Mam jutro przesiadkę w Poznaniu z regio na tlk. Czy nie będzie problemów ze wstrzymaniem ewentualnie tlk gdyby regio się opóźnił? Mam tylko 5 minut na przejście z jednego składu na drugi.
Od 4 września na stacji Toruń Gł. poc. 55024/55142 z Olsztyna przyjeżdża o godz. 12.42 a poc. 57325 do Poznania ma odjeżdżać o godz. 12.38 Te pociągi zawsze były skomunikowane, jężdżę tym połączeniem mniej więcej raz w tygodniu. Czy jest jeszcze szansa interwencji gdzieś w tej sprawie? Co zrobić To przecież tylko 4 minuty
Czasami to niedopatrzenie planisty a czasami wychodzą takie kwiatki i ciężko coś z nimi zrobić. W jednym rozkładzie zamknięciowym w tym roku w Gliwicach wyszło fatalne kilkuminutowe rozkomunikowanie osobówki z Częstochowy z ostatnim w dobie regio do Wrocławia przez KK i Opole. I nie była to złośliwość PLK ani niedopatrzenie tylko nałożyło się na siebie kilka zamknięć naraz (w tym jedno takie, że z 4 torów zrobił się 1) i wyszedł węzeł gordyjski, którego za chiny nie dało się rozplątać (w sensie tak poprzestawiać te pociągi żeby je skomunikować i żeby wszystko zmieściło się w zamknięciach).
Dałoby się, połączenie bezpośrednie na przykład .....
Skrócenie czasu przejazdu itp. Wszystko się da, tylko w PL jest zawsze problem. To tak jak w Katowicach jest brak krawędzi peronowych a ostatnio przez 30 minut może 2-3 pociągi przejechały, no ale przecież nie da się .....
Witam,
orientuje się ktoś z Was czy jest oficjalny, konkretny przepis ( i gdzie go można znaleźć ) dotyczący skomunikowań pociągów? Chodzi mi głównie o PR oraz skomunikowanie IC ----> PR ( ostatni pociąg w dobie ). Czy decyzja o skomunikowaniu zależy od konduktora/dyspozytora czy jest to jakoś z góry narzucone?
Pozdrawiam
_________________ Fundacja Ratowania Zabytków www.zabytki.org
Idealna przesiadka powinna zająć 2-3 minuty. U nas to nierealne, więc miasta dusi samochodoza.
Kiepsko na przesiadki nadaje się polska kolej. Mało jest linii, na których pociągi jeżdżą na tyle często, by bezstresowo na nich można było planować przesiadki. Bo nawet jeśli okazuje się, że na drugi pociąg nie trzeba długo czekać, to jest ryzyko opóźnienia i tego, że nie zdążymy na przesiadkę.
Czym jest skomunikowanie pociągów? PKP PLK wyjaśniają
Nie każda przesiadka między pociągami oznacza formalne skomunikowanie. Krzysztof Grünke, dyrektor Centrum Zarządzania Ruchem Kolejowym PKP Polskich Linii Kolejowych, wyjaśnił, jakie warunki muszą zostać spełnione, ile czasu przewidziano na zmianę pociągu i kiedy skład powinien poczekać na opóźniony pociąg.
Skomunikowanie to bardziej loteria i szczęście.
I być może "dobra" wola dyspozytora.
W niedzielę jechałem poc. IC "Szkuner" z Wrocławia do Poznania (przyj. 17.29). W Poznaniu miałem wg rozkładu 7 minut na przesiadkę na poc. IC Gedania do Gdyni Gł (dojazd z Poznania 17.36).
"Szkuner" złapał do Poznania właśnie ok 7 minut opóźnienia i przyjechał ok. 17.35. Pomimo zgłaszania drużynie konduktorskiej skomunikowania (nie tylko ja), otrzymaliśmy informację o odmowie skomunikowania (choć inne pociągi, np. do Szczecina czy Warszawa zostały skomunikowane). Biegnąc z peronu na peron zobaczyłem tylko światła odjeżdżającego pociągu do Gdyni.
W rozkładzie PLK widnieje informacja, że "pociąg może czekać do 10 minut na pociąg...".
Jak widać słowo "może' robi tu dużą różnicę. W sumie to już drugi raz w ciągu roku nie zdażyłem na to skomunikowanie. Generalnie planowałem jechać bezpośrednio d Gdyni poc. Baltic expres, ale oczywiście nasze kochane KD zaliczyły ponad 30 minut opóźnienia, a we Wrocławiu IC nie został skomunikowany.
Co ciekawe, tym poc. KD jechała też spora grupa z poc. IC "VIA REGIA", które zdefektował w Legnicy, a pasażerowie mieli kontynuować podróż pociągiem KD. I sporo osób z tego poc. IC zgłaszało również przesiadkę we Wrocławiu na Baltic EX.
A rozbrajający jest komunikat, że podróżni powinni kontynuować podróż następnym pociągiem o godz... w sytuacji, kiedy nie ma już miejscówek.
I tak zamiast być w Gdyni o godz. 20.00 przyjechałem opóźnionym oczywiście Pomorzaninem o godz. 22.30.
Ale co to jest, ważne że pociąg IC Gedania nie złapał 3 minutowego opóźnienia przy wyjeździe z Poznania
jano, Tylko że Gedania ma przyjazd do Gdyni przed 21.
Ale fakt, jest to nagminna praktyka, szczególnie gdy następny pociąg jest za godzinę. Wtedy chcą by ludzie się przesiadali.
Z resztą Gedania to pociąg międzynarodowy, a z tego co wiem to w firmie, w której dyrektorzy leją kierowników po mordzie to bardzo im zależy by te pociągi nie łapały opóźnień.
Tu jeszcze była przesiadka z IC na IC w Poznaniu, więc ewidentnie zła wola. Gorzej jak jest przesiadka między KD czy Regio a IC. W ogóle IC powinno móc sprzedawać bilety w imieniu innych przewoźników, wtedy wiedzieliby dokładnie skąd dokąd jedzie pasażer i co z czym należy skomunikować. Ale ewidentnie skomunikowania, którymi chwali się IC, są słabym elementem systemu transportu.
Cytat mojego postu o rozkładzie 2025/26:
Wg informacji od PLK:
W wyniku nie zgłoszenia przez kierownika pociągu nr 3505 do
dyżurnego ruchu stacji Iława Główna potrzeby skomunikowania z pociągiem nr 90225 relacji
Bydgoszcz Główna – Olsztyn Główny pociąg nr 90225 odjechał do stacji Olsztyn Główny
zgodnie z planem.
Wg informacji od Intercity:
Z uzyskanych informacji wynika, że pracownicy nie odnotowali zgłoszenia dotyczącego
potrzeby skomunikowania z pociągiem R90225 oraz nie przypominają sobie, aby takie zgłoszenie zostało im
przekazane podczas podróży.
Czyli Intercity już totalnie odjechało. Liczą się tylko pociągi, pociągokilometry i inne statystyki. Pasażer jest totalnie na końcu. Czy trzeba brać poświadczenie na piśmie, że się im zgłosiło skomunikowanie?
_________________ Tu stacja Katowice (...), proszę zachować ostrożność przy wjeździe pociągu w peron.
jano, Tylko że Gedania ma przyjazd do Gdyni przed 21.
Gedania tak, ale miałem na myśli przyjazd poc. IC Baltic Expres, który w Gdyni powinien być ok. 20.00 (bo pierwotnie taki miałem plan wyjazdu i bilety).
Co ciekawe, w kasie IC we Wrocławiu usłyszałem, że sprzedaż biletów na kolejne poc. IC (Szkuner i Pomorzanin) została zablokowana (nawet na "stojące"). I abym mógł kontynuować podróż następnym pociągiem to powinienem zgłosić to drużynie konduktorskiej przed wejście do pociągu, aby uzyskać zgodę.
Czyli co, jak się nie zgodzą to mam nie wsiadać? Czyli mam bilet, pociąg nie został skomunikowany, a nie mogę jechać kolejnym pociągiem?
Z drugiej strony jazda kilka godzin bez miejscówki na zatłoczonym korytarzu to słaba przyjemność. Oczywiście po drodze mogą zwalniać się pojedyncze miejsca tylko wtedy nie wiadomo na jak długo są wolne (ewentualnie można sprawdzić stan rezerwacji).
Inna ciekawa sytuacja z tej podróży.
Poc. Pomorzanim złapał ok. 30 minut opóźnienia i pasażerowie nie zdążyli na przesiadki (m.in do Grudziądzaa/Chojnic) na stacji Bydgoszcz. Usłyszeli oni komunikat, że mają kontynuować podróż tym pociągiem do stacji Laskowice Pomorskie i tam będą mieć przesiadkę. Ciekawe tylko jak w Bydgoszczy na ich miejsca przyjdą inni pasażerowie z miejscówkami, wtedy muszą zwolnić im miejsca, ale o tym już nie usłyszą gdzie dalej mają siedzieć.
Przesiadka w Polsce to naprawdę loteria. Jak już nawet IC na IC nie robi dosłownie kilku opóźnienia aby umożliwić przesiadkę.
Czasami jest jeszcze dobra wola konduktora - raz spotkałem się z sytuacją, że zaoferował, że mimo braku zgody na skomunikowanie to przez radio "krzyknie" do obsługi drugiego pociągu aby przytrzymać odjazd...
powinienem zgłosić to drużynie konduktorskiej przed wejście do pociągu, aby uzyskać zgodę.
Czyli co, jak się nie zgodzą to mam nie wsiadać? Czyli mam bilet, pociąg nie został skomunikowany, a nie mogę jechać kolejnym pociągiem?
AFAIK możesz i wynika to bezpośrednio z Prawa Przewozowego, ale szczegółów nie pamiętam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum