Pomimo rosnącego bezrobocia w Polsce wśród pracowników tzw. biurowych UTK rzekomo nie może znaleźć odpowiednich osób do zatrudnienia w Departamencie Gospodarki Przestrzennej.
Tylko, że prawda jest zupełnie inna. Zgłasza się sporo kandydatów ale komisja nie jest nimi zainteresowana. Pomimo spełniania wymagań w zakresie doświadczenia kandydaci nie otrzymują propozycji zatrudnienia bo panienki szukają męża a nie pracownika. Kilkanaście rekrutacji od kilku miesięcy i nadal wakaty nieobsadzone.
Nabór odbywa się online. W ten sposób można więcej ludzi selekcjonować. Komisja rekrutacyjna składa się tylko z dziewcząt, które same niewiele potrafią i nie są aż na tyle atrakcyjne merytorycznie ale wymagania wobec kandydatów ogromne. Taka wielość i przewlekłość postępowań to koszt dla podatnika. Pojawia się też pytanie. Czy na pewno jest poszukiwany kandydat do pracy, czy może kandydat na męża.
Jeśli do tej pory nie zatrudniono odpowiedniej ilości osób w nowym departamencie i kierownictwo sobie radzi, to może jest to najlepszy dowód na to że niekoniecznie trzeba zwiększać zatrudnienie. No tak ale słabo to wygląda jeśli na 1 naczelnika przypada 1-2 pracowników mu podlegających.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum