Dla 90% podróżnych nie ma żadnego znaczenia. Bardziej ma reprezentować ikoniczność danego połączenia. Niby się mówi w środowiskach kolejowych o pociągach po nazwach ale w normalnym szarym świecie nazwa nie ma większego znaczenia. Niby ludzie się gubią przez ciągłe zmiany a jest wręcz przeciwnie. Rotacja nazw dla ludzi, którzy patrzą na nazwy to jest oznaka świeżości, sam intercity tak to stosuje. Dla pokazania świeżości. No ja na przykład nie ukrywałem widząc po raz kolejny Malczewskiego o tym samym numerze lekkiego znudzenia, czy też jakiś innych pociągów.

A na koniec wspomnę jeszcze o zbieżności nazw
Zamiast odgrzewać jakieś stare kotlety, które w przyszłym rozkładzie nawet nie są planowane może trochę pogadamy o współczesnych nazwach pociągów? Na początek Matejko i Mehoffer. Otóż obaj malarze mieszkali przez całe życie w Krakowie. Dlaczego w takim razie oba pociągi jadą do Przemyśla lub o zgrozo do Szczecina skoro ani jedno ani drugie miasto nie ma nic wspólnego z tymi malarzami? Za mało argumentów? Jedziemy dalej. Noteć ma niewiele wspólnego z Piłą bo przez Piłę przepływa Gwda. Noteć przepływa przez Bydgoszcz i logiczne przecież że w Bydgoszczy powinien kończyć bieg. IC Górski? Ani z Rzeszowem ani z Szczecinem nie ma żadnego związku więc dlaczego tak jeździ? Chrobry panował w Gnieźnie, więc dlaczego jeździ Warszawa - Szczecin jeszcze z pominięciem Gniezna? Tu odpowiem, bo miał związek z Poznaniem. Mieszko, ani Gdynia ani Wrocław nie mają związku z Mieszkiem, Piast Gdynia - Kraków tym bardziej. Artus nie ma związku ani z Gdynią ani z Przemyślem, Heweliusz to samo.

Także na koniec myślę że to ostatecznie zamknie temat nazywania pociągów i kierowania ich konkretnymi trasami.

Pozdrawiam
Victoria - 27-04-2021, 19:35
Temat postu:
Dziwne konsultacje rozkładowe Kolei Śląskich

Koleje Śląskie ogłosiły konsultacje rocznego rozkładu jazdy 2021/2022. Pasażerowie są skonfundowani, bo przewoźnik złożył już projekt rozkładu do PKP PLK, więc trudno spodziewać się dużych zmian. Nie bardzo też wiedzą, co konsultować, bo projekt jest tajny.

Więcej:
https://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/dziwne-konsultacje-rozkladowe-kolei-slaskich-102198.html
falipso - 27-04-2021, 21:17
Temat postu:
Audi1974
Trochę przesadzasz z tym tematem, ja też myślałem, ze już zakończona sprawa, jednak dalej dyskutujesz o nazw pociągów i innej trasy z przeszłości np. TLK BIEBRZA Wrocław Główny - Kraków Główny, widać, że Ci przeszkadza to twój problem, a nie nasze. Mówiąc szczerze, nie chcę o tym słyszeć. Więc Auderman miał rację. Zamknijmy ten temat i zacznijmy rozmawiać o RJ 2021/22 i koniec kropki.

Atoman
Nareszcie pierwszy post w tym forum RJ 2021/22. Brawo dla Ciebie! Smile
Widać ze w 2022 roku Konopnicka już nie jedzie z i do Zielonej Góry. Czy na to wygląda ze o 6 wystartuje IC Ślązak do Przemyśla po starych latach? Potem w kolejności pewnie w Zielonym Górze o 8 pewnie Mehoffer do Przemyśla, o 10 IC Wawel do Krakowa, późniejsze o 14 pewnie IC Wyczółkowski do Lublina, o 17 Chełmoński do Krakowa, o 19 Swarożyc do Wrocławia. Na koniec EN NIGHTJET, tak?
Miecio - 04-05-2021, 10:41
Temat postu:
Mimo że mieszkam rzut beretem od ZG to jak czytam posty na temat tego miasta do śmiech mnie bierze. Co niektórzy z tego miasta metropolię chcą zrobić. Według nich wszędzie powinny być połączenia IC w takcie godzinnym. Na Poznań, Szczecin czy Wrocław. Te miasto nie generuje wielkich potoków pasażerskich i niech się ludzie cieszą że te miasto leży na trasie Nadodrzanki i ma przyzwoity rozkład o jakim niektóre miasta mogą pomarzyć.
calsberg - 04-05-2021, 12:51
Temat postu:
Póki co ma...gdy się skończy... remont 351 akcenty zostaną inaczej rozłożone, ciut ZG straci. Obecnie można narzekać tylko na ZKA ZG -Zbąszynek.
Krzychu_36 - 05-05-2021, 10:01
Temat postu:
Nareszcie bedzie mozna jezdzic. Nie ukrywam ze bylem przeciwnikiem Darta nocnego gdyz jezdzilem z Wawy do Szklarskiej .....

https://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/koniec-nocnych-pociagow-zestawionych-z-ezt-ic-karkonosze-z-lokomotywa-i-wagonami-102311.html
Atoman - 05-05-2021, 13:00
Temat postu:
Jako, że zalety i wady równoważyły się, podjęta została taka, a nie inna decyzja. Co prawda bezpieczeństwo rzeczywiście było zapewnione, a także dobrze dograny został obieg, ale rzeczywiście mało kto jeździł. Czy po przejściu na skład wagonowy będzie lepiej? Szczerze wątpię. Jakąś tam szansą jest obsługa wielu różnych potoków jednocześnie, choćby prowadzenie wagonów do Gdyni, bądź ewentualne wydłużenie dalej niż do Warszawy i Białegostoku i obsługa Mazur, Suwalszczyzny, czy nawet Lubelszczyzny. Na potoki z Wałbrzycha i Jeleniej Góry do Warszawy oraz vice versa spokojnie wystarczy porządny poranny IC na Darcie + np. IC Asnyk na tygodniu i IC Śnieżka w sobotę i niedzielę za niego.
Adrian M. - 05-05-2021, 15:47
Temat postu:
Atoman, zapomniałeś o jeszcze jednym minusie. Jadąc ze Szklarskiej na samym Dolnym Śląsku masz trzy zmiany kierunku jazdy. Czas postoju na oblot loka jest znacznie dłuższy niż dla EZT. W tej sytuacji lepszym rozwiązaniem by było żeby Karkonosze jechały przez Wałbrzych wraz z grupą wagonów z Rozewia do Gdyni, a przez Legnicę albo osobny skład relacji Zgorzelec - Warszawa przez Częstochowę lub grupa wagonów ze Zgorzelca łączona we Wrocławiu. Natomiast do obsługi Lubania i Gryfowa można by uruchomić dzienne połączenie Warszawa - Jelenia Góra na Darcie.
Szeklan - 05-05-2021, 20:15
Temat postu:
Kiedy można się spodziewać jakiegoś roboczego rozkładu rocznego dla PKP IC? Najbardziej interesuje mnie kwestia pociągów przez Gorlice, Biecz i Zagórz.
Atoman - 06-05-2021, 05:42
Temat postu:
Adrian M. napisał/a:
Atoman, zapomniałeś o jeszcze jednym minusie. Jadąc ze Szklarskiej na samym Dolnym Śląsku masz trzy zmiany kierunku jazdy. Czas postoju na oblot loka jest znacznie dłuższy niż dla EZT. W tej sytuacji lepszym rozwiązaniem by było żeby Karkonosze jechały przez Wałbrzych wraz z grupą wagonów z Rozewia do Gdyni, a przez Legnicę albo osobny skład relacji Zgorzelec - Warszawa przez Częstochowę lub grupa wagonów ze Zgorzelca łączona we Wrocławiu. Natomiast do obsługi Lubania i Gryfowa można by uruchomić dzienne połączenie Warszawa - Jelenia Góra na Darcie.

Stąd właśnie IC Karkonosze były puszczone przez Węgliniec, aby wykorzystać do maksimum ich obecność na EZT. Natomiast łączenia Rozewia z Karkonoszami, mimo wszystko, prawdopodobnie i tak nie będzie z racji tego, że Rozewie będzie jechało jakieś dwie godziny wcześniej. O jakimś dodatkowym nocnym Zgorzelec - Warszawa to nawet nie ma co mówić. Mógłby być to tylko Dart na tę chwilę, a, jak wiemy, Dart jest "zły". Co innego w dalszej perspektywie, np. nocny Lipsk o którym MI też myśli, ale to też oczywiście dopiero po 2026 roku. Ogólnie nowe Karkonosze w porównaniu do IC na Darcie będą pod wieloma względami biedniejsze, ale przecież "znawcy" sami tak bardzo naciskali na PKP IC i MI na zmiany.
Pirat - 06-05-2021, 08:45
Temat postu:
Projekt RJ 2021/2022 dla Dolnego Śląska (pociągi KD i PR):

http://infokolej.pl/docs/kd/rj2022.pdf
Auderman - 06-05-2021, 11:35
Temat postu:
Kamieńczyk jako MPE? Ciekawe. Czyżby wznawiali połączenia interregio?
skubi - 06-05-2021, 12:56
Temat postu:
IC Karkonosze pojedzie przez CMK : Opoczno,Włoszczowa,Katowice,Opole,Wrocław,Wałbrzych

[ Dodano: 06-05-2021, 12:57 ]
Auderman napisał/a:
Kamieńczyk jako MPE? Ciekawe. Czyżby wznawiali połączenia interregio?


Tak , wg.projektu w stronę Szklarskiej ma być Regioekspresem Smile
krzychu12231 - 06-05-2021, 16:24
Temat postu:
Obecnie Kamieńczyk także jeździ jako MPE.
WRmnouz - 06-05-2021, 16:33
Temat postu:
Z i do Lublina przydałby się pociąg EIC, najlepiej o numerze 25xx/52xx (Lublin - Gdynia/Gdynia - Lublin)
Auderman - 06-05-2021, 17:01
Temat postu:
krzychu12231 napisał/a:
Obecnie Kamieńczyk także jeździ jako MPE.

Tak tylko że teraz zatrzymuje się na wszystkich stacjach i jeździ jako regio. Od przyszłego ma mieć ograniczone postoje
obiezykraj - 06-05-2021, 21:03
Temat postu:
Tylko dlaczego KARKONOSZE przez Opoczno, a nie przez Kielce czy Częstochowę?
Ja już bym tego Darta zostawił tak jak jest, Ma obieg z Orzeszkową.
Wystarczyłoby uruchomić codzienne ROZEWIE do Gdyni, gdzie byłaby grupa wagonów do Wwy (np. sypialny, jedynka, dwójka, dwójka) przełączana, jak było kiedyś do UZNAMA.
wamp - 06-05-2021, 22:31
Temat postu:
obiezykraj napisał/a:
Tylko dlaczego KARKONOSZE przez Opoczno, a nie przez Kielce czy Częstochowę?
Ja już bym tego Darta zostawił tak jak jest, Ma obieg z Orzeszkową.
Wystarczyłoby uruchomić codzienne ROZEWIE do Gdyni, gdzie byłaby grupa wagonów do Wwy (np. sypialny, jedynka, dwójka, dwójka) przełączana, jak było kiedyś do UZNAMA.


Może żeby szybciej szło dojechać do Katowic z Białegostoku?
krzychu12231 - 06-05-2021, 22:38
Temat postu:
Auderman napisał/a:
krzychu12231 napisał/a:
Obecnie Kamieńczyk także jeździ jako MPE.

Tak tylko że teraz zatrzymuje się na wszystkich stacjach i jeździ jako regio. Od przyszłego ma mieć ograniczone postoje


Obecnie też ma ograniczone postoje. Ale fakt że wg projektu będą one jeszcze bardziej okrojone.
KolejowaMława - 06-05-2021, 22:44
Temat postu:
Mogę prosić o wersję roboczą rozkładu dla stacji Mława (ew. Mława Miasto).
WRmnouz - 07-05-2021, 06:35
Temat postu:
krzychu12231 napisał/a:
Obecnie Kamieńczyk także jeździ jako MPE.
EP07P i wagony na Kamieńczyku są?
CzekoladaBanan - 07-05-2021, 07:21
Temat postu:
Usuwają Wilczkę z rozkładu jazdy Poznań - Miedzylesie - Poznań i skracają w tygodniu na Rawicz - Miedzylesie i w weekend Wrocław - Miedzylesie. I dalej dziura od 11-13-15 na trasie Kamieniec - Wrocław. Oraz usunięcie pociągu Wrocław - Ziębice - Wrocław PR o 11. No i oczywiście nie ma codziennych połączeń Nysa - Kamieniec - Nysa. Oraz serio pospieszny do Świdnicy? Bez postoju na Bielanach Wrocławskich?
falipso - 07-05-2021, 09:54
Temat postu:
Ktoś ma informację, jakie pociągi PKP Intercity jeżdżą w rozkładzie jazdy 2021/22 na odcinku Poznań Główny - Szczecin Główny - (Świnoujście) lub na stacji Szczecin Główny?

Dziękuje Smile
Noema - 07-05-2021, 10:39
Temat postu:
obiezykraj napisał/a:
Tylko dlaczego KARKONOSZE przez Opoczno, a nie przez Kielce czy Częstochowę?
Ja już bym tego Darta zostawił tak jak jest, Ma obieg z Orzeszkową.
Wystarczyłoby uruchomić codzienne ROZEWIE do Gdyni, gdzie byłaby grupa wagonów do Wwy (np. sypialny, jedynka, dwójka, dwójka) przełączana, jak było kiedyś do UZNAMA.

Pełna zgoda. Dobrze jest jak jest. Jedni mikole chcą, by pociąg wrócił na trasę przez Wałbrzych, inni mikole chcą wagonów zamiast EZT. I jeszcze posłowie się wpierdzielają, bo chcą do Sejmu wozić tyłki za darmo w wagonach sypialnych. Gmeranie przy „Karkonoszach” źle się skończy. Każdy ciągnie do siebie i beton PKP IC w końcu pogodzi wszystkich likwidując to połączenie, albo robiąc z tego parodię pociągu jakiej jeszcze nie było. Obym nie była złym prorokiem...
wamp - 07-05-2021, 12:33
Temat postu:
Nie zgodziłbym sie z Tobą w tej kwestii. Czy mikole ujeżdzają tę trase by zapewnić jej rentowność? Karkonosze raczej miałyby służyć pasażerom. A oni EZT w nocy nie chcą.Tam trzeba posłużyć się badaniami frekwencji od Warszawy do Wrocławia. Jeżeli nie jest zadowalająca to po co ten pociąg ma jeździć po obecnej trasie. Jadąc przez CMK stworzy się dobre połączenie, szybkie do Katowic, dodatkowo na wagonach co będzie sporo wygodniejsze dla podróży nocnych. Z Katowic powstanie szybki tunel do Wrocławia. Najlepiej by było gdyby Karkonosze zaczynały z północnego Podlasia/ z Ełku co dodatkowo wzmocniłoby frewkencję.
Noema - 07-05-2021, 15:26
Temat postu:
wamp, pociągi nie są dla mikoli, tylko dla normalnych ludzi. A przeciętny pasażer jest zadowolony z nocnych Dartów. Przykładowo moi rodzice, którzy kiedyś jechali tym pociągiem i byli zachwyceni. W nocnym pociągu priorytetem jest poczucie bezpieczeństwa. W Darcie nikt podejrzany nie wtryni się nam do przedziału, ani nie rozpyli gazu usypiającego, żeby okraść pasażerów, co w nocnych pociągach wagonowych było nagminne.

Jeśli chodzi o trasę „Karkonoszy” to obecna trasa przez Łódź jest najbardziej optymalna. Można dyskutować o stacji docelowej: Białystok czy Lublin.

A jeśli chodzi o frekwencję to ta jest całkiem dobra i znacząco lepsza nie będzie. Kto musi pojechać w nocy to pojedzie bez względu na to jaki skład obsługuje połączenie. To tylko mikolstwo marudzi.

http://infokolej.pl/viewtopic.php?p=394461#394461
empek - 07-05-2021, 20:41
Temat postu:
Noema napisał/a:
Gmeranie przy „Karkonoszach” źle się skończy. Każdy ciągnie do siebie i beton PKP IC w końcu pogodzi wszystkich likwidując to połączenie, albo robiąc z tego parodię pociągu jakiej jeszcze nie było. Obym nie była złym prorokiem...

Gmeranie przy "Karkonoszach" rozpoczęło się wraz z wejściem w życie rozkładu jazdy 2015/16. Najpierw zmiana nazwy na "Aurora", następnie kosmiczna trasa przez Poznań z aż godzinnym postojem na tworzenie grup relacyjnych. Dwa lata później powstał jeszcze większy dziwoląg, czyli nocny pociąg obsługiwany Dartem i wężykujący przez Węgliniec. Zakładając, że najnowsze przecieki okażą się prawdą, nastąpi niemalże powrót do koncepcji z RJ 2014/15, czyli Karkonoszy obsługujących GOP. I to było w zasadzie najlepsze rozwiązanie, również czasowe. Gdyby jeszcze powrócono do koncepcji kończenia/rozpoczynania biegu tego pociągu w Lublinie, można mówić o pełni szczęścia (to niepojęte, że Lubelszczyzna nie posiada żadnego całorocznego pociągu nocnego). Do tego zestawienie: 3 zdeklasowane jedynki lub po prostu zmodernizowane dwójki, bezprzedziałówka rowerowa oraz wagon sypialny i w ten sposób dla każdego znajdzie się coś dobrego.
Krzychu_36 - 07-05-2021, 21:28
Temat postu:
Karkonosze na EZT to byl mega dramat. Jezdzilem z Warszawy do Szklarskiej nim pare razy i nigdy wiecej nie pojade! Po zadnej podrozy nocnej nie bylem tak zmeczony jak tym dramatem, nigdy nie slyszalem od pasazerow zadnej pozytywnej opini na temat tego skladu. Wole jezdzic karpatami w Tatry, przynajmniej mozna sie przespac normalnie!
wamp - 07-05-2021, 21:50
Temat postu:
Noema napisał/a:
wamp, pociągi nie są dla mikoli, tylko dla normalnych ludzi. A przeciętny pasażer jest zadowolony z nocnych Dartów. Przykładowo moi rodzice, którzy kiedyś jechali tym pociągiem i byli zachwyceni. W nocnym pociągu priorytetem jest poczucie bezpieczeństwa. W Darcie nikt podejrzany nie wtryni się nam do przedziału, ani nie rozpyli gazu usypiającego, żeby okraść pasażerów, co w nocnych pociągach wagonowych było nagminne.

Jeśli chodzi o trasę „Karkonoszy” to obecna trasa przez Łódź jest najbardziej optymalna. Można dyskutować o stacji docelowej: Białystok czy Lublin.

A jeśli chodzi o frekwencję to ta jest całkiem dobra i znacząco lepsza nie będzie. Kto musi pojechać w nocy to pojedzie bez względu na to jaki skład obsługuje połączenie. To tylko mikolstwo marudzi.

http://infokolej.pl/viewtopic.php?p=394461#394461

Piszesz o bezpieczeństwie, a jakoś nie słychać by na Rozewiu, Karpatach, Przemyślaninie działy się jakieś niepojęte rzeczy. A dodam, że Rozewie to TLK i kamer tam nie ma!

Bezpieczeństwo zapewniają nowe wagony które da się zamknąc w przedziałach + monitoring.

Ktoś pisał o tym, że Lublin nie miałby żadnego połączenia nocnego. Jak zabierze się Karkonosze to Podlaskie wtedy też zostanie bez zadnego nocnego. Do Lublina można za to przyłączyć grupę wagonów i też byłoby dobrze.

Dowodami anegdotycznymi nie da się prowadzić dyskusji. Moi jechali i nie byli zadowleni z Darta. Mam nadzieję, że rozumiesz słabość konstrukcji.

Jeżeli chodzi o trasę to z samego Białegostoku bardziej mieszkańcy jeżdzą w kierunku Śląska aniżeli Łodzi więc dla Podlasia zawsze lepszy jest dojazd na Śląsk.
Wielkopolanin - 07-05-2021, 23:00
Temat postu:
Jechałem Karkonoszami przed pandemią z Ostrowa Wielkopolskiego do Warszawy. W samym Ostrowie Wielkopolskim wsiadło wtedy 25 osób. Frekwencja jak na nocny pociąg dobra, zainteresowanie duże po drodze. Jedynie w Łodzi trochę trwa zjazd na Fabryczny ale da się przeżyć. Do Warszawy pociąg już był pełen. Też byłem zwolennikiem wagonów na nocnych pociągach ale z tego co stwierdziłem, ludzie czują się pewniej w takim Darcie, do tego to nowszy tabor i przyciąga ludzi którzy nie jeździli od dawna koleją. Siedzenia twarde to fakt, ale lepsze to niż jechać w 8 osób w przedziale, bo wtedy też nie ma komfortu a w zmodernizowanych wagonach siedzenia też nie są miękkie. Twierdzę po opinii znajomych i rodziny. Samo wprowadzenie Dartów na pociągach Wrocław - Łódź - Warszawa, spowodowało bardzo duży przyrost podróżnych, często w Kaliszu już w piątki nie było miejsc siedzących do Warszawy. Do tego pociągi na tej linii trochę przyspieszyły. Widziałem w Warszawie Zachodniej parę razy "Karkonosze", które przyjechało z kierunku Wrocławia, kiedy przetrasowano go przez GOP. Frekwencją nie powalał i krótko po tym przetrasowano go przez Łódź. Do tego Łódź nie ma dobrej oferty z Wrocławiem a są to jedne z największych miast w Polsce, a po drodze do Ostrowa Wielkopolskiego jest dużo miast z których korzysta dużo podróżnych z pociągów PKP Intercity (Pabianice, Zduńska Wola, Sieradz, Kalisz).

Pytanie z innej beczki. Dlaczego nie ma już łącznika do Rozewia do Jeleniej Góry?
obiezykraj - 08-05-2021, 17:43
Temat postu:
Przyjazd w środku nocy do Katowic, na pewno by miał wzięcie dla osób z Białegostoku.

Połączenia muszą być stałe i najlepiej cykliczne, wtedy jest szansa na budowanie popytu.
Jak co kilka lat będziemy zmieniać trasy pociągów, to za przeproszeniem g***o z tego będzie.
Jednym się to połączenie podoba, innym nie. Jeździ kilka lat, to niech dalej tak będzie.
Można się zastanowić dla jakiejś alternatywy z połączeniem wagonowym kombinowanym z ROZEWIEM przez Wałbrzych.
wamp - 08-05-2021, 21:50
Temat postu:
Jeżeli dojechałby do Katowic w okolice godziny 3:30 i później to do przesiadek byłby odpowiedni.
Auderman - 08-05-2021, 22:11
Temat postu:
To nie ma sensu. Idea kolei nocnej jest taka by do najbardziej interesujących miejsc można było dojechać na rano. Nawet mimo przesiadki mało kogo zainteresuje bycie o 3:30 w Katowicach, zwłaszcza że ten pociąg dalej jedzie do Wrocławia a do Krakowa są Karpaty. Bielsko jest zbyt mało atrakcyjnym miejscem do dojazdu nocnego. Przez to np. zniknęła Pogoria
wamp - 08-05-2021, 23:54
Temat postu:
I znowu się nie zgodzę. Katowice byłyby jedynie dobrą opcją. Nadal stacją docelową bylby Wrocław/Jelenia Góra/Szklarska.

Liczymy tu na to, że potoki są z podlasia i Warszawy w kierunku Kato/Wrocławia/Szklarskiej. Powiedziałbym, że prędzej Podlasiaków i Warszawiaków zainteresuje opcja dojazdu nocnego do Katowic niż Łodzi.

Bielsko może być tylko jedną z opcji do których można by chcieć dojechać z Katowic. Ogólnie Bielsku obcina się większość dalekobieżnych połączeń co jest niezrozumiałe. Nigdy nie będzie tam potoków bez połączeń w sensownych godzinach, ale to nie w temacie nocnych połączeń.

2.0 Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group